USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Star Trek / Discovery - dyskusja ze spojlerami ;)
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  6  7  8  9  10  »» 
Autor Wiadomość
KAEM
Użytkownik
#91 - Wysłana: 18 Mar 2019 10:59:37
Odpowiedz 
Q__:
Uważam, że nie, że Roddenbery jasno ją zdefiniował,

Roddenbery od dawna nie żyje a Star Trek toczy się dalej... Pod koniec roku przekonamy się ile z tego "zdefiniowania" pozostanie ;)

Q__:
Zgodność opowiadanej historii i zgodność portretów psychologicznych bohaterów (Pike, Vina), o zgodności wizualnej i technologicznej mówić już trudno.

Fakt, ciężko byłoby dziś przekonać ludzi że na statku kosmicznym w połowie 23 stulecia ktoś będzie używał faxów. To musieli zmienić (nie mogłem się powstrzymać aby o tym nie wspomnieć )

Q__:
Bo - jak pisałem - nie ma się wrażenia, że koledzy zrobili dla ocalenia Airiam wszystko co się dało (co gryzie się z ich ogólnym portretem jako idealistycznych oficerów GF, którzy ledwo co podkreślali, że nie zostawiają swoich, itd.).*

Wcześniej napisałeś że to odbyło się ze szkodą dla fabuły. Nadal nie widzę tu szkodliwego wpływu na główną fabułę...
Dreamweb
Użytkownik
#92 - Wysłana: 18 Mar 2019 11:33:37
Odpowiedz 
Q__:
(bo idąc w tym kierunku możemy - na dziś - interpretować w/w serię jako relację z XXIII wieku wierniej przedstawiającą rzeczywistość materialną owej epoki

Co z jednej strony dla betonowych fanów klasyki może być bluźnierstwem (TOS łże, a DSC mówi prawdę? A kysz ), a z drugiej - jakiś sens ma. No bo w te faksy i technologię przypominającą wyglądem radia naszych dziadków, to faktycznie trudno uwierzyć. Dlatego też serialowi z Picardem, jaki by nie był, daję już na starcie za to punkty - wreszcie, wreszcie (!) idziemy w przyszłość, nie zastanawiamy się, czy w czasach Pike'a wszystkie planety klasy M miały skały zrobione ze styropianu i karton-gipsu, czy też ich nie miały. Olać to, zostawić klasykę klasyce, z należnym jej szacunkiem, ale idziemy w przód. Jak jeszcze w parze pójdą dobre scenariusze i ciekawe postacie (które poza Picardem są wielką niewiadomą), to będę ukontentowany.
Q__
Moderator
#93 - Wysłana: 18 Mar 2019 11:37:38 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
KAEM

KAEM:
Roddenbery od dawna nie żyje a Star Trek toczy się dalej...

Mając z serii na serię coraz mniejszą widownię i coraz gorsze noty na IMDB...

KAEM:
Pod koniec roku przekonamy się ile z tego "zdefiniowania" pozostanie ;)

Jeśli nie pozostanie zbyt wiele, to przypuszczam, że w pierwszym rzędzie zaszkodzi to CBS-owi. Wszyscy wiemy czym skończyło się dla Disney'a pogrywanie z postaciami Luke'a Skywalkera i Hana Solo. Nie igra się bezkarnie z legendami.

KAEM:
Fakt, ciężko byłoby dziś przekonać ludzi że na statku kosmicznym w połowie 23 stulecia ktoś będzie używał faxów.

Trudno, ale - jak Ci już pisałem (czy musimy kręcić się w kółko?) - przekonujące uzasadnienie owych faxów w sposób typowy dla hard SF byłoby zawsze imponującyn popisem kunsztu scenarzystów.

KAEM:
Wcześniej napisałeś że to odbyło się ze szkodą dla fabuły. Nadal nie widzę tu szkodliwego wpływu na główną fabułę...

To może wyjaśnię: fabułę niechlujnie podaną odbiera się mniej serio. Używając wyświechtanej kliszy: kołek służący do zawieszenia niewiary przestaje być w stanie ją utrzymać.

Dreamweb

Dreamweb:
Co z jednej strony dla betonowych fanów klasyki może być bluźnierstwem (TOS łże, a DSC mówi prawdę? A kysz ), a z drugiej - jakiś sens ma.

Zwł. że jeśli chodzi o stylistykę do TMP bliżej jest - co by nie gadać - DSC, niż TOS-owi.

Dreamweb:
Dlatego też serialowi z Picardem, jaki by nie był, daję już na starcie za to punkty - wreszcie, wreszcie (!) idziemy w przyszłość, nie zastanawiamy się, czy w czasach Pike'a wszystkie planety klasy M miały skały zrobione ze styropianu i karton-gipsu, czy też ich nie miały. Olać to, zostawić klasykę klasyce, z należnym jej szacunkiem, ale idziemy w przód.

Mam podobne podejście - co do zasady - acz nie wiążę z tą serią wielkich nadziei*.

* Mówiąc wprost: mam obawy, że ORV - mimo swoich licznych wad - sprawdzi się znacznie lepiej jako Trek post-VOY. A do AND (jeśli chodzi o założenia i fabuły dwu pierwszych sezonów) nawet nie będzie podejścia. Choć z radością pozytywnie się rozczaruję.
Dreamweb
Użytkownik
#94 - Wysłana: 18 Mar 2019 11:59:28
Odpowiedz 
Q__:
przekonujące uzasadnienie owych faxów

A mało to mamy wśród bohaterów ST fanów ziemskiej kultury i technologii z XX i wczesnego XXI wieku? Spotykamy ich co krok! Może Pike też do nich należy i takowy faks zażyczył sobie zainstalować?
KAEM
Użytkownik
#95 - Wysłana: 18 Mar 2019 12:37:25
Odpowiedz 
Dreamweb:
wreszcie, wreszcie (!) idziemy w przyszłość,

Wiele osób tego oczekiwało Przyznaje że tez jestem bardzo ciekaw jaką technologię zaprezentują w tym serialu.
Z innej beczki: serial o Picardzie pojawi się pomiędzy 2 a 3 sezonem DSC, gdzieś czytałem że te seriale mają w jakiś sposób do siebie nawiązywać. Ciekawe jak połącza tak odległe czasy (hmmmm... może jednak ten anioł )

Q__:
i coraz gorsze noty na IMDB...

