USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Star Trek / Discovery
 Strona:  ««  1  2  ...  102  103  104  105  106  107  108  109  »» 
Autor Wiadomość
Q__
Moderator
#3091 - Wysłana: 7 Paź 2018 15:27:44 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
resetta

resetta:
Ale tez nic nie wskazywalo na to, ze jest obarczona taka funkcja, bo chyba raczej by nie miala czasu na siedzenie w mesie

Powiedzmy, że się urwała na chwilę z wachty (mało Trekwe, ale życiowe), albo że to był moment obejmowania przez jej zmianę służby - dlatego pogadała z mamuśką, poszła wypić kawę i planowała udać się na mostek.

resetta:
Ponadto jak ty sobie wyobrazasz, ze to co porobila jednak nie wyjdzie na jaw? Sa slady obcego DNA, jak pousuwa bedzie to chyba jakies dzialanie w ogole na szkode i niedopuszczalne, bo tak to robia jacys przestepcy.

Nie wykluczam, że po prostu
resetta:
zabawila sie w hakera

jak to ujęłaś, czyli - "legalnie", tj. korzystając ze swoich kodów, lub nielegalnie, poczyściła wpisy, także z Transporterowni, czujników wewnętrznych, itd.

A ślady DNA pewno mechanizmy samoczyszczące statku usunęły (do dyskusji o sprzątaczkach wracamy).

resetta:
Miala kontakt z obcym, powinna dac sie przebadac dla dobra zalogi.

Może Xaheię wcześniej przeskanowano, i uznano, że jej biosfera jest bezpieczna? A może - skoro część załogantów prawdopodobnie schodziła na planetę - podano prewencyjnie całej załodze stosowne szczepionki/antidota? Zakładajmy - tam gdzie się da - że skoro bohaterowie coś robią, to wiedzą, co czynią.

resetta:
Dobrze powinna juz wiedziec, ze dyrdymaly o byciu soba i takie tam nic nie znacza, a moga spowodowac tragedie szczegolnie jak mloda osoba ma na barkach naprawde duza odpowiedzialnosc.

Zgoda, stężenie egzaltowanego, nicniemówiącego, bełkotu jest w Discovery wysokie. I zdaje się to stanowić w Treku niebezpieczne novum. Z drugiej strony... Paolo Coelho twierdzi, że inspirował się ST, więc wszystko w rodzinie zostało.

resetta:
Z takim podejsciem nadal jest cholernie marnym materialem na oficera, a co dopiero na dowodce.

Mam wrażenie, że chcieli się po prostu wpisać w tradycje szlachetnej Trekowej niesubordynacji, tylko czas jaki mogli poświęcić na pogłębienie tego wątku na w/w bełkot zmarnowali.

resetta:
O tak, wina Kurtzmana, na burzy mozgow nie bylismy. Nie wiem kto ponosi tak naprawde wine za to, ze uznano, ze mozna pozostawic widzom wymyslanie sobie, czemu Tilly sie tak zachowuje i czemu nikogo nie ma...

Nie byliśmy, fakt. Jednak: 1. podpisał się pod scenariuszem, 2. jest producentem i showrunnerem czyli - przynajmniej teoretycznie - władzą zwierzchnią, 2. jego wcześniejszy - filmowy - wkład w Treka podobnymi dziurami logicznymi się charakteryzował.
(Owszem, pamiętam Kurtzmana-inteligentnego scenarzystę niezłych seriali, ale mam wrażenie, że gdy siada do pracy nad ST budzi się w nim tylko Kurtzman-blockbusterowy chałturnik. Czy wynika to z pogardliwego stosunku do wykonywanej pracy, czy z braku asertywności, którą potrafili się cechować G.R. czy JMS, nie wiem. Oceniam po efektach.)

resetta:
Te 4 sekundy wpisu do dziennika nic by im nie zaszkodzilo ani finansowo, ani czasowo...

Prawda i byłyby b. w tradycji ST. Choć nie do końca wiem, gdzie ten wpis powinni byli dać. Na początku odrywałby uwagę od efektownego widoczku hangaru. Na końcu - pachniał doklejonym morałem...

resetta:
Sadzisz, ze Tilly jest adoptowana? Genetycznie taka matka nie jest mozliwa z jej uroda... Chyba, ze to macocha.

Zakładałem raczej, że może być półsierotą. I tak, że to jest macocha.

resetta:
Nie przypominam sobie, zeby w treku na sile doprawiano bohaterom tragiczne przeszlosci. Moze jednej czy dwom na calosc

Policzmy: Kirk cudem ocalały spod rządów Kodosa, McCoy, który dokonał eutanazji na własnym ojcu i przeszedł ciężki rozwód. Tasha Yar dorastająca w nieludzkich warunkach wtórnie zbarbaryzowanej kolonii. Sierota Worf. Dekadami niepewny swojego statusu Data. Niewidomy Geordi. Tragicznie owdowiały Sisko. Zmuszony ukrywać kim jest Bashir. Ofiara wojny O'Brien. Dorastające pod okupacją Ro Laren i Kira. Rozdarty (pomiędzy dziedzictwem przodków, a ideałami UFP, Maquis a Flotą) Chakotay. Krymialista Paris. Robiąca za wyrzutka B'Elanna... Całkiem sporo jak na utopię.
Przy czym, prawda, nigdy nie było to podawane tak ofensywnie jak w wypadku Burnham, nawet gdy dotyczyło postborgowej traumy Picarda, którą fabularnie dość eksponowano.

resetta:
W biurze, redakcji itp. liczacym sobie mniej niz ta zaloga nigdy nie widzialam, zeby kawiarnia, stolowka byla idealnie pusta...

Nie włóczyłaś się nocą pustymi korytarzami Agory, zabijając nudę redakcyjnego dyżuru.

resetta:
Ale podejrzewam, ze wlasnie ten short i pewnie pozostale sa robione pod nastolatkow tez...

Sądzę, że tak. Nie wydaje mi się - w świetle trailerów drugiego sezonu DSC - by zasadniczo zmieniali target. Ba, po prawdzie te zwiastuny wyglądają nawet bardziej juvenile, acz w sympatycznym sensie.

resetta:
I wiecie co, ten aktor co gra Pikea bardzo nobliwie wyglada.

Prawda, prawda . B. sympatyczny - b. klasyczny - Pike w ujawnionych scenach im wyszedł.

Dreamweb

Dreamweb:
Dawniej jak trzeba było, aby załogant na statku był sam (Picard w "Starship Mine") albo jako jedyny na chodzie (Seven w "One", Phlox w "Doctor's Orders"*), to się dawało ku temu powód. Teraz - a chrzanić to, reszta załogi się pochowała i już.

Zdaje się, że oni mają z tym kłopot od początku (oszczędności na statystach robią mówiąc wprost), a że sytuacja powtarza się co odcinek, to nawet nie silą się na wytłumaczenia, wychodząc z założenia, że zbyt naciągane by się - w coepizodycznym stężeniu - okazały, nawet gdyby się do nich przyłożyli.

Widać, że z twórców DSC postarał się tylko Netflix, który zapłacił za dekoracje (oraz ludzie te dekoracje/rekwizyty wykonujący). I część aktorów.

Dreamweb:
No ciekawe, klasyczniej wyglądający Klingon, klasyczniej wyglądający klingoński statek... A Stammets bawi się w Ghostbusters?

Taak, tego Stametsa już w pierwszych komentarzach tak określano. Z innych elementów godnych odnotowania - te aniołki z wizji Spocka - ktoś uznał, że warto JMS-ową ideę Vorlonów jednak wykorzystać? A D7 - faktycznie... Czyżby to był trop sugerujący, że Discovery to jednak inna linia czasu i teraz na wrak(?) z Prime Timeline natrafią? Że tajemnica w/w aniołków ma coś wspólnego z podróżami między wszechświatami, albo z zabawami czasem?

resetta

resetta:
Staram sie nie spoilerowac, ale Q, co tam, walic to, dajemy po bandzie

Ooo, przepraszam, nie ujawniłem nic, czego nie ujawniłby - w ramach promocji - CBS.

resetta:
Spock charakteryzacja koszmarna plus beznadziejny kat ujecia, mozna tylko miec nadzieje, ze to tymczasowa krzaczastosc. Bo o ile na tych zdjeciach portretowych wyglada lepiej, to ludzie nie chca zeby tak zwierzakowato, dziko i jak jakis Wolverine...

