USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Star Trek / Discovery
 Strona:  ««  1  2  3  ...  27  28  29  30  31  32  33  »» 
Autor Wiadomość
KAEM
Użytkownik
#901 - Wysłana: 8 Wrz 2017 10:34:56 - Edytowany przez: KAEM
Odpowiedz 
Picard:
KAEM:
DSC (jak rozumiem o tym serialu dyskutujemy w tym wątku) nie jest chyba planowane (chyba, że ominęło mnie jakieś info w tym temacie) jako "reboot który ma gruntownie przebudować uniwersum i starać się udawać, że jest jedynym serialem o nazwie Star Trek"...
Odsyłam Cię do newsu opublikowanego przez Q...

nadal jakoś nie widzę tam potwierdzenia Twoich podejrzeń, że DSC "ma gruntownie przebudować uniwersum i starać się udawać, że jest jedynym serialem o nazwie Star Trek"...

Picard:
Tyle,że ENT nie przetrwał by tyle na antenie gdyby nie oddanie części fanów ST. Gdyby ten serial był tzw. stand alone to pewnie został by zdjęty anteny po jednym sezonie.

A być może gdyby nie durne ataki betonu doczekałby się 6-7 sezonów....
reyden
Użytkownik
#902 - Wysłana: 8 Wrz 2017 10:51:13
Odpowiedz 
Tyle że to nie beton był przyczyną upadku cancela ENT .

ENT miał kiepskich scenarzystów i reżyserów ( choć nie wszystkich , Frakes czy ludzie odpowiedzialni na sezony 3 i 4 są OK , gorzej z 2 panami B ) , 2 pierwsze sezony były dość kiepskie , 3 w miarę dobry ( szkoda że z temporalnego punktu widzenia w zasadzie nie istniejący ) , 4 też dobry - chyba najlepszy sezon , Many Cotto dużo zrobił dla ENT w tym sezonie ale to nie wystarczyło .

Zresztą ENT miał nie tylko problemy scenariuszowe , także problem był z nim jako prequelem - mieszanie w kanonie w mniejszy lub większy sposób .

I do pewnego stopnia / momentu był częściowo stand alone , nie miał nawet napisu Star Trek w nazwie .
Picard
Użytkownik
#903 - Wysłana: 8 Wrz 2017 11:37:42 - Edytowany przez: Picard
Odpowiedz 
KAEM:
A być może gdyby nie durne ataki betonu doczekałby się 6-7 sezonów....

Tribblu mój, Ty kochany, gdyby ten serial ściągnął przed ekrany mainstreamową publikę - na co liczył CBS - to zdanie betonu by się nie liczyło! Ale nie ściągnął - był cancel zaledwie po czterech sezonach, i fakt, że serial przetrwał tak długo było właśnie zasługą wiernej, trekowej publiki, która gotowa była dać temu serialowi szanse. Więc skończ proszę z tym traktowaniem betonu jak kozła ofiarnego - wiń tych, którzy uparcie starają się z Treka zrobić mainstreamowy hit co nieodmiennie kończy się klapą. Cóż, mawiają, że ci, którzy nie pamiętają przeszłości, skazani są na jej powtarzanie... Coś mi mówi, że CBS znowu będzie się w stanie o tym przekonać.

Inna sprawa, że upada mit, jakoby ten serial miał być robiony po to by zainteresować młodych ludzi nauką i techniką - bo będzie przeznaczony dla dorosłego widza, dozwolone od lat 17:
Does CBS Have a Star Trek Death Wish?

KAEM:
nadal jakoś nie widzę tam potwierdzenia Twoich podejrzeń, że DSC "ma gruntownie przebudować uniwersum i starać się udawać, że jest jedynym serialem o nazwie Star Trek"...

A jakim cudem niby ten reboot nie przebudowuje universum i nie udaje, że jest jedynym serialem o nazwie Star Trek?
Q__
Moderator
#904 - Wysłana: 8 Wrz 2017 12:36:03 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Picard

Picard:
Przynajmniej przestali kłamać...

Zdaje mi się, że wyciągasz zbyt daleko idące wnioski... Po pierwsze nie wiemy do końca w jakim znaczeniu słowa reBoot używali, i czemu mówili o kolejnym, bo może być tak, że mieli na myśli również zmiany pomiędzy TOSem a TMP, TMP a TWoK, TOSem a TNG, TNG a DS9, itd. Każda z tych zmian miała pewne cechy reBootu.
(A z drugiej strony można by się upierać, że Trek nigdy nie był reBootowany, bo Kelvin Timeline bazuje na dawno już wprowadzonej w ST koncepcji Multiversum, a wcześniej - co z tego, że podpierana kijem - ciągłość była. I bazując na tym twierdzić, że CBS-owscy prezenterzy mają +/- tyle pojęcia o ST, co autor opisu o "doktorze Spocku pochowanym w wulkanie", więc trudno ich słowa traktować serio.)

Jednym słowem: zdania o reBoocie dobrze mi wyglądały jako materiał do niusa . I nie oparłem się tej pokusie - jak widać słusznie, dyskusję sprowokowały. Ale nie wiedząc co dokładnie wypowiadający je mieli na myśli trudno przesądzać o czymkolwiek.

Picard:
Tyle,że ENT nie przetrwał by tyle na antenie gdyby nie oddanie części fanów ST.

Części. Inna część - jak Ci już KAEM przypomniał - urządziła akcję "Kill Enterprise".

Nawiasem: na tle poprzednich Treków oglądalność miał ENTek mizerną, ale ciekaw jestem czy i on nie przyciągał jakiejś własnej, specyficznie swojej, widowni. Czy tylko fani wcześniejszego Treka go oglądali. Badał to ktoś kiedyś?

Picard:
Filmy Abramsa? Niezależnie od przyczyny ostatecznej klęski ta franczyza jest w praktyce martwa - porównaj to z dziesięcioma filmami i czterema serialami dziejącymi się w tzw. prime timeline... Porównaj to sobie też z innymi blockbusterami, a na których tle, finansowy sukces Abramsa wygląda słabo...

Zgoda, sukcesy Abramsa wypadają słabo zarówno na tle innych blockbusterów, jak i najlepszych odsłon Treka (nie ma co liczyć na zyski procentowe jakie generował TWoK, kwotowego rekordu zysków - liczonych z poprawką na inflację - TMP też się pobić nie udało), ale i z filmami z Prime Timeline bywało różnie. Po ogólnym sukcesie pierwszych czterech* przyszła kiepsko zarabiająca - i źle odbierana - piątka. Seria filmowa przetrwała tylko dzięki temu, że duży sukces TNG usprawiedliwiał zamiar nakręcenia szóstki (od początku pomyślanej jako epilog losów kirkowej załogi, trzeba dodać). Tu może być podobnie - jeśli DSC jakimś cudem osiągnie sukces, to pewnie i Paramount "czternastkę" zaryzykuje, może nawet w roli czegoś więcej niż zamknięcia.

* Tu mały punkt dla Ciebie: 4 > 2.

