USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Star Trek / Najlepszy film i odcinek
 Strona:  ««  1  2  ...  12  13  14  15  16  ...  32  33  »» 
Autor Wiadomość
Delta
Użytkownik
#391 - Wysłana: 5 Lut 2010 23:00:04 - Edytowany przez: Delta
Odpowiedz 
Adek
Może jestem nazbyt wścibski ale ciekawy jestem dlaczego to się tak diametralnie zmieniło.

Nie jesteś wścibski, ale to jest naprawdę długa i nieprzyjemna historia. Lepiej chyba będzie nie wywlekać wszystkiego na nowo, bo tylko nam się wszystkim humory skwaszą.

Dzięki swojemu usposobieniu mam wielu przyjaciół i chyba wcale wrogów.

A mnie życie nauczyło, że lepiej mieć otwartych wrogów niż fałszywych przyjaciół. Dlatego są rzeczy, których nie daruję, bo po prostu nie warto wystawiać się na ponowną niemiłą sytuację z danej strony.
A co do tego Forum, to jak wspominałem moją motywacją nie jest odgrywanie się na Evivie, tylko to, by nie dopuścić do powtórki z rozrywki, szkoda na to i Forum i ludzi, którzy tu są.

The_D
Ale zgodzisz się, że stwierdzanie faktów w formie zdań pytających to dość niekonwencjonalna figura stylistyczna i mogła zostać inaczej odczytana?

Zgodzę.
Aczkolwiek rzeczywiście jedno z nich było pytaniem, bo dla mnie jest czymś nienormalnym sytuacja, w której z jednej strony się narzeka jak to tutaj jest źle (kłamiąc na dodatek jaki tu zamordyzm panuje i jaką niewolę tu się wcześniej znosiło) a z drugiej, mając pełną swobodę odejścia (na własne przecież życzenie, bo nikt nie wyganiał) skoro tu tak źle, wciska się ponownie na siłę. I gdy tylko się to udaje sytuacja się powtarza (zaczepki, narzekanie jak tu źle itp).
Zresztą nie ciągnijmy tego, znów się nieprzyjemnie zrobi.
kanna
Użytkownik
#392 - Wysłana: 5 Lut 2010 23:01:15
Odpowiedz 
Delta

Już , już.. nie nakrecaj sie
Q__
Moderator
#393 - Wysłana: 5 Lut 2010 23:23:54 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Madame Picard

Madame Picard:
Wbrew temu, co złe języki powiadają, panuje tu pełna tolerancja dla wszystkich poglądów zgodnych z polskim prawem

Dodajmy: póki są wyrażane w formie uważanej za mieszczącą się w podstawowych normach kultury (ogólnej i netykiety). Czyli: tolerancja dla treści, ale z prośbą o zwrócenie uwagi na formę.

Delta

Delta:
A co do tego Forum, to jak wspominałem moją motywacją nie jest odgrywanie się na Evivie, tylko to, by nie dopuścić do powtórki z rozrywki, szkoda na to i Forum i ludzi, którzy tu są.

Świetnie, tylko wdając się w ten bój także (choć działając z zupełnie innych pobudek) przyczyniasz się, mimo woli, do psucia klimatu. A przecież nie o to Ci chodzi.
Delta
Użytkownik
#394 - Wysłana: 5 Lut 2010 23:41:37
Odpowiedz 
Q__
Świetnie, tylko wdając się w ten bój także (choć działając z zupełnie innych pobudek) przyczyniasz się, mimo woli, do psucia klimatu.

Wiem. Ale lepiej to rozwiązać teraz w zarodku i mieć spokój (który jak dało się już kilkakrotnie ostatnio zauważyć, działa na Forum cuda) niż gdyby się miało ślimaczyć.




A tak nie do końca poza tematem. I nie z powodu tego, że chcę wszczynać jakieś dyskusje, kłótnie, czy coś w tym stylu, ale chciałbym zwrócić uwagę Forumowiczów na pewnego rodzaju ciekawostkę. Poczytajcie sobie ten wątek.
http://star-trek.com.pl/forum/viewtopic.php?f=11&t =108&start=10

Wiecie co, czytając niektóre tam wypowiedzi, miałem uczucie zbliżone do deja vu z tego, co tutaj się działo te kilka miesięcy temu dzięki Evivie, biterowi i spółce (np. -"statystyki wam nabijać nie zamierzam" -"Dwie mądre rady w jednym Topicu, warto posłuchać i przekontemplować."), i ponownie niedawno, gdy z kolei Eviva i biter raczyli nas obdarzyć łaską odwiedzin (w przypadku bitera połączonych ze słownictwem, za które tam teraz banami grozi). Tyle że teraz są niejako "po drugiej stronie barykady". Dlatego postanowiłem podrzucić ten link, jeszcze raz -nie po to by się kłócić, ale ot, do "przekontemplowania" .
Q__
Moderator
#395 - Wysłana: 5 Lut 2010 23:44:42 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Delta

Delta:
Poczytajcie sobie ten wątek.

