USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Star Trek / Star Trek Picard - dyskusja ze spoilerami :)
 Strona:  ««  1  2  ...  5  6  7  8  9  10  11  12  »» 
Autor Wiadomość
Dreamweb
Użytkownik
#181 - Wysłana: 20 Lut 2020 21:22:13
Odpowiedz 
Q__:
przerzucić do Kelvin Timeline

Nie no, to już byłby absurd kompletny. Tym bardziej że tamta odnoga uniwersum właściwie umarła.

Jeszcze co do szokowania dla samego szokowania... Ta scena z okiem na początku... Od kiedy to Star Trek zamienił się w Piłę? I zanim mi ktoś przypomni odcinek Conspiracy... Tam jednak trochę inaczej było, no i to była krótka scena, a tu torture porn na całego. Ja naprawdę lubię jak ST sięga w nowe rejony, ale niekonieczne takie (a piszę to jako fan horrorów).
Q__
Moderator
#182 - Wysłana: 20 Lut 2020 23:05:24 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Dreamweb

Dreamweb:
Nie no, to już byłby absurd kompletny. Tym bardziej że tamta odnoga uniwersum właściwie umarła.

Z drugiej strony Kurtzman i Paramount (teraz powtórnie z CBS-em zjednoczony) mogą b. kochać swoje dziecko, i chcieć je zintegrować ze starym (co już pchanie Hobusa do centrum fabuły PIC sugeruje, a samego Hobusa może im być za mało...).

ps. Recka TrekMovie:
https://trekmovie.com/2020/02/20/review-star-trek- picard-gets-into-trouble-in-stardust-city-rag/
Dreamweb
Użytkownik
#183 - Wysłana: 21 Lut 2020 07:49:03
Odpowiedz 
Q__:
co już pchanie Hobusa do centrum fabuły PIC sugeruje, a samego Hobusa może im być za mało..

To już większy sens miałoby (choć za nic bym tego nie chciał), gdyby Picarda jakoś rzucono w przeszłość w czasy pre-Discovery i spowodowałby on w jakiś sposób zmianę historii widoczną w innym wyglądzie statków, Klingonów itd. Oczywiście, nie zapominam że w PIC widzieliśmy holograficzny neo-Enterprise, ale zawsze można to jakoś tłumaczyć że ta zmiana zamanifestowała się już teraz, zanim powstała (na zasadzie "predestination paradox", co też nie byłoby jakąś nowością w ST).

Q__:
Może nie tylko udziałem w tworzeniu Axanaru można podpaść CBS-owi? (Choć reżyserowaniem odcinków ORV najwyraźniej nie.)

Graniem w nich też nie (patrz Troi).
Q__
Moderator
#184 - Wysłana: 21 Lut 2020 18:03:45 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Dreamweb

Dreamweb:
To już większy sens miałoby (choć za nic bym tego nie chciał), gdyby Picarda jakoś rzucono w przeszłość w czasy pre-Discovery i spowodowałby on w jakiś sposób zmianę historii widoczną w innym wyglądzie statków, Klingonów itd.

Skoro o temporalnych zabawach mowa... Jest i inna opcja (przez hologram DISCO-Entka sugerowana). Otóż Łysy, którego teraz oglądamy może istnieć w rzeczywistości ukształtowanej przez temporalne skoki obu Burnham (matki i corki), i nie jest wykluczone, że te chronoklazmy wykryje, i postanowi z nimi coś zrobić (do KT może wtedy trafić mimochodem, na zasadzie skutku ubocznego).

ps. Dalsze recenzje - TN:
https://treknews.net/2020/02/21/review-star-trek-p icard-episode-5-stardust-city-rag/
Bernd Schneider:
http://www.ex-astris-scientia.org/episodes/pic1.ht m#stardustcityrag
Major Grin:
https://www.youtube.com/watch?v=6FUIAy5PNJg
Dave Cullen:
https://www.youtube.com/watch?v=KbuzhdndZOM
I Jessie Gender:
https://www.youtube.com/watch?v=qodJuNueARs

(Tymczasem nota na IMDB jak dotąd najniższa z całego sezonu - 7,3.)
kaimada
Użytkownik
#185 - Wysłana: 21 Lut 2020 22:43:33
Odpowiedz 
Scena torturowania Icheba to nie Star Trek a jakaś chora fantazja twórcy odcinka.
Pierwszy raz w życiu musiałem wyłączyć odcinek bo się dziecko przestraszyło. Oglądam ST od najmłodszych lat. Mój brat młodszy ode mnie cztery lata oglądał ST przed czasami które pamięta.
W takim też duchu wychowuje dziecko. Jeśli już coś z nami ogląda i nie są to bajki, to zwykle jest to Star Trek. Młody TNG uwielbia.

