USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Star Trek / Najlepszy trekowy serial ! ! !
 Strona:  ««  1  2  3  ...  7  8  9  10  11  12  13  »» 
Autor Wiadomość
Q__
Moderator
#331 - Wysłana: 10 Lis 2014 12:56:52 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Kilka głosowań ze startrek.com poświęconych jakości poszczególnych serii...


Trek Series That Best Represented Roddenberry's Vision of the Future Is...
The Next Generation (61%)
The Original Series (19%)
Voyager (9%)
Enterprise (6%)
Deep Space Nine (5%)

http://www.startrek.com/article/trek-series-that-b est-represented-roddenberrys-vision-of-the-future- is

Trek Series Fans Are Most Thankful For Is...
The Next Generation (38%)
The Original Series (27%)
Voyager (17%)
Deep Space Nine (13%)
Enterprise (5%)

http://www.startrek.com/article/poll-says-trek-ser ies-fans-are-most-thankful-for-is

If you could only watch one Star Trek series for the rest of your life… which would you choose?
The Next Generation- 42%
Deep Space Nine- 19%
Voyager- 17%
The Original Series- 16%
Enterprise- 6%

http://www.startrek.com/article/the-one-trek-show- youd-watch-forever-is

Which series have you watched the most?
The Next Generation – 43%
Voyager – 20%
The Original Series – 19%
Deep Space Nine – 13%
Enterprise – 5%
The Animated Series – 0%

http://www.startrek.com/article/poll-fans-most-wat ched-star-trek-series-is

Best Trek Cast Is...
TNG (39%)
TOS (24%)
DS9 (18%)
Voyager (13%)
Enterprise (6%)

http://www.startrek.com/article/fans-choice-for-be st-trek-cast-is

Jak widać VOY, o którego ostatnio się spieraliśmy - prawie zawsze trafia na podium, zwykle z TNG i TOS (raz z TNG i DS9), w kategorii oglądalności zajmuje wręcz drugie miejsce i tylko obsadowo zdaniem fanów nieco kuleje (acz mniej niż ENT). To chyba dość, by go nie lekceważyć?

Ciekawe są za to wyniki DS9 - raz wysoko, raz nisko.
RewriteDestiny
Użytkownik
#332 - Wysłana: 12 Lis 2014 20:28:47 - Edytowany przez: RewriteDestiny
Odpowiedz 
Chorąży Destiny melduje się na pokładzie Na razie oglądam/oglądałam TOS, TNG, zaczęłam DS9 i Voyager. Zawsze zaskakiwały mnie wysokie oceny the next generation. Próbowałam się przez to przebić, pewnie jeszcze powrócę do tych prób, ale to chyba nie moja działka.
TOS jest moim ulubionym serialem - od 7 lat nie ma tygodnia żebym nie oglądała po raz enty któregoś odcinka. Pewnie powtórzę to co wszyscy na pokładzie dobrze wiedzą, i w tym temacie było wałkowane ad infinitum ale...

1. Podoba mi się to jak duży nacisk był w serii TOS na przekaz - miażdżącą większość każdego odcinka stanowiła akcja/dyskusja o takich tematach jak np. rozwarstwienie społeczne (Stratos), dylematy moralne(Consience of the King, an apple), kontrola społeczeństwa (return of the archons), alegorie do naszej historii (omega glory, Babel) itd.

2. Podobało mi się to, że obsada mostka nie była dobrana przypadkowo - każdy symbolizował jakiś punkt zwrotny w historii (lata 60) - czarna kobieta (podwójny stereotyp - przemiany obyczajowe lat 60), japończyk i rosjanin, którzy mięli na pieńku z USA(pamięć o II wojnie była świeża w latach sześćdziesiątych) i obcy.

3. Podoba mi się to że położyli nacisk na 3 bardzo charakterystyczne i dobrze rozwinięte postacie, szlachetność załogi - nawet okrutnie skrzywdzeni nie mszczą się, nie reagują agresją, a zawsze starają się pomóc (Charlie, Spectre of the gun). Podoba mi się to, że główną relacją pokazaną między załogą jest przyjaźń. Podoba mi się dynamika zachowań załogi - o ich emocjach dowiadujemy się z ich akcji lub monologów/wpisów do dzienników osobistych. Kirk wkłada dużo emocji w intensywne i krótkie przemowy, które będę pamiętać długo. Podoba mi się oszczędność rozmów o relacjach, emocjach (lub obrazujących je) w tym serialu.

