USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Star Trek / Discovery
 Strona:  ««  1  2  ...  113  114  115  116  117  ...  123  124  »» 
Autor Wiadomość
Q__
Moderator
#3421 - Wysłana: 15 Lut 2019 20:45:39
Odpowiedz 
resetta

resetta:
KAEMOWI ten odcinek tez sie nie podobal

Tak z ciekawości: macie kontakt prywatny, czy wpadasz na niego gdzieś w Necie? Bo jeśli to drugie, to może nam zlinkujesz jego opinie? Jestem ich ciekaw...
resetta
Użytkownik
#3422 - Wysłana: 15 Lut 2019 22:34:11
Odpowiedz 
na ekranie pisze. Pod swoim nickiem, mowilam, ze probowalam go zachecic do pisania tutaj, ale nie wiem czy w ogole skojarzyl.
resetta
Użytkownik
#3423 - Wysłana: 17 Lut 2019 01:47:32
Odpowiedz 
Ten piaty mu sie podoba, ze jest o wiele lepszy od 4 heh
Q__
Moderator
#3424 - Wysłana: 17 Lut 2019 09:35:43 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
resetta

To już chyba tylko z przekory, bo na IMDB "Saints..." jest drugim/trzecim (zmienia się to, bo glosów widzów wciąż przybywa) od końca odcinkiem DSC, jeśli chodzi o notę (a mroczne DISCO-mirrory są tam nawet nieźle oceniane przecież).
resetta
Użytkownik
#3425 - Wysłana: 17 Lut 2019 14:41:20
Odpowiedz 
Chyba tak. No chyba, ze po prostu podoba mu sie z powodu dania sporo czasu antenowego gejowskiej parze, no bo niby, to takie odwazne i nowoczesne, ale dzis... raczej standard. Aczkolwiek ja bym chyba nie zdzierzyla i tak tego odcinka i tych scen czy bym miala hetero, czy les. Moim zdaniem, to jest zle zrobione. Chcieli dobrze, a wykonali zle. Mnie ta operowatosc, sztuczmosc i w sumie niemeskosc odrzuca.
USS Bij
Użytkownik
#3426 - Wysłana: 17 Lut 2019 15:43:35 - Edytowany przez: USS Bij
Odpowiedz 
Towarzyszka Beyer jest tu i ówdzie wymieniania jako jedna z większych nadziei dla przyszłości DSC, a tymczasem odcinek 5 jest.... jednym z gorszych w ogóle na dzień dzisiejszy. Jej poprzedni był bardzo zły, a ten jest chyba jeszcze gorszy. Przerażające. Zakładając, że kobita faktycznie potrafi pisać... ma jakiegoś 'anioła stróża' który celowo gmera jej w pisaninie żeby nie dostała w branży porządnej roboty po DSC?

Scenariusz napchany po brzegi banałami, monologi Burnham (z którą dalej nikt nie wie co zrobić) osiągnęły punkt krytyczny - są absolutnie nie do zniesienia. Nasuwa mi się, że osoby uprzedzone do Treka... chyba tak właśnie go postrzegają. Bardziej uprzejmie niż skrajne wypaczenie nie da się tego ująć.

Oprócz tego wścieka bardzo wybiórcze trzymanie się wewnętrznej logiki i reguł retconowanych zresztą w tym samym odcinku, nieudany recykling ról postaci (i czasem po prostu nieudany, przekombinowany recykling postaci), ignorowanie podstawowych, postępujących, problemów narracyjnych... I multum typowych dla DSC bolączek, o których nudno już wspominać.

A, i powoli jasne staje się, że Anson Mount nie ma tu nic do roboty jako aktor. Gra sobie rolę, pod koniec serii sobie pójdzie, nothing of value will be lost, mimo że potencjał jest duży, co w przypadku DSC nie zdarza się często.

W ogóle mam wrażenie, że mamy tu do czynienia z cast bloat i połowę trzeba wystrzelić w przestrzeń kosmiczną w trybie natychmiastowym. Drugi sezon jest już najeżony postaciami, dla nikogo nie ma czasu, cały czas dochodzą nowe (to już jest front door pilot i nikt się z tym nie kryje), a fakt, że niektóre tu i ówdzie dominują niweluje nieudolne, paplające ich rozpisanie. Mostek jest namolnie traktowany jakby widzów powinien obchodzić - tylko dlatego, że wszyscy dostali - po roku - imiona, i nic więcej. Inne postaci są tak skompresowane w ich hiperkarykaturalności, że nawet sekundy spędzone z nimi zamieniają się w minuty, a główny powód ich istnienia można odbierać tylko jako jawny autosabotaż.

