USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Star Trek / Discovery
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  ...  24  25  26  27  28  »» 
Autor Wiadomość
MarcinK
Użytkownik
#91 - Wysłana: 13 Wrz 2016 17:56:44
Odpowiedz 
Mi tam pasuje, trek nigdy nie był hard sf. Poza tym robienie hard sf na siłę też dobre nie jest np. NBG.
Mav
Użytkownik
#92 - Wysłana: 13 Wrz 2016 18:00:33
Odpowiedz 
MarcinK:
Mi tam pasuje, trek nigdy nie był hard sf. Poza tym robienie hard sf na siłę też dobre nie jest np. NBG.

Ale miał silne elementy hard SF - futurystyczne komputery (LACARS), fazery (na tamte czasy), teleportacja, napęd Warp, tony technobełkotu itd. Star Trek miał silne elementy hard, silne parcie na "science", stąd przecież zainteresowanie naukowców tym serialem.

Dziś w Treku elementy hard SF wyparowały, a nawet trudno go dziś nazwać porządnym SF.
Q__
Moderator
#93 - Wysłana: 13 Wrz 2016 19:41:02 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Mav

Mav:
Ciekawe, bo sam Moore robiąc nBSG jednak porzucił broń energetyczną - kolejny trafny przykład potwierdzający iż taka broń "zdziecinniała" przez lata.

To nie takie proste. Po pierwsze Moore - jak już ustaliliśmy dawno temu - nigdy nie był typem technicznym, czującym klimaty hard SF. Tak w zasadzie to jest on antytezą Camerona (czy nawet Spielberga, z jego poważniejszego, konsultowanego z fachowcami zakresu twórczości). Moore zawsze postępuje tak, jak robił to jako scenarzysta ST. Jego nie interesuje realizm naukowy (ani nawet realizm-w-ramach-fikcyjnych-założeń), jego interesuje opowiadanie ciekawych historii, kreowanie krwistych bohaterów... Owszem potrafi nadać swoim opowieściom feel zbliżony do klasycznej, nawet twardawej, SF, ale to tylko pozór, pod którym nie kryją się konsekwentnie budowane założenia. Bliżej mu jest do Dicka, dla którego SF była zawsze kostiumem, pretekstem do filozofowania i literackiego przetwarzania swoich obsesji, czy do tworzącego kosmiczne baśnie Lucasa, niż do bieguna clarke'owsko-lemowskiego, na którym za byle drobiazgiem potrafią kryć się pokłady gromadzonej latami ścisłej wiedzy.
A nBSG - jak słusznie zauważył Dukaj - nie jest wcale fantastyką nowoczesną. Jest - jak Avatar zresztą - nowocześnie opowiedzianą fantastyką retro, nawet b. retro.
Znaczy: to nie jest najlepszy układ odniesienia do mówienia o tym co dziś przejdzie w SF serio, a co nie...

Mav:
No niestety "śmiechawy". Co byś nie napisał o tej broni, o jej przewadze, to stosując ją dziś w SF automatycznie otrzymujesz kiczowaty element retro.

Hmmm... Współczesna military SF może i zawiera elementy kiczowatego retro w tradycji "Doc'a" Smitha, ale jej warstwa technologiczna liczona jest do SF raczej hard i analizowana przez miłośników takiej twórczości całkiem serio (bo też stanowi najpoważniejszy element tych militarnych czytadeł). I... nie chcę Cię rozczarować... ale... broń energetyczna wciąż jest tam podstawą:
http://honorverse.wikia.com/wiki/Graser
http://thelostfleet.wikia.com/wiki/Hell-lance

Mav:
Pytanie czy kolorową broń energetyczną idzie sensownie pokazać nie wpadając w te kiczowate retro klimaty?

Sądzę, że da radę... Lem we "Fiasku" pokazał z grubsza te same technologie, które wprowadziło w zbliżonym czasie TNG, a jednak "Fiasko" uchodzi wciąż za fantastykę dość nowoczesną, chętnie ustawiają się w szeregu jego epigonów Reynolds, Watts (gorące nazwiska, prawda?). Czytając niektóre powieści C.J. Cherryh też nie będziesz miał wrażenia obcowania ze starociami, nawet gdy będziesz trzymał w rękach rzecz starszą niż TNG (a przynajmniej większość TNG).
Wiesz w czym rzecz? W traktowaniu serio technologii, które się ma pokazać, solidnym ich uzasadnianiu i prezentowaniu z pewnym szacunkiem. Zobacz - TMP i "jedenastka" pokazują z grubsza te same technologie. Powodem, dla którego w wypadku TMP potraktujesz je tak serio, że nie będzie Ci się chciało zadać paru niewygodnych pytań, w przypadku ST XI zaś prześlizgniesz się nad nimi do tego stopina, że nie zauważysz nawet, że były w tym filmie jakieś technologie, nie jest wcale to, że The Motion Picture ma więcej lat, tylko to, że pokazuje wszystkie te Warpy i Transportery w taki sposób, że masz w nie ochotę uwierzyć (nawet jeśli wiesz jak naciągane bywają naukowo*), na realizm "jedenastki" nie nabierze się nawet fizyczny analfabeta mający głowę pełną komiksowych bajek (bo sami twórcy pokazują co chwila, że nie traktuja tej produkcji serio**).

* Podobnie to działa w nBSG, gdzie sugestywny klimat realizmu przykrywa faktyczną dezynwolturę...

