USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Star Trek / Discovery
 Strona:  ««  1  2  ...  36  37  38  39  40  ...  132  133  »» 
Autor Wiadomość
Q__
Moderator
#1111 - Wysłana: 30 Wrz 2017 13:52:10 - Edytowany przez: Q__
mozg_kl2

Ładny wywiadzik. Co prawda woda na młyn tych, którzy twierdzą, że DSC to produkcja spod znaku SJW (cokolwiek to znaczy) i będą z tego powodu hejtować ten serial, ale równocześnie dowód, że Discovery - przynajmniej obsadowo - wpisywać się będzie w najlepsze tradycje Treka. Piller - który układał zestawy bohaterów do DS9 i VOY - byłby dumny. Roddenberry, który marzył o lepszym świecie - pod tym względem - również.
Można rzec, że DSC rację bytu ma. Niech "tylko" jeszcze ma dobre scenariusze.

ps. A propos scenariuszy... Opis nadciągającego, trzeciego, odcinka, za IMDB:

1x03 "Context is for Kings"
Burnham finds herself aboard the U.S.S. Discovery, where she quickly realizes things are not as they seem, including the mysterious Captain Gabriel Lorca.
Director: Akiva Goldsman


I jeszcze DSC vs Orville, czyli zawzięta walka na oglądalności:
http://www.indiewire.com/2017/09/orville-star-trek -discovery-ratings-watch-week-ending-september-24- 1201882187/
(Pod tym względem oba seriale odnoszą sukces, czyli ludzie są głodni Treka.)

Oraz (zablokowana) reklamówka After Trek:
http://www.youtube.com/watch?v=GGAbXBWRrUQ
Toudi
Użytkownik
#1112 - Wysłana: 30 Wrz 2017 13:57:04
Ktoś przeklei ten płatny materiał z wybroczej?

Ps. Nie jestem pewien, ale wydaje mi się, że czarnoskóry bohater prowadzący, to nic nowego od lat...
mozg_kl2
Użytkownik
#1113 - Wysłana: 30 Wrz 2017 13:59:41
Toudi:
płatny materiał z wybroczej?

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu prenumeraty cyfrowej
Toudi
Użytkownik
#1114 - Wysłana: 30 Wrz 2017 14:03:30 - Edytowany przez: Toudi
Mnie nie otwiera. Zachęca do zakupy prenumeraty...

edit:
A swoja drogą, ktoś wie czemu Shenzhou został porzucony? Nie był przecież krytycznie uszkodzony. Klingoni się wycofali, pozostawiając rozbitą Federacyjną flotę jako świadków, więc nie groziło im zniszczenie na unieruchomionej jednostce. Nie powinni przywrócić jej zdolności do lotu i wrócić do jakiś bezpiecznych baz?
Q__
Moderator
#1115 - Wysłana: 30 Wrz 2017 14:13:05
Toudi

Toudi:
Nie jestem pewien, ale wydaje mi się, że czarnoskóry bohater prowadzący, to nic nowego od lat...

Bohater - tak, ale najwidoczniej bohaterka - nie.

Toudi:
A swoja drogą, ktoś wie czemu Shenzhou został porzucony?

Pewnie dowiemy się z najbliższego odcinka.

Toudi:
Nie był przecież krytycznie uszkodzony.

Nie jestem pewien, patrząc na skalę tych uszkodzeń...

ps. Ujawniona scena ze Stametsem:
http://ew.com/tv/2017/09/29/star-trek-discovery-an thony-rapp/

Tudzież nowe promo:
https://twitter.com/startrekcbs/status/91391738619 2953345

Którym TM robi analizę poklatkową:



























https://trekmovie.com/2017/09/29/watch-star-trek-d iscovery-clip-of-anthony-rapp-as-grumpy-lt-stamets -from-context-is-for-kings/
mozg_kl2
Użytkownik
#1116 - Wysłana: 30 Wrz 2017 14:38:31
Toudi:
Mnie nie otwiera. Zachęca do zakupy prenumeraty...

pewnie podpadłeś czymś redakcji.

Marcin Zwierzchowski: W „Discovery” odnosicie się do kwestii społecznych i bieżącej polityki?
Sonequa Martin-Green: Jesteśmy wręcz lustrem, w którym współczesność może się przeglądać. Zważywszy na to, jak okropna jest obecna sytuacja polityczna, społeczna, w kwestiach rasowych [rozmawiamy kilka dni po sierpniowym zamachu w Charlottesville, kiedy samochód wjechał w antyrasistowską demonstrację]. Ale „Discovery” pokazuje też jak poradzić sobie z tym, co nas obecnie otacza. Te okropności zestawiamy z optymizmem i nadzieją.