Co to ma być?

Na tym samym etapie TNG pichcone już było The Measure of a Man, przypominam.
Q__
Moderator
#3427 - Wysłana: 17 Lut 2019 18:51:09 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
resetta

resetta:
Mnie ta operowatosc, sztuczmosc i w sumie niemeskosc odrzuca.

Tu muszę trochę chłopaków bronić - to są uczony i lekarz, nie - wojownicy, mają prawo nie być macho. A operowatość i sztuczność - fakt, zwykle znacznie wyższej próby - są wszak częścią dziedzictwa Treka.

USS Bij

USS Bij:
Towarzyszka Beyer jest tu i ówdzie wymieniania jako jedna z większych nadziei dla przyszłości DSC, a tymczasem odcinek 5 jest.... jednym z gorszych w ogóle na dzień dzisiejszy. Jej poprzedni był bardzo zły, a ten jest chyba jeszcze gorszy. Przerażające. Zakładając, że kobita faktycznie potrafi pisać... ma jakiegoś 'anioła stróża' który celowo gmera jej w pisaninie żeby nie dostała w branży porządnej roboty po DSC?

Mam wrażenie, że nakładają się tu dwie sprawy - po pierwsze Beyer jest debiutantką w telewizyjnej branży, po drugie w istocie Trek (konkretnie: powieściowy Voyager) wychodził jej nieźle, dlatego stosunkowo łatwo delegowana jest do zadań trudnych i beznadziejnych (typu: wskrzeszenie Culbera i powiązanie grzybni ze starym kanonem), bo z jednej strony ona jedna może temu podołać, z drugiej - jeśli na tym polegnie, nikt nie będzie po niej płakał (ot, zgarnie gotówkę i wróci do książek).

Przy czym sądzę, że ten konkretny scenariusz był do uratowania, w końcu nie po takich miejscach bohaterowie Treka już wędrowali (kłania się choćby wizualizacja Continuum Q w "Death Wish"), gdyby zostal do tego doklejony jakiś wyższy sens, jakieś przesłanie, dylemat, gdyby naciągana sytuacja z wyprawą ratunkową do grzybni była pretekstem do pokazania czegoś (jak w "The Immunity Syndrome", gdzie idiotyczna walka z kosmiczną amebą gładko przechodzila w studium relacji Spock-McCoy)*. Ale może faktycznie jakiś decydent wydal komendę "dumb it down!".

* I w istocie mogło to być wszystko, dosłownie wszystko: relacje między wiadomymi dwoma panami, dojrzewanie Tilly, stosunki Sekcja-Flota (i Ash-Michaśka przy okazji), konsekwencje wpuszczenia wilka (Cesarzowej) do zagrody (UFP), pytanie o moralność ryzykowania statku dla niejasnych szans ocalenia jednej osoby. Interesujących kwestii, i linii konfliktu, dość by się znalazło.

USS Bij:
A, i powoli jasne staje się, że Anson Mount nie ma tu nic do roboty jako aktor. Gra sobie rolę, pod koniec serii sobie pójdzie, nothing of value will be lost, mimo że potencjał jest duży

On ma tam jak dotąd rolę b. jasną, acz niewdzięczną. Ma robić za listek figowy dla bohaterów. Jego obecność ma mówić widzom: "zobaczcie, wymyślony przez G.R., a dobrze wypadający nawet u Abramsa, kapitan przyklepuje decyzje naszych wesołków, więc i wy się ich nie czepiajcie".

USS Bij:
Na tym samym etapie TNG pichcone już było The Measure of a Man, przypominam.

Trochę się rozpędzasz, ale faktem jest, że TOS miał już na tym etapie na koncie "Balance of Terror", TNG - "11001001", DS9 - "Duet" i "In the Hands of the Prophets", VOY - "Eye of the Needle" i "Non Sequitur", ENT - "Dear Doctor"...
USS Bij
Użytkownik
#3428 - Wysłana: 17 Lut 2019 21:05:06
Odpowiedz 
Q__:
Tu muszę trochę chłopaków bronić - to są uczony i lekarz, nie - wojownicy, mają prawo nie być macho. A operowatość i sztuczność - fakt, zwykle znacznie wyższej próby - są wszak częścią dziedzictwa Treka.

Mnie się raczej nasuwa:
https://www.youtube.com/watch?v=45VAelC_QsI

Tyle że DSC robi to na poważnie. Jeśli opera to najwyżej mydlana.

