USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Star Trek / Najlepszy film i odcinek
 Strona:  ««  1  2  ...  13  14  15  16  17  ...  32  33  »» 
Autor Wiadomość
Q__
Moderator
#421 - Wysłana: 7 Lut 2010 16:02:41
Odpowiedz 
Adek

Adek:
Często ci ciekawi bohaterowie ratują wiele słabych odcinków w STTNG.

Nie tylko w TNG. Osnuty wokół głupiego jak stołowe nogi (i skrajnie nierealistycznego) pomysłu "The Immunity Syndrome", odcinek TOS, ratuje doskonała interakcja Spock-McCoy, czyniąca ten odcinek b. zapadającym w pamieć, i istotnym dla lepszego zrozumienia obu tych postaci.
Adek
Użytkownik
#422 - Wysłana: 7 Lut 2010 17:47:31 - Edytowany przez: Adek
Odpowiedz 
kanna:
Moim zdaniem, to mówisz tu o córce Daty.

Prawda, racja. Przejęzyczyłem się po prostu w następnym zdaniu. Miałem na myśli córkę a nie wiedzieć czemu użyłem słowa "siostra".
The_D
Użytkownik
#423 - Wysłana: 7 Lut 2010 21:09:05
Odpowiedz 
Adek:
kiedy siostra Daty umarła (wyłączyła się) to jednak widziałem u Daty smutek w słowach, nawet jakby na twarzy. Widać było, że to bardzo przeżył. I ja to zauważyłem, mimo, że wtedy przecież jeszcze Data nie mógł okazywać emocji.

To prawda. Umiejętność daty do emocjonalnego działania bez procesora emocji była pokazywana także w innych odcinkach, np. "The Neutral Zone" i przede wszystkim w "The Most Toys".

Q__:
Nie tylko w TNG. Osnuty wokół głupiego jak stołowe nogi (i skrajnie nierealistycznego) pomysłu "The Immunity Syndrome", odcinek TOS

Doceńmy jednak, że była to jedna z niewielu prób pokazania niehumaidalnego obcego, choć jak sam zauważyłeś - skrajnie nierealistyczna.
Q__
Moderator
#424 - Wysłana: 8 Lut 2010 11:57:35
Odpowiedz 
The_D

The_D:
Doceńmy jednak, że była to jedna z niewielu prób pokazania niehumaidalnego obcego

To był tylko mikroorganizm (o ile termin "mikro" jest tu adekwatny ).

ps. subiektywny ranking trekowych seriali (z preferencjami autora oczywiście się nie zgadzam), rzucajacy też ciekawe światło na okoliczności powstania 3 sezonu TOS:
http://www.filmjunk.com/2008/06/25/treknobabble-21 -ranking-the-star-trek-series-part-1/
http://www.filmjunk.com/2008/07/10/treknobabble-23 -ranking-the-star-trek-series-part-2/
RaulC
Użytkownik
#425 - Wysłana: 8 Lut 2010 19:01:51
Odpowiedz 
Do adminów.

Proszę o rzerzucenie wszystkiego co nie dotyczy tematu do właściwego wątku. Zbyt wiele tu jest Off topicu a za mało o temacie.

