USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Star Trek / Najlepszy film i odcinek
 Strona:  ««  1  2  ...  10  11  12  13  14  ...  32  33  »» 
Autor Wiadomość
kanna
Użytkownik
#331 - Wysłana: 3 Gru 2009 20:46:01
Odpowiedz 
Adek:
"A Fistful of Datas".

Ja tez lubie ten odcinek
Generralnie lubie odcinki, jak załoga wychodzi z ról i to jeden z nich.
Data cudownie buja sie w biodrach i na koniec Entek odlatujacy w strone zachodzacego słońca.. śliczne
IDIC
Użytkownik
#332 - Wysłana: 3 Gru 2009 21:45:07 - Edytowany przez: IDIC
Odpowiedz 
a propos "wychodzenia z roli" i Daty
w moim odczuciu to on najbardziej wyszedł z roli w odcinku The Royale
podczas gry o wielką kasę
to zdecydowanie nie było typowe zachowanie androida
Adek
Użytkownik
#333 - Wysłana: 14 Gru 2009 21:27:25
Odpowiedz 
Spore wrażenie zrobił na mnie ostatnio odcinek 6x21 "Frame of Mind", który ma dość fajny klimat. Dosyć osobliwy odcinek, w którym sam tak jak bohater nie mogłem się domyśleć co jest prawdą a co fikcją i każde zakończenie wydawało się prawdopodobne. Wyobrażałem sobie zakończenie, w którym Riker budzi się jednak w rzeczywistym szpitalu psychiatrycznym w stanie obłędu. Oczywiście to serial więc takie zakończenie było wykluczone. Odcinek przypomina mi klimatem zagadki "Pamięć absolutną" z domieszką "Lśnienia" Zamierzam go powtórzyć.
Adek
Użytkownik
#334 - Wysłana: 14 Gru 2009 21:28:30
Odpowiedz 
Spore wrażenie zrobił na mnie ostatnio odcinek 6x21 "Frame of Mind", który ma dość fajny klimat. Dosyć osobliwy odcinek, w którym sam tak jak bohater nie mogłem się domyśleć co jest prawdą a co fikcją i każde zakończenie wydawało się prawdopodobne. Wyobrażałem sobie zakończenie, w którym Riker budzi się jednak w rzeczywistym szpitalu psychiatrycznym w stanie obłędu. Oczywiście to serial więc takie zakończenie było wykluczone. Odcinek przypomina mi klimatem zagadki "Pamięć absolutną" z domieszką "Lśnienia" Zamierzam go powtórzyć.
The_D
Użytkownik
#335 - Wysłana: 14 Gru 2009 22:03:17
Odpowiedz 
Też lubię ten odcinek, choć jest mało "startrekowy". Podobnie z resztą jak np. "Inner Light".
Queerbot
Użytkownik
#336 - Wysłana: 15 Gru 2009 08:37:02
Odpowiedz 
IDIC:
a propos "wychodzenia z roli" i Daty
w moim odczuciu to on najbardziej wyszedł z roli w odcinku The Royale
podczas gry o wielką kasę
to zdecydowanie nie było typowe zachowanie androida

Czyż nie winno się przed wydawaniem takich sądów ustalić właściwej metodologii??!!
IDIC
Użytkownik
#337 - Wysłana: 15 Gru 2009 09:15:41 - Edytowany przez: IDIC
Odpowiedz 
Queerbot:
Czyż nie winno się przed wydawaniem takich sądów ustalić właściwej metodologii??!!

podkreśliłam chyba wystarczająco wyraźnie, że piszę o swoich odczuciach
czy w związku z tym pojawia się jakaś kwestia wymagajaca dodatkowych wyjasnień ?
czy też pytanie stanowi jedynie przykład:

a) bezinteresownej uszczypliwości (niektórzy lubią sobie w ten sposob podbudować ego)

lub

b) manifestacji specyficznego poczucia humoru (niektórzy czują się szalenie dowcipni czyniąc - w ich mniemaniu zabawne - przytyki innym)
Adek
Użytkownik
#338 - Wysłana: 16 Gru 2009 22:23:38
Odpowiedz 
Mała refleksja. Odcinek "Second Chances" sezonu 6 to jak dla mnie "Moda na sukces" z malutką domieszką "Treka". Już po opisie odcinka wiedziałem, że taki będzie no ale, że mam zasadę , że nie pomijam żadnego to go "odpękałem" że tak powiem Jakby jeszcze te miłosne rozterki "braci Riker" były okraszone dobrą akcją to jeszcze by jakoś uszło a tak to nie bardzo. Podobają mi się nie raz odcinki odbiegające konwencją od "treka" ale pod warunkiem, że mają coś w sobie co przykuwa uwagę, jak np. opisany przeze mnie "Frame of Mind" Cd....
kanna
Użytkownik
#339 - Wysłana: 16 Gru 2009 22:40:49
Odpowiedz 
Adek:
"Frame of Mind"