Picard:
Odsyłam Cię do newsu opublikowanego przez Q...

Tylko, że w moim newsiku nie ma nic o tym na czym ów reBoot ma polegać, a może też polegać na tym, że dostaniemy np. serial startujący w Kelvin Timeline, który przejdzie w serial osadzony w Prime Timeline (jak niektórzy fani, choćby al_kajtek u nas, na podstawie informacji o planowanej ewolucji stylistyki teoretyzują).
Tego typu reBoot też wzbudzi Twój sprzeciw?

MarcinK

MarcinK:
Wygląda że serial będzie opowiadał o młodości Dengara

No, to byłby ten wymarzony crossover z SW w końcu. Byłbym za.

KAEM

KAEM:
starać się udawać, że jest jedynym serialem o nazwie Star Trek"...

Przeciwnie nawet. W obu wrzuconych na stronę główną wypowiedziach mowa jest o dziedzictwie Treka, w pierwszej wyświetlany jest - w roli wprowadzenia w temat - fragment TOS, a na ściennych ekranach widać grafiki przypominające o istnieniu dotychczasowych seriali ST i ich bohaterów.

Tu nie ma zamiatania przeszłości pod dywan, przeciwnie - jest podpieranie się nią, i całą legendą Treka.

reyden

reyden:
Tyle że to nie beton był przyczyną upadku cancela ENT .

Trochę był, vide przywołana akcja "Kill Enterprise". Owszem, można twierdzić, że beton tylko reagował na to, co zobaczył na ekranie (a co wypuunktowałeś), ale reagował dość bezmyślnie (co przyznawał jeden z organizatorów w/w akcji, przepraszając potem za nią) i dał Moonvesowi aż nazbyt wygodny pretekst by zakończyć emisję ENT.

Picard

Picard:
Tribblu mój, Ty kochany, gdyby ten serial ściągnął przed ekrany mainstreamową publikę - na co liczył CBS - to zdanie betonu by się nie liczyło! Ale nie ściągnął - był cancel zaledwie po czterech sezonach, i fakt, że serial przetrwał tak długo było właśnie zasługą wiernej, trekowej publiki, która gotowa była dać temu serialowi szanse. Więc skończ proszę z tym traktowaniem betonu jak kozła ofiarnego - wiń tych, którzy uparcie starają się z Treka zrobić mainstreamowy hit co nieodmiennie kończy się klapą.

Wiesz... Z Treka mainstreamowy hit zrobili niejacy Gene Roddenberry (który nakręcił TNG i TMP), Nicholas Meyer z Leonardem Nimoy'em (którzy ST IV zrobili, pierwszy z nich także - kochany przez krytykę - TWoK), i Michael Piller (który do sukcesu TNG się również przyłożył, a jego pilot DS9 pobił wszelkie rekordy oglądalności). Winisz ich?

Picard:
Inna sprawa, że upada mit, jakoby ten serial miał być robiony po to by zainteresować młodych ludzi nauką i techniką - bo będzie przeznaczony dla dorosłego widza, dozwolone od lat 17

Zaraz... 17-latek to nie jest młody człowiek?

Skądinąd... gdyby DSC skierowane było do targetu poniżej tej siedemnastki dopiero byś hejtował, że infantylizacja, że z ENT i filmami Abramsa już jej próbowali, i nie wyszło itd. I nawet miałbyś rację, dla odmiany.

Picard:
A jakim cudem niby ten reboot nie przebudowuje universum i nie udaje, że jest jedynym serialem o nazwie Star Trek?

Spytam ponownie, dla wzmocnienia efektu: czy wiesz w jakim kierunku przebudowuje? I skąd w ogóle teza, że udaje?
KAEM
Użytkownik
#905 - Wysłana: 8 Wrz 2017 12:44:43 - Edytowany przez: KAEM
Odpowiedz 
Picard:
gdyby ten serial ściągnął przed ekrany mainstreamową publikę - na co liczył CBS - to zdanie betonu by się nie liczyło! Ale nie ściągnął - był cancel zaledwie po czterech sezonach, i fakt, że serial przetrwał tak długo było właśnie zasługą wiernej, trekowej publiki, która gotowa była dać temu serialowi szanse. Więc skończ proszę z tym traktowaniem betonu jak kozła ofiarnego

A kto był inicjatorem tej idiotycznej akcji ubicia serialu?

Picard:
A jakim cudem niby ten reboot nie przebudowuje universum i nie udaje, że jest jedynym serialem o nazwie Star Trek?

Nie odwracaj pytania, po prostu podaj (jeśli takowe znasz) przykłady tej "gruntownej przebudowy"
Q__
Moderator
#906 - Wysłana: 8 Wrz 2017 13:01:26
Odpowiedz 
KAEM

KAEM:
Nie odwracaj pytania

Gdyby tego nie robił nie byłby Picardem.

KAEM:
po prostu podaj (jeśli takowe znasz) przykłady tej "gruntownej przebudowy"

Przypuszczam, że zaraz dostaniemy tyradę o stronie wizualnej DSC. (O ile Kolega Admin Emeritus Picard nie uda teraz, że zapomniał o dyskusji, i nie wróci za dni parę z tymi samymi tezami, bo to jego znana taktyka.)
al_kajtek
Użytkownik
#907 - Wysłana: 8 Wrz 2017 13:03:46
Odpowiedz 
Nie, nie, proszę mnie nie mieszać w przechodzenie z klevin w prime timeline! ;) Jeśli miałbym już puścić wodze fantazji, to wydarzenia z DSC doprowadzą do jakiegoś uwstecznienia technologicznego w czasie kiedy działa się akcja TOS.

Tak w ogóle, skoro zostałem już wywołany do tablicy (niezmiernie mi miło z tego powodu), to sceny zaprezentowane w obu programach coś w sobie mają. Podoba mi się muzyka i... to może być Star Trekowe.
Q__
Moderator
#908 - Wysłana: 8 Wrz 2017 13:15:49 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
al_kajtek

al_kajtek:
Nie, nie, proszę mnie nie mieszać w przechodzenie z klevin w prime timeline! ;) Jeśli miałbym już puścić wodze fantazji, to wydarzenia z DSC doprowadzą do jakiegoś uwstecznienia technologicznego w czasie kiedy działa się akcja TOS.

A, to przepraszam. Źle zrozumiałem. Inna sprawa, że - zakładając jedność linii czasu - ew. uwstecznienie musiało się już - gdzieś poza kadrem - rozpocząć, teraz możemy tylko oglądać jego postępy. Pamiętajmy jak wyglądał Enterprise w "The Cage" dwa lata wcześniej.

al_kajtek:
sceny zaprezentowane w obu programach coś w sobie mają.

Tak, ta jak Burnham staje naprzeciw torchbearera dobrze wygląda. Te kontrolki skafandra krzyczące "Klingon" są idiotyczne*, ale to jak ów Klingon tym bat'lethem iskry krzesze, i wcześniejsza (acz później pokazana) scena lądowania na kadłubie (buty itd.). - to ma duży wizualny urok. Aż ciary idą.

