USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Star Trek / Będzie kręcony ST XI
 Strona:  ««  1  2  3  4  »» 
Autor Wiadomość
Anonim
Anonimowy
#61 - Wysłana: 25 Kwi 2006 02:30:05
Odpowiedz 
Na moje to pewnie zrobia kolejnego NX-a, tylko ze tym razem bedzie wygladac identycznie jak Sovereign z tym, ze bedzie mial nity na calym kadlubie, torpedy kwantonowe zamiast kwantowych i oslony renegatywne zamiast regeneratywnych

/Sh1eldeR
Picard
Użytkownik
#62 - Wysłana: 25 Kwi 2006 10:47:07
Odpowiedz 
Jo_anka

Coś mi się zdaje, ze ten nowo planowany film będzie zemstą na wszytkich lubiących Treka. Pożyjemy zobaczymy...A co do Entka:za co Ty go lubisz Jo anka? Bo ja tam prócz sympatycznego pisaka oraz jeszcze sympatyczniejszej pani sub-komandor niczego ciekawego raczej nie dostrzegłem.
Jo_anka
Użytkownik
#63 - Wysłana: 26 Kwi 2006 00:40:43
Odpowiedz 
"A co do Entka:za co Ty go lubisz Jo anka? "

Picard

Moze zaczne od autocytatu z watku:Tom Hanks w Star Trek XI ??? - "Co do Baculi; jego ludzki do szpiku kosci Archer byl mila odmiana po nieco posagowych kapitanach Star Treka"

Po pierwsze: za "odposagowienie" bohaterow zarowno ludzi, bez wzgledu na szarze, jak i Volkanow. Z tej samej przyczyny polubilam Voyager'a od pierwszego odcinka; wszelkie niedoskonalosci zalogi VOYa (Parys o metnej przeszlosci, ?zoltodziob? Harry, ?niedostosowany? Doktor, ex-buntownik 1-szy oficer, choleryczna Torres i reszta Maquis, hiperirytujacy Nelix) byly takie... odswiezajace.

Po drugie: za bycie konsekwentna kontynuacja najlepszego [moim skromnym zdaniem ] filmu ST "First Contact", bedacego moim ulubionym epizodem z "banda Picarda".
W te kontynuacje wpisuje sie tez dobrze odcinek S2 "Regeneration" - przeciwnicy wczesnego wprowadzenia Borg powinni miec pretensje do Picarda, ze nie postprzatal XXI wieku z zanieczyszczen XXIV-to wiecznych!

Po trzecie: za najbardziej udane "pojedyncze" wprowadzenie Ferengii. Po watku Klingonskim, watek Ferengii byl moim ulubionym w DS9. Ale generalnie nie znosze odcinkow "Ferengii" czy to w TNG (Ménage ą Trois przyprawiajce mnie o mdlosci dno), czy to we VOY - "False Profits" z trudem znosze mimo, iz doceniam logiczna kontynuacje watku z TNG, a drugi odcinek "Inside Man" ratuje tylko obecnosc Barcley'a [co do ktorego przekonalam sie dopiero we Voyagerze]. Entkowi Ferengi z "Aquisition" maja wdziek [moze dzieki grze dobrych aktorow] podobnie jak Ferengi z DS9.

Po czwarte: za brak holodekowych odcinkow [Unexpected sie nie liczy ] , ktorych szczerze niecierpie - uwazam je za najgorsze odcinki TNG [nawet "Ship In A Bottle"-bo dr. Moriarty jest u Conan Doyla najbardziej papierowa postacia], DS9 i Voyagera.
Za dobre jedynie uwazam: VOY "Worst Case Scenario" i w pewnym sensie DS9 "If wishes were horses" (jedna "fantazja" jest holodekowej prowieniencji)- ogladajac go zawsze mam skojazenia z "lemowska" Solaris, chodzi mi o Dax z fantazji Bashira.

Po piate: za zebranie chyba najlepszego team'u aktorskiego w historii Star Treka - nigdy nie mialam zastrzezen co do gry Baculi, Blalock, Billingsley'a, Trinneera, Keating'a, a nawet Park. Rowniez aktorzy drugoplanowi byli swietni: Combs, Armstrong, Graham, Cassidy, Maris, Spiner , oraz inni (nie mam na podoredziu nazwisk z 3 sezonu). To byla przyjemnosc ogladac ich "w akcji".