CZYTAJ TAKŻE: "Star Trek: Discovery": wracamy na gwiezdny szlak. Wszystko, co chcecie wiedzieć o nowej odsłonie słynnego serialu

„Star Trek” od zawsze kojarzy się z optymizmem i nadzieją...
Na tym polega piękno tego wszechświata. W serialu pokazujemy, co ludzkość może osiągnąć, jeżeli będzie współpracować. Możemy zbudować przyszłość, w której wszystkich ludzi ceni się tak samo. To cel każdego bohatera serialu, ale też Floty Gwiezdnej jako organizacji. Ta walka będzie trudna i bolesna.

I odejście od samodzielnych epizodów na rzecz większej fabuły w serialu pozwoli na pogłębienie tego przekazu?
I forma, i to, że będziemy dostępni w serwisach streamingowych [w USA w serwisie CBS, w Polsce na Netfliksie] stwarza większe możliwości. Dłuższe fabuły pozwalają na opowiadanie lepszych historii. „Discovery” będzie jak powieść podzielona na rozdziały, będziemy mogli rozbudowywać poszczególne wątki, co pozwoli im silniej oddziaływać z widzami. Ten nowy format daje nam przewagę nad poprzednimi serialami.

Powiedz nam coś więcej o drodze Michael Burnham w tym serialu.
To długa i skomplikowana podróż. Zaczyna jako pierwszy oficer z aspiracjami kapitańskimi. Wszystko widzimy z jej perspektywy, także błędy, upadki i... zwycięstwa.

Michael jest człowiekiem, ale musiała zamieszkać z Wolkanami. Które oblicze jest jej bliższe?
Ile ma w sobie z Wolkanina, a ile z człowieka, to jedna z ważniejszych kwestii w moim wątku. To się w niej ściera: wolkańska indoktrynacja versus ludzkie emocje i DNA, a to wszystko versus ideologia Floty Gwiezdnej. Z kolei Flota umożliwiła jej połączenie tych dwóch twarzy.

To inna droga niż droga Spocka – on był i człowiekiem, i Wolkaninem na poziomie DNA. Michael ma problemy z tożsamością. Nie wie, kim jest, kim chce być, czy podejmując decyzję, kieruje się wolkańską logiką, czy ludzkimi emocjami.


Co dla ciebie, czarnoskórej kobiety, znaczy zagrać tę główną rolę?
To błogosławieństwo, że jestem w centrum dyskusji spowodowanej tym, jak „Star Trek”promował różnorodność, a przez to – jak wiele znaczy dla wielu ludzi. Idziemy tym śladem i śmiało pokazujemy świat, w którym równość jest nie tylko osiągalna, ale jest normą.

Teraz jesteśmy podzieleni. Nie porusza się wielu kwestii systemowych [np. rasowych], żeby unikać problemów. To łatwiejsze, niż się z nimi mierzyć. Już tak nie można robić. Wychowałam się na południu Stanów, gdzie wciąż wiele jest nienawiści na tle rasowym. Ostatnie wydarzenia otworzyły we mnie starą ranę.

Uważam, że „Star Trek” daje nam pole do dyskusji o bolesnych sprawach, które trzeba zmienić. To ważne, by ludzie mogli w naszej załodze zobaczyć siebie. Widzieć siebie jako bohaterów, widzieć zjednoczenie. Jeżeli możesz coś zwizualizować, możesz to osiągnąć.

Ale nie odkrywacie niczego nowego, bo taką dyskusję „Star Trek” rozpoczął już w 1966. Pół wieku i wciąż trzeba powtarzać.
Każdy „trekowy” serial, począwszy od „The Original...”, przynosił coś nowego i zgodnego z czasem, w którym powstawał. Tak, powtarzamy, ale też idziemy dalej. Nigdy wcześniej czarnoskóra kobieta nie była główną bohaterką tak dużej produkcji telewizyjnej, a oficerem Floty nie był homoseksualny mężczyzna. Podążając ścieżką kontynuacji, jesteśmy wierni dziedzictwu „Star Treka”.

Nie obyło się bez kontrowersji, głównie ze strony fanów rzeczoną różnorodnością oburzonych.
Hipokryzja osób, które twierdzą, że są fanami „Star Treka”, ale nie podoba się im różnorodność obsady, świetnie pokazuje, gdzie jesteśmy jako społeczeństwo. Niby chcemy jedności, ale zaraz okazuje się, że to ma pewne granice.

Oczywiście nie wszyscy tacy są. I dzięki Bogu! Mam nadzieję, że ludzie, którzy nas krytykują, pójdą za przykładem reszty i odbędą własną podróż, ku zmianom.
Poklok
Użytkownik
#1117 - Wysłana: 30 Wrz 2017 17:27:34
Obejrzałem właśnie pierwsze dwa odcinki. Nie jestem zachwycony - serialowi kompletnie brakuje iskry. Ani to mądre, ani szczególnie efektowne. Zaobserwowałem swoisty paradoks - z jednej strony serial pędzi do przodu, w panice, że widz się znudzi albo czegoś nie zrozumie, przez co niemal żadna scena czy wątek nie mają czasu odpowiednio wybrzmieć. Z drugiej strony i tak się momentami dłuży.

