USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Treknologia / Sovereign vs Prometeus
 Strona:  ««  1  2 
Autor Wiadomość
Q__
Moderator
#31 - Wysłana: 27 Sier 2008 08:46:56
Odpowiedz 
Biter1

Za chwilę jeszcze odgrzejesz "Galaxy vs. Defiant" coś widzę

(Ale w ocenie kapitanów się zgadzam.)
Biter1
Użytkownik
#32 - Wysłana: 27 Sier 2008 09:47:28
Odpowiedz 
Q__
nie odgrzeje bo Galaxy jest nieocenialny oj grzebałem w starociach i znalazłem temat od samego początku nie na temat. szanowne kontinuum chyba nie ma pretensji
Q__
Moderator
#33 - Wysłana: 27 Sier 2008 09:53:54
Odpowiedz 
Biter1

nie odgrzeje bo Galaxy jest nieocenialny

Nie no, to rozumiem,. Galaxy to skarb i dobro narodowe UFP.
Hazral
Użytkownik
#34 - Wysłana: 27 Sier 2008 10:01:47
Odpowiedz 
Za chwilę jeszcze odgrzejesz "Galaxy vs. Defiant" coś widzę
Wątpię Dawka fanatyzmu się już chyba wyczerpała....
Stawiam że Sovek jednak by przegrał w większej liczbie potyczek. Prometeus to już typowy okręt wojenny, z najnowocześniejszymi bajerami jakie fedki wymyśliły. Sovering to nadal eksplorer z tym że funkcje militarne ma wysunięte na pierwszym miejscu.
Dlaczego stawiam na Prometeusa? Po pierwsze zwrotność! Prometeus nie miałby większych problemów z flankowaniem i ustawieniem się w pozycji do prowadzenia ognia wyrzutniami torped (gdy Prometeus jest złączony). Sovering miał by już nieco gorzej, a co dopiero po zastosowaniu MVAM! Choć może to nie zostało poparte kanonicznością w tym trybie prometeus też może prowadzić ogień torpedowy...
A co do jakoby większej siły ognia Soveringa. IMHO jego reaktor będzie słabszy od 3 reaktorów prometeusa (Reaktor górnej sekcji to zdaje się Defiantowy po przeróbkach, a reaktor główny 2 dolnych sekcji ma 2 komory spalania i rozdziela się podczas separacji statku). Sovering przez większość czasu będzie mógł prowadzić ogień fazerowy. Który napotka najnowsze systemy obronne federacji czyli tarcze regeneratywne. Sądze że to nieco za mało. W porównaniu do tego że Soverina oberwie salwa torpedową z 3 sekcji, i będzie pod skoncentrowanym ostrzałem fazerowym.
Wprawdzie całkiem mozliwe że jadna bądz dwie sekcje Prometeusa po rozłączenu zostaną uszkodzone lub zniszczone. Ale Sovek IMHO nie przetrwa takiej nawały ognia....
Biter1
Użytkownik
#35 - Wysłana: 27 Sier 2008 10:04:22
Odpowiedz 
Dawka fanatyzmu się już chyba wyczerpała....
nie znasz w ułamku mojego fanatyzmu, a tym bardziej szaleństwa gdy dopiecze mi nuda a nuda mi dopieka.
Hazral
Użytkownik
#36 - Wysłana: 27 Sier 2008 10:10:19
Odpowiedz 
nie znasz w ułamku mojego fanatyzmu, a tym bardziej szaleństwa gdy dopiecze mi nuda a nuda mi dopieka.
Znaczy chcesz stanąć do fanatycznej obrony Sovka?
Biter1
Użytkownik
#37 - Wysłana: 27 Sier 2008 10:22:56
Odpowiedz 
Znaczy chcesz stanąć do fanatycznej obrony Sovka?
nie przesadzajmy. raczej chodzi mi o stanięcie do fanatycznych dysput na tematy które mnie wciągnął. czy sovek? hm może niekoniecznie, ale coś by się znalazło
Sh1eldeR
Użytkownik
#38 - Wysłana: 27 Sier 2008 10:24:32
Odpowiedz 
Co do 'odgrzewania topicow' to czesto sie na to marudzi, ale z drugiej strony, gdyby ktos zalozyl o tym nowy topic, to tez by bylo niedobrze. A przeciez nie kazdy jest na forum od zawsze i nawet po przeczytaniu tematu w archiwum moga go najsc jakies dobre/ciekawe argumenty...