Po szoste: za NX-01. Podoba mi sie jej klaustrofobiczny nastroj (zwlaszcza w zestawieniu z luksusami klasy Galaxy - pomiedzy zawieraja sie wszystkie inne klasy okretow Federacji), pasujacy do okresu tuz-przed-federacyjnego. Szarzyzna, stloczenie zalogi, wymuszony brak prywatnosci - nawet komora dekontaminacyjna dobrze sie w to wpisuje (zdaje sie ze cos podobnego bylo wspomniane w TOS-ie). Jak patrze na wnetrza NX-01 Enterprise, to mysle o warunkach zycia na Alfie (o ile ja dokoncza), na stacji Sojuz lub w trakcie lotow wahadlowcow. Brak konfortu (relatywny jezeli chodzi o Treka ) dobrze pasuje do poczatkow "podboju" kosmosu.
Monotonnia zycia codziennego, ktorej jedynym urozmaiceniem sa posilki (ich "zycie towarzyskie" koncentruje sie wokol stolu), to kolejny i bardzo prawdziwy rys - w swoim zyciu spedzilam wiele miesiecy pracujac w terenie - jako czlonek kilku osobowych (skazanych jedynie na wlasne towarzystwo, przez wiele, wiele tygodni) misji badawczych i uwierz mi, bez wzgledu na to jak pasjonujace byly odkrycia naukowe, posilki i wykazywana inwencja kucharza byly b. wazne, wrecz kluczowe dla przetrwania we wzglednym zdrowiu psychicznym tych przypadkowych grup ludzkich -dobieranych pod wzgledem fachowosci, a nie charakteru!

Po siodme: za tempo akcji. Moze lataja z maksymalna szybkoscia warp 5, ale tempo akcji potrafi osiagnac warp 9 [np. Broken Bow, ShockwaveI, The Expanse, Countdown, Zero Hour]. To tez bylo mila odmiennoscia od tradycyji Star Treka.

Po osme: za watek volkanski. Nie przeszkadzala mi "odmiennosc" Volkan Entka [wyjawszy brwi T'pol z dwoch pierwszych sezonow ], bo zgadzala sie z koncepcja pokrewienstwa Volkan i Romulan - w innych Star Trekach miedzy V. i R. jest przepasc, byc moze zbyt duza. Spock'a nie mozna traktowac jako jedynego obowiazujacego stereotypu Volkana [jako pol-czlowiek, staral sie byc super-volkanski]. W roznych seriach i filmach Star Treka przewijaja sie rozni Volkanie - od Tuvok'a i chorazego Vorik'a z VOY, przez ambasadora volkanskiego (The Forsaken), nadetego kapitana Solok'a (Take Me Out to the Holosuite) i socjopatycznego Chu'lak'a (Field of Fire) z DS9, chorazego Taurik'a (Lower Decks) z TNG, po Sarek'a i Saavik, wiec Entkowi Volkanie po prostu wzbogacaja te galerie typow i osobowosci. A "volkanskie" odcinki 4 sezonu (watek Surak'a) sa w ogole najlepszymi odcinkami Enterprise.

Po dziewiate: za czwarty sezon - byl kluczowy dla zrozumienia w jaki sposob mogla powstac Federacja i jakim cudem ludzie - rasa najmlodsza wsrod jej zalozycieli (ale i najmniej sklocona z pozostalymi- nie miala czasu by narobic sobie tylu wrogow jak np. Volkanie czy Andorianie) mogla odegrac i odgrywac w "przyszlosci" tak istotna role!

