USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Star Trek / Discovery
 Strona:  ««  1  2  ...  13  14  15  16  17  ...  23  24  »» 
Autor Wiadomość
Q__
Moderator
#421 - Wysłana: 19 Maj 2017 17:29:51 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Mav

Mav:
Dla mnie Axanar to sen pryszczatego fana Strasznie dziecinny - te kolorowe stateczki, slinienie sie na jakąś bitwę o coś tam, słabe, bardzo słabe.

Powiem tak... Co do treści - może i zgoda. Co do formy - był to dla mnie piękny dowód jak da się spójnie połączyć estetyki Abramsa i klasycznego Treka w całość atrakcyjną dla współczesnego widza, i dla starego fana ST też. Żałuję, że pod tym względem DSC nie poszło bardziej w tym kierunku, tylko nowe mundury wprowadza...

Mav:
Skafander zawsze mile widziany, nawet jeśli wyglada troche jak pożyczony od Buzza Astrala Natomiast najbardziej zadziałało:

Spacewalk - no, fajny, nawet można mieć nadzieję, że dostaniemy modną ostatnio scenę w której bohaterka wisi w Próżni i egzystncjalnie duma. Ten księżyc? Fajny, choć zastanawiam się na ile to wszystko fizycznie realne... Robot, czy jak mu tam? Ten projekt jakoś mniej mnie rusza, poczekam jak wypadnie od strony funkcjonalności...

Mav:
No bo szczerze, co by tam sie miało wydarzyć, aby fabuła choć trochę skręciła w stronę SF? Bo o hard SF to nawet nie ma co marzyć. Mamy jakąś afere z Klingonami po prostu.

Szczerze? Cały czas mam nadzieję na jakiś odcinek-standalone, albo istotny - może i dla całej serii - wątek (coś jak z Genesis w TWoK), w którym Menosky da popalić. To mnie trzyma przy DSC.

KAEM
Abstract
Picard

Co do hejterów, to powiedzmy sobie jasno, Gentlemani, nie każdy głos negatywny (nawet skrajnie złośliwy) jest hejtowaniem (myśląc inaczej pozbawimy racji bytu krytykę literacką, albo uznamy Stanisława Lema za arcyhejtera SF - i ST w szczególności) - tu dobrym przykładem z naszego podwórka będzie wypowiedź Madame Picard o "Fiasku" - negatywna, ale nie hejterska. (I - owszem - nie należy zatykać ust krytyków nazywając ich hejterami, co czasem się czyni.)
Ale też istnieje specyficzny rodzaj nie krytyki nawet, a b. zjadliwej - i zaciekłej oraz uporczywej - negacji, który można nazwać tylko hejtem. I, niestety, Twoje ataki, Picard, na ST XI, GB 2016 itp. to jest właśnie ta kategoria.

crees10

crees10:
a jestem optymistą

Co samo w sobie b. Trekowe.

ps. TrekMovie zebrało medialne opinie o wiadomym trailerze:
http://trekmovie.com/2017/05/18/the-media-embraces -star-trek-discovery-trailer-while-fans-debate-the -details/

A tu jeszcze tegoż zwiastuna dwie analizy poklatkowe:














































Q__
Moderator
#422 - Wysłana: 19 Maj 2017 17:45:36 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Q__
Moderator
#423 - Wysłana: 19 Maj 2017 17:55:54 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
I cd.


















http://trekclivos79.blogspot.com/2017/05/analysis- discovery-trailer.html

(Polecam zajrzenie pod linki, bo obrazki wciąż te same, choć może różniące się detalami - dlatego wrzucam, a opinie i wnioski bywają ciekawe.)

EDIT:
I kolejna fanowska analiza trailera:
http://www.youtube.com/watch?v=rYyydFMhwzY
Prowadząca do b. negatywnych wniosków:
http://www.youtube.com/watch?v=G3fl8WgBNOg

EDIT 2:
Oraz poświęcone temuż zwiastunowi wypowiedź Petersa:
http://www.axanarproductions.com/star-trek-discove ry-trailer-hits/

I podcast TrekMovie:
http://trekmovie.com/2017/05/19/shuttle-pod-36-sta r-trek-discovery-trailer-reaction/
KAEM
Użytkownik
#424 - Wysłana: 20 Maj 2017 15:44:57 - Edytowany przez: KAEM
Odpowiedz 
Picard:
Dlatego, że to już nie jest to samo - stary Star Trek umarł, nie wróci i nie każdemu musi się to podobać.

OK ale czy jest to powód aby atakować wszystkie nowe produkcje ze świata ST?
Nie zgodzę się z tym, że Trek umarł, raczej po prostu zmienił się. Wszystko się zmienia dlaczego więc Trek miałby być taki sam jak kilkadziesiąt lat temu? ;)

Abstract:
Może prędzej dlatego, że umieją analizować to co widzą i mają niebezpodstawne obawy, że planowany serial będzie miał ze Star Trekiem współną tylko nazwę i parę nawiązań.

Spójrz co napisałeś. Ludzie, którzy już dziś krytykują nowy serial nie mają obaw o to czy będzie to dobry, ciekawy film czy gniot ale to ile wspólnego będzie miał ze starym Trekiem. I tu nie trzeba być geniuszem aby wiedzieć, że prawdopodobnie niewiele - po prostu świat się zmienił, zmieniło się kino, zmienił się Trek.....
Guauld
Użytkownik
#425 - Wysłana: 20 Maj 2017 16:06:30 - Edytowany przez: Guauld
Odpowiedz 
KAEM:
Nie zgodzę się z tym, że Trek umarł, raczej po prostu zmienił się. Wszystko się zmienia dlaczego więc Trek miałby być taki sam jak kilkadziesiąt lat temu?

