USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Star Trek / Discovery
 Strona:  ««  1  2  ...  4  5  6  7  8  ...  128  129  »» 
Autor Wiadomość
Q__
Moderator
#151 - Wysłana: 11 Lis 2016 17:01:52 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Stuart Foley z ekipy TrekYards duma nad tym klingońskim kapitanem z DSC (o którym była mowa post wcześniej i w przedostatnim newsie na stronie głównej):
http://www.youtube.com/watch?v=CsNi13q3qP0

A tu inny fan duma nad całym przypuszczalnym składem obsady DSC:
http://www.youtube.com/watch?v=AqMwcRL2u9w
Q__
Moderator
#152 - Wysłana: 18 Lis 2016 15:36:56 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
A teraz Foley analizuje sytuację astropolityczną w momencie chronologii ST, w którym osadzona ma być fabuła Discovery:
http://www.youtube.com/watch?v=ln5CfDE5gDM

EDIT:
I wywiad z oficjelem z CBS-u o tym, czego się spodziewać w DSC, serialu dla dorosłych:
http://www.recode.net/2016/11/10/13557358/star-tre k-reboot-naked-aliens-swearing-cbs-digital-chief-j im-lanzone-podcast
http://www.treknews.net/2016/11/18/star-trek-disco very-could-theoretically-involve-nudity-swearing/
(Wytyczne wskazują, że tak pojętą dorosłość wytwórnia chce zarezerwować tylko dla Discovery.)
mozg_kl2
Użytkownik
#153 - Wysłana: 23 Lis 2016 09:06:43
Odpowiedz 
Q__
Moderator
#154 - Wysłana: 23 Lis 2016 12:38:08 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
mozg_kl2

mozg_kl2:
obsadzono-glowna- role-w-serialu-star-trek-discovery

Dodaję źródło informacji:
http://www.comingsoon.net/tv/news/788489-michelle- yeoh-star-trek-discovery

Z tym, że trzeba dodać, iż TrekMovie nazywa wiadomość - tak jak ją formułuje ex-Hatak - niepotwierdzoną:
http://trekmovie.com/2016/11/22/unconfirmed-star-t rek-discovery-may-have-its-first-star-in-michelle- yeoh/
TrekNews - plotką:
http://www.treknews.net/2016/11/22/michelle-yeoh-s tar-trek-discovery/
A TrekCore wycofało swojego niusa do momentu potwierdzenia się informacji.

Znaczy: Yeoh najprawdopodobniej zagra, ale nie wiemy jeszcze czy rolę główną, czy może np. wspominanej we wcześniejszych plotkach pani admirał, albo kapitan, która ustąpi bohaterce głównej miejsca, wraz z rozwojem fabuły (miała to być "woman of color").

Niemniej... mamy newsa na ten temat, Współautorze, w końcu pierwszy obsadowy konkret:
http://www.startrek.pl/article.php?sid=1664
Q__
Moderator
#155 - Wysłana: 24 Lis 2016 12:44:37 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Kolejne media powtarzają w/w pogłoskę, więc - najwidoczniej - zaczyna się ona potwierdzać:
http://variety.com/2016/tv/news/star-trek-discover y-michelle-yeoh-1201925280/
http://www.hollywoodreporter.com/live-feed/star-tr ek-discovery-casts-michelle-yeoh-950399

Jedno ze źródeł podaje nawet szczegóły - M. Yeoh wystąpi jednak nie jako Number One, a kapitan Han Bo dowodząca (USS?) Shenzhou, statkiem, który odegra istotną rolę w pierwszym sezonie DSC:
http://deadline.com/2016/11/star-trek-discovery-mi chelle-yeoh-cast-captain-1201859554/

Więc i Trekowe serwisy traktują teraz w/w wiadomość (bardziej) serio:
http://trekcore.com/blog/2016/11/michelle-yeoh-sta r-trek-discovery-cast-rumors-heat-up/
http://trekmovie.com/2016/11/23/breaking-michelle- yeoh-reportedly-cast-as-captain-han-bo-of-the-u-s- s-shenzhou/
http://trekclivos79.blogspot.com/2016/11/discovery -yeoh-kicks-us-off.html

(Ciekawe natomiast, że bohaterki głównej ponoć jeszcze nie obsadzili za to. Nie wiem czy oni ten serial zrobią w końcu...)

ps. Oczywiście, nowe szczegóły zostały doedytowane do tekstu z naszej strony głównej.
mozg_kl2
Użytkownik
#156 - Wysłana: 24 Lis 2016 13:53:39
Odpowiedz 
Q__

Czyzby skosnoocy bracia z za wielkiego muru rzucili grosza na produkcje?
Q__
Moderator
#157 - Wysłana: 24 Lis 2016 14:00:30 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
mozg_kl2

Kolejność może być inna. W commentach na Jammer's Reviews pojawiają się opinie, że CBS mógł dojść do wniosku, że DSC zrobi klapę w USA (pomijając nawet zamieszanie wokół Axanaru i wytycznych, formuła All Access działa jednak zniechęcająco - ponoć amerykańscy fani skłonni są raczej kupować płyty, jeśli serial okaże się jednak dobry, niż płacić za streaming, czyli gwarancji szybkich dochodów nie ma) i celuje w rynek chiński (podawane są przy okazji przykłady filmów, które w Stanach przerżnęły, ale i tak opłaciły się wytwórniom, bo zarobiły w Państwie Środka).
Znaczy: to nawet nie jest tak, że nadskakują, bo Chińczycy coś wyłożyli, tylko w nadziei, że może...