Oczywiscie mam wiele zastrzezen co do Entka [poczawszy od ubranek Topoli ], niektorych odcinkow nie lubie, inne mnie nudza badz irytuja. Niektore watki uwazam za skopane, badz fatalnie i bez polotu zakonczone [np. wojny temporalnej]. Ale to juz temat na inny post, bo ten sie zrobil zdecydowanie przydlugi.
Jo_anka
Użytkownik
#64 - Wysłana: 26 Kwi 2006 00:45:28
Odpowiedz 
Sorry, mialo byc: proweniencji.
cezary
Użytkownik
#65 - Wysłana: 26 Kwi 2006 17:15:08
Odpowiedz 
przeciwnicy wczesnego wprowadzenia Borg powinni miec pretensje do Picarda, ze nie postprzatal XXI wieku z zanieczyszczen XXIV-to wiecznych!
Byla na forum swietna na ten temat dyskusja - jej kwintesencja jest, ze prawdopodobienstwo spadniecia 2 czlonow Borg z orbity okoloziemskiej i przezycia jest rowna mniej wiecej 0. 1) spalenie w atmosferze 2) wbicie w absurdalna predkoscia w ziemie, a nawet gorzej, bo lod.
Odcinek fajny, ale az razi durnota.
Jurgen
Moderator
#66 - Wysłana: 26 Kwi 2006 17:24:04 - Edytowany przez: Jurgen
Odpowiedz 
sympatycznego pisaka

, wydaje mi się, że Portos by się obraził.

Oczywiscie mam wiele zastrzezen co do Entka [poczawszy od ubranek Topoli

Jo_anka, co masz do ubranek T'pol, mi tam się podobały.
Jo_anka
Użytkownik
#67 - Wysłana: 26 Kwi 2006 20:40:33
Odpowiedz 
Jurgen,

Byly nie logiczne .
Picard
Użytkownik
#68 - Wysłana: 26 Kwi 2006 21:01:13 - Edytowany przez: Picard
Odpowiedz 
Jo_anka

Po pierwsze: za "odposagowienie" bohaterow zarowno ludzi, bez wzgledu na szarze

Pozwól wieć,zę i ja teraz posłuże się cytatem z innej dyskusji: ,,Star Trek jest o ludziach jakimi chcielibyśmy być." Nie wiem zaś kto chciał by być takim Archerem... Obsada i postacie nie podobaja się zresztą nie tylko mnie oraz kilku- co najmniej- innym Trekerom ale również osobom postronnym. Otóż moja rodzicielka lubi fantastykę i ilekroć w TV jest jakiś ST, a akurat spędzamy ten czas razem to wspólnie oglądamy ów film bądź serial. O ile perypetie Picarda i Jeaneway sznownej pani matce całkiem przypadły do gustu to o tyle ,,enterprsie' spotkał się z jej krytyką pod jednym względem. Powiedziała ona mianowicie cytuje: ,,Cały serial schrzanili tym kapitanem! Zachowuje się jak średnio rozgarnięty przygłup!" Koniec cytatu... Wiele wiec osób ma zastrzeżenia do obsady głównej roli. Niestety nie tylko do tego jednego aktora można mieć w tym wypadku obiekcje. Wiem,ze serial rozgrywa się w czasach kiedy to ludzie mieli jeszcze nikłe pojęcie o podróżach kosmicznych ale czy blisko 6 tysięcy lat doświadczenia zdobytego w trakcje budowania ludzkiej cywlizacji niczego nas nie nauczyło, czy nasi emisariusze muszą zachowywać się jak idioci? Są zarozumiali, butni, aroganccy można wrecz powiedzieć,ze bezczelni a przy tym wszytkim niedoświadczeni i pozbawieni zdolności trzeźwej oceny sytuacji. Kto wysyła w kosmos załoge, która zachowuje się jak banda rozwydżonych przedszkolaków na wycieczce? Kapitan pakuje statek w burze jonową- który dowódca naraża swój okręt i ząłogę, kiedy ma możliwość ominięcia niebezpieczeństwa?-, ekspertka od obcych języków i kultur boji się ciasnych przestrzeni, pilot zaś nigdy chyba nie opuszczał Afryki bo śniegu na oczy nigdy nie widział...A jakim taktem dyplomatycznym oraz skromnością są się w stanie wykazać: Archer prawi komunały Wolkanom: ,,My, ludzie wzbyliśmy się bigoterii dawno temu!", oraz Klingonom: ,,Znalazła się garstka ludzi, którzy zapoczątkowali u nas zmiany"- w domyśle moze i u was czas na coś takiego. No i Trip rozpoczynajacy wyzwalanie z poddaństwa trzeciej płci pewnego gatunku...
Czy to na prawde najlepsi kandydacii do takiej epokoweji misji? Zdaje sobie sprawe, ze autorzy ENT pragneli pokazać ludzkie pragnienie pozania z perspektywy człowieka XXII wieku, różniacej się od tej jaka cechowała późniejsze pokolenia, ale moim zdaniem zabieg ten został nie umiejętnie przeprowadzony. Krótko mówiąc przesadzili z ilością środków, która ma przekonać nas o inności załogii Enterprise, a jednocześnie środki te są źle dobrane- patrz obsada załogii.