** Może niepotrzebnie jej tym szkodząc i powodując, że niejeden przeoczy jej podskórne wyrafinowanie, o którym była mowa...

Mav:
Ale miał silne elementy hard SF - futurystyczne komputery (LACARS), fazery (na tamte czasy), teleportacja, napęd Warp, tony technobełkotu itd. Star Trek miał silne elementy hard, silne parcie na "science", stąd przecież zainteresowanie naukowców tym serialem.
Dziś w Treku elementy hard SF wyparowały, a nawet trudno go dziś nazwać porządnym SF.

Tym razem zgoda. Zauważmy jednak, że owo wyparowanie to domena ENT i Abramsverse, a więc produkcji tworzonych na wariata, bez Manuali (i często przez fandom hejtowanych - jeśli akurat za to, b. słusznie). Owszem, zaczęło się to wcześniej, jeszcze na etapie VOY, ale owe voyageryzmy i produkujące je podejście Bragi były równie ostro kontestowane.

(Zwróć uwagę, że jeszcze o przebajerzonym rdzeniu Defianta dało się b. przytomnie dyskutować. W wypadku Promka już pojawiały się pewne trudności, a potem było jeszcze gorzej.)

Aha: jeśli chodzi o fanprodukcje ery TOS - NV/P2, STC, Exetery, Farraguty - to one w sumie są nawet bardziej hard niż mecierzysta seria*, tyle, że celowo stylizowane dość archaicznie. To samo dotyczy niektórych powieści ST - Ch. L. Brennett np. dość chętnie dodaje sensowne wyjaśnienia czemu może... Nawet trekową temporalistykę zdołał jakoś uładzić...

* To teoria strun zostanie przywołana, to nanotechnologia, to era hadronowa...
Mav
Użytkownik
#94 - Wysłana: 13 Wrz 2016 20:12:48
Odpowiedz 
Q__:
To nie takie proste. Po pierwsze Moore - jak już ustaliliśmy dawno temu - nigdy nie był typem technicznym czującym klimaty hard SF.

Masz racje, nBSG nie jest dziełem obfitującym w futurystyczne technologie, sam przecież też na to narzekałem, że statki cywilne są pozbawione nawet prostych komputerów itd. Tyle, że to nadal dobry przykład w kwestii broni energetycznej. Bowiem nBSG może i futurystycznym SF nie jest, ale na pewno w założeniach Moora miał być to serial mroczny, poważny. I zapewne broń energetyczna nie pasowała Moorowi do tego poważniejszego klimatu... Tak więc nBSG jest jednak ostatecznie dobrym przykładem na "zdziecinniałość" broni energetycznej.

Q__:
W traktowaniu serio technologii, które się ma pokazać, solidnym ich uzasadnianiu i prezentowaniu z pewnym szacunkiem.

Czyli jak dobrze rozumiem, Discovery jeśli ma się obronić w kwestii broni energetycznej, powinien się skupić na dobrym jest zaprezentowaniu. Czyli zrobić dobre rekwizyty tej broni, bogate w detale. Stworzyć nowy efekt strzału z fazera, bardziej w styku hard SF niż komiksowej adaptacji. Wykorzystać potencjał, czyli pokazywać akcje w stylu tego odcinka co linkowałeś, pokazywać szerokie wiązki ogłuszające itd.

Koniec z plastikowymi karabinkami z kolorowymi lampkami, koniec z dopasowaniem kolorków do danej rasy, koniec z klasyczną animacją strzału... Tak to widzisz? Nie ma szans, żeby Discovery spełnił te założenia. Powtórka z MACO jest niemal pewna. Ale dobra, pożyjemy zobaczymy
Q__
Moderator
#95 - Wysłana: 13 Wrz 2016 20:39:44 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Mav

Mav:
Czyli jak dobrze rozumiem, Discovery jeśli ma się obronić w kwestii broni energetycznej, powinien się skupić na dobrym jest zaprezentowaniu. Czyli zrobić dobre rekwizyty tej broni, bogate w detale. Stworzyć nowy efekt strzału z fazera, bardziej w styku hard SF niż komiksowej adaptacji. Wykorzystać potencjał, czyli pokazywać akcje w stylu tego odcinka co linkowałeś, pokazywać szerokie wiązki ogłuszające itd.
Koniec z plastikowymi karabinkami z kolorowymi lampkami, koniec z dopasowaniem kolorków do danej rasy, koniec z klasyczną animacją strzału... Tak to widzisz?

Owszem, tak jakoś bym to widział. I tu muszę przyznać, że o ile klasyczne fazery ery TNG (zwł. mój ulubiony cricket, ale tak naprawdę i karabiny z DS9/FC/VOY jeszcze) nie prezentują się najgorzej (wyglądają elegancko, choć są raczej nierealistycznie małe jak na przenośne akceleratory), o tyle nieszczęściem były dopiero te suszarki z ENT*. Zresztą ta seria w różnych aspektach ogólnie miała mało szczęścia do designu.

* Które też dałoby się wybronić b. prostym sposobem. Wystarczyłoby, by ktoś z bohaterów skomentował ich kiczowatą brzydotę rodem z tandetnego Sci-fi, dając innej z postaci okazję do wygłoszenia wykladu o tym, że tenże kształt jest nieuniknioną konsekwencją praktyczną teorii ich działania, bo ten element to, a tamten owo...

