USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Treknologia / Galaxy jest słaby
 Strona:  1  2  3  4  5  6  7  »» 
Autor Wiadomość
Wirus01
Użytkownik
#1 - Wysłana: 22 Cze 2007 19:03:35 - Edytowany przez: Wirus01
Odpowiedz 
Witam
To mój pierszy post na forum
Mam pytanie. USS Enterprise-D (a później -E) to okręt flagowy Federacji, a więc powinien być potężny. Tymczasem okazuje się że przylecą ferengi 2 statkami strzelą kilka razy z fazerów i wielki, wspaniały okręt jest bezbronny. Jakimś dziwnym trafem jako pierwsze odmawiają posłuszętwa układy niezbędne do walki (uzbrojenie, napęd). Może należało by w tym miejscu wzmocnić osłony. Dlaczego system LCARS nie prubóje bronić statku przed abordażem? Owszem blokuje konsole ale czyni to na wyraźny rozkaz a powinien sam się domyślić że na pokładzie są obcy. O ile pamiętam Andromeda miała pokładowe działka które aktywowały się po wdarciu intózów na pokład. To już NX-01 był bardziej bojowy (obrotowe wierzyczki, torpedy, fazery) A co wy o tym sądzicie?
Q__
Moderator
#2 - Wysłana: 22 Cze 2007 19:08:02 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Wirus01

A co wy o tym sądzicie?

Bo widzisz Czasy Picarda to czasy Federacji pokojowej, nieskłonnej do walki, za to chcącej z każdym się porozumieć... Poza tym Federacja najwidoczniej najwiecej zaufania pokładała w umiejętnościach swoich załóg - w końcu przecież i tak dobrze sie to kończyło... (No i Trek nigdy nie był szczególnie militarnym serialem...)

ps. Witam na Forum!
Bashir
Moderator
#3 - Wysłana: 22 Cze 2007 19:19:14
Odpowiedz 
Wirus01

Mówisz o odcinku 6x05 jak Picard i reszta zamienili się w dzieciaki ? takie uproszczenie ze względu na fabułę...
kanna
Użytkownik
#4 - Wysłana: 22 Cze 2007 19:21:59
Odpowiedz 
Fedaeracja nastawiona jest na eksplorację i pokojowe kontakty (vide: intro). Picard nigdy nie był zbyt skory do walki, najpierw moc osłon musiła spaść, przynajmniej ze 20 %, potem obcy okret kilka razy nie odpowiadał na wezwania, zeby mostek powoli zaczął myslec o ladwowaniu fazerów...
Q__
Moderator
#5 - Wysłana: 22 Cze 2007 19:22:16 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Bashir

takie uproszczenie ze względu na fabułę...

Ja akurat zbytnich uproszczeń nie lubię... choć wiem, że w moim ukochanym TNG trafiały się dość często...

kanna

Picard nigdy nie był zbyt skory do walki, najpierw moc osłon musiła spaść, przynajmniej ze 20 %, potem obcy okret kilka razy nie odpowiadał na wezwania, zeby mostek powoli zaczął myslec o ladwowaniu fazerów...

Póżniej ochrzczono tę taktykę mianem "manewru Janeway"...

(Choć to, że tak wolne tempo reakcji na atak było możliwe pokazuje też paradoksalnie wytrzymałość okrętów Federacji...)
Bashir
Moderator
#6 - Wysłana: 22 Cze 2007 19:25:06
Odpowiedz 
TNG trafiały się dość często...

no, zwłaszcza mnie zdenerwowały w Best of both Worlds o czym pisałem dosyć gęsto ;/
Q__
Moderator
#7 - Wysłana: 22 Cze 2007 19:30:32
Odpowiedz 
Bashir

zwłaszcza mnie zdenerwowały w Best of both Worlds o czym pisałem dosyć gęsto

IMHO TBoBW broni się jako odcinek (co by nie gadać) całkiem nieżle...
Wirus01
Użytkownik
#8 - Wysłana: 22 Cze 2007 19:35:18 - Edytowany przez: Wirus01
Odpowiedz 
Właśnie dlatego że Federacja jest pokojowo nastawiona wszyscy uważają ją za słabą. Spójrzmy na takich romulan. Śilni i bojowi aż miło, wystarczy że tylko w pobliżu pojawi się romulański krążownik a wszyscy momentalnie wydają rozkaz "cała wstecz", Picard udaje twardziela ale sądze że gdy widzi na głównym ekranie romulan to już układa testament. Jedynie klingoni są tak odważni (głupi) żeby atakować romulan. Ale klingoni są pymitywni, walka to ich życie.
Q__
Moderator
#9 - Wysłana: 22 Cze 2007 19:46:45
Odpowiedz 
Wirus01

Właśnie dlatego że Federacja jest pokojowo nastawiona wszyscy uważają ją za słabą.

