USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Treknologia / Galaxy, Warbird czy Negh'Var?
 Strona:  1  2  3  »» 
Autor Wiadomość
Picard
Użytkownik
#1 - Wysłana: 1 Sier 2007 19:26:45
Odpowiedz 
No właśnie, który z powyższych okrętów jednej z trzech potęg najbardziej swoiskiego rejonu naszej galaktyki był wedle waszego mniemania najlepszy i najbardziej nadawal sie do zadan do jakich go stworzono? Ja osobisie stawial bym na Galaxy chciazby dlatego,ze ostatnimi czasy dane bylo mi powtornie obejrzec doskonaly odcinek ,,TNG: Tin man", w ktorym to obcy, zywy okret traktuje romulanskiego Warbirda oraz okret Picarda nieznanym rodzajem bronii energetycznej co skutkuje kompletnym zniszczeniem D'Deridex'a natomiast na Enterprise-D jest ,,jedynie" przyczyna czesciwego uszkodzenia glownego komputera pokladowego tegoz statku. Nawet jesli brac pod uwage,ze Warbir przescigł nieco okret Federacji w wyscigu do tytulowego Tin Mana to trzeba znanczyc, ze NCC 1701 D mial w trakcje ekspolozji jedynie czesciowe oslony a odleglosc jaka dzielila go od okrwtu RSE nie byla znowu tak znaczna- wniskujac po tym w jakiej na oko odleglosci oba statki znajdowaly sie od gwiazdy Beta Strongen, wokol ktorej orbitowal obcy. Co Wy myslicie w na ten temat?
Domko
Użytkownik
#2 - Wysłana: 1 Sier 2007 19:31:37
Odpowiedz 
Nie mogę się zgodzić z tą obserwacją. W "Tin Man" statek Romulan był zdecydowanie bliżej obcego pojazdu i dlatego go zniszczyło. Tylko dlatego, że byli tak daleko, uratowali się.
Q__
Moderator
#3 - Wysłana: 1 Sier 2007 19:32:13
Odpowiedz 
Picard

Obawiam się, że tym topicem mozesz rozpętać kolejna b. zaciekłą dyskusję :] Z gatunku tych, które tak lubimy toczyć...

BTW: też stawiam na Galaxy (o ile będzie mieć łysego kapitana).
Picard
Użytkownik
#4 - Wysłana: 1 Sier 2007 19:40:01
Odpowiedz 
Domko

"Tin Man" statek Romulan był zdecydowanie bliżej obcego pojazdu

Zdecydowanie bliżej czyli ile- mozesz podac chodźby przyblizona odleglość jaka wymieniona zostaje na ekranie bądź mozna ja wywniskowac z obserwacji poczynionej w trakcje lektury ,,Tin man'a" ? Jak dla mnie Warbird nie zblizyl sie do gwiazdy Beta Strongen wiele wiecej niz uczynil to Enterprise- wszystkim watpiacym radze obejrzec ten odcinek bo naprade warto- a co za tym idzie nie oddalil sie od statku flagowego Fedracji na znaczna odleglosc.

Tylko dlatego, że byli tak daleko, uratowali się

Hello, oni nie tylko sie uratowali ale doswiadczyli jedynie uszkodzenia jednakego, jakkolwiek waznego dla dzialania okretu systemu- glowego kompuetra, reszta systemow byla sprawna chodź nie z czesci z nich nie mozna bylo korzystac wlasnie na skutek awarii kompuetra. Warbird zas zostal calkiem unicestwiony.

Q__

rozpętać kolejna b. zaciekłą dyskusję

mam nadzieje.
P.S doszly mnie sluchy ,ze sposobisz sie teraz do roli nwego wspolredaktora Pheonixa, prawda to?
Q__
Moderator
#5 - Wysłana: 1 Sier 2007 19:43:14
Odpowiedz 
Picard

mam nadzieje.

Byle się z tego tylko flame'y nie zrobiły...

doszly mnie sluchy ,ze sposobisz sie teraz do roli nwego wspolredaktora Pheonixa, prawda to?

