USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Treknologia / Najbardziej nieudana klasa okrętów GF?
 Strona:  ««  1  2 
Autor Wiadomość
cezary
Użytkownik
#31 - Wysłana: 29 Kwi 2005 00:16:31
maly mostek na Ent-E ma sprzyjac mniejszym obrazeniom zalogi w czasie ostrzalu wroga
i przyznaje ze mostek na Ent-E nie jest najladniejszy
Lukaszek
Użytkownik
#32 - Wysłana: 29 Kwi 2005 11:42:34
cezary
Jaki jest związek między małym mostkiem, a zmniejszeniem obrażeń? Zazwyczaj to konsole eksplodują załodze w twarz, więc jeśli sekcja dowodzenia wielkiej jednostki jest mała, to praktycznie cała jest otoczona konsolami, zatem gdzie byś nie stał to eksplozja konsoli cię dosięgnie.
Slovaak
Użytkownik
#33 - Wysłana: 29 Kwi 2005 12:49:40
No wlasnie to glupie. Konsole powinny miec jakies oddzielne zasilanie zeby uniknac ich eksplozji, bo podejrzewam ze dlatego sie tak dzieje poniewaz sa poloczone z jakimis zrodlami energi a te z koleji jeszcze z oslonami i jak idzie jakis potezniejszy strzal to powstaje wyladowanie.
elbereth
Moderator
#34 - Wysłana: 29 Kwi 2005 12:59:08 - Edytowany przez: elbereth
cezaremu pewnie chodzilo o to że jak wszystko sie trzęsie i ludki latają po ekranie z lewa na prawą i w druga strone to na małym mostku jest mniej miejsca zeby sie rozpedzic i mozna zawsze sie chwycic sciany lub konsolety. a na takim np galaxy jak staniesz po jednej stronie mostka a tu statek śmigną z torpedki to leeeeeeecisz i lecisz i lecisz przez caly mostek i rozpłaszczasz sie na przeciwległej scianie.

BTW mi sie intrepidowy mostek najbardziej podoba (no i oczywiscie niesmiertelny constitution) a najmniej galaxy
cezary
Użytkownik
#35 - Wysłana: 29 Kwi 2005 18:37:34
dziekuje elberth, dokladnie o to mi chodzilo

co do wybuchajacych konsol, juz nawet w dzisiejszych czasach sa urzadzenia zapobiegajace naglym przepieciom prundu, wiec...
chocby gupie UPSy... no ale coz
Scimitar
Użytkownik
#36 - Wysłana: 9 Maj 2005 12:10:44
Jednak Sovereign nie ma chyba opcji schodzenia w atmosfere... w ogole wydaje mi sie dziwne, ze jakikolwiek starship ma taka opcje.

Czemu mialo by być to dziwne, jeśli okręt ma jakieś powarzne uszkodzenia związane z działaniem systemów (np. popdtrzymywania życia) i na czas nie doleci do jakiegokolwiek obiektu, w którym mógłby zostać naprawiony, to chyba lepiej by było osiąść na jakiejś planecie z warunkami do życia i poczekać na ratunek, a nie czekać aż załoga zacznie umierać.
Slovaak
Użytkownik
#37 - Wysłana: 9 Maj 2005 16:42:31
Jednak Sovereign nie ma chyba opcji schodzenia w atmosfere... w ogole wydaje mi sie dziwne, ze jakikolwiek starship ma taka opcje.

Czemu nie mialy by miec takiej opcji? To tak jakby samoloty nie mogly latac ponizej 100m nad zemia.
cezary
Użytkownik
#38 - Wysłana: 11 Maj 2005 10:22:25
wiesz z samolotami jest taka sprawa, ze do utrzymania sie w powietrzu musza zuzywac ogromne ilosci paliwa, natomiast okrety kosmiczne zwane starshipami sa na tyle wielkie, ze naciski grawitacyjne dzialajace na nie sa potezne i na pewno powoduja albo ogromne wygiecie albo wielkie zuzycie energii na utrzymanie struktury (za pomoca tego calego structural integrity)
A zreszta co sie bede meczyl, sprawa jest prosta - czemu korzystaja z dokow na orbicie zamiast po ludzku budowac na planecie i po prostu wysylac w kosmos? no?
Anonim
Anonimowy
#39 - Wysłana: 11 Maj 2005 12:37:06
na pierwszy rzut oka masz czarku racje - w dzisiejszych czasach wielkie statki budowaloby sie na orbicie, zeby nie musiec ich potem tam umieszczac, w czasach Star Treka jednak taki lot - z powierzchni planety na jej orbite - nie stanowilby zadnego problemu.
Jednak moga istniec powody, dla ktorych buduja je wlasnie tam. Np. trudnosci w operowaniu czesciami wazacymi po pare tysiecy ton na ziemi ;-D (pewnie, mogliby zrobic na ziemskiej fabryce pole zerowej grawitacji, ale po co, skoro to juz jest na orbicie?). Poza tym wchodzenie wielkiego okretu w atmosfere moze byc dosyc nieprzyjemna sprawa ze wzgledow ekologicznych (moze jonizacja powietrza w wyniku tarcia jest czyms nieporzadanym, alboco?). Zreszta trzeba myslec XXIV-wiecznym sposobem: dla tamtych ludzi praca w kosmosie jest czyms naturalnym, nie staraja sie oni wszystkiego robic na powierzchniach planet. Maja srodki do budowania okretow na orbicie i tak im jest wygodnie, to czemu by mieli tego nie robic?