Za to Imperium z SW pokazywało w kółko jakie jest silne i co? Padło zniszczone w wyniku wewnętrznego buntu. Ten kto jest naprawdę silny nie musi tego demonstrować przy każdej okazji...

Spójrzmy na takich romulan. Śilni i bojowi aż miło, wystarczy że tylko w pobliżu pojawi się romulański krążownik a wszyscy momentalnie wydają rozkaz "cała wstecz"

Nawet Borg i Dominium? Nawet Federacja?

Picard udaje twardziela ale sądze że gdy widzi na głównym ekranie romulan to już układa testament.

Nie myślałem, że odwołam się kiedykolwiek do NEM, ale obejrzyj ostatniego jak dotąd kinowego Treka i zobacz kto komu tam "wklepał"...
Bashir
Moderator
#10 - Wysłana: 22 Cze 2007 20:01:47
Odpowiedz 
A poza tym uknąłem taką teorie, że Romulanie mają bardzo silnych sąsiadów po drugiej stronie kwadrantu... w końcu czymś musieli być zajęci między TOS a TNG szkoda że nikt nie wie kogo (noo może poza Secją 31)... Swoją drogą Federacja też ma troche ciekawych i tajemniczych sąsiadów o których się mniej mówi.
Q__
Moderator
#11 - Wysłana: 22 Cze 2007 20:08:50
Odpowiedz 
Bashir

A poza tym uknąłem taką teorie, że Romulanie mają bardzo silnych sąsiadów po drugiej stronie kwadrantu...

A właśnie: nigdy nie powstał Trek, którego akcja toczyłby sie w Kwadrancie Beta... Czyżby krył on tajemnice strzeżone przez w/w Sekcję?

Swoją drogą Federacja też ma troche ciekawych i tajemniczych sąsiadów o których się mniej mówi.

Że nie wspomnę o samych gatunkach członkowskich Federacji, których w sumie też nie poznaliśmy do końca... (Często ich przedstawiciele pojawiali się tylko na chwilę na ekranie i znikali...)
Delta
Użytkownik
#12 - Wysłana: 22 Cze 2007 22:19:48 - Edytowany przez: Delta
Odpowiedz 
Bashir
A poza tym uknąłem taką teorie, że Romulanie mają bardzo silnych sąsiadów po drugiej stronie kwadrantu... w końcu czymś musieli być zajęci między TOS a TNG

Może tak być, ale z drugiej strony przez ostatnich kilkanaście lat zbyt blisko są Federacji, by informacja o tym się nie pojawiła. Poza tym Klingoni też mają spory teren w Kwadrancie Beta -gdyby była tam jakaś silna rasa, też by się na nią natknęli i coś by o niej do Federacji przeciekło.
Ja sobie "uklepałem" teorię, że może Imperium Romulańskie było zajęte poszerzaniem swych granic, podbijając słabsze rasy w Kwadrancie Beta.

Swoją drogą Federacja też ma troche ciekawych i tajemniczych sąsiadów o których się mniej mówi.

No choćby Tholianie, Gorn, w DS9 wspomniano też o wojnie z Tzenkethi -musieli czuć się na siłach, skoro porwali się na Federację, a praktycznie wygląda na to, że nie uczestniczą w polityce Kwadrantu Alfa

Q__
A właśnie: nigdy nie powstał Trek, którego akcja toczyłby sie w Kwadrancie Beta... Czyżby krył on tajemnice strzeżone przez w/w Sekcję?

Ciiiicho, bo się wyda. Ale fakt -jedyny "niezbadany" kwadrant to Beta.

Że nie wspomnę o samych gatunkach członkowskich Federacji, których w sumie też nie poznaliśmy do końca...