If Memory Serves - ocena 8.7 na 10
Project Daedalus - ocena 8.6 na 10

Q__:
Jeśli nie pozostanie zbyt wiele, to przypuszczam, że w pierwszym rzędzie zaszkodzi to CBS-owi. Wszyscy wiemy czym skończyło się dla Disney'a pogrywanie z postaciami Luke'a Skywalkera i Hana Solo. Nie igra się bezkarnie z legendami.

IMO troszkę nie ta skala (Picard to nie Luke Skywalker) ale mniejsza o to. Moim zdaniem zmienią te postać i to mocno a na osłodę staremu fandomowi rzuca kilka "ukłonów". Ale OK, poczekamy i zobaczymy

Q__:
To może wyjaśnię: fabułę niechlujnie podaną odbiera się mniej serio

Ale śmierć Airiam nie jest "niechlujnie podaną fabułą". W zasadzie to na chwilę obecną nawet nie wiadomo jak ta fabuła potoczy się dalej dlatego już teraz mówienie o niechlujności jest chyba przesadą.
Dreamweb
Użytkownik
#96 - Wysłana: 18 Mar 2019 12:42:14
Odpowiedz 
KAEM:
troszkę nie ta skala (Picard to nie Luke Skywalker

Oczywiście, ten ich Luke to mógłby naszemu (Jean)Lukowi co najwyżej mundur prasować.

KAEM:
Moim zdaniem zmienią te postać i to mocno a na osłodę staremu fandomowi rzuca kilka "ukłonów"

Moim też, ale liczę na to, że zmienią w sposób sensowny, tak jak robią to z innymi bohaterami popkultury, którzy są "po przejściach". Wtedy OK. Charakter ludzi przecież ewoluuje. Byle to nie były głupie zmiany dla zmian.
Q__
Moderator
#97 - Wysłana: 18 Mar 2019 13:16:56 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Dreamweb

Dreamweb:
A mało to mamy wśród bohaterów ST fanów ziemskiej kultury i technologii z XX i wczesnego XXI wieku? Spotykamy ich co krok! Może Pike też do nich należy i takowy faks zażyczył sobie zainstalować?

Eee, proste wyjaśnienie na miarę niedawnej sprawy holo-łączności, a ja tu liczę na naprawdę solidne, hard SFowe wyjaśnienie w stylu Baxtera i Haldemana (który nawet walkę na miecze w kosmosie potrafił zracjonalizować), czy choć nBSG.

KAEM

KAEM:
Przyznaje że tez jestem bardzo ciekaw jaką technologię zaprezentują w tym serialu.

Więc jednak coś nas znowu łączy...

KAEM:
serial o Picardzie pojawi się pomiędzy 2 a 3 sezonem DSC, gdzieś czytałem że te seriale mają w jakiś sposób do siebie nawiązywać. Ciekawe jak połącza tak odległe czasy

Też jestem tego ciekaw...

KAEM:
If Memory Serves - ocena 8.7 na 10
Project Daedalus - ocena 8.6 na 10

Owszem, pamiętajmy jednak, że:
1. są to jedyne jak dotąd tak wysoko ocenione odcinki DSC,
2. ich nota jest jeszcze świeża i może z czasem spaść,
3. każda z pozostałych serii ST ma wyżej wycenione epizody,
4. jeśli chodzi o zbiorcze oceny serii DSC znajduje się na szarym końcu.


KAEM:
IMO troszkę nie ta skala

Być może, ale nie zmienia to faktu, że możemy być świadkami powtórki, sytuacji znanej z SW, w skali ST.

KAEM:
Ale śmierć Airiam nie jest "niechlujnie podaną fabułą".

Sama śmierć - nie, ale sposób jej pokazania - jak najbardziej (choćby dlatego, że brak konsekwencji w ukazaniu bohaterów, którzy dla Tilly całym statkiem między grzyby szli, dla Saru - PD łamali, a Airiam wyciepali w Próżnię ot tak).

Dreamweb

Dreamweb:
Oczywiście, ten ich Luke to mógłby naszemu (Jean)Lukowi co najwyżej mundur prasować.

Co ciekawe pierwsi zgodzą się z tym liczni - znani mi - fani SW, którzy Picarda cenią i chętnie zobaczyliby go we flocie Imperium, a (klasycznego) Luke'a uznają za najnudniejszego z lucasowskich herosów.
Dreamweb
Użytkownik
#98 - Wysłana: 18 Mar 2019 13:32:55
Odpowiedz 
KAEM:
Przyznaje że tez jestem bardzo ciekaw jaką technologię zaprezentują w tym serialu.

Ja tylko się boję, że skoro tak ochoczo w DSC pokazali wszystko, co się dało, to niewiele im już zostało, i wyjdzie, że technologia przez ten czas... prawie się nie zmieniła. Ot, taką pułapkę sobie sami zgotowali. Choć oby jednak ktoś tam ruszył głową i coś fajnego wykombinował.

KAEM:
hmmmm... może jednak ten anioł

Nie, nie chciałbym, by okazał się Picardem. A poza tym, tak piszesz, że 2 sezon DSC wcale nie chce się przypodobać fanom starego ST... No to przepraszam, gdyby to jednak był Picard, to byłby ostateczny cios w kierunku wręcz odwrotnym.
KAEM
Użytkownik
#99 - Wysłana: 18 Mar 2019 13:34:20 - Edytowany przez: KAEM
Odpowiedz 
Q__:
3. każda z pozostałych serii ST ma wyżej wycenione epizody,

które gdy były emitowane to.... IMDB jeszcze nie istniało ;) Wysokie oceny tamtych seriali mogą więc być z tego powodu po prostu wypaczone. Poza tym ilość ocen niskich w starszych trekach też jest wcale nie taka mała.