P.S. Portos jest oczywiście psiakiem, nie pisakiem za co serdecznie jednego z najsympatyczniejszych załogantów NX-01 przeoraszam. Ale tak to jest gdy się zbytnio śpieszy...
Jo_anka
Użytkownik
#69 - Wysłana: 26 Kwi 2006 21:06:07
Odpowiedz 
Cezary,
co masz na mysli piszac 2 czlonow Borg? Drony, czy tez resztki kuli? Czy rowniez dyskutowaliscie na temat przetrwania tak duzych fragmntow kuli po trafieniu "torpeda xy", a pozniej lotu w atmosferze ziemskiej (na biegunie jej warstwa jest chyba ciensza tzn. splaszczona)? Bo jezeli fragmenty kuli mialyby jakas szanse dotrzec do "ziemi" - [mowimy o Arktyce - czyli lodzie na wodzie ] to i jakies drony mogly doleciec. Co do wbicia w lod, to z tym nie mialam problemu - energia uderzenia przelozona na cieplo umiescilaby ocalale fragmenty gleboko pod powierzchnia, bo nad nimi zamknalby sie lod z rostopionej wczesniej wody. Problemem sa wiec resztki lezace niemal na powiezchni - nie mam pojecia jak "pracuje" lod Arktyki. Wiem jak to powinnoby wygladac w przypadku lodowca: glebokie wbicie w lodowiec, zejscie w dol, a pozniej trwajaca pare dziesiecioleci wedrowka pod lodowcem, az sprasowane, nierozpoznawalne resztki zostana "wyplute" przed czolo lodowca [opieram sie tu na infomacjach tyczacych katastrof lotniczych].
cezary
Użytkownik
#70 - Wysłana: 26 Kwi 2006 21:49:00
Odpowiedz 
Jo'anka, Ty wiesz ze kula z pistoletu automatycznego potrafila zabic dwie drony (drony = czlony) i jednoczesnie wierzysz, ze energia uderzenia o lodowiec spadajac z orbity nie spowodowalaby natychmiastowego zgniecienia obu dron?
Juz nawet przyjmujac, ze jakims cudem nie splonely w wybuchu kuli / locie w atmosferze...
Jo_anka
Użytkownik
#71 - Wysłana: 26 Kwi 2006 22:27:33
Odpowiedz 
Picard,
Fakt ze sprowadzili ich do poziomu "przecietnego Amerykanina", ale na szczescie okazali sie zdolni do nauki, choc zabralo im to 2 do 3 lat, ale w koncu efekty bylo widac - jestem najwyrazniej osoba b. cierpliwa . Pozatym "metody pedagogiczne" Volkan mogly wywolywac odwrotny od zamierzonego skutek.

Moja matka, ktora tez jest milosniczka SF (produkcje kinowe i telewizyjna + powiesci Lema), a zwlaszcza Star Treka (choc nie zna TOS'a) nie ma w zasadzie zadnych problemow z Entkiem [wyjawszy irytacje nieznosnoscia Archera w Night in Sickbay, zzymanie sie na glupote w Communicator'ze, i od czasu do czasu, na wykazywana naiwnosc] lubi go i chetnie do niego wraca (podobnie rzecz sie ma z Voyagerem i niektorymi odcinkami - wszelkie zaburzenia temporalne, petle czasowe - TNG i DS9; byla zapracowana i nie mogla wczuc sie w klimat ogladajac spokojnie"calosci", kiedy to u nas nadawano).

Moze moj punkt widzenia bohaterow Star Treka jest odmienny. Nigdy, nawet jako nastolatka, nie poszukiwalam (i nie czulam potrzeby szukania) idoli. Idealni (jak sie czesto okazuje - pozornie) ludzie budza i zawsze budzili moja nieufnosc.
Postaci ST oceniam podobnie jak spotykanych ludzi, czy sa ciekawi, czy da sie z nimi wytrzymac i czy ich zalety przewazaja nad wadami - raz mnie bawia i smiesza, raz irytuja. Sytuacje w ST oceniam jakgdyby w oderwaniu od bohaterow, jak ja zachowalabym sie na ich miejscu, jakie zachowanie byloby "optymalne", jak zachowali sie bohaterowie, jakie byly ich motywy i jak sie mialy do zasad etycznych i norm ST, etc...
W zyciu czesto sie wybiera miedzy wiekszym i mniejszym zlem...