Nie mam nic przeciwko próbie przeróbki Klingonów - nigdy nie byli dla mnie specjalnie interesującą rasą, nie zamierzam też stać na straży puszki Pandory, jaką jest trekowy kanon. Szkoda tylko, że w nowym wydaniu sąsiedzi Federacji są po prostu nudni. Deklamują te swoje quasi-religijne pierdoły i pokrzykują groźnie, zastygli w teatralnych pozach. Efekt jest groteskowy i ociera się o parodię.

Najbardziej absurdalną sceną był telepatyczny Skype call z Sarekiem, który musiał przypomnieć Burnham, że jest główną bohaterką serialu. Jak rozumiem, bez tej podpowiedzi położyłaby się na podłodze brygu i czekała na śmierć? Dobrze to wróży na przyszłość

Wątek Michael wychowywanej na Wolkankę jest nawet ciekawy, choć oczywiście prowadzony ciężką ręką. Podobała mi się scena przegadywania komputera, szkoda, że większość serialu jest utrzymana w kompletnie innym tonie.

Nie chcę być na razie zbyt definitywny w ocenie, bo - jak rozumiem - było to na razie preludium budujące postać głównej bohaterki, właściwa fabuła dopiero przed nami. Tym niemniej, na razie, Discovery jest lekkostrawną bzdurką - przyzwoicie wyprodukowaną i z kilkoma scenami dającymi delikatną nadzieję, ale bzdurką.
Q__
Moderator
#1118 - Wysłana: 30 Wrz 2017 18:19:26 - Edytowany przez: Q__
Poklok

Poklok:
serialowi kompletnie brakuje iskry

W dziennikowym monologu o gwieździe i towarzyszących mu widoczkach była, ale zaraz przygasiła ją pędząca do przodu akcja, o której wspominasz.

Poklok:
Z drugiej strony i tak się momentami dłuży.

Bo pure action to jednak nuda jest, zawsze to mówię.

Poklok:
Najbardziej absurdalną sceną był telepatyczny Skype call z Sarekiem, który musiał przypomnieć Burnham, że jest główną bohaterką serialu. Jak rozumiem, bez tej podpowiedzi położyłaby się na podłodze brygu i czekała na śmierć?

Trochę ją rozumiem - zaprzepaściła właśnie swoją karierę w GF (pamiętasz do czego była zdolna Sito Jaxa by odzyskać dobre imię? a alternatywny Tom Paris w "Non Sequitur"? widać, że w Federacyjnej utopii odbudować sobie reputację b. trudno, co może i nie dziwi, bo to tam jedyny "kapitał"), wojnie nie zapobiegła. Miała prawo się załamać...

Poklok:
Wątek Michael wychowywanej na Wolkankę jest nawet ciekawy

Potencjalnie ciekawy, rzekłbym. Bo 7 lat wcześniej mamy młodą "Wolkankę", z pewnym powiewem stylu Seven, a w roku 2256 b. XX(I)-wieczną emo, co nijak się nie komponuje. Jeśli jednak połączą te dwa jej portrety psychologiczne w spójną całość - tylko to pochwalę.

Poklok:
na razie, Discovery jest lekkostrawną bzdurką

Widzę, że odbieramy pilota DSC podobnie.

Poklok:
z kilkoma scenami dającymi delikatną nadzieję

Początek masz na myśli? Czyż nie?

ps. TrekCore analizuje związki DSC z kanonem:
http://trekcore.com/blog/2017/09/star-trek-discove rys-canon-connections-101-102/

Tymczasem ST.com zauważa dawno umieszczony w Sieci klip:
http://www.startrek.com/article/watch-give-them-a- vulcan-hello

A TN - mundury od Anovos:
http://www.treknews.net/2017/09/30/star-trek-disco very-cosplay-uniforms-anovos/
Mav
Użytkownik
#1119 - Wysłana: 30 Wrz 2017 19:14:16
Q__:
Oraz (zablokowana) reklamówka After Trek:

Dostępny na Netflix z polskimi napisami. Paplanina w zasadzie o niczym z wymuszonym humorem.
gto1974
Użytkownik
#1120 - Wysłana: 30 Wrz 2017 19:39:46 - Edytowany przez: gto1974
Q dzięki za zaproszenie (gto1974).
Na próbę:
PLUSY-zdecydowanie opening i okręty, choć niebieskie fazery...albo Andorianie albo Entek. Kolejny- transporter czego w Entku bylo brak.
MINUS- brak normalnych oznaczen stopni. Dla mnie te mundury są takie same ale za niebieskie. Tylko jeden obcy na mostku? DUŻY A-Klingoni-nawet język był niezrozumiały. W Axanar i Entku wyszly niebo lepiej. Gdzie jest Disvovery.
ZASKOCZENIE, choć można bylo się domyślić po zapowiedzi-zanosi się na to, że wiadomo,kto będzie dowodził Discovery...Żołnierz a nie naukowiec, i chgba dlatego była ta rozprawa.
Upgrade- jak dla mhie totalnym plusem było After Trek, po odcinkach
Q__
Moderator
#1121 - Wysłana: 30 Wrz 2017 19:56:00 - Edytowany przez: Q__
Mav

Mav:
Dostępny na Netflix z polskimi napisami.