Odcinek rewekacyjny, a Frakes wymiata. Zagrał w tym odcinku na prawde rewelacyjnie i pokazał pełnie swoich mozliwości.
Adek
Użytkownik
#340 - Wysłana: 11 Sty 2010 21:59:09
Odpowiedz 
No to następny odcinek, który zwrócił moją uwagę to był 7x17 "Masks". Podczas, gdy obcy zamienia Enterprise w swoje antyczne społeczeństwo. Data zostaje opętany przez kilka różnych osobowości z wymarłej cywilizacji. Może nie jakiś porywający ale fajnie zrealizowany odcinek i Data w różnych wersjach osobowości oraz Enterprise zmieniający się za przyczyną pewnych starożytnych archiwów. Nie było takie proste aby rozeznać się w mitologii obcych i nadać ich symbolice wymierne znaczenie aby móc zareagować odpowiednio do sytuacji (czyt. Picard musiał wiedzieć z kim kiedy trzeba porozmawiać - z którym wcieleniem Daty .
Przejmujący też był dla mnie odcinek, w którym ledwo co poznana załogantka ginie w swojej misji tuż przed uzyskaniem awansu. Dostała go zapewne pośmiertnie ale dla mnie by to była musztarda po obiedzie. Zginąć za Federację a awans dostać pośmiertnie. Ale lepiej tak się zasłużyć niż w ogóle odejść w zapomnienie bez echa.
_Quark
Użytkownik
#341 - Wysłana: 13 Sty 2010 11:19:40
Odpowiedz 
Adek:
No to następny odcinek, który zwrócił moją uwagę to był 7x17 "Masks".

Wczoraj kolejny raz obejrzałem ten odcinek i za każdym razem mi się podoba.
Madame Picard
Moderator
#342 - Wysłana: 13 Sty 2010 12:15:01 - Edytowany przez: Madame Picard
Odpowiedz 
Adek
_Quark

Dawno dawno temu Picard pozakładał wątki na temat większości odcinków z 7 sezonu TNG. Znajdziecie tam więcej opinii o interesujących Was odcinkach. Wątek o Masks jest tu.
Q__
Moderator
#343 - Wysłana: 26 Sty 2010 12:24:57 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Wieszałem ostatnio psy na czym się da, to może dla odmiany i coś/kogoś pochwalę. Chciałem mianowicie przypomnieć nazwisko faceta, któremu zawdzięczamy powstanie tak znakomitych odcinków jak "The Inner Light" (TNG), "Duet", "Blood Oath", mirrorowy "Crossover", "For the Uniform" czy "In the Pale Moonlight" (wszystkie DS9). Był też executive script consultantem ("facetem od kanonu") końcówki TNG i współproducentem DS9. Wydaje mi się, ze warto przypomnieć jego osobę:
http://memory-alpha.org/en/wiki/Peter_Allan_Fields
Facet robił dobrego Treka.

(Choć - dla równowagi - zauważę przy okazji, że odcinek "For the Uniform", choc dobry, nie jest jakis porażająco oryginalny, wbrew pozorom. Ogranie trudnego przeciwnika na jego własnych zasadach znamy choćby z TOSowych "A Piece of an Action" i "A Taste of Armageddon", zaś aluzje literackie - z tym, że do Shakespeare'a, nie Hugo - pojawiały się choćby w ST VI. Tym niemniej jest to powielanie wzorców godnych powielania.)
Jurgen
Moderator
#344 - Wysłana: 26 Sty 2010 13:45:52
Odpowiedz 
Q__

Q__:
Facet robił dobrego Treka.



Q__:
Choć - dla równowagi - zauważę przy okazji, że odcinek "For the Uniform", choc dobry, nie jest jakis porażająco oryginalny, wbrew pozorom

Owszem, ale czy to jest clou odcinka? Być może autor czerpie z dobrych wzorów (nie zastanawiałem się nad tym), ale jezeli tak, to nie tylko kopiuje, ale oryginalnie rozwija skopiowany motyw. Robi przeciez coś, czego chyba nikt przed nim w treku nie zrobił: przecież bluff głównego bohatera dotąd był w treku zawsze skuteczny i żaden ze scenarzystów nie zmusił go do wykonania tego bluffu. A Sisko został do tego zmuszony. Wątpię nawet, czy motyw ten został w treku powtórzony. A jezeli zostal, to chyba tylko Kaśka miała jaja, zeby to zrobić.