Czytałem... Nadesłano mi, bo STCP raczej nie śledzę... Ale to nie jest nasz spór, ani nasza sprawa.

(Prywatnie radziłem zresztą Piotrowi dokooptowanie FederacyjnegoMSZ do zespołu. Niech pokaże ile jest wart.)
Delta
Użytkownik
#396 - Wysłana: 5 Lut 2010 23:54:59 - Edytowany przez: Delta
Odpowiedz 
Q__
Ale to nie jest nasz spór, ani nasza sprawa.

Nie jest i nie zamierzam się wtrącać, czy stawać po którejś ze stron. Zalinkowałem z jednego powodu -IMHO warto zauważyć jak to się dziwnie życie układa i jak potrafi w pewien sposób odpłacić pięknym za nadobne. Madame Picard wspomniała, bardzo trafnie, w swojej niedawnej audycji radiowej, że internet jest lustrem nas wszystkich. Czytając tamten topic, tak mi się właśnie pomyślało, że niektórzy mogą się w tym lustrze przejrzeć lepiej niż inni. Może też zrozumieją, że nikt im tu nie był wrogiem, sami sobie tych wrogów uczynili.
Q__
Moderator
#397 - Wysłana: 5 Lut 2010 23:56:47 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Delta

Hmmm... Oni chyba po prostu lubią być "pokrzywdzeni" i "na marginesie". Niezbyt wiem po co zresztą.
Adek
Użytkownik
#398 - Wysłana: 6 Lut 2010 00:22:49
Odpowiedz 
Q__:
Hmmm... Oni chyba po prostu lubią być "pokrzywdzeni" i "na marginesie". Niezbyt wiem po co zresztą.

Dobra, po paru postach zdążyłem się zorientować kto po jakich stronach barykady się ostrzeliwuje Tylko do cywilów (siebie mam na myśli) nie strzelajcie proszę. A tak poważnie widzę, że nie ma bata, nie odpuszczą co niektórzy Evivie i biterowi. Co wyście się tak na nich uwzięli. Ja mówię, nie znam genezy waszego konfliktu ale no bez przesady. Tak was to boli, ze w końcu już nikt nie nawiązał nawet do mojej wypowiedzi o najlepszym odcinku ostatnio obejrzanym. Znaczy fakt, nie ma obowiązku przecież odnosić się do mojej wypowiedzi. Ale widzę, że temat relacji społecznych na forum zaczął żyć własnym życiem w innym temacie i ja bym go jednak przekleił do kawiarenki. . Bo tak ktoś obcy wpadnie i zobaczy, że temat o odcinkach a co oni tu gadają.
O "Nebuli", o "klasie "Galaxy", o bitwach różnych. To są tematy. Na jesieni właśnie bardzo mi się to podobało. Nawet ostatnio. A tymczasem mimo woli tematyka kto kogo lubi lub nie przeważa ostatnio. Dajcie sobie na luz już z tym tematem bo nawet moja anielska cierpliwość się kiedyś kończy.
Q__
Moderator
#399 - Wysłana: 6 Lut 2010 02:46:38 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Adek

Adek:
A tymczasem mimo woli tematyka kto kogo lubi lub nie przeważa ostatnio.

Ja tam lubię wszystkich, tylko niektórzy usiłują nie dać mi się lubić .

(A porada by dać sobie na luz wydaje się słuszna.)
Jurgen
Moderator
#400 - Wysłana: 6 Lut 2010 10:53:29 - Edytowany przez: Jurgen
Odpowiedz 
Q__

Z drugiej strony pamiętajmy też, że z Eviva przyniosła Phoenixowi sporo pozytywów, i ocenianie jej wyłącznie przez pryzmat niefortunnego postępowania jest pewną przesadą

Na tej zasadzie "władzy" czy różnego rodzaju celebrities więcej było wolno niż "zwykłemu obywatelowi". A o ilke dobrze pamiętam, to u nas w kraju panuje równość wobec prawa... To tylko taka mała uwaga, bo o ile dobrze pamiętam po ostatniej zawierusze wszyscy zgodziliśy się, żeby moderację sprowadzić do funkcji porządkowych tylko i wyłącznie (więc ban w tej sytuacji raczej odpada).

Delta

Ja rozumiem, że to co robi Eviva może Ci się nie podobać albo też możesz mieć do niej żal i z tego powodu masz do jej "występów na tym forum" takie, a nie inne nastawienie. ale wydaje mi się, że reagujesz (znowu, abstrahując od tego, czy masz rację, czy nie) histerycznie i zbyt emocjonalnie. Może to tylko moje wrażenie, ale jak czytam Twoje posty w tej sprawie, to właśnie tak je odbieram: jako takie hiteryczno-zawzięte robienie paniki. Wydaje mi się też, że rzeczowa i bezemocjonalna argumentcja:
a) dałaby więcej, jezeli chodzi o efekt,
b) nie nakręcałaby adwersarzy.