1, nie tylko ja, ale i Pah Waraith
2. wszystko zależy od Kai'a (a los Phoenixa zalezy nadto od Peterskiego).
4_z_Szesciopaka
Użytkownik
#6 - Wysłana: 1 Sier 2007 19:50:09
Odpowiedz 
Cóż ja po obejrzeniu tin mana odniosłem wrażenie, że galaxy jest niegroźny jak jednodniowe szczenię.

Jak to różni ludzie potrafią różnie oceniać tę samą rzecz
Slovaak
Użytkownik
#7 - Wysłana: 1 Sier 2007 19:56:05
Odpowiedz 
Ponieważ Galaxy to okręt przede wszystkim eksploracyjny a Negh'Var wojenny to uważam że Negh'Var wygrałby pojedynek bojowy.
Picard
Użytkownik
#8 - Wysłana: 1 Sier 2007 20:06:46
Odpowiedz 
4_z_Szesciopaka

Cóż ja po obejrzeniu tin mana odniosłem wrażenie, że galaxy jest niegroźny jak jednodniowe szczenię

A czemu to? Galaxy mogl sobie pozwolic na przyjecie na tarecze kilku- musze policzyc ilu dokladnie bo w tej chwili jak sie zapewne domyslacie nie mam odcinka przed oczami - strzalow z dziobowego dezruptora Romulan i sila jego oslon spadla do 30%, ale enterpise byl gotowow do bitwy, wyrzutnie torped fotnowych byly juz zladowane i gotowe do uzytku wiec gdyby Picard chcial naprawde unieszkodliwic Romulan zrobil by to zapewne bez wiekszego trudu.

Slovaak

Negh'Var wygrałby pojedynek bojowy

Nie zapominajmy o ,,TNG: All good things..." gdzie przyszlosciowa wersja Enterprise dziurawi wspomniany okret Klingonu jak sito a druga jednostke tego rodzaju zmusza do odwrotu....
Slovaak
Użytkownik
#9 - Wysłana: 1 Sier 2007 20:18:59
Odpowiedz 
Nie zapominajmy o ,,TNG: All good things..." gdzie przyszlosciowa wersja Enterprise dziurawi wspomniany okret Klingonu jak sito a druga jednostke tego rodzaju zmusza do odwrotu....

Jak ktoś niedawno sie upierał: To była alternatywna rzeczywistość.

Ja jednak w swoim argumecie nie bede sie odwoływał do nieskończonej ilosci rozwiązań bo te rozwiazania działaja na zasadzie przyczynowo-skutkowej wiec była to przyszłość której Federacji poszło znacznie gorzej niż w naszej (oddanie klingonom strefy neutralnej) wiec GF położyła ogromny nacisk na militaryzacje Enterprise, stąd widocznie zmiany w budowie okretu.
Zaś u Negh'Var widać brak modułów pod kadłubem, w każdym takim module sa 2 wyrzutnie torped i kilka distruptorów. Wiec sądzę że Klingoni poszli bardziej w ilość poniewaz musieli chronić znacznie wiekszego terytorium bo z tego co wiem to podbili Romulan w tej lini czasowej (choć reki sobie nie dam obciac)

Tak wiec w tej linii czasowej mamy lepszy Galaxy i gorsze Negh'Var.
Hazral
Użytkownik
#10 - Wysłana: 1 Sier 2007 20:53:10
Odpowiedz 
Hmm, Warbird jest największym pokrzywdzonym Treka. Większy od Galaxy i Negh'Var. Wprawdzie w TNG nie wypadał najgorzej. To w DS9 tragicznie.
Mielitarnie:
1. Negh'Var (DS9)
2. Warbird (TNG) na równi z Galaxy (TNG) (mniejsza siła ognia większa róchliwosć)
3. Galaxy (DS9)
4. Warbird (DS9)

Ogólnie siła okrętu w treku zależy od tego jaki scenarzysta miał dzień. To najgorzej dopracowana strona treka.
Slovaak
Użytkownik
#11 - Wysłana: 1 Sier 2007 21:02:55
Odpowiedz 
To najgorzej dopracowana strona treka.

