USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Treknologia / Ilość silników warp.
 
Autor Wiadomość
Slovaak
Użytkownik
#1 - Wysłana: 29 Maj 2009 14:06:13 - Edytowany przez: Slovaak
Odpowiedz 
Na co wpływa ilość silników warp?

Popatrzmy najpierw na okręty o jednym silniku:
USS Kelvin (prawdopodobnie krążownik typu Dharma) 2233


USS Firebrand, typ Freedom. 2367



Dwa silniki:
USS Enterprise, typ Galaxy 2371


USS Reliant, typ Miranda 2285


USS Enterprise, typ Ambassador lata 40-te XXIV wieku?


Trzy silniki:
USS Princeton, typ Niagara, 2367



Cztery silniki:
USS Ahwahnee, typ Cheyenne, 2367


USS Stargazer, tym Constallation,



I wiele wiele innych.


Na chwilę obecną widzę dwa wyjścia:
1) zwrotność w warp
2) silniki zapasowe
Seybr
Użytkownik
#2 - Wysłana: 29 Maj 2009 14:10:48
Odpowiedz 
Jeden silnik prawdopodobnie gorzej wytwarza pole warp. Dwa silniki, to za pewno kompromis, pomiędzy osiągami a zużyciem energii. Szybsza naprawa, ekonomia.
Cztery silniki, może ktoś ma sensowne wytłumaczenie.
Slovaak
Użytkownik
#3 - Wysłana: 29 Maj 2009 14:27:04
Odpowiedz 
Seybr

Jeden silnik prawdopodobnie gorzej wytwarza pole warp.

Nie sądzę, mamy przecież statki z jednym silnikiem. Nie wyobrażam sobie że inżynier zaprojektował statek z góry "niewystarczający"
Darklighter
Użytkownik
#4 - Wysłana: 29 Maj 2009 14:29:48
Odpowiedz 
3) Nowy i nietypowy design - tym raczej się kierowali twórcy niż nieistniejącymi problemami technicznymi.
Seybr
Użytkownik
#5 - Wysłana: 29 Maj 2009 14:41:43
Odpowiedz 
Slovaak

Nie sądzę, mamy przecież statki z jednym silnikiem. Nie wyobrażam sobie że inżynier zaprojektował statek z góry "niewystarczający"


Tutaj chodzi bardziej o niezawodność. Statki z dwoma silnikami jak by nie było dolecą do celu z jednym. Tutaj musi zachodzić jakaś ekonomia produkcji, zastosowanie.

Darklighter

3) Nowy i nietypowy design - tym raczej się kierowali twórcy niż nieistniejącymi problemami technicznymi.

Raczej nie, nawet w czasach ST ekonomia ma znaczenie. Z czegoś produkuje się silniki. Od tak sobie inżynierowie nie bawią się, tutaj damy jeden, tam dwa bo dziś mamy taki trend.
Darklighter
Użytkownik
#6 - Wysłana: 29 Maj 2009 14:51:52
Odpowiedz 
Nie napisałem dość jasno, sorki, nie chodziło mi o inżynierów świata ST, ale o ludzi odpowiedzialnych za concept arty tworzone (wg wskazówek scenarzystów) w fazie pre-produkcji filmu.
Hicek
Użytkownik
#7 - Wysłana: 30 Maj 2009 20:09:45 - Edytowany przez: Hicek
Odpowiedz 
Z tego co pamiętam to model z 2 silnikami, byl pierwotna konstukcja Cochranea, a patrzac na to, iż ten wariant byl stosowany w XXIVw można założyć iż był on wariantem najlepiej się sprawdzającym. Co do 4 silników, to chyba nawet w bazie danych phoenixa jest napisane, iż było to związane z potrzeba uzyskania większych prędkości bez tworzenia nowego typu silnika. Niestety wariant ten byl energochłonny a pole warp wytworzone przez 4 silniki trudne do opanowania. co do jednego silnika, to być może ( taka teoria) w tej gondoli znajduja sie 2 silniki, tylko umieszczone pod jedna "klapą" ... patrząc na USS Kelvin można zauważyć, ze ta gondola jest szersza jak gondole statków 2 silnikowych.
Slovaak
Użytkownik
#8 - Wysłana: 30 Maj 2009 20:20:30
Odpowiedz 
Hicek

Niestety wariant ten byl energochłonny a pole warp wytworzone przez 4 silniki trudne do opanowania.