kendzior

Ja też uwielbiem Voyagera. Wprawdzie nie mam swojego ulubionego odcinka, może ten gdzie jest pokazany mirror Voyager, ale za to uwielbiam postać Kaśki.
Adek
Użytkownik
#426 - Wysłana: 11 Lut 2010 00:04:36 - Edytowany przez: Adek
Odpowiedz 
Jestem właśnie po obejrzeniu odcinka 1x07 Voyagera.
http://www.startrek.pl/res/eg/voy/s1/trailers/voy- 1x07-trailer.avi
Zastanawiam się, czy bylibyście w stanie przekazać komuś powierzoną wam informację za 20 lat? W tym wypadku chodziło o to, żeby Romulanin przekazał Flocie wiadomość za 20 lat, że załoga Voyagera ma się dobrze. Osobiście żaden z moich kompów nie przetrwał u mnie aż 20 lat więc możliwość ustawienia takiego przypomnienia byłaby dość trudna, chyba ze jakiś plakat na ścianie z informacją? Mój pierwszy komp od 1996 r. przetrwał u mnie aż 8 LAT! Z drugiej strony rozumiem desperację kapitan Janeway, że postanowiła zaufać Romulaninowi. W sumie zaufać rasie dla Federacji niezbyt przychylnej, z którą nie raz toczyli bitwy. To trochę tak jakby amerykański statek zagubiony w czasie miał podczas II wojny św spotkać niemiecki okręt podwodny i prosić ich o taką przysługę. Jeśłi w ogóle Niemcy by ich wypuścili spowrotem wolno. Ja zdaję się chyba kiedyś oglądałem nawet taki film, gdzie dwóch zagubionych żołnierzy radziecki i niemiecki znalazło się za linią frontu na jakimś mroźnym odludziu. I musieli sobie pomóc aby przeżyć niezależnie od tego, że byli wrogami podczas właśnie toczącej się wojny. Chociaż nie wiem gdyby np Rosjanin spotkał SSmana czy stać by go było na ludzki odruch po tym czego ta formacja (SS) dokonywała na terenach okupowanych. Zdaje się, że w treku było więcej tego typu odcinków. I w "Voyku" i zdaje się DS9.
Adek
Użytkownik
#427 - Wysłana: 11 Lut 2010 23:20:54
Odpowiedz 
Kolejny odcinek, który znów zwrócił szczególnie moją uwagę i wydaje mi się, ze jego przesłanie jest w ostatnie dni bardzo na czasie a mianowicie odc. 1x8.

Opis

Czy Tom Paris jest zdolny do morderstwa, jeśli zostanie przyłapany z mężatką in flagranti? Wspomnienia zamordowanego na to właśnie wskazują. Paris zostaje więc ukarany - regularnie przeżywa ostatnie chwile domniemanej ofiary.
Myślę, że dla morderców, gwałcicieli (vide ostatni przypadek) byłaby to właściwa i sromotna kara - przeżywać popełnione przez siebie przestępstwo oczami ofiary!
Q__
Moderator
#428 - Wysłana: 12 Lut 2010 23:41:08
Odpowiedz 
Adek
Użytkownik
#429 - Wysłana: 13 Lut 2010 01:48:34 - Edytowany przez: Adek
Odpowiedz 
A fakt. Jeden z linków zawiera opis odcinka Voyagera o teorii spisku na pokładzie. Nawet nie wiedziałem, że kanwą do w/w odcinka były teorie spiskowe na świecie dotyczące lądowania na Księżycu. Podobno wg tej teroii spiskowej nigdy nie było żadnego lotu na Księżyc a teren Księżyca filmowano w studiu filmowym. Pamiętam nawet na ten temat programy z Planete, tam też było o rzekomej katastrofie w Roswell. Swoją drogą kosmici mogli podczas II wojny św. porwać Hitlera wg teorii filmu "Kontakt". W filmie przedstawiono wyemitowanie przez Niemców tuż przed II wojną św. na igrzyskach w Berlinie, pierwszej transmisji telewizyjnej w kosmos. A ja tą bzdurę pociągnę dalej. Kosmici odebrali tą transmisję i dlatego przylecieli, w wyniku czego rozbił się statek kosmitów w Roswell.
Mniej więcej też była wielka afera, kiedy zawrzało w świecie chrześcijańskim po publikacji książki "Kodu Leonarda da Vinci" i filmu na jej kanwie .
Hmm. Przyznam, że oglądając kiedyś treka z te 10 lat temu nie dopatrywałem się w nim żadnych przesłań. Dziś patrzę na to trochę inaczej. Oczywiście najnowsza produkcja to kolaż wyłącznie efektów specjalnych i tempa akcji.
Q__
Moderator
#430 - Wysłana: 13 Lut 2010 02:29:41 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Adek

Adek:
Oczywiście najnowsza produkcja to kolaż wyłącznie efektów specjalnych i tempa akcji.

