USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Treknologia / Jak właściwie działa fazer?
 Strona:  1  2  3  »» 
Autor Wiadomość
Picard
Użytkownik
#1 - Wysłana: 23 Gru 2007 17:16:39
Nie tak dawno temu zakonczylem lekture ciekawej powisci SF zatytulowanej Gra Endera gdzie Ziemianie uzywaja przeciw swoim wroga ciekawego rodzaju broni zwanego przez siebie Doktor System niszczacy wiazania miedzy atomami celu. Dzialanie tejze broni dziwnie przywodzi na mysl wlasciwosci fazera stsowanego na statku Federacji- widac bowiem niekiedy, ze trafiony nim obiekt zostaje w calosci badź czesciwo odparowany, tak jak mialo to np. miejsce w przypadku pierwszego starcia Enterprise-D z szescianem org, w ktorej to walce okret Picard'a doslownie unicestwil duze polacie staku Borg'a. Co myslicie o wspomianej przeze mnie analogii- czy moze byc ona sluszna i obie co oznacza, ze obie bronie dzialaja na podobnych zasadach czy tez moze nie ma w tym wzgledzie racji i fazer dziala calkiem inaczej? Jakie ma on w takim razie wlasciwosci- czy stanowi jedynie rozwiniecie technolologii lasera czy jest zupelnie nowym, unikatowym wynalzakiem? Jaka jest predkosc promienia fazera i czy jest on teoretycznie realny w swiecie rzeczywistym ograniczonym przez prawa fizyki?
warlock24
Użytkownik
#2 - Wysłana: 25 Gru 2007 13:48:13
Wydaje mi się że na zasadzie rozbijania materii na atomy działa dezruptor, jeżeli chodzi o fazery to gdzieś słyszałem (nie wiem gdzie) że jego wiązka składa się ze strumienia protonów
PaulAtryda
Użytkownik
#3 - Wysłana: 25 Gru 2007 15:18:16
Fazer możliwy? raczej wątpie Pozatym skąd promień fazera miałby wiedzieć jaką tolerancje wobec obiektu zastosować?
Ex. W filmie jest pokazane jak wystrzelony promień trafia w postać i znika ona cała, razem z ubraniem, ewentualnie fazerem trzymanym w dłoni, dlaczego w takim razie nie wyparowuje np. część podłogi razem z postacią?
Q__
Moderator
#4 - Wysłana: 25 Gru 2007 15:58:54 - Edytowany przez: Q__
Picard

Nie tak dawno temu zakonczylem lekture ciekawej powisci SF zatytulowanej Gra Endera gdzie Ziemianie uzywaja przeciw swoim wroga ciekawego rodzaju broni zwanego przez siebie Doktor System niszczacy wiazania miedzy atomami celu.

Jak już napisał warlock24 to raczej brzmi jak disruptor... (Choć fazera też mozna używać jak disruptora, vide link poniżej.)

czy stanowi jedynie rozwiniecie technolologii lasera czy jest zupelnie nowym, unikatowym wynalzakiem?

Chyba wypadnie sięgnąć TU:
http://memory-alpha.org/en/wiki/Phaser
A jeszcze lepiej do manuali.

warlock24

gdzieś słyszałem (nie wiem gdzie) że jego wiązka składa się ze strumienia protonów

Nadionów.

PaulAtryda

W filmie jest pokazane jak wystrzelony promień trafia w postać i znika ona cała, razem z ubraniem, ewentualnie fazerem trzymanym w dłoni, dlaczego w takim razie nie wyparowuje np. część podłogi razem z postacią?

Owszem, to trochę "magiczne"... W pejoratwnym znaczeniu tego słowa...
4_z_Szesciopaka
Użytkownik
#5 - Wysłana: 25 Gru 2007 16:23:15
PaulAtryda
Fazer możliwy? raczej wątpie Pozatym skąd promień fazera miałby wiedzieć jaką tolerancje wobec obiektu zastosować?
Ex. W filmie jest pokazane jak wystrzelony promień trafia w postać i znika ona cała, razem z ubraniem, ewentualnie fazerem trzymanym w dłoni, dlaczego w takim razie nie wyparowuje np. część podłogi razem z postacią?