Trek umarł, ponieważ część jego tkwi w stagnacji, czyli trzymaniu się kanonu przez betonowych fanów, a druga część to odejście od jego założeń, to już nie jest serial, który zachęci kogoś do zainteresowania się nauką, tylko zwykła franczyza rozrywkowa na równi z komiksami Marvela, ale mniej dochodowa. Aby Trek odżył, trzebaby najpierw przebudować jego świat gruntowanie, wywalając większość humanoidów i przestarzałe wizje technologii (nie tylko te, które już dzisiaj wydają się przestarzałe, ale również te, które po latach okazują się zupełnie niepraktyczne) i wprowadzić nowości trzymając się założenia, że to nie serial o polityce i romansach w fikcyjnej rzeczywistości, tylko niosące optymistyczną wizję przyszłości SF o eksploracji kosmosu. "Nerdostwo" dziś zyskuje na popularności, nawet jest trochę zaraźliwe, czemu nie trzymać się tego?

KAEM:
po prostu świat się zmienił, zmieniło się kino, zmienił się Trek

To, że coś się zmienia nie znaczy, że zmienia się na lepsze. Tak jak ewolucja biologiczna postępuje losowo, tak i dzieje się z modą, która dyktuje też to, co widzimy na ekranie. Trek powinien się zmienić, chyba nikt tu tego nie kwestionuje, narzekanie jest skierowane na to jak się zmienił. Po filmach Jar-Jara sceptycyzm jest jak najbardziej na miejscu, tym bardziej, że Trailer DSC pokazuje sporo niepokojących podobieństw.

Tak czy siak obejrzę DSC na pewno, przynajmniej pierwsze odcinki i mam nadzieję, że się mylę, ale na razie nic na to nie wskazuje.

Q__
1
Mogę się łudzić, że przez DSC i The Orville forum nagle ożyło, czy to jednak atak k̶l̶o̶n̶ó̶w̶ botów?
KAEM
Użytkownik
#426 - Wysłana: 20 Maj 2017 16:28:35
Odpowiedz 
@Guauld
Przed filmami Abramsa także nie brakowało narzekania (choćby to wszystko co działo się przy ENT z kulminacją w postaci chorej akcji mającej na celu ubicie serialu).
Mam wrażenie ze ci - jak sam ich nazwałeś - "betonowi fani" zawsze będą narzekać na wszystko co nie jest fan produkcją ;)
Guauld
Użytkownik
#427 - Wysłana: 20 Maj 2017 16:33:37
Odpowiedz 
KAEM:
Mam wrażenie ze ci - jak sam ich nazwałeś - "betonowi fani" zawsze będą narzekać na wszystko co nie jest fan produkcją

Betonowi fani to ci co narzekają na wszelkie odstępstwa nie tylko tematyczne, ale również stylistyczne, m.in przez nich właśnie Trek jest w takim opłakanym stanie. Ja sobie zastrzegam prawo narzekania na to, że nikt pracujący przy Treku nie potrafi/nie chce go odmienić tak, by przystawał do obecnych czasów i był w oglądaniu czymś więcej niż ładnymi obrazkami.
mozg_kl2
Użytkownik
#428 - Wysłana: 20 Maj 2017 16:45:09
Odpowiedz 
Q__:
Z drugiej strony czy wytwórnia nie mogła tego łatwo uniknąć osadzając serial w XXV czy XXVI wieku? Wtedy żadna nowoczesność by nie raziła... Moonves i spółka nie wyciągnęli wniosku z sytuacji z ENT...*

Mogłaby ale z tego zrezygnowano z dwóch powodów. Powód pierwszy zbyt dalekie oderwanie postacie w czasie od dni obecnych. Powód prozaiczny drugi, to kwestie marketingowe. Jak myślisz dlaczego nowe filmy to reboot TOSa a nie ciąg dalszy? Otóż fandom tosowy w USA jest silny (podobnie jak u nas TNG), i to on tworzy twarde jądro fanów. Zatem nawiązanie do tej epoki jest naturalnym bezpiecznym targetem. Też podjąłbym takową decyzję będąc na miejscu CBSu.

Q__:
No, ja bym właśnie te gadające głowy chętnie oglądał, natomiast szybka akcja mnie nudzi... (Przy czym nie jestem pewien czy to na pewno jest pójście do przodu, czy to nie jest aby pewien regres. Czy i TV nie zaczyna się blockbusteryzować.)

Serial aby zarobił na siebie musi być nastawiony na szersze grono niż paru piwniczków. Przyznać jednak trzeba, że sam trailer nie jest przepakowany akcją, więc może będzie pro trochę tego i tego.

Q__:
nikt nie powiedział, że planuje nie oglądać.

jeszcze tego nie powiedział. ja przez to kupie netflixa. Oglądnę i starego i nowego treka. Może dlatego, że mam głód space ofery i sf to ten trailer tak mi się podobał, a może dlatego, że dość mam już włóczenia się po innych universach.