EDIT:
Kolejne Trekowe medium o roli Yeoh:
http://www.treknews.net/2016/11/24/michelle-yeah-c aptain-han-bo-star-trek-discovery/
pittegawll
Użytkownik
#158 - Wysłana: 30 Lis 2016 12:40:34 - Edytowany przez: pittegawll
Odpowiedz 
Muszę przyznać, że zarówno potwierdzenie roli dla pani Yeoh jak i ogłoszenie 2 kolejnych aktorów całkiem przypadło mi do gustu. Doug Jones jest aktorem idealnie stworzonym do roli obcych z racji swoich uwarunkowań fizycznych. Spodziewam się, że jego bohater, będzie czymś pomiędzy saurianinem, a Arexem z serii animowanej. Wydaje mi się, że to ta postać może tutaj stanowić element Spock/Data/Odo/Tuvok/T'pol lub wręcz przeciwnie, być bardziej maskotką załogi jak Quark/Neelix/Phlox. Yeoh jest idealna do roli nowej pani kapitan. Widzę tę postać jako kobietę dostojną i honorową, pewnie z naciskiem na pochodzenie i tradycję azjatycką. Pamiętajmy jednak, że nie będzie to postać pierwszoplanowa, więc mam wrażenie, że jej rola może ograniczyć się głownie do nieco stereotypowych zachowań kapitana jakie znamy. Jeżeli chodzi o trzeciego aktora, to chyba najmniej jestem w stanie cokolwiek o nim powiedzieć. Do tej pory nie znałem go z żadnej produkcji kinowej czy telewizyjnej, ale zdecydowanie nie widzę nikogo z dotychczasowej obsady ST kto w jakikolwiek sposób by go przypominał. To chyba dobrze. Niewiele też można jeszcze wywnioskować o jego postaci. Może niezwykle ambitny i żądny odkryć, choć nieświadomy kosmosu, młody naukowiec? Czas pokaże. Nadal jednak zastanawia mnie usytuowanie tych postaci. Jaki statek itd.
mozg_kl2
Użytkownik
#159 - Wysłana: 30 Lis 2016 14:52:11
Odpowiedz 
https://naekranie.pl/aktualnosci/nowi-aktorzy-w-st ar-trek-discovery-bedzie-homoseksualna-postac-1430 863

Z poprawnoscia polityczna na Ty. Azjata? Jest. LGBT? Jest. Czekam na murzyna koniecznie smiesznego i czarny charakter zlego bialego.

https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/236x/7b/4e/b0/7b4eb0fba26501fef90f06b4b1993a13.jpg
Q__
Moderator
#160 - Wysłana: 30 Lis 2016 16:38:02 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
pittegawll

Dzięki Tobie dowiedziałem się o sprawie:
http://www.startrek.com/article/star-trek-discover y-beams-up-three-cast-members

Oczywiście zrobiłem z tego majnsajtowego newsa:
http://www.startrek.pl/article.php?sid=1667
(Występujesz jako Współautor, rzecz jasna. Jak każdy, kto poinformuje naszą społeczność o nowym Trekowym zdarzeniu. No, chyba, że wyraźnie sobie tego nie życzysz z jakichś powodów, w takim wypadku usunę Twój nick z sygnatury.)

pittegawll:
być bardziej maskotką załogi jak Quark/Neelix/Phlox

Byłbym daleki od uznawania Phloxa za maskotkę. Owszem, B&B zdawali się nie mieć pomysłu na konsekwentne rozwinięcie tej postaci, ale zasadniczo był jednak bohaterem dość istotnym, z tym, że - właśnie - raz robił za element pozaziemskiej egzotyki (no, to jest rola maskotki), czasem za wyżej rozwiniętego, cywilizowanego Obcego (jak wtedy, gdy przejawiał większe skrupuły niż reszta w "Vox Sola", czy kiedy - wraz z T'Pol - patrzył z góry na niedorozwiniętych Ziemian), kiedy indziej znów - przeciwnie - przypisywano mu cechy mefistofeliczne, gdy z pozycji wyżyn swojego intelektu i wyrafinowania kusił Archera do złego ("Dear Doctor", "Similitude"). Szkoda, że nie umiano połączyć w konsekwentną całość i równoważyć tych jego warstw, ale... IMHO i tak był jedną z najjaśniejszych gwiazd w obsadzie ENT.

pittegawll:
Jeżeli chodzi o trzeciego aktora, to chyba najmniej jestem w stanie cokolwiek o nim powiedzieć.