PS Q, przypominam, że miałes napisać mi, jak to z tymi przeszukaniami!
Madame Picard
Moderator
#401 - Wysłana: 6 Lut 2010 11:13:11 - Edytowany przez: Madame Picard
Odpowiedz 
Jurgen:
Na tej zasadzie "władzy" czy różnego rodzaju celebrities więcej było wolno niż "zwykłemu obywatelowi". A o ilke dobrze pamiętam, to u nas w kraju panuje równość wobec prawa...

Ja to raczej jestem zdania, że wszystkim "funkcyjnym" powinno być wolno mniej niż zwykłemu użytkownikowi... Nie w sensie prawa, ale obyczaju. Bo w pewnym sensie reprezentujemy to forum i nasze zachowania są odczytywane jako wizytówka forum.

Jurgen:
moderację sprowadzić do funkcji porządkowych tylko i wyłącznie (więc ban w tej sytuacji raczej odpada)

Zgodziliśmy się, żeby ograniczyć "władzę" moderatorską na rzecz samoregulacji. A zatem - o ile dobrze rozumiem - jeśli forumowa samoregulacja zadecyduje o wykluczeniu kogoś ze społeczności forum, to tak się stanie. Nasza "władza" sprowadza się natomiast do ewentualnego kliknięcia w odpowiednie miejsce na życzenie społeczności.
Jurgen
Moderator
#402 - Wysłana: 6 Lut 2010 11:21:54
Odpowiedz 
Madame Picard

Chodziło mi raczej o wypowiedź Q, który stwierdził, że skoro Eviva zasłużyła się dla Phoenixa, to nie nalezy jej oceniać jedynie przez pryzmat "niefortunnego" zachowania. Po pierwsze, nie oceniam, czy zachowanie Evivy rzeczywiście było niefortunne czy nie, ani też nie oceniam, czy Eviva przysłuzyła się Phoenixowi, czy też nie. To ostatne nie ma znaczenia, bo nie powinniśmy zajmowac się oceną Evivy, a oceną jej zachowania, jezeli w ogóle jest sens się tym zajmować. A skoro mielibysmy oceniać zachowanie, a nie osobę, to to zachowanie albo ocenilibyśmy pozytywnie (i wtedy nie ma sensu odwoływać się do osoby), albo negatywnie (i wtedy zasługi osoby nie mają znaczenia). W innym przypadku doprowadzimy do powstania sytuacji, gdy komuś, "za zasługi", będzie można obrazić innego forumowicza (albo dostanie za to mniejszą karę), a innemu, bez zasług" - nie. Chyba nie o to chodzi.
kendzior
Użytkownik
#403 - Wysłana: 6 Lut 2010 12:25:42
Odpowiedz 
Jestem tu nowy,ale jak dla mnie seria voyager jest najlepsza, i tutaj nie ma się o co sprzeczać.Zaś odcinek z voyagera to ten z połączeniem ze stacji midas z murdokiem z drużyny A))).Co do filmów pełno metrażowych nie bardzo je lubie, za dużo filozofii a za mało walki grrrrr.No i Borg ufffff moja mentalność.
Q__
Moderator
#404 - Wysłana: 6 Lut 2010 13:02:31 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Jurgen

Jurgen:
Na tej zasadzie "władzy" czy różnego rodzaju celebrities więcej było wolno niż "zwykłemu obywatelowi".

Nie stanowczo nie o to mi chodzi. Chodzi mi o to by w wypadku każego ew. bana zastanowić się czy nieodwołalne wykulczenie danej osoby z forumowej społeczności da nam więcej plusów czy minusów. W wypadku dinka czy innego obrońcy wiary bilans był prosty. W wypadku Evivy dziś (a Slovaaka czy Picarda w niegdysiejszych awanturach) nie jest to takie proste...

Co nie znaczy, by ktokolwiek miał mieć immunitet pozwalający mu pisac każdą głupotę i obrażac wszystkich dookoła. (Zgadzam się też z MP, że "nowi" - nie licząc "dzieci neo" wchodzących w intencji robienia chlewa - powinni byc pod większą ochroną niż "starzy i zasłużeni", wszystko jedno funkcyjni, czy nie. "Starzy" sobie poradzą. Dlatego tak mocno poparłem w pewnym momencie IDIC.)
Jurgen
Moderator
#405 - Wysłana: 6 Lut 2010 13:20:29 - Edytowany przez: Jurgen
Odpowiedz 
Q__:
bana zastanowić się czy nieodwołalne wykulczenie danej osoby z forumowej społeczności da nam więcej plusów czy minusów.







