USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Star Trek / Discovery
 Strona:  ««  1  2  3  ...  121  122  123  124  125  126  127  »» 
Autor Wiadomość
resetta
Użytkownik
#3661 - Wysłana: 6 Lip 2019 21:14:59 - Edytowany przez: resetta
Odpowiedz 
KAEMIE czytalam i czytam bardzo uwaznie co pisales tu i tam, i podtrzymuje moje zdanie i ocene zachwytow. Wiem, ze bardziej podoba ci sie sezon pierwszy niz drugi, mnie odwrotnie. Za to ty nie czytasz tego co ja pisalam i nawet nie kojarzyles kto do ciebie pisze...
Bardzo rzadko cos krytykowales, nawet w odcinku bardzo zle przyjetym przez ogol, generalnie kazdy ci sie podoba i czekasz wlasnie na wiecej, tam gdzie nawet ja juz nie moglam zdzierzyc rozwoju pomyslow.
Nie probuje cie naprostowac czy cos, stwierdzam po prostu fakt, ze jako chyba jedyny z terkowcow masz takie podejscie do tego serialu, z duzo wiekszym zachwytem i tolerancja, i z duzo mniejszym zauwazaniem co poszlo nie tak.
Przyznaje i przyznawalam, ze cokolwiek mnie to momentami smieszylo, ze pokazywali cos zle na ekranie, a ty niedomiennie zachwycony, niemalze bez slowa krytyki
Ale wole takie podejscie niz rownie skrajny hejt. Rozumiem, ze serial moze sie podobac i to nawet bezkrytycznie, ale raczej widzialam to u widzow nowych, mlodych, ktorzy nie byli "zepsuci" porownywaniem go do starych Trekow.
i tacy sa tam na ekranie czy gdzie indzie, ale jednoczesnie starotrekowcy ortodoksyjni zachowuja sie tam tak samo jak tu, jada po tych lubiacych i po serialu, masz tam przyklad czloweka z Poznania, ktory wydawal sie normalniejszy, a potem i tak dolaczyl do niepotrzebnego wyzlosliwiania sie na serial, bez konkretow, tylko jednozdaniowkami, za to fanbojuje Orvillowi i jednoczesnie foach sie na jakiekolwiek wymienianie minusow w nim czy krytykowanie, ze jest wtorny, mimo ze go sie lubi.
Za to wiesz, ze nie zgodze sie z toba z krytkowaniem kapitanow Floty starych i uwazaniem, ze Lorca jest od nich lepszy, czy najlepszy. Jest ciekawy i na swoj sposob sympatyczny, inny na plus fabularnie, ale tamci sa tez bardzo dobrzy, nawet Sisco, ktorego fenomenu jak nie lapie .
I nie rozumiem zdumienia, ze twoj nick sie pojawia w kontekscie DSC, pojawia sie jak kazdego innego, kto tutaj i gdzie indziej wypowiadal sie o tym serialu, a go znam i kojarze z wypowiedzi. Ja staram sie pamietac wspolrozmowcow tematycznych. Szczegolnie jak uzywaja tego samego nicka gdzie indziej...
Wybacz, ze znisze te wyjatkowosc twoja i celebretycznosc, ale wymienialabym podobnie i inne osoby, gdyby tam sie wypowiadaly wiecej i wiedziala, ze to one i vice versa, gdyby jakies nowe z for i miejsc, ktore czytam trafily tutaj
KAEM
Użytkownik
#3662 - Wysłana: 7 Lip 2019 23:45:09
Odpowiedz 
Q__:
Jeśli wolisz być jednym z wielu (choć nie liczyłem jak wielu tych wielu jest), zamiast cieszyć się (zasłużoną czy nie) sławą największego polskiego fana Discovery, to niech Ci będzie.

Wiesz, tak szczerze to chyba nie ma to dla mnie żadnego znaczenia ;)
resetta:
KAEMIE czytalam i czytam bardzo uwaznie co pisales tu i tam, i podtrzymuje moje zdanie i ocene zachwytow. Wiem, ze bardziej podoba ci sie sezon pierwszy niz drugi, mnie odwrotnie. Za to ty nie czytasz tego co ja pisalam i nawet nie kojarzyles kto do ciebie pisze...

Kojarzyłem, od momentu gdy zachęcałaś mnie do powrotu na to forum ;) To, że miałaś tam męskie imię za nick nie było wystarczającym kamuflażem ;)
resetta:
Bardzo rzadko cos krytykowales, nawet w odcinku bardzo zle przyjetym przez ogol, generalnie kazdy ci sie podoba i czekasz wlasnie na wiecej,

Jednak nie czytałaś uważnie...
Q__
Moderator
#3663 - Wysłana: 11 Lip 2019 08:37:19
Odpowiedz 
resetta

resetta:
Bardzo rzadko cos krytykowales, nawet w odcinku bardzo zle przyjetym przez ogol, generalnie kazdy ci sie podoba i czekasz wlasnie na wiecej, tam gdzie nawet ja juz nie moglam zdzierzyc rozwoju pomyslow.

Mnie tam bardziej zdumiewa w wypowiedziach KAEMa o DSC brak uzasadnień (tj. subiektywne "podoba mi się", lub - znacznie rzadziej, ale jednak było - "nie podoba mi się", bez jakiegoś szczegółowego wyjaśnienia dlaczego się podoba), tj. sprowadzenie wszystkiego do b. subiektywnego odbioru.

