USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Star Trek / Discovery
 Strona:  ««  1  2  ...  112  113  114  115  116  ...  121  122  »» 
Autor Wiadomość
Q__
Moderator
#3391 - Wysłana: 5 Lut 2019 03:24:52 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Spice

Spice:
Prepraszam, ale dla mnie wszystko co wymieniłeś to taki wyznacznik warsztatu, że prędzej bym poszedł do losowej kuźni, wziął kogoś z młotkiem i zlecił napisanie scenariusza za 50 PLN.

Zgoda, jest to konfekcja, ale przyzwoita w swojej klasie. Do prawdziwej mierzwy (jaką stanowiła narracyjnie większość scenariuszy pierwszego sezonu DSC, mówiąc nawiasem) wciąż jej daleko.

Spice:
Co to w ogóle za świat, że podziwiamy kompletne beztalencia zarabiające miliony, bo mogłoby być gorzej. Tak? Jak we Friendsach? Ale Pan nie ma kota. - Ale mógłbym mieć. Do tego już dochodzimy? Naprawdę, jak tak, to zaczynam rozumieć islamistów.

Zaraz tam podziwiamy... Po prostu zauważamy, że istnieją większe. Powiedzenie o ślepych i jednookim jest powszechnie znane...

A zanim we wszystko zwątpisz, na pociechę poczytaj Pinkera. Bardzo skutecznie broni tego naszego świata za pomocą konkretnych liczb.
Q__
Moderator
#3392 - Wysłana: 6 Lut 2019 20:45:43
Odpowiedz 
Wygrzebał mi się stary tekst Jordana Hoffmana o relacjach w DSC:
http://www.startrek.com/article/one-trek-mind-disc overys-top-7-relationships
resetta
Użytkownik
#3393 - Wysłana: 6 Lut 2019 23:07:33
Odpowiedz 
Cholera, pod tym artykulem sa spoilerowe tytuly i obrazki do 4 odcinka
Q__
Moderator
#3394 - Wysłana: 7 Lut 2019 09:24:33
Odpowiedz 
Nimoy o przemocy w Treku i genezie nerve pincha:
http://www.youtube.com/watch?v=nFTsctYfWEw

Można to odczytać jako komentarz do pewnych zagrań z DSC.
resetta
Użytkownik
#3395 - Wysłana: 7 Lut 2019 12:05:42 - Edytowany przez: resetta
Odpowiedz 
f

f2

f

Coraz mniej podoba mi sie ten facet i jego kanal. Strasznie manipulacyjny i probujacy udowodnic wyrwaniami z kontekstu i dopasowaniami, ze cos jest glupie. O ile mi wiadomo raczej takie zachowanie w dyskusji nad tematem nie jest mile widziane tutaj.
Volkanie i w starym TOSie i w innych seriach byli pokazywani jako maszyny do zabijania, ktorym przemoc nie jest obca, sa niesamowicie silni i potrafia tracic kontrole, a jak traca sa wtedy gorsi od ludzi. Musza caly czas medytowac, uspakajac sie, uciekac do logiki. Sa pozornie spokojni. Emocji sie wyzbywaja, bo nie potrafia sobie z nimi radzic.
Dla widza z boku to jest niemalze standardowy obraz osoby chorej psychicznie, ktora zachowuje sie normalnie, bo bierze regularnie leki.
Teraz tutaj mamy wyraznie powiedziane, ze ze Spockiem jest cos nie tak, traci opanowanie, ze ma koszmary, ze sam zglosil sie do psychiatryka, ze ma dziwne odczyty, ale nie, naigrywajmy sie dalej i uznawajmy, ze wklejana scenka dotyczy Spocka z TOSa poza Amokiem czy innym objawem agresji z jego strony.
Moze mi sie nie podobac, ze robia ze Spocka psychopate, z samego nie podobania sie i sentymentu do Nimoya, ale tez uznaje, ze od takiego wychowania mozna wyladowac u psychiatry, miec problemy psychopersonalne i na koniec jezeli dobrze to umotywuja, to nie bedzie nic dziwnego w tym, ze Spock bije personel... Nie widzial odcinka, nie probuje nawet uznac teorii, ze Volkanin w psychiatryku moze byc inny i agresywny, tylko dawaj, glupota scenarzystow, bo tak i juz. Bo nikt inny w treku Volkanow nie pokazal inaczej i samego Spocka jako zawsze niesamowicie opanowanego i nie bijacego sie...
Nimoy tlumaczyl obezwaldnianie kogos spokojniej niz ciosem w glowe nie tym, ze Volkanie sa jakos skrajnie pokojowi. Postepowanie bylo logiczne, nie meczace i latwe, ale jak by sie nie dalo tak pewnie by sie pral. Walenie po glowie jest po prostu passe i szkodliwe, a nie fuj bo przemoc. Jakby nie zapanowal nad sila, to pewnie by kolba wyladowala w mozgu g.
W starych seriach tez widzialam, ze sobie walcza i strzelaja, wiec zadne nowum. Mlody Spock jakos nie byl wspaniale akceptowany przez Volkan, Tipol tez, spoleczenstwo z kolejna doza problemow socjalnych i psychologicznych. Trauma Sareka, ze zawiodl Michael z prywaty dla Spocka wydaje sie bardzo trekowa, a jednak tez mozna mowic, ze jezeli Volkanie tacy cacy, to nie powinno byc takiego zachowania. Scenarzysci pewnie po prostu wola sie trzymac wersji ENTkowej i trudno.
Czesc zachowan Tuvoka, Sareka, Tipol mozna odczytywac jako dosyc wredne i zlosliwe, mimo ze zaslaniaja sie logika i ze absolutnie nie. Bones tez tego nie kupowal i sie wsciekal.
U Straczynskiego odpowiednicy Volkan, to niby nie garneli sie do przemocy i walki? A przeciez uznaje sie jego wersje i to, ze chcial robic takiego treka.
A Michalina o ile pamietam argumentowala rozumieniem jezyka przemocy przez Klingonow, a nie ze to Volkanie uwazaja, ze przemoc prowadzi do pokoju ogolnie. Aczkolwiek dla nich logiczne moglby byc przeciez i zabicie kogos gdyby szacowania tak wykazaly. Sami widzowie tez przeciez sa zniesmaczeni pacyfizmem Federacji w obliczu bezposredniego ataku. A bo Volkanie maja statki i na wysokim poziomie technicznym torpedy jedynie w ramach pokojowych kontaktow i do obrony, ta, pewnie.
Mozna sie upierac, ze to nie kanon, ze tylko TOS, ale powstaly inne serie i sa kanonem, tak samo jak Volkanin z NG dostajacy pierdolca na tle Bellany czy Tuvok tak samo ten sam Tuvok wyraznie probowal sie bic z Seven.
Volkanie podobnie jak Klingoni studiuja bardzo smiercionosne metody walki, nie sluzace tylko obronie. Zas te punkty nacisku sa znane ludzkosci od tysiacleci i we wspolczesnych stylach walk. Sluza szybkiemu obezwladnieniu, ale wcale nie sa nieagresywne - nacisk na nerw lokciowy czy przyoobojczykowy to po prostu taki bol, ze mdlejesz.
A uczenie sie walki oprocz tego, ze towarzyszy temu jakas filozofia i sluzy samokontroli jest jednak sposobem na zrobienie komus krzywdy.
Jednoczesnie blokowanie merydianow, ze cie paralizuje tez wcale nie jest przyjemne. Nie mozna wiec mowic, ze to sposob na nie przemoc jedynie, ale ze mniej grozne pozbawienie przytomnosci, bo od uderzenie moze byc uszkodzenie mozgu, szumy uszne itp.
W dodatku mowi to czlowiek, ktory jest aktorem i jakos nigdy specjalnie nie przepadal za utozsamianiem go z postacia. Wrecz potrafilo go to irytowac. Dla swojej potrzeby aktorskiej, rozumienia granej postaci i po prostu wygody tak sobie wykombinowal. Sprytnie, ale uwazac zaraz, ze Volkanie sa nieagresywni i pokojowi, w momencie kiedy i tak go nie obchodzila calosc universum GR ani go wymyslil, to przesada.
Wykombinowal tez jak grac przerazajacego esesmana i co w zwiazku z tym? I nie mowie tutaj o treku.
Q__
Moderator
#3396 - Wysłana: 7 Lut 2019 13:32:15 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
resetta