Skoro już o tym mowa (że można kogoś "odparować" za pomocą fazera) to ja sam jestem ciekaw gdzie się podziewają te opary. Zakładając, że wiekszosć ciała ludzi (i pośrednio zakładam że i inszych gatunków) składa się głównie z wody to jednak często w miejscacg odparowania nie ma kominó czy okapów umozliwiającycg bezproplematyczny odpływ oparów ciała, no chyba że zabójca pogwizdując sobie wdycha sobie ofiarę z rozkoszą ( coś a'la ''uwioelbiam zapach napalmu o poranku'')???
Darklighter
Użytkownik
#6 - Wysłana: 25 Gru 2007 17:25:49 - Edytowany przez: Darklighter
widac bowiem niekiedy, ze trafiony nim obiekt zostaje w calosci badź czesciwo odparowany

Człowiek tylko w całości lub ew. ma niewielkie rany poparzeniowe - choć kiedyś ich nie było i też padali martwi.
Anyway, nigdy nie będzie tak, że pół człowieka zostanie - serial niską barierę wiekową.

i

W filmie jest pokazane jak wystrzelony promień trafia w postać i znika ona cała, razem z ubraniem, ewentualnie fazerem trzymanym w dłoni, dlaczego w takim razie nie wyparowuje np. część podłogi razem z postacią?

Jedno słowo - budżet. Nie będą co chwila niszczyć dekoracji.

Jaka jest predkosc promienia fazera

Poniżej c i waha się bez uwzględniania skali - łatwiej przedział ustalić.

czy jest on teoretycznie realny w swiecie rzeczywistym ograniczonym przez prawa fizyki?

W świecie rzeczywistym broń energetyczna strzela pociskami/promieniami energii. W Treku, jak widać, można strzelać obiektami fizycznymi z fazera - dlatego wątpię.
Q__
Moderator
#7 - Wysłana: 25 Gru 2007 17:42:16
4_z_Szesciopaka

no chyba że zabójca pogwizdując sobie wdycha sobie ofiarę z rozkoszą ( coś a'la ''uwioelbiam zapach napalmu o poranku'')???

Pasuje zwłaszcza do Kliongonów.

Darklighter

Anyway, nigdy nie będzie tak, że pół człowieka zostanie - serial niską barierę wiekową.

Fakt.

Jedno słowo - budżet. Nie będą co chwila niszczyć dekoracji.

Ale jak to sensownie (technobełkotliwie) uzasadnić?
The_D
Użytkownik
#8 - Wysłana: 25 Gru 2007 21:57:31
Picardgdzie Ziemianie uzywaja przeciw swoim wroga ciekawego rodzaju broni zwanego przez siebie Doktor System niszczacy wiazania miedzy atomami celu.

O ile pamiętam oficjalna nazwa tej broni brzmiała System Molekularnej Destrukcji, Dr System to była nazwa potoczna używana przez żołnierzy, ale odkąd czytałem trylogię Endera minęło 8 lat więc pamięć może szwankować.

Na pewno podstawową różnicą pomiędzy fazerem a bronią z Gry... był efekt łańcuchowy, o którym nie wspomniałeś Gdyby fazer działał tak samo to strzał do człowieka na pokładzie skończył by się nie tylko odparowaniem kawałka podłogi ale dezintegracją całego okrętu

4_z_Szesciopaka
Skoro już o tym mowa (że można kogoś "odparować" za pomocą fazera) to ja sam jestem ciekaw gdzie się podziewają te opary. Zakładając, że wiekszosć ciała ludzi (i pośrednio zakładam że i inszych gatunków) składa się głównie z wody to jednak często w miejscacg odparowania nie ma kominó czy okapów umozliwiającycg bezproplematyczny odpływ oparów ciała, no chyba że zabójca pogwizdując sobie wdycha sobie ofiarę z rozkoszą ( coś a'la ''uwioelbiam zapach napalmu o poranku'')???

Do tego, zgodnie z prawem Avogadra te opary miałyby pokaźną objętość - kilogram pary wodnej w temperaturze 100 st. C i przy ciśnieniu normalnym zajmuje 1,5 metra sześciennego (o ile nie pomyliłem się w rachunkach)

DarklighterPoniżej c i waha się bez uwzględniania skali - łatwiej przedział ustalić.

