USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Star Trek / The Orville - nowa parodia Treka w tradycji Galaxy Quest, czy nowy... Trek?
 Strona:  ««  1  2  ...  4  5  6  7  8  ...  19  20  »» 
Autor Wiadomość
Dreamweb
Użytkownik
#151 - Wysłana: 12 Wrz 2017 10:53:46
Odpowiedz 
Q__:
Owszem. nawet ten rasizm ISAACa jest do przełknięcia - raz: elegancko nie obnosi się z nim, dwa: Wolkanie też są (nie)lekko rasistowscy

Mi się jeszcze bardziej i dosłowniej skojarzyły "jednostki węglowe" z TMP - bardzo podobny przykład rasizmu
MarcinK
Użytkownik
#152 - Wysłana: 12 Wrz 2017 14:08:10
Odpowiedz 
To uczucie gdy "parodia" ma sensowniejsze stacje kosmiczne od oryginału
Q__
Moderator
#153 - Wysłana: 12 Wrz 2017 14:40:31 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Dreamweb

Dreamweb:
Mi się jeszcze bardziej i dosłowniej skojarzyły "jednostki węglowe" z TMP - bardzo podobny przykład rasizmu

Tak, tylko, że tamten "rasizm" wynikał z niewiedzy czym w ogóle te "jednostki węglowe" są, ten zdaje się płynąć ze świadomości przewag nad nimi.

A przy tym jednak trudno byłoby - IMHO - uznać ISAACa za pochodzącego z tamtej Planety Maszyn. Raz - imię (wydaje się być nadane na cześć Asimova, choć w wypadku wszechświata, który drugich Yankesów i komuchów wydał, że o Rzymianach i chrześcijanach nie wspomnę, nie takie konwergencje są możliwe). Dwa - poziom Daty, czy nawet Daty+ to on na oko sobą reprezentuje, ale na twórcę superpotężnego V'Gera (który w dodatku nie był chyba szczytem możliwości technologicznych tamtych maszyn, raczej wszystko wskazuje na to, że "naprawienie" Voyagera VI uznały za drobną przysługę dla nieznajomego*) to on nie wygląda.

* Przysługę oddaną tak od niechcenia, że nawet tabliczki mu nie odczyściły, i jego nazwy nie poznały.

MarcinK

MarcinK:
To uczucie gdy "parodia" ma sensowniejsze stacje kosmiczne od oryginału

Dobre hasło na demota.

Widzę, że też zauważyłeś funkcjonalność tej stacji - skierowane na zewnątrz ramiona z wygodną przestrzenią do dokowania wewnątrz, zbudowane tak, że można w nich dokonać podstawowych napraw, bez konieczności korzystania z osobnego doku...
MarcinK
Użytkownik
#154 - Wysłana: 12 Wrz 2017 14:56:10
Odpowiedz 
Q__
Do pewnego stopnia przypomina to rozwiązanie stacji w grze FarGate
Q__
Moderator
#155 - Wysłana: 12 Wrz 2017 15:03:18
Odpowiedz 
MarcinK

A jak się ogólnie pilot The Orville podobał?
MarcinK
Użytkownik
#156 - Wysłana: 12 Wrz 2017 15:09:30 - Edytowany przez: MarcinK
Odpowiedz 
Q__:
A jak się ogólnie pilot The Orville podobał?

A bardzo mi się podobał.
Wizualnie to najlepsze telewizyjne SF od czasów PR: Lost Galaxy* chyba

*Chodzi o sceny nakręcone w stanach
https://www.youtube.com/watch?v=EzFgY0M3hTU
Q__
Moderator
#157 - Wysłana: 12 Wrz 2017 15:25:51 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
MarcinK

MarcinK:
Wizualnie to najlepsze telewizyjne SF od czasów PR: Lost Galaxy* chyba

Na mnie te sceny aż takiego wrażenia nie robią - ładna stacja, ale widać, że tandetnawo-niskobudżetowa (niby taki urok PR, musieli z Sentai się stylistycznie zgrać, ale...). Za to mundurową aluzję do TWoK im pochwalę:
http://www.youtube.com/watch?v=FAHXQ1DN058

ps. Wracając do tematu... Jeszcze jedna recenzja początków ORV:
https://tvandcity.com/2017/09/10/the-orville-seaso n-1-review/
Kazeite
Użytkownik
#158 - Wysłana: 12 Wrz 2017 20:21:38
Odpowiedz 
Ale generalnie pilot ORV nie był zły. Zjadliwy był

Nie rozumiem tutaj trochę reakcji ludzi którzy zachowują się jakby Seth MacFarlane roztaczał wokół siebie kwantowe pole kloaczne, które wessało do środka tych wszystkich bezwolnych weteranów Treka, zmuszając ich do wrzucania do scenariuszów garściami humoru toaletowego Ludzie, jakby wyżej wzmiankowanym weteranom Treka ORV by nie pasował, to by po prostu rzucili "creative differences" i odeszli.

