USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Treknologia / Holodek
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  6  »» 
Autor Wiadomość
Lukaszek
Użytkownik
#31 - Wysłana: 23 Maj 2005 20:12:17
Odpowiedz 
Co do holodek'u(?) - tu to się właściwie zgadzamy panie cezary , tylko ty utrzymujesz, że poziom bezpieczeństwa tej technologii jest niewystarczający; natomiast ja uważam, że tak nie jest, (inaczej interpretujemy te same fakty) skoro cywilne skoki ze spadochronem są dopuszalne, to dlaczego nie używać holodeków [to twoja analogia, tylko trochę zmieniona].

Co do marnowania energi na ten przybytek rozmaitych zastosowań to, w kilku Voyach padała kwestia, że holodeki są zasilane z niezależnego źródła energii [Kim kilka razy, jak padło zasilanie jeczał, że z holodeków nic nie może dać, chć działają, bo one są odrębnie zasilane. To co prawda nic nie mówi o ich energożerności, więc potraktować można to, jako uwagę na boku.

Coś mi się przypomniało, nigdzie nie słyszałem o reglamentacji dostępu do holodeków, w przeciwieństwie do reglamentowania dostępu do replikatorów. Może to oznaczać, że holodek zużywa mniej energii niż replikator. Można więc wnosić, że holodek jest raczej mniej energożerny niż replikator.

Co do sal gimnastycznych - nie można jednoznacznie stwierdzić, czy takowe istnieją, czy to tylko projekcje holograficzne. Jedynie na podstawie ROZMIARÓW takich okrętów jak Ent-D i Ent-E można wnioskować, że powinno się na nich znaleźć na taką salkę miejsce. Jednak przesłanka jest tu bardzo odległa od wniosku.

Jak wykazać, że pokój do fitnessu nie jest projekcją holograficzną, ma na drzwiach napisane "Fitness club".

Cyberiada, czy Opowiadznia o Pilocie Pirxie. To nie traktaty filozoficzne.
Dreamweb
Użytkownik
#32 - Wysłana: 23 Maj 2005 21:43:41
Odpowiedz 
W Voyagarze powiedzieli, że z holodeków nie można brać energii do innych systemów z prostej przyczyny: tak było wygodniej scenarzystom, bo dzięki temu mogli co jakiś czas wciskać odcinki holodekowe, a tak to byłoby nielogiczne - statek daleko od domu, ograniczone zasoby a tu załoga marnuje energię na holodeki.
Zresztą pamiętam buraka: w odcinku "Fair Haven" (gniot jak dla mnie straszny) właśnie czerpią energię z holodeków prosto z konsoli mostka i dlatego część ich "programu relaksacyjnego" jest skasowana. Czyli jednak jak trzeba to można
Lukaszek
Użytkownik
#33 - Wysłana: 23 Maj 2005 22:18:50
Odpowiedz 
"tak było wygodniej scenarzystom"
Ta myśl może wytłumaczyć każdy wypadek w holodeku i nietylko. W zasadzie to, każde wydażenie, które mi się nie podoba mogę potraktować jak jakąś fanaberię scenarzystów w ogóle niepotrzebną nie zgodną z kanonem, ponieważ sprzeczną z inną fanaberią scenarzystów z innego epizodu.
Jaszczur
Anonimowy
#34 - Wysłana: 24 Maj 2005 21:57:22
Odpowiedz 
Kiedyś zauwazyłem jedna niescisłośc zwiazana z holodekiem.Mianowicie wszystcy wiemy ze materia w nim wytworzona zaraz po jego opuszczeniu dematerializuje sie, ale jeden przedmiot którego ta zasada nie dotyczy-mianowicie ,,damska szminka,.W odcinku ,,The Big Goodbye,, Picarda alias Dixona Hilla całuje panienka.Wychodzi on następnie z holodeku, a na twarzy ma slad pocałunku, który dopiero wyciera mu czule doktor Cruscher. ;p
Lukaszek
Użytkownik
#35 - Wysłana: 24 Maj 2005 22:07:36
Odpowiedz 
Takich wpadek było niemało.
Dreamweb
Użytkownik
#36 - Wysłana: 24 Maj 2005 23:37:49
Odpowiedz 
To dlatego, że część przedmiotów z holodeku się materializuje jak w replikatorze, już w "Encounter At Farpoint" Wesley wychodził mokry z holodeku i ta woda nie znikała, a nawet zachlapała korytarz. Zresztą Riker bodajże mówi w tym odcinku że holodek działa bardziej na zasadzie transportera, tzn. materializują się w nim różne przedmioty. Jest to zaburaczone wszystko strasznie bo nikt chyba nie wie co jest realną materią (a z pewnością była nią woda w tym odcinku) a co fotonami (napewno są nimi wszystkie postacie holodekowe) i po czym to odróżnić...
Lukaszek
Użytkownik
#37 - Wysłana: 25 Maj 2005 00:42:09 - Edytowany przez: Lukaszek
Odpowiedz 
Ten temat był już drążony.
Dreamweb
Użytkownik
#38 - Wysłana: 25 Maj 2005 17:53:36
Odpowiedz 
Owszem i niewiele z tej dyskusji wyszło bo holodek od momentu powstania skazany jest na zaburaczenie. Jakoś tak się składa że większość odcinków o scenariuszach opartych na tej zabawce jest według mnie kiepska lub średnia, łącznie z najświeższą produkcją spod tego znaku . Oczywiście jest kilka wyjątków a wsród nich absolutna perła "Ship In A Bottle".
Lukaszek
Użytkownik
#39 - Wysłana: 25 Maj 2005 18:26:07
Odpowiedz 
Kiedyś mocno mnie poirytowało jak Parisowi zginął z hohlodeku klaucz i potem znalazł się na statku obcych. Jedyne wytłumaczenie jest takie, że zamiast zjeść 4 obiady, to se rplikował klucz, bo lubi mieć prawdziwe. Innymi słowy scenarzyści nie zawsze myślą spójnie.
Dreamweb
Użytkownik
#40 - Wysłana: 26 Maj 2005 22:43:46 - Edytowany przez: Dreamweb
Odpowiedz 
Była też dyskusja o ubraniach - przebierają się czy nie przed wejściem? Naogół widzieliśmy że jak idą na holodek to już mają stroje "okazjonalne" na sobie... Z drugiej strony w filmie First Contact przebieranie się raczej nie wchodziło w grę, ktoś mówił że na Enterprise E była nowsza technologia...

