USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Star Trek / Błędy Treka
 Strona:  ««  1  2  3  ...  40  41  42  43  44  45  46  »» 
Autor Wiadomość
Kain
Użytkownik
#1231 - Wysłana: 15 Lut 2012 23:59:18
Odpowiedz 
Radion:
A co do drugiego akapitu mówisz po prostu że leczą kompleksy?

Raczej mam na myśli że jest to reakcja taka, jaką wykazują dzieci gdy bardzo chcą zabawkę i ostatecznie przekonują się że nie mają możliwości jej dostać - zaczynają twierdzić że właściwie to zupełnie jej nie chcą i jest "be".

Enterprise D:
Zaś do Kirka można powiedzieć że to był prawdziwy dowódca i posiadał wszystkie jego cechy łącznie z ,,jajami", o których pisaliśmy powyżej, że bez nich kapitan nie był by prawdziwym kapitanem

Jak dla mnie Kirk wielokrotnie okazywał się klasycznym "kowbojem", mało myślenia, dużo strzelania - to bardzo "macho-męskie" i pozytywne cechy oczywiście :P
Dukat
Użytkownik
#1232 - Wysłana: 16 Lut 2012 00:00:45 - Edytowany przez: Dukat
Odpowiedz 
Radion:
Ciągle mówimy o ST, pamiętasz co się stało w wojowniczymi klingonami? W pierwszym filmie V`ger ich odparował.

ST jest ciągle na błednych założeniach. Pamiętasz "Doomsday Machine" ? Z V'Gerem szukano porozumienia bo jego nie potrafiono zniszczyć. A teraz z drugiej strony, dlaczego V'Ger niszczył? To nielogiczne, przecież on tez mógł teoretycznie trafić na silniejszego. Film miał zwyczajnie absurdalne założenia przyjęte pod udowodnienie określonej tezy.

Radion:
Tak i tu przytaczając kolejny przykład tym razem z B5 ale pasujący do dyskusji jest przykład jak się wojna z Minibari zaczęła bo pierwotny łowca pomyślał że osłonięcie luków dział to działanie agresywne.

Kolejny przykład absurdalnego założenia przyjętego pod fabułę, która "ma coś dowieść".

Radion:
Ale to prawda ekranu wiec, machanie szabelka w ST raczej nie pomaga.

Pod warunkiem, że takie założenie przyjął scenarzysta. Niestety prowadzi to do bardzo dennych odcinków, np.o tym, ze obcy porywają członka załogi, a kapitan (niby z jajami) się zastanawia co by tu zrobić i ile czasu jeszcze poczekać, chociaż nie wie co się dzieje... no ale scenarzysta wymyślił, ze właśnie takie działanie jest słuszne

Radion:
Spróbuj ocenić konfigurację okrętu który spotkałeś pierwszy raz i go porównać - jeśli powiesz że potrafisz to obejrzy pierwsze spotkanie z Borg.

Wyborny przykład... Informacja z niezależnych od siebie źródeł: "Tam jest coś bardzo potężnego i niebezpiecznego, to was przerasta, wycofajcie się" - "a nie, polecimy i tak!".
"Hm, ten statek jest bardzo potężny i niebezpieczny, hmmm, może poczekamy tu i zobaczymy co zrobi...tak, to dobry pomysł?" ...i na koniec jeszcze idioci mają pretensje do Q, o to, że ktoś z załogi zginął.
Radion
Użytkownik
#1233 - Wysłana: 16 Lut 2012 00:28:17
Odpowiedz 
Dukat


Dukat:
ST jest ciągle na błednych założeniach. Pamiętasz "Doomsday Machine" ? Z V'Gerem szukano porozumienia bo jego nie potrafiono zniszczyć. A teraz z drugiej strony, dlaczego V'Ger niszczył? To nielogiczne, przecież on tez mógł teoretycznie trafić na silniejszego. Film miał zwyczajnie absurdalne założenia przyjęte pod udowodnienie określonej tezy.

Nie było starszego Deckera aby się pozbył problemu. A Jakby trafił na silniejszego to by nie było filmu. Ja wiem że to się nie trzyma kupy ale co zrobisz?

Dukat:
Kolejny przykład absurdalnego założenia przyjętego pod fabułę, która "ma coś dowieść".

Szczerze byłem przekonany że ta wojna była po to by pokazać kilka scen batalistycznych.

Dukat:
"a nie, polecimy i tak!".