Wyobraźmy sobie taką sytuację: Albo najpierw wyjasnienie. Jest sporo zawodów (głównie urzedniczych czy związanych ze sprawowaniem władzy), gdzie nasz delikwent - jeżeli chce takie stanowisko zajmować - nie może być karany za przestępstwo popełnione umyślnie. Ale są takie dwa zawody, gdzie delikwent w ogóle nie moze być karany - mianowicie sedzia i prokurator. I teraz ta sytuacja: Wyobraźmy sobie takiego sędziego. Powiedzmy, że orzeka sobie w wydziale cywilnym i ma super wyniki. Większość jego spraw kończy sie ugodami (a takie rozwiązanie sporu i zakończenie procesu ze spoełcznego punktu widzenia jest najkorzystniejsze), jak już wydaje wyroki, to ma mało zaskarżeń, a ewentualne apelacje są oddalane przez sąd wyższego rzędu. No i taki sędzia jechał za szybko albo też był przez chwilę nieuważny i spowodował wypadek samochodowy. Możemy dodać, że drugi uczestnik wypadku też jechał za szybko czy wykonał jakiś nie do końca zgodny z przepsiami manewr i też jest winny spowodowania tego wypadku. I co? I mamy umorzyć postępowanie czy uniewinnic delikwenta, bo on już nigdy w zyciu pewnie nie będzie orzekał, a przeciez taki dobry był. Ludzie się dzieki temu nie kłócili, sprawy załatwiał szybko i wszyscy się kochali... Ratujące sprawę (a racej jego pracę) warunkowe umorzenie lub umorzenie ze względu na znikomą szkodliwość społeczną możliwe jest tylko wtedy, jezeli sam czyn na to pozwala, a osoba sprawcy jest tu zupełnie drugorzędna.

PS Przypominam o przeszukaniu!
Delta
Użytkownik
#406 - Wysłana: 6 Lut 2010 15:55:11 - Edytowany przez: Delta
Odpowiedz 
Jurgen:
Ja rozumiem, że to co robi Eviva może Ci się nie podobać albo też możesz mieć do niej żal i z tego powodu masz do jej "występów na tym forum" takie, a nie inne nastawienie. ale wydaje mi się, że reagujesz (znowu, abstrahując od tego, czy masz rację, czy nie) histerycznie i zbyt emocjonalnie.

Czy ja piszę niewyraźnie? Źle buduję zdania, albo coś w tym rodzaju?
Powtórzę jeszcze raz, Eviva, jako osoba, jest mi obojętna. To równie dobrze mógłby być ktoś inny, robiący tu regularnie bajzel. Co w tym emocjonalnego? I tak BTW nie widzisz tu wzorca postępowania? Za każdym razem, gdy tutaj ponownie jest spokój, pojawia się Eviva, albo Eviva z biterem i wszystko zaczyna się od nowa. Tak było, gdy wynieśli się na nową stronę, tak było gdy nagle wrócili, naganiać ludzi do siebie (czego u siebie nie znoszą vide topic o STO, ale gdy tutaj to zrobili, to my byliśmy "ci źli"), tak było gdy Eviva niby tylko do sesji wróciła, i tak jest teraz. A jak już swoje narobi, to znika do siebie i jeszcze ma pretensje. Gdy wróciła do sesji ostrzegałem, że znów się zacznie. Uznaliście wszyscy zgodnie, że przesadzam i że trzeba dać jej szansę i że gdy sytuacja będzie się powtarzać, to wtedy będziemy się zastanawiać nad reakcją. Skoro panuje tu demokracja, to mi pozostało się dostosować. I to zrobiłem. Nie reagowałem na obecność Evivy w ogóle, zgadza się? I co, okazało się, że niewiele czasu minęło, aby znów zaczęła, na co nawet nie ja pierwszy zwróciłem uwagę.

Wydaje mi się też, że rzeczowa i bezemocjonalna argumentcja:

Przecież jest rzeczowa i bez emocji, masz przedstawione okoliczności (przeszłe i obecne) i wnioski czym to jest powodowane i jak temu zaradzić.

(BTW z linkowanego przeze mnie Indepedence: Mordah jest tam ganiany za recydywę, czyli dokładnie za to co Eviva z biterem regularnie tu urządzają, ciekawy przykład podwójnych standardów z ich strony (u nich to zło, u nas im wolno, a każda próba przywrócenia porządku powoduje fałszywe oskarżenia po całym necie jaki to u nas zamordyzm, niewola itp.)

Madame Picard
Bo w pewnym sensie reprezentujemy to forum i nasze zachowania są odczytywane jako wizytówka forum.

To powiedz mi jak do tego Twojego stwierdzenia ma się sytuacja Evivy, która tu nadal jest adminem?
To jest właśnie sedno, szkodą dla nas jest wizerunek i szkodą dla nas jest to jak psuje się tu atmosfera przez totalną bezkarność Evivy (i ewentualnie spólki).

Jurgen
Po pierwsze, nie oceniam, czy zachowanie Evivy rzeczywiście było niefortunne czy nie, ani też nie oceniam, czy Eviva przysłuzyła się Phoenixowi, czy też nie. To ostatne nie ma znaczenia, bo nie powinniśmy zajmowac się oceną Evivy, a oceną jej zachowania, jezeli w ogóle jest sens się tym zajmować. A skoro mielibysmy oceniać zachowanie, a nie osobę, to to zachowanie albo ocenilibyśmy pozytywnie (i wtedy nie ma sensu odwoływać się do osoby), albo negatywnie (i wtedy zasługi osoby nie mają znaczenia). W innym przypadku doprowadzimy do powstania sytuacji, gdy komuś, "za zasługi", będzie można obrazić innego forumowicza (albo dostanie za to mniejszą karę), a innemu, bez zasług" - nie. Chyba nie o to chodzi.