Eeetam, ja się nawet u Abramsa przesłania doszukałem... Nawet ze trzech...

ps. wspminałeś o odcinku "Trials and Tribble-ations" - oto on, całości:
http://www.youtube.com/watch?v=Pb9YGrGsgvE
http://www.youtube.com/watch?v=vOOth14M6Jk
http://www.youtube.com/watch?v=1ZPBRuXyXac
http://www.youtube.com/watch?v=_OqPpYiEPOI
http://www.youtube.com/watch?v=fcLSVRO8Iqs
(Inna rzecz, że niezbyt lubię ten odcinek, choć jest zabawny i w sposób naturalny budzi sentyment jako łącznik między dwiema seriami. Primo: dlatego, że Dax zachowuje się tu jak słodka idiotka na szkolnej wycieczce. Nie tego oczekiwałem od tej postaci. Secundo: tak oto na naszych oczach cementuje się bermanowski kanon. Do tego odcinka można było traktować TMP i ST II-VI jako swoisty reBoot TOSu. Teraz jednak widzimy, że - we wszechświecie ST - TOS nie był teatralnym, a "prawdziwym" wizerunkiem XXIII wieku. Brak też odwołań do realnych problemów prawdziwego świata, zamiast tego dostajemy międlenie własnego trekowego ogona; w jednym odcinku bym to zniósł bez problemu, ale stało się to potem bermanowską normą. Tertio: jest tu jeszcze jeden zgrzyt - Worf bierze udział w bójce z Klingonami. Pytanie: dlaczego podwładni Kolotha nie rozpoznali rodaka, i nie zdziwili się, że walczy po pprzeciwnej stronie? W końcu nos mu było widać, i kawałek czoła. Nie mówiąc już o kolorze skóry i typowo klingońskiej brodzie.)
Madame Picard
Moderator
#431 - Wysłana: 13 Lut 2010 15:44:44
Odpowiedz 
Adek:
tam też było o rzekomej katastrofie w Roswell

No jak to rzekomej. Przecież wiadomo, że w Roswell rozbili się Ferengi!
Jurgen
Moderator
#432 - Wysłana: 13 Lut 2010 19:36:01
Odpowiedz 
Q__

Q__:
dlatego, że Dax zachowuje się tu jak słodka idiotka na szkolnej wycieczce. Nie tego oczekiwałem od tej postaci

Dziswisz się? Przecież jadzia swojego idola spotkała.

Adek
Madame Picard

Adek:
Pamiętam nawet na ten temat programy z Planete, tam też było o rzekomej katastrofie w Ros

Madame Picard:
Przecież wiadomo, że w Roswell rozbili się Ferengi!

Heretyk! Na stos!!!
Madame Picard
Moderator
#433 - Wysłana: 13 Lut 2010 19:48:29
Odpowiedz 
Jurgen:
Dax zachowuje się tu jak słodka idiotka na szkolnej wycieczce. Nie tego oczekiwałem od tej postaci
Dziswisz się? Przecież jadzia swojego idola spotkała

Hm, gdybym nagle jakimś cudem ujrzała na swej drodze Quinto ze szpiczastymi uszami, też nie zachowywałabym się stosownie do swego wieku i statusu .
Q__
Moderator
#434 - Wysłana: 13 Lut 2010 21:33:14
Odpowiedz 
Jurgen

Jurgen:
Dziswisz się? Przecież jadzia swojego idola spotkała

Mówię o całokształcie jej zachowań - prężenie się jak modelka w mini, zachwycanie klasycznym komunikatorem. To Troi może to by i pasowało, do Ezri tym bardziej (o Kes przez przyzwoitość nie wspomnę , choć od niej najbardziej) ale do Jadzii (w której cały czas siedział Curzon)?
Adek
Użytkownik
#435 - Wysłana: 13 Lut 2010 22:03:03 - Edytowany przez: Adek
Odpowiedz 
Jurgen:
Adek:
Pamiętam nawet na ten temat programy z Planete, tam też było o rzekomej katastrofie w Ros

Madame Picard:
Przecież wiadomo, że w Roswell rozbili się Ferengi!

