USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Treknologia / Co dają osłony?
 Strona:  1  2  3  4  »» 
Autor Wiadomość
Slovaak
Użytkownik
#1 - Wysłana: 5 Gru 2007 11:49:34
Odpowiedz 
Tak sobie oglądam wczoraj DS9 "Call to Arms" i zwróciłem uwagę na scenę ostatniego podejścia floty Dominion i ostrzeliwywania jednego fragmentu stacji. Otóż co dają osłony skoro jeszcze przed ich awarią cały bombardowany fragment stacji płonął na wszystkich pokładach?
Q__
Moderator
#2 - Wysłana: 5 Gru 2007 13:33:07
Odpowiedz 
Slovaak

Otóż co dają osłony skoro jeszcze przed ich awarią cały bombardowany fragment stacji płonął na wszystkich pokładach?

Ładnego "buraczka" znalazłeś.
Darklighter
Użytkownik
#3 - Wysłana: 5 Gru 2007 13:40:31 - Edytowany przez: Darklighter
Odpowiedz 
Otóż co dają osłony skoro jeszcze przed ich awarią cały bombardowany fragment stacji płonął na wszystkich pokładach?

Pewnie ciągnęły już na niskich obrotach i część ognia przedostawała się przez nie.

RPGowo (założenie): przy pełnej mocy osłony dają 100 "pancerza" - ataki wroga załóżmy 50 "obrażeń". Przez pewien czas stacja jest więc bezpieczna.
Ciągly ostrzał nadwątlił je w znacznym stopniu i po pewnym czasie dawały już tylko 45 "pancerza", tak więc co strzał 5 "obrażeń" przechodziło przez nie "uszczuplając" punkty kadłuba stacji - a kiedy te spadły o określoną wartość, oznaczało to, że stacja odniosła określone uszkodzenia - stąd pożary i inne tego typu zjawiska.
Q__
Moderator
#4 - Wysłana: 5 Gru 2007 13:51:13
Odpowiedz 
Darklighter

RPGowo

Twórcy RPG (jak i fani) wszystko ładnie "ulogicznią" i usystematyzują. Gorzej, że twórcy nie mogą tego sami zrobić... :]]
Darklighter
Użytkownik
#5 - Wysłana: 5 Gru 2007 14:05:08
Odpowiedz 
Twórcy RPG (jak i fani) wszystko ładnie "ulogicznią" i usystematyzują.

Dlatego na sesji takiego burd*** nie ma jak na ekranie .
Q__
Moderator
#6 - Wysłana: 5 Gru 2007 14:18:31
Odpowiedz 
Darklighter

Dlatego na sesji takiego burd*** nie ma jak na ekranie

To jeszcze od klasy graczy (i MG) zależy .
Picard
Użytkownik
#7 - Wysłana: 5 Gru 2007 19:14:12
Odpowiedz 
Slovaak

DS9 "Call to Arms"

Nie tylko tam. Pamietacje finalowa walke z Star Trek VI? Tam torpedy wystrzeliwane ze statu generala Cznga przebialy sie przez poszycie Enterprise mimo, iz tarcze tegoz okretu byly wciaz czynne... Jak dla mnie istniaja dwa wytlumaczenia obu wyzej wymienionych scen. Pierwsze: zarowno jednostka Czaga jak i statki Dominium mialy na tyle potezna bron, iz byla ona w stanie czesciwo przeniknac przez tarcze atakowanego celu, drugie: oslony atakowanych jednostek byly juz na tyle oslabione, ze mozna bylo sie przez nie przebic. Macie jakies inne wytlumaczenie tych faktow?
kanna
Użytkownik
#8 - Wysłana: 5 Gru 2007 19:19:14
Odpowiedz 
Osłon mozna porównac do kremów z faktorem do opalania - człowiek sie w końcu opali, ale trwa ro odpowiedznio dłużej...
Paul
Użytkownik
#9 - Wysłana: 5 Gru 2007 19:20:21
Odpowiedz 
W DS9 "Call to Arms" to juz w ogóle było jakoś dziwnie ... bo jak jest scena że jakiś statek wpada w osłony DS9 ( zaraz później Weyoun sie dziwi że wciąż są skuteczne) to widać że osłona ochrania tylko wewnętrzny pierścień stacji a nie całość (przynajmniej tak pamiętam tą scenę).