KAEM

KAEM:
Wiesz, tak szczerze to chyba nie ma to dla mnie żadnego znaczenia ;)

Ok.
Q__
Moderator
#3664 - Wysłana: 30 Sier 2019 19:12:18
Odpowiedz 
resetta
Użytkownik
#3665 - Wysłana: 30 Sier 2019 22:39:50
Odpowiedz 
KAEM:
Jednak nie czytałaś uważnie...

Owszem, czytalam uwaznie, ale jezeli wolisz w ten desen z jakims pyf, co ty tam wiesz, nie znasz sie.... Naprawde, po co tak do jednej z niewielu osob, ktore nie uwazaja cie za nieprawidlowego fana i lubia rozmawiac normalnie i gdybajaco o najnowszych produkcjach, a nie tylko o starych?

Q, cos na temat fuzji? Jakies przemyslenia fanow, ktorzy w tym siedzieli od lat i znaja behindy?
Ja juz sobie gdybalam na ten temat po czytaniu komentarzy anglo...
Wychodzi na to, ze ST bedzie sie mial dobrze jako obiekt ciaglego uzywania, a nie odeslania do archiwow, wielu mowi, ze produkcyjnie i poprzez ozywianie przypominania o czyms takim jak ST przezywa obecnie pod tym wzgledem zloty okres, bp dp tej pory nie mieliscie az takiego nagromadzenia roznych produkcji spod tego znaku w jednym czasie.
Wreszcie okaze sie ile bylo prawdy, a moze raczej klamstwa w przymusie do rozbieznosci 25 procent z kanonami, wizualizacja itp. Odpadnie tez ten argument jako przyczyna wszelkiego zla... Czy faktycznie to juz wystarczy by znaczaco poprawic jakosc. Oraz, ze fuzja umocnila i umocni dalej jak nigdy pozycje Kurtzmana w firmie i jako decydujacego o bloku ST, jednakze jednoczesnie wcale nie oznacza, ze bedzie sie szczegolowo kazdym projektem zajmowal, a raczej zbierze sobie oficerow do kazdego i odda im paleczki.
Q__
Moderator
#3666 - Wysłana: 31 Sier 2019 12:57:05 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
resetta

resetta:
Q, cos na temat fuzji?

A co tu się da powiedzieć? Odpadną problemy z rozchodzeniem się linii czasu (da się pomyśleć o silniejszym scaleniu KT - o ile nie zostanie zamieciona pod dywan - z resztą Treka) i sławetnymi "zmianami z powodów kreatywnych" (jeśli z takowymi wciąż będziemy mieli do czynienia, to ich przyczyny faktycznie znajdować się będą teraz po stronie kreatywnej lub marketingowej, nie - prawnej); przy czym wszystko to są oczywiste oczywistości. Cała reszta zależy od zatrudniowych ludzi, i od tego, czego zjednoczona wytwórnia będzie od nich wymagać (oraz ile swobody im da)...
USS Bij
Użytkownik
#3667 - Wysłana: 1 Wrz 2019 00:20:30
Odpowiedz 
A mnie ciekawi przede wszystkim temat budżetu na future proofing katalogu CBS - zwłaszcza w kontekście eksponencjalnie wzrastających inwestycji w IP i rosnącej w obliczu fuzji roli platformy CBSAA. Disney się zbroi, portfele nie są z gumy, a powszechny cord-cutting - wedle niektórych raportów - wcale nie oznacza konwersji na streaming, który ostatnio zalicza drobny exodus.

Innymi słowy jest szansa, że całego Treka w HD dostaniemy jeszcze za naszego życia, a może i przed zaawansowanym wiekiem emerytalnym w niektórych przypadkach.
resetta
Użytkownik
#3668 - Wysłana: 1 Wrz 2019 00:39:39 - Edytowany przez: resetta
Odpowiedz 
Ale Disney to tylko MCU, SW i animacje. Sa jednak ludzie, ktorzy tym nie zyja, maja szersze zainteresowania i dla nich to nie jest wielka zacheta.
Zas w przypadku CBS ta fuzja to jest przede wszystkim zebranie do kupy ST oraz uratowanie Paramountu, ktory to wlasnie jest obecnie wrakiem zupelnym... Chca uciec pewnie calkowicie w platforme...

Przy czym to bicie sie o klienta to glownie USA, dla nich te ceny sa smieszne, dla tych co ich stac, do tego nie bawia sie w piractwo tak jak my. A u nas to bedzie nadal za drogie i z alternatywa pojscia do pana neta.
Ja osobiscie nie mam zamiaru kupowac D, bo mnie to co oferuja nie interesuje. Wole N, ewentualnie moglabym jeszcze placic Amazanowi. Do tego na pewno zdecydowalabym sie na platforme, ktora dalaby mi dostep do dorobku produkcji telewizyjnych od lat powojennych USA, Anglii, Francji, Australii, Kanady, NZ, Chin, HK i czesci bloku wschodniego. Czyli wszelkie show, programy popularnonaukowe, specjalne programy dla dzieci i doroslych, talk showy, kabarety, spektakle teatralne, seriale sprzed lat 90 i starsze.
USS Bij
Użytkownik
#3669 - Wysłana: 1 Wrz 2019 09:22:46 - Edytowany przez: USS Bij
Odpowiedz 
resetta:
Ale Disney to tylko MCU, SW i animacje. Sa jednak ludzie, ktorzy tym nie zyja, maja szersze zainteresowania i dla nich to nie jest wielka zacheta.

