USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Star Trek / Discovery
 Strona:  ««  1  2  ...  64  65  66  67  68  ...  126  127  »» 
Autor Wiadomość
Doctor_Who
Użytkownik
#1951 - Wysłana: 16 Gru 2017 16:20:42
Odpowiedz 
mozg_kl2

mozg_kl2:
Skazanie za bunt OK, za wojnie nie bardzo

Wojna chyba nigdy nie była częścią aktu oskarżenia, przynajmniej oficjalnie:

To the charge of dereliction of duty, to the charge of assaulting a fellow officer, to the charge of mutiny To all these charges, how do you plead?

For the charge of mutiny, it is our ruling that the defendant be stripped of rank and hereby sentenced to imprisonment for life.

Z drugiej strony surowość wyroku chyba wskazuje, że to było głównym motywem sędziów.
Q__
Moderator
#1952 - Wysłana: 16 Gru 2017 16:22:39 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
mozg_kl2

mozg_kl2:
sugerujesz, że dalej jest gorzej?

Takie mam wrażenie, ale nie wiem czy spoilerować. I to nawet niekoniecznie jest kwestia drastycznego spadku jakości, raczej tego, że coś co mogło być rozwinięte z sensem, jest urywane (nic z tego co sobie po "Contexcie..." obiecywałem, się nie spełniło), a do fabularnej łamigłówki dorzucane są kolejne dziwaczne, generujące kolejne sprzeczności, wątki. No i bohaterowie co chwila robią coś, za co powinni wylecieć z GF.
mozg_kl2
Użytkownik
#1953 - Wysłana: 16 Gru 2017 16:31:03
Odpowiedz 
Doctor_Who:
Wojna chyba nigdy nie była częścią aktu oskarżenia, przynajmniej oficjalnie:

Formalnie nie była, jednak nieformalnie wszyscy winą ją za wybuch wojny. Było to powiedziane w drugim odcinku.
Paser
Użytkownik
#1954 - Wysłana: 16 Gru 2017 17:14:14
Odpowiedz 
mozg_kl2:
dla mnie ten napęd to spadek po panach BB i transwarp

Co ma transwarp do kosmicznej grzybni? Tu nie chodzi o zdolności napędu, a totalnie niedorzeczną zasadę działania. To chyba powinno rozumieć się samo przez się.
Q__
Moderator
#1955 - Wysłana: 16 Gru 2017 17:16:42 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Paser

Czekaj, mozg_kl2 widział dopiero cztery pierwsze odcinki DSC. Kosmiczną grzybnię w całym rozkwicie głupoty tego wątku dostaniemy epizod później.
Paser
Użytkownik
#1956 - Wysłana: 16 Gru 2017 17:26:06
Odpowiedz 
Q__:
Czekaj, mozg_kl2 widział dopiero cztery pierwsze odcinki DSC. Kosmiczną grzybnię w całym rozkwicie głupoty tego wątku dostaniemy epizod później.

Przyjąłem.

Q__:
Przynajmniej na 4 dalsze odcinki, bo 9, jeśli akceptować technologię napędową, zdaje się być pewnym powrotem do formy...

Osobiście już 8 epizod wliczam do tendencji zwyżkowej. Wprawdzie makabreska podszyta w dodatku pewnym humorem nijak nie pasuje do tego, do czego Trek nas przyzwyczaił, a zakończenie zakrawa na jakiś żart, ale ogólnie miło mi się oglądało tę niepoważną wariację na nutę Cause and Effect. Wydaje mi się, że to właśnie w tym epizodzie (co widać lepiej w następnych) wreszcie bohaterowie stają się "jacyś", a akcja toczy się z jakimś planem, nie będąc zlepkiem chaotycznie poklejonych scen.
mozg_kl2
Użytkownik
#1957 - Wysłana: 16 Gru 2017 17:34:10
Odpowiedz 
Paser:
Co ma transwarp do kosmicznej grzybni?

sporo. Ogólnie mówiąc ten sam plotdevice.
Q__
Moderator
#1958 - Wysłana: 16 Gru 2017 17:38:15 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Paser

Paser:
Osobiście już 8 epizod wliczam do tendencji zwyżkowej. Wprawdzie makabreska podszyta w dodatku pewnym humorem nijak nie pasuje do tego, do czego Trek nas przyzwyczaił, a zakończenie zakrawa na jakiś żart

To jest właściwie ciekawe... Bo z jednej strony "Lethe", "Magic..." (ma numer 7, nie 8) i "Si Vis Pacem..." są napisane ostentacyjnie niechlujnie, i ogólnie mają b. mało sensu, a z drugiej - wprowadzając trochę wolkańskiej polityki, Mudda-w-sosie-komediowym i kosmiczne cudo a la TAS (wiadomo, Pahvo), mimo całej swojej słabości wydają się wyraźniej Trekowe niż reszta...

mozg_kl2

mozg_kl2:
Ogólnie mówiąc ten sam plotdevice.