Wizualnie to jest bliższe Trekowi niż katedralny DSC. Tonalnie? Meh - ale od ORV dramatycznego dramatyzmu nie oczekiwałem. Żarty mnie śmieszyły, fabuła trzymała się mniej więcej kupy - jeżeli wszystkie inne odcinki tegoż będą trzymały ten sam poziom, z przyjemnością będę to oglądał.
Q__
Moderator
#159 - Wysłana: 12 Wrz 2017 20:40:08 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Kazeite

Kazeite:
eneralnie pilot ORV nie był zły. Zjadliwy był

Był, był, robi apetyt na więcej. Podpisuję się pod Twoim:
Kazeite:
jeżeli wszystkie inne odcinki tegoż będą trzymały ten sam poziom, z przyjemnością będę to oglądał.

Choć wolałbym, by kolejne odcinki sięgnęły poziomu najlepszych odsłon TOS/TNG/DS9... dobra, ukłon w Twoim kierunku - VOY też.

Kazeite:
Nie rozumiem tutaj trochę reakcji ludzi którzy zachowują się jakby Seth MacFarlane roztaczał wokół siebie kwantowe pole kloaczne, które wessało do środka tych wszystkich bezwolnych weteranów Treka, zmuszając ich do wrzucania do scenariuszów garściami humoru toaletowego

Zdaje mi się, że tu może mniej chodzić o MacFarlane'a, a bardziej o tych weteranów, zwł. o Bragę (przynajmniej Mavowi).

Kazeite:
Wizualnie to jest bliższe Trekowi niż katedralny DSC.

Owszem. Acz i DSC jestem ciekaw, bo i tam paru weteranów Treka zgonili*.

* Nie, nie mówię o Kurtzmanie.
80sLoveUC
Użytkownik
#160 - Wysłana: 12 Wrz 2017 21:16:43 - Edytowany przez: 80sLoveUC
Odpowiedz 
Na mnie humor działał przez jakieś 10 minut, może nie śmiałem się, ale było wysolutko. Problem zaczyna się, gdy wiesz, że każda kolejna scena z Seth MacFarlane'em to będzie natarczywa próba rozśmieszenie ciebie.

Z jednej strony zachwycam się space operowością np. tym typowym zakończeniem odcinka - z tym krótkim BGM-em i napisem producentów, z drugiej czuję jakby było to marnowane dla jakieś "komedii romantycznej" (bo tak na razie przedstawia się związek pana kapitana i jego ex) i przez to nikt inny już nigdy nie zrobi serialu w estetyce klasyczniejszego ST, bo "przecież raz nie udało". A ja wiem, że to nie wina estetyki, tylko scenariusza. Na tym etapie tylko zaprezentowanie bardziej interesujących historii może zdzałać, bo bohater nie może zmienić się z odcinka na odcinek.

Q__, szczerze mówiąc nie widzę tu elementów, za które bezpośrednio CBS mógłby pozwać Foxa, nawet gdyby to nie była parodia. Wszystko jest tu wystarczająco różne, równie dobrze mogliby wnieść pozew do Ikei za jakieś podobne fotele, barierki i ściany ;)
Q__
Moderator
#161 - Wysłana: 12 Wrz 2017 21:32:47 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
80sLoveUC

80sLoveUC:
Problem zaczyna się, gdy wiesz, że każda kolejna scena z Seth MacFarlane'em to będzie natarczywa próba rozśmieszenie ciebie.

Na mnie te próby nie działały, więc skupiłem się na czym innym, i wyszło mi to na dobre.

80sLoveUC:
i przez to nikt inny już nigdy nie zrobi serialu w estetyce klasyczniejszego ST, bo "przecież raz nie udało".

Z drugiej strony... publiczność jak dotąd ORV kocha (na IMDB spadło do 7,4, ale RT i MC wciąż - u widzów - wysoko), więc może się okazać, że posłuży jednak ta seria jako dowód na rzecz wręcz przeciwnej tezy.

80sLoveUC:
A ja wiem, że to nie wina estetyki, tylko scenariusza.

Zwróćmy uwagę, że podobnie było już na etapie VOY i ENT, mówiło się o starzeniu franczyzy itp., a tak naprawdę o kłopoty scenariuszowe - w tym problemy ze zdecydowaniem w jakim kierunku ma seria iść - (częściowo nie będące nawet winą twórców, a efektem - często dość idiotycznych - nacisków wytwórni) chodziło.