Ano, CBS się złamał, i udostępnił.

Mav:
Paplanina w zasadzie o niczym z wymuszonym humorem.

Zasadniczo tak, ale niby teraz takie rzeczy modne.

gto1974

gto1974:
Q dzięki za zaproszenie

Nie ma za co, co się będziesz w majnsajtowych commentach czaił, jak tu więcej rozmówców.

gto1974:
Tylko jeden obcy na mostku?

W sumie nie wiemy kim była część widocznych na mostku Shenzhou postaci. Mogła być cyborgami, czy robotami, ale mogła być i Obcymi.

Inna sprawa, że jeśli mówimy o bohaterach głównych, to niektórzy i tego jednego Saru hejtowali, że niby jak na czasy przed Kirkiem to i jego za dużo, itd. Takie tam gadanie...

gto1974:
zanosi się na to, że wiadomo,kto będzie dowodził Discovery...Żołnierz a nie naukowiec

O ile żołnierz, a nie gorzej, bo hipotezy o Sekcji 31 od premiery pilota po Sieci krążą (wspominałem o tym, ale powtarzam, bo pewnie nie czytałeś)*. I linkowana powyżej scenka z "EW" (dość przestraszona załoga i "This is Discovery" szeptane półgłosem, jakby to sugeruje)**.

* Inna sprawa, że poprzednik kowboja Kirka, nawet chyba taki, jeszcze bardziej kowbojski, powinien być...

** Skądinąd podoba mi się tam to pogranie wbrew stereotypowi - za przeproszeniem - cioty i zrobienie ze Stametsa władczego chamusia, krótko trzymającego podkomendnych.

gto1974:
i chgba dlatego była ta rozprawa.

Sugerujesz scenariusz a la "Nikita"?

ps. TC również o planowanym promowaniu DSC w NY:
http://trekcore.com/blog/2017/09/star-trek-discove ry-cast-headed-to-ny-comic-con-paleyfest/

EDIT: Video-wywiad TM z Harbertsem Berg i Kadin:
https://trekmovie.com/2017/09/30/exclusive-star-tr ek-discovery-executive-producers-reveal-who-is-pla ying-amanda-and-talk-season-2/
http://www.youtube.com/watch?v=yKBhmvYfzH0
Wynika z niego, że w DSC pojawi się Amanda Grayson, i zagra ją Mia Kirshner.

EDIT 2: TC powtarza za TM:
http://trekcore.com/blog/2017/09/amanda-grayson-co ming-to-star-trek-discovery-harberts-reveals/
mozg_kl2
Użytkownik
#1122 - Wysłana: 1 Paź 2017 11:50:50
Q__
Moderator
#1123 - Wysłana: 1 Paź 2017 12:31:13 - Edytowany przez: Q__
mozg_kl2

mozg_kl2:
wiemy-kto-wcieli-sie-w-matke-spocka

To samo po polsku. Swoją drogą ciekawe dlaczego tak długo czaili się z tą informacją? Ukrywali to, bo tak fabularnie istotna, i nie chcieli przed czasem spoilerów robić? Czy olali ją w kampanii marketingowej, bo kompletnie nieważna, tylko gdzieś tam w tle mignie?*

* Choć tacy np. T'Kuvma i Connor w pilocie zginęli, a słyszeliśmy o nich raz za razem...

ps. Trekkerprise szerzej o pilocie DSC:
http://www.youtube.com/watch?v=C3eI7rClswM

Fraa z kolegami (też Siostry i Brat nasi) o otwarciu Discovery:
http://trekkies-log.blogspot.com/2017/10/star-trek -discovery.html

I ST.com każe szykować się na trzeci odcinek (przypominając też treść poprzednich):
http://www.startrek.com/article/discovery-episode- 3-primer
Kazeite
Użytkownik
#1124 - Wysłana: 1 Paź 2017 20:46:31
Czyli, nowy odcinek z równie głupią nazwą co poprzednie będzie o 2:30 w nocy, tak? Dobrze liczę?
Q__
Moderator
#1125 - Wysłana: 1 Paź 2017 21:04:58 - Edytowany przez: Q__
Kazeite

Kazeite:
będzie o 2:30 w nocy, tak? Dobrze liczę?

W Polce pewnie trochę później, czy to na Netflixie (parogodzinne przesunięcie mają wpisane w umowę), czy to u piratów. Znaczy: można spokojnie spać do rana.