A potem mi twórcy wyskakują z wyrywaniem oka.

Niech ten Kurtzman spi...ala od tego Treka.
Q__
Moderator
#186 - Wysłana: 21 Lut 2020 23:05:24 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
kaimada

kaimada:
Scena torturowania Icheba to nie Star Trek a jakaś chora fantazja twórcy odcinka.

Ja bym może i bronił tej sceny, gdyby miała jakiś głębszy fabularny sens, a nie służyła tylko pustemu epatownictwu. Ale tego sensu nie ma. (Technologicznie też jest nonsensowna - tak archaiczne narzędzia pod koniec XXIV wieku???* )

* Bo, owszem, potrafię sobie wyobrazić takie bestialstwo i w owej epoce, ale przeprowadzone przez szybkie wytransportowanie borgowych implantów z ciała nieszczęśnika, czy szatkowanie go jakimiś laserowymi skalpelami, or something, ale nie metodą oko na widelcu, nawet w wypadku Klingonów czy Kazonów... W końcu celem ma być pozyskanie cennej technologii w dobrym stanie, nie - tortury. (Przypomnijmy sobie zresztą wątki mózgu Spocka i płuc Neelixa... Nie myślałem, że je kiedykolwiek pochwalę, a jednak... )

Tak czy siak... witaj w klubie PICosceptycznych. Ciekawe kiedy i Dreamweb wkurzy się i do nas dołączy?

kaimada:
Niech ten Kurtzman spi...ala od tego Treka.

Ano. Na tle Curse-mana zaczyna się miło wspominać nie tylko B&B, ale i Abramsa z Orcim...

Celne podsumowanie:
https://www.youtube.com/watch?v=vJEUCSguMAQ

I taki, smutny, żarcik:
https://twitter.com/LegalCbs/status/12309060449072 86528

ps. Tymczasem Kethinov nadgonił recenzenckie zaległości:
http://www.kethinov.com/startrekepisodes.php?serie s=9&season=1&epnumber=3
http://www.kethinov.com/startrekepisodes.php?serie s=9&season=1&epnumber=4
http://www.kethinov.com/startrekepisodes.php?serie s=9&season=1&epnumber=5
MarcinK
Użytkownik
#187 - Wysłana: 22 Lut 2020 09:37:59 - Edytowany przez: MarcinK
Odpowiedz 
Fajnie że coraz konsekwentniej porzucają flotową bańkę adoracji i pokazują że poza nie jest tak cudownie.
Na samym początku myślałem że to Troi zvillainowała się

Co do sceny tortur. Picard kiedy udaje szemranego typa określa Seven jako nieczystą. Można też wywnioskować że w ogóle społeczeństwa syntetyki są postrzegane jako rzecz, możliwe że z Borg jest podobnie i mają w ogólnym pojęciu status poniżej zwierząt. To wyjaśnia niestosowanie znieczulenia przez osobę o takich poglądach
Q__
Moderator
#188 - Wysłana: 22 Lut 2020 15:49:06 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
MarcinK

MarcinK:
Fajnie

Trochę zaskakujące stwierdzenie w świetle tego, że P/R strawić nie mogłeś...

MarcinK:
i pokazują że poza nie jest tak cudownie.

Przecież to już wiedzieliśmy od czasów TOS-u, a DS9 o tym przypomniało (TNG - choćby wprowadzając odcinki klingońskie, Borga, czy epizod "Chain of Command" - też; to samo VOY pokazując Kazonów i Viidian). Nihil novi, gdzie tu powód do ekscytacji?

MarcinK:
To wyjaśnia niestosowanie znieczulenia przez osobę o takich poglądach

Nie do końca, bo kłóci się z celem przeprowadzanych czynności. O ile wytransportowanie części z ofiary, i porzucenie jej jak szmaty (niech kona) w takich realiach bym rozumiał, o tyle wyrywanie ich na żywca z - siłą rzeczy - rzucającej się zdobyczy - nie, bo jest niepraktyczne, taką metodą można uszkodzić cenne implanty.

ps. Tymczasem na IMDB ocena PIC jako całości spadła do 8,2, "Absolute Candor" do 7,4, a "Stardust City Rag" do 7,2.
Seybr
Użytkownik
#189 - Wysłana: 22 Lut 2020 17:33:42
Odpowiedz 
Ostatni odcinek, zastanawiałem się czy ja oglądam ST czy komedię The Expanse z Picardem w tle.