That Star Fleet Way z wszystkimi jej skutkami :D

Zresztą Dukat czy przypadkiem w którymś temacie nie podałeś dłuższej liczby takich kwiatków i zaprzeczeń?
Dukat
Użytkownik
#1234 - Wysłana: 16 Lut 2012 06:42:27
Odpowiedz 
Radion:
Nie było starszego Deckera aby się pozbył problemu. A Jakby trafił na silniejszego to by nie było filmu. Ja wiem że to się nie trzyma kupy ale co zrobisz?

Nie będę z tego robił argumentu?

Radion:
Szczerze byłem przekonany że ta wojna była po to by pokazać kilka scen batalistycznych.

I pokazać "nieporozumienie międzyrasowe"

Radion:
Zresztą Dukat czy przypadkiem w którymś temacie nie podałeś dłuższej liczby takich kwiatków i zaprzeczeń?

Albo ja, albo ktos inny... to przecież nie problem
poligon
Użytkownik
#1235 - Wysłana: 16 Lut 2012 11:02:43 - Edytowany przez: poligon
Odpowiedz 
Radion:
To przezorność. Kirk czytał raporty wiedział co się może stać. Nie zachował się jak wojownik oddajac cios za cios i to go uratowało.

Wojownik nie walczy z silniejszym a przedewszyskim nieznanym przeciwnikiem.

Radion:
Ale jak już to na wysokich wide Admirał Nachayev. Zresztą ty powiedziałeś że podwładne dostają kręćka a nie pani Kapitan wiec argument dalej nieprawidłowy.


I admirał Janeway, coś słaba to reprezentacja jeżeli chodzi o ilość.
Radion:
Ale to prawda ekranu wiec, machanie szabelka w ST raczej nie pomaga.

Jst prawda czasów i prawda ekranu. Ale nawet w utopijnym ST hipisowskie metody się nie sprawdzają i kosmos to okrutne miejsce gdzie bardziej sprawdzają się darwinowskie metody.

Radion:
Postrosz piórkami przed Romulanami, Klingonami albo Breen i zobacz co się wtedy stanie.

Nie nastrosz to cię zjedzą, uznaja za słabość i odparuja. Wystarczy popatrzeć na Pickarda, bez stroszenia nie zyskałby szacunku klingonów czy romulan.

Radion:
A wszystkie jabłka są robaczywe. Z tego co widać w większośći show SF Trigger Happy nigdy nie pomaga na dłuższą metę.

Na dluższą może nie. Lepij podejść ostrożnie i z ieufnością niż dostać miedzy oczy jak kapitan Janeway kilkakrotnie, kierując się hipisowskimi ideałami na początek.

Radion:
Spróbuj ocenić konfigurację okrętu który spotkałeś pierwszy raz i go porównać - jeśli powiesz że potrafisz to obejrzy pierwsze spotkanie z Borg.

W pierwszym spotkaniu z Borg nieźle go podiurawili fazerami i powinni dokończyć dzieła, tak smo jak z zainstalowaniem Borgowi wirusa. No ale wiadomo Go hippie.

Kain:
wtedy mechanizmy ochrony równowagi psychicznej zaczynają tworzyć teorie takie jak ta odnośnie kobiety vs. lodówka.

No cóż jeżeli ktoś analizuje zarty psedo psychoanaliza to nie a wiecej pytań.

7z9

Bluźnisz synu oj bluźnisz....
O VOY,u pisałem już wiele razy. Nie chce się powtarzać więc teraz kolejna (nowa) prawidłowość. Jest to jedyna seria przy której oglądając trzeba myśleć i jeszcze raz myśleć aby w pełni zrozumieć odcinek!

Myśleć przy Voy? Nie żartujmy sobie ta serie przyjemnie się oglada, cos jak SG-1, ale myslenia nie wymaga. To typowo rozrywkowy trek jeszcze bardziej niż Ent.
mozg_kl2
Użytkownik
#1236 - Wysłana: 16 Lut 2012 11:08:23
Odpowiedz 
7z9:
Jest to jedyna seria przy której oglądając trzeba myśleć i jeszcze raz myśleć aby w pełni zrozumieć odcinek! Po seansie nie mamy łatwo, refleksje nasuwają się same

No ja czasem po golądnieciu VOYa długo myśle, co autor miał na myśli i kto jest jego dostawcą, bo na sucho to pewnie tego by nie wymyślił.