Q__:
ama śmierć - nie, ale sposób jej pokazania - jak najbardziej (choćby dlatego, że brak konsekwencji w ukazaniu bohaterów, którzy dla Tilly całym statkiem między grzyby szli, dla Saru - PD łamali, a Airiam wyciepali w Próżnię ot tak).

Tyle, że Tilly i Saru nie próbowali ich zabić...
Zresztą stawka była nawet znacznie większa niż jeden statek z załogą, nie mogli ryzykować.

Q__:
Co ciekawe pierwsi zgodzą się z tym liczni - znani mi - fani SW, którzy Picarda cenią i chętnie zobaczyliby go we flociecImperium, a (klasycznego) Luke'a uznają za najnudniejszego z lucasowskich herosów.

Użyłeś słowa "legenda". Jakby tego kota ogonem nie odwracać to postać Luke'a Skywalkera jest jedną z najbardziej legendarnych postaci kina a postać Picarda jednak nie.

Dreamweb:
a tylko się boję, że skoro tak ochoczo w DSC pokazali wszystko, co się dało, to niewiele im już zostało, i wyjdzie, że technologia przez ten czas... prawie się nie zmieniła. Ot, taką pułapkę sobie sami zgotowali. Choć oby jednak ktoś tam ruszył głową i coś fajnego wykombinował.

A cóż naprawdę takiego mega futurystycznego pokazano w DSC?
Myślę że na pewno wykombinują jakieś fajerwerki ;)
Dreamweb
Użytkownik
#100 - Wysłana: 18 Mar 2019 13:40:01
Odpowiedz 
KAEM:
Wysokie Oceny tamtych seriali mogą więc być z tego powodu po prostu wypaczone. Poza tym ilość ocen niskich w starszych trekach też jest wcale nie taka mała.

Dlatego ja w ogóle patrzę na te oceny jako ciekawostki co najwyżej. I tak większość ocen to dychy od fanbojów i zera od hejterów. Ocen normalnych, czyli gdzieś pośrodku tego, jest zdecydowana mniejszość. Ja bym żadnemu odcinkowi DSC z dotychczasowych nie dał ani 0, ani 10.

KAEM:
Tilly i Saru nie próbowali ich zabić...

No, Saru dopuścił się różnych brudów na planecie ze świetlikami. Poza tym, oni słyszeli od Airiam, że nie kontroluje tego co robi. I ruszyło ich to zresztą.
KAEM
Użytkownik
#101 - Wysłana: 18 Mar 2019 13:43:21 - Edytowany przez: KAEM
Odpowiedz 
Dreamweb:
Dlatego ja w ogóle patrzę na te oceny jako ciekawostki co najwyżej. I tak większość ocen to dychy od fanbojów i zera od hejterów. Ocen normalnych, czyli gdzieś pośrodku tego, jest zdecydowana mniejszość.

Zgadzam się z tym.
Dane z IMDB wkleiłem tylko jako odpowiedź na posta Q.
Dreamweb
Użytkownik
#102 - Wysłana: 18 Mar 2019 14:14:02
Odpowiedz 
KAEM:
postać Luke'a Skywalkera jest jedną z najbardziej legendarnych postaci kina a postać Picarda jednak nie.

Kina może nie jest, ale telewizji? O, tu już bym się mocno zastanawiał.

KAEM:
A cóż naprawdę takiego mega futurystycznego pokazano w DSC?

W zasadzie wszystko, co widzieliśmy od TNG do Nemesis, tylko owszem, czasem wyglądające na mniej zaawansowane (te mrygające hologramy). Plus bonusik w postaci napędu sporowego.
Q__
Moderator
#103 - Wysłana: 18 Mar 2019 14:17:06 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Dreamweb

Dreamweb:
Ja tylko się boję, że skoro tak ochoczo w DSC pokazali wszystko, co się dało, to niewiele im już zostało, i wyjdzie, że technologia przez ten czas...

Możliwe (niestety), zwł., że po obecnej ekipie ST nie widać tej ścisło-technicznej wyobraźni, którą cechowali się Probert, Sternbach, Okudowie czy Zimmerman.

KAEM

KAEM:
Wysokie oceny tamtych seriali mogą więc być z tego powodu po prostu wypaczone.

Prawda, oceny DSC również mogą (a poza fanboy'ami i haterami mogą w grę wchodzić również mityczne boty/trollownie CBS-u i grupy betonowo-fandomowo-alt'rightowych trolli), ale IMDB to chyba i tak najlepsze odbicie vox populi jakie mamy do dyspozycji.

KAEM:
Poza tym ilość ocen niskich w starszych trekach też jest wcale nie taka mała.

Prawda, ale oceniam jednak Treki przez pryzmat ich najlepszych odsłon i całościowego wrażenia jakie zostawiają.

KAEM:
Tyle, że Tilly i Saru nie próbowali ich zabić...

Co do Saru - odpisał już Dreamweb, a jeśli chodzi o Airiam, to przecież nie ona usiłowała ich zabić, a to co w niej siedziało. Ona też była ofiarą.

KAEM:
Zresztą stawka była nawet znacznie większa niż jeden statek z załogą, nie mogli ryzykować.

Gdyby takie wyjaśnienie padło z ekranu nie narzekałbym (zbytnio) i nawet analogie z klasycznego ST przywoływał. Ale nie padło, dlatego krytykuję.

KAEM:
Użyłeś słowa "legenda". Jakby tego kota ogonem nie odwracać to postać Luke'a Skywalkera jest jedną z najbardziej legendarnych postaci kina a postać Picarda jednak nie.

Luke Skywalker jest legendą kina. Picard legendą telewizji, legendą Treka, legendą SF.

