USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Treknologia / Jak to jest z urzadzeniami maskujacymi?
 Strona:  1  2  3  4  »» 
Autor Wiadomość
Stilleto
Użytkownik
#1 - Wysłana: 13 Cze 2007 20:12:56
Odpowiedz 
Gnebi mnie taka pewna nie jasnosc, czy tam nie scisłosc zwiazana z urzadzeniami maskujacymi na statkach Klingonskich. Duzo pogrywam w BOTF i tam grajac Klingonami maskowanie dostepne jest jedynie na scout albo na heavy cruiser, natomiast w np: Voyager S7 E14 Prophecy mamy doczynienia z battel cruiserem lub destroyerem ktory ma maskowanie.

To jak to w koncu jest? Ktos nie dopracowal BOTF pod tym kątem czy jak? Czy ktos moze mi to w wolkański sposob wytłumaczyc ?
Kazeite
Użytkownik
#2 - Wysłana: 13 Cze 2007 20:43:38
Odpowiedz 
Po prostu, w imię balansu gry w BotF maskowanie mają te, a nie inne okręty.
Delta
Użytkownik
#3 - Wysłana: 13 Cze 2007 21:09:06
Odpowiedz 
Trekowe gry rzeczywiście odstają od kanonu, ale z tym urządzeniem maskującym na klingońskich okrętach to jest różnie. Jedynymi okrętami, które "standardowo" we wszystkich serialach mają urządzenie maskujące są wszelakie odmiany Bird of Prey.
Z tego, co pokazano na ekranie wynika, że ciężki krążownik klasy Negh'Var nie ma tego urządzenia, ale już np. z klasą Vor'Cha jest różnie. Jeśli dobrze pamiętam, to D7 w TOS miało urządzenie maskujące, więc nie ma tu sprzeczności z tym co widzieliśmy w z VGR: Prophecy i logicznym byłoby założenie, że i K'T'Inga je posiada, bo to zmodyfikowana D7, ale tego już nie pokazano na ekranie ani razu.
Moje zdanie jest takie, że na każdym z okrętów klingońskich można takie urządzenie bez trudu zamontować (przykładem Negh'Var z alternatywnego wszechświata czy choćby federacyjna klasa Constitution). Stąd wydaje mi się, że najlepszym rozwiązaniem jest założenie, że wszystkie klingońskie klasy okrętów mają urządzenie maskujące, nawet jeśli nie było widać na ekranie, że akurat je stosowały.
Kazeite
Użytkownik
#4 - Wysłana: 13 Cze 2007 21:13:33
Odpowiedz 
Tym bardziej, że samo urządzenie maskujące jest łatwe w transporcie
elbereth
Moderator
#5 - Wysłana: 13 Cze 2007 21:19:49
Odpowiedz 
może Klingoni w którymś punkcie swojej historii podpisali traktat z romulanami podobny jak federacja dlatego stare jednostki maja urządzenie maskujące a najnowsze projekty już nie.
opcji jest wiecej:
moze na zasadzie podobnego traktatu klingonom wolno uzywac tylko X urządzen maskujących na cala flote stąd nie we wszystkich jednostkach sa one obecne, to tylko moje spekulacje oczywiscie ;]
w niekanonicznej instrukcji do niekanonicznej gry 25th anniverary jest napisane że Klingoni dostali urządzenia maskujące wlasnie dzięki sojuszom z Romulanami.

moim osobistym zdaniem używanie owych diwajsów kłóci się z honorem Klingonów...
Delta
Użytkownik
#6 - Wysłana: 13 Cze 2007 21:38:16
Odpowiedz 
Kazeite
Tym bardziej, że samo urządzenie maskujące jest łatwe w transporcie

No nie wiem, czasem można mieć kłopot z jego znalezieniem jak w przypadku Quarka.

elbereth
może Klingoni w którymś punkcie swojej historii podpisali traktat z romulanami podobny jak federacja dlatego stare jednostki maja urządzenie maskujące a najnowsze projekty już nie.
opcji jest wiecej:


Oficjalnie nic na ten temat nie wiadomo. Poza tym Drapieżne Ptaki nadal chyba są budowane i mają maskowanie. Z DS9 wynika, że Vor'Cha także je posiadają, a przecież to względnie nowa konstrukcja.

moim osobistym zdaniem używanie owych diwajsów kłóci się z honorem Klingonów...

