USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Star Trek / The Orville - nowa parodia Treka w tradycji Galaxy Quest, czy nowy... Trek?
 Strona:  ««  1  2  3  ...  9  10  11  12  13  14  15  »» 
Autor Wiadomość
kaimada
Użytkownik
#361 - Wysłana: 9 Paź 2017 10:31:14
Odpowiedz 
KAEM
Ty w ogóle czytasz co my piszemy w temacie DSC? Przecież krytykowaliśmy Picarda za życzenia zdechnięcia Discovery i chwaliliśmy trzeci odcinek...
KAEM
Użytkownik
#362 - Wysłana: 9 Paź 2017 14:04:56
Odpowiedz 
kaimada:
KAEM Ty w ogóle czytasz co my piszemy w temacie DSC? Przecież krytykowaliśmy Picarda za życzenia zdechnięcia Discovery i chwaliliśmy trzeci odcinek...

Tak czytam. Poczułeś się wielce urażony tym iż w stosunku do ORV użyłem sformułowań "prosty humor, płytkie kino, disco polo". Jednak gdy Toudi pisze o debilizmach w DCV wszystko jest cacy. Wydaje mi się że "DEBILIMZ" jest znacznie bardziej obraźliwym epitetem niż "prosty humor, płytkie kino, disco polo"...

Dla jasności: kompletnie nie przeszkadzają mi negatywne opinie odnoście DCV - to normalne że jednemu się podoba innemu nie. Dziwi mnie tylko ta reakcja strasznego oburzenia się na moją negatywną opinię o ORV.

Resumując: jeździć po DCV można (BA! wręcz wypada) ale każde złe słowo na ORV to prawie zamach na całego Phoenixa.
Q__
Moderator
#363 - Wysłana: 9 Paź 2017 15:02:21 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
KAEM

KAEM:
Strasznie daleko sięgasz, pokaż gdzieś we współczesnym kinie twardziela-geja

Skoro współczesne kino pokazuje głupie stereotypy (nawiasem: znam pewnego twardziela-geja, ex- jednej mojej ex- skądinąd, używał jej w roli tzw. przykrywki; strasznie antypatyczny typ, ale twardziel bez dwóch zdań), to chyba dobrze, że ORV im nie ulega. (DSC w sumie też nie - Stamets nie jest jakimś macho, ale do stereotypu cioty bardzo mu daleko, i chwała Borgu.)

KAEM:
IMHO generalnie w ORV robią sobie jaja z Worfa.

A ja nie odnoszę tego wrażenia. Widzę jedną ciekawą postać Obcego, inspirowaną inną ciekawą postać Obcego. No i trochę pokrętną realizację "gejowskiego testamentu" Roddenberry'ego.

KAEM:
Zauważ ile hejtu jest na tym forum skierowanego w kierunku ORV a ile w stronę DCV.

Zdaje mi się, że inaczej rozumiemy hejt. Hejt, jak dla mnie, oznacza kompletną, agresywną, słabo podpartą argumentami* (albo nie podpartą nimi wcale) aprioryczną negację czegoś. Coś takiego jak robi Picard w wypadku filmów Abramsa i DSC, a Mav i mozg_kl2 - ORV.

Krytyka DSC, na którą narzekasz, natomiast, bywa złośliwa, czasem - być może - przesadzona, miejscami emocjonalna czy niepotrzebnie szczególarska, ale rzadko ma charakter całkowitej negacji, i dominuje w niej rozbudowana argumentacja. (Do tego przeplata się przecież - w wypowiedziach tych samych osób - z elementami pochwały i typowo fanowskim analitycznym nachyleniem się nad różnymi elementami fabuły.) W moim odczuciu to coś od hejtu b. odległego.

* Tzn. argumenty mogą się tam pojawiać, czasem i celne, ale dominuje nienawistna tonacja i kupa emocji.

KAEM:
Rozumiem że ten akapit kierujesz do ludzi piszących odnośnie DCV teksty w stylu "liczę że to szybko zdechnie" itp.

Oczywiście. IMHO każdy wypowiadający takie opinie czy to o DSC, czy o ORV, czy o filmach z Kelvin Timeline, co najmniej chciałby popsuć zabawę innym, którzy te produkcje lubią. (Gdybyśmy byli forum anglojęzycznym, i czytaliby nas ludzie z CBS-u, Paramountu i Foxa uważałbym to wręcz za jawne szkodnictwo.)