Okręty z czterema silnikami mamy właściwie w całej historii Gwiezdnej Floty, począwszy od nieznanego typu z ST:11, poprzez Constallation (w służbie mniej więcej 100 lat), Cheyenne i w reszcie super nowoczesny Prometeusz. Gdyby to było rozwiązanie przysparzające problemów to by z niego nie korzystano przez wieki.
Hicek
Użytkownik
#9 - Wysłana: 30 Maj 2009 20:25:55 - Edytowany przez: Hicek
Odpowiedz 
Jeśli chodzi o Prometeusza to mamy tam wręcz 6 gondoli 3x2, pytanie czy wszystkie były używane w momencie gdy poruszał sie on jako jeden a nie 3 statki. Constallation, statek dlugo używany, ale i chyba mocno awaryjny. Co do ST XI i kanonu to się nie wypowiadam bo to podobno alternatywna linia czasowa
Slovaak
Użytkownik
#10 - Wysłana: 30 Maj 2009 20:32:58
Odpowiedz 
Hicek

Co do ST XI i kanonu to się nie wypowiadam bo to podobno alternatywna linia czasowa

Owszem, jednak nie jest to świat postawiony do góry nogami. Jest tylko troszkę inny. Zniszczenie Kelvina nie wywołało aż takich zmian.


Constallation, statek dlugo używany, ale i chyba mocno awaryjny

Jakieś przypadki?
Sh1eldeR
Użytkownik
#11 - Wysłana: 30 Maj 2009 20:43:33
Odpowiedz 
Hicek
To z tym Kelvinem to się przejawiła stara teoria wynaleziona bodaj na potrzebę usprawiedliwienia zrefitowanego Enterprise-D (Enterprise-D+ ?) z TNG: All Good Things. Otóż Roddenberry (a może to był Jefferies?) stwierdził kiedyś, że parzysta liczba silników to jedna z podstawowych zasad projektowania federacyjnych okrętów (pozostałe to m.in. mostek u góry spodka i kolektory Bussarda widoczne z przodu [nie zasłonięte spodkiem]). A tu Enterprise-D+ miał trzy gondole. Pojawiła się więc teoria, że w każdej gondoli Galaxy są dwie cewki warp. Tym sposobem E-D+ ma ich w sumie 6, a więc liczba jest parzysta. Na podobnej zasadzie można wytłumaczyć jednosilnikowe okręty.

***

Sama kwestia różnej liczby silników wydaje mi się bardzo naturalna. Popatrzmy choćby na samoloty. Są jedno- i dwusilnikowe myśliwce. Samoloty pasażerskie mają nawet 4 silniki, a bombowce praktycznie dowolną liczbę aż do ośmiu (B-52). To samo okręty wojenne. Miewają naprawdę różną liczbę silników, generatorów/reaktorów, czy śrub napędowych. Nie jest też powiedziane, że okręt o jednej śrubie musi mieć jeden silnik.

Mogę podać parę przykładów z naszej marynarki. Korwety rakietowe klasy Tarantul mają po 2 śruby, i po 2 turbiny gazowe dla wysokich i 2 dla niskich prędkości (korwety te to niewielkie, szybkie okręty). Dużo większe od nich fregaty rakietowe klasy Oliver Hazard Perry mają po 2 turbiny gazowe i 2 dieslowskie silniki pomocnicze, ale tylko jedną śrubę (są wolniejsze, ale prędkością nie ustępują innym fregatom).

Amerykańskie superlotniskowce klasy Nimitz mają 2 reaktory atomowe, 4 turbiny parowe i 4 śruby. Mniejszy od nich lotniskowiec USS Enterprise też ma 4 śruby, ale zasilane przez aż 8 mniejszych reaktorów. Francuski lotniskowiec atomowy Charles de Gaulle jest jeszcze mniejszy (ale i tak większy od pozostałych lotniskowców na świecie, z wyjątkiem poradzieckich) i ma zupełnie inną siłownię: 2 reaktory, 4 zespoły spalinowo-elektryczne i 2 śruby.