Zarośnięcie to pół biedy, zauważyłaś, że robią też z niego jakiegoś hipstera, jakiegoś Cumberbatcha w cywilu?

resetta:
Nie wiem czemu wiekszosc widzac mGeorgiou w tej masce, myslalo, ze jakis kolejny Klingon. Ja takiego skojarzenia nie mialam, raczej z jaszczurka,

Też miałem skojarzenia z jaszczurką.

Nawiasem: cieszysz się, że dostałaś więcej Philippy, i to efektownie wystrojonej?

resetta:
Co prawda nadal kompletnie nic nie rozjasnia co do nowego watku i jest to metny belkot

Owszem, przez ten bełkot zaczyna się wspominać z sentymentem hejtowane ongiś mistyczne wątki B5 i - nawet - DS9. One na tym tle tak klarowne i logicznie skonstruowane były...

resetta:
Przy czym to chyba ladny uklon w strone Pierwszej Majel z pilota...

Tak, mnie też się ten wątek (potencjalnie) podoba .

resetta:
Prosze, znalazlam transkrypt shorta

Dzię-ku-je-my!
Q__
Moderator
#3092 - Wysłana: 7 Paź 2018 16:06:23 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Osobno, bo widzę, że nie wchodzi...

Dreamweb
resetta

Dreamweb:
Ludzie tak psioczyli na ten ENT, ale patrzcie jaki on wyszedł "klasyczny" na tle tego co po nim..

resetta:
dlatego ja ENT lubilam i docenialam od samego poczatku, nie widzialam w nim tak naprawde przerwania ciaglosci sposobu pokazywania ST.

Zwróćcie uwagę, że wówczas patrzyło się z innej perspektywy - ledwo zakończyły się wielbione TNG i DS9, oraz B5, które pokazało jak wiele da się wycisnąć z konwencji Trekowego prequela. No i konkurencja ostra (FarScape, Firefly, nBSG) była. (Pomijam już nawet fakt zburzenia - do spółki z FC - obowiązującego dotąd obrazu Trekowej prehistorii, który również na ocenę w/w serii wpływał.)
Dziś, gdy punktem odniesienia, jest DSC w istocie łatwiej ENTka - i jego co lepsze wątki/odcinki - docenić.
(W dodatku mieliśmy czas na oswojenie się z serią z Enterprise w tytule. No i swoje zrobiły też - czerpiące z niej obficie najgłośniejsze fanprodukcje, które - choć same niekanoniczne - paradoksalnie wzmocniły jej związki z kanonem.)

Co nie znaczy, że ENT nie ma się czym bronić:
http://www.startrek.pl/forum/index.php?action=vthr ead&forum=2&topic=3122&page=3#msg309746

Dreamweb:
Bądź co bądź jest to najlepszy Star Trek jaki dostaliśmy w XXI w...

Z kanonicznych niewątpliwie. Z niekanonicznych... Pierwsze sezony AND stanowią już pewną konkurencję (choć wizualnie wypadają znacznie biedniej)... (Jeśli brać pod uwagę średni poziom odcinków, nie - arcydzieła, NV/P2 i STC też będą się liczyć w tej rywalizacji.)

ps. Vic Mignogna (sprzed kilku tygodni) o DSC:
http://www.youtube.com/watch?v=DLUKs0K6VNM
MarcinK
Użytkownik
#3093 - Wysłana: 7 Paź 2018 17:39:54
Odpowiedz 
Po scenie otwierającej mam wrażenie że Discovery to strasznie mała jednostka (patrząc na rozmiary hangaru), zwłaszcza że odliczymy zewnętrzny krążek który raczej nie nadaje się do zamieszkania.
Poza tym nasza Ruda bohaterka doskonale przestrzega protokołów BHP macając nieznany płyn paluchami A obca królowa to znowu taki predator dla ubogich.
Q__
Moderator
#3094 - Wysłana: 7 Paź 2018 17:54:39
Odpowiedz 
MarcinK

MarcinK:
Po scenie otwierającej mam wrażenie że Discovery to strasznie mała jednostka (patrząc na rozmiary hangaru)

Liczebność załogi, o której ledwo co dyskutowaliśmy, też by na to samo wskazywała. Choć twórcy upierają się, że Crossfieldy są długie na 750.5 metrów. Cóż, pozostaje jeszcze opcja, że pomieszczenia dla załogi, hangary, ładownie itp. zajmują niewielki ułamek powierzchni Discovery, resztą przeznaczono na grzybkowy osprzęt.

MarcinK:
obca królowa

Dobrze, że nie Królowa Obcych (choć chlapanie dziwną krwią i skojarzenia z xenomorphami budziło).

ps. Bernd Schneider komentuje nowy trailer:
http://www.ex-astris-scientia.org/new-series.htm#2 0181007

Będzie z tego mem?


I recenzuje - co ciekawe bez noty - "Runaway":
http://www.ex-astris-scientia.org/episodes/dst1.ht m#runaway
MarcinK
Użytkownik
#3095 - Wysłana: 7 Paź 2018 18:01:33
Odpowiedz 
Q__
Pamiętam że linkowałem film z modelami między innymi DSC i ich twórca (zapewne znający oficjalne dane) mówił że nie dało by się go zrobić w jednej skali z jednostkami z innym serii bo byłby strasznie mały.
Q__
Moderator
#3096 - Wysłana: 7 Paź 2018 18:11:33
Odpowiedz 
MarcinK

Skoro tak, to znaczy, że twórcy między sobą wersji (nawet tak durnej jak ta o gigantyzmie jednostek z KT) nie ustalili (co w wypadku tytułowej serii jakoś nie dziwi). Po stronie plusów: oznacza to, że mamy swobodę interpretacji prawdy ekranu.
MarcinK
Użytkownik
#3097 - Wysłana: 7 Paź 2018 18:31:27
Odpowiedz 
Możliwe że te puste korytarze mają sprawić by ludzie nie przyrównywali DSC do ORV: w tym drugim mamy pełne stołówki, mostek, korytarze i wszystko świetnie oświetlone, więc trzeba zrobić na odwrót
resetta
Użytkownik
#3098 - Wysłana: 7 Paź 2018 20:57:17
Odpowiedz 
Przeczytalam transkrypt, wiec juz jestem bardzo madra g.

Ona tam bardzo duzo czasu miala na wszystko... Wlasciwie na zachowanie sie nastolatki... Nog nie mial czasu na zabawy z Jakiem...
O zabawianiu sie w hakera tez napisalam w znaczeniu, ze to dzialanosc jak najbardziej nieodpowiednia dla chorazego i fedka bez powaznej przyczyny. To nie byla powazna przyczyna, nie w tym sensie, lamanie tak regulaminu bylo niezbedne dla naszej obcej bo cos tam...

Ponadto okazuje sie, ona doskonale wiedziala, ze robi ZLE i ze wyladuje w pierdlu. Poczatkowo jak na fedka przystaje mowi wprost, ze ziastniala sytuacja jest wielkim wydarzeniem, ze powinna to zglosic i ze obie moga wyladowac w brygu. Ponadto na jaw wychodzi, ze na panienke w ogole jest wystawiony list gonczy FEDERACYJNY. Tak wiec do kompletu Tilly przeciwstawia sie bardzo wyraznym wytycznym siegajacym poza jej stateczek. No naprawde, ona powinna zostac wydalona z floty... To sie moglo udac trekowo tylko wtedy gdy wciagnela do teog kogos z plecami jak to bywalo, ktory by sprytnie wzial to na siebie i powykrecal sie reotryka, zaslugami i manipulowaniem regulaminu. Lorka pewnie jak najbardziej, SAru, sszczerze watpie... Predzej Stamets. Kto jest kapitanem Disc, nie wiemy tak naprawde. Zapewne ten mityczny jakis nowy niedoleciany kapitan...
Ladny tekst tam pada, ze panienka wlamala sie na starek federacji, co lamaniem prawa, a moze raczej osiagnieciem samym w sobie. Co jest zabawne o tyle, ze sami wiemy, ze na tak zabezpieczony statek jak nam pokazuja w tym ST i nawet w starszych, to nawet uposledziony przedszkolak sie wedrze, a co dopiero kosmiczna Mary Sue.

Q__:
Może Xaheię wcześniej przeskanowano, i uznano, że jej biosfera jest bezpieczna? A może - skoro część załogantów prawdopodobnie schodziła na planetę - podano prewencyjnie całej załodze stosowne szczepionki/antidota? Zakładajmy - tam gdzie się da - że skoro bohaterowie coś robią, to wiedzą, co czynią

Zostalo to jednak wyjasnione. Powiedziala, ze nie moze byc patogeniczna nastolatka, bo inaczej by wlaczyla protokol skazeniowy... Dobre chociaz tyle... Potwierdza tez niejako wbrew sobie i scenarzystom moje niezadowolenia z karmieniem ludzkim zarciem i cukrem - stwierdza, ze kosmitka nie ma pojecia o skladzie lodow.