KAEM:
A cóż naprawdę takiego mega futurystycznego pokazano w DSC?

No, skoro sam przyznajesz, że DSC nie jest zbyt kreatywne w zakresie technologii.

Dreamweb

Dreamweb:
Ja bym żadnemu odcinkowi DSC z dotychczasowych nie dał ani 0, ani 10.

Ja też nie.
KAEM
Użytkownik
#104 - Wysłana: 19 Mar 2019 00:12:07 - Edytowany przez: KAEM
Odpowiedz 
Dreamweb:
W zasadzie wszystko, co widzieliśmy od TNG do Nemesis, tylko owszem, czasem wyglądające na mniej zaawansowane (te mrygające hologramy). Plus bonusik w postaci napędu sporowego.

A nie wszystko, holodecków nie było
Co do hologramów (dosyć częsty zarzut stawiany DSC) to przecież nawet dziś ta technologia jest dostępna...

Dreamweb:
Kina może nie jest, ale telewizji? O, tu już bym się mocno zastanawiał.

Q__:
Luke Skywalker jest legendą kina. Picard legendą telewizji, legendą Treka, legendą SF.

IMO jednak nie. Trek zawsze miał zbyt mały zasięg (szczególnie poza USA) aby wykreować jakąkolwiek legendę, chyba ze mówimy o legendzie wewnętrznej (jak napisałeś - "legendą Treka") wtedy OK. SW to zupełnie inna skala popularności.

Q__:
a jeśli chodzi o Airiam, to przecież nie ona usiłowała ich zabić, a to co w niej siedziało. Ona też była ofiarą.

To nie miało znaczenia. Jej działania zagrażały statkowi, Federacji a być może "całemu życiu rozumnemu w galaktyce".

Q__:
Gdyby takie wyjaśnienie padło z ekranu nie narzekałbym (zbytnio) i nawet analogie z klasycznego ST przywoływał. Ale nie padło, dlatego krytykuję.

Hmmmm nie padło (tzn. nie zostało wypowiedziane słownie) ale przecież bardzo wyraźnie zostało pokazane ;)

Generalnie to nie rozumiem tych zarzutów o wątek Airiam. Na razie nic nie wiadomo jak ten temat potoczy się dalej - Airiam może za 1 lub 2 epizody po prostu wrócić (odratowana w jakiś tam sposób) i funkcjonować na takich samych zasadach jak do tej pory, może też przeżyć ale pod koniec sezonu stać się postacią wrogą dla Federacji a może tez przeżyć w zupełnie inny sposób - przypomnę, że Tilly potwierdziła, iż Airiam przed wyprawą na stację S31 zgrała do komputera wszystkie swoje wspomnienia - o Calypso pamiętamy, prawda?
Q__
Moderator
#105 - Wysłana: 19 Mar 2019 00:40:34 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
KAEM

KAEM:
Co do hologramów (dosyć częsty zarzut stawiany DSC)

Co zabawne ja im nigdy hologramów za złe nie miałem, przekonał mnie Eric Henry.

KAEM:
Trek zawsze miał zbyt mały zasięg (szczególnie poza USA) aby wykreować jakąkolwiek legendę

Poza USA, mówisz? A przecież to odbiór serii o Picardzie w USA będzie kluczowy...

KAEM:
To nie miało znaczenia. Jej działania zagrażały statkowi, Federacji a być może "całemu życiu rozumnemu w galaktyce".

Powtórzę: dobrze by było gdyby takie uzasadnienie tej decyzji padło z ekranu. Wystarczyła jedna linijka tekstu.

KAEM:
ale przecież bardzo wyraźnie zostało pokazane ;)

Mówisz to Ty, znany z prawie bezkrytycznego chwalenia DSC, ja mam trochę inne zdanie, takie rzeczy trzeba mocniej akcentować (zwł. w Treku, do którego specyfiki należy roztrząsanie dylematów etycznych).

EDIT:
KAEM:
może tez przeżyć w zupełnie inny sposób - przypomnę, że Tilly potwierdziła, iż Airiam przed wyprawą na stację S31 zgrała do komputera wszystkie swoje wspomnienia - o Calypso pamiętamy, prawda?

A tu akurat skłonny byłbym bić Ci brawo, gdybym nie pisał, to może być ciekawy trop...
KAEM
Użytkownik
#106 - Wysłana: 19 Mar 2019 01:18:11
Odpowiedz 
Q__:
Powtórzę: dobrze by było gdyby takie uzasadnienie tej decyzji padło z ekranu. Wystarczyła jedna linijka tekstu

Q, czepiasz się. Naprawdę było to BARDZO wyraźnie zaznaczone.

Q__:
Mówisz to Ty, znany z prawie bezkrytycznego chwalenia DSC

Pudło Mam wiele uwag do DSC, zwłaszcza do drugiego sezonu. Jeśli faktycznie czytałeś "Na ekranie" to powinieneś to wyłapać.

Q__:
A tu akurat skłonny byłbym bić Ci brawo, gdybym nie pisał, to może być ciekawy trop...

Gdzieś czytałem że podobno wszystkie shorty mają być powiązane z serialem. Airiam (przynajmniej na obecna chwilę) wydaje się jedynym tropem, choć Calypso może być także jakoś powiązane z wątkiem Kontroli (ale IMO to jest mniej prawdopodobne).
Jo_anka
Użytkownik
#107 - Wysłana: 19 Mar 2019 02:28:38
Odpowiedz 
Q__:
KAEM:
Dziś (po obejrzeniu ostatnich 2 odcinków) skłaniałbym się raczej ku teorii, iż tym czerwonym aniołem może być niestety Burnham.

Ja również,

Nie przypuszczam. DSC należy do ścieżki czasowej Entka (która moim zdaniem, nie jest w 100% tożsama ze ścieżką TOSu, TNG, DS9 i Voyagera - jest b. zbliżona niż ścieżka NEO, ale nie identyczna) - vide wspominana wizyta Archera z wesołą gromadką na Kronosie .