Mav:
Nie ma szans, żeby Discovery spełnił te założenia. /.../ Ale dobra, pożyjemy zobaczymy

Ano. W obecnym klimacie sam widzę marne szanse by tak się stało (bo pamiętam grzechy ENT i ostatnie filmy idące raczej w kierunku SF mniej serio), ale chętnie poczekam i sprawdzę...

Mav:
Powtórka z MACO jest niemal pewna.

Nadal twierdzę, że MACO byli delikatną poprawą.
MarcinK
Użytkownik
#96 - Wysłana: 14 Wrz 2016 08:06:52
Odpowiedz 
Mav:
I zapewne broń energetyczna nie pasowała Moorowi do tego poważniejszego klimatu... Tak więc nBSG jest jednak ostatecznie dobrym przykładem na "zdziecinniałość" broni energetycznej.

Jakoś Kamen Rider Amazons to pogodził, z jednej strony mamy poważny mroczny klimat a z drugiej do walki z Amazonsami używane są różnego rodzaju bronie energetyczne, które jednak są hybrydowe: kule, noże wspomagane ładunkiem energetycznym itp.
Picard
Użytkownik
#97 - Wysłana: 14 Wrz 2016 22:51:45 - Edytowany przez: Picard
Odpowiedz 
Q__:
(I o ile nie zgadzam się z Picardem, iż czyni to fazery bronią tak omnipotentną, że jakiekolwiek środki ochrony przed nimi nie mają sensu, o tyle nie mogę się też zgodzić z Tobą, że fazer to karabin, tylko taki bardziej śmiechawy.)

Pozwól, że się wtrącę - nigdy nie twierdziłem, że fazer jest omipotentny, jakkolwiek jednak porównywanie go do współczesnych karabinów jest jak porównywanie średniowiecznej kuszy do współczesnego M16... Po prostu wszechstronność i siła rażenia fazerów są nieporównywalne do współczesnych karabinów ręcznych. Pokaż mi karabin jednym strzałem robiący to z człowiekiem:
https://media.giphy.com/media/9FiS4UE5oPZ7i/giphy.gif
I jak chcesz się przed tym bronić? Pomijam tu tarcze energetyczne...

Mav:
Ciekawe, bo sam Moore robiąc nBSG jednak porzucił broń energetyczną - kolejny trafny przykład potwierdzający iż taka broń "zdziecinniała" przez lata.

I znowu ten sam problem... nBSG miała być utrzymana w konwencji Darker and Edgier, natomiast ST to optymistyczna, filozofująca space opera. Po prostu porównujesz jabłka do pomarańczy, co uważam za zupełnie bezzasadne. Nie każde SF musi być takie samo.

Mav:
No niestety "śmiechawy". Co byś nie napisał o tej broni, o jej przewadze, to stosując ją dziś w SF automatycznie otrzymujesz kiczowaty element retro.

Problem z Tobą polega na tym właśnie, że Tobie nie podoba się stylistyka ST - ale to już twój problem, nie problem ST. Natomiast nie masz żadnych rzeczowych, merytorycznych argumentów przemawiających za tym, że fazer rzekomo jest niedobrą bronią. Sorry, ale fakty mówią co innego - bowiem pod względem wszechstronności i siły ognia fezery kładą na łopatki broń kinetyczną. Zresztą w lubianej przez Ciebie trylogii Mass Effect, zarówno Proteanie - najbardziej zaawansowana technologicznie rasa organiczna uniwersum ME - oraz Zbieracze, dysponowali bronią energetyczną, która była jedną z najpotężniejszych w grze: Precise and lethal, this focused-radiation weapon is very effective against shields, barriers, and armor.
Jakbym czytał o fazerach... Ale mam rozumieć, że w ME takie elementy Ci nie przeszkadzały, a w Treku już Ci zawadzają?
http://masseffect.wikia.com/wiki/Particle_Rifle
Guauld:
Spawanie (nie wiem czy liczyć jako kanon, ale czemu nie)

Wiem, że za pomocą fezera topiona była ruda metalu, która później przekuwana była na narzędzia, ale o spawaniu nic nie pamiętam, choć jest ono teoretycznie możliwe.
Q__
Moderator
#98 - Wysłana: 14 Wrz 2016 23:39:27 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Picard

Picard:
porównywanie go do współczesnych karabinów jest jak porównywanie średniowiecznej kuszy do współczesnego M16... Po prostu wszechstronność i siła rażenia fazerów są nieporównywalne do współczesnych karabinów ręcznych.

Co do tego zgoda.

Picard:
I jak chcesz się przed tym bronić? Pomijam tu tarcze energetyczne...

Mam wrażenie, że odbierasz to trochę na płaszczyźnie "energetyczne = magiczne", tymczasem wypadałoby się zastanowić jak to działa. Tzn., że te tarcze to nietrwałe konstrukty z grawitonów. Że fazery to krzyżówka czegoś laseropodobnego z przenośnym akceleratorem. Co nadiony robią z trafioną materią (od strony fizycznej) - mowa jest o nuclear disruption, całkiem realnym zjawisku.
A wtedy, na fundamencie (w miarę) solidnej wiedzy można szukać odpowiedzi.
I tu od razu możemy sobie powiedzieć, że np. właściwości fizyczne neutronium czynią je odpornym na fazery (co zresztą pada expressis verbis z ekranu i w TOS, i w TNG), a to już stanowi jakiś punkt wyjścia do poszukiwania dalszych fazeroodpornych form materii.

(Tak, technologia ST bywa mocno naciągana, ale aż do czasu radosnych szaleństw Bragi nigdy nie była czystą bajką summa summarum.)