Q__:
Mam wrażenie, że nakładają się tu dwie sprawy - po pierwsze Beyer jest debiutantką w telewizyjnej branży

Tak, to pewnie nie bez znaczenia.

Q__:
dlatego stosunkowo łatwo delegowana jest do zadań trudnych i beznadziejnych (typu: wskrzeszenie Culbera i powiązanie grzybni ze starym kanonem), bo z jednej strony ona jedna może temu podołać, z drugiej - jeśli na tym polegnie, nikt nie będzie po niej płakał (ot, zgarnie gotówkę i wróci do książek).

To jedna kwestia, ale ten paskudny melodramatyzm, ta wymuszona klamra tematyczna i ogólne zadufanie to problemy wykraczające poza warsztat.

'That simply has to stop' w istocie.

Q__:
Trochę się rozpędzasz, ale faktem jest, że TOS miał już na tym etapie na koncie "Balance of Terror", TNG - "11001001", DS9 - "Duet" i "In the Hands of the Prophets", VOY - "Eye of the Needle" i "Non Sequitur", ENT - "Dear Doctor"...

Dobijamy do 1/3 sezonu drugiego, i to przy produkcji serializowanej, kładącej pewnie znacznie większy nacisk na łamanie sezonu z góry w bardziej konkretnej formie niż miało to miejsce w przypadku zbierania scenariuszy do TNG. To ten sam punkt - szybko minęło.
Q__
Moderator
#3429 - Wysłana: 17 Lut 2019 22:04:43 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
USS Bij

USS Bij:
Mnie się raczej nasuwa:

Miałem na myśli pozytywny teatralizm, datujący się w Treku gdzieś od "The Conscience of the King" (a więc takie odcinki jak ledwo co przywołane "The Measure..." czy "Duet"), ale jeśli szukamy wzorów negatywnych - wiele scen z udziałem Tripa i T'Pol przypomina się natychmiast.

USS Bij:
ale ten paskudny melodramatyzm

Ten paskudny melodramatyzm obecny był i w beyerowych powieściach spod znaku VOY, tyle że tam, odpowiednio operując słowami, była mu w stanie nadać znośniejszą formę. Tu zostaje - i straszy - nagi (mydlany) szkielet.

USS Bij:
Dobijamy do 1/3 sezonu drugiego, i to przy produkcji serializowanej, kładącej pewnie znacznie większy nacisk na łamanie sezonu z góry w bardziej konkretnej formie niż miało to miejsce w przypadku zbierania scenariuszy do TNG.

Ja jednak wolę liczyć w odcinkach (choćby dlatego, że sezony teraz krótsze).

A ścisłą - acz nieumiejętnie poprowadzoną, wątki były popychane butem w z góry założonym kierunku - serializację to mieliśmy w DSC w większej części pierwszego sezonu. Potem, mam wrażenie, rozpoczęła się improwizacja (wynikająca m.in. z potrzeby pospiesznego przeproszenia się ze starym fandomem) która trwa do dziś (z jednej strony owocując dość udanymi odcinkami w tradycji klasycznego ST, z drugiej gwałtownym, nieprzemyślanym, zamykaniem pewnych wątków, czego najlepszy przykład ledwo co dostaliśmy).
resetta
Użytkownik
#3430 - Wysłana: 18 Lut 2019 00:56:10 - Edytowany przez: resetta
Odpowiedz 
Tez uwazam, ze porownywanie do 20 paru odcinkow NG, a raptem teraz 6 to nie fair i zadna mozliwosc porownywania.

Zgadzam sie, ze babka do takiego tematu sie nie nadaje. To znaczy, byc moze do uczuciwowosci, ale nie do rozwiazywania technicznych problemow napedu oraz pokazywania zwiazku gejow.
Ja nadal jestem na stanowisku, ze facetow, homo, nie homo mozna naprawdep okazac normalnie, z uczuciami i nie robic z nich ani drwali, ani rurkowcow. A tutaj im ewidentnie jaj brakuje, przykro mi. Nie mam nic przeciw uczuciowym facetom i znam takich z innych kultur i naprawde tam potrafia pokazac te uczucia naprawde zgrabnie nie przekozaczone w zadna strone.
No przepraszam jak on te lezki zlizywal i golodupca tulil, to ja moglam tylko smiechem parsknac. Mowie nawet w wykonaniu hetero i dwoch kobiet bym nie uznala tego za mniej idiotyczne, przesadzone i smieszne. Dlaczego nie mozna bylo tego pokazac normalnie? Z uczuciem, ale normalnie? To juz nie te czasy kiedy bohater ma krzyczec albo plakac w deszczu i wygrazac piesciami, a mniej wiecej ta scena miala dla mnie taki odpowiednik "romantyczny".