To nie jest takie pewne. W Voyagerze pokazano strzelanie w WARP, i to do przodu.

Co nieco o działaniu fazera jest też w phoeniksowej bazie:
http://www.startrek.pl/db.php?op=bron_r&param=1

Z tym, że na oko, większość informacji tam zawartych jest niekanoniczna.
Q__
Moderator
#9 - Wysłana: 25 Gru 2007 22:18:21 - Edytowany przez: Q__
The_D

Dr System to była nazwa potoczna używana przez żołnierzy

Owszem. Od System of Molecular Destruction, co z skrócie daje System M.D. (W przekładzie ta gra słów przepadła...)

Na pewno podstawową różnicą pomiędzy fazerem a bronią z Gry... był efekt łańcuchowy, o którym nie wspomniałeś Gdyby fazer działał tak samo to strzał do człowieka na pokładzie skończył by się nie tylko odparowaniem kawałka podłogi ale dezintegracją całego okrętu

Owszem i dlatego zastanawiamy się skad fazer "wie" co ma zniszczyć, a co nie...

To nie jest takie pewne. W Voyagerze pokazano strzelanie w WARP, i to do przodu.

Zawsze można uznać to za "voyageryzm", ale w TMP chyba też to było?
Darklighter
Użytkownik
#10 - Wysłana: 25 Gru 2007 22:58:18
To nie jest takie pewne.

Jest. Widać, że nie jest to broń typu "instant hit" i promień potrzebuje czasu, aby przebyć pewną drogę. Zabawa klatka po klatce pokazuje jak tę drogę przebywa.

W Voyagerze pokazano strzelanie w WARP, i to do przodu.

Do przodu strzelano też torpedami, a wiadomo, że latają poniżej c - dużo.

To trochę błędne myślenie, przy okazji. Będąc w pociągu pędzącym 300 km/h, jak pobiegnę w jego wagonie, nie będzie to oznaczać, że biegnę z prędkością, np. 310 km/h a tylko 10 km/h. Pola warp tworzą właśnie taki stabilny "pociąg" - tunel, dlatego też torpeda oraz promień fazera nie zostają z tyłu.
Delta
Użytkownik
#11 - Wysłana: 25 Gru 2007 23:29:33
Darklighter
Anyway, nigdy nie będzie tak, że pół człowieka zostanie - serial niską barierę wiekową.

Raz scenarzyści pokazali coś zbliżonego.
http://tng.trekcore.com/gallery/albums/s1/1x25/con spiracy254.jpg
http://tng.trekcore.com/gallery/albums/s1/1x25/con spiracy256.jpg
http://tng.trekcore.com/gallery/albums/s1/1x25/con spiracy261.jpg

Ale fakt. Na ogół powstrzymują się od drastycznych szczegółów. Może to i lepiej. Prawdopodobnie między tym, co widzimy na ekranie, a tym jak mogłaby taka scena wyglądać jest taka różnica jak pomiędzy zdjęciami wypadków widzianymi w prasie, a tymi które rzeczywiście dokumentują wypadek. Wystarczy, że zdaję sobie sprawę jak to może mniej więcej wyglądać, nie chciałbym tego widzieć co odcinek.

The_D
To nie jest takie pewne. W Voyagerze pokazano strzelanie w WARP, i to do przodu.

Z fazera? A pamiętasz może który to odcinek?

Q__
Zawsze można uznać to za "voyageryzm", ale w TMP chyba też to było?

Nie było, w TMP Entek wystrzelił torpedę, a ta ma najwyraźniej możliwość podtrzymania lotu w warp.

Owszem i dlatego zastanawiamy się skad fazer "wie" co ma zniszczyć, a co nie...

Może głupio spytam, ale czy to nie zależy od temperatury? Na ścianach wewnątrz okrętów nieraz widać "oparzeliny" po ręcznych fazerach, podobnie zresztą widać je czasem na kadłubach okrętów/wahadłowców. Wydaje mi się, że potrzeba wyższej temperatury by odparować ciało niż ścianę z odpornego kompozytu.
Q__
Moderator
#12 - Wysłana: 25 Gru 2007 23:43:54
Darklighter

Do przodu strzelano też torpedami, a wiadomo, że latają poniżej c - dużo.

Torpedy zdfaje isę mają cewki pozwalające im utrzymać efekt warp...