Jest to ścieżka wydzielona w wyniku wojny temporalnej, która stworzyła przyczynę wyprawy Archera na Kronos.

Czerwony Anioł, to odpowiednik "Shower Guy'a" z Entka, tylko mający, w odróżnieniu od wspomnianego, dobre intencje. Raczej odszczepieniec z przyszłości, aniżeli odpowiednik agenta Danielsa.
Q__
Moderator
#108 - Wysłana: 19 Mar 2019 02:38:22 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
KAEM

KAEM:
Q, czepiasz się. Naprawdę było to BARDZO wyraźnie zaznaczone.

No właśnie NIE. (Przynajmniej nie na standardy ST.)

KAEM:
Pudło Mam wiele uwag do DSC, zwłaszcza do drugiego sezonu. Jeśli faktycznie czytałeś "Na ekranie" to powinieneś to wyłapać.

Być może błędnie odbieram Twoje wypowiedzi, ale to pochodna tego w jaki sposób prowadzisz dyskusję - rzucasz sloganowo brzmiącymi onelinerami, które rzadko podpierasz rozbudowaną argumentacją, częściej - demonstracyjnym poczuciem wewnętrznej pewności. To jest - no offence - styl z pogranicza trollingu. Naprawdę, trochę niuansowania wypowiedzi i dzielenia w nich włosa na czworo Ci nie zaszkodzi (a z pewnością ułatwi uniknięcie powtórki z niedawnych spięć).

W skrócie: rozmawiajmy na argumenty, zamiast przerzucać się tezami.

Jo_anka

Jo_anka:
DSC należy do ścieżki czasowej Entka

Nie jest to jasne w świetle sugerowanej continuity DSC z "The Cage".
Jo_anka
Użytkownik
#109 - Wysłana: 19 Mar 2019 02:55:08 - Edytowany przez: Jo_anka
Odpowiedz 
Q__:
Nie jest to jasne w świetle sugerowanej continuity DSC z "The Cage".

Jak napisałam, między ścieżkami czasowymi istnieją punkty zbieżne: tu wyprawa na Talos IV, o podobnym przebiegu i uczestnikach (aby nie unieważnić TOSu, musieli fabułę osadzić w czasie po Cage).

Odmiennością zaś jest obecność w rodzinie Sareka i Amandy, Michaśki i wyprawa Archera na Kronos w rezultacie wojny temporalnej.

Baa, w TASie sam Spock ingerując w swoją przeszłość/przyszłość stworzył nową ścieżkę czasową!

Jak mawiała Janeway od rozważań temporalnych dostaje się migreny!
Q__
Moderator
#110 - Wysłana: 19 Mar 2019 03:11:33 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Jo_anka

Jo_anka:
aby nie unieważnić TOSu, musieli fabułę osadzić w czasie po Cage

Dlaczego? W wypadku osadzenia DSC wcześniej korekta kursu mogłaby nastąpić i przed tym odcinkiem, wystarczyłoby nie wprowadzać do fabuły Talos IV.

Jo_anka:
Odmiennością zaś jest obecność w rodzinie Sareka i Amandy,

Intuicyjnie skłaniałbym się ku Twojemu zdaniu, ale... tak naprawdę da się - przynajmniej na obecnym etapie - bez większego trudu dowodzić (znamy wolkańską małomówność i skłonność do przemilczeń), że Michaśka hasała sobie poza kadrem w realiach pre-TOS/pre-TAS (w czasie wydarzeń z "Yesteryear" goszcząc akurat na szkolnej wycieczce np.).

Jo_anka:
Baa, w TASie sam Spok ingerując w swoją przeszłość/przyszłość stworzył nową ścieżkę czasową!

Już w TOS-ie można mówić o nadpisywaniu linii czasu (raz - gdy odkryli chronomocję w "The Naked Time", i potem kolejne trzy - gdy gościli w XX wieku: kłaniają się Edith Keeler, kapitan John Christopher i Gary Seven).
Jo_anka
Użytkownik
#111 - Wysłana: 19 Mar 2019 03:28:21
Odpowiedz 
Q__:
wystarczyłoby nie wprowadzać do fabuły Talos IV.

Ale jak wprowadzili Talos IV, plus starając się odciąć od linii Neo, byli skazani na osadzenie fabuły w czasie post The Cage.
Q__
Moderator
#112 - Wysłana: 19 Mar 2019 03:33:42 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Jo_anka

No, to wynika samo z siebie, ale - jak pisałem - IMHO niepotrzebnie tak sobie sprawę skomplikowali, skazując się tym samym na robienie rozpaczliwych łamaców by to teraz pogodzić...
Dreamweb
Użytkownik
#113 - Wysłana: 19 Mar 2019 08:35:43
Odpowiedz 
KAEM:
A nie wszystko, holodecków nie było

A były, mniej zaawansowane ale były. Pamiętasz symulację z udziałem Lorki i Tylera w Lethe?
KAEM
Użytkownik
#114 - Wysłana: 19 Mar 2019 09:57:02 - Edytowany przez: KAEM
Odpowiedz 
Q__:
No właśnie NIE. (Przynajmniej nie na standardy ST.)

To może zacytujmy:
Airiam: "Nie mogę się powstrzymać, system przejął funkcje motoryczne. Otworzę drzwi, zabiję Cię,ukończę misję, zniszczę Discovery, cała załoga zginie"
Pike: "Otwórz śluzę"
Spock: "Ty albo ona"
Airiam: "Michael, musisz mnie wyrzucić"

Nadal będziesz upierał się, że zagrożenie nie zostało wyjaśnione w sposób wystarczający???