Bo grywał głównie na Brodway'u. Choć... jeśli oglądałeś "Piękny umysł" może skojarzysz Bendera, jednego z kolegów Nasha ze studiów.

pittegawll:
Może niezwykle ambitny i żądny odkryć, choć nieświadomy kosmosu, młody naukowiec?

Nie sądzę. Rapp się b. dobrze trzyma, taki typ urody, ale... ma 45 lat. To jednak nie jest już młody naukowiec.

pittegawll:
Nadal jednak zastanawia mnie usytuowanie tych postaci. Jaki statek itd.

Trudno powiedzieć. Kapitan Georgiou (swoją drogą: podoba mi się to, takie ładne podkreślenie, że Ziemianie przyszłości będą mieszać się miedzy sobą - z wyglądu Azjatka, a nazwisko jakby greckie), będzie z pewnością dowodzić osobnym statkiem, USS Shenzhou.
Porucznik Stamets - o nim wiemy chyba najwięcej, będzie z załogi Discovery, będzie tym wyczekiwanym gejem-w-main-cast (prochy Roddenberry'ego radośniej krążą na orbicie pewno) i będzie astromykologiem. Normalnie trochę kpiłbym z tej specjalności, bo skąd wiadomo czy poza Ziemią w ogóle jest coś, co można nazwać grzybami, ale to Trek, przy tylu planetach ziemiopodobnych, i wspólnych źródłach życia na nich, ujdzie. Ciekawe czy postawią mu na drodze jakieś rozumne grzyby?
Porucznik Saru? O nim wiemy tylko tyle, że będzie... dziwny. Obstawiam jednak jakiś typ spockowaty (bo Obcy + naukowiec). To, że nie podano gdzie będzie służył wydaje się znaczące.

Przy czym mnie także intryguje jak będzie wyglądała koncepcja fabularna DSC, na czym konkretnie będzie polegało - widoczne już w tej chwili - wyjście poza schemat jednego statku/jednej stacji, jednej załogi.

mozg_kl2

No, miałeś jednak rację, że Discovery powstaje, wycofuję się ze sceptycyzmu i czekam na dalsze wieści.

mozg_kl2:
Z poprawnoscia polityczna na Ty. Azjata? Jest. LGBT? Jest. Czekam na murzyna koniecznie smiesznego i czarny charakter zlego bialego.

Ale z tym się nie do końca zgodzę. Trek był poprawny politycznie (w obecnym znaczeniu) zanim jeszcze ten termin wymyślono. Dlatego nie ma tu co dziwić czy bulwersować. Azjata - w Treku zawsze byli Azjaci - Sulu, Harry Kim, Hoshi Sato. Pozycja kapitańska - byli kapitanowie biali i czarni, z przewagą mężczyzn jednak - najwyższy czas na żółtoskórą kapitan (która w dodatku nie jest, jako postać, Azjatką stuprocentową).
Gej? Tyle lat po wyrażeniu takiej woli przez G.R., tyle lat po fanach... Tu zasadniczo można tylko powiedzieć "w końcu".
Śmieszny Murzyn? Celowo odżegnano się od tego stereotypu w TNG, więc nie sądzę, by miał nagle powrócić czkawką teraz.
Biały? No, przecież masz białego, nawet niebieskookiego blondyna.

ps. Oczywiście wiadome wiadomości obiegły wszystkie serwisy ST:
http://trekmovie.com/2016/11/29/breaking-doug-jone s-anthony-rapp-join-michelle-yeoh-onboard-star-tre k-discovery/
http://trekcore.com/blog/2016/11/star-trek-discove ry-names-first-official-cast-members/
http://www.treknews.net/2016/11/29/star-trek-disco very-cast-members-michelle-yeoh-anthony-rapp-doug- jones/
http://trekclivos79.blogspot.com/2016/11/forming-t eam.html
http://www.ex-astris-scientia.org/new-series.htm#2 0161129
mozg_kl2
Użytkownik
#161 - Wysłana: 30 Lis 2016 17:53:58
Odpowiedz 
Q__:
No, miałeś jednak rację, że Discovery powstaje, wycofuję się ze sceptycyzmu i czekam na dalsze wieści.

Trzeba mieć trochę wiary.

Q__:
Trek był poprawny politycznie (w obecnym znaczeniu) zanim jeszcze ten termin wymyślono

Strasznie krzywdzisz treka. Ten nigdy nie był poprawny politycznie, przeciwnie był postępowy i przełomowy jak na czasy w jakich powstawał. Przesuwając granice tego co wolno o krok dalej. Tutaj mam nic innego jak realizacji bieżących zapotrzebować i trendów kulturowych. Teraz krokiem na przód, byłoby obsadzenie obcego w roli kapitana i to jeszcze Klingona.
Q__
Moderator
#162 - Wysłana: 30 Lis 2016 18:24:35 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
mozg_kl2

mozg_kl2:
Ten nigdy nie był poprawny politycznie, przeciwnie był postępowy i przełomowy jak na czasy w jakich powstawał. Przesuwając granice tego co wolno o krok dalej.