Enterprise D:
Obrońca się znalazł

Stwierdzam fakty. Znam wiele inteligętnych i mądrych kobiet.
Radion
Użytkownik
#1237 - Wysłana: 16 Lut 2012 13:11:46
Odpowiedz 
poligon:
W pierwszym spotkaniu z Borg nieźle go podiurawili fazerami i powinni dokończyć dzieła, tak smo jak z zainstalowaniem Borgowi wirusa. No ale wiadomo Go hippie.

Jakby go rozwalili drobny w drobny mak to flota sześcianów ruszyła bo do kwadratu alfa i good bye federation dream. A co do wirusa pomijając nawet względy etyczne czy wierzysz że układanka geometryczna była by w stanie rozłożyć kolektyw

poligon:
Nie nastrosz to cię zjedzą, uznaja za słabość i odparuja. Wystarczy popatrzeć na Pickarda, bez stroszenia nie zyskałby szacunku klingonów czy romulan.

Picard przy spotkaniu z Romulnami na początku TNG wcale się nie stroszył tylko wystawił kawę na lawę. W Nemezis też nie szalał na początku tylko przyjął zaproszenie dyplomatyczne i poleciał na Romulusa a Klingowni szanują go za to że pomógł przy zmianie kanclerza i uszanował ich tradycje bez wtrącania federacji.

poligon:
Jst prawda czasów i prawda ekranu. Ale nawet w utopijnym ST hipisowskie metody się nie sprawdzają i kosmos to okrutne miejsce gdzie bardziej sprawdzają się darwinowskie metody.

Tak wiem wiem to wszystko wina scenarzystów.

poligon:
Wojownik nie walczy z silniejszym a przedewszyskim nieznanym przeciwnikiem.

Witamy pana panie Sun Tzu może jeszcze jedna oczywistość na dzisiaj? Jakoś instynkt wojownika który tak forsujesz nie pomogły dla Khana pokonać Kirka, ba Kirk nawet Kirk stracił na słuchaniu instynków zamiast czystej logiki pana Spocka radzącego podnieść tarcze.

poligon:
Na dluższą może nie. Lepij podejść ostrożnie i z ieufnością niż dostać miedzy oczy jak kapitan Janeway kilkakrotnie, kierując się hipisowskimi ideałami na początek.

Gdyby nie hipisowskie ideały panie Janeway doleciała by do kwadrantu alfa martwa albo w bardzo podeszłym wieku. Lepiej stracić kilku ludzi niż cały statek.
poligon
Użytkownik
#1238 - Wysłana: 16 Lut 2012 13:25:11
Odpowiedz 
Radion:
Jakby go rozwalili drobny w drobny mak to flota sześcianów ruszyła bo do kwadratu alfa i good bye federation dream. A co do wirusa pomijając nawet względy etyczne czy wierzysz że układanka geometryczna była by w stanie rozłożyć kolektyw

I tak ruszyli. A nie wiadomo czy ruszyłoby wiecej i tak uznali nas za zagrożenie.

Radion:
Picard przy spotkaniu z Romulnami na początku TNG wcale się nie stroszył tylko wystawił kawę na lawę. W Nemezis też nie szalał na początku tylko przyjął zaproszenie dyplomatyczne i poleciał na Romulusa a Klingowni szanują go za to że pomógł przy zmianie kanclerza i uszanował ich tradycje bez wtrącania federacji.

Mówimy o początkach. Za daleko wybiegłeś w przyszłość. Gdyby nie pobyt rikera na klingońskim okrecie i stroszenie przez niego piórek mieli by ludzi za mietusów.

Radion:
Tak wiem wiem to wszystko wina scenarzystów.


Że stworzyli cukierkowy świat?

Radion:
Kirk nawet Kirk stracił na słuchaniu instynków zamiast czystej logiki pana Spocka radzącego podnieść tarcze.

Jakoś musieli pchnąć beznadziejna akcje. O pomyłkach juz pisałem?

Radion:
Gdyby nie hipisowskie ideały panie Janeway doleciała by do kwadrantu alfa martwa albo w bardzo podeszłym wieku. Lepiej stracić kilku ludzi niż cały statek.

Dopiero jak zdała sobie sprawe że trzeba grać ostro. Na poczatku była go hippi, łykała wszystko jak indor kluchy. Potem zmeżniała. No i wiadomo Borg. Nie ma jak jedną babe napuścic na druga tu nawet Pickard z Kirkiem by nie pomogli
Radion
Użytkownik
#1239 - Wysłana: 16 Lut 2012 13:40:35 - Edytowany przez: Radion
Odpowiedz 
poligon:
I tak ruszyli. A nie wiadomo czy ruszyłoby wiecej i tak uznali nas za zagrożenie.

