USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Treknologia / Holodek
 Strona:  1  2  3  4  5  6  »» 
Autor Wiadomość
sudii
Anonimowy
#1 - Wysłana: 9 Mar 2005 21:25:50
Odpowiedz 
Tu można zadać pytania na temat działania, wszelkich wątpliwości związanych holodekiem.
Slovaak
Użytkownik
#2 - Wysłana: 9 Mar 2005 21:47:31
Odpowiedz 
eee, o holodeku juz debatowalismy jakis czas temu w innym temacie.
cezary
Użytkownik
#3 - Wysłana: 9 Mar 2005 22:45:38 - Edytowany przez: cezary
Odpowiedz 
i do niczego nie doszlismy
podsumuje wiec moje watpliwosci:
jesli holodek tworzy materie (dziala na zasadzie ogromnego replikatora), wowczas nie powinno byc problemu z wytworzeniem w nim torped fotonowych, czy chocby uruchomienia w nim reaktora warp zasilajacego okret. W takim rowniez wypadku niebezpieczentwo stwarza samo przebywanie w holodeku - wystarczy cos zjesc i poczekac jakis czas by wchloniety material wniknal do wnetrza organizmu i... no wlasnie... wyjsc z holodeku i stracic czesc komorek?
a zreszta jesli tworzona bylaby stablina materia (jak w replikatorach) wowczas sens traca odcinki z profesorem Moriartym (i pare innych w ktorych widac jak wychodzaca "materia" dematerializuje sie).
Z drugiej strony Wesley, dla odmiany zniszczyl dzien, w odcinku Farpoint Station wychodzac z holodeku jest... mokry.

jesli holodek tworzy jedynie iluzje, poprzez wykorzystanie pol silowych i roznych trikow optycznych... wowczas sensu nie ma polowa odcinkow z holodekiem, gdzie nawalaja "protokoly bezpieczenstwa".

logicznym wyjasnieniem moze byc polaczenie obu technik, czesc przedmiotow jest jedynie polaczeniem fotonow zatrzymanych w polach silowych, czesc natomiast zreplikowana materia, by urealnic swiat. I jest to chyba jedyne wytlumaczenie dziwnych zjawisk holodekowych
waterhouse
Moderator
#4 - Wysłana: 9 Mar 2005 23:06:37
Odpowiedz 
jesli holodek tworzy materie (dziala na zasadzie ogromnego replikatora), wowczas nie powinno byc problemu z wytworzeniem w nim torped fotonowych, czy chocby uruchomienia w nim reaktora warp zasilajacego okret.

Koszty energetyczne replikowania takich przedmiotów byłby zapewane gigantyczne. Poza tym niektórzych substancjii nie da się replikować - np. antymaterii.

jesli holodek tworzy jedynie iluzje, poprzez wykorzystanie pol silowych i roznych trikow optycznych... wowczas sensu nie ma polowa odcinkow z holodekiem, gdzie nawalaja "protokoly bezpieczenstwa".


Wydaje mi się że holodek działą trójfazowo - najczęściej tworzone są iluzje optyczne, rzadziej iluzje optyczne wraz z polami siłowymi (np. doktorek to taka iluzja, pamiętam odcinek w którym na moment wyłączył te pola siłowe i wtedy stawał się bezcielesny ale nadal widoczny) a najrzadziej - holodek replikuje materię - tylko dla niektórych przedmiotów etc.
Barusz
Użytkownik
#5 - Wysłana: 9 Mar 2005 23:16:45
Odpowiedz 
(np. doktorek to taka iluzja, pamiętam odcinek w którym na moment wyłączył te pola siłowe i wtedy stawał się bezcielesny ale nadal widoczny)