Kazeite:
odcinek z równie głupią nazwą co poprzednie

Te nazwy może i takie głupie by nie były, bo nawet poetycko brzmią, gdyby niosły ze sobą więcej głębi. A tak mamy prężenie muskułów: "patrzcie, do poetyckiej tradycji TOSu (i AND) nawiązujemy, ambitni jesteśmy", a w praktyce wychodzi jak wychodzi. (Inna sprawa, że w minionym odcinku ORV klasyczna poezja też była mocno na doczepkę, na b. podobnej zasadzie. Choć mimo wszystko z odrobinę większą finezją.)
Kazeite
Użytkownik
#1126 - Wysłana: 1 Paź 2017 21:37:23
Q__:
W Polce pewnie trochę później,

Nie, ja właśnie polski czas liczę.

Q__:
Te nazwy może i takie głupie by nie były, bo nawet poetycko brzmią, gdyby niosły ze sobą więcej głębi.

Nie nazwałbym tytułowanie odcinku "Vulcan Hello", czy "Context is for Kings" nawiązywaniem do poetyckiej tradycji. Te tytuły tak mi... prostacko brzmią. Jak nazwa odcinka serialu komediowego. Jak dowcipna puenta wątku internetowego.

Dobra trekowa nazwa odcinka powinna moim zdaniem podsumowywać dany odcinek jednym zdaniem. Encounter at Farpoint, The Emmisary, The Caretaker, i nawet Broken Bow (czy też Old Wounds) - wiadomo było z grubsza o co chodzi.

A tutaj? Vulcan Hello? Um, hello to you too, mr Vulcan. How are you?
Q__
Moderator
#1127 - Wysłana: 1 Paź 2017 21:55:57 - Edytowany przez: Q__
Kazeite

Kazeite:
Nie, ja właśnie polski czas liczę.

Sądzisz, że tak szybko po amerykańskiej premierze?

Kazeite:
Dobra trekowa nazwa odcinka powinna moim zdaniem podsumowywać dany odcinek jednym zdaniem. Encounter at Farpoint, The Emmisary, The Caretaker, i nawet Broken Bow (czy też Old Wounds) - wiadomo było z grubsza o co chodzi.

Tak, tylko zwróćmy uwagę na jedno - krótkie tytuły były specyfiką TNG, która przetrwała aż do ENT, tymczasem TOS dość często miewał tytuły dość rozbudowane, z pewnym powiewem poezji (te wszystkie "What are Little Girls Made of?", "Dagger of the Mind", "The Conscience of the King", "Tomorrow is Yesterday", "A Taste of Armageddon", "This Side of Paradise", "The Devil in the Dark", "Errand of Mercy", "The City on the Edge of Forever", "Who Mourns for Adonais?", "By Any Other Name", "The Omega Glory", "Bread and Circuses", "And the Children Shall Lead", "Is There in Truth No Beauty?", "Spectre of the Gun", "Day of the Dove", "For the World is Hollow and I Have Touched the Sky", "Whom Gods Destroy", "Let That Be Your Last Battlefield", "That Which Survives", "Requiem for Methuselah", "The Way to Eden", "The Cloud Minders", "All Our Yesterdays") i widać, że twórcy DSC (b. usilnie) i ORV (mniej na siłę, ale też z zauważalnym natężeniem) b. się chcą pod tę tradycję podczepić (autorzy STC też się tak bawili, ale im wychodziło to jakoś naturalnie, jak twórcom TOS).

Kazeite:
A tutaj? Vulcan Hello? Um, hello to you too, mr Vulcan. How are you?

No niby jest to dość prostackie na pierwszy rzut oka, ale tytuły "The Corbomite Maneuver", "Court Martial" czy "A Piece of the Action" w sumie równie oczywiste były.

A przy tym o ile "Battle at the Binary Stars" to tytuł - mimo wpisania weń magii Kosmosu - banalny, aż zęby bolą, o tyle akurat "The Vulcan Hello" niesie - jak się potem okaże* - pewną przewrotność i głębię (owszem, jedyną przewrotność i jeden z może dwóch kawałków głębi w tej fabułce, ale to inna rzecz), choć - prawda - nadzwyczajnie nie brzmi.

* W dwu z w/w przykładów też dopiero po obejrzeniu robiło się jasne OCB.
Maveral
Użytkownik
#1128 - Wysłana: 1 Paź 2017 23:05:32 - Edytowany przez: Maveral
Q__:
Tak, tylko zwróćmy uwagę na jedno - krótkie tytuły były specyfiką TNG, która przetrwała aż do ENT, tymczasem TOS dość często miewał tytuły dość rozbudowane

Przypomnę tylko, że DS9 mimo ogólnej tendencji do utrzymywania krótkich tytułów odcinków, potrafił też dowalić czymś takim jak "Looking for par'Mach in All the Wrong Places", "Inter Arma Enim Silent Leges", "Treachery, Faith and the Great River", "Wrongs Darker Than Death or Night", czy mój faworyt "Badda-Bing, Badda-Bang" ;)
Kazeite
Użytkownik
#1129 - Wysłana: 1 Paź 2017 23:42:44
Czy analiza z chłopaków z Red Letter Media była już wrzucana?
https://www.youtube.com/watch?v=2RVf01en-YA
Q__
Moderator
#1130 - Wysłana: 2 Paź 2017 03:58:31 - Edytowany przez: Q__
Maveral

Maveral:
Przypomnę tylko, że DS9 mimo ogólnej tendencji do utrzymywania krótkich tytułów odcinków, potrafił też dowalić

Right, right, pamiętam te tytuły. Przy czym wydaje mi się nieprzypadkowe, że pojawiają się w ostatnich sezonach, kiedy Behr z Moore'm mieli dużą swobodę.