7z9, mamuska zacnie wygląda.
Dreamweb
Użytkownik
#190 - Wysłana: 22 Lut 2020 20:42:35
Odpowiedz 
Q__:
wytransportowanie borgowych implantów z ciała nieszczęśnika, czy szatkowanie go jakimiś laserowymi skalpelami, or something, ale nie metodą oko na widelcu,

Owszem jest to celna uwaga, dla mnie w ogóle dziwne jest też to że Icheb był nie do odratowania - serio, przy ich poziomie medycyny gdzie można z salamandry na powrót zrobić człowieka? Tym bardziej że wyglądało jakby ta babka dopiero zaczynała zabiegi na nim, a szczytem ironii jest to, że Picard chwilę później udawał - jak najbardziej żywego - człowieka bez oka. No chyba, że gatunek Icheba taki mało odporny...

Q__:
Bernd Schneider:

Ocenę wystawia niską, ale scenę "oczną" chwali. Ciekawe.

Q__:
witaj w klubie PICosceptycznych. Ciekawe kiedy i Dreamweb wkurzy się i do nas dołączy?

Ale ja jestem sceptyczny, tylko nie w wersji ultra. Ten serial zaczął się od bardzo dobrego odcinka 1 i niezłego odcinka 2. Potem niestety równia pochyła w dół. Jakby się to już wypaliło, wyczerpało... Najciekawsze że właśnie jesteśmy na półmetku sezonu - już! - a jakość leci na łeb na szyję. Może się to jeszcze jakoś podniesie, zawsze jest nadzieja...
Q__
Moderator
#191 - Wysłana: 22 Lut 2020 22:01:25 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Seybr

Seybr:
zastanawiałem się czy ja oglądam ST czy komedię The Expanse z Picardem w tle.



Coś w tym jest...
https://www.youtube.com/watch?v=L4towujqjBQ

Seybr:
7z9, mamuska zacnie wygląda

Indeed .

Dreamweb

Dreamweb:
Tym bardziej że wyglądało jakby ta babka dopiero zaczynała zabiegi na nim

I to jest mój kolejny zarzut - najpierw odważyli się pójść (owszem, cokolwiek na siłę i bez sensu) w gore czy też torture porn, a potem jakby się tego przestraszyli i pokazali go - jak słusznie piszesz - niedotorturowanego (jak na standardy XXIV stulecia), albo - przeciwnie - tak chcieli zahaczyć o temat eutanazji, że uczynili jego rany śmiertelnymi na siłę, albo jedno i drugie nawet. Tak czy owak twórcza nieudolność wyłazi.

Dreamweb:
Picard chwilę później udawał - jak najbardziej żywego - człowieka bez oka.

Co też niekoniecznie ma sens w świecie cyborgizacji, odrastających nerek, klonowania organów. Acz jest to niekonsekwencja mieszcząca się w normach właściwych dla ST.

Dreamweb:
Ocenę wystawia niską, ale scenę "oczną" chwali. Ciekawe.

Cóż, różne są gusta...

Dreamweb:
zaczął się od bardzo dobrego odcinka 1 i niezłego odcinka 2.

One nie tyle są dobre, ile sprawnie zrobione, jak "TFA". Umiejętnie dozowana nostalgia, elegancka strona wizualna i przyzwoicie prowadzona narracja powodują, że przymyka się oko na bzdury, nie przywiązuje wagi do niekonsekwencji, i chce się wierzyć, że twórcy wiedzą dokąd jadą. Rozczarowanie przychodzi gdy okazuje się, że nie wiedzieli...

Dreamweb:
Jakby się to już wypaliło, wyczerpało... Najciekawsze że właśnie jesteśmy na półmetku sezonu - już! - a jakość leci na łeb na szyję.

I to nie tylko fabularna, ale i wizualna, biednie się robi. Przy czym najzabawniejsze, że zwija się, zanim zaczęło się rozwijać. Już widać wypalenie, a wciąż nie wiadomo o czym ta historia miałaby być, ku czemu zmierzać. Ot, bohaterowie łażą, gadają, i po Kosmosie latają. I czasem ktoś malowniczo zabija lub ginie. Ale o co chodzi - nikt nie ma pojęcia...

ps. Już wiemy czym Manu I. podpadł:
https://twitter.com/ManuIntiraymi/status/924884514 400169984
Dreamweb
Użytkownik
#192 - Wysłana: 23 Lut 2020 18:16:36
Odpowiedz 
Q__:
czym Manu I. podpadł:

Tak słyszałem o tym. Niemądra wypowiedź. Ciekawe czym podpadł Brophy.
Q__
Moderator
#193 - Wysłana: 23 Lut 2020 18:35:25 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Dreamweb

Dreamweb:
Niemądra wypowiedź.