Picard:
I znowu ten sam problem... nBSG miała być utrzymana w konwencji Darker and Edgier, natomiast ST to optymistyczna, filozofująca space opera. Po prostu porównujesz jabłka do pomarańczy, co uważam za zupełnie bezzasadne. Nie każde SF musi być takie samo.

Tylko, że niekoniecznie trzeba patrzeć aż tak dychotomicznie. Owszem, nBSG jest - zarówno w swoich wadach, jak i w swoich zaletach - antytezą Treka postrzeganego przez pryzmat statystycznej większości odcinków TNG, ale nie zapominajmy o tym, że: po pierwsze nBSG z Treka się jednak zrodziło, po drugie zaś - Trek to również takie epizody jak "The Doomsday Machine", "Conspiracy" czy "In the Pale Moonlight", które są dark'n'gritty jak najbardziej (i do pewnych wątków nBSG od nich niedaleko).
Jednym słowem: przyszły/wymarzony/teoretycznie rozważany Trek może czerpać z różnych źródeł, a wszystko sprowadza się do umiejętnego rozłożenia akcentów, znalezienia właściwej równowagi elementów składowych (jak kiedyś pisałem - w kontekście tego, jak należało przenieść na ekran założenia AND by uzyskać wybitnego Treka - dałoby się nakręcić serial ST czerpiący co najlepsze z TNG i z nBSG na raz, jeśli wiedzieć co z czego zaczerpnąć i jak to ze sobą łączyć).

Picard:
Problem z Tobą polega na tym właśnie, że Tobie nie podoba się stylistyka ST

Powiedziałbym inaczej. Mavowi w pierwszym rzędzie podoba się stylistyka hard SF i w ST akceptuje to, co mu się z nią kojarzy. Chciałby też widzieć w ST więcej wziętych z niej elementów. (Natomiast, faktycznie, ślepy jest w efekcie na oczywiste dla typowego fana - choćby i dla mnie - uroki początkowych minut Beyond czy całego "Prelude...".)

Inna sprawa, że robienie z tego zarzutu uważam za niezasadne. Różne rzeczy maja nam się prawo w Treku (nie)podobać. Jeden może pokochać ST za jego stylistykę, inny mimo tej stylistyki.

(Natomiast zgodziłbym się z tym, że mavowe rozumienie hard SF bywa powierzchowne - chwilami sprowadza się raczej do subiektywnie odbieranego feelu, intuicyjnego poczucia przyziemnego technorealizmu, niż do głębokiego przemyślenia co ma naukowy/techniczny/futurologiczny sens. Stąd i wynikła z niego krytyka ST nie zawsze jest celna.)

Picard:
Particle_Rifle

Jak już kłujemy nim Mava w oczy - kłujmy na całego:
http://www.youtube.com/watch?v=jSDHH-Y6Twk
mozg_kl2
Użytkownik
#99 - Wysłana: 15 Wrz 2016 10:31:45
Odpowiedz 
Q__
Moderator
#100 - Wysłana: 15 Wrz 2016 11:49:18 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
MarcinK
Użytkownik
#101 - Wysłana: 15 Wrz 2016 16:41:27
Odpowiedz 
Ciekawe ile czasu dostaną na napisanie scenariuszy?
Mav
Użytkownik
#102 - Wysłana: 15 Wrz 2016 17:15:36 - Edytowany przez: Mav
Odpowiedz 
Q__:
Nadal twierdzę, że MACO byli delikatną poprawą

Co mnie dziwi, bo raczej poszli w kierunku na który narzekałeś, czyli w stronę kulawego małpowania współczesnych komandosów.

Picard:
I znowu ten sam problem... nBSG miała być utrzymana w konwencji Darker and Edgier, natomiast ST to optymistyczna, filozofująca space opera. Po prostu porównujesz jabłka do pomarańczy, co uważam za zupełnie bezzasadne. Nie każde SF musi być takie samo.

Podałem kilka przykładów: Avatar, Elysium, Oblivion, Edge of Tomorrow, czy z seriali wspomniana nBSG, Dark Matter, The Expanse.

Jakiś powód musi być, prawda? Po prostu moim zdaniem broń energetyczna ma dziś łatkę starego, lekko kiczowatego SF i to jest zapewne powód rezygnacji z niej współcześnie przez większość filmów/seriali SF.

Picard:
Problem z Tobą polega na tym właśnie, że Tobie nie podoba się stylistyka ST - ale to już twój problem, nie problem ST.

Podobała mi się na przełomie lat 80/90, czyli TNG. To był serial z silnymi elementami hard SF, szczególnie pierwsze sezony. Niepodoba mi się po prostu, że Trek przestał się rozwijać, co uczyniło z niego space operowy świat fantasy. To tylko moje zdanie, do którego mam przecież prawo.