Mam rowniez swoja "antypatie" w swiecie Star Treka: niemal nie znosze Kirk'a - zwlaszcza z TOS'u. Moze tu dochodzi do glosu "pierwotne" uprzedzenia. Ze Star Trekiem i TOS'em pierwszy raz zetknelam sie w czasach PRL-u, bedac nastolatka (przy pracujacych rodzicach) w Afryce Polnocnej. Zaczelam tam ogladac serial, zupelnie nie podobny do wszechobecnych w tamtejszej TV tasiemcow egipskich, ale ze wzgledu na dubbing arabski (a wtedy nie uczylam sie arabskiego) nie mialam zielonego pojecia co to jest. Na pdst. jedynego znanego mi serialu - SF Kosmos 1999, rozpoznalam SF starsze od znanego mi bo bylo "modernistyczne a la" lata 60-siate. Obejzalam w ten sposob kilkadziesiat odcinkow, usilujac wyciagnac jakies wnioski npdst akcji. Od poczatku mialam klopoty z Shatnerem - widac bylo ze jest najwazniejszym bohaterem, a mnie jego wyglad kojarzyl sie stereotypowym wygladem przystojniaka filmu i seriali radzieckich. W produkcjach ZSRR widywalo sie niemal klony Shatnera. Nie wywolywalo to u mnie pozytywnych skojarzen. Pozniej we Francji powtornie obejzalam TOS, tym razem rozumiejac dialogii i tym razem to "teksty" Kirka zaczely mnie odrzucac. Poprostu obecnosci Kirk'a nie bylabym w stanie zniesc, irytuje mnie ponad moja wytrzymalosc. Za to moim TOS'owskim ulubiencem jest Spock.
Jo_anka
Użytkownik
#72 - Wysłana: 26 Kwi 2006 23:19:29
Odpowiedz 
Cezary,
"Ocalenie" tych dron zawsze rozpatrywalam w kategorii zdazenia malo prawdopodobnego, ale nie niemozliwego. Tak jak w przypadku garsci "jedynych" ocalonych z katastrof lotniczych: spadajacej w ogonie samolotu stewardesie, nastolatce, ktora z fotelem wyladowala w drzewach Amazonii etc.

Jest wiele nie znanych (przynajmniej mi) czynnikow: jak duze byly fragmenty kuli przed wejsciem w atmosfere (im wieksze, tym wiecej moglo dotrzec na powierzchnie), jak byly zbudowane okrety Borg - czy kula mogla wchodzic w atmosfere (tu stawialabym na wszchstronnosc Borg i zabezpieczenie zewnetrznej powierzchni), wreszcie gdzie te drony sie znajdowaly w trakcie "katastrofy", jezeli w "glebi" to moze mialy jakies szanse (i do jakiego stopnia "nanoproby", czy jak to sie zwie po polsku, zabezpieczaja biologiczne "komponenty" drony). Reasumujac - podczas "katastrofy" na kazdy obiekt dzialaja b. wiele sil, o b. roznych wektorach, czasami wiec wypadkowa tych wszystkich wektorow mogloby byc przezycie.
Jurgen
Moderator
#73 - Wysłana: 26 Kwi 2006 23:24:17
Odpowiedz 
Byly nie logiczne

Fakt, były nielogiczne
Dyplomata
Użytkownik
#74 - Wysłana: 27 Kwi 2006 18:39:54 - Edytowany przez: Dyplomata
Odpowiedz 
http://film.wp.pl/p/id,67986,wiadomosc.html

Jednak twórca 'Zaginionych' podkreśla, że ludzie związani z
produkcją nowego "Star Treka" zobowiązali się do
powstrzymania się od komentarzy na temat szczegółów
przedsięwzięcia.