Tak? A kto mawia, że na wojnie nie ma nic bardziej honorowego niż zwycięstwo?
elbereth
Moderator
#7 - Wysłana: 13 Cze 2007 22:08:33
Odpowiedz 
no tak ale jak na moje rozumienie filozofii Klingonów lepiej zrobić szarżę i zginąć niż zakraść się i po cichu nóż w plecy...
zawsze myślalem ze największy honor dla Klingona to zginąć w walce...
Delta
Użytkownik
#8 - Wysłana: 13 Cze 2007 22:18:06
Odpowiedz 
elbereth
no tak ale jak na moje rozumienie filozofii Klingonów lepiej zrobić szarżę i zginąć niż zakraść się i po cichu nóż w plecy...

Zdaje się, że jest jakieś klingońskie przysłowie mówiące o tym, że jeden tchórz z nożem może podciąć tysiące gardeł.

zawsze myślalem ze największy honor dla Klingona to zginąć w walce...

Bo chyba tak jest. Z tym, że śmierć w zwycięskiej bitwie zamiast w przegranej też im chyba robi różnicę.
Dj peyo
Użytkownik
#9 - Wysłana: 13 Cze 2007 22:23:22
Odpowiedz 
Moim zdaniem urzadzenie kamuflujace klingonow jest na tyle uniwersalne ze mozna je zamontowac na kazdej jednostce.
jednak to czy ono sie tam znajdzie czy nie jest spowodowane glownie funkcja danej jednostki.
Np taki BOP i inne jego odmiany sa jednostkami malymi dobrze nadaja sie do przechwytywania, konwojowania, oraz szpiegowania. W tych celach kamuflarz jest bardzo przydatny.

Ale klasa np Neg'var to ciezki okret kojarzony glownie z wielkimi bitwami. typowo wojenny okret uzywany w duzych starciach z kamuflarzu raczej nie skorzysta bo w takich bitwach liczy sie ciaglosc ognia. podczas gdy jest atakowany przez kilka mniejszych celow nie zdarzy sie zamaskowac przed tym nie zbierajac duzego ostrzalu bezposrednio na kadlub.

Jednak gdy trzeba np takiego neg'var'a wyslac z misja np. zniszczenia czegos pod przykrywka albo akcji tzw hit and run okret moze miec montowany kamuflarz. i w tym wypadku moze moze sie okazac ze na tym bedzie polegalo powodzenie misji. demaskowanie, atak i wejscie w warp. atak z zaskoczenia duza sila ognia.

Kamuflarz na okretach klingonskich jest prawdopodobnie urzadzeniem uniwersalnym jednak nie montowanym "bez celu"
PaulAtryda
Użytkownik
#10 - Wysłana: 13 Cze 2007 22:28:21
Odpowiedz 
Delta
śmierć w zwycięskiej bitwie

To musiał by być wyjątkowo niezdarny klingon.
Q__
Moderator
#11 - Wysłana: 13 Cze 2007 22:42:59
Odpowiedz 
elbereth

no tak ale jak na moje rozumienie filozofii Klingonów lepiej zrobić szarżę i zginąć niż zakraść się i po cichu nóż w plecy...
zawsze myślalem ze największy honor dla Klingona to zginąć w walce...


Też by mi się tak zdawało...

PaulAtryda

To musiał by być wyjątkowo niezdarny klingon.



ps. zauważmy, że idea Klingonów jako honorowych wojowników jest... późniejsza niż pomysł maskowania na klingońskich okrętach...
Bashir
Moderator
#12 - Wysłana: 13 Cze 2007 22:46:07
Odpowiedz 
ps. zauważmy, że idea Klingonów jako honorowych wojowników jest... późniejsza niż pomysł maskowania na klingońskich okrętach...

na pewno ? skąd ten wniosek ?
Jurgen
Moderator
#13 - Wysłana: 13 Cze 2007 22:46:12
Odpowiedz 
w niekanonicznej instrukcji do niekanonicznej gry 25th anniverary jest napisane że Klingoni dostali urządzenia maskujące wlasnie dzięki sojuszom z Romulanami.