Tego też brakuje, choć przykład DS9 i Bajor udowodnił, że można to pokazać ciekawie.
Moim zdaniem, z jednej strony twórcy mają ograniczoną w tym przypadku wyobraźnię a nie chcą się jednocześnie powtarzać, bo zbyt wiele jest gatunków humanoidalnych więc mało jest wśród nich różnic i nie uniknie się kalki. Z drugiej natomiast, im więcej nie jest powiedziane, tym łatwiej później wymyślać im na poczekaniu coś, co potrzebują akurat do scenariusza i nie martwić się, że stworzy to jakieś buraki, bo nie będzie pasować do koncepcji danej rasy, przyjetej 30 lat temu. Przykładem są Wolkanie -do czasów Tuvoka nie było wiadome, że mogą mieć czarny kolor skóry. Gdyby z góry opisano dokładnie całą rasę w TOS, to w VGR wyszedłby burak, a tak go uniknięto.
Bashir
Moderator
#13 - Wysłana: 22 Cze 2007 22:22:27
Odpowiedz 
Ale fakt -jedyny "niezbadany" kwadrant to Beta.

nie wystarczy że dostaliśmy "bęcki" w 3 pozostałych kwadrantach ?
Delta
Użytkownik
#14 - Wysłana: 22 Cze 2007 22:25:22
Odpowiedz 
Bashir
nie wystarczy że dostaliśmy "bęcki" w 3 pozostałych kwadrantach ?

Największe dostaliśmy w Gammie, ale przecież w końcu i tam Fedki wygrały, czyli koniec końców, przy całej swojej naiwności i ciągłemu stosowaniu"manewru Janeway", wychodzą in plus.
Bashir
Moderator
#15 - Wysłana: 22 Cze 2007 22:31:20
Odpowiedz 
Największe dostaliśmy w Gammie, ale przecież w końcu i tam Fedki wygrały

wygraliśmy z Gammą... ale nie tam, tylko u siebie i to uf, uf, ledwo ledwo
Q__
Moderator
#16 - Wysłana: 22 Cze 2007 23:25:54
Odpowiedz 
Delta

No choćby Tholianie, Gorn, w DS9 wspomniano też o wojnie z Tzenkethi

Że nie wspomnę o całkiem sporej ilości gatunków pokazanych w TAS...

Tego też brakuje, choć przykład DS9 i Bajor udowodnił, że można to pokazać ciekawie.

No właśnie. Brak mi szczegółów z życia Wolkan, Caitan, Tellarytów, Sauran, Bolian, Deltan czy nawet pokazanych nieco w ENT Andorian...

Bashir

nie wystarczy że dostaliśmy "bęcki" w 3 pozostałych kwadrantach ?

A czyje w końcu było "na wierzchu"?

Delta

Największe dostaliśmy w Gammie, ale przecież w końcu i tam Fedki wygrały, czyli koniec końców, przy całej swojej naiwności i ciągłemu stosowaniu"manewru Janeway", wychodzą in plus.

I o tym własnie mówie... (BTW: mimo wszystko był moment w którym Fedearcja, gdyby nie jej ideały mogłaby unicestwić Dominium, więc jak tu wątpić w jej potęgę?)
reyden
Użytkownik
#17 - Wysłana: 22 Cze 2007 23:57:24
Odpowiedz 
No nie wiem czy Galaxy jest słaby - to juz zależy od scenariusza ( TNG ) - raz małe g... zgnoi E-D a innym razem E-D tłucze się z dośc potężnym przeciwnikiem i nie ma nawet lakieru zarysowanego .

Co innego jest w DS9 , tam dopiero pokazana jest potęga tego okrętu - Galaxy uczestniczą w każdej bitwie z Dominium i często skutecznie eliminują swoje cele .

Co do tego która rasa jest potężniejsza - ktoś powiedział że Romulanie są silni i bojowi - ja w DS9 widziałem co innego - ich D'D padały jak muchy w starciu z J'H ( flota Tal'Shiar z The Die in The Cast itp ) , ząś w finale TNG Klingoni podbijają Romulan .