Heretyk! Na stos!!!

Sam się do dziś zastanawiam co się rozbiło jeśli w ogóle w tym Roswell? Mówiono o balonie meteorologicznym, specjalnych radzieckich sondach szpiegowskich, przeróżne były teorie.
To tak apropo pamiętam jeszcze sprzed 2-3 lat jeszcze jedną dziwną serię spraw na temat kręgów w zbożu.
http://www.youtube.com/watch?v=VN1VJzEAB0Q
Ostatnimi czasy nie słyszę już w mediach podobnych historii. Miałem kiedyś z 10-12 lat temu zdarzenie graniczące z UFO. Jechałem sobie latem Fiatem 126 P (ach, jak to dumnie brzmi zamiast potocznego "malucha" :up2 i w środku nocy nad lokalną drogą poza miastem coś szybko nisko nad nami przeleciało (pewnie samolot bo niedaleko jest lotnisko ), silnik malucha nagle zgasł , światła również i nagle czarna dziura przed oczami (że mało z kuzynem w drzewo nie rąbnęliśmy na zakręcie - jechałem może jakieś 80 kmh/h - ile tam taki wehikuł mógł wyciągnąć :laugh i ja szybko na hamulec no bo jak na ślepo jechać. Zatrzymaliśmy się, wysiedliśmy spojrzeliśmy w gwiazdy do góry ale samolotu (czy cokolwiek to było) już nie było. Potem wsiedliśmy z powrotem, odpaliłem normalnie silnik i pojechaliśmy dalej. Pamiętam tą historię do dziś. Zapewne zbieg okoliczności ale dosyć zagadkowy.
Jurgen
Moderator
#436 - Wysłana: 13 Lut 2010 22:26:55
Odpowiedz 
Q__:
w której cały czas siedział Curzon

A oprócz niego Jadzia i pozostali gospodarze.

Q__:
prężenie się jak modelka w mini

Madame Picard już to wyjasniła. Curzon chyba nie ma tu nic do rzeczy, bo został stłamszony przez gospodarzy-kobiety

Q__:
zachwycanie klasycznym komunikatorem

No wiesz, ja - zdecydowanie nieadekwatnie do mojego charakteru - zachwycam się większością, nawet nie klasycznych, ale wystarczy, że 15-20 letnich samochodów. O klasykach juz nie wspomnę.
Hanz
Użytkownik
#437 - Wysłana: 14 Lut 2010 15:25:45
Odpowiedz 
Jak dla mnie najlepszym odcinkiem były: Z TNG ostatnie odcinki -szczególnie koćcówka gdy Q rozmawia z Picardem.
Z Voyagera to kilka mi sie bardzo podobalo min : Year of hell, odcinek gdzie Voyager utknąl w atmoferze planety gdzie czas płynąl szybciej, oraz ten z akcja ok 600 lat pozniejsza niz reszta Voyagera w ktorym glowna role gra doktor - szczegolnie koncowka
DS9 malo pamietam a nie bylo czasu odswiezyc wiec nie pisze nic
Adek
Użytkownik
#438 - Wysłana: 14 Lut 2010 19:09:41 - Edytowany przez: Adek
Odpowiedz 
W jednym z dzisiejszych odcinków "Czynnika PSI" był wątek o teleportacji cząstek materii. Jakaś tam zbieżność z Trekiem jest. Podobnie jest w szybkich podróżach w "Gwiezdnych wrotach" (też tam następuje jakby proces dematerializacji wewnątrz tunelu podprzestrzennego) . Ps Fajnie by było tak móc się teleportować gdziekolwiek. Człowiek by się ubrał i "fiuuu" już jest rano w pracy/szkole. Można by było dłużej pospać i zaoszczędzić sobie tłoku w wielkim mieście a o ile środowisko byłoby bardziej czyste, mniej samochodów, mniej spalin, problem korków praktycznie rozwiązany. . . Istniało by zagrożenie, że branża lotnicza mogłaby mieć trudności ale o ile pamiętam z treka to ta teleportacja też miała ograniczony zasięg i nie mogła odbyć się w każdych warunkach (np złe warunki atmosferyczne, ukształtowanie terenu i zabudowy (skały, przebywanie w jaskiniach i inne zakłócenia). Teraz okropna zima za oknem (zwłaszcza w mieście jest ona nikomu niepotrzebna oprócz może dzieciom na feriach ) a w zimę rano nie chce się wyjść z domu o dość wczesnych porach i brnąć w zaspach śniegu. A tak "bziuuuu" i na miejscu. Nie chcielibyście mieć takiej możliwości? Zamiast targać zakupy do domu pieszo/samochodem - zamawiasz usługę w markecie lub samemu się z tymi zakupami teleportować.
Q__
Moderator
#439 - Wysłana: 14 Lut 2010 21:26:53 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Adek

