USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Star Trek / Discovery
 Strona:  ««  1  2  ...  25  26  27  28  29  ...  63  64  »» 
Autor Wiadomość
Q__
Moderator
#781 - Wysłana: 31 Lip 2017 17:38:06 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Mav

Mav:
A dzięki Trek Yards wiemy, że G.R. sam osobiście nie chciał kapliczki na Enterprise D.

I to już jest b. mocny argument, acz... zaraz potem pojawia się pytanie jak wyglądała sytuacja jego zapatrywań na obecność religii w ST w czasie gdy pisał to, co znamy dziś jako AND.

Mav:
Serio mam uwierzyć, że Roddenberry musiał by toczyć wielką batalię o postać geja? Nawet o taką małą rolę w jakimś jednym odcinku? Bez żartów.

Po jednej stronie mamy słowa Gerrolda (jednego z prominentniejszych twórców ST) i Roba R. Po drugiej - Twoje domysły. Jasne, na upartego możemy uznać, że to pierwsze nie jest dość mocnym dowodem (bo "to tylko słowa")... ale to drugie jest zerowym.
Mav
Użytkownik
#782 - Wysłana: 31 Lip 2017 19:56:03 - Edytowany przez: Mav
Odpowiedz 
Q__:
zaraz potem pojawia się pytanie jak wyglądała sytuacja jego zapatrywań na obecność religii w ST w czasie gdy pisał to, co znamy dziś jako AND.

Nie znam AND, więc ciężko mi się wypowiadać. Aczkolwiek zastanawiam się czy pojawienie się tam wątków religijnych nie wiązało się z tym upadkiem "Federacji" i nadejściem bardziej brutalnych i zacofanych czasów?

Q__:
Po jednej stronie mamy słowa Gerrolda (jednego z prominentniejszych twórców ST) i Roba R. Po drugiej - Twoje domysły.

Czyli ludzie będący blisko twórcy ST stanowczo i wyraźnie powiedzieli, że chciał on geja w TNG, ale natrafił na opór ze strony producentów/Paramount?

Jeśli tak było to zastanawia mnie trochę lansowanie heteroseksualnych wątków jak podboje Rikera, czy choćby kochliwa matka Troi itd?
Q__
Moderator
#783 - Wysłana: 31 Lip 2017 20:05:38 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Mav

Mav:
Aczkolwiek zastanawiam się czy pojawienie się tam wątków religijnych nie wiązało się z tym upadkiem "Federacji" i nadejściem bardziej brutalnych i zacofanych czasów?

Być może. Acz duchowny (będący też wykwalifikowanym fizykiem i psychologiem)* był w gronie załogi odbudowującej Federację. Jego religia zaś wyglądała na synkretyczną mieszankę zen, taoizmu, monoteizmu (z wyraźnym rysem judeochrześcijańskim) i wicca** (jednym słowem miała chyba robić za uogólniony symbol ziemskiej religijności i myślenia religijnego).

* http://andromeda.wikia.com/wiki/Rev_Bem

** http://andromeda.wikia.com/wiki/The_Way

Mav:
Czyli ludzie będący blisko twórcy ST stanowczo i wyraźnie powiedzieli, że chciał on geja w TNG, ale natrafił na opór ze strony producentów/Paramount?

Konkretnie: najsilniejszy ze strony Bermana i własnego adwokata - Leonarda Maizlisha, którzy przekonywali go, że publiczność go za to zje. Paramount też nie był na tak w wiadomej sprawie.

Mav:
Jeśli tak było to zastanawia mnie trochę lansowanie heteroseksualnych wątków jak podboje Rikera, czy choćby kochliwa matka Troi itd?

Dlaczego? Afirmacyjne pokazywanie homo- i heteroseksualistów musi się wykluczać?
mozg_kl2
Użytkownik
#784 - Wysłana: 31 Lip 2017 20:37:37
Odpowiedz 
tuvok:
Ale pewnie sam Kirk albo Picard (czyt. Patrick Steward) pewnie by niechcial w tym zagrac, to by musieli jakiegos innego aktora wrzucic. Ewentualnie jakies CGI aktora jak w Starwars, choc to malo prawdopodobne.

serial miał być w erze Picarda i Kirka nie znaczy że oni by się tam pojawili.

Mav:
To tylko moje czepialstwo. Natomiast WIELKI, OGROMNY szacunek za to:

Jednocześnie wyjawiono ciekawostkę, że w świecie serialu zabroniono używać słowa Bóg. Celem twórców jest trzymanie się oryginalnej wizji twórcy tego świata, Gene’a Roddenberry’ego, który tworzył świat wychodzący ponad potrzeby posiadania religii.

Jak pisałem na szybko świat treka jest przesiąknięty religią. Robienie z tego na siłe lewackiej propagandy jest bezsensowne.

Guauld:
(bo, cytując Kraussa, religia to ustanowienie odpowiedzi na pytania przed ich zadaniem), to bezpieczniej po prostu jej unikać.

http://i0.kym-cdn.com/photos/images/facebook/000/016/217/CDOYGODMQGJQWKNBO4FAGFFUCUY3LCHS.jpeg

Picard:
Przecież Star Trek zawsze był lewacki więc nie wiem czemu teraz ktoś miał by mieć ktoś o te pretensje do twórców?

Mylisz się. Star trek zaczął być lewacki w czasach TNG kiedy GR odleciał mocno w komunizm. W czasach TOSa była to bez ideologiczna utopia ale nie o tak silnym zabawieniu komunistycznym. Ba zarzucano mu nawet odchył prawicowy.

Q__:
Trochę naginasz. Można świętować Boże Narodzenie (nawiasem: sam termin tego święta i część związanej z nim obrzędowości są wybitnie przedchrześcijańskie), nie będąc chrześcijaninem*. Można też - acz zwykle uznawane jest to za skandaliczne - sprawować obrzędy religijne wewnętrznie będąc niewierzącym.

Czy naginam? nie do końca. Wszystko to kwestia interpretacji. Tutaj zarówno Ty jak i Mav popełniacie błąd analizy przypasowując obecną laicyzacje z tym co dzieje siew Federacji. W UFP jak nie gonią za pieniędzmi to poza pogonią za wiedzą mogą właśnie ruszyć w rozwój duchowy. Po co ludzie mieliby obchodzi komercyjnie gwiazdkę jak nie ma pogoni za pieniądzem i dobrami? Robisz co chcesz świętujesz co chcesz. Kwestia przedchrześcijańskiej symboliki świat jest tutaj mało istotna.

Mav:
Serio mozg_kl2? Robisz to specjalnie, czy naprawdę nie zdajesz sobie sprawy jak naciągane są Twoje przykłady? To wręcz przykłady na poziomie trolla.

To fakt. Przykłady rozbudowałem powyżej.

