USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Star Trek / Discovery - dyskusja ze spojlerami ;)
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  6  7  8  9  10  »» 
Autor Wiadomość
Dreamweb
Użytkownik
#121 - Wysłana: 29 Mar 2019 08:47:24 - Edytowany przez: Dreamweb
Odpowiedz 
Q__:
Niby tak, ale by tyle lat przetrwać w obozie musiał się sporo nauczyć w zakresie skradania i podkradania

Tak, widzieliśmy to skradanie - chodził sobie po maszynowni jakby nigdy nic, jeszcze LaMarr go zachęcał, żeby się porozglądał...

A tymczasem... odcinek "Perpetual Infinity".

Eh Discovery jak ty mnie lubisz drażnić... Już, już myślałem że wreszcie ten nudziarz Tyler zginie... No nie, wgramolił się na jakąś szalupę ratunkową i znów przeżył. To już zaczyna być irytujące. Głowę dam, że jak już ta cała Control wymaże życie w galaktyce, to Tyler przeżyje jako jedyny, bo się schowa za jakimś kamieniem. Niczym te przysłowiowe karaluchy co to mogą przetrwać zagładę nuklearną... Ten facet to jakiś anty-redshirt.

Właśnie, jak już o Skynecie mówimy, to przejął Lelanda... Nawet fizycznie (te zmiany na twarzy) przypomina on teraz zainfekowanego Johna Connora z Genisys, choć na molekuły się nie rozpada. Pobudki nim kierujące też podobne.

Ogółem, wszystko to jakieś takie... Bałaganiarskie. Niby całe inteligentne życie jest zagrożone itd., ale podano to wszystko w taki sposób, że co najwyżej można ramionami wzruszyć. Będzie zagłada to będzie, nie będzie to nie... Nie czuję w ogóle tego parcia - co dalej, co dalej, chcę następny odcinek... W ogóle tego nie mam. Dla mnie ten odcinek był wybitnie neutralny. Skoki matki w czasie to ewidentna podkładka pod obiecywany wstrząs na końcu sezonu i zapowiadane zrównanie z kanonem... A w ogóle czy ktoś może wyjaśnić mi, czemu jej "domyślnym" czasem do którego się przenosi jest te 950 lat w przyszłość? Zostało to jakoś wyjaśnione? A może dopiero będzie?

Zresztą, "Calypso" toczy się w jeszcze kolejnym wieku, niż ta przyszłość, do której ona skacze. Czyli że zagłady finalnie nie będzie, skoro Craft i jego pobratymcy żyją i do tego jeszcze toczą wojnę z post-federacją.
Q__
Moderator
#122 - Wysłana: 29 Mar 2019 09:06:42 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Dreamweb

Dreamweb:
chodził sobie po maszynowni jakby nigdy nic, jeszcze LaMarr go zachęcał, żeby się porozglądał...

John to główny inżynier, nerd (i jeszcze równiacha). Dla niego koleżeńskie dzielenie się wiedzą to norma. A pojemniczki (nawiasem: ich oficjalna nazwa to quantum storage cells) musiały być jakoś zabezpieczone (pamiętasz jak na Ent-D alarm się rozwył*, gdy Bashir zaczął się ichnim sprzętem bawić?), i - przypuszczalnie - specyficzną sygnaturę mieć**; skoro Orrin je zwędził, musiał z alarmami jakoś sobie poradzić...

* Mówię to na zasadzie licencji poetycznej, bo nic - w sensie dosłownym - nie wyło, ale przecież konsola Daty pokazała z miejsca, że ktoś nieautoryzowany się dobiera... Musiała też pokazać, że to nic groźnego w sumie, skoro syntetyczny komandor poszedł sam sprawdzać, a nie odciął teren polem i posłał ochronę.

** Choćby z racji tego, że silne pola w swoim wnętrzu generowały.

Dreamweb:
... Ten facet to jakiś anty-redshirt.

Jak wszyscy dotychczasowi bohaterowie ST (z wyjątkiem dwóch pań, z których jedna - cóż - szefową ochrony była).

Dreamweb:
Właśnie, jak już o Skynecie mówimy, to przejął Lelanda... Nawet fizycznie (te zmiany na twarzy)

Trudno nie zadać pytania czy to będzie miało coś wspólnego z genezą Borga?
Dreamweb
Użytkownik
#123 - Wysłana: 29 Mar 2019 10:50:08
Odpowiedz 
Q__:
Trudno nie zadać pytania czy to będzie miało coś wspólnego z genezą Borga?