* Czyżby Kapitan Obvious załapał się w GF na programistę?

al_kajtek:
to może być Star Trekowe.

Prawda, bo nie dość, że kombinezon kosmiczny, to jeszcze kapitan Georgiou na tej pustyni po typowo-Trekowemu gada (z czego się można trochę podśmiewać, ale przecież wszyscy za to ST kochamy).
tuvok
Użytkownik
#909 - Wysłana: 8 Wrz 2017 13:32:16
Odpowiedz 
http://filmyfantastyczne.pl/newsy/najlepsze-odcink i-star-trek

Netflix zbadał, które odcinki ze wszystkich serii "Star Treka", są najczęściej oglądane. Dobry wstęp przed premierą nowego "Star Trek: Discovery".

Czy to znaczy ze nastepny sezon bedzie sie nimi kierowal i zrobi podobne odcinki? )))
Toudi
Użytkownik
#910 - Wysłana: 8 Wrz 2017 13:50:07
Odpowiedz 
tuvok:
http://filmyfantastyczne.pl/newsy/najlepsze-odcink i-star-trek

Netflix zbadał, które odcinki ze wszystkich serii "Star Treka", są najczęściej oglądane. Dobry wstęp przed premierą nowego "Star Trek: Discovery".

Czy to znaczy ze nastepny sezon bedzie sie nimi kierowal i zrobi podobne odcinki? )))

Nieskromnie powiem, że przyłożyłem do tego rękę. Widziałem z listy wszystkie odcinki na netfliksie. A warto zauważyć, że nie oglądałem wszystkich. ;)
Q__
Moderator
#911 - Wysłana: 8 Wrz 2017 13:51:57 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
tuvok

tuvok:
najlepsze-odcink i-star-trek

Nono, renesans VOY widzę... Pozwolę sobie zresztą zacytować w/w listę, bez - często durnych - polskich tytułów:

1. Star Trek Voyager – season 7, episode 24: Endgame, Parts 1 & 2
2. Star Trek: The Next Generation – season 4, episode 1: The Best of Both Worlds, Part 2
3. Star Trek: The Next Generation – season 3, episode 26: The Best of Both Worlds, Part 1
4. Star Trek Voyager – season 4, episode 1: Scorpion, Part 2
5. Star Trek Voyager – season 3, episode 26: Scorpion, Part 1
6. Star Trek Voyager – season 5, episode 15: Dark Frontier, Parts 1 & 2
7. Star Trek Voyager – season 4, episode 2: The Gift
8. Star Trek: The Next Generation – season 4, episode 14: Clues
9. Star Trek Voyager – season 1, episode 3: Time and Again
10. Star Trek: The Next Generation – season 2, episode 16: Q-Who?


Popularność "Endgame" (tylko od kiedy to jest odcinek 24 swojego sezonu?) umiem wyjaśnić dość prosto - jest to (NEM trudno liczyć) sentymentalne pożegnanie z Prime Timeline. Sam - z tej przyczyny - do tego odcinka wracam. Powodzenie VOY - to już by wymagało dłuższych analiz. Może zakończył się okres hejtu, rozpoczął etap fandomowej akceptacji? A może dają tej serii szansę ci, którzy dotąd jej nie oglądali? Może jedno i drugie?* (No i wypadnie odnotować, że wśród najpopularniejszych są prawie same odcinki kręcące się wokół Borga i/lub historii Seven**. I... w efekcie składające się w pewną continuity.)

* Tu nasuwa się pytanie: czy za kolejną dekadę podobnej listy nie zdominuje ENT?

** Acz cieszy mnie, że wśród nie-borgowych rodzynków w cieście mamy "Clues". Niby nic wielkiego, prosty kryminałek. ale mam słabość do tego odcinka.

Przy czym jednak doprecyzować trzeba, że dotyczy to nie oglądalności na całym Netflixie, a tylko jego brytyjskiej gałęzi:
http://www.radiotimes.com/news/2017-09-08/star-tre k-voyager-is-the-most-re-watched-star-trek-series- on-netflix-uk/
(Tak, media znów się zabawiły w głuchy telefon.)

tuvok:
Czy to znaczy ze nastepny sezon bedzie sie nimi kierowal i zrobi podobne odcinki?

Dobrze by było, bo sporo z tego to b. solidny kawał Treka. (Acz wypadnie zauważyć, że tym razem wygrywa Trek nie najgłębszy, najciekawszy naukowo czy najbardziej filozoficzny, a raczej ten dość atrakcyjny do oglądania, z zauważalnym komponentem akcyjności. Choć dobre i to, że niezła, solidnie nakręcona, rozrywka jest doceniana.)

Toudi

Toudi:
Nieskromnie powiem, że przyłożyłem do tego rękę. Widziałem z listy wszystkie odcinki na netfliksie.

I które jeszcze?

(Czy to był Netflix UK przez grzeczność nie spytam.)
Picard
Użytkownik
#912 - Wysłana: 8 Wrz 2017 14:17:30 - Edytowany przez: Picard
Odpowiedz 
KAEM:
A kto był inicjatorem tej idiotycznej akcji ubicia serialu?

A kogo ona by obchodziła gdyby serial sprzedawał się wśród mainstreamowej publiki? Publiki, która koniec końców zwyczajnie nie była serialem zainteresowana. Nie przypisuj jakieś magicznej siły sprawczej internetowej akcji kilku nerdów, tylko patrz na prawdziwe przyczyny anulowania serialu czyli na to, że pies z kulawą nogą się nim nie interesował.

KAEM:
Nie odwracaj pytania, po prostu podaj (jeśli takowe znasz) przykłady tej "gruntownej przebudowy"

To trochę jakbyś wyrażał zdziwienie, że amerykańska Godzilla z 1998, różni się w stopniu znaczącym od japońskiego pierwowzoru... No ale dobrze, proszę bardzo; nowi Klingoni, nowa estetyka klingońskich okrętów, nowy wygląd umundurowania, nowy wygląd okrętów Gwiezdnej Floty, stylistyka grimm and dark, przybrana siostra Spocka, o której wcześniej nic nie słyszeliśmy, syntetyczna forma życia - czemu ludzie sto lat później robili takie hallo jeśli chodzi o Date? - fakt, że serial przeznaczony jest dla widowni powyżej 17 roku życia, co wcześniej nie miało miejsca, fakt, iż jest to serial wojenny... Wyliczać dalej?

Q__:
Wiesz... Z Treka mainstreamowy hit zrobili niejacy Gene Roddenberry (który nakręcił TNG i TMP), Nicholas Meyer z Leonardem Nimoy'em (którzy ST IV zrobili, pierwszy z nich także - kochany przez krytykę - TWoK), i Michael Piller (który do sukcesu TNG się również przyłożył, a jego pilot DS9 pobił wszelkie rekordy oglądalności). Winisz ich?

Sorry, Star Trek w porównaniu z np. Gwiezdnymi wojnami zawsze był niszowy. Na tym tle nigdy nie był mainstreamowym hitem. Nawet te 27 milionów widzów jakie w szczytowym okresie popularności zbierał przed ekranami TNG, blednie w porównaniu z tym jaką popularnością cieszyły się niektóre sitcomy w rodzaju np. Przyjaciół.