Adek:
Fajnie by było tak móc się teleportować gdziekolwiek. Człowiek by się ubrał i "fiuuu" już jest rano w pracy/szkole.

Stosunkowo najlepiej przedstawia świat, w którym upowszechniono taką technologię (i tego skutki) "Hyperion" D. Simmonsa.

Ciekawe są też starutkie, ale b. mało postarzałe, "Gwiazdy, moim przeznaczeniem" A. Bestera. Pamiętam też ten wątek (acz tam na dobre to ludzkości nie wyszło) z końcówki "Dziś wybieramy twarze" R. Zelazny'ego.
Mav
Użytkownik
#440 - Wysłana: 15 Lut 2010 02:03:49 - Edytowany przez: Mav
Odpowiedz 
Ciekawym odcinkiem jest TNG - Lower Decks (7x15) Uświadamia, jakimi autorytetami są głowni bohaterowie. Odcinek ten jest szczególnie interesujący i warty obejrzenia biorąc pod uwagę jak w Treku tacy niżsi stopniem załoganci są zazwyczaj traktowani, słynne określenie redshirt to najprostsze wyjaśnienie jak

Q__:
Inna rzecz, że niezbyt lubię ten odcinek (Trials and Tribble-ations)

Ja tam w ogóle nie traktuje poważnie DS9 zbyt dużo tam głupoty, braku logiki, pokręconych motywów jak jacyś prorocy i zwyczajnej nudy. Jednak ten odcinek po prostu dobrze się ogląda Fajny pomysł.
Madame Picard
Moderator
#441 - Wysłana: 15 Lut 2010 18:09:10 - Edytowany przez: Madame Picard
Odpowiedz 
Bardzo lubię Lower Decks . Miła odmiana po oglądaniu niezłomnych bohaterów ze stali i spiżu. Żałuję tylko, że ci młodzi oficerowie (poza tą lekarką i - co oczywiste - tą Bajoranką) nie przewinęli się już później, choćby gdzieś w tle albo w jakimś epizodzie. Ten Wolkanin miał potencjał. W VOY była wprawdzie podobna postać, zagrana zresztą przez tego samego aktora, ale to już nie było to samo.
Mav
Użytkownik
#442 - Wysłana: 15 Lut 2010 18:49:57 - Edytowany przez: Mav
Odpowiedz 
Madame Picard:
Żałuję tylko, że ci młodzi oficerowie (poza tą lekarką i - co oczywiste - tą Bajoranką) nie przewinęli się już później

Niestety TNG przegina z tym "rozrywaniem" odcinków, żadnej kontynuacji (oprócz paru wyjątków jak np. maquis). Już podczas oglądanie tego odcinka przeczuwałem, że znikną bezpowrotnie
Adek
Użytkownik
#443 - Wysłana: 15 Lut 2010 22:29:33 - Edytowany przez: Adek
Odpowiedz 
Mav:
Niestety TNG przegina z tym "rozrywaniem" odcinków, żadnej kontynuacji (oprócz paru wyjątków jak np. maquis)