Siłą Romulan jest ich tajemniczość a nie flota

Federacja jest znacznie potężniejsza jeżeli chodzi o gospodarkę i technologię , trochę gorzej jeśli chodzi o flotę ale jakoś sobie radzi i istnieje już ponad 200 lat , zaś w przyszłości dołączą do niej Klingonii ( ENT ) .
Hazral
Użytkownik
#18 - Wysłana: 23 Cze 2007 00:07:50 - Edytowany przez: Hazral
Odpowiedz 
Ja sobie "uklepałem" teorię, że może Imperium Romulańskie było zajęte poszerzaniem swych granic, podbijając słabsze rasy w Kwadrancie Beta.

Właściwie to jak wielkie jest imperium Romulan? Bo mi się zawsze wydawało że jest o wiele większe od federacji czy Klingonów. Z tym że Romulanie ponoć mieli na okolicznych układach planetarnych mało surowców. Dlatego podbijali dużą liczbę słabszych ras., poszerzając terytorium.No właśnie. Brak mi szczegółów z życia Wolkan, Caitan, Tellarytów, Sauran, Bolian, Deltan czy nawet pokazanych nieco w ENT Andorian...

I tu właśnie miał się ENT wykazać, IMO miał przybliżyć gatunki członkowskie federacji. Pomarzyć zawsze można

E:
ktoś powiedział że Romulanie są silni i bojowi - ja w DS9 widziałem co innego - ich D'D padały jak muchy w starciu z J'H ( flota Tal'Shiar z The Die in The Cast itp )
Jak scenarzyści nie wykorzystują 80% możliwości bojowych okrętu, to i D'D padały jak muchy.
Q__
Moderator
#19 - Wysłana: 23 Cze 2007 00:35:06
Odpowiedz 
reyden

No nie wiem czy Galaxy jest słaby - to juz zależy od scenariusza ( TNG ) - raz małe g... zgnoi E-D a innym razem E-D tłucze się z dośc potężnym przeciwnikiem i nie ma nawet lakieru zarysowanego .

Otóż to. Zawsze twierdziłem, że wszystko zależy i tak od scenarzystów...

Co innego jest w DS9 , tam dopiero pokazana jest potęga tego okrętu - Galaxy uczestniczą w każdej bitwie z Dominium i często skutecznie eliminują swoje cele .

Nie jestem wielkim fanem DS9 (choć nie jest to zły serial), ale za to mają umnie duży punkt...

Hazral

I tu właśnie miał się ENT wykazać, IMO miał przybliżyć gatunki członkowskie federacji.

Dlatego właśnie wolałbym pomysł na prequel Straczynskiego, który, nie włączony do kanonu stał sie w efekcie konkurencyjnym B5... Tam poszczególne gatunki sa solidnie przybliżone...
Slovaak
Użytkownik
#20 - Wysłana: 23 Cze 2007 09:37:12
Odpowiedz 
Pomarzyć zawsze można

No sory ale w ENT marzenia sie spełniały, z którego serialu można było sie dowiedzec wiecej o Andorianach? Zdaje mi sie że jedynie w TOS Kirk sie z jakims pobił i go powalił na ziemie (na pokład ) i to chyba tyle ze starych seriali, no ale jesli ktos nie lubi ENT to woli nie miec nic i gadac ze nie ma nic
Paradoks
Użytkownik
#21 - Wysłana: 23 Cze 2007 10:19:32 - Edytowany przez: Paradoks
Odpowiedz 
Siłą Romulan jest ich tajemniczość a nie flota

Owszem.

No sory ale w ENT marzenia sie spełniały, z którego serialu można było sie dowiedzec wiecej o Andorianach? Zdaje mi sie że jedynie w TOS Kirk sie z jakims pobił i go powalił na ziemie (na pokład ) i to chyba tyle ze starych seriali, no ale jesli ktos nie lubi ENT to woli nie miec nic i gadac ze nie ma nic

Owszem.

nie wystarczy że dostaliśmy "bęcki" w 3 pozostałych kwadrantach ?



No nie wiem czy Galaxy jest słaby - to juz zależy od scenariusza ( TNG ) - raz małe g... zgnoi E-D a innym razem E-D tłucze się z dośc potężnym przeciwnikiem i nie ma nawet lakieru zarysowanego .