Nie jestem pewien, ale wydawało mi się, że ta informacja była kanoniczna (tzn. że pojawiła się w TOSie).

moim osobistym zdaniem używanie owych diwajsów kłóci się z honorem Klingonów...


Też tak myślałem, aż usłyszałem cytat podany przez Deltę:

Tak? A kto mawia, że na wojnie nie ma nic bardziej honorowego niż zwycięstwo?



Moim zdaniem urzadzenie kamuflujace klingonow jest na tyle uniwersalne ze mozna je zamontowac na kazdej jednostce.

Pewnie tak, tylko że, jeżeli poczytać więcej o maskowaniu, to okaże się, że okręty go używające są w momencie projektowania przygotowane tak, by działało ono najbardziej efektywnie (i brało jak najmniej mocy): kształ kadłuba, materiał, emisje energii na zewnątrz okrętu... Stąd sądzę, że zamontować da się je na każdym okręcie, ale nie na każdym będzie działać dokładnie tak samo sprawnie.
Delta
Użytkownik
#14 - Wysłana: 13 Cze 2007 22:52:43 - Edytowany przez: Delta
Odpowiedz 
PaulAtryda
To musiał by być wyjątkowo niezdarny klingon.

Tak i nie. Czasami tak wypadnie, czego przykładem jest Kor -szanowany mistrz dahar (DS9: Once More Unto the Breach).

Dj peyo
jednak to czy ono sie tam znajdzie czy nie jest spowodowane glownie funkcja danej jednostki.
Np taki BOP i inne jego odmiany sa jednostkami malymi dobrze nadaja sie do przechwytywania, konwojowania, oraz szpiegowania. W tych celach kamuflarz jest bardzo przydatny.


Coś w tym może być. Trochę na podobnej zasadzie jak wymienialny moduł w klasie Nebula. Tyle, że to trochę niewygodne. Zwłaszcza, że nawet w pokojowych misjach Klingoni są z góry gotowi do tego, że mogą stoczyć walkę. Wychodząc z takiego założenia rezygnacja z przewagi jaką daje kamuflaż byłaby z ich strony głupotą.

Ale klasa np Neg'var to ciezki okret kojarzony glownie z wielkimi bitwami. typowo wojenny okret uzywany w duzych starciach z kamuflarzu raczej nie skorzysta bo w takich bitwach liczy sie ciaglosc ognia. podczas gdy jest atakowany przez kilka mniejszych celow nie zdarzy sie zamaskowac przed tym nie zbierajac duzego ostrzalu bezposrednio na kadlub.

Romulanie maskują D'Deridexy i jakoś im to w niczym nie przeszkadza wielkość tego okrętu. Zarówno Warbirdy jak i Scimitar maskowały się na tyle szybko, że mają szansę na uniknięcie ognia.
Bardziej skłaniałbym się do teorii, że Negh'Var posiada urządzenie maskujące, ale nie zawsze go używa, choćby z powodu oszczędności energii (podobnie Vor'Cha). Romulanie natomiast są skłonni poświęcić więcej energii za cenę nie wykrycia.

Jurgen
Też tak myślałem, aż usłyszałem cytat podany przez Deltę:

Miło, że się na coś przydałem.
Q__
Moderator
#15 - Wysłana: 13 Cze 2007 22:56:29 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Bashir

na pewno ? skąd ten wniosek ?

Bo ideę klingońskiego skupienia na honorze przyniósł dopiero na dobre TNG i DS9...

Jurgen

Nie jestem pewien, ale wydawało mi się, że ta informacja była kanoniczna (tzn. że pojawiła się w TOSie).

Raczej w TASie (który pokazął po raz pierwszy cloaking device u Klingonów):
http://memory-alpha.org/en/wiki/IKS_Klothos
http://memory-alpha.org/en/wiki/The_Time_Trap

Delta

Bardziej skłaniałbym się do teorii, że Negh'Var posiada urządzenie maskujące, ale nie zawsze go używa, choćby z powodu oszczędności energii (podobnie Vor'Cha).

A ja bym sądził, że równie dobrze może to być efekt świadomego podejmowania ryzyka przez klingońskich dowódców, by tym bardziej okazać odwagę...

Romulanie natomiast są skłonni poświęcić więcej energii za cenę nie wykrycia.