Wydaje mi się, że wytaczasz armaty zbyt dużego kalibru. Owszem, facet ewidentnie DISCO nie kocha, i każdy kij jest mu czasem dobry, by w nie uderzyć, ale...
1. pamiętajmy, że jest to również twórca słynnych recutów TNG pokazujących Picarda jako krwawego psychopatę, więc jego filmiki-montażyki należy traktować przynajmniej trochę jako humor/satyrę i - tym samym - odbierać z pewnym dystansem*,
2. nie da się ukryć, że - acz nie wiem czy w wątku Spocka, to dopiero sprawdzimy - DSC ma jednak pewną skłonność do epatowania zbędną przemocą i makabrą (która - przez przesadę w jej dozowaniu - działa słabiej niż pojedynczy obcięty łeb w ORV "Krill" czy dr Finn zabijająca swojego dwuznacznego wybawcę).

* Choć często punktuje b. celnie:
http://www.youtube.com/watch?v=VRTTkBXihZU
http://www.youtube.com/watch?v=wBICMAfLzbc
I nie zawsze atakuje, czasem zauważa (i docenia) nawiązania do starszego kanonu:
http://www.youtube.com/watch?v=nvSAB8ydHyY
resetta
Użytkownik
#3397 - Wysłana: 7 Lut 2019 14:25:41
Odpowiedz 
Nie, nie wytaczam armat. Filmik z Ghostbusters mi sie podobal. Ale obejrzalam jego inne filmiki, jego kanal, poczytalam komentarze i widze, ze jest falszywie tendecyjny i ma grono akolitow ktorzy tez nie sa obiektywni, a beda dla samego hejtowania tylko podkrecac niechec.
Znajduja sie tez osoby, ktore zwracaja mu uwage na to, ze nie jest tak jak probuje usilnie sugerowac, ale jest to kropla. reszta ochoczo przyklaskuje, ze tak swietne glupoty wynajduje.
Jak wynajduje jak tylko wklei jedno, bez calosci sceny w cos innego, zeby pasowalo?
I to mi sie nie podoba, bo co innego rzeczywiscie krytykowac konkretne bzdurki jak i ja robie w reckach i inni i argumentowac to, a co innego robic pojazdy dla pojazdow i to jeszcze zafalszowane.
Prosze bardzo wstawilam gify, ze TOS nie jest taki jak autor sugeruje.
A jako fan ST i ogladajacy stare serie tez powinien wiedziec, ze nie jest prawda to co pokazuje. Mozna sie zneac nad DSC spokojnie i bez tego, bez falszowania i klamania.
Powaznie uwazasz, ze posilkowanie sie scenka z trailera, kiedy nie wiadomo o co chodzi w wywiadzie z Nimoyem jest ok i cokolwiek udawadnia?
Tak, DSC miejscami niepotrzebnie pokazywal przemoc, jednoczesnie gdzie indziej zaczal jej unikac...
A akurat przemoc w swiecie MU powinna byc. W swiecie Klingonow tez, tylko bez wywalania do kosza resztek honoru czy tez wciskanie na sile tego kanibalizmu. Ale juz pokazanie jak jeden Klingon drugiemu glowe obetnie i ta poleci szerokiem lukiem, no coz, nowaera telewizji, w ktorej juz mozna to pokazac oraz jest to bardziej prawdopodobne niz 50 wygibasow na jednej nodze za kazdym razem tak samo, ktore mnie swojego czasu cholernie wkurzyly w jednym odcinku DS9 gdy strzelano tak do Klingonow i za kazdym razem ten sam ruch po trafieniu. Nie dodalo to dramatyzmu i powagi, a tylko zglupialo fabule i pomysl.
Domyslam sie, ze cala heca ze Spockiem, to nie bedzie to co nam wmawiaja, ze nawet jezeli robi to corobi,czy kogos zabil bedzie to wytlumaczone czemu musial. Oczywiscie jak bedzie malo przekonujaco mi wytlumaczone, to tez to wytkne i nie bede spolegliwa dla scenarzystow. Ale oceniac juz teraz, jak nie wiemy jak to bedzie? I nie wiem skad takie twierdzenie, ze Volkanie sie nie bija jak sie bija. To akurat nie pomysl samych ludzi od DSC.
I trzeba tez sobie zdawac sprawe jako widz, ze trzeba dac mlodemu widzowi te akcyjnosc. Przeciez sami tworcy TOSa tez chcieli rozrywkowosci i akcyjnosci serialu gdzie sie da. Jakby Nimoy nie kombinowal, to by dal w leb fazerem. Z kolei po Kirku wrecz oczekiwalo sie, ze bedzie darl koszule.
Spock pewnie jakby mial mozliwosc to by uzyl pincza, jak ma do czynienia z kilkoma przeciwnikami, to sie bije. Nie wiadomotez o co w tej scenie chodzi. Czy jemu odbija, cychca mu cos zrobic, czy faktycznie na niego sie rzucaja.
Wiesz, to moze szukaj tez takich filmikow gdzie ktos probuje pokazac plusy DSC? Ale tez mozna by poszukac takich co beda tendecyjne w druga strone.
Sadzilam, ze facet ma wiedze i np.zeczywiscie ciekawe zestawienia robi, potrafi pokazac, ze nie, ze DSC jest zle, bo uzyto cos juz kiedys i tu znowu, tylko, ze wbrew pozorom ze tworcy dobrze czy tez nie, poogladali sobie i pamietaja tamte rzeczy... To jest tylko jaknajwieksza chec wysmiania nawet tam, gdzie raczej powinno widziec sie jakies nawiazanie poprawne.
Nie kocham DSC, nie traktuje ST jako idola na piedestale, ale po prostu uwazam, ze jest to nie fajne w przypadku kogos kto ma wiedze i moglby byc obiektywny, a nie tylko manipulowac.
Q__
Moderator
#3398 - Wysłana: 8 Lut 2019 08:35:11 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
resetta

resetta:
A akurat przemoc w swiecie MU powinna byc. W swiecie Klingonow tez

Ależ z tym się zgadzam. Zauważ, że w mirrorowych odcinkach sporo chwaliłem (nie wiem czy nie więcej niż Ty), i że jakoś nie przyłączyłem się do hejtu (w Sieci go sporo) biorącego na cel zreplikowane główki - uważam, że do Klingonów pasowały jak najbardziej (także w kontekście kanibalizmu, starszego, jak mówiłem, niż DSC).
Z drugiej strony przyznasz jednak, że takie np. jatki urządzane przez Rippera były zbędne, zwł. biorąc pod uwagę to, że okazać się jednak miał tym dobrym (a w pierwotnym zamyśle nawet oficerem Floty).

A propos rzeczy hejtowanych... Co sądzisz o takiej oto reklamówce?
http://www.youtube.com/watch?v=f5MGXlY_nxc
Mnie w pierwszym rzędzie rozczuliła...

resetta:
Ale oceniac juz teraz, jak nie wiemy jak to bedzie?

Ależ jasne, że to jest niesprawiedliwe, ale satyra - IMHO - ma prawo taka być.

resetta:
I trzeba tez sobie zdawac sprawe jako widz, ze trzeba dac mlodemu widzowi te akcyjnosc. Przeciez sami tworcy TOSa tez chcieli rozrywkowosci i akcyjnosci serialu gdzie sie da.