4. Podoba mi się pastelowa kolorystyka statku i kobiety zrobione na ornamenty wnętrza. Gdzieś czytałam, że reżyser był pod naciskiem, żeby usunąć kobiety ze scenariusza w ogóle (nie będą się nadawać ze względów psychofizycznych - pamiętajcie o przemianach obyczajowych, jakie miały wtedy miejsce). Więc odmienił ich wizerunek - upchnął je w sekcje "przyjazne" dla kobiet - medycyna i naukowa, (te w ścieżce dowódczej nie rzucają się tak w oczy) i zmienił ich wizerunek na ornamenty statku. W zamian za pozostawienie w scenariuszu, stały się jeszcze jednym czynnikiem przyciągającym silniejszą część społeczeństwa przed ekran.

Ostatnie, to już w nawiasie:
5. SPOCK!! Pamiętam jak zobaczyłam po raz pierwszy tą postać - miałam oczy jak pięć złotych. Jak w serialu zaczął się rozwijać jego charakter, miałam tylko jeden komentarz : łał.

Moje zastrzeżenia do TNG
1. W TOSie realacje między załogą były poupychane po bokach akcji - trzeba było czytać ich czyny. Główny temat (90% odcinka)stanowił przekaz. W TNG w centrum mamy relacje między załogą, a to cienkim pierścieniem okala akcja. W tej akcji należy gdzieś szukać przekazu.

2. Czy TNG ma jakiś wzór w dobraniu obsady mostka, czy może wzięli to co akurat się pałętało po bazie gwiezdnej, jak podejrzewam?? I w co oni pogrywali, zamieniając statek badawczo-wojskowy w luksusowy liniowiec dla rodzin załogi - jak tylko to zauważyłam, zrozumiałam, że nacisk będzie na relacje między ludźmi, nie przekaz.

3. TOS mówił bez słów, bez rozbudowanych rozmów dotyczących przeżyć załogi - trzeba było czytać ich czyny i wnioskować. W TNG widzę bardzo rozbudowaną paplaninę, uzewnętrznianie się z przeżyciami/relacjami osobistymi. Emocje są podane na talerzu - opisane paplaniną bądź w nią wpisane- tak sądzę, bo dla mnie najostrzejszym wyrazem emocji są czyny, a słuchanie/szukanie emocji w formie rozmowy po prostu mnie nuży.

4. Nie podoba mi się zanik estetyki. W co jest ubrana Deanna Troi??
Q__
Moderator
#333 - Wysłana: 12 Lis 2014 20:34:11 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
RewriteDestiny

RewriteDestiny:
Chorąży Destiny melduje się na pokładzie

Witamy .

RewriteDestiny:
Czy TNG ma jakiś wzór w dobraniu obsady mostka, czy może wzięli to co akurat się pałętało po bazie gwiezdnej, jak podejrzewam??

Polecałem niedawno pewien blog o ST, jest tam b. dobra analiza załogi TNG, wskazująca jak umiejętnie Roddenberry wymyślając nową załogę odnosił się do tego, co wymyślił w TOS, jak pograł z oczekiwaniami fanów itd.:
http://thetrektrek.wordpress.com/2012/06/03/star-t rek-the-next-generation-s1-s2/
Sądzę, że patrząc na TNG, po lekturze tego tekstu, mniej uprzedzonym okiem zauważysz jednak sens w sposobie doboru i tej ekipy.

(Inna sprawa, że jako miłośnik TOS możesz mieć kłopot z przestawieniem się na inną stylistyką, a różnica jest tu - w istocie - dość spora. Czasem na korzyść TOS, czasem TNG.)

RewriteDestiny:
I w co oni pogrywali, zamieniając statek badawczo-wojskowy w luksusowy liniowiec dla rodzin załogi

To chyba jasne? Chcieli - a konkretnie Roddenberry chciał - zminimalizować aspekt militarny kosmicznej eksploracji, a podkreślić jaki luksus jest w stanie zapewnić Federacja nawet swoim pionierom pogranicza.
TOS sugerował swoją utopijność i pozytywne przesłanie głównie przez dobór załogi, który sam chwaliłeś. TNG wzmocniło ten przekaz przez dobór dekoracji.

RewriteDestiny:
ak tylko to zauważyłam, zrozumiałam, że nacisk będzie na relacje między ludźmi, nie przekaz.