Bij, przeciez oni w zadnym rozumieniu nie dorastaja do piet tej scenie z NG.
Tam byla zamierzona komedia, pompatycznosc wlasnie podana we wspanialym szekspirowskim stylu. A gdyby musieli takie cos zaserwowac dramatycznie i na powaznie, nadal by zrobili to o niebo lepiej.
A tutaj wystarczylo nie robic tej pompatyczności i nierealnosci. Np. mnie by bardzo rozladowalo atmosfere, jakby Culber okazal sie tym trwardszym, powiedzial, ze Stamets ma sie przestac mazac i ze mu jajka marzna i w ogole moze by dal mu w cos ubrac.
A to bylo takie sztuczne... Q, nie ma znaczenia naukowiec, doktor. Moze byc i baletmistrzem, a potrafic zareragowac po ludzku, prawdziwie i nie memlowato. Nawet kobiety maja granice pokazywania melodramatu... Kurcze, przeciez w Kirku i Spocku doszukiwali sie gejow, a przeciez doszukiwali sie tego w bardzo meskich scenach i reakcjach. To co, tutaj juz tak nie mozna?
Paruje sie tez Khana i Scottiego nowego. Wyobrazasz sobie w ich wykonaniu tak zrobiona scene, czy raczej pelne sarkazmu dialogi, wez mnie nie obsliniaj, ludzie patrza?
Ja wiem, ze istnieje presja do epatowania wersja Yaoi we wszelkiej tworczosci homo robionej przez kobiety, ale naprawde w naszej szerokosci geograficznej i tej amerykanskiej to nie jest potrzebne.

Do tego jednak powinni wziac faceta, ktory by kobiecie uswiadomil roznice w reagowaniu realnym panow na rozne rzeczy oraz konsultantow od tych grzybow i napedow, ktorzy by sklecili jakas sensowna historie o tym napedzie... To sie niestety nie trzyma nawet tego co na jego temat powiedziano w pierwszym sezonie. Moze bez tego takie pomysly bym zaakceptowala, ale tak to nie.
I po raz kolejny - niepotrzebny jest ten drugi temat.
Bede dublowac to co tutaj napisalam, a i tak malo kogos interesuje tam cos odpisanie.

Z Pikem mam problem takze jako z postacia, jest kapitanem, spychanym na boczny tor, jako tlo. We wszystkim sie madrzy Burnham, Stamets i Tilly. Podejmuja rozne decyzje poza lancuchem dowodzenia, gadaja bez pozwolenia, a Pike z kapitana koordynatora i analizatora informacji, z mozgu kontrolujacego watroby i nerki, jest jakims nic nie znaczacym pacholkiem...
Q__
Moderator
#3431 - Wysłana: 18 Lut 2019 15:18:11 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
resetta

resetta:
Zgadzam sie, ze babka do takiego tematu sie nie nadaje. To znaczy, byc moze do uczuciwowosci, ale nie do rozwiazywania technicznych problemow napedu oraz pokazywania zwiazku gejow.

Bez przesady z tym jeżdżeniem po własnej płci. Beyer to może nie jest poziom Christophera L. Bennetta, ani klasyków SF, którzy kiedyś powieści ST pisywali, ale z technobełkotem radziła sobie całkiem nieźle*. To samo z ukazywaniem uczuciowości Chakotay'a, co by nie gadać - faceta.

* Dowodem choćby ta powieść wchodząca w skład fizycznie zatytułowanej trylogii:
https://memory-alpha.fandom.com/wiki/Fusion_(novel )
https://www.amazon.com/Star-Trek-Voyager-String-Th eory/dp/1476792755
resetta
Użytkownik
#3432 - Wysłana: 18 Lut 2019 17:08:30
Odpowiedz 
Nie ma to znaczenia. Co innego ksiazka, a co innego konkretna scena w serialu. Ewidetnie sobie nie poradzila. I moze wlasnie dlatego, ze miala zbyt zenskie spojrzenie. Wiem, ze sa babki, ktore bardzo dobrze sie sprawdzaja w meskich tematach, ale ta nie poradzila sobie przeciez. Jezeli ja potrafie konsultowac z facetami meska postac, o ktorej pisze, z les i gejami ich postaci, zeby nie bylo tylko tak, ze mi sie cos wydaje, to tutaj tez powinni.
Generalnie ten odcinek chyba zrobicl zle DSC.
Jest odwrot przynajmniej u nas widzow niestety nie tylko z powodu slabej jakosci pokazania roznych scen i scenariusza, ale wlasnie przez zwiazek gejowski. Mnie razi samo wykonanie, niekaceptujacych tej tematyki chyba w ogole pokazanie i pokazanie wg nich o wiele za malo delikatnie w porownaniu ze starymi trekami... Oni dewiacji ogladac nie beda i takiego narzucania teczy itp.
Osobiscie tez uwazam, ze ta golizna byla tam niepotrzebna. Aczkolwiek goly facet w ST to nie dopiero DSC.
Ale dobra byly klingonskie cycki i seks, to teraz goly meski tylek geja.
Q__
Moderator
#3433 - Wysłana: 18 Lut 2019 19:03:45 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
resetta