Moim zdaniem nie ma na to sensownego wytłumaczenia, po prostu ktoś grafikom nie dokładnie wytłumaczył co mają zrobić
Q__
Moderator
#10 - Wysłana: 5 Gru 2007 19:51:35
Odpowiedz 
Paul

Moim zdaniem nie ma na to sensownego wytłumaczenia, po prostu ktoś grafikom nie dokładnie wytłumaczył co mają zrobić

Możliwe.
Hazral
Użytkownik
#11 - Wysłana: 5 Gru 2007 20:42:41 - Edytowany przez: Hazral
Odpowiedz 
To ja pokuszę się o własną interpretacje pytania ;]
Osłony generalnie służą do osłaniania, co jest całkiem oczywiste, zwłaszcza ze względu na samą nazwę. Osłony osłaniają gdy są, gdy ich nie ma, obiekt logicznie nie jest przez nie osłaniany! Nie jest to jednak do końca prawda O_o Bo czasami są osłony a nie dają osłony, np. kiedy znamy ich częstotliwość Skuteczność osłon jest zależna od sprawności (niesprawne osłony nie osłonią- czyż to nie fascynujące?) oraz ich "mocy" (niech moc będzie z naszymi osłonami!) Tj. osłony mające 100% mocy osłonią całość obrażeń. W miarę pochłaniania obrażeń ich moc maleje (No chyba że scenarzyści chcą inaczej) W miarę ze spadkiem mocy maleje sprawność osłon, zaczynają przepuszczać co silniejsze "ciosy" (pieszczoty też!).
Najsilniejszym rodzajem osłon jest:
- scenariusz
- scenarzysta/ reżyser
- bycie głównym dobrym bohaterem (choć ci źli też mają mocne osłony, no chyba że są z uniwersum SW)
Q__
Moderator
#12 - Wysłana: 5 Gru 2007 20:44:16
Odpowiedz 
Hazral

Najsilniejszym rodzajem osłon jest:
- scenariusz
- scenarzysta/ reżyser
- bycie głównym dobrym bohaterem (choć ci źli też mają mocne osłony, no chyba że są z uniwersum SW)


biter
Użytkownik
#13 - Wysłana: 25 Wrz 2008 17:02:58
Odpowiedz 
A ja tak nie do osłon tylko do "End Game" mam pytanie. Voyager wrócił napakowany technologią od starej pani admirał. ale jakoś nie widzieliśmy później tego fajnego pancerza. Nie sądzę żeby Flota była aż tak Temporalnie poprawna żeby schować go do szuflady a patrząc na szybkość jego montażu to E-E mógł by go bez problemu dostać przed Nemesisem. i nie mieli by zabawy z Shinzonem w rozbijanie statku. no i pytanie brzmi: GDZIE TEN PANCERZ BRAGA??
Picard
Użytkownik
#14 - Wysłana: 25 Wrz 2008 17:45:54
Odpowiedz 
He, czy to nie chodzi o to,ze tarcze na skutek ostrzalu slabna i w pewnych sekcjach moga przepuszczac czesc energii mimo, ze jeszcze sa sprawne? Szczegolnie kiedy rozciagniete sa nad obiektem o duzych rozmiarach - takich jak stacja kosmiczna?
Jurgen
Moderator
#15 - Wysłana: 25 Wrz 2008 17:47:05
Odpowiedz 
Picard

sorry za OT, ale zgłoś się w sesji!!!
Pah Wraith
Użytkownik
#16 - Wysłana: 25 Wrz 2008 17:53:30
Odpowiedz 
GDZIE TEN PANCERZ BRAGA??