Pola warp tworzą właśnie taki stabilny "pociąg" - tunel, dlatego też torpeda oraz promień fazera nie zostają z tyłu.

A co z wiązką fazera jak opusci pole?

Delta

Wystarczy, że zdaję sobie sprawę jak to może mniej więcej wyglądać, nie chciałbym tego widzieć co odcinek.

Rozumiem to. Przyjemność z oglądania drastycznie by spadła (no nie dla fanówe horrorów), ale może wtedy scenarzyści zredukowaliby ilość scen walki?

Nie było, w TMP Entek wystrzelił torpedę, a ta ma najwyraźniej możliwość podtrzymania lotu w warp.

Nie będę isę upierał, bo nie pamiętam aż tak dokładnie...

Może głupio spytam, ale czy to nie zależy od temperatury? Na ścianach wewnątrz okrętów nieraz widać "oparzeliny" po ręcznych fazerach, podobnie zresztą widać je czasem na kadłubach okrętów/wahadłowców.

Tak, czy owak tajemnicza kwestia, czyli... idealny powód do fanowskich analiz.
Darklighter
Użytkownik
#13 - Wysłana: 26 Gru 2007 10:09:51
A co z wiązką fazera jak opusci pole?

W teorii powinna zachować się tak, jak kapsuła wystrzelona ze statku, która wyszła z pola warp, ale takiej konsekwencji chyba próżno wyczekiwać.

Tak, czy owak tajemnicza kwestia, czyli... idealny powód do fanowskich analiz.

Standardowa walka nie toczy się na pełnej mocy, dlatego zostają tylko osmalenia.
Q__
Moderator
#14 - Wysłana: 26 Gru 2007 16:52:49
Darklighter

ale takiej konsekwencji chyba próżno wyczekiwać.

Niestety. Choć TMP dawał nadzieję na to, że Trek pójdzie w innym kierunku...

Standardowa walka nie toczy się na pełnej mocy, dlatego zostają tylko osmalenia.

A moze fazery daje się nastawić na "rozpylenie" określonych materiałów?
Domko
Użytkownik
#15 - Wysłana: 26 Gru 2007 17:11:46
Delta
Nie było, w TMP Entek wystrzelił torpedę, a ta ma najwyraźniej możliwość podtrzymania lotu w warp.

Nie było, ale mogło być, ponieważ Kirk kazał wystrzelić fazery, gdy byli w warp, lecz Decker zaprostestował i zmienił rozkazy na torpedy. Wytłumaczyli to czymś zupełnie innym - nie tym, że nie da się strzelać fazerami w warp.
Q__
Moderator
#16 - Wysłana: 26 Gru 2007 17:13:15
Domko

Nie było, ale mogło być, ponieważ Kirk kazał wystrzelić fazery, gdy byli w warp, lecz Decker zaprostestował i zmienił rozkazy na torpedy. Wytłumaczyli to czymś zupełnie innym - nie tym, że nie da się strzelać fazerami w warp.

Czyli nadal "wiemy, że nic nie wiemy"...
Darklighter
Użytkownik
#17 - Wysłana: 26 Gru 2007 17:26:07
A moze fazery daje się nastawić na "rozpylenie" określonych materiałów?

Nie, to prosta konstrukcja, gdzie "+" zwiększa moc a "-" zmniejsza, a wybrane ustawienie jest wyświetlane na broni.

The_D
Użytkownik
#18 - Wysłana: 26 Gru 2007 17:35:47
W teorii powinna zachować się tak, jak kapsuła wystrzelona ze statku, która wyszła z pola warp, ale takiej konsekwencji chyba próżno wyczekiwać.

Ciekawe jest też, co dzieje się z obiektami podświetlnymi, które nagle dostaną się (przypadkowo bądź nie) do bąbla warp lecącego statku.
Darklighter
Użytkownik
#19 - Wysłana: 26 Gru 2007 17:38:50
Ciekawe jest też, co dzieje się z obiektami podświetlnymi, które nagle dostaną się (przypadkowo bądź nie) do bąbla warp lecącego statku.