Mav:
Boże Narodzenie już dawno zamieniło się w pewną tradycje, która wcale nie jest domeną ludzi wierzących. Kościół mnie osobiscie odpychał już odkąd byłem małym dzieckiem, ale Święta uwielbiałem. Choinka, rodzinna atmosfera, prezenty. Szał zakupowy, pewna komercjalizacja tego Święta też coś mówi na ten temat.

jak wyżej

Mav:
To kultywowanie tradycji morskiej, gdzie kapitan stayku mógł udzielać ślubu. I dalej: dziś ślub także odrywa się od stricte religijnego schematu. Kobiety marzą od dziecka o tym dniu, o pięknej sukni, kwiatach itd., co nie czyni ich z automatu osobami wierzącymi.

Tu taka ciekawostka.
PL
Kodeks Morski:
Kapitan pełni obowiązki urzędnika stanu cywilnego w zakresie rejestracji zgonów i urodzeń.

USA

At one point, the United States Navy explicitly stated, "The commanding officer shall not perform a marriage ceremony on board his ship or aircraft."

In one well-known case, Fisher vs. Fisher, a court ruled that a particular marriage solemnized by a ship's captain was valid

There is a common belief that ship captains have historically been, and currently are, able to perform marriages. This is a myth. In most countries of ship's registry, ship captains are not, and have never been, permitted to perform marriages


Ergo

Kapitan aby mógł udzielać ślubów musi być pastorem. Jeśli odwołujesz się do tradycji to warto sprawdzić czy takowa istnieje.

Mav:
O Picardzie szanującym jakieś wierzenia jako dowód jego wiary to już w ogóle jest jakiś żart.

The American Indians on Dorvan V continue to practice their old rituals such as vision quests. Picard says he has the deepest respect for them (TNG: "Journey's End").

Głęboki szacunek średnio pasuje do wojującego lewaka ateisty.
Q__
Moderator
#785 - Wysłana: 31 Lip 2017 20:52:54 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
mozg_kl2

mozg_kl2:
Tutaj zarówno Ty jak i Mav popełniacie błąd analizy przypasowując obecną laicyzacje z tym co dzieje siew Federacji. W UFP jak nie gonią za pieniędzmi to poza pogonią za wiedzą mogą właśnie ruszyć w rozwój duchowy. Po co ludzie mieliby obchodzi komercyjnie gwiazdkę jak nie ma pogoni za pieniądzem i dobrami?

W tym zakresie mnie przekonałeś. Świętowanie to musi oznaczać w nie-nastawionej-na-zysk-UFP świadome wpisywanie się w pewną tradycję i jakąś formę duchowego (w sumie wszystko jedno: chrześcijańskiego, neopogańskiego czy postchrześcijańskiego) przeżywania (zwł. w wydaniu Picarda, który podkreślał znaczenie mitów i tradycji w odcinku "Darmok"). B. ładnie się to komponuje z religijnością Chakotay'a w sumie.

mozg_kl2:
There is a common belief that ship captains have historically been, and currently are, able to perform marriages. This is a myth. In most countries of ship's registry, ship captains are not, and have never been, permitted to perform marriages
Ergo
Kapitan aby mógł udzielać ślubów musi być pastorem. Jeśli odwołujesz się do tradycji to warto sprawdzić czy takowa istnieje.

Jednakże... Do czasów UFP mit mógł przejść w praktykę.

mozg_kl2:
The American Indians on Dorvan V continue to practice their old rituals such as vision quests. Picard says he has the deepest respect for them (TNG: "Journey's End").

Z drugiej strony jest to "trochę" odmienne od stosunku Picarda do religii w "Who Watches the Watchers?", i Mav ma również prawo stać tu na stanowisku, że wcześniejszy kanon, to lepszy kanon.

Z trzeciej zaś stosunek Łysego do religii może być sprawą bardziej złożoną - może szanować pewne jej aspekty, innych nie trawiąc. Mówiąc zaś o stosunku roddenberry'owskich obywateli UFP/oficerów GF do metafizyki nie sposób nie przypomnieć znanych słów Phillipy Louvois z odcinka "The Measure of a Man":
http://www.startrek.pl/forum/index.php?action=vthr ead&forum=8&topic=2371&page=4#msg232502
Jak widać pytanie o posiadanie duszy nie jest tam odrzucone ad hoc, a świętość zdaje się być ceniona. "Who Watches the Watchers?" to b. istotna polówka tego równania, ale "The Measure..." dodaje drugie pół. I dopiero wtedy widać całość.
Mav
Użytkownik
#786 - Wysłana: 31 Lip 2017 21:32:56 - Edytowany przez: Mav
Odpowiedz 
mozg_kl2:
Jak pisałem na szybko świat treka jest przesiąknięty religią.

Trek tak, ale ludzie w nim występujący nie. Przynajmniej nie w TNG, który można uznać za najbliższy wizji G.R. (szczególnie pierwsze sezony).

Q__
mozg_kl2

Co do Picarda z choinką... No muszę tutaj zaznaczyć, że owa scena nie miała miejsca w serialu, a w filmie... A jak wiemy filmy mocno odmieniły postać Picarda. Była kiedyś fajna dyskusja o tym na forum. Z opanowanego człowieka zrobili furiata rozwijającego szyby, z satysfakcją kasującego Borga z Tommy guna. Serialowy Picard zamiast szaleć na pustyni terenówką wolałby zadumać się nad dobrą powieścią.
Q__
Moderator
#787 - Wysłana: 31 Lip 2017 21:59:26 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Mav

Mav:
Co do Picarda z choinką... No muszę tutaj zaznaczyć, że owa scena nie miała miejsca w serialu, a w filmie... A jak wiemy filmy mocno odmieniły postać Picarda. Była kiedyś fajna dyskusja o tym na forum. Z opanowanego człowieka zrobili furiata rozwijającego szyby, z satysfakcją kasującego Borga z Tommy guna. Serialowy Picard zamiast szaleć na pustyni terenówką wolałby zadumać się nad dobrą powieścią.

Wiedziałem, że użyjesz tego argumentu (i dałem już temu wyraz). Z drugiej strony... scena z choinką niekoniecznie musi się w owo psucie wpisywać, bo Picard tak silnie podkreślający w w/w "Darmoku" znaczenie tradycji i mitu, Picard ateista i antyklerykał, ale stanowczo niewolny od pytań metafizycznych, świętujący zimowe przesilenie* pod bogatym w znaczenia symbolem** nie wydaje mi się nierealny i w erze serialowej.

* Celowo używam neutralnej nazwy, wiążącej świętowanie chrześcijańskie z wcześniejszym i ew. późniejszym.

** http://www.kulturaludowa.pl/widok/191/473
Picard
Użytkownik
#788 - Wysłana: 31 Lip 2017 22:06:50
Odpowiedz 
Zanim zagłębię się w odpowiedzi - ciekawa spekulacja:
Star Trek Discovery: To Be Replaced by Nicholas Meyer’s New Series?

mozg_kl2:
Ateista picard dowod A.