Pomysł dobry, choć gwałci kanon jak się patrzy (z VOY "Dragon's Teeth" wiemy, że Borg istnieli już w naszym XV wieku). No, chyba że zadziała tu dodatkowo technologia mamuśki (przeniosą go w przeszłość) i grzybów (przerzucą do kwadrantu Delta) - to wtedy OK.
Cóż to by była za ironia zresztą - Sekcja 31 która ma walczyć z zagrożeniami dużego kalibru, takimi jak Borg, sama jedno z tych zagrożeń stworzyła.
Q__
Moderator
#124 - Wysłana: 29 Mar 2019 11:31:54 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Dreamweb

Dreamweb:
Cóż to by była za ironia zresztą - Sekcja 31 która ma walczyć z zagrożeniami dużego kalibru, takimi jak Borg, sama jedno z tych zagrożeń stworzyła.

I jak Firefly/Serenity by to pachniało (Miranda*, itd.).

* Orbitująca zresztą wokół gwiazdy Burnham:
https://firefly.fandom.com/wiki/Miranda
https://firefly.fandom.com/wiki/Burnham
Dreamweb
Użytkownik
#125 - Wysłana: 29 Mar 2019 13:03:23
Odpowiedz 
I w sumie sporo by to tłumaczyło. Powiedzmy, że Sekcja 31 wie, że sama stworzyła Borg, ale nie chce, żeby to wypłynęło. To dlatego zamietli pod dywan ich odnalezienie w Arktyce i spotkanie z załogą Archera. Albo kiedy Enterprise B ratował El-Aurian, też zadbali o to, by nie wypłynęło, przed kim uciekali. Dopiero po wydarzeniach z Q Who i zwłaszcza The Best of Both Worlds sprawy nie dało się już dłużej ukrywać. To by zresztą znaczyło, że Shelby należała do Sekcji 31, stąd wiedziała o Borg więcej niż inni, i rodzice 7 of 9 też mogli należeć, bądź z niej zdezerterować.
Q__
Moderator
#126 - Wysłana: 29 Mar 2019 13:40:40 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Dreamweb

Dreamweb:
To by zresztą znaczyło, że Shelby należała do Sekcji 31

Co też by tłumaczyło jej błyskawiczne - na tle kanonicznych kolegów - tempo awansowania w HF (w trakcie trwania serii od komandora do komodora).

Dreamweb:
i rodzice 7 of 9 też mogli należeć, bądź z niej zdezerterować.

Dlatego w TNG nikt nie słyszał o ich misji...

EDIT:
Tak właściwie możliwa jest jeszcze zabawna pętelka czasowa: w odległej przyszłości Borg zrezygnował z komponentu biologicznego i stał się czystą AI, po czym przesłał swoje kody w przeszłość infekując Control, by zapewnić sobie istnienie w nowej formie już w XXIII wieku.
Dreamweb
Użytkownik
#127 - Wysłana: 29 Mar 2019 14:40:46
Odpowiedz 
Q__:
infekując Control, by zapewnić sobie istnienie w nowej formie już w XXIII wieku

Raczej wątpię... Tak szczerze, to myślę że Borga w DSC raczej nie tkną. Nie mają go w wykupionym pakiecie.

A w następnym odcinku powrót Klingonów. Już się boję, bo niestety w tym serialu póki co zależność: więcej Klingonów - gorsza jakość sprawdza się w 9 na 10 przypadków.
Q__
Moderator
#128 - Wysłana: 29 Mar 2019 15:05:57 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Dreamweb

Dreamweb:
Tak szczerze, to myślę że Borga w DSC raczej nie tkną.

A mnie się zdaje, że mogą tknąć, z b. prostej przyczyny - bo wprowadzenie go zawsze oglądalność podbija, nawet w wypadku ENT to podziałało (pamiętasz jak "Regeneration" hejtowano, także u nas? a teraz nagle - klasyk)...

EDIT:
O! CBS-owski "ComicBook" sugeruje, że mogę mieć rację:
https://comicbook.com/startrek/amp/2019/03/28/star -trek-discovery-season-2-borg-origin/

Dreamweb:
A w następnym odcinku powrót Klingonów.