Jeśli żyjesz czym innym to jesteś niestety w mniejszości. Wszystko to zarabia miliard wzwyż na głowę i ma gigantyczny potencjał transmedialny (o ile można to jeszcze nazwać 'potencjałem'). I nie tyle MCU, co Marvel: są na etapie, na którym kładą lachę na Spider-Mana, bo mogą zarobić to samo na adaptacji a la Shang-Chi, którym nie muszą się z nikim dzielić. Bonus za potencjał rozbicia banku na rynku chińskim. A Sony prędzej czy później zeżrą, i nawet tego nie poczują.

Zapominasz też, że mają 70 miliardów przepastnej biblioteki Fox. 'Content' na wodę ich młynu produkcyjnego i nie tylko - no i potworna katastrofa dla filmu jako medium.

Innymi słowy największy gigant na rynku już dziś ma się czego bać ze strony 'tylko Disney'. Nikt nie będzie płacił za kilkanaście abonamentów jednocześnie. Disney ma już w kieszeni dwa, kolejny ma Bezos, Netflix też nie będzie się przyglądał biernie. Kto wypadnie z wyścigu będzie się z nimi dzielił zyskami, a żeby startować trzeba mieć z czym. Star Trek to fajne coś, bo sprawdzone, z istniejącym fanbase.
Q__
Moderator
#3670 - Wysłana: 1 Wrz 2019 12:00:24 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
USS Bij

USS Bij:
l: są na etapie, na którym kładą lachę na Spider-Mana

A tak, głośna sprawa:
https://kultura.onet.pl/film/wiadomosci/weglarczyk -o-serialach-22-spider-man-opuszcza-mcu-co-to-ozna cza-dla-fanow-avengersow/qnkl3kz

Ciekawe, swoją drogą, czy oznacza to, że Spidey obsunie się w dół superbohaterskiej czołówki (jak spotkalo to Wolviego, który - mimo świetnej roli Jackmana - jest na etapie wypadania z Top 4*).

* Składającej się przez lata z dwu niebiesko-czerwonych i dwu mrocznych, jak wiadomo.
resetta
Użytkownik
#3671 - Wysłana: 1 Wrz 2019 18:48:40
Odpowiedz 
Z tymi Chinami to tak nie wierz, bo ja wiem i widze, ze zachod nie rozumie ich spojrzenia i odwrotnie. Moze sie jeszcze okazac, ze rzad bardzo sie obrazi na produkcje D, tak jak sie obrazil na zachodnie ksiazki.
Do tego amerykanska wersja Azjaty... To jest produkt dla tych Amerykanow, ktorzy tylko gebe maja jeszcze zolta i troche skosne oczy, a nie dla mainladnczykow z dalekiego wschodu. U nich zachodnie studia zarabiaja po prostu odgornie na ilosci ludzi, a nie maja realnego pojecia o tym czy tamtemu konsumentowi to sie naprawde podoba. Bo to u nich tak nie dziala jak na zachodzie.
Ze Spidim tez sobie poradza, juz pojawiaja sie koncepcje na zmiane imienia i nazwiska Parkerowi, zrobienia z niego nowego IM, czyli chwyt jak z Batkiem i multi Robinami.
A zarcie sie Sony/D ma podklad jak zwykle za duzego apetytu i checi nazarcia sie monopolistycznie D. Bo ludzie smieja sie z tych warunkow jakie D daje.
Ale pewnie i tak sie dogadaja.
D juz parokrotnie przejechal sie na tym swoim pozeraniu, ponosil straty. Twierdzicie, ze Netflix wcale nie ma sie tak mocno, a jednoczesnie wierzycie, ze Disney nie okaze sie kolosem na glinianych nogach, ktory sie obudzi, ze jednak mu sie nie oplaca i ze do interesu doplaca.
Tak, zdaje sobie sprawe, ze Ameryknie zyja produkcjami D i ze jest biblioteka Foxa. I co to zmienia z tym co napisalam? Ze te przepychanki dotycza USA, nie reszty swiata, ze istnieja ludzie, ktorzy jednak tym nie zyja albo dorosna za jakis czas czy sie znudza czy zaszokuje ich sie niedorobieniam tak bardzo, ze porzuca ogladanie, ze ta dostepnosc materialow osgornie nie dotyczy wiekszosci swiata poza USA. A do tego zapominasz, ze wciaz wisi widmo kolejnego mocnego kryzysu gospodarczego i wtedy nagle kasa zacznie odplywac... Portfele nie sa z gumy? Tak, u nas, co ja tez mocno podkreslam, jednak sa w polskiej sieci osoby, ktore uwazaja, ze nieprawda, ze ludzie beda spokojnie placic na kilka platform i ze dobrze, ze to sie dzieli, bo niby konkurencja. Patrzac na podobne doswiadczenia z grami, to tam widac, ze ci, ktorzy probuja uszczknac sukces Steama na razie cholernie doplacaja do tego.
No i wciaz istnieje problem tego, ze ludzie wcale tak gremialnie nie chca tylko chmur, streamu. Ze jest im to narzucane, wpychane i o ile jacys mlodzi entuzjasci nowinek to lykaja, to ci tacy bardziej okrzepnieci zwracaja sie na powrot w strone posiadania kupionej rzeczy namacalnie i na wlasnosc.
No i to piractwo, u nich jest strach, u nas nie.