KAEM:
Chyba nie do końca jest tu tak jednomyślnie jakbyś sobie życzył, poza mną są (także tu) inne osoby które jednak pozytywnie wypowiadają się o DCV a o ORV niekoniecznie.

Skąd teza, że chciałbym byśmy byli tu jednomyślni? O czym byśmy wtedy dyskutowali? Moglibyśmy się tylko po plecach klepać, a to trochę nudne.

KAEM:
To Twoje forum i jeśli chcesz aby byłoby to forum tylko i wyłącznie miłośników starego treka (a chwalenie nowych produkcji CBS było niemile widziane) to napisz to wprost - obiecuję wtedy więcej tu nie zajrzeć.

Moje... Gdybym wygłosił serio taką uwagę, to chyba zostałbym zlinczowany przez naszych Współuserów za zawłaszczanie czegoś co - w sensie moralnym - jest własnością całego polskiego fandomu ST (a przynajmniej tej jego części, która ma ochotę się tu udzielać).

kaimada

kaimada:
Przecież krytykowaliśmy Picarda za życzenia zdechnięcia Discovery

I to dość jednomyślnie,, i gwałtownie. Także Ci, którzy do DSC mają stosunek raczej sceptyczny.

kaimada:
i chwaliliśmy trzeci odcinek...

Ja teraz chwalę odcinek czwarty. IMHO jeśli chodzi o stężenie Trekowości DSC dogoniło właśnie ORV. Zaczynam lubić tę serię.

Mało tego: zaczynam być ciekaw co nam jeszcze zaoferuje.

KAEM

KAEM:
Resumując: jeździć po DCV można (BA! wręcz wypada) ale każde złe słowo na ORV to prawie zamach na całego Phoenixa.

Nie, nie do końca... Nie każde złe słowo o ORV, tylko pryncypialny atak. Rozumiem, że mający stanowić pewną prowokację, ale skalą negacji podobny postom Picarda.

(Przy tym mam wrażenie, że trochę niepotrzebnie chciałeś w pewnym momencie podgrzać atmosferę, więc ludzie zareagowali jak zareagowali. Trudno, stało się, nie ma co tego dalej międlić. Wyciągnijmy wnioski i idźmy do przodu.)

ps. To co, wracamy do tematu The Orville?
KAEM
Użytkownik
#364 - Wysłana: 9 Paź 2017 15:30:48 - Edytowany przez: KAEM
Odpowiedz 
Q__:
krytyka DSC, na którą narzekasz, natomiast, bywa złośliwa, czasem - być może - przesadzona,

Chyba nie zrozumiałeś ;) Nie narzekam na krytykę DCV co wyraźnie napisałem, zwróciłem uwagę, iż dziwnie wygląda gdy krytyka jednego filmu jest mile widziana a innego obierana jako straszne faux pas
Q__:
Przy tym mam wrażenie, że trochę niepotrzebnie chciałeś w pewnym momencie podgrzać atmosferę, więc ludzie zareagowali jak zareagowali. Trudno, stało się, nie ma co tego dalej międlić. Wyciągnijmy wnioski i idźmy do przodu.

E tam, dwie osoby poczuły się urażone po użyciu sformułowań "prosty humor, płytkie kino, disco polo" w momencie gdy po drugiej stronie padają słowa mocniejsze (debilizm). Skoro kogoś uraził epitet delikatniejszy a nie przeszkadza mu epitet mocniejszy to... jego problem i tyle.
Albo coś działa w dwie strony albo wcale
Q__:
ps. To co, wracamy do tematu The Orville?

w sumie czemu nie
Q__
Moderator
#365 - Wysłana: 9 Paź 2017 15:43:19 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
KAEM

KAEM:
zwróciłem uwagę, iż dziwnie wygląda gdy krytyka jednego filmu jest mile widziana a innego obierana jako straszne faux pas

A gdzie tam... Policz ilość krytycznych uwag pod adresem poszczególnych wątków/rozwiązań z ORV w tym topicu.

Może i dominowało trochę więcej entuzjazmu niż w wypadku DSC dotąd, ale stopień - często zasłużonego - czepianie się szczegółów podobny.

KAEM:
w sumie czemu nie

No to zamieniam się w słuch, co jeszcze o tej serii (jej konkretnych zaletach i wadach) masz do powiedzenia?
Kazeite
Użytkownik
#366 - Wysłana: 9 Paź 2017 21:33:31
Odpowiedz 
KAEM:
Może odbierasz to zbyt personalnie?