Dziewczyna dokonala niesmowitego odkrycia - dlaczego niesamowitego, to nie wiem bo sie nie znam na tym i podejrzewam, ze przecietny ogladasz DSC nie bedacy orto fanem ST, a zwyklym widzem nie zrozumie czemu krysztaly sa takie wazne i czemu urzadzenie sluzace do dekrystalizacji tez.
Ja orientuje sie o tyle, ze wiem, ze jest to zrodlo energii do syntezy warp. Tyle, ze nie rozumiem znaczenia jej urzadzenia w tym procesie. Co o na w koncu wynalazla? Cos co mialo chronic planete i zapobiec jej eksloatacji, czyli syntetyzowac krysztaly ot tak, czy ze wlasnie wynalazla cos co tylko przyspieszy proces kopalniany, a raczje obrobke urobku kopalnianego...
Dla mnie i pewnie dla tych fanow DSC to belkot... Moze mi wytlumaczycie.
W rozkazach floty jasno podano, ze wszystko sie kreci wokol tej dziewczyny z powodu tego urzadzenia, a nie z powodu tego, ze jest krolowa i ze federacje chcePOLOZYC LAPY na tym i skopiowac. To jest w tym momencie gruba sprawa i polityczna, i dziejaca sie wrecz na szkode stanu Ziemi...
Niezrozumiale jest tez dla mnie stanowisko jej planety jako cywilizacji. Zdaje sie opowiadac, ze dopiero co, dopiero co wynalazla to urzadzenie, wszyscy sa tam debilami i tylko ona to mogla zrobic (co jest baaardzo gluupie i nietrekowe) i ze zaraz po tym wynalezieniu nastapil na planecie hejp na warp, czyli w ogole jego odkrycie. Czyli to bylby pierwszy kontakt zgodnie z dyrektywami. Ale dane w bazie i olanie tego przez Tilly, sugeruje, ze oni juz jakis czas temu to odkryli i nie sa jedynie czescia Federacji, a nie cywilizacja odcieta od swiaodmosci istnienia innych w kosmosie...
Zreszta ten warunek warp jest idiotyczny. Przeciez dana cywilizacja moze miec zupelnie inne pomysly na przemieszanie sie w kosmosie, chociazby odkryc wczesnie jgrzybnie, przyprawe, wedrowka umyslem, czy statkami nie warp, ale z innym napedem. Albo chociazby miedzygalaktyczna teleportacje czy korytarze g.

4 sekundowy wpis mogla zrobic w mesie, zamiast jeczec na niedobra kawa, ze nawet ona jej nie slucha pfff.
Aha teoretycznie tez wyjasnili czemu te pustki w stolowce. Ta cala wachta poszla sie opryskac... I stad miala te 5 minut.

Sam motyw dosc trekowy, doceniam scisniecia tego w te kilkanscie minut, ale naprawde moglo to byc o wiele madrzej wymyslone, bez tej bezmyslnej nastolatkowej propagandy i marnowania czasu na hologram z matka.
W sumie pokazywanie zestawienia wewnetrznego konfliktu Tilly z konfliktem zabki nie bylo potrzebne. To, ze ona ma klopoty z akceptacja tego wyzwania juz mowila Michasce. Teraz by wystarczylo jakby sama w rozmowe z dziewczyna o tym wspomniala, jakby wspomniala o ucieczce przed wyzwaniem w szkole, ktorego nie potrafila pokonac, jak zmienila ja akademia, to co powiedziala Michaska i przygody na Disco i ze wtedy zrozumiala, ze tamto bylo glupie i ze trzeba myslec, brac odpowiedzialnosc i probowac. To by byly trzy linijki dialogu... A jednoczesnie zniknalby niepotrzebny watek o nieakceptowaniu jej przez matke i ze jest jakas niedoapsowana po pierwszym sezonie.
Jezeli to wina Kurtzmana, to po prostu nie obejrzal tego sezonu, zrobil cos na oko, bo potrzebowali i temriny ich gonily. W sumie jak dostal taki bajzel jak dostal, a i ma tam ludzi, ktorzy sa zorientowani jeszcze mniej w ST, to sie juz prawie nie dziwie, ze napisal cos co mu sie wydawalo, ze pasuje.

A i ta rzeznia rodzinna... Rodzice nie zyja, brat nie zyje... No rany boskie. Takie cos to chyba powinno byc wyjasnione, bo kij wie, moze to jakies intrygi palacowe, zamach stanu, wojna domowa czy co... Albo chociaz, ze brat umarl na malarie g.
Nie wiem ta cala cywilizacja jawi mi sie jednak taka z chatkami z gie i nagle jakies opowiadania, ze pare osob z krolewskiej rodziny sie zna na technice i chyba nie wiem, nie dziela sie tym z nikim i robia za bogow... I ze nie mowila, ze jest krolewna, bo kazdy staje na bacznosc. No nie... Po raz kolejny, w Federacji, ktokolwik by sie zakrztusil? Tilly ma respekt przed imperatorka, bo ona jes zlaaaa i faktycznie ma wladze i w sobie, i w ludziach, ona jej sie boi juz po tym jak tej wladzy z ludzi jest pozbawiona. A czego ma sie niby bac w takiej nastolatce? Moze powinna jakby uslyszala, ze jest corka konsula z Volkana albo z Kronosa...

Q__:
Policzmy: Kirk cudem ocalały spod rządów Kodosa, McCoy, który dokonał eutanazji na własnym ojcu i przeszedł ciężki rozwód. Tasha Yar dorastająca w nieludzkich warunkach wtórnie zbarbaryzowanej kolonii. Sierota Worf. Dekadami niepewny swojego statusu Data. Niewidomy Geordi. Tragicznie owdowiały Sisko. Zmuszony ukrywać kim jest Bashir. Ofiara wojny O'Brien. Dorastające pod okupacją Ro Laren i Kira. Rozdarty (pomiędzy dziedzictwem przodków, a ideałami UFP, Maquis a Flotą) Chakotay. Krymialista Paris. Robiąca za wyrzutka B'Elanna... Całkiem sporo jak na utopię.
Przy czym, prawda, nigdy nie było to podawane tak ofensywnie jak w wypadku Burnham, nawet gdy dotyczyło postborgowej traumy Picarda, którą fabularnie dość eksponowano

Mowimy o RODZICACH i DZIECINSTWIE.
Kirk jest tosowy i dorobiono mu na sile, zeby do fabuly pasowalo.
Bones opisywane rzeczy przeszedl jako dorosly, smierc ojca naturalna rzecz, rozwod tez.
Tasha jest tym jednym z wyjatkow, o ktorym wspomnialam.
Worf stracil rodzicow, ale o ile pamietam byl wychowywany przez inny rod w dobrych warunkach... A akurat u Klingonow taka smierc rodzicow, to zadna hanba ani takie pojmowanie zjawiska i konsekwnecji jak u ludzi. Och Data, tak, robot, z dziecinstwme, no serio? Nie przeginaj g.
Bashir tak samo ma dorobiona biografie, bo sie zachcialo komus i tak i juz, i nadal jego dziecinstwo, mimo tego nie jest zle i nieszczesliwe, a wrecz przeciwne. Swiadomosc ukrywania poza tym, chyba dotarla do niego w pozniejszym wieku, co i tak wielka tragedia nie bylo. O ojcu parisa w sensie niezadowlonego ojca tez wspomnialam, to ten drugi wyjatek.Niewidomu Georgi, ktory dostal wizer i tak byl z niego zadowolony, ze oganila sie od operacji i w ogole skonczyl akademie, robi co kocha, kalectwo mu nie przeszkadza w niczym, sluzy we flocie jako oficer, zostal kapitanem czy tma admiralem, No buahahaha przyklad w kij. Moze dorzuc od tego Detmer, ktora nie ma kompletnie zandej traumy po tym, ze ma szyne i sztuczne oko.I na pewno to bardzo wplywalo na jej dziecinstwo g. Sisko - kolejny przyklad z odwloka.. No wez, akurat on to mial cholernie szczesliwe dziecinstwo. Nawet nie wiedzial, ze matka to nie jego biologiczna matka.
Bellana miala nie za fajne dzieicnstwo z powodu mieszanki genow i swojego charakteru i nastawienia, dobrze wiesz, ze spokojnie mogla miec dobre dzieicnstwo, a nie jako ciag buntowania sie, bo tatus zostawil. Sama do niego dokladala. Ale uznaje ja za trzeci wyjatek. Pozostale przyklady, to az szkoda komentowac... Bejoran, przykro mi, nie uznaje za lgownych bohaterow serii ST oraz ludzi, bedacych pozniej zalogantami Federacji, nawet jezeli Kire lubie.
Czif jako ofiara wojny, przypomnij mi kto najechal mu w dzieicnstwie Irlandie albo co bardzo zlego spotkalo jego rodzicow? Oraz ktore z nich bylo przez rodzicow nieakceptowane tak otwarcie jasno i w ogole poza Parisem? W swoicj przykladach zapomniales o Archerze, ktorego tatus nie doczekal lekarstwa i pierwszego lotu, no blagam...