Ciszej tam nad tą trumną.
Q__
Moderator
#17 - Wysłana: 26 Wrz 2008 13:28:54
Odpowiedz 
biter

A ja tak nie do osłon tylko do "End Game" mam pytanie. Voyager wrócił napakowany technologią od starej pani admirał. ale jakoś nie widzieliśmy później tego fajnego pancerza.

Nie szukajmy logiki w VOY. To zbyt karkołomne zajęcie.
Madame Picard
Moderator
#18 - Wysłana: 26 Wrz 2008 15:21:03
Odpowiedz 
Q__

Nie szukajmy logiki w VOY.
To akurat nie jest brak logiki w VOY, tylko w NEM .
Q__
Moderator
#19 - Wysłana: 26 Wrz 2008 15:22:39
Odpowiedz 
Madame Picard

To akurat nie jest brak logiki w VOY, tylko w NEM

Jedna cholera... :]]
biter
Użytkownik
#20 - Wysłana: 26 Wrz 2008 15:37:10
Odpowiedz 
Q__
Nie jedna cholera. jeden twórca po prostu

Pah Wraith
Niektórym cisza sie nie należy "patrz ENT"
Delta
Użytkownik
#21 - Wysłana: 26 Wrz 2008 15:49:20
Odpowiedz 
biter
Nie sądzę żeby Flota była aż tak Temporalnie poprawna żeby schować go do szuflady

A może jest tak "temporalnie poprawna"? Picard, jak każdy inny, dostaje informacje na zasadzie "need to know".
biter
Użytkownik
#22 - Wysłana: 26 Wrz 2008 17:19:16
Odpowiedz 
18statków to widziało więc "need to know" by sie w tajemnicy nie utrzymało.
Havoc
Użytkownik
#23 - Wysłana: 26 Wrz 2008 17:39:30
Odpowiedz 
GDZIE TEN PANCERZ BRAGA??

Logicznie rzecz biorąc, nie powinni takiej technologii dawać każdej łazędze włóczącej się po całym kwadrancie. Jeszcze ktoś go zaskoczy z opuszczonymi portkami,,,, przepraszam , osłonami.... i zabierze zabawki.

Wtedy dopiero byłby problem!
Delta
Użytkownik
#24 - Wysłana: 26 Wrz 2008 19:54:08
Odpowiedz 
biter
18statków to widziało więc "need to know" by sie w tajemnicy nie utrzymało.

Widzieć to jedno, zbudować taki pancerz bez wiedzy jak to zrobić to co innego. Ot, wystarczy, że ogłoszono np. że poszedł do badań i testów. I mogą go badać i testować dostatecznie długo by doczekać odpowiednich czasów i nikt się raczej nie przyczepi, bo niby o co.
Scimitar
Użytkownik
#25 - Wysłana: 26 Wrz 2008 20:05:46
Odpowiedz 
biter
A ja tak nie do osłon tylko do "End Game" mam pytanie. Voyager wrócił napakowany technologią od starej pani admirał. ale jakoś nie widzieliśmy później tego fajnego pancerza. Nie sądzę żeby Flota była aż tak Temporalnie poprawna żeby schować go do szuflady a patrząc na szybkość jego montażu to E-E mógł by go bez problemu dostać przed Nemesisem. i nie mieli by zabawy z Shinzonem w rozbijanie statku. no i pytanie brzmi: GDZIE TEN PANCERZ BRAGA??


To będzie bardzo luźna próba wytłumaczenia tego zjawiska (właśnie wczoraj oglądałem "Endgame")
Sama kwestia przekazania części nowych technologii Voyowi była pomysłem Pani admirał, a ona przeżywała boleśnie od dłuższego czasu utratę paru członków załogi, więc jest całkiem prawdopodobne, że całą operację sobie dokładnie zaplanowała i technologia jaką był wypakowany tamten prom była po prostu wstępnie dostosowana do Voyagera (zresztą jak było wspomniane tylko osłony i torpedy nadawały się do zaadaptowania, a przybliżonych szczegółów technicznych nie znamy oczywiście ). Poza tym jak już wrócili do alfy to podejrzewam że mogła się w kwestię wdrożenia tego sprzętu wmieszać biurokracja, Sekcja 31, bądź też panowie bez poczucia humoru ...
Q__
Moderator
#26 - Wysłana: 29 Wrz 2008 02:04:12
Odpowiedz 
biter