A ja pamiętam jak w "Phage" (STV 1x05) najpierw kazał się Parisowi spoliczkować (i ręka Toma przenikła przez holograficzną mordę), a potem sam skutecznie go spoliczkował. I powiedział później coś o swojej holomatrycy, nie pamiętam szczegółów.
BTW: jutro na zajęciach z Prawa Porównawczego Spółek Osobowych przemyślę to co napisał Cezary o "materialnej" koncepcji holodeku, to może coś jeszcze odpiszę.
Jean Luc
Użytkownik
#6 - Wysłana: 10 Mar 2005 00:23:36 - Edytowany przez: Jean Luc
Odpowiedz 
Powiedzialbym ze materia stworzona za pomoca opartych na transporterze generatorow moze opuscic holodek (np. woda, snieg etc) jednak bardziej skomplikowane obiekty rozpadaja sie po wyjeciu z zasiegu dzialania projektorow. Jak widzielismy w "Darkling" komputer nie tworzy struktury wewnetrznej symulowanych obiektow; to tylko skorupy materii o odpowiedniej fakturze, zapewne utrzymywane razem przez precyzyjnie kierowane promienie trakcyjne (wiazki holownicze). Po wyniesieniu takiego obiektu natychmiast sie on rozpada ("The Gig Goodby" -Cyrus Redblock i ten drugi) bo nic juz go nie utrzymuje w calosci. W "Ship in the Bottle" ksiazka zniknela od razu, wiec najwyrazniej byla czysto holograficzna (jak doktorek).
sudii
Anonimowy
#7 - Wysłana: 10 Mar 2005 07:45:13
Odpowiedz 
Zastanawia mnie co się działo z świadomością programu np. doktora gdy wyszedł z ambulatorium i się rozpad. Przecież wszystkie podprogramy siedzą w komputerze, wiec znika tylko projekcja ciała, a jego „myślenie” i głos zostaje, prawda?
Jean Luc
Użytkownik
#8 - Wysłana: 10 Mar 2005 16:56:58
Odpowiedz 
Logicznie rzecz biorac powinien sie zrestartowac. Ale nie wiem, nie widzialem jeszcze tego odcinka. Zapewne 6-ty lub 7-my sezon?
Jesli bedziesz podawal szczegoly to zaznacz ze to spoiler; nie chce wiedziec
CygnusX1
Użytkownik
#9 - Wysłana: 13 Mar 2005 00:03:34
Odpowiedz 
"jesli holodek tworzy jedynie iluzje, poprzez wykorzystanie pol silowych [...] wowczas sensu nie ma [...] "protokoly bezpieczenstwa"

Dlaczego? Pole siłowe też może zabić, też może rozsadzić kawałek okrętu...
cezary
Użytkownik
#10 - Wysłana: 13 Mar 2005 00:43:37
Odpowiedz 
Pole silowe jest tworzone przez pewne urzadzenie, jesli urzadzenie znajduje sie wewnatrz holodeku, to nie zniszczy zadnego kawalka okretu.
Oczywiscie z tymi protokolami bezpieczenstwa troszke sie zagalopowalem, chodzilo mi o to, iz gdyby holodek byl wielkim hologramem, wowczas nie mialoby sensu implementowanie protokolow bezpieczenstwa.
Pola silowe oczywiscie sa dosc grozne, jakby nie patrzec
CygnusX1
Użytkownik
#11 - Wysłana: 13 Mar 2005 19:12:05
Odpowiedz 
Urządzenie jest w holodeku, ale kto powiedział, że wiązka przez niego emitowana nie może wyjść gdzieś poza? Może to tylko kwestia stopnia zaawansowania techniki. Na Enterprise-D nie było to możliwe, na Voyagerze (na tyle na ile pamiętam) już się czasami dało.
cezary
Użytkownik
#12 - Wysłana: 14 Mar 2005 09:15:45
Odpowiedz 
NA Voyu sie duzo rzeczy dalo...