Toudi:
W trailerze jest już jakiś jest. Ale jakby to pominąć (wymutować na chwilę) to jednak ORV lepiej wprowadza w świat i załogę niż pierwszy trailer DSC.

Kwestia odczuć. Obie zapowiedzi stanowią dobrą przynętę dla widza to przyznaje. Jednak trailer ORV jest taki klasyczny, że aż boli. Siedziba flot, nowa załoga, kapitan, nowy statek, lecimy zbadać kosmos.

Toudi:
Na pewno nie. To Shenzhou. Chyba nawet wszystkie ujęcia na mostku są z Shenzhou.

zgodnie z tym co wiemy Shenzhou zmieni się w Discovery

https://spaceinvader.me/2017/02/19/star-trek-disco very-plot-revelation-the-shenzhou-becomes-the-disc overy/

The original Shenzhou will have more of a "chromey" familiar Federation feel, but once refitted, repaired and renamed to the USS Discovery, the ship will look a little different as you might have seen from the original teaser trailer of the Discovery rolling out of drydock. I am told there are reasons for the gold/copper look of the ship and a solid explanation for the shape.

Toudi:
No i na pewno nie przypadkowo wybrano datę premiery aby zbiegła się z DSC.

dla mnie to celowe uderzenie w markę Star Treka groźne dla nas fanów bo może odbić się na żywotności DIS.

Q__:
W zasadzie te stroje rosną nam do poziomu sporej fabularnej zagadki... Bo jeśli to nie jest Vulcan, to jaki sens był się w to ubierać, a nie w jakiś typowy pustynny mundur GF? Może się dowiemy z pilota?

infiltracją, śledztwo na planecie, przestrzeganie prawa (pierwsza dyrektwa). Powody można mnożyć.

Picard:
to jest ból zadka, bo komentują nie tak jakbyś chciał aby komentowali?

A niech komentują ale czepianie się liczby żarówek, pustyni jest słabe.

Picard:
Ciekawe kiedy wreszcie zrozumiesz, że ludzie mają prawo do własnego zdania, i że fani to nie to samo co ślepi fanboje?

Ubieranie szat ostatnie sprawiedliwego w Twoim wykonaniu jest co najmniej komiczne delikatnie mówiąc.

Mav:
Aż się forum rozkręciło...

I dobrze. Zobacz to tylko głupi trailer a ludzie wariują. Strach pomyśleć co będzie jak Netflix rzuci z marszu 15 odcinki. Q jako admin nie wyrobi.

Picard:
To samo mówiłem gdy na mnie psy wieszali za brak sympatii do filmu z 2009 roku - więc podpisuje się pod twoim zdaniem wszystkimi kończynami!

Biedny prześladowany Picard.

Picard:
stary Star Trek umarł, nie wróci i nie każdemu musi się to podobać.

Trek żyje, ma się dobrze co pokazały ostatnie filmy Abramsa. Z drugiej strony dobrze że stary trek umarł bo nie dało się go momentami oglądać. Ciężko jednak Wam zaakceptować że nowe filmy o TOS na sterydach.


Guauld:
Trek umarł, ponieważ część jego tkwi w stagnacji

http://www.chamsko.pl/demot/0_0_1295817989_Gdy_cos_epicko_zjebia_przez_xawery_middle.gif

Stagnacje to jest to do czego pchają nas ortodoksi. Chcą nowego treka ale żeby był w 110% starym trekiem. Podobne postawiły zabiły już nie jedną markę np Fallouta. Czasem trzeba się trochę otworzyć na nowe, i zaakceptować pewne zmiany.

Guauld:
Betonowi fani to ci co narzekają na wszelkie odstępstwa nie tylko tematyczne, ale również stylistyczne, m.in przez nich właśnie Trek jest w takim opłakanym stanie

http://www.chamsko.pl/demot/0_0_1295817989_Gdy_cos_epicko_zjebia_przez_xawery_middle.gif
Q__
Moderator
#429 - Wysłana: 21 Maj 2017 02:00:57 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
KAEM

KAEM:
Ludzie, którzy już dziś krytykują nowy serial nie mają obaw o to czy będzie to dobry, ciekawy film czy gniot ale to ile wspólnego będzie miał ze starym Trekiem

Powiedziałbym, że wszystko zależy jaki rodzaj poszukiwania tych części wspólnych mają na myśli. Ja mam na myśl takie podobieństwo jakie było pomiędzy najlepszymi odcinkami TOSu, a TMP (i nie chodzi mi o twarze obsady), a więc podobieństwo zasady ogólnej/idei przede wszystkim.

Inna rzecz, że mających trochę inne podejście sami twórcy prowokują wmawiając, że interquelem będzie coś, co na interquel nie wygląda. Dlatego byłem za XXV wiekiem - wtedy da się nie pętać kanonem bez jawnego przeczenia mu. Dlatego też broniłem koncepcji stojącej za Abramsverse (wykonania mniej).

KAEM:
zmieniło się kino,

No ono akurat niekoniecznie na dobre, więc to obosieczny argument. Ktoś, kto - mniej czy bardziej słusznie - uznaje Treka za klasyczne dzieło, mógłby dopasowywanie go do obecnego gustu - z górnolotną przesadą - porównać do przemalowywania Giocondy pod współczesny gust (jak robił to Joker u Burtona).