S
P
O
I
L
E
R

A tu proszę znowu nasz faworyt "Star Trek Enterprise" namieszał Riker kończy program i jego mundur XXII-wieczny od razu sam się zmienia w XXIV wieczny, a działo się to na Enterprise D... Czyli nie trzeba się przebierać...
Można próbować tłumaczyć że mimo iż można na holodeku dostać "holograficzne" ubranie to załoganci jak mieli możliwość replikowali sobie je wcześniej i szli w gotowym żeby się bardziej "wczuć" ale to naciągane strasznie...
Anonim
Anonimowy
#41 - Wysłana: 27 Maj 2005 10:48:39
Odpowiedz 
Jasne. że wytłumaczenia holodekowych problemów zawsze będą naciągane, ale tak dla zabawy można by tą kwestię ubrań uzasadnić tak:
1) Strój stworzony w holodecku byłby tylko iluzją holograficzną, czyli projekcją ubrania "z epoki" na strój noszony przez uczestnika programu lub też na gołe ciało (chociaż pewnie tego się nie praktykuje, bo w przypadku awarii zasilania byłoby niezręcznie ).
2) Ubieranie strojów przed wejściem zwiększa realizm. Np. jak założysz zbroję rycerską, to czujesz jej ciężar i ograniczenia ruchu. Jak zbroja jest holograficzna, to nie czujesz nic i możesz w niej np. fikać koziołki.
3) Animowanie ruchu stroju holograficznego na ciele człowieka, który przecież rusza się jak chce, powinno ogromnie obciżać komputery. Możliwe, że jest to wykonalne tylko w "standardowych" sytuacjach, np. gdy obiekt stoi, siedzi lub chodzi, a gdy zaczyna np. walczyć albo robić inne trudno do przewidzenia "wygibasy" komputer nie nadąża i iluzja przestaje być realistyczna.
Czyli jak zależy Ci na pełnym realiźmie, to się musisz przebrać, a jak wpadasz tylko na chwilkę i chodzi Ci bardziej o zdobycie pewnej wiecy, a nie pełne uczestnictwo w zdarzeniach, to holodeck oferuje Ci namiastkę stroju....
Alek Roj
Użytkownik
#42 - Wysłana: 8 Lip 2005 11:53:04
Odpowiedz 
cezary
wyobrazcie sobie telewizor ktory podczas skoku napiecia rozwala polowe domu
A kto pamięta telewizory marki "Rubin"? Te to były wybuchowe... choć może nie aż tak.
Paradoks
Użytkownik
#43 - Wysłana: 6 Maj 2006 14:01:02
Odpowiedz 
A jak im sie ta udaje zrobić iluzje wielkiej łąki?? Ileuzje optuczne?? Holodeki nie są wielkimui halami z tego co wiem, wiec jeśli biegni sie przed siebie - to można walnać twarzą w ścianę??
Pah Wraith
Użytkownik
#44 - Wysłana: 6 Maj 2006 17:59:00
Odpowiedz 
Podłoże przesuwa się (podobnie jak w dzisiejszych urządzeniach w siłowni - tych do biegania) zgodnie z potrzebami użytkowników. Odpowiednia manipulacja powietrzem i oświetleniem zaś generuje złudzenie perspektywy.
Emil
Anonimowy
#45 - Wysłana: 11 Maj 2006 15:47:01
Odpowiedz 
A kto pamięta telewizory marki "Rubin"? Te to były wybuchowe... choć może nie aż tak.