Znając Romulańską skrytość...
Hazral
Użytkownik
#16 - Wysłana: 13 Cze 2007 23:02:10
Odpowiedz 
Romulanie natomiast są skłonni poświęcić więcej energii za cenę nie wykrycia.
Romulanie dysponują wydajniejszym źródłem energii, więc maskowanie im takiej wielkiej różnicy nie robi
Jo_anka
Użytkownik
#17 - Wysłana: 13 Cze 2007 23:03:08
Odpowiedz 
Kamuflaz Klingonii otrzymali od Romulan w XXIII wielu, o ile pamietam, w okresie trwania sojuszu militarnego zawiazanego przeciw Federacji. Tak wiec nie byl to wynalazek klingonski. Jak slusznie zauwazyliscie, nie byl w ich stylu!...
Bashir
Moderator
#18 - Wysłana: 13 Cze 2007 23:06:58
Odpowiedz 
Tak samo Federacja dostała jedno takie urządzenie - zapewne Klingoni też mogą/mogli używać maskowania na określonych warunkach... a to że później może trudno było to wyegzekwować to insza inszość
Q__
Moderator
#19 - Wysłana: 13 Cze 2007 23:08:37
Odpowiedz 
Jo_anka

Kamuflaz Klingonii otrzymali od Romulan w XXIII wielu, o ile pamietam, w okresie trwania sojuszu militarnego zawiazanego przeciw Federacji. Tak wiec nie byl to wynalazek klingonski. Jak slusznie zauwazyliscie, nie byl w ich stylu!...

Ale sam fakt, że Klingoni (nawet ci "zaugmentowani", wiec bardziej nieco mniej klingońscy) zdecydowali się go używać musiał być efektem jednego z największych cudów Romulańskiej zdolności do intryg...
Delta
Użytkownik
#20 - Wysłana: 13 Cze 2007 23:08:45
Odpowiedz 
Q__
Bo ideę klingońskiego skupienia na honorze przyniósł dopiero na dobre TNG i DS9...

Racja. Poczucia klingońskiego honoru znanego z TNG i postaci Worfa nie widać w TOS, podobnie jak np. w ST III i VI. Ale i już nawet w początkach TNG widać, że Worf, na tle innych Klingonów, ma dość wyidealizowane poczucie klingońskiego honoru.

Raczej w TASie (który pokazął po raz pierwszy cloaking device u Klingonów):

Ale to w TOS jako w pierwszym chyba wspomniano, że Klingoni dostali od Romulan urządzenie maskujące w zamian za D7.

A ja bym sądził, że równie dobrze może to być efekt świadomego podejmowania ryzyka przez klingońskich dowódców, by tym bardziej okazać odwagę...

Może jest i tak...

Znając Romulańską skrytość...

Właśnie. Oraz organiczną niechęć do konfrontacji bez 200 procentowej pewności, ze przeciwnik się nie odgryzie. Przypomina Romulańskie Intro z Birth of Federation:

http://www.youtube.com/watch?v=5zEGRO0lkAc

Hazral
Romulanie dysponują wydajniejszym źródłem energii, więc maskowanie im takiej wielkiej różnicy nie robi

Może i wydajniejszym, ale nie sądzę, żeby byli aż tak skłonni do marnotrawstwa energii. Zwłaszcza, że czym większy poziom zużycia energii, tym bardziej maskowanie traci na skuteczności
Dj peyo
Użytkownik
#21 - Wysłana: 13 Cze 2007 23:11:36 - Edytowany przez: Dj peyo
Odpowiedz 
Romulanie maskują D'Deridexy i jakoś im to w niczym nie przeszkadza wielkość tego okrętu

a gdzie jest wspomniane ze kazdy D'Deridex ma kamuflarz?