Kazeite

Kazeite:
Czy analiza z chłopaków z Red Letter Media była już wrzucana?

Dotąd nie. I dobrze, że to naprawiłeś, bo to dobra, solidna, analiza.

ps. Kolejne video, prezentujące spotkanie Burnham z Tilly (trafiło do niusa):
http://www.youtube.com/watch?v=EdBiaxbLVKI
http://tvline.com/2017/10/01/star-trek-discovery-e pisode-3-video-burnham-cadet-tilly/amp/
Dostrzeżone i przez TM:
https://trekmovie.com/2017/10/01/reminder-star-tre k-discovery-ep-3-context-is-for-kings-available-to night/

Dyskusja spoilerowa o odcinku 3 na TC:
http://trekcore.com/blog/2017/10/star-trek-discove ry-103-spoiler-discussion-context-is-for-kings/

I miejsce gdzie trafi recenzja Jammera:
http://www.jammersreviews.com/st-dsc/s1/context-is -for-kings.php

A ekipa TrekYards wraca jeszcze do pilota z tygodniowej perspektywy:
http://www.youtube.com/watch?v=UvdCJxlMub4
Toudi
Użytkownik
#1131 - Wysłana: 2 Paź 2017 05:08:31
Odcinek 3. Jest bardzo słabo. Od wątku jak pozyskują naszą bohaterkę na statek, przez jego oprowadzanie po nieudolne kopiowanie Obcego - ósmego pasażera Nostromo.

No więc, zacznę od tego Nostromo. Ogólnie bieganie po ciemnych korytarzach nie było takie złe, aż do czasu, gdy niezrównoważona psychicznie bohaterka zaczyna cytować Alicję w krainie czarów. A potem wskakuje na prom. To czworakowanie było naprawdę żenująco nakręcono. Obcy już dawno powinien ją dorwać...

Przesadny i nieuzasadniony mrok. Jak tam kapitan chce Lorka chce ten zwrot sobie zachować, to okulary przeciwsłoneczne byłyby sensowniejsze.

W sumie to ja dziękuje, że ten transport więzienny miał tak gadatliwych więźniów. Tylko dzięki temu wiemy, że ilość kadry naukowej na DSC za duża dla okrętów federacyjnych. Serial ma tak zajebiście zaprojektowane mundury, że widz nie ma szans tego sam zauważyć!
Oraz, że jest to okręt prosto ze stoczni. Nowiutki, jeszcze mu nawet hangaru nie porysowali.
I także dzięki nim wiemy, że na pokładzie poza zbyt dużą ilością naukowców znajdują się ludzie, mający dziwne CZARNE przypinki. Przypinki nieznane zwykłym oficerom floty. Może Q ma rację, może to Sekcja 31, a może jakiś inny tajny odłam floty (obawiam się tego drugiego).

No i jeszcze co jest głównym tematem eksperymentów DSC? Coś między Equinox a Contagion. Organiczne robale, dające możliwość podróżowania w dowolne miejsce w kosmosie. Coś totalnie oderwane od dotychczas znanych nam metod podróżowania. Prawie że WARP10. Pociągnie to w dół fabułę. Oj pociągnie.

Odcinek ma oczywiście kilka plusów, ale nic nie znaczących na tle minusów.
PS. Ja nie flary, to mrok. - muszę to napisać - Orville wizualnie ogląda się naprawdę przyjemniej!
mozg_kl2
Użytkownik
#1132 - Wysłana: 2 Paź 2017 06:14:07
Toudi:
Orville wizualnie ogląda się naprawdę przyjemniej!

http://i0.kym-cdn.com/photos/images/facebook/000/855/340/23b.jpg
Toudi
Użytkownik
#1133 - Wysłana: 2 Paź 2017 06:48:34
mozg_kl2, popierałbym cię, ale naprawdę DSC mocno zawodzi.
Ten niepotrzebny mrok, blury. To mocno odrzuca. Ja widzę, że Orville jest przejaskrawiony w drugą stronę. Np. Ani Orville ani DSC nie maja wyśrodkowanego wyglądu mundurów, np takich jak dał nam DS9 czy VOY. Orville poszedł w stronę TNG, DSC przekroczył ENT w tym temacie. Ale gdy mam wybierać, to wybieram Orville. Nie chciałbym biegać w jego mundurach, ale przynajmniej jak bym przyszedł na zlot fanów, ty by wiedzieli w co się ubrałem.
mozg_kl2
Użytkownik
#1134 - Wysłana: 2 Paź 2017 07:34:39
Toudi:
Ale gdy mam wybierać, to wybieram Orville.

https://i.imgflip.com/pcvss.jpg
Maveral
Użytkownik
#1135 - Wysłana: 2 Paź 2017 11:32:01
Toudi:
Coś totalnie oderwane od dotychczas znanych nam metod podróżowania. Prawie że WARP10.