Twórcy TOS to może nie tyle chcieli, ile Desilu im wmuszało. Ale fakt, sporo jej było i prawdą jest, że TOS kochany jest również za nią (Kirk fu, walka z Gornem), choć ceniony raczej pomimo jej obecności...

resetta:
Wiesz, to moze szukaj tez takich filmikow gdzie ktos probuje pokazac plusy DSC? Ale tez mozna by poszukac takich co beda tendecyjne w druga strone

A nie robię tego? Linkowalem Erica Henry'ego, który DSC chwali i broni. Linkowalem filmiki pokazujące b. dobrą spójność pewnych wątków Discovery z kanonem (niektóre były dziełem tego samego Grina)...

A mogę zlinkować jeszcze więcej:
- pochwała "Brothera" (a minimum Pike'a i Reno)
http://www.youtube.com/watch?v=g43fgSq8yjg
- kolejna pochwała "Brothera" (tym razem Rowan J Coleman ją wygłasza)
http://www.youtube.com/watch?v=WuLrLHIh-9s
- głos w obronie pierwszego sezonu (uwaga, filmik jest stary)
http://www.youtube.com/watch?v=g8X_QRzpZXg

Nawiasem: uważam, źe modzie na hałaśliwe nienawidzenie Discovery winni są jednak w duźej mierze sami twórcy tego serialu, i to nawet nie dlatego, że miewają warsztatowe braki jako scenarzyści, czy też z tej przyczyny, że nie potrafią dać Trekowi dawnych głębi, a dlatego, że powinni byli wyciągnąć wnioski z tego, że mają do czynienia z konserwatywnym fandomem, przestudiować historię odbioru ENT przez tenże, i albo pójść jawnie w tworzenie kolejnego już wszechświata alternatywnego (mieszając w to ew. Wykladnię Fontany), albo wymyślić jakiś sposób finalnego wyprostowania wszystkich niezgodności i krzyczeć o nim głośno od początku (jasne, powinien być tak sprytny, by ujawnienie go nie spoilerowało zarazem zbyt mocno przebiegu fabuły, skoro twisty lubią).
resetta
Użytkownik
#3399 - Wysłana: 8 Lut 2019 12:50:48 - Edytowany przez: resetta
Odpowiedz 
Trzeba odroznic satyre od czegos w stylu a ty jestes glupi, rudy, masz wszy i smierdzisz, w dodatku na sile zeby zawsze pasowalo.

Ale co tworcy moga jak widac, ze nie zadawalaja nikogo. Ja czepiam sie glownie poziomu scenariuszy, tutaj idzie im to zle i moga to poprawic, ale jezeli chodzi o fandom, to niestety jak ida w strone starych, to mlodzi na nie, jak ida w strone mlodych to starzy na nie. A oni sie miotaja...
Po dzisiejszym odcinku sama nie wiem co myslec... Nie wiem nawet co napisac. Do tej pory siadalam i lecialo, dawalo sie scena po scenie. Tym razem niby tez sie da, ale jest mi trudniej...
Rzutuja glupoty z poprzedniego odcinka, wlasnie proby zadowolenia wszystkich i glupoty u podstaw rozwiazania problemu, ale staraja sie, widac, ze sie staraja pozaklejac rzeczy z 1s.
Q__
Moderator
#3400 - Wysłana: 8 Lut 2019 13:03:50 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
resetta

resetta:
Ale co tworcy moga jak widac, ze nie zadawalaja nikogo. Ja czepiam sie glownie poziomu scenariuszy, tutaj idzie im to zle i moga to poprawic, ale jezeli chodzi o fandom, to niestety jak ida w strone starych, to mlodzi na nie, jak ida w strone mlodych to starzy na nie. A oni sie miotaja...

A TNG jakoś miliony ludzi zadowoliło...

(NMSP.)

resetta:
Po dzisiejszym odcinku sama nie wiem co myslec...

A mnie się znów wyjatkowo podobal. Zawierał drobne durnoty, nie niósł jakiejś szczególnej głębi (mówiąc oględnie), ale był tak stuprocentowo Trekowy jak tylko można, bardziej niź niektóre odcinki ORV czy wczesnego ENT, w stężeniu zbliżonym do STC.

Faktycznie ciężko mają z nami, czyli z widownią. Co jednego zadowoli, to innego odrzuci.
resetta
Użytkownik
#3401 - Wysłana: 8 Lut 2019 13:41:34 - Edytowany przez: resetta
Odpowiedz 
Wiesz, ze to nieprawda. Zadowolili duzo pozniej niz zada sie tego od DSC, a pierwsze odcinki sezony wrecz potrafily odrzucac nie z powodu odchodzenia od kanonu, ale z powodu zramolenia i osmieszenia proba wciskania chwytow z lat 60.

Nie, mnie jako widza zadowloa sprawne scenariusze, fanow pewnie nie. Mnie zadawala juz sama Yeoh i w tym momencie serila dalej bedzie dla mnie kpieski, dalej bede go nie lubic ogolnie, ale bede ogladac. Z fanami tak sie nie da.
Przynajmniej z tymi, ktorzy nie ogladaja tego bo trek, tylko ze albo nie stary trek, nie nowy trek, nie taki trek jak lubie.

Tak, wlasnie o tym pisalam. Nie pisze, ze odcinek jest zly i mi sie nie podoba. Tylko ze mam z nim problem przez to, ze z jednej strony sa starania, wyrazne starania i trekowosc i pare udanych pomyslow, a z drugiej jednak wciaz nieudana ich realizacja i bzdury u podstaw.
To takie troche zrobienie w jednej scenie kroku na przod i trzech w tyl.
Doskonale tez widze wylaniajace sie w niektorych scenach starania tworcow by cos widzom wytknac, troche z nich zakpic i z ich podejscia, ale jednoczesnie nie robi to dobrze samej scenie, bo to nie Orv, ktory ma przyzwolenie na tego typu radosne kpiny bez pasowania do reszty.
Przede wszystkim bardzo mnie razilo zalatwianie szybkimi scenami watkow konfliktowych, zlozonych, ktorych rozwiazanie normalnie i zyciu, i w treku, i w serialach wymaga przynajmniej kilku odcinkow. A tutaj sie spiesza, pozostawiajac albo poza ekranem - choc tez tego nie widze i nie zauwazylam - albo stwierdzajac, ze tak naprawde nic sie nie stalo i zawsze bylo miedzy nami ok. To samo nie podobalo mi sie w poprzednim odcinku z Ashem i nie bedzie mi sie podobalo z upraszczaniem postrzegania i relacji mGeorgiou jakby nigdy nie byla Hitlerem swojej epoki i swiata...

I wlasnie dlatego, ze tym razem odbior odcinka nie jest az tak chaotyczny, nie az tak prosty, tylko kumuluje u mnie jako u widza problem z opisaniem tego co uwazam z tym co widzialam. Nie jest to jednak absolutnie pochwala i sugerowanie, ze nagle pojawil sie skomplikowany problem moralny, ktory mna wstrzasnal czy cos takiego i nie umiem ubrac w slowa co o tym czuje.
Nie, to nadal kwestia czysto techniczna odbierania odcinka.
Mam problem z opisaniem tych wielu wrazen merytorycznych, realizacyjnych, odbiorczych. To bedzie pewnie duzo pisania... z checia pokazania tych roznych poziomow odbioru serialu.
Q__
Moderator
#3402 - Wysłana: 8 Lut 2019 14:19:24 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
resetta

resetta:
mnie jako widza zadowloa sprawne scenariusze, fanow pewnie nie.