I tak, i nie. Najsilniej rozbudowane relacje międzyludzkie w Treku pokazuje DS9, a zaraz po nim jest TOS z chemią swojej Wielkiej Trójki.
W TNG istnieje przesłanie, ale trochę inne niż w TOS, gdzie akcent kładziony był głównie na problematykę społeczną. Przesłanie TNG dotyka problemów bardziej filozoficznych, abstrakcyjnych, bliższych - chwilami - tematyce hard SF.
Przy czym owszem, od trzeciego sezonu TNG Michael Piller, który kładł również podwaliny pod DS9 i VOY, zaczął eksperymentować z przesuwaniem akcentu na relacje wewnątrz załogi i życie prywatne bohaterów (bo, jak widać we wczesnych sezonach DS9, które były właściwie jego autorską kreacją, wolał historie o ludziach - co, jak nie raz pisałem, niekoniecznie budzi mój entuzjazm), nigdy jednak nie udało mu się do końca dokonać tego przesunięcia, nie w TNG. W zasadzie do samego końca TNG pojawiają się odcinki filozofujące, Problemocentryczne, a zamknięcie serii - nie do końca zresztą (IMO) udane - traktuje m.in. o zgłębianiu nieskończonych możliwości istnienia, co - niezależnie od słabości samego epizodu - wypadnie uznać za doskonałe podsumowanie serii.

RewriteDestiny:
TOS mówił bez słów, bez rozbudowanych rozmów dotyczących przeżyć załogi - trzeba było czytać ich czyny i wnioskować. W TNG widzę bardzo rozbudowaną paplaninę, uzewnętrznianie się z przeżyciami/relacjami osobistymi. Emocje są podane na talerzu - opisane paplaniną bądź w nią wpisane- tak sądzę, bo dla mnie najostrzejszym wyrazem emocji są czyny, a słuchanie/szukanie emocji w formie rozmowy po prostu mnie nuży.

Cóż, powiedzmy sobie jasno - TNG jest najbardziej przegadanym Trekiem, acz gada się tam - w co lepszych odcinkach - o ideach raczej, nie o emocjach.
TOS z kolei idzie dość mocno w przygodowość - znacznie dalej, bodaj, niż chciał Roddenberry, bo wytwórnia wmuszała pewne rozwiązania - jest też serią najbardziej witalną, dynamiczną i bodaj najdrastyczniejszą miejscami (choć elementy gore wprowadziło... TNG, a modę na utrudniania bohaterom życia na siłę - DS9).
Ta witalność w TNG dość szybko zanika, zastąpiona raczej klimatem nostalgii i zadumy, a miejscami - nazbyt licznymi miejscami - przesadnego, przedszkolnego nieco, ciepełka.

Niewykluczone, że z tych powodów TNG nie jest akurat dla Ciebie*, broniłbym jednak tezy, że jeśli chodzi o średni poziom odcinków (zwł. intelektualny) jest jednak najlepszym Trekiem.
Choć gdybym miał wskazać najlepsze pojedyncze epizody Treka zacząłbym chyba listę od TOS i DS9, jednak większość pozycji na niej pochodziłaby z TNG.

* zaryzykuję pewną sugestię: spróbuj obejrzeć "The Measure of a Man", "The Best of Both Worlds", "Darmok", "11001001", "Booby Trap" i "Yesterday's Enterprise"... jeśli większość z nich przypadnie Ci do gustu, sądzę, że dasz jednak radę TNG

ps. Inna sprawa, że spór o wyższości TOS nad TNG lub na odwrót jest właściwie nierozstrzygalny, prywatnie zaryzykowałbym tezę, że Trek idealny powinien czerpać co najlepsze z obu tych serii i jeszcze trochę dodać...
Q__
Moderator
#334 - Wysłana: 24 Mar 2015 20:34:12
Odpowiedz 
Korrd
Użytkownik
#335 - Wysłana: 24 Mar 2015 21:56:21
Odpowiedz 
Q__:
ps. Inna sprawa, że spór o wyższości TOS nad TNG lub na odwrót jest właściwie nierozstrzygalny, prywatnie zaryzykowałbym tezę, że Trek idealny powinien czerpać co najlepsze z obu tych serii i jeszcze trochę dodać...

i właśnie tym był Voyager :D
Q__
Moderator
#336 - Wysłana: 26 Mar 2015 21:05:24
Odpowiedz 
Korrd

Korrd:
i właśnie tym był Voyager :D

Hmmm... Faktem jest, że VOY faktycznie stanowił syntezę elementów wziętych z TNG i elementów pochodzących z TOS, i faktycznie dodawał coś od siebie (choćby bardziej roddenberry'owski od samego Roddenberry'ego równościowy zestaw bohaterów). I na tym zakończę, bo wolę szukać podobieństw niż różnic w naszych stanowiskach.
Korrd
Użytkownik
#337 - Wysłana: 26 Mar 2015 23:50:53
Odpowiedz 
Q__:
I na tym zakończę, bo wolę szukać podobieństw niż różnic w naszych stanowiskach.