O tym swojego czasu były wojny forumowe, kiepska militarna strona serialu.
Q__
Moderator
#12 - Wysłana: 1 Sier 2007 21:10:12 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
4_z_Szesciopaka

Cóż ja po obejrzeniu tin mana odniosłem wrażenie, że galaxy jest niegroźny jak jednodniowe szczenię

Ja po obejrzeniu całego TNG odniosłem wrażenie, że Galaxy jest niepokonany... (I tu trzeba przyznać, że szok z powodu zniszczenia USS Odyssey był dzęki temu tym większy. Od strony czystego dramatyzmu serii było to znakomite zagranie.)

Picard

No i wiedziałęm, że tak będzię... Niekończaca się dyskusja o jakości Galaxy i powracjaący wątek tego jak to Klingoni dokopaliby Federacji gdyby tylko nie to, że tego nie zrobili... No offence troche męczą mnie takie versusy...

Hazral

Wprawdzie w TNG nie wypadał najgorzej. To w DS9 tragicznie.

I przez to naprawdę chwilami ogląda się DS9 i TNG jakby były zupełnie oddzielnymi historiami położonymi w innych światach... Trudno je upchnąć w jednem kanonie (nie ujmując nic żadnej z serii)...

Ogólnie siła okrętu w treku zależy od tego jaki scenarzysta miał dzień. To najgorzej dopracowana strona treka.

Muszę to przyznać...
Slovaak
Użytkownik
#13 - Wysłana: 1 Sier 2007 21:24:23 - Edytowany przez: Slovaak
Odpowiedz 
powracjaący wątek tego jak to Klingoni dokopaliby Federacji gdyby tylko nie to, że tego nie zrobili...

Mam takie wrażenie że to jest o mnie/do mnie

Q, weź sobie zapamiętaj raz na zawsze (bo to jest kanon) że:
- w naszej linii czasowej w czasach TNG/po TNG, Klingoni starli się militarnie z Federacją jedynie w latach 2372-73 i kończy się to rozejmem w wyniku zagrożenia ze strony Dominion. (może ktoś pamięta dobrze te odcinki by opowiedzieć nam o tej wojnie?)
- Federacja nie wygrała żadnej z Kilku alternatywnych wojen z Klingonami.
- Za każdym razem czasy przed alternatywnymi wojnami są takie same jak w naszej linii czasowej oznacza to zgodnie z teorią przyczyn i skutków że skoro federacja przegrała (skutek) to musiała być słabsza w owym czasie od Klingonów (przyczyna)
- nawet przyjmując że ilość możliwości które wpływają na "wygląd" linii czasowej jest bliska nieskończoności to jednak żeby jakieś wydarzenie miało o 180* inny efekt potrzeba było by wielu podążających za sobą korzystnych dla Federacji zmian a im więcej tym mniejsze szanse że ułożą się one tak znacząco inaczej.
- o ile w kwestii militarnej na podstawie alternatywnych linii czasowych można wywnioskować że Klingoni są silniejsi to Federacja nawet alternatywnych zwycięstw militarnych nie ma!

Tak więc teoria że Federacja by miła militarnie wiesze szanse w konflikcie zbrojnym z Imperium Klingońskim nie mają nawet najmniejszych dowodów.

Rany, niech ktoś obiektywnie mi napisze czy sie mylę?


Hazral

Dlaczego uważasz że Warbird wypadł tragicznie w DS9?
Picard
Użytkownik
#14 - Wysłana: 1 Sier 2007 22:06:04
Odpowiedz 
Slovaak

Rany, niech ktoś obiektywnie mi napisze czy sie mylę

Postaram się- ale cóż sam ocenisz czy rzeczywisicie nie uderzyłem z zbyt subiektywne tony i czy mozna moja wypowiedź uznac za w miere wiarygodna. Na wstepie zaznacze,ze watek ten raczej sluzyc mial porowaniu poszczegolnych okretow okreslonych trzech poteg- i to nie koniecznie pod wzgledem ich przydatnosci bojowej- jak takze musze przyznac, ze nie wiem kiedy to rozpatrywano arcy ciekawy temat hipotetycznej wojny Federacji z Imperium Klingonskim, w ktorej to dyskusji chetnie zabral bym glos. Wiec jesli nadarza sie juz okazaj...

latach 2372-73 i kończy się to rozejmem w wyniku zagrożenia ze strony Dominion
(może ktoś pamięta dobrze te odcinki by opowiedzieć nam o tej wojnie?)