Ale znacznie mniej sensowny naukowo. I znacznie idiotyczniej wyglądający w użyciu.
Paser
Użytkownik
#1959 - Wysłana: 16 Gru 2017 18:02:41 - Edytowany przez: Paser
Odpowiedz 
Q__:
ma numer 7, nie 8

Faktycznie

Q__:
są napisane ostentacyjnie niechlujnie, i ogólnie mają b. mało sensu, a z drugiej - wprowadzając trochę wolkańskiej polityki, Mudda-w-sosie-komediowym i kosmiczne cudo a la TAS (wiadomo, Pahvo), mimo całej swojej słabości wydają się wyraźniej Trekowe niż reszta...

"Lethe" nie trawię, uważam ten epizod za tragiczny. "Si Vis Pacem..." jest bardzo przeciętne jako samodzielny epizod, ale spełnia rolę jako wprowadzenie do finalnego odcinka (ależ ja mam słabą pamięć, byłem przekonany, że po "Magic..." były dwa epizody, ale jak mi napisałeś, że "Magic..." jest siódmy, to mi się ubzdurało, że po nim jest jeszcze jeden przed finałową dwójką, a to półsezon ma tylko 9, a nie 10).

Natomiast "Magic" mi się podobało (chociaż dziurawe i z absurdalnym zakończeniem) w cześci dlatego, że ma Trekowy charakter, ale chyba bardziej z tego powodu, że jako epizod koncepcyjny z pętlą czasu wymusiło wreszcie na scenarzystach chociaż odrobinę skupienia (akcja gdzieś się zaczyna i do czegoś zmierza), no i dostaliśmy jakieś bardziej ludzkie (czy bardziej "jakieś") charakterystyki załogi. Stametsowi ewidentnie - jako postaci - posłużyło to, że się naćpał od tych grzybów i spuścił z nadęcia, Burnham w końcu okazuje jakąś ludzką słabość (to co widzieliśmy w Lethe, w ogóle mnie nie przekonało, raziło sztucznością), wreszcie wzajemne stosunki zaczynąją nabierać jakichś ustalonych form. Humor też z pewnością nie zaszkodził, chociaż bardzo nietypowy dla Treka. Ale kto co lubi.

Q__:
Ale znacznie mniej sensowny naukowo. I znacznie idiotyczniej wyglądający w użyciu.

Pochodną absurdalności zasady działania tego napędu staje się to, że każde napomknięcie o jego użyciu rodzi niezamierzony efekt komediowy, a jak chwilę potem widzimy figlarne bączki, to można za pierwszym razem umrzeć ze śmiechu, a z czasem zwrócić obiad (z rozpaczy, że być może do końca serialu będzie się na taką tandetę serwować).

mozg_kl2:
sporo. Ogólnie mówiąc ten sam plotdevice.

Raczysz chyba sobie żartować. To tak jakby porównać wjazd prezydenta na konferencję międzynarodową , ubranego w dobrze skrojony garnitur, czarną limuzyną, i takiż sam wjazd tego samego prezydenta na tę samą konferencję, ale topless, w różowych majtkach z piórkiem w dupie i na kombajnie, i określić to tym samym plot device. W końcu w obu przypadkach prezydent wjechał na konferencję. Mniej więcej taka jest różnica.
KAEM
Użytkownik
#1960 - Wysłana: 17 Gru 2017 23:28:58
Odpowiedz 
Q__:
Sugerujesz, że DSC adresowane jest do kompletnie innej widowni niż cała reszta Treka

Nic takiego nie napisałem ale powoli przyzwyczajam się do tego, że lubisz przypisywać innym słowa których nie wypowiedzieli. Zgaduje, że to taka Twoja strategia dyskusji ale... trochę Ci to nie wychodzi
mozg_kl2:
Najciekawsza obecnie postać to kapitan Lorca. Szkoda, że to nie on jest głównym bohaterem

Mam identyczne zdanie. Może w II sezonie już będzie
Paser:
Co ma transwarp do kosmicznej grzybni?

Choćby to, że z dzisiejszej perspektywy jedno i drugie nie jest NICZYM innym niż SF a to że do jednego dobudowano więcej WYMYŚLONYCH teorii a do drugiego mniej nie świadczy o tym że jeden jest bardziej bardziej/mniej bzdurny od drugiego.
resetta
Użytkownik
#1961 - Wysłana: 17 Gru 2017 23:43:50
Odpowiedz 
Nadal czekam na rozbudowaby teledysk disco z bee gees

Ja juz nie pamietam kolejnosci i tytulow, miga mi cos pojedynczymi scenami te 9 odcinkow. Pamieta sie czesc pilota, sceny na Volcanie, ucieczke z pierdla, te admiral, niesporczaka, bezsensowna petle czasowa bez ladu i skladu, robaczki swietojaskie i odczapowanie pasikonika oraz wtf po ostatnim skoku, ale zeby dialogow czy uczucia postaci, to nie...
A najmniej imiona czy moze nazwiska... poza Lorca i moze Saru?
Dlatego w styczniu to pierwsze 10 minut to pewnie bedzie pokazywanie wszystkich odcinkow po kawalku :P
Wciaz uwazam, ze tak dluga przerwa to zle. Zrobili hype i to wszystko sklesnie.
Pozostale seriale dociagnely do 11 odcinkow w polsezonie.
A nie uwazam grzybni za glupiej, ale nie jestem widzem, ktory tylko fizyke w kosmosie akceptuje, nawet jak sensu nie ma.
Paser
Użytkownik
#1962 - Wysłana: 18 Gru 2017 06:17:45 - Edytowany przez: Paser
Odpowiedz 
KAEM:
Choćby to, że z dzisiejszej perspektywy jedno i drugie nie jest NICZYM innym niż SF a to że do jednego dobudowano więcej WYMYŚLONYCH teorii a do drugiego mniej nie świadczy o tym że jeden jest bardziej bardziej/mniej bzdurny od drugiego.

