USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Treknologia / Awaryjny hologram medyczny
 Strona:  1  2  »» 
Autor Wiadomość
Bimberv_17
Użytkownik
#1 - Wysłana: 3 Lip 2006 17:39:32
Awaryjny hologram medyczny to rzeczywiście bardzo ciekawe urządzenie. Holoprogram stworzony na bazie dr. Zimmermana stał się lekarzem na USS Voyager. W 5 sezonie DS9 dr. Zimmerman przybył na stację aby stworzyć Etatowy hologram medyczny. Zapraszam do dyskusji i mam nadzieję że Q__ znowu rzuci jakiś ciekawy link
Q__
Moderator
#2 - Wysłana: 3 Lip 2006 17:45:19 - Edytowany przez: Q__
Bimberv_17

mam nadzieję że Q__ znowu rzuci jakiś ciekawy link

Sam już najciekawszy rzuciłeś...

Powiem więc od siebie, że choć za VOYem nigdy nie przepadałem, uważałem Doktora za jedną z najciekawszych postaci w ST... Bardzo dobrze była przedstawiona jego ewolucja od dość skomplikowanego narzędzia, do sztucznej inteligencji o ukształtowanej osobowości... (Przypominająca mi nieco rozwój fantomów w "Solaris" i, oczywiście, drogę życiową Daty.) Równie ciekawa była fizyczna strona jego funkcjonowania - wyjaśnił ją, dość pokrętnie, Krauss w znanej nam książce...

A od biedy się jeszcze jakiś link znajdzie:
http://www.memory-alpha.org/en/wiki/The_Doctor - o tym konkretnym EMH
http://www.memory-alpha.org/en/wiki/Holodeck_matte r - o materii, z której jest złożony...
sempere_malus
Anonimowy
#3 - Wysłana: 3 Lip 2006 17:45:24
Trochę mi nie tego ten teges- dlaczego nie awarayjny holoprogram taktyczny/inżynierski/kapitański/nawigacyjny/badaw czy itp? w ten sposób mozna zastąpić czynnik ludzki niemalże w 100 %
Q__
Moderator
#4 - Wysłana: 3 Lip 2006 17:50:29 - Edytowany przez: Q__
w ten sposób mozna zastąpić czynnik ludzki niemalże w 100 %

wydaje mi się, że tak, jednak Federacja (coś podobnego było w "Kulturze" Banksa i "Dywizji Cassini" MacLeoda) pozwala swoim obywatelom trwać w naturalnej formie biologicznej i sprawować kontrolę nad swoim życiem i otoczeniem, świadomie kontrolujac użycie pewnych technologii (vide dyskusja o kopiowaniu ludzi przez transporter). Jest to cywilizacja, która świadomie zatrzymała się na granicy tzw. Osobliwości (wg. koncepcji V. Vinge'a) podczas gdy jej śmiertelny wróg (Borg) jest tejże Osobliwości wcieleniem...
Podobna, nigdzie wprost nie sformułowana, zasada przyświecała zresztą twórczości S. Lema, który choć chętnie przedstawiał byty maszynowe wzdragał się przed zbyt dalko idącymi modyfikacjami ludzkiego ciała (co przebija nawet ze stron "Summy technologiae") i (co prawda używając to obrazu obcej, Encjańskiej, cywilizacji) obrazowo zniechęcał i do technicznie sprokurowanej nieśmiertelności i do nanotechnologii...

Tak Federacja jest, moim zdaniem, pod pewnymi względami konserwatywna...
Bimberv_17
Użytkownik
#5 - Wysłana: 3 Lip 2006 17:56:54
Trochę mi nie tego ten teges- dlaczego nie awarayjny holoprogram taktyczny/inżynierski/kapitański/nawigacyjny/badaw czy itp? w ten sposób mozna zastąpić czynnik ludzki niemalże w 100 %

Szczególnie przydatny byłby przydatny inżynierski, można by naprawidź wszystko tam gdzie nie działa podtrzymanie życia.