Po co tak daleko szukac. Ja przed chwilą czytalem w "Super 'Expressie", że u jakiejs rodzinki wybuch nowy televiozor marki "Samsung" i gdyby ktps wtedy przy nim siedziel to juz by go nie było.
zawsze sądzilem ze samsung to beznadziejna forma i to w kazdej dziedzinie
Emil05
Użytkownik
#46 - Wysłana: 11 Maj 2006 15:48:01
Odpowiedz 
firma*
Delta
Użytkownik
#47 - Wysłana: 11 Maj 2006 16:04:12
Odpowiedz 
zawsze sądzilem ze samsung to beznadziejna forma i to w kazdej dziedzinie

Ja tam nie narzekam. Telewizor Samsunga mam ze 12 lat i działa bez zarzutu. Ze dwa lata temu kupowałem video i DVD (tzw. combo) i chciałem kupić Panasonika, ale fecet w sklepie zaproponował właśnie Samsunga. Miał praktycznie te same parametry a był 1/5 tańszy. I jak dotąd jestem z niego bardzo zadowolony.
Naciąłem się za to na Sony. Z 10 lat temu kupiłem video i zawsze były kłopoty. Wciągąło kasety, ze dwa razy coś nawaliło. Więcej już nie kupię i nie polecam. Zwłaszcza, że na rynku są tańsze o lepszej jakości, gdzie po prostu nie płacisz ekstra za markę.
cezary
Użytkownik
#48 - Wysłana: 11 Maj 2006 17:24:54
Odpowiedz 
a holodeki jakiej firmy preferujecie?
Christof
Użytkownik
#49 - Wysłana: 11 Maj 2006 19:15:38
Odpowiedz 
a holodeki jakiej firmy preferujecie?
Quark
Crash Test
Anonimowy
#50 - Wysłana: 12 Maj 2006 01:33:52
Odpowiedz 
Holodeki firmy Quark sa niezbyt sprawne. Kapitan Sisko oberwal od wybuchajacej konsoli.
Jurgen
Moderator
#51 - Wysłana: 12 Maj 2006 08:12:15
Odpowiedz 
Bo to był dodatek federacyjnej technologii.
Delta
Użytkownik
#52 - Wysłana: 12 Maj 2006 11:39:11
Odpowiedz 
Holodeki firmy Quark sa niezbyt sprawne.

Bo trzeba do nich dokupić program diagnostyczny ROM
Paradoks
Użytkownik
#53 - Wysłana: 29 Maj 2006 15:47:06
Odpowiedz 
zawsze sądzilem ze samsung to beznadziejna forma i to w kazdej dziedzinie


Ja mam monitorek Samsung 19' i nie narzekam.
theczarek
Użytkownik
#54 - Wysłana: 1 Cze 2006 11:13:53 - Edytowany przez: theczarek
Odpowiedz 
To dlatego, że część przedmiotów z holodeku się materializuje jak w replikatorze, już w "Encounter At Farpoint" Wesley wychodził mokry z holodeku i ta woda nie znikała, a nawet zachlapała korytarz.


Co jest całkiem logiczne - obiekty skomplikowane takie jak człowiek, zwierzę, duża roślina, trudno "replikować" i łatwiej oraz oszczędniej jest symulować je "hologramami i polami siłowymi" (koniec cytatu). W końcu jak z kimś rozmawiasz to nie liczysz mu kości w szkielecie. Substancje takie jak piasek, woda łatwiej zreplikować. Pamięć potrzebna do symulacji każdej holograficznej drobiny która uderza cię w twarz niesiona wiatrem była by trochę pamięciochłonna.