Deflektor chyba właśnie po to wynaleziono, aby się nie dostały takie niespodzianki..bo bum i "po ptokach".
Delta
Użytkownik
#20 - Wysłana: 26 Gru 2007 18:10:37
Domko
Nie było, ale mogło być, ponieważ Kirk kazał wystrzelić fazery, gdy byli w warp, lecz Decker zaprostestował i zmienił rozkazy na torpedy. Wytłumaczyli to czymś zupełnie innym - nie tym, że nie da się strzelać fazerami w warp.

Wytłumaczyli to całkiem racjonalnie. Constitution Refit ma wzmocnione baterie fazerów dzięki połączeniu ich z reaktorem warp. Gdy pojawiły się problemy z reaktorem i został on prawdopodobnie awaryjnie odłączony, fazery zostały odcięte od źródła zasilania. Rozkaz Kirka doprowadziłby do zagłady okrętu. Torpeda fotonowa była lepszym rozwiązaniem bo wyrzutnia ma niezależne źródło zasilania a siła torpedy zależy od głowicy czyli od ilości antymaterii. Wystarczyło ją uzbroić i wystrzelić.
Q__
Moderator
#21 - Wysłana: 26 Gru 2007 18:25:08
Darklighter

Nie, to prosta konstrukcja, gdzie "+" zwiększa moc a "-" zmniejsza, a wybrane ustawienie jest wyświetlane na broni.

Ale cały czas nie iwemy, czemu fazer "odparowuje" delikwenta, a podłogi nie uszkadza nawet...

BTW: ciekaw jestem co o tym mówią manuale....

Darklighter

Deflektor chyba właśnie po to wynaleziono, aby się nie dostały takie niespodzianki..bo bum i "po ptokach".

Tak, zdaje się to być jego podstawową funkcją. (BTW: ciekawe jak promień fazera wystrzeliwanego przez danyt okręt przechodzi porzez pole deflektora?)

Delta

Wytłumaczyli to całkiem racjonalnie.

Zgoda, ale oznacza to, że teoretycznie można używać fazerów w warp.
Delta
Użytkownik
#22 - Wysłana: 26 Gru 2007 19:14:03
Q__
Zgoda, ale oznacza to, że teoretycznie można używać fazerów w warp.

Jest możliwe, że nie strzelałby z fazerów w warp. Sytuacja była taka: "Enterprise" osiągnął warp 1, czyli 300 000 km/s i zaczęły się problemy z silnikami. Zaczęto zwalniać, i po 22,5 sekundy prędkość spadłaby poniżej prędkości światła, czyli okręt wyszedłby z warp. Parę sekund przed uderzeniem w asteroidę. Gdyby wtedy fazery zaczęłyby strzelać, miał szansę na uniknięcie zderzenia.

A, i przypomniał mi się odcinek Voyagera, w którym rzeczywiście pokazano strzelanie z fazera w warp -Non Sequitur. Nebula strzelała w ten sposób do wahadłowca Kima i Parisa.
http://voy.trekcore.com/gallery/albums/2x05/nonseq uitur242.jpg

Wychodzi rzeczywiście na to, że to jest możliwe, ale IMHO jest to burak.
Q__
Moderator
#23 - Wysłana: 26 Gru 2007 19:16:10
Delta

Jest możliwe, że nie strzelałby z fazerów w warp. Sytuacja była taka: "Enterprise" osiągnął warp 1, czyli 300 000 km/s i zaczęły się problemy z silnikami. Zaczęto zwalniać, i po 22,5 sekundy prędkość spadłaby poniżej prędkości światła, czyli okręt wyszedłby z warp. Parę sekund przed uderzeniem w asteroidę. Gdyby wtedy fazery zaczęłyby strzelać, miał szansę na uniknięcie zderzenia.

Inteligentny Fan wszystko wyjaśni.

Wychodzi rzeczywiście na to, że to jest możliwe, ale IMHO jest to burak.

Powtarzający sie burak (skoro i w TMP pojawiła się taka hipotetyczna opcja...).
Delta
Użytkownik
#24 - Wysłana: 26 Gru 2007 19:23:41
Q__
Inteligentny Fan wszystko wyjaśni.

Raczej fan z klapkami na oczach.
Q__
Moderator
#25 - Wysłana: 26 Gru 2007 23:12:25
Delta

Raczej fan z klapkami na oczach.