Szczeze powiem wiedzialem juz wczesniej, ze Klingoni to potega militarna jakich malo w calej galaktyce - wspomniana wojna w alternatywnym wszechswiecie pomiedzy Federacja a Imperium- ale to co pokazano w DS9 na prawde mi zaimponowalo. Jesli sie nie myle jednym z glownym z pododow zerwania sojuszu z Kitomer a nastepnie wypowiedzenia wojny Federacji przez Klingonow byl fakt, ze Imperium napadlo na Kardasje w czym UFP nie chciala partycypowac. Tak wiec w czasie gdy Klingoni okupowali wiekszosc- jesli nie calosc- terytorium Kardasji i walczyli z resztkami tamtejszego wojska, toczyli jednoczesnie na pelna skale wojne jedna z najwiekszych poteg w kwadrancie jaka jest Federacja! Nie dam sobie glowy uciac ale wojna ta - nadal zaznaczam prowadzona na dwa fornty, przeciwko Kardasji i Federacji - prowadzona byla ze sporymi sukcesami odnoszonymi przez Klingonow. Co najmniej planeta Federacji byla oblegana przez IKS, krazyly tez wsrod Klingonow przechwaliki o udanych abordazach na statki Federacji gdzie dokonywali losu zalogi w walce wrecz... Inna rzecz czy nie mozna tych sukscsow zlozyc na kark zaskoczenia i zastanawiac sie nalezy co bylo by gdyby wojna trwala dalej a Federacja zdarzyla by juz przegrupowac swoje sily? Z drugiej strony zaznaczyc nalezy,ze federacja NIGDY w swoje historii- normalna lina czasowa- nie przegrala zadnej wojny, a Q w odcinku, w ktorym proponowal Rikerowi przylaczenie sie do kontunuum twierdzil,iz Klingoni przegrali z Federacja. Byly tez jakies mgliste wzmianki o wojnie miedzy UFP a Imperium rozgrywajacej sie pomiedzy podpisaniem pierwszego a drugiego ukladu z Kitomer. Tak wiec mam ciezki ozech do zgryzienia- ostetecznie jednak sadze,ze jesli Federacja miala by czas na przygotowanie to ona byla by zwycieska w tym starciu.
Q__
Moderator
#15 - Wysłana: 1 Sier 2007 22:10:40
Odpowiedz 
Picard

zaznaczyc nalezy,ze federacja NIGDY w swoje historii- normalna lina czasowa- nie przegrala zadnej wojny

Otóż to.

Q w odcinku, w ktorym proponowal Rikerowi przylaczenie sie do kontunuum twierdzil,iz Klingoni przegrali z Federacja.

Kolejny celny argument....
Seth
Użytkownik
#16 - Wysłana: 1 Sier 2007 22:28:35
Odpowiedz 
Rany, niech ktoś obiektywnie mi napisze czy sie mylę?

po mojemu to się nie mylisz

Na wstepie zaznacze,ze watek ten raczej sluzyc mial porowaniu poszczegolnych okretow okreslonych trzech poteg- i to nie koniecznie pod wzgledem ich przydatnosci bojowej-

Picard takie porównanie ma sens tylko w odniesieniu do wartości bojowej tych jednostek, w końcu Galaxy to jednostka wielozadaniowa z naciskiem na badawcza a Negh`Var czy też Warbird to jednostki typowo bojowe.
Porównywanie innych parametrów jest bez sensu

Ogólnie siła okrętu w treku zależy od tego jaki scenarzysta miał dzień. To najgorzej dopracowana strona treka.

Touche , to jest mój jedyny zarzut do ST, lubię fantastykę "pokojową" jednak jako że jestem militarystą z zamiłowania/charakteru to jak już są wątki militarne to niech mają one sens i niech będą konsekwentne

Acha stawiam na Negh`Var
Slovaak
Użytkownik
#17 - Wysłana: 1 Sier 2007 22:31:44
Odpowiedz 
ale cóż sam ocenisz czy rzeczywisicie nie uderzyłem z zbyt subiektywne

Znaczy jak będziesz pisać zgodnie z tym co ja uważam to uznam że było obiektywnie Trudno mi oceniać czy coś było obiektywne samemu maja jakiś punkt widzenia


i zastanawiac sie nalezy co bylo by gdyby wojna trwala dalej a Federacja zdarzyla by juz przegrupowac swoje sily?