Ano nie do końca. Podobną technologią dysponowali przecież Ikonianie, a ST nigdy nie wyjaśnił jak ta ich technologia działała. Może to właśnie jest to co nam 3 odcinek pokazał? Generalnie ST nigdy nie zaprzeczał, że da się podróżować takim "warp 10". Q przemieszczał się jak chciał i raczej nie za pomocą magii, tylko jakiejś wysoko rozwiniętej technologii. Warto też przypomnieć Podróżnika, który zdawać by się mogło, podróżować potrafił nawet na krańce wszechświata
Toudi
Użytkownik
#1136 - Wysłana: 2 Paź 2017 15:35:17
mozg_kl2, cóż, nie każę ci mnie naśladować, ale palić na stosie się nie dam!

Maveral, tak ST pełen jest supertechnologi pozwalającej na przemieszczanie się po wszechświecie i czasie. I nie jest dla mnie problemem chęć jej wprowadzenia do uniwersum. Problemem jest jej chęć wprowadzenia w prequelu. Pamiętasz, że trochę ponad 100 lat później będą mieć statek uwięziony na drugim końcu galaktyki? Bez możliwości powrotu w sensownym czasie? Bez łączności? Myślisz, że taka technologia nie byłaby pomocna?

A tak naprawdę, próbują to wprowadzić, aby usunąć (dla mnie) największą zaletę (dla nich - największą wadę), że z punktu A do punktu B podróżuje się dnia, tygodniami, a w najlepszym razie wieloma godzinami. Bo myślą, że zabija to napięcie. A moim skromnym zdaniem, jest właśnie odwrotnie.

Zresztą pokazał to kilkukrotnie przytaczany ostatnio przez nas odcinek 33 BSG. Gdzie twórca wręcz sztucznie stworzył ten odstęp czasowy i jaki to dało efekt! A teraz co nowe treki chcą tworzyć sztucznie to co maja naturalnie?
Kazeite
Użytkownik
#1137 - Wysłana: 2 Paź 2017 16:18:30 - Edytowany przez: Kazeite
Ja też zgadzam się z Toudim - ten trzeci odcinek jest słaby.

Zastrzeżenia mam następujące:
Czemu Bunrham nosi kombinezon w innym kolorze? Bo jest taka specjalna i wychuchana, tak? I czemu ten wahadłowiec na początku musiał lecieć przez tę... mgławicę, czy cuś, jak sto metrów wyżej mgławicy nie ma?

I dezajn Discovery to jest jakieś nieporozumienie - Czemu jest taki kanciasty, gdy USS Shenzhou był gładki i opływowy? Czemu ma potrójne kolektory Bussarda? Kto to projektował, Rosjanie? (Szacun dla każdego kto zrozumie aluzję ) I co z tym wycięciem w spodku? Za mało duranium mieli? Jakie to ma uzasadnienie praktyczne? Ja rozumiem mostek w kuli na środku spodka, tego się nie będę czepiał, ale to wycięcie jest bezsensowne i tylko osłabia spójność strukturalną spodka.

I czemu "zwierzęta", pardon, więźniów, zaprowadzają do ogólnej mesy? Więźniów się karmi oddzielnie, dokładnie po to żeby uniknąć kłopotów jakby nagle zaczęli sprawiać kłopoty. Ciekawe co by ta luźna ochrona zrobiła jakby jeden z więźniów wziął któregoś z normalnych załogantów jako więźnia? ... Pewnie by ich obu ogłuszyła, okay ale co by było jakby któryś z więźniów był psychopatą, czy cuś, i po prostu postanowił ukręcić komuś grdyczkę zanim ochrona by od stołu wstała?

I jestem pewien że więzień Cold nigdy o to nie pytał :D

I oczywiście jak zaczyna się bójka, to ochrona sobie po prostu luźno czeka w tle, żeby nasza "bohaterka" pokazała jaka jest zajebista i w ogóle :|

I nasza spostrzegawcza pani więzień kładzie się na tym łóżku, które ma obok walizki, zamiast tego które walizek obok nie ma. Pewnie rzut na Spostrzegawczość jej nie wyszedł, bidulce.

... I nie, sorry, ale Burnham jak byk mówi "Suru", a nie "Saru" :D

I oczywiście pozwalają biegać więźniowi gdzie sobie więzień zażyczy, bez żadnego nadzoru, nie wspominając już o kolejnym idiotycznie prostym i banalnie trywialnym do obejścia systemie zabezpieczeń. Chuchnąć żeby wejść? I to już... wszystko? Tak, wiem że kapitan ją tak naprawdę sekretnie nadzorował, ale takie tajne nadzorowanie nie wyklucza nadzorowania rzeczywistego - przynajmniej powinni jakiegoś mięśniaka postawić obok, żeby patrzył na nią spode łba z dłonią położoną znacząco na kolbie fazera.