Wiesz co? Jest takie pojęcie jak "self-hating Jew"*, Ty się zachowujesz jak self-hating woman. Skoro Beyer pokazała, że zarówno z fizyką/technologią, jak i z psychologią postaci, radzi sobie nieźle - jak na standardy opowieści spod znaku ST - to przypisywanie jej tu jakiejś, rzekomo organicznie żeńskiej, nieumiejętności wydaje się bezzasadne, zastanawiać się trzeba raczej nad okolicznościami powodującymi, że dość zdolna autorka płodzi nagle gnioty (a przyczyn może tu być wiele - od odgórnych nacisków do złego znoszenia przez K.B. świadomości, że oto ekranowego Treka ma okazję tworzyć...).

* http://en.wikipedia.org/wiki/Self-hating_Jew

(Nawiasem: warto przypomnieć, że scenarzystką "The Measure of a Man" i story editorem wczesnego, częściej niż późne, uderzającego w tony hard SF, TNG była Melinda M. Snodgrass, kobieta jak najbardziej.)
resetta
Użytkownik
#3434 - Wysłana: 18 Lut 2019 19:24:24 - Edytowany przez: resetta
Odpowiedz 
Powiedzialam nie raz - daruj sobie. Znow prowokujesz. Nie, naprawde wkurwie sie i kopne w dupe to forum, bo jak tylko cos zaczynam pisac to albo ty robisz jakies kretynskie uwagi co do mnie albo zaczyna sie pieprzenie do mnie o ogladanie DSC i ze je kocham, wszystko jedno co uwazam.
To co piszesz jest wlasnie presonalne i chamskie i najmniej powinno pochdozic od ciebie, wiec sie odczep, jasne?
Spice to cholera zbanowales nie po pierwszym wyskoku, po ktorymm zalsugiwla, tylko mu pozwalales na chamstwo pierwszej wody i w porzadku. A do mnie znowu jakies waty o nie wiem co.
I poczytaj sobie co napisalam o najezdzie na Ghostbusters, gdzie to przedstawiciele posiadaczy trabek zaczeli pojazdy robic na kobiety takie, a nie inne i w porzadku.
Tutaj babce sie nie udalo i to widac. Tak samo jak nie udawalo sie starej showrunnerce, o czym tez pisalam aczkolwiek podejrzewam, ze wiedze o kanonie posiadala i posiada.
Masz dowody na tym, ze dala ciala po calosci, ale nie, bedziesz jakies kretynskie latki mi tu przyklejal.
Bardzo zle to napisala, moze sie zna na fizyce, nie zna sie na wymyslonym napedzie, ktory trzeba podciagnac pod botanike. Poleciala w wymysly, ktore nikomu sie nie podobaja, ktore sa glupie po prostu nawet jak na fikcje, nie mowiac o biologii, co inni tez wytkneli. Nawet ja, bedaca prosporowa nie akceptuje tego co sobie wymyslila, bo jest glupie na wielu poziomiach. Jako profesjonalistka powinna sie pokonsultowac co do swoich pomyslow, jezeli tego nie zrobila albo jej to zaakceptowali to sa wspolwinni bzdurom.
I nie tylko ja tu napisalam, ze jej nie wyszlo, czylo co, ja hejterka inni tylko opiniotworczy, czy od razu im dowalisz nienawidzeniem kobiet? Cos ty do cholery sie tak na mnie uwzial i na moje ocenianie ludzi zajmujacych trekiem?
Jezeli cos mi sie nie podoba w czyims wykonaniu czy wygladzie z racji bycia aktorem bede o tym mowic i wszystko jedno czy bedzie czarny, zolty, bialy, facetem czy baba.
A przesadzanie z girl power w DSC nie podoba mi sie, nie wiem kto jest za to odpowiedzialny, za takie glupie teksty o mezczyznach co tam padaja i nie bede temu przyklaskiwac tez.
Fontana tez mimo umiejetnosci i doswiadczenia wcale nie czula treka, tylko pisala historie tak jak uwazala i po latach jej pomysly nie zawsze dobrze sie ocenia, miala tez opinie, ze nie radzi sobie ze zleceniami pod presja czasu. Co nie znaczy, ze jej ogolnie nie cenie i jako scenopirzystki i jako kobiety, ale wiem, ze nie moge miec klapek na oczach.
A pisanie scenariuszy i ksiazek to dwie rozne rzeczy. Zdaje sie, ze juz chcialam wczesniej o tym pisac, ale tez mnie skutecznie zniechecono pisanie bzdur na moj temat.
Moze byc swietna jako nowelistka, beznadziejna jako scenarzystka, jezeli nie ma kogos kto ja z tym przypilnuje.
A teraz koniec tematu i nie komentuj mnie sobie, bo i tak nie przeczytam, tylko kurna znow cie bede ignorowac az w koncu na stale.