Picard:
. Natomiast nie masz żadnych rzeczowych, merytorycznych argumentów przemawiających za tym, że fazer rzekomo jest niedobrą bronią. Sorry, ale fakty mówią co innego

Hmmm.... Albo piszę niezrozumiale albo Wy macie jakieś uprzedzenia Już kilka razy w tej dyskusji zaznaczałem, że ja nie porównuję możliwości broni palnej z energetyczną, tylko jej odbiór we współczesnym SF. No bo ewidentnie broń energetyczna gdzieś swoje lata świetności w SF ma za sobą. Chciałbym aby wrócił jej znowu ten wizjonerski, futurystyczny feeling i zadałem pytanie jakby to można było zrealizować, jak pokazać te możliwości, jak to technicznie rozwinąć.
MarcinK
Użytkownik
#103 - Wysłana: 15 Wrz 2016 17:41:59 - Edytowany przez: MarcinK
Odpowiedz 
Mav
Akurat mylisz się co do Na skraju jutra. Książka jest hołdem dla konwencji gier wideo to raz, dwa broń palną wprowadzono tam by pokazać jej ułomność (szybko marnujaca sie amunicja itp.) względem broni białej jaką był topór.
Q__
Moderator
#104 - Wysłana: 15 Wrz 2016 18:32:17 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
MarcinK

MarcinK:
Ciekawe ile czasu dostaną na napisanie scenariuszy?

Podobno dwa czy trzy pierwsze są już napisane. Przypuszczam zresztą, że scenariusze akurat będą szlifowane cały czas, jeśli im oglądalność miła (czy jednak w efekcie przybiorą godną uwagi formę? nie wiem...).

Mav

Mav:
Co mnie dziwi, bo raczej poszli w kierunku na który narzekałeś, czyli w stronę kulawego małpowania współczesnych komandosów.

ENT jest jednak bliższe naszej epoki. Ma prawo...

Mav:
Podałem kilka przykładów: Avatar, Elysium, Oblivion, Edge of Tomorrow, czy z seriali wspomniana nBSG, Dark Matter, The Expanse.
Jakiś powód musi być, prawda? Po prostu moim zdaniem broń energetyczna ma dziś łatkę starego, lekko kiczowatego SF i to jest zapewne powód rezygnacji z niej współcześnie przez większość filmów/seriali SF.

Mav:
Już kilka razy w tej dyskusji zaznaczałem, że ja nie porównuję możliwości broni palnej z energetyczną, tylko jej odbiór we współczesnym SF. No bo ewidentnie broń energetyczna gdzieś swoje lata świetności w SF ma za sobą.

Dobra, a co powiesz wobec tego na przykłady ze współczesnej SF literackiej?* Co powiesz na broń z ME?

* Wspomniałem o tym co wymyślili Weber i Hemry/Campbell, a dodać trzeba, że tworzący dziś autorzy nowoczesnej hard SF - Reynolds i Baxter (jak widzisz jestem w stanie przytoczyć w tym kontekście najgłośniejsze nazwiska obecnej kosmicznej SF, zarówno tej zabarwionej militarnie, jak i tej najmocniejszej naukowo) mają jeszcze śmielsze pomysły:
http://revelationspace.wikia.com/wiki/Cache_Weapon s
http://xeelee.wikia.com/wiki/Starbreaker
(Rozmach godny Treka...)

Serio to takie nie na czasie?

Mav:
Chciałbym aby wrócił jej znowu ten wizjonerski, futurystyczny feeling i zadałem pytanie jakby to można było zrealizować, jak pokazać te możliwości, jak to technicznie rozwinąć.

Zgadzamy się w tym chceniu. Ale nie jestem pewien czy musi to akurat (z powodów jw.) oznaczać rezygnację z broni energetycznej (że z naiwnego jej przedstawiania - zgoda).

ps. Nawiasem mówiąc - jak przy pomysłach Reynoldsa jesteśmy - i klasyczniejsza broń palna może miotać b. nieklasyczną amunicję:
http://revelationspace.wikia.com/wiki/Ack-am
(Co również musi oznaczać głęboką rewolucję w zakresie technik militarnych.)
Q__
Moderator
#105 - Wysłana: 16 Wrz 2016 18:58:44 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Hmmm.... Moonves opowiedział jak producenci Discovery błagali (!) go o więcej czasu, bo bali się reakcji fanów (!):
http://trekcore.com/blog/2016/09/star-trek-discove ry-producers-begged-les-moonves-to-reschedule-show /


EDIT:
I jeszcze komentarz Foley'a do sprawy opóźnienia premiery DSC:
http://www.youtube.com/watch?v=2NK6DZYHOXM
Picard
Użytkownik
#106 - Wysłana: 16 Wrz 2016 21:41:50 - Edytowany przez: Picard
Odpowiedz 
Mav:
Jakiś powód musi być, prawda? Po prostu moim zdaniem broń energetyczna ma dziś łatkę starego, lekko kiczowatego SF i to jest zapewne powód rezygnacji z niej współcześnie przez większość filmów/seriali SF.

Powodem jest właśnie konwencja w, której te filmy są utrzymane - a jest ona zwykle dość mroczna i ,,realistyczna". Chociaż i od tej regóły są wyjątki; tak wyglądała energetyczna broń w mrocznym uniwersum Terminatora, stworzonym przez fizyka James'a Cameron'a - purpurowe wiązki energii:
http://i.makeagif.com/media/7-15-2015/f9JOyx.gif
I czy to w czymkolwiek stało na przeszkodzie temu aby te T2 był dobrym filmem? Absolutnie nie!

Mav:
Podobała mi się na przełomie lat 80/90, czyli TNG. To był serial z silnymi elementami hard SF, szczególnie pierwsze sezony. Niepodoba mi się po prostu, że Trek przestał się rozwijać, co uczyniło z niego space operowy świat fantasy. To tylko moje zdanie, do którego mam przecież prawo

Masz, prawo, tak jak ja mam parowo się z Tobą nie zgodzić. Trzeba zaznaczyć, że Trek faktycznie zawsze był filozofującą space operą z drobniutkimi elementami hard SF, wrzuconymi tu i ówdzie. Nie widzę szczególnie powodów by zmieniać ten stan rzeczy, bo inaczej nie dostaniesz Treka tylko zupełnie inny film/serial, pozornie tylko osadzony w tym samym uniwersum.