Q__:
Zdaje mi się, że wyciągasz zbyt daleko idące wnioski... Po pierwsze nie wiemy do końca w jakim znaczeniu słowa reBoot używali, i czemu mówili o kolejnym, bo może być tak, że mieli na myśli również zmiany pomiędzy TOSem a TMP, TMP a TWoK, TOSem a TNG, TNG a DS9, itd. Każda z tych zmian miała pewne cechy reBootu.

Napisze tak; wszystko to tylko racjonalizacje. Fakt pozostaje faktem, że Abrams robił reboot, który stylistyczni i treściwo odbiegał od dotychczasowego Treka i to samo robi ekipa STD. Tym bardziej, że serial docelowo jest adresowany do widowni powyżej 17 roku życia, co do tej pory nie miało miejsca.

Q__:
Części. Inna część - jak Ci już KAEM przypomniał - urządziła akcję "Kill Enterprise".

Nawiasem: na tle poprzednich Treków oglądalność miał ENTek mizerną, ale ciekaw jestem czy i on nie przyciągał jakiejś własnej, specyficznie swojej, widowni. Czy tylko fani wcześniejszego Treka go oglądali. Badał to ktoś kiedyś?

A kogo obchodziła by ta akcja gdyby serial sprzedawał się wśród mainstreamu? Była też akcja mająca za zadanie ocalić serial i też pies z kulawą nogą się nią nie zainteresował. Bo liczą się słupki oglądalności, a nie to kto jakie kampanie w necie urządza. Inna sprawa, że skoro istnieje to nowe pokolenie Trekkerów wychowane na ENT, to gdzie ono jest? To tak jak z tymi hipotetycznymi naukowcami, którzy poświęcili swoje życie na badania kosmosu bo w młodości Treka oglądali - teoretycznie istnieją ale, nikt nie jest w stanie tego udowodnić. Ja nawet nie mówię, że takie przypadki się nie zdarzają, ale śmiem twierdzić, że należą do rzadkości.

Q__:
Zaraz... 17-latek to nie jest młody człowiek?

Skądinąd... gdyby DSC skierowane było do targetu poniżej tej siedemnastki dopiero byś hejtował, że infantylizacja, że z ENT i filmami Abramsa już jej próbowali, i nie wyszło itd. I nawet miałbyś rację, dla odmiany.

Sorry, ale człowiek, który ma rok do matury nie zmieni nagle kompletnie zainteresowań i nie zacznie zgłębiać nauk ścisłych, bo obejrzał jakiś tam serial TV o kosmitach. Nie bądźmy naiwni. W takim wieku cechy osobowości i zainteresowania są już w dużym stopniu wykształcone - wiem bo sam naście lat temu byłem w podobnej sytuacji i zainteresowania i poglądy prawie wcale mi się od tamtego czasu nie zmieniły. Jedyna różnica pomiędzy mną wtedy a teraz polega na stopniu doświadczenia życiowego oraz stopniu dojrzałości emocjonalnej. Inna rzecz, że Trek nigdy nie miał takich ograniczeń wiekowych jak STD. I ja bym nie psioczył gdyby tych ograniczeń wiekowych nie było, bo sam zainteresowałem się ST w 1997, mając czternaście lat.
I jeszcze jeden powód dla, którego TV-MA mi się nie podoba:
"Star Trek: Discovery" Will Be TV-MA

Q__:
Spytam ponownie, dla wzmocnienia efektu: czy wiesz w jakim kierunku przebudowuje? I skąd w ogóle teza, że udaje?

Patrz na mój post adresowany do KAEM
Toudi
Użytkownik
#913 - Wysłana: 8 Wrz 2017 15:01:59
Odpowiedz 
Q__:
I które jeszcze?

Trochę ich było. Myślę, że tak 1/3 każdej serii będzie.
KAEM
Użytkownik
#914 - Wysłana: 8 Wrz 2017 15:08:22
Odpowiedz 
Picard:
To trochę jakbyś wyrażał zdziwienie, że amerykańska Godzilla z 1998, różni się w stopniu znaczącym od japońskiego pierwowzoru...

Nie, to zupełnie coś innego. Gdybyś użył sformułowania, że serial będzie w znaczącym stopniu różnic się to OK (to zresztą naturalne i oczywiste) ale Ty napisałeś, że będzie to "gruntowna PRZEBUDOWA universum" z próbą wymazania wcześniejszych seriali...

Picard:
No ale dobrze, proszę bardzo; nowi Klingoni, nowa estetyka klingońskich okrętów, nowy wygląd umundurowania, nowy wygląd okrętów Gwiezdnej Floty, stylistyka grimm and dark, przybrana siostra Spocka, o której wcześniej nic nie słyszeliśmy, syntetyczna forma życia - czemu ludzie sto lat później robili takie hallo jeśli chodzi o Date?

W większości mniejsze lub większe drobiazgi....
Zmiana wyglądu okrętów (i pewnie różnych innych rzeczy powiązanych z technologią) zapewne jest związana po prostu z czasem (coś co wydawało się "futurystyczne " 30 lat temu, dziś często może sprawiać wrażenie wręcz czegoś przestarzałego i dla dobra filmu trzeba to zmienić)
Umundurowanie? Przecież cały czas się zmieniało (nawet w obrębie tej samej załogi)
Klingoni, przyrodnia siostra Spoka, syntetyczna forma życia - poczekałbym na to w jaki sposób zostaną te elementy wplecione w historię - na pewno jednak nie nazwałbym tego gruntowną przebudową universum.

Picard:
fakt, iż jest to serial wojenny

A ostatnie sezony DS9 nie były wcale wojenne....
Poza tym skoro serial przedstawia okres wojny to chyba naturalne, że sporo do niej nawiązuje.

Picard:
fakt, że serial przeznaczony jest dla widowni powyżej 17 roku
życia, co wcześniej nie miało miejsca,

Tu nie wiem co napisać.... poważnie dla Ciebie jest to "gruntowną przebudową universum"?

Q__:
Przypuszczam, że zaraz dostaniemy tyradę o stronie wizualnej DSC

Guauld
Użytkownik
#915 - Wysłana: 8 Wrz 2017 15:08:28 - Edytowany przez: Guauld
Odpowiedz 
Picard:
Inna sprawa, że upada mit, jakoby ten serial miał być robiony po to by zainteresować młodych ludzi nauką i techniką - bo będzie przeznaczony dla dorosłego widza, dozwolone od lat 17:

Jeśli do mnie się odnosisz, to nigdzie nie wspominałem, że tym właśnie ma być DSC. I taki mit chyba nawet nie istnieje.

Picard:
Inna sprawa, że skoro istnieje to nowe pokolenie Trekkerów wychowane na ENT, to gdzie ono jest?

Tego biednego kota to tak stale wywracasz ogonem żeby irytować rozmówców, czy sprawdzasz kto się spostrzeże? Nie słyszałem jeszcze o szaleńczej tezie, jakoby ENT miał kogokolwiek wychować.