Co innego przestrzeń w holodeku.
Tu scenarzyści dają czadu - z jednej strony przez holodek można iśc kilkometrami, tracić sięna wzajem z oczu itp. Z drugiej pomieszczenie jest raczej małe.
Rozumiem, że w przypadku jednej osoby możnaby zakrzywiać postrzeganie tak by chodzenie w kółko wydawało się chodzeiem po prostej. (Trochę naciągane ale zawsze) Ale jak do holodeku pójdzie cała banda i rozlezie się w terenie (patrz np. odcinki Voya z holodekową wiochą) to wcześniej czy później muszą na siebie wpaść mimo że w symujacji są w zupełnie innych miejscach.
Inny klasyczny numer to rzut kamieniem - jak postać idzie prosto to na ścianę nie wlezie, jak rzuci kamień to ten odbije się od ściany. Logicznie kamień powinien być dematerializowany/ kasowany a jego dalszy lot wyświetlony na ścianie.
Crash Test
Anonimowy
#55 - Wysłana: 1 Cze 2006 11:27:42
Odpowiedz 
Kazdy czlowiek potrzebuje tyle przestrzeni w holodeku (do swobodnego poruszania sie) ile wynosila by kula o srednicy jego wzrostu. (mam nadzieje ze napisalem jasno)
+ kilka cm na tworzenie iluzji.
Paradoks
Użytkownik
#56 - Wysłana: 1 Cze 2006 16:15:23
Odpowiedz 
Dla mnie i tak to jest strasznie naciągene. I pełno tu jakis "Ale" i niedociągnięć. Jeśli wymyśli się coś co by jedno niedociagnięcie "dociągneło" - to jest to sprzeczne z innymi "Cosiami". I robi więcej niedociągnięć.

Ktoś coś z tego zrozumiał?
theczarek
Użytkownik
#57 - Wysłana: 3 Cze 2006 18:54:44 - Edytowany przez: theczarek
Odpowiedz 
Kazdy czlowiek potrzebuje tyle przestrzeni w holodeku (do swobodnego poruszania sie) ile wynosila by kula o srednicy jego wzrostu.

Jasne ale zakładając że człowiek zmienia położenie kule a raczej elipsoidy (kule mało ekonomiczne przestrzennie) mogą ze sobą kolidować.
Coś jak model gazu van der Waalsa tylko bez oddziaływań depresyjnych. Trudno określić jednoznacznie kiedy i w jakim kierunku pójdzie każdy osobnik.
Domko
Użytkownik
#58 - Wysłana: 3 Cze 2006 21:00:47
Odpowiedz 
Kule mogą stać w miejscu, więc kierunek i prędkość nie mają znaczenia.
theczarek
Użytkownik
#59 - Wysłana: 3 Cze 2006 21:25:55
Odpowiedz 
Trochę naciągnięte - wrażenie poruszania się nieźle by kulało.

A teraz tak. Większość ekipy z voya postanowiła pobawić się w holodeku (lubili takie masówki) w labitynt. Jena wachta zostaje na stanowiskach dwie mają wolne i się bawią. Holodek ustawia ich w kulach - i każedmu wyświetla jego "rzeczywistość" wirtualną. Kim spotyka w pewnym momencie Parisa i gadają przez chwilę (w końcu byli kumple). Załużmy że holodek ustawił ich obok siebie w jednym z rogów pomieszczenia. Teraz Kimowi się przypomiało że ma pilną sprwaę do 7 którą holodek ustawił na drugim końcu pomieszczenia. Teraz zakładamy, że według programu Kim dociera do 7 drogą na której nie spotyka nikogo innego. Czy 7 którą spotka kim będzie prawdziwa osoba czy symulacja na zasadzie wirtualnego czatu. (Holodek wyświetla ich sobie na wzajem). Jesli tak to dlaczego względne pozycje osób po wyłączeniu holodeku się nie zmienaiją?
Crash Test
Anonimowy
#60 - Wysłana: 4 Cze 2006 00:16:31
Odpowiedz 
Docieranie do innej osoby nie napotykajac innych zapewne zalezy to od programu jaki jest odgrywany (scenerii)
Mozliwe ze mozna by umiescic w holodeku wiecej osob niz starczylo by miejsca dla ich "kul" lecz wtedy program byl by ograniczony.
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  6  »» 
USS Phoenix forum / Treknologia / Holodek

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!