Bardziej skłaniałbym się do teorii, że Negh'Var posiada urządzenie maskujące, ale nie zawsze go używa, choćby z powodu oszczędności energii (podobnie Vor'Cha). Romulanie natomiast są skłonni poświęcić więcej energii za cenę nie wykrycia.

trafna uwaga
aczkolwiek zauwazmy ze na filmach st najpopularniejsza jednostka romulan jest warbird posiadajacy kamuflarz. klingonski popularny bop tez posiada kamuflarz. moze to wynikac z tego ze zarowno D deridex jak i bop jest najbardziej uniwersalna jednostka obu nacji a wiec kamuflarz jest tu porzadany i montowany. Romulanie zreszta w celu zademonstrowania sily deridexow m.in. w pierwszym spotkaniu z federacja w tng romulanie dodali kamuflarz aby pokazac jak bardzo sa rozwinieca rasa. i tak juz zostalo
Delta
Użytkownik
#22 - Wysłana: 13 Cze 2007 23:17:15
Odpowiedz 
Dj peyo
a gdzie jest wspomniane ze kazdy D'Deridex ma kamuflarz?

Właściwie to faktycznie nigdzie nie wspomniano, że wszystkie D'Deridexy je mają, ale nie pokazano ani jednego, który by nie miał. Więc wniosek jest podobny do tego, jaki jest w przypadku Drapieżnych Ptaków -też nikt na ekranie nie stwierdził, że wszystkie BoP mają kamuflaż.
Bashir
Moderator
#23 - Wysłana: 13 Cze 2007 23:17:55
Odpowiedz 
Delta

Q__
Bo ideę klingońskiego skupienia na honorze przyniósł dopiero na dobre TNG i DS9...

Racja. Poczucia klingońskiego honoru znanego z TNG i postaci Worfa nie widać w TOS, podobnie jak np. w ST III i VI. Ale i już nawet w początkach TNG widać, że Worf, na tle innych Klingonów, ma dość wyidealizowane poczucie klingońskiego honoru.


ale jednocześnie TNG pokazuje jak bardzo ten "honor" jest daleko od Wysokiej Rady. Jest tylko narzędziem służącym do sterowania innymi i utrzymania ładu w Imperium.
Q__
Moderator
#24 - Wysłana: 13 Cze 2007 23:21:19
Odpowiedz 
Delta

podobnie jak np. w ST III i VI.

Ale tu przynajmniej Klingoni są już bardziej "dzicy"...

Ale to w TOS jako w pierwszym chyba wspomniano, że Klingoni dostali od Romulan urządzenie maskujące w zamian za D7.

Ale tegoż urządzenia jeszcze w TOS nie pokazano...
Delta
Użytkownik
#25 - Wysłana: 13 Cze 2007 23:22:09 - Edytowany przez: Delta
Odpowiedz 
Bashir
ale jednocześnie TNG pokazuje jak bardzo ten "honor" jest daleko od Wysokiej Rady. Jest tylko narzędziem służącym do sterowania innymi i utrzymania ładu w Imperium.

Prawda. W DS9 też to było widać. I może zresztą słusznie, że to pokazano, podobnie jak Dax wspominała, że zdarzają się słabi i tchórzliwi Klingoni, bo trudno by było założyć, że wszyscy są tacy sami jak Worf. W końcu po coś istnieje Gre'Thor.
Q__
Moderator
#26 - Wysłana: 13 Cze 2007 23:29:07
Odpowiedz 
Dj peyo

Romulanie zreszta w celu zademonstrowania sily deridexow m.in. w pierwszym spotkaniu z federacja w tng romulanie dodali kamuflarz aby pokazac jak bardzo sa rozwinieca rasa. i

Bo też są niezwyke rozwinięci. Pamiętajmy od jak dawna przodkowie ich i Wolkan latali w Kosmos...

Delta

Właściwie to faktycznie nigdzie nie wspomniano, że wszystkie D'Deridexy je mają, ale nie pokazano ani jednego, który by nie miał. Więc wniosek jest podobny do tego, jaki jest w przypadku Drapieżnych Ptaków -też nikt na ekranie nie stwierdził, że wszystkie BoP mają kamuflaż.

Excatly... Jest to b. silny dowód pośredni...

Bashir

ale jednocześnie TNG pokazuje jak bardzo ten "honor" jest daleko od Wysokiej Rady. Jest tylko narzędziem służącym do sterowania innymi i utrzymania ładu w Imperium.

Cóż. W naszej historii honorem posługiwano sie podobnie, a Klingoni (jak by nie było) są gatunkiem drapieżniejszym od ludzi, więc zapewne i bezwględniejszym...

Delta

odobnie jak Dax wspominała, że zdarzają się słabi i tchórzliwi Klingoni, bo trudno by było założyć, że wszyscy są tacy sami jak Worf.