Picard:
To tak jak z tymi hipotetycznymi naukowcami, którzy poświęcili swoje życie na badania kosmosu bo w młodości Treka oglądali - teoretycznie istnieją ale, nikt nie jest w stanie tego udowodnić.

Nie podzielę się ogólnoświatową ankietą badającą odsetek trekkerów w środowisku akademickim, ale nie trudno jest choćby na wikipedii znaleźć tych bardziej znanych, którzy się jako takowi deklarują. Jest też sporo astronautów w tej grupie. I jak Q__ już za mnie ci odpowiedział, popularyzacja nauki wśród ludzi niekoniecznie się nią zajmującymi jest nie bez znaczenia, bo kształtuje społeczeństwo właśnie na bardziej optymistyczny trekowy/asimovski obraz.

I tak w zasadzie to z czym ty się tu wykłócasz, bo nie do końca rozumiem? Trek inspirował wynalazców, naukowców, może jednych trochę młodszych, inncyh starszych, ale na pewno dedykowany dla dorosłych nie był. Jaka twoim zdaniem była rola Łosia w TNG?

Picard:
W takim wieku cechy osobowości i zainteresowania są już w dużym stopniu wykształcone - wiem bo sam naście lat temu byłem w podobnej sytuacji i zainteresowania i poglądy prawie wcale mi się od tamtego czasu nie zmieniły.

Wybacz, ale to jest bzdura, większość młodych ludzi w tym wieku nie ma pomysłu na siebie i nie wykształciła żadnych wyraźnych zainteresowań, widać to choćby po liczbie chętnych na "fikcyjne" kierunki studiów, które niczemu nie służą. I człowiek może się zmienić drastycznie w każdym wieku, choćby Hubble, który z prawnika "nawrócił się" na astronoma czy Fermat również z prawnika na matematyka. Często też w miejacach popularyzacji nauki można znaleźć ludzi, którzy trochę ubolewają, że zainteresowali się matematyką tak późno, bo wcześniej nie mieli z nią żadnych pozytywnych skojarzeń.
Jeśli o wszystkim twierdzisz, że "wiesz", bo tak to wyglądało z perspektywy twojego życia, to ciężko tu rozmawiać.
Picard
Użytkownik
#916 - Wysłana: 8 Wrz 2017 15:46:23 - Edytowany przez: Picard
Odpowiedz 
KAEM:
Nie, to zupełnie coś innego. Gdybyś użył sformułowania, że serial będzie w znaczącym stopniu różnic się to OK (to zresztą naturalne i oczywiste) ale Ty napisałeś, że będzie to "gruntowna PRZEBUDOWA universum" z próbą wymazania wcześniejszych seriali...

Bo tak będzie. Nie ma mocy by STD mieściło się w kanonie ustalonym przez pozostałe serie. I będzie istniało w continuity, w której wydarzenia z innych seriali - za wyjątkiem może ENT, który sam w sobie był rebootem - siłą rzeczy, nie miały miejsca.

KAEM:
W większości mniejsze lub większe drobiazgi....

Sorry, ale to nie są drobiazgi. To jest równoznaczne z tą prześmiewczą anegdota o niedoszłym filmie o Supermanie z lat 90-tych: 'I don't wanna see him in the suit and I don't want to see him fly, and I want him to fight a giant spider in the third act. W jakim sensie miał być to film o Supermanie, skoro zmienili tak dużo, że tytułowy bohater był by praktycznie nierozpoznawalny? To samo jest z Trekiem... i nie jest to pierwszy raz kiedy próbują takiego podejścia - bez powodzenia zresztą. Nie wiem czemu nowe Gwiezdne wojny mogą nadal stylistycznie i treściowo nawiązywać do oryginałów, a każdy kolejny autor ST stara się odkrywać Treka na nowo, zmieniając całe oblicze tego uniwersum?

KAEM:
A ostatnie sezony DS9 nie były wcale wojenne....
Poza tym skoro serial przedstawia okres wojny to chyba naturalne, że sporo do niej nawiązuje.

Doprawdy, genialna odpowiedź: serial osadzony jest w czasach wojny dlatego, jest w nim wojna! A może warto było by zadać sobie pytanie czemu twórcy osadzili akcje serialu w takich właśnie latach? Świadomie wybrali taki okres żeby zrobić TReka, który TRekiem będzie tylko z znazwy. Co do DS9... taaa, dwa sezony na siedem...czyli przytłaczająca większość tego serialu nie była o wojnie.

KAEM:
Tu nie wiem co napisać.... poważnie dla Ciebie jest to "gruntowną przebudową universum"?

Tak, bo żaden serial z tego uniwersum nie był adresowany wyłącznie do dorosłego widza. Ponownie, drastyczna zmiana stylistyki.

Guauld:
Jeśli do mnie się odnosisz, to nigdzie nie wspominałem, że tym właśnie ma być DSC. I taki mit chyba nawet nie istnieje.

Nie tylko do Ciebie, ale ogólnie do obrońców tej tezy.

Guauld:
Tego biednego kota to tak stale wywracasz ogonem żeby irytować rozmówców, czy sprawdzasz kto się spostrzeże? Nie słyszałem jeszcze o szaleńczej tezie, jakoby ENT miał kogokolwiek wychować.

Niczego nie odwracam. Pytam tylko gdzie są Ci ludzie, którzy wychowywali się na ENT, gdzie jest wierna widownia tej serii, która zakochała się w ST po obejrzeniu przygód kapitana Archera?

Guauld:
I jak Q__ już za mnie ci odpowiedział, popularyzacja nauki wśród ludzi niekoniecznie się nią zajmującymi jest nie bez znaczenia, bo kształtuje społeczeństwo właśnie na bardziej optymistyczny trekowy/asimovski obraz.

Teza na wyrost, teza bez pokrycia.

Guauld:
Nie podzielę się ogólnoświatową ankietą badającą odsetek trekkerów w środowisku akademickim, ale nie trudno jest choćby na wikipedii znaleźć tych bardziej znanych, którzy się jako takowi deklarują

Jest różnica w byciu zarówno naukowcem jak i fanem jakieś franczyzy a zjawiskiem przyczynowo skutkowym w stylu: ,,Obejrzałem Treka w młodości, więc dzięki temu wynalazłem sztuczną inteligencje"... Musiał byś udowodnić, że ci ludzie nie byli by naukowcami, gdyby nie Trek.

Guauld:
Trek(...)na pewno dedykowany dla dorosłych nie był. Jaka twoim zdaniem była rola Łosia w TNG?

Tu się z Tobą w całej rozciągłości zgadzam, dlatego uważam, że głupie jest to, że autorzy chcą adresować STD do ludzi powyżej 17 roku życia!