I o to dokładnie chodzi. Dlatego pisałem, że Eviva robi to, co tu robi, bo jest bezkarna. Dalej uważasz, że to emocjonalne podejście wobec Evivy zamiast spokojnej oceny sytuacji?
Madame Picard
Moderator
#407 - Wysłana: 6 Lut 2010 16:12:25
Odpowiedz 
Delta:
Czy ja piszę niewyraźnie? Źle buduję zdania, albo coś w tym rodzaju?

Bardziej chodzi chyba o to, że nie przedstawiasz żadnego konstruktywnego wniosku. Masz oczywiście prawo do swojej oceny sytuacji i do wyrażenia swojego zdania, tylko mam wrażenie, że to do niczego nie prowadzi poza tym, że wyrzucisz z siebie negatywne emocje.

Delta:
To powiedz mi jak do tego Twojego stwierdzenia ma się sytuacja Evivy, która tu nadal jest adminem?

No właśnie nijak, ale to już Kai'a decyzja. Moje zdanie na ten temat nie jest w żaden sposób wiążące dla nikogo.
Z drugiej strony nie chcę udawać wyroczni moralnej, bo też zdarzało mi się nie być w porządku, więc nie bardzo mam prawo osądzać innych.
Delta
Użytkownik
#408 - Wysłana: 6 Lut 2010 16:27:04 - Edytowany przez: Delta
Odpowiedz 
Madame Picard
Bardziej chodzi chyba o to, że nie przedstawiasz żadnego konstruktywnego wniosku.

Konstruktywne wnioski są takie:
1. Skoro najwyraźniej zamierzacie jej podarować i tym razem, przy następnej takiej sytuacji z jej, czy też bitera, strony, poproszę o bana dla tej osoby. Jako zwykły User nic więcej nie mogę zrobić.
2. Skoro "władza" jest jedną z wizytówek strony, to Eviva już dawno nie powinna być tutaj adminem. Bo to nie tylko wpływa na wizerunek, ale jeszcze bardziej utwierdza, że z racji "zasług i stanowiska" jest bezkarna. To jednak także nie ode mnie zależy, więc jedyne, co mogłem zrobić, to na to po raz kolejny zwracać uwagę.

Z drugiej strony nie chcę udawać wyroczni moralnej, bo też zdarzało mi się nie być w porządku, więc nie bardzo mam prawo osądzać innych.

Każdemu się zdarzy, nie każdy jednak robi to tu nagminnie ciesząc się pełną bezkarnością (nawet to, że nic na Evivę nie można powiedzieć, bo zaraz pojawia się jakieś usprawiedliwienie, jest formą bezkarności, daje do zrozumienia, że mimo wszystko będzie tolerowana, bo jest "specyficzną osobą" jak to kiedyś ujęto). Na razie wynika z tej sytuacji, że niestety mamy podwójne standardy (wiem, że z Waszej dobrej woli, a nie dlatego, że chcecie tych podwójnych standardów, ale to przynosi więcej szkody niż pożytku).
biter
Użytkownik
#409 - Wysłana: 6 Lut 2010 18:53:19
Odpowiedz 
Delta

Powiem to tak, nie czytaj naszego forum to nie będziesz miał tak traumatycznych przeżyć.
Jak to jest że jako pierwszy wiesz o wszystkim co jest napisane na naszym forum na blogu moim na blogu Evivy jednym czy drugim, często szybciej niż my o tym wiemy wzajemnie?
Skoro tak lubisz nas czytywać to się uaktywnij na forum Uss Independence i rozmawiaj z nami a nie wywlekasz to na waszym forum i robisz bajzel.

Ja rozumiem że w tym kraju panuje wolność słowa ale czasem też warto skorzystać z prawa do zachowania milczenia.
Madame Picard
Moderator
#410 - Wysłana: 6 Lut 2010 18:59:41
Odpowiedz 
Delta:
przy następnej takiej sytuacji z jej, czy też bitera, strony, poproszę o bana dla tej osoby.

OK, pana uwaga została zapisana w dzienniku kapitańskim .
A serio: przy następnej takiej sytuacji - po prostu to zrób i już.

Delta:
Skoro "władza" jest jedną z wizytówek strony, to Eviva już dawno nie powinna być tutaj adminem.

Tutaj decyzja należy do Kai'a, więc do niego należy skierować ten wniosek.
Jurgen
Moderator
#411 - Wysłana: 6 Lut 2010 19:14:41
Odpowiedz 
Delta
Madame Picard

Delta:
Czy ja piszę niewyraźnie? Źle buduję zdania, albo coś w tym rodzaju?

Delta:
Przecież jest rzeczowa i bez emocji, masz przedstawione okoliczności

Madame Picard:
tylko mam wrażenie, że to do niczego nie prowadzi poza tym, że wyrzucisz z siebie negatywne emocje.