Z tymi Klingonami to wiąże się coś, co mi wygląda na dorodnego buraka, a o czym się rozpiszę, chyba jeszcze dziś, omawiając poprzedni epizod DSC... (Na razie powiem tylko - bawiąc się w zagadki jak Kurtzman - że kwestii lojalności Tylera to tyczy.)
kaimada
Użytkownik
#129 - Wysłana: 29 Mar 2019 18:01:05
Odpowiedz 
Po najnowszym odcinku:
SMG jest po prostu słabą aktorką, a na dodatek jej Michael z odcinka na odcinek jest coraz gorszą postacią

Po pierwsze jest z niej kapitan Obvious, a tłumaczenia w stylu "to ty mamo to wszystko z tą kulą zrobiłaś!". Oh ależ ona genialna, właśnie to zostało wprost powiedziane wprost, ale ona musiała to powtórzyć.

Dalej - jest pępkiem świata na tyle, że nie uznaje za możliwe że to jednak nie ona była czerwonym aniołem.

Po drugie jest mało czasu, a ta zmusza kapitana do zebrania oficerów bo ona chce się teleportować na planetę. WTF!? Dobrze że po pół godzinie Pikeowi się przypomniało, że on się śpieszy...

Dlaczego Georgiou nie zniszczyła urządzenia do przesyłu danych? Toż wystarczyło to zdeptać.

Jak Tyler umierając dostał się do kapsuły? Czemu nie ostrzegł reszty załogi!?

Czemu kostium AntMana do skoków się ustawił na sztywno na 950 lat w przód? Jak że środka przestrzeni kosmicznej uratowała się mama Burnham?

Tutaj się zastanawiam, ale po prostu nie pamiętam, co się stało z admirał w poprzednim odcinku, że jej tutaj nie ma?

Wątek tej kontroli bardzo mnie rozczarował... Też mi to Borgiem coś śmierdzi.


Btw jak nie będzie twardego resetu czasu, to "z uwagi na zagrożenie podszycia się przez kontrolę w hologram kogoś innego Federacja zakazuje holograficznej komunikacji między swoimi statkami".
Q__
Moderator
#130 - Wysłana: 29 Mar 2019 18:15:00 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
kaimada

kaimada:
Czemu kostium AntMana do skoków się ustawił na sztywno na 950 lat w przód?

Jeśli dobrze zrozumiałem wypowiedzi z zachodnich serwisów, odpowiedź na to pytanie ma się wiązać z jakąś kolejną grubszą fabularną rewelacją (na której ujawnienie chyba głównie sami twórcy czekają).
Jo_anka
Użytkownik
#131 - Wysłana: 29 Mar 2019 22:05:19
Odpowiedz 
Q__:
kolejną grubszą fabularną rewelacją

Borg is back?!
Dreamweb
Użytkownik
#132 - Wysłana: 29 Mar 2019 22:44:58
Odpowiedz 
Q__:
CBS-owski "ComicBook" sugeruje, że mogę mieć rację

Przynajmniej dobrze wiedzieć, że CBS nie zapomniał o kilkusetletniej historii Borg... Ktoś tam u nich "Dragon's Teeth" pamięta. Jest więc szansa, że jeśli faktycznie pójdą tą drogą, to nie będzie to kosztem kanonu, a przynajmniej nie po trupach... Zresztą, wątek genezy Borg rozważano na 5 sezon ENT, więc znów wracamy do starych pomysłów...
Q__
Moderator
#133 - Wysłana: 30 Mar 2019 01:08:47 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Dreamweb

Dreamweb:
Przynajmniej dobrze wiedzieć, że CBS nie zapomniał o kilkusetletniej historii Borg...

A mnie to tak tak jakoś niezbyt pachnie... Niby mamy własne pomysły (choćby grzybki, hehe, czy Airiam), ale oglądajcie nas bo mamy Klingonów (cóż, to nie wyszło), Kirka ze Spockiem i - teraz - Borga (?). Owszem, poprzednie serie też ostro czerpały z tego, co było wcześniej (kłania się mocna TOS-owatość wczesnego TNG i późnego ENT, cień jaki rzuciła bitwa pod Wolf 359 na życie Sisko, obecność ex-Maquis na pokładzie Voyagera, i późniejszy powrót Borga w serii o kaśkowej załodze, że już o - zadecydowanym w sumie wbrew G.R. - uczynieniu z Klingonów i Romulan stałego motywu nie wspomnę), ale chyba nigdy aż tak forsownie...
USS Bij
Użytkownik
#134 - Wysłana: 30 Mar 2019 12:43:08 - Edytowany przez: USS Bij
Odpowiedz 
Tak sobie myślę... gdzie to wszystko prowadzi? Nie fabularnie, bo fabuła mnie nie obchodzi, ale jeśli chodzi o samą serię?