Na szczescie widze, ze istnieja ludzie, ktorzy czuja przesyt produkcjami ala marvel, komiksy i SW. Otrzasaja sie z zauroczenia albo dziala u nich odruch, ze jak jest sie ciagle tym bombardowanym, na sile, a do tego poziom realizacji spada i przestaje zaskakiwac, to nastepuje odruchowe odwracanie sie i zwalczanie. Ja je ogladam, ale widze, ze nie ma tak, ze naprawde kazdy film jest fajny do ogladania. Teraz to dadza 1 i 5 sztampowych nudow poprawnych politycznie z zadna fabula. Oczywiscie, ze marketing zapedza do kin i potem jest opowiadanie, ze przeciez sukces i tyle zarobili. Ale przeciez to nie zmieni faktu, ze potem ludzie krytykuja, ze ten film juz nie jest taki dobry jak inne. Od lat sie smieje, ze SW stalo sie slabym, wypalonym serialem, z jednym odcinkiem co Boze Narodzenie, a kiedys tak prorokowali Szczekom czy Obcemu g.
USS Bij
Użytkownik
#3672 - Wysłana: 1 Wrz 2019 22:49:54
Odpowiedz 
resetta:
Z tymi Chinami to tak nie wierz, bo ja wiem i widze

Nie pisałem czy w to wierzę, czy nie. Fakt jest taki, że rynek chiński to smaczny kąsek dla biznesu filmowego - czy ten rynek jest rozumiany, czy nie- chińskie blockbusterowe koprodukcje to od lat codzienność podobnie jak wersje filmów modyfikowane na tamten rynek, i jeśli planowanie segmentu osadzonego w Chinach wpływało pozytywnie na finanse stamtąd płynące (Transformers chociażby, ale i np tańszy Looper, który pierwotnie toczyć się miał częściowo w Paryżu) to aktor urodzony w Chinach (ano tak) nie zaszkodzi i nietrudno dostrzec dlaczego taka obsada byłaby dobrym pomysłem. To nie przypadek, sztab garniturków dał approval, bo w to wierzy.

resetta:
D juz parokrotnie przejechal sie na tym swoim pozeraniu, ponosil straty. Twierdzicie, ze Netflix wcale nie ma sie tak mocno, a jednoczesnie wierzycie, ze Disney nie okaze sie kolosem na glinianych nogach, ktory sie obudzi, ze jednak mu sie nie oplaca i ze do interesu doplaca.

Disney kupiło sobie sporą bibliotekę (nie pierwszą, zresztą) i ma możliwości produkcyjne, którymi żadne inne studio im nie dorównuje. Filmy sprzed przejęcia to straty, na które byli gotowi: nie dlatego kupili Fox. Zresztą, w pewnym sensie były to straty całkiem wygodne - dobra wymówka dla typowych w takich sytuacjach zwolnień. Lean ma być, no to niech będzie ze zbożnego powodu, a i pewnie dział PR mniej wyda na damage control, co też się komuś wewnętrznie spodoba.

Właściwie to zaczyna im brakować roku do wypuszczania filmów, które przekraczają miliard w box office, a jeszcze nie zaczęli sami eksploatować najnowszych przejęć (Alien, Avatar się robi przecież hurtem, strach patrzeć co tam jeszcze jest). Niefajnie, ale takie są fakty. Ich obecna trajektoria spokojnie pozwala przyjąć na klatę kilka umiarkowanych - jeśli nie sporych - bomb. Zresztą, mają na koncie chociażby kilka filmów z MCU, które inne studia uznałyby za porażki, ale które w obliczu transmedialności, shared universe i ogólnej strategiczności (pierwszy GotG) były sukcesem znacznie większym niż tylko natychmiastowo finansowym. To po prostu sprawnie naoliwiona maszyna, w której sporo musiałoby się podziać złego zanim zaczęłaby szwankować. I znowu: monopol, więc niefajnie, ale jest jak jest.

Netflix wydaje pieniądze, których nie ma i póki co to działa. Problem polega na tym, że głównie dlatego, iż - jak zwykle - tradycyjne studia i reszta branży są lata do tyłu. To się zmienia. Było gładko dopóki Netflix był jedynym graczem z kilkoma 'konkurentami', ale ich strategia nie jest długofalowa - w momencie kiedy molochy wejdą do gry na poważnie będzie ciężko. Czas płynie, dług rośnie, Amazon niedawno rzucił 1/15 rocznego budżetu Netflix na jeden serial. House of Cards albo Stranger Things to nie MCU, ani Star Wars, ani (kawałek) praw do Tolkiena, ani nawet przykuty do łóżka dziadzio Star Trek na respiratorze.

resetta:
No i wciaz istnieje problem tego, ze ludzie wcale tak gremialnie nie chca tylko chmur, streamu. Ze jest im to narzucane, wpychane i o ile jacys mlodzi entuzjasci nowinek to lykaja, to ci tacy bardziej okrzepnieci zwracaja sie na powrot w strone posiadania kupionej rzeczy namacalnie i na wlasnosc.

No, są badania, które pokazują, że streaming niedawno stracił trochę subskrypcji. Rewolucji nie będzie, ale nie wszyscy przesiadający się na z kablówki wybierają streaming - rzecz oczywista. Stąd też pozycja na podium jest istotna - im bardziej atrakcyjny katalog tym lepiej.

resetta:
Tak, u nas, co ja tez mocno podkreslam, jednak sa w polskiej sieci osoby, ktore uwazaja, ze nieprawda, ze ludzie beda spokojnie placic na kilka platform i ze dobrze, ze to sie dzieli, bo niby konkurencja. Patrzac na podobne doswiadczenia z grami, to tam widac, ze ci, ktorzy probuja uszczknac sukces Steama na razie cholernie doplacaja do tego.