PS A teraz smutna prawda: całego posta napisałemtylko po to, zeby przypomnieć Ci, Q, że Caeli chciał o czymś pogoadać z Ta'nar.
Delta
Użytkownik
#345 - Wysłana: 26 Sty 2010 13:55:17
Odpowiedz 
Jurgen
Jurgen:
Wątpię nawet, czy motyw ten został w treku powtórzony. A jezeli zostal, to chyba tylko Kaśka miała jaja, zeby to zrobić.

I jeszcze Archer.
Q__
Moderator
#346 - Wysłana: 26 Sty 2010 14:07:51
Odpowiedz 
Jurgen

Jurgen:
Być może autor czerpie z dobrych wzorów (nie zastanawiałem się nad tym), ale jezeli tak, to nie tylko kopiuje, ale oryginalnie rozwija skopiowany motyw.

BTW. doszerdłem do wniosku, że DS9 nie jest jakimś odkryciem nowej jakości, a po prostu wtysunięciem na plan pierwszy TOSowego mroku, przytłuminego w erze TNG. (Tzn. w TOS ten mrok pojawiał się w niedopowiedzeniu, gdy poznawaliśmy General Order 7, historię Kodosa czy Gartha itp. W DS9 mrok zaświecił pełnym światłem .) To nadal jest epigoństwo, acz epigoństwo bardziej twórcze niż to bermanowe.

Jurgen:
A jezeli zostal, to chyba tylko Kaśka miała jaja, zeby to zrobić

Ja tam nie watpie ani w Kirka, ani w Picarda. To byli twardzi zawodnicy .

Jurgen:
A teraz smutna prawda: całego posta napisałemtylko po to, zeby przypomnieć Ci, Q, że Caeli chciał o czymś pogoadać z Ta'nar

Wiem, ale rozmowę będzie lepiej załatwić na GG i potem wkleić w topicu sesji.

Delta

Delta:
I jeszcze Archer.

W jego wypadku to nie jaja, a brak głowy .
Jurgen
Moderator
#347 - Wysłana: 26 Sty 2010 14:08:44
Odpowiedz 
Delta:
I jeszcze Archer.

Delta
Użytkownik
#348 - Wysłana: 26 Sty 2010 14:31:27
Odpowiedz 
Q__
Q__:
jest epigoństwo, acz epigoństwo bardziej twórcze niż to bermanowe.

Chyba nie zapomniałeś, że to Berman jest producentem i współscenarzystą DS9?

W jego wypadku to nie jaja, a brak głowy .

Wydaje mi się, że niechęć do tej postaci znacznie wpływa na ten osąd.

Jurgen

Ot, choćby np. wsadzenie przesłuchiwanego pirata do śluzy i wymuszenie na nim potrzebnych informacji.
Q__
Moderator
#349 - Wysłana: 26 Sty 2010 14:43:09 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Delta

Delta:
Chyba nie zapomniałeś, że to Berman jest producentem i współscenarzystą DS9?

Jak wyglądała ta jego praca nad DS9 opowiadał b. ciekawie Moore w wywiadzie, który ledwo co linkowałem .

Delta:
Ot, choćby np. wsadzenie przesłuchiwanego pirata do śluzy i wymuszenie na nim potrzebnych informacji.

Zobacz: Kirk i Picard budzili taki respekt, że nawet nie musieli się do tego zniżać, by być skuteczni .
Delta
Użytkownik
#350 - Wysłana: 26 Sty 2010 15:12:38 - Edytowany przez: Delta
Odpowiedz 
Q__
Q__:
Jak wyglądała ta jego praca nad DS9 opowiadał b. ciekawie Moore w wywiadzie, który ledwo co linkowałem

