USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Star Trek / Błędy Treka
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  ...  42  43  44  45  46  »» 
Autor Wiadomość
elbereth
Moderator
#31 - Wysłana: 1 Lut 2005 22:10:05
Odpowiedz 
on był "lieutenant commander" czyli porucznik komandor
jakby wam sie chcialo luknąć chociaz do bazy danych tu na phoenixie to byscie wiedzieli kolego Slovaak ze komandor to nie to samo co porucznik komandor. :]

# kadet (cadet)
# chorąży (ensign)
# podporucznik (lieutenant, junior grade)
# porucznik (lieutenant)
# komandor porucznik (lieutenant commander) <- tu był wlasnie sisko
# komandor (commander)
# kapitan (captain) <- a tu byl picard i reszta regularnych dowódców.
# kontradmirał (rear admiral)
# wiceadmirał (vice admiral)
# admirał (admiral)
# admirał floty (fleet admiral)

i kropka.
Slovaak
Użytkownik
#32 - Wysłana: 1 Lut 2005 23:28:32
Odpowiedz 
ey to do mnie. Nic nie mówiłem o komandor porucznik (bo w takiej kolejnosci jest poprawnie). W dodatku Sisko był komandorem porucznikiem tylko na Saratodze, czyli przez kilka minut w serialu. Na DS9 był już w randze Komandor (commander).
Jinn
Użytkownik
#33 - Wysłana: 2 Lut 2005 09:34:30
Odpowiedz 
Slovaak ma racje, po przejsciu na DS9 Sisko był już komandorem (wg. pogf).
sancho666
Anonimowy
#34 - Wysłana: 2 Lut 2005 10:38:06
Odpowiedz 
Aż obejrzałem The Emissary ponownie - na Saratodze miał pół nita mniej, ale na DS9 już były kompletne trzy
km222
Użytkownik
#35 - Wysłana: 2 Lut 2005 11:54:26
Odpowiedz 
Moim zdaniem nie ma co się sprzeczać o stopnie, bonie można traktować stopnia jak funkcji. Wiadomo duży okręt, dużo ludzi, odpowiedziałność duża to i wyższa ranga dowódcy. Capt. to nie stanowisko tylko stopień, że zazwyczaj capt. pełni funkcję dowódcy okrętu to już wynika z jego doświadczenia, a nie z tego, że każdym okrętem musi dowodzić capt.
Jinn
Użytkownik
#36 - Wysłana: 3 Lut 2005 17:28:19
Odpowiedz 
bonie można traktować stopnia jak funkcji
I tu się mylisz. Kapitan może być funkcją może też być stopniem. Może być i funkcją i stopniem jednocześnie. Ale kapitan w us navy i us army nie są tymi samymi stopniami. Poza tym stopnie podoficerskie w us navy nazywane są rates. Nie ma na to polskiego odpowiednika. Ale to właśnie połączenie stopnia i funkcji.
Niestety stopnie wojskowe to nie taka prosta sprawa jak by się z początku wydawało. A na pewno warto o tym mówić bo zawsze czegoś ciekawego można się dowiedzieć.
Slovaak
Użytkownik
#37 - Wysłana: 3 Lut 2005 18:48:04
Odpowiedz 
Wydaje mi sie ze w kazdej marynarce czy w armi sa te same rangi np. w polskiej marynarce i w armi lądowej jest 6 stopni oficerskich w innych tez pewnie jest 6 tyle tylko ze sie inaczej nazwyają.
Jinn
Użytkownik
#38 - Wysłana: 4 Lut 2005 10:31:12
Odpowiedz 
W niektórych jest 7 oficerskich np. niemiecka, włoska.
km222
Użytkownik
#39 - Wysłana: 4 Lut 2005 20:16:42
Odpowiedz 
Zgadzam się zazwyczaj jest sześć, ale bywa że i siedem jak w Rosji. Ale nie o to mi chodziło ile tych stopni jest i jak nazywają sie ich polskie odpowiedniki tylko o to, że nie trzeba być capt. (piszę tak żeby rozdzielić funkcję od stopnia) aby dowodzić okrętem czyli być kapitanem Oczywistym jest że w US Navy (na której wzoruje się GF) specjalnie zamieniono koleność stopni, żeby ułatwić trochę funkcjonowanie bo jak wiemy kapitan na dużym okręcie jest czymś w rodzaju pułkownika w pułku.