Co ciekawe, w okrętach podwodnych obecnie zdecydowanie dominuje napęd na jedną śrubę. Ale podczas ostatniego stulecia było wiele odstępstw od tej reguły. W szczególności w okolicach IIWŚ królował napęd na wiele śrub (zwykle 2). Amerykański, nowoczesne okręty myśliwskie klas Virginia i Seawolf oraz ogromne Ohio (przenoszące rakietowe pociski balistyczne) mają po 1 śrubie. Rosyjskie myśliwskie Akuly (nazwy w terminologii NATO) i Victory też. Nawet Alfa, najszybszy okręt podwodny na świecie, też miał jedną śrubę. Ale -- wciąż mówiąc o w miarę nowoczesnych okrętach -- wielkie, słynne Typhoony mają już dwie śruby. Pamiętacie tragedię Kurska? To był nowoczesny, duży okręt klasy Oscar II -- miał dwie śruby.

I to są wszystko okręty z napędem nuklearnym, w sumie podobnym do siebie w podobny sposób, w jakim federacyjne jednostki ze Star Treka mają podobny napęd. I tu źródło zasilania jest jednolite (reaktor atomowy / rdzeń warp) i sam czynnik napędzający też (śruby / gondole warp). Ale różnice, jak widać, występują. I choć w przypadku okrętów podwodnych wyraźną przewagę ma ostatnio napęd jednośrubowy, to nawet nowoczesne jednostki miewają jedną śrubę. Nie zależy to nawet od rozmiarów. Największe są dwuśrubowe Typhoony, a dwuśrubowe Oscary też są ogromne, ale Ohio są gdzieś pomiędzy nimi i mają jedną śrubę.

Ba, nasza polska marynarka do całkiem niedawna miała dwa spalinowo-elektryczne okręty podwodny klasy Foxtrot z... trzema śrubami i zespołami dieslowsko-elektrycznymi .

Także IMO różna liczba gondoli w Star Treku to dobra i logiczna rzecz. Może i jej głównym zadaniem (w prawdziwym świecie, nie trekowym) było nadanie okrętom większej różnorodności wizualnej, ale to nie ujmuje nic logice takiego stanu rzeczy. Wątpię też, by można było z całą pewnością określić, że dla każdego okrętu najlepsza liczba to X gondoli. Widzimy, że jednak dwie gondole są najczęściej spotykanym rozwiązaniem, więc najwidoczniej w większości wypadków są one najlepszym rozwiązaniem. Podobnie jak jedna śruba dla okrętów podwodnych. Czasem jednak i od tej reguły są odstępstwa, które mogą być podyktowane najrozmaitszymi kwestiami. Konieczność zastosowania już gotowych i dostępnych silników przy polepszeniu parametrów. Wprowadzenie redundacji, by zwiększyć możliwość podróży w warp przy uszkodzeniach okrętu. Oszczędność masy. Geometria pola warp...
Hicek
Użytkownik
#12 - Wysłana: 30 Maj 2009 21:13:40
Odpowiedz 
Constallation, statek dlugo używany, ale i chyba mocno awaryjny

Jakieś przypadki?



Bodajże w odcinku Chain of Command (100% pewności nie mam), Picard wspominając Stargazera stwierdza ze był to stary statek w ktorym wszystko sie psuło. Może była to wina wieku, a może statki te tak poprostu miały.

Owszem, jednak nie jest to świat postawiony do góry nogami. Jest tylko troszkę inny. Zniszczenie Kelvina nie wywołało aż takich zmian.

Czy nie wywołało aż takich zmian to nie wiem? patrząc na maszynownie to chyba wywołało bardzo duże zmiany, a być może duze zmiany wywołał pan Ambrams tego nie wiem
reyden
Użytkownik
#13 - Wysłana: 30 Maj 2009 21:23:48
Odpowiedz 
Trochę nie trafione jest porównywanie okrętów ST do okrętów pływających ( N czy P ) .

W tych drugich trzeba więcej rzeczy pokonać aby wprawić okręt w ruch , w dodatku dochodzi też prędkość .

Podczas gdy w ST króluje układ 2 gondol ( i to w dodatku robota GR ) - masa okrętu nie ma na to wpływu .

Okręty mające inną liczbę gondol są rzadkością -

4 Gondole - Constellation

3 Gondole - Niagara , Galaxy X .

1 Gondola - też były takowe .

Prometeusza nie zaliczam do normalnych 4 gondolowców z tego powodu że 2 dodatkowe gondole są potrzebne do tego aby druga sekcja była zdolna do samodzielnego lotu w warp .

W stanie złożonym widać tylko 4 gondole .