Oczywiście, że świadczy. Zasadę działania tranwarp możemy umiejscowić w sferze ludzkiej niewiedzy i dalekich przypuszczeń, zasada działania napędu grzybkowego jawi się już przy posiadanej przez nas wiedzy ewidentą bzdurą pozbawioną jakiegokolwiek sensu, bzdurą nie mającą za grosz wiarygodności intelekualnej.
KAEM
Użytkownik
#1963 - Wysłana: 18 Gru 2017 09:34:46
Odpowiedz 
Paser:
Oczywiście, że świadczy. Zasadę działania tranwarp możemy umiejscowić w sferze ludzkiej niewiedzy i dalekich przypuszczeń, zasada działania napędu grzybkowego jawi się już przy posiadanej przez nas wiedzy ewidentą bzdurą pozbawioną jakiegokolwiek sensu, bzdurą nie mającą za grosz wiarygodności intelekualnej.

I jedno i drugie jest czym wymyślonym (z dzisiejszej perspektywy nierealnym) czyli po prostu taką samą bzdurą. A to że ktoś dobudował sobie do wymyślnej technologii wymyślone podstawy naukowe nie ma znaczenia, żadnego.
Doctor_Who
Użytkownik
#1964 - Wysłana: 18 Gru 2017 15:43:50 - Edytowany przez: Doctor_Who
Odpowiedz 
mozg_kl2

mozg_kl2:
nieformalnie wszyscy winą ją za wybuch wojny

Nieformalnie, owszem.

Co do wyroku. Degradacja – rozumiem. Dożywocie – przegięcie.

Ja mam do DSC stosunek dość ambiwalentny. Proszę pamiętać, że piszę to z perspektywy kogoś, kto oglądał Treka sporo lat temu i nie zna na pamięć wszystkich szczegółów chronologiczno-technologicznych (tym bardziej czasami gdy mi coś zgrzytało to sięgałem do źródeł, że tak powtórzę za jednym z krytyków przekładu Władcy Pierścieni Łozińskiego – to drobiazgi czepiały się mnie, nie na odwrót).

Zdjęcia no mostku kadrowane były pod wyjątkowo dziwnymi kątami, jak nie przymierzając u kamerzysty na weselu po kilku głębszych, a montażysta chyba dostał prikaz: ujęcie nie może trwać dłużej niż sekunda, bo widzowie się znudzą. Na szczęście albo po plocie ta maniera uległa stonowaniu, albo ja się na nią uodporniłem.

Jedna z najważniejszych bohaterek jako przyszywana siostra jednej z kluczowych i najbardziej rozpoznawalnych postaci w świecie Star Treka (o której oczywiście ani słychu wcześniej), w dodatku pierwszy człowiek, który Vulcańską Akademię ukończył – brzmi to trochę jak self-insert z niezbyt wysokich lotów fanfika*. Holograficzny symulator strzelecki na dekady przed holodekiem. Uber-zapezpieczenia tajnego projektu, które więźniarka-buntowniczka bez problemu obchodzi. Fantazyjny w działaniu napęd, który sprawdziłby się koncepcyjnie np. w postaci odcinka Doctora Who.

Bezsensowna zmiana wyglądu Klingonów - choć zawsze można sobie próbować wmówić, że to wynik genetycznych manipulacji Klingonów, którzy jakoś odkręcić wydarzenia z ENT**, albo że po prostu Korax, Torg i T'Kuvma to teatralne wariacje na temat tych samych Obcych (tylko po co udziwnienia jak te dodatkowe narządy na głowie, jeżeli ich użycie nie będzie nigdy poruszone w serialu, to po co je było robić, jeżeli będą – to dopiero się bajzel utworzy).

Do tego dochodzi ciężar prequelem bycia, który rozwinięcie niektórych wątków oczywistymi zostawia, wiadomo np. że Sarek musi przeżyć etc. – oczywiście o ile twórcy nie zaskoczą nas informacją, że to jednak inna linia czasowa.

Mimo wszystko cieszę się, że małoekranowy Star Trek nie jest zjawiskiem wymarłym i wciąż będę na kolejne epizody czekał.
W każdym razie powrót do świata ST zachęcił mnie do powtórzenia sobie starszych serii – a przynajmniej TNG, DS9 i VOY (ENT widziałem w całości w maratonie kilka lat temu, podobnie Andromedę). TOS w sumie też mógłbym powtórzyć pod kątem obejrzenia STC i (jeżeli dokończą) NV. I ciekaw jestem jak odebrałbym dziś poszczególne serie, pamiętam, że kiedyś np. średnio przepadałem za DS9, może dzisiaj zmieniłbym zdanie o 180 stopni? Tylko kiedy ja czas na to znajdę? Przydałoby się urządzenie Mudda***.