80sLoveUC:
szczerze mówiąc nie widzę tu elementów, za które bezpośrednio CBS mógłby pozwać Foxa, nawet gdyby to nie była parodia. Wszystko jest tu wystarczająco różne, równie dobrze mogliby wnieść pozew do Ikei za jakieś podobne fotele, barierki i ściany ;)

Trzeba by spytać prawników CBS-u czy się z tym zgadzają.
Dreamweb
Użytkownik
#162 - Wysłana: 12 Wrz 2017 21:35:56
Odpowiedz 
A zauważyliście buraczka przy efektach specjalnych? Przeciwnicy lądują dwoma promami na skrawku ziemi między pustym promem naszych bohaterów a tym laboratorium (swoją drogą, czemu od razu nie odstrzelili tego promu? - odcinając "naszym" drogę ucieczki, hę? ). Jak bohaterowie opuszczają budynek i biegną do promu, to tych dwóch stateczków wyraźnie tam nie ma. Sekundy potem, jak startują, to znów tam stoją. Ot, ktoś nie dopatrzył
Q__
Moderator
#163 - Wysłana: 12 Wrz 2017 21:47:22 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Dreamweb

Jeszcze lepszym buraczkiem jest samo to lądowanie - Federacyjne najcentralniejsze centrum naukowe, istny raj, a nikt tego nie strzeże. Gdzie się podziały działa werteronowe znane z ENT, Orbital Defense Platforms znane z AND, Defianty poprzydzielane do stacji kosmicznych, których powstanie zapowiadało DS9, Excelsiory patrolujące kwadrant znane z TNG, i jakieś siły obrony planetarnej (ci słynni marines z piątki)? Przecież taki desant powinien byle patrol (robot patrolowy?) wystrzelać, a tu widzimy jak sobie od wnętrza kompleksu o znaczeniu strategicznym wparował jak gdyby nigdy nic, prawie na opór nie natrafiając.
kaimada
Użytkownik
#164 - Wysłana: 12 Wrz 2017 22:04:38
Odpowiedz 
Mnie pierwszy odcinek The Orville bardzo się podobał.
Nie jestem fanem komedii, ale tutaj wszystko było nabijaniem się z pewnych aspektów Star Treka, które zawsze mnie bawiły i wyszło to naprawdę dobrze. Mamy Trekową historię, na pokładzie odpowiedników Worfa, Tashy Yar, czy Daty... Jeśli kolejne odcinki utrzymają poziom będę zachwycony.

Nie jestem w stanie zrozumieć aż tak negatywnego odbioru. Pilot dużo lepszy niż Dark Matter, oglądało mi się to lepiej niż Farscape'a.
80sLoveUC
Użytkownik
#165 - Wysłana: 12 Wrz 2017 22:55:19 - Edytowany przez: 80sLoveUC
Odpowiedz 
Wydaje mi się, że negatywny odbiór wynika z tego, że krytycy przyzwyczaili się do zapierających dech w piersiach pilotów podczas, gdy Star Treki czy Babylon 5 zaczęły kwitnąć z czasem.

Q__:
Na mnie te próby nie działały, więc skupiłem się na czym innym, i wyszło mi to na dobre.

No ja skupiłem się na jednym i drugim. Historia z pilota przeciętna i mam nadzieję, że następne będą ciekawsze, w przypadku dialogów bohaterów - mniej "Maratonu Uśmiechu" z TVN ;)

Q__:
Z drugiej strony... publiczność jak dotąd ORV kocha (na IMDB spadło do 7,4, ale RT i MC wciąż - u widzów - wysoko), więc może się okazać, że posłuży jednak ta seria jako dowód na rzecz wręcz przeciwnej tezy

To nie jest tak, że już teraz twierdzę, że Orville to porażka komercyjna (zadecydują wyniki oglądalności), ale obawiam się. Z mojej perspektywy, nawet jeśli to byłby jeszcze gorszy fabularny syf, to chciałbym, aby odniósł sukces, bo może oświeci to CBS, że czegoś wyrzekli się.

Q__:
Zwróćmy uwagę, że podobnie było już na etapie VOY i ENT, mówiło się o starzeniu franczyzy itp., a tak naprawdę o kłopoty scenariuszowe - w tym problemy ze zdecydowaniem w jakim kierunku ma seria iść - (częściowo nie będące nawet winą twórców, a efektem - często dość idiotycznych - nacisków wytwórni) chodziło.

Problem w tym, że Orville nie jest starzejącą franczyzną i może pociągnąć swoim scenariuszem estetyką ST (bo to w sumie styli TNG, ale lekko pozmieniane i z CGI) w dół.

Q__:
Trzeba by spytać prawników CBS-u czy się z tym zgadzają.

Wątpię, aby CBS chciał poprawiać oglądalność Orville swoim pozwem, skoro nie jest pewne, czy wygrają ewentualny proces. To nie jest maluczki Axanar, o którym tylko słyszał fandom.
Q__
Moderator
#166 - Wysłana: 12 Wrz 2017 22:55:35 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
kaimada

kaimada:
Mamy Trekową historię, na pokładzie odpowiedników Worfa, Tashy Yar, czy Daty...