Odcinek DS9: The Visitor opowiada nam co stałoby się gdyby wojna trwała dłużej, Federacja zmuszona była opuścić stację.


Byly tez jakies mgliste wzmianki o wojnie miedzy UFP a Imperium rozgrywajacej sie pomiedzy podpisaniem pierwszego a drugiego ukladu z Kitomer.

To znaczy że pomiędzy rokiem 2293 a 2352 musiała być ta wojna, możliwe że to ta sama którą wg. Q wygrała Federacja.

...Klingoni przegrali wojnę wiec byli słabsi i zawarli sojusz z Federacją tylko że tyle tylko że w TNG:Yesterday's Entperirse jakiś czas po bitwie o Narendra III (2344... jednak) wybuchła wojna z Klingonami którą Federacja przegrała wiec Klingoni nie mogli byc aż tak słabi. Najprawdopodobniej wojna musiała wybuchnąc wcześniej, za czasów Enterprise-B.

A jeszcze druga sprawa, jak Klingoni mogli znieść hańbę porażki? I jeszcze póżniej bratać się z Federacją? Czy są jakieś inne źródła jako by Federacja rzeczywiście wygrała z Klingonami? Jak bardzo wiarygodny jest Q?
Domko
Użytkownik
#18 - Wysłana: 2 Sier 2007 11:10:58
Odpowiedz 
Slovaak
Odcinek DS9: The Visitor opowiada nam co stałoby się gdyby wojna trwała dłużej, Federacja zmuszona była opuścić stację.

Cóż, ale trzeba przyznać, że ta linia czasowa była co najmniej dziwna. Gdzie się podziało Dominium? Czemu nie zaatakowało?

Trudno więc oceniać cokolwiek na podstawie alternatywnych linii czasowych - nawet mniej zaburaczonych.
Slovaak
Użytkownik
#19 - Wysłana: 2 Sier 2007 11:39:46
Odpowiedz 
Cóż, ale trzeba przyznać, że ta linia czasowa była co najmniej dziwna. Gdzie się podziało Dominium? Czemu nie zaatakowało?

W kwadrancie Alfa trwała wewnętrzna wojna w której uczestniczyły 3 z 4 potęg wiec czekali aż sie wytłuką.
Po co mieliby ryzykować większe straty własne i to że w obliczu takiego zagrożenia kwadrant Alfa mógłby się zjednoczyć?


Trudno więc oceniać cokolwiek na podstawie alternatywnych linii czasowych

Ale tak czy inaczej jakiś obraz ewentualnej dłuższej wojny mamy.
Domko
Użytkownik
#20 - Wysłana: 2 Sier 2007 11:47:31
Odpowiedz 
Trudno się z tym zgodzić. Alternatywna linia czasowa to alternatywne warunki - jakie były nie wiemy.

Biorąc też pod uwagę, że Dominium nie zaatakowało, wychodzi na to, że Flota nie dozbrajała swoich okrętów, ponieważ nie miała takiej potrzeby. Zaczęła to robić, gdy było za późno.

Jak widać niewiele można wywnioskować. Flota w alternatywnej linii czasowej może się diametralnie różnić od tej co znamy, ponieważ inne warunki powodują inne zachowania. I już na pewno na tej podstawie nie można oceniać wartości bojowej okrętów Floty w normalnej linii czasowej.
Slovaak
Użytkownik
#21 - Wysłana: 2 Sier 2007 12:06:19
Odpowiedz 
Warunki były takie że Federacja prowadziła wojne z Klingonami przez wiele lat, wiec podczas wojny musiała by się zbroić tak samo jak Klingoni ale na dłuższą metę faktycznie trudno określić. Jednak widzimy że DS9 została opuszczona jeszcze Kiedy Jake Sisko był młody wiec opuszczono ją najdalej w 2378 +/- a to z kolei oznacza że Federacja miała słabszą flote w dniu rozpoczecia wojny bo na modernizacje potrzeba wielu lat. Słąbą kondycje floty potwierdzaja klingonskie zwyciestwa w normalnej linii czasowej
Domko
Użytkownik
#22 - Wysłana: 2 Sier 2007 12:17:23
Odpowiedz 
Naprawdę wyciąganie wniosków z alternatywnych linii czasowych jest pozbawione sensu, więc nie mogę się zgodzić z Twoimi założeniami.
Q__
Moderator
#23 - Wysłana: 2 Sier 2007 14:50:24
Odpowiedz 
Seth

to jak już są wątki militarne to niech mają one sens i niech będą konsekwentne

To polecam z jednej strony cykle Davida Webera (z "Honor Harriongton" na czele) i kilku innych autorów military SF; sporo o nich pisałem TU:
http://www.startrek.pl/forum/index.php?action=vthr ead&forum=5&topic=1554