Słuchajcie no, panie karabin maszynowy - ja już to przerabiałem, z Voyagerem i Enterprise. Swoje boje w obronie Voyagera stoczyłem, tudzież wylałem rzekę słów nie zostawiając suchej nitki na Enterprise - ale dzięki temu zrozumiałem że gusta są różne, i nie warto się szarpać z fanami danego serialu. Swoje racje przedstawiam, i tyle mi wystarcza - nie warto się wykłócać o detale.

To czy serial jest dobry czy nie, to osądzi historia. Dla takowego przykładu niektórzy przewidywali że popularność Enterprise wybuchnie, gdy wyjdzie na DVD, tudzież czas złagodzi jego ocenę - a tutaj, te 12 lat później, nadal jest źle wspominany

Ja dla rozrywki wykłócam się teraz z fanami płaskiej Ziemi
KAEM
Użytkownik
#367 - Wysłana: 9 Paź 2017 23:24:29
Odpowiedz 
Kazeite:
gusta są różne, i nie warto się szarpać z fanami danego serialu. Swoje racje przedstawiam, i tyle mi wystarcza - nie warto się wykłócać o detale.

W 100% zgadzam się z tym zdaniem.
Picard
Użytkownik
#368 - Wysłana: 9 Paź 2017 23:33:01
Odpowiedz 
Świeżo po obejrzeniu odcinka About a Girl. Do tej pory wzbraniałem się przed tym serialem, bo nie przepadam za humorem pana MacFarlane'a ale trzeci odcinek The Orville... Jak mawiali starożytni Klingoni: Holy shit! Star Trek żyje i to nie w postaci STD! Mamy klasyczny odcinek etyczno-moralny; gdzie rozstrzygane są dwie przeciwstawne racje - coś co świadomie nawiązuje do tradycji epizodów w rodzaju TNG Measure of man, TNG Ethics czy VOY Tuvix. Wola rodziców skonfrontowana jest z dobrem dziecka, normy społeczne z naturom, zwyczaje jednej kultury skonfrontowane są z normami etycznymi innej kultury, normy prawne konfrontuje się z normami etycznymi... Różnice zdań rozstrzygane są za pomocą słów i argumentów, a nie za pomocą wystrzałów z fazera. Autorzy stawiają szereg ważkich pytań, a jednocześnie udaje im się uniknąć taniego moralizatorstwa, pozwalając widzowi wyciągnąć własne wnioski i uniknąć przesadnie szczęśliwego zakończenia. Owszem to jest komedia, ale kiedy ostatnio komedia dała Wam do myślenia? Ale co się będę rozpisywał - mówią, że obraz jest wart tysiąca słów więc:
https://m.popkey.co/61642c/WxA4D.gif
Toudi
Użytkownik
#369 - Wysłana: 10 Paź 2017 01:31:53
Odpowiedz 
Picard, dalej jest równie dobrze.

Ale powiedz jak się czujesz, jak prorocze słowa (również moje), gdy pisałem, że obawiam się, że parodia może okazać się lepsza od oryginału (oczywiście mowa tylko ORV vs DSC) się iszczą?

KAEM, chciałem tylko napisać, że wyraz Parodia jest źle używany przez hamerykańców. No i tak się to do potoczne przeniosło. Bo te filmowe, serialowe parodie, to pastisze. Nie mają za zadanie kpić z oryginału, ale pokazać go innym ujęciu.
Q__
Moderator
#370 - Wysłana: 10 Paź 2017 07:43:40 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Kazeite

Kazeite:
Dla takowego przykładu niektórzy przewidywali że popularność Enterprise wybuchnie, gdy wyjdzie na DVD, tudzież czas złagodzi jego ocenę - a tutaj, te 12 lat później, nadal jest źle wspominany

Hmm... Nie do końca... Linkowałem jakieś teksty opisujące delikatny renesans popularności ENT.
Popatrzmy zresztą jak długo VOY czekał na akceptację, dopiero gdzieś tak od roku-dwóch traktowany jest jako pełnowartościowy - ba, nagle dość popularny - Trek. ENTek jest siedem lat młodszy dajmy mu więc tak jeszcze z dekadę-pół choćby dla świętego spokoju. Wtedy zobaczymy.