Nie, nie wloczylam sie, ale za to siedzialam cala noc w necie, razem z kolegami z redakcji, bo tylko redakcje mialy wtedy stale lacze i net, i gralismy w Ultime albo gadalismy na icqu, do tego dochodza ochroniarze i portierzy, a kiedy indziej trudno mi to porownywac, jezeli w nocy po prostu ludzi nie ma w danym miejscu pracy, a na statku sa, CALA DOBE. Poza tym obecnie moi znajomi wychodza z pracy i o 2 w nocy z redakcji, stolowka jest zamknieta, tylko dlatego, ze jej wlasciciel jest jedyna osoba, ktora pracuje od 8 do 16 g. Inaczej by tam siedzieli, a tak siedza wp okoju albo w kuchni.
A twoj przyklad tez jest zaprzeczniem tego, ze nawet w
resetta
Użytkownik
#3099 - Wysłana: 7 Paź 2018 20:58:31 - Edytowany przez: resetta
Odpowiedz 
Nie, nie wloczylam sie, ale za to siedzialam cala noc w necie, razem z kolegami z redakcji, bo tylko redakcje mialy wtedy stale lacze i net, i gralismy w Ultime albo gadalismy na icqu, do tego dochodza ochroniarze i portierzy, a kiedy indziej trudno mi to porownywac, jezeli w nocy po prostu ludzi nie ma w danym miejscu pracy, a na statku sa, CALA DOBE. Poza tym obecnie moi znajomi wychodza z pracy i o 2 w nocy z redakcji, stolowka jest zamknieta, tylko dlatego, ze jej wlasciciel jest jedyna osoba, ktora pracuje od 8 do 16 g. Inaczej by tam siedzieli, a tak siedza wp okoju albo w kuchni.
A twoj przyklad tez jest zaprzeczniem tego, ze nawet w srodku nocy cos moze byc bez paletajacego sie czlowieka... Ty jeden sie paletales, bo dyzur, ilu sie powinno paletac z obecnych powiedzmy 50 osob?

W rozmowie matka mowi o siostrze przyrodniej Tilly, ktora jest madrzejsza od niej... To by wskazywalo, ze jednak Tilly jest jej biologiczna corka? Niejasne to dla mnie. Powinni - jezeli to mial byc short dot. Tilly - wlasnie TAKIE rzeczy wyjasnic, czyli czyja jest corka i jaka ma rodzine.

Q__:
Taak, tego Stametsa już w pierwszych komentarzach tak określano. Z innych elementów godnych odnotowania - te aniołki z wizji Spocka - ktoś uznał, że warto JMS-ową ideę Vorlonów jednak wykorzystać? A D7 - faktycznie... Czyżby to był trop sugerujący, że Discovery to jednak inna linia czasu i teraz na wrak(?) z Prime Timeline natrafią? Że tajemnica w/w aniołków ma coś wspólnego z podróżami między wszechświatami, albo z zabawami czasem?

No ja nie mialam takiego skojarzenia, za to mnie zaspoilerowano wyciaganiem tez zielonej kropki...
Wizje sa obu rodzenstwa, mimo ze rodzenstwem nie sa... Tak, czesc komentujacych zobaczylo w tym B5. Spelniloby sie twoje marzenie o traktowaniu tej serii i innych jako czesci Treka, ale szcze watpie, mimo ze oczywiscie wersja Straczynskiego jest bardzo dobra jako mit i podklad fabularny. Przeceniasz jednak DSC, chyba ze bedziemy miec kolejna wpade z kradzieza i plagiatem i twierdzeniem, ze wcale nie.
D7 to po prostu nowa era konstrukcyjna w zjednoczonym dzieki glupocie Michaski Imperium, nie ma co sie podniecac i dorabiac wiekszej ideologii.

A ja to newsy dalam z Koluszek? Mogles nie dawac tak po oczach obrazkami. Kazdy kto tu wejdzie, nawet nie czytajac bedzie zaspoilerowany i to mocno, chociazby co do postaci.
Do Cumberbatcha to mu cholernie daleko, mimo slawnego dziadka i podejrzewam, ze ogorek bylby lepszym Volkaninem i Spokiem z wygladu niz on, juz jako Dr Strange nabiera odpowiednich rys. On ma paskudna gebe, ale jednoczesnie jest wlasnie bardoz dobrze ulepialny pod charakteryzacje dzieki temu. Mozna go robic na brzydala i na ciacho.

Q__:
Nawiasem: cieszysz się, że dostałaś więcej Philippy, i to efektownie wystrojonej?

No ba, przeciez napisalam, ze sie usmiechnelam. Banan od razu.
I to wyciaganie reki z usmieszkiem - come to dark side we have cookies. Aczkolwiek wcale nie pragne jej ciagle w lateksach, chyba bym sie dobrze bawila ogladajac ja udajaca kapitan z podobnymi roznymi mirrowymi tekstami jak z Saru. KAEM ma w jednym racje, brakuje ST takiego charakteru lajdackiego, bedacego odtrutka na fedkow.

Co do mnie w swojej interpretacji powod, kompletnie sie pomyliles. Mnie to nie dotyczy. Ani nie ogladalam B5 jako substytutu ST, ani jestem nerdem ST, pozostalych tytulow nie lubie, a DS9 dla mnie nie istnieje i bruzdzi, i nawet jakbym je ogladala przed ENT, to sadze, ze ENT byloby dla mnie tym bardziej odtrutka i postrzegane jak bardoz typowe ST. Ja juz pisalam, ze ono w dniu premiery tv bylo dla mnie Trekiem i mialo tego ducha w czolowce o siegnieciu przez ludzkosc gwiazd. Mnie sie to bardzo podobalo, a poza trekowo podobal mi sie Bacula. Fanprodukcje tez mnie nei dotycza kompletnie. Oceniam seriale jako widz, nie jako glownie jakis tam troche trekowiec. Mam wiedze na tyle, zeby zauwazyc, czy serial jest trekowy czy nie i czemu, i co jest nie tak.
Gdybym ogladala fanprodukcje, to jeszcze bym sie zniechecila do ST...

MarcinK, tak chyba spotkalam sie w necie z zarzutami, ze ten statek to nie sa gabaryty, do ktorych nas przywyczaily seriale i nawet nowe filmy.
Czy Disco jest wielkosci Defianta Sisco albo Voya? Bo one na mnie tez robily dosc male wrazenie...

edit: zmienili znowoz delte sekcji? Byla idealnie czarna, a teraz ma kawaleczek jakis srebrny.
MarcinK
Użytkownik
#3100 - Wysłana: 8 Paź 2018 08:08:57
Odpowiedz 
Znalazłem filmik o którym mówiłem
https://www.youtube.com/watch?v=CU0B5XdzEwY
Dreamweb
Użytkownik
#3101 - Wysłana: 8 Paź 2018 13:34:42
Odpowiedz 
resetta:
Zostalo to jednak wyjasnione. Powiedziala, ze nie moze byc patogeniczna nastolatka, bo inaczej by wlaczyla protokol skazeniowy...

Pięknie sobie sami przeczą scenarzyści, dokładnie wg tego transkryptu to leci tak:

You're a kid? You're a teen and a kid.
Well, at least you're not a contagious teen.
The sensors would have initiated quarantine protocol.