Nawet bardzo... :]

Dreamweb:
Ciekawe czym podpadł Brophy.

Chyba niczym. Bardziej prawdopodobne, że szef uniwersyteckiego teatru Caltechu* nie chciał się zwyczajnie zniżać do grania w głupich serialach...

* http://tacit.caltech.edu/about/brian

ps. Tymczasem nota ep. 5 na IMDB spadła do 7,1, a ocena widowni (całego) PIC na RT do 68%.
Dreamweb
Użytkownik
#194 - Wysłana: 23 Lut 2020 21:31:11
Odpowiedz 
Q__:
Bardziej prawdopodobne, że szef uniwersyteckiego teatru Caltechu* nie chciał się zwyczajnie zniżać do grania w głupich serialach...

No ale przecież piszą tam że rolę z TNG do dziś traktuje za jedną z ulubionych. To już prędzej uwierzę w taki scenariusz, że nie chciał do niej wracać jak się dowiedział że to na jeden odcinek w którym umiera...
Q__
Moderator
#195 - Wysłana: 23 Lut 2020 22:01:30 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Dreamweb

Toż nie mam na myśli całego Treka (gdzieżbym, zresztą, śmiał tak go podsumować), a tytułową serię, w której - w istocie - mógł mu nie odpowiadać szybki zgon Maddoxa, a mogły i założenia...

ps. Kolejne zaskoczenie... Lane'owi niedawny odcinek PIC b. się spodobał:
https://fanfilmfactor.com/2020/02/23/i-expected-th e-worst-but-star-trek-picards-fifth-episode-was-it s-best-yet-editorial-review/
(Za to Jammer nie zostawił na nim suchej nitki, a i samą serię uznał za - prawdopodobnie - nieodwracalnie popsutą...)

EDIT:
Lore reloaded zirytował się z powodu losu Icheba (i Seven):
https://www.youtube.com/watch?v=rtbugPvElg4
https://www.youtube.com/watch?v=dbAFxsXO1qo
That Star Wars Girl też się wkurzyła:
https://www.youtube.com/watch?v=xCtWNdgDtpI
https://www.youtube.com/watch?v=Sw6iJ4W4Mx8
A Dave Cullen tęskni za Bermanem:
https://www.youtube.com/watch?v=uosEArPQGe0
Tymczasem Berman stawia pytanie:
https://twitter.com/berman_rick/status/12298590366 58487296
Dreamweb
Użytkownik
#196 - Wysłana: 24 Lut 2020 21:23:19
Odpowiedz 
Berman nagle ogłaszany ostatnią nadzieją dla ST? Kto by przypuszczał 15 lat temu.

Enyłej, nie widziałem żeby ktoś to komentował, a mnie od razu uwierało... Raffi znajduje syna i mowi mu że jest czysta. Serio? 2 odcinki temu paliła oriońskie zioło i upijała się winem Picarda. To jakby powiedzieć "skończyłem z używkami, nie biorę ich od rana". Jakby dali taką scenę na koniec sezonu, przy jej widocznej abstynencji przez cały ten czas - to OK. I o ile mocniejsza byłaby ona wówczas. Ale tak? Bardziej sprawia wrażenie jakiegoś niedogadania się między scenarzystami i złego zgrania w czasie.
Q__
Moderator
#197 - Wysłana: 24 Lut 2020 21:37:29
Odpowiedz 
Dreamweb

Dreamweb:
Berman nagle ogłaszany ostatnią nadzieją dla ST?

Pewnie niedługo i Abramsa z Orcim ogłoszą. W końcu - co by nie gadać - lepiej czuli ducha ST, niż ich kumpel A.K..

Dreamweb:
nie widziałem żeby ktoś to komentował, a mnie od razu uwierało... Raffi znajduje syna

Tam jest jeszcze lepsze pytanie... Dlaczego chłopak - a poza nim i Mot, fryzjer z Ent-D - wybrał życie na tak spelunowatej planecie, poza przestrzenią UFP? Masochiści?
Dreamweb
Użytkownik
#198 - Wysłana: 24 Lut 2020 21:52:43
Odpowiedz 
Q__:
lepiej czuli ducha ST, niż ich kumpel A.K.