A co do osobowośći hologramów, w DS9(nie pamiętam w którym odcinku) tagi gość stworzył sobie holograficzną wioskę i mieszkał ileś tam lat z hologramami, program był dobry, ludzie rodzili sie umierali, facet tak się przywiązał że czasami nawet zapominał się imyślał że mieszka z prawdziwymi ludżmi.
Picard
Użytkownik
#6 - Wysłana: 4 Lip 2006 10:54:11
Scenarzysci mogli by posunac sie o krok dalej i stworzyc cala rase, ktra swa pamiec przelala do rdzenia komputerow zas swa meterialna powoke zmienila na holograficzne ciala. W ten sposob w pewnym sesie stac sie bogiem - w ujeciu mitologicznym. Sztuczne cialo bowiem sie nie starzeje, co wiecej moze ono przybierac dowolna forme i ksztalt, jego posiadacz moze wiec byc kim tylko zechce, ma tez on calkowita swobode w kreowaniu wlasnego srodowiska przeksztalacajac holograficzne iluzje w dowolny krajobraz- jesli dodac do tego rowniez mozliwosc noszenia przenosnych holoemiterow w rodzaju tych jakie mial wspomniany doktor holograficzny delikwent zyskiwal by rowniez calkowita swobode przemieszczania sie. Nawet naped warp nie byl by im potrzebny: w koncu dolecenie z punktu A do punktu B wymaga jedynie wystarcajacego czasu a tego owe widmowe istoty mialy by az w nadmiarze...
Q__
Moderator
#7 - Wysłana: 4 Lip 2006 11:54:22 - Edytowany przez: Q__
Picard

Taką cywilizację stworzył Sean Williams (wielbiciel ST, ale i autor powieści ze świata SW) w bardzo Treko-podobnym opowiadaniu "Mydlanooperowa bańka" (zamieszczonym ongiś w "Nowej Fantastyce").

Natomiast pomysł przelana pamięci do komputerów... Ty chyba też lubisz postcyberpunk zapraszam do mojego topicu "Transhumanizm"

A to o czym w tej chwili mówimy potwierdza tylko, że (jak pisałem) Federacja w sumie bardzo oszczędnie korzysta z technologii, które posiada... (Bardziej radykalni byli tu np. transludzie z utwórów Egana.)
sempere_malus
Anonimowy
#8 - Wysłana: 4 Lip 2006 12:42:36
Jesli federały rzeczywiście potrafią technicznie zastępować czynnik ludzki technologią to federacja jest na skraju degeneracji.
Q__
Moderator
#9 - Wysłana: 4 Lip 2006 12:57:28
na skraju degeneracji

Dlaczego tak sądzisz? Zresztą ja wierzę w zlanie się człowieka i technologii w jedno, w wersji przyjemniejszej niż Borg...
sempere_malus
Anonimowy
#10 - Wysłana: 4 Lip 2006 13:10:43
H. G. Wells "Wehikuł Czasu"

Jeśli coś jest mozliwe to sie w końcu stanie (I prawo wrzechczasu Jacka Dukaja).

Skoro istnieje mozliwośc taka, że maszyny będą rozwiązywać każdy problem prędzej czy później człowiek zda się na maszyny i zacznie się opierniczać , potem nudzić i gnuśniec - aż w koncu może dojsć do tego, że będzie za głupi by zrozumieć zasadę działania maszyny do pisania. i albo wymrze, albo wariant borga maszyny przejmuja kontrolę, albo nowa epoka kamienna.
Picard
Użytkownik
#11 - Wysłana: 4 Lip 2006 13:17:39
Q__

Nie mielem pjecia o wspomnianym przez Ciebie opowiadaniu, postaram sie z nim zapoznac. Pomysl na przeniesienie ludzkiej- badź jakiejkolwiek swiadomosci do komputera- czerpalem z jednego z odcinkow Voygera gdzie doktor przetransportowal wzorzec osobowosci umierajacej Vidniaki do pamieci komputerowej okretu. Stworzyl jej tez holograficzne cialo nie dotkniete chroba. jedynym problemm bylo to, iz kompuyter- najwyraźniej nie przyzwyczajony do przechowywanai taego rodzaju danych- doprowadzal do stopniowej degeneracji zapisanego w nim wzorca osbowosci. Dziwie sie, iz Vidnianie nie starali sie popracowac nad tym sposobem przedluzenia wlasnego zycia...
Q__
Moderator
#12 - Wysłana: 4 Lip 2006 13:29:00 - Edytowany przez: Q__
sempere_malus

Owszem była wizja "ogłupiającego bezpieczeństwa" (zresztą nie "maszynowego" a opartego na biotechnologii) w "Dziecięcym ogrodzie" Goeffa Rymana, ale do mnie, jak wspomniałem, bardziej przemawia wizja, że staniemy się cyborgami, a z czasem maszynami. Pisał o tym Clarke, choćby w "Spotkaniu z Meduzą", pisze o tym Egan choćby w, świetnych, "Dywanach Wanga" (i całej "Diasporze").