Czyli jednak czujniki są i zarejestrowały pojawienie się księżniczki, ale nie poinformowały o tym fakcie mostka/ochrony czy kogo tam powinny...
resetta:
Aczkolwiek wcale nie pragne jej ciagle w lateksach, chyba bym sie dobrze bawila ogladajac ja udajaca kapitan

Tylko mirrora udającego kapitana mieliśmy w 1 sezonie przez cały czas w postaci Lorki, i na końcu w postaci Georgiou też. Jakby to teraz pociągnęli, byłoby to już wtórne...
Chociaż przyznam szczerze że ciekaw jestem jak by wypadła Georgiou w mundurze TOS-owym, jakby miała jeszcze kapitankę poudawać, znaczy się w takim:

1
resetta
Użytkownik
#3102 - Wysłana: 8 Paź 2018 14:29:19
Odpowiedz 
No mowilam, ze im nagle znikl ten genialny komputer wtracajacy sie do wszystkiego i informujacy o anomaliach... Zwichrowany hormonalnie krolik mial byc smieszny, ale pasowalby do Orvill, a tutaj wszyscy by sie popukali w czola i pewnie zaczeli zadawac dosc sensowne i dmeaskujace glupi tekst pytania, zamiast brac to za dobra monete jak w jakiejs komedii Brooksa z glupimi straznikami...

Przez moment zrozumialam w ogole, ze ona mowi, ze to ona ma burze hormonow i sobie odreagowala na jedzeniu i wystroju mesy, co by usprawiedliwialo to zzonkowanie zalogi, ze niby ich zazenowala.

Przypuszczam... ze moze Yeoh mialaby opory przed wcisnieciem jej w te wersje tunikowa i nie jarala sie tak tym jak Dax, ale pewna nie jestem. Wiem tylko, ze tak ktorkich rzeczy nie nosi, raczej do kolan albo za. Poza tym czysto kanonicznie i moze poprawnopolitycznie powinna miec spodnie tak jak pierwsza oficer.
Ten uniform-kostium nie sprzyja, ze tak powiem siedzeniu akurat na fotelu kapitanskim, prawda? Nie bedzie siedziala jak w spodniach i jak facet, z kolei, nie powinna tez siedziec jak Ryster w Wielkiej Grze kolonko kolo kolanka...
Aczkolwiek tak potrafi jak najbardziej g.
Uhura zawsze tam rozne sztuki uskuteczniala, zeby wdziecznie siedziec i bokiem. Dzis chyba nie wypada byc tak wizualnie sieksistowskim i kazac kapitan swiecic udkami, kiedy ma byc powaznym oficerem, a nie jakims kosmicznym wampem z komiksu ala Barbarella :P
Mniej wazni zaloganci mieli zaslonke od pasa w dol, a nowa tradycja discovery probuje forsowac chore stanie przy stanowisku pracy rodem z butikow i amerykanskich sklepow...
Poza tym ja mam swiadomosc, ze jej nogi do takich odslon nie nadaja sie, po co ma straszyc widzow g.
Prawdopodobnie ktos takie przypuszczenia, chec, pytanie jak twoje zada czy to na jakims panelu, czy w After Treku, czy w wywiadzie z nia i wtedy sie dowiemy czemu... nie :P

A ja uwazam, ze to nie bylaby powtorka motywu z Lorka. Widzialabym to raczej jako epizody i troche zabawne konfrontacje. Cos jak udawanie przez Tilly Killy, tylko nie tak smiertelnie powaznie. Czyli po prostu potrzeba poudawania pare razy na czyjs uzytek przez cesarzowa federacyjnej Georgiou z tym calym wyraznym pokazywaniem na boku jak ja to mierzi, irytuje, ale jednak robi to bezblednie, choc moze z pewnym sarkazmem.
Chcialabym tez zobaczyc dresz Michaliny i Saru w takich momentach kiedy sobie uswiadamiaja jak ona np. bardzo dobrze potrafi te ich G udawac. Ze to niepokojace, fascynujace i dla nich dziwne .
Ale pewnie jak chce takie cos, to musze sobie sama po fanfikach poszukac heh.
Dreamweb
Użytkownik
#3103 - Wysłana: 8 Paź 2018 16:38:53 - Edytowany przez: Dreamweb
Odpowiedz 
resetta:
Co o na w koncu wynalazla?

No urządzenie do syntezy dwulitu, po to żeby nie trzeba było go kopać spod ziemi.

A jeszcze taka ciekawostka - Tilly wyraźnie do niej mówi: Jesteś bardzo daleko od domu. No i faktycznie na końcu ten transporter to jest tak po abramsowskiemu wszechmocny, skoro da się ją przesłać.

I jeszcze, już pal sześć jaki jest w tym sens, że oni powstali razem z planetą, ale ta królowa mówi że są jedynym takim gatunkiem. Przepraszam, ale oni dopiero wynaleźli warp tak? No to jeszcze za dużo nie zwiedzili i nie zobaczyli, żeby móc się tak wymądrzać...
Q__
Moderator
#3104 - Wysłana: 8 Paź 2018 17:01:03 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
resetta

resetta:
Przeczytalam transkrypt, wiec juz jestem bardzo madra

Noo, teraz to ja też.

I od razu widzę, że np. nasz zarzut dot. ględzenia o siostrze planety prawie w całości upada (moje tegoż nadinterpretacje - też). Ot, po prostu Tilly się tak głupio powiedziało, a Po to podchwyciła, bo jej do własnego nastawienia (tj. proekologicznego podejścia i poczucia monarszej odpowiedzialności) pasowało. Przy czym przedobrzyli ilościowo z używaniem tej figury retorycznej.

resetta:
To nie byla powazna przyczyna, nie w tym sensie, lamanie tak regulaminu bylo niezbedne dla naszej obcej bo cos tam...
Ponadto okazuje sie, ona doskonale wiedziala, ze robi ZLE i ze wyladuje w pierdlu.

Zaraz zaraz... Wiedziała, że wyląduje w brygu, o (dożywociu w) kolonii karnej nie było mowy, to jest jednak "trochę" co innego.
I przy tym zdecydowanie jest usprawiedliwiona (minimum psychologicznie): najpierw nie zgłasza (w pierwszym odruchu), bo jest przekonana, że komputer powinien to automatycznie wykryć (więc zapewne i zgłosić), potem (całkiem prawidłowo) przechodzi do procedury pierwszokontaktowej. Stwierdza, że znany gatunek i dzieciak - czyli już nie ma podstaw do obaw, można błysnąć empatią, zanim błyśnie się formalizmem i chwilę pogadać. Potem - gdy uświadamia sobie czego właściwie młoda dokonała - odczuwa fascynację jej zdolnościami. Taki talent, jak się jest w GF, lepiej wykorzystać (może to dobry materiał na oficera np.? postwarpowa jest, mogłaby do Akademii iść), a zamknięcie w brygu raczej nie nakłoni jej do entuzjastycznej współpracy.

resetta:
Tak wiec do kompletu Tilly przeciwstawia sie bardzo wyraznym wytycznym siegajacym poza jej stateczek.

Literze prawa - jasne. Ale podjąłbym się bronienia tej decyzji przed dowolnym (poza tym z finału pilota, i moclańskim z ORV, bo tam kobiet nie lubią) Federacyjnym trybunałem. Owszem, nie zdobyła dla UFP przełomowej technologii (i tu już Starfleet Intelligence czy Sekcja 31 może być wściekła), ale postąpiła identycznie jak Picard w "First Contact" (odcinku) i INS - oceniła sytuację i uszanowała prawo tubylców do samostanowienia. Po zechce, to sama swój patent UFP zaoferuje.

Zresztą: nie wiemy co konkretnie ów list gończy mówił. Jeśli kazał dostarczyć panienkę ciupasem do domu (w domyśle: na koronację), to Tilly tego właśnie dokonała, tylko w nieregulaminowy sposób. Mało tego: jeśli Xahea prowadzi rozmowy akcesyjne z Federacją (a kontekst to sugeruje) to patent Po i tak w ręce inżynierów Floty trafi (dokładniej: Tilly ma prawo zakładać, że trafi, bo TOS pokazuje, iż tak się nie stało*).

* Albo stało, ale z jakichś przyczyn okazał się nieprzydatny...

resetta:
Lorka pewnie jak najbardziej, SAru, sszczerze watpie..

Lorca? Dla Michaśki - zapewne, bo słabość miał. Ale dla Tilly? A cóż by na tym zyskał?

resetta:
Kto jest kapitanem Disc, nie wiemy tak naprawde. Zapewne ten mityczny jakis nowy niedoleciany kapitan...

Przypuszczam, że p.o. jest wciąż Saru, albo już ten nowy (czyli Pike) objął obowiązki. Przy czym faktycznie wygląda to chronologicznie raczej na środek, niż początek, drugiego sezonu (bo kiedy ostatnio widzieliśmy NCC-1031, wisiał sobie naprzeciw Entka, w okolicach Vulcana).

resetta:
Ladny tekst tam pada, ze panienka wlamala sie na starek federacji, co lamaniem prawa, a moze raczej osiagnieciem samym w sobie. Co jest zabawne o tyle, ze sami wiemy, ze na tak zabezpieczony statek jak nam pokazuja w tym ST i nawet w starszych, to nawet uposledziony przedszkolak sie wedrze, a co dopiero kosmiczna Mary Sue.