To miło z Twojej strony, chociaż trochę ubolewam, że moja prowokacja nie wypaliła ;)
Q__
Moderator
#338 - Wysłana: 27 Mar 2015 13:20:50 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Korrd

Korrd:
hociaż trochę ubolewam, że moja prowokacja nie wypaliła

Skoro masz ochotę pokłócić się o Treka, to - proszę bardzo - nie odmówię nam obu tej przyjemności. Shall we begin?

(Inna sprawa, że powtórzyłem sobie właśnie komiks Elite Force na podstawie wiadomej gry i w efekcie jestem chwilowo dość pozytywnie ustosunkowany do VOYagera, w czym swój udział ma moja znana sympatia do FPSów, więc będę musiał dyskutować poniekąd wbrew sobie.)

ps. Skoro o Elite Force mowa...
http://en.memory-alpha.org/wiki/Star_Trek:_Voyager _-_Elite_Force
http://en.memory-alpha.org/wiki/Elite_Force_(comic )
Warto przy tym wiedzieć, że tak mało - teoretycznie - Trekowa gra nadal uchodzi za najlepszą z gier ST:
http://www.metacritic.com/feature/best-and-worst-s tar-trek-videogames
Fraa
Użytkownik
#339 - Wysłana: 29 Mar 2015 10:18:13
Odpowiedz 
RewriteDestiny:
TOS jest moim ulubionym serialem - od 7 lat nie ma tygodnia żebym nie oglądała po raz enty któregoś odcinka.

Mogę się tylko zgodzić. Popieram każdy punkt w argumentacji. Nacisk położony na naprawdę niełatwe problemy, które są omówione bez zbędnego pchania morału łopatą do głowy widza, bez przegadania. To samo dotyczy relacji między bohaterami: widzimy je tu i tam, a nie słyszymy o nich zbędnego pitolenia. TNG dla mnie jest potężnie przegadany. I ma skłonność do liźnięcia problemu i zostawienia go na rzecz gadania. DS9 dla mnie się do niczego nie nadaje ze względu na osadzenie akcji na stacji. Wieje nudą, a prawie wszystkich bohaterów mam szczerze i serdecznie w nosie. Voyager już troszkę lepiej, choć też nie mam serca do bohaterów poza holograficznym doktorkiem - inna sprawa, że mam w Voyagerze duże braki, w Entku jeszcze większe, więc dopiero jak je nadrobię, będę mogła faktycznie się ustosunkować. ^^

Ach, no i co jeszcze mnie urzeka w TOSie, to wizjonerstwo. Te wszystkie gadżety typu pra-tablety, komóry z klapkami, replikatory itp. Wymyślenie tego wszystkiego w latach sześćdziesiątych robi na mnie wrażenie. Bazowanie ciągle na tym samym pod koniec lat dziewięćdziesiątych - już jakoś mniej. Mam wrażenie czasem, jakby później po prostu nikomu nie chciało się już wybiegać myślą w przyszłość i wymyślać nowych rzeczy. Jedyny postęp, jaki widzę w świecie ST, to coraz szybsze, większe i mocniejsze statki. :/ Z każdą kolejną serią ST staje się dla mnie mniej odkrywczy i mniej... no... futurystyczny.
Q__
Moderator
#340 - Wysłana: 29 Mar 2015 17:51:02
Odpowiedz 
Fraa

Fraa:
które są omówione bez zbędnego pchania morału łopatą do głowy widza, bez przegadania.

Nieno, te morały w TOSie jednak zawsze były, może nawet paradoksalnie wciskane do głowy silniej, bo przez to, co na ekranie widać, nie przez teoretyzowanie bohaterów.

Fraa:
nie słyszymy o nich zbędnego pitolenia

To prawda. TOS - w swoich najlepszych odsłonach - miał bodaj najlepsze tempo z całego Treka, i najlepiej prowadzoną narrację. Nie znam nic (w ST), co by przebiło "The Doomsday Machine" - IMO najlepszy epizod Treka - w tym zakresie.