Zgoda. Jednak te postępy i przełomy wyznaczały kierunek, który w naszych czasach okrzepł - może nawet skostniał - w politpoprawność. Trek był od początku za różnorodnością i nie jest jego winą, że teraz stała się - do znudzenia wręcz - obligatoryjna. Nie może z niej zrezygnować, bo stanowi część jego szkieletu ideowego. I trudno mu z tej wierności sobie czynić zarzut.

mozg_kl2:
Tutaj mam nic innego jak realizacji bieżących zapotrzebować i trendów kulturowych.

Trochę tak, ale zdaje się, że tu odbija się nam czkawką to, że lata Bermana (i Abramsa także, mimo rewolucji wizualnych) były dla Treka - w dużej mierze - latami stagnacji*. Gdyby w TNG pojawił się homoseksualny Pierre Picard, kapitański pociotek, gdyby Rick Be pozwolił Garakowi jawniej kokietować Bashira, gdyby Reedowi nie dodano na siłę epizodycznej dziewczyny (trzy storpedowane podejścia do jednego wątku), gdyby Hoshi nie robiła za paprotkę na biurku Archera (w "Broken Bow" była to przecież jedna z silniejszych postaci, potencjał miała wyraźny), to nie trzeba by teraz tego wszystkiego nadganiać. Jak ST ma znów zostać wyprzedzającą swój czas SF, nie doganiając po drodze współczesności?

* Także intelektualnej, ale to teraz OT, bo mówimy o warstwie politycznej.

(Oczywiście: mieliśmy w czasach Bermana jednak Sisko i Bashira, mieliśmy wielokulturowe przesłanie DS9, mieliśmy lesbijskie pocałunki w wykonaniu Dax i mirror Kiry, mieliśmy tak, a nie inaczej skonstruowaną załogę Voyagera, mieliśmy kapitan Hernandez, a znów rządy Abramsa to Robau i neoSulu, więc coś tam wypada i im docenić w zakresie niesienia pochodni postępu.)

mozg_kl2:
Teraz krokiem na przód, byłoby obsadzenie obcego w roli kapitana i to jeszcze Klingona.

Na Klingona na czele załogi GF nie ma co liczyć z racji wybranego czasu akcji, ale... przecież jeszcze nie wiemy, kto będzie dowodził Discovery.
pittegawll
Użytkownik
#163 - Wysłana: 30 Lis 2016 23:58:06
Odpowiedz 
Q__:
(Występujesz jako Współautor, rzecz jasna. Jak każdy, kto poinformuje naszą społeczność o nowym Trekowym zdarzeniu. No, chyba, że wyraźnie sobie tego nie życzysz z jakichś powodów, w takim wypadku usunę Twój nick z sygnatury.)

miło mi, że się na coś przydałem ;) nie mam nic przeciw zamieszczeniu mnie pod newsem.

Kiedy wróciłem wczoraj wieczorem z pracy i zobaczyłem na fb info o nowych aktorach , to niemal zawału dostałem ze szczęścia. projekt idzie do przodu i wreszcie mamy konkrety.

Nawiązując jeszcze do przyporządkowania tych ogłoszonych postaci oraz statku. nasunął mi się pomysł zaginionych i ratujących poszukiwaczy. Załóżmy, że USS Shenzhou od Pani kapitan Georgiou ginie lub zostaje porwany przez wrogą siłę. USS Discovery ma za zadanie zbadać sprawę i go odszukać, uwolnić/uwolnić załogę. Nie wiem, ale wydało mi się to całkiem ciekawe. Taka koncepcja wyjaśnia nieco występowanie więcej niż jednego statku w fabule. Zakładam oczywiście, że skoro ogłoszono Yeoh do roli kapitana statku, który cytuję: "odegra znaczącą rolę" w nowym serialu to nie będzie to rola epizodyczna, a i sam motyw owej załogi i statku wiążąco zaistnieje w fabule całej serii. Z drugiej strony musimy pamiętać, że nie dostaniemy tutaj 24 odcinków serialu a jedynie 13. Każdy epizod jest w tym momencie niezwykle ważny i z pewnością akcja będzie szybko się zmieniać. Jak mniemam dostaniemy w serialu ciąg fabularny idący w kierunku wyjaśnienia jakiejś całości. Przynajmniej tego bym sobie życzył. Nie wydaje mi się aby zaserwowano nam wesołe podróżowanie po kilku planetach z oddzielnymi historiami co odcinek.
Q__
Moderator
#164 - Wysłana: 1 Gru 2016 09:12:59 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
pittegawll

pittegawll:
Kiedy wróciłem wczoraj wieczorem z pracy i zobaczyłem na fb info o nowych aktorach , to niemal zawału dostałem ze szczęścia. projekt idzie do przodu i wreszcie mamy konkrety.