Widzę, że oto trolowania ciąg dalszy. Po pierwsze, Boże Narodzenie jest najbardziej zeświecczonym świętem w kalendarzu - osobiście znam wielu ateistów którzy ubierają choinkę itp,., a którzy w Boga nie wierzą i do Kościoła nie chodzą. Po drugie to było wyobrażenie jakie Picard miał w Nexusie o idealnej rodzinie, której nigdy nie miał, a nie o wyobrażenie o wierzeniach religijnych.

Kirk? Mav już to tłumaczył, ale to zwyczajnie przedłużenie tradycji morskiej. Inna sprawa, że pewnie uważasz, że zwykły urzędnik stanu cywilnego udzielający ślubu musi też być super wierzący?

mozg_kl2:
Ateistyczny Picard szanuje wierzenia indian w odc jurneys end

To musisz być wierzący aby szanować wierzenia innych? Wiesz nie każdy ateista to Rottweiler Darwina

80sLoveUC:
Picard to tylko jedna postać w całej Federacji. Co więcej to takie alter ego Gene Roddenberry'ego, którego w przeciwieństwie do purystycznych fanów ST nie traktuje go jako świętego, bo nie był wcale wzorem świętości. Tym bardziej jego przedstawienie Federacji w ST było zbyt miałkie i zbyt utopijne. Dopiero DS9 dzięki zaprezentowaniu Sekcji 31 jakoś uargumentowało fakt, że to wszystko nie rozpadło się.

Nikt tu chyba nie traktuje G.R jako świętego, nie mniej jednak trzeba uszanować jego wizje jako, iż to on jest pomysłodawcą całej serii - to autor jest tu ostatecznym autorytetem. Tak samo jak ja, ateuszem będąc szanuje to, że Władca pierścieni jest wizją katolika Tolkiena, a co za tym idzie da się znaleźć tam wiele odniesień do katolickich wierzeń i wartości. I co z tego, że powieść Tolkiena jest prze-lukrowana; pełna patosu, heroizmu i wielkich przyjaźni, które pokonają wszystko? Toż to fikcja, która ma podnieść człowieka na duchu i sam autor we wstępie zaznaczył, że wie jak naiwne jest jego przedstawienie wojny o pierścień. Pewnie w rzeczywistości ten konflikt był by równie paskudny jak konflikt w Sadze lodu i ognia Martina... Cóż, jedni lubią w fikcji, naiwny, utopiony wręcz optymizm, drudzy lubią okrutny cynizm i brutalny realizm. Ja z reguły wole to pierwsze więc Federacje przedstawioną w
DS9 uważam do pewnego stopnia za herezje - nie do końca bo ostatecznie Zmiennych jednak nie wybili chodź mogli to zrobić - a zapowiedzi twórców Discovery, że wzorują się na wspomnianej Grze o tron uważam za zły omen.

80sLoveUC:
Piaty film Star Trek wspomina o Bogu w różnych kulturach, sam Q__ też ci przedstawił przykłady z TOS-a. Poza tym jest jakaś wielka różnica pomiędzy wiarą w Boga osobowego, a mnogiego? (Bajoranie)

Jak ST wspominał o Hitlerze, to oznacza, że w XXIII i XXIV żyją sobie neonaziści? Wspoinał o religji jako o przeszłości ludzkiego gatunku i tyle. Zresztą ST V jest właśnie w całej swej niezręczności demaskatorski jeśli chodzi o religie - Bóg okazuje się być oszustem, a jego prorok marnie kończy. A Bajoranie to nie Ziemianie, a ta ich wiara akurat sprawiała, że mieli na pieńku z świeckim nauczaniem Keiko O'Brien - jako fan tej serii pewnie pamiętasz In the Hands of the Prophets ?
Ładny przykład na to, że religia zawsze będzie się kłóciła z nauką.

80sLoveUC:
Bo ST zawsze chciał poruszać (nie mylić z akceptacją) współczesne dla siebie tematy? Czas idzie do przodu, a Rosjanin, Azjata czy Murzyn na statku Enterprise'a nie robią dzisiaj wrażenia.

Gej też nie robi na nikim wrażenia, bo ta mniejszość seksualna ma mnóstwo reprezentacji w fikcji wszelkiej maści. Jak chcieli by być kontrowersyjni to mogli by z głową zrobić odcinki o uchodźcach z jakieś obcej rasy, którzy nie chcą zintegrować się ze społeczeństwem UFP... Chodzi o to aby nie pokazać tego wątku w jednostronny sposób uprawiając propagandę, tak jak się to dzieje we współczesnych mediach - nie ważne prawo, czy lewo skrętnych.

80sLoveUC:
Nie domagam się, tylko proponuje jako element ozdabiający to uniwersum. W przeciwieństwie do twórców, którzy automatycznie zabraniają w ogóle wątku Boga, co kłóci się z Federacją rozumianą jako tolerancyjną i wielokulturową.

Zależy jak rozumiesz wielokulturowość - dla mnie w kontekście ST to pokojowa koegzystencja różnych obcych kultur w ramach UFP.

Q__

Tobie to odpowiem później, bo dziś jestem zbyt leniwy, a poruszyłeś kilka ciekawych kwestii - sensowna odpowiedź zajmie mi trochę czasu.
Q__
Moderator
#789 - Wysłana: 31 Lip 2017 22:29:20 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Picard

Picard:
Zanim zagłębię się w odpowiedzi - ciekawa spekulacja:

Linkowałem.

Picard:
Widzę, że oto trolowania ciąg dalszy. Po pierwsze, Boże Narodzenie jest najbardziej zeświecczonym świętem w kalendarzu - osobiście znam wielu ateistów którzy ubierają choinkę itp,., a którzy w Boga nie wierzą i do Kościoła nie chodzą. Po drugie to było wyobrażenie jakie Picard miał w Nexusie o idealnej rodzinie, której nigdy nie miał, a nie o wyobrażenie o wierzeniach religijnych.

Zwróć uwagę, że mozg_kl2 b. ładnie uzasadnił swoje zdanie potem (zgoda, nieco przyciśnięty) i w sumie już skontrował te Twoje argumenty słowami:
mozg_kl2:
W UFP jak nie gonią za pieniędzmi to poza pogonią za wiedzą mogą właśnie ruszyć w rozwój duchowy. Po co ludzie mieliby obchodzi komercyjnie gwiazdkę jak nie ma pogoni za pieniądzem i dobrami?

Jeśli chcesz podjąć polemikę przejdź więc do tego etapu dyskusji.

Picard:
Kirk? Mav już to tłumaczył, ale to zwyczajnie przedłużenie tradycji morskiej.

Znowu: mozg_kl2 i to skontrował już:
mozg_kl2:
Jeśli odwołujesz się do tradycji to warto sprawdzić czy takowa istnieje.

Więc jw.

