USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Star Trek / Najlepszy film i odcinek
 Strona:  ««  1  2  ...  11  12  13  14  15  ...  32  33  »» 
Autor Wiadomość
Jurgen
Moderator
#361 - Wysłana: 26 Sty 2010 20:39:08
Odpowiedz 
Madame Picard:
I co w związku z tym?

Wypadałoby zgłosić się do przełożonego (inna sprawa, że Thiz jeszcze do maszynowni nie dotarł).

Q__:
To jest wymówka dla oficera, ale czy dla gentlemana?

Nie bardzo rozumiem Zwłaszcza nie bardzo rozumiem, że - o ile pamięć mnie nie myli - Thiz dał Rosalindzie wolna, a ona, jak stachanowiec jakiś, dalej nad EPSami siedzi.
Adek
Użytkownik
#362 - Wysłana: 26 Sty 2010 22:58:25
Odpowiedz 
To ja powrócę do tematu. Dosyć spore wrażenie zrobił na mnie przedostatni odcinek sezonu 7, w którym świeżo upieczona porucznik Ro postanawia podczas misji przyłączyć się do "Maqui" (zapomniałem jak to się pisze) A za niedługo zaczynam ostatni podwójny odcinek tego serialu! Ech, już koniec, jaka szkoda, już nic mnie nie zaskoczy ponieważ jedynie STTNG przez te wszystkie lata miałem zaległy i dopiero ostatnie miesiące obejrzałem go od dechy do dechy tak jak pozostałe seriale.
Ale wiecie co mimo, że inni krytykują nowego Entka z Archerem ale ja chyba sobie go obejrzę. Nie pamiętam już dobrze tego serialu. No i w międzyczasie będą "the best of..STTNG" A wy co teraz oglądacie z Treka?
Alucard87
Użytkownik
#363 - Wysłana: 27 Sty 2010 00:52:35
Odpowiedz 
Adek
Ja się ciągle za TOS nie umiem zabrać...
Madame Picard
Moderator
#364 - Wysłana: 27 Sty 2010 11:55:47
Odpowiedz 
Q__:
Masz w tej dziedzinie jakieś doświadczenie, które upoważnia Cię do porównań?

Użyłam wyobraźni. Ale jeśli chcesz empirycznie sprawdzić, czy się nie mylę w swojej teorii, to... miłych doświadczeń życzę .

Jurgen:
Wypadałoby zgłosić się do przełożonego

Jawohl, Herr MG!

Jurgen:
Q__:
To jest wymówka dla oficera, ale czy dla gentlemana?
Nie bardzo rozumiem

Może Q__ chodziło o to, że Jurgen jako gentleman powinien pójść do tych kanałów i oosbiście poinformować Rosalindę o żółtym alarmie?

Adek:
"Maqui" (zapomniałem jak to się pisze)

Maquis.

Adek:
A wy co teraz oglądacie z Treka?

Po raz kolejny VOY, co też wszystkim hucznie polecam .
Jurgen
Moderator
#365 - Wysłana: 27 Sty 2010 11:58:56
Odpowiedz 
Madame Picard:
Może Q__ chodziło o to, że Jurgen jako gentleman powinien pójść do tych kanałów i oosbiście poinformować Rosalindę o żółtym alarmie?

Q__
Moderator
#366 - Wysłana: 27 Sty 2010 12:06:43
Odpowiedz 
Madame Picard

Madame Picard:
Po raz kolejny VOY, co też wszystkim hucznie polecam

Też musiałem użyć wyobraźni z braku skali porównawczej, ale ogladanie VOY to jak onanizowanie się jeżem .
Madame Picard
Moderator
#367 - Wysłana: 27 Sty 2010 16:23:40 - Edytowany przez: Madame Picard
Odpowiedz 
Q__:
Też musiałem użyć wyobraźni z braku skali porównawczej, ale ogladanie VOY to jak onanizowanie się jeżem

W takim razie gratuluję wyobraźni, bo moją to przerasta .
Adek
Użytkownik
#368 - Wysłana: 27 Sty 2010 20:42:16
Odpowiedz 
Q, mnie tam Voyager też się podobał, zwłaszcza pilot 1 sezonu oraz większość odcinków od 3 sezonu do końca.
Madame Picard:
Po raz kolejny VOY, co też wszystkim hucznie polecam .