Poza tym jakby bylby sens konstruowania urzadzenia, ktore mogloby zniszczyc pol okretu przy jednej usterce?
Pole silowe wytwarzane przez jakies urzadzenie zanika, gdy wychodzi poza jego zasieg.
Barusz
Użytkownik
#13 - Wysłana: 15 Mar 2005 21:06:15
Odpowiedz 
Właśnie obejrzałem na AXN odcinek o facecie w ciąży i mam dla Was dwa słowa: "rekonfiguracja fotonów".
CygnusX1
Użytkownik
#14 - Wysłana: 16 Mar 2005 21:53:18
Odpowiedz 
Pole silowe wytwarzane przez jakies urzadzenie zanika, gdy wychodzi poza jego zasieg.
Owszem, ale kto powiedział, że zasięg jest ograniczony przez ściany holodecku?
Zauważ, ze pole siłowe jakimi są osłony też wystaje ze statku mimo że urządzenie jest w środku, a jakoś nikt się tego nie czepia.
Pah Wraith
Użytkownik
#15 - Wysłana: 20 Maj 2005 13:52:29
Odpowiedz 
Poza tym jakby bylby sens konstruowania urzadzenia, ktore mogloby zniszczyc pol okretu przy jednej usterce?

Wiem, zę to trochę późno, ale:

taaak? to popatrz sobie na rdzeń warp. Ten, to przy jednej usterce potrafi rozp.... cały statek w drobny mak.
cezary
Użytkownik
#16 - Wysłana: 20 Maj 2005 13:57:32
Odpowiedz 
drobna roznica - rdzen warp jest, jak sama nazwa wskazuje, rdzeniem, bez niego slowo starship traci przedrostek 'star' i zostaje sam ship.
Holodek jest urzadzeniem do zabawy... wyobrazcie sobie telewizor ktory podczas skoku napiecia rozwala polowe domu
John Belushi
Użytkownik
#17 - Wysłana: 20 Maj 2005 14:23:15
Odpowiedz 
wyobrazcie sobie telewizor ktory podczas skoku napiecia rozwala polowe domu

dzisiaj jeszcze tyle nie wypiłem żeby sobie to wyobrazić
cezary
Użytkownik
#18 - Wysłana: 20 Maj 2005 16:53:59 - Edytowany przez: cezary
Odpowiedz 
poczekam do wieczora i tez sprobuje sobie to wyobrazic
choc cos mi sie kojarzy... telewizor plazmowy... hmmm
Lukaszek
Użytkownik
#19 - Wysłana: 20 Maj 2005 19:45:18
Odpowiedz 
Co tam po co komu rozrywka na małej łupince gdzieś po środku pustki. Jak komuś "palma odwali" po miesiacu oglądania ciągle tych samych twarzy, to się go odstrzeli. Żaden problem.

A tak na poważnie to jedno z opowiadań Lema (zapomniałem tytół) porusza problem przebywania ludzi w kupie w czasie długiego odosobnienia.

Moim skromnym zdaniem holodek jest urządzeniem za pomocą którego utrzymuje się załogę w stanie używalności podczas długich rejsów.
Kalkulacja przedstawia się tak: lepiej stracić pół okrętu (co nie często się zapewne zdarza), niż zaryzykować wyrżnięcie się załogi po kilku miesiącach rejsu.
cezary
Użytkownik
#20 - Wysłana: 21 Maj 2005 02:12:04
Odpowiedz 
A tak na poważnie to jedno z opowiadań Lema
przed wyjsciem na spotkanie oficerow przeczytalem jeden rozdzial ksiazki Lema - Bomba Megabitowa - i od razu stracilem jakiekolwiek zaufanio-respekt dla tej osoby

lepiej stracić pół okrętu
zgadzam sie
John Belushi
Użytkownik
#21 - Wysłana: 21 Maj 2005 08:26:12
Odpowiedz 
według jakiś tam badań żeby społeczeństwo mogło prawidłowo funkcjonować to musi być w nim (na tysiąć osób) iluś tam policjantów, iluś lekarzy, nauczyciele, kilku artystów itp. oraz... jeden wariat. ale to standarty XX-sto wieczne, w XXIV-tym może jest trochę inaczej.
Lukaszek
Użytkownik
#22 - Wysłana: 21 Maj 2005 09:28:54
Odpowiedz 
To, że lektura Lema wymaga skupienia i odrobiny wysiłku intelektualnego nie oznacza, że jest do bani, wydaje się, że przeciwnie.

