USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Star Trek / Błędy Treka
 Strona:  ««  1  2  ...  30  31  32  33  34  ...  46  47  »» 
Autor Wiadomość
Slovaak
Użytkownik
#931 - Wysłana: 17 Cze 2009 22:12:18
hm... a co z polem warp które niby "przenosi" statek do podprzestrzeni? Czy w takiej sytuacji okręt rzeczywiście oddziałuje na atmosferę?
Sh1eldeR
Użytkownik
#932 - Wysłana: 17 Cze 2009 22:18:30
Slovaak
Nie, jeśli okręt jest przenoszony do podprzestrzeni, to atmosfera nie powinna mu w ogóle przeszkadzać.
Slovaak
Użytkownik
#933 - Wysłana: 17 Cze 2009 22:23:18 - Edytowany przez: Slovaak
Tak jak przypuszczałem, czyli ja tutaj nie widzę żadnego buraka.


A wracając do odcinka ENT 2x08, ma ktoś jakieś wyjaśnienie?

No i jeszcze jeden:
Czy sulibański statek to ten sam którym ewakuowali Klanga w 1x02? Jeśli tak to czy nie wydaje się wam większy? No i jego technologia... taka zdobyć - urządzenie maskujące i tylko praca w wolnych chwilach? Jako hobby?!
Eviva
Użytkownik
#934 - Wysłana: 18 Cze 2009 07:05:50
Sh1eldeR:
Nie, jeśli okręt jest przenoszony do podprzestrzeni, to atmosfera nie powinna mu w ogóle przeszkadzać.

Pytanie jednak, czy on nie przeszkadza jakoś atmosferze. Wydaje mi sie to dość prawdopodobne.
EnterpriseJ
Użytkownik
#935 - Wysłana: 18 Cze 2009 11:18:53
Slovaak

Slovaak:
A wracając do odcinka ENT 2x08, ma ktoś jakieś wyjaśnienie?

Wyjaśnienie jest jedno:postąpili nielogicznie.Gdyby użyli transportera ci na dole zastanawialiby się jak udało im się uciec,a tak nie wiadomo co sobie pomyśleli.
Eviva
Użytkownik
#936 - Wysłana: 18 Cze 2009 18:06:47
EnterpriseJ
Slovaak

W tej sytuacji, w jaką wklepali się Archer i Reed, kazde wyjście było złe. Transporter - niewyjaśnione, podejrzane zniknięcie. To, co zrobiono - ingerencja. Pozostawienie na śmierć - też do kitu, bo po sekcji domyślanoby się Bóg wie czego.
EnterpriseJ
Użytkownik
#937 - Wysłana: 18 Cze 2009 18:31:29
Eviva
Eviva:
bo po sekcji domyślanoby się Bóg wie czego.

Kiedy ich przetrzymywali odkleili im nazwijmy to narośla na twarzy charakterystyczne dla ich rasy a potem zrobili im prześwietlenie więc wiedzieli co nieco,aczkolwiek myśleli,że zostali zmienieni bądź też stworzeni genetycznie(nie pamiętam dokładnie jak tam było).
Eviva
Użytkownik
#938 - Wysłana: 18 Cze 2009 18:36:59
EnterpriseJ

Słusznie, ale po sekcji mieliby, że tak powiem, namacalne dowody, a chodziło o to, by ich właśnie nie mieli. Słowa nie są dowodem.
Slovaak
Użytkownik
#939 - Wysłana: 18 Cze 2009 18:42:19 - Edytowany przez: Slovaak
Eviva:
W tej sytuacji, w jaką wklepali się Archer i Reed, kazde wyjście było złe.