Być może zahaczę o najbardziej pamiętliwe odcinki dla mnie. Byłyby to 1i 2 odc 1 sezonu, niektóre odcinki z Kazonami, wszystkie odcinki z Borg (zwłaszcza wojna Voyagera w sojuszu z Borg! przeciwko rasie XXX(zapomniałem numerka ), dalej "Rok piekła" + parę odcinków kiedy Voy lądował na niektórych planetach. W sumie to mi zabiłaś ćwieka bo Voy'ka już dawno nie oglądałem. Ale to nie wszystko na raz. Ja to wam powiem, że muszę być w szczególnym nastroju na długie zimowe seanse popołudniowo-wieczorne, wieczorno-nocne. Jak jestem bardzo nastrojony to i cały wieczór potrafię wałkować Treka i pół nocy. Innym razem ni czorta nie potrafię się skupić (np po fantastycznym lub stresującym dniu) i wtedy śmigam po forach. No, to takie moje osobiste odczucia.
Q__
Moderator
#369 - Wysłana: 1 Lut 2010 15:06:19
Odpowiedz 
Wracajac do filmów... Tak jak John Kenneth Muir pomógł mi docenić pełnię głębi TMP, tak SF Debris ma na sumieniu to, że głębiej spojrzałem na ST II, a konkretnie na literackie (b. ambitne) aluzje, którymi naszpikowany jest ten film:
http://sfdebris.com/videos/film2.asp
Adek
Użytkownik
#370 - Wysłana: 4 Lut 2010 23:49:04
Odpowiedz 
Ostatnio odświeżam sobie STTNG jak zapowiedziałem. Ostatnio zaciekawił mnie odcinek sezonu 1.
Opis
Podczas, gdy grupa wypadowa usiłuje ocalić uciekinierów-mężczyzn na planecie rządzonej przez kobiety, Enterprise zostaje opanowany przez wysoce zaraźliwy wirus.
Myślę, że panie nie miałyby nic przeciwko takiej wizji, w której to kobiety rządzą na planecie a mężczyźni obejmują role służebne i podległe kobietom kulturowo i społecznie. Chociaż jakby tak spojrzeć na otaczającą rzeczywistość to kobiety już pełnią istotne role społeczne i kulturowe. Więc ta wizja treka nie jest tak bardzo odległa. Panowie, co wy na to? Świat rządzony przez kobiety? Jaki by był? Pamiętam kiedyś w pracy rozmawiałem z koleżanką na temat, kto by wygrał wojnę między kobietami a mężczyznami i ona stwierdziła z kolegą, że zdecydowanie kobiety by tą wojnę wygrały. I w taką wizję nie wątpię, gdyż kobiety są dziś bardziej ambitne, sumienne, przewidujące, profesjonalne. Dać im tylko wojsko i współczesną broń oraz technikę i po facetach. Mężczyźni chyba nie byliby w stanie obronić się, przynajmniej niezbyt długo.
Madame Picard
Moderator
#371 - Wysłana: 5 Lut 2010 09:47:47
Odpowiedz 
Adek:
Myślę, że panie nie miałyby nic przeciwko takiej wizji, w której to kobiety rządzą na planecie a mężczyźni obejmują role służebne

A skąd takie przypuszczenie?
Wszelkie zajmowane przez ludzi pozycje społeczne, w tym także te u władzy, powinny być wynikiem ich własnych osiągnięć, zasług i kompetencji, niezależnie od ich płci, rasy, wyznania itd. Wydawało mi się, że to oczywiste...
Jurgen
Moderator
#372 - Wysłana: 5 Lut 2010 13:55:07 - Edytowany przez: Jurgen
Odpowiedz 
Madame Picard:
Wszelkie zajmowane przez ludzi pozycje społeczne, w tym także te u władzy, powinny być wynikiem ich własnych osiągnięć, zasług i kompetencji, niezależnie od ich płci, rasy, wyznania itd. Wydawało mi się, że to oczywiste...