Jeszcze jedno: holodek, to forma rozrywki, kosztowna - ze względu na koszt uważacie, że niepotrzebna.

Analogicznie więc, wielkie koncerny, które oferują swym pracownikom sale gimnastyczne, restauracje, parki, finansują wycieczki - ogólnie zapewniają rozrywkę postępują nieracjonalnie, bo pozbawiają się zysków? I jest to niepotrzebne z punktu widzenia pracodawcy?
cezary
Użytkownik
#23 - Wysłana: 21 Maj 2005 10:19:58
Odpowiedz 
To, że lektura Lema wymaga skupienia i odrobiny wysiłku intelektualnego
oj, skupilem sie, skupilem... siedzialem w asymilowanej toalecie wowczas. Lecz moje wzburzenie nie polega na potrzebie intelektualnego skupienia podczas czytania, tylko z powodu tresci tegoz rozdzialu.

Holodek jest moze i kosztowny, ale nie w tym rzecz. Chodzi o to, iz jest technologia niedopracowana, czesto wystepuja w niej bledy...

w XXIV-tym może jest trochę inaczej.
Wiecej wariatow i szalonych naukowcow?
Lukaszek
Użytkownik
#24 - Wysłana: 21 Maj 2005 11:39:58
Odpowiedz 
Pewnie idzie o to, że Lem jest bardziej science niż fiction

W ilu epizodach holodek eksplodował?
cezary
Użytkownik
#25 - Wysłana: 21 Maj 2005 15:43:13
Odpowiedz 
Pewnie idzie o to, że Lem jest bardziej science niż fiction
Bomba Megabitowa to nie zaden sci/fi tylko filozoficzny monolog.

W ilu epizodach holodek eksplodował?
Na pewno na Voyu, w jakims 2 odcingowcu. Wiecej akcji niszczacych okret nie bylo (nie przypominam sobie przynajmniej, choc w jednym hologram Moriartego zaczal ostro trzasc okretem), lecz wpadki drobniejsze to brakloby palcow u rak i nog, gdyby zliczyc ze wszystkich seriali.
Lukaszek
Użytkownik
#26 - Wysłana: 21 Maj 2005 15:56:00 - Edytowany przez: Lukaszek
Odpowiedz 
STV: to był The Killing Game: tylko tam obcy bawili się holodekiem i właściwe to całego Voy zamienili w holodek.

Co to są drobniejsze wpadki? Czy to, to jak "safety protocols" się wyłączają?

Te rzekome drobniejsze wpadki jakoś chyba nikogo nie zabiły.

Co do Lema, wcześniejsza uwaga odnosiła się go jednego z opowiadań "O pilocie Pirxie", zbycie tej uwagi wzmianką o nudziarstwie "Bomby megabitowej", która swoją drogą nie jest monologiem, tylko zbiorem esejów, jest ucieszką od próby rozważenia; co może stanowić większe zagrożenie dla jednostki: zainstalowanie na okręcie urządzenia słóżącego rozrywce, którego niebezpieczeństwo jest dyskusyjne, czy pozostawienie załogi samej sobie i czekanie na to, kto pierwszy popadnie w psychozę.