Kilka, ale myślę, że nie kilkanaście. Disney to już dwie, Amazon i Apple to już cztery, do tego Netflix i mamy pięć na dzień dobry. Ciasno, a Google też by pewnie chciało do koryta (komicznie im to wychodzi póki co).

resetta:
A do tego zapominasz, ze wciaz wisi widmo kolejnego mocnego kryzysu gospodarczego i wtedy nagle kasa zacznie odplywac...

To byłby istotny czynnik, ale z drugiej strony żadne studio nie jest tak wyekwipowane aby przetrwać kryzys jak Disney obecnie... Netflix też pewnie nie miałoby się źle - od razu. Ciekaw jestem co by się wtedy zmieniło, ale podejrzewam, że w ramach tzw. big picture niewiele. Odpadłyby płotki. Poza tym, kryzys ma dwa końce: subskrybenci też baczniej pilnowaliby się z wydatkami.

resetta:
Patrzac na podobne doswiadczenia z grami, to tam widac, ze ci, ktorzy probuja uszczknac sukces Steama na razie cholernie doplacaja do tego.

Z chińskiej kiesy To trochę inna sytuacja, bo o ile w przypadku streamingu zawsze było kilku graczy tak ze Steam nikt się przez jakieś 14 lat za bary nie próbował brać.

A, nie szukaj filmów w multipleksie. Nie da się żyć z taką dietą. W temacie niszowych płotek streamingowych gorąco polecam MUBI.
resetta
Użytkownik
#3673 - Wysłana: 2 Wrz 2019 09:28:56
Odpowiedz 
Pojedyncze rzeczy spoza mody, to ja potrafie sobie sama w necie znalezc

Aczkolwiek nie wszystkie po prostu tam sa...

Ale mowie Chiny sa czysto mechaniczne, raduja Holly jak im nie wypali iloscia ludzi, a to sie skonczy jak sie cos nie spodoba... W Chinach zachodnie filmy sa potwornie ciete, tak, ze wlasciwie niewiele zostaje z sensu fabuly, do tego czesci rzeczy z ekranu oni nie lapia, nie rozumieja dlaczego np, facet lata za jakas idiotka i jej robi zakupy czy dzieckiem sie zajmuje.
A ci juz tacy bardziej zaznajomieni z wajgurenami albo w ogole uwazaja to za glupoty, albo wola szpan na wieksza skale niz Kardaszianki...
Do tego przeciez rzad zablokowal prywatnych przedsiebiorcoe, ktorzy wykupywali na zachodzie za duzo, w tym miedzy innymi rozrywke.
I ta wielorybia afera ala azji-amerykanski Nikos Dyzma, miloner i inwestor bez kasy, wkrecajacy Holly jak pieciolatki...
Amerykanie juz zaczeli przygotowywac wersje na Azje, wycinajac co tam sie domysla. Chociazby flage i napis na kurtce Maverica...
Ale taki Wij 2 ze Swarcem, Jackiem i sp. Hauerem przelezal z powodu cenzury pol dekady... I pewnie nie lubienia sie z Putinem albo JC karali za synka.

Naprawde uwazasz, ze dla boagatych Amerykanow wydanie 20 dolcow na kazda platforme, nawet jak bedzie ich 10 bedzie bardzo odczuwalne? Przeciez dla nich posilek dla jednej osoby za nasze 200 zl, to tanie jak barszcz.
Oni predzej beda niechetni z powodu zlej jakosci albo wciskania czegos co ich nie interesuje.
Zobaczymy czy D bedzie trwal wiecznie. Zawsze moze jakies bagno wyplynac albo ktos podlozyc swinie, zeby nie byl zbyt silny... Nieszczesny Tolkien dostanie w pysk Dedekami
Jak sie N zwinie, to sie zwinie. Trudno. I tak wiekszosc z tego co tam jest juz widzialam, mam albo jest w sieci. Jedynie po prostu wygodnie cos tam sobie wyszukac i odpalic na tv, rodzicom pokazac.
Te pojedyncze produkcje, fajnie ze sa, ale nawet jak ich nie bedzie, to trudno.
Q__
Moderator
#3674 - Wysłana: 3 Wrz 2019 16:44:23
Odpowiedz 
resetta

resetta:
Na szczescie widze, ze istnieja ludzie, ktorzy czuja przesyt produkcjami ala marvel, komiksy i SW. Otrzasaja sie z zauroczenia albo dziala u nich odruch, ze jak jest sie ciagle tym bombardowanym, na sile, a do tego poziom realizacji spada i przestaje zaskakiwac, to nastepuje odruchowe odwracanie sie i zwalczanie.

Wiesz... Co by nie gadać SW i Marvel z DC minimum częścią tego, co nam przyniosły uczciwie zasłużyły na kult. Z drugiej strony nie znaczy to by stanowiły wzorzec uniwersalny, do którego wszystko powinno być naginane (a taki trynd się pojawił, i stąd zwalczanie), ani też, że da się pod ich logo sprzedać dowolne g*** (a w tym kierunku Disney zaczął iść, minimum w wypadku Star Wars*).