Zapomnijmy na chwilę, że na ostatnią chwilę w połowie sezonu wymienili religia vs nauka na AI cautionary tale #9631486. Im bardziej DSC krzepnie tym bardziej generyczne zaczyna się wydawać. Dwa odcinki temu czuć było wyraźną, odświeżającą idiosynkratyczność w realizacji scenariusza - nagła chemia między postaciami była szczególnie niespodziewana, dialogi znikąd zaczęły iskrzeć itp, jakkolwiek durna sama fabuła by nie była (witamy w dobie serializacji).

Poprzedni odcinek był strawny, choć w gruncie rzeczy przeciętny i wyróżniający się jedynie na tle typowego dla DSC poziomu, który jaki jest wszyscy wiemy... ale koniec końców mamy tutaj do czynienia z fatalnie zapowiadającą się serią. W dalszym ciągu nie widzę tutaj niczego co zapowiadałoby więcej niż popłuczyny, i to nawet nie popłuczyny po lepszych streamingowych serialach - raczej popłuczyny po ich klonach.

Odcinek tu i tam może wyróżnić się realizacją - i z ogólnie rosnącym poziomem będzie to coraz bardziej zauważalne. Np. dostaliśmy niedawno pierwszy, którego realizacji nie ciągnie w dół ogólny balast i nędza serii (dla przykładu Frakes wykonał kawał świetnej roboty w pierwszym sezonie, niestety pracował z bardzo słabym materiałem).

I tak sobie myślę, że na nic więcej z DSC nie możemy liczyć. Nie jest chyba przypadkiem, że zapowiedzieli ten koniec sezonu wcześniej, bo bez tej zapowiedzi sam serial nie daje szczególnej motywacji do brnięcia dalej. Teraz nawet ja jestem ciekaw jak się ta zapowiedź przełoży na rzeczywistość. Tylko co to ma wspólnego z Discovery?
Q__
Moderator
#135 - Wysłana: 30 Mar 2019 16:37:16 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
USS Bij

USS Bij:
Tak sobie myślę... gdzie to wszystko prowadzi? Nie fabularnie, bo fabuła mnie nie obchodzi, ale jeśli chodzi o samą serię?

Zdaje się, że donikąd... Tzn. tak jak piszesz sprawność realizacyjna może rosnąć, bohaterowie (chwilami, gdy akurat metaplot nie każe im robić czegoś głupiego) wydawać się coraz sympatyczniejsi (i może nawet gadać z coraz większym sensem), strona wizualna być coraz bardziej na miarę dawnego ST (wzbogaconego o nowe możliwości techn.), ale też nie spodziewam się żebyśmy dostali jakieś sensowne wątki, jakieś głębie, choćby powtykane pomiędzy konwulsje głównej fabuły. Ba, spodziewam się, że głupota tej ostatniej może ciągnąć całość mocno w dół. (Jak po paru niedawnych odcinkach miałem wrażenie, że całościowy poziom DSC się podnosi, tak obecne przygotowania do Wielgiego Finała Sezonu wyleczyły mnie z tych złudzeń. Owszem, papierek ładniejszy, ale i g*** w nim gorsze. A i ORV, choć ostatnio miło mnie zaskoczyło, to żadne zbawienie, wystarczy sobie odświeżyć dowolny serial Złotego Wieku by to stwierdzić.)
KAEM
Użytkownik
#136 - Wysłana: 30 Mar 2019 23:25:03 - Edytowany przez: KAEM
Odpowiedz 
Przyznaję, że wątku Borga nie spodziewałem się w DSC - twórcy tego serialu (jak się ponownie okazuje) naprawdę potrafią zaskakiwać.

Ostatnie dwa odcinki generują chyba więcej pytań niż odpowiedzi - najwyraźniej faktycznie cały czas budowane jest napięcie przed zakończeniem sezonu (które chyba faktycznie będzie jakimś mega zaskoczeniem).