Jean Luc
Użytkownik
#40 - Wysłana: 4 Lut 2005 23:55:18
Odpowiedz 
Zadne "cos w rodzaju". Tamtejszy kapitan jest rownowazny pulkownikowi armii ladowej. Amerykanie przejeli to od Brytyjczykow. Zastanawiam sie czy i u nas kiedys tak nie bylo: w polskiej marynace stopien miedzy porucznikiem a komandorem podporucznikiem nazywa sie "kapitan marynarki". Dlaczego taki wyroznik (ze marynarki) skoro jest rownowazny kapitanowi armii ladowej? Moze kiedys bylo wg brytyjskich wzorcow (przed wojna?) a potem to ujednolicili... Nie znam na tyle historii, jest jakis znawca na forum?
km222
Użytkownik
#41 - Wysłana: 5 Lut 2005 13:03:08
Odpowiedz 
nie było tak, niestety nasza marynarka nie miała przed wojną zbyt wielkich tradycji i jakoś też nie bardzo było nam do naśladowania takich potęg morskich jak Anglia. A wyrażenie coś w rodzaju nie chodziło mi o odpowiednik stopnia w woskach lądowych a odpowiednik funkcji, czyli pułk jest samodzielnym oddziałem tak jak okręt, ale są również samodzielne bataliony albo kompanie a te przecież nie są dowodzone przez pułkowników i tak samo jest z mniejszymi okrętami wojennymi. Cały czas próbuję wam wyjaśnić, że w treku niekoniecznie trzeba mieć capt., żeby dowodzić okrętem (oczywiście chodzi o małe jednostki pomocnicze). A jak już nawiązujemy do dzisieszych marynarek , a nawet do polskiej to najlepszy przykład: US Navy posiada okręty podwodne i nimi dowodzą zazwyczaj własnie capt. a więc pułkownicy w wojskach lądowych, ale już w Polsce z racji tego że nasze okręty są dość niewielkie (inny teatr działań) są dowodzone przez kapitanów marynarki (do każdego stopnia który brzmi tak samo jak w wojskach lądowych dodaje się marynarki), a więc jeszcze oficerów młodszych
Jinn
Użytkownik
#42 - Wysłana: 7 Lut 2005 10:51:06
Odpowiedz 
Wydaje mi się że zależy to od jak ważny dla danej MW jest dany okręt. Jeśli ma na pokładzie rakiety atomowe to raczej zwykłemu porucznikowi z 5 letnim stażem tego nie powierzymy. Np. w niedużej kanadyjskiej marynarce dowódcami okrętów podwodnych są commanders (nasi komandorzy porucznicy). Okręciki ma ok. 55 osób. W amerykańskiej tak samo. Oficerem dowodzącym nie zawsze jest captain.
km222
Użytkownik
#43 - Wysłana: 7 Lut 2005 20:23:46
Odpowiedz 
no właśnie o to mi chodzi
Anonim
Anonimowy
#44 - Wysłana: 8 Lut 2005 09:20:47
Odpowiedz 
no właśnie o to mi chodzi
km222 i to wszytko? Tak odrazu się zgadzasz? Nieeee
No dobra. Oficerskie omówione. Więc pytanie jak wyobrażacie sobie stopnie "podoficerskie"? Jak to u nich funkcjonuje?
km222
Użytkownik
#45 - Wysłana: 8 Lut 2005 10:25:26
Odpowiedz 
powiem szczerze mało jest podoficerów jeżeli chodzi o ich widoczność w serialu. Powiem nawet więcej w TNG ich nie widziałem, jedynie zwykli załoganci
Jinn
Użytkownik
#46 - Wysłana: 8 Lut 2005 16:50:00
Odpowiedz 
Hmmm, jak by ci tu....
Znalazłam taki wykaz:
TNG "Drumhead" crewman 1st class Simon Tarses
TNG "The Child" CPO Gladstone
TNG "Where No One Has Gone Before" Kosinski