Picard

Picard:
trzeci odcinek The Orville... Jak mawiali starożytni Klingoni: Holy shit! Star Trek żyje

Toudi ma rację, dalsze odcinki są równie Trekowe (lepsze? gorsze? to kwestia gustu, ale Trekowe - to nie ulega wątpliwości). No i humor odgrywa tam coraz mniejszą rolę, jest też coraz mniej wysilony. A Mercer coraz bardziej przypomina przyzwoitego kapitana GF.

Choć Discovery, przyznać trzeba, też coraz bardziej do klasycznego ST się upodabnia.

Toudi

Toudi:
parodia może okazać się lepsza od oryginału (oczywiście mowa tylko ORV vs DSC)

Od kiedy tam DSC jest - mimo całej mojej rosnącej sympatii do tej serii - oryginałem? Oryginałem to były TOS, TMP i TNG, cała reszta to dokrętki (czasem genialne dokrętki - tak o paru postroddenberry'owskich odcinkach TNG i DS9 mówię), ale dokrętki.

Ciągłość praw autorskich, to jeszcze nie ciągłość autorstwa.

Toudi:
Bo te filmowe, serialowe parodie, to pastisze. Nie mają za zadanie kpić z oryginału, ale pokazać go innym ujęciu.

Chodzi o tak zwane twórcze przetworzenie, transgresję oryginału. Dlatego nie da się tego pozwać jako plagiatu.
KAEM
Użytkownik
#371 - Wysłana: 10 Paź 2017 11:16:22
Odpowiedz 
Toudi:
wyraz Parodia jest źle używany przez hamerykańców. No i tak się to do potoczne przeniosło. Bo te filmowe, serialowe parodie, to pastisze.

Q__:
twórcze przetworzenie, transgresję oryginału.

I co jeszcze?
Parodia to parodia i nie ma sensu na sile szukać jakiś ukrytych opcji Aż tak bardzo Was boli fakt, że tak ochoczo piejecie z zachwytu nad serialem który (w jakiś tam sposób) kpi z Treka?
Toudi
Użytkownik
#372 - Wysłana: 10 Paź 2017 12:39:20
Odpowiedz 
KAEM:
Aż tak bardzo Was boli fakt, że tak ochoczo piejecie z zachwytu nad serialem który (w jakiś tam sposób) kpi z Treka?

Mnie nie boli. Bo ja nie odbieram Parodii jako kpiny z innego dzieła.

Czy Orville ośmiesza pewne aspekty Treka? Tak. Czy to powoduje, że Trek albo Orville z tego powodu są gorsze? Nie.
KAEM
Użytkownik
#373 - Wysłana: 10 Paź 2017 13:35:40
Odpowiedz 
Toudi:
ja nie odbieram Parodii jako kpiny z innego dzieła.
Czy Orville ośmiesza pewne aspekty Treka? Tak.

Chyba troszkę się pogubiłeś....
Toudi:
Czy to powoduje, że Trek albo Orville z tego powodu są gorsze? Nie

Trek pewnie nie ale ORV IMHO bez tych "gagów" byłby jednak lepszy.
Q__
Moderator
#374 - Wysłana: 10 Paź 2017 14:26:01 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
KAEM

KAEM:
Aż tak bardzo Was boli fakt, że tak ochoczo piejecie z zachwytu nad serialem który (w jakiś tam sposób) kpi z Treka?

Weź już tak nas nie trolluj, bo Ci tak jeszcze zostanie. Po pierwsze duża przesada z tym pianiem. Po drugie ja tam zasadniczo nie widzę jednak kpiny z Treka, tylko chęć składania mu hołdu. I kontynuowania go - bez oglądania się na CBS - w takiej formie, jaką amerykańskie prawo dopuszcza.

KAEM:
ORV IMHO bez tych "gagów" byłby jednak lepszy.

Bez ich sporej części - pewnie tak, ale prawo autorskie, na które się powołujesz...
Dreamweb
Użytkownik
#375 - Wysłana: 11 Paź 2017 08:50:45 - Edytowany przez: Dreamweb
Odpowiedz 
KAEM:
Aż tak bardzo Was boli fakt, że tak ochoczo piejecie z zachwytu nad serialem który (w jakiś tam sposób) kpi z Treka?

No nie, z tym się nie zgodzę. Są różne rodzaje parodii, już nie wchodząc w różnice znaczeniowe - parodia, pastisz, trawestacja czy co tam jeszcze, niech się językoznawcy wypowiadają o tym.