Co ciekawe - okazuje się, że żaden z dotychczasowych epizodów nie był oderwany od głównej fabuły, wszystko powoli zaczyna się łączyć w jedną całość - IMO to ogromny atut tego serialu.

Druga rzecz, która bardzo mi się podoba - jak już wielokrotnie pisałem - niektóre główne postacie w DSC nie są czarno białe, ewoluują, są nieprzewidywalne.

Z niecierpliwością czekam na kolejny odcinek

Dreamweb:
No, chyba że zadziała tu dodatkowo technologia mamuśki (przeniosą go w przeszłość) i grzybów (przerzucą do kwadrantu Delta) - to wtedy OK.
Cóż to by była za ironia zresztą - Sekcja 31 która ma walczyć z zagrożeniami dużego kalibru, takimi jak Borg, sama jedno z tych zagrożeń stworzyła.

Dreamweb:
I w sumie sporo by to tłumaczyło. Powiedzmy, że Sekcja 31 wie, że sama stworzyła Borg, ale nie chce, żeby to wypłynęło. To dlatego zamietli pod dywan ich odnalezienie w Arktyce i spotkanie z załogą Archera. Albo kiedy Enterprise B ratował El-Aurian, też zadbali o to, by nie wypłynęło, przed kim uciekali. Dopiero po wydarzeniach z Q Who i zwłaszcza The Best of Both Worlds sprawy nie dało się już dłużej ukrywać. To by zresztą znaczyło, że Shelby należała do Sekcji 31, stąd wiedziała o Borg więcej niż inni, i rodzice 7 of 9 też mogli należeć, bądź z niej zdezerterować.

Q__:
Co też by tłumaczyło jej błyskawiczne - na tle kanonicznych kolegów - tempo awansowania w HF (w trakcie trwania serii od komandora do komodora)

Czyli DSC wcale nie musi łamać kanonu a wręcz może udzielić odpowiedzi na wiele pytań nie wyjaśnionych we wcześniejszych Trekach.

kaimada:
SMG jest po prostu słabą aktorką

Tu się z Tobą zgadzam, wybór tej aktorki nie był najlepszą decyzją twórców DSC.

kaimada:
Dlaczego Georgiou nie zniszczyła urządzenia do przesyłu danych? Toż wystarczyło to zdeptać.

Leland powiedział, że po zakończeniu transferu urządzenie wybuchnie i zniszczy skafander (i otoczenie) - ryzykowne byłoby rozdeptać bombę
Q__
Moderator
#137 - Wysłana: 30 Mar 2019 23:48:13 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
KAEM

KAEM:
Czyli DSC wcale nie musi łamać kanonu a wręcz może udzielić odpowiedzi na wiele pytań nie wyjaśnionych we wcześniejszych Trekach.

Może (pytanie o jakość tych odpowiedzi), a odkąd zagrali temporalną kartą łamanie kanonu trudno mu będzie udowodnić.

ps. Refleksje recenzentów "Wired" o niedawnym odcinku:
https://www.wired.co.uk/article/star-trek-discover y-season-two-perpetual-infinity-review
USS Bij
Użytkownik
#138 - Wysłana: 31 Mar 2019 13:12:23
Odpowiedz 
KAEM:
niektóre główne postacie w DSC nie są czarno białe, ewoluują, są nieprzewidywalne.

Rewoluują, i to nie z własnej woli, a wyraźnie przez zakulisowy bałagan... Cesarzowa szczególnie to inna postać bez wyraźnej diegetycznej przyczyny, a nieszczególne in-universe sugestie takiego stanu rzeczy sprowadzają się do tego samego co zwykle: Burnham to pępek wieloświata. Ostatecznie Georgiou zachowuje się - nagle - zupełnie inaczej niż sugerowałby to sezon poprzedni. No ale postać z sezonu poprzedniego nie nadawałaby się na protagonistkę spin-offu... W moim odczuciu przestrzelili złoty środek przy próbach kompresji ewolucji tej postaci - matczyność powinna być rezultatem odczuwalnym kilka lat później w serii, nie natychmiastową konsekwencją... niczego właściwie.

Burnham zaczynają budować jako postać - po przeszło roku arcu tak nieudanego, że trudnego do uznania za istniejący - i niestety wygląda na to, że próbują te brakujące 1,5 roku wmusić w kilka tygodni. Nie zmienia to też faktu, że wszystko w DSC w dalszym ciągu obraca się wokół niej. Jest to duży problem w moim odczuciu, tuż obok wzdętych stawek (ratowanie wszechświata, teraz pewnie -ów) i kilku innych.