Generalnie zgodziłby się z Madame Picard, z jednym tylko zastrzezeniem. Z systemie społeczno poitycznym, który sami sobie zafundowaliśmy ci, którzy są u władzy, to Ci, których większość ludków uważa za najlepszych, a nie ci najlepsi. Ale generalnie powinno być tak, jak mówi Madame Picard...

Adek:
Panowie, co wy na to? Świat rządzony przez kobiety? Jaki by był?

Pamiętam taki dowcip, jak to urządzono elsperyment i na dwóch bezludnych wyspach umieszczono: na jednej 100 facetów i jedną kobietę, a na drugiej 100 kobiet i jednego faceta. Po roku naukowcy polecieli helikopterem na te wsypy, zobaczyć, co się stało. Przylatują na "wyspę facetów" i zastają tam ładne, porządnie utrzymane miasto. Wylądowali i pytają facetów jak sobie radzą, ci odpowiadają, że super. Pytają więc, jak z seksem, na co faceci przyznają, że rzeczywiście jest pewien problem, ale zbudowali sobie boiska, kręgielnie, tor wyścigowy, więc da się wytrzymać. Potem naukowcy polecieli na "wyspę kobiet", a tam "pustynia", nie ma nic, tylko wydeptana trawa. Na środku wyspy rośnie jedna palma, na której siedzi jedyny na wyspie facet, a wokół palmy kłębią się kobiety i krzyczą: jak juz nie możesz, to chociaż daj popatrzyć!
Delta
Użytkownik
#373 - Wysłana: 5 Lut 2010 14:12:21
Odpowiedz 
Jurgen
ci, którzy są u władzy, to Ci, których większość ludków uważa za najlepszych, a nie ci najlepsi

Istotna różnica.
Seybr
Użytkownik
#374 - Wysłana: 5 Lut 2010 14:28:59
Odpowiedz 
Jurgen

Dobry ten dowcip, zapodam go dalej ;].
Adek
Użytkownik
#375 - Wysłana: 5 Lut 2010 17:41:23 - Edytowany przez: Adek
Odpowiedz 
Madame Picard:
Adek:
Myślę, że panie nie miałyby nic przeciwko takiej wizji, w której to kobiety rządzą na planecie a mężczyźni obejmują role służebne

A skąd takie przypuszczenie?
Wszelkie zajmowane przez ludzi pozycje społeczne, w tym także te u władzy, powinny być wynikiem ich własnych osiągnięć, zasług i kompetencji, niezależnie od ich płci, rasy, wyznania itd. Wydawało mi się, że to oczywiste...