Q__:
Być może błędnie odbieram Twoje wypowiedzi, ale to pochodna tego w jaki sposób prowadzisz dyskusję - rzucasz sloganowo brzmiącymi onelinerami, które rzadko podpierasz rozbudowaną argumentacją, częściej - demonstracyjnym poczuciem wewnętrznej pewności. To jest - no offence - styl z pogranicza trollingu. Naprawdę, trochę niuansowania wypowiedzi i dzielenia w nich włosa na czworo Ci nie zaszkodzi (a z pewnością ułatwi uniknięcie powtórki z niedawnych spięć).

Wiesz, udziałam się na kilku innych serwisach dyskusyjnych i jakoś nikt tam mi takich zarzutów nie stawia. Może problem nie leży po mojej stronie....
Gdy widzę potrzebę (jak to nazwałeś) dzielenia włosa na cztery to robię to, jednak robię to tylko wtedy gdy widzę w tym jakiś sens a nie dla zasady.

Jo_anka:
Jak mawiała Janeway od rozważań temporalnych dostaje się migreny!

Dokładnie. Zbyt mocno wdając się w rozważania nad wszystkimi ewentualnymi liniami czasowymi można by pewnie w ekstremalnym przypadku dojść do wniosku że TOS nie lezy w tej samej linii czasowej co TOS

Q__:
Już w TOS-ie można mówić o nadpisywaniu linii czasu (raz - gdy odkryli chronomocję w "The Naked Time", i potem kolejne trzy - gdy gościli w XX wieku: kłaniają się Edith Keeler, kapitan John Christopher i Gary Seven).

O właśnie to miałem na myśli we wcześniejszym zdaniu

Dreamweb:
A były, mniej zaawansowane ale były. Pamiętasz symulację z udziałem Lorki i Tylera w Lethe?

A masz rację - faktycznie była taka symulacja. Nie była tak zaawansowana jak holodecki ale faktycznie była
Q__
Moderator
#115 - Wysłana: 19 Mar 2019 16:22:59 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
KAEM

KAEM:
To może zacytujmy:
Airiam: "Nie mogę się powstrzymać, system przejął funkcje motoryczne. Otworzę drzwi, zabiję Cię,ukończę misję, zniszczę Discovery, cała załoga zginie"
Pike: "Otwórz śluzę"
Spock: "Ty albo ona"
Airiam: "Michael, musisz mnie wyrzucić"

Napisałem: jak na standardy Treka. W wypadku Treka spodziewam się zwykle moralizowania, fillzofowania, dzielenia włosa na czworo. Odstępstwo od tej reguły czasami może być odświeżające (vide sytuacja gdy załoga nie pozwoliła Pike'owi dokończyć motywacyjnej mowy), ale w sytuacjach takich jak ta owocuje spłyceniem problemu, brakiem jego należytej analizy.

KAEM:
Wiesz, udziałam się na kilku innych serwisach dyskusyjnych i jakoś nikt tam mi takich zarzutów nie stawia. Może problem nie leży po mojej stronie....
Gdy widzę potrzebę (jak to nazwałeś) dzielenia włosa na cztery to robię to, jednak robię to tylko wtedy gdy widzę w tym jakiś sens a nie dla zasady.

Ja Ci nie stawiam zarzutów, ja Ci podpowiadam jak prowadzić dyskusję, by była bardziej owocna, i by nie groziło jej przekształcenie się w awanturę. (Stawiasz często kontrowersyjne - co najmniej dla Trekerów - tezy, nic w tym złego, ale im lepiej uzasadnisz swoje zdanie, tym łatwiej będzie je uznać za uprawnioną opinię, jak też się do niego odnieść, i zamiast golono/strzyżono, Picard/Lorca ciągnącego się przez n stron będziemy mieć konstruktywny dialog, nawet jeśli każdy zostanie przy swoim, co prawdopodobne).
Q__
Moderator
#116 - Wysłana: 22 Mar 2019 11:19:07 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Zanim bieżąca dyskusja ruszy, napiszę może kilka zdań o DSC "Project Deadalus". Mówiąc w skrócie: był to odcinek przez większość czasu b. dobry realizacyjnie, bliski uczciwego, staroTrekowego 3/4 (gdyby nie brak głębszej myśli, nawet 4/4, bo Frakes to jednak Frakes i ST robić umie, a sceny takie jak szachowy pojedynek Burnham i Spocka* - ciekawe swoją drogą czy Fontanie się spodobał - czy dialog tego ostatniego ze Stametsem mają potencjał przyszłych klasyków, widzę w nich coś na miarę pamiętnego spotkania Bashir - Data, nawet jeśli Spock podrabiany i nieco drewniany**).
Fabuła rozwija się ładnie - wyprawa do siedziby Sekcji 31, trochę kosmicznych widoczków, trochę pomysłowej batalistyki (DS9 zapachniało) - miny, sprytny, ze "Słonecznej loterii" wzięty, sposób ich oszukania, wspomniane momenty, którym miejsce w historii Treka wróżę, fajna (nawet jeśli ostatecznie nicniewnosząca) sugestia, że za S31 mogą stać wolkańscy ekstremiści, udana dynamika Cornwell-Pike (widać, że nasz kapitan nie lubi przyjmować rozkazów***, widać, też, że się lubią****), ograny, ale przecież klasyczny dla SF motyw złowrogiej Sztucznej Inteligencji, pogłębienie postaci Airiam (niestety - sytuacja z Alarą się powtarza - dopiero gdy żegnać ją mamy*****), równiachowate teksty Christophera P. ("Hit it!" zamiast "Engage!" czy "Go!", i coś o bumpy ride), powiew lekkiej autoironii gdy Spock przypisuje sobie zachowanie out-of-character, a Pike wspomina coś o locie w shit storm, ba, nawet ten odstający od TOS-u (acz dość zgodny z TMP) sposób mapowania wolkańskiego mózgu raczej cieszy oko, niż irytuje, a wykryta przez Saru ukryta wada sfałszowanych hologramów rozczula (bo strasznie naiwne jest, że Rozum maszynowy taką rzecz przegapił, ale naiwnościami z TMP pachnące)... No, wszystko jak trzeba, najprzyjemniejszy, najbardziej Trekowy, odcinek z całego Discovery... z wyjątkiem finału, niestety, bo tam jak przysolili... Otwieranie/zdejmowanie hełmów bez przebadania malowniczych zwłok i atmosfery - to jeszcze wybaczę (powiedzmy, że między scenami skan nastąpił), ale cała reszta... Airiam zaczyna się dziwnie zachowywać i nikt jej Transporterem nie łapie, do brygu nie przesyła, polem siłowym nie otorbia (więc i muszą ją wykończyć w końcu, co może by i szokowało, gdyby tak na siłę nie było, ale związany z tym dylemat rozgrywany jest ino na płaszczyźnie emocji, nie - ćwiczeń z etyki). Nhan się dusi - nikt jej podobnym sposobem nie ratuje (ba, nawet jej stary dowódca, Pike, tylko o siostrze spockowej myśli... choć niby to Vinę kocha... ), a na koniec się okazuje, że i tak jakimś cudem przeżyła. (Zresztą owa szefowa ochrony w ogóle wypada dziwnie - niby podejrzewa koleżankę-cyborga, niby ją śledzi, a daje się zaskoczyć jak dziecko.) Poza tym wychodzi na to, że sabotażystka działała bez planu - mogła przy systemach podtrzymywania życia pomajstrować, załogę zabić, czy uśpić, a czaiła się, dane z kuli partiami wysyłała, słabo jak na opętaną przez maszynowy superintelekt. No i te dziwne wątki metaplotowej układanki... Czyli co? Control zyskała rozum i potęgę, bo się wspomnieniami w/w kuli napasła, i teraz w czasie miesza, by jeszcze szybciej je łyknąć? "Jak się polepszy, to się popieprzy" - tego się nie nauczyła? Poza tym protagonistka znów kreowana jest na jakiś pępek Wszechświata (zupełnie jakby być, po prostu, porządnym oficerem GF i godną siostrą-swojego-brata nie mogła). Wreszcie... co to za maniera: nazwać epizod po czymś, co jednym zdaniem jest w nim wspomniane?!?
I przez ten finał cholerny znów więcej niż 2,5 - 3-/4 dać nie mogę...