Nawiasem mówiąc - to nie wina aktorki, tylko materiału... Przez rok jej arc kręcił się (rzekomo) wokół tożsamości gdzie dostała wyraźną instrukcję grać a la wolkanin - to trudne zadanie, którego wymaga sporej subtelności, tyle że przede wszystkim od materiału. Subtelność w dalszym ciągu w DSC nie istnieje, a serial nawet teraz, w póki co swoim najlepszym okresie, aspiruje najwyżej do taniego, karykaturalnego melodramatu. Rok temu SMG miała emocje tłumić, teraz jest zwrot dokładnie o 180. Nie zazdroszczę.

A skoro już piszę o postaci kluczowej dla całego uniwersum Treka na przestrzeni... przeszło tysiąca lat? Świat DSC jest już niezwykle skurczony. Niby tysiące statków itd, itp (odpuszczę, że nijak nie pasuje do liczb z początku TOS - to tutaj względnie mały problem), a liczą się tam trzy osoby na krzyż. No i jeśli faktycznie zmierzają w kierunku Borga... To kolejna cegiełka do tego muru: Borg winą w zasadzie UFP. Po co komu taka kokardka? Nie-fan nie doceni, bo poza względnie ikonicznym wyglądem nie zna tego materiału, reszta usiądzie i w 5s znajdzie w tym retconie tyle dziur, że gra nie będzie warta świeczki. Takie mam przynajmniej wrażenie.

Mam jednak nadzieję, że to nie Borg, ale zwykłe bait-and-switch. Niech zostaną przy podróżach w czasie i półresetach (zgaduję, że nie zobowiążą się w żadnym kierunku i zostawią to do interpretacji aby zadowolić 100% widowni). Czy co tam planują...

Q__:
Może (pytanie o jakość tych odpowiedzi), a odkąd zagrali temporalną kartą łamanie kanonu trudno mu będzie udowodnić.

Ot, podróże w czasie. Takie jak w DSC - bez reguł, bez siatki - są zresztą najgorsze. Wszystko brzmi głupio, ale też wszystko jest możliwe, bo reguł nie ma, są niejasne lub dostosowywane w locie do fabuły (której cel w DSC zmieniał się średnio co kilka miesięcy jak dotąd). Kiepsko mi się takie bzdety ogląda.
Seybr
Użytkownik
#139 - Wysłana: 31 Mar 2019 13:14:54
Odpowiedz 
Tak sobie patrzę na Spocka. Jemu bliżej do oryginału znanego nam z TOS niż neoKirkowa postać. Ok w neoKirku próbowano ucharakteryzować aby jak najbliżej przypominał starego Spocka. Niby podobny, niby wyszło a jednak to kopia i to widać. Khana nie kopiowali i im wyszedł. Teraźniejsze spojrzenie, ja to tak odbieram.
Spock w ST:D ucharakteryzowany jest na swój sposób. Zero podobieństwa, jednak patrząc na jego zachowanie, bliżej jemu do oryginalnej postaci. Takie mam odczucia po ostatnim odcinku. Jak dla mnie dobrze odegrana postać.
USS Bij
Użytkownik
#140 - Wysłana: 31 Mar 2019 13:20:24 - Edytowany przez: USS Bij
Odpowiedz 
Aktor się stara, tyle że postać jest na Discovery, bo jest szczególna. Dlaczego szczególna? Bo to Spock, oczywiście, że jest szczególny. Wszyscy znamy Spocka to jak ma nie być wyjątkowy?

W dalszym ciągu nie udaje mi się pozbyć wrażenia, że jego obecność jest wymuszona - im bardziej starają się go wplątać w fabułę tym bardziej mi on tam nie pasuje...

Ale zgodzę się, że to Spock lepszy niż u Abramsa (z wyjątkiem Beyond może... - ale to już w zasadzie nie Abrams ).
Dreamweb
Użytkownik
#141 - Wysłana: 1 Kwi 2019 14:28:17
Odpowiedz 
Q__:
oglądajcie nas bo mamy Klingonów (cóż, to nie wyszło), Kirka ze Spockiem i - teraz - Borga (?)