Będące przy tym jednak oryginalnymi postaciami, nie - prostymi kalkami tamtych. (Zauważmy: Bortus łączy posturę Worfa z wolkańskim stoicyzmem, i specyficznym, własnym, monogenderyzmem; Alara, pełniąc funkcję Tashy, ma też drobne doklejki w stylu Kiry, i carterowato-supermanowatą siłę, a osobowością różni się od nich wszystkich; ISAACa cechuje szowinizm godny raczej "wczesnego" Wolkanina, niż Daty, inne też, niż Drugi Picarda, wybrał specjalizacje; Ed to - jako się rzekło - Sisko very light wymieszany z Barclay'em, i posadzony na mostku mniejszego statku, jak Kaśka J., itd.) I tę oryginalność warto pochwalić.

kaimada:
Nie jestem w stanie zrozumieć aż tak negatywnego odbioru.

Może plotki o tym, że CBS płaci krytykom nie są wyssane z palca? A może recenzenci - po prostu - nie lubią optymizmu klasycznego (nawet jeśli tą razą nieco odmóżdżonego) ST?

kaimada:
oglądało mi się to lepiej niż Farscape'a.

Nawiasem: wiesz, że te serie są już w Sieci porównywane, jako przykłady lightowego SF?

80sLoveUC

80sLoveUC:
podczas, gdy Star Treki czy Babylon 5 zaczęły kwitnąć z czasem.

Z drugiej strony... Każdy z pilotów ST (z ew. wyjątkiem TOSowego) i pilot B5 wydają mi się jednak bardziej udane. Pilot ORV to byłby średni odcinek VOY/ENT, nic więcej.

80sLoveUC:
To nie jest tak, że już teraz twierdzę, że Orville to porażka komercyjna (zadecydują wyniki oglądalności), ale obawiam się.

Ja też, ale chyba jednak bardziej wierzę w sukces ORV u widowni, niż w sukces DSC (co nie znaczy, że tamtej serii życzę klęski, żadnej z nich nie życzę, nawet jeśli CBS-owi przydałaby się nauczka).

80sLoveUC:
chciałbym, aby odniósł sukces, bo może oświeci to CBS, że czegoś wyrzekli się.

Też bym tego chciał, o lle CBS wyciągnie właściwe wnioski, czyli zrozumie do czego ludzie w ST tęsknią. Bo jeśli zrozumie sprawę tak, jak CBS (a wcześniej Paramount i Desilu) zwykł rozumieć głosy fanów, to może się okazać, że wciśnie scenariusze na poziomie K&O w - archaicznawą jednak - estetykę klasycznego Treka, która ostała się w The Orville, i uzna, że wszystko jest ok*.

* A co gorsza, część widowni z sentymentu dla tej estetyki faktycznie to łyknie... Możliwe, że ja też...**

** Przyp. do przyp.: pamiętajmy, że na tym sentymencie B&B jechali dość długo, choć jakość produktu spadała, młodszy z nich wciąż na tym jedzie, jak ten topic wskazuje.

80sLoveUC:
maluczki Axanar, o którym tylko słyszał fandom.

Chyba jednak nie tylko fandom, trochę w mediach było...

A propos... Wiesz, że Peters zawiaduje fanklubem ORV na FB?

EDIT:
Mamy Nielsen ratings The Orville:
https://tvseriesfinale.com/tv-show/sunday-tv-ratin gs-orville-big-brother-miss-america-nfl-football/

7,3 mln. widzów - wciąż słabiej niż pilot ENT (tamten przyciągnął ich ponad 10), ale jakiś potencjał jest. Byle tylko jak ENT im zaraz nie spadło do 0,5.
kaimada
Użytkownik
#167 - Wysłana: 12 Wrz 2017 23:23:42
Odpowiedz 
Nie wiedziałem, że Orville jest już porównywany do Farscepe'a, ale nie widzę w tym nic dziwnego . Oba mają luźne podejście do SF, ale jednak w podstawach są pewną kontynuacją wizji Star Treka i mają jakieś - momentami durne* - wstawki humorystyczne.

*Pamiętacie Rigel'a sikającego ogniem? No właśnie...
Q__
Moderator
#168 - Wysłana: 12 Wrz 2017 23:31:32 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
kaimada

kaimada:
ale jednak w podstawach są pewną kontynuacją wizji Star Treka

A wiesz, że FarScape - jak kilkakrotnie pisałem - zaczynało jako b. luźny pomysł na - rewolucjonizującego konwencję - Treka, który postawi na emocje tam, gdzie TNG stawiało na intelekt? Zgadnij skąd się tam np. wzięli budujący wormhole Obcy.
kaimada
Użytkownik
#169 - Wysłana: 12 Wrz 2017 23:47:57
Odpowiedz 
Tak, wiem i dlatego to wspomniałem . Pierwszy raz notabene przeczytałem to na tym forum, pewnie byłeś autorem tego postu.
Dreamweb
Użytkownik
#170 - Wysłana: 13 Wrz 2017 09:36:58
Odpowiedz 
Q__:
Jeszcze lepszym buraczkiem jest samo to lądowanie - Federacyjne najcentralniejsze centrum naukowe, istny raj, a nikt tego nie strzeże

Burak, ale zgodny z resztą odcinka - w końcu po to ich "Bashir senior" wezwał, żeby strzegli ich i ich wynalazku. Znaczy się - nikogo innego do strzeżenia nie mieli.