Zastanów się czy nie chciałbyś jakbyś był kolektywem zasymilować bron która rozwala sześcian pięcioma strzałami i dwiema torpedami i jej twórców jak naszybciej ?

poligon:
Gdyby nie pobyt rikera na klingońskim okrecie i stroszenie przez niego piórek mieli by ludzi za mietusów.

Riker zrobił jak trzeba pokazał że ludzie mają poczucie humoru. Dał w ryj podwładnego tak jak trzeba było. Tak samo klingon z wymiany zachowywał trzymał na enterprise się regulaminu - ale to mu nie przeszkadzało żreć jak klingon

poligon:
Że stworzyli cukierkowy świat?

Tak

poligon:
O pomyłkach juz pisałem?

Nie ty jeden i nie ty ostani

poligon:
Pickard z Kirkiem by nie pomogli

Sisko by pomógł puściłby cały gamma kwadrant z dymem.


A tak apropo Doomsday Machine(The Planet Killer)

Dlaczego Kirk po prostu po wyczynie Deckera nie nastrzelał torped w tą gardziel świecącą ogniem?
poligon
Użytkownik
#1240 - Wysłana: 16 Lut 2012 13:49:39
Odpowiedz 
Radion:
Zastanów się czy nie chciałbyś jakbyś był kolektywem zasymilować bron która rozwala sześcian pięcioma strzałami i dwiema torpedami i jej twórców jak naszybciej ?

Tak czy siak byli świadomi mocy fazerów, nie imputuj borgowi ignorancji i zemsty.

Riker zrobił jak trzeba pokazał że ludzie mają poczucie humoru. Dał w ryj podwładnego tak jak trzeba było. Tak samo klingon z wymiany zachowywał trzymał na enterprise się regulaminu - ale to mu nie przeszkadzało żreć jak klingon

No ale do tego trzeba ieć jaja. Wątpie by jakaś kobitka walnęłaby 2 metrowego klingona i jeszcze wygrała z nim walke.

Radion:
Sisko by pomógł puściłby cały gamma kwadrant z dymem.

Móglby zaśpiewac mu epitafium tym swoim spiewnym płaczliwym głosem
Radion
Użytkownik
#1241 - Wysłana: 16 Lut 2012 13:57:14
Odpowiedz 
poligon:
Tak czy siak byli świadomi mocy fazerów, nie imputuj borgowi ignorancji i zemsty.

Ja mu implikuje chęć perfekcji do której poprzez asymilacje gatunków i ich technologi.

poligon:
Wątpie by jakaś kobitka walnęłaby 2 metrowego klingona i jeszcze wygrała z nim walke.

W "Osobliwościach nardowego polowania" panie z kontroli leśnej znokautowała niedźwiedzia bo myślała że to podglądacz inna sprawa że ona miała to czym zrobić.
poligon
Użytkownik
#1242 - Wysłana: 16 Lut 2012 14:23:26
Odpowiedz 
Radion:
Ja mu implikuje chęć perfekcji do której poprzez asymilacje gatunków i ich technologi.

Czyli doskonale wiedział z czym ma do czynienia. To czy zniszczyli szescian czy nie jest nieistotne. A co do wirusa należało podjąć próbe, ale znowu go hippie. Tak samo Pickard zasmucił sie jak wszechmocna istota zniszczyła cała rase niezwykle agresywnych istot, toz to jak prezent na gwiazdke.
Radion
Użytkownik
#1243 - Wysłana: 16 Lut 2012 17:18:09
Odpowiedz 
poligon:
A co do wirusa należało podjąć próbe, ale znowu go hippie. Tak samo Pickard zasmucił sie jak wszechmocna istota zniszczyła cała rase niezwykle agresywnych istot, toz to jak prezent na gwiazdke.

Bo Picard i reszta GF ma być hippie a od brudnej roboty jest sekcja 9. Picard powinien w tym odcinku po prostu wysłać wirusa i raport do dowództwa niech oni decydują.
poligon
Użytkownik
#1244 - Wysłana: 16 Lut 2012 17:32:33
Odpowiedz 
Radion:
Bo Picard i reszta GF ma być hippie a od brudnej roboty jest sekcja 9

Jak pierwszy raz zobaczyłem sekcje 9 to moja wiara w Federacje została przywrócona. Cos jak u nas zyjemy sobie spokojnie a inni odwalaja brudna robote
Eviva
Użytkownik
#1245 - Wysłana: 16 Lut 2012 17:34:38
Odpowiedz 
poligon:
os jak u nas zyjemy sobie spokojnie a inni odwalaja brudna robote

Polecam "Drużynę A", odcinek z amiszami. Tam Hannibal mówi do przywódcy amiszów, który gromił go za brutalność:
- Gdyby nie było takich jak my, nie byłoby takich jak wy.