Przypuszczam, że wiele tu zależy od tego jacy to fani. Od definicji sprawnego scenariusza (czy ma być dobry per se, czy jako Trek, i jak bardzo dobry - na miarę zręczniej zrobionych oglądadeł, czy arcydzieł ekranu - też).

resetta:
Z fanami tak sie nie da.
Przynajmniej z tymi, ktorzy nie ogladaja tego bo trek, tylko ze albo nie stary trek, nie nowy trek, nie taki trek jak lubie.

Z drugiej strony popatrzmy na wymierne sukcesy TMP (który był wizualnym reBootem również) i TWoK (który niósł powrót do TOSowości w wielu aspektach, ale znów wyraźnie odchodził miejscami od wizji G.R.).
Poza tym... jak sama pisałaś parę postaci z nielubianego DSC ma sporą sympatię fandomu, status mini-kultowości można rzec. Więc spokojnie, co wartościowe się obroni, nawet przed fanami.
Picard
Użytkownik
#3403 - Wysłana: 8 Lut 2019 18:15:00 - Edytowany przez: Picard
Odpowiedz 
resetta:
Volkanie i w starym TOSie i w innych seriach byli pokazywani jako maszyny do zabijania, ktorym przemoc nie jest obca, sa niesamowicie silni i potrafia tracic kontrole, a jak traca sa wtedy gorsi od ludzi.

Bzdura! Wolkanie w oryginale byli pacyfistami, którzy nawet czynnie uczestniczyć w misjach Starfleet, bo postrzegali tą organizacje jako zbyt militarną. A Spock był brutalny tylko i wyłącznie wówczas gdy tracił nad sobą kontrole w przypadku działania czynników zewnętrznych. De facto, cała filozofia Suraka oparta była na pacyfizmie i logice, a nie na prymitywnych emocjach. Masz prawo do własnej opinii, ale proszę Cię być była szczera i nie naginała faktów do swoich poglądów.

Q__:
resetta:
Aczkolwiek nikt tak naprawde nie lubi Michaliny, a tak bardzo im na tym zalezy i im bardziej im zalezy, tym bardziej tej postaci nie da sie lubic...

A tu akurat się z Toba zgodzę, o tyle że bardzo denerwuje mnie obowiązująca we współczesnym Hollywood tendencja do sztucznego stwarzania ,,ikon popkultury". Tj. wiele postaci - głownie kobiecych - jest namaszczanych przez bogów Hollywoodu, jako kolejne ,,postacie kultowe." Sorry, ale takich postaci nie da się stworzyć w próbówce - o tym, czy postać zostanie ikoną kultury popularnej decydują fani i ich reakcje, a nie producenci i decydenci z wytwórni! Dlatego teraz mamy wysyp Reyów, Michalin i Pogromczyń duchów - bo decydenci ubzdurali sobie, że fani musza kochać ich postać, dlatego starają się stworzyć idealną bohaterkę co prowadzi do marysio zuzanizmu i niechęci fanów. I tak kółeczeko się zamyka - czym producenci bardziej starają się aby ich Marysia Zuzanna została pokochana, tym bardziej ludzie jej nie lubią, co prowadzi do zwiększonych wysiłków ze strony wytwórni, itp.,itd

Spice:
To, czego nie rozumiesz (i wiele osób nie rozumie - bo nigdy nie oglądało ST, tylko pozory), to że ST w założeniu nigdy i absolutnie nie miał być realistycznym serialem w sensie oddanie potencjalnie realnej przyszłości. To w założeniu miał być mit.

W całej rozciągłości zgadzam się z tym stwierdzeniem!
https://media.giphy.com/media/NJZMSqRY3rG9i/200.gif
resetta
Użytkownik
#3404 - Wysłana: 8 Lut 2019 20:23:01
Odpowiedz 
W zadnym wypadku ich nie naginam. Nie jestem w zaden sposob zepsuta fanowaniem, ktorejkolwiek serii, filmowi. Wiem co widzialam na ekranie.
To, ze nie akceptujesz wersji z ENT czy odcinkow ze Spockiem gdzie po prostu scenarzysci dopasowywali go sobie do scenariusza albo pokazywania dwoch Volkan w VOY, to to jest jednak po prostu twoje podejscie, a nie fakty.
Volkanie sa smiertelnie niebezpieczni, Tuvok powiedzial, ze zna chyba 90 iles sposobow na zabijanie.
Zrozum, ze jest roznica miedzy twierdzeniem, ze nie sa zdolni do przemocy kiedy jest potrzeba - jak sa i ja stosuja - a twierdzeniem, ze nie atakuja w ogole, czy sa z zalozenia pacyfistami. Przez wieki mieli z tym wyrazny problem i to z bardzo wygodnym tlumaczeniem uwarunkowan biologicznych. W tym sa gorsi od ludzi. Ludzie nie potrzebuja ciaglych medytacji i kontrolowania sie z emocjami. Latwo wybuchaja, ale tez dosc latwo sie uspakajaja, potrafia tez opanowac nerwy w sposob o wiele mniej skomplikowany.
Nadal uwazam, ze Volkanie we WSZYSTKICH seriach treka potrafili byc wredni, zlosliwi, czy dosc psychopatyczni i zaslaniali sie ta swoja logika...
W niczym to nie koliduje z tym, ze mogli uwazac, ze flota jest zbyt militarna. Ja tam uwazam, ze mozna to spokojnie podciagac tez pod to, ze nie chcieli by stala sie zbyt silna czy tez technologicznie rowna im.
Od samego poczatku to co napotyka najwiekszy opor ze strony Volkan, to dopuszczanie ludzi do swoich osiagniec technologicznych. To nie jest postepowanie rasy, ktora ma podejscie, ze peace is the way zawsze i wszedzie. Maja swoje tajemnice, ego, chec wplywania na inne rasy. A Romulanie sa Volkanami, tylko sobie wczesniej zrezygnowali z narzucanych norm i to wszystko.
Nie atakuja juz - ludzie tez juz to potrafia i osiagneli, wczesniej od nich w historii rozwoju - siebie nawzajem i innych nacji ot tak, jednak nadal potrafia wobec ludzi, siebie i innych nacji zachowywac sie bardzo niemilo, protekcjonalnie czy probowac ich kontrolowac, a w razie potrzeby strzelac. Moze ci sie to nie podobac, ale tak to tworcy sobie wykombinowali. W TOSie odcinek z rodzicami Spocka jest bardzo niemilym obrazem spoleczenstwa Volkanskiego, bardzo dysfunkcyjnym i to, ze jako rasa moze i sa pacyfistami, nie zmieni tego, ze ja juz wole wojowniczych wg nich ludzi niz takich pacyfistow... ktorzy z kolei robia zamachy terrorystyczne...
Rownie dobrze moge powiedziec, ze Federacja, czyli ludzie w niej sa z zalozenia pacyfistami, duzo o tym mowia, staraja sie, ale czesto wychodzi im jak wychodzi.
Dlatego tez nigdy nie lubilam Jedi, bo od zawsze uwazam, ze kontrolowanie, krycie, unikanie emocji na taka skale, ze nic nie widac, to jest objaw psychopatii i czynienia zla w imie obojetnosci, a nie jakis wyzszy stan swiadomosci.
Zreszta trek przewaznie stara sie forswoac teorie, ze jednak posiadanie emocji wiecej daje niz zabiera, nawet tych zlych, agresywnych.
I jestem przekonana, ze w ramach logiki, jak maszyny po prostu byli zdolni do eksterminacji na szeroka skale. Wystarczy, ze by sobie to skalkulowali logicznie i pewnie te cala pacyfistosc by szlag trafil.
Ja tez ci pozwole zyc w tej utopii dobrych, doskonalych Volkan w kazdym calu, a sama pozostane z wiedza wynikajaca z pomyslow tworcow wszystkich serii treka.
A tak w ogole dyskusja toczy sie na tle tego filmiku.
Ja uwazam, ze jest bledny i zmanipulowany dla zasady. Nie ma nigdzie krzty dowodu na to, ze oryginalny Spock musi zawsze uzywac pincza i ze nigdy nie siega po przemoc fizyczna, walke. No i dla nich cos jest nielogiczne lub logiczne w danym zestawieniu zmiennych. W jednej sytuacji bicie sie bedzie nielogiczne, w innej sytuacji bicie sie bedzie logiczne.
Jest tez w polowie czlowiekiem, wiec niejako ma prawo z urodzenia do "prymitywnych" ludzkich reakcji, jednakze ja nigdy nie uwazalam, ze czesc ludzka Spocka czyni go od Volkan gorszym, a raczej oni jej pozbawieni sa od niego i od nas w tym momencie gorsi. Jezeli Sarek jest taki nietypowy jako Volkanin, chce poznac ludzi, toleruje ich niedoskonalosc, zakochal sie niby w Amandzie, a mimo tego nie wzbudza od pierwszego spotkania naszej sympatii, to jakimi dla nas, dla naszych norm psychicznych, spolecznych potworami moga byc normalni Volkanie?
I zapraszam do obejrzenia odcinka chociazby 22 sezonu 1 TOS.
Spock wali tam z piachy i oglusza przeciwnika, nawet Kirk komentuje to, ze huu staromodny sposob? I to tyle sie ma do tego durnego filmiku oraz gledzenia Nimoya. To serial, w ktorym Volkanie lali by sie po mordach, czy tego aktor by chcial czy nie chcial, jakby mu kazano i koniec. A jak mu ustapiono, to nadal nagle nie oznaczalo to, ze nie bedzie sie w oryginalnej serii bil na piesci, szarpal i kopal jak Spock w DSC.
Kolejne serie jedynie rozwinely fizycznosc Volkan i ich umiejetnosci, od samego poczatku sa bardzo wytrzymali i silni.
Ja posluguje sie konkretami i przykladami, zaprzecz im, zaprzecz mi co do Tuvoka i innych scen, ale nie ze nie, ze sie z nimi nie zgadzasz, bo ich nie chcesz i odpowiada ci inna, idealistyczna wersja, tylko, ze niby nie istnieja?
Q__
Moderator
#3405 - Wysłana: 8 Lut 2019 21:08:15 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Picard