W sumie to burak ten zgodny jest z kanonem - a ile to razy Enterprise (ten czy inny) był "jedynym statkiem w sektorze"? A przy ataku Xindi na Ziemię (obu atakach) gdzie były inne statki czy jakiś system obronny? Itp., itd.

A jak już przy ojcu Bashira jesteśmy, ciekaw jestem, czy to było świadome nawiązanie i "easter egg" - pierwsza oficer mówi doń, że za fałszywe wezwanie ich okrętu może pójść siedzieć. A pamiętacie jaki był jego los w "Doctor Bashir, I presume"?

A jak już przy ich wynalazku jesteśmy to - SPOILER

- rozumiem, że został zniszczony razem z okrętem wroga? W myśl zasady, że lepiej tak, niż oddać w niepowołane ręce? Tylko, że jego główną konstruktorkę zabito, nie tak łatwo będzie zrobić nowy (trzeba liczyć, że sporządzała szczegółowe notatki)...

Q__:
Gdzie się podziały

Kilkukrotnie mowa jest o 3000 okrętów rozsianych po całym kwadrancie. Tylko że kwadrant to sporo miejsca, więc w sumie nie jest to nie wiadomo jakie zagęszczenie.
80sLoveUC
Użytkownik
#171 - Wysłana: 13 Wrz 2017 14:53:23
Odpowiedz 
Mi wydaje się, że ten wynalazek był dziełem przypadku, stąd brak należytej ochrony i wzywanie Orville z innego powodu. Tak czy owak - jak dla mnie ten wątek jest skończony i nigdy nie powróci.
Q__
Moderator
#172 - Wysłana: 13 Wrz 2017 19:13:42 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
kaimada

kaimada:
Tak, wiem i dlatego to wspomniałem . Pierwszy raz notabene przeczytałem to na tym forum, pewnie byłeś autorem tego postu.

Pewnie byłem.

Dreamweb

Dreamweb:
Burak, ale zgodny z resztą odcinka - w końcu po to ich "Bashir senior" wezwał, żeby strzegli ich i ich wynalazku. Znaczy się - nikogo innego do strzeżenia nie mieli.

Ja to poniekąd rozumiem (o czym w następnym akapicie), ale jednak - gdyby traktować ORV jako Treka z ambicjami - byłoby to niewybaczalne, i lokowało się na poziomie absurdu trzaskających horyzontów zdarzeń, i statków spadających na Ziemię z okolic Księżyca w parę minut.
Gęsto "zaludniona" naukowa stolica Federacji zwyczajnie nie może być pozostawiona bez solidnych sił obronnych, jak jakiś pograniczny posterunek zamieszkały przez 3-20 dziwaków.

Dreamweb:
W sumie to burak ten zgodny jest z kanonem - a ile to razy Enterprise (ten czy inny) był "jedynym statkiem w sektorze"? A przy ataku Xindi na Ziemię (obu atakach) gdzie były inne statki czy jakiś system obronny? Itp., itd.

Zgoda, jest to burak osadzony w najlepszej tradycji buraków ST. W kanonie buraków, można rzec. I o ile w serii stuprocentowo serio b. by raził, o tyle w mającej jednak zacięcie parodystyczne może nawet bawić i wydawać się intencjonalnym zagraniem*.

* Ciekawe czy nim był?

(Jeszcze jedna myśl: czy to może być aluzja do Yorktown? Ta stacja też była wizytówką Federacji, a strzeżona była mizernie.)

Dreamweb:
A jak już przy ojcu Bashira jesteśmy

Przy czym pojawia się też pytanie czy w intencji twórców miał to być "taktycznie zamaskowany" - i amnestionowany w międzyczasie - ojciec Bashira, czy inna postać o tej samej twarzy (co znów by stanowiło aluzję do sytuacji z pierwszym Romulan Commanderem i Sarekiem... i paru podobnych, pomniejszych)?

Dreamweb:
może pójść siedzieć.

A propos takiego ryzyka, powspominajmy sobie...
http://www.youtube.com/watch?v=9Fni8Ji2x40
http://www.youtube.com/watch?v=57OPq60KQhk
http://www.youtube.com/watch?v=RfRvgd3O6Zk

Dreamweb:
Kilkukrotnie mowa jest o 3000 okrętów rozsianych po całym kwadrancie. Tylko że kwadrant to sporo miejsca, więc w sumie nie jest to nie wiadomo jakie zagęszczenie.

Nawiasem: odnotujmy raz jeszcze, że tym sposobem "potwierdzona" - i obśmiana zarazem - została liczebność GF podawana przez Moore'a*.

* Co - oczywiście - uznać można za podsumowanie tej dyskusji:
http://www.startrek.pl/forum/index.php?action=vthr ead&forum=8&topic=1024
(Czy wiążące? To już zależy od tego, co kto za swój head canon uzna...)