Mav:
Chciałbym aby wrócił jej znowu ten wizjonerski, futurystyczny feeling i zadałem pytanie jakby to można było zrealizować, jak pokazać te możliwości, jak to technicznie rozwinąć.

OK, teraz chyba lepiej rozumiem co masz na myśli, przy czym po prostu nie widzę możliwości by Trek pozostał produkcją, która jest w dużym stopniu family friendly a jednocześnie prezentował broń energetyczną w ten sam sposób w jaki robił to np. Dystrykt 9:
http://3.bp.blogspot.com/-0jgf0EAS4e0/VLVdhjViKvI/AAAAAAAADW8/-JQyinm54Sg/s1600/giphy.gif
I nie mówię, że mi się to nie podoba - to całkiem fajny, czarny humor, jakiego spodziewał bym się po Robocopie Verhoeven'a, ale nie po Star Treku.

MarcinK:
Akurat mylisz się co do Na skraju jutra. Książka jest hołdem dla konwencji gier wideo to raz, dwa broń palną wprowadzono tam by pokazać jej ułomność (szybko marnujaca sie amunicja itp.) względem broni białej jaką był topór.

Zgadza się. Jedyna japońska powieść, którą czytałem - całkiem dobra, de fact lepsza od filmu, chociażby dlatego, że ma zupełnie inne postacie, które są lepiej rozbudowane w książce. Także przedstawione są motywy, którymi kierują się obcy, a są one dość... nietypowe.

Q__:
Mam wrażenie, że odbierasz to trochę na płaszczyźnie "energetyczne = magiczne"

Any sufficiently advanced technology is indistinguishable from magic." - Arthur C. Clarke Inna sprawa, że ta ,,magiczność" technologii Treka podoba mi się pod tym względem, że czyni ona z codzienności rzecz niezwykła - jak John W. Campbell powiedział: ,,SF piwonio sprawiać, że niesamowite wydaje się zwyczajne, przez co zwyczajne życie wyda się niesamowite". I na tym właśnie polega różnica pomiędzy SF w rodzaju Star Treka, a space fantasy takimi jak Star Wars, który to temat rozwinięto w poniższym filmiku: Why Aren't There Science Fiction Games?

Q__:
I tu od razu możemy sobie powiedzieć, że np. właściwości fizyczne neutronium czynią je odpornym na fazery (co zresztą pada expressis verbis z ekranu i w TOS, i w TNG), a to już stanowi jakiś punkt wyjścia do poszukiwania dalszych fazeroodpornych form materii.

OK, tylko po prostu nie wydaje mi się realne by takie materiały mogły by np. zostać przerobione na coś co będzie nosił na grzbiecie przeciętny humanoid, tak jak dziś nosi się kamizelki kuloodporne. Tym bardzie, że wydaje się że pójście w stronę przenośnych barier energetycznych jest dużo bardziej osiągalne i po prostu wydajniejsze - w TNG Fistful of Datas stworzono prototyp takiego urządzenia i chodź działał on żałośnie krótko, to wyobrażam sobie, że można go by było usprawnić.

Q__:
Inna sprawa, że robienie z tego zarzutu uważam za niezasadne. Różne rzeczy maja nam się prawo w Treku (nie)podobać. Jeden może pokochać ST za jego stylistykę, inny mimo tej stylistyki.

Ja po prostu drapie się po głowie jak po głowie pokochać ten serial nie dostrzegając tego czym on był i domagać się od niego drastycznej zmiany stylistyki?
Q__
Moderator
#107 - Wysłana: 17 Wrz 2016 00:58:33 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Picard

Picard:
tak wyglądała energetyczna broń w mrocznym uniwersum Terminatora, stworzonym przez fizyka James'a Cameron'a - purpurowe wiązki energii:

Mav to odnotował jakiś czas temu. Twierdzi jednak, że wtedy był inny klimat i na dowód Avatarem tego samego twórcy się podpiera.

Picard:
przy czym po prostu nie widzę możliwości by Trek pozostał produkcją, która jest w dużym stopniu family friendly a jednocześnie prezentował broń energetyczną w ten sam sposób w jaki robił to np. Dystrykt 9

Z drugiej strony Trek to także czyste gore finału "Conspiracy". Nie sprowadzajmy ST do najniższego familijno-bermanowskiego mianownika (czyli do tego co - częściowo - za jego upadek odpowiada).

Picard:
Any sufficiently advanced technology is indistinguishable from magic." - Arthur C. Clarke Inna sprawa, że ta ,,magiczność" technologii Treka podoba mi się pod tym względem, że czyni ona z codzienności rzecz niezwykła - jak John W. Campbell powiedział: ,,SF piwonio sprawiać, że niesamowite wydaje się zwyczajne, przez co zwyczajne życie wyda się niesamowite". I na tym właśnie polega różnica pomiędzy SF w rodzaju Star Treka, a space fantasy takimi jak Star Wars

Zgoda, jednak SF przywiązuje sporą wagę do naukowego (czy choć naukawego) wyjaśniania tego co wprowadza (i tu też mógłbym podeprzeć się Campbellem i wymogami jakie stawiał swoim autorom), a i fantasy często buduje skomplikowane systemy magii (od Le Guin, Zelazny'ego i Beagle'a przez Eliott, Eriksona i Brzezińską, po Tchaikovsky'ego i Sandersona). Jednym słowem "jak to działa?" jest w fantastyce istotne.