Czyli : robią zasłonę dymną lub szykują inny scenariusz
(wolałbym , to inne rozwiązanie - zmiana proponowanej
fabuły filmu) .
Jurgen
Moderator
#75 - Wysłana: 27 Kwi 2006 19:00:28
Odpowiedz 
Ja też!
L4SERO
Anonimowy
#76 - Wysłana: 28 Kwi 2006 09:53:50
Odpowiedz 
a ja nie wiem co wam sie nie podobało w wyglądzie NX-1.
Film to film, i ma być w miare aktualny. Dziwne zeby zrobli dekoracje jak w TOSie, Dzisiejszy samochód wyglada nowocześniej. Jeśli coś sie dzieje za 200 lat to podejrzewam ze tak naprawde zadnych ekranów nei będzie tylko wszystko sterowane myslami będzie. Ale film mało był by ciekawy a ma być ciekawy wizualnie.
W enterpeise mi sie nie podobało że mieli już transporter. Pod koniec serialu mogli go wymyślić. Tak samo jak torpedy czy fazery. To tak jakby potem przez 200 lat żadnej nowej broni nie było, ciągle te torpedy i fazery....

Ale ogólnie Enterprise mi się podobał bo nei był taki sztuczny jak inne seriale, ludzi enie byli jeszce tacy idealni itp.
Domko
Użytkownik
#77 - Wysłana: 28 Kwi 2006 10:52:36
Odpowiedz 
Sztuczny? Właśnie to wyidealizowanie stanowi IMHO trzon Star Treka. Pokazuje, że ze wszystkimi można się dogadać, że na każdy problem jest rozwiązanie.
Enterprise jest całkiem odmiennym serialem i nie podoba mi się właśnie to pokazanie dosyć konfliktowych charakterów.

To moja prywatna opinia, ale nazywanie "sztucznymi" innych treków jest już IMHO lekkim nadużyciem.

Co do nowego filmu to mam szczerą nadzieję, że nie będzie to Kirk i Spock w Akademii. Powinni kontynuować akcję w XXIV wieku - pokazać jak po Nemesis Romulanie współpracują z Federacją, itp. Chociaż dopóki tego nie zrobią, Horizon będzie poniekąd kanoniczny.
Havoc
Użytkownik
#78 - Wysłana: 29 Kwi 2006 19:18:42
Odpowiedz 
Co do nowego filmu to mam szczerą nadzieję, że nie będzie to Kirk i Spock w Akademii. Powinni kontynuować akcję w XXIV wieku - pokazać jak po Nemesis Romulanie współpracują z Federacją,

Też bym tak wolał Nie mamy pojęcia co znajduje się, z drugiej strony Imperium Romulańskiego. Może następna stacja kosmiczna, tym razem romulańska, gdzieś na peryferiach imperium. Nowy nieznany wróg i wspólne akcje GF i Galae
Slovaak
Użytkownik
#79 - Wysłana: 3 Maj 2006 21:43:04
Odpowiedz 
A ja jestem dobrej mysli, ciekaw jestem jak tamte czasy beda wygladac w nowoczesnej oprawie.
Lt Antkow
Anonimowy
#80 - Wysłana: 7 Cze 2006 22:52:06
Odpowiedz 
nie wiem o czym to bedzie, ale chcialbym zeby osoby odgrywajace role mialy w sobie taka magie jak shatner i steward, to cos co sprawi ze ogladana postac bdzie budzic sympatie niezalenie od tego jakie kpiny i bezsens bedzie wypowiadac i robic....
Pah Wraith
Użytkownik
#81 - Wysłana: 7 Cze 2006 23:59:32
Odpowiedz 
Zatem Janeway musiała być najsymapatyczniejszym kapitanem GF Archer zresztą podobnie
Q
Anonimowy
#82 - Wysłana: 8 Cze 2006 01:19:20
Odpowiedz 
Skoro o kapitanach mowa, nie lubię ENTka, ale zauważmy, że Archer i reszta załogi wpisują się w "cykl rozwoju" ludzkości w Federacji. Najpierw mamy, aż za bardzo ludzkich idiotów, potem narwanego, acz heroicznego Kirka (Jo_anka, ja też wolałem Spocka) i jego dość, mimo wszysko, brutalne czasy, potem wszystko staje się takie o jakim marzymy (w erze pierwszych sezonów TNG) i mamy szlachetnego i mądrego Picarda (oraz pełną harmonię w Galaktyce)... a potem wszystko znów się sypie za sprawą Kardasjan, Borg i Dominium... Pojawiają się Maquis itd... Zresztą (skoro jak wiadomo "Andromedę" Roddenberry planował jako ciąg dalszy) ST Federacja miała zmierzać do upadku i... odrodzenia w jeszcze doskonalszej postaci. Rację mają bowiem Picard i Domko, że świat ST jest wyidealizowany i to w nim kochamy...
Q__
Moderator
#83 - Wysłana: 9 Sier 2006 16:30:34 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Wywiad z reżyserem ST XI, niestety po francusku:
http://www.unification-online.org/article.php3?id_ article=1850