Dlatego wydaje mi się, że to jednak fałszywy trop. Ja rozumiem przecieki kontrolowane, ale żeby strona internetowa prowadzona przez CBS świadomie ujawniła wielkie zaskakujące zakończenie sezonu? Jakkolwiek przypuszczenia o Borgu mają sens, to jednak strategicznie jest to zagranie co najmniej wątpliwe...

A jak już o przypuszczeniach dyskutujemy. Co Wy na to - Control za pomocą Lelanda zyskuje samoświadomość, ale nie może się zorganizować, brak jej elementu, który by to wszystko nadzorował. Zatem "pożycza" sobie ciało Airiam, by tchnąć w nie nowe życie. Zabiera ją do kwadrantu Delta i w przeszłość, by spokojnie i bez przeszkód sobie dalej ewoluować, przy czym rolą Airiam jest "bring order to chaos". Voila, mamy pierwszą królową Borg! Tak, wiem że królowa widziana w VOY mówiła, że nie jest człowiekiem, ale wiemy też, że królowych było kilka...
Q__
Moderator
#142 - Wysłana: 1 Kwi 2019 16:17:12 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Dreamweb

Dreamweb:
Jakkolwiek przypuszczenia o Borgu mają sens, to jednak strategicznie jest to zagranie co najmniej wątpliwe...

Zauważ, że wcześniej - co prawda przez zaprzyjaźnione strony fanowskie, nie tak na chama - spoilerowali intensywnie prawdziwe tożsamości Lorki i Tylera. A i "Struggle is pointless" też nawiązuje do "Resistance is futile" raczej łopatologicznie.
Dreamweb
Użytkownik
#143 - Wysłana: 1 Kwi 2019 16:59:10
Odpowiedz 
Q__:
A i "Struggle is pointless" też nawiązuje do "Resistance is futile" raczej łopatologicznie

Mało tego, resistance bywał też hopeless, co brzmi jeszcze podobniej:

https://youtu.be/M0wV30UJdh8?t=334

Cóż, może spoilerowanie im się marketingowo opłaca, bo ludzie oglądają, żeby sprawdzić, czy plotki się potwierdziły. Widać takie teraz czasy...
KAEM
Użytkownik
#144 - Wysłana: 1 Kwi 2019 18:15:00 - Edytowany przez: KAEM
Odpowiedz 
Q__:
a odkąd zagrali temporalną kartą

A w którym treku nie grali tą karta?
Seybr:
Spock w ST:D ucharakteryzowany jest na swój sposób. Zero podobieństwa, jednak patrząc na jego zachowanie, bliżej jemu do oryginalnej postaci. Takie mam odczucia po ostatnim odcinku. Jak dla mnie dobrze odegrana postać.

Trzeba przyznać, że z każdym docinkiem Peck gra coraz lepiej i całkiem dobrze radzi sobie z tą (trudną) rolą.
Dreamweb:
Cóż, może spoilerowanie im się marketingowo opłaca, bo ludzie oglądają, żeby sprawdzić, czy plotki się potwierdziły.

Dokładnie, chociaż może znów zaskoczą (jak w przypadku anioła).
Na chwilę obecną trudno zgadnąć czy po ostatnim odcinku wycofają się z opcji z Borgiem, chyba że przygotowali naprawdę jakąś mega bombę fabularną.
Q__
Moderator
#145 - Wysłana: 1 Kwi 2019 18:58:52
Odpowiedz 
KAEM

KAEM:
A w którym reku nie grali tą karta?

W każdym grali, ale z serii na serię licytują coraz wyżej.
KAEM
Użytkownik
#146 - Wysłana: 1 Kwi 2019 21:12:51 - Edytowany przez: KAEM
Odpowiedz 
Q__:
W każdym grali, ale z serii na serię licytują coraz wyżej

Myślę, że w VOY licytowali równie wysoko, nie wspominając o ENT ;)
kaimada
Użytkownik
#147 - Wysłana: 1 Kwi 2019 21:54:59
Odpowiedz 
KAEM:
Leland powiedział, że po zakończeniu transferu urządzenie wybuchnie i zniszczy skafander (i otoczenie) - ryzykowne byłoby rozdeptać bombę

