USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Star Trek / Błędy Treka
 Strona:  ««  1  2  3  ...  40  41  42  43  44  45  46 
Autor Wiadomość
Mav
Użytkownik
#1351 - Wysłana: 10 Maj 2017 18:24:35 - Edytowany przez: Mav
Odpowiedz 
Q__:
Czyli przyznajesz to. Sięgnij jeszcze po pozostałe odcinki.

Przyznałem, ale zaznaczyłem, że jednak mają wady, które nie pozwalają im zostać moimi ulubionymi odcinkami Treka ever.

Obejrzałem kolejne dwa:

"The Quickening" - ilu epidemiologicznych epizodów dorobił się Trek? Chyba sporo Ten w zasadzie niczym się nie wyróżnia. W zasadzie chyba tylko jeden tego typu epizod zapadł mi w pamięć, był to "Dear Doctror".

"Children of Time" - W tym odcinku rzuca się problem rozwoju tej cywilizacji. Z 49 osób w ciągu 200 lat zrobiło się kilka tysięcy. Oj, kazirodcze związki to fundament tej cywilizacji No i jak w przypadku tych wszystkich najlepszych odcinków DS9, tych w moim typie, realizacja jest nienajlepsza. Tzn. w TNG zrealizowano by te wszystkie pomysły lepiej. Zobacz jak drewnianie w tym odcinku zachowuje się Sisco. W ogóle nie przyjmuje do wiadomości opcji poświećenia Defianta na rzecz tej linii czasu. Wyraźnie to mówi z tym swoim lekko agresywnym stylu. Przy czym nie ma problemu aby wesoło bawić się z dziećmi, które zaraz znikną Zupełnie jakby miał rozdwojenie jaźni. Potem z kolei nagle nie ma problemu, aby się jednak poświęcić... Wiesz, mam wrażenie, że takim odcinku w TNG, Picard nieraz wdarłby się w ciekawą dyskusje czy to z Rikerem, czy z Beverly itd. Już widzę oczami wyobraźni tą jego zatroskaną minę w ready roomie... O'Brien przez cały odcinek ma zdecydowane zdanie na ten temat - chce wrócić do żony i dzieci. Po czym na końcu sadza roślinkę z dziewczynką i nagle zmienia zdanie. Brak tu tego ładunku filozoficznego, brak rozmyślań bohaterów - to wszystko byłoby w TNG na o wiele wyższym poziomie.


Jeszcze taka ciekawostka łącząca oba epizody, taki brak konsekwencji... Otóż w "The Quickening", gdy Bashir chce zostać tydzień na planecie, Kira bez zawahania leci do jakiejś mgławicy. Sama na promie przez tydzień, nawet nie ma żadnego zająknięcia w tej kwestii, zero problemu. Wraca po tygodniu normalna, wesoła, jakby poszła na spacer z psem, a nie siedziała sama przet tydzień w ciasnym promie. Z kolei w "Children of Time" mamy Defianta wracającego z tygodniowego zwiadu i co? I jest dramat załogi - marudzenie, bo kajuty niewygodne, zmęczenie, znużenie. Do tego stopnia wszyscy mają już dość, że Sisco nawet nie chce zbadać tej planety, mówi, że przecież już wszyscy są zmęczeni i chcą wracać... W końcu lecą, ale z takim lekkim niesmakiem.

Epicki brak konsekwencji
Q__
Moderator
#1352 - Wysłana: 11 Maj 2017 08:16:34 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Mav

Mav:
"The Quickening" - ilu epidemiologicznych epizodów dorobił się Trek? Chyba sporo Ten w zasadzie niczym się nie wyróżnia.

Przyznaj, jednak, że nie wyróżnia się również na minus.

Mav:
Z 49 osób w ciągu 200 lat zrobiło się kilka tysięcy. Oj, kazirodcze związki to fundament tej cywilizacji

Pamiętajmy, że poczęte w wyniku kazirodztwa potomstwo nie zawsze jest genetycznie nieudane , a medycyna GF ma dość sposobów by skorygować to, czy owo...