Picard

Transfer ludzkiego umysłu do komputera to jeden z istotniejszych elementów cyberpunkowej wizji przyszłości. Poza w/w wymienię jeszcze "Ryk tornada", "Okablowanych" i wczesne opowiadania W.J. Williamsa, oraz... jeden z odcinków "Z Archiwum X" ze scenariuszem Williama Gibsona - "guru" cyberpunku.

(A z twórczości S. Williamsa doskonałe i "trekowate" jest jeszcze opowiadanie" "Bal maskowy u Agamemnona")

Linki ze streszczeniami:
"Diaspora" Egana:
http://en.wikipedia.org/wiki/Diaspora_%28novel%29


Strone Grega Egana:
http://gregegan.customer.netspace.net.au/ - fragmentami utworów

Strona Waltera Jona Williamsa:
http://www.thuntek.net/~walter/

Strona Seana Williamsa:
http://www.seanwilliams.com/

Strona Williama Gibsona:
http://www.williamgibsonbooks.com/

choć te wszystkie linki pasuja bardziej do mojego w/w topicu
sempere_malus
Anonimowy
#13 - Wysłana: 4 Lip 2006 13:38:57
Nie mielem pjecia o wspomnianym przez Ciebie opowiadaniu, postaram sie z nim zapoznac.


Nie wiem czy chodzi Ci o Wellsa czy Dukaja, jesli chopdzi o Dukaja to I przawo wrzechczasu zostało zdaje się (nie jestem na 100% pewien ) w powieści Afryka JD.

"Dziecięcym ogrodzie" Goeffa Rymana, ale do mnie, jak wspomniałem, bardziej przemawia wizja, że staniemy się cyborgami, a z czasem maszynami. Pisał o tym Clarke, choćby w "Spotkaniu z Meduzą", pisze o tym Egan choćby w, świetnych, "Dywanach Wanga" (i całej "Diasporze").


Ożesz, ale jestem w plecy z literaturą
Anonim
Anonimowy
#14 - Wysłana: 4 Lip 2006 20:16:28
plikowanego narzędzia, do sztucznej inteligencji o ukształtowanej osobowości... (Przypominająca mi nieco rozwój fantomów w "Solaris" i, oczywiście, drogę życiową Dat

czy zauwazyliscie ze w kazdym serialu trekowym jest osoba odgadujaca ludzkie zachowanie i sam zachowująca sie troche "mechanicznie" np. Odo w DS9, Data w TNG, ten program medyczny w Voy
Q__
Moderator
#15 - Wysłana: 18 Lut 2007 15:34:40 - Edytowany przez: Q__
Anonim

czy zauwazyliscie ze w kazdym serialu trekowym jest osoba odgadujaca ludzkie zachowanie i sam zachowująca sie troche "mechanicznie"

Dorzucił bym tu jeszcze Spocka w TOS. W końcu S. Lem przezwał go wręcz "androidem"...
Dj peyo
Użytkownik
#16 - Wysłana: 18 Lut 2007 17:35:37
Dorzucił bym tu jeszcze Spocka w TOS

hahahha
Raptor 16
Użytkownik
#17 - Wysłana: 18 Lut 2007 18:46:38
czy zauwazyliscie ze w kazdym serialu trekowym jest osoba odgadujaca ludzkie zachowanie i sam zachowująca sie troche "mechanicznie" np. Odo w DS9, Data w TNG, ten program medyczny w Voy

I T'pol w Entku
Dj peyo
Użytkownik
#18 - Wysłana: 25 Lip 2007 05:14:50
Raptor 16

Tworcy treka musieli ukazac jak wysoko jest rozwinieta UFP, w jakich to niezwyklych czasach toczy sie akcja itp.

I T'pol w Entku

i wczesniej wspomniany spok w tosie. no to mamy komplet
Q__
Moderator
#19 - Wysłana: 25 Lip 2007 13:56:21
Dj peyo

Tworcy treka musieli ukazac jak wysoko jest rozwinieta UFP, w jakich to niezwyklych czasach toczy sie akcja itp.

I ukazywali, inspirujac przy tym wielu fanów do próby wprowadzania tych śmiałych wizji (głównie technologicznych) w życie. (Inna rzecz przy tym, że jak mówiłem często pokazywali jakiś gadget nawet nie wykorzystując scenariuszowo jego możliwości...)
Doctor_Who
Użytkownik
#20 - Wysłana: 4 Sty 2008 00:33:41
Jeśli chodzi o hologramy obdarzone samoświadomością, to wypadałoby zapytać co z ich statusem prawnym i czy można je uznać za żywe istoty?