Z drugiej zaś strony twórcość A. Reynoldsa
http://www.startrek.pl/forum/index.php?action=vthr ead&forum=5&topic=812&page=2#7
chyba nikt nie przedstawia realistycznej walki w Kosmosie tak jak on - prędkość podświetlna, efekty relatywistyczne, a statki walczą...
Jurgen
Moderator
#24 - Wysłana: 2 Sier 2007 15:26:01
Odpowiedz 
zaznaczyc nalezy,ze federacja NIGDY w swoje historii- normalna lina czasowa- nie przegrala zadnej wojny

Otóż to.


Nic nie musi być tak, jak było.
Aha, w ST6 Spock ma obraz "Wygnanie z raju", który ma mu przypominac, że wszystko ma swój koniec... Nawet passa zwycięstw Federacji.

Q w odcinku, w ktorym proponowal Rikerowi przylaczenie sie do kontunuum twierdzil,iz Klingoni przegrali z Federacja.

Kolejny celny argument....


A czy Q można ufać?

Naprawdę wyciąganie wniosków z alternatywnych linii czasowych jest pozbawione sensu, więc nie mogę się zgodzić z Twoimi założeniami.

Zdecydowanie popieram tę wersję.
Q__
Moderator
#25 - Wysłana: 2 Sier 2007 17:31:21 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Jurgen

Aha, w ST6 Spock ma obraz "Wygnanie z raju", który ma mu przypominac, że wszystko ma swój koniec... Nawet passa zwycięstw Federacji

Przecież temu do końca nie zaprzeczam (skoro wiem, że Roddenberry wymyślił też AND).

A czy Q można ufać

Tak. Bo gdyby chciał to już przypuszczalnie i Federacji i Klingonów by nie było...

Zdecydowanie popieram tę wersję.

Czyli w sumie nie zgadzasz się z... obiema stronami
Picard
Użytkownik
#26 - Wysłana: 2 Sier 2007 18:17:42
Odpowiedz 
Slovaak

jeszcze druga sprawa, jak Klingoni mogli znieść hańbę porażki? I jeszcze póżniej bratać się z Federacją?

Pewnie zniesli ja bo: ,,wygrać wojne i zrujnować Imperium- nie jest zwycięstwem. Wycofać się w walki i ocalić Imperium- nie jest porażką."- w przyblizeniu parafrazujac wiekiego Khales'a. Wielka rada Imperiu posopolu z kanclerzem musiala zdawac sobie sprawe, ze jesli nawet Imperium odniesie zwyciestwo nad Federacja to z walki tej wyjdzie znacznie oslabione i stanie sie smacznym kaskiem dla innych silnych cywlizacji takich jak Romulanie czy nawet Kardasjanie. To głownie obawa przed oslabieniem Imperium i idace za tym konsekwencje sklaniaja Klingonow do poniechanai wojny z Federacja i utrzymywanai z nia przymierza- nie wpywa zas zapewne na ten fakt jakas niezwykla sympatia jaka ,,pomarszczeni" zywia do swoich obecnych sojusznikow.
Q__
Moderator
#27 - Wysłana: 2 Sier 2007 18:45:35
Odpowiedz 
Picard

Pewnie zniesli ja bo: ,,wygrać wojne i zrujnować Imperium- nie jest zwycięstwem. Wycofać się w walki i ocalić Imperium- nie jest porażką."- w przyblizeniu parafrazujac wiekiego Khales'a. Wielka rada Imperiu posopolu z kanclerzem musiala zdawac sobie sprawe, ze jesli nawet Imperium odniesie zwyciestwo nad Federacja to z walki tej wyjdzie znacznie oslabione i stanie sie smacznym kaskiem dla innych silnych cywlizacji takich jak Romulanie czy nawet Kardasjanie. To głownie obawa przed oslabieniem Imperium i idace za tym konsekwencje sklaniaja Klingonow do poniechanai wojny z Federacja i utrzymywanai z nia przymierza