I gratuluje, o kolejnym odcinku juz nie napisze DSC, odechcialo mi sie, tym razem dzieki tobie.
Q__
Moderator
#3435 - Wysłana: 18 Lut 2019 19:35:34 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
resetta

resetta:
Nie, naprawde wkurwie sie i kopne w dupe to forum, bo jak tylko cos zaczynam pisac to albo ty robisz jakies kretynskie uwagi co do mnie albo zaczyna sie pieprzenie do mnie o ogladanie DSC i ze je kocham, wszystko jedno co uwazam.
To co piszesz jest wlasnie presonalne i chamskie i najmniej powinno pochdozic od ciebie, wiec sie odczep, jasne?

Ostrzeżenie za nadmiar wulgaryzmów i napastliwy ton. (Nawiasem: IMHO to Ty prowokujesz wygłaszając po raz kolejny uwagi o rzekomej niższości kobiet.
I jeszcze jedno: skoro - jak twierdzisz - ciągle ktoś się tu Ciebie czepia, to może jednak problem leży w tym jak zdarza Ci się prowadzić dyskusję, nie w rozmówcach? Może zamiast wygłaszać takie - nieregulaminowe - uwagi, czy grozić zabraniem swoich zabawek z piaskownicy warto zastanowić się nad formą i treścią swoich wypowiedzi?)

Aha: Spice dostał pierwsze ostrzeżenie gdy tylko zauważyłem co pisze, a teraz ma bana półrocznego, więc proszę bez insynuacji, że jest łagodniej traktowany.
mozg_kl2
Użytkownik
#3436 - Wysłana: 19 Lut 2019 08:32:04
Odpowiedz 
Q__
Moderator
#3437 - Wysłana: 19 Lut 2019 11:01:38 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
mozg_kl2

mozg_kl2:
sezon-2-odcinek-5-recenzja

Zgadzam się z Siennicą, że serial rozpaczliwie szuka własnej drogi. Ale i zgadzam się z KAEM-em, że Leland ma potencjał. Do czego to dochodzi.
Seybr
Użytkownik
#3438 - Wysłana: 19 Lut 2019 16:12:32
Odpowiedz 
Od długiego czasu mało udzielam się. Staram się czytać posty. Ok w drugim sezonie jest trochę baboli. Jednak drugi sezon podoba mi się. Obejhrzałem cztery odcinki. Mam nadzieje, że Caryca i sekcja 31 pokażą swój pazur. Zrobienie ze Spocka wariata, nie tędy droga. No i Ruda mnie irytuje.
Q__
Moderator
#3439 - Wysłana: 19 Lut 2019 16:17:27
Odpowiedz 
Seybr

Seybr:
Mam nadzieje, że Caryca i sekcja 31 pokażą swój pazur.

Wiesz, że ma być o nich osobny serial (choć trochę głupio to ogłosili; najpierw, że już, zaraz, będzie, potem przyznali, iż rzecz jest dopiero in development)?
USS Bij
Użytkownik
#3440 - Wysłana: 19 Lut 2019 17:59:21
Odpowiedz 
resetta:
Bij, przeciez oni w zadnym rozumieniu nie dorastaja do piet tej scenie z NG.
Tam byla zamierzona komedia, pompatycznosc wlasnie podana we wspanialym szekspirowskim stylu. A gdyby musieli takie cos zaserwowac dramatycznie i na powaznie, nadal by zrobili to o niebo lepiej.