Co do problemu wejscia okretu w atmosfere, to jestem przekonany, ze zdecydowana wiekszosc ma taka mozliwosc. Tak wlasciwie to mysle, ze _wszystkie_ *okrety* moga to zrobic. Jesli maja oslony, to tarcie atmosferyczne im nie przeszkadza - wiemy przeciez (z TNG np.), ze chronia one statek nawet znajdujacy sie w "atmosferze" (?) Slonca. Tarcze moga niwelowac naprezenia wywolane uderzeniami czasteczek powietrza w okret, a jesli chodzi o pole grawitacyjne planety, to... coz, na jej powierzchni nie ma ono duzo wiekszej wartosci niz na wysokosci 500 km (statki orbituja nie z powodu braku sily grawitacji sciagajacej je w dol, tylko dzieki sile odsrodkowej ktora ja niweluje)! Nie ma tu zadnego magicznego "skoku sily planety" po wejsciu w atmosfere . Zreszta jesli integrity grid i systemy zmniejszajace mase okretu pozwalaja na wytrzymywanie przez niego przeciazen rzedu setek czy tysiecy g (mowie tu o przyspieszaniu na impulsowej), to 1g panujace na powierzchni planety nie jest chyba niczym strasznym...

Wierze, ze wszystkie okrety nie bedace bardzo slabymi moglyby wejsc w atmosfere nawet bez tarcz. Ich pancerze i kadluby wytrzymuja trafienia z broni, ktore sa o wiele, wiele potezniejsze niz bomba zrzucona na Hiroszime - a przeciez wejscie w atmosfere nie jest chyba duzo straszniejsza rzecza niz bycie tuz obok eksplozji nuklearnej?

[PS. nie ogladalem wszystkich odcinkow wszystkich seriali ST, wiec jesli gdzies w nich widzielismy jak nieuszkodzony statek wybucha od wejscia w atmosfere, to przyznaje, ze jestem lama ;)]

/Sh1eldeR
Scimitar
Użytkownik
#40 - Wysłana: 11 Maj 2005 14:08:10
Wracając do kwestii Oberthów - są one bardzo wąsko wyspecjalizowane, ale nawet pod koniec XXIV wieku wciąż używane do badań i analizowania bitew, oraz gromadzenia materiałów o przeciwnikach - z uwagi na ich doskonale sensory, a ta specjalizacja w przypadku tej klasy okrętu prowadzi do zdecydowanego ograniczenia jego zdolności obronnych (o bojowych w ogóle nie można tutaj mówić). Niemniej nie sądzę, żeby byl to najbardziej nieudany statek GF - jest bardzo wąsko wyspecjalizowany i tyle, a funkcje do których jest przeznaczony wypelnia bez zarzutu.
cezary
Użytkownik
#41 - Wysłana: 11 Maj 2005 21:16:10
no coz, o ile pamietam Galaxy nie mial mozliwosci ladowania na planecie, a co do moich grawitacyjnych bajerow - przyznaje, w koncu latali Entkiem-D obok jakiejs gwiazdy, wiec nie ma co
Maquis
Użytkownik
#42 - Wysłana: 12 Maj 2005 21:02:18
Tak po prawdzie to należy zaznaczyć, że systemy komputerowe na DS9 mają charakter terminalowy, więc przełączenie się na dowolne konsole nie powinno dziwić.
Pah Wraith
Użytkownik
#43 - Wysłana: 13 Maj 2005 15:07:12 - Edytowany przez: Pah Wraith
Jednak Sovereign nie ma chyba opcji schodzenia w atmosfere... w ogole wydaje mi sie dziwne, ze jakikolwiek starship ma taka opcje.