W czasach TOS podobno panowało przekowanie że 4 gondole = większa prędkość , lepsza ekonomia napędu itp.
IcemanMC
Użytkownik
#14 - Wysłana: 30 Maj 2009 23:21:25
Odpowiedz 
Ja bym to troche inaczej zinterpretowal. Porównajcie ilość gondol warp statków w ST do ilości śrub łodzi podwodnych oraz nawodnych dzisiejszych czasów... Najczęściej spotykamy dwie gondole. Dwie śruby łodziom podwodnym dawały niezykłą zwrotność. Naturalny rodzaj sterowania, ster kierunku bardzo często był wspomagany przez różnicę kierunków obrotu śrub. Kapitan który chciał bardzo szybko obrócić okręt nadawał jednej śrubie ciąg odwrotny. Jeśli chodzi o ST to byćmoże też w jakiś sposób wpływały na zwrotność okrętów w ST. Drugi fakt dwie śruby to niewątpliwa oszczędność na paliwie.

Jedna gondola warp -jedna śruba w okręcie to strata na zwrotności na rzecz stabilności i prędkości. Dodatkowy plus sruba może mieć niemal dowolne wymiary podczas gdy dwie śruby już trzeba gdzieś upchnąć. Zatem w ST jedna gondola warp być może mogła wytworzyć wbrew pozorom stabilniejsze pole warp niz dwie gondole. Pozatym utrata jednej z gondol przypadku dwugondolowców mogła naruszać całkowicie strukture pola warp przez co nie można było utrzymać kursu i statek wychodził awaryjnie z warp w miejscu trudnym do przewidzenia. Jedna gondola była bezpieczniejsza.

Cztery gondole (nie biorąc pod uwage prometheusa) to z tego co widze same okręty zwiadowcze lub ochraniające. Głównie niszczyciele. Tutaj postawiono na prędkość (szybkość reagowania) Byćmoże cztery gondole warp wytwarzały tak silne i stabilne pole warp że jednostka potrafiła się naprawde szybko przemieszczać ale tylko na krótkich dystansach (nie mam danych o tych statkach więc nie gwarantuje).

Podsumowując. Po mojemu:
1 gondola - stabilność i zasieg
2 gondole - zrotność
4 gondole - szybkość reagowania

3 gondole to po mojemu testy bo bylo tylko kilka jednostek.
Domko
Użytkownik
#15 - Wysłana: 1 Cze 2009 12:04:22
Odpowiedz 
Kiedyś ktoś powiedział w treku, gdy nie chciał przeszkadzać w potencjalnie intymnej sytuacji - "nie chcę być 3-cią gondolą". Więc to jest jednak postrzegane jako coś nadmiarowego. Coś jak obecne 5 koło u wozu.
Kapitan_
Użytkownik
#16 - Wysłana: 5 Mar 2010 17:14:08
Odpowiedz 
Odpowiedź według mnie jest taka- jeden silnik gorzej wytwarza pole warp i tu zgadzam się z użytkownikiem Seybr. Prosto tłumacząc- tym mniej silników tym ,,wolniej'' się leci.
i nie wal głowa w mór
Scimitar
Użytkownik
#17 - Wysłana: 5 Mar 2010 22:46:46
Odpowiedz 
Co do ilości gondol mam taką teorię, że ich odpowiednia ilość jest potrzebna do wytworzenia pola WARP wokół jednostki o danym ciężarze - mniejsze jednostki które pojawiały się w Treku na ogół miały pojedynczą gondolę, albo dwie mniejsze, im większe okręty tym większe pojawiały się gondole, lub tym więcej ich było (równie dobrze mogące się składać z dwóch silników usytuowanych w pojedynczej gondoli); co więcej AGT Galaxy znacznie "przyrósł" na ilości dodatkowego kadłuba i uzbrojenia w stosunku do oryginału, co mogło by tłumaczyć dlaczego potrzebna była ta nieszczęsna trzecia gondola...