Nie rozumiem skąd takie oburzenie. Ty sobie coś dopowiedziałaś i włożyłaś mi w usta coś czego nie miałem na myśli i czego nie powiedziałem. Odniosłem się tylko żartobliwie do danego odcinka i żartobliwej rozmowy, jaką kiedyś przeprowadziłem z koleżanką. Oczywiste jest, że w kulturze zachodu każdy jest tym w społeczeństwie, na co sobie zapracuje zawodowo a nie ze względu na płeć. (czasem przy dużej dawce szczęścia ). Dodam, że w kulturze zachodu ponieważ według scenarzysty odcinka istnieją na świecie (serialowym wszechświecie) kultury w których wizja relacji społecznych jest zupełne inaczej ukształtowana, gdzie np kobiety lub mężczyźni odgrywają dominującą rolę. (czy nam się to podoba czy nie). Poza tym tyczy się to również do szeroko ogólnie pojętego światopoglądu. Nam się wydaje, ze coś jest oczywiste, co np w kulturze arabskiej lub amerykańskiej czy azjatyckiej społeczeństwo ma na coś inny punk widzenia. Kto ma osądzić, która wizja społeczeństwa jest jedynie słuszna. Wydawać by się mogło, ze zachodnia ale tu nie do końca.
Pewne przywileje w kulturze zachodu likwidując jedne problemy społeczne powoduje na to miejsce powstanie innych (np rozwój zawodowy kobiety lub mężczyzny pociąga za sobą ostatnio zwłaszcza rosnący problem demograficzny) Ogólnie zmiany społeczno-kulturowe powodują różnorakie zaburzenia w funkcjonowaniu społeczeństwa. Więc raczej nie wszystko co takie "amerykanskie" jest pożyteczne dla społęczeństwa (np fastfoody, samochody i rosnący standard życia powoduje często otyłość. Praca za granicą - problem eurosierot, bolączek jest więcej). Więc ogólnie ZACHÓD nie do końca jest taki pożyteczny. Na jedno pomaga (więcej kasy ) a na drugie szkodzi (zaburzone relacje rodzinne i społeczne). Socjolog chyba powinien potrafić bardziej czytać między wierszami. Ktoś mi tu kiedyś powiedział, że miały tu miejsce duże kłótnie przed moim przybyciem. Często chyba sami je nieświadomie prowokujecie. Tylko dlatego, ze nie jestem zadziorną osobą nie zdążyłem się jeszcze z nikim pokłócić. Trochę wyluzujcie. Wszystko tak śmiertelnie poważnie bierzecie. Spoko, więcej luzu.
Świetny dowcip Jurgen. No i takie podejście jest fajne. A Madame nagle poczuła się szczególnie urażona. Nie rozumiem dlaczego. Ani ja tak nie myślę o kobietach ani nie podzielam wizji scenarzysty. Bym wiedział, ze to taką burzę wywoła, zwykły post to bym się w ogóle nie odzywał. Z drugiej strony jak mam się ciągle gryźć w język to jaki jest sens pisania?
Madame Picard
Moderator
#376 - Wysłana: 5 Lut 2010 18:15:52 - Edytowany przez: Madame Picard
Odpowiedz 
Jurgen:
Ale generalnie powinno być tak, jak mówi Madame Picard...

Dlatego napisałam, że tak być powinno, a nie że tak jest .

Adek

Spoko, ja nie poczułam się urażona . Wielkiego oburzenia ze strony innych też nie widzę .
Po prostu odniosłam się do poruszonej przez Ciebie kwestii, a akurat uważam, że Twoje pytanie było ujęte trochę bez sensu, bo odpowiedź na nie musi z konieczności opierać się na stereotypach. Nie wiem, do czego miałoby to prowadzić, na pewno nie do sensownej dyskusji. Chyba że chciałeś sobie po prostu zażartować, ale wtedy to ja źle zrozumiałam Twoją intencję ,
Eviva
Użytkownik
#377 - Wysłana: 5 Lut 2010 18:17:42
Odpowiedz 
Adek:
Z drugiej strony jak mam się ciągle gryźć w język to jaki jest sens pisania?

A wiesz, że nie Ty pierwszy zadajesz tu podobne pytanie? Z tym, że inni już się przekonali.
Delta
Użytkownik
#378 - Wysłana: 5 Lut 2010 18:22:07
Odpowiedz 
Eviva
A wiesz, że nie Ty pierwszy zadajesz tu podobne pytanie? Z tym, że inni już się przekonali.

Znów zaczynasz? To po cholerę się z powrotem tu wcisnęłaś, skoro tak źle Ci tutaj?
Adek
Użytkownik
#379 - Wysłana: 5 Lut 2010 19:20:27 - Edytowany przez: Adek
Odpowiedz 
Eviva:
A wiesz, że nie Ty pierwszy zadajesz tu podobne pytanie? Z tym, że inni już się przekonali.