Dreamweb
80sLoveUC

Dreamweb:
rozumiem, że został zniszczony razem z okrętem wroga? W myśl zasady, że lepiej tak, niż oddać w niepowołane ręce? Tylko, że jego główną konstruktorkę zabito, nie tak łatwo będzie zrobić nowy (trzeba liczyć, że sporządzała szczegółowe notatki)...

80sLoveUC:
Mi wydaje się, że ten wynalazek był dziełem przypadku, stąd brak należytej ochrony i wzywanie Orville z innego powodu. Tak czy owak - jak dla mnie ten wątek jest skończony i nigdy nie powróci.

Powiem tak... Na zdrowy rozum, przy tym poziomie komputeryzacji (Manual TNG się kłania, a to niby parę dekad później) nawet jeśli wynalazek dokonany był skrajnie przypadkowo (i do "Primeru" piją? ) wszelkie dane na jego temat powinno się odtworzyć z komputerów tego kompleksu naukowego bez trudu (i Krillom najazd w sumie nie był potrzebny, kodowana wiadomość od wtyki by wystarczyła).

Zakładając jednak, że ORV się z lubością Trekowymi burakami bawi, można w istocie założyć, że anti-banana ray nie powróci, tak jak sporo technologii z TOSu, TNG i DS9 (zwł. TNG), które też pojawiały się i znikały*.

* VOY, trzeba przyznać, o wprowadzonych technologiach nieco bardziej pamiętał, bo każda stanowiła sposób na potencjalne skrócenie drogi do domu, więc później eksperymenty z nimi oglądaliśmy...
Kazeite
Użytkownik
#173 - Wysłana: 13 Wrz 2017 19:38:53
Odpowiedz 
Burak, ale zgodny z resztą odcinka - w końcu po to ich "Bashir senior" wezwał, żeby strzegli ich i ich wynalazku. Znaczy się - nikogo innego do strzeżenia nie mieli.
Nie, Bashir senior poprosił "Federację" o zaopatrzenie, więc Federacja wysłała lekki statek ze świeżo upieczonym kapitanem. Więc nie to że nie mieli, tylko nie wiedzieli, że mają strzec.
80sLoveUC
Użytkownik
#174 - Wysłana: 13 Wrz 2017 19:48:05 - Edytowany przez: 80sLoveUC
Odpowiedz 
1. Może usunął dane z komputerów tego multipleksu, aby nikt do nich nie dostał się. Co jest rozsądne, skoro Krille mogli mieć... szpiegów :P. Może ośrodek nie przykłada uwagi do ochrony, bo ich badania nie mają na celu wynajdowania śmiercionośnej broni, a służą życiu. Widzimy, że dość... zielono tam w placówce.
2. Kodowaną wiadomość też można złamać tym bardziej, że- Krlille mogli mieć... szpiega :P I wiedział on o odkryciu.
Dreamweb
Użytkownik
#175 - Wysłana: 14 Wrz 2017 08:47:43
Odpowiedz 
Kazeite:
Nie, Bashir senior poprosił "Federację" o zaopatrzenie, więc Federacja wysłała lekki statek ze świeżo upieczonym kapitanem. Więc nie to że nie mieli, tylko nie wiedzieli, że mają strzec.

Mi chodziło o to, że Bashir senior potrzebował pomocy z zewnątrz, czyli: nie miał jej na miejscu. Nikogo do strzeżenia, w sensie żadnych oddziałów lądowych czy orbitalnych, itd. A że zrobił to w sposób zawoalowany i przez to dostał mniejszą pomoc, niż pewnie by przysłano, gdyby wprost powiedział o co chodzi, to inna rzecz.
Q__
Moderator
#176 - Wysłana: 14 Wrz 2017 09:47:05 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Kazeite
80sLoveUC

Kazeite:
nie wiedzieli, że mają strzec.

80sLoveUC:
Może ośrodek nie przykłada uwagi do ochrony, bo ich badania nie mają na celu wynajdowania śmiercionośnej broni, a służą życiu. Widzimy, że dość... zielono tam w placówce.

Nie ma znaczenia czemu ośrodek służy. Ważne, że jako czołowe centrum naukowe ma znaczenie strategiczne, i jako takie powinien być z zasady chroniony.

Zresztą... naukowcy mogą sobie być pacyfistyczni do przesady (vide TWoK) i nie przywiązywać wagi do bezpieczeństwa, ale Flota powinna w takich wypadkach myśleć za nich, od tego jest. (Takie centrum - że pozostanę przy parku maszynowym ery TNG - powinny chronić ze dwa przydzielone na stałe Defianty i trzy patrolujące obszar Excelsiory, a nie pomniejszy explorer wysłany z zaopatrzeniem).

80sLoveUC

80sLoveUC:
Może usunął dane z komputerów tego multipleksu, aby nikt do nich nie dostał się. Co jest rozsądne, skoro Krille mogli mieć... szpiegów :P

Gdyby to było rozsądne, to Romulanie zrezygnowaliby z technologii maskowania, wiedząc, że Kirk może wykraść ten patent.