*przy okazji uczulam P.T. respondentów, że self-insert jeszcze się z automatu marysueizmowi nie równa.
**efekt końcowy wygląda jakby stosowali metodę Ricka Sancheza (i t's koala mixed with rattlesnake, chimpanzee, cactus, shark, golden retriever and just a smidge of dinosaur).
***tylko u licha dlaczego, by resetować czas musiał cały okręt wysadzać?
Eviva
Użytkownik
#1965 - Wysłana: 18 Gru 2017 15:47:57
Odpowiedz 
Doctor_Who

Doktorze, doktorku, doktoruniu, gdzieżeś się podziewał, gdy cię kurtka nie było?!
Doctor_Who
Użytkownik
#1966 - Wysłana: 18 Gru 2017 15:54:38
Odpowiedz 
Eviva

Ja już wróciłem kilka miesięcy temu, tylko się jakoś minęliśmy .
Eviva
Użytkownik
#1967 - Wysłana: 18 Gru 2017 15:55:45
Odpowiedz 
Doctor_Who

Racja, to mnie nie było. Ostatnio rzadko zaglądam na forum, mea culpa... Ale to nadrobię, obiecuję.
Paser
Użytkownik
#1968 - Wysłana: 18 Gru 2017 18:46:12 - Edytowany przez: Paser
Odpowiedz 
KAEM:
I jedno i drugie jest czym wymyślonym (z dzisiejszej perspektywy nierealnym) czyli po prostu taką samą bzdurą. A to że ktoś dobudował sobie do wymyślnej technologii wymyślone podstawy naukowe nie ma znaczenia, żadnego.

Tutaj zwyczajnie bredzisz. Podejrzenia wobec potencjalnych możliwości tego jak działa jakiś aspekt rzeczywistości i w jaki sposób ewentualnie dałoby się nim manipulować, wyprzedzały ścisłe naukowe potwierdzenia tych spraw, nierzadko o wieki. I nie wynikały z jakiejś boskiej iluminacji, czy rojeń na prochach, a doświadczenia naukowego i matematycznego. Często wiadomo, że coś potencjalnie byłoby możliwe, gdybyśmy potrafili wpłynać na inne czynniki.

Napęd tanswarp można śmiało uznać za rozwiązanie, które byłoby możliwe, gdybyśmy byli w stanie zmienić samą topologię czasoprzestrzeni. Co jest zresztą pokrewne idei stojącej za napędem WARP w ST, chociaż idea napędu WARP nie zakłada zmiany topologii (nie mamy na razie pojęcia jak coś takiego można by było w ogóle zrobić, ale matematyka pozwala rozważać taką możliwość). To jest spekulacja, ale spekulacja mająca jakąś podbudowę, jakieś uzasadnienie.

Idea napędu grzybkowego to natomiast totalne, wyssane z palca brednie na poziomie postulowania planety z sera szwajcarskiego. Rojenia przećpanego koką scenarzysty, który usłyszawszy słowo "całka" myślałby, że mowa o dziewczynie z sąsiedztwa.

Widać z miejsca, że nie masz żadnej podbudowy intelektualnej, żeby wypowiadać się w tego rodzaju tematach. Porównujesz, a wręcz zrównujesz, rzeczy nieporównywalne. Wcześniejsze serie miały na tyle rozumu, żeby zasad działania kompletnie odległych od współcześnie możliwych technologii nie wyjaśniać wcale, albo wyjaśniać tylko bardzo ogólnie, sugerując jakieś odniesienia to dziedzin nauki, które w istocie, być może, kiedyś będą w stanie coś takiego osiągnąć. Twórcy DSC w ogóle tego nie potrafią. Bo nie mają żadnego szacunku do widza, do nauki, a koncepty czerpią najwyraźniej z pierwszego lepszego wyniku zapytania Google. Dobrze, że jeszcze nie wprowadzili płaskiem Ziemi.
KAEM
Użytkownik
#1969 - Wysłana: 18 Gru 2017 20:03:43 - Edytowany przez: KAEM
Odpowiedz 
Paser:
Napęd tanswarp można śmiało uznać za rozwiązanie, które byłoby możliwe, gdybyśmy byli w stanie zmienić samą topologię czasoprzestrzeni. Co jest zresztą pokrewne idei stojącej za napędem WARP w ST, chociaż idea napędu WARP nie zakłada zmiany topologii (nie mamy na razie pojęcia jak coś takiego można by było w ogóle zrobić, ale matematyka pozwala rozważać taką możliwość).

Eeee Ty tak na poważnie? Nikt Ci nie powiedział że ST to SF czyli po prostu coś WYMYŚLONEGO, coś co nie ma fizycznych podstaw naukowych (no chyba że uwierzyłeś w ten cały wymyślony na potrzeby kina technobelkot)?
Paser:
Porównujesz, a wręcz zrównujesz, rzeczy nieporównywalne

W tym sęk że z tej perspektywy (realności zaistnienia) porównywalne. I jedno i drugie jest wymyślone, jedno i drugie (na podstawie aktualnej wiedzy ludzkości) nie istnieje. Równie dobrze może się okazać że ktoś kiedyś wynajdzie napęd WAPR jak i to że ktoś kiedyś odkryje kosmiczną grzybnię.

Kosmos jest tak wielki i nie zbadany, że naprawdę trzeba być mocno ograniczonym idiotą aby upierać się tam coś może na 100% istnieć lub na 100% nie istnieć.