Fraa:
TNG dla mnie jest potężnie przegadany. I ma skłonność do liźnięcia problemu i zostawienia go na rzecz gadania.

Powiedzmy, że chodzi bardziej o rozwiązanie problemu w sferze idei niż pokazanie, jak by się to przekładało na praktykę (na co by czasu ekranowego nie starczyło)

(Inna sprawa, że ta nadmierna już czasem gładkość TNG to zapewne wpływ Ricka Bermana. Facet pracował wcześniej wyłącznie przy serialach dla dzieci, toi takie miał nawyki. TOS, owszem, bywał drapieżniejszy.)

Fraa:
Wieje nudą, a prawie wszystkich bohaterów mam szczerze i serdecznie w nosie.

Skoro prawie, to aż muszę zapytać o wyjątki... (W domyśle: jest między nimi Kira?)

Co do nudy zaś... Co powiesz na takie epizody jak "Duet" czy "The Visitor"? Albo na klasycznie SFowy - co w DS9 b. rzadkie - choć karkołomny, epizod "Visionary"?

Fraa:
Ach, no i co jeszcze mnie urzeka w TOSie, to wizjonerstwo. Te wszystkie gadżety typu pra-tablety, komóry z klapkami, replikatory itp. Wymyślenie tego wszystkiego w latach sześćdziesiątych robi na mnie wrażenie. Bazowanie ciągle na tym samym pod koniec lat dziewięćdziesiątych - już jakoś mniej. Mam wrażenie czasem, jakby później po prostu nikomu nie chciało się już wybiegać myślą w przyszłość i wymyślać nowych rzeczy

To prawda, z drobnym wyjątkiem - te pre-tablety, czyli PADDy to wynalazek TNG. TNG zresztą w swych pierwszych sezonach wprowadziło sporo fajnych technologii, które im głębiej w serię, tym mniej były widoczne. Faktem jest jednak - trudno polemizować - że TOS był najbliższy hard SF, najbardziej profetyczny technologicznie i - w założeniach - najbardziej chyba poprawny naukowo. TNG najpełniej, bodaj, wyraził przesłanie ST od strony estetycznej (choć jeśli chodzi o dobór bohaterów DS9 i VOY miały jeszcze co dopowiadać), zwizualizował utopię (niby TMP to zaczął, ale TMP to raptem 2 godziny, TNG to 7 lat emisji) i jej mieszkańców, ale od strony technologicznej może nawet nazbyt był epigoński (no i potrafił psuć to co TOS wprowadził - zastępując założenia naukowe - technobełkotliwymi). Inna sprawa, że TNG potrafil też być dobrą SF - mamy w nim Datę, Binarów, Borga, naciągane, ale - od biedy - strawne wyjaśnienie powszechności humanoidów, jednym słowem dodawać nowe, wybitne, jakości do tego, co dał nam TOS.

Fraa:
Jedyny postęp, jaki widzę w świecie ST, to coraz szybsze, większe i mocniejsze statki.

Teoretycznie. W praktyce - co linkowałem - złośliwi fani dowiedli, że da się, posługując prawdą ekranu udowodnić, iż wszystkie te Sovki i Intrepidy są tak naprawdę słabsze niż to, co było przed nimi.

Fraa:
Z każdą kolejną serią ST staje się dla mnie mniej odkrywczy i mniej... no... futurystyczny.

To prawda. Wyjaśnienie jest tu proste - nikt z epigonów Roddenberry'ego nie był rasowym twórcą SF (Moore, może najwybitniejszy z żyjących, stara się minimalizować aspekt technologiczny swoich produkcji, a z poglądów jest krypto-luddystą). Dlatego - osadzenie akcji w już zaprojektowanym - XXIV w., a potem w erze prequeli gdzie ma być prymitywniej - posłużyło twórcom za wygodne alibi, by - za przeproszeniem - olać aspekt technologiczny i skupić się na tym co lepiej rozumieli. Dlatego Trek stał w miejscu, a świat nie stał.
Q__
Moderator
#341 - Wysłana: 7 Kwi 2015 15:53:47
Odpowiedz 
Kolejna dyskusja o wyższości...
http://www.frihost.com/forums/vt-55797.html
Fraa
Użytkownik
#342 - Wysłana: 7 Kwi 2015 17:58:33
Odpowiedz 
Q__:
Nieno, te morały w TOSie jednak zawsze były, może nawet paradoksalnie wciskane do głowy silniej, bo przez to, co na ekranie widać, nie przez teoretyzowanie bohaterów.