Ja tam specjalnej różnicy nie widzę

Q__:
Mot

Namówił go jego kumpel Chell, jak już wrócił z kwadrantu delta i odezwały się w nim dawne instynkty z czasów Maquis - znaczy anarchia, flota to syf, rzucamy wszystko i w Bieszczady, znaczy ten no, Freecloud.
Albo po prostu - i tak samo u Quarka - to tylko franczyza, sam szef siedzi gdzieś zupełnie indziej i tylko liczy latinum jakie mu wpadło z biznesu.
Q__
Moderator
#199 - Wysłana: 24 Lut 2020 21:57:25 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Dreamweb

Dreamweb:
Ja tam specjalnej różnicy nie widzę

Za ich czasów jednak etos Floty był silniej zaznaczony... I dali nam takie staroszkolne postacie jak Robau, Kirk-ojciec i kelvinowy Pike (być może po prostu za krótko pokazane by zdążyły się czymś skompromitować, ale jednak...).

Dreamweb:
flota to syf, rzucamy wszystko i w Bieszczady, znaczy ten no, Freecloud

Bieszczady to odludzie, cisza spokój, a tu same zbiry dookoła...

Dreamweb:
Albo po prostu - i tak samo u Quarka - to tylko franczyza, sam szef siedzi gdzieś zupełnie indziej i tylko liczy latinum jakie mu wpadło z biznesu.

To by miało sens, choć w sumie po co latinum obywatelowi UFP...
Dreamweb
Użytkownik
#200 - Wysłana: 24 Lut 2020 22:15:46
Odpowiedz 
Q__:
w sumie po co latinum obywatelowi UFP...

Najwyraźniej jednak i Picard je ma (skoro ma czym płacić Riosowi za usługi).
Q__
Moderator
#201 - Wysłana: 24 Lut 2020 22:28:48 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Dreamweb
Użytkownik
#202 - Wysłana: 25 Lut 2020 20:43:59
Odpowiedz 
Q__:
dali nam takie staroszkolne postacie jak Robau, Kirk-ojciec i kelvinowy Pike

Disco-Pike był na tę samą modłę, Una w sumie też (tak TOS-owej w klimacie zalogantki nie widzieliśmy od czasów hmmm TOSa - tu zdecydowanie brawa dla aktorki). Z drugiej strony mieliśmy Marcusa i Kralla, ucieleśnienia jakże modnego dziś psucia się Federacji od środka.

Q__:
być może po prostu za krótko pokazane by zdążyły się czymś skompromitować,

Myślę że w dużej mierze o to chodzi
Q__
Moderator
#203 - Wysłana: 25 Lut 2020 21:05:10 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Dreamweb

Dreamweb:
Disco-Pike był na tę samą modłę, Una w sumie też

Prawda, ale ona miała za mało okazji błysnąć charyzmą, a on - może właśnie przez to, że sporo go widzieliśmy - ucierpiał (nawet* w lubianym "New Edenie", gdzie sam sobie zaprzeczył w kwestii PD, było to widać) przez niekonsekwentne i nieprzemyślane scenariusze (jak jaki Archer). Tamci trzej - niewykluczone, że z przyczyn jw. - mieli szansę robić za monolity, symbole...**

* Jeśli nie zwłaszcza...

** Poza tym... To kelvinowy Pike był jednak ostatnią osobą w oficjalnym kanonie ST wygłaszającą, picardową w stylu, zapadającą w pamięć mowę dającą się odczytać jako komentarz do zaokiennej rzeczywistości (gdy motywował neoKirka). Saru i DISCO-Pike już tylko międlili ideały ST (nawet jeśli ładnie im to, raz czy drugi, wyszło), Tylerowi i Burnham, gdy chcieli filozofować zabrakło charyzmy, mowom samej Michaśki klarowności i sensu.

Znamienne, swoją drogą, że nie wymieniasz w roli przykładu nikogo z PIC, nawet Łysego w obecnym stanie.

Dreamweb:
Z drugiej strony mieliśmy Marcusa i Kralla

Wpisujących się jednak w tradycje stare jak TOS. I szybko wyeliminowanych...

ps. Jeszcze jedna recka "The Last Best Hope":
https://trekmovie.com/2020/02/25/review-star-trek- picard-the-last-best-hope/

I darmowy fragment tejże powieści:
https://ew.com/books/2020/02/11/star-trek-picard-l ast-best-hope-excerpt/

Tymczasem na IMDB "The End Is the Beginning" spadł do 7,5, a "Stardust City Rag" do 7.

EDIT:
A teraz Wam powiem co to jest secesja... chciałem powiedzieć... a teraz Wam powiem, w jaki sposób w ep. 5 twórcy PIC wielokrotnie jumpnęli sharka, i dlaczego Jammer ma rację, że się z tego nie pozbierają...