* Co zabawne szedł tam miej ostro niż CBS w wypadku Treka, a ostrzejszą reakcję wzbudził.
focalpoint
Użytkownik
#3675 - Wysłana: 5 Wrz 2019 01:43:34 - Edytowany przez: focalpoint
Odpowiedz 
Q__:
Wiesz... Co by nie gadać SW i Marvel z DC minimum częścią tego, co nam przyniosły uczciwie zasłużyły na kult

Na pewno nie w filmowym wydaniu. z MCU uwagi warte są najwyżej Iron Man 1, The Avengers, Captain America: The Winter Soldier, Guardians of the Galaxy 1 i 2, Avengers: The Infinity War i może, ale dużo na wyrost, Dr Strange. Nic poza tym nawet nie zbliżyło się do przyzwoitego poziomu.
Q__
Moderator
#3676 - Wysłana: 5 Wrz 2019 08:52:39 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
focalpoint

Witamy na pokładzie .

focalpoint:
Na pewno nie w filmowym wydaniu.

Kolega ma mnie chyba za profana (w masońskim tego słowa znaczeniu), skoro sądzi, że mógłbym ograniczać Marvela do ekranizacji, a te do MCU.

focalpoint:
The Avengers, /.../ Avengers: The Infinity War

Polemizowałbym.

focalpoint:
Guardians of the Galaxy 1 i 2

To są filmy co się zowie fajne... ale ich fajność b. szybko mnie nudzi, bo nic głębszego za nią nie idzie...
focalpoint
Użytkownik
#3677 - Wysłana: 7 Wrz 2019 21:18:09 - Edytowany przez: focalpoint
Odpowiedz 
Q__:
Polemizowałbym.

Serio? Przy pierwszym bym się nawet zgodził wycofać, chociaż to świetny film akcji. Natomiast Infinity War jest w mojej opinii jedynym filozoficzno-mitologicznym filmem w całym MCU, który naprawdę nim był, a nie jedynie pobierał pozory czy nazewnictwo z takich źródeł. Ogólnie, nie spodziewam się wiele po filmach Mervela, ale IW pokazał więcej, niż wszystkie inne z głównego wątku fabularnego. Jest też, jak to przemyślisz,wprost doskonale wyważony i wymierzony czasowo. NIe bez zależności z powyższym - to jedyny film z MCU który ma głęboko zbudowanego villain'a (co całkowicie, wręcz żałośnie, zmarnotrawiło prymitywne Endgame). Ogólnie, moim zdaniem, to - pomijając Strażników- najlepszy film Marvela na każdym możliwym poziomie, w głównym wątku jedynie Winter Soldier ma do niego jakiś start, ale jako kino szpiegowskie (więc na innej płaszczyźnie).

Q__:
To są filmy co się zowie fajne... ale ich fajność b. szybko mnie nudzi, bo nic głębszego za nią nie idzie...

Nie musi iść. To są filmy definiujące wprost eskapizm i o to chodzi. Arcydzieło pod tym względem. Na żadnych filmach tak dobrze się nie czułem od co najmniej dekady. I nie tylko ja. Ponadto, to jest geniusz łączący dawne pulp magazines, z zapomnianymi komiksami, muzyką lat 80-tych, i współczesną wrażliwością. Jak można uważać coś takiego za "meh"? Ja sobie stale te filmy włącza jak mam zły humor. I nieodłącznie czuję się lepiej.
mozg_kl2
Użytkownik
#3678 - Wysłana: 7 Wrz 2019 22:14:10
Odpowiedz 
resetta
Użytkownik
#3679 - Wysłana: 8 Wrz 2019 05:01:45
Odpowiedz 
Smiac sie czy plakac. To juz dziadkowi i to czarnemu nie wolno opowiedziec hostoryjki i nazwanie sie niga... Rush Hour pod sciane, Chris Rock, wszyscy czarni stand upowcy, raperzy i Shaft 2!
Ja rozumiem, ze ktos moze sie poczuc urazony, moze bardziej juz na zasadzie brzydkiego slownictwa, bo nie wierze, ze mozna myslec, ze dziadek, nie bialy realnie czuje pogarde do czarnych i to chcial podkreslic w opowiesci i tak sie zachowuje na co dzien, ale na takie cos to sie grzecznie zwraca uwage, a nie robi afere z donosami do kadr...
Juz myslalam, ze znowu jakies zgrzyty na tle wspolpracy, ze zwyzywal kogos ze wspolpracownikow albo aktorow, ale nie... Swoja droga jezeli teraz w kazdym srodowisku jest atmosfera jak u nas za komuny, ze trzeba sie caly czas pilnowac, miec duposcisk, oczy dookola glowy i podejrzewac, ze i bez zlych intencji za cos sie wyladuje na dywaniku, to ja sie nie dziwie, ze scenariusze marne, bo to nie warunki do tworzenia.
crees10
Użytkownik
#3680 - Wysłana: 8 Wrz 2019 14:42:43 - Edytowany przez: crees10
Odpowiedz 
https://youtu.be/cRHzfW5Zmfc

zachęcam do wysłuchania tego pana, naprawdę warto, a youtube nie rekomenduje jego filmu, bo zmienili swoje algorytmy i to co gość mówi nie jest poprawne politycznie, a ja osobiście zgadzam sie z nim niemalże w 100%

no i dajcie mu lajka bo zasługuje na to
resetta
Użytkownik
#3681 - Wysłana: 9 Wrz 2019 00:49:52
Odpowiedz 
Mam wrazenie, ze mowi dokladnie to co ja, a co i wiekszosc pewnie Polakow wie od pierwszego kopa. Przy czym powtarza przez ponad godzine pare rzeczy w kolko kiedy mozna to bylo powiedziec wszystko w maks 20 minut albo w ogole w 5, czytaja ilosc tekstu mniej wiecej taki jaki ja napisalam g.
Calosci jeszcze nie obejrzalam, bo ja nie mam czasu na takie gledzenie, nawet powedzmy madre, ale jednak bedace prywatnym marnowaniem czasu przez jakiegos faceta sobie, a nie konkretna audycja, filmem, dokumentem.