80sLoveUC:
Kodowaną wiadomość też można złamać tym bardziej, że- Krlille mogli mieć... szpiega :P I wiedział on o odkryciu.

Wiadomość mógł wysłać szpieg, do swoich (zamiast kazać im przybywać - przesłać dane). O tym mówiłem.

Dreamweb

Dreamweb:
A że zrobił to w sposób zawoalowany i przez to dostał mniejszą pomoc, niż pewnie by przysłano, gdyby wprost powiedział o co chodzi, to inna rzecz.

W sumie i tu wychodzi po raz kolejny spójność Treka. Przypomina się fanowski - niezły skądinąd - filmik Star Trek: Deception, w którym - w erze TNG - ważnego klingońskiego więźnia wieźli zwykłym promem, z dwuosobową eskortą, bo a nuż się Klingoni dzięki temu nie kapną. Oczywiście się kapnęli (i nawet było to w plan wliczone, jako część wywiadowczych podchodów).

ps. Tymczasem oceny ORV trochę pospadały (na IMDB 7,5 dla całości, 7,3 dla pilota; na RT 90% od publiczności, na Metacriticu - też od widowni - 8.0), ale media zauważają dość rekordową oglądalność pierwszego odcinka tej serii - nawet większą niż podałem - 8.6 mln. ludzi:
http://www.thewrap.com/seth-macfarlane-the-orville -premiere-best-drama-ratings-since-this-is-us/
Nawet mydlane Empire dziś takiej publiczności nie przyciąga (tylko o około milion mniejszą):
https://tvseriesfinale.com/tv-show/fox-tv-show-201 6-2017-season-ratings/

Nawiasem mówiąc: pierwszy z w/w tekstów zdobi takie oto zdjęcie:


EDIT:
Nowy wywiad z Bragą (głównie o The Orville, ale też o ENT, DSC, itd.):
https://trekmovie.com/2017/09/14/interview-brannon -braga-on-how-the-orville-pays-tribute-to-star-tre k-while-setting-a-new-course/

I ilustrujący go nowy kadr z ORV:


Kluczowy fragment w/w wywiadu to chyba słowa o charakterze tytułowego serialu:

"comedy comes from /.../ the neurotic foibles and relationships problems. It is kind of like the anti-Star Trek in a sense that in Roddenberry’s universe people had moved past that kind of stuff, but on The Orville, we are close but not quite."
Q__
Moderator
#177 - Wysłana: 15 Wrz 2017 16:11:40 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
MacFarlane ma nadzieję, że The Orville spowoduje powrót SF do jasnych wizji przyszłości:
http://variety.com/2017/scene/vpage/orville-seth-m acfarlane-sci-fi-paleyfest-1202558151/
I gwiazduje wraz z obsadą:
http://www.justjared.com/2017/09/14/seth-macfarlan e-the-orville-cast-glam-it-up-at-paleyfest-fall-tv -previews/

Krytycy dumają jak ORV - pod swój gust - poprawić... Jeden pomysł b. sensowny - zrobić z tej serii "Treka z powiewem życiowego realizmu" (ludzkie pomyłki i niedoskonałości, zawodna technologia...):
https://www.theverge.com/2017/9/14/16307156/the-or ville-fox-star-trek-seth-macfarlane-humor-original ity
Drugi b. wątpliwy - przekształcić w typowy sitcom:
http://www.indiewire.com/2017/09/the-orville-fox-c omedy-half-hour-seth-macfarlane-1201876614/

I jeszcze trochę (zasadniczo nieprzychylnych) recenzji:
http://gazette.com/tv-review-seth-macfarlanes-the- orville-nothing-like-family-guy/article/1610774
https://www.yahoo.com/entertainment/orville-seth-m acfarlane-fox-121008762.html

Widownia ma więcej entuzjazmu:
http://www.youtube.com/watch?v=6K0M84zj-gc
https://non-productive.com/nonpros-first-look-at-t he-orville/
Mav
Użytkownik
#178 - Wysłana: 16 Wrz 2017 15:59:16 - Edytowany przez: Mav
Odpowiedz 
Nie jest to dobra komedia, ani dobry Trek, ani tym bardziej jakiekolwiek SF. Serial, który nie wie czym chce być, w konsekwencji jest niczym.

Wątek upadłego małżeństwa beznadziejny. Dbanie o technologiczne szczegóły? Ta, jasne, sekwoja rozgrywająca okręt kosmiczny... Głupie szyderstwo z anti-banana, a po chwili śmierć naukowca wyjęta z dramatu (podobnie jak scena z dziadkiem i psem w "Milion sposobów, jak zginąć na Zachodzie"*, kompletnie oderwana od reszty), po czym po chwili znowu proste żarciki.

Dziwaczny w negatywnym znaczeniu serial.

* https://m.youtube.com/watch?v=1Ywi1h3HfCU

To ma być komedia? Po tej scenie miałem ochotę wyłączyć ten film. Ciekawiło mnie czy MacFarlane będzie wsadzał takie kwiatki do Orville. Scena śmierci w polu zmieniającym czas była czymś w tym rodzaju. Takie dziwaczne mieszanie gatunków jest słabe.
Q__
Moderator
#179 - Wysłana: 16 Wrz 2017 16:21:13 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Mav

Mav:
Wątek upadłego małżeństwa beznadziejny.