Ale to znaczy, że jak Evivo mam rozumieć twoją wypowiedź? Czyżby inni (oprócz mnie) też wyrażali swoje wątpliwości? Nie no naprawdę. Wydaje mi się, że jestem dość asertywną i spokojną osobą ale czasem bardzo prowokujecie. Nie chodzi tu o to, że ktoś ma inne zdanie ale o uszanowanie czyjegoś punktu widzenia a często ktoś odpisuje: "A co ty tam opowiadasz". To taki ton czasem dość obcesowy i ciut zarozumiały. Z tego punktu widzenia rozumiem rozterki Evivy. I naprawdę Delta tekst w stylu, jak ci źle to wypierd...jest bardzo nie na miejscu. Tolerancja chyba nie jest tutaj domeną co niektórych. I sorki nie gniewajcie się i to tak będzie, że następni przyjdą i odejdą i zostanie tylko takie wąskie grono. Chyba nie o to wam o chodzi, chyba że. Więc ja proponuję ze swojej strony więcej tolerancji dla cudzych poglądów. Na innym forum muzycznym na którym jestem lecą nie raz tzw Ostrzeżenia. (za zachowanie, pisanie z błędami lub nie na temat-generalnie nie trzymanie się regulaminu) 3 i czasowy ban. Ale powiedzmy, że przekonałem administratora, że polityka twardej ręki tylko odstrasza na dłuższą metę. I mogę powiedzieć, że dzięki mnie jedną osobę przywrócono tam na forum i nie jest ona wcale tak zła jak ją kiedyś okrzyknięto. Może miała dość nietypowe poglądy, zakłądała nietypowe tematy ale myślę, że zbyt surowo tego chłopaka tam oceniono. Dobra, sorki za offtopic.

Madame Picard:
Po prostu odniosłam się do poruszonej przez Ciebie kwestii, a akurat uważam, że Twoje pytanie było ujęte trochę bez sensu

Jak to bez sensu? Pytanie było bardzo sensowne i wcale nie nasuwało stereotypowych odpowiedzi. Aa, dobra.
IDIC
Użytkownik
#380 - Wysłana: 5 Lut 2010 19:33:18 - Edytowany przez: IDIC
Odpowiedz 
Adek:
kobiety są dziś bardziej ambitne, sumienne, przewidujące, profesjonalne

zawsze były

Adek:
kto by wygrał wojnę między kobietami a mężczyznami i (...)
zdecydowanie kobiety by tą wojnę wygrały.
(...) Dać im tylko wojsko i współczesną broń oraz technikę

Wojna to wynalazek mężczyzn

Jurgen
Seybr

dowcip wcale a wcale nie jest śmieszny (piszę to naturalnie ze śmiertelną powagą )


Adek:
Wszystko tak śmiertelnie poważnie bierzecie.

No, ba! kwestia wyższosci kobiet to niewatpliwie sprawa poważna
pardon: miało być "kwestia niewątpliwej wyższości kobiet"


Madame Picard:
Wszelkie zajmowane przez ludzi pozycje społeczne, w tym także te u władzy, powinny być wynikiem ich własnych osiągnięć, zasług i kompetencji, niezależnie od ich płci, rasy, wyznania itd. Wydawało mi się, że to oczywiste...

teoretycznie oczywiste

Delta:
Znów zaczynasz? To po cholerę się z powrotem tu wcisnęłaś, skoro tak źle Ci tutaj?

Delta
takie słowa nie przystoją gentlemanowi

a tak w ogóle to chyba lepiej byłoby przenieść temat do Kawiarenki i tam kontynuować dyskusję
jako motto proponowałabym aksjomat "Y to nieudany X"
(czyli parafrazując jeden z kultowych filmów Barei "Nóżka mu się odłamała, temu Iksowi")
Delta
Użytkownik
#381 - Wysłana: 5 Lut 2010 19:38:52 - Edytowany przez: Delta
Odpowiedz 
Adek
I naprawdę Delta tekst w stylu, jak ci źle to wypierd...jest bardzo nie na miejscu.

Po pierwsze, taki dosłowny tekst nie padł. Po drugie, to co napisałem ma swoje uzasadnienie, tyle, że tłumaczenie wszystkiego byłoby długie, a poza tym szkoda psuć ponownie Forum tylko dlatego, że Eviva się nudzi, czuje bezkarnie i znów ma okazję do prowokowania awantur.

Edycja:

Adek
Tolerancja chyba nie jest tutaj domeną co niektórych.