Picard:
Bzdura! Wolkanie w oryginale byli pacyfistami,

Spock parę razy proponował zabijanie jako skuteczne rozwiązanie, co ileś razy przywoływałem w innym kontekście.

Wolkański brak sklonności do przemocy pokazuje też b. ładnie "Amok Time":

"Vulcans killed to win their mates.", jak to pacyfiści.

Spice

Teraz, skoro teraz wypatrzyłem:
Spice:
ST w założeniu nigdy i absolutnie nie miał być realistycznym serialem w sensie oddanie potencjalnie realnej przyszłości. To w założeniu miał być mit.

To b. wzmacnia pozycję DSC jako Treka, bo realistyczny to ten serial nie jest.
resetta
Użytkownik
#3406 - Wysłana: 8 Lut 2019 21:25:12 - Edytowany przez: resetta
Odpowiedz 
SPOCK: Vulcans do not approve of violence.
KIRK: You're saying he couldn't have done it?
SPOCK: No, Captain. I'm merely saying it would be illogical to kill without reason.
KIRK: But if he had a reason, could he have done it?
SPOCK: If there were a reason, my father is quite capable of killing. Logically and efficiently.

I to by bylo na tyle. W kilku zdaniach potwierdzil, ze nie popieraja przemocy i powiedzial wprost, ze potrafia zabijac i zabija. Tak wiec autor filmiku albo slabo zna TOS, slabiej ode mnie, albo po prostu jest czysto zlosliwy i specjalnie mija sie z prawda.
Zgadza sie, padaja tez kwestie, ze Volkanie uwazaja, ze pokoj nie powinien sie opierac na przemocy, co tez przeciez nie oznacza, ze jej nie zastosuja kiedy jest to wg nich logiczne. Sarek nie stosuje pincza, tylko wyraznie miota prosiakiem o sciane. I do swoich czasow znaja zabojcze chwyty skrecenia karku i jak widac te chwyty sa znane czynnie i jako sztuka walki, bo nawet obce rasy je znaja i STOSUJA. A byloby im trudno gdyby byla to tylko ciekawa wzmianka z historycznej ksiazki. Przypomne, ze my nawet nie potrafimy poprawnie odtworzyc wiekszosci przepisow kuchennych sprzed 300 lat, a Szekspir nie brzmi na pismie i w mowie jak uwspolczesnione ang wersje, nie mowiac o tym, ze sam wiele slow dopiero wymyslil. Chyba wiec nie byloby takie latwe dotrzec do czegos z czasow starozytnych i odtworzyc w praktyce, gdyby nie bylo znane w praktyce...
I na razie nie mam dowodow na to, ze Spock z DSC bedzie sie tlukl i zabijal bez powodu. Bardzo mozliwe, ze tylko tlukl, co tez nie pozostaje w zadnej sprzecznosci z TOSem i pozniejszymi seriami, zas te wszystkie morderstwa to bedzie jakas sciema i wrobienie, bo Kurtzman bardzo przestraszyl sie, ze wszyscy fani ST i Spocka dostana zawalu serca albo rzuca sie podpalic mu dom g.
Tak w ogole Journey To Babel z zalozenia mial sluzyc pokazaniu TYPOWEGO konfliktu pokolen, ojca z synem, syna, ktory nie do konca spelnia oczekiwania, buntuje sie, a ojciec nie chce sie przyznac do pomylek czy zaakceptowac tego, czy w ogole powiedziec na glos co uwaza. Jak powiedzial Kirk - oboje sa po prostu uparci.
GR zaakceptowal taka wizje problemu i rodziny Fontanie, czyli jak widac oboje tak naprawde mieli w powazaniu snucie teorii, czy stworzeni przez nich Volkanie moga miec tego typu problemy rodzinne i w ogole traktowanie rodem z ziemskiej rodziny, do tego lat 60 XX wieku. Nie przeszkadzalo im tez zupelnie odgrywanie patriarchalnego zwiazku, gdzie zona chodzi z tylu, jest na kazde skinienie meza, on jest wladca, a ona jest mu posluszna, bo przeciez jest Volkaninem i milosc jest, czemu nie, ale wzajemne relacje sa pięknym przykladem wzorcow Konfucjusza. Gdzie byla piekna, posluszna, lojalna i niesamowicie zakochana w mezu zona, on byl jak Volkanin, a naprawde to ona byla niewolnica w jego domu i co zabawne jego matki.
To bylo tez na tyle z waszymi teoriami na temat tego, ze niby treka nie rozumiem, bo uwazam, ze zawsze byl opowiescia o ludziach ubranych w kosmos, kosmitow i troche zmodyfikowane kultury.
Ale oczywiscie autorka scenariusza, ktory jej GR zatwierdzil i jeszcze zmienil wbrew niej pare rzeczy, z ktorymi sie nie zgadzala co do Amandy, ze moglaby sie tak zachowac jako zona Volkanina i matka Spocka, pewnie nie wiedziala co robi i pisze g.
I pamietam, ze jest tutaj watek tych Volkan i juz tam chyba pisalam. Jakkolwiek Spocka lubie, nie bede uwazala, ze i on i jego pobratymcy nie sa zdolni do dosc paskudnych zachowan czy nawet tylko niemilych, przemocy, walki, tak jak i my, tyle ze potrafia sie od tego powstrzymywac, tak jak i my.
Ot, tacy mili psychopaci. Psychopaci, ktorzy sa bardzo kochani i mili, tak dlugo jak dzialaja im tabletki, przepraszam samokontrola, opanowanie, medytacja, a hormony nie dzialaja, a z logika to juz roznie, zawsze sie dopasuje do sytuacji g.
Q__
Moderator
#3407 - Wysłana: 8 Lut 2019 22:34:43 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
resetta

resetta:
Tak w ogole Journey To Babel z zalozenia mial sluzyc pokazaniu TYPOWEGO konfliktu pokolen, ojca z synem, syna, ktory nie do konca spelnia oczekiwania, buntuje sie, a ojciec nie chce sie przyznac do pomylek czy zaakceptowac tego, czy w ogole powiedziec na glos co uwaza. Jak powiedzial Kirk - oboje sa po prostu uparci.
GR zaakceptowal taka wizje problemu i rodziny Fontanie