Jesli chodzi o samo starcie, to rowniez sporo by zalezalo od mocy rdzeni na obu okretach. W Prometheusu zawsze mnie to zastanawialo: czy sumaryczna moc 3 rdzeni po rozlaczeniu jest rowna mocy 1 duzego przed rozlaczeniem?

Przez dlugi czas sugerowano nam (poprzez filmy i seriale), ze im dluzszy rdzen warp, tym lepiej. Ale ja to rozumiem tak, ze nie liniowo lepiej, tylko 'bardziej lepiej' . Tzn. jesli rdzen 2x dluzszy mialby taka sama moc co 2 rdzenie o polowe krotsze, to by oznaczalo, ze dlugosc w zasadzie nie ma specjalnego znaczenia i nie jest zadnym bajerem. Po prostu 2x dluzszy = 2x wiekszy = 2x mocniejszy.

Potem jednak widzielismy Defianta z jego mini-rdzeniem i rzekomo duza moca (co widac po sile ognia i moze nawet oslonach). I to przeczylo teorii, ze dlugosc rdzenia warp jest bardzo istotna.

No i mamy Prometheusa. 3 rdzenie podczas MVAM sa stosunkowo krotkie. Ale czy okretowi spada wtedy sumaryczna moc? To mogloby byc glupie, aczkolwiek... niekoniecznie.

Na okrecie sa przeciez kondensatory i akumulatory (zapewne zupelnie rozne od tych dzisiejszych w sposobie dzialania). Tak przynajmniej bylo w bodaj wszystkich grach ST, w jakie gralem -- nie wiem co na to kanon. Jesli okrety maja tego typu magazyny energii, Prometheus moglby po rozlaczeniu korzystac z nich, przez jakis czas (do wyczerpania) wspomagajac nimi rdzenie na poszczegolnych sekcjach.

Wtedy Promek moglby przez krotki okres czasu zachowac bardzo duzy power output. Moze w bardzo dlugich bitwach by to nie dzialalo, tj. moc by spadla do zwyklej mocy 3 rdzeni, ale byc moze MVAM sluzy wlasnie do takich szybkich starc. Tak przynajmniej widzielismy w VOY: Message in a Bottle.

Mysle jednak, ze to by na Sovereigna nie wystarczylo. E-E walczyl ze Scimitarem dlugo i brutalnie, zuzywajac cale pokladowe zapasy mocy (zostalo im pare strzalow z fazerow -- swoja droga jest to jakies posrednie kanoniczne potwierdzenie tych 'akumulatorow'). A Sovek to znacznie wiekszy okret niz Prometheus, jednoczesnie wykorzystujacy podobne technologie.

Z tego wnioskuje, ze Promek w walce z Sovkiem tez by mogl zuzyc swoje zapasy energii. Jesli faktycznie 1 duzy rdzen warp jest lepszy niz 3 male i jesli Promek faktycznie wspomaga sie takimi zapasami i jest przystosowany do krotkich starc, to w takim wypadku bylby na gorszej pozycji niz Sovereign. [to bardzo duzo 'jesli' ].

Sam MVAM ma swoje plusy i minusy. Moim zdaniem oslabia on wytrzymalosc okretu. Latwiej jest zniszczyc 1/3 Prometheusa, niz calego (polaczonego). Po prostu te skladowe czesci musza byc slabsze oslony i nie moga wytrzymac tyle trafien co duzy okret zbudowany wg tej samej technologii. Dlatego na miejscu kapitana Sovereigna skoncentrowalbym ogien na jednej czesci. Po jej zniszczeniu, moc i sila ognia oponentow spadlyby bezpowrotnie o ok. 33%.