To tez juz zauwazylam, ze cos ogolnie jest zle w tym pokoju scenarzystow. Ze moze jednak mieli racje poprzedni shorunnerzy kiedy ich zwyzywali do glabow... Nigdzie nie jest oglaszane kogo tam lepszego przyjmuja, nagle co jakis czas taka informacja wyplywa i jestesmy zaskoczeni, ze DSC mialo taka szyche i profesjonaliste. To skad taka marnosc tych scenariuszy? Kto tam jest w tej grupie taki, ze przebijaja sie jakby pisarze przedszkolaki, jacys znajomi krolika bedacy dodatkowo produktem skrajnego bojowkarstwa o rownanie nierownosci? Jakies beztalencie z plecami, ktore wygryza konkurencje, a moze wlasnie jakis zgred albo zgredowa? Ktos kto naprawde nie lubi tej franczyzy czy kurcze jakis kret, bo juz naprawde wszystko jest mozliwe dzisiaj w tych branzach... I nie piszcie, ze wszystko wina Kurtzmana, tam musza byc inne osoby, ktore to podkopuja tak dziwnie ideologicznie.
Zarcie sie scenarzystow bylo zawsze, scenariusze powstawaly z presja znecania sie starszych vipow nad mloda kadra, ktora uwazali za kretynow, niedocenianie kobiet itp., ale to byly rzeczy dlugotrwale az wreszcie ktos nie wytrzymywal, dzis to ekspresowe i czesto moze wlasnie o duperele. Wszyscy zajmuja sie polowaniem na czarownice i politbiurowaniem, a nie pisaniem.
Nie twierdze, ze kiedys bylo lepiej i dobrze, kiedy scenariusze tworzylo sie w atmosferze stresu, niedoceniania, molestowania i mobbingu, ale w tej atmosferze kompletnej odwrotnosci ideologii treka powstawaly najbardziej tworcze i postepowe scenariusze... Mozliwe, ze by powstaly jeszcze lepsze, ktorych nie poznalismy bo ktos byl kobieta czy innego koloru, czy tez mial zbyt niewygodny pomysl, ale teraz jakby nie bylo zadnych priorytetow tworczych tylko zajmowanie sie rzeczami OT i zwalanie winy na inne dzialy, ludzi...
Znow nie ma zadnego wywazenia. Kiedys byl przechyl w poprawnosc w jedna strone, dzis w druga, tyle, ze wtedy jednak jeszcze jakos ta robota wychodzila, a dzisiaj to w ogole od razu foch, unoszenie sie honorem i stwierdzenie, pieprze to, niech sie wali, nie zalezy mi, kase mam... Nie zmienilo sie jedno, ze jak jakies lobby uzna, ze jestes niewygodny, cos zrobiles nieakceptowalnego dla nich, to cie zniszczy, wywali, niewazne co umiesz.
Pewnie czeka nas jeszcze kilka bombek z podobnymi aferami... Ostatecznym skutkiem pewnie bedzie faktycznie cancelacja serialu po 3 czy moze jednak 4 sezonie jak dalej beda takie awantury.
Ciekawe czy sie z nim jakos przeprosza, czy jednak beda sie bac skrajnej awantury, ze zlekcewazyli to wielkie przestepstwo... Gejostwo nie pomoglo poprzednim shorunnerom w nie wywaleniu ich po naruszeniu ichniego kodeksu pracy, ale to byly takie tam ktosie, tutaj facet jest artystycznie kims, do tego ma poparcie ogolu co do zbyt przewrazliwionej reakcji i oceniania go. I chyba rzeczywiscie to takie mieczakowate, ze ktos kto poczul sie urazony nie skorzystal najpierw z bezposredniej konfrontacji, normalnej rozmowy, tylko skargi pisal, ktore dla mnie sa raczej kolejnym etapem rozwiazywania problemu, bo tak to sie robi z tego pieniactwo, bo mozna, a nie ze trzeba od razu z grubej rury. To nie jest tez lekcewazenie problemu czy zamiatanie go pod dywan, bo tego chyba tez prawie nikt juz nie oczekuje jako normalnego rozwiazania konfliktow i uchybien powiedzmy w tym typie spoleczenstwa w tym konkretnym kawalku cywilizacji.
Q__
Moderator
#3682 - Wysłana: 9 Wrz 2019 17:07:17 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
focalpoint

focalpoint:
Natomiast Infinity War jest w mojej opinii jedynym filozoficzno-mitologicznym filmem w całym MCU

Być może, jednak jest to podane w formie dość monotonnego (nawet jeśli przeważnie dobrze nakręcongo) mordobicia.

focalpoint:
To są filmy definiujące wprost eskapizm i o to chodzi. Arcydzieło pod tym względem. Na żadnych filmach tak dobrze się nie czułem od co najmniej dekady. I nie tylko ja. Ponadto, to jest geniusz łączący dawne pulp magazines, z zapomnianymi komiksami, muzyką lat 80-tych, i współczesną wrażliwością.