I czepiał się niemiłosiernie. I w sumie o co? O to, że Berman nie chciał by w ST pojawił się wątek wojny, ciągnący się przez kilka sezonów? A ile razy na ten wątek (skądinąd dobry wątek) w DS9 pomstowałeś? Ilu ludzi związanych z tworzeniem ST miało o niego pretensję? Dalej, Moore ma pretensję o ograniczenie przez Bermana scen przemocy w serialu. Czy to źle ze strony Bermana, ze nie zrobił z serialu horroru? Pewne rzeczy nie muszą być przecież dosłownie pokazane (zwłaszcza, że to serial skierowany także i do młodszej widowni). Nie muszę oglądać co odcinek wypruwanych żywcem flaków (tego to nawet filmy wojenne nie pokazują) by wiedzieć, że tak wygląda wojna.
I kolejna rzecz. Moore zapomniał, że nie tylko Entka spotkała groźba skasowania (akurat w tym przypadku spełniona). DS9 tez o mały włos nie skończyłoby się na pierwszych sezonach. Moore ma o tyle szczęścia, że serial, który tworzył nie był aż tak odgrzewanym kotletem i jeszcze widownia się Trekiem nie przejadła. Fakt, Berman nie jest najlepszym scenarzystą, ale jest przede wszystkim producentem. Pisanie scenariuszy to zajęcie poboczne. I sądząc po niektórych odcinkach ST (nie tylko ENT) mieszczące się w przeciętnej trekowych scenarzystów.

I tak BTW. Na te 170 odcinków DS9, Moore był autorem/współautorem 30. Resztę napisali inni.

Zobacz: Kirk i Picard budzili taki respekt, że nawet nie musieli isę do tego zniżać, by być skuteczni .

No jak się ma scenarzystów za sobą to trudno żeby tak nie było.
Jurgen
Moderator
#351 - Wysłana: 26 Sty 2010 15:42:11
Odpowiedz 
Q__:
Wiem, ale rozmowę będzie lepiej załatwić na GG i potem wkleić w topicu sesji.

OK, jak tam z Kanną wolicie.

Q__:
Ja tam nie watpie ani w Kirka, ani w Picarda. To byli twardzi zawodnicy

Klasyk mawiał: "trza być twardym, a nie miętkim". A Kirk i Picard nie byli. Może nie musieli (bo, jak zauważył Delta mieli za sobą scenarzystów), ale nie byli

Q__:
W DS9 mrok zaświecił pełnym światłem



Q__:
W jego wypadku to nie jaja, a brak głowy



Delta:
Ot, choćby np. wsadzenie przesłuchiwanego pirata do śluzy i wymuszenie na nim potrzebnych informacji

A wystrzelił go z tej sluzy? Bo porównywać do Sisko to by go można było, gdyby nie uzyskawszy informacji rzeczywiście go wystrzelił. Ale znowu, scenarzyści...

Delta:
No jak się ma scenarzystów za sobą to trudno żeby tak nie było.

Delta
Użytkownik
#352 - Wysłana: 26 Sty 2010 15:49:55
Odpowiedz 
Jurgen
A wystrzelił go z tej sluzy?

Ale on go nie zaciągnął tam po to by go z niej wyrzucać. Metodą perswazji było ciśnienie powietrza wewnątrz śluzy.
Madame Picard
Moderator
#353 - Wysłana: 26 Sty 2010 16:00:10
Odpowiedz 
Delta:
Dalej, Moore ma pretensję o ograniczenie przez Bermana scen przemocy w serialu. Czy to źle ze strony Bermana, ze nie zrobił z serialu horroru?

Jeśli DS9 miałaby wyglądać jak nBSG, to ja już wolę DS9 takie, jakie jest (choć jest to wybór jak między dżumą a tyfusem ).
Jurgen
Moderator
#354 - Wysłana: 26 Sty 2010 16:19:15
Odpowiedz 
Madame Picard:
Jeśli DS9 miałaby wyglądać jak nBSG, to ja już wolę DS9 takie, jakie jest (choć jest to wybór jak między dżumą a tyfusem ).

Ja, MG, nie zapomnę tego Tobie, a zwłaszcza Rosalindzie .

PS No właśnie, co się dzieje z Rosalindą?
Madame Picard
Moderator
#355 - Wysłana: 26 Sty 2010 16:42:40 - Edytowany przez: Madame Picard
Odpowiedz 
Jurgen:
PS No właśnie, co się dzieje z Rosalindą?

Czeka na Godota .

Thiz zostawił ją z rozgrzebanym przewodem EPS i siedzi tam sobie smutna i samotna, bo wszyscy o niej zapomnieli .
Q__
Moderator
#356 - Wysłana: 26 Sty 2010 16:59:46 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Delta

Delta:
I czepiał się niemiłosiernie. I w sumie o co? O to, że Berman nie chciał by w ST pojawił się wątek wojny, ciągnący się przez kilka sezonów? A ile razy na ten wątek (skądinąd dobry wątek) w DS9 pomstowałeś?