Mav:
Sisco. W ogóle nie przyjmuje do wiadomości opcji poświećenia Defianta na rzecz tej linii czasu. Wyraźnie to mówi z tym swoim lekko agresywnym stylu. Przy czym nie ma problemu aby wesoło bawić się z dziećmi, które zaraz znikną Zupełnie jakby miał rozdwojenie jaźni.

Owszem, też mnie to raziło, ale mam wrażenie, że po prostu wahał się cały czas. W chwilach wahania ludzie często wypowiadają się b. kategorycznym tonem, by samym sobie dodać pewności. To może na swój sposób bardziej realistyczne, niż rzadko miewający wątpliwości Jean-Luc.

Poza tym pamiętajmy, że jego "egoistyczna" troska o załogę Defianta nie była tak całkiem samolubna znów, istotnym jej komponentem była świadomość zagrożenia ze strony Dominium, i przekonanie, że nie wolno mu (i jego ludziom) zaszyć się spokojnie na zacisznej planecie, gdy kroi się wielka wojna, rzecz działa się wszak po wydarzeniach "Rapture".

Mav:
O'Brien przez cały odcinek ma zdecydowane zdanie na ten temat - chce wrócić do żony i dzieci. Po czym na końcu sadza roślinkę z dziewczynką i nagle zmienia zdanie.

Trudniej poświęcić kogoś, z kim się nawiązało więź emocjonalną, czyż nie?

Mav:
Epicki brak konsekwencji

Cóż, "The Quickening" to jeszcze - mimo wszystko - Trek, na którym swoje piętno odciska radosne TNG (choć w sumie to dość tragiczna historia), a "Children of Time" to już późne, mhroczne DS9, co widać po mundurach...

(Pomijam fakt, że akurat Kira to twarda partyzantka, jej byle co nie zmęczy, bo gorsze rzeczy przechodziła...)

ps. Inna sprawa, że ja również - choć w sumie lubię i cenię "Children of Time" - nie jestem jakimś wielkim entuzjastą tego odcinka, bo widzę w nim naciągane rozwiązania, czemu dawałem wyraz:
http://www.startrek.pl/forum/index.php?action=vthr ead&forum=2&topic=1993&page=11#msg259730
http://www.startrek.pl/forum/index.php?action=vthr ead&forum=2&topic=148&page=11#msg277491
Mav
Użytkownik
#1353 - Wysłana: 15 Maj 2017 18:29:08 - Edytowany przez: Mav
Odpowiedz 
Q__:
Pamiętajmy, że poczęte w wyniku kazirodztwa potomstwo nie zawsze jest genetycznie nieudane , a medycyna GF ma dość sposobów by skorygować to, czy owo...

Nie zawsze, ale przy tym skumulowaniu byłoby wręcz nieuniknione... Co do naprawy się zgodzę w kategoriach SF, ale niestety akurat genetyka w Treku jak wiemy nie istnieje, jest wręcz zakazana. Można założyć, że zaczęliby modyfikować geny ratując sytuacje, ale jak wiemy z ID (kanon to kanon ) ta technologia w wyniku jej zakazania jest nieznana lekarzom GF.

Q__:
Trudniej poświęcić kogoś, z kim się nawiązało więź emocjonalną, czyż nie?

Tak, tylko że tu poszło wszystko mocno na skróty.
Q__
Moderator
#1354 - Wysłana: 16 Maj 2017 07:43:36 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Mav

Mav:
Nie zawsze, ale przy tym skumulowaniu byłoby wręcz nieuniknione...

Chyba, że mają rozwiniętą diagnostykę prenatalną i stosowne metody terapeutyczne (minimum: aborcję na życzenie; co możliwe, skoro zdają się mieć eutanazję, a te tematy jakoś często są parowane).

Mav:
Co do naprawy się zgodzę w kategoriach SF, ale niestety akurat genetyka w Treku jak wiemy nie istnieje, jest wręcz zakazana. Można założyć, że zaczęliby modyfikować geny ratując sytuacje, ale jak wiemy z ID (kanon to kanon ) ta technologia w wyniku jej zakazania jest nieznana lekarzom GF.