Akurat u większości osób tutaj jest.

I sorki nie gniewajcie się i to tak będzie, że następni przyjdą i odejdą i zostanie tylko takie wąskie grono.

Myślę, że nie do końca zrozumiałeś co Madame Picard miała na myśli i stąd nieporozumienie.
A co do takiego odstraszania nowych Userów, to właśnie Eviva całkiem skutecznie się za to kilka miesięcy temu zabrała, gdy zjechała nową na Forum osobę, bo miała taki kaprys. Potem obraziła się za to, że niektórzy śmieli zwrócić jej na to zachowanie uwagę i trzasnęła drzwiami, głosząc po internecie jaka to pokrzywdzona i zniewolona (dosłownie) tutaj była (czego przez półtora roku tutaj nie dała odczuć jeszcze zachwalała jak jej tu dobrze). A potem (całkiem niedawno) wcisnęła się tu ponownie, korzystając z tego, że większość Forumowiczów jej odpuściło. I jak znów się pewniej poczuła, to zaczyna znów zaczepek szukać.
Q__
Moderator
#382 - Wysłana: 5 Lut 2010 19:48:32
Odpowiedz 
Eviva
Delta

Proszę o spokój. Oboje.
Delta
Użytkownik
#383 - Wysłana: 5 Lut 2010 19:54:15
Odpowiedz 
Q__
Proszę o spokój. Oboje.

Eviva znów doprowadzi do kłótni prędzej czy później (o czym zresztą ostrzegałem, gdy wróciła tutaj, ale większość uznała, że trzeba dać jej szansę), bo po prostu taka jest. Jesteś tu adminem i moderatorem, albo ustaw Evivę do pionu, albo w końcu Eviva doprowadzi do tego, że formalnie zgłoszę do rozważenia prośbę o bana, chociaż nie sądziłem, że może się zdarzyć, że wobec kogokolwiek tutaj będę o to prosił.
Eviva
Użytkownik
#384 - Wysłana: 5 Lut 2010 20:04:15
Odpowiedz 
Q__


Może ten jeden jedyny raz zauważ, kto tu kogo obraża i dąży do zwady? Bo naprawdę nie ja.
Q__
Moderator
#385 - Wysłana: 5 Lut 2010 20:08:18 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Delta

Ekstrapolowanie do czego doprowadzi inny User, odłóżmy na bok. Jeśli doprowadzi - będziemy się martwić i myśleć o ew. konsekwencjach. Póki co koncertowo dajesz się sprowokować do kłótni właśnie. (Ba, nie odpowiadasz nawet "pięknym za nadobne", a przesz do szybkiej eskalacji, co jakby pozbawia Cię prawa do kategorycznego osądzania strony przeciwnej.)

Zaczepki tego typu najlepiej ignorować po prostu, ew. zgłaszać do moderacji (by miała "podkładkę" do działania). Eviva bawi się w tej chwili w łagodny trolling, a trolli się nie karmi. Jeśli prowokacja nie skutkuje, prowokator odpuszcza. (Z drugiej strony pamiętajmy też, że z Eviva przyniosła Phoenixowi sporo pozytywów, i ocenianie jej wyłącznie przez pryzmat niefortunnego postępowania jest pewną przesadą, to nie dinotrek. Zdaje mi się, że podchodzisz do całej tej sprawy stanowczo zbyt osobiście, i zbyt emocjonalnie. Całkiem niepotrzebnie, IMO.)

ps. wniosek o bana, jeśli padnie (i będzie miał regulaminowe podstawy - póki co ich, IMO, nie ma), będzie oczywiście głosowany...

Eviva

Wchodzenie na jakieś forum, by komentować jak to ono sucks, wzgl. witanie jakichś - nawet niedoprecyzowanych - Userów jako "wrogów" naprawdę jest mało eleganckie, i może być odczytane jako szukanie zaczepki. A gdy będzie się powtarzać - jako pogwałcenie "punktu drugiego".