Owszem, pomstowałm i nadal pomstuję, ale to był przynajmniej jakiś eksperyment, nawet jeśli - IMO - nieudany, i niepotrzebny w erze post-TNG. (W prequelu bym go "kupił".) Gdy powstawał DS9 mógłbym się zżymać na takie eksperymenty, na tle tego co potem wyprawiali B7B nawt to wspominam prawie z sentymentem.

Natomiast anegdoty Moore'a pokazują jak mało charyzmatyczna postacią był Berman i do jakiego stopnia nie panował nad zespołem, ani nad serialem. To nie był lider.

Delta:
No jak się ma scenarzystów za sobą to trudno żeby tak nie było.

A jak sie ma ich przeciw sobie, to się robi głupoty.

Jurgen

Jurgen:
Klasyk mawiał: "trza być twardym, a nie miętkim". A Kirk i Picard nie byli. Może nie musieli (bo, jak zauważył Delta mieli za sobą scenarzystów), ale nie byli

Byli, byli. Ktoś kto obnosi się z twardością, twardy nie jest. Pamiętasz pojedynek Pudzianowskiego? To jego przeciwnik obnosił się ze swoim "kozactwem", nie późniejszy zwycięzca. Prawdziwie twardy zawodnik nie musi prężyć muskułów na prawo i lewo, jak zwykl czynić to Sisko.

Madame Picard

Madame Picard:
Jeśli DS9 miałaby wyglądać jak nBSG, to ja już wolę DS9 takie, jakie jest (choć jest to wybór jak między dżumą a tyfusem ).

A ja tam BSG lubię, choć zakręty fabuły są czasem durne. I wolę Moore'a od Bermana.
Jurgen
Moderator
#357 - Wysłana: 26 Sty 2010 17:16:36
Odpowiedz 
Madame Picard

Madame Picard:
Thiz zostawił ją z rozgrzebanym przewodem EPS i siedzi tam sobie smutna i samotna, bo wszyscy o niej zapomnieli

Alarm był...
Madame Picard
Moderator
#358 - Wysłana: 26 Sty 2010 18:23:10
Odpowiedz 
Q__:
A ja tam BSG lubię

Lubienie BSG to jak onanizowanie się młotkiem . No ale... co kto lubi .

Jurgen:
Alarm był...

I co w związku z tym?
Q__
Moderator
#359 - Wysłana: 26 Sty 2010 18:50:09 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Jurgen

Jurgen:
Alarm był...

To jest wymówka dla oficera, ale czy dla gentlemana?

Madame Picard

Madame Picard:
Lubienie BSG to jak onanizowanie się młotkiem

Masz w tej dziedzinie jakieś doświadczenie, które upoważnia Cię do porównań?
Delta
Użytkownik
#360 - Wysłana: 26 Sty 2010 19:53:22
Odpowiedz 
Madame Picard
Jeśli DS9 miałaby wyglądać jak nBSG, to ja już wolę DS9 takie, jakie jest

A widzisz. Czyli jednak nie było takie złe.

choć jest to wybór jak między dżumą a tyfusem

Lubienie BSG to jak onanizowanie się młotkiem



Q__
Gdy powstawał DS9 mógłbym się zżymać na takie eksperymenty, na tle tego co potem wyprawiali B7B nawt to wspominam prawie z sentymentem.

Toż przecież wcale nie mówiłem, że Entek to arcydzieło a Berman to geniusz.

Natomiast anegdoty Moore'a pokazują jak mało charyzmatyczna postacią był Berman i do jakiego stopnia nie panował nad zespołem, ani nad serialem. To nie był lider.

Bo mu wcisnęli kit o tym, że wątek wojny z Dominium potrwa góra kilka odcinków?

Fakt wizji to on nie miał. Ale z tym brakiem panowania nad zespołem to trochę przesadziłeś. W końcu Berman utrzymał ST na antenie i siebie na stołku przez kilkanaście lat.

A jak sie ma ich przeciw sobie, to się robi głupoty.

To raczej jak ma się byle jakich, to się robi głupoty. Trzeci i czwarty sezon ENT udowadniają, że i z Archera "mogli być ludzie".

Byli, byli. Ktoś kto obnosi się z twardością, twardy nie jest.

Zawsze podobało mi się to powiedzenie, które powtarzał Sheridan: "never start a fight, but always finish it". Zresztą dowódcy głównych załóg w poszczególnych ST zdawali się wyznawać podobną zasadę (tak, Q__, Sisko także ).
 Strona:  ««  1  2  ...  10  11  12  13  14  ...  32  33  »» 
USS Phoenix forum / Star Trek / Najlepszy film i odcinek

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!