Są takie, które powstały z niechęci do jakiegoś zjawiska i mają na celu jego ośmieszenie, wyszydzenie. Są i takie, które powstały z sympatii czy wręcz miłości do danej rzeczy. To tak jak w życiu - możesz sobie przecież inteligentnie pożartować z różnych cech swojego najlepszego przyjaciela, żony, męża itd. Powytykać im różne ich przywary, bo każdy je ma, i przedstawić w krzywym zwierciadle. Czy to znaczy że się już nie lubicie? No nie.

Niektóre parodie znajdują się gdzieś miedzy dwoma końcami tego spektrum. Ale Orville jest zdecydowanie na, albo bardzo blisko, tego drugiego końca. Tak samo było z Galaxy Quest, przywołanym nawet w tytule tego wątku. O czym świadczyło wiele widzianych przeze mnie w sieci pozytywnych wypowiedzi aktorów i innych osób związanych ze ST na temat tamtego filmu. W przypadku Orville to nawet robią go osoby związane ze Star Trekiem.

Ponad wszystko też - trzeba umieć śmiać się z samego siebie...

Galaxy Quest chwilami wyśmiewał różne elementy ST, jak niektóre powtarzane powiedzonka, motywy (kapitan bez koszuli) i inne. Ale robiąc to pokazywał: "wiemy, że taki jesteś, Star Treku, i za to Cię właśnie uwielbiamy". A do tego opowiedział własną historię o przyjaźni między aktorami itd.

Był taki film, bardzo niedoceniony, nad czym ubolewam, zresztą komercyjna klapa - Grudge Match. Polski tytuł jak zwykle idiotyczny - Legendy ringu. Dwaj aktorzy znani z ról bokserów w innych filmach - De Niro i Stallone - grają podstarzałych pięściarzy mających stoczyć ostatnią walkę. Bardzo lubię ten film, bo to taki Galaxy Quest w swoim gatunku. Jest parodią swojego stylu, są w nim żarciki, czasem głupawe. Ale również pokazuje on wielki szacunek do materiału źródłowego, widać że kręcili go fani dla fanów - jak GQ i jak Orville. I przy okazji opowiada własną, już nie tak śmieszną historię typowo familijną, o rozbitych rodzinach obu bokserów itd.

Podsumowując, można robić parodię która nie kpi, co najwyżej pewne cechy przejaskrawia, uwypukla, robiąc to z sympatią do nich. I można mieszać w niej wątki jajcarskie i poważne. Skoro MacFarlane sam podaje M.A.S.H. jako inspirację, to widać, że czuje o co chodzi, bo tam zrobiono to świetnie. Mnie też niektóre żarty w ORV wkurzały, o czym pisałem wcześniej, jak ta prośba do obcego o stanięcie lepiej w kadrze itd. Ale tendencja jest zwyżkowa i widać, że Orville jest na dobrej drodze, by być zapamiętany jako taka "pozytywna" parodio-komedia z dużą ilością poważnych elementów.
Rocy7
Użytkownik
#376 - Wysłana: 11 Paź 2017 10:37:56 - Edytowany przez: Rocy7
Odpowiedz 
KAEM:
Chyba nie do końca jest tu tak jednomyślnie jakbyś sobie życzył, poza mną są (także tu) inne osoby które jednak pozytywnie wypowiadają się o DCV a o ORV niekoniecznie.
To Twoje forum i jeśli chcesz aby byłoby to forum tylko i wyłącznie miłośników starego treka (a chwalenie nowych produkcji CBS było niemile widziane) to napisz to wprost - obiecuję wtedy więcej tu nie zajrzeć.

KAEM:
Resumując: jeździć po DCV można (BA! wręcz wypada) ale każde złe słowo na ORV to prawie zamach na całego Phoenixa.

zgadzam się
Q__
Moderator
#377 - Wysłana: 11 Paź 2017 11:09:41 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Dreamweb

Dreamweb:
Są różne rodzaje parodii, już nie wchodząc w różnice znaczeniowe - parodia, pastisz, trawestacja czy co tam jeszcze, niech się językoznawcy wypowiadają o tym.
Są takie, które powstały z niechęci do jakiegoś zjawiska i mają na celu jego ośmieszenie, wyszydzenie. Są i takie, które powstały z sympatii czy wręcz miłości do danej rzeczy. To tak jak w życiu - możesz sobie przecież inteligentnie pożartować z różnych cech swojego najlepszego przyjaciela, żony, męża itd. Powytykać im różne ich przywary, bo każdy je ma, i przedstawić w krzywym zwierciadle. Czy to znaczy że się już nie lubicie? No nie.
Niektóre parodie znajdują się gdzieś miedzy dwoma końcami tego spektrum. Ale Orville jest zdecydowanie na, albo bardzo blisko, tego drugiego końca.