Guauld:
Wybacz, ale to jest bzdura, większość młodych ludzi w tym wieku nie ma pomysłu na siebie i nie wykształciła żadnych wyraźnych zainteresowań

Sorry, ale twoje hipotetyczne wywody nijak mają się do moich doświadczeń i doświadczeń moich znajomych. A na studia owszem idzie się po to aby pracę znaleźć, a nie po to aby realizować swoje pasje. To są w praktyce dwie, zupełnie różne rzeczy. A nawet jeśli ludzie chodzą na studia by realizować swoje pasje, to rzadko pracują w wyuczonym zawodzie - znam osobiście archeologa, który pracuje w biuro planowania przestrzennego...
Q__
Moderator
#917 - Wysłana: 8 Wrz 2017 16:59:35 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
W/w klipy w stanie czystym (dorzuciłem na majnsajta ):
http://www.youtube.com/watch?v=UvodBh34FZA
http://www.youtube.com/watch?v=doO57KH1ujY

Picard

Stary kumpel jesteś, ale jak zobaczę jeszcze jeden post w Twoim ulubionym stylu, to Ci walnę obiecywanego bana za trolling, bo celowe naciąganie argumentacji pod tezę i stosowanie rozmaitych (dość prostych) sztuczek uniemożliwiających normalny dialog na argumenty pod nic innego nie podchodzi.
Tym bardziej że OD LAT (ponad 10)
* taki Twój styl dyskusji był krytykowany, a nic sobie z tego nie robisz, więcej - rozpędzasz się z takimi zabawami coraz bardziej.

* Tak, jeszcze w czasach waterhouse'a, zanim w ogóle o istnieniu Phoenixa się dowiedziałem, był z tym kłopot.

(W związku z czym wstrzymuję się również od dalszej polemiki z Tobą, by nikt mi nie zarzucił, że Cię nakręcam.)

Toudi

Toudi:
Trochę ich było. Myślę, że tak 1/3 każdej serii będzie.

Czym się kierowałeś w wyborze? I czy należy rozumieć to literalnie (tj., że TOSu i ENT obejrzałeś mniej niż TNG-DS9-VOY).
Picard
Użytkownik
#918 - Wysłana: 8 Wrz 2017 17:05:02 - Edytowany przez: Picard
Odpowiedz 
Q__:
Stary kumpel jesteś, ale jak zobaczę jeszcze jeden post w Twoim ulubionym stylu, to Ci walnę obiecywanego bana za trolling, bo celowe naciąganie argumentacji pod tezę i stosowanie rozmaitych (dość prostych) sztuczek uniemożliwiające dialog na argumenty pod nic innego nie podchodzi.

A ja za Chiny nie rozumie o co Ci chodzi, więc prosił bym o uścielenie twoich zarzutów względem mojej osoby. Piszę to bez cienia ironii - autentycznie nie wiem o co biega.
Q__
Moderator
#919 - Wysłana: 8 Wrz 2017 17:15:55 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Picard

Jasne . Chodzi zaś o to, że zamiast skupiać się na faktach bawisz się w permanentne tzw. odwracanie kota ogonem - co przed chwilą zarzucono Ci po raz kolejny:
Guauld:
Tego biednego kota to tak stale wywracasz ogonem żeby irytować rozmówców, czy sprawdzasz kto się spostrzeże?

Mało tego doprowadzasz to z czasem do tego etapu, że w końcu zaczynasz przeczyć swoim tezom, albo podważasz oczywiste fakty, by tylko dialog się toczył, i by nie zgodzić się z oponentami.

Pomijam już, że często zdarza Ci się na starcie stawiać skrajne/radykalne tezy, bo to by jeszcze było do przełknięcia (każdy ma prawo do swoich poglądów), gdybyś był w stanie bronić ich w bardziej konwencjonalny sposób... i - co się z tym wiąże - modyfikować je pod naporem faktów/kontrargumentów.

Podsumowując: dyskusja w Twoim wydaniu polega na tym, że przestaje się liczyć cokolwiek (rzeczywistość, zdrowy rozsądek, logika), by tylko polemika trwała. Co więcej, rozpędzasz się tak bardzo, że kiedy - bawiłem się już tak raz czy drugi, więc wiem - używać w tej polemice Twoich własnych (starszych czy nowszych) tez i argumentów niestrudzenie sprzeczasz się sam ze sobą w końcu.

A to jest męczące.
Guauld
Użytkownik
#920 - Wysłana: 8 Wrz 2017 17:39:49 - Edytowany przez: Guauld
Odpowiedz 
Picard:
Niczego nie odwracam. Pytam tylko gdzie są Ci ludzie, którzy wychowywali się na ENT, gdzie jest wierna widownia tej serii, która zakochała się w ST po obejrzeniu przygód kapitana Archera?

No właśnie nie ma, to już napisałem wcześniej. Nie wiem czego nie rozumiesz, spytałeś się wcześniej po co ma powstać nowy trek, napisałem po co, nie, że ENT spełnił taką rolę, ani, że z DSC tak się stanie.

Picard:
Teza na wyrost, teza bez pokrycia.

Zaraz, czyli twierdzisz, że popkultura nie ma wpływu na społeczeństwo?

Picard:
Jest różnica w byciu zarówno naukowcem jak i fanem jakieś franczyzy a zjawiskiem przyczynowo skutkowym w stylu: ,,Obejrzałem Treka w młodości, więc dzięki temu wynalazłem sztuczną inteligencje"... Musiał byś udowodnić, że ci ludzie nie byli by naukowcami, gdyby nie Trek

Zdaję sobie z tego sprawę, niestety znam jedynie osobiście kilku takich ludzi, więc argument tyle wart co twój anegdotyczny dowód na to, że każdy w wieku 17 lat ma wykształcone zainteresowania, ale z drugiej strony zastanów się ile czasu na oglądanie jakichś seriali mają tacy ludzie zanim zaczną pracować, a ile gdy muszą się przejmować głównie kolejnymi publikacjami, żeby "istnieć" w środowisku.

Picard:
Sorry, ale twoje hipotetyczne wywody nijak mają się do moich doświadczeń i doświadczeń moich znajomych

A doświadczenia moich znajomych są inne, co teraz?

Picard:
A na studia owszem idzie się po to aby pracę znaleźć, a nie po to aby realizować swoje pasje. To są w praktyce dwie, zupełnie różne rzeczy.

No nie tak całkiem różne. Nie chodzi tu o realizację pasji, a o to, jak one kierują człowiekiem, ta cała masa ludzi wybierających kulturosnastwo czy turystykę raczej nie jest w całości zafascynowana tą tematyką, a nie są też kierunki, po których łatwo o pracę, więc dlaczego na to idą? IMHO dlatego, że nie mają pojęcia co chcą robić i biorą studia najłatwiejsze do ukończenia. Przykład, który podałeś, to nie do końca tu pasuje, bo dałeś właśnie człowieka, który pasję miał i wybrał takie studia, tylko później zderzył się z rzeczywistością, że z tej pasji nie wyżyje. Ja tu dementuję twoje twierdzenie, że każdy w tym wieku już wie co go kręci. Jakąkolwiek ankietę widziałem w liceach/technikach (kurcze, nawet znajoma robiła ankietę na moim kierunku studiów i wyniki były przerażające), to wystarczyło w zainteresowaniach zabronić podawania gier komputerowych i pojawiał się problem z uzupełnieniem pola.