Guauld

Guauld:
Trek umarł, ponieważ część jego tkwi w stagnacji, czyli trzymaniu się kanonu przez betonowych fanów, a druga część to odejście od jego założeń, to już nie jest serial, który zachęci kogoś do zainteresowania się nauką, tylko zwykła franczyza rozrywkowa na równi z komiksami Marvela, ale mniej dochodowa.

Owszem. Przy czym nigdy dość pamiętać kiedy to się zaczęło. Gdy betonowy fandom tak silnie odrzucił TMP (odsłonę ST najbardziej roddenberry'owską, a przy tym/w związku z tym pod wieloma względami najambitniejsza i najdojrzalszą artystycznie), że zdołał wmówić Paramountowi, że jest ona klęską, choć jej rekord finansowy nie został do dziś pobity.
Kto wie w jakim kierunku rozwinąłby się Trek gdyby nie ówczesna ofensywa miłośników bójek i romansów z kosmit(k)ami, dekoracji z dykty i tektury, i iście komiksowej kolorystyki*.

* Albo gdyby Roddenberry, korzystając z okazji odkupił prawa, a następnie wypiął się na fandom tego typu...

Guauld:
Aby Trek odżył, trzebaby najpierw przebudować jego świat gruntowanie, wywalając większość humanoidów i przestarzałe wizje technologii (nie tylko te, które już dzisiaj wydają się przestarzałe, ale również te, które po latach okazują się zupełnie niepraktyczne) i wprowadzić nowości trzymając się założenia, że to nie serial o polityce i romansach w fikcyjnej rzeczywistości, tylko niosące optymistyczną wizję przyszłości SF o eksploracji kosmosu. "Nerdostwo" dziś zyskuje na popularności, nawet jest trochę zaraźliwe, czemu nie trzymać się tego?

Tu muszę znów wrócić do powieści Bennetta. Uważam bowiem, że facet znalazł idealne rozwiązanie: nie wojuje z fanatykami kanonu, a raczej potrafi z wdziękiem przejść nad nimi - bierze, pisząc sporą część swoich utworów, normalne fabuły +/- hard SF, a następnie oplata elementami kanonicznymi (i akcyjno-polityczno-romansowymi), tak, jednak, by te ostatnie nie stanowiły sedna, a - że tak powiem - polewę. Identycznie postępował w sumie sam G.R. kręcąc TMP i TNG, tylko unowocześniał wizualnie (ChLB osiąga to samo za pomocą drobnych retconów dokładających sensowniejsze naukowo tło różnym kanonicznym elementom).
Przypuszczam, że tym sposobem dałoby się skutecznie unowocześnić ST, zaspokajając nasze apetyty na dobrą SF, a i kanonistów nie wpędzając w furię.

Guauld:
Tak czy siak obejrzę DSC na pewno, przynajmniej pierwsze odcinki

Przypuszczam, że wszyscy to zrobimy. Wypada dać szansę, w końcu... Trek.

Guauld:
Mogę się łudzić, że przez DSC i The Orville forum nagle ożyło, czy to jednak atak k̶l̶o̶n̶ó̶w̶ botów?

Sam nie mam pojęcia. Też wolę się łudzić, że to to pierwsze. W każdym razie wysypu rejestrujących się botów ostatnimi dniami nie odnotowałem.

KAEM

KAEM:
choćby to wszystko co działo się przy ENT z kulminacją w postaci chorej akcji mającej na celu ubicie serialu

Zgoda. O ile rozumiałbym nacisk zorganizowanej grupy fandomu by wymusić jakieś zmiany na plus w tej serii, skoro wielu wydawała się nieudana, o tyle akcje ubijania jej uważam za bezsensowne*.

* Acz mam wrażenie, że jej organizatorzy łudzili się, że gdy wykończą ENT - wytwórnia nakręci w to miejsce znacznie lepszy serial. Lub też uznawali, że - przez szacunek dla klasycznych odsłon ST - lepiej by nie powstawał żaden nowy Trek, niż by powstawał zły. Co jakoś tam ich tłumaczy.

Guauld

Guauld:
Betonowi fani to ci co narzekają na wszelkie odstępstwa nie tylko tematyczne, ale również stylistyczne, m.in przez nich właśnie Trek jest w takim opłakanym stanie. Ja sobie zastrzegam prawo narzekania na to, że nikt pracujący przy Treku nie potrafi/nie chce go odmienić tak, by przystawał do obecnych czasów i był w oglądaniu czymś więcej niż ładnymi obrazkami.

Przy czym warto pamiętać, że Roddenberry niezbyt przejmował się fochami tej części fandomu, raczej robił swoje, a oni w ostatecznym rachunku i tak za jego wizją podążyli. Historia wczesnego odbioru TNG przez fandom wyraźnie to pokazuje.

CBS z Paramountem, które - będąc firmami nastawionymi na zysk, nie - wizjonerami SF - nie chcąc ponieść takiego ryzyka same nie wiedzą co z tym segmentem publiczności robić i na przemian podejmują próby nadskakiwania mu i marginalizowania go, co całościowo wypada dość żałośnie. (A przy tym umizgają się do dość popcornowego przedziału "zewnętrznej" widowni, co w wypadku czegoś, co zaczynało jako SF-z-ambicjami, wydaje się pomysłem dość karkołomnym - należało raczej iść w kierunku skapitalizowania mody na nerdyzm, o której wspominałeś...)

mozg_kl2

mozg_kl2:
Mogłaby ale z tego zrezygnowano z dwóch powodów. Powód pierwszy zbyt dalekie oderwanie postacie w czasie od dni obecnych. Powód prozaiczny drugi, to kwestie marketingowe. Jak myślisz dlaczego nowe filmy to reboot TOSa a nie ciąg dalszy? Otóż fandom tosowy w USA jest silny (podobnie jak u nas TNG), i to on tworzy twarde jądro fanów. Zatem nawiązanie do tej epoki jest naturalnym bezpiecznym targetem. Też podjąłbym takową decyzję będąc na miejscu CBSu.