Nie zaprzeczam, że mają te wszystkie zalety, ale mimo to do mnie nie trafiają. Cóż poradzę?

mozg_kl2

mozg_kl2:
star-trek-discove ry-slynny-scenarzysta-odchodzi-uzyl-slowa-na-n

Prawda, strasznie głupia sytuacja. Polityczna poprawność oderwała się widać od swojego sensu i stała bijącym na oślep - także w znanych obrońców praw czarnoskórych - batem. Ale - mimo wszystko - nie będę płakał po Mosley'u (choć potencjalnie mógł do Treka coś cennego wnieść), bo - mimo swoich zasług w innych dziedzinach - w historii ST nie zdążył się jeszcze zapisać.
Gorzej, że taka żenada stała się częścią w/w historii.

crees10

crees10:
zachęcam do wysłuchania tego pana

Nie musisz. Burnett to zasłużony weteran Treka. Linkowaliśmy jego wypowiedzi parę razy (z czego ja sam kilkakrotnie). Czasem się z nim zgadzam, czasem nie, ale jego opinie są zawsze interesujące, kulturalnie podane i dobrze uzasadnione.
Calvary
Użytkownik
#3683 - Wysłana: 14 Wrz 2019 15:20:01
Odpowiedz 
Q__:
Być może, jednak jest to podane w formie dość monotonnego (nawet jeśli przeważnie dobrze nakręcongo) mordobicia.

Jak całe MCU (tak, zmieniłem nicka bo zapomniałem hasła)

Q__:
Nie zaprzeczam, że mają te wszystkie zalety, ale mimo to do mnie nie trafiają. Cóż poradzę?

Cóż, nic nie poradzisz. Ja ogólnie MCU uważam za raczej nędzne, ale mam parę wyjątków od reguły.
Q__
Moderator
#3684 - Wysłana: 14 Wrz 2019 16:00:02
Odpowiedz 
focalpoint/Calvary

Calvary:
Jak całe MCU

Prawda, jednak wolę te odsłony w/w serii, gdzie pomiędzy wymianą ciosów i kopniaków bohaterowie mają okazję powiedzieć kilka dobrych zdań (jak w "CA 2" czy "BP", choć mądrości tam mamy z niższego, politycznego, poziomu).

Calvary:
tak, zmieniłem nicka bo zapomniałem hasła

Ok.

Calvary:
Ja ogólnie MCU uważam za raczej nędzne, ale mam parę wyjątków od reguły.

Tu nasze opinie się spotykają.
Calvary
Użytkownik
#3685 - Wysłana: 14 Wrz 2019 16:13:04 - Edytowany przez: Calvary
Odpowiedz 
Q__:
Prawda, jednak wolę te odsłony w/w serii, gdzie pomiędzy wymianą ciosów i kopniaków bohaterowie mają okazję powiedzieć kilka dobrych zdań (jak w "CA 2" czy "BP", choć mądrości tam mamy z niższego, politycznego, poziomu).

W mojej opinii IW mówi więcej między wierszami, budując na tym co miało jakąś treść we wszystkich wcześniejszych filmach (i to jest właśnie kino, i wyjątek w MCU), niż te dwa filmy razem wzięte, a samo BP uważam za przereklamowaną, kompletnie infantylną, spolityzowaną bzdurę, więc... Nie porozumiemy się w tej sprawie.
Q__
Moderator
#3686 - Wysłana: 14 Wrz 2019 16:37:02
Odpowiedz 
Calvary

Calvary:
Nie porozumiemy się w tej sprawie

Prawdopodobnie. A jednak ciekaw byłbym Twojej bardziej detalicznej opinii o "BP". Jeśli odniesiesz się przy okazji do mojej recenzji tegoż filmu* - będzie mi jeszcze milej.

* http://www.startrek.pl/forum/index.php?action=vthr ead&forum=5&topic=2623&page=63#msg327734
Dreamweb
Użytkownik
#3687 - Wysłana: 17 Wrz 2019 08:01:20
Odpowiedz 
https://intl.startrek.com/news/discovery-wins-emmy -award

Discovery wygrało nagrodę Emmy za charakteryzację (złośliwi powiedzieliby - bo za cóż innego mogłoby wygrać ).
KAEM
Użytkownik
#3688 - Wysłana: 17 Wrz 2019 09:28:37
Odpowiedz 
Dreamweb:
Discovery wygrało nagrodę Emmy za charakteryzację (złośliwi powiedzieliby - bo za cóż innego mogłoby wygrać ).

Jak to było? "Któż bardziej nienawidzi Star Treka od fanów Star Treka"
Dreamweb
Użytkownik
#3689 - Wysłana: 17 Wrz 2019 09:39:12
Odpowiedz 
KAEM
Podmień w tym zdaniu Star Trek na dowolny inny podmiot serialowy, filmowy, muzyczny itd. - w 90% przypadków też będzie pasować.
KAEM
Użytkownik
#3690 - Wysłana: 17 Wrz 2019 09:58:54 - Edytowany przez: KAEM
Odpowiedz 
Dreamweb

Owszem w kilku przypadkach (na przykład Star Wars) tak, jednak zazwyczaj nie

Dreamweb:
muzyczny

Jeśli jakiś zespól po latach przerwy wydaje album to fani raczej nie zbierają podpisów aby tę płytę anulować, czasem krytykują ale w większości cieszą się, że pojawia się coś nowego

Gdyby nie tak znienawidzone przez "fanów" Treka ENT, filmy Abramsa czy Discovery to pewnie dla 99,9% ludzi w wieku poniżej 30-tki Trek byłby tylko "jakimś zamierzchłym serialem sf" a dla większości czymś kompletnie nie rozpoznawalnym.
 Strona:  ««  1  2  3  ...  121  122  123  124  125  126  127  »» 
USS Phoenix forum / Star Trek / Discovery

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!