Inna sprawa, że rozmieszczenie gondol wg. mnie nie zawsze jest sensownie zaplanowane - mam wrażenie że elementy stricte wytwarzające pole WARP (czerwona część gondoli) zazwyczaj nie są ulokowane na środku konstrukcji danego okrętu, więc albo cewki napędu WARP wytwarzają pole o nie całkowicie symetrycznym kształcie, za to dobrze pokrywające konkretną konstrukcję okrętu; albo kształt i wielkość pola nie jest rzeczą istotną dla zużycia energii (co raczej nie miało by sensu)

Co do konstrukcji 3 i 4 gondolowych - w statkach stricte bojowych (załóżmy że budowanych wedle współczesnych założeń stosowanych w lotnictwie tj. przerostu mocy silników nad wagą konstrukcji) wg. mnie miały by sens, mogły by wytwarzać mocniejsze/stabilniejsze itd. pole WARP, w sytuacjach gdy okręt miałby się jak najszybciej zjawić w danym miejscu mógłby wykorzystywać pełną moc jaką generowały by 4 gondole; gdyby sytuacja nie była taka pilna to równie dobrze cewki WARP mogłyby "pracować na niższych obrotach" (przy tym mniej zużywając się), a okręt przemieszczał by się z mniejszą prędkością WARP.
Ostatnia sprawa to kwestia taka, że w sytuacji gdy powiedzmy 4 gondolowy kręt dozna uszkodzeń załóżmy jednej gondoli i nie może ona dalej bezpiecznie funkcjonować, to np wyłącza się jeszcze jedną (jeśli rzeczywiście zasada z parzystą ilością ma pokrycie w fizyce). Jeśli dany okręt nie jest zbyt cięzki to może się wtedy dowlec z niską prędkością (załóżmy WARP 4 może nawet 5) do najbliższego doku czy innej placówki remontowej.
4_z_Szesciopaka
Użytkownik
#18 - Wysłana: 6 Mar 2010 03:37:43
Odpowiedz 
Seybr:
Raczej nie, nawet w czasach ST ekonomia ma znaczenie. Z czegoś produkuje się silniki. Od tak sobie inżynierowie nie bawią się, tutaj damy jeden, tam dwa bo dziś mamy taki trend.

Ale scenarzyści i owszem =]
lawiscool
Użytkownik
#19 - Wysłana: 9 Mar 2010 15:55:09
Odpowiedz 
Okręt z 2 gondolami wytwarza 50 % mocy przy tylko o 25 % większej konsumpcji paliwa niż okręt z jedna gondolą. Dodatkowo okręty z jedną gondola wymagały zaawansowanego systemu zmiany pól aby wykonywać manewry na osiach x/y podczas gdy okręty z 2 gondolami robią to samo poprzez zwykłe przesunięcia czasowe w gondolach.
3 gondole były wykorzystywane w "high speed battlestations" czyli dreadnoughtach gdzie była potrzebna duza prędkośc i moc a nie liczono sie zbytnio z kosztami ponieważ w takim wypadku moc wzrasta o 50 % a konsumpcja paliwa (reactants consumption) podwaja się przy jednoczesnym pogorszeniu manewrowości.
4 gondole powoduja wzrost mocy o 200 % a wzrost zuzycia paliwa o 300 % + oczywiści duzo wyższe koszty. Ale oczywiście wzrasta takze predkośc maksymalna okretu

W ogóle to jest dokladnie opisane w manualach. Tych pol-kanonicznych
Hicek
Użytkownik
#20 - Wysłana: 11 Mar 2010 03:01:11 - Edytowany przez: Hicek
Odpowiedz 
Co do manewrów w WARP, to z tego co pamiętam to im prościej tym lepiej, czyli w WARP manewrów nie wykonujemy, albo są ograniczone, co zresztą było powiedziane w jednym z odcinków VOYa, którym to dokładnie nie pamiętam Co do z użycia paliwa, to coś mi się przypomina ze w Constellation class zastosowano 4 gondole właśnie z powodu oszczędności. 4 gondole przy starszych silnikach = większa szybkość i mniejsze zużycie paliwa. Dopiero statki klasy Galaxy miały silniki bardziej wydajne, a o Soverigne i konstrukcjach z tego okresu to nie wspomne
Alucard87
Użytkownik
#21 - Wysłana: 11 Mar 2010 09:11:08
Odpowiedz 
http://www.st-v-sw.net/BoB/bobSTSWwarpturn.html

Niemal praca naukowa na temat manewrowości w Warp, choć akurat ilości gondol nie rusza.

Zaczyna się od cytatu, o którym wspomniał Hicek (VOY 6x23 Fury):

Janeway: "Tom, what's the first thing they teach you about maneuvering at warp?"
Tom: "'Faster than light, no left or right.' When possible, maintain a linear trajectory. Course corrections could fracture the hull."
Janeway: "Exactly. We'd have to drop to impulse every time we made a course change."