Tak ale ze wszystkich możliwości T'Pol wybrała najgorszą. Skoro wrócili się po zgubiony komunikator żeby nie skazić ich kultury to było to dla nich bardzo ważne. Archer i Reed byli martwi już więc ja widzę to tak:
1) Nie robić nic: śmierć oficerów + skażenie kultury
2) Użyć transportera: możliwa śmierć oficerów
3) Akcja T'Pol: możliwa śmierć oficerów + skażenie kultury

Czyli ich cel po który wrócili przepadł, kultura została skażona w wyniku celowego działania. Opcja 2 była najlepsza, żadnego skażenia kultury a śmierć oficerów? To samo groziło im podczas akcji T'Pol z tym że teleporter uchodzi za urządzenie bezpiecznie a strzelanina nie. Także podczas akcji T'Pol zagrożenie że zginą było znacznie większe.

A gdyby mieszkańcy tejże planety zastali pustą celę? To nic, w naszej kulturze też jest wiele niewyjaśnionych zagadek. A mogli by np. uznać że jakimś cudem otworzyli zamek lub ktoś ich wypuścił (szpieg wroga = sabotaż) i każde wyjaśnienie które sami sobie by wymyślili było lepsze od tego co widzieli.


Eviva:
Słowa nie są dowodem.

Ale w zależności kto je wypowie są inaczej interpretowane. Jeśli o kosmitach opowie żul spod monopolowego to nikt nawet nie da mu skończyć bo są ważniejsze sprawy takie jak nowy odcinek mongolskiego baletu. Jeśli o zdarzeniu opowiedziałby szanowany przez współmieszkańców farmer to napisała by o tym lokalna gazeta, policja sporządziła by raport i tyle. Ale jeśli o zdarzeniu powiedziałby wysokiej rangi generał a po nim powtórzyliby to inni oficerowie oraz żołnierze to sprawa doczekała by się poruszenia nieba i ziemi.
EnterpriseJ
Użytkownik
#940 - Wysłana: 18 Cze 2009 18:46:22
Slovaak

Tak szczerze mówiąc to chyba Enterprise był w stanie namierzyć komunikator więc dlaczego nie ściągnąć go transporterem?
Eviva
Użytkownik
#941 - Wysłana: 18 Cze 2009 18:49:58
EnterpriseJ:
Tak szczerze mówiąc to chyba Enterprise był w stanie namierzyć komunikator więc dlaczego nie ściągnąć go transporterem?

Wiesz, to chyba najsłabszy punkt tego odcinka - chyba ze przyjmiemy, iż komunikatora nieaktywnego nie da sie napierzyć, jedynie po uruchomieniu.
Slovaak
Użytkownik
#942 - Wysłana: 18 Cze 2009 19:00:45 - Edytowany przez: Slovaak
Ograniczyli obszar poszukiwań do kilkudziesięciu metrów a dzięki panu Reedowi ograniczyli go jeszcze bardziej do konkretnego budynku.

Ale udowadniali że są w stanie zlokalizować człowieka na planecie pełnej obcych z dokładnością do kilku metrów a co dopiero urządzenie które wysyła do nich sygnały, także nie ma chyba wytłumaczenia dla tej głupoty.

I jeszcze jedno. Archer podczas strzelaniny idzie do innego pomieszczenia i zabiera swój sprzęt który... tak po prostu leży sobie na stole, obcy widać też durni są i nawet szafki zamykanej na klucz nie potrafili sobie wynaleźć.


I jeszcze jeden burak, tym razem z odcinka 2x06. Klingoni co jakiś czas wpadają do osady wydobywczej deuteru, osada zostaje przeniesiona w kilka dni o kilkadziesiąt metrów. Klingoni znów pojawiają się w tym samym miejscu w osadzie, na chodniku. Ciekawe czemu nie byli zdziwieni że koordynaty się zmieniły?
Eviva
Użytkownik
#943 - Wysłana: 18 Cze 2009 19:03:00
Slovaak

Jest wytłumaczenie - właśnie głupota.
EnterpriseJ
Użytkownik
#944 - Wysłana: 18 Cze 2009 19:21:58
Slovaak
Eviva