Zaraz... Mieli tam genialnego lekarza (Bashir), którego chciano werbować na szpiega (więc jeśli nawet UFP, w co wątpię, takie dane cenzuruje, mógł sobie z racji szpiegowskich inklinacji sięgać po nie hakerskimi metodami), mieli jednego z najwybitniejszych inżynierów swojej epoki, mieli kapitana, który nie raz udowodnił, że potrafi Federacyjne reguły naginać/łamać, mieli też stan wyższej konieczności (w którym nawet Picard te reguły umiał łamać, a Kirk to już wręcz nałogowo), więc mogli sobie tę technologię odtworzyć nawet gdyby w istocie mieli o niej słabe pojęcie...*

* Inna rzecz, że - wbrew temu co twierdzisz - o łamaniu reguł i zapomnianej technologii nie ma tu jednak mowy. Zakaz nie jest tak ścisły jak sądzisz. Zabronione jest udoskonalanie, nie - leczenie:

By the 24th century, the United Federation of Planets allowed limited use of genetic engineering to correct existing genetically related medical conditions.
http://memory-alpha.wikia.com/wiki/Genetic_enginee ring

A i od tej pierwszej zasady znajdują się czasem wyjątki:

The Federation seemed to apply the ban loosely in the area of officially sanctioned scientific research. In 2365, the Federation permitted limited genetic research on Humans at the Darwin Genetic Research Station.

Kojarzysz?
http://memory-alpha.wikia.com/wiki/Darwin_Genetic_ Research_Station

Sądzisz, że taki zdolniacha jak Bashir nie studiował dokumentacji dokonań tych darwinistów choćby z ciekawości (zwł. wiedząc kim sam jest)?

Mav:
Tak, tylko że tu poszło wszystko mocno na skróty.

Zgoda, ale to dość typowe dla Treka, zwł. jak ma sporo wątków do ogarnięcia.
Q__
Moderator
#1355 - Wysłana: 21 Kwi 2018 23:34:54 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
B. w temacie:
http://www.ex-astris-scientia.org/inconsistencies/ bloopers.htm

Nawiasem: wynika stąd, że sposób przypinania komunikatora znany z "Digital Ghost":

Jest kanoniczny:

Dreamweb
Użytkownik
#1356 - Wysłana: 23 Kwi 2018 14:39:08 - Edytowany przez: Dreamweb
Odpowiedz 
Q__:
B. w temacie:

1

Czy to nie jest ten Picard, co grał w iluś tam fanprodukcjach, włącznie z wersją porno?
Jeśli tak, to zważywszy na powyższe zdjęcie, jest to Picard kanoniczny, w takim samym stopniu w jakim kanoniczny jest choćby Sarek - Lenard i Sarek - Frain
Q__
Moderator
#1357 - Wysłana: 23 Kwi 2018 14:59:22
Odpowiedz 
Dreamweb

Dreamweb:
Czy to nie jest ten Picard, co grał w iluś tam fanprodukcjach, włącznie z wersją porno?

Nie, tamten to Giles Aston. Ten - co za miły polski akcent - John Nowak:
http://memory-alpha.wikia.com/wiki/John_Nowak
Dreamweb
Użytkownik
#1358 - Wysłana: 23 Kwi 2018 16:24:33
Odpowiedz 
To przynajmniej możemy się chwalić, że "nasz człowiek" grał Picarda.
Q__
Moderator
#1359 - Wysłana: 24 Lis 2018 09:09:10
Odpowiedz 
Heh, komuś się wciąż tropić voyageryzmy chce:
https://screenrant.com/star-trek-voyager-mistakes- fans-completely-missed/

Stary Trek wiecznie żywy .
Q__
Moderator
#1360 - Wysłana: 14 Gru 2018 21:26:04
Odpowiedz 
Q__
Moderator
#1361 - Wysłana: 15 Kwi 2019 18:38:46
Odpowiedz 
 Strona:  ««  1  2  3  ...  40  41  42  43  44  45  46 
USS Phoenix forum / Star Trek / Błędy Treka

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!