@Down
Picard
Dobra, widzę, że fundamentalnie się nie zrozumieliśmy. Mi nie chodziło nigdy o to, że ktoś bez jakichkolwiek predyspozycji po obejrzeniu serialu nagle stanie się naukowcem. Chodziło o to, że często ludzie, którzy mogliby zostać naukowcami/inżynierami/astronautami, nie dostają odpowiedniego bodźca w porę, bo środowisko kieruje im ku zajęciom bardziej "przyziemnym" (jak właśnie wspomniany Fermat, który dopiero już wykonując swój zawód dostrzegł piękno matematyki). Oczywiście jest też wpływ ideologiczny, bardziej pacyfistyczne podejście etc. u ludzi wszelkiej maści.
Aha, i może dla jasności jeszcze dodam, bo niby wydaje się oczywiste, ale lepiej się zabezpieczyć: Nie twierdzę, że serial nagle odmieni cały świat, czy jakąś znaczącą porcję, ale przynajmniej tylu ludzi, by jakoś znaleźć pokrycie w cenie produkcji (jeśli da się to w jakikolwiek sposób zmierzyć), po prostu, by zadziałał na kogoś. Bo równie dobrze ja mogę się spytać po co w kółko na tym forum piszesz, że DSC to nie Trek, skoro tak niewielu ludzi tu zagląda i w gruncie rzeczy prawie na nikim nie wywrzesz żadnej zmiany?
Picard
Użytkownik
#921 - Wysłana: 8 Wrz 2017 17:42:12
Odpowiedz 
Q__:
Jasne . Chodzi zaś o to, że zamiast skupiać się na faktach bawisz się w permanentne tzw. odwracanie kota ogonem - co przed chwilą zarzucono Ci po raz kolejny:

OK, rozumie na czym polega problem ale nie zgadzam się co do twojej oceny sytuacji. Bo jeśli ktoś stawia tezę w stylu: ,,Trek miał realny wpływ na wzrost zainteresowania nauką wśród zwykłych ludzi", to potrzebuje czegoś bardziej konkretnego i przekonywującego niż: ,,Po spożyciu piwa jestem w stanie wskazać gdzie jest Mars na nocnym niebie!", ,,Albo naukowcy dajmy na to pokroju Neil'a deGrasse Tyson'a lubią Treka, więc nie mogli zostać naukowcami bez oglądania tego serialu w młodości!" Gdybyś pokazał mi jakieś wymierne dane - np. udowodnił byś to, że od czasów premiery serialu znacznie wzrosło zainteresowanie kosmonautyką - to mógł bym przyznać Ci racje. Osobiście w to wątpię. Pamiętasz Apollo 13? W tamtym filmie pokazano jak mizerne było zainteresowanie trzecią wyprawą na Księżyc; żadna stacja TV nie chciała relacjonować transmisji z pokładu Apolla, a młodzież była bardziej przejęta tym, że dopiero co rozlecieli się Beatlesi... Jeśli prawdziwa wyprawa prawdziwych astronautów, na prawdziwy Srebrny Glob, nie zawładnęła ludzką wyobraźnią, to naprawdę sądzisz, że serial o szpiczastouchym kosmicie mógł masowo uczynić z ludzi naukowców albo chociaż sympatyków nauki? Nie mówię, że takie wypadki się nie zdarzają ale należy je zaliczyć do rzadkości. Wogóle ta cała teza pt. ,,Trek uczyni z Ciebie naukowca!", przypomina mi tezę: ,,Gry komputerowe uczynią z Ciebie morderce!". Ktoś tam w grach komputerowych mordował wirtualne potwory, później chwycił za strzelbę i zabił ileś tam ludzi w szkole bądź hipermarkecie i wini się za to czysto fikcyjne gry wideo. Z góry zakłada się tu związek przyczynowo skutkowy pomiędzy graniem a mordowanie, bez faktycznego udowodnienia tezy, iż ten związek istniał. Odnoszę wrażenie, że półki co tak samo jest z Waszym rozumowaniem w kwestii wpływu Treka na zainteresowania młodych ludzi.
Q__
Moderator
#922 - Wysłana: 8 Wrz 2017 17:49:11 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Picard

Nie chodzi o to jakie tezy stawiasz (te masz prawo stawiać dowolne, o ile nie podejdą pod paragrafy i nie złamią forumowego regulaminu), tylko o styl dyskusji.

Ja Cię nie chcę kneblować, tylko skłonić Cię byś rozmawiał - od strony metodologii dialogu - jak wszyscy ludzie, nie po Picardowemu.

(Nawiasem: pewną - nawet sporą - część Twojej krytyki DSC - choć jest dość skrajna - uznałbym za zasadną*, gdyby innymi metodami była broniona.)

* Czy to jako opinia, z którą się zgadzam, czy "tylko" - jako odmienny punkt widzenia, który z szacunkiem przyjmuję do wiadomości.

ps. Wracając do tematu...

Harberts i Berg o tym jak polityka realnego świata będzie wpływać na DSC:
http://ew.com/tv/2017/09/07/star-trek-discovery-tr ump-political-divide/
http://trekcore.com/blog/2017/09/star-trek-discove ry-producers-real-world-politics-influence-series/
https://trekmovie.com/2017/09/08/showrunner-talks- about-how-star-trek-discovery-will-deal-with-issue s-of-isolationism-and-race/

Rozważania Lane'a o tym czy przeznaczenie DSC do płatnej emisji internetowej nie było/będzie pocałunkiem śmierci dla tej serii (część druga):
https://fanfilmfactor.com/2017/09/07/did-cbs-doom- star-trek-discovery-by-putting-it-on-all-access-ed itorial-part-2/

I drobne przypomnienie co załoga TOS robiła w czasach Discovery:
https://trekmovie.com/2017/09/08/where-were-the-to s-crew-during-the-events-of-star-trek-discovery/
KAEM
Użytkownik
#923 - Wysłana: 9 Wrz 2017 01:27:13
Odpowiedz 
Picard:
Nie wiem czemu nowe Gwiezdne wojny mogą nadal stylistycznie i treściowo nawiązywać do oryginałów, a każdy kolejny autor ST stara się odkrywać Treka na nowo, zmieniając całe oblicze tego uniwersum?

A to dziwne ze akurat SW podałeś jako przykład Twoich oczekiwań w stosunku do kolejnego serialu ST. Przecież ostatni film z tego universum to film czysto wojenny, zupełnie inny niż poprzednie a do tego prequel
Picard:
Doprawdy, genialna odpowiedź: serial osadzony jest w czasach wojny dlatego, jest w nim wojna!

A co w tym dziwnego? Trudno chyba pokazać okres wojenny nie pokazując wojny, zresztą jaki to miałoby sens...
Picard:
A może warto było by zadać sobie pytanie czemu twórcy osadzili akcje serialu w takich właśnie latach? Świadomie wybrali taki okres żeby zrobić TReka, który TRekiem będzie tylko z znazwy

A może po prostu uznali że jest to ciekawy okres który do tej pory nie doczekał się obecności na ekranie i warto to wykorzystać....
Picard:
Tak, bo żaden serial z tego uniwersum nie był adresowany wyłącznie do dorosłego widza. Ponownie, drastyczna zmiana stylistyki.