1. Pokazali - przez śmierć Icheba i zrobienie z Seven ponurej mścicielki - że rzeczywistość ich serii jest naprawdę paskudna, tak paskudna, że dotyka to w poważnym stopniu (i nieodwracalnie), nie jakichś redshirtów, uchodźców, których jeszcze zdąży się uratować, badmirałów, których i tak zwali się ze stołka, czy androidów, które można na nowo poskładać i włączyć, tylko bohaterów +/- głównych. (Sugerując ponadto, że kto może z Federacji ucieka.) Znaczy, że ich mrok nie jest na żarty, jak u Meyera z Bennettem. I teraz:
- albo będą w to brnąć dalej, i pokażą kompletny upadek UFP, co - nawet jeśli ostatecznie zostanie undone w DSC - rozzłości nawet tych, ktorzy akceptowali scenariusz nakreślony w AND, bo za szybko "unieważni" piękny roddenberry'owski XXIV wiek i będzie oznaczało paskudną starość (jeśli nie gorzej) dla Łysego i całej gromady postaci z TNG/DS9/VOY,
- albo też jednak to odwrócą, co - zważywszy na to, że czasu do końca sezonu niewiele, i wziąwszy pod uwagę wspomnianą głębokość zmian - będzie oznaczało posłużenie się kompletnie sprzeczną z pozorowaną powagą serii sztuczką typu Q ex-machina, nadpisanie temporalne, Nexus, albo coś w ten deseń...
(Oczywiście, mogą rownież próbować prześlizgnąć się nad tym, co nachrzanili, ale będzie to oznaczać recydywę z finału pierwszego sezonu DISCO, ktory nie usatysfakcjonował nawet KAEMa.)

2. Złamali własną konwencję. Dotąd - jako się rzekło - bardziej udawali powagę, niż poważni byli, ale jakoś to - mimo bredni o fraktalnym klonowaniu, kosmicznych elfów i kiepskich scen walki - (poza pobocznym wątkiem rodzeństwa N.) działało, w czym niebagatelną rolę miał sieriozny, a (przeważnie) wysmakowany, wizualny klimat. Idąc w kiczowate stroje, kiczowatych Obcych, kiczowaty humor i kiczowate tortury zatarli to wrażenie, zniżając się do poziomu rozwiązań z co gorszych wątków DSC. Trudno ich teraz dalej będzie serio brać, bo nie wiadomo z czym jeszcze mogą wyskoczyć.

3. Przy okazji wyprowadzili boh. tyt. dalej out-of-character, niż uczyniło to nawet NEM, bo - po pierwsze - każąc mu błaznować odarli go z powagi, a Picard może wszystko - może być zimnokrwistym zabójcą z wczesnego TNG, może być przeidealizowaną ciapą z TNG późniejszego, może być action hero, ba - może nawet grać bandziora (pamiętacie jak podawał się za Galena?), ale nie może być śmieszno-żałosny; po drugie zaś - pokazali, że nie słuchają go nie tylko kanalie, które zostaną ukarane, czy tłumy, które się jeszcze nawrócą, ale i właśni towarzysze, co z potężnego mówcy i dyplomaty uczyniło go starym zrzędą i nieskutecznym moralizatorskim nudziarzem, a więc odarli go tym sposobem również z resztek autorytetu, którym promieniował jeszcze gdy gadał o Dunkierce (a nawet gdy kłócił się z Clancy).

4. Przez pół sezonu nie doszli donikąd, bo niby kluczowe dla fabuły poszukiwanie Maddoxa skończylo się w sumie nijak - powraca bolączka bezsensownie, niesatysfakcjonująco, kończonych wątków z drugiego sezonu Discovery.
KAEM
Użytkownik
#204 - Wysłana: 27 Lut 2020 02:31:58 - Edytowany przez: KAEM
Odpowiedz 
Przyznaję, że nawet mnie zaskoczyło tempo w jakim topnieje poziom utopii w Treku

Odcinek fabularnie dosyć zaskakujący, myślałem, że Maddox odegra jakaś większą rolę (z oceną tego wątku poczekałbym jednak do kolejnych epizodów). Całkiem ciekawe wprowadzenie Siedem. Faktycznie z tymi torturami to trochę przegięli (nie lubię oglądać takich sadystycznych scen), z drugiej strony rozumiem, że chcieli w jakiś sposób wyjaśnić późniejsze zachowanie Siedem (mam na myśli wykończenie tej Bjayzl).

Sezon 2 PIC został chyba już potwierdzony, więc nie jest prawda że scenarzystom zostało tylko 5 odcinków na wyjaśnienie wszystkich wątków.