Czemu nie mialy by miec takiej opcji? To tak jakby samoloty nie mogly latac ponizej 100m nad zemia.


W tym przypadku, to raczej jak okręty podwodne potrafiące żwawo wyskoczyć na piasek plaży, bo tam go łatwiej naprawić...

A co do Galaxy, to nie wylądowaliby chocby się uparli. Spodek by przeważył
cezary
Użytkownik
#44 - Wysłana: 13 Maj 2005 17:58:20
Spodek by przeważył
;-> co wyraznie pokazala pewna 2-minutowa scena w Generations
Slovaak
Użytkownik
#45 - Wysłana: 13 Maj 2005 19:43:05
W tym przypadku, to raczej jak okręty podwodne potrafiące żwawo wyskoczyć na piasek plaży, bo tam go łatwiej naprawić...

Okrety latwiej sie naprawia w suchych dokach.

I nie chodzilo mi o ladowane na powieszchni ale o lot w atmosferze.
Pah Wraith
Użytkownik
#46 - Wysłana: 13 Maj 2005 19:50:42
Okrety latwiej sie naprawia w suchych dokach.

Ale trudno im do dzisiaj wychodzić na ląd o własnych siłach
Slovaak
Użytkownik
#47 - Wysłana: 13 Maj 2005 19:56:14
ale okrety maja uniwersalne silniki, nawet dzisiejsze rakiery maga podruzowac zarowno w atmosferze jak i w kosmosie.
cezary
Użytkownik
#48 - Wysłana: 14 Maj 2005 22:35:33
dzisiejsze rakiery maga podruzowac zarowno w atmosferze jak i w kosmosie
oj, tu bym polemizowal, ale poniewaz nie znam budowy wszystkich typow obecnie uzywanych rakiet, wiec nie bede.
Choc o ile sie orientuje jedynie rakiety miedzykontynentalne maja taka mozliwosc, ale ich rozmiary sa conieco ogromne.
Jean Luc
Użytkownik
#49 - Wysłana: 14 Maj 2005 22:43:39
Wracajac do tematu to ja glosuje na Runabout (jak to bylo tlumaczone w polskiej TV?). Do zadan jakie wykonywal wystarczylby wahadlowiec z gondolami Warp. A jesli chodzi o walke to byl slabszy praktycznie od wszystkiego. O wiele wiecej sensu gdyby do DS9 przydzielono ze 2 Streamrunnery.
cezary
Użytkownik
#50 - Wysłana: 15 Maj 2005 09:49:48
ranabout byl wiekszy i mogl byc wykorzystywany do dalekich misji, podczas gdy wahadlowiec to taki maly wypierdek w ktorym nietrudno klaustrofobii sie nabawic
Pah Wraith
Użytkownik
#51 - Wysłana: 16 Maj 2005 12:08:15
Przepraszam, ale czy napęd impulsowy nie wyrzuca plazmy? Nie byłbym zadowolony, gdyby ktos latał mi nad głową rozpylając mi nad nią gorący, zjonizowany gaz...
Grzybek
Użytkownik
#52 - Wysłana: 25 Maj 2005 00:04:01
Ja bym zaryzykował stwierdzenia że ta klasa to Yeager. Kiedyś w szkole na którejś ze stron (niestety nie pamiętam adresu) znalazłem następujace informacje:
---------------------------------------------------------------------- -
Okręty klasy Yeager zostały zbudowane w stoczni Utopia Planitia na
Marsie.Weszły one do służby w Flocie Gwiezdnej w roku 2374 w czasie wczesnej fazy wojny z Dominium. Konstruktorzy połączyli standardowy spodek klasy Interpid z powiększonym kadłubem jednego z wariantów okrętów klasy Peregrine. Miało to na celu maksymalne ułatwienie konstruowania okrętów tej klasy w stoczniach Federacji. Klasa Yeager została opracowana w maksymalnie krótkim czasie, Federacja potrzebowała
jak najszybciej dużej ilości okrętów wojennych. Krótki czas
opracowywania odbił się na osiągach Yeagerów. Podczas gdy klasa Interpid, z której pochodzi spodek Yeagera, jest jednym z najszybszych okrętów Federacji, klasa Yeager może osiągnąć maksymalnie prędkość Warp 8, i to na krótki okres czasu. Jest to wynikiem niedokładnego dopracowania konfiguracji kadłuba do pola Warp, co powoduje spadek osiągów. Inną słabością klasy Yeager jest uzbrojenie. Główne przednie wyrzutnie torped fotonowych w klasie Interpid znajdują się w
kadłubie, więc klasa Yeager została tym samym pozbawiona głównego uzbrojenia. Jedyna wyrzutnia torped fotonowych na klasie Yeager znajduję się w tyle kadłuba. Zredukowana także została ilość banków fazerów. Klasa Yeager posiada jedynie dwa fazery w kadłubie.
---------------------------------------------------------------------- -
Konstruktorzy chcieli stwożyć okręt wojenny mający pomóc w obronie Federacji przed zagrożeniem ze strony Dominium. Stworzyli okręt który był słabo uzbrojony i powolny, jedynym jego atutem jest krótki okres produkcji. Stworzenie pojazdu tego typu jest całkowicie bezsensowne biorąc pod uwagę, że pod reką była gotowa kalsa Defiant która była lepiej uzbrojona, szybsza, i w późniejszym okresie wojny równie łatwa w masowej produkcji. Jak dla mnie absolutnie największa porażka ASDB. Z miejsca zanaczam że na oczy tego okrętu nie widziałęm i wątpie aby to były źródła kanoniczna ale kiedy zobaczylem ten temat to sie nie moglem oprzec...
Pah Wraith
Użytkownik
#53 - Wysłana: 2 Cze 2005 12:10:29
Wracając do Runabouta, to rzeczywiście, można rzec, że to słabe okręciki. Nadawały się do transportowania po kilku ludzi przez nasz kwadrant i walki z myśliwcami Maquis ale nic poza tym. Zresztą podane przez Was argumenty zadecydowały o wprowadzeniu do serialu Defianta. Zresztą miał on być początkowo takim nieco silniejszym Runaboutem, a jego projekt miał bazować na wyglądzie tegoż. [za Ex Astris - artykuł o problemach z Defiantem - polecam]
cezary
Użytkownik
#54 - Wysłana: 2 Cze 2005 16:34:56
What about a Runabout?
Osobiscie uwazam, iz stacji kosmicznej nie potrzeba wiekszych bryk - ot taki runabout'cik, malo pali, stosunkowo komfortowy, do walki sie nie nadaje ale przecie daleko od stacji latac tez nie powinien (inna sprawa, ze dzieki tunelowi runabouty DS9 oddalaly sie kilkadziesiac tys. lat swietlnych od stacji).
Q__
Moderator
#55 - Wysłana: 23 Paź 2016 08:35:13 - Edytowany przez: Q__
Pah Wraith:
wiadomo, że Entek to przydeptana Akira