Bądź co bądź trochę się ich w ST nazbierało: Moriarty, AHM, czy choćby te hologramy, które odgryzły się Hirogenom (po powrocie Voyagera, Federacja musiała mieć wgląd w akta tego przypadku) i wiele innych.

W umiwersum ST uznanie tworu holograficznego za istotę świadomą nie było trudne - przecież Fedki napotkały nie raz obcą inteligencję nie przypominającą ludzkiej - a to jakieś byty krzemowe, a to energetyczne, więc horyzonty mieli szerokie. No i nie zapominajmy o Dacie, który jako przedstawiciel AI był pełnoprawnym członkiem Floty.

Ciekawią mnie konsekwencje prawne takiego uznania bytu holograficznego za istotę żywą i obywatela Federacji - nie można by było go bezkarnie skasować czy wyłączyć. Poza tym, czy Federacja nie powinna wprowadzić jakichś obostrzeń prawnych dotyczących nieskrępowanego tworzenia takich bytów?

Gdyby jakiś "gieniuś" naprodukował tysiąc samoświadomych hologramów - dla wszystkich trzeba by wtedy znaleźć miejsce.

Co o tym powiecie?
Q__
Moderator
#21 - Wysłana: 4 Sty 2008 04:05:14
Doctor_Who

W umiwersum ST uznanie tworu holograficznego za istotę świadomą nie było trudne

I ze względów etycznych powinno tak być.

Poza tym, czy Federacja nie powinna wprowadzić jakichś obostrzeń prawnych dotyczących nieskrępowanego tworzenia takich bytów?

Raczej ograniczenia techniczne nie pozwalajace na niekontrolowane uzyskiwanie przez hologramy samoświadomości.
Nasty Rudolf
Użytkownik
#22 - Wysłana: 4 Sty 2008 09:52:58
Ale kiedy tak naprawde uznano jakikolwiek byt holograficzny za rownouprawniony? Nie przypominam sobie takiej sytuacji. Zawsze w Treku traktowano to tak: android - istota, hologram - narzedzie. I niewiele tutaj zmienia sposob traktowania doktora przez zaloge, czy podejscie do prof. Moriarty. "Status" oficjalny nadal mieli taki a nie inny. I nawet doktor mogl bez zadnych przeszkod wylaczyc kardazjanskiego specjaliste, ktory przeciez byl hologramem samoswiadomym (swoja droga niewiele rzeczy mnie tak wkurzylo w Treku, jak przeslanie tego odcinka).
Doctor_Who
Użytkownik
#23 - Wysłana: 4 Sty 2008 10:15:08 - Edytowany przez: Doctor_Who
Q__
Raczej ograniczenia techniczne nie pozwalajace na niekontrolowane uzyskiwanie przez hologramy samoświadomości.

Ograniczenia techniczne można obejść.

Nasty Rudolf

Ale kiedy tak naprawde uznano jakikolwiek byt holograficzny za rownouprawniony?

Prawda, ale my się tutaj zastanawiamy co by było gdyby... I czy powinno się za takowy uznać (imho tak).

android - istota, hologram - narzedzie.

Skoro oba byty są wytworami AI, to dlaczego android ma większe "prawa", tylko dlatego, ze ma fizyczne "ciało"? Przecież tyle inteligentnych bytów w ST ma postać czysto energetyczną, że nie byłoby żadnych przeciwwskazań...

niewiele tutaj zmienia sposob traktowania doktora przez zaloge

Pytanie co się stało z Doktorem po powrocie Voyagera...
Spece od technologii, prawa i etyki dostali niezłą zagwozdkę.
Q__
Moderator
#24 - Wysłana: 4 Sty 2008 10:33:21
Nasty Rudolf

Ale kiedy tak naprawde uznano jakikolwiek byt holograficzny za rownouprawniony? Nie przypominam sobie takiej sytuacji. Zawsze w Treku traktowano to tak: android - istota, hologram - narzedzie.

I to mnie (między innymi) wkurzało w VOY. Pierwszy konsekwentny przejaw rasizmu w Federacji. (Pod tym względem VOY dalece przewyższa DS9 w psuciu wizerunku UFP.)

Doctor_Who

Ograniczenia techniczne można obejść.

Niby tak. Ale byłaby to zabawa tylko dla najzdolniejszych (i najmniej etycznych przy tym) fachowców.