BTW kilkaset lat temu wierzono że ziemia jest płaską ale nikt nie uwierzyłby że głos i obrazy (nawet ruchome) można przesyłać dzięki jakimś niewidzialnym falom... ;)
Paser
Użytkownik
#1970 - Wysłana: 18 Gru 2017 20:41:34 - Edytowany przez: Paser
Odpowiedz 
KAEM:
Eeee Ty tak na poważnie? Nikt Ci nie powiedział że ST to SF czyli po prostu coś WYMYŚLONEGO, coś co nie ma fizycznych podstaw naukowych (no chyba że uwierzyłeś w ten cały wymyślony na potrzeby kina technobelkot)?

Masz, doedukuj się i skończ się ośmieszać: https://en.wikipedia.org/wiki/Alcubierre_drive

KAEM:
W tym sęk że z tej perspektywy (realności zaistnienia) porównywalne. I jedno i drugie jest wymyślone, jedno i drugie (na podstawie aktualnej wiedzy ludzkości) nie istnieje. Równie dobrze może się okazać że ktoś kiedyś wynajdzie napęd WAPR jak i to że ktoś kiedyś odkryje kosmiczną grzybnię.

Istnieje znacznie większe prawdopodobieństwo, że uda nam się zrobić kiedyś coś, co już teraz ma pewne teoretyczne podstawy, niż że sprawdzi się jakaś losowa wydumka scenarzysty na kwasie, który ma problem z dodawaniem ułamków.

KAEM:
Kosmos jest tak wielki i nie zbadany, że naprawdę trzeba być mocno ograniczonym idiotą aby upierać się tam coś może na 100% istnieć lub na 100% nie istnieć.

Trzeba być mocno ograniczonym idiotą, ażeby nie widzieć różnicy między podbudowaną naukowo spekulacją (choćby odległą), a rzucaniem losowych pomysłów jakie komuś przyjdą do głowy.

KAEM:
BTW kilkaset lat temu wierzono że ziemia jest płaską ale nikt nie uwierzyłby że głos i obrazy (nawet ruchome) można przesyłać dzięki jakimś niewidzialnym falom... ;)

Brednia na bredni i brednię pogania. Nie, kilkaset lat temu nie wierzono, że Ziemia jest płaska. Kulistość Ziemi była powszechnie przyjętą w kręgach naukowcyh teorią jej budowy już w Starożytności. Nie tylko przyjmowano to jako fakt, ale dokonywano już wówczas i takich oszacowań:
https://en.wikipedia.org/wiki/Eratosthenes#Measure ment_of_the_Earth's_circumference

Reszty nawet nie skomentuję, szkoda czasu: http://asa.aip.org/pierce.html
https://en.wikipedia.org/wiki/Acoustics#History

Jeszcze ciekawsze rzeczy znajdziesz w historii optyki.

https://en.wikipedia.org/wiki/History_of_optics

Jako że od dawna tłumaczono te zjawiska naturalistycznie i zdawano sobie sprawę, że to iż czegoś nie widać, nie oznacza, że to nie istnieje, a eksperyment i wywidzione z niego matematyczne właściwości wyznaczały określoną przestrzeń interpretacyjną, oczywiście, że prędzej dopuszczono by współczesne wytłumaczenie, niż jakąś totalną wydumkę o kosmicznej grzybni, ktora przewodzi wizję. Oczywiście nie dotyczyłoby osób o Twojej mentalnośc tj. osób, którym miesza się "wykraczające poza współczesne możliwości poznawcze" z "równie prawdopodobne".
KAEM
Użytkownik
#1971 - Wysłana: 18 Gru 2017 22:53:23 - Edytowany przez: KAEM
Odpowiedz 
Paser:
Masz, doedukuj się i skończ się ośmieszać: https://en.wikipedia.org/wiki/Alcubierre_drive

Noooo Wikipedia to na bank pewne i szanowane w świecie nauki źródło. Aż dziw że autor tego artykułu na Wiki nie otrzymał jeszcze Nobla!
http://zk.pl/rotfl.gif
Naprawdę nie czujesz że tak mocno wierząc w teorie SF po prostu się ośmieszasz?

Paser:
Istnieje znacznie większe prawdopodobieństwo, że uda nam się zrobić kiedyś coś, co już teraz ma pewne teoretyczne podstawy, niż że sprawdzi się jakaś losowa wydumka scenarzysty na kwasie, który ma problem z dodawaniem ułamków.

Widzę ze nie skumałeś tego przykładu, który podałem. Postaram się przedstawić to jeszcze raz - bardziej łopatologicznie.
Gdyby kilkaset lat temu ktoś rzucił tezę że obrazy i dźwięki można (bardzo szybko) przesyłać za pomocą jakiś niewidzialnych fal to... reakcja ludzi była by mniej więcej taka jak dziś Twoja reakcja na kosmiczną grzybnię.
Kosmos jest gigantyczny i kompletnie nie zbadany - za kilkaset lat ludzie mogą odkryć tam rzeczy przy których ta kosmiczna grzybnia nie będzie niczym aż tak wyjątkowym.
Mav
Użytkownik
#1972 - Wysłana: 19 Gru 2017 23:03:40
Odpowiedz 
KAEM

Stawianie napędu grzybowego obok napędu Warp zbudowanego na istniejącej teorii w świecie nauki to po prostu absurd. I wrzucać całe SF do jednego worka wymyślonych głupot to kolejny absurd.