Mówiąc dosadniej, gdyby nie psy pasterskie, owce pozjadałyby wilki.
Dragon
Użytkownik
#1246 - Wysłana: 16 Lut 2012 19:18:22
Odpowiedz 
Eviva:
Gdyby nie było takich jak my, nie byłoby takich jak wy.

Mówiąc dosadniej, gdyby nie psy pasterskie, owce pozjadałyby wilki.

Pokój dzięki przeważającej sile ognia to jedyna słuszna prawda
Toudi
Użytkownik
#1247 - Wysłana: 16 Lut 2012 19:22:45
Odpowiedz 
Chcesz pokoju, szykuj się na wojnę.?
Dragon
Użytkownik
#1248 - Wysłana: 16 Lut 2012 19:30:38
Odpowiedz 
Toudi
Tak
Radion
Użytkownik
#1249 - Wysłana: 16 Lut 2012 19:36:53
Odpowiedz 
Jeżeli dyplomata chce za wszelką cenę utrzymać pakt pokojowy, to znaczy, że przy granicach już czekają gotowe dywizje krążowników i czołgów.

Chociaż za nim nie przepadam Józek miał racje.
poligon
Użytkownik
#1250 - Wysłana: 27 Lut 2012 16:20:10
Odpowiedz 
Radion:
Polecam "Drużynę A", odcinek z amiszami. Tam Hannibal mówi do przywódcy amiszów, który gromił go za brutalność:
- Gdyby nie było takich jak my, nie byłoby takich jak wy.

Mówiąc dosadniej, gdyby nie psy pasterskie, owce pozjadałyby wilki.

Świete słowa dlatego tak smiesza mnie wszyscy moraliści co użalaja się nad losem terrorystów w Guantanamo.
Eviva
Użytkownik
#1251 - Wysłana: 27 Lut 2012 17:14:35 - Edytowany przez: Eviva
Odpowiedz 
poligon

Hm, to moje słowa, nie Radiona
No i ja się nie użalam nad terrorystami. Przeciwnie nawet. Mike Resnick przytacza w posłowiu do serii "Starship" taki przykład: pewien schwytany terrorysta całe miesiące odmawia zeznań. W końcu śledczym puszczają nerwy i konwencjonalnie go przytapiają głową w miednicy. Z punktu uzyskują informacje, dzięki którym udaje się udaremnić zamach na budynek, w którym mieszkało osiemdziesiąt rodzin z dziećmi i wieżowiec, w którym pracowało - jak w WTC - tysiące osób. Pytanie: jak to ocenić? Niedopuszczalne? A śmierć tych ludzi byłaby dopuszczalna, bo wtedy przynajmniej śledczy mieliby czyste rączki, a przesłuchiwany bandyta nie złapałby kataru?
poligon
Użytkownik
#1252 - Wysłana: 27 Lut 2012 17:20:50
Odpowiedz 
Eviva:
Hm, to moje słowa, nie Radiona
No i ja się nie użalam nad terrorystami. Przeciwnie nawet. Mike Resnick przytacza w posłowiu do serii "Starship" taki przykład: pewien schwytany terrorysta całe miesiące odmawia zeznań. W końcu śledczym puszczają nerwy i konwencjonalnie go przytapiają głową w miednicy. Z punktu uzyskują informacje, dzięki którym udaje się udaremnić zamach na budynek, w którym mieszkało osiemdziesiąt rodzin z dziećmi. Pytanie: jak to ocenić? Niedopuszczalne? A śmierć tych ludzi byłaby dopuszczalna, bo wtedy przynajmniej śledczy mieliby czyste rączki, a przesłuchiwany bandyta nie złapałby kataru?