Picard:
Nikt tu chyba nie traktuje G.R jako świętego, nie mniej jednak trzeba uszanować jego wizje jako, iż to on jest pomysłodawcą całej serii - to autor jest tu ostatecznym autorytetem. Tak samo jak ja, ateuszem będąc szanuje to, że Władca pierścieni jest wizją katolika Tolkiena, a co za tym idzie da się znaleźć tam wiele odniesień do katolickich wierzeń i wartości.

Piszesz praktycznie to samo, co ja gdy mówiliśmy o wątku gejowskim w ST.

(Oczywiście: na b. upartego można zauważyć, że Tolkien pisał sam, a Roddenberry miał cały sztab współautorów.)

Picard:
Jak ST wspominał o Hitlerze, to oznacza, że w XXIII i XXIV żyją sobie neonaziści?

Żyją, taki John Gill np.

Picard:
Jak chcieli by być kontrowersyjni to mogli by z głową zrobić odcinki o uchodźcach

Rzuć okiem na majnsajta, znajdziesz takowy odcinek.
Picard
Użytkownik
#790 - Wysłana: 31 Lip 2017 22:58:26 - Edytowany przez: Picard
Odpowiedz 
Q__:
Linkowałem

I co na ten temat myślisz? Bardzo nie podoba mi się to stwierdzenie, że ów show będzie gritty - tu akurat zgadzam się z 80sLoveUC, że twórcy zatrzymali się na poziomie nolanowskiego Batmana. OK, ten akurat był dobry, bo taka stylistyka pasuje do tego bohatera, ale już nie koniecznie pasuje do Treka.

Q__:
Jeśli chcesz podjąć polemikę przejdź więc do tego etapu dyskusji.

A kto powiedział cokolwiek o komercjalizmie świąt w UFP? A po co się je obchodzi? Bo to fajna okazja by spotkać się z z rodziną, zjeść smaczną kolację itp, itd. Klingoni też mają święta i rytuały, ale twierdzą np., że zabili swoich bogów już dawno, bo za wiele było z nimi problemów.

Q__:
Więc jw.

A ja ponownie mówię; czy każdy urzędnik stanu cywilnego udzielający ślubu musi być wierzący? Zresztą to co 80sLoveUC pisze na temat Kasidy Yates i jej chęci wzięcia ślubu przy asyście jakiegoś duchownego, kłoci się z tezą, że śluby udzielane przez oficerów GF, to uroczystości religijne. Przy czym należy zaszczyć, że nie wiadomo jaki duchowny to był, czy nie był to przedstawiciel jakieś obcej wiary

Q__:
Piszesz praktycznie to samo, co ja gdy mówiliśmy o wątku gejowskim w ST

Różnica polega na tym, że wizji Tolkiena możemy być pewni, bo została ona udokumentowana na papierze. Co do wątku gejowskiego mamy tylko tzw. here say i nic więcej.

Q__:
Żyją, taki John Gill np.

Wyjątkowy przypadek - nie wyjmuj tego z kontekstu!
Q__
Moderator
#791 - Wysłana: 1 Sier 2017 02:47:23 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Picard

Picard:
zgadzam się z 80sLoveUC, że twórcy zatrzymali się na poziomie nolanowskiego Batmana. OK, ten akurat był dobry, bo taka stylistyka pasuje do tego bohatera, ale już nie koniecznie pasuje do Treka.

Pamiętam czasy, gdy marzyłeś by Nolan wziął się za ST. Skąd ta zmiana?

Picard:
A po co się je obchodzi? Bo to fajna okazja by spotkać się z z rodziną, zjeść smaczną kolację itp, itd. Klingoni też mają święta i rytuały, ale twierdzą np., że zabili swoich bogów już dawno, bo za wiele było z nimi problemów.

Zauważ jednak, że dla Klingonów ich rytuały są głębokim przeżyciem duchowym, w ramach którego są gotowi narażać życie. I, że mieszkańcy Qo'noS są istotami religijnymi (choć - owszem - ich wiara zakłada, że zabili swoich bogów).
To trochę gryzie się z Twoją wersją o ot, takim spotkaniu z rodziną pod drzewkiem. Zwł., że do ST ogólnie pasuje głębokie przeżywanie, nie płycizna.*

* Acz, oczywiście, nie czyni to automatycznie Picarda chrześcijaninem, czy w ogóle osobą religijną, sugeruje jednak wyraźnie, że odczuwa on - przynajmniej wedle GEN - silną potrzebę uczestnictwa w takim rytuale. Złożona symbolika choinki przemawia do niego.

Picard:
A ja ponownie mówię; czy każdy urzędnik stanu cywilnego udzielający ślubu musi być wierzący? Zresztą to co 80sLoveUC pisze na temat Kasidy Yates i jej chęci wzięcia ślubu przy asyście jakiegoś duchownego, kłoci się z tezą, że śluby udzielane przez oficerów GF, to uroczystości religijne. Przy czym należy zaszczyć, że nie wiadomo jaki duchowny to był, czy nie był to przedstawiciel jakieś obcej wiary

Nie to było sednem, a fakt, że powołałeś się na nieistniejącą - jak wykazał mozg_kl2 - tradycję.

(Oczywiście, tu wchodzi mój późniejszy kontrargument, że do czasów ST taka tradycja mogła zaistnieć.)

Picard:
Różnica polega na tym, że wizji Tolkiena możemy być pewni, bo została ona udokumentowana na papierze. Co do wątku gejowskiego mamy tylko tzw. here say i nic więcej.

Tylko, że to już kontrowałem, wskazując, że mamy here say syna i jednego z nalbliższych współpracowników. No i scenariusz, który trafił do NV/P2.

Picard:
Wyjątkowy przypadek - nie wyjmuj tego z kontekstu!

Facet był fascynatem nazizmu skłonnym rehabilitować sporą część jego dorobku (czy to nie brzmi jak Irving?) i ogłosił się Führerem. Czy to nie wyczerpuje znamion neonazizmu*?

* Który ciężko oczekiwać by w 100% przypominał neonazizm naszej ery, bo tempora mutantur... Z drugiej strony... który obecny neonazista nie dałby się posiekać, by osiągnąć tyle, co on?
Mav
Użytkownik
#792 - Wysłana: 1 Sier 2017 19:04:52 - Edytowany przez: Mav
Odpowiedz 
mozg_kl2:
Kapitan aby mógł udzielać ślubów musi być pastorem. Jeśli odwołujesz się do tradycji to warto sprawdzić czy takowa istnieje.

Q__:
Nie to było sednem, a fakt, że powołałeś się na nieistniejącą - jak wykazał mozg_kl2 - tradycję.

To raczej Wy Panowie coś tutaj nie ogarniacie Może przepisy przepisami, ale tradycji morskich ślubów to ja i forumowy Picard sobie nie wymyśliliśmy. Na MA są opisane wszystkie śluby w Treku, bo trochę ich było udzielanych przez kapitanow. Zacytuję teraz co na początku ceremonii powiedział Kirk:

Since the days of the first wooden vessels, all ship's masters have had one happy privilege. That of uniting two people in the bonds of matrimony.