Jakby Discovery latał na krowiej kupie to wg Ciebie sens byłby taki sam jak przy napędzie Warp? Ten sam poziom? Wystarczy dorzucić jakaś bzdurną teorie i po sprawie?
KAEM
Użytkownik
#1973 - Wysłana: 20 Gru 2017 00:41:54 - Edytowany przez: KAEM
Odpowiedz 
Napęd warp nie został wynaleziony czy odkryty ale WYMYŚLONY na potrzeby Treka. W świetle obecnej nauki istnienie takiego napędu jest niemożliwe lub możliwe przy założeniu istnienia FIKCYJNYCH (czyli wymyślonych) zjawisk.
Napęd WARP, napędy pod/nad przestrzenne, napęd sporowy i pewnie wiele wiele innych to prostu CZYSTE SF i tyle.
Nikt nikomu oczywiście nie broni bawić się w stawianie jakiś pseudonaukowych teorii opartych na wymyślonych zjawiskach
resetta
Użytkownik
#1974 - Wysłana: 20 Gru 2017 00:43:29
Odpowiedz 
Ja was nie rozumiem, czemu nie usiadziecie i nie obejrzycie wykladow i nie poczytacie o teoriach Stametsa...
I dlaczego przyprawa w Diunie jest w porzadku, a grzybnia nie...
W Andromedzie na moje oko po podobnym w sumie tworze latali, kwestia podprzestrzeni jak u Marvela czy w Babilionie 5, ale nie, grzybnia niemozliwa i juz.
Moge miec jedynue pretensje do tworcow, ze - NADAL - nie zatrudnili bechawiorystow, biologow, biochemikow i genetykow i nie stworzyli na powaznie roznych teorii w serialu tym razem opartych wlasnie na tych dziedzinach nauki, a nie pseudofizyce.
To byloby ciekawe, wlasnie pojscie w strone strutkur zywych, biologicznych, tak jak sugeruje to czolowka, o czym juz pisalam. Ale chyba tylko ja to potrafie dostrzec z racji wyksztalcenia?
KAEM
Użytkownik
#1975 - Wysłana: 20 Gru 2017 01:00:55
Odpowiedz 
resetta:
nie zatrudnili bechawiorystow, biologow, biochemikow i genetykow i nie stworzyli na powaznie roznych teorii w serialu tym razem opartych wlasnie na tych dziedzinach nauki, a nie pseudofizyce.

I chyba właśnie w tym tkwi problem - za mało pseudonaukowej gadaniny przez co niektórzy fani Treka nie mają wystarczającej pożywki do teoretyzowania na ten temat
W sumie w Andromedzie o której wspomniałaś jak dobrze pamiętam też chyba za bardzo nie wchodzono w temat napędu a jednak jakoś przeszło to chyba bokiem (ale może dlatego ze AND to pomysł G.R)
resetta
Użytkownik
#1976 - Wysłana: 20 Gru 2017 03:05:12
Odpowiedz 
Mnie sie wydaje, ze to po prostu swiadomy opor widzow, ktorzy za bardzo sie przywyczaili wlasnie do technobelkotu, ale tylko zwiazanego z fizyka... Bo te wszystkie teorie o napedach, replikatorach, laczach, energiach, skokach w czasie lykane jak pelikany... Nagle pojawia sie rzecz biologiczna, do tej pory traktowana po macoszemu w serii i wszyscy robia jedno wielkie nope... a po prostu nie maja wiedzy na ten temat?
Ludzie na tym sie znajacy bronia w sieci tego, ze nie jest to do konca takie niemozliwe.
Faktem jest, ze rzeczywiscie nie opracowali dokladnego omowienia nam mechanizmu dzialania i to tez przeszkadza, bo pokazuje, ze sami nie wiedza, bo po prostu sciagneli od kogos i poprzestali na stwierdzeniu, bo byc moze sami lepiej sie znaja i potrafia tworzyc pseudo bzdurki astrofizyczne...
Juz wspominalam o tej bzdurze z pilota i nikt, absolutnie nikt sie tym nie wzruszyl, przeszlo bez echa, no bo brzmi odpowiednio madrze, trekowo i tak bardzo naukowo?
A jak ktos slyszy grzybnia, grzybki, to tylko rechot?
Juz mowilam, ze ten niesporczak to bardzo dobry pomysl, niestety tez ukradziony i zminimalizowany.
Faktem naukowym jest to, ze grzyby sa szalenie trudne do sklasyfikowania, ze istnieja teorie, ze moze byc wlasnie organizmem pozaziemskim i ze o dziwo warunki ziemskie sprawiaja, ze nie sa tak patogenne jakby mogly byc.
Z drugiej strony jezeli jest to jednak organizm ziemski, ktory nie rozprzestrzenil sie jednak w kosmosie, lub na innych planetach sa jakies bariery mu to uniemozliwiajace, to dzieki ludziom moze dojsc do skazenia przestrzeni kosmicznej tym organizmem i niewiadomych skutkow...
Juz teraz stacje kosmiczne maja problemy z grzybami, ktore dostosowaly sie przez kilka miesiecy do kosmicznych warunkow i niszcza sprzet i instalacje.
W kosmos chca wyslac albo juz wyslano zmutowane grzybki z Czernobyla, ktore jakoby maja pomoc w tworzeniu ochrony przed promieniowaniem kosmicznym, wyobrazacie sobie jak taki organizm zyska sam taka odpornosc?
Orgaznim, ktoremu blizej do zwierzecia i moze sie rozrastac niewyobrazalnie, w dodatku, bedac w sumie bardzo prymitywnym, potrafi tworzyc z bardziej skomplikowanych organizmow zombie i manipulowac ich zachowaniem...
Albo od tysiacleci wchodzi w symbioze z roslinami tworzac z nimi swoisty roslinny internet, gdzie przkoeazywane sa informacje i substancje, zanim czlowiek odkryl cos takiego oparte na krzemie?
A co by potrafil, gdyby stworzyl strukture jak nasz mozg lub wlasnie wszedl w symbioze ze stworzeniami tak rozwinietymi i faktycznie odpornymi na wiekszosc czynnikow w kosmosie?
Inteligentne krysztaly i inteligentne grzybnie, kierujace w jakis sposob kierunkiem swojego rozroztu i forma...
Wystarczy mala mutacja genetyczna, wyhodowanie osobnika w kosmosie, gdzie nie bedzie mial mozliwosci wyrobienia sobie odpornosci na gatunek grzyba, ktory na Ziemi jest dla niego jak katar, a nagle letalnosc takiego grzybka staje sie nie do przeskoczenia i wybija cala populacje...
Jezeli w tym samym ST macie jakies tam robaczki, ktore zywia sie energia i git, to czemu nie grzybnia, ktora potrafilaby absorbowac jakies czastki jakies tam, gdzie te ich statki tez to robia i inne tego typu technobelkoty... Kosmiczne wieloryby, ktore pewnie zra kosmiczny czasteczkowy kryl, ale grzybnia juz nie moze, ktora jest milionowo wytrzymalsza od takiego pseudokregowca, takich rozmiarow? No, ale nie od dzis wiadomo, ze kosmiczne wieloroby wygladaja fajniej i majestatyczniej niz jakies muchomorki, a raczej porosty, grzybnie i sluzy... kij wiec czy maja sens...