Tak sobie myślę że obraz Federacji pokazany w PIC wcale nie musi - jak napisał Q - "unieważniać" tego co pokazano w TNG. Można przecież założyć, że w TNG oglądaliśmy Federację z perspektywy załogi (w zasadzie dowództwa) okrętu flagowego gdzie wszyscy żyli sobie wygodnie "pod kloszem" a PIC pokazuje życie poza Flotą gdzie nie ma już takich sztucznych cieplarnianych warunków.

btw. "Na Ekranie" w jednym z komentarzy pojawiła się ciekawa teoria, pozwolę sobie zacytować:
"Romulanie sami są sztuczną formą życia stworzoną przez Wolkan, a Zhat Vash mają chronić ten sekret kierowani jakąś mieszanką wstydu, paranoi i lęku przed autodestrukcją".
Q__
Moderator
#205 - Wysłana: 27 Lut 2020 12:52:45 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
KAEM

KAEM:
więc nie jest prawda że scenarzystom zostało tylko 5 odcinków na wyjaśnienie wszystkich wątków.

Tylko widzisz... sami mówili, że pierwszy sezon to zamknięta całość, dziesięciogodzinny film. Film powinien mieć jakieś zakończenie jednak. Poza tym kończąc pierwszy sezon we wrześniu 2019 Kurtzman, Chabon i Frakes nie wiedzieli, że drugi zostanie zamówiony w styczniu 2020 (znaczy: w świetle swojej najlepszej wiedzy musieli - jeśli traktowali swoją robotę poważnie - dążyć do sensownej puenty).

KAEM:
Można przecież założyć, że w TNG oglądaliśmy Federację z perspektywy załogi (w zasadzie dowództwa) okrętu flagowego gdzie wszyscy żyli sobie wygodnie "pod kloszem" a PIC pokazuje życie poza Flotą gdzie nie ma już takich sztucznych cieplarnianych warunków.

Pamiętasz słynny - a traktowany często jako czyste wcielenie Trekowej wizji - dialog Troi z Twainem z "Time's Arrow"?
https://www.youtube.com/watch?v=t7mmjxkL5X0
Przyjęcie w/w hipotezy uczyni z Deanny patologiczną (propagandową) kłamczuchę, albo nieświadomą życia przedstawicielkę wyobcowanych elit. Tak czy owak - "unieważnienie".

KAEM:
btw. "Na Ekranie" w jednym z komentarzy pojawiła się ciekawa teoria, pozwolę sobie zacytować:
"Romulanie sami są sztuczną formą życia stworzoną przez Wolkan, a Zhat Vash mają chronić ten sekret kierowani jakąś mieszanką wstydu, paranoi i lęku przed autodestrukcją".

Prawda, ciekawa. Przegięta*, ale ciekawa.

* Co nawet do PIC pasuje...
MarcinK
Użytkownik
#206 - Wysłana: 27 Lut 2020 18:02:10
Odpowiedz 
Q__:
Pamiętasz słynny - a traktowany często jako czyste wcielenie Trekowej wizji - dialog Troi z Twainem z "Time's Arrow"?
https://www.youtube.com/watch?v=t7mmjxkL5X0
Przyjęcie w/w hipotezy uczyni z Deanny patologiczną (propagandową) kłamczuchę, albo nieświadomą życia przedstawicielkę wyobcowanych elit. Tak czy owak - "unieważnienie".

Nie uwzględniasz czasu jaki in universe minął od tej rozmowy. Już sam wspominałeś że utopijność zaczęła marnieć przy DS9
Q__
Moderator
#207 - Wysłana: 27 Lut 2020 18:51:21
Odpowiedz 
MarcinK

Uwzględniam, twierdzę jednak, że to marnienie przebiega za szybko (jak upadek Imperium w nowym kanonie SW, nie przymierzając) i - przynajmniej jak dotąd - bez dobrze (tzn. jak w w/w DS9 czy AND) uzasadnionych przyczyn.
MarcinK
Użytkownik
#208 - Wysłana: 27 Lut 2020 20:24:42
Odpowiedz 
Q__
Pamiętasz jak nagle po latach względnego spokoju, na początku XX wieku ludzkość rzuciła się sobie do gardeł?
Q__
Moderator
#209 - Wysłana: 27 Lut 2020 20:42:38 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
MarcinK