Po co Klingoni mieliby przywiązywać do tego wagę czy obóz jest kilkadziesiąt metrów w tę czy we w tę.Pewnie wykryli to przesunięcie ale co ich to obchodzi,że przesuneli sobie osadę,ważne żeby mieli deuter.
Slovaak
Użytkownik
#945 - Wysłana: 18 Cze 2009 19:43:46
EnterpriseJ

Właściwie masz rację.
Dreamweb
Użytkownik
#946 - Wysłana: 21 Cze 2009 11:29:20
Nie wiem czy było to poruszane, ale chyba mam niezłego buraka z "The Best Of Both Worlds". Federacja wie że sześcian leci na Ziemię. Zamiast jednak chronić ją bezpośrednio, ustawiają "blokadę" przy Wolf 359. Nawet Picard pytał tego admirała czy przygotowują się do obrony Ziemi, i dowiedział się że wszystkie siły będą przy Wolf 359. Wiemy że Borg dysponują znacznie większymi prędkościami niż Federacja - nie mogliby po prostu hmm... zrobić sobie "objazd" i ominąć całą flotę? I mają Ziemię odkrytą jak na talerzu. Nie wiem kto był głupszy - "nasi" że na to nie wpadli, czy Borg że z tego nie skorzystali.
Eviva
Użytkownik
#947 - Wysłana: 21 Cze 2009 12:16:21
Dreamweb

Uderzyłeś w samo sedno. Wszechświat to nie szosa jednokierunkowa, jest dość rozległy. Można polecieć wieloma drogami. A tu, w jednym miejscu stoi flota i sześcian juz głupieje? Nie prościej skręcić za najbliższym księżycem?
Slovaak
Użytkownik
#948 - Wysłana: 21 Cze 2009 18:28:46 - Edytowany przez: Slovaak
Dreamweb

Z punktu widzenia Federacji dobrze było zrobić obronę z dala od Ziemi, zawsze bowiem był by jeszcze czas na zorganizowanie kolejnej linii obrony. Kolejnym argumentem za jest ważność układu, wpuszczenie wroga do SOL to narażenie całej tam infrastruktury, dasz głowę że wróg nie zacznie nagle strzelać do miast z orbity?

Dziwną sprawą są te "wszystkie siły" 42 okręty? No chociaż możliwe przyjmując że Federacja ma rzeczywiście z jednego krańca na drugi 8000 lś, wtedy okrętom podróż zajęła by całe miesiące lub lata. Czyli zdecydowanie za długo jak na reakcję na nagłe zagrożenie (wojna z Dominion to co innego)

A z punktu widzenia Borg skoro się miało przewagę to dobrze było wyeliminować siły wroga od razu niż później się jeszcze z nimi borykać. Walka z siłami Federacji i wyeliminowanie ich tak czy inaczej musiała się odbyć.
Eviva
Użytkownik
#949 - Wysłana: 21 Cze 2009 18:30:19
Slovaak

Ech, nie o to chodzi, tylko o to, że Borg bez trudu mogli nałożyć trochę drogi i wyminąć federacyjną zawalidrogę, a co wtedy?
Slovaak
Użytkownik
#950 - Wysłana: 21 Cze 2009 18:41:32
Ale co z tego? GF i tak była by zagrożeniem. Widzisz sowieci doszli w 1920 pod Warszawę tylko co z tego skoro Wojsko Polskie było wciąż groźne?
EnterpriseJ
Użytkownik
#951 - Wysłana: 21 Cze 2009 19:21:23
Slovaak

Pod Wolf 359 było dokładnie 40 okrętów.

Eviva

A czemu Borg miałby mijać flotę Federacji?Przecież prędzej czy później musiał GF zniszczyć żeby podbić Federację.
reyden
Użytkownik
#952 - Wysłana: 22 Cze 2009 08:20:08
@ EnterpriseJ

Akurat wg. danych oficjalnych pod Wolf 359 było 41 okrętów - 39 okrętów GF i 2 okręty KSO .