----------------------

Weźcie sobie obejrzyjcie TNG i przypomnijcie jak postępował Picard w sytuacjach konfliktowych.
Adek
Użytkownik
#386 - Wysłana: 5 Lut 2010 20:12:36
Odpowiedz 
Dobra. Ja zamykam tą burzliwą dyskusję. Niezależnie od osoby Evivy (ja nie wiem co ona zawiniła kiedyś, nie było mnie kiedyś ale dziś no pojechaliście jej trochę) Mnie jakoś Eviva nigdy nie objechała a już postów trochę natrzaskałem od jesieni a mogę powiedzieć, że wyczulony jestem na różnego typu odzywki. Ja powiedziałem od serca co myślę Co z tym zrobicie to wasza sprawa. Pozostawiam pod rozwagę. I nie mówię tego ani złośliwie ani coś, tylko po prostu opisuję sprawy jak je widzę.
A wracając do tematu wątku to dziś obejrzałem drugą połowę odcinka "Etnterprise" na Sci-fi channel, w którym ekipa "Entka" pod dowództwem Archera napotyka Borga po raz pierwszy w historii lotów Enterprise'a. Nawet sam się dziwię, ze to starcie przeżyli. Ale dajmy na to, że Borg nie znał jeszcze wtedy technologii "GF" i dało to jakieś szanse ekipie Archera. Ogólnie to bardzo fajny i emocjonujący odcinek. Jak każdy z borgiem dla mnie. Czasem lubię pooglądać sobie trochę efektownych strzelanek w Star Treku Jak już kiedyś pisałem głównie "Voyager" i osobista wojna Janeway z Królową Borg przyciągnęła moją uwagę. Zastanawia mnie tylko czy aby na pewno Borg w spotkaniu z Enterprisem Archera nie był gotowy na technologię "GF". Jak pamiętam dobrze z "First contact" to Borg wtedy cofnął się w czasie i już wtedy zetknął się z Ziemią i Enterprisem Picarda. Więc widzę tu nieścisłość przyczynowo-skutkową. Już chyba tego scenarzyści Eterprise'a (z Archerem) nie ogarnęli.
Delta
Użytkownik
#387 - Wysłana: 5 Lut 2010 20:25:03
Odpowiedz 
Q__
Póki co koncertowo dajesz się sprowokować do kłótni właśnie.

Ja się nie kłóciłem, to było tylko stwierdzenie faktów. Zresztą raptem wczoraj sam jej zwracałeś uwagę, prawda (topic o wampirach)? I co? I Eviva ma to szczerze gdzieś. Czemu? Bo jako jedyna osoba tutaj jest od kilku miesięcy totalnie bezkarna. Nawet adminem jest nadal, co nam daje piękny wizerunek jako stronie, nie ma co. I to się musi skończyć, inaczej za jakiś czas znów będą awantury (niekoniecznie z moim udziałem, kaprysy Evivy paść mogą na dowolną inną osobę), może znów nam odstraszyć nowych Userów itp.

Zaczepki tego typu najlepiej ignorować po prostu, ew. zgłaszać do moderacji (by miała "podkładkę" do działania).

Dobrze. Następnym razem zgłoszę z prośbą o bana. Bo cyrk się zaczyna zawsze albo od Evivy albo od Evivy z towarzystwem np. bitera i za każdym razem wtedy, gdy tu atmosfera zaczyna być ponownie normalna.

Z drugiej strony pamiętajmy też, że z Eviva przyniosła Phoenixowi sporo pozytywów, i ocenianie jej wyłącznie przez pryzmat niefortunnego postępowania jest pewną przesadą, to nie dinotrek.

Przyniosła. Czas przeszły. Usprawiedliwianie za każdym razem w ten sposób jej zachowania, powoduje tylko bezkarność, a ta kolejne nieprzyjemności dla wszystkich tutaj. A dinotrek przynajmniej nie wykazał się fałszem, z góry było wiadomo jaki jest.

Zdaje mi się, że podchodzisz do całej tej sprawy zbyt osobiście, i zbyt emocjonalnie. Całkiem niepotrzebnie, IMO.)