Pięknie to ująłeś. Mogę się pod tym tylko podpisać (i wyrazić przy okazji żal, że zmęczenie bieżącymi dyskusjami nie pozwoliło mi się równie rozpisać na ten temat... choć może to i lepiej, bo mnie by to chyba tak zgrabnie nie wyszło).

Może jednak coś do tej Twojej sążnistej odpowiedzi dorzucę, by jeszcze silniej uargumentować punkt widzenia, którego tu bronimy - cykl dyskusji fanów o - oglądanych przez nich równolegle - odcinkach DSC i ORV, jako swoisty prezent dla KAEMa:
http://www.youtube.com/watch?v=yO4BZWAN9lw
http://www.youtube.com/watch?v=27141111GLA
http://www.youtube.com/watch?v=dm5jguenDcM

(I nie, KAEM, że tak Adresata na chwilę zmienię, nie chodzi o to byś zmienił swoje poglądy pod wpływem opinii wygłaszanych przez nich, chodzi o to byś - słysząc pewne rzeczy z ust osób, z którymi nie pokłóciłeś się, więc nie odczuwając odruchowego, emocjonalno-ambicjonalnego sprzeciwu, wczuł się lepiej w tok myślenia tzw. starego fandomu, przyczyny jego generalnej akceptacji dla ORV. A dodam, że owi dyskutanci to nie są jacyś szaleni Discovery'ożercy, raczej ludzie przedkładający tytułową serię nad DSC, ale nastawieni w sposób pozytywny do obu tych produkcji.
Jasne, jeśli wrzucisz równie ciekawe dyskusje/wypowiedzi wychwalające Discovery, czy też dowodzące jego przewag nad ORV, tylko się ucieszę.)

Dreamweb:
Tak samo było z Galaxy Quest, przywołanym nawet w tytule tego wątku. O czym świadczyło wiele widzianych przeze mnie w sieci pozytywnych wypowiedzi aktorów i innych osób związanych ze ST na temat tamtego filmu.

Cóż, powtórzę po raz nie wiem już który, że jest to dla mnie jedyny film ST kwalifikujący się na podium wraz z TMP i TWoK.

ps. Trailer szóstego odcinka:
http://www.youtube.com/watch?v=OGsIfVui8xY
I nowy filmik z Bormanisem (tym razem parę komunałów o napędzie Warp):
http://www.youtube.com/watch?v=v8Xi58N5ddQ
Które trafiły na stronę główną wraz z zapowiedzią piątego odcinka DSC:
http://www.startrek.pl/article.php?sid=1829
Dreamweb
Użytkownik
#378 - Wysłana: 11 Paź 2017 14:30:25
Odpowiedz 
Q__:
ps. Trailer szóstego odcinka:

A więc przebieranki za wrogów, znów nic nowego w Star Treku. Więc, że tak nawiążę do słów Kazeite, które były odpowiedzią na moją wcześniejszą wypowiedź:

Kazeite:
Prawda? Zauważyłem, że reakcje ludzi zmieniły się z "O nie, kolejny odgrzewany kotlet" na "Ciekawe, co z tym zrobią"

Nie dziwne że takie są reakcje, chyba każdy wolałby zobaczyć coś udanego niż słabego, nawet jeśli nie odkrywczego, to chociaż dobrze zrobionego.
Q__
Moderator
#379 - Wysłana: 11 Paź 2017 14:49:58 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Dreamweb

Dreamweb:
A więc przebieranki za wrogów, znów nic nowego w Star Treku

Tak jak wspominałem w przypływie zwątpienia w ORV, dwa odcinki temu. (Streszczenie ep. 6 już wówczas było dostępne na IMDB.)

Dreamweb:
Nie dziwne że takie są reakcje, chyba każdy wolałby zobaczyć coś udanego niż słabego, nawet jeśli nie odkrywczego, to chociaż dobrze zrobionego.