Owszem
Picard
Użytkownik
#22 - Wysłana: 23 Cze 2007 12:00:02 - Edytowany przez: Picard
Odpowiedz 
Wirus01

Oj, dostane zaraz ataku szalu, ktory owocowac bedzie wyrwaniem resztki wlosow z moje biednej, w mlodym juz wieku pozbawionej niemal calkowicie owlosienia glowy! Jestes tu nowy wiec czuje sie w obowiazku by powiadomoc Cie,ze toczyla sie tu kiedys dyskusja ,,Galaxy czy Defiant", ktora zalicza sie do najdluzszych na forum, a w ktorej wydatnie bralem udzial opowiadajac sie po stronie Galaxy- tak wiec nie budź bestii bo jak chuchne jak dmuchne to ow starozytny spor rordzorzeje ze zdwojona sila na nowo!
Ale do rzeczy: odpowiedź mi na jedno podstawowe pytanie: jesli Galaxy jest slabym okretem to czemu w dobie wojny z Dominium byl on na pierwszej lini frontu biorac z powiedzeniem udzial we wszystkich wiekszych bitwach tego konfliktu?

Sacrifice of Angels
Q__
Moderator
#23 - Wysłana: 23 Cze 2007 12:02:08 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Slovaak

No sory ale w ENT marzenia sie spełniały, z którego serialu można było sie dowiedzec wiecej o Andorianach?

To akurat (i kilka innych rzeczy) w ENT pochwaliłem... Było, nie było, Andorianie zawsze należeli do moich ulubionych gatunków... (Choć sam serial uważam za jeden z najsłabszych Treków.)

Co nie zmienia faktu, że mogło tego w ENT być więcej (i w odniesieniu do jeszcze większej ilości ras)...

Picard

Oj, dostane zaraz ataku szalu, ktory owocowac bedzie wyrwaniem resztki wlosow z moje biednej, w mlodym juz wieku pozbawionej niemal calkowicie owlosienia glowy! Jestes tu nowy wiec czuje sie w obowiazku by powiadomoc Cie,ze toczyla sie tu kiedys dyskusjia Galaxy czy Defiant, ktora zalicza sie do najdluzszych na farum, a w ktorej wydatnie bralem udzial opowiadajac sie po stronie Galaxy- tak wiec nie budź bestii bo jak chuchne jak dmuchne to ow starozytny spor rordzorzeje ze zdwojona sila na nowo!

Wybacz Wirusowi01, nowy jest ni nic nie wie o tutejszych "świętych wojnach"...

(A powrotu tamtego sporu chyba faktycznie nikt by nie chciał...)
Dj peyo
Użytkownik
#24 - Wysłana: 23 Cze 2007 18:29:56
Odpowiedz 
Wirus01
moc galaxy wytlumacze ci w ten sposob. Galaxy to okret-explorer. Nie jest to typowy okret bojowy. Jego zadania sa calkiem inne. To jakby polaczenie ciezarowki z osobowka. Oczywiscie okret musi umiec sie obronic przed atakiem ale od czego sa tu gondole warp?? Jak sam powiedziales pierwsze odmawiaja posluszenstwa uklady uzbrojenia. Gdy okret jest atakowany a nie ma uzbrojenia jasne jest ze kapitan powinien wejsc w warp. A tym czasem lysy nie pomyslal. Pozatym slabosc galaxy w walce z dwoma ferengi wspomnianymi wyzej wynika z tego ze podczas gdy galaxy byl projektowany federacja nie miala zadnych informacji o rasie ferengi i o ich statkach. A ze fedki zachowuja sie naiwnie i zamiast ciagle ulepszac galaxy ....

Jedynym minusem galaxy jest jej zwrotnosc. jest to okret o wiele za duzy do bitew 1vs1 i tym podobnych. do bitew masowych zas jest idealny.

Picard
Wirus01


jesli Galaxy jest slabym okretem to czemu w dobie wojny z Dominium byl on na pierwszej lini frontu biorac z powiedzeniem udzial we wszystkich wiekszych bitwach tego konfliktu?

Galaxy byla w tamtych czasach najsilniejszym okretem federacji co wcale nie tlumaczy czemu przegrala z dwoma maruderami
Slovaak
Użytkownik
#25 - Wysłana: 23 Cze 2007 18:38:21
Odpowiedz 
Co nie zmienia faktu, że mogło tego w ENT być więcej

I było: Volcanie, Tellaritci i wiele innych o których wczesniej nie wiedzielismy a należa lub raczej beda należec do Federacji.
Q__
Moderator
#26 - Wysłana: 23 Cze 2007 19:05:47
Odpowiedz 
Dj peyo

A tym czasem lysy nie pomyslal.