Tak, tylko, że to niewolnicze trzymanie się TOSu jest przyczyna wielu klęsk (lub tylko krótkofalowych - vide filmy Abramsa - sukcesów). Ile razy można serwować odgrzewane kotlety z Kirka, przyprawiane tylko do smaku nowomodnymi elementami*? W końcu i tym zagorzałym się to znudzi (zwł. że większość z nich nie pokochała ST XI, a tym bardziej XII).
Poza tym wygląda to na niewyciąganie lekcji z tego, że najlepiej sprzedały się jednak rzeczy rewolucyjne (acz wierne duchowi ST), nie - zachowawcze. Pamiętajmy o triadzie TMP-TNG-pilot DS9. Gdzie są wnioski z ich sukcesów?

* Tak, to też jest forma kanonicznego skostnienia, choć lens flares zamaskowana..

(Przy czym: nie przeczę, inspirowanie się Oryginalną Serią może dawać i b. dobre efekty - dowodem B5 czy pewne historie z ostatniego sezonu ENT.)

mozg_kl2:
Serial aby zarobił na siebie musi być nastawiony na szersze grono niż paru piwniczków. Przyznać jednak trzeba, że sam trailer nie jest przepakowany akcją, więc może będzie pro trochę tego i tego.

Jasne. Ale dlaczego sięgając po szerszą widownię CBS tęsknie patrzy w kierunku miłośników blockbusterów i superbohaterskich rozwałek? Co z grupą politechnicznie ukierunkowanych miłośników nauk ścisłych, entuzjastów kosmonautyki itd.? Czy naprawdę do wyboru mamy tylko mylących świat fikcyjny z realnym fanatyków i rzesze lubiących - niczym Reed - jak coś ładnie wybucha?

mozg_kl2:
jeszcze tego nie powiedział.

Jeśli ktoś obejrzał i potem odrzucił to ma pełne prawo. Co innego jeśli zachowuje się jak kolega Picard - fanatycznie nienawidzi rzeczy, których nie oglądał.

mozg_kl2:
ja przez to kupie netflixa. Oglądnę i starego i nowego treka. Może dlatego, że mam głód space ofery i sf to ten trailer tak mi się podobał, a może dlatego, że dość mam już włóczenia się po innych universach.

I bardzo dobrze .

mozg_kl2:
Kwestia odczuć. Obie zapowiedzi stanowią dobrą przynętę dla widza to przyznaje. Jednak trailer ORV jest taki klasyczny, że aż boli. Siedziba flot, nowa załoga, kapitan, nowy statek, lecimy zbadać kosmos.

Zgoda, ale ta klasyczność powinna rozwiać Twoje obawy o to, że ORV odbierze masowego widza DSC (czy - jak wolisz - DIS), to jest produkcja dla tego podsegmentu betonowego fandomu, który potrafi się z siebie (i z Treka) śmiać. Dla szerokiej widowni będzie to pewnie zbyt hermetyczne. No, chyba, że humor okaże się naprawdę stuprocentowo kloaczny, ale wtedy część tej widowni sięgnie po ORV by posłuchać jak bekają i bąki puszczają, nie dlatego, że to ST. Równie dobrze mógłby to być w takim wypadku serial z życia nastoletnich czarnoskórych lesbijek studiujących - jako cudowne dzieci - w Tokio.
Q__
Moderator
#430 - Wysłana: 21 Maj 2017 02:02:32 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
mozg_kl2:
infiltracją, śledztwo na planecie, przestrzeganie prawa (pierwsza dyrektwa). Powody można mnożyć.

Owszem. I b. jestem ciekaw tej historii. (Choć ta planeta i te ubiory b. generyczne - i dość starwarsowe właśnie.)

mozg_kl2:
I dobrze. Zobacz to tylko głupi trailer a ludzie wariują. Strach pomyśleć co będzie jak Netflix rzuci z marszu 15 odcinki. Q jako admin nie wyrobi.

Już nie wyrabiam jako dyskutant. Ale to tylko cieszy .

EDIT:
Redakcja TrekMovie zebrała trochę tweetów dot. trailera DSC (LeVarowi Burtonowi np. się podoba):
http://trekmovie.com/2017/05/21/jason-isaacs-expla ins-absence-from-star-trek-discovery-trailer-levar -burton-weighs-in/
80sLoveUC
Użytkownik
#431 - Wysłana: 21 Maj 2017 23:49:22 - Edytowany przez: 80sLoveUC
Odpowiedz 
I szczerze mówiąc po zapowiedzi trailerów jestem na tą chwilę bardziej na nie, jeśli chodzi o ten serial. Już nie chodzi o samą zmianę estetyki statków, która nijak ma się do wcześniejszych seriali, a już na pewno nie do TOS-a czy nawet wcześniejszego Enterprise'a (chociaż kolorystyka strojów pasuje). Bardziej to wygląda na ubogiego Abramsa (ogromna ilość "oślepiającego" światła, flar).