Prawda, ale my się tutaj zastanawiamy co by było gdyby... I czy powinno się za takowy uznać

No i chyba wszyscy zgadzamy się, ze powinni.
Pah Wraith
Użytkownik
#25 - Wysłana: 4 Sty 2008 10:35:25
Q__
Moderator
#26 - Wysłana: 4 Sty 2008 10:41:30
Pah Wraith

Doctor_Who
Użytkownik
#27 - Wysłana: 4 Sty 2008 11:09:48
Q__
byłaby to zabawa tylko dla najzdolniejszych (i najmniej etycznych przy tym) fachowców.

Dlatego też pisałem o zakazach prawnych... To dla tego ułamka mało etycznych (niekoniecznie, intencje mogliby mieć dobre) osób.

I to mnie (między innymi) wkurzało w VOY. Pierwszy konsekwentny przejaw rasizmu w Federacji. (Pod tym względem VOY dalece przewyższa DS9 w psuciu wizerunku UFP.)

Prywatnie załoga VOY mogła uważać Doktora za pełnoprawnego członka załogi, za przyjaciela. Ale jako oficerowie GF musieli przestrzegać procedur GF, które widocznie nie przewidywały takiego przypadku "uświadomienia się" hologramu Floty.

W przypadku Moriartego nie było imho podstaw do uznania go za obywatela UFP, nie wiadomo nawet czy tego by chciał.
W przypadku uznania samoświadomości Doktora należałoby go uznać nie tylko za członka UFP, ale też za pełnoprawnego oficera GF.

Mnie właśnie ciekawi co UFP zrobiła z casus Doktora po powrocie Voyagera - jeśli wtedy nie uznałaby go za pełnoprawną istotę, to byłby rasizm.
Karo
Użytkownik
#28 - Wysłana: 4 Sty 2008 11:37:38
co do doktora to chyba była jakaś sprawa z prawami autorskimi co spowodowało pytanie czy doktor jest żywy czy nie i na ile owe prawa może posiadać moze ktoś pamięta jak to sie skończyło.

Była jeszcze taka rasa w Voyu dla której rzeczywistość holodecku była tą prawdziwą a ludzie i cały Voy byli "stworzeni i nierealni"

a co do Daty to ostatnio obejrzałam sobie odcinek gdzie Data zbudował sobie dziecko i tez gwiezda flota potraktowała owe dziecko jak rzecz troche w stylu Data fajną zabawkę zbudowałeś ale teraz my się nią pobawimy ... więc to ich podejście do AI jako żywych istot to takie dyskusyjne bym powiedziała.
Doctor_Who
Użytkownik
#29 - Wysłana: 4 Sty 2008 11:45:41 - Edytowany przez: Doctor_Who
statnio obejrzałam sobie odcinek gdzie Data zbudował sobie dziecko i tez gwiezda flota potraktowała owe dziecko jak rzecz troche w stylu Data fajną zabawkę zbudowałeś ale teraz my się nią pobawimy ...

...co obala tezę Q__ jakoby Federacja tylko w VOY traktowała byty holograficzne per noga (jako miłośnik VOY dokonuję w tej chwili coming outu ).
Q__
Moderator
#30 - Wysłana: 4 Sty 2008 13:06:04
Doctor_Who

Dlatego też pisałem o zakazach prawnych...

A ja twierdziłęm, że zakazy prawne lepiej (na wszelki wypadek) podoprzeć obostrzeniami technicznymi.

Ale jako oficerowie GF musieli przestrzegać procedur GF, które widocznie nie przewidywały takiego przypadku "uświadomienia się" hologramu Floty.

Cóż. Skoro umieli uznać za samoswiadome nanity wyptodukowane przez Łosia...

Karo

a co do Daty to ostatnio obejrzałam sobie odcinek gdzie Data zbudował sobie dziecko i tez gwiezda flota potraktowała owe dziecko jak rzecz troche w stylu Data fajną zabawkę zbudowałeś ale teraz my się nią pobawimy ... więc to ich podejście do AI jako żywych istot to takie dyskusyjne bym powiedziała.

Co tylko dowodzi z jaką trudnością (mimo ogólnego idealizmu) trafia zdo zakutych ludzkich łbów kwestia praw AI.

Doctor_Who

co obala tezę Q__ jakoby Federacja tylko w VOY traktowała byty holograficzne per noga

Mimo to jednak prawa Daty uznano. O uznaniu praw hologramów nie wiemy...

jako miłośnik VOY dokonuję w tej chwili coming outu

To już wolałem ten Raczka.
 Strona:  1  2  »» 
USS Phoenix forum / Treknologia / Awaryjny hologram medyczny

 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!