Picard:
OK, tylko po prostu nie wydaje mi się realne by takie materiały mogły by np. zostać przerobione na coś co będzie nosił na grzbiecie przeciętny humanoid, tak jak dziś nosi się kamizelki kuloodporne.

A jednak kanon - jak już pisałem - zna mundury tego typu.

Literacka SF również przewiduje materiały podobnego rodzaju:

"- Wyprodukowano idealne zwierciadło - opowiadał Dauge - "absolutne zwierciadło". Wytworzono materiał odbijający wszystkie rodzaje energii promienistej o dowolnej intensywności, odbijający wszystkie rodzaje cząstek elementarnych o energiach do stu, stu pięćdziesięciu milionów elektronowoltów. Zdaje się, tylko prócz neutronów. Cudowny materiał. /.../
Wyprodukowanie "absolutnego zwierciadła" było pierwszym realnym osiągnięciem nowej, prawie fantastycznej nauki - chemii mezoatomowej, chemii sztucznych atomów, w których elektrony zastąpiono mezonami."


Strugaccy, "W krainie purpurowych obłoków"

Picard:
Ja po prostu drapie się po głowie jak po głowie pokochać ten serial nie dostrzegając tego czym on był i domagać się od niego drastycznej zmiany stylistyki?

Hmmm... Trek jest dość bogaty by znaleźli w nim coś dla siebie ludzie o tak przeciwstawnych gustach jak Ty i Mav, czy Peterski i ja.
A i drastyczne zmiany stylistyki mu się zdarzały - zauważmy przeskok pomiędzy wizualnym stylem TOS, a stylem TMP, który - w rozcieńczonej formie - kontynuowany był do VOY (jeśli nie ENT) włącznie, czy pomiędzy stylem narracji kojarzącym się z erą Bermana, a stylem narracji Abramsa...
(Ba, zwróćmy nawet uwagę na to jak różnią się krwawe "Conspiracy" i nierealistycznie łagodne "11001001", w którym - choć Ent-D dwa razy przechodzi z rąk do rąk - nikt nie ginie; oba wybitne odcinki wczesnego TNG zresztą.)
Q__
Moderator
#108 - Wysłana: 18 Wrz 2016 19:38:21
Odpowiedz 
Jonathan Lane dzieli się plotkami nt. przyczyn opóźnienia premiery Discovery (podobno Fuller się nie przykładał, wolał pracować przy American Gods) i twierdzi, że wytwórnie powinny tym bardziej korzystać z kreatywności fanów:
http://fff.trekbloggers.com/2016/09/16/with-star-t rek-discovery-delayed-are-fan-films-needed-now-mor e-than-ever/
http://www.axanarproductions.com/fan-film-friday-w ith-star-trek-discovery-delayed-are-fan-films-need ed-now-more-than-ever/
krzychu
Użytkownik
#109 - Wysłana: 18 Wrz 2016 19:50:42
Odpowiedz 
ja bym chcial troche teatru jak w tos i lexx
Q__
Moderator
#110 - Wysłana: 20 Wrz 2016 14:16:44
Odpowiedz 
Kurtzman się ustawił przy okazji Discovery:
http://variety.com/2016/tv/news/alex-kurtzman-star -trek-discovery-secret-hideout-cbs-1201862911/

A Meyer ma do nas, fanów, apel:

"It is a symbiotic relationship. If you go in with open minds and open hearts, you may be rewarded. Whereas if you go with a set of impossible to realize expectations, which even you cannot specifically define, then we’re bound to fail."
http://fandom.wikia.com/articles/star-trek-discove ry-writer-lower-expectations
Zaś komentarz do tego apelu jest taki, że Discovery podzieli los SGU. A Wy jak ten apel rozumiecie?

ps. krzychu, pisałeś to już.
Q__
Moderator
#111 - Wysłana: 25 Wrz 2016 17:11:04 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Ekipa TrekYards duma nad tym co będzie znaczyć dla DSC sięganie do "Balance of Terror":
http://www.youtube.com/watch?v=O8bO6vEl_44

ps. A ja - nie bijcie - oswoiłem się tymczasem chyba z wyglądem USS Discovery i myślę, że spodek ma nawet fajny. Klasyczniejszy niż kształty Intrepida i Defianta... A sekcja napędowa... cóż... Ale w sumie to by nie był zły statek, gdyby nie zgrzytliwa kolorystyka (zwł. świecące na czerwono elementy gryzące się z żółtawą barwą poszycia).