Nie jedna cholera. jeden twórca po prostu

Gorzej. Dwaj twórcy

Scimitar

Pani admirał, a ona przeżywała boleśnie od dłuższego czasu utratę paru członków załogi, więc jest całkiem prawdopodobne, że całą operację sobie dokładnie zaplanowała i technologia jaką był wypakowany tamten prom była po prostu wstępnie dostosowana do Voyagera (zresztą jak było wspomniane tylko osłony i torpedy nadawały się do zaadaptowania, a przybliżonych szczegółów technicznych nie znamy oczywiście ). Poza tym jak już wrócili do alfy to podejrzewam że mogła się w kwestię wdrożenia tego sprzętu wmieszać biurokracja, Sekcja 31, bądź też panowie bez poczucia humoru

Albo admirał Kaśka, by zminimalizować temporalne szkody wmontowała w osłony jakiś nanotechnologiczny mechanizm łagodnej autodestrukcji...
IcemanMC
Użytkownik
#27 - Wysłana: 1 Lis 2008 15:41:11
Odpowiedz 
Odświeżam bo jeszcze jedno mnie dziwi. Osłony to tak naprawde duże pola siłowe czerpiące energię z jednego bądz kilku źródeł nazywanych generatorami pola siłowego lub osłon.

Teraz moje pytanie. Jak to możliwe że rozbijająca się o osłone mała ( w porównaniu ze stacją) torpeda czy np wiazka energii z desruptora trzęsie całą wielką DS9. Jak to możliwe wogóle że trzęsie??

1***Rozumiem że osłony są zasilane wiązką energii z generatora. Prościej mówiąc są ze stacją połączone fizycznie. Czyli coś co trzęsie osłonami teoretycznie powinno trzęść całą stacją. Ustawmy pole siłowe w jakimś korytarzu na stacji i dotknijmy go to teoretycznie znowu powinno nam całą stacją zatrzęść. DLaczego tak nie jest??

2***Jedna torpeda trzęsię stacją o średnicy 2000m. To co powinna zrobić ze stakiem klasy defiant ponad 100 razy mniejszym od niej??
Delta
Użytkownik
#28 - Wysłana: 1 Lis 2008 16:29:29
Odpowiedz 
IcemanMC
Teraz moje pytanie. Jak to możliwe że rozbijająca się o osłone mała ( w porównaniu ze stacją) torpeda czy np wiazka energii z desruptora trzęsie całą wielką DS9. Jak to możliwe wogóle że trzęsie?? (...)Ustawmy pole siłowe w jakimś korytarzu na stacji i dotknijmy go to teoretycznie znowu powinno nam całą stacją zatrzęść. DLaczego tak nie jest??

Wybuch torpedy jest nieporównanie silniejszy od dotknięcia pola siłowego powiedzmy dłonią. IMHO wytwarza się coś w rodzaju fali uderzeniowej wewnątrz pola (pomiędzy osłonami a samą konstrukcją).

Jedna torpeda trzęsię stacją o średnicy 2000m. To co powinna zrobić ze stakiem klasy defiant ponad 100 razy mniejszym od niej??

Może dokonywana jest korekta kursu za pomocą silników? Silna eksplozja powinna znieść okręt z kursu. Silniki mogą go gwałtownie skorygować. W ten sposób załogą zatrzęsie raz przy uderzeniu i drugi raz przy korekcie silnikami.

K'T'Inga kanclerza Gorkona po oberwaniu torpedami została wytrącona z kursu i wpadła w przechył. "Enterprise" Archera w bitwie z Xindi także.