Nic dodać nic ująć... No może poza jednym... Jakoś nie wierzę, by Klingoni samotnie byli w stanie stawić czoła Federacji... (Bo w jakimś sojuszy, pewnie by mogli... I nawet zabawne by to było - federacja wrogów Federacji...)
Slovaak
Użytkownik
#28 - Wysłana: 2 Sier 2007 18:47:35
Odpowiedz 
Domko

Naprawdę wyciąganie wniosków z alternatywnych linii czasowych jest pozbawione sensu, więc nie mogę się zgodzić z Twoimi założeniami.

A ja naprawdę nie rozumiem w czym tutaj jest problem?
W kanonicznej linii czasowej Federacja przez 1,5 roku ponosiła porażki ale wojna zakończyła się po tym 1,5 roku. Alternatywna linia czasowa idzie o rok, góra 3-4 lata dalej (wygląd Jake Sisko i nawet zakładałbym że to jest góra 1 rok dalej) do oddania Klingonom DS9, wiec dlaczego mało prawdopodobnie jest że kolejne 1,5 roku wojna miała podobny przebieg co wcześniejsze 1,5 roku?


Q__

Po pierwsze dla dobra TNG powinieneś schować fochy i zgromadzić argumentową ofensywę przeciwko mnie

Tak. Bo gdyby chciał to już przypuszczalnie i Federacji i Klingonów by nie było...

Pomiędzy tym żeby samemu coś unicestwić a tylko lekko skłamać jest ogromna różnica

Czy Q kiedyś został przyłapany na kłamstwie?


Picard

Może masz rację ja jednak byłbym bardziej pewny gdyby istniało inne źródło niż tylko wszechmogący Q.
Jurgen
Moderator
#29 - Wysłana: 2 Sier 2007 22:09:15
Odpowiedz 
Alternatywna linia czasowa idzie o rok, góra 3-4 lata dalej (wygląd Jake Sisko i nawet zakładałbym że to jest góra 1 rok dalej) do oddania Klingonom DS9, wiec dlaczego mało prawdopodobnie jest że kolejne 1,5 roku wojna miała podobny przebieg co wcześniejsze 1,5 roku?

Może dlatego, że alternatywne linie widzieliśmy zazwyczaj w jednym odcinku i były to tak małe frgmenty, że nmie jesteśmy w stanie określić, na jakich warunkach wybuchła i toczona była wojna (choćby w każdej linii różnić się mogła liczebność każdej z flot czy tez ich skład), wobc czego nie jesteśmy w stanie tych warunków (a w konsekwencji i wyników wojen) porównać i wyciągnąć z tego porównania sensownych wniosków? To nie jest tylko prosta różnica czasowa...
Slovaak
Użytkownik
#30 - Wysłana: 2 Sier 2007 22:31:29
Odpowiedz 
Jurgen

Ale właśnie wiemy jak wybuchła - DS9:The Way of the Warrior i w odcinku DS9:The Visitor mamy jej kontynuacje bez udziału Sisko.

Czy masz więc jakieś dowody na to że przez 1,5 roku wojny, wojna ta toczyła się bardziej pomyślnie dla Federacji niż dla Klingonów?

Jeśli nie to wszystko wskazuje na to że Federacja i tak była by zmuszona się wycofywać tak samo jak w alternatywnej linii czasowej.

I widzę że nie za bardzo rozumiesz na czym polegają różnice pomiędzy tymi liniami czasowymi. W tym konkretnym przypadku nowa linia czasowa została utworzona parę dni/tygodni po The Way of the Warrior, wiec jeśli floty wtedy miały po 1000 okrętów to nawet po roku od "rozgałęzienia" linii czasowej różnica w obu wszechświatach nie była by duża. (budowa okrętu trwa kilka lat)
 Strona:  1  2  3  »» 
USS Phoenix forum / Treknologia / Galaxy, Warbird czy Negh'Var?

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!