A teraz Picard, który udzielał ślubu Keiko z Szefem:

Since the days of the first wooden sailing ships, all captains have enjoyed the happy privilege of joining together two people in the bonds of matrimony.

Janeway, ślub Torres z Tomem:

As Captain, the honor of joining these two people has fallen to me.

Było tego trochę. Cały wpis na MA tutaj: http://memory-alpha.wikia.com/wiki/Wedding

Aż mi Was żal. Nie pamiętam kiedy ostatnio ktoś tak się wyłożył w dyskusji o ST Może i w US Navy kapitan nie ma mocy prawnej udzielić ślubu, ale tradycja jest i zaczęła się tak, jak wyżej opisano. Pierwsze dalekie morskie wyprawy, z dala od domu, więc były ceremonie, które prowadził kapitan. Bardzo to romantyczne, duchowe, pasuje do klimatu morskich wypraw. Dziwne, że tego nie znacie. W Treku w każdym razie znają
Q__
Moderator
#793 - Wysłana: 1 Sier 2017 19:21:39 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Mav

Mav:
oże i w US Navy kapitan nie ma mocy prawnej udzielić ślubu, ale tradycja jest i zaczęła się tak, jal wyżej opisano. Pierwsze dalekie morskie wyprawy, z dala od domu, więc były ceremonie, które prowadził kapitan.

Zaraz... Komu ów kapitan ery Wielkich Odkryć Geograficznych miał udzielać ślubów na morzu, skoro ówczesny obyczaj zakazywał bab na morze zabierania? Pierwszemu oficerowi z bosmanem?

Cytujesz Kirka... Tylko, że z Kirka już 3 lata temu w "NYT" się śmieli, że w tym wypadku legendę z faktami myli:
https://www.nytimes.com/2014/03/02/fashion/wedding s/a-marriage-at-sea-get-me-rewrite.html
Mav
Użytkownik
#794 - Wysłana: 1 Sier 2017 19:31:05 - Edytowany przez: Mav
Odpowiedz 
Q__:
Zaraz... Komu ów kapitan ery Wielkich Odkryć Geograficznych miał udzielać ślubów na morzu, skoro ówczesny obyczaj zakazywał bab na morze zabierania? Pierwszemu oficerowi z bosmanem?

Kobiety służyły na takich statkach. Stąd też wziął się przesąd, że kobieta/kobiety przynosiły pecha i niektórzy kapitanowie nie brali ich na statki

Oj, Q, takich rzeczy nie znasz? Taki wykształcony i oczytany

Q__:
Cytujesz Kirka...

Kirka, Picarda, Janeway... Ludzie, którzy tworzyli Treka na przestrzeni kilkudziesięciu lat byli idiotami nawiązującym do jakiejś wymyślonej bzdury o morskich ślubach?
Q__
Moderator
#795 - Wysłana: 1 Sier 2017 20:31:57 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Mav

Mav:
Kobiety służyły na takich statkach.

Masz na to jakiś dowód?* Bo ja mam relacje, że służyć na morzu kobietom wciąż jest b. trudno. Pierwsza z brzegu:
http://www.dziennikbaltycki.pl/artykul/4743957,kob ieta-na-statku-armatorzy-raczej-nie-sa-na-to-przyg otowani,id,t.html

* Oczywiście dowód na to, że służyły jawnie, jako kobiety, na zwykłych statkach czy okrętach. Bo jedyne dane na ten temat jakie znam, o ile nie dotyczą piratek (piraci to był specyficzny świat), mówią o kobietach służących w męskim przebraniu i żonach oficerów przemycanych pod pokład (co nigdy nie było dozwolone, a od pewnego momentu tępione wręcz):
https://www.marinersmuseum.org/sites/micro/women/g oingtosea/sailors.htm

Mav:
Stąd też wziął się przesąd, że kobieta/kobiety przynosiły pecha i niektórzy kapitanowie nie brali ich na statki

A nie stąd, że powodu długotrwałego seksualnego wyposzczenia załoga gotowa była sobie skoczyć do oczu z powodu każdej kobiety, która na pokład trafi?

Mav:
Ludzie, którzy tworzyli Treka na przestrzeni kilkudziesięciu lat byli idiotami nawiązującym do jakiejś wymyślonej bzdury o morskich ślubach?

Niekoniecznie. Wspomniałem już, że w Treku mógł w którymś momencie powstać obyczaj kosmicznych ślubów (być może błędnie wywiedziony z w/w legendy, a może ustanowiony tylko z powodów praktycznych, mogło też np. na prawodawstwo Zjednoczonej Ziemi wpłynąć w tym zakresie ustawodawstwo RPA, które daje kapitanom uprawnienia urzędników SC).
Mav
Użytkownik
#796 - Wysłana: 1 Sier 2017 21:44:39 - Edytowany przez: Mav
Odpowiedz 
Q__:
Niekoniecznie

Nie. Ewidentnie na przestrzeni wszystkich seriali (oprócz ENT) jest lansowana wizja kapitanów prowadzących ceremonie ślubne już od czasów drewnianych statków.

Są więc dwie opcje: Kompromitacja twórców Treka, którzy to wykazali się historyczną niewiedzą. Lub nie jest to tylko mit i coś jednak się działo acz nieformalnie i w skali marginalnej na przykład.

Abstrahując już jednak od tego czy to prawda czy tylko mit, jedno nie ulega wątpliwości: argument mozg_kl2, iż moc ślubna Kirka jest dowodem na jego religijność jest obalony. Bowiem zarówno przemówienie Kirka jak i Picarda skupiają się tylko i wyłącznie na przywileju kapitana do tej roli, a nie wynikającej z innych uprawnień, czyli np. bycia także pastorem.
Q__
Moderator
#797 - Wysłana: 1 Sier 2017 21:51:03
Odpowiedz 
Mav

Mav:
argument mozg_kl2, iż moc ślubna Kirka jest dowodem na jego religijność jest obalony. Bowiem zarówno przemówienie Kirka jak i Picarda skupia się tylko i wyłącznie na przywileju kapitana do tej roli, a nie wynikającej z innych uprawnień, czyli np. bycia także pastorem.