Czy ja wiem? Mam świadomość, że nie lubisz obyczajówki w Treku, ale to jest b. życiowe - choć sztampowe - ambitna miernota (miernota jak na oficera GF, doprecyzujmy) usiłująca pracowitością kompensować swoje niedostatki, ze szkodą dla życia osobistego. I żona tejże - mądrzejsza od męża, nie potrafiąca traktować go do końca poważnie (stąd pewnie m.in. zdolna do zdrady), ale kochająca go na swój sposób, i matkująca mu, nawet po rozwodzie.

Mav:
Głupie szyderstwo z anti-banana

Za to sama technologia, przyznasz, intrygująca. Do kanonu ST ładnie by pasowała.

Mav:
a po chwili śmierć naukowca wyjęta z dramatu

A zwróciłeś uwagę, że po pierwsze robi tu ona za klasyczną redshirtówę (celowe wpisanie się w schemat), po drugie zaś wizualnie b. przypomina to ujęcie śmierć admirała Dougherty'ego z INS (choć ginąca krzyczy bardziej jak Ru'afo), co już wypada uznać za ciekawy, piętrowy, smaczek?

Mav:
Takie dziwaczne mieszanie gatunków jest słabe.

Czy ja wiem? Sam mam mieszane uczucia odnośnie tego, jak to w praktyce wychodzi, ale - w epoce tak ścisłego skonwencjonalizowania hollywoodzkich produkcji - mam wrażenie, że wszelkie - nawet nieudane - twórcze poszukiwania są cenne.

ps. Promocyjnie ujawnione sceny z drugiego odcinka ORV:
http://www.youtube.com/watch?v=TBdoTyC3V34
http://www.youtube.com/watch?v=dh5tmI1r-vM
http://www.youtube.com/watch?v=16g41Jo8818
I jeszcze:
http://www.fhm.com/posts/seth-macfarlane-the-orvil le-exclusive-clip-142024

I zabawne tweety reklamowe udające plakaty propagandowe:

https://twitter.com/TheOrville/status/908742813105 319942

https://twitter.com/TheOrville/status/906166490428 194816

https://twitter.com/TheOrville/status/905223245724 389377
80sLoveUC
Użytkownik
#180 - Wysłana: 16 Wrz 2017 17:29:15 - Edytowany przez: 80sLoveUC
Odpowiedz 
Co do tych fragmentów drugiego odcinka - to właśnie takiej parodii Star Treka (w stylu Thresholdu) oczekiwałem po Orville. Takiej, która będzie konsternował, wytrącał z równowagi :D.

Aczkolwiek nadal mam pewne zastrzeżenia:

1. Żarty kapitana nie są tu potrzebne, o czym najlepiej świadczy drugi fragment odcinka, gdzie mamy rozmowę "na poważnie" i zaczyna być doprawdy dziwnie (przynajmniej z perspektywy naszego świata*). Po prostu fajnie byłoby, gdyby widzowie mieli ten ułamek sekundy wątpliwości, czy twórcy to tak na serio, czy nie :D

2. Mam nadzieję, że dziwność przybierze także bardziej scifi klimat, a nie tylko będzie opierać się na co raz to nowszych opisach różnych międzygatunkowych pierwszoosobowych bohaterów. Może jakieś dziwne szalkone podróże w czasie, jakieś duplikowanie, coś, co pozostawia widza w pewnym rozkroku, gdy dłużej nad tym pomyśli.

Coś w stylu odcinków w Voyagerze, które nawet zmuszały do myślenia (Tuvix - czy możesz zabić jedno istnienie w celu ratowania dwóch innych), albo te dwa przypadki, w których Voyager duplikuje się.

* - weź człowieka ze średniowiecza i przenieś do naszych czasów, czy też nie uznałby niektórych rzeczy za żart

EDYCJA:

Q__:
Czy ja wiem? Mam świadomość, że nie lubisz obyczajówki w Treku, ale to jest b. życiowe - choć sztampowe - ambitna miernota (miernota jak na oficera GF, doprecyzujmy) usiłująca pracowitością kompensować swoje niedostatki, ze szkodą dla życia osobistego. I żona tejże - mądrzejsza od męża, nie potrafiąca traktować go do końca poważnie (stąd pewnie m.in. zdolna do zdrady), ale kochająca go na swój sposób, i matkująca mu, nawet po rozwodzie.

No właśnie ta sztampa jest problemem, a żarciki kapitana nie pomagają, bo wieje jakąś pospolitą komedią romantyczną.
 Strona:  ««  1  2  ...  4  5  6  7  8  ...  19  20  »» 
USS Phoenix forum / Star Trek / The Orville - nowa parodia Treka w tradycji Galaxy Quest, czy nowy... Trek?

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!