Owszem jest to zabawne, ale poniekąd łatające kanon. Oznacza, że każdy z dotąd pokazanych kto wcześniej/później czegoś podobnego dokonał, miał jednak na koncie nieprawdopodobny wyczyn. A załogi, których losy oglądaliśmy miały zwyczajnie "szczęście" do takich wyczynowców.

resetta:
Potwierdza tez niejako wbrew sobie i scenarzystom moje niezadowolenia z karmieniem ludzkim zarciem i cukrem - stwierdza, ze kosmitka nie ma pojecia o skladzie lodow.

Zwróć uwagę, że są to słowa Tilly, nie Po. Czyli opinia bohaterki, nie - kanonicznie stwierdzony fakt.

A przy tym pełni ten dialog jeszcze jedną istotną rolę - mówi nam, że trafił geek na geeka, więc jak się mają nie zakumplować?

resetta:
Dziewczyna dokonala niesmowitego odkrycia - dlaczego niesamowitego, to nie wiem bo sie nie znam na tym i podejrzewam, ze przecietny ogladasz DSC nie bedacy orto fanem ST, a zwyklym widzem nie zrozumie czemu krysztaly sa takie wazne i czemu urzadzenie sluzace do dekrystalizacji tez.
Ja orientuje sie o tyle, ze wiem, ze jest to zrodlo energii do syntezy warp. Tyle, ze nie rozumiem znaczenia jej urzadzenia w tym procesie. Co o na w koncu wynalazla? Cos co mialo chronic planete i zapobiec jej eksloatacji, czyli syntetyzowac krysztaly ot tak, czy ze wlasnie wynalazla cos co tylko przyspieszy proces kopalniany, a raczje obrobke urobku kopalnianego...
Dla mnie i pewnie dla tych fanow DSC to belkot... Moze mi wytlumaczycie.

Proste. W skrócie: jako źródła energii do napędu Warp używa się reaktorów M/AM, gdzie kryształy dwulitu stabilizują proces reakcji materii z antymaterią, czyniąc go bezpiecznym - szczegóły streścił ktoś całkiem ładnie w Wikipedii:
http://en.wikipedia.org/wiki/Dilithium_(Star_Trek)
Jednocześnie kryształy te w efekcie takiego użycia ulegają z czasem degeneracji (a nie da się ich - przynajmniej w erze TOS - replikować, cenne są jak kybery w nowym SW). Wynalazek wiadomej panienki przywracający kryształom dwulitu prawidłową strukturę (z Fedków dokonali czegoś podobnego dopiero Spock i Scotty w ST IV) - sama rozumiesz co znaczyłby dla GF (i nie tylko).

(Przy czym pojawia się pytanie po co owa technologia planecie Po, co tam tak masowo dwulit degeneruje? Reaktor w każdym domu?)

resetta:
Aha teoretycznie tez wyjasnili czemu te pustki w stolowce. Ta cala wachta poszla sie opryskac... I stad miala te 5 minut.

Tu jeszcze warto dodać, że, według niektórych fanów, prawda ekranu wskazuje na to, że jest raczej 6 niż 5 wacht. Owszem, nie ma to sensu (czterogodzinna służba), ale oznacza, że statek obsługują 22-23 osoby.

resetta:
Jezeli to wina Kurtzmana, to po prostu nie obejrzal tego sezonu, zrobil cos na oko, bo potrzebowali i temriny ich gonily. W sumie jak dostal taki bajzel jak dostal, a i ma tam ludzi, ktorzy sa zorientowani jeszcze mniej w ST, to sie juz prawie nie dziwie, ze napisal cos co mu sie wydawalo, ze pasuje.

Zaraz... Kurtzman jest producentem (i to wykonawczym, taki serialowy odpowiednik filmowego reżysera, jak wiemy) DSC od początku, pracował jeszcze z Fullerem, wspólnie z nim pisząc scenariusz do "The Vulcan Hello". Nie rób z niego sieroty, która nie wie co dzieje się na planie, ani człowieka, który przyszedł z zewnątrz by zbawiać mało popularny serial, bo jeśli nie miał świadomości, co odchodzi we writers roomie Discovery, to na własne życzenie.

resetta:
A i ta rzeznia rodzinna... Rodzice nie zyja, brat nie zyje... No rany boskie. Takie cos to chyba powinno byc wyjasnione, bo kij wie, moze to jakies intrygi palacowe, zamach stanu, wojna domowa czy co... Albo chociaz, ze brat umarl na malarie

Prawda, to jest istotne, a niewyjaśnione (i jakie rzeczy w grę mogą wchodzić: Klingoni, Romulanie, Sekcja 31, rodzice ginący w obronie córki i jej wynalazku; no, pole do popisu). Tak samo jak to, że niby pierwsza generacja gatunku narodziła się razem z planetą, a druga już normalnie (chyba), skoro Po miała rodziców i rodzeństwo.

resetta:
Tilly ma respekt przed imperatorka, bo ona jes zlaaaa i faktycznie ma wladze i w sobie, i w ludziach, ona jej sie boi juz po tym jak tej wladzy z ludzi jest pozbawiona. A czego ma sie niby bac w takiej nastolatce? Moze powinna jakby uslyszala, ze jest corka konsula z Volkana albo z Kronosa...

Przypuszczam, że w Tilly obudziła się zwyczajnie typowo amerykańska słabość do tytułów feudalnych.

Zresztą... ja też się czasem chwalę, że raz zaproponowała mi randkę prześliczna środkowoafrykańska księżniczka (nic z tego nie wyszło, bariera językowa za duża, łamana angielszczyzna nie sprzyja bogactwu konwersacji), choć - z tego co zrozumiałem - jej status odpowiadał de facto pozycji córki wójta jakiejś b. ubogiej gminy u nas.

resetta:
Mowimy o RODZICACH i DZIECINSTWIE.

Wiem, że chciałaś tak zawęzić kryteria, ale celowo się temu przeciwstawiłem, bo uważam, że istotniejsze jest, iż shit happens, również Fedkom (w jakim wieku to mniej istotne).

Przy czym: czy w wypadku Tilly ten shit jest aż tak wielki? Ma trudną mamuśkę/macochę, ale przecież tylko trudną (nie katującą czy molestującą), która, zdaje się, że na swój sposób ją kocha (owszem, podcina jej skrzydełka, ale z troski). Co to jest na tle przeżyć Michaśki?

resetta:
Kirk jest tosowy i dorobiono mu na sile, zeby do fabuly pasowalo.

Niemniej - jest. (Tak samo zresztą pewnie było z Tilly.)
Q__
Moderator
#3105 - Wysłana: 8 Paź 2018 17:08:59 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
cd.
resetta:
Bones opisywane rzeczy przeszedl jako dorosly, smierc ojca naturalna rzecz, rozwod tez.

Pomijasz fakt, że chodzi o śmierć zadaną ręką syna i to w b. pechowym momencie (zaraz potem lek wynaleźli).

resetta:
Tasha jest tym jednym z wyjatkow, o ktorym wspomnialam.

Nawiasem: godne odnotowania jest jak dobrze Tasha się mimo tego trzymała. Tak, że Michaśka ma słabą wymówkę do rozczulania się nad sobą.

resetta:
Nie, nie wloczylam sie, ale za to siedzialam cala noc w necie, razem z kolegami z redakcji, bo tylko redakcje mialy wtedy stale lacze i net, i gralismy w Ultime albo gadalismy na icqu,

No, ja tak siedziałem nocami przy komputerze w znacznie wcześniejszej robocie. I w FPS-y tłukłem.

resetta:
Niejasne to dla mnie. Powinni - jezeli to mial byc short dot. Tilly - wlasnie TAKIE rzeczy wyjasnic, czyli czyja jest corka i jaka ma rodzine.

Powinni, ale nie wiem czy wtedy na wątek Po trochę miejsca by nie zabrakło, skoro chcieli się w 15 minutach zmieścić. Szczerze mówiąc mam wrażenie, że spróbowali nakręcić coś na szybko, by uwagę widowni utrzymać, i wyszło jak wyszło.

resetta:
Wizje sa obu rodzenstwa, mimo ze rodzenstwem nie sa...