Widzicie, moim zdaniem Ty, Delta, masz określone stanwoisko i pewną (spójną, to trzeba przyznać) wizję. Nie chcę oceniać, czy słuszną, bo:
- w mojej sesji jest miejsce dla każdego gracza, który nie ma bana. Nie jestem moderatorem i nie chcę się w niego bawić w swoim temacie. Dopóki więc dany użytkownik nie dostanie bana, to ja nie będę go wyrzucał. A jak będzie robił mi zadymę w sieci, to wtedy zwrócę się do użytkowników i moderatorów o zbanowanie go w ógle na forum, nie tylko w sesji,
- nie chcę oceniać, bo mam skrzywienie zawodowe i jak ja ustalałbym tu reguły, to byłby zamordyzm ani pisnąć - a tak poważnie, to byłby porządek aż się patrzy, tylko podejrzewam, że nie do końca by to nawet większości odpowiadało. Dużo łatwiej jest wytykać błędy urzedującej moderacji.
Niemniej jednak już raz - w moim temacie - wyraziłeś swoje zdanie i kiedy uznaliśmy, że nic się nie stało (my, czyli gracze, osoby najbardziej zainteresowane sytuacją) nadal powtarzałeś w kółko to samo, mimo że nie miało to żadnego celu. Teraz - choć do tej pory tak naprawdę jeszcze nic się nie stało, z tego, co mówiłeś - znowu protestujesz, znowu w ten sam sposób. I znowu nie będzie skutku, bo większość teraz już użytkowników, nie tylko graczy, tak uważa. Czyli nie będzie zamierzonego przez Ciebie efektu. Dużo sensowniej byłoby, gdybyś w jednym poście przedstawił sytuację, swoje stanowisko i rzeczywiście zgłosił wniosek o bana - bo to jest jedyny sposób, zeby kogoś stąd wyrzucić. I tu miałbyś szansę osiągną zamierzony cel. I dlatego napisałem tak, jak napisałem. I zgadzam się z Madame Picard, że wygląda to tak, jakbyś chciał ponarzekać, a potem - gdyby twoje stanowisko okazało się za jakiś czas słuszne - powiedzieć: "a nie mówiełm".

PS A teraz tak sobie myślę, że może to istny romulański plan: naskoczę na Evivę, to wszyscy będą jej bronić i to jest Twój rzeczywisty cel.

biter

biter:
Ja rozumiem że w tym kraju panuje wolność słowa ale czasem też warto skorzystać z prawa do zachowania milczenia

Obawiam się, że jest to nasz problem, więc jezeli nie masz nic konstruktywnego do powiedzienia (poza czepianiem się Delty), to przeczytaj jeszcze raz swoje własne zdanie i daj nam ten problem rozwiązać.
Adek
Użytkownik
#412 - Wysłana: 6 Lut 2010 19:18:36
Odpowiedz 
Dobra, to skoro już po obradach Komisji Etycznej Forum to przypominam, że temat tego działu brzmi: "Najlepszy film i odcinek". Swoją drogą zdumiewa mnie tutaj (co czasem jednak jest zaletą) dowolność tematyczna w danej kategorii tematu. Na innym forum gdzie jestem za posty nie na temat czasem dostaje się tzw. "ostrzeżenie" jeśli czynność jest nagminna. Z drugiej strony też nie lubię, kiedy w poście na chwilę odejdę od tematu i zaraz grozi mi się palcem. Tutaj jednak chyba lekkie przegięcie bo mnóstwo postów nie na temat, choć nie przeczę, że ważnych postów. Ale mówiłem wcześniej, że dyskusja jak dyskusja ale powinna się ona znaleźć w innym temacie a nie w tym.
Nawet post nowego chyba kolegi z poprzedniej strony przeszedł niezauważony w ferworze waszej gorącej dyskusji Ja mu odpowiem. Fakt, że może filmy pełnometrażowe nie zawsze wychodziły udane, jednak co do seriali to uważam, że jednak TNG zrobił na mnie największe wrażenie. Teraz oglądam czasem na SciFi Channel ostatniego już "Enterprise'a" ale oprócz parunastu fajnych odcinków widzę, że to już chyba nie to. Trudno mi zdefiniować co tam nie jarzy ale ogólnie chyba klimat, gra aktorska, bohaterowie tacy jacyś no nie wiem jak to określić. No nie przekonują mnie za bardzo. Faktem jest, że efekty to chyba nawet ciut lepsze od TNG a już na pewno od TOSa a dorównujące Voyagerowi. Jednak chyba może brak ogólnego przesłania w serialu, może ciekawych wątków (typu jak np rozwój człowieczeństwa Daty z TNG czy też np osobowości Picarda albo rozwoju kariery komandora Rikera, który chyba był najstarszym I oficerem we flocie bo nie mógł się rozstać z Enterprisem) powoduje, że nie ma takich smaczków u bohaterów ekipy Archera, które by przykuwały uwagę widza. Brak ciekawych odcinków typowo eksploracyjnych, naukowych.Generalnie dla mnie ostatni serial "Enterprise" to lekki niewypał. Z resztą sam fakt tylko 4 sezonów o czymś świadczy.
Jurgen
Moderator
#413 - Wysłana: 6 Lut 2010 19:46:58
Odpowiedz 
Adek

Adek:
Na innym forum gdzie jestem za posty nie na temat czasem dostaje się tzw. "ostrzeżenie" jeśli czynność jest nagminna.