Z drugiej strony, bedac kapitanem Prometheusa, manewrowalbym tak (wykorzystujac przewage zwrotnosci MVAM), by ktoras z czesci ostrzeliwala najbardziej oslabiony fragment oslon Sovereigna. Juz by nie bylo tak, jak w NEM, gdzie Picard rozkazywal rotacje okrety wdluz dlugiej osi tak, by wystawiac sie do wroga raz gora, raz dolem (standardowy manewr pozwalajacy tarczom odpoczac). Uskutecznianie takiego manewru w walce z trzema doskonale zgranymi, zwrotniejszymi przeciwnikami nie mogloby sie udac.

Walka z pewnoscia bylaby bardzo zacieta i efektowna. Troche za malo wiemy o Prometheusu (choc i tak sporo jak na 1 odcinek), by moc z duzym prawdopodobienstwem wylonic zwyciezce.

Mowilem np. o tym, ze MVAM sugeruje raczej krotsze, intensywne walki (bo zywotnosc poszczegolnych czesci jest mniejsza niz calosci). Z drugiej jednak strony Prometheus ma "regeneracyjne tarcze", sugerujace wlasnie dlugotrwale starcie . Byc moze taktyka MVAM w walce z jednym silnym przeciwnikiem polega na tym, by w kazdym momencie atakowaly agresywnie tylko 2 moduly (z czego 1 by mogl wykorzystac dziure w tarczach przeciwnika), a 1 by byl nieco w tyle i glownie 'leczyl rany' (regenerowal oslony).

Gdyby okrety byly tej samej wielkosci, to stawialbym na Prometheusa. W koncu zawsze moglby sie po prostu nie rozlaczac . Ale Sovereign jest jednak sporo wiekszy i naprawde zywotny, co daje mu duze atuty.
Q__
Moderator
#39 - Wysłana: 27 Sier 2008 10:30:54
Odpowiedz 
Sh1eldeR

BTW. może napiszesz coś o okrętach? Jakiś esej/artykuł porownawczy? Chętnie zamieszczę.
Hazral
Użytkownik
#40 - Wysłana: 27 Sier 2008 11:03:58
Odpowiedz 
BTW. może napiszesz coś o okrętach? Jakiś esej/artykuł porownawczy? Chętnie zamieszczę.
O to to! jestem za nogami i łapkami!
Sh1eldeR chyba ci się nie upiecze i będziesz musiał w końcu coś wysmażyć Powiedzmy poglądowy przegląd okrętów federacji na przestrzeni XXIII i XXIV wieku
Biter1
Użytkownik
#41 - Wysłana: 27 Sier 2008 11:16:08 - Edytowany przez: Biter1
Odpowiedz 
Hazral
ty chcesz żeby popełnił samobójstwo toż to by wyszła 300 stronicowa praca naukowa z takiego tematu
Sh1eldeR
Użytkownik
#42 - Wysłana: 27 Sier 2008 11:20:25 - Edytowany przez: Sh1eldeR
Odpowiedz 
Dzieki za zaufanie w moje skromne mozliwosci , ale znajac zycie i moje podejscie do takich rzeczy... jak ja bym mial cos napisac na glowna, to najpierw bym musial wszystko 10x sprawdzic, 20x przemyslec i 50x poprawic, w miedzyczasie kilkukrotnie zmieniajac sam temat i kilkunastokrotnie zamysl artykulu.

Moze wyszloby to na poziomie nastolatka z klasy maturalnej (ale niezbyt dobrego i przed przygotowaniem do matury z polskiego), ino ja mam teraz tyle czasu na te przyjemnosci, "ze hej". Zreszta widac to po moje "aktywnosci" na forum. Ostatnio nawet z czytaniem nie nadazam, a co dopiero pisaniem. A co dopiero pisaniem na glowna.