Sugerujesz, że przemawia przez nas trochę rezygnacja? Że nie wierząc już w oryginalność treści, chcemy choć cieszyć się jakością formy?
Toudi
Użytkownik
#380 - Wysłana: 11 Paź 2017 18:57:36
Odpowiedz 
Ale wiecie, holograficznym przebrań za innych to mieliśmy tylko w przypadku Doktora... Tak to do tej pory robili sobie operacje plastyczne...
Dreamweb
Użytkownik
#381 - Wysłana: 11 Paź 2017 22:05:42
Odpowiedz 
Ciekawe czy wykorzystają w tym celu tę technologię skradzioną obcym z drugiego odcinka, tylko zminiaturyzowaną do poziomu człowieka a nie statku...
Q__
Moderator
#382 - Wysłana: 11 Paź 2017 22:39:49 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Toudi
Dreamweb

Toudi:
Ale wiecie, holograficznym przebrań za innych to mieliśmy tylko w przypadku Doktora... Tak to do tej pory robili sobie operacje plastyczne...

XXV wiek, postęp Panowie

Dreamweb:
Ciekawe czy wykorzystają w tym celu tę technologię skradzioną obcym z drugiego odcinka, tylko zminiaturyzowaną do poziomu człowieka a nie statku...

Dobre pytanie. Odpowiedź na nie pokaże na ile poważnie twórcy ORV podchodzą do continuity wątków tła.

Choć ja bym chyba chciał wierzyć, że to jakieś wykorzystanie technologii particle synthesis przywiezionej przez Kaśkę J. (dobra, to też łup wojenny ), albo "zwykły" postęp w badaniach nad - pojętą po Trekowemu - holografią (ok, też nie taki zwykły, bo skąd niby wziął się pierwszy mobile emitter w posiadaniu GF?).

(Heh, zaraz wyjdzie, że - niezależnie od przyjętej opcji - bohaterska Gwiezdna Flota ma wszystko z szabru .)

ps. Z innych ciekawostek... Zwróciliście uwagę, że The Orville ma po raz kolejny b. przyzwoite CGI? Tym razem mam na myśli to, co się na ekranie/pulpicie ichniego komputera pokazuje.

A tu medialna wypowiedź MacFarlane'a o ORV:
http://www.youtube.com/watch?v=3I5QObKaLao
I starsza, gdzie chwali się jak pozyskał Theron do tej serii:
http://www.youtube.com/watch?v=0j7fDtSfqlY
Eviva
Użytkownik
#383 - Wysłana: 12 Paź 2017 15:15:26
Odpowiedz 
Wreszcie obejrzałam i mam negatywne odczucia. Uwaga, będzie nieprawomyślnie.
Planeta gejów, którzy rozmnażają się z probówki? I co, tak począwszy od małpy? Gdyby pączkowali, niepotrzebni byliby partnerzy i ten gatunek nie wytworzyłby zachowań kulturowych, właściwych istotom rozdzielnopłciowym. Patrz: ludzie-krokodyle, bardzo trafna analiza, choć ni cholery nie pamiętam ani tytułu, ani autora książki. Pewnie Q_ będzie wiedział.
Ale to jeszcze drobiazg. Gorzej, że serial jest beznadziejnie wprost nudny. Miał być komediowy, miała to być parodia, a jest nędzna imitacja.
Q__
Moderator
#384 - Wysłana: 12 Paź 2017 15:36:08 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Eviva

Eviva:
Planeta gejów, którzy rozmnażają się z probówki?

Składają jaja. Przy czym nie musi to być całkiem niewiarygodne (biologia różnych ziemskich gatunków zna większe cuda), ale prawdą jest, że nie zostało to w żaden sposób dopracowane (a przynajmniej nic o tym nie wiemy). Kultura Moclan (IMHO) sprawdza się jako element komediowy, sprawdza się też jako - typowo Trekowe - wezwanie do charting the unknown possibilities of existence, natomiast brak w tym - przynajmniej jak dotąd - sensownej wizji SF, nie powiedziano nam nic o tym jak to działa od strony fizjologii.
kaimada
Użytkownik
#385 - Wysłana: 12 Paź 2017 20:27:47
Odpowiedz 
Pooglądałem wreszcie Galaxy Quest. Fajnie się w paru momentach nabijało że Star Treka, ale ogólnie to nudny film i mało porywający.
ORV lepsze
Q__
Moderator
#386 - Wysłana: 13 Paź 2017 08:27:43 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
kaimada

kaimada:
Fajnie się w paru momentach nabijało że Star Treka, ale ogólnie to nudny film i mało porywający.