W sumie to nawet nie jest to takie złe, ponieważ zróżnicowanie tematyczne daje nam ciekawą odmianę i nie zamienia się to w typowy monotonny sitcom. Ale napewno parę wątków zasługiwało na kontynuację jak np rasa Q, czy też wątek "Podróżnika" został powtórzony. Ale zdaje się w TNG wątek Borg był pokazany kilkukrotnie a co do bohaterów to chyba 2 czy 3 admirałów się pokazywało przez wszystkie sezony. Jak wiemy, w każdym odcinku grają statyści. Czy ktoś z was się kiedyś zastanawiał czy zauważył, że praktycznie oprócz postaci 1- planowych to reszta anonimowej załogi co ileś odcinków zmieniała się, co można tłumaczyć w serialu, że GF przeniosła tych załogantów na inny statek, stację kosmiczną? Nawet nie wiem czy co odcinek te 2-planowe postaci nie zmieniały się ustawicznie? Wiadomo, głównych bohaterów nigdy nie pomylimy i odrazu zauważymy czyjeś zniknięcie, np wymiana dr Crusher na dr Pulaski i potem na odwrót.
A na Voyagerze w odc. 5x26 "Equinox". Też tam zostają uratowani/ujęci członkowie załogi kapitana Ransoma ale chyba jakoś później już nie widuje się ich w kolejnych odcinkach? Chyba, że się mylę? Ale tak to już jest, że nikt nie zwraca uwagi na postacie 2-planowe i większości jest to obojętne kto się przewija na 2-planie.
The_D
Użytkownik
#444 - Wysłana: 15 Lut 2010 23:52:10
Odpowiedz 
Jeżeli chodzi o ilość przeróżnych "podwątków" oraz postaci 2-go i 3-cio planowych to króluje DS9. Ale i w TNG zdarzają się postacie powracające (Alexander, Lwaxana, Lore) oraz wątki wykraczające poza jeden czy dwa odcinki (Borg, intrygi na Kronos, misja Spocka na Romulusie).
Adek
Użytkownik
#445 - Wysłana: 15 Lut 2010 23:55:47
Odpowiedz 
The_D:
Ale i w TNG zdarzają się postacie powracające (Alexander, Lwaxana, Lore) oraz wątki wykraczające poza jeden czy dwa odcinki (Borg, intrygi na Kronos, misja Spocka na Romulusie).

Aaaa, fakt racja. Zapomniałem o nich i rzeczywiście te postaci również się w TNG przewijają.
Mav
Użytkownik
#446 - Wysłana: 16 Lut 2010 00:09:16 - Edytowany przez: Mav
Odpowiedz 
Mi się ta formułą TNG (każdy odcinek o czymś innym) podoba, ale czasami za bardzo zrywają z czymś co było wcześniej. Był taki odcinek w którym mardok z drużyny A ulepszył napęd i załoga spotkała się z niesamowicie zaawansowaną cywilizacją, która sprowadza obcych do siebie zamiast ich szukać, pamiętacie? Po tym spotkaniu Picard mówi, że flota zyskała materiał na lata badań (obdarowali nas swoją wiedzą) Jednak niczego o tym wydarzeniu w późniejszych epizodach nie było, a przecież to gigantycznie ważny incydent

The_D:
Jeżeli chodzi o ilość przeróżnych "podwątków" oraz postaci 2-go i 3-cio planowych to króluje DS9

Nie! tylko nie DS9 Wiem, że wielu lubi ten serial, jednak jak dla mnie jest on bardzo słaby. Denerwuje mnie wręcz
Q__
Moderator
#447 - Wysłana: 16 Lut 2010 02:05:55 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Mav
Madame Picard

Mav:
Ciekawym odcinkiem jest TNG - Lower Decks (7x15)

Ten odcinek też jest na YouTube w całości :
http://www.youtube.com/watch?v=X_SK3qLUvtk
http://www.youtube.com/watch?v=01gdlZkN1yI
http://www.youtube.com/watch?v=FDWJqvzUo8A
http://www.youtube.com/watch?v=AqEWbO9oWY4
http://www.youtube.com/watch?v=cRA2zMF5yus

Madame Picard:
Bardzo lubię Lower Decks . Miła odmiana po oglądaniu niezłomnych bohaterów ze stali i spiżu.