Fan z klapkami na oczach przyjmie po prostu, że "tak ma być", i nie zada twórcom niewygodnych pytań...
Darklighter
Użytkownik
#26 - Wysłana: 27 Gru 2007 00:10:01 - Edytowany przez: Darklighter
Fan z klapkami na oczach przyjmie po prostu, że "tak ma być", i nie zada twórcom niewygodnych pytań...

Już ich raz zapytano o kompensator Heisenberga - wiadomo jak do tego podeszli - szkoda czasu.


PS.
Choć TMP dawał nadzieję na to, że Trek pójdzie w innym kierunku...

Napewno nie w stronę 2001 i fantastyki przez nią reprezentowaną, nie po dźwięku w kosmosie i późniejszych uproszczeniach, np. z uniwerslanym translatorem. Nie po kolorowych fazerach/laserach w próżni, oświetlonych statkach w czasie podróży międzyfwiezdnych itp, itd.
Q__
Moderator
#27 - Wysłana: 27 Gru 2007 00:37:09
Darklighter

Już ich raz zapytano o kompensator Heisenberga - wiadomo jak do tego podeszli - szkoda czas

Niestety...

nie po dźwięku w kosmosie i późniejszych uproszczeniach, np. z uniwerslanym translatorem. Nie po kolorowych fazerach/laserach w próżni, oświetlonych statkach w czasie podróży międzyfwiezdnych itp, itd.

No to już wiesz dlaczego (m.in.) byłem za reBootem... :]

(A uniwersalny translator jest - prawie - do obronienia jeśli uznamy, że wszystkie dominujące na danej planecie języki humanoidów rozwijały się według pewnych, identycznych dla wszystkich gatunków reguł, przez co są stosynkowo podobne...)
Darklighter
Użytkownik
#28 - Wysłana: 27 Gru 2007 07:30:38 - Edytowany przez: Darklighter
No to już wiesz dlaczego (m.in.) byłem za reBootem... :]

Reboot nie poszedłby aż w tak skrajną s-f, bo zarzucone zostałoby zabicie ducha treka.

(A uniwersalny translator jest - prawie - do obronienia jeśli uznamy, że wszystkie dominujące na danej planecie języki humanoidów rozwijały się według pewnych, identycznych dla wszystkich gatunków reguł, przez co są stosynkowo podobne...)

Nie chodzi mi o to, że tłumaczy. Chodzi o sposób w jaki to się dzieje - dla wygody nie słychać języka źródłowego - nie słyszałem, aby to urządzenie mogło tłumić dźwięk i to w sposób selektywny. Dodatkowo wie jaki będzie szyk i styl zdania, zanim ono zostanie do końca wypowiedziane. Entek tu wygrywa jeśli chodzi o realizm.
PaulAtryda
Użytkownik
#29 - Wysłana: 27 Gru 2007 09:52:25
Ja translator sobie tłumacze tak:

Chodzi o to, że my gdy słuchamy dialog w star treku, nie możemy wyobrazić sobie siebie w postaci widza, musimy być jednym z uczestników rozmowy. I teraz np. Quark mówi coś tam sobie i Jadzia go słucha, ale dla niej bezpośrednio nowe słowa są przekazywane do mózgu, czyli tak jakby to byla rozmowa Polaka znającego angielski z Anglikiem.

Darklighter
Dodatkowo wie jaki będzie szyk i styl zdania, zanim ono zostanie do końca wypowiedziane.

Wtedy translator nie musi tego wiedzieć, słuchacz dostaje serie słów i jego mózg wyknuje reszte, tak samo jak Twój mózg gdy rozmawiasz z obcokrajowcem.

A to, że jest to przedstawione jako normalny dialog w filmie to tylko można to traktować jako zaawansowanego lektora, bo można by było zrobić to tak jak w odcinku którym Quark przeniósł się do przeszłości, gdzie nikt go nie rozumiał i wstawić tam normalnego lektora, ale wtedy nie oglądało by się tego tak przyjemnie.
Darklighter
Użytkownik
#30 - Wysłana: 27 Gru 2007 10:14:31
Gdzie jest napisane, że translator jest urządzeniem przesyłającym fale do mózgu? I dlaczego tłumi oryginalne dźwięki?
 Strona:  1  2  3  »» 
USS Phoenix forum / Treknologia / Jak właściwie działa fazer?

 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!