TOS "Naked Time" Lt.j.g. Joe Tormolen
TOS "Space Seed"
Jeśli ktoś ma czy mógłby to potwierdzić.
Slovaak
Użytkownik
#47 - Wysłana: 8 Lut 2005 18:14:20
Odpowiedz 
Lt.j.g. - to chyba oznacza podporucznika.
Ale rzeczywiście trudno zobaczyc podoficera z reszta załoganta tez, wszyscy nosza takie same mundury.
I ciekawe czy są chorążowie jak np w polskiej MW.

Jinn znalazłaś? Jestes kobieta?
Jinn
Użytkownik
#48 - Wysłana: 9 Lut 2005 12:51:32
Odpowiedz 
Lt.j.g. - to chyba oznacza podporucznika.
Tak a zaznaczyłam go dlatego że większości stron o stopniach w TOSie nie ma go zaznaczonego
W którymś odcinku TOS (może w Space Seed) było 2 panów z szarymi rangami. Jeden miał stopień jak lt.cmdr ale szare a drugi chyba jak lt.j.g. tyle że też szare. I to byli "podoficerowie".

Jinn znalazłaś? Jestes kobieta?
Obawiam się że tak
Pah Wraith
Użytkownik
#49 - Wysłana: 9 Lut 2005 13:15:36
Odpowiedz 
HEEEJ, witamy! Cóz za radość, poznać odmienną płeć Star Treka!
cezary
Użytkownik
#50 - Wysłana: 9 Lut 2005 15:34:18 - Edytowany przez: cezary
Odpowiedz 
loool jaki maxymalny off-topic
ale jakze odnowil przynudzajacy temat

Swoja droga ciekawi fakt iz, cytuje:
Jinn znalazłaś? Jestes kobieta?
Obawiam się że tak

znalazlo sie w topicu o nazwie "Bledy Treka"
Wyczuwam tu boska interwencje, z wybitnym poczuciem humoru
km222
Użytkownik
#51 - Wysłana: 9 Lut 2005 16:06:16
Odpowiedz 
Jinn
Użytkownik
#52 - Wysłana: 9 Lut 2005 17:58:08
Odpowiedz 
km222!!!!! To co podałeś to stopnie z końca XXIV ale poniżej stopnia ensign są NIEKANONICZNE. A jak już ktoś to czyta z Feniksa to może by jednak dostawić rysunek stopnia lt.jg. z TOSa?

ale jakze odnowil przynudzajacy temat
Staram się jak mogę. Bardzo mnie drażni amerykanizowanie tego serialu (wiem że jest made in usa) czego przykładem jest ten link:
http://www.startrek.pl/db.php?op=stopnie&param=1
Czemu szef O'Brian musi być CPO a nie może być Senior Chief Specialist. To drugi brzmi jakoś tak mniej militarystycznie.
Slovaak
Użytkownik
#53 - Wysłana: 9 Lut 2005 19:34:01
Odpowiedz 
Moim zdaniem najbardziej amerykanizuje ST USS przed nazwą.
Wiem że można to tłumaczyc np. United Star Ship co miało by sens ale USS kojazy mi sie jednoznacznie. W Enterprise brak przed nazwa jakich kolwiek skrótów daje im znaczący plus.
Jinn
Użytkownik
#54 - Wysłana: 10 Lut 2005 10:12:34
Odpowiedz 
Moim zdaniem najbardziej amerykanizuje ST USS przed nazwą.
Może w kolejnym treku to zmienią
Pah Wraith
Użytkownik
#55 - Wysłana: 10 Lut 2005 10:28:48 - Edytowany przez: Pah Wraith
Odpowiedz 
Nie ma co się dziwić. Przecież widać, że to Amerykanie Północni wygrali III wojnę światową. Inaczej oficjalnym federacyjnym językiem byłby francuski
Pah Wraith
Użytkownik
#56 - Wysłana: 10 Lut 2005 10:34:07
Odpowiedz 
Znalazłem buraka !!!

W TOS:"A piece of the action", skądinąd całkiem niezłym, Kirk w początkowej scenie rozmowy z Bellą Oxmyxem twierdzi, że sygnał okrętu Horizon (chyba jeszcze SS), dotarł ze stuletnim oźnieniem z racji efektu relatywistycznego, bo statek ten nie był wyposażony w łączność podprzestrzenną, tylko zwykłe radio.

Skoro 100 lat, to około 2168 roku, nie dość że po ENTku, którego możemy zignorować, ale grubo po rozmowach z Romulanami. Odbywały się one droga komunikacji podprzestrzennej. Więc jak? UESPA wypuściła Horizon zapomniawszy mu dać możliwość kontaktu z bazą? Co więcej Horizon nie miał transportera, co wynika z treści odcinka...
Barusz
Użytkownik
#57 - Wysłana: 10 Lut 2005 13:29:51
Odpowiedz 
Więc jak? UESPA wypuściła Horizon zapomniawszy mu dać możliwość kontaktu z bazą?

Dlaczego nie? Rozmowy z Romulanami były wielkim wydarzeniem, do którego zaangarzowano najnowszą technikę. Ponadto nie wiemy ile to wtedy kosztowało. Horizon to tylko jeden z wielu statków.
Pah Wraith
Użytkownik
#58 - Wysłana: 10 Lut 2005 17:45:36
Odpowiedz 
A jednak, wypuszczono okręt który cały musiał kosztować kupę kasy, nie wspominając o ludziach, w trasę 100 lat świetlnych bez tak ważnego elementu jak rzeczywiście działający sprzęt łącznościowy? W to nie uwierzę...
elbereth
Moderator
#59 - Wysłana: 11 Lut 2005 10:16:42
Odpowiedz 
nie znam dokladnie odcinka i treści wypowiedzi kirka ale moze owa łącznosc podprzestrzenna na Horizonie byla uszkodzona lub wymontowana z jakis innych powodow...
Jean Luc
Użytkownik
#60 - Wysłana: 11 Lut 2005 11:48:24
Odpowiedz 
Moze pierwsze radia nadprzestrzenne byly zbyt duze lub wymagaly zbyt duzo energii by je montowac na statkach?
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  ...  42  43  44  45  46  »» 
USS Phoenix forum / Star Trek / Błędy Treka

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!