Bo wolał sie porozumieć niż uciekać... Czy to źle?

Galaxy byla w tamtych czasach najsilniejszym okretem federacji co wcale nie tlumaczy czemu przegrala z dwoma maruderami

Tłumaczy to za to świetnie wola scenarzystów...

Slovaak

I było: Volcanie, Tellaritci i wiele innych o których wczesniej nie wiedzielismy a należa lub raczej beda należec do Federacji.

Z całym szacunkiem dla ENTka porównaj sposób w jaki ukazano Obcych w nim ze sposobem ukazania Obcych w B5 i oceń sam, który jest lepszy...
Slovaak
Użytkownik
#27 - Wysłana: 23 Cze 2007 19:17:58
Odpowiedz 
Nie porównuje ST do B5 ani żadnego innego serialu/fimu dlatego że cały ST wysiadł by mi przy walkach i efektach z SW

Po za tym nie mam możliwosic porównywac ENT do B5 a to dlatego że ostatni raz widziałem B5 na TVN (wiele lat temu o ile dobrze pamietam) i jakos mnie specjalnie nie intersował, patrzylem bo mój Tata to oglądał no i zawsze jest to SF
Bashir
Moderator
#28 - Wysłana: 23 Cze 2007 19:40:05
Odpowiedz 
Wirus01

z tym tematem to jakbyś włożył kij w mrowisko...

Mam nadzieje że się się nie wystraszyłeś i zajrzysz tutaj jeszcze
Q__
Moderator
#29 - Wysłana: 23 Cze 2007 20:05:30
Odpowiedz 
Slovaak

Nie porównuje ST do B5 ani żadnego innego serialu/fimu dlatego że cały ST wysiadł by mi przy walkach i efektach z SW

Nie mówie o efektach, a o treści, głębi, przesłaniu itp..

jakos mnie specjalnie nie intersował

Bo jest to serial, którego pojedyńcze odcinki robią dośc słabe wrażenie, trzeba obejrzeć całość...

Bashir

z tym tematem to jakbyś włożył kij w mrowisko...

To już drugi temat tego typu ostatnio...

Mam nadzieje że się się nie wystraszyłeś i zajrzysz tutaj jeszcze

Ja też.
Picard
Użytkownik
#30 - Wysłana: 23 Cze 2007 20:13:55 - Edytowany przez: Picard
Odpowiedz 
Dj peyo

Galaxy byla w tamtych czasach najsilniejszym okretem federacji co wcale nie tlumaczy czemu przegrala z dwoma maruderami

Jakie marudery? Jesli mowa o ,,Rescals" to Ferengi ,,wypożyczyli"- czytaj ukradli, kupili- od klingonow dwa Drapiezne Ptaki. Jesli Ferengi byli by tacy dziarscy aby za pomoca dwóch maruderow sprostać okreteowi klasy Galaxy to deimon Bok - chyba tak sie nazywal?- nie mial by zadnych trudnosci w uzyskaniu zemsty na Picardzie za to, iz ten w trakcje potyczki w ukladzie Maxia Zeta zabil jego syna. Ale nie deimon Bok nie skrzyknie kolegow i nie zaatakuje Enterpise-D
tylko knuje przeciw jego dowodcy- ciekawe czemu skoro okrety klasy Galaxy sa takie slabe? A Entek przegral z ptaszkami Ferengich bo aktualnie dowodzil nim Riker- cale stracie jest dosc dziwne- wpierw NCC 1701-D stoji nieruchomo
w miejscu obrywajac ze wszytskich dzial przeciwnika, ktory ulokowal sie na jego flankach, poźniej nieudolnie odpowiada ogniem nie starajac sie nawet uniknac jego trafien. Co z tym Rikerem- raz jest niezwykle pomyslowy, innym zas daje sie zlapac z opuszczonymi spodniami...
 Strona:  1  2  3  4  5  6  7  »» 
USS Phoenix forum / Treknologia / Galaxy jest słaby

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!