Prawda, źle się wyraziłam - morały były, tak. Ale nie były powiedziane. Było pokazane, a pokazanie o wiele lepiej i zgrabniej przemawia, niż ględzenie. No i jednak będę nadal twierdzić, że często mamy do czynienia w TOSie z niejednoznaczną oceną danego problemu. Co w sumie też jest jakimś morałem - że nic nie jest takie proste. ;)

Q__:
Skoro prawie, to aż muszę zapytać o wyjątki... (W domyśle: jest między nimi Kira?)

Co do nudy zaś... Co powiesz na takie epizody jak "Duet" czy "The Visitor"? Albo na klasycznie SFowy - co w DS9 b. rzadkie - choć karkołomny, epizod "Visionary"?

Kira... cóż, bywa. ;) Ogólnie najbardziej lubię - tadam! - Quarka i Odo. Bohaterów, o których - zanim siadłam do serialu - myślałam, że będą najgorsi. :D Nie przekonywały mnie wcześniejsze odsłony Ferengich, nie byłam przekonana, czy Odo zdoła zastąpić Spocka i Datę. A jednak obaj dają radę i podoba mi się ich wzajemna relacja. Od biedy daje radę Bashir jako gówniarz, który ruszył na przygodę życia. Kira, jak tylko nie plączą jej w wątki romantyczne, też jest w porządku. ;)

Co do epizodów - tak, są chlubne wyjątki. Szczególnie "Visionary" mam akurat na świeżutko, więc powiem tak: zamysł był ok, naprawdę bardzo ok. Ale dla mnie rozwala się na samym motywie śmigania w czasie i wpływania na bieg wypadków. "Efekt motyla" to to nie był. ;)

Q__:
To prawda, z drobnym wyjątkiem - te pre-tablety, czyli PADDy to wynalazek TNG.

Czy ja wiem...? To znaczy oczywiście, w TNG były powszechne, no i faktycznie przypominały tablety. Z drugiej strony, Kirk raporty też podpisywał nie na papierze, a na takim jakimś... cóż, urządzeniu^^ Grubości sześciu tabletów złożonych na stosiku, ale jednak. xD
TNG wyraził przesłanie od strony estetycznej - yup, jak najbardziej. Tylko mi trochę przykro, że w sumie poszli w estetykę, olewając naukę. Wizjonerstwo TOSa zawsze mnie zachwycało. Tak, uwielbiam Borg, szalenie mi się podoba głębsze wniknięcie w kulturę Klingonów, Data jest fantastyczny itp. - ale brakuje mi w tym... no, wizji po prostu.

Q__:
Teoretycznie. W praktyce - co linkowałem - złośliwi fani dowiedli, że da się, posługując prawdą ekranu udowodnić, iż wszystkie te Sovki i Intrepidy są tak naprawdę słabsze niż to, co było przed nimi.

A to też prawda. :D

Q__:
Dlatego Trek stał w miejscu, a świat nie stał.

Bardzo udatnie to ująłeś.
Q__
Moderator
#343 - Wysłana: 8 Kwi 2015 20:00:22 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Fraa

Fraa:
Prawda, źle się wyraziłam - morały były, tak. Ale nie były powiedziane. Było pokazane, a pokazanie o wiele lepiej i zgrabniej przemawia, niż ględzenie.

Zgoda, oczywiście. To przewaga TOS. Choć nie wiem czy Kolega Admin Picard się zgodzi...

Fraa:
Od biedy daje radę Bashir jako gówniarz, który ruszył na przygodę życia. Kira, jak tylko nie plączą jej w wątki romantyczne, też jest w porządku

Bashir był moim ulubieńcem... póki nie zrobili z niego nadgeniusza. Niby awans - a koncepcję postaci szlag trafił.

Kira? Owszem z jej wątków romansowych w miarę udany był chyba tylko ten z Tomem Rikerem (choć początkowo dawała się robić jak idiotka). Zresztą wszystkie jakieś takie łzawe były... A ten z Odo - koncepcyjnie przegięty... Zgoda... to nie wyglądało na życie miłosne twardej oficer...

Fraa:
zamysł był ok, naprawdę bardzo ok.