Tak na marginesie, to holodek może pełnić funkcje sali treningowej. Tak więc konia z rzędem temu, kto wykaże, że w C jak kapitam mówi, że idzie na siłownie to, czy ma na myśłi autentyczną siłownię, czy holodek?
cezary
Użytkownik
#27 - Wysłana: 22 Maj 2005 16:53:15
Odpowiedz 
Co to są drobniejsze wpadki? Czy to, to jak "safety protocols" się wyłączają?
Te rzekome drobniejsze wpadki jakoś chyba nikogo nie zabiły.

Owszem, ale byli czesto blisko smierci.
Zwykle okulary virtualne moze nie sa doskonalym oddaniem rzeczywistosci jak holodek, ale sa z pewnoscia bezpieczniejsze.

kto wykaże, że w C jak kapitan
W jakim "C" bo nie moge rozkodowac Jak najbardziej silownia moze byc stworzona w holodeku, choc na Galaxy uwierzylbym w istnienie osobnej sali treningowo-sportowej, z ktorej moga korzystac osoby o dowolnej porze, no i nie zuzywa energii (badz zuzywa wielokrotnie mniej)

czekanie na to, kto pierwszy popadnie w psychozę.
Wypadki w holodeku zdarzaja sie zapewne tak czesto, jak problemy z otwarciem spadochronu podczas skokow cywilnych, utrzymanie natomiast morale podczas dlugiej misji jest wielokrotnie wazniejsze, zgadzam sie.
Nie mozna jednak postawic calej rozrywki jedynie na holodekach.
Jak napisal pan Lem, kazda nowa technologia przynosi korzysci, ale rowniez czesto niewspolmiernie wiele niekorzysci.
A z tego co widzielismy, wprowadzenie blednej instrukcji powoduje powstanie charakteru, ktory staje sie swiadomy swiata poza holodekiem i przejmuje kontrole nad okretem... jest to wielki blad programistow, ktorzy tworzac oprogramowanie nie pomysleli o tym, by bylo idiot-proof i tym samym podtrzymuje, iz holodek jest wciaz technologia w powijakach i powinno sie ja najpierw rozwinac zanim uzyje na szeroka skale
Dreamweb
Użytkownik
#28 - Wysłana: 22 Maj 2005 17:02:46
Odpowiedz 
Jak najbardziej silownia moze byc stworzona w holodeku, choc na Galaxy uwierzylbym w istnienie osobnej sali treningowo-sportowej, z ktorej moga korzystac osoby o dowolnej porze, no i nie zuzywa energii

Była taka sala, pamiętam co najmniej jeden odcinek, gdzie Beverli i Deanna razem ćwiczą, w sumie nie powiedziano czy to holodek czy nie ale wydaje mi się że nie, bo to faktycznie nie opłacałoby się pod względem energii.
cezary
Użytkownik
#29 - Wysłana: 22 Maj 2005 21:59:22
Odpowiedz 
no i szermiercze zapedy Picarda, w odcinkuw ktorym natrafiaja na naukowca bawiacego sie z czasem... jak rowniez gdy Riker bije sie z Ojcem - ale to drugie bylo chyba holodekiem juz.
Pah Wraith
Użytkownik
#30 - Wysłana: 23 Maj 2005 11:36:54
Odpowiedz 
Była taka sala, pamiętam co najmniej jeden odcinek, gdzie Beverli i Deanna razem ćwiczą

Tak, tylko raczej był to jakiś pokój do fitnessu i baletu, taki z wielkimi lustrami. Sprzęt do ćwiczeń jest na pewno dalej w produkcji, bo Nog, po powrocie z Akademii miał takie fajne hantelki, z regulowanym obciążeniem. Znowu jakieś grawitony, czy co?

A Lem? On nie jest ani science, ani fiction. To jest rasowy filozof, a świat przedstawiony służy mu do przedstawiania swych racji. Trochę jak w Star Treku, tylko na szczęście u nas nacisk jest położony bardziej na rozrywke, niż na gadające głowy..
 Strona:  1  2  3  4  5  6  »» 
USS Phoenix forum / Treknologia / Holodek

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!