Prawda, jest to znaczący przełom. W końcu coś więcej niż opowieści o przybywających producentach/scenarzystach/reżyserach i zmieniających się (na gorsze) showrunnerach*. W dodatku nazwiska wyglądają zachęcająco. Nie było chyba jeszcze tak gwiazdorskiego Treka (choć jakieś megagwiazdy to to nie są).

* BTW. Jak wiadomo: nigdy nie byłem entuzjastą wizji Meyera w ST, ale uważam ją (zasadniczo) za akceptowalną, dostatecznie solidną. Jeśli teraz jego zrobią showrunnerem - moja wiara w ten projekt wzrośnie wykładniczo. (To, że to właśnie on ogłosił pierwszą obsadową nowinę, tę o Yeoh, zdaje się sugerować, że taka opcja jest możliwa, jego pozycja w ekipie jakby rosła.)

pittegawll:
Nawiązując jeszcze do przyporządkowania tych ogłoszonych postaci oraz statku. nasunął mi się pomysł zaginionych i ratujących poszukiwaczy. Załóżmy, że USS Shenzhou od Pani kapitan Georgiou ginie lub zostaje porwany przez wrogą siłę. USS Discovery ma za zadanie zbadać sprawę i go odszukać, uwolnić/uwolnić załogę. Nie wiem, ale wydało mi się to całkiem ciekawe. Taka koncepcja wyjaśnia nieco występowanie więcej niż jednego statku w fabule.

W pierwszej chwili miałem napisać, że się nie zgadzam, bo z pewnością nie masz racji, ale... po przemyśleniu nie jestem taki pewien. Doszukiwano się w tym podzielonym logu symbolu dwu linii czasu, dwu epok (TLE i post-NEM), dwu stron jakiejś wojny domowej, ale może masz rację, że chodzi o dwa statki (potrzebujący pomocy - słabszy, mniejsza część, i z pomocą przychodzący - mocniejszy, więc część większa). Oczywiście, pojawia się pytanie jak w to jeszcze wpasować zapowiadaną parę admirałów i klingońskiego kapitana (skoro medialne plotki o DSC jęły się jednak potwierdzać).
Ha! Oczekiwanie na tę serię robi się ciekawe.

pittegawll:
Nie wydaje mi się aby zaserwowano nam wesołe podróżowanie po kilku planetach z oddzielnymi historiami co odcinek.

Przyznam szczerze, że jestem przywiązany do epizodycznej struktury TOS i TNG, i wolałbym to wesołe podróżowanie po planetach właśnie, ale wedle oficjalnych zapowiedzi ma być właśnie tak, jak sobie życzysz, mamy dostać serializację.

ps. Ekipa TrekYards również odnosi się do obsadowych wieści:
http://www.youtube.com/watch?v=1NeM7O7v-rM
Mav
Użytkownik
#165 - Wysłana: 1 Gru 2016 21:04:15 - Edytowany przez: Mav
Odpowiedz 
Q__:
wyczekiwanym gejem-w-main-cast (prochy Roddenberry'ego radośniej krążą na orbicie pewno)

Q__:
Gej? Tyle lat po wyrażeniu takiej woli przez G.R., tyle lat po fanach... Tu zasadniczo można tylko powiedzieć "w końcu".

Dla mnie argumentacja, że gej w Treku to jakieś spełnienie marzeń, zwieńczenie wielkiej sprawy, której nie mógł spełnić Gene Roddenberry trąci nadużyciem.

Po prostu nie sądzę, aby to było dla niego aż tak ważne, jak się teraz uważa. Jestem przekonany, że gdyby Gene Roddenberry tak bardzo się tym przejmował, to wcisnąłby do TNG epizodyczną postać fedka geja w jakimś odcinku.

Naprawdę nie mógł tego zrobić, gdy serial bił rekordy popularności, a on sam miał nad nim kontrole? Naprawdę czymś niemożliwym było np. w 3 sezonie, w jakimś tam odcinku, stworzyć choćby delikatny gejowski wątek? Zamknęliby ekipę serialu do więzienia za to czy co?

Pocałunek murzynki z białym w latach 60 przeszedł, a nawet delikatny wątek homoseksualny w serialu z końca lat 80 był czymś nierealnym? Moim zdaniem jest to dowód na to, że poruszenie tematu homoseksualizmu nie było czymś mega ważnym dla G.R. lub nie chciał robić tego tak bezpośrednio, w sposób tak oczywisty.
Q__
Moderator
#166 - Wysłana: 1 Gru 2016 21:31:34 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Mav

Mav:
Po prostu nie sądzę, aby to było dla niego aż tak ważne, jak się teraz uważa. Jestem przekonany, że gdyby Gene Roddenberry tak bardzo się tym przejmował, to wcisnąłby do TNG epizodyczną postać fedka geja w jakimś odcinku.