Jest to b. logiczne, w końcu ludzkość też nie składa sie z identycznych pok każdym względem osobników... Ba nawet Wolkaine są w pewien sposób zróżnicowani... Punkt dla scenarzystów za zauważenie tej oczywistości (która bywa często w SF lub fantasy pomijana przy konstruowaniu postaci Obcych/nieludzi).
Delta
Użytkownik
#27 - Wysłana: 13 Cze 2007 23:42:51
Odpowiedz 
Q__
Cóż. W naszej historii honorem posługiwano sie podobnie, a Klingoni (jak by nie było) są gatunkiem drapieżniejszym od ludzi, więc zapewne i bezwględniejszym...

Dokładnie. Tekst poniżej pochodzi z napisów do DS9: Rules of Engagement, gdzie Worf był oskarżonym o zniszczenie cywilnego statku.

-Poruczniku, zna pani holoprogram|pod tytułem "Bitwa o Tong Vey"?
-Tak.
-Pan Worf sprowadził go z Enterprise.
-Proszę go opisać.
-To historyczna bitwa Klingonów. 10,000 wojowników pod wodzą|Imperatora Sompeka zdobyło miasto Tong Vey po długim oblężeniu.
-Chwalebna bitwa.
Kiedy Worf ją odtwarza? Jaką przyjmuje rolę?
-Sompeka.
-Oczywiście. Rolę zdobywcy. Jednego z największych bohaterów.
-Jak brzmiał ostatni rozkaz Sompeka po zdobyciu miasta Tong Vey?
Poruczniku?
-Kazał spalić miasto i zabić wszystkich.
-Wszystkich?
Nie tylko żołnierzy, ale i mieszkańców?
Cywilów? Kobiety? Dzieci?
-Tak.

Jest to b. logiczne, w końcu ludzkość też nie składa sie z identycznych pok każdym względem osobników... Ba nawet Wolkaine są w pewien sposób zróżnicowani... Punkt dla scenarzystów za zauważenie tej oczywistości (która bywa często w SF lub fantasy pomijana przy konstruowaniu postaci Obcych/nieludzi).

Exactly
Q__
Moderator
#28 - Wysłana: 14 Cze 2007 00:02:43
Odpowiedz 
Delta

Tekst poniżej pochodzi z napisów do DS9: Rules of Engagement, gdzie Worf był oskarżonym o zniszczenie cywilnego statku.

Pamiętam. Świetny odcinek... (Choć w historii ludzkosci podobne okrucieństwo też było normą...) Lecz dla mnie najwięcej o Klinogonach mówiło zachowanie Worfa w pierwszych sezonach TNG - we wszystkim widział obrazę i łatwo wpadął w gniew. To dobrze pokazywało odmnienność klingońskiej psychiki i fizjologii (tak fizjologii, bo gwałtowniejsze reakcje dowodzą choćby innego systemu gruczołów dokrewnych czy jakiegoś ich odpowiednika...).
kanna
Użytkownik
#29 - Wysłana: 14 Cze 2007 11:09:30
Odpowiedz 
okręty go [maskowania] używające są w momencie projektowania przygotowane tak, by działało ono najbardziej efektywnie (i brało jak najmniej mocy): kształ kadłuba, materiał, emisje energii na zewnątrz okrętu...

W ostatnim odcinku tng, kiedy pokazana była jedna z możliwych wersji przyszłości, Riker przyleciał na zamaskowanej mutacji enterprice. Okret nie wygladał na jakoś specjalnie prztygotowany (??? cokolwiek by to miało znaczyć) do maskowania...
Q__
Moderator
#30 - Wysłana: 14 Cze 2007 11:34:28
Odpowiedz 
kanna

Okret nie wygladał na jakoś specjalnie prztygotowany (??? cokolwiek by to miało znaczyć) do maskowania...

Być moze jest to po prostu sprzęt otaczający okręt polem maskującym... A może jakiś specjalny materiał kadłuba ma takie zdolności... A moze potrzeba tu specjalnie spolaryzowac materiał kadłuba?
 Strona:  1  2  3  4  »» 
USS Phoenix forum / Treknologia / Jak to jest z urzadzeniami maskujacymi?

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!