Podobnie z Sekcją 9 ze Star Treka. Powołano ją wraz z Federacją, by dbała o szczescie hipisów . Niestety takie zycie z punktu widzenia moralnego/etycznego jest to złe (tortury). Jednak życie składa się właśnie z takich elementów i trzeba dokonac wyborów. Szczesliwe zakonczenia dylematów moralnych to tylko w filmach. I czasem niejeden z tych "intelektualistów" rozpisujacych sie nad nieprawosciami w Guantanamo nie wie ile im zawdziecza.
Eviva
Użytkownik
#1253 - Wysłana: 27 Lut 2012 17:26:34
Odpowiedz 
poligon

Resnick ujął to tak :
- Ale załóżmy, że w tym budynku pracowała twoja matka, siostra lub córka, i zginęła, gdy uderzył w niego samolot. nadal uważasz za niedopuszczalne osiągnięcie zeznań, mogących ocalić jej życie, za pomocą waterboardingu?
7z9
Użytkownik
#1254 - Wysłana: 15 Maj 2012 16:34:14 - Edytowany przez: 7z9
Odpowiedz 
trickster
"Zastanawia mnie, dlaczego inne gatunki w Star Treku są tak podobne do ludzi. Często jedyną różnicą jest jakiś grzebień czy inna dekoracja na czole..."

Pozwólcie że odpowiem mu na to pytanie w tym temacie. Poczytaj sobie na tej stronie, a najlepiej przestudiuj ją całą

http://pl.memory-alpha.org/wiki/Odległa_przeszłość
a dokładnie to:

Ok. 5 -4,5 miliardów lat temu
Tworzy się gwiazda zwana Słońcem. (VGR: Death Wish)
Strażnikowi Wieczności zadano ostatnie (do 2267 roku i pojawienia się tam kapitana Kirka) pytanie. (TOS: The City on the Edge of Forever)
W naszej galaktyce rozwinęła się pierwsza humanoidalna cywilizacja. Zbadała ona galaktykę i odkryła, że jest w niej sama. Napotkała jednak wiele planet nadających się do zamieszkania i postanowiła zaszczepić na nich życie rozumne przez pozostawienie swego materiału genetycznego, z którego wyewoluowało wiele ras humanoidalnych. (TNG: The Chase)

Oczywiście według mojej oceny to sugestia "na skróty" twórców ST (aby zaoszczędzić na charakteryzacji). Nie zapominajmy także że zaawansowana "animacja komputerowa" (czy jak tak to się zwie) rozwinęła się stosunkowo nie dawno.
ps. Druga sugestia to przeglądnij sobie forum bo walisz stare "nowe" tematy jeden za drugim
Q__
Moderator
#1255 - Wysłana: 15 Maj 2012 16:36:41
Odpowiedz 
7z9

Truizmy...
The_D
Użytkownik
#1256 - Wysłana: 15 Maj 2012 20:35:23
Odpowiedz 
poligon:
Świete słowa dlatego tak smiesza mnie wszyscy moraliści co użalaja się nad losem terrorystów w Guantanamo.

Sęk w tym, że w Guantanamo oprócz terrorystów siedzą tez przypadkowi ludzie z łapanki.

Eviva:
- Ale załóżmy, że w tym budynku pracowała twoja matka, siostra lub córka, i zginęła, gdy uderzył w niego samolot. nadal uważasz za niedopuszczalne osiągnięcie zeznań, mogących ocalić jej życie, za pomocą waterboardingu?

W zasadzie każdy istniejący na Ziemi totalitaryzm usprawiedliwiał ograniczenia wolności "wyższą koniecznością".
Q__
Moderator
#1257 - Wysłana: 15 Maj 2012 21:00:46
Odpowiedz 
The_D

Polemika z nieobecnymi?
The_D
Użytkownik
#1258 - Wysłana: 17 Maj 2012 01:22:13
Odpowiedz 
Q__

Zagapiłem się. Ostatnio malo czasu na forum poświęcam.
Q__
Moderator
#1259 - Wysłana: 31 Sier 2013 10:08:42
Odpowiedz 
Mav
Użytkownik
#1260 - Wysłana: 13 Paź 2013 15:38:02 - Edytowany przez: Mav
Odpowiedz 
st6

Nie sądzicie, że to jedna z najgłupszych filmowych scen w ST? 23 wiek, ultranowoczesne komputery, ale gdy trzeba powiedzieć parę słów po Klingońsku, żeby oszukać posterunek, to oni wyciągają słowniki... I przewracają strony w tych książkach, tracąc przy tym cenny czas... Kto to wymyślił? I nie chodzi mi tu o użycie translatora, bo jak dobrze pamiętam mówili, że mogą się zorientować, ale o to, że słownik powinien być w komputerze. Co za głupota. Parodia SF.
 Strona:  ««  1  2  3  ...  40  41  42  43  44  45  46  »» 
USS Phoenix forum / Star Trek / Błędy Treka

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!