Adek:
Tutaj jednak chyba lekkie przegięcie bo mnóstwo postów nie na temat, choć nie przeczę, że ważnych postów.

Na tym forum już tak jest, trzeba przywyknąć. Przyznam, że przyszło mi to z trudem, ale jakoś się udało...
Delta
Użytkownik
#414 - Wysłana: 6 Lut 2010 19:51:03 - Edytowany przez: Delta
Odpowiedz 
biter
Powiem to tak, nie czytaj naszego forum to nie będziesz miał tak traumatycznych przeżyć.

Nie jesteś na Independence, cenzurę zachowaj sobie na potrzeby tamtej strony.

Jak to jest że jako pierwszy wiesz o wszystkim co jest napisane na naszym forum na blogu moim na blogu Evivy jednym czy drugim, często szybciej niż my o tym wiemy wzajemnie?

Bo gdy mam czas, zaglądam w różne miejsca. Akurat trafiłem na topic o STO całkowitym przypadkiem, bo sama gra mnie niewiele interesuje. Ot i cała tajemnica.

Skoro tak lubisz nas czytywać to się uaktywnij na forum Uss Independence

Ani mi się śni. Zalinkowałem to tylko z jednego, wspomnianego powodu -by na konkretnym przykładzie pokazać innym Waszą "mentalność Kalego". Tyle na ten temat, dalszy komentarz jest zbędny, bo sami wystawiliście sobie laurkę. Pozostali, ocenią sobie sami.

Ja rozumiem że w tym kraju panuje wolność słowa ale czasem też warto skorzystać z prawa do zachowania milczenia.

Jak Ci już wspomniałem, cenzurę zachowaj sobie dla Independence. Tam macie ją wpisaną w regulamin. Tu jej nie ma i nigdy nie było, wbrew kłamstwom które roznosiliście po necie.

Madame Picard
A serio: przy następnej takiej sytuacji - po prostu to zrób i już.

Skoro powiedziałem, to tak zrobię.

Jurgen
nadal powtarzałeś w kółko to samo, mimo że nie miało to żadnego celu. Teraz - choć do tej pory tak naprawdę jeszcze nic się nie stało, z tego, co mówiłeś - znowu protestujesz, znowu w ten sam sposób. I znowu nie będzie skutku, bo większość teraz już użytkowników, nie tylko graczy, tak uważa. Czyli nie będzie zamierzonego przez Ciebie efektu.

A to się kompletnie nie rozumiemy.
Po pierwsze rzeczywiście zdarza mi się niektóre rzeczy powtarzać. Powodem nie jest jednak skłonność do robienia z tego mantry. Po prostu dyskusja z poszczególnymi osobami, które "zbiorowo i indywidualnie" wysuwają jakieś zbliżone do siebie argumenty, niejako wymusza powtórzenia gdy chcę im odpowiedzieć. Po drugie, nie zamierzam wymuszać jakiegoś efektu, zwracam jedynie uwagę na powtarzającą się sytuację, która doprowadza do kolejnych konfliktów przez te same prowokacje od tych samych osób. To jest powodem, dla którego sądzę, że niestety jedynym skutecznym lekarstwem są bany dla dobra i spokoju reszty Forum. Nie zamierzam jednak takiej decyzji wymuszać, ja już swoje powiedziałem (i to, że powtarzam to wynik dalszego toczenia się tej dyskusji, bo na dobrą sprawę dla mnie na poprzednim moim poście jest w sumie EOT), od Was zależy co będzie dalej. Jeśli chcecie się użerać, to proszę bardzo, możecie Evivę nawet świętą ogłosić. Nie zdziwcie się jednak, że będzie Wam cyrki urządzać, psując obranym na cel Userom nerwy i niszcząc atmosferę na całym Forum, korzystając z okazji, że daliście jej wolną rękę i wolno jej bezkarnie to czynić. Moim zdaniem nie warto jej (czy komukolwiek innemu) tego umożliwiać. Stąd moja reakcja.

Dużo sensowniej byłoby, gdybyś w jednym poście przedstawił sytuację, swoje stanowisko i rzeczywiście zgłosił wniosek o bana - bo to jest jedyny sposób, zeby kogoś stąd wyrzucić. I tu miałbyś szansę osiągną zamierzony cel.

Ja wiem o tym. Ale przez jakiś czas łudziłem się, że nie będzie ku takim krokom jak bany potrzeby. Skoro jednak okazało się, że nic z tego, to jak uprzedzałem, następny wybryk ze strony Evivy albo bitera i właśnie tak zrobię.