* Śledząc który, cud prawdziwy, zaczyna się lubić Michaśkę. (Choć trudno zarazem zaprzeczyć, że braciszek punktuje ją nie tylko bezlitośnie, ale i b. celnie, wywalając jej wszystko to, co widz od dawna chciałby.)

** I nowi bohaterowie sami jakoś bardziej legendarni się stają, gdy pada na nich blask spiczastouchej Legendy.

*** Kirkowate to, kirkowate.

**** A przy okazji dowiadujemy się, że na Enterprise to najlepsi z najlepszych i najcenniejsi z najcenniejszych, co również za komentarz do kwestii nieobecności Ent-E w czasie Dominion War można uznać, i za znacznie milsze wyjaśnienie admiralskich decyzji z początku FC.

***** Za to ile wątków na raz dostaniemy - techniczne szczegóły funkcjonowania pani komandor (nadludzka siła, konieczność magazynowania wspomnień, elementy AR w sensorium), nieboszczyk mąż, możliwa fascynacja Tilly (o której Dreamweb wspominał/eś), przyjaźń z innymi dziewczynami z załogi (scenami pokerowymi z TNG pachnąca), poprawne politycznie określenie cyborga ("cybernetically augmented")...

No to teraz do bieżących odcinków czas przejść .
Dreamweb
Użytkownik
#117 - Wysłana: 22 Mar 2019 14:08:59
Odpowiedz 
Q__:
Nhan się dusi - nikt jej podobnym sposobem nie ratuje (ba, nawet jej stary dowódca, Pike, tylko o siostrze spockowej myśli), a na koniec się okazuje, że i tak jakimś cudem przeżyła

Taaak, to mnie wkurzyło strasznie. Generalnie zostawili ją samą sobie, nikt się nie przejął jej brakiem aparacika do oddychania. Zresztą wcześniejsze jej ujęcie sugerowało, że minimum straciła przytomność, nie sięgnąwszy aparatu - a chwilę potem tadam, żyje, i aparat sama założyła.

Q__:
Zresztą owa szefowa ochrony w ogóle wypada dziwnie - niby podejrzewa koleżankę-cyborga, niby ją śledzi, a daje się zaskoczyć jak dziecko

Prawda, prawda. Coś te szefowe ochrony w obu serialach ostatnio nie błyszczą - na postawę Talli w ORV "Blood of Patriots" narzekałem w stosownym temacie.

Eh, i mamy paradoks - w wątku straszącym w tytule spoilerami mówimy o odcinku zeszłotygodniowym, w wątku takowych ostrzeżeń pozbawionym - o odcinku najnowszym. To żeby to jakoś pogodzić, napiszę jeszcze, że przy scenie pogrzebu Airiam aż mnie skręciło - no proszę, czyli dało się ją jednak na pokład ściągnąć. Szkoda, że nie wtedy, kiedy, no wiecie, JESZCZE ŻYŁA? Tym bardziej, że widzieliśmy w poprzednim odcinku, że nie umarła tak od razu, jej "wyłączanie się" chwilę potrwało. A najlepsze, że potem... znów ją wyrzucili w kosmos... No cyrk normalnie.

Ja rozumiem, pogrzeb w kosmosie itd., ale czy Flota nie ma czasem takiego przepisu, by swojej technologii ot tak nie zostawiać, bo może wpaść w niepowołane ręce? Airiam się kwalifikuje, nawet z wyczyszczoną pamięcią (software może i skasowany, ale hardware pozostał). Nawet Lorca pamiętał, żeby USS Glenna storpedować (a w swoim czasie narzekałem, że USS Shenzhou też tak niefrasobliwie pozostawiono, no i Klingoni na tym skorzystali). Zwłoki Airiam powinny pozostać na statku.
Q__
Moderator
#118 - Wysłana: 22 Mar 2019 19:52:18 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Dreamweb

Dreamweb:
wcześniejsze jej ujęcie sugerowało, że minimum straciła przytomność, nie sięgnąwszy aparatu - a chwilę potem tadam, żyje, i aparat sama założyła.