Możliwe, że nie stanowiło to dlań jakiegoś czołowego priorytetu, bo - jak wynika z wywiadu, który już linkowałem* - dość gładko ugiął się pod naciskiem Bermana i Malzisha:

"So that the script, somewhere in there I was “you know what, these two characters, they could be boyfriends.” There were two lines of dialog. “How long have you two been together?” and “Since the Academy.” That was it. I go off to a Star Trek cruise and come back to find there has been a clusterfuck. Rick Berman writes that we can’t do this episode and how we are on at 4PM in some markets and mommies are going to write letters. We get half the staff saying we shouldn’t do it and the other half – those who could recognize a good story – saying “this is a hell of a script, we got to do this and demonstrate we are the Star Trek that everybody’s been waiting for.” So Gene’s lawyer sits on Gene’s face for a while – he was another homophobe – and said “you have to take the gay characters out.”

Skądinąd, jednak, poddał się również bez walki i autor scenariusza, David Gerrold, choć sam gej, a przy tym pisarz SF z mocną pozycją ("And so I give half the lines to Tasha Yar, because if we still get the episode on the air, the point will still be made."), w końcu nawet z ekipy odszedł (informacje z tego samego wywiadu). Pytanie więc czy nie była to aby kwestia tak silnej presji ówczesnego ducha czasu? (Choć w takiej np. Dynastii - a w tym samym czasie kręcona - Steven jakoś się pojawił, w roli bohatera często uważanego za najpozytywniejszego z całej rodzinki. Ale też Spelling był wówczas serialowym dyktatorem, co ABC trzymał w garści, a G.R - smutne, ale prawdziwe - Paramountowi służył i szarpał się z nim ustawicznie o filmy Bennetta-i-Meyera, na zdrowiu przez to cierpiąc. Walcząc więc o całość wizji Treka mógł poświęcić taktycznie, czy ze zmęczenia, jej fragment.
Poza tym jeszcze, TNG emitowano popołudniami, kiedy - czym Berman się zasłonił - dzieci oglądały, a Dynastię w wieczornym prime time, gdzie więcej ujść mogło.)

* http://www.startrek.pl/forum/index.php?action=vthr ead&forum=2&topic=1623&page=5#msg285463
pittegawll
Użytkownik
#167 - Wysłana: 2 Gru 2016 13:09:08 - Edytowany przez: pittegawll
Odpowiedz 
Ciekawe jak szybko będą teraz spływać informacje o kolejnych aktorach? Jeżeli serial ma zaistnieć w nowym roku to chyba castingi powinni zakończyć już niebawem. Może do końca grudnia poznamy już całą obsadę i ogólny koncept serialu? Byłbym bardzo zadowolony z takiego prezentu na święta ;)
Q__
Moderator
#168 - Wysłana: 2 Gru 2016 14:24:22 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
pittegawll

pittegawll:
Ciekawe jak szybko będą teraz spływać informacje o kolejnych aktorach?

Sam jestem ciekaw. Najchętniej to już bym zdjęcie promocyjne obsady oglądał, z kompletnym opisem . Bo wtedy by się w końcu coś z sensem o DSC dało powiedzieć*.

* Choć i tak byłyby to wnioski do weryfikacji w oglądaniu...

ps. Foley się zastanawia kogo on by w Discovery obsadził:
http://www.youtube.com/watch?v=9eiElkdwwL8
FederacyjneMSZ
Użytkownik
#169 - Wysłana: 2 Gru 2016 19:08:27
Odpowiedz 
mozg_kl2:
Z poprawnoscia polityczna na Ty. Azjata? Jest. LGBT? Jest. Czekam na murzyna koniecznie smiesznego i czarny charakter zlego bialego.

i lesbijka oraz wojująca feministka. A ten zły charakter to biały, heteroseksualny mężczyzna. Aaa (koniecznie niebieskooki blondyn)
Q__
Moderator
#170 - Wysłana: 2 Gru 2016 19:51:21 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
FederacyjneMSZ

FederacyjneMSZ:
koniecznie niebieskooki blondyn

Drugi? Bo jeden - jak pisałem - już w obsadzie jest:



FederacyjneMSZ:
A ten zły charakter to

...Klingon podobno ma być, czyli Murzyn z wyglądu, Rosjanin z manier.

ps. Poza tym, Chłopaki, tak lamentujecie jak by to nie był Star Trek: Discovery, a Star Trek: the Progressive Generation:



EDIT:
No i wiemy już, że odejście Fullera ekipy DSC jest definitywne:
http://europe.newsweek.com/exclusive-bryan-fuller- bittersweet-departure-star-trek-527540?rm=eu
http://trekmovie.com/2016/12/02/breaking-bryan-ful lers-departure-from-star-trek-discovery-is-bitters weet-and-final/
http://trekcore.com/blog/2016/12/bryan-fuller-im-n ot-involved-in-star-trek-discovery-production/
http://www.treknews.net/2016/12/02/bryan-fuller-de cision-to-leave-star-trek-discovery/
Cóż...
mozg_kl2
Użytkownik
#171 - Wysłana: 3 Gru 2016 09:45:27
Odpowiedz 
Q__
Moderator
#172 - Wysłana: 3 Gru 2016 13:45:30
Odpowiedz 
mozg_kl2

Podsumowując to co ostatnio zlinkowaliśmy... Wygląda na to, że Fuller świadomie zostawił duży, teoretycznie ambitny, projekt, o robienie którego zabiegał od lat, na rzecz mniejszego, kameralniejszego, teoretycznie mające mniejsze szanse przebicia się...
Wygląda to jakby bardzo nie wierzył w powodzenie Discovery, albo był poddawany przy pracy przy tej serii wyjątkowo nieznośnym naciskom - i w praktyce miał mało do gadania - albo... jedno i drugie.