W wypadku Picarda-i-reszty skłonny jestem przychylić się do tej argumentacji bez wahania. Jednak sytuacja z Kirkiem przemawiającym - niczym współczesny ksiądz - za pulpitu ozdobionego znakiem krzyża, w pomieszczeniu zwanym kaplicą, nie pozwala - stety czy niestety - wykluczyć opcji, że jest zeń (niezależnie od tego ile kobiet zaliczył i czego ew. ze Spockiem nie robił) taki ekumeniczny Chris O Poranku trochę.
Mav
Użytkownik
#798 - Wysłana: 1 Sier 2017 22:51:26 - Edytowany przez: Mav
Odpowiedz 
Q__:
Jednak sytuacja z Kirkiem

Wejście do kościoła nie czyni Cię duchownym ani nawet wierzącym nie musi. Kirk wyraźnie powiedział dlaczego może udzielić tego ślubu - ma przywilej kapitana wywodzący się z długiej tradycji. Sorry, ale gdyby był pastorem, osobą wierzącą, to by powiedział coś na zasadzie "Z mocy nadanej mi przez Boga..."
Q__
Moderator
#799 - Wysłana: 2 Sier 2017 01:06:57 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Mav

Mav:
Wejście do kościoła nie czyni Cię duchownym ani nawet wierzącym nie musi.

Ależ wcale nie twierdzę, że Kirk jest wierzący. Doceniam tylko, że mozg_kl2 inteligentnie niekonwencjonalną tezę postawił i sprytnie ją uzasadnił. (I dlatego te jego argumenty rozwijam.)

Nawiasem: szkoda, że nie byłeś na SkierConie, gdzie Dzikowy opowiadał jak na Mazurach - z braku odpowiedniej ilości księży i pastorów - funkcje obrzędowe przejmowali pod naciskiem miejscowej ludności nauczyciele (a także sołtysi i - w ruchu gromadkarskim - kaznodzieje-amatorzy*). Kirk może w wiadomym odcinku robić trochę za takiego nauczyciela-ateistę wrobionego przez chłopów w rolę duchownego.

* http://pl.wikipedia.org/wiki/Gromadkarze
mozg_kl2
Użytkownik
#800 - Wysłana: 2 Sier 2017 11:18:16
Odpowiedz 
Abstract
Użytkownik
#801 - Wysłana: 2 Sier 2017 15:45:07
Odpowiedz 
Zauważyliście, że Mav jest zwyczajnie fundamentalistą, tylko tego nie rozumie?
Mav
Użytkownik
#802 - Wysłana: 2 Sier 2017 16:43:38
Odpowiedz 
mozg_kl2:
https://naekranie.pl/aktualnosci/producent-star-tr ek-discovery-o-odejsciu-bryana-fullera-bedziemy-ch ronic-jego-wizje-2151995

Jedną z rzeczy, które on chciał zrobić, była zmiana wizerunku Klingonów. Nie mieli być już bandytami wszechświata, a raczej istotami pełnymi życia i całkiem sexy. Prowadziliśmy dyskusje na temat budowy i rzeźby ich ciała

MarcinK
Użytkownik
#803 - Wysłana: 2 Sier 2017 19:53:30
Odpowiedz 
Mav
Może zauważyli popularność TNG XXX wśród fadnomu i chcieli się tak podlizać
Q__
Moderator
#804 - Wysłana: 3 Sier 2017 12:59:44 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Abstract

Abstract:
Zauważyliście, że Mav jest zwyczajnie fundamentalistą, tylko tego nie rozumie?

Wydaje mi się, że Trek ogólnie zwykł przyciągać ludzi o zdecydowanych (często: skrajnych) poglądach i nie zawsze zdrowym stężeniu idealizmu, stąd popularna teza o toksyczności fandomu ST. Niech każdy z nas zastanowi się nad sobą na ile ten stereotyp go dotyczy.

(No i przypominam o zasadzie, że dyskutować należy ze Współforumowiczami, nie - o Współforumowiczach.)

Mav

Mav:
Jedną z rzeczy, które on chciał zrobić, była zmiana wizerunku Klingonów. Nie mieli być już bandytami wszechświata, a raczej istotami pełnymi życia i całkiem sexy. Prowadziliśmy dyskusje na temat budowy i rzeźby ich ciała

Wiesz... Klingoni symbolem seksu (w kręgach Trekerskich) już od dawna bywali:

A dokładne planowanie ich anatomii - czyż to nie złota tradycja czasów G.R. i Manuali? Pamiętasz te schematy?


ps. Wywiady ze Shazadem Latifem:
http://www.startrek.com/article/inside-discovery-s hazad-latif
Anthony’m Rappem:
http://www.startrek.com/article/inside-discovery-a nthony-rapp
Mary Wiseman:
http://www.startrek.com/article/inside-discovery-m ary-wiseman

Streszczenie panelu ze scenarzystami DSC z STLV:
http://www.startrek.com/article/stlv-live-inside-t he-discoverys-writers-room
http://trekmovie.com/2017/08/02/stlv-17-writers-ta lk-technobabble-timelines-and-how-star-trek-discov ery-is-telling-our-war-story/

Oraz panelu z obsadą:
http://www.startrek.com/article/stlv-live-introduc ing-the-discovery-cast

I panelu o projektowaniu Obcych:
http://www.startrek.com/article/stlv-live-designin g-the-creatures-of-discovery
Plus wywiad z tych Obcych projektantem (co znamienne: pracował I przy trzech ostatnich filmach):
http://trekmovie.com/2017/08/01/sdcc17-interview-n eville-page-on-designing-characters-for-star-trek- movies-and-discovery/
https://www.youtube.com/watch?v=_9kQqijiacA

Okładki powieści i komiksu DSC:
http://www.startrek.com/article/stlv-live-discover y-comics-novels-revealed
http://trekcore.com/blog/2017/08/cover-reveals-for -first-star-trek-discovery-novel-and-comic/
http://trekmovie.com/2017/08/03/stlv17-covers-and- details-unveiled-for-first-star-trek-discovery-com ic-and-novel/




Oficjalne streszczenie nowych wieści o Discovery:
http://www.startrek.com/article/10-things-we-learn ed-about-discovery

Rozważania o tym, czy DSC oznacza początek nowej złotej ery Treka:
http://www.treknews.net/2017/07/29/star-trek-golde n-age-discovery/

O odejściu Fullera jeszcze trochę:
http://ew.com/tv/2017/07/28/bryan-fuller-star-trek -discovery/
http://www.treknews.net/2017/07/30/why-bryan-fulle r-left-star-trek-discovery/

O tym, że tytułowa seria dostanie telewizyjny odpowiednik PG-13 (tyle w temacie nagości i seksu) i wystąpią w niej tribble:
http://www.treknews.net/2017/07/31/star-trek-disco very-tribbles-pg13/

Jeszcze trochę zdjęć:
http://ew.com/tv/star-trek-discovery-photos/ready- for-adventure-in-the-halls-of-the-u-s-s-discovery- jason-isaacs-michelle-yeoh-doug-jones-and-sonequa- martin-green
http://www.treknews.net/2017/08/01/star-trek-disco very-photos-mary-chieffo-lrell/
http://trekmovie.com/2017/08/01/new-image-of-lrell -from-star-trek-discovery-pins-reveal-ship-class-m ore/