I zgadzam się z Madame Picard, że wygląda to tak, jakbyś chciał ponarzekać, a potem - gdyby twoje stanowisko okazało się za jakiś czas słuszne - powiedzieć: "a nie mówiełm".

Też nie tak. Owszem, przynajmniej częściowo potwierdziło się, to przed czym wcześniej ostrzegałem. Ale nie mam na celu jakiejś własnej satysfakcji z tego powodu, że mógłbym powiedzieć "a nie mówiłem". Wspomniałem o tym po to, by inni Forumowicze zwrócili na to uwagę i podjęli kroki, które oszczędzą nam w przyszłości nieprzyjemności. Bo z jakiej racji, ktoś ma nam Forum niszczyć? Eviva zachowuje się tu w taki sposób, jakbym np. po gościnie w Twoim domu, naubliżał Ci, rąbnął drzwiami, potem oczernił Cię poza plecami, a później wcisnął się ponownie w gościnę i gdy tylko mi ją by umożliwiono, zacząłbym się czepiać i narzekać, że w jakimś syfie (oczywiście to przykład, a nie ocena Twojego domu ) muszę znów siedzieć i jego domowników znosić. Czy gdybym zrobił coś takiego, miałbyś wątpliwości jak postąpić?
Q__
Moderator
#415 - Wysłana: 6 Lut 2010 19:56:04 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
biter

Bądź uprzejmy nie dolewać oliwy do ognia.

Delta

Czy możemy zakończyć ten temat?
Delta
Użytkownik
#416 - Wysłana: 6 Lut 2010 19:56:59
Odpowiedz 
Q__
Czy możemy zakończyć ten temat?

Dla mnie EOT póki nikt mnie do tablicy nie wywołuje.
kendzior
Użytkownik
#417 - Wysłana: 6 Lut 2010 21:48:42
Odpowiedz 
Kurde jestem tu nowy,ale bałagan straszny,toć to co najmniej całą strona nie na temat:///. I jeszcze raz sorry że się wtrącam
Q__
Moderator
#418 - Wysłana: 6 Lut 2010 22:03:59
Odpowiedz 
kendzior

Dobra, daj nam "starym" dobry przykład i wróć do tematu . A tak wogóle: witamy na pokładzie .
Adek
Użytkownik
#419 - Wysłana: 6 Lut 2010 23:27:03 - Edytowany przez: Adek
Odpowiedz 
kendzior:
Kurde jestem tu nowy,ale bałagan straszny,toć to co najmniej całą strona nie na temat:///. I jeszcze raz sorry że się wtrącam

Q__:
Dobra, daj nam "starym" dobry przykład i wróć do tematu

A nie mówiłem, ze tak będzie. Jak mówiłem, że jestem dość tolerancyjny do offtopiców ale jak kolega zauważył cała stronka nie na temat. To już nawet nie o to chodzi, że nie na temat ale rzeczywiście nowym ciężko się zorientować co tu jest grane. Póki co nie mam pomysłu co do skomentowania następnego odcinka ale chętnie wyrażę swoją opinię do czyjegoś komentarza. JA będę gadał na temat, jeśli chodzi o mnie.
O, już mi się przypomniało. Właśnie fotka na pulpicie Daty ze swoją "córką" mnie natknęła. Jak wiemy do pewnego czasu Data nie mógł okazywać uczuć ale jak zauważyłem w jednym odcinku, w którym chyba zmontował swoją androidową siostrę, to potem jak z przyczyny jakiejś "robociej choroby" (jakaś awaria kaskadowa) kiedy siostra Daty umarła (wyłączyła się) to jednak widziałem u Daty smutek w słowach, nawet jakby na twarzy. Widać było, że to bardzo przeżył. I ja to zauważyłem, mimo, że wtedy przecież jeszcze Data nie mógł okazywać emocji. Podobało mi się również z kolejnego któregoś odcinka, jak Data spotkał swoją matkę, która po wypadku również okazała się androidem. Zaskoczyło mnie to. No i nawiązując do swojej wcześniejszej wypowiedzi właśnie w ostatnim Entku jak i nowym filmie zabrakło mi takich wyrazistych postaci, które nie jako wiążą widza ze zmieniającą się fabułą. Często ci ciekawi bohaterowie ratują wiele słabych odcinków w STTNG.
kanna
Użytkownik
#420 - Wysłana: 7 Lut 2010 15:57:02
Odpowiedz 
Adek:
. Jak wiemy do pewnego czasu Data nie mógł okazywać uczuć ale jak zauważyłem w jednym odcinku, w którym chyba zmontował swoją androidową siostrę, to potem jak z przyczyny jakiejś "robociej choroby" (jakaś awaria kaskadowa) kiedy siostra Daty umarła

Moim zdaniem, to mówisz tu o córce Daty.
 Strona:  ««  1  2  ...  12  13  14  15  16  ...  32  33  »» 
USS Phoenix forum / Star Trek / Najlepszy film i odcinek

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!