Nawet nie mam nic przeciwko temu, że ogólnie jakość scen przypomina fanfilm, uczucie green screena, bo do tego przyzwyczaiłem się połykając przez lata tego typu produkcje.

Generalnie mam wrażenie po trailerach, że Orville przy swoim parodiowaniu ST wygląda drożej niż Star Trek Discovery próbujący zerwać z budżetową estetyką ST :P Pomijając kwestie, jakie są tam wypowiadane...

Prawdziwym problemem jest wrażenie toporności grania aktorów, która poziomem stoi niżej niż filmy/seriale fanowskie, już nie mówiąc o oficjalnych produkcjach. Wszyscy tutaj brzmią, jakby mieli kij w tyłku. Powiedziałbym, że ich sposób gadania przypomina Wolkan, a właśnie w tym kłopot, że jak na ironie aktor grający Wolkana pojawiający się w trailerze brzmi najbardziej przekonująco, barwnie w swojej roli. Nie wiem, może źle dobrali sceny, ale widzę nie postacie, a aktorów recytujących swoje słowa na odwal.

O aktorach lepszych lub gorszych grający we wcześniejszych ST można wiele powiedzieć, ale brzmieli lub przynajmniej próbowali brzmieć, jakby wierzyli w dialogi, które mówią.

Z tym trailer jest ten problem, że nie zachęca, nie przekonuje (o czym mówiono w zapowiedziach), że będzie opowiadać o eksploracji kosmosu, tylko o jakiś przepychankach. Za dużo powagi, nie czuć tu przygody czy tej klasycznej radości odkrywania, cechującej czasy ST. Do tego piosenka ze stękającym wokalistą przy której chce się zasnąć.
Dreamweb
Użytkownik
#432 - Wysłana: 22 Maj 2017 08:56:06
Odpowiedz 
Toudi:
Stąd jego wyjście z chmury i nagły transport...

Pierwsze co mi przyszło na myśl po tej scenie to skąd jakieś dziwne uwielbienie neo-Treka do lotów okrętów w atmosferze? Za dawnych czasów mieliśmy zaledwie garść takich scen, licząc na kilkaset odcinków i 10 filmów. Owszem zdarzało się i Voyagerowi lądować, w Star Trek IV też lądowali tym "skradzionym" statkiem. Ale generalna zasada była: promy lądują, statki zostają w kosmosie. A od czasów Abramsa zaczęło się to na okrągło - a to Enterprise budowany na planecie (czyli musiał potem wystartować), a to siedzi gdzieś na dnie morza i potem lata sobie w atmosferze, potem tym Franklinem latali, a teraz ten nowy statek w jakichś chmurkach czyli zapewne też prawie że na planecie. Niestety podejrzewam że odpowiedź jest prosta - robią tak bo fajnie to wygląda
Toudi
Użytkownik
#433 - Wysłana: 22 Maj 2017 10:13:11
Odpowiedz 
Dreamweb:
a to siedzi gdzieś na dnie morza

W ogóle ktoś się zastawiał nad sensem tej sceny? Są na planecie, gdzie cywilizacja nie osiągnęła jeszcze nawet brązu chyba. Nie uciekają przed nikim. A chowają się w wodzie, która przecież niemal w 99% procentach ogranicza ich możliwości ruchowe... Z orbity mogą dostać się na dowolną część planety w minuty, z pod wody zajmie to pewno godziny... (a sorry, tu nie narzekamy na ST12... mamy od tego odpowiedni temat).
Dreamweb
Użytkownik
#434 - Wysłana: 22 Maj 2017 10:22:51
Odpowiedz 
Ale za to jak efektownie to wyglądało.
Tak jak pisałem w poprzednim poście - poza tym argumentem innego sensu szukać tu nie należy.

Może choć w tym nowym trailerze chodziło o to, że musieli przelecieć przez te chmury, bo uniemożliwiały transport (były zrobione z jakiejś super-hiper-zakłócającej sensory materii?). Tak czy siak - dużo tych lotów atmosferycznych ostatnio
Toudi
Użytkownik
#435 - Wysłana: 22 Maj 2017 10:32:43
Odpowiedz 
Dreamweb:
Ale za to jak efektownie to wyglądało.

Tu się zgadzam. Efekt Entka wynurzającego się z chmury Tytana IMHO zasługuje nawet na obraz na ścianę. ;)
tytan

Dreamweb:
Może choć w tym nowym trailerze chodziło o to, że musieli przelecieć przez te chmury, bo uniemożliwiały transport (były zrobione z jakiejś super-hiper-zakłócającej sensory materii?)

Gdyby tak patrzeć na historię, to równie dobrze, preTOS mógł mieć bardzo słabe transportery, albo nawet wcale. Ale i ENTek i ST13 to po prostu wykluczyły.
Q__
Moderator
#436 - Wysłana: 22 Maj 2017 13:00:42 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
80sLoveUC

80sLoveUC:
połykając przez lata tego typu produkcje.

Będę miał w końcu z kim podyskutować szerzej o fanprodukcjach? Pochwal się co już widziałeś, może jeszcze coś Ci polecę.