No o to chodziło: to co w TNG robiło za wyraźnie przerysowaną szopkę tutaj pełni rolę poważnych scen dramatycznych. Toć już nawet pornosy dla kur domowych są bardziej świadome.

resetta:
Tutaj babce sie nie udalo i to widac. Tak samo jak nie udawalo sie starej showrunnerce, o czym tez pisalam aczkolwiek podejrzewam, ze wiedze o kanonie posiadala i posiada.

Wieść gminna niesie, że skrybowie Treka znają i lubią, ale showrunnerzy nie do końca byli w temacie.

Źródło ploty:
https://discoveryhomecompanion.libsyn.com/an-opal- for-sharon-star-trek-discovery-s2e04
Od 18:13

resetta:
jakby Culber okazal sie tym trwardszym, powiedzial, ze Stamets ma sie przestac mazac i ze mu jajka marzna i w ogole moze by dal mu w cos ubrac.
A to bylo takie sztuczne...

Poszli drogą PTSD... które w tym odcinku wyraźnie zostaje rzucone w kąt - zgaduję, że to babol i Culber sobie jeszcze po tych przejściach pocierpi w kolejnych odcinkach. Wszak ktoś musi

resetta:
Fontana tez mimo umiejetnosci i doswiadczenia wcale nie czula treka, tylko pisala historie tak jak uwazala i po latach jej pomysly nie zawsze dobrze sie ocenia, miala tez opinie, ze nie radzi sobie ze zleceniami pod presja czasu. Co nie znaczy, ze jej ogolnie nie cenie i jako scenopirzystki i jako kobiety, ale wiem, ze nie moge miec klapek na oczach.

Była wyrazista w tym co robiła (i bardziej doświadczona, ale to swoją drogą), Beyer się zaplątała we wszystko co miała tu wcisnąć. Racją jest, że było tego zbyt dużo - drugi sezon dalej nie wyleczył się z gnania na złamanie karku i ogólnego przepakowania... niczym ważnym ani ciekawym. Więcej plot niż story - jest minimalnie lepiej niż było, ale droga jeszcze daleka.

Q__:
Ja jednak wolę liczyć w odcinkach (choćby dlatego, że sezony teraz krótsze).

Wolę opcję względną - tym bardziej, że przy TNG i ówczesnej TV nikt się nie krył z faktem, że kiełbasa ma wylądować na talerzu w zasadzie no matter the cost. W przypadku nowej TV jest wyraźne planowanie z góry, łamanie fabuły na sezon i zapas itd, itp. Przypuszczam, że nad DSC głowiono się znacznie bardziej - i to już bez brania pod uwagę zawirowań po wykopaniu Fullera - mimo że rezultat sprawia wrażenie sytuacji dokładnie odwrotnej.

resetta:
Ale dobra byly klingonskie cycki i seks, to teraz goly meski tylek geja.

Czy wiemy, że to nie stunt ass? Bo stunt tits nie są wcale rzadkością Ba, mogłoby to nawet być CGI, i wcale się tutaj nie nabijam...
Q__
Moderator
#3441 - Wysłana: 20 Lut 2019 21:53:37 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
USS Bij

USS Bij:
Wolę opcję względną

Cóż, agree to disagree... Prawda, w obecnej erze chciałoby się szybszych efektów, bo ryzyko wczesnej cancelacji teraz większe, ale dajmy im jeszcze czas, chociaż my; wystarczy, że CBS pogania...

ps. Tymczasem we wspomnianym CBS-ie rozważają emisję DSC w normalnej TV:
https://www.digitalspy.com/tv/ustv/a26409372/star- trek-discovery-cbs-all-access-broadcast-tv/
USS Bij
Użytkownik
#3442 - Wysłana: 21 Lut 2019 07:51:28
Odpowiedz 
Q__:
Cóż, agree to disagree... Prawda, w obecnej erze chciałoby się szybszych efektów, bo ryzyko wczesnej cancelacji teraz większe, ale dajmy im jeszcze czas, chociaż my; wystarczy, że CBS pogania...