Ano - przełożenie kwantowej dziwności na skalę makro. Choć faktem jest, że traktowałem to trochę jak groteski o Tichym, nie wymagając ścisłości...

Fraa:
Z drugiej strony, Kirk raporty też podpisywał nie na papierze, a na takim jakimś... cóż, urządzeniu^^ Grubości sześciu tabletów złożonych na stosiku, ale jednak.

Kojarzy się wyszukiwarka telefoniczna (mamy taką w każdej komórce) rozmiarów skrzynki w "Ubiku".

Fraa:
TNG wyraził przesłanie od strony estetycznej - yup, jak najbardziej. Tylko mi trochę przykro, że w sumie poszli w estetykę, olewając naukę.

Owszem, trochę olali... choć z drugiej strony TNG był pierwszym serialem mającym konsultanta naukowego (był nim, jak piszę do znudzenia, Gregory Benford), no i Borg to też jest koncept naukowy, to samo holodeck (acz bawi się fotonami jak Ocean Solaris - neutrinami) i jeszcze tak można wymieniać... Jednym słowem nie wzbogacili znacząco założeń świata, ale nadrabiali b. dobrymi, stanowiącymi solidną - filozofującą - SF, Pomysłami odcinka.

Fraa:
ale brakuje mi w tym... no, wizji po prostu.

To znów nadrabiała AND, ale Berman wywalił ją z kanonu i zmarniała. W jej założeniach był zauważalny upgrade (i powrót od nauki technobełkotliwej, do - względnie - realnej).

Fraa:
Bardzo udatnie to ująłeś.

Starałem się.
Q__
Moderator
#344 - Wysłana: 14 Wrz 2015 12:07:25
Odpowiedz 
Serial ST, w którym by się chciało zagrać, wg ankietowanych ze StarTrek.com:

The Next Generation (34%)
Deep Space Nine (20%, 1090 votes)
The Original Series (20%, 1059 votes)
Voyager (17%)
Enterprise (8%)
The Animated Series (1%)

http://www.startrek.com/article/trek-series-youd-w ant-to-star-on-is

Kolejność jasna (choć przy zsumowaniu TOS i TAS załoga Kirka wysunie się na drugie miejsce...).
Dreamweb
Użytkownik
#345 - Wysłana: 16 Wrz 2015 09:06:23
Odpowiedz 
Q__:
Kilka głosowań ze startrek.com poświęconych jakości poszczególnych serii...

Q__:
Serial ST, w którym by się chciało zagrać, wg ankietowanych ze StarTrek.com:

Jednak wszędzie króluje Następne Pokolenie.
Q__
Moderator
#346 - Wysłana: 16 Wrz 2015 09:35:06
Odpowiedz 
Dreamweb

Dreamweb:
Jednak wszędzie króluje Następne Pokolenie.

I bardzo dobrze, nie ma jak powrót do zdrowych korzeni. (Ciekawe, kiedy CBS z Paramountem też to zauważą?)
Dreamweb
Użytkownik
#347 - Wysłana: 16 Wrz 2015 13:39:47
Odpowiedz 
Mogliby się nieźle zdziwić gdyby zrobili podobne "kwestionariusze" o filmach ST, włączając w to 2 ostatnie.
Q__
Moderator
#348 - Wysłana: 16 Wrz 2015 14:11:09 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Dreamweb

W sumie za kwestionariusze może tu i robić oglądalność... A pod tym względem 2 ostatnie wypadły tu nawet nieźle, ale... TMP (w skali światowej) jeszcze lepiej...

BTW. z "nowożytnych" seriali Trekowych TNG, w zakresie oglądalności, zdecydowanie prowadzi, acz pilot DS9 jego oglądalność - jako jedyny telewizyjny Trek - przebił. Ale tylko pilot...
Q__
Moderator
#349 - Wysłana: 20 Wrz 2015 21:59:33 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Dreamweb

Jeszcze wracając do:
Dreamweb:
Jednak wszędzie króluje Następne Pokolenie.

Sonda nt. tego kogo z kapitanów ST fani chcieliby mieć w roli osobistego trenera.