Wygląda na to jakby jacyś Obcy zainteresowali się po prostu mieszkańcami domu Sareka.

resetta:
mimo ze oczywiscie wersja Straczynskiego jest bardzo dobra jako mit i podklad fabularny.

Ano jest. Odchodzi miejscami dość daleko od założeń ideologicznych G.R., ale broni się na tyle dobrze, że gdyby koncecpcja JMS wygrała w Treku z wizją Roddenberry'ego, krytykowanie tego byłoby znacznie trudniejsze niż w wypadku B&B czy autorów Treka trzeciej generacji.

resetta:
A ja to newsy dalam z Koluszek? Mogles nie dawac tak po oczach obrazkami. Kazdy kto tu wejdzie, nawet nie czytajac bedzie zaspoilerowany i to mocno, chociazby co do postaci.

Przecież ten topic ma status megaspoilerowego od dawna.

resetta:
No ba, przeciez napisalam, ze sie usmiechnelam. Banan od razu.

Czyli jednak jakiś pożytek z tych moich spoilerów był?

resetta:
Co do mnie w swojej interpretacji powod, kompletnie sie pomyliles.

Ależ ja nie mówiłem o Tobie. Starałem się mówić w imieniu krytycznie nastawionych do ENT (w latach jego pierwotnej emisji).

resetta:
Gdybym ogladala fanprodukcje, to jeszcze bym sie zniechecila do ST...

A które widziałaś (bo ja mam na myśli te najlepsze)?

Dreamweb

Dreamweb:
Pięknie sobie sami przeczą scenarzyści, /.../
Czyli jednak czujniki są i zarejestrowały pojawienie się księżniczki, ale nie poinformowały o tym fakcie mostka/ochrony czy kogo tam powinny...

Albo i nie przeczą, a tylko na za duże skróty lecą. Wychodzi przecież na to, że księżniczka miała przy sobie jakoś hakerski sprzęt własnej roboty, który czujniki oszukiwał (dzięki czemu w ogóle na statek wlazła). Tylko potem ani słowa o tym sprzęcie, bo przecież obecny nastolatek nie zrozumie technobełkotu.

Dreamweb:
Tylko mirrora udającego kapitana mieliśmy w 1 sezonie przez cały czas w postaci Lorki, i na końcu w postaci Georgiou też. Jakby to teraz pociągnęli, byłoby to już wtórne...

Tu jest jednak pewna różnica. Raz - w pierwszym sezonie tego nie wiedzieliśmy i mieliśmy zgadywać, w drugim - będziemy wiedzieć, i możemy te niuanse smakować. Zupełnie inna sytuacja dla widza, dla bohaterów też, o czym już resetta ładnie napisała:
resetta:
Chcialabym tez zobaczyc dresz Michaliny i Saru w takich momentach kiedy sobie uswiadamiaja jak ona np. bardzo dobrze potrafi te ich G udawac. Ze to niepokojace, fascynujace i dla nich dziwne

Nie wyczerpując przecież tematu, bo Saru i Michaśka będą również nieść w sobie świadomość do czego mGeorgiou jest zdolna, a rozkaz może im nie pozwalać tą wiedzą się dzielić, więc przebywając z nią będą się czuli jakby siedzieli na tykającej bombie. Finał pierwszego sezonu przyniósł tylko drobny przedsmak tego, jak można to rozgrywać.

resetta

resetta:
Przypuszczam... ze moze Yeoh mialaby opory przed wcisnieciem jej w te wersje tunikowa i nie jarala sie tak tym jak Dax, ale pewna nie jestem. Wiem tylko, ze tak ktorkich rzeczy nie nosi, raczej do kolan albo za. Poza tym czysto kanonicznie i moze poprawnopolitycznie powinna miec spodnie tak jak pierwsza oficer.
Ten uniform-kostium nie sprzyja, ze tak powiem siedzeniu akurat na fotelu kapitanskim, prawda? Nie bedzie siedziala jak w spodniach i jak facet, z kolei, nie powinna tez siedziec jak Ryster w Wielkiej Grze kolonko kolo kolanka...

Z drugiej strony... Georgoiu to wyzwolona seksualnie mirrorka. Może celowo nosić się (i zachowywać) wyzywająco, igrając sobie tym samym z prawilnymi Fedkami.

Dreamweb

Dreamweb:
A jeszcze taka ciekawostka - Tilly wyraźnie do niej mówi: Jesteś bardzo daleko od domu. No i faktycznie na końcu ten transporter to jest tak po abramsowskiemu wszechmocny, skoro da się ją przesłać.

Tak. Kolejny strzał we własne stopy, ale jest tam i drobna fabularna furtka - pamiętasz jak Gabryś pokazywał Burnham po raz pierwszy co mogą zarodniki? Może ten ichni Transporter na zaprezentowanej wtedy grzybowej technologii chodzi?*

* Jasne, pojawia się pytanie, czemu ów patent się nie upowszechnił.

Dreamweb:
No to jeszcze za dużo nie zwiedzili i nie zobaczyli, żeby móc się tak wymądrzać...

Tam jest lepszy numer... Skoro Po jako pierwsza na tej planetce świadomość ekologiczną w sobie obudziła, to z czyim antyekologicznym podejściem wojowała? Własnej - panującej przecież - rodzinki?

ps. A tak w ogóle to drugą, netflixowską, wersję trailera mamy i datę europejskiej premiery - 18 stycznia (tradycyjnie: dzień po) - w nim ujawnioną:
http://www.youtube.com/watch?v=O2cSP25ye6g
(Oczywiście, trafił do niusa, który na stronie głównej od n godzin wisi.)
Dreamweb
Użytkownik
#3106 - Wysłana: 8 Paź 2018 17:44:03
Odpowiedz 
Q__:
Georgoiu to wyzwolona seksualnie mirrorka. Może celowo nosić się (i zachowywać) wyzywająco, igrając sobie tym samym z prawilnymi Fedkami

Ha, i zaraz się retroaktywnie okaże, że te TOSowe odsłaniające stroje, co się tak Dax i Bashirowi spodobały, to rozpropagowała mirrorowa (udająca "normalną") Georgiou!
Q__
Moderator
#3107 - Wysłana: 8 Paź 2018 18:42:01 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Dreamweb

Wiesz, że to jest na tyle zabawna idea (a zarazem tak sprytne odkręcenie odbieranego dziś jako seksistowski wątku TOS), że na miejscu scenarzystów bym w tym kierunku poszedł?
MarcinK
Użytkownik
#3108 - Wysłana: 8 Paź 2018 21:43:15
Odpowiedz 
Q__:
Kolejny strzał we własne stopy, ale jest tam i drobna fabularna furtka - pamiętasz jak Gabryś pokazywał Burnham po raz pierwszy co mogą zarodniki?

Mnie bardziej zastanawia jak bez sprawnego systemu lokalizacji udało się przesłać Burnham na zdatne do przetrwania światy a nie np. wnętrze gwiazdy
Q__
Moderator
#3109 - Wysłana: 8 Paź 2018 22:00:51 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
MarcinK

Celne, i to w obu wypadkach, bo ani Lorca wtedy, ani Tilly ostatnio, ani niesporczaka, ani Stametsa, pod ręką nie mieli.
Oczywiście, można próbować dowodzić, iż grzybkowy transporter jest jakimś cudem skuteczniejszy od napędu. Choć jeśli tak, to dlaczego nie widzimy, by GF używała tej technologii - np. do wysłania bomby na sam środek klingońskiej Wielkiej Hali (i intensywnie myślała o przejściu na nią w transporcie osobowym)?
Wobec czego pozostaje wytłumaczenie, że Xahea była wciąż dość blisko, by - pojawiające się dopiero przy większych dystansach, jak wiemy od Stametsa - odchylenie nie występowało, to samo światy pokazane Michaśce... A ogólnie to transport grzybowy - choć lepsze ma osiągi od konwencjonalnego - nie umywa się jednak - w zakresie pokonywania dłuższych odległości - do spore drive.
Q__
Moderator
#3110 - Wysłana: 9 Paź 2018 23:19:34 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Garść plotek zza kulis Discovery/CBS-u (podobno nad DSC wisi widmo cancelacji, a Short Treks były rozpaczliwym pomysłem na dopięcie budżetu):
http://www.youtube.com/watch?v=BhivO6nZq48

Tymczasem Jonathan Lane "Runaway" zrecenzował:
https://fanfilmfactor.com/2018/10/08/cbs-all-acces s-releases-its-version-of-a-fan-film-short-treks-e ditorial-review/

Z obrazkami:














A tu wcześniejsza recka TrekCore:
http://trekcore.com/blog/2018/10/star-trek-discove ry-review-short-treks-runaway/