(Ile czasu minęlo od czasów kiedy byłem "samym" Q )
Pah Wraith
Użytkownik
#84 - Wysłana: 9 Sier 2006 16:34:33
Odpowiedz 
Przetłumaczyć?
Q__
Moderator
#85 - Wysłana: 9 Sier 2006 16:36:17
Odpowiedz 
Pah Wraith

Jeśli możesz, czemu nie...
Pah Wraith
Użytkownik
#86 - Wysłana: 9 Sier 2006 17:28:49
Odpowiedz 
Eee, w sumie nic ciekawego nie mówi
- że się szybko zdecydował kręcić,
- że mają wspaniałą historyjkę,
- że nie może zdradzać żadnych szczegółów,
- bo za wcześnie na to jeszcze, a na dodatek nie można powiedzieć nic, bo zaraz fani przekręcą lub nadinterpretują
- że ta ich historyjka trzymać się będzie kanonu,
- że jest oryginalna i dotąd czegoś takiego jeszcze nie widzieliśmy,
- że ma ogromny szacunek do fanów itp itd
- no i że ST to kino dla widzów inteligentnych,
Q__
Moderator
#87 - Wysłana: 9 Sier 2006 17:32:37
Odpowiedz 
Pah Wraith

W sumie nic nie powiedział, a że ST to kino dla widzów inteligentnych, przecież i tak wiemy
Jo_anka
Użytkownik
#88 - Wysłana: 9 Sier 2006 18:26:52
Odpowiedz 
Ten wywiad pojawil sie jakis czas temu na stronach trekowych anglojezycznych - wtedy byl po angielsku.

Ale jak go ponownie, teraz przeczytalam to nasunely mi sie pewne przypuszczenia odnosnie STXI.

- Po pierwsze nie przypuszczam, zeby glownymi bohaterami byli mlodzi Kirk lub Spock. Czas fabuly uplasuja miedzy Entkiem a TOS'em. Pojawia sie nowe postaci, o ktorych mogly byc wzmianki w trekowej historii.

- Po drugie jezeli bedzie to 'nowa odslona', to bedzie zarazem balonem probnym, ewentualnym punktem wyjscia do nowego trekowego serialu (o ile ogladalnosc bedzie zadowalajaca).
Q__
Moderator
#89 - Wysłana: 9 Sier 2006 18:37:20 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Jo_anka

Po pierwsze nie przypuszczam, zeby glownymi bohaterami byli mlodzi Kirk lub Spock.

Sądzisz, że będą oni tylko występować w tle (jak nie przymierzając Kim czy Sato)? Dziwnie by było oglądać chorążego Kirka noszącego teczkę za "wielkim" admirałem Archerem...

bedzie zarazem balonem probnym, ewentualnym punktem wyjscia do nowego trekowego serialu (o ile ogladalnosc bedzie zadowalajaca).

Sądzę to samo, i bardzo chciałbym by był to ten serial Straczynskiego z Vorlonami w świecie ST...
Jo_anka
Użytkownik
#90 - Wysłana: 9 Sier 2006 19:04:19 - Edytowany przez: Jo_anka
Odpowiedz 
Mysle, ze raczej stworza nowe postaci w STXI. Kirka, czy Spocka moze pokaza, ale nie dluzej niz Alfred Hitchcock ukazywal sie w swoich filmach - np. pojawienie sie Sarek'a z uczepionym togii maloletnim Spockiem...

Przypuszczam, ze beda chcieli powtorzyc manewr jak z SG - filmem czy raczej jak z BSG miniseria. Zaintrygowac widza filmem z nowymi postaciami, a pozniej pociagnac watek w serialu.
 Strona:  ««  1  2  3  4  »» 
USS Phoenix forum / Star Trek / Będzie kręcony ST XI

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!