[



O melodii czołówkowej (będzie w tradycji TOS):
http://trekmovie.com/2017/08/01/cbs-previews-star- trek-discovery-theme-music-and-announces-after-sho w-details/

O panelach (i nie tylko) DSC na STLV:
http://trekmovie.com/2017/08/02/trekmovie-live-cov erage-of-star-trek-discovery-panels-at-star-trek-l as-vegas/
Q__
Moderator
#805 - Wysłana: 3 Sier 2017 14:22:10 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
mozg_kl2
Użytkownik
#806 - Wysłana: 4 Sier 2017 21:04:23
Odpowiedz 
Q__:
Jednakże... Do czasów UFP mit mógł przejść w praktykę.

https://www.youtube.com/watch?v=dN1KAhqTOjI

Brak przesłanek w kanonie dla jednoznacznego rozstrzygnięcia. Ba nawet jest więcej poszlak przeciw. Mamy Federacje, statki przemierzające kosmos z prędkością światła, więc jakbyś potrzebował możesz w chwilę dostaćsię do pobliskiego kościoła. Po co angażować kapitana okrętu prawie wojennego, w zabawę w księdza/kaznodzieje etc. Czytam teraz (ponownie) Dominium Solarne kołodziejczaka, i brakuje mi pewnych elementów z tego universum w treku. Brakuje planet eksterytorialnych zarządzanych np przez jakieś wspólnoty religijne. Przecież Federacja idealnie tworzy ku temu warunki.

Q__:
że wcześniejszy kanon, to lepszy kanon.

ja wolę prawnicze założenie, że nowy kanon to lepszy i dojrzalszy kanon.

Mav:
No muszę tutaj zaznaczyć, że owa scena nie miała miejsca w serialu, a w filmie...

nie umniejsza to jej kanoniczności.

Picard:
. Po pierwsze, Boże Narodzenie jest najbardziej zeświecczonym świętem w kalendarzu - osobiście znam wielu ateistów którzy ubierają choinkę itp,., a którzy w Boga nie wierzą i do Kościoła nie chodzą. Po drugie to było wyobrażenie jakie Picard miał w Nexusie o idealnej rodzinie, której nigdy nie miał, a nie o wyobrażenie o wierzeniach religijnych.

Kirk? Mav już to tłumaczył, ale to zwyczajnie przedłużenie tradycji morskiej. Inna sprawa, że pewnie uważasz, że zwykły urzędnik stanu cywilnego udzielający ślubu musi też być super wierzący?

było omówione wyżej

Picard:
To musisz być wierzący aby szanować wierzenia innych? Wiesz nie każdy ateista to Rottweiler Darwina

Jeżeli uważasz ze religia to bzdura to jak możesz ją szanować?

Picard:
Jak ST wspominał o Hitlerze, to oznacza, że w XXIII i XXIV żyją sobie neonaziści?

Jeden przejął nawet władze na pewnej planecie.

Picard:
Kirk? Mav już to tłumaczył, ale to zwyczajnie przedłużenie tradycji morskiej

again omówione wyżej

Picard:
A po co się je obchodzi? Bo to fajna okazja by spotkać się z z rodziną, zjeść smaczną kolację

Serio uważasz, że w czasach gdy statki latają z prędkością światła przez galaktykę ludzie potrzebują świat bożego narodzenia żeby się spotkać? Równie dobrze mogą się spotkać z okazji każdego innego dnia/święta (ramadanu/hanuki) a jednak nie robią tego. Szczególnie, że mieszkając na statku kosmicznym tracisz poczucie daty i godziny.

Picard:
A ja ponownie mówię; czy każdy urzędnik stanu cywilnego udzielający ślubu musi być wierzący?

urzędnik stanu cywilnego nie udziela ślubu jako ceremonii religijny, a jedynie prawnej. Nie ma tam krzyża, ani kaplicy jak w TOS. Pomieszałeś dwa porządki prawne.

http://fotopolska.eu/foto/10/10485.jpg

Mav:
Może przepisy przepisami, ale tradycji morskich ślubów to ja i forumowy Picard sobie nie wymyśliliśmy.

No nie odwołujecie się do legend jak czarna wołga itp rzeczy. To tak zwany faktoid.

Mav:
Kirka, Picarda, Janeway... Ludzie, którzy tworzyli Treka na przestrzeni kilkudziesięciu lat byli idiotami nawiązującym do jakiejś wymyślonej bzdury o morskich ślubach?

A co w tym dziwnego? W bajkach jeż nosi jabłko choć jeż tego nie robią, ba nie jedzą jabłek. W filmach też często mówią o widoczności muru chińskiego z kosmosu co też jest mitem.

Q__:
kapitanom uprawnienia urzędników SC).

Tyle, że i tu jest kruczek bo Ślub taki musi być potwierdzony po przybiciu na ląd w USC inaczej traci ważność, ergo ślubu tak czy tak udziela urzędnik USC.

Mav:
Wejście do kościoła nie czyni Cię duchownym ani nawet wierzącym nie musi

Ale przemawianie z ambony już tak.
Mav
Użytkownik
#807 - Wysłana: 4 Sier 2017 22:54:08 - Edytowany przez: Mav
Odpowiedz 
mozg_kl2:
Ale przemawianie z ambony już tak.

Nie wiem po co ciągnąć ten temat. G.R. nie chciał na Galaxy kapliczki ani żadnych symboli religijnych. Były odcinki, jak choćby ten o którym wspominał forumowy Picard, gdzie Jean-Luc swoje na ten temat powiedział.

A Twój przykład o szacunku Picarda do wierzeń jako dowód jego potencjalnej wiary... No cóż, żeby tak to odebrać to trzeba nie znać TNG i postaci Picarda... Przecież tolerancja, dialog i szacunek dla innych kultur/ras to pewien fundament całego TNG, jak i z automatu postaci Picarda, który reprezentuje te ideały Federacji. Jednoczesnie Picard i spółka dają jasno do zrozumienia, że wiele mogą tolerować i są nastawieni na dialog i współpracę, ale nikt nie może im narzucić jakichś swoich zwyczajów niezgodnych z ich stylem życia, ich poglądami.

Dlatego spokojniej można założyć, że Picard szanuje ich wiarę, szuka dialogu, ale gdyby oni zechcieli nawracać jego i załogę, to szybko dostaliby kopniaka w dupę.
Maveral
Użytkownik
#808 - Wysłana: 5 Sier 2017 11:02:23
Odpowiedz 
Mav:
Przecież tolerancja, dialog i szacunek dla innych kultur/ras to pewien fundament całego TNG, jak i z automatu postaci Picarda, który reprezentuje te ideały Federacji. Jednoczesnie Picard i spółka dają jasno do zrozumienia, że wiele mogą tolerować i są nastawieni na dialog i współpracę, ale nikt nie może im narzucić jakichś swoich zwyczajów niezgodnych z ich stylem życia, ich poglądami.