I jeszcze to przypomnienie w Twoim linku, że:

"Zdjęcia jeszcze nie ruszyły."

Co powieje optymizmem, to znów kubeł zimnej wody.
Mav
Użytkownik
#173 - Wysłana: 3 Gru 2016 14:46:27 - Edytowany przez: Mav
Odpowiedz 
Q__:
Wygląda to jakby bardzo nie wierzył w powodzenie Discovery

No ale dlaczego ten serial miałby odnieść sukces? Jakie za tym stoją solidne argumenty? Konkurencja serialowa jest przeogromna. Może i brakuje takich typowo kosmicznych SF, ale akurat Discovery to nie serial SF, tylko jakaś taka dziwna konkurencja SW, takie retro space fantasy operowe coś. The Expanse można nazwać serialem SF w kosmosie, ale nie Discovery. A z SW takie Discovery żadnych szans nie ma. Historia jakiegoś klingońskiego łotra z którym będzie wojować Federacja nie ma szans w starciu z dzisiejszą ekspansją Gwiezdnych wojen. Zaraz wchodzi do kin Łotr 1, a gdy kurz po nim dobrze nie opadnie zacznie się już szał z epizodem VIII.

Nie dziwie się, że Fuller zrezygnował.
Q__
Moderator
#174 - Wysłana: 3 Gru 2016 16:33:59 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Mav

Mav:
akurat Discovery to nie serial SF, tylko jakaś taka dziwna konkurencja SW, takie retro space fantasy operowe coś. The Expanse można nazwać serialem SF w kosmosie, ale nie Discovery.

Hmmm... Skomplikowana sprawa... Zdarzają się w zachodniej krytyce tacy, którzy - od lat w sumie - nie uznają ST i SW za prawdziwą SF, odbierając je też +/- jakoś tak, jak w fantasy odbiera się zwykle niekończące się dopiski do Howarda, z oryginalnym Conanem nie mające już nic wspólnego, czyli jako jakąś niegodną - w sumie - zaliczenia do gatunku konfekcję. Dość często spotykało się - zwł. jak byłem młodszy - podobne podejście (szczególnie wobec ST; SW broniło się efektami i odbieraną jako aktualna warstwą polityczną) i w rodzimym fandomie, a pamiętajmy, że Trek był wówczas ambitniejszy, niż jest obecnie...*
Ale... czy - mając może i wysokie prawdopodobieństwo, że Trek nie będzie bardziej ambitny, i bardziej hardSFowy, niż w czasach Bermana - mamy całkowitą pewność, że nie odnotujemy poprawy w tym zakresie (zwł. w obliczu konieczności ścigania się z żywym wspomnieniem o nBSG i z - równolegle emitowanym - The Expanse)? Skoro postawili na wysoki budżet i dość gwiazdorską obsadę, może i o scenariusze zadbają...

* Dziś może to się zmienia, bo Trek jest w sumie jedyną tak szeroko znaną żywą-i-popularną franczyzą, którą można uznać za SF, takim wiecznie żywym reprezentantem konwencji. Poza tym nowe filmy odegrały jednak rolę reklamówek zachęcających do odkrywania tego, co było wcześniej, a odkrywania owego może na lata starczyć (lata dobrej zabawy, dodam). Czyli w rodzimym fandomie SF&F mamy pewien renesans ST,. Paradoksalnie przyczyniają się do niego najsilniej... fani SW. Ale to tak offtopicznie.

BTW. jeśli mówimy o definiowaniu SF (i o tym na ile ST zmieści się w tych definicjach)... Ciekaw jestem czy widziałeś fan-film Star Trek: Horizon (tak, wiem, że na IMDB spadło mu do 5,8, choć oglądalnością dawno przebił "Prelude..."). A jeśli tak, czy sądzisz, że zasługuje na zaszczytne miano fantastyki naukowej, czy też nie?
Mav
Użytkownik
#175 - Wysłana: 3 Gru 2016 17:04:05
Odpowiedz 
Q__:
nBSG i z - równolegle emitowanym - The Expanse)? Skoro postawili na wysoki budżet i dość gwiazdorską obsadę, może i o scenariusze zadbają...

Problem w tym, że Trek jest już skaleczony na starcie. Pisałem już o tym wielokrotnie, uważam że dziś kiczowaty serial retro z tandetnymi kosmitami nie może się udać... Nie może być czymś ambitnym, czymś co poruszy ludzi, zaangażuje ich...