Mieli 2 lata. Ponad 3, jeśli liczyć przeboje z Fullerem
Eviva
Użytkownik
#3443 - Wysłana: 21 Lut 2019 12:20:14
Odpowiedz 
Zwariowanego Spocka już mamy. Ja tam czekam jeszcze na

Andorianina uzależnionego od solarium
Ferengi z dyskalkulią
Stuletniego O'Campa
Sześcianu Borg będącego ambulansem Czerwonego Krzyża
Bajoranina komunistę
Kardasjanina weganina
i oczuwiście Romulanina mnicha
Q__
Moderator
#3444 - Wysłana: 21 Lut 2019 12:39:14
Odpowiedz 
Eviva

Wiesz, że część tych pomysłów mogłaby być ciekawa?

(A motyw zwariowanego Wolkanina wprowadził odcinek TNG "Sarek", o ile się nie mylę. Potem było jeszcze DS9 "Field of Fire" z mordowaniem w imię logiki.)
kaimada
Użytkownik
#3445 - Wysłana: 21 Lut 2019 23:32:58
Odpowiedz 
Jammer dał SoI ocenę 3/4.
Ja wiem, że każdy ma swój gust i prawo do oceniania, ale...
już chyba żadnego Treka nie będę oglądał sugerując się jego ocenami.
Q__
Moderator
#3446 - Wysłana: 21 Lut 2019 23:49:18 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
kaimada

kaimada:
Jammer dał SoI ocenę 3/4.

Widziałem.
http://www.startrek.pl/forum/index.php?action=vthr ead&forum=2&topic=4256&page=1#msg332998

Przy czym warto pamiętać, że Jammer - w przeciwieństwie do Bernda Schneidera czy Kethinova - twierdzi, że tak właściwie stosuje różne skale dla rozmaitych serii (a nawet sezonów):

The star ratings are not meant to be absolute, especially not between different series (and sometimes not even between different seasons of the same series). It's a relative scale with a lot of uncertainty
https://www.jammersreviews.com/info/ratings.php

Może więc - po prostu - tak mało od DSC wymaga/oczekuje, że uważa rozmaite odcinki za dobre... jak na ten serial?
Dreamweb
Użytkownik
#3447 - Wysłana: 22 Lut 2019 08:14:03
Odpowiedz 
Q__:
(A motyw zwariowanego Wolkanina wprowadził odcinek TNG "Sarek", o ile się nie mylę. Potem było jeszcze DS9 "Field of Fire" z mordowaniem w imię logiki.)

I finał Voyagera z szalonym Tuvokiem. Także kanoniczne precedensy były.
Eviva
Użytkownik
#3448 - Wysłana: 22 Lut 2019 10:24:01
Odpowiedz 
Dreamweb

Wiem, dlatego proponuję, by dalej dążyć tam, gdzie nie dotarł żaden scenarzysta Star Treka
USS Bij
Użytkownik
#3449 - Wysłana: 22 Lut 2019 23:29:37
Odpowiedz 
Fajny ten najnowszy odcinek. Wypada czasami z torów, ale przynajmniej z właściwych Służy mu też rozsądna (niemalże) monowątkowość. Najbardziej mnie mierziło z tego wszystkiego traktowanie widza jak debila - niestety sporo tu tego jest, bardzo po współczesnoamerykańsku, czyli wszystko trzeba wytłuszczyć werbalnie, powtórzyć po kilka razy i absolutnie nie pozwolić widzowi na samodzielne śledzenie fabuły. Do pewnego stopnia zawsze trapiło to Treka, wszak to amerykańskie TV, ale im dalej w las tym bardziej się to nasila.

Dałoby się doszlifować tu i ówdzie, przydałoby się bardziej introspektywnie, a mniej efekciarsko (przy założeniu, ze to drugie zajęło czas, który mógłby zostać poświęcony pierwszemu), ale w ramach DSC taki odcinek to ścisła czołówka mimo wszystko, jest kilka trekowych dylematów i ogólnie tak trzymać to gdzieś zajedziemy prędzej niż później.

A, dyndanie Spocka przed widzem: kończ, waść, wstydu oszczędź.

Janiołek z kolei jest w porządku, wydają się iść z pomysłem w fajny rejon, choć łączenie tego ze Spockiem... patrz wyżej. Nie przekonuje mnie.
Q__
Moderator
#3450 - Wysłana: 22 Lut 2019 23:38:04
Odpowiedz 
USS Bij

USS Bij:
Do pewnego stopnia zawsze trapiło to Treka, wszak to amerykańskie TV, ale im dalej w las tym bardziej się to nasila.

Ale przecież w DSC dotąd tego praktycznie nie było, więc dobrze, że w końcu jest (nawet gdy patrz jw.).
 Strona:  ««  1  2  ...  113  114  115  116  117  ...  123  124  »» 
USS Phoenix forum / Star Trek / Discovery

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!