80sLoveUC:
Prawdziwym problemem jest wrażenie toporności grania aktorów, która poziomem stoi niżej niż filmy/seriale fanowskie, już nie mówiąc o oficjalnych produkcjach. Wszyscy tutaj brzmią, jakby mieli kij w tyłku. Powiedziałbym, że ich sposób gadania przypomina Wolkan, a właśnie w tym kłopot, że jak na ironie aktor grający Wolkana pojawiający się w trailerze brzmi najbardziej przekonująco, barwnie w swojej roli. Nie wiem, może źle dobrali sceny, ale widzę nie postacie, a aktorów recytujących swoje słowa na odwal.

Zdaje mi się, że wynika to z jednego - ma być niby dramatycznie (we współczesnym rozumieniu) więc wszyscy bohaterowie mają być b. podekscytowani tym-co-zachodzi - stąd głos na granicy stłumionego krzyku. Tylko, że w efekcie b. monotonnie to wypada, a jednolita u wszystkich emocja sprawia - paradoksalne - wrażenie emocji braku.

80sLoveUC:
Za dużo powagi, nie czuć tu przygody czy tej klasycznej radości odkrywania, cechującej czasy ST.

Powiem tak... Nie jestem pewien czy chciałbym w DSC TOSowego humorku - TMP i najlepsze odcinki TNG były b. serio - ale tu zasadniczy problem jest inny. Stanowi go nie to, że bohaterowie są poważni, tylko, że zachowują tę dętą powagę uczestnicząc w
80sLoveUC:
jakiś przepychankach

które widzowi trudno traktować serio, stąd dysonans.

Dreamweb

Dreamweb:
Pierwsze co mi przyszło na myśl po tej scenie to skąd jakieś dziwne uwielbienie neo-Treka do lotów okrętów w atmosferze? Za dawnych czasów mieliśmy zaledwie garść takich scen, licząc na kilkaset odcinków i 10 filmów.

Zasadniczo wprowadził takie loty jako coś normalnego TOS "Tomorrow is Yesterday", następne odcinki/serie po prostu o tym nie pamiętały (budżet nie pozwalał?):


Trudno, więc, winić obecne odsłony ST za sięganie do tego (acz można już winić za to, że służy to głównie głupawemu efekciarstwu).

Toudi

Toudi:
Efekt Entka wynurzającego się z chmury Tytana IMHO zasługuje nawet na obraz na ścianę. ;)

Prawda. Niedawno powtórzyłem sobie najnowsze filmy i scena ta była jedynym co - z perspektywy czasu - zrobiło na mnie wrażenie w "jedenastce".

ps. Tak się zastawiałem jak DSC - zakładając, że faktycznie jego akcja osadzona będzie w temporalnie nienadpisanej Prime Timeline - powinno wybrnąć ze sprzeczności z "The Cage"/TOsem. I chyba odpowiedziała mi na to pytanie jedna z historii z komiksów Star Trek: Waypoint, ta poświęcona yeoman Thompson, zabitej przez Kelvan w TOS "By Any Other Name". Otóż pokazano tam jej przeszłość niedawną w stylistyce TOS, ale młodość w Akademii - używając stylistyki (i mundurów) rodem z ST XI. I może to jest dobry pomysł - pozwolić gdzieś na ekranie mignąć pike'owym swetrom (ciut unowocześnionym, jak w "PtA") i sylwetce klasycznego Connie (mostkowi - lepiej nie), nie bawiąc się w nadmiar wyjaśnień, a o resztę niech się kanoniści martwią, jak ich znam - coś sobie dośpiewają.
Dreamweb
Użytkownik
#437 - Wysłana: 22 Maj 2017 14:04:49 - Edytowany przez: Dreamweb
Odpowiedz 
Q__:
Zasadniczo wprowadził takie loty jako coś normalnego TOS "Tomorrow is Yesterday"

Pamiętam, pamiętam. Jeden z moich ulubionych odcinków TOS. I nie przeszkadzało mi w nim to, bo stanowiło wyjątek a nie regułę. Ale zbytnie zagalopowanie się z takimi scenami dobrze nie służy - mamy w końcu eksplorować kosmos a nie robić za jakiegoś futurystycznego Boeinga

Nawet NX-01 latający nad miastem w "Storm Front" jakoś zniosłem, bo to też była jednorazowa sytuacja.
Q__
Moderator
#438 - Wysłana: 22 Maj 2017 14:17:28 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Dreamweb

Dreamweb:
Jeden z moich ulubionych odcinków TOS.

Też go lubię. Zwł., że stanowi - in universe - wyjaśnienie powstania pierwszego Manuala*.

* Drugi pewnie podyktowała głowa Daty, a trzeci Quark sprzedał jakiemuś wojskowemu w Roswell.

Dreamweb:
I nie przeszkadzało mi w nim to, bo stanowiło wyjątek a nie regułę. Ale zbytnie zagalopowanie się z takimi scenami dobrze nie służy

Czy ja wiem? Mnie się to podobało, bo pokazywało potęgę tych konstrukcji (tak gładko w atmosferę wchodzą) i żałuję, że nie pokazano nam normalnie latającego w atmosferze czy lądującego Galaxy (co pozwala złym językom rozpuszczać plotki, że jest słaby).

Natomiast wolałbym by stanowiło to, jak wtedy, w TOSie, część pokazywanej od niechcenia rutyny, nie - jakąś sensację i okazję do walenia po oczach CGI.

Dreamweb:
Nawet NX-01 latający nad miastem w "Storm Front" jakoś zniosłem

A sporo tam tego było...






