Takie jest moje zdanie.

Q__:
Ciekaw jestem czy widziałeś fan-film Star Trek: Horizon

Urywki. Dużo akcji, dużo chaosu tam jest.
Q__
Moderator
#176 - Wysłana: 3 Gru 2016 17:48:05 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Mav

Mav:
Pisałem już o tym wielokrotnie, uważam że dziś kiczowaty serial retro z tandetnymi kosmitami nie może się udać... Nie może być czymś ambitnym, czymś co poruszy ludzi, zaangażuje ich...

Wiem, że masz takie odczucia, i nawet obawiam się dość często, że DSC Ci je potwierdzi, ale... nie jestem pewien czy w istocie Trek jest tak skazany jak sądzisz z racji samej swojej konwencji...
Jednym słowem mam wrażenie, że gdyby uznać pewien realizm TMP za punkt wyjścia, dodać co ciekawsze pomysły naukowe/naukawe z późniejszego ST (do VOY i ENT, i powieści oraz fanfilmów włącznie), wyciągnąć też wnioski z rozwoju SF (a więc przyswoić z sensem to co wniosły cyberpunk/postcyberpunk, nowsza hard SF i tzw. New Space Opera - tego pierwszego próbowała zresztą AND, miejscami z zadowalającym skutkiem), to i humanoidy by nie przeszkadzały (gdyby je znów potraktować trochę w stylu Le Guin, zarazem spychając na plan dalszy, o czym też pisałem).
No, ale kręcimy się tak w kółko w tej dyskusji, jak zawsze gdy spór jest czysto teoretyczny, bo ani Discovery (jeszcze?) nie ma, ani Treka moich marzeń (abstrahując od tego czy DSC będzie nim, czy nie)...

Aha... Napisałeś wcześniej:
Mav:
Nie dziwie się, że Fuller zrezygnował.

Ja się jedna dziwię, bo jego nazwisko kojarzy mi się (głównie, bo ze dwa wyjątki były) z Trekiem lightowym, fajnym, ale nieszczególnie mądrym, odległym w sumie od standardów poważnej SF, w rodzaju co efektowniejszych (acz niekoniecznie co mądrzejszych) odcinków VOY, a więc z tym, czego recydywy w DSC chyba obaj się obawiamy...

Mav:
Urywki. Dużo akcji, dużo chaosu tam jest.

No, jest tam akcja, i to miejscami dość nudna (jak to pure action), niemniej... szkoda, że nie obejrzałeś do początku do końca, bo byłbym ciekaw Twojego obrazu całościowego tej produkcji (także w kontekście tego, o czym mówimy)...

EDIT:
Teraz znów dobra wiadomość dla równowagi - dekoracje już w budowie, zdjęcia ruszą w styczniu (w końcu):
http://www.cbr.com/star-trek-discovery-to-begin-fi lming-in-early-2017/
http://www.treknews.net/2016/12/03/star-trek-disco very-to-begin-filming-in-january/
Q__
Moderator
#177 - Wysłana: 5 Gru 2016 14:08:39 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Q__
Moderator
#178 - Wysłana: 9 Gru 2016 16:51:38
Odpowiedz 
Nono... Fuller powiedział, że sednem Discovery będzie "ZROZUMIENIE SIĘ NAWZAJEM" (przyznając się przy okazji, że stworzył ramową fabułę dla całego sezonu):
http://www.radiotimes.com/news/2016-12-07/the-new- star-trek-tv-series-can-be-described-in-just-3-wor ds
http://trekmovie.com/2016/12/08/theme-of-star-trek -discovery-is-understand-each-other-says-former-sh owrunner-bryan-fuller/

B. Trekowe motto. Może jest jednak nadzieja dla tego serialu?
mozg_kl2
Użytkownik
#179 - Wysłana: 10 Gru 2016 12:30:24
Odpowiedz 
Q__:
Discovery będzie "ZROZUMIENIE SIĘ NAWZAJEM"

Q__:
B. Trekowe motto

motto i trekowe, ale przesłanie iść politycznie poprawne.
Q__
Moderator
#180 - Wysłana: 10 Gru 2016 17:37:34 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
mozg_kl2

mozg_kl2:
motto i trekowe, ale przesłanie iść politycznie poprawne.

Powiedzmy sobie jednak otwarcie... Czy byłoby takim znów zbawieniem dla Treka wyrzekać się swoich odwiecznych cech, tylko dlatego, że te wpisują się w jakąś obecną modę? Równie dobrze można by się domagać wycięcia w remasterowanym TNG PADDów, bo teraz (praktycznie) każdy tablet i/lub smartfona ma.


ps. Kolejne Trekowe medium zauważyło wypowiedź Fullera:
http://www.treknews.net/2016/12/10/star-trek-disco very-bryan-fuller-describes-series/
 Strona:  ««  1  2  ...  4  5  6  7  8  ...  128  129  »» 
USS Phoenix forum / Star Trek / Discovery

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!