A potem punktuje kolejno wszystkie wcześniejsze (TOS, TNG, DS9) i późniejsze (Końcówka DS9 i ENT) wystąpienia nie tylko manewrów, ale pełnoprawnych skrętów (i absulutny klasyk, pokazany w (TOS 1x29 Operation: Annihilate), gdzie Kirk nakazuje zwrot o 180 stopni w Warp 8).

Kanon jest pełen dziur technicznych w niektórych aspektach, niestety.

Moje osobiste zdanie nt. zapasowych gondol jest takie: dwie to rozsądne optimum. Kelvin mi się nie podobał, Stargazer w ogóle wyglądał dziwnie, podobnie jak nieco pokracznie wyglądał zmodernizowany Enterprise, a Prometheus... Voy ma swoje bziki, tyle W kwestii technicznej nie wypowiadam się, bo o lotach Warp wiem tyle co z Treka
Q__
Moderator
#22 - Wysłana: 30 Lis 2011 18:59:45 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Alucard87

Alucard87:
Kelvin mi się nie podobał

Co ciekawe Kelvin nie był pierwszą XXIII-wieczną jednogondolówką, ma poprzedników, poniekąd kanonicznych:
http://en.memory-alpha.org/wiki/Hermes_class
http://memory-beta.wikia.com/wiki/Hermes_class_sco ut
http://en.memory-alpha.org/wiki/Saladin_class
http://memory-beta.wikia.com/wiki/Saladin_class
O XXIV-wiecznej Freedom class była już mowa:
http://en.memory-alpha.org/wiki/Freedom_class
Slovaak
Użytkownik
#23 - Wysłana: 13 Paź 2015 19:40:15
Odpowiedz 
Mam kilka pytań, jak wygląda pole Warp przy jednym lub więcej silnikach? Czy dwa silniki tworzą dwa pola Warp czy jedno? Od czego zależy czy pole Warp rozciąga się w promieniu 50, 30 czy 5 metrów od silnika?

warp

1) Jeśli dwa silniki tworzą dwa pola Warp to czy nie daje to szansy manewrowania w Warp, choćby w jednej płaszczyźnie przy dwóch silnikach?
2) Jeśli rozmiar pola Warp jest od czegoś zależny, od mocy silników, od ilości silników to przypadkiem czy przy podróżowaniu grupowym np. w 5 okrętów nie wystarcza aby jeden tylko miał włączone silniki Warp? Silniki Warp zaginają przestrzeń, więc wszystko co się znajduje wewnątrz tej przestrzeni powinno reagować tak samo 1 statek i 20 statków.
3) To by też wyjaśniało dlaczego niektóre statki (odbiegając od tego co widzieliśmy) nie mają własnego deflektora, nie podróżują same?
Q__
Moderator
#24 - Wysłana: 13 Paź 2015 22:26:43 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Slovaak

Jeśli chodzi o geometrię pola Warp to kanonicznie jest ona "trochę" inna niż by Twój schemat pokazywał i trudno powiedzieć czy miałby on do niej zastosowanie.

Tu mamy pole Warp Ent-D:

Wariant rozciągnięty:


Tu - wcześniejsze - pola Warp NX'ów:


No i znalazłem jeszcze taki schemat na EAS, ale nie wiem ile wart:
http://www.ex-astris-scientia.org/treknology/warpf ield.gif

Inna sprawa, że według wyliczeń Alcubierre'a pole Warp powinno wyglądać TAK (a warpship powinien być ringshipem):


Teraz pytanie czy wychodząc od tego możemy przyjąć, że wraz z postępem pojedyncza gondola zastępuje pierścień (w czasach Kelvina może by to uszło), czy rzecz jest bardziej skomplikowana?

Slovaak:
To by też wyjaśniało dlaczego niektóre statki (odbiegając od tego co widzieliśmy) nie mają własnego deflektora, nie podróżują same?

W sumie to jest ciekawe, bo wedle Manuala TNG zarówno deflektor (navigational deflector/main deflector) jak i osłony (deflector shields) funkcjonują na zasadzie uskuteczniania różnych hocków-klocków z grawitonami, a napęd Warp (wedle Alcubierre'a, ale i na zdrowy rozum, skoro czasoprzestrzeń zakrzywia) musi bazować również na opanowaniu grawitacji (z jednej strony chyba w stopniu większym, jeśli chodzi o wartości tej grawitacji, z drugiej - z dalece mniejszą precyzją, jak się zdaje)...
 
USS Phoenix forum / Treknologia / Ilość silników warp.

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!