Nie żebym dyktował ci gusta, i chciał decydować, co masz lubić, ale mam nadzieję, że kiedyś - z upływem lat - docenisz ten film. (Nie odbierz tego, proszę, jako protekcjonalizmu.)

ps. Pięć scenek (b. mało oddających istotną tematykę odcinka):
http://www.youtube.com/watch?v=F3cCsBBqiIA
http://www.youtube.com/watch?v=-t5S4BbVPOw
http://www.youtube.com/watch?v=miCjt016sQc
http://www.youtube.com/watch?v=v5VRe34rTZ4
http://www.youtube.com/watch?v=-QsQ_jfFTBE
I kilka zdjęć z szóstego epizodu ORV:
http://www.youtube.com/watch?v=kOFYQ5kyO5M
Oraz zapowiedź siódmego:
http://www.youtube.com/watch?v=beLAuHcxlnY
Które trafiły hurtem na majnsajta :
http://www.startrek.pl/article.php?sid=1830

I jeszcze recka tegoż odcinka "Krill" z TrekMovie:
https://trekmovie.com/2017/10/12/review-the-orvill e-deftly-balances-humor-and-morality-in-krill/
Ilustrowana:








A tu pojawi się recenzja Jammera:
http://www.jammersreviews.com/orville/s1/krill.php
kaimada
Użytkownik
#387 - Wysłana: 13 Paź 2017 12:24:06
Odpowiedz 
Q__
Nie mam pojęcia jak może mi się zmienić postrzeganie tego filmu, ale nie przyjąłem twojego postu źle. Parodia ekipy TOS wyszła im bardzo dobrze, ale poza tym dla mnie film średni.

Najnowszy odcinek ORV bardzo fajny. Krille to połączenie Jem Hadar z Krallem. MacFarlane zanotował bardzo dobry występ i widać postęp w jego grze i zachowaniu Mercera. Fajnie wyszło to, że chcąc uniknąć masowego mordu sami z premedytacją wymordowali całą załogę tworząc z tych dzieciaków przyszłych fanatyków.
Eviva
Użytkownik
#388 - Wysłana: 13 Paź 2017 14:17:28
Odpowiedz 
Q__:
Składają jaja. Przy czym nie musi to być całkiem niewiarygodne (biologia różnych ziemskich gatunków zna większe cuda)

Albo więc mamy do czynienia z samcem i samicą, albo nie istnieje coś, określane jako "mate", czyli partner seksualny.

Q__:
prawdą jest, że nie zostało to w żaden sposób dopracowane

Delikatnie powiedziane. Wygląda jak promowanie na siłę pseudorodzicielstwa gejów, w dodatku nielogicznie przedstawione, bo żeby złożyć jajo, trzeba mieć żeński układ rozrodczy. Męscy rodziciele mogą pączkować, ale i wtedy partner im po nic. W dodatku mamy do czynienia z parą jak najbardziej gejowską -0 jeden jest twardy i męski, drugi gra rozmemłaną kretynkę z penisem (prawdopodobnie, bo go nie widzimy).

Q__:
Kultura Moclan (IMHO) sprawdza się jako element komediowy

A w którym miejscu jest zabawna?
The_D
Użytkownik
#389 - Wysłana: 13 Paź 2017 16:06:39 - Edytowany przez: The_D
Odpowiedz 
Albo więc mamy do czynienia z samcem i samicą, albo nie istnieje coś, określane jako "mate", czyli partner seksualny.

Jest opcja z obojnakami i zapłodnieniem krzyżowym. Teoretycznie dałoby się w przypadku dwóch osobników żeńskich (umiemy w próbówce), ale wydaje mi się, że na Ziemi nie występuje (przynajmniej nigdy nie słyszałem). Pewnie byłoby przerostem formy nad treścią i raczej rozwinęło by się w stronę obojnactwa lub jakiegoś sposobu bez płci.

Jedyne wytłumaczenie jest takie, że na innych planetach płcie męska i żeńska znaczą coś innego niż na Ziemi.
Eviva
Użytkownik
#390 - Wysłana: 13 Paź 2017 16:15:52
Odpowiedz 
The_D:
Jedyne wytłumaczenie jest takie, że na innych planetach płcie męska i żeńska znaczą coś innego niż na Ziemi.

Rzeczywiście trochę naciągane...
 Strona:  ««  1  2  3  ...  9  10  11  12  13  14  15  »» 
USS Phoenix forum / Star Trek / The Orville - nowa parodia Treka w tradycji Galaxy Quest, czy nowy... Trek?

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!