A sama idea roznego rodzaju sieci, polaczen ala grzybnia nie jest przeciez w sf i kosmosie obca. W St tez nie.
Moze jeszcze pojda po rozum do glowy i ktos tam opracuje wyjasnienie dzialania napedu jakos zjadliwie, a nie ze tylko jest i git. Chociaz dostalismy wyjasnienie, ze to wszystko jest na poziomie molekularnym i dlatego dziala.
Od wiekow jest przeciez teoria, ze halucynogeny pozwalaja wedrowac energii umyslu po roznych wymiarach i swiatach, a czym to sie rozni?
Przeciez grzybnia moze istniec w jakichs kieszeniach, bablach podprzestrzennych, w pewien sposob odizolowana od skutkow kompletnej przestrzeni kosmicznej.
Dla mnie jest to ciekawy pomysl, w dodatku wcale nie taki glupi i trzymajacy sie ryz wymyslonych, nieistniejacych rzeczy w ST.
Paser
Użytkownik
#1977 - Wysłana: 20 Gru 2017 20:52:39 - Edytowany przez: Paser
Odpowiedz 
KAEM:
Noooo Wikipedia to na bank pewne i szanowane w świecie nauki źródło. Aż dziw że autor tego artykułu na Wiki nie otrzymał jeszcze Nobla!

Nie umiesz sprawdzić źródeł? Mam cię za rączkę prowadzić? Ponadto, nie wiem czy wiesz, ale wiele działów (a szczególnie dotyczących zagadnień ścisłych) anglojęzycznej Wikipedii jest redagowane przez uczelnie wyższe. Ale skąd ty byś miał o tym wiedzieć, nie? Przecież Ty umiesz tylko głosić przedszkolne mądrości o tym, jak to wszystko co tylko przypuszczalne ma równe prawdopodobienstwo. Jak się coś takiego czyta, to idzie tylko ręce z żalu załamać.

KAEM:
Widzę ze nie skumałeś tego przykładu, który podałem.

Skumałem doskonale. To Ty za grosz nie kumasz odpowiedzi.

resetta:
Ludzie na tym sie znajacy bronia w sieci tego, ze nie jest to do konca takie niemozliwe.

Co nie jest do końca niemożliwe? Grzybnia rozciągająca się przez cały Wszechświat (a nawet wieloświat)? Możliwość wykorzystania tego zjawiska do momentalnych podróży miedzygwiezdnych? Z nawigacją przy użyciu nieszporaczaka?

Ty to na serio piszesz? Już sugestie z TNG o oddzielnej płaszczyźnie rzeczywistości jaką stanowi myśl mają tysiąc razy więcej sensu, chociażby jako odmiana filozoficznego idealizmu.