Popatrzcie raz jeszcze:







https://redshirtsalwaysdie.com/2016/07/23/star-tre k-discovery-trailer-breakdown/
Nie ma to swojego uroku?
Q__
Moderator
#112 - Wysłana: 26 Wrz 2016 19:34:28
Odpowiedz 
Byli twórcy RSD też dumają nad Discovery:
http://www.youtube.com/watch?v=nMHSibqlp78
Q__
Moderator
#113 - Wysłana: 30 Wrz 2016 16:39:34
Odpowiedz 
Picard
Użytkownik
#114 - Wysłana: 30 Wrz 2016 23:14:40
Odpowiedz 
Q__
Moderator
#115 - Wysłana: 30 Wrz 2016 23:49:03 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Picard

Powiem tak... Jeśli ta teoria Antos IV*, jest prawdziwa, to potwierdzałyby się domysły, które w sumie już referowałem (i chyba nie tylko ja) i byłoby to b. smutne. Bo oznaczałoby, że CBS-u nie stać już na nic więcej niż zrzynanie z fanfilmów (i jeszcze nie potrafi zrobić tego w godnym stylu, dając fanom jakąś nagrodę za dobre pomysły). Że nawet zespół złożony z Fullera (od odcinków DS9 i VOY, i hitów typu Hannibala), Meyera (od TWoK), Roddenberry'ego juniora (współproducenta udanych odcinków NV/P2 i STC) i Beyer (która wycisnęła z VOYagera co najlepsze) w kolektywnym wysiłku potrafił tylko urodzić mysz (i to półzdechłą)...

Dlatego - jak by mnie nasze "ukochane" korporacje nie zirytowały - mam jednak nadzieję, że sytuacja nie okaże się aż tak rozpaczliwa (choć wiele na słuszność powyższych obaw wskazuje).

* http://memory-alpha.wikia.com/wiki/Antos_IV

(Acz nadal twierdzę, że w obecnych realiach - tj. skoro istnieją już B5, ENT-z-Horizonem, Axanar, AND i kulawa przeszłościowa warstwa FC - są tylko trzy rozsądne lokalizacje czasowo-przestrzenne dla nowej serii ST: 1. The Lost Era i kwadrant Beta, 2. post-NEM i inna galaktyka, 3. zupełnie nowa rzeczywistość/(od biedy) odległa przyszłość Kelvin Timeline i b. głęboki, solidnie przemyślany reBoot.)
Q__
Moderator
#116 - Wysłana: 5 Paź 2016 09:51:22 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Ciekawe, swoją drogą, czy opóźnienie premiery oznacza, że założenia serii będą przepisane na nowo w ten sposób by wycofać się z szumnie zapowiadanych w wiadomym wywiadzie* zmian designu znanych Obcych czy - przeciwnie - aby zmiany te pogłębić?**
Podobnie można zadać pytanie co stanie się z projektem USS Discovery? Zostanie zmieniony, czy zachowany?

* TU cytują go po raz kolejny:
http://www.idigitaltimes.com/star-trek-discovery-t imeline-will-alter-tos-alien-physiology-cosplayers -take-note-552886

** Mnie by - jak pisałem - nawet pogłębienie zmian odpowiadało, ale - IHHO - gryzie się to z przyjętą strategią intrquelową (ta wymusza raczej podejście a la czwarty sezon ENT i Axanar - czyli unowocześnianie w sposób b. subtelny i podczepianie się do starego kanonu), co innego, gdyby zastosowano jawny przeskok, jak w TMP po TOS (zanim "Trials and Tribble-ations" i pewne odcinki ENT retconująco nie zaczęły znów spajać klasycznego TOSu z post-TMPowskim odnowionym kanonem)...

Tak, czy siak, b. jestem ciekaw estetyki nowej serii. Bo mieliśmy w Treku estetyk już kilka, ale - mimo wszelkich różnic - zrastały się zawsze w ostatecznym wypadku we wspólny wzorzec... Co zresztą, zapewne, oznacza, że jak by to DSC od wcześniejszych Treków nie odstawało, zostanie do nich koniec końców jakoś przyfastrygowane, czy to w produkcjach oficjalnych (czyt.: w którymś ze swoich dalszych odcinków), czy przez jakichś fanów - kłaniają się wszystkie przykłady spajania z poprzedniego przypisu tudzież odcinki TNG i VOY z TWoKowymi mundurami, kłania się wizualne nawiązywanie do TMP w Abramsverse, zwł. w Beyond...*

* No, chyba, że polityka wytworni definitywnie zarżnie fanprodukcje, a oglądalność pogrzebie DSC... Jeśli to, jednak, nie nastąpi, jeśli Trek będzie żył, spodziewam się, że nurt wcześniejszego Treka wchłonie i Discovery...

ps. I jeszcze nie linkowana dotąd oficjalna strona DSC:
http://www.cbs.com/shows/star-trek-discovery/
Oraz taka ciekawostka - Moonves zarzeka się, że już na DSC zarobił:
http://trekcore.com/blog/2016/07/cbs-says-star-tre k-discovery-is-already-profitable-ahead-of-product ion/
Q__
Moderator
#117 - Wysłana: 10 Paź 2016 00:14:05
Odpowiedz 
Świeżutki podcast TrekYards, czyli rozważania o przeprojektowywaniu Obcych na potrzeby Discovery:
http://www.youtube.com/watch?v=O--z19EH2Bk
Q__
Moderator
#118 - Wysłana: 12 Paź 2016 10:57:53
Odpowiedz 
mozg_kl2
Użytkownik
#119 - Wysłana: 12 Paź 2016 12:07:35
Odpowiedz 
W pilotach trekowych seriali zawzze bylo przrkazanie paleczko. Myslicid ze archer sie pojawi?
Eviva
Użytkownik
#120 - Wysłana: 12 Paź 2016 15:28:21
Odpowiedz 
mozg_kl2:
W pilotach trekowych seriali zawzze bylo przrkazanie paleczko. Myslicid ze archer sie pojawi?

Oby się Twoje słowa w złoto zamieniły Bardzo lubię Archera.
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  ...  24  25  26  27  28  »» 
USS Phoenix forum / Star Trek / Discovery

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!