A co tego buraka , to nie tylko jest on w TNG , FC ma też ten burak .

GF atakuje sześcian w sektorze Typhoon , ten się przedziera .

Więc flota Typhoon rusza za nim w pościg w kierunku Ziemi .

I znowu nie ma żadnej floty która by stale broniła Układu Słonecznego .

Jedyne co widzimy to resztki floty Typhoon która liczyła coś ok. 300 okrętów ( dane ze skryptu FC ) + E-E i nic więcej .
Eviva
Użytkownik
#953 - Wysłana: 22 Cze 2009 09:04:28
reyden

Z tego co piszesz wynika, że Abrams nie pokazał nic nowego, gdy w jego filmie nie było praktycznie żadnego zintegrowanego systemu obrony planetarnej. Zdaje sie, że nie było go w żadnym filmie czy serialu.
The_D
Użytkownik
#954 - Wysłana: 22 Cze 2009 11:55:38
W DS9 Kardasianie mieli platformy obronne w układzie Chin'toka. No ale to nie był świat federacji.

No i w którymś odcinku TNG władze Heaven proszą Enterprise o pomoc, gdyż nie mają żadnej obrony planetarnej (co może sugerować, że czasami taka obrona występuje)
Dragon
Użytkownik
#955 - Wysłana: 22 Cze 2009 15:35:22 - Edytowany przez: Dragon
W odcinku Arena jest wspomniane że Gorn rozwalił baterie fazerów zanim zdążyli zareagować.
Queerbot
Użytkownik
#956 - Wysłana: 23 Cze 2009 05:49:57
The_D:
w którymś odcinku TNG władze Heaven proszą Enterprise o pomoc

Haven Ale ta planeta-przystań jest zdaje się protektoratem Federacji.
The_D
Użytkownik
#957 - Wysłana: 23 Cze 2009 22:18:11
Queerbot:
Haven

Ano racja

Queerbot:
Ale ta planeta-przystań jest zdaje się protektoratem Federacji.

Też racja, ale to chyba nie podważa argumentu?
Slovaak
Użytkownik
#958 - Wysłana: 27 Cze 2009 20:56:24 - Edytowany przez: Slovaak
Właśnie obejrzałem odcinek ENT: Regeneration i nie mogę przestać myśleć o tym jak zabić Borga. Wiadomo że jeśli przetrwa chociaż jedna nanosonda to zacznie się replikować i zregeneruje wszystkie uszkodzenia. Więc co robiono w TNG z ciałami pokonanych Borgów? Konkretów z TNG nie pamiętam ale widzę już dwa buraki w ENT i VOY gdzie dowódcy zdecydowali się wyrzucić za burtę drony a drony jak wiemy mogą żyć w kosmosie i to tylko kwestia czasu aż ich ktoś uratuje. To samo z resztą w FC gdzie jedna drona na naszych oczach powędrowała w przestworza.
Mav
Użytkownik
#959 - Wysłana: 30 Cze 2009 01:48:44
Slovaak:
To samo z resztą w FC gdzie jedna drona na naszych oczach powędrowała w przestworza.

Majstrowali tam przy deflektorze, który jest oczywiście na zewnątrz, a twarze mieli odkryte. Potrafią zatem żyć w przestrzeni kosmicznej.

Slovaak:
ale widzę już dwa buraki w ENT i VOY

ENT i VOY są dwoma wielkimi burakami
Eviva
Użytkownik
#960 - Wysłana: 30 Cze 2009 08:58:37
Mav:
ENT i VOY są dwoma wielkimi burakami

A ponieważ jestem wielkim smakoszem buraczków, to mi zasmakowały
 Strona:  ««  1  2  ...  30  31  32  33  34  ...  46  47  »» 
USS Phoenix forum / Star Trek / Błędy Treka

 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!