Za sprostowanie dziękuję, szkoda że się do reszty zarzutów nie odniosłeś .
Im dalej w las tym mocniej borgowo to brzmi. To się da zrobić sensownie. Jeśli to będzie element borga a nie geneza.
Tak czy siak cofać czas i wymazywać pierwszy sezon ;)
KAEM
Użytkownik
#148 - Wysłana: 1 Kwi 2019 22:20:36
Odpowiedz 
Jak tak nad tym myślę to wersją, że Borg ewoluował z Kontroli jednak chyba trochę tu nie pasuje (nie chodzi nawet o kwestie czasu ale choćby o odmienne podejście do istot żywych, poza tym ludzie byli dla Borga gatunkiem 5k z hakiem a nie gatunkiem 1)
A może Kontrola nie jest preBorgiem tylko pochodną Borga? W końcu stworzyła ją Sekcja 31 (która mogła przejąć technologię Borga za czasów Archera). To wyjaśniałoby asymilację Lelanda. Jak wspomniałem wyżej Borg przecież nie niszczył istot żywych a je asymilował. Kontrola jak wiemy zamierza wszystko zniszczyć, być może dlatego, że dysponując wiedzą Borga doszła do wniosku, że asymilacja była błędną ścieżką.
Dreamweb
Użytkownik
#149 - Wysłana: 2 Kwi 2019 08:08:51
Odpowiedz 
OK dwa pytania

Danych ze sfery nie da się skasować, bo się przed tym bronią. Ale można z nimi zrobić wytnij-wklej i z tym nie mają problemu. Strasznie naiwne te dane. No to przenieść je na jakiś dysk przenośny, w ostateczności na komputer jakiegoś promu i rozwalić prom. A jak się nie da - trudno, rozwalić Discovery, niewielka cena za ocalenie życia w galaktyce.

Po drugie - mamuśka skacze w czasie dzięki zbroi, no dobra, a co ze skakaniem w przestrzeni? Ma tam wbudowany mini spore-drive? No chyba tak, skoro nawet wycieczka na Terralysium to dla niej nie problem. A jak już przy tym jesteśmy, to jak ona tych wszystkich (kilkuset zdaje się) ludzi tam przeniosła? Złapała ich w jakąś wielką siatkę na motyle czy jak?
Q__
Moderator
#150 - Wysłana: 2 Kwi 2019 08:38:35 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
KAEM

KAEM:
A może Kontrola nie jest preBorgiem tylko pochodną Borga? /.../ Kontrola jak wiemy zamierza wszystko zniszczyć, być może dlatego, że dysponując wiedzą Borga doszła do wniosku, że asymilacja była błędną ścieżką.

Najlogiczniejsza byłaby wersja, że Borg z czasem wyzbył się komponentu biologicznego - uznając go za zbędny* - i stał przyszłą AI, a ta AI teraz miesza w czasie próbując sobie zmienić przeszłość (że niby jak wyewoluuje z Kontroli - zaistnieje szybciej**).

* Co by ładnie z ewolucją Borga pokazaną w AND współgrało: z cyborgicznego Kolektywu wyrasta czysto maszynowy Konsensus, który po stłumieniu buntu frakcji indywidualistycznej z Konsensusu przekształca się w jedność (swoją drogą znaczyłoby to, że Hunt pogorszył tu sytuację, mimo woli, usiłując ją poprawić).

** Ten pośpiech dałoby się wytłumaczyć np. tym, że chce wygrać z entropią i czasu na to potrzebuje.

Dreamweb

Dreamweb:
Strasznie naiwne te dane.

Tu jest lepsze pytanie: po czym dane poznają kiedy są usuwane po skopiowaniu, a kiedy usuwane-po-prostu?

Dreamweb:
mamuśka skacze w czasie dzięki zbroi, no dobra, a co ze skakaniem w przestrzeni?

Pamiętajmy, że - po pierwsze - Wszechświat jest w ruchu (więc jeśli układem odniesienia jest określony punkt przestrzeni, to skacząc w daleką przyszłość z Ziemi siłą rzeczy wyląduje się poza Ziemią), po drugie zaś, że według Minkowskiego czas i przestrzeń nie różnią się od siebie zasadniczo (per se, nie w naszym odbiorze). Ergo: mechanizmy skafandra muszą mu również umożliwiać poruszanie się w przestrzeni i branie poprawki na to, że wszystko w niej się przemieszcza.
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  6  7  8  9  10  »» 
USS Phoenix forum / Star Trek / Discovery - dyskusja ze spojlerami ;)

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!