PS. Dj peyo welcome back.
IcemanMC
Użytkownik
#29 - Wysłana: 1 Lis 2008 18:16:54 - Edytowany przez: IcemanMC
Odpowiedz 
Tarcze stacji bądz statku (inaczej osłony) to z natury pola siłowe. To nie materia a energia. Wybuchająca torpeda nie ma prawa wyzwolić fali uderzeniowej która trzęsie stacją. Nie ma prawa bo taka jest natura pola siłowego. Energia pola absorbuje całą moc wybuchu. Gdyby osłony były czymś materialnym (np gazem) cząsteczki osłony na skutek wybuchu uległyby przemieszczeniu przemieszczając inne cząsteczki tworząc fale uderzeniową.

Może dokonywana jest korekta kursu za pomocą silników? Silna eksplozja powinna znieść okręt z kursu. Silniki mogą go gwałtownie skorygować. W ten sposób załogą zatrzęsie raz przy uderzeniu i drugi raz przy korekcie silnikami.

Jak wiadomo np DS9 też miała silniki manewrowe które dokonywały korekty położenia stacji. Potrafiły ją przemieścić na duże odległości (pierwsze odcinki DS9 a także odcinek z istotą z tunelu i Q). Poza tym silniki stacji musiały być tak potężne że jeśli byłoby tak jak mówisz że silniki dokonują korekty to stacja nie powinna nawet drgnąć. Raz że ma potężne silniki dwa że ma masę tysiące razy większą od pojedynczego statku.

Jeszcze jedno. Jak wytłumaczysz ostrzeliwanie statku federacji np RELIANTA w mgławicy Mutara. W decydującej scenie Constitution strzałem z facera niszczy silniki relianta. Ostatni strzał to nie fazer o małej mocy a torpeda kwantowa. Uderzając w relianta powinna według twojej teorii przesunąć go na dużą odległość. A po strzale reliant dryfuje z taką samą prędkością jak dryfował...(moment w którym Enterprise odstrzeliwuje mu gongole warp)

PS THX DELTA
Delta
Użytkownik
#30 - Wysłana: 1 Lis 2008 19:08:01 - Edytowany przez: Delta
Odpowiedz 
IcemanMC
Gdyby osłony były czymś materialnym (np gazem) cząsteczki osłony na skutek wybuchu uległyby przemieszczeniu przemieszczając inne cząsteczki tworząc fale uderzeniową.

A czy to czasem nie jest tak, że energia także składa się z cząstek materii? Poza tym jest jeszcze obszar pomiędzy osłoną a osłanianym obiektem (w przypadku DS9 to sfera mająca, jeśli pamiętam, około 300 km), wprawdzie jest to próżnia, ale w próżni są przecież cząstki materii.

Poza tym silniki stacji musiały być tak potężne że jeśli byłoby tak jak mówisz że silniki dokonują korekty to stacja nie powinna nawet drgnąć

Tyle, że silnik może zacząć korektę tuż po wybuchu, pojawiałby się więc interwał czasu: uderzenie torpedy -> wybuch -> fala uderzeniowa sięgająca stacji/okrętu -> gwałtowna reakcja silników.

Ostatni strzał to nie fazer o małej mocy a torpeda kwantowa. Uderzając w relianta powinna według twojej teorii przesunąć go na dużą odległość.

Po pierwsze, trudno ocenić odległość i prędkość na ekranie, w sumie nie wiadomo ile pokonał "Reliant" po tym uderzeniu. A po drugie, pokonał w dryfie pewien dystans i zaczął go po tym właśnie ostrzale, co by oznaczało, że ostrzał nadał mu nie tylko prędkość ale i kierunek (tak jak np. spalanie paliwa nadaje go rakiecie czy odrzutowcowi) -"Reliant" wyraźnie zbacza z kursu i wchodzi w przechył. Widać to we wspomnianej przez Ciebie scenie z ST II. Można to zobaczyć początku tego filmiku (tylko taki na szybkiego udało mi się znaleźć).
http://www.youtube.com/watch?v=lbBtv19ljF4&feature =related

PS THX DELTA

Nie ma za co.
 Strona:  1  2  3  4  »» 
USS Phoenix forum / Treknologia / Co dają osłony?

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!