To co widzimy w DSC to brednie skondensowane. Koncept, który nie sugeruje takiego rozumienia świata, że jego ontologia wykraczałaby poza to, co współcześnie uznaje się za naukowe. Gdyby było inaczej, pomysł mógłby się bronić jako idea filozoficzna. Tak nie jest. Jest świat, jaki znamy. W pełni objęty zainteresowaniem znanej nam nauki. I w ten świat, bez żadnego celu, bez żadnej treści, wrzuca się kompletnie anaukową bzdurę, której nie powstydziłby się ktoś, kto naprawdę najadł się mocnych grzybów. Jak ktoś nie rozumie, że jest to kpina z inteligencji widza i totalny kicz, to najlepiej by zrobił, gdyby skończył z oglądaniem science fiction.
KAEM
Użytkownik
#1978 - Wysłana: 21 Gru 2017 02:44:34
Odpowiedz 
Paser:
Ponadto, nie wiem czy wiesz, ale wiele działów (a szczególnie dotyczących zagadnień ścisłych) anglojęzycznej Wikipedii jest redagowane przez uczelnie wyższe

Poczytaj sobie dokładnie o zasadach na jakich funkcjonuje wikipedia...
Paser:
Przecież Ty umiesz tylko głosić przedszkolne mądrości

Ty natomiast wierzysz w bajki, co prawda w bajki dla dorosłych (ale nadal są to tylko bajki)
Paser:
Skumałem doskonale.

nie sądzę...
Paser:
I w ten świat, bez żadnego celu, bez żadnej treści, wrzuca się kompletnie anaukową bzdurę

Ten świat JEST bzdurą, czy jak wolisz bajką.

Znam wiele osób lubiących SF (sam bardzo lubię ten gatunek), przyznam jednak że nieczęsto trafiam na kogoś kto w to wierzy na poważnie.
http://zk.pl/rotfl.gif
resetta
Użytkownik
#1979 - Wysłana: 21 Gru 2017 06:21:43
Odpowiedz 
Nie, napisalam ci, czego bronia. Nie dokladnie szczegolow samego pomyslu i tak wymyslonych podrozy, ale samego zaangazowania w to takiego organizmu jak grzyby, tego, ze moga przetrwac w kosmosie i tworzyc przezywalne struktury. Fikcja, a moze raczej teoria, ktora uwazamy powszechnie za fikcje, jest element podprzestrzeni, roznych odstepstw od znanej nam fizyki w roznych czesciah kosmosu. Naprawde jakbys chcial, to bys znalaz to o czym mowie i sie zapoznal tego specjalisty od grzybow tez ci sie nie chce posluchac.
Wybacz, ja mam wiedze biologiczna, ty jej nie masz, co pokazujesz.
Nikt nie wymaga od ciebie wierzenia po calosci, ze ich pomysly sa realne.
Jedynie ludzie ogladajacy FIKCJE, probuja takim osobom jak ty zwrocic uwage, wytlumaczyc, ze jest to zupelnie w porzadku pomysl fikcyjny jak kazdy inny w tym serialu i innych, ale do tej pory opierany na belkocie pseudofizycznym.
Kwestia jedynie dopracowania tego, wymyslenia wlasnie tego techobelkotu, ale opartego na biologii, boitechnologii, biochemii i genetyce, a nie na na tym czemu cewki cos tam lapia z kosmosu i przerabiaja na cos innego.
Poza tym spytalam, czemu podobnego typu rzeczy bedace licencia poetica sa przez wiekszosc akceptowane i nikt sie nie oburza, ze robalowe gowno umozliwiap odroze kosmiczne, a tutaj jest taki opor i zachowywanie rodem z wowjujacych ekstremistow...
Ja nie wysmiewam sie z waszego uwielbienia dla technobelkotu trekowego, bo wiem, ze takie toeretyzowanie, zycie wlasnym zyciem teorii, nie majacych racji bytu realnie, jest czescia takiej zabawy, fanowania i interesowania sie serialem.
Tak wiec toeretyzowanie na temat tego grzybkowego napedu jest tym samym i ma prawo istniec, a nie byc tepione.
I prawda jest taka, ze ludzie prawie nic nie wiedza o tym kosmosie, wszsytko to teorie i dane w skali kosmicznej zbierane z wlasnego podworka przed chalupa.
A i te teorie zmieniaja sie co kilka lat.
Jezeli wiec grzyby udowodnily, ze kosmos nie jest dla nich takim zabojczym srodowiskiem jak nam sie wydaje, to kto wie, moze i gdzies tam rozwinela sie jakas kosmiczna grzybnia, tak samo jak kosmiczne wieloryby, ktore nikomu tutaj najwyrazniej nie przeszkadzaja
A wchodzenie w tak ostry ton i krytykowanie innych zdaje sie, ze na tym forum nie jest lubiane...
MarcinK
Użytkownik
#1980 - Wysłana: 21 Gru 2017 10:00:21
Odpowiedz 
KAEM:
Znam wiele osób lubiących SF (sam bardzo lubię ten gatunek), przyznam jednak że nieczęsto trafiam na kogoś kto w to wierzy na poważnie.

Co innego wierzyć na poważnie a co innego wymagać od twórców spójnej wizji świata przedstawionego. Dzieło powinno się kierować jakąś wewnętrzną logiką której brak w DSC
 Strona:  ««  1  2  ...  64  65  66  67  68  ...  126  127  »» 
USS Phoenix forum / Star Trek / Discovery

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!