I trzeba przyznać, że twórcy DSC b. dobrze na stworzonym wtedy schemacie budują (w tym zakresie są bodaj najwierniejsi klasycznemu Trekowi), acz reinterpretują go - wprowadzając np. do równania M.B. - dość ostro. Reinterpretcja ta jest jednak zakorzeniona wyraźnie w wizji Fontany*. Była o tym zresztą mowa, w kontekście odcinka "Lethe".

* I tym bardziej nie ma tu znaczenia czy osadzona jest w jednej linii czasu z nią, czy nie, bo zdaniem Fontany, każdy odcinek Treka może rozgrywać się w innym wszechświecie.

resetta:
niby treka nie rozumiem, bo uwazam, ze zawsze byl opowiescia o ludziach ubranych w kosmos, kosmitow i troche zmodyfikowane kultury.

Powiedziałbym inaczej: Trek bywał opowieścią o ludziach (kłania się choćby znakomity "Duet" z nielubianego przez Ciebie DS9), ale nie redukowalbym go (tak jak i całej SF) do opowieści o ludziach wyłącznie. V'Ger czy Borg to nie są ludzie, to jest góra coś, co ludzie mogą stworzyć, czy tym się stać.
Picard
Użytkownik
#3408 - Wysłana: 8 Lut 2019 23:22:01
Odpowiedz 
Q__:
Spock parę razy proponował zabijanie jako skuteczne rozwiązanie, co ileś razy przywoływałem w innym kontekście.

Jeśli tak dyktowała logika to jak najbardziej. Nigdzie nie powiedziałem, ze Wolkanie nie mogą uchodzić za zimnych i wyrachowanych, co nie czyni z nich jednak brutali i psychopatów.

Q__:
Wolkański brak sklonności do przemocy pokazuje też b. ładnie "Amok Time":

A przeczytałeś to co napisałem tutaj:
A Spock był brutalny tylko i wyłącznie wówczas gdy tracił nad sobą kontrole w przypadku działania czynników zewnętrznych.
OK, powinienem dodać jeszcze, ze taka radykalna zmiana zachowań moze miec miejsce w czasie pon farr, kiedy to radykalnie zmienia sie chemia mózgu. Co nie zmienia postaci rzeczy, ze takie zachowanie nie bylo norma dla Spocka i jego pobratymców.

resetta:
SPOCK: If there were a reason, my father is quite capable of killing. Logically and efficiently.

Przemoc stosowali by tylko i wyłącznie wówczas gdy tak podpowiadała by im logika. To nie czyni z nich barbarzyńskich brutali badz psychopatów. Taki Tuvok na przykład nie potrafił zrozumieć postępowania Suder, który przejawiał tendencje psychopatyczne...
resetta
Użytkownik
#3409 - Wysłana: 9 Lut 2019 00:36:41
Odpowiedz 
Powod nie rowna sie logika, a sa to tez inne powody niz logika, jezeli jednak rowna sie logika, to nie zawsze jest to wlasciwy powod.
Ja krytykuje przede wszystkim stronniczosc i manipulacje wywiadem i scenka z trailera. Bo autor uwaza, ze ten Spock z DSC powodu nie ma, wg niego Nimoy mowiac o pochodzeniu pincza niby potwierdza, ze bijacy sie z kitlami Spock nie ma racji bytu.
Do dalszych Volkanow sie nie odniosles.
Ja pokazalam ci, ze w tym tradycyjnym TOSie nie jest tak jak uwazasz i ze pacyfizm nie rowna sie nie uzywaniu przemocy w praktyce, a Volcanom bardzo latwo znalezc wymowke, ze musza albo, ze cos jest nielogiczne-logiczne.
Czytalam tez recenzje Wiezy gdzie autor tez mowi, ze kompletnie nie widzi logiki w zachowaniu Sareka. Nawet widzialam stwierdzenie, ze te teksty Volkan o niepopieraniu przemocy, to raczej prywatne przekonania Sareka a nie wszystkich Volkan. I osobiscie w wiele zdan, podzialy i zwolennikow wierze niz w takie jednolite spoleczenstwo. Ale tak jak mowilam, ja pozwole ci wierzyc w swoja piekna wersje, ja sobie pozostane przy tej, ktora mi sie wylonila ze scenariuszy jako widzowi.
Ja za to tez widze uzycie zupelnie niepotrzebnej przemocy wobec Talleryty. Co sluzylo tylko podejrzewaniu Volkanina, ze go zamordowal. Bo kazdy widzial, ze zaaregowal agresywnie. Przedstawiciel rasy, Ambasador, majacy wszystko dobrze z glowa w tamtym momencie, nie pol czlowiek, ktory mogl spokojnie spinczowac goscia, usunac sie z drogi, zlapac go za dlon, cisnal nim o sciane...
Chyba udowodnilam wystarczajaco to co uwazam poprzez odcinki, przyklady i tworcow.
Ty zarzucales mi, ze naginam fakty. Zadnych nie nagielam.
I o zadnych barbarzynskich brutalach nie pisalam. A psychopata to okreslenie na jednostki, ktore nie potrafia odpowiednio odczuwac empatii, ktore najprosciej nie potrafia rozumiec i generowac uczuc. Definicja kliniczna, a nie powszechne uwazanie, ze psycho, to krwozerczy morderca-wariat. Do empatii potrzebne jest rozumienie uczuc drugiej jednostki. Jezeli emocje sa niewlasciwe, a ludzie sie smieja z byle powodu, a wszelkie emocje sa nielogiczne i zaburzajace osad, to taka osoba nigdy nie zrozumie dlaczego ktos placze z powodu zachodu slonca. Powie interesujaca ta kula gazu...
I ja dopuszczam do siebie mysl, ze tworcy DSC moga zrobic jakies swinstwo i rzeczywiscie zrobic z postaci morderce i wariata, bez dobrego uzasadnienia. Wtedy powiem, ze nie mieli racji, ale nie teraz i nie w zestawieniu z tym wywiadem, bo to po prostu smieszne.
Picard
Użytkownik
#3410 - Wysłana: 9 Lut 2019 00:45:48
Odpowiedz 
resetta:
Powod nie rowna sie logika, a sa to tez inne powody niz logika, jezeli jednak rowna sie logika, to nie zawsze jest to wlasciwy powod.

Dla Wolkana istnieje znak równości pomiędzy powodem do przemocy a logikom. Irracjonalnej przemocy Wolkanie zwyczajnie nie rozumieją czego przykładem jest niezdolność Tuvoka do zrumienia motywów jakimi kierował się morderca Suder - przykład, który zignorowałaś.
Q__
Moderator
#3411 - Wysłana: 9 Lut 2019 09:16:07 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Picard

Picard:
Jeśli tak dyktowała logika to jak najbardziej. Nigdzie nie powiedziałem, ze Wolkanie nie mogą uchodzić za zimnych i wyrachowanych, co nie czyni z nich jednak brutali i psychopatów.