Bo Ty masz takie pro-prolskie sympatie .

A serio, to odcinek jest bardzo dobry, i bardzo smutny. Sito mi żal. Tragiczna postać w sumie z tej dziewczyny.

(A Cardassianin dla którego poświęciła życie, to oczywiscie jedna z trzech inspiracji dla mojego Zipoka.)

ps. w fanfiku Sito miała troche wiecej szczęscia:
http://www.svpress.us/femmefuhqfest/round15/sito-j axa1.html
http://www.svpress.us/femmefuhqfest/round15/sito-j axa2.html

EDIT: i jeszcze recenzyjka:
http://groups.google.com/group/rec.arts.startrek.c urrent/msg/44d7b4516b252706
Mav
Użytkownik
#448 - Wysłana: 16 Lut 2010 02:55:28 - Edytowany przez: Mav
Odpowiedz 
Q__:
Ten odcinek też jest na YouTube w całości

Jak już o Youtubie mowa DS9 Sacrifice of Angels - Genialna taktyka Sisco - posłać małe myślice na pierwszy ogień przeciwko poteżnej armadzie okrętów - cel? zdenerwować kartazjan tak aby wyszli z szyku i zostawili dziure przez którą flota Federacji mogłaby się przebić Co za bzdura. Biedni ludzie wysyłani w małych stateczkach na pewną śmierć, ale to jest właśnie DS9!

http://www.youtube.com/watch?v=SArkbW6nthg

(Jednak wrogowie wiedzą o planie Sisco. Po jakimś czasie ktoś na okupowanej stacji mówi "Kapitan Sisko jest uparty.To już dziewiąta grupa myśliwców" nie wiadomo czy śmiać się czy płakać )
Q__
Moderator
#449 - Wysłana: 16 Lut 2010 03:21:46 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Mav

Mav:
Nie! tylko nie DS9

Są tam różne odcinki i różne wątki. Np. "Duet", "Far Beyond the Stars" czy "Explorers" to są bardzo dobre epizody. Nie sprowadzajmy tego serialu tylko do nieudanej wojaczki.

Mav:
Genialna taktyka Sisco - posłać małe myślice na pierwszy ogień przeciwko poteżnej armadzie okrętów - cel? zdenerwować kartazjan tak aby wyszli z szyku i zostawili dziure przez którą flota Federacji mogłaby się przebić

Heh. Są tam większe bzdury. Primo: strategia walki jest tam niewątpliwie dwuwymiarowa. Okręciki ustawione w rządku jakby na powierzchni morza płynęły za czasów Nelsona, tak jakby nie mogły istnieć formacje trójwymiarowe. (Nawet jeśli mamy tam jedna linię i nad nią drugą linię, a nad nią trzecią to jest to tylko udawanie trójwymiarowości formacji, a nie jej dostosowanie do realiów walki w trzech wymiarach.) ST II nie oglądali?

Secudno: jednostki poustawiane tak blisko siebie, że muszą poruszać się znacząco wolniej niż światło i trzymać szyk z uporem maniaka , bo by na siebie powpadały. Jak w takich warunkach prowadzić bitwę? (Np. przeprowadzić Manewr Picarda.)

(Inna rzecz, że ten trzymany uparcie szyk jest w chwili realnej konfrontacji rozbijany, każda jednostka wzgl. eskadra walczy sobie a muzom nie zderzając się z niczym tylko dzięki uprzejmości scenarzystów. Ja też tym scenarzystom podziękuję...)
kanna
Użytkownik
#450 - Wysłana: 16 Lut 2010 08:39:23
Odpowiedz 
Q__:
To Troi może to by i pasowało

jak rozumiem, myslisz o Troi z wczesnych sezonów
 Strona:  ««  1  2  ...  13  14  15  16  17  ...  32  33  »» 
USS Phoenix forum / Star Trek / Najlepszy film i odcinek

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!