Generalnie lubie zdobywac slawe i chetnie bym cos dla Phoeniksa zrobil (obnizyl poziom artykulow?); jesli wciaz jestescie zainteresowani to ja sie moze odezwe gdy bede mial chwile i temat.

Z technikaliami jest ten problem, ze trzeba je dobrze sprawdzic z kanonem, nic sie przewaznie wtedy nie zgadza , trzeba nieraz cos zmierzyc czy obliczyc i to musi byc dopiete na ostatni guzik. Z doswiadczenia wiem, ze gdy przygotowuje sie cos dla szerszej publiki, to gestosc bledow rosnie wykladniczo w stosunku do rozmiarow tejze publiki. Jak mi na forum wyjdzie, ze 2+2=5 i sie ze mnie troche posmiejecie, to nic nowego sie nie stanie

Edit: Biter ma troche racji. Chociaz piszac oficjalne artykuly, nawet 50% czasu poswiecam na ich skrocenie, juz po napisaniu.
Q__
Moderator
#43 - Wysłana: 27 Sier 2008 11:22:37
Odpowiedz 
Sh1eldeR

Dzieki za zaufanie w moje skromne mozliwosci , ale znajac zycie i moje podejscie do takich rzeczy... jak ja bym mial cos napisac na glowna, to najpierw bym musial wszystko 10x sprawdzic, 20x przemyslec i 50x poprawic, w miedzyczasie kilkukrotnie zmieniajac sam temat i kilkunastokrotnie zamysl artykulu.

Po prostu skompiluj swoje któreś przemyslenia z Forum...
Hazral
Użytkownik
#44 - Wysłana: 27 Sier 2008 11:48:05
Odpowiedz 
Sh1eldeR, nie wymiguj się! Wiemy że potrafisz... a czas się znajdzie, ja np. teraz czasu nie mam a siedzę na forum pracuje nad jednym RPG, ni o czytam książkę.... A no i ucze się na kampanię wrześniową... znaczy zaczynam się uczyć. Bo urlop mam, i się rozleniwiłem
Rad byłbym z takiego artykułu. Nawet gdyby miał 50 stron! Ja uwielbiam czytać o technologi x]
Po prostu skompiluj swoje któreś przemyslenia z Forum...
A może samy to zrobimy jeżeli autor wyrazi zgodę?
Biter1
Użytkownik
#45 - Wysłana: 27 Sier 2008 12:07:56
Odpowiedz 
Kampania Wrześniowa.. takkk, jeśli myślimy o tej samej kampanii to ja się w tym roku wywinąłem z oddziałów sam nie wiem jak tego dokonałem ale przynajmniej mogłem powrócić na forum żeby go i to nie ukrywać Nie z premedytacją ale zaśmiecać.
Hazral
Użytkownik
#46 - Wysłana: 27 Sier 2008 12:10:52
Odpowiedz 
Kampania Wrześniowa.. takkk, jeśli myślimy o tej samej kampanii to ja się w tym roku wywinąłem z oddziałów
Mam bardzo duże szanse polec.. tak więc nie do śmiech mi Ale offtop paskudny! Ide się samobiczować!
Biter1
Użytkownik
#47 - Wysłana: 27 Sier 2008 12:15:33
Odpowiedz 
Generalnie lubie zdobywac slawe i chetnie bym cos dla Phoeniksa zrobil (obnizyl poziom artykulow?); jesli wciaz jestescie zainteresowani to ja sie moze odezwe gdy bede mial chwile i temat.

z niedomiaru artykułów muszę jednak przekręcić moje ulubione powiedzonko "miernota lepsza od niczego"(aż się dziwię że to mówię)

Mam bardzo duże szanse polec.. tak więc nie do śmiech mi Ale offtop paskudny! Ide się samobiczować!

jeśli polegniesz zawsze masz nas. faktycznie lepiej skończyć ten off.
 Strona:  ««  1  2 
USS Phoenix forum / Treknologia / Sovereign vs Prometeus

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!