MarcinK
Użytkownik
#439 - Wysłana: 22 Maj 2017 18:33:03
Odpowiedz 
Strasznie to wygląda
Q__
Moderator
#440 - Wysłana: 22 Maj 2017 19:59:07
Odpowiedz 
MarcinK

Screeny z ENTka? Trailer DiSCovery?
MarcinK
Użytkownik
#441 - Wysłana: 22 Maj 2017 20:11:39
Odpowiedz 
Q__
Trailer
Q__
Moderator
#442 - Wysłana: 22 Maj 2017 22:07:42
Odpowiedz 
MarcinK

To jeszcze, na szybko, poproszę o szersze uzasadnienie opinii.
Toudi
Użytkownik
#443 - Wysłana: 22 Maj 2017 23:54:07
Odpowiedz 
MarcinK
i który trailer komentujesz, bo są dwa!
MarcinK
Użytkownik
#444 - Wysłana: 23 Maj 2017 08:28:04
Odpowiedz 
Toudi
Pierwszy
Q__
Mrrrok- ktoś dobrze skomentował że mrok to jedyna technika stosowana przez obecnych twórców do udawania powagi. Dziwny wygląd Klingonów, mogli już zrobić inną rasę...
Q__
Moderator
#445 - Wysłana: 23 Maj 2017 10:32:16 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
MarcinK

MarcinK:
Dziwny wygląd Klingonów, mogli już zrobić inną rasę...

Wygląd jak wygląd... To jeszcze pół biedy, zważywszy na to, że mówimy o gatunku, który z lubością poddawał się geninżynierii. Znacznie większy kłopot mam z ich otoczeniem. Nie dość, że momentami wygląda tak archaicznie/starożytnie/średniowiecznie, że człowiek się zastanawia czy to może być wnętrze statku kosmicznego w ogóle, to jeszcze te pochodnie.



Pochodnie (!) na statku kosmicznym? C'mon...

80sLoveUC

Z każdym kolejnym obejrzeniem przyznaję Ci coraz bardziej rację, że aktorstwo jest w tych zwiastunach drewniane, acz i ze swojej tezy o krzyku się nie wycofuję. Tj. - jak nie krzyczą (co opisałem), to z kolei mówią coś na odwal się (o czym, z kolei, Ty wspomniałeś) - zwł. Yeoh i Jones w tym celują (co dziwi, bo ogólnie dobrzy aktorzy). Faktycznie już Cawley i Mignogna lepiej grają...

ps. Eric Henry również o trailerze :
http://www.youtube.com/watch?v=-Uob2tORIsM
Toudi
Użytkownik
#446 - Wysłana: 23 Maj 2017 11:23:39
Odpowiedz 
Q__:
Pochodnie (!) na statku kosmicznym?

Hologramy? To jedyne sensowe wytłumaczenie.
Q__
Moderator
#447 - Wysłana: 23 Maj 2017 18:20:06
Odpowiedz 
Toudi

Ha, zobaczymy czy twórcy na to samo wpadli, czy sadzą takie kfiatki już na starcie?

(Inna rzecz, że - choć idiotycznie to wygląda - od strony fizycznej patrząc aż tak bardzo tych pochodni nie ma się co bać. W wypadku gdyby statek stracił sztuczną grawitację pochodnie szybko zgasną - kłania się podobna scena ze świecami z "Solaris".)
MarcinK
Użytkownik
#448 - Wysłana: 23 Maj 2017 18:27:40 - Edytowany przez: MarcinK
Odpowiedz 
Q__
Jak załoga w czasie starcia zacznie latać po całym pokładzie wpadając w pochodnie to dopiero będzie wesoło

Q__:
(Inna rzecz, że - choć idiotycznie to wygląda - od strony fizycznej patrząc aż tak bardzo tych pochodni nie ma się co bać. W wypadku gdyby statek stracił sztuczną grawitację pochodnie szybko zgasną - kłania się podobna scena ze świecami z "Solaris".)

https://www.youtube.com/watch?v=xdJwG_9kF8s
Slovaak
Użytkownik
#449 - Wysłana: 23 Maj 2017 18:35:48
Odpowiedz 
Co oni zrobili z Klingonami? Nie czepiam się braku włosów, może taka moda radykalnie zmieniona, (patrz loczki z XVIII wieku) ale zmiana wyglądu, na wzór tego ostatniego złego z filmu?

I ten mostek, tak jakoś mi parodię przypomina.
Q__
Moderator
#450 - Wysłana: 23 Maj 2017 18:45:08 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
MarcinK

Słuszna poprawka: jeśli nie są to klasyczne pochodnie, a coś do czego od spodu napływa paliwo nie będzie tak słodko. (To samo, jeśli sztuczna grawitacja nie siądzie - jak wiemy - zwykle psuje się ostatnia. Ale na to drugie poprawkę już brałem.)

Slovaak

Slovaak:
ale zmiana wyglądu, na wzór tego ostatniego złego z filmu?

Zakładam, że mówimy o zmianie twarzy na pomarszczone (acz nie u wszystkich - T'Kuvma, ten główny, w złocie, takiej nie ma)? Bo te grzebienie idące przez całą głowę są b. kanoniczne, pochodzą z TMP.
 Strona:  ««  1  2  ...  13  14  15  16  17  ...  23  24  »» 
USS Phoenix forum / Star Trek / Discovery

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!