Też ilustrowana:






resetta
Użytkownik
#3111 - Wysłana: 11 Paź 2018 02:00:45
Odpowiedz 
Gdyby tak sie mirrowcom te wdzianka podobaly, to by je odzwierciedlili w swoim swiecie. O ile pamietam to w ENT jes nosili, ale uwazali za glupawe, dziwaczne i niepraktyczne.
Poza tym jak widac scenarzysci DSC poszli z kompletnie inna wersje styluzacji tego swiata. I w sumie musze przyznac, ze jest ona lepsza niz nie wiadomo co ala lata 80 z DS9, a na pewno o dziwo jest dosc konsekwentne w prezentacji, jak malo co do tej pory w DSC.
Tak wiec chyba uznam za plus, ze ta seria stworzyla taki, a nie inny kostiumowy wizerunek mirror, nawet jezeli przekozaczyli z tymi oczami i odpustowoscia kina azjatyckiego...
Sam chyba nawet wspominales, ze te ih muduro-zbroje ci sie podobaja.
Tak, imperatorka jest prowokujaca i sekso wyzwolona, ale to przeciez by sie klocilo jednak zbyt drastycznie z jej rola udawania kapitan... Ma byc w tej roli malo odroznialna. To jako swiadoma imperatorka i nie bedac w roli kapitan moze sobie pozwalac z tekstem "remeber, I'm not YOUR Philippa".
Zapewne Lorka tez byl taki wyzwolony i samczy, a przeciez wystarczalo, zeby tylko odrobine tego probowal, a juz robil sie zgrzyt...
A oddzielna kwestia sa behindy, czyli to co napisalam, ze aktorka moze postavic zdecydowane veto, a chyba akurat ona i z tym ma cos do powiedzenia i sile przebicia...
Aczkowliek oczywiscie moglabym ja sobie spokojnie wyobrazic, jak robi za wampa ala lata 60 na tym kapitanskim fotelu... Ale to by zupelnie nie pasowalo do tego DSC, do TNG moze, na pewno do Orvill...
Bardzo mnie zaskoczy ona i scenarzysci jezeli wasze oczekiwania jednak znajda zastosowanie w serialu.

Tak, widmo ceancelacji nad DSC wisi caly czas, zadna nowina. Za bardzo jest robiony na kolanie, za szybko, za malo w nim ST. Bardzo tez zle mu robi nowomodny proces krecenia, czyli nascie odcinkow rach ciach, zamiast robienie tydzien po tygodniu przez rok porzadnie te 23 i dopacowywanie w trakcie tworzenia, dojrzewanie, trafianie sie lepszych scenariuszy, wuazanie widza z marka i serialem...
Tego co do tej pory mialy seriale i ST, tutaj wlasnie nie ma od czystej strony technicznej. Ten serial tak robiony ma zerowa szanse dojrzec...
A nastolatkowosc i scisniecie z akcja nie sprzyja tworzeniu madrzejszych, skomplikowanych jednoodcinkowych fabul...
Zaczelam ogladac Legends Tomorrow i jest to dla mnie jeszcze mniej strawne niz DSC... To jest jakis koszmar. Koszmarna szatkownica ala serial mlodziezowy Disneya, ale z rzeczami krwawymi, patetycznymi... Chaos, plastikowosc, niesympatyczne postaci... W DSC przynajmniej dwie-trzy osoby polubilam, mimo ze sa po lebkach robione...
No coz 3 sezony to pewnie bedzie ta cienka czerwona linia... krok ku cancelacji lub kontynuacja.
Dla mnie jako mnie jedyny plus takiego technicznego krecenia, ze Yeoh moze tam byc faktycznie wiecej... Wpadnie, w dwa tygodnie nakreci wszystkie swoje sceny i poleci dalej.

Po ponownym obejrzeniu Shorta, przyznaje, ze rzeczywiscie jest tam wieksza startrekowosc niz w glownym serialu jezeli chodzi o ematyke sam problem... Co prawda uproszczone bardzo, ale tak, to jest co czego po ST sie widz spodziewa jako fabula.
Nadal nie podoba mi sie kwestia macochy, nie zgloszenie przelozonemu i brak hintow co do roli Tilly jako osoby, ktora musiala sama decydowac, bo nie mogla inaczej. Gdyby to poprawic tak jak wczesniej wspominalam, moglabym ten sjort uznac za zupelnie udany. Aczkolwiek naprawde mozna bylo dac cos orygianlnego, a nie taki odrzewany kotlet ekologiczno-predatorowy...

Czy ja dobrze gdzies tam uslyszalam, ze maz Green w tym zagra?
Co do wyciagnietego groszka z Tilly, podejrzewam, ze to jakis kielkujacy Culber...

Aha ludzie tu i tam maja zle przeczucia i oceny co do pierwszych odcinkow 2s... Ja jednak pamietam o tym, ze pierwsze 6, to starzy showrunnerzy... Biore na to poprawke i bede glownie oceniac, to co bedzie zrobione bez nich, z poprawka na te ewentualne dziury budzetowe przez nich... Przeciez tak naprawde odcinki mozna zrobic naprawde dobre i bez pieniedzy na CGI...
Przypomnijcie mi, w pilocie DSC one nie jezdzily na zadnych wilbladach? Bo natkenlam sie na zdjecie z nimi na nich i nie wiem co to mialo byc, behindowy srodek lokomocji na planie, porzucony pomysl?
Q__
Moderator
#3112 - Wysłana: 11 Paź 2018 02:55:41 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
resetta

resetta:
Poza tym jak widac scenarzysci DSC poszli z kompletnie inna wersje styluzacji tego swiata. I w sumie musze przyznac, ze jest ona lepsza niz nie wiadomo co ala lata 80 z DS9, a na pewno o dziwo jest dosc konsekwentne w prezentacji, jak malo co do tej pory w DSC.
Tak wiec chyba uznam za plus, ze ta seria stworzyla taki, a nie inny kostiumowy wizerunek mirror

A propos: Rowan J. Coleman, którego rankingi odcinków ST (i nie tylko) linkowałem, postanowił również wybrać najlepsze i najgorsze swoim zdaniem epizody DSC:
http://www.youtube.com/watch?v=3xpeLjxSfew

Po stronie najlepszych postawił;
"The Vulcan Hello" & "Battle at the Binary Stars"
"Into the Forest I Go"
"Despite Yourself", "The Wolf Inside", "Vaulting Ambition" & "What's Past Is Prologue"

Za najgorsze zaś uznał:
"Lethe"
"Will You Take My Hand?"

I - co ciekawe - chwaląc mirrorowego four-partera właśnie chwalił w pierwszym rzędzie stylistykę discovery'owego MU, twierdząc, że to najlepszy sposób prezentacji w/w wszechświata w całym Treku.

resetta:
Tak, imperatorka jest prowokujaca i sekso wyzwolona, ale to przeciez by sie klocilo jednak zbyt drastycznie z jej rola udawania kapitan... Ma byc w tej roli malo odroznialna. To jako swiadoma imperatorka i nie bedac w roli kapitan moze sobie pozwalac z tekstem "remeber, I'm not YOUR Philippa".
Zapewne Lorka tez byl taki wyzwolony i samczy, a przeciez wystarczalo, zeby tylko odrobine tego probowal, a juz robil sie zgrzyt...

Z drugiej strony... Lorca musiał udawać (z tego co wiemy, bo rola Sekcji 31 w jego wypadku nie jest do końca jasna) Fedka przed wszystkimi. Imperatorka wie, że ma plecy - pracuje dla wspomnianej Sekcji, no i haka na władze Floty/Federacji, które zleciły jej to, co jej zleciły i raczej wolałyby aby teraz to nie wyszło, więc może znacznie bardziej jechać po krawędzi.
Poza tym: Lorca zgrzytał nam, jako widzom, bo myśleliśmy, że jest normalnym oficerem GF. Tu - może i KAEM trochę racji miał, że statystyczny Treker lubi łopatologię (przynajmniej w ST) - wiemy czego się spodziewać, więc dysonansu nie będzie...

resetta:
Tak, widmo ceancelacji nad DSC wisi caly czas, zadna nowina. Za bardzo jest robiony na kolanie, za szybko, za malo w nim ST.

Tym bardziej dziwi, że Harberts i Berg mając tego świadomość pozwolili sobie na przekroczenie - i to drastyczne - dyscypliny budżetowej...

resetta:
Po ponownym obejrzeniu Shorta, przyznaje, ze rzeczywiscie jest tam wieksza startrekowosc niz w glownym serialu jