USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Star Trek / Nie dajcie sie nabrać - tzw. Picard series to nie kanon!
 Strona:  ««  1  2 
Autor Wiadomość
kaimada
Użytkownik
#31 - Wysłana: 10 Lut 2019 16:53:53
Odpowiedz 
Tak na uspokojenie emocji:
https://youtu.be/4frJ_SiDLj8 Stewart o Picardzie.
Q__
Moderator
#32 - Wysłana: 10 Lut 2019 18:15:55 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Spice

Dwakroć kulą w płot - mój stosunek do tradycji się nie zmienił (nigdy nie deptałem przeszłości ołtarzy*, choć się też do nich - z małymi wyjątkami - nie modlę). A narkotyki - ze dwa-trzy razy w życiu spróbowałem, ale kompletnie nie moja bajka.

* W końcu stanowią chociażby fascynującą kronikę błędów młodości naszego gatunku.

Co do fizyki zaś - nadal uważam, że hipotezy, o których gadamy są przynajmniej potencjalnie weryfikowalne. (Przy czym: dlaczego Everett tak, a struny - nie? Bo jego rozwiązanie jest m.in. eleganckie matematycznie*, a one wyglądają podejrzanie podobnie do starych modeli metafizycznych, czy to antycznych, czy XVII-wiecznych.)

* Jako platonik zrozumiesz .
Spice
Użytkownik
#33 - Wysłana: 10 Lut 2019 18:28:06 - Edytowany przez: Spice
Odpowiedz 
Q__

Nie są weryfikowalne z samych twierdzeń Everett'a i założeń tego o czym mówi. Cała jego interpretacja to jest przeniesienie tego dlaczego czegoś nie możemy wytłumaczyć (kolaps w interpretacji Kopenhaskiej - nie wnikaj, zajmij się nauką), na poziom - Wszechświat się rozszczepia, są pararelne rzeczywistości, nie wnikaj, bo jak to przyjmiesz, zajmij się nauką. Zaleta tej interpretacji jest taka, że daje jakieś filozoficzne powody dla zignorowania niewiedzy. Nic więcej.

Jednej od drugiej absolutnie nie da się wywikłać i tyle. I to były swego czasu sensowne interpretacje. Pomoc wyobrażeniowa. Jednak potem... Jednak potem część kosmologicznych teorii przeniosła pomysł Everetta (co pewnie on sam by wyśmiał) na wymysły w rodzaju nieskończonej inflacji. Już nie świat sie rozszczepia, ale rozszczepia się jakaś głęszba rzeczywistostośc, której jeden ze światów, jest nasz Wszechświat. Sama nieskończona inflacja to czysta spekulacja. A teraz jeszcze włącza interpretację Everetta, preinterpretowując ją filozoficznie, w swoje własne wydumania.

Co fascynujące, akurat przewidywania tych wydumek teoretycznie mogłoby być w pewnych sutacjach sprawdzalne, ale kolejne wyniki badań odrzuciły wszystkie przewidywania.

Problem z tak zakręconym rozumowaniem jest taki - o czym w cytowanych przeze mnie tekstach pisali sami fizycy i najlepsiu popularyzatorzy tej nauki - że wystarczy teraz zmienić parę parametrów w modelu i można dalej utrzymywać, że jest to wiarygodna hipoteza. W efekcie, jak to powiedziała ta fizyk, wygląda to na próbę zrozumienia Wojny i pokoju przez odrzucenie wszystkich innych książek.

Naprawdę nie rozumiem jak Ty możesz nie widzieć nadużyć logicznych takich filozofii.
Q__
Moderator
#34 - Wysłana: 10 Lut 2019 18:41:08
Odpowiedz 
Spice

Napisałem potencjalnie weryfikowalna. Dlaczego zakładasz, źe nikt/nic, nigdy nie może odkryć możiwości podróżowania po ew. Wieloświecie?
Spice
Użytkownik
#35 - Wysłana: 10 Lut 2019 18:43:45 - Edytowany przez: Spice
Odpowiedz 
Q__

Bo nikt/nic, nigdy nie stwierdził a) że coś takiego realnie istnieje b) samo zmyślenie, że coś takiego istnieje miało filozoficznie wyjaśnić poprzez nieprzekraczalny episdemologicznie podział rzeczywistości, niewygodę intelektualną ludzi związaną z niewyjaśnialnym, punktowym kolapsem funkcji falowej

Teraz może zrozumiesz dlaczego uważam to za totalny antropocentryzm

Ja rozumiem, że z suponowany, kwantowym początkiem wszechświata jakieś naiwne, popkulturow interpretacje Kopenhaskie (że my sami, jakimś nie wiedzieć czemu konkretnym eksperymentem, załamujemy dopiero świat w coś) wychodzą głupio. Ale po pierwsze same te sypozycje są czystą spekulacją (nie mamy zielonego pojęcia czym był Wszechświat poza pewną granicą), a po drugie, dobrze zrozumiana interpretacja kopenhaska wcale tego nie utrzymuje, a interpretacja Everett'a wcale nie tworzy jakiś ontycznych nowych światów. Ja mam wrażenie, że są to po prostu skrajnie antropocentryczne objawy zagubienia pojęciowego.
resetta
Użytkownik
#36 - Wysłana: 10 Lut 2019 19:10:48
Odpowiedz 
Wszyscy, ktorzy cos mi odpisali w watkach dot. DSC po tak ok drugim odcinku.

https://i.pinimg.com/564x/f3/dc/bb/f3dcbbec3117b158458b0f1883ad71fb.jpgoceniono

Cokolwiek napisze, cokolwiek bede tlumaczyc, jakkolwiek sie podepre przykladami z odcinkow, transkryptow, zdjeciami, jakkolwiek zaznacze, ze na tym sie znam, a na tym sie nie znam i w jakimkolwiek tonie napisze, mimo ze staram sie stosowac moj grin.

Jedynie od Dreama nic takiego mnie tutaj nie spotkalo, a przynajmniej od startu 2s, nie tylko w innych tamatach co przy pisaniu o tych dwoch serialach. Nie dorabia mi niczego co do mnie jako dyskutanta, mnie, czy opiniujacej serial i sceny, nie wmawia, ze o nim cos uwazam, a on o mnie czy o tych dwoch serialach.
Przerzucamy sie co uwazamy i jest ok, nie ma jakichs dziwnych prowakcji do czegos.
Przeczytajcie swoje posty w watkach o DSC kierowane do mnie jako mnie i jako osoby, ktora pisze o DSC. Dla jednych juz to, ze w ogole pisze cokolwiek, dla innych, ze pisze niby glownie o DSC jest wystarczajaca podstawa do oceniania mnie i uwazania swoich teorii jako moich.
Nie wiem czy K uwaza, ze sie madrze, ja widzialam, ze napisal, ze nie jestem obiektywnym obserwatorem. Neutralna nie jestem, nie jestem skrajna w opiniach dot tych seriali, nie rzutuje na moja opinie fanowanie poszyte emocjami, dlugoletnim przywiazaniem, ale rzutuje owszem umiejetnosc odczucia czy cos jest trekowe, czy cos nie jest trekowe. Dopuszczam chyba szybciej i latwiej uznanie, ze mozna ten serial tolerowac, a nawet lubic, nawet jak nigdy tego nie odczuje osobiscie. 11 raz to mowie? Zauwazylam, ze K pochwalil 3 odcinek, w niczym mi to nie przeszkadzalo, ja mialam mieszane odczucia. Dreamowi sie ogolnie nie podobal, Q nawet woli od drugiego. Ja takie rzeczy zauwazylam, a co sie zauwaza w stosunku do mnie i co uwazam o innych?
I po raz nty mam dosc przytyku personalnego za kazdym razem jak sie przelamie i zamiast ignorowac, podejmuje jednak probe pisania z kims, co ciagle probuje jakas taka szpilke wsadzic i to bez powodu czy usmiechu... Ale jak probowalam podobnej w tonie odpowiedzi, to bylo aj waj, ze atakuje.
Prosze poszukac cytatow, w ktorych pisze doslwonie to co jest mi przypisywane co do oceniania innych jako nienawidzacego lub kochajacego jeden z tych seriali. Zabraklo KAEMA, to chyba wiekszosc postawila sobie miedzy nim a mna znak rownosci...
Ja nie moge dyskutowac, nie moge sie bronic co do interpretacji wypowiedzi, bo albo mi sie napisze, ze uwazam co innego co napisalam i to nie w formie fajnej dyskusji i nie zagadzania sie jako punktu wyjscia do rozmowy, ale dosc autorytatywnie, albo ze sie nie znam, albo ze sie madrze, albo ze sie w ogole kloce...
Dragon wprost mowi, ze DSC nienawidzi, widze to, ale doceniam forme, bo albo nie przenosi tej nienawisci na nikogo kto ten serial lubi lub sie o nim po prostu wypowiada, albo jest na tyle uprzejmy, ze nie chce pisac o kims poprzez pryzmat opinii o serialu, albo w ogole uznaje, ze jakiekolwiek ma o kims, czy konkretnie o mnie zdanie, to tego nie bedzie wyciagal.
Ja go tez nie probuje przekonac na sile, jedynie mam nadzieje, ze kiedys ten serial rzeczywiscie sie poprawi i to na tyle, ze i jemu sprawi kontakt z nim jakas przyjemnosc, a nie niechec. Nie narzucam mu pozytywnego po calosci myslenia o tym serialu, jedynie zycze mu by ewoluowalo to mu lepiej jako fanowi ST. A jak tak sie nie stanie, to i tak zaakceptuje tych widzow, ktorym to sie spodobalo.
Wszyscy pozostali dali dobrze mi odczuc nie jako adwersarzowi, z ktorym prowadza spor o cos, czysto teoretycznie, ale jako osobie, ktora pewnie z trudem toleruja.
A "najzabawniejsze" sa w tym dzisiejsze posty po tym jak obejrzano wreszcie te odcinki jak ja, od osob, ktore wczesniej po mnie jechaly jak sie da co do opinii niby mojej o DSC.
Chociaz tyle dobrego. Ale tez albo ktos pomysli, albo napisze, ze cierpie na egocentrym i sie madrze, no bo to wyciagam, mimo ze dzisiaj pojawily sie komentarze zwracajace uwage na to samo co ja tutaj probowalam mowic rok temu i obecnie po starcie 2s.
A w spor konkretny weszlam z Picardem co do oceny Volkan i konkretnego filmiku i to tez absolutnie nie na zasadzie agresji, czy jakiejs zlosci i checi klotni, mimo ze rozmowe zaczeto od mowienia, ze pisze nieprawde, ale pogladowego sporu, co tez staralam sie robic zgodnie z wymogami forum, czyli grzecznie, bez pojazdow i z uzyciem znanych mi argumentow, przykladow. Pozostalych osob w zaden sposob nie komentowalam imiennie jako pierwsza, to one do mnie nagle o cos mialy pretensje, ze niby pisze siak, srak. To na mnie naskoczono nagle po drugim odcinku jak sie zdziwilam, czemu akurat po nim taka negatywna opinia...
Mnie po raz kolejny zbrzydlo juz tutaj pisanie o tych serialach esejowo, problemowo, wrazeniowo po odcinkach, nie z niecheci do nich, nie z nudow, nie z powodu ich pioziomu, czy wypalenia, ale bo jak to robie, to tylko spotyka mnie koniec koncow z tego powodu przykrosc.
Rozpedzam sie z checia pisania o czyms i dostaje w leb, ze to robie.
kaimada
Użytkownik
#37 - Wysłana: 10 Lut 2019 20:24:01
Odpowiedz 
resetta
1) Napisałem że niepotrzebnie zacząłem wątek i wytłumaczyłem o co mi chodziło. Absolutnie Ci nie zabraniam mieć swojego zdanie, szanuję je i to dobrze że się w pewnych rzeczach zgadzamy a w innych różnimy.
2) Nie znajdziesz moich postów atakujących Ciebie na tym forum. Ogólnie uważam, że tu jest dość spokojnie i zbyt wielu personalnych ataków tutaj nie widzę.
3) Ja chwalę cały drugi sezon Discovery. Jakby tak wyglądał pierwszy to byłyby zupełnie inne nastroje w fandomie wobec Discovery.
4) Na Star Trek Picard czekam jak dziecko na pierwszą gwiazdkę ;)
80sLoveUC
Użytkownik
#38 - Wysłana: 11 Lut 2019 00:02:37 - Edytowany przez: 80sLoveUC
Odpowiedz 
Obejrzałem ten filmik o kwestii prawnych ST i jeszcze bardziej cieszę się, że nie oglądam już Discovery - "serial" jest pisany przez prawników, a nie scenarzystów. Wcale nie chodzi o wolność twórczą, a zaporę jaką zgotowali pisarzom CBS. "Discovery to ST dla nowego pokolenia... blebleble... dobre sobie. Plastikowy twór bez jakiekolwiek duszy :D

Z Picardem - ostatnią dużą kartą w ręcę CBS - jest ta szansa, że może przepierdolą jak z Rebelią i Nemesis, dzięki czemu pożegnamy się na kolejną dekadę z ST
Dreamweb
Użytkownik
#39 - Wysłana: 11 Lut 2019 08:49:15 - Edytowany przez: Dreamweb
Odpowiedz 
resetta:
CBS pokreci spin offy, a Seth co? 10 sezonow Orville?

Też może kręcić spin-offy. Np. taki "Orville - Stacja Kosmiczna". Nawet jedną widzieliśmy w 1 sezonie, do tego przeniósł się na nią ichniejszy O'Brien. Deja vu pełną gębą.

resetta:
Jedynie od Dreama nic takiego mnie tutaj nie spotkalo, a przynajmniej od startu 2s, nie tylko w innych tamatach co przy pisaniu o tych dwoch serialach. Nie dorabia mi niczego co do mnie jako dyskutanta, mnie, czy opiniujacej serial i sceny, nie wmawia, ze o nim cos uwazam, a on o mnie czy o tych dwoch serialach.

Miło mi to słyszeć, powiedzmy że znam zwyczaje z różnych forów z obu stron, bo jak kiedyś pisałem zdarzyło mi się być modem na dwóch forach, z których jedno już nie istnieje, a z drugiego sam zrezygnowałem z braku czasu... Ale na tym pierwszym różne kłótnie i zapędy musiałem uspokajać, co wywołało u mnie określone podejście do spraw forumowych, które mam do dziś.

Nie wiem czy trochę nie przesadzasz, staram się czytać wszystkie wątki i jakiegoś takiego mega pojazdu po Tobie (patrząc okiem i kryteriami emerytowanego moda ) nie dostrzegłem, jakieś tam dysputy owszem ale czy to aż do takiej rangi urosło? Chyba, że coś przeoczyłem...

resetta:
Mnie po raz kolejny zbrzydlo juz tutaj pisanie o tych serialach esejowo, problemowo, wrazeniowo po odcinkach, nie z niecheci do nich, nie z nudow, nie z powodu ich pioziomu, czy wypalenia, ale bo jak to robie, to tylko spotyka mnie koniec koncow z tego powodu przykrosc.

Pisz pisz, bo to się fajnie czyta, a czy przykrość spotyka Cię akurat z rozpisywania się o odcinkach, no nie wiem, patrz to co napisałem wyżej. Sam bym się chętnie bardziej porozpisywał czasem, ale kurde czasu właśnie na to brak. Ale najważniejsze przemyślenia zawsze staram się przekazać.

resetta:
No, ale ok, wolicie to trwanie w stagnacji, na martwym forum

No niestety, w dużej mierze to prawda z tą martwością. Gdzie te czasy, kiedy jak leciał ENT to na bieżąco były komentarze na forum, do tego w dziale "Seriale i filmy" po paru dniach od premiery odcinka pojawiała się jego recenzja (niektóre moje, ale byli inni znacznie aktywniejsi ode mnie). A teraz co? W dziale tym nie ma w ogóle Discovery, ani Into Darkness ani Beyond. Jak ktoś z zewnątrz wejdzie i popatrzy na tę bazę danych to pomyśli, że po ENT i jedenastce nic już nie powstało...

80sLoveUC:
Obejrzałem ten filmik o kwestii prawnych ST i jeszcze bardziej cieszę się, że nie oglądam już Discovery - "serial" jest pisany przez prawników, a nie scenarzystów.

Widziałem ten filmik i parę innych, ale może mi ktoś jak nie-prawnikowi wytłumaczyć jak to jest, że CBS ma prawa do oryginalnego kanonu, a DSC jest robiony przez CBS i nie ma do niego praw? W przypadku ostatnich filmów było to jasne, ale tutaj to już jakieś zagmatwanie ponad moją percepcję.
Q__
Moderator
#40 - Wysłana: 11 Lut 2019 09:19:10 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Spice

Spice:
Bo nikt/nic, nigdy nie stwierdził a) że coś takiego realnie istnieje

Zgoda, ale skoro matematyka sugeruje, że może istnieć, czemu nie szukać metody zweryfikowania tego? (Że może to być zadanie na wieki? No, może, ale tym zabawniej, jak by to ujął Pike...)

Spice:
Ja rozumiem, że z suponowany, kwantowym początkiem wszechświata jakieś naiwne, popkulturow interpretacje Kopenhaskie (że my sami, jakimś nie wiedzieć czemu konkretnym eksperymentem, załamujemy dopiero świat w coś) wychodzą głupio.

No właśnie. Szerokie otwieranie wrót dla magii (a to tylko w fantasy dobre). I jaka ekstremalna pycha (cogito ergo est)...

Spice:
po drugie, dobrze zrozumiana interpretacja kopenhaska wcale tego nie utrzymuje

Owszem (linkowałem zresztą kiedyś tryumfalnie coś na ten temat), ale dystans do IK mi pozostał.

Spice:
Ja mam wrażenie, że są to po prostu skrajnie antropocentryczne objawy zagubienia pojęciowego.

Wiesz, nie wykluczam i tego...

resetta
Dreamweb

Dreamweb:
Pisz pisz

Ano, pisz pisz, resetto. Możemy się czasem poprztykać, jak to w życiu, ale im nas więcej - tym weselej .

80sLoveUC

80sLoveUC:
"serial" jest pisany przez prawników, a nie scenarzystów.

I przez księgowych oraz magików od oglądalności - stąd ostatnie zmiany.

Dreamweb

Dreamweb:
może mi ktoś jak nie-prawnikowi wytłumaczyć jak to jest, że CBS ma prawa do oryginalnego kanonu, a DSC jest robiony przez CBS i nie ma do niego praw?

Szczerze powiedziawszy nie mam bladego pojęcia o co tam chodzi. Wierzę Eavesowi, że tak jest* (jak mam nie ufać weteranowi Treka), ale też tego nie ogarniam, i - co więcej - nie jestem pewien czy panowie od Midnight's Edge wiedzą co mówią, mam raczej wrażenie, iż słyszeli, że dzwonią...

* Pamiętasz sprawę 20%?
Dreamweb
Użytkownik
#41 - Wysłana: 11 Lut 2019 12:54:27
Odpowiedz 
Q__:
nie jestem pewien czy panowie od Midnight's Edge wiedzą co mówią, mam raczej wrażenie, iż słyszeli, że dzwonią

Nie no, to co mówią na pewno trzeba przepuścić przez spory filtr rezerwy. Moim zdaniem (a wiem o tym pewnie jeszcze mniej ) spora część odchyleń od kanonu w DSC to tak po prostu - zmiany dla zmian, niekoniecznie prawnie podyktowane.

Q__:
Pamiętasz sprawę 20%?

A nie 25?
Q__
Moderator
#42 - Wysłana: 11 Lut 2019 15:16:10
Odpowiedz 
Dreamweb

Dreamweb:
spora część odchyleń od kanonu w DSC to tak po prostu - zmiany dla zmian, niekoniecznie prawnie podyktowane.

To co teraz przywracają/będą przywracać do +/- dawnego kształtu pod naciskiem fanów - niewątpliwie.

Dreamweb:
A nie 25?

Racja.
resetta
Użytkownik
#43 - Wysłana: 11 Lut 2019 17:10:45
Odpowiedz 
Tylko ja sie zastanawiam gdzie tutaj jest ten nacisk fanow, ktorzy bojkotuja serial, nawoluja do nieogladania, nie ogladaja, a jak ogladaja, to tylko po to, zeby krytykowac?
Za to osoby, ktore zaakceptowaly ten serial takim jakim byl, czy jest zaczynaja deklarowac odchodzenie od niego i niezadowolenie, bo za nie chca elementow starego treka?
Czy ci tzw fani naprawde zaczna ogladac, cokolwiek zaakceptuja? Czy wlasnie jedyne czego chca to cancelacji i brak treka?
Czytam te komentarze i te proby powrotu do kanonu nie powoduja zejscia z pychy u hejtujacych i ortodoksow, a tylko pogardliwe prychanie, ze nieprawda, ze tworcy wcale nie probuja, nic, a nic i na pewno jest zle. Za to swiezaki zaczynaja narzekac, ze przeslodzone i nieprawdziwe... Dzis przeczytalam, ze DSC jest obrzydliwe cukierkowate, nawet bardziej od VOY
A pare dni temu, ze ortodoks dal szanse temu serialowi, ale jak uslyszal z ekranu tekst o babci i Pikeu, ze tylko oni jeszcze uzywaja ekranow, to mu sie odechcialo i nie bedzie ogladal... A przeciez ten tekst byl jednym z krokow poprawienia i wlasnie pod ortodoksow!
Ja tam nie bede narzekac, ze serial pisza prawnicy i ze sa problemy co do praw. Bo to tylko moze wyjsc na lesze jak cenzura - tworcy musza zaczac sie starac, omijac zakazy. Tylko trzeba to robic. Poza tym Seth ma to samo i wychodzi, ze ma przez to latwiej, bo moze robic niemal co chce i nikt go nie opluje, ze sie kanonu nie trzyma. A jednoczesnie wlasnie stara sie za malo, bo zobaczyl, ze ortodoksom wystarczy po wierzchu rzucic i ok. Przeciez naprawde moglby zrobic cos nie tylko bardzo trekowego, ale i oryginalnego same w sobie jako komedia...

Dream podsmiewasz sie, ale serio jakie sa realia, ze Seth da rade? ST nie musi sie przebijac, nawet jak zmarnuja szanse, to nie pogrzebia tego na wieki, tak samo jak SW sie nie udaje pogrzebac i zawsze ktos obejrzy z powodu nazwy... A Orv?
Sukces tez ma dzieki ST.
Sa w sieci komentarze takie jak moje, ze tylko sentyment go ratuje, ze gdyby nie to, to by go scancelowali...
Ja naprawde zle mu nie zycze, ale powinien zmienic strategie niz tylko kopiuj wklej i odcinanie kuponow. To ja bylam tez wsrod tych, ktorzy nie zakladali z gory bojkotu w sieci na jego produkcje, bo sethowa, czyli bedzie kiepski humor, czy ze niby trek, wiec bedzie cukierkowe i nudne...
Jednoczesnie trailery tez mnie oszukaly, bo zachecily mnie i oczekiwalam naprawde Galaxy Quest, a nie dostalam...
Ma bardzi ladne pojedyncze odcinki, na ostatnim nawet naprawde szczerze, niewymuszenie i bez obrzydzenia sie posmialam, ale to nie ma kregoslupa, nie ma swojego pomyslu na serial, fabule i bohaterow... To sa ladne kopie. A przeciez ja absolutnie uwazam, ze go stac na lepsze i ze umie.
Edek zupelnie mu niezle wychodzi i przynajmniej czesciowo nie jest kalka kapitanow ST...
Doktorka... nie wiem, raz tak, raz siak.
Alara miala szanse na cos nowego, bo Ezri zanim sie rozkrecila, to znikla...
Ale reszta postaci to po prostu kalki. Sympatyczne, ale nic nowego, nic wlasnego... I tak jak mnie w DSC raza rozne rzeczy i zle podane pomysly, to tu tak samo.
I jednoczesnie wlasnie sie obawiam, ze jako produkcja ma wieksza szanse przetrwac DSC czy jakiekolwiek inne zarzucane po nim spin offy i produkcje niz Orv.
Kiedys scenariusze ST sie skoncza, moze tez nie wystarczyc sam pojazd po DSC...

Wypunktowalabym ci pojazdy po mnie w zwiazku z DSC i uwazaniem, ze go lubie bezkrytycznie oraz ze zapewne jestem na rowni z amebami umyslowymi, bo tylko oni ogladaja i oni tworza, ale by bylo ze histeryzuje itp. Cos takiego mniej wiecej sie wylania i w ten desen. No bo pisze o nim, bo bronie tez tych widzow, ktorzy go naprawde lubia, bo rozumiem dlaczego tak moga miec.
Ogolnie uwazam, ze to socjologicznie i obserwacyjnie dosc ciekawe zjawisko niezaleznie od serialu i jego poziomu.
Po raz pierwszy ja i wy macie szanse obserwowania procesu, ktory dotyczyl za kazdym razem nowej serii treka.
Co prawda na zachodzie mogli to robic juz od lat 90, ale my nie i dopiero teraz jest pelna globalizacja i dostep jednoczesny do informacji i opinii.
Wtedy bylo tez inne medium, bo duzo rzeczy bylo poddawane filtrowaniu, przygotowywane i podawane w formie wydruku, po czym stawalo sie obowiazujacym standardem.
Dzis nawet jak ktos powie cos w wywiadze, wydrukuje, to i tak 50 innych osob powie mu, ze nieprawda...
Nie mialam okazji obserwowania tego przy ENT. Nie sledzilam i nie mialam dostepu do zrodel, serial wtedy wciaz moglam ogladac glownie bez wiedzy behindowej, bez spoilerow, z byciem zaskakiwana fabula odcinka, odejsciem aktora czy zakonczeniem serialu...
Jezeli mi sie uda, moze bede miala mozliwosc spojrzenia na te kolejna serie z perspektywy 10 lat...
Q__
Moderator
#44 - Wysłana: 11 Lut 2019 19:10:29 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
resetta

Ortodoksi, ci najwięksi, chyba doszli do etapu, na którym DSC nie zdoła ich zadowolić poniekąd z zasady, w jakimkolwiek kierunku pójdzie, i czymkolwiek się stanie*. Przynajmniej przez najbliższe lata (z czasem ich nastawienie może się zmienić, jak to dzieje się w wypadku ENT). Aczkolwiek pojawienie się jakiegoś wybitnego - na dawną miarę - odcinka miałoby jakąś szansę przewartościować ich podejście (poczta pantoflowa zrobiłaby swoje).

* Przy czym nie powiedziałbym, że jest to wyłącznie ich wina. Niefortunna polityka wytwórni i wady pierwszego sezonu też miały na to wpływ.

Ed - nie wiem czy nie będzie jednak w kierunku klasycznego kapitana GF nawigować... Popatrz na miniony epizod.

Scenariuszowa wtórność ORV - tu faktycznie nie widać nadziei. (Acz, najwyraźniej, ludzie są skłonni to znosić, jak długo ducha starego Treka w nim czuć.*)

* Bo, w istocie, wiele można wybaczyć, gdy dostanie się parę takich scen:
http://www.youtube.com/watch?v=qZDWPCTOg2E
resetta
Użytkownik
#45 - Wysłana: 11 Lut 2019 19:36:35 - Edytowany przez: resetta
Odpowiedz 
Nie bede edytowac.
Bo chce sie odniesc bezposrednio do tego filmiku.
Obejrzalam polowe.
Jest ogolnie meczacy, bo dotyczy po prostu litanii po kolei kto do czego ma prawa, kto sie rozwiazal, kto z kim rozdzielil, kto polaczyl, kto jak pierwotnie sie nazywal i kto zapomnial zadbac o licencje itp. Nic nowego ani w przypadku tego co czytalam tutaj w postach pisanych przed premiera DSC i po niej, ani tego co czytalam na temat filmow kinowych.
To od was dowiedzialam sie, ze z powodu podzialu praw na Paramount i CBS sa rozjazdy co do uzycia czy raczej nie uzycia modeli statkow, Klingonow, Okudow itp.
Nadal nic nowego, nie wiem wiec skad nagly wybuch tragedii i paniki w postaci tego postu i tego filmiku...
Nie obejrzalam jeszcze do konca, bo jest to ogolnie meczace i jak na razie wlasnie niczym nowym mnie nie poinformowalo...
Ale pooki co mam wrazenie, ze ci ludzie jakby zalowali, ze zyja w kraju gdzie maja kapitalizm, prawa autorskie i sady, ktore tych praw wlascicielom bronia... Albo cierpia na dualizm Kalego. Czyli jak chodzi o nas, to ok, niech nas prawo broni i naszej wlasnosci, a jak chodzi o cos co nam sie podoba niech bedzie wlasnoscia publiczna, dobrem narodu w imie idealow Treka... i wtedy won z z korporacjami, bo to samo zlo. Podczas gdy ani GR, ani jego zona nigdy tak do tego nie podchodzili...

To jest przeciez podejscie albo socjalistyczne, albo nam bliskie, a ktore tak pietnuje sie przeciez kiedy zestawia sie mentalnosc czlowieka Europy srodkowej z mentalnoscia od przedwojennego aglosasa itp. Ze przeciez jestesmy zlodziejami, nie szanujemy, ze wszystko powinno byc za kase, a autor, wlasciciel zarabiac, takze koscioly, biblioteki, nie pozyczac sobie ksiazek, gier, a ogladanie w sieci to samo zlo przeciez...
Autorzy filmiku za to zdaje sie zupelnie pomineli oddzielna sprawa praw do zabawek, gadzetow, ktore maja oddzielna swoja historie i tez pokazujaca, ze pare rzeczy sie pozmienialo ze zwyklego zagapienia sie, nie dostrzezenia mozliwosci zarobienia czy tez nie traktowania tego jako cos co ma znaczenie i potencjal...

Sadze, ze nalezy tez rozroznic pojecie kanonu rozumianego w tym filmiku jako prawo do wizualizacji, strojow, dekoracji, nazw itp., a kanonu rozumianego przez fanow, czyli niewazne jak wyglada, ale ma zachowywac ciaglosc wydarzen czy tez ciaglosc wrazen nazwijmy to historyczno-socjologicznych.

Ale nadal to nijak ma sie do twierdzenia, ze DSC czy seria z Picardem musza czy beda niekanoniczne... czyli nie takie jak w rozumieniu drugiej definicji. A co chyba widzow, fanow najbardziej obchodzi, interesuje i czego chca?
Gdzie na litosc boska u Setha jest kanon? Nie ma, prawda? A mimo jego braku to jest bardzo trekowe?
No to ja nie wiem, ja mam rozdwojenie jazni czy fani treka, ktorzy wola Orv od DSC?

Nie musi byc ciaglosci wizualizacji, nawet nie musi byc postaci ze starego kanonu, zeby byla ciaglosc historii i trekowosc...
Czy te rozjazdy w prawach gdzieklwiek tam regulujuja pisanie scenariusza porzadnie i jakiejs nowej, atmosferycznej fabuly trekowej?
Seth kopiuje i wkleja jak szalony i nikt sie na niego z prawnikami nie rzuca. Scenarzysci DSC moga robic to samo bez zakazu, a nie robia.
Od poczatku rozwiazanie jest proste jak przy kazdej kolejnej serii treka, ktore TEZ obowiazywaly te prawa, zasady i 25%.
Stworzyc nowe historie, nowe postaci, nowa wizualizacje, umotywowac sens istnienia roznic.
Nie mozna uzywac Klingonow starych? Nie uzywac. Stworzyc NOWA rase, a nie Klingnow, zrezygnowac z Klingonow.
Nie mozna uzyc tych samych modeli? Powiekszyc, dodac ozdobki, stworzyc prototyp pozniejszego statku, stworzyc nowa klase itp.
Umiescic akcje duzo przed, duzo po, w alternatywnym wszechswiecie, w ogole w innej rzeczywistosci nie trekowej.
To wszystko mozna, to wszystko juz robiono w trekach i w produkcjach, ktore nie zalapaly sie do P czy CBS, a mimo to postrzegane sa jako ogolnie trekowe.
Tylko kurcze trzeba sie postarac i mozna to uzyskac samymi historiami, naprawde nie jest do tego potrzebna bardzo podobna wizualizacja...
Jednoczesnie na ekranie widze sieganie po elementy, ktore sa wlasnoscia copyrightowa wizulana trekow, wiec nie do konca jest prawda, ze CBS nic nie moze sie trzymac kanonu ani wizualnego, ani spoleczno-historycznego...
Kompletnie nie wiem te czemu nagly placz nad seria picardowska kiedy od poczatku jestesmy uprzedzani, ze:
- to nie bedzie Picard z NG, to czlowiek z przeszloscia, po karierze w Federacji
- ze czasy sie zmieniaja i musi to byc dostsowane do wspolczesnego odbiorcy i sposobu robienia seriali
- ze Stewart chcial powiedziec nie, jezeli to by bylo powtorka z rozrywki, ale mu sie spodobalo co zobaczyl, czyli mozna zgadywac, ze moga postac usmiercic, a na pewno pokazac ja nie tak jak ja gral w serialu
- i na koniec, ze ostatnio powiedzieli, ze moze to byc scrossowanie z Discovery... Co tez nie powinno dziwic i o czym juz pisalam, jako sensowna proba przyciagniecia i jednych i drugich widzow, niezaleznie od tego czy opowiesc bedzie w porzadku...

Parodie, nawiazania, odcinki innych seriali, filmy pokazaly juz, ze wcale nie trzeba miec w nazwie ST, zeby cos bylo trakiem i nie trzeba tez tego skrajnie parodiowac i nie byc powaznym, zeby tez bylo trekiem, a nie lamalo praw autorskich. I oczywiscie odwrotnie... Ale zwracam uwage, ze mozna.
Mimo w pierwszym odczuciu popatrzenia i stwierdzenia, to nie trek, mozna zrobic to tak by nadal wizualnie nie bylo znanym trekiem, a bylo trekiem.

Ja tu bardziej brak tego podobienstwa zwalalabym wlasnie na brak pasji u tworcow co do tej franczyzy. Zmeczeniem tym uzeraniem sie z fanami, ogladalnoscia, ludzmi, ktorzy uwazaja, ze maja sluszna wizje, ludzmi, ktorzy nie maja talentu pisarskiego, ludzmi, ktorzy chca kase, a nie tworzyc francyze dla idei itp. Nawet wsrod fanprodukcji koniec koncow sa te same mechanizmy, ktore zdaje sie probowali wytknac autorzy tego filmiku...
DSC, spin offy, seria z Picardem nadal moga lub moglyby byc dobrze zrobione jako historie z atmosfera treka w tle, a nawet bez niej, ale wlasnie jako dobrze napisane historie.
Ludziom kreatywnym, zalezacym na temacie, wszelkie ograniczenia praw i cenzura zwykle bardziej pomagaly niz przeszkadzaly jezeli chodzi o poziom realizacji artystycznej...
Ale moze rzeczywiscie Amerykanom brakuje powtorki z silnym wplywem cenzury ogolnej, a nie tylko spolecznosciowej i kontroli prawnikow...
Aha i tez nie wiem skad wrazenie, ze Kurtzman i inni chcieli sie trzymac kanonu, kiedy od poczatku mowili, ze uwazaja za niemozliwe pilnowanie go w kazdym aspekcie i ze wlasnie chca byc inni, rozni, ze beda zmieniac?
W ktorym miejscu zmiana wygladu Klingonow jest trzymaniem sie kanonu wizualnie i spolecznosciowo-historycznie?
Jedyne co bylo mowine, to ze to nie wszechsiwat Abramsa i ze akcja 10 lat przed TOSem.
Nikt nie oczekiwal, ze beda dekoracje z lat 60, mimo ze mozna by bylo jak fani udowodnili, jedynie sa pretensje, ze nie stworzono tla wyjasniajacego tak drastyczne zmiany w ciagu 10 lat...
Jak widac po tych kilku odcinkach 2s, ze wlasnie mozna to robic, scenariuszem, wyjasnieniem i to nawet jakby nie mialo sie praw do uzycia stylistycznie starych uniformow...

Te produkcje stana sie za jakis czas czescia franczyzy, mimo roznic, nie lubienia czy slabej jakosci, tak samo jak staly sie nia filmy abramsowe i filmy z XX wieku, tak samo jak glupie zabawki, ksiazki i komiksy, o ktorych wielu istnieniu, a co dopiero tresci ja nie mam pojecia, tak samo jak inni widzowie i ktorym nieznajomosc ich nie przeszkadza im tak samo jak nieznajomosc produkcji fanowskich... I tak samo jak nie przeszkadza nieznajomosc, gier, filmow czy niektorych starszych serii ST... by go ogladac, lubic, fanowac...

W sobote moj osobisty ojciec, ktory od jakiegos czasu pasjonuje sie Teoria podrywu i Friendsami, a ktory kompletnie nie ogladal tego za czasow premier i ktory dzieki tym serialom niejako poznaje i zaczyna rozumiec popkulture zachodnia, fanowanie, czym sa sezony, behindy, ummownosc kreaowanych seriali i scenariuszy, kanon... gekowosc i nerdowosc, spytal mnie, czy to prawda z tymi roznymi wojnami, klotniami, reagowaniem na SW i ST jak pokazuja... On myslal, ze to nieprawda, ze to takie wymyslone na potrzeby scenariusza komediowego... A ja mu pokazalam co sie dzieje obecnie na tle ST i DSC

O tym co sie dzieje miedzy fanami SW a Disneyem, to nawet nie wie... Jest na etapie, ze ST i SW sie nie lubia i vice versa oraz ze maja pretensje do Lucasa o Mroczne Widmo, o ktorym nie wie nawet co to heh
Q__
Moderator
#46 - Wysłana: 11 Lut 2019 20:15:24 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
resetta

resetta:
nie wiem wiec skad nagly wybuch tragedii i paniki w postaci tego postu i tego filmiku...

Kolega Picard po prostu tak ma, że lubi fandomowe święte wojny. Kiedyś tak się rozdokazywał w temacie Abramsa i "jedenastki", że były poważne dyskusje czy mu bana permanentnego na forum nie dać, choć ledwo co uprawnienia junior admina dostał.

A co do meritum, to przecież w tej całej dyskusji o prawach nie o nie same chodzi, a o to by mieć "obiektywne" (a nie tylko wynikłe z powodów artystycznch, stylistycznych czy personalnych - b. daleko idąca wymiana ekipy) powody by uznać DSC i Picard series za Treka drugiej kategorii, albo nie-Treka zgoła. (A mimochodem pewnie i "udowodnić", że miano następców klasycznego ST nie należy im się bardziej niż ORV, STC czy Axanarowi.) I wszystko to z pozycji nie widza, a fana(tyka)-kanonisty, który czuje się zobowiązany łykać wszystko, co logo nosi, o ile dobrej wymówki, która go z tego zwolni, sobie nie dostarczy.
resetta
Użytkownik
#47 - Wysłana: 11 Lut 2019 20:31:29 - Edytowany przez: resetta
Odpowiedz 
Ale ja nadal nie wiem o co chodzi, bo nic w tym nie ma czego by nie mowiono na dlugo przed pierwszym klapsem DSC...
Za to zaskakujace jest dla mnie, ze ludzie, ktorych to obchodzi, ktorzy tak przezywaja to wszystko, to w komentarzach sprawiaja wrazenie jakby wlasnie sie o tym dowiedzieli i zyli na ksiezyciu, a nie w dobie internetu. Nie sa mna, ktorej to w sumie powiewa, czy moim ojcem, ktory nadal oglada filmy i seriale tak jak sie je ogladalo u nas 50 lat temu, bez wiedzy okolo.
Jakby rzeczywiscie to bylo klamane, ukrywane i nagle Picard sie dowiedzial i ma wielki zal o to, bo nagle jakies trekowe Water Gate sie stalo?
Ale ja nic takiego nie widze...
I zabawne jest, ze ENT pokazal, ze mimo braku ST w nazwie, zmian i nie lubieniu go za prmiery przez wielu ortodoksow, to dzis jest czescia francyzy i jest trekowy.
Przytaczalam przyklad widza, ktory nie ma zielonego pojecia, ze DSC nie jest juz produkcji Netflixa i najmniej go w tym wszystkim obchodzi historia praw... Aczkolwiek wiedza o tym, ze sa podzielone i jak to wplywa na roznice 25% pozwala zrozumiec dlaczego pewne roznice na tym ekranie sa. To wszystko, do czego ta wiedza w sumie jest potrzebna jako widzowi...

wybacz, czytam trzy razy ten twoj dolny akapit i nie wiem o czym mowisz. Mozesz to jakos inaczej?
Tak juz to zagmatwales znaczeniowo, ze ja nie wiem co jest wprost, a oc niby jakims mrugnieciem...

Wolanie, ze seria picardowska i DSC to nie kanon, ale ze co?
Ze Picard nigdy nie byl kapitanem Ent, nie zna Rikera, czy ze bedzie zgorzknialy i terrorysta? Bo to drugie moze byc ok, jezeli bedzie dobry powod... Za to pierwsze powinno miec miejsce i chyba bedzie mialo miejsce?

Chcemy kanonu wrazeniowo-socjologiczno-historycznrgo, to chyba nadal jest mozliwe do osiagniecia?
Mnie prawde mowiac bardzo nie podobaja kinowki NG, a przeciez one chyba mogly sie trzymac swojej serii?

Ja od poczatku nie mam zludzen, ze seria Picardowska nie bedzie NG, tak samo jak kolejne filmy Xmenow nie byly xmenami, tylko kazde co innego. Ale cieszy mnie, ze jest szansa powrotu aktora, postaci i ze moze nie bedzie az tak zmieniony bym go znienawidzila... Potrafilam sie pogodzic ze zmianami przy filmowych Scottim i Bonesie, nie potrafilam sie pogodzic z filmowymi bohaterami NG, mimo calej reszty wizualizacji i wygladu... Wszystko dla mnie zalezy jak to podadza.
Lorca od razu mi sie nie spodobal jako kapitan federacyjny, nie podobal mi sie tez pozniej kiedy zle go pokazali jako wersje mirrorowa, ale nie moge powiedziec, ze nie jest to ciekawa postac, z fajnym potencjalem i fajny nabytek dla franczyzy. I jakby troszke go poprawili, bardziej nam zagmatwali podejrzenia, ze on za bardzo nam nie pasuje i nie ma powodu az tak nie pasowac, to by bylo ok.

Ja przeciez tez nie akceptuje z gruntu wszystkiego co ma ST bo ma ST i jednoczesnie chyba jednak dla mnie za malo jest jak cos jest robione nieoficjalnie czy pod innym tytulem rzeczywiscie daleko od wlasicieli praw.
Dlatego nie potrafie tak jak ty widziec ciaglosci franczyzowej w B5, Andromedzie itp. Co najwyzej uznac, ze sa podobne nieco w atmosferze i trekowym jej rozumieniu.
Rozumiem tez fanowskie stwierdzenia to jest trekiem, to ma w sobie duzo treka, mimo ze nie produkowane jako trek i odwrotnie.
Przeciez inaczej bym nie mogla sie dobrze bawic na wszelkich rzeczach nawiazujacych do ST czy SW jakbym tego nie rozumiala... Ale dziwne by bylo gdybym sie zaczela upierac, ze takie Space Balls to SW...
Dlatego tak tez mi nie pasuje u Setha, ze utknal w miejscu, ze nie tworzy czegos co nie bedzie nazywane, o patrzcie tak powinien wygladac trek, tak powinno wygladac DSC, tylko nazywane o patrzcie, ale swietny, swiezy, zabawny serial Setha ladnie wykorzystujacy skojarzenia z ST i innymi motywami popkultury. Chyba wlasnie oczekuje po nim GQ, tej komediowej wersji produktu na miare jakosci B5...

Tak wiec ja wciaz widze w tych wspolczesnych tworcach ST i tej francyzie ST jakies mozliwosci, nawet jezeli czasy sa jakie sa, czy poziom artystyczny spadl, ale pokazali, ze pare rzeczy jakos udalo im sie wymyslic w czyms co naprawde jest dosc wyeksploatowane... A nie moga lub nie chca siegac do Romulan czy przyszlosci... Wszystkich by pewnie pogodzila porzadna jakosc narracyjna...
Q__
Moderator
#48 - Wysłana: 11 Lut 2019 20:46:10 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
resetta

Upraszczając myśl... Te emocje (i filmiki) to pochodna miotania się w matni sprzecznych dyrektyw ludzi, których ten sam fanatyzm zmusza do ogądania DSC (bo ma logo) i do nienawidzenia go (bo nie G.R, nie M.P. i nawet nie B&B, no i styl od klasycznego Treka mocno odmienny)... Usiłują sobie tym sposobem powiedzieć, że wolno im nie oglądać.*

* To coś jak z prawowiernym katolikiem, który nie może się zwyczajnie rozwieść. Nie, on musi orzec, że jego małżeństwo zawsze było nieważne...
resetta
Użytkownik
#49 - Wysłana: 11 Lut 2019 21:08:10 - Edytowany przez: resetta
Odpowiedz 
Czyli co... jakis taki syndrom sztokholmski albo zapedy sado macho? Albo po prostu radosc, ze na cos mozna sobie wreszcie ponarzekac i mialo sie racje? :P

ENT nie mialo logo i tez ogladali...

Tak, tak wlasnie mial moj fandom i pewnie kazdy inny, ktory nie ma tyle szczescia co ST, ze im kreca... Po latach okazuje sie, ze niewazne jak kreca, niech kreca i zeby mozna bylo cos na tym tle sobie porobic...
Ja nie przecze, mnie tez sprawia przyjemnosc, ze moge sobie ponarzekac, ale przede wszystkim cieszy mnie, ze mam jakas cotygodniowa rozrywke i jeszcze ludzi, ktorzy mniej wiecej rozumieja co czuje czy mowie o tym.
Kiedy wiekszosc po prostu obejrzy i powie, mech, ide ogladac cos innego albo mecz.

To jest sentyment do dawnego towarzyszacego mi uczucia, a nie akurat tego serialu i ST...

OT widze, ze jakies trzy lata temu zarejestrowalam sie w STO, ale to chyba nie moja bajka growa. Tam trzeba dowodzic statkami i strzelac g.

Obejrzalam to caraooke a capella DSC, czy co to mialo byc i rany boskie...
Dlaczego oni tak falszuja? Ja nie mam sluchu, ale nawet mnie uszy wiedna. Rapp przeciez gral w tym musicalu (niezle ciacho w sumie z niego bylo, teraz to taki plastus), Green wydawaloby sie, ze ma dobre rejestry glosowe i vibrato, Doug i Wisseman rozczarowali mnie po calosci, jakby w zyciu niczego nie zaspiewali, to jej Suluuu au...
A ja spiewali jako chorek to juz tragedia... Nie wierze, ze tego nie mozna bylo zrobic dobrze i ze oni by tego nie zaspiewali dobrze.
Q__
Moderator
#50 - Wysłana: 12 Lut 2019 00:37:56 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
resetta

resetta:
ENT nie mialo logo i tez ogladali...

Oglądali, ale tak się przy tym męczyli, że wielkim głosem o cancelację wołali...

ps. Mówiąc o przyczynach odrzucania DSC, dla równowagi oddajmy głos i kanonistom (a raczej jednemu b. sympatycznemu - hejterem stanowczo nie jest - kanoniście):
http://www.youtube.com/watch?v=i-st18Xx6N0
Q__
Moderator
#51 - Wysłana: 14 Lut 2019 15:04:03
Odpowiedz 
Robert Meyer Burnett na tytułowy temat:
http://www.youtube.com/watch?v=RskMWYRgeSs
 Strona:  ««  1  2 
USS Phoenix forum / Star Trek / Nie dajcie sie nabrać - tzw. Picard series to nie kanon!

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!