Captain Kirk (26%)
Captain Picard (22%)
Captain Sisko (21%)
Captain Janeway (17%)
Captain Archer (14%)

http://www.startrek.com/article/poll-says-captain- you-want-as-personal-trainer-is

To, że i tu kapitan Picard zajął wysokie (acz nie czołowe) miejsce, b. wiele mówi o skali miłości fandomu do TNG.
Eviva
Użytkownik
#350 - Wysłana: 21 Wrz 2015 08:06:26 - Edytowany przez: Eviva
Odpowiedz 
Q__:
Captain Kirk (26%)

Pewnie ludzie chcą się uczyć Kirk-Fu, czyli jak walczyć w sposób idiotyczny i mimo to zwyciężać (kosztem co najwyżej podartej koszulki)
Dreamweb
Użytkownik
#351 - Wysłana: 21 Wrz 2015 08:19:33
Odpowiedz 
Oraz jak podrywać kosmitki
Korrd
Użytkownik
#352 - Wysłana: 21 Wrz 2015 14:48:34
Odpowiedz 
Q__:
Sonda nt. tego kogo z kapitanów ST fani chcieliby mieć w roli osobistego trenera.

Zależy trenerem czego. Trenerem umiejętności walki kosmicznej i czarowania kobiet - Kirk, dyplomacji - Picard, walki wręcz - chyba Sisko, w kwestiach naukowych - Janeway, opieki nad zwierzętami - Archer ;)
Q__
Moderator
#353 - Wysłana: 30 Paź 2015 14:13:02
Odpowiedz 
Autor bloga SKoST zadaje nam ostatnie pytanie - o ulubioną serię:
http://trekclivos79.blogspot.com/2015/10/30-days-o f-trek-day-thirty.html
I prosi o uzasadnienie...
Eviva
Użytkownik
#354 - Wysłana: 30 Paź 2015 15:36:54 - Edytowany przez: Eviva
Odpowiedz 
Q__:
Autor bloga SKoST zadaje nam ostatnie pytanie

Nareszcie się odczepi
Q__
Moderator
#355 - Wysłana: 30 Paź 2015 15:47:21
Odpowiedz 
Eviva

Eviva:
Nareszcie się odczepi

Jutro - skoro tak stawiasz sprawy - czas zemsty. Fani mają stawiać pytania jemu... Znasz angielski, zatem przygotuj coś w rewanżu.

Ale serio: niezbyt rozumiem Twoją reakcję - w końcu z tych pytań (a raczej z chęci odpowiedzi na nie) zrodziło się na Phoenixie parę fajnych postów (no i była okazja do UPnięcia paru ciekawych tematów, a więc i przypomnienia ile fajnych kwestii zdążyliśmy już tu przez te lata poruszyć...)...
Eviva
Użytkownik
#356 - Wysłana: 30 Paź 2015 16:06:33
Odpowiedz 
Q__

Abo pyta i pyta. Zupełnie jak nauczyciel przy tablicy, a ja mam uraz
Q__
Moderator
#357 - Wysłana: 31 Gru 2015 15:12:01 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Ranking serii ST według ekipy TrekYards:
http://www.youtube.com/watch?v=wcH4rbmsjXk

Jak zwykle 2x Top 5:

1. DS9
2. TOS
3. TNG
4. VOY
5. ENT

Honorable mention: TAS


1. TNG
2. TOS
3. DS9
4. VOY
5. ENT

Honorable mention: TAS
Q__
Moderator
#358 - Wysłana: 17 Sty 2016 21:33:42
Odpowiedz 
Ranking, która seria ST miała najlepsze lokacje:

Trek Series With The Most Unique Environments Was...

The Original Series (14%)
The Next Generation (24%)
Deep Space Nine (10%)
Voyager (36%)
Enterprise (9%)
The Animated Series (7%)

http://www.startrek.com/article/poll-says-trek-ser ies-with-the-most-unique-environments-was

Mam wrażenie, że więcej mówi jednak o popularności samych serii, niż o tym, o czym ma mówić, bo TAS ewidentnie przegrał (choć nie wiem czy nie powinien wygrać) jako mało znany, a relatywny sukces TNG , to chyba głównie efekt sympatii fandomu tej serii po prostu.
Q__
Moderator
#359 - Wysłana: 10 Mar 2016 20:56:54
Odpowiedz 
Q__
Moderator
#360 - Wysłana: 6 Lut 2017 09:16:02
Odpowiedz 
Podcast TrekYards o tym czy TOS jest najlepszym serialem ST:
http://www.youtube.com/watch?v=xtfAIDy6IVE
 Strona:  ««  1  2  3  ...  7  8  9  10  11  12  13  »» 
USS Phoenix forum / Star Trek / Najlepszy trekowy serial ! ! !

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!