W dodatku jaki tam z niej cyborg, skoro aparacik miała w sumie doczepiony tylko (dowodem, że i urwany działał).

Dreamweb:
na postawę Talli w ORV "Blood of Patriots" narzekałem w stosownym temacie.

Kiedy Talla przypuszczalnie dopilnowała tam by Gordon powiadomił kapitana, tylko dokonało się to między scenami, byśmy twist (w złym stylu wczesnego DSC) mieli. A dalszy - owszem, idiotyczny - plan, to była raczej idea Eda, niż jej...*

* Fakt, nie widzieliśmy żeby protestowała.

Wcześniej zaś przecież jednak tego Orrina miała na oku (co pokazane było ciut naiwnie*, ale było). Natomiast, że miał dostęp gdzie chciał - raz taka specyfika ST/obyczajowości UFP, dwa - na biurokrację da się to zwalić (vide słowa, że zachował przecież stopień i związane z tym uprawnienia, a poza tym zasada domniemania niewinności go chroni).

* W identycznym stylu w obu seriach zresztą (tu punkt dla Ciebie), jako łażenie za podejrzanym/podejrzaną i zaglądanie przez ramię.

(BTW. Skoro o pannie Keyali mowa... Zauważyłeś, że Dann wydaje się nią zainteresowany? I ten wątek po Alarze odziedziczyła...)

Dreamweb:
Eh, i mamy paradoks - w wątku straszącym w tytule spoilerami mówimy o odcinku zeszłotygodniowym

Skoro o nim mówimy dodam tylko jeszcze, że (relatywnie) sporo Detmer tam było. Chciałbym żeby ją teraz do main cast/czołówkowych napisów awansowali, a nie np. uśmiercili jako kolejną...

Dreamweb:
czyli dało się ją jednak na pokład ściągnąć. Szkoda, że nie wtedy, kiedy, no wiecie, JESZCZE ŻYŁA?

Mam wrażenie, że - owo czyszczenie pamięci dowodem - oni tak się bali tego co w niej siedzi, że gdyby nie przyzwoitość, to by ją jeszcze w tej próżni na atomy rozpylili. (Kłania się finał "Terminatora 2" i "Aliena 3", poniekąd).

Dreamweb:
ale czy Flota nie ma czasem takiego przepisu, by swojej technologii ot tak nie zostawiać, bo może wpaść w niepowołane ręce? Airiam się kwalifikuje, nawet z wyczyszczoną pamięcią

Tego bym się aż tak nie czepiał... Powiedzmy, że ideały (w tym wypadku potrzeba zapewnienia godnego rytuału pogrzebowego), idą przed pragmatyzmem, co przecież się GF dość często zdarza. Zresztą - mówiąc przewrotnie - ciało czysto biologiczne w pewnym sensie też jest produktem technologii (bo. 1. Preservers przecież humanoidy stworzyli, 2. granica naturalne/sztuczne jest dość umowna, o czym Lem w "Summie Technologiae" mówi), i kto wie co z niego bioinżynierowie takiego np. Gatunku 8472 zdołaliby wycisnąć.
Dreamweb
Użytkownik
#119 - Wysłana: 23 Mar 2019 15:36:50
Odpowiedz 
Q__:
Kiedy Talla przypuszczalnie dopilnowała tam by Gordon powiadomił kapitana, tylko dokonało się to między scenami

To, to wiem. Chodziło mi o to jak głupio i naiwnie dała się podejść "córce" z nożem - stając do niej tyłem, gdy już wyczuwała że coś z nią nie tak. Uratowała ją tylko niewiedza owej "córki" o sile Talli - gdyby ją miała, pewnie od razu poderżnęłaby szefowej ochrony gardło, zamiast bawić się w "zakładnika".

Q__:
Natomiast, że miał dostęp gdzie chciał - raz taka specyfika ST/obyczajowości UFP, dwa - na biurokrację da się to zwalić (vide słowa, że zachował przecież stopień i związane z tym uprawnienia, a poza tym zasada domniemania niewinności go chroni).

* W identycznym stylu w obu seriach zresztą (tu punkt dla Ciebie), jako łażenie za podejrzanym/podejrzaną i zaglądanie przez ramię.

No właśnie, niby łaziła za nim, ale tak bez przekonania, nie na tyle by zapobiec kradzieży pojemnika. Tak samo i Nhan - łaziła za Airiam, ale co ona tam zgrywała ze swojej pamięci na komputer pokładowy i w drugą stronę - tego nie dopilnowała.
Q__
Moderator
#120 - Wysłana: 23 Mar 2019 22:16:02
Odpowiedz 
Dreamweb

Dreamweb:
Uratowała ją tylko niewiedza owej "córki" o sile Talli - gdyby ją miała, pewnie od razu poderżnęłaby szefowej ochrony gardło, zamiast bawić się w "zakładnika".

Tu pojawia się pytanie czy skóra Xeleyan, jako złożona z materiałów zdolnych wytrzymać wysoką grawitację, nie powinna być superwytrzymała, bo jeśli tak, to "niefrasobliwość" Talli byłaby raczej efektem świadomości swojej przewagi...

Dreamweb:
No właśnie, niby łaziła za nim, ale tak bez przekonania, nie na tyle by zapobiec kradzieży pojemnika.

Niby tak, ale by tyle lat przetrwać w obozie musiał się sporo nauczyć w zakresie skradania i podkradania (albo juź wcześniej to umieć). Pokazane to było kiepsko, ale teoretycznie mieliśmy do czynienia z pojedynkiem profesjonalistów, można rzec.
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  6  7  8  9  10  »» 
USS Phoenix forum / Star Trek / Discovery - dyskusja ze spojlerami ;)

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!