Czyli sławetne Wolkańskie Powitanie z pilota DSC (przemówienie do Klingonów językiem przemocy, bo wielokroć pokazali, że ów język rozumieją) jest z ducha jak najbardziej kanoniczxne.

Picard:
A Spock był brutalny tylko i wyłącznie wówczas gdy tracił nad sobą kontrole w przypadku działania czynników zewnętrznych.
OK, powinienem dodać jeszcze, ze taka radykalna zmiana zachowań moze miec miejsce w czasie pon farr, kiedy to radykalnie zmienia sie chemia mózgu.

Tylko, że póki co kompletnie nie wiemy co się ze Spockiem w Discovery dzieje. Może coś mu tę biochemię mózgu zakłóca na potęgę?

resetta

Jechałaś na tego Grina, a popatrz jak broni DISCO przed zarzutem nieuprawnionego użycia hologramów:
http://www.youtube.com/watch?v=9P1z_PanQ-s
http://www.youtube.com/watch?v=Sc50tgPX6oY
http://www.youtube.com/watch?v=gFR3SCIPxoM

Co ciekawe w recenzji "Obola" przyznał również między wierszami, że - mam zreszta podobnie, co pewno Cię zaskoczy - pod pewnymi względami woli (mimo jej wszelkich, dających się aż nazbyt łatwo wytknąć, wad i sprzeczności ze starym kanonem) chropowatą oryginalność pierwszego sezonu DSC, od obecnego trendu czynienia Discovery klasycznym Trekiem w wydaniu very light.
resetta
Użytkownik
#3412 - Wysłana: 9 Lut 2019 13:53:25 - Edytowany przez: resetta
Odpowiedz 
Dlaczego mam sie poslugiwac Suderem, ktory nie byl Volkaninem. Rownie dobrze moge sie posluzyc przykladem hologramu z natrectwami i obrzydzeniem co do organicznych, bo taki sam rodzaj argumentow.
Ja udowodnilam, ze autor filmiku nie ma racji poki co i manipuluje.

I nie wiem do czego chcesz mnie przekonac?
Do tego, ze Volkanie nie stosuja przemocy? Przeciez stosuja. Do tego, ze musza miec powod, zeby ja zastosowac? No maja, tak samo jak ludzie maja powody, a DScowy Spock pewnie sie okaze, ze tez. Wiec w czym problem? Czy ja gdziekolwiek napisalam, ze Volkanie nie probuja sie od tej przemocy powstrzymywac i ja kontrolowac? To tez jest podobne jak u ludzi. Jedyna roznica, ze nie potrafia rozumiec uczuc, a wiec i w wielu przypadkach empatii oraz nie akceptuja w zwiazku z tym takich powodow?
Wtraciles sie w dyskusje co do zarzutow jakie mam wobec autora filmiku, forsujacego, ze Spock bedzie zawsze pinczowal przeciwnikow, a nie kopal czy zabijal oraz, ze to niby Volkanie uwazaja, ze przemoc rodzi respekt i pokoj. Twierdzac, ze nieprawda, ze Volkanie sa maszynami do zabijania z urodzenia (ja uwazam i tworcy serii tak samo, to po prostu fakt, ze sa maszynami do zabijania fizycznie, psychicznie, tak jak nagle okazuje sie teraz, ze Saru heh), ze nie potrafia zabijac, ze nie potrafia przemocy i walki stosowac, bo powiedzieli, ze sa pacyfistami, a Federacja zbyt militarna.
Nijak to ma sie do tego o co sie goscia czepiam, ale jak zaczales, to ci pokazalam, ze to co uwazaja Volkanie wcale nie oznacza pacyfizmu i nie wyklucza umiejetnosci czynnej walki. Pacyfizm jest zapewne rozumiane - i przez ciebie chyba tez - jako kompletne zaniechanie walki bez wzgledu na powod, bo jakakolwiek przemoc nawet sluzaca obronie jest zla, a czegos takiego ani ja, ani ty u Volkan nie widzimy, wiec sam swoja teorie obaliles. A potem sam przyznales, ze to robia, jedynie musza miec powod. Czym sie to rozni od podejscia Federacji, ze przemoc to ostatecznosc gdy inne rzeczy zawiodly? A w tym serialu bardzo jatwo jest im jakis powod dac i jeszcze nazwac go logicznym i mowie tu o Treku jako calosci, a nie o DSC, zeby nie bylo.

Przejrzalam jeszcze raz cala scene i dialog miedzy Sarekiem i Burnham i pozniej to co ona mowi o Volkanskim pozdrowieniu.
Od razu padlo to, ze ona nie powinna dzialac na uczuciach i zeby jej poczynania nie mialy zwiazku ani nie byly wynikiem checi mszczenia sie na Klingonach za rodzicow. tutaj plus dla tworcow, bo ja zapomnialam o tym, ze juz wtedy powiedziano o tych rodzicach. Minus za twierdzenie, ze ludzie nie widzieli Klingonow sto lat oczywiscie.
Tak wiec Sarek jest od poczatku na nie z podejsciem w postaci ostatecznej, silowej decyzji - prosze bardzo masz to jak najbardziej w tym stylu co lubisz.

Potem z niechecia zdradza, ze 200 lat temu volkanski statek nadzial sie na klingonski, klingoni od razu ich zniszczyli. Od tamtej pory jak sie natkna od razu strzelaja pierwsi. Czy jest to nielogiczne? Dzialaja na podstawie doswiadczenia, maja powod bo zostali wtedy zaatakowani pierwsi, jak nie zaatakuja zostana zniszczeni. I wiemy, ze niestety tak z tymi dscowymi Klingonami jest... Czy ze starymi tez by tal bylo? W wielu przyoadkach podejrzewam, ze tez. Dopiero pozniej w seriach dorobili sie federacyjnego ostrzegania i dawania szans... Jednak ludzie zapewne by probowali parokrotnie rozmawiac, wywolywac i pewnie parokrotnie byliby niszczeni. Volkanie zaprzestali tych prob po pierwszej. I tutaj sie mozna tego czepiac, ze nie probowali wiecej i ze od razu strzelaja, to mi sie tez nie podoba, ale wynika to z mojej checi ich idealizacji do kanonu, w ktorym az tak zimno i kalkulacyjnie sie nie zachowuja.
Jednoczesnie takie zachowanie powinnam jak najbardziej zaakceptowac, bo jemu blizej do tego jacy wlasnie powinni byc Volkanie z tym swoim ciaglym zaslanianiem sie logika...
Ale nigdy nie twierdzilam, ze ten pomysl scenarzystow mi sie podobal w zestawieniu z Volkanami. Nie podoba mi sie tez ukrywanie takich informacji przed ludzmi, ale to juz szczegol.

Jednak nie moge tez przyklasnac autorowi filmiku, ze Michalina twierdzi, ze dscovi Volkanie uwazaja, ze pokoj wynika z respektu, ktory zdobywa sie sila. Jak dla mnie tez mowi o tym, ze jest to droga rozumienia ze strony Klingonow, dla Volkan nielogiczna, ale logicznie jej uzywaja. Tak samo jak dla nich nielogiczne sa jakies zachowania ludzi wynikajace z uczuc, a ktore Kirki i inni z takim poblazliwym usmiechem im wykladaja, ze nie wiedza co traca, ze nie rozumieja, bo nie czuja, jakby czuli, to by zrozumieli.
Ja tez nadal uwazam, Ze Volkanskie rozumienie jest takie, ze owszem respekt jest wazny i moze prowadzic do pokoju, ale ze ten respekt powinien wynikac z wiedzy, szacunku itp. Oczywiscie dla wielu ludzi naszego swiata a i nacji treka takie podejscie jest naiwne i oznaka slabosci...
resetta
Użytkownik
#3413 - Wysłana: 12 Lut 2019 21:09:32 - Edytowany przez: resetta
Odpowiedz 
W zlepku scen na stronie insta DSC widac, ze Spock w tej bijatyce najpierw kanonicznie stosuje pincza... Tak wiec, po raz kolejny nie wyszlo panu z tym filmikiem...

https://www.instagram.com/p/BtWJCFzA0my/

Prawdopodobnie sa spoilery, bo padaja jakies kwestie z nieznanych nam odcinkow.