Ekipa TrekYards (przy udziale Douga Drexlera) porównuje obie te jednostki:
http://www.youtube.com/watch?v=maqj1ouDDZM


ps. I - przy okazji - podcast TY, którego gościem jest Drexler:
http://www.youtube.com/watch?v=9eFyiMDiWcc
Q__
Moderator
#56 - Wysłana: 29 Paź 2016 21:44:07 - Edytowany przez: Q__
Ekipa TrekYards (przy udziale Douga Drexlera) porównuje archerowego Entka i Akirę - część druga:
http://www.youtube.com/watch?v=UWVEjjDRmHw

(Muszę przyznać, że D. D. potrafi z pasją bronić swojego projektu...)
Q__
Moderator
#57 - Wysłana: 29 Lis 2016 18:28:04
Epizod TrekYards, którego tematem jest fanowska klasa Confederation (taka krzyżówka NX-a z Connie):
http://www.youtube.com/watch?v=ZwtvhDAqcOI

Znana choćby stąd:
http://usstamerlane.com/MainForum/viewtopic.php?f= 10&t=7&start=30#p404

Przy czym wrzucam te linki tu dość paradoksalnie, bo nie dość, że nie mam wrażenia, by klasa ta była zła per se, to jeszcze skutecznie broni NX-a przed zarzutem najgorszości wpisując go - samym swoim istnieniem - w pewien logiczny cykl rozwojowy Trekowych statków (dobry powód, by trafiła do Discovery, mówiąc nawiasem).
Q__
Moderator
#58 - Wysłana: 21 Sty 2017 22:04:55 - Edytowany przez: Q__
Odcinek TrekYards (z udziałem J. Eavesa) o jego wczesnym, odrzuconym, koncepcie NX-01:
http://www.youtube.com/watch?v=yCibtZntW_A

Ciekawe czy ten projekt zbierałby równe baty co zrealizowany - Drexlera?*

* Ode mnie - tak, bo chciałem ringshipa
 Strona:  ««  1  2 
USS Phoenix forum / Treknologia / Najbardziej nieudana klasa okrętów GF?

 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!