Dodać należy, że na statkach służyli ludzie wierzący i nikt nie miał z tym problemu jeśli nie kolidowało to z obowiązkami służbowymi - Worf, Chakotay, Bajoranie
mozg_kl2
Użytkownik
#809 - Wysłana: 5 Sier 2017 12:02:33
Odpowiedz 
Mav:
G.R. nie chciał na Galaxy kapliczki ani żadnych symboli religijnych

Co też nie dowodzi niczego, poza tym że na starość GR strasznie zaczął lewaczyć co widać dobitnie w lore treka czasów TOS i TNG.

Mav:
Były odcinki, jak choćby ten o którym wspominał forumowy Picard, gdzie Jean-Luc swoje na ten temat powiedział.

i takie w których świętował boże narodzenie.

Mav:
Dlatego spokojniej można założyć, że Picard szanuje ich wiarę, szuka dialogu, ale gdyby oni zechcieli nawracać jego i załogę, to szybko dostaliby kopniaka w dupę.

https://www.youtube.com/watch?v=xy5jAixHhSA
https://www.youtube.com/watch?v=xeBQFy9DUUQ
Q__
Moderator
#810 - Wysłana: 5 Sier 2017 18:05:04 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
mozg_kl2

mozg_kl2:
Brak przesłanek w kanonie dla jednoznacznego rozstrzygnięcia.

Wspominałem o tym, i że dlatego doceniam Twoją linię argumentacyjną.

Nawiasem: czy ta dwurabinowatość nie jest aby podstawą najciekawszych dyskusji o ST? W sumie należy się cieszyć, że pisany był tak niekonsekwentnie, tyle pola do interpretacji...

mozg_kl2:
Mamy Federacje, statki przemierzające kosmos z prędkością światła, więc jakbyś potrzebował możesz w chwilę dostaćsię do pobliskiego kościoła.

O ile te kościoły wciąż istnieją, co nie jest pewne.

Poza tym służba na statku to jednak podwyższone ryzyko nagłej śmierci, co pokazujący krzyż odcinek TOS zaprezentował również. Bliskość śmierci zawsze skłania do szukania szybkich rozwiązań.

mozg_kl2:
Czytam teraz (ponownie) Dominium Solarne kołodziejczaka

Też lubię. O ile ideologia samowystarczalności Gladiusa zdaje mi się tam ostro zgrzytać z realiami świata, o tyle warstwę stricte SF ma ten cykl naprawdę mocną.

mozg_kl2:
Brakuje planet eksterytorialnych zarządzanych np przez jakieś wspólnoty religijne.

Przecież to mamy - vide "Journey's End" i pewne rzeczy, które wiemy o genezie ruchu Maquis.

mozg_kl2:
ja wolę prawnicze założenie, że nowy kanon to lepszy i dojrzalszy kanon.

Rozumiem to podejście, ale nie mogę nie odnotować, że to wynosi voyageryzmy i abramsowską dezynwolturę technologiczną ponad pieczołowicie budowane zasady G.R...*

* Z drugiej strony... W najwcześniejszym kanonie nie było nawet... UFP, może skazani jesteśmy na kanon środkowy? Tylko co za środek uznać?

mozg_kl2:
nie umniejsza to jej kanoniczności.

Zależy od tego jaką definicję kanonu przyjmiemy.

mozg_kl2:
Jeżeli uważasz ze religia to bzdura to jak możesz ją szanować?

Można szanować np. pytania, które stawia, nie szanując odpowiedzi (ich arbitralizmu), że poniekąd się powtórzę. Można cenić system etyczny, który niesie. Itd. To dość skomplikowane.

mozg_kl2:
Tyle, że i tu jest kruczek bo Ślub taki musi być potwierdzony po przybiciu na ląd w USC inaczej traci ważność, ergo ślubu tak czy tak udziela urzędnik USC.

Mogło to ulec zmianie.

Maveral

Maveral:
Dodać należy, że na statkach służyli ludzie wierzący i nikt nie miał z tym problemu jeśli nie kolidowało to z obowiązkami służbowymi - Worf, Chakotay, Bajoranie

Gdzie Worf to czasy G.R. (acz postać wprowadzona trochę wbrew niemu).

mozg_kl2

mozg_kl2:
Co też nie dowodzi niczego, poza tym że na starość GR strasznie zaczął lewaczyć co widać dobitnie w lore treka czasów TOS i TNG.

Dowodzi czy nie dowodzi to trochę zależy od przyjętej perspektywy - czy istotniejsza jest prawda ekranu czy wizja G.R. Gdzie jednak warto zauważyć, że żadna z nich konsekwentna nie była.

Aha: Ten komentarz Eddingtonem - dość celny. Acz warto zauważyć, że Eddington niekoniecznie zachowywał pełny kontakt z rzeczywistością. No i Maquis jednak nie tylko o spokój chodziło.
(Przy czym warto odnotować, że Sisko był jednak zwolennikiem tolerancji religijnej w owym okresie:
http://www.youtube.com/watch?v=inSsq-BusDs
Coś mi się zdaje, że nie jest to odległe od myślenia Picarda jednak.)

ps. Panele ze scenarzystami i aktorami DSC z STLV:
http://www.youtube.com/watch?v=qYjlNwcLOI0
http://www.youtube.com/watch?v=dCZLNwHIZKs
http://trekmovie.com/2017/08/04/stlv17-watch-full- video-of-star-trek-discovery-writers-and-actors-pa nels/

Ujawnione concept arty Shenzhou:









http://trekcore.com/blog/2017/08/concept-artwork-o f-star-trek-discovery-uss-shenzhou-revealed/

I o Bogu w DSC raz jeszcze:
http://trekmovie.com/2017/08/03/turns-out-god-is-a llowed-in-star-trek-discovery-jason-isaacs-is-look ing-for-a-catchphrase/

Tudzież najnowszy Trek a kwestia lewacko-prawacka:
http://voxday.blogspot.com/2017/08/anything-but-go d.html

Oraz rozważania z TrekFanProductions czy Discovery to Trek?
https://trekfanproductions.com/but-is-it-really-st ar-trek-a-fans-view-on-the-new-discovery-trailer

A tu przykład splatania kanonu czyli Constitution i Discovery w locie, animacja TrekYards:
http://www.youtube.com/watch?v=bG-uUvB9EYs
Ciekawe czy zobaczymy to samo na ekranie?

I jeszcze o nadciągających zabawkach (i nie tylko, gra RPG też w planach) związanych z DSC:
http://trekcore.com/blog/2017/08/mcfarlane-toys-an nounces-star-trek-discovery-plans-for-2018/
http://trekmovie.com/2017/08/05/stlv17-details-ann ounced-for-mcfarlanes-star-trek-discovery-figures- role-play-toys-and-more/
 Strona:  ««  1  2  ...  25  26  27  28  29  ...  63  64  »» 
USS Phoenix forum / Star Trek / Discovery

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!