Q Siennica stwierdza cos podobnego. Ze zaluje, ze tworcy rezygnuja ze swojego odwaznego podejscia do tematu i eksperymentowania z francyza pod katem mrocznosci, oryginalnosci czy ja to nazwales chropowatosci na rzecz uginania sie naciskom fandomu... I jak tu dogodzic g.
Tak to narzekaja, ze za nietrekowe, a teraz, ze lepiej jak bylo nietrekowe?
Q, czyli zalozony prze ciebie watek o tym, ze DSC to nie prime, to na skutek tej interpretacji Fontany, ze kazdy odcinek to inny wszechswiat?


W ostatniej Nowej Fantastyce jest na okladce plakat DSC ze wszystkimi glownymi bohaterami 2 sezonu.

nf_02_19

W srodku jest tekst na dwie strony o tym co mowiono o DSC przed kreceniem, co wyszlo po pierwszym sezonie i ze jest wysyp innych produkcji trekowych dzieki temu, ze DSC odnioslo sukces... Czyli wspomina wszystkie znane nam projekty oprocz Sekcji 31, bo pewnie jeszcze nie wiedzial jak pisal.
Autor moim zdaniem co prawda klamie, ze byl na planie w Toronto czy na Con i ze gadal osobiscie z Aronem czy Kurtzmanem, bo cytowane wypowiedzi to te slowo w slowo pokazywane niedawno w retwitach itp., ale chyba ogolnie wypowiedz o serialu jest niezafalszowana. Nie widze w tym art sponsorowanego, autor przyznaje, ze nie jest to serial z wyzszej polki i ze fani czepiaja sie o brak kanonu i wieksza trekowosc w Orv niz tu, ale okresla DSC jako przygodowo akcyjny serial, ktory dosc dobrze sie oglada.
Aha i on tez podkresla i zwraca uwage na to, ze tworcy od poczatku mowili, ze to ma byc kierowane do nowego, mlodego widza z proba dorzucenia tez cos starym, ale nie odwrotnie.
Q__
Moderator
#3414 - Wysłana: 13 Lut 2019 00:26:02
Odpowiedz 
resetta

resetta:
Q, czyli zalozony prze ciebie watek o tym, ze DSC to nie prime, to na skutek tej interpretacji Fontany, ze kazdy odcinek to inny wszechswiat?

Poniekąd, bo zawsze byłem zwolennikiem W.F. w Treku i to spowodowało, że łatwiej niż statystyczny fan przyjmuję kanoniczne odstępstwa w Discovery. Choć gdyby przyjąć ortodoksyjną wykładnię fontanowską, to każdy odcinek DSC mógłby rozgrywać się w innym wszechświecie. A mój temat bardziej był pochodną podobnych rozważań sprzed lat ekspediujących ENT-ka do odmiennej linii czasu.

ps. Jeszcze a propos tego, o czym gadaliśmy w topicu Picarda:
http://www.youtube.com/watch?v=4Rcl2XlEkZ0
resetta
Użytkownik
#3415 - Wysłana: 13 Lut 2019 01:13:38 - Edytowany przez: resetta
Odpowiedz 
O nie, nie, nie bede tego ogladac. Dr WHO nigdy jakos szalenie nie lubilam i nie mialam od 20 lat zupelnie zaciecia go ogladac (chociaz Ziemkiewicze tez mnie nim terrozowaly na kazdym konwencie ), jedynie pojedyncze odcinki mi mignely, no i wiem kto to i co to mniej wiecej. I po zmianie plci tez mi sie dobilo, przebilo, ze straszny hejt, ze zle gra i nie rozumie postaci. Chcialam wiec to zobaczyc, nie ogladajac wszystkiego wczesniejszego, ale tylko z nia. Ale wciaz tego nie zrobilam.
Tak wiec stresc co on mowi o DSC.
Q__
Moderator
#3416 - Wysłana: 13 Lut 2019 01:20:43
Odpowiedz 
resetta

resetta:
Tak wiec stresc co on mowi o DSC.

W sumie jedno: nie lubisz, nie oglądaj, zamiast oglądać-i-hejtować.
resetta
Użytkownik
#3417 - Wysłana: 13 Lut 2019 01:25:33
Odpowiedz 
E, to tez zle podejscie. Miej mroczna fascynacje, ze to takie zle, ze az musisz obejrzec :P
mozg_kl2
Użytkownik
#3418 - Wysłana: 15 Lut 2019 16:33:53
Odpowiedz 
Q__
Moderator
#3419 - Wysłana: 15 Lut 2019 16:51:25 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
mozg_kl2

5/10? Eee, Siennica przesadza z notą. Złe/naciągane wątki nie były tam wcale gorsze niż w poprzednim sezonie. Choć rozumiem, że wtedy nie-Trekowość mu to osładzała, a teraz Trekowość nie osładza (może nawet na odwrót zgoła, skoro nigdy nie lubił klasycznego ST).

Zabawne natomiast, że równolegle ORV nagle pokochał:
https://naekranie.pl/recenzje/orville-sezon-2-odci nek-6-recenzja
resetta
Użytkownik
#3420 - Wysłana: 15 Lut 2019 17:28:46 - Edytowany przez: resetta
Odpowiedz 
KAEMOWI ten odcinek tez sie nie podobal - typowe. Kolejne potwierdzenie korelacji, o ktorej mowie od poczatku tego sezonu co do widzow.
Ciekawe co powiedza o dzisiejszym odcinku, ktory dla mnie to dopiero jest smetem i zapychaczem...
Przy czym wychodzi, ze jak odcinek jest troche spokojniejszy, probujacy cos wyjasnic, ma te nawiazania do starotrekowosci, to ci nowi widzowie albo przestaja rozumiec co widza na ekranie, albo widza cos czego nie bylo. No coz, ja mam odwrotnie z ich tempem - przestaje rozumiec co sie dzieje jak za szybko.
Jezeli moje podejrzenia sa sluszne, ze jest to scenariusz wymyslony jeszcze przy pierwszym sezonie i zrealizowany dopiero teraz, to pewnie beda plusowac, ze niby znow wlasciwy tor i swiezosc.
Nie rozumiem zupelnie tego zaslepienia co do braku Spocka. Zaciete plyty po prostu. Dlaczego do nich nie dociera, ze jak naogladali sie trailerow zrobionych z 7-8 odcinkow, to moga miec pretensje tylko do siebie?
Normalnie, to nawet by nie wiedzieli, ze ten Spock ma byc, a jak juz wiedza, to niech zaczna uzywac glowy i pomysla, na mniej wiecej ktory odcinek mozna liczyc, patrzac na produkcje.

Ale recenzowanie seriali na dzien przed premiera nie ma racji bytu. Na kij cos takiego. Jak nie ma czasu albo mu sie nie chce, to niech odda komus innemu, kto wsadzi recenzje dzien, dwa po emisji. A tak to wrzucaja recki z pirackiego ogladania czegos, a nie z tego co jest dostepne rzeczywiscie co tydzien u sporej ilosci osob.
Potem tak naprawde nie ma dobrego spojrzenia na reakcje widzow. Bo oni juz sa po obejrzeniu kolejnego i malo komu chce sie wracac do wrazen sprzed tygodnia.
 Strona:  ««  1  2  ...  112  113  114  115  116  ...  121  122  »» 
USS Phoenix forum / Star Trek / Discovery

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!