To nie jest kwestia osobista. Powodem mojej reakcji, jest to, że szkoda mi Forum, bo sama Eviva jest mi całkowicie obojętna (na jej własną prośbę zresztą, bo były czasy kiedy bardzo ją lubiłem i szanowałem).
Adek
Użytkownik
#388 - Wysłana: 5 Lut 2010 20:54:58
Odpowiedz 
Delta:
Zdaje mi się, że podchodzisz do całej tej sprawy zbyt osobiście, i zbyt emocjonalnie. Całkiem niepotrzebnie, IMO.)

To nie jest kwestia osobista. Powodem mojej reakcji, jest to, że szkoda mi Forum, bo sama Eviva jest mi całkowicie obojętna (na jej własną prośbę zresztą, bo były czasy kiedy bardzo ją lubiłem i szanowałem).

Może jestem nazbyt wścibski ale ciekawy jestem dlaczego to się tak diametralnie zmieniło. Ja raczej nie znam osoby (no może poza jedną jedyną) do której aż tak diametralnie zmieniłbym stosunek. Albo kogoś lubię od początku albo nie, jednak i wtedy staram się jakoś dogadać z taką osobą, co często okazuje się pożyteczne dla wzajemnych relacji. Może tak dlatego, że tam gdzie inni widzą wady ja widzę zalety? Dzięki swojemu usposobieniu mam wielu przyjaciół i chyba wcale wrogów.
Madame Picard
Moderator
#389 - Wysłana: 5 Lut 2010 21:38:16 - Edytowany przez: Madame Picard
Odpowiedz 
Adek:
ja proponuję ze swojej strony więcej tolerancji dla cudzych poglądów

Wbrew temu, co złe języki powiadają, panuje tu pełna tolerancja dla wszystkich poglądów zgodnych z polskim prawem . Jeśli chcesz podjąć dyskusję na jakiś temat, rzuć go po prostu. A jeśli chodzi o mnie, to po prostu źle Cię zrozumiałam i Twój żart wzięłam na poważnie.

Adek:
przekonałem administratora, że polityka twardej ręki tylko odstrasza na dłuższą metę

Tak się składa, że niedawno podjęto tu decyzję o wycofaniu się moderacji z interwencji w dyskusje, więc chyba udno mówić, że mamy tu politykę twardej ręki...

Adek:
Pytanie było bardzo sensowne i wcale nie nasuwało stereotypowych odpowiedzi.

Ja to zrozumiałam w ten sposób, że kobiety albo mężczyźni nadają się albo się nie nadają do rządzenia, bo mają (wszyscy - generalizacja) takie albo takie cechy. Nie lubię bardzo takich uogólnień, stąd moja reakcja. Ale być może źle Cię zrozumiałam.
A zareagowałam akurat na Twój tekst, że kobiety by się bardzo cieszyły z nowego matriarchatu, co nie jest prawdą, bo np. ja bym się nie cieszyła, a o ile mi wiadomo jestem kobietą .
Zresztą... chyba wszystko zostało wyjaśnione i nie ma co tak tego roztrząsać .
The_D
Użytkownik
#390 - Wysłana: 5 Lut 2010 22:41:51
Odpowiedz 
Adek:
I sorki nie gniewajcie się i to tak będzie, że następni przyjdą i odejdą i zostanie tylko takie wąskie grono. Chyba nie o to wam o chodzi, chyba że.

A jak będę powtarzał jak mantrę: proszę bez jakichś uogólnionych "wy", albo chociaż piszczcie "wy oprócz The_D" Bo tak na prawdę większość z forumowiczów omija takie dyskusje, a potem i tak zostają wrzuceni do jednego worka z tymi drążącymi temat.

Delta:
Ja się nie kłóciłem, to było tylko stwierdzenie faktów.

Ale zgodzisz się, że stwierdzanie faktów w formie zdań pytających to dość niekonwencjonalna figura stylistyczna i mogła zostać inaczej odczytana?
 Strona:  ««  1  2  ...  11  12  13  14  15  ...  32  33  »» 
USS Phoenix forum / Star Trek / Najlepszy film i odcinek

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!