Tylko, że w Treku mają (materiały rozszerzone mówiły o tym i wcześniej, kanonicznie potwierdziła to DS9) psychohistorię (w znaczeniu asimovowskim), powinni byli przewidzieć, że coś się święci. Poza tym bez przesady, że schyłkowy wiek XIX był taki spokojny - wojna francusko-pruska, X wojna rosyjsko-turecka, wojny burskie, wojna rosyjsko-japońska, a i walki z Indianami w USA zakończyły się (zasadniczo) dopiero w roku 1890...

ps. Tymczasem redakcja TM wciąż dyskutuje o piątym odcinku:
https://trekmovie.com/2020/02/26/the-shuttle-pod-c rew-hits-the-star-trek-picard-season-1-halfway-poi nt-with-stardust-city-rag/

A już po premierze szóstego nadciągają pierwsze opinie o nim (w tym recenzja TC):
http://blog.trekcore.com/2020/02/star-trek-picard- review-the-impossible-box/
https://www.jammersreviews.com/st-picard/s1/imposs ible-box.php
https://trekmovie.com/2020/02/27/star-trek-picard- season-1-episode-6-spoiler-discussion/

Tu zaś jeszcze mamy wywiad z Ryan, o Seven:
https://www.vulture.com/2020/02/jeri-ryan-seven-of -nine-star-trek-picard-interview.html
https://www.trektoday.com/content/2020/02/ryan-sev en-trying-to-survive-in-the-alpha-quadrant/
Dreamweb
Użytkownik
#210 - Wysłana: 27 Lut 2020 22:40:51
Odpowiedz 
KAEM:
myślałem, że Maddox odegra jakaś większą rolę

Ja też, myślałem że go zostawią na finał sezonu (i że zagra go Brophy), a tymczasem okazał się być red herringiem niemalże (a nawet i redshirtem po trochu).

KAEM:
btw. "Na Ekranie" w jednym z komentarzy pojawiła się ciekawa teoria, pozwolę sobie zacytować:
"Romulanie sami są sztuczną formą życia stworzoną przez Wolkan, a Zhat Vash mają chronić ten sekret kierowani jakąś mieszanką wstydu, paranoi i lęku przed autodestrukcją".

Ciekawe ale nierealne, Federacja miała tyle razy do czynienia z Romulanami, skanowali ich, przesyłali transporterem i co, nikt by się nie zorientował? Nie mówiąc o tym gościu co u Bev umarł na stole, po tym jak Worf nie zgodził się być dawcą. Myślę że nawet dzisiejszy ST nie pójdzie tak daleko...

A teraz co do nowego odcinka, będę dla odmiany chwalił. Owszem są tu motywy słabsze, jak choćby ta cała mistyczna romulańska ścieżka-hipnoza która kojarzy się z tymi mniej lubianymi przeze mnie stronami DS9 (zbyt to dalekie od s-f jak na mój gust). Ale ogólnie odcinek lepszy od dwóch ostatnich, i to sporo, co stawia go póki co w top 3 serialu. Mówiący wszystko prosto z mostu Elnor (zgodnie ze swoją szkołą) - nie wiem na ile to zamierzone, ale brzmi to jak mrugnięcie okiem pod obiegową opinię że to niby Vulcanie zawsze mówią prawdę. Akcja nie gna do przodu, ale nie ma takich przegięć jak ostatnim razem typu oko, ani niepotrzebnych dłużyzn. Ot przyzwoity odcinek. To że Jurati poszła do łóżka z Riosem - też mnie nie ruszyło zbytnio, cicha woda jak to mówią. Owszem ludziom przeszkadza że (póki co) nie wydało się, że to ona winna śmierci Maddoxa - ale ja to nawet łykam, ze swoim wykształceniem i umiejętnościami mogła np. przeprogramować EMHa i czujniki wewnętrzne tak, by zatrzeć ślady (a wiemy z VOY że wymazywać pamięć EMHowi można). Jakbym miał się jeszcze po nerdowsku czepiać, to Hugh tłumaczy, że technologia ratowania królowej była zwędzona Sikarianom już po "odasymilowaniu" Picarda - a jednak w First Contact królowa mówi, że pamięta wydarzenia z The Best of Both Worlds, chociaż jej sześcian został zniszczony - ale najwyraźniej użyto wtedy jakiejś innej technologii, temporalnej zapewne ("myślisz tak trójwymiarowo", jak to mówiła do Picarda w FC).
Ogółem jest lepiej, a w następnym odcinku Will i Deanna - zobaczymy czy dopchnięci do serialu faktycznie na siłę by nostalgię wzbudzać, jak to plotki mówią.
 Strona:  ««  1  2  ...  5  6  7  8  9  10  11  12  »» 
USS Phoenix forum / Star Trek / Star Trek Picard - dyskusja ze spoilerami :)

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!