Bez przesady, to tylko kategoria wiekowa ;)
Q__
Moderator
#924 - Wysłana: 9 Wrz 2017 02:39:56 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
tuvok
Wszyscy

Jednak muszę ze wstydem dokonać autokorekty - nie Netflix UK, a cały Netflix jednak (dane pochodzą ze 190 krajów), ale i uściślić Twoją informację - wiadoma lista obejmuje odcinki wszystkich serii ST po pominięciu dwu pierwszych z każdej z nich, bo te - tradycyjnie - są najbardziej oglądane:
https://media.netflix.com/en/press-releases/netfli x-boldly-goes-where-no-man-has-gone-before-reveali ng-star-trek-fans-favorite-episodes
Abstract
Użytkownik
#925 - Wysłana: 9 Wrz 2017 14:55:57 - Edytowany przez: Abstract
Odpowiedz 
Q__

Ta statystyka nie ma większe sensu (jakiejś mocy wyjaśniającej), ponieważ nie da się ocenić jakie jest wcześniejsze doświadczenie tych osób ze Star Trekiem. Przykładowo, gdyby cały Star Trek występował tylko na Netflixie, to znalazłbym się wśrod osób, które każdą serię oglądały po kolei wielokrotnie. Ponieważ tak nie jest, jestem wśród osób, które obejrzały parę epizodów każdej, ale głównie DS9 bo miałem akurat taki pomysł. I ten pomysł nie był przypadkowy (losowy), po prostu najmniej kojarzyłem tą serię i nie jestem tutaj wyjątkiem (oglądalnośc była taka, a nie inna).

Bez zastanowienie, w pierwszym odruchu można podejrzewać, że różne potencjalne odchylenia się statystycznie zneutralizują, ale szczerze w to wątpię, bo za dużo znaczących uwikłań tu się znajduje. Chociażby takie, że Star Trek ma liczny i wręcz fanatyczny fandom i jak tylko ktoś z tej grupy wykupi Netflixa, to będzie na nim oglądał Star Treka. To może być naprawdę znacząca grupa wśród ogółu widzów. A to jest grupa widzów bardzo "skrzywiona" pod względem wyborów. Czego moje własne wybory są dowodem. Przy tym warto zauważyć, że moje wybory zupełnie się nie przekładają w tym wypadku na gust (a więc coś, co się rozumie jako podstawę popularności). Od DS9 cenię znacznie wyżej TNG, którego oglądałem na Netflixie najmniej, bo znam praktycznie na pamięć.
Q__
Moderator
#926 - Wysłana: 9 Wrz 2017 18:12:17 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Abstract

Abstract:
Ta statystyka nie ma większe sensu (jakiejś mocy wyjaśniającej), ponieważ nie da się ocenić jakie jest wcześniejsze doświadczenie tych osób ze Star Trekiem.

IMHO zbyt radykalny wniosek. Owszem, te dane nie mówią tak wiele jak byś chciał, ale jednak mówią jedną konkretną rzecz - co było masowo oglądane. Zgoda - nie idzie za tym wyjaśnienie dlaczego było.

Przy czym mam wrażenie, że bierzesz te statystyki bardziej serio niż traktował je Netflix. Jego przedstawiciele - na moje oko - od niechcenia w/w informację wrzucili, robiąc sobie autoreklamę, a Ty to z wielką powagą usiłujesz analizować.

ps. ST.com zebrało do kupy trochę informacji o niedawnych metodach promocji DSC (zdjęcia załogi, Lorca teleobecny w Blackpool, makieta promu):
http://www.startrek.com/article/discovery-around-t he-world-blackpool-fan-expo-more

A Bernd Schneider się łamie, tj. przygotowuje przestrzeń do recenzowania Discovery:
http://www.ex-astris-scientia.org/dis.htm
I Klingonom z tej serii analizę - porównującą ich z dotychczasowymi - poświęcił:
http://www.ex-astris-scientia.org/inconsistencies/ dis-klingons.htm

Tu zaś jeszcze trochę hejtu anty-DSC, dla odmiany:
http://www.youtube.com/watch?v=oKtbmItNsZo
http://www.youtube.com/watch?v=Re4l1Nv_O9o
Abstract
Użytkownik
#927 - Wysłana: 9 Wrz 2017 19:57:14
Odpowiedz 
Q__:
Przy czym mam wrażenie, że bierzesz te statystyki bardziej serio niż traktował je Netflix. Jego przedstawiciele - na moje oko - od niechcenia w/w informację wrzucili, robiąc sobie autoreklamę, a Ty to z wielką powagą usiłujesz analizować.

Po prostu mam uczulenie na dane, które sugerują, ze coś mówią, a nie mowią w istocie nic. To jest podstawa współczesnie rozumianej propagandy. Reklama jest propagandą.
80sLoveUC
Użytkownik
#928 - Wysłana: 9 Wrz 2017 22:17:34
Odpowiedz 
Mnie osobiście nie dziwi sama czołówka tych statystyk, bo w zasadzie jedne z ważniejszych odcinków dla całego serialu do tego bardzo pamiętnych.

Już pomijając końcówki seriali, jeśli wybrałbym jakieś odcinki do przypomnienia z Voyagera to z pewnością na pierwszej linii byłaby historia "Scorpion". Bo obydwa epizody nie wymagają za tęgiego myślenia (żadnego irytującego piania nad humanizmem Picarda), za to oferują dużo akcji i to co głupi geek lubi najbardziej - nagle "znikąd" w ST pojawia się nowa rasa i od tak daje łubnia Borg- największej potędze w naszej galaktyce.
Q__
Moderator
#929 - Wysłana: 9 Wrz 2017 22:55:40 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
80sLoveUC

80sLoveUC:
żadnego irytującego piania nad humanizmem Picarda

Ja tam czasem lubię nad nim piać. BTW. zwróciłeś uwagę, że Łysy jest w "Scorpionie" w pewien sposób obecny?

ps. Wracając do tematu... Refleksje o DSC z bratniego serwisu:
http://trek.pl/poczatek-czy-koniec-star-trek-disco very/
Zasadniczo myślę to samo (no, może z tym wyjątkiem, że do wczesnych sezonów TNG i DS9 mam słabość, bo mimo obecności słabych odcinków i arcydzieła już zawierały - "The Measure of a Man", "Duet"... czy trzeba cokolwiek dodawać?).

Oraz fanowskie rozważania o astropolitycznym tle fabuły Discovery:
http://www.youtube.com/watch?v=BeAHWJ7OzDw
mozg_kl2
Użytkownik
#930 - Wysłana: 9 Wrz 2017 23:42:44
Odpowiedz 
 Strona:  ««  1  2  3  ...  27  28  29  30  31  32  33  »» 
USS Phoenix forum / Star Trek / Discovery

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!