O, hej, Trek dawno nie robił "Obcego"! Heh, trzeci odcinek i już im się pomysły na scenariusze skończyły? To musi być jakiś rekord

No i tak, Kowalskiego zabili. Albo jako pierwszych zabijają Murzynów, albo Polaków. Rasiści ;)

W ogóle nie wiem, czemu ten USS Redshirt jest taki zaciemniony. Więc, ok, zarodniki wszystkim zrobili kuku, i Pikuś skądś się wziął i zaczął szaleć, i jeszcze Klingoni się napatoczyli, ale w jaki sposób to wpłynęło na okręt? Zarodniki prąd mu wyssały, czy co?

I oczywiście Pikuś jest tak niewyobrażalnie silny, że może robić szramy w wzmocnionym pancerzu i jest odporny na strzały z fazerów zdolne do dezintegracji normalnej żywej osoby (ale na koniec jakoś pokornieje i nie potrafi wyrwać się z celi) Ech...

Ale scena jak Burnham się czołga przez tunele Jefferiesa (Yay!) recytując Alicję w Krainie Czarów, żeby jej PTSD znowu nie wzięło jest ładna

And, hey, superhero landing! Yay! :D

I znowu... cyborg (android) na pokładzie?

O dzizas. System napędu szybszego niż światło napędzany przez zarodniki. Prawa fizyki? Co to takiego? Zespół hip-hipowy? Ja wiem, że Ikonianie itd, ale... Nie, nawet biorąc Ikonian i innych pod uwagę, ten konkretny sposób podróżowania jest moim zdaniem oderwany od wszystkiego co do tej pory widzieliśmy.

I... czy naprawdę te badania na tymi zarodnikami muszą być przeprowadzane w maszynowni?

I ten szkielet Gorna w sali trofeów kapitana też jest tak trochę... nie ten teges.
Dreamweb
Użytkownik
#1138 - Wysłana: 2 Paź 2017 17:47:03
Jest nieco lepiej niż w odc. 1 i 2, ale dalej mizernie.

Szefowa ochrony traktuje ludzi jak śmieci, no dobra, wiem że to więźniowie, ale mimo wszystko, to jakoś tak nie "po federacyjnemu"...

Oczywiście nasuwa się pytanie, że skoro z tej buntowniczki taka celebrytka, że już każdy w kwadrancie o niej słyszał, to nigdy w późniejszych latach o niej nie słyszeliśmy (ale, cóż, taki "syndrom Archera", czy raczej prequelu ).

Taka ta historia o niczym na razie, łażą, gadają, potem ich ten stwór ściga (czemu go od razu nie przetransportowali do tej celi?). Gdzie w tym wszystkim Star Trek to ja nie wiem.

Dobra, mój wewnętrzny nerd każe się czepnąć, że taki transport bezpośrednio z pokoju kapitana do maszynowni jak pod koniec odcinka to był możliwy dopiero w XXIV w., i to tak raczej za czasów Voyagera czy Enterprise E, niż wcześniejszych.

Plusy:
- prawie nie było Klingonów. Jakoś strasznie mnie ci nu-Klingoni wnerwiają. Kolega SF-Debris w swoich recenzjach VOY zawsze dawał +1 punkt, jak w odcinku nie było Neelixa. Chyba trzeba to podejście zastosować do DSC i Klingonów.
- dobrze wiedzieć, że w XXIII w. dalej słucha się (i gra) Beatlesów. A nie tak jak wcześniej w Star Treku - w kółko muzyka poważna i muzyka poważna, jakby nic innego na Ziemi nie powstało.
Mav
Użytkownik
#1139 - Wysłana: 2 Paź 2017 20:08:16
Obejrzałem kolejny odcinek Orville... Jakiekolwiek porównywanie tego serialu do DSC trąci szalonym absurdem.

Generalnie całe to Orville psuje klimat w temacie o DSC. Żałuję, że nie założyłem tego tematu, bo bym po prostu jako założyciel zakazał dyskutowania o tym serialu tutaj. Jest temat poświęcony tej bardzo średniej jakości kiczowatej komedyjki MacFarlana i tam mogą fani dyskutować.

Jakoś nikt z DSC nie wcina się w temacie o ORV. Jak fani tej "głębokiej" parodii mają potrzebę porównywania jej do DSC to mogą to robić tam.

Zgłaszam taki wniosek do moderatora.
MarcinK
Użytkownik
#1140 - Wysłana: 2 Paź 2017 20:13:03
Mav
 Strona:  ««  1  2  ...  36  37  38  39  40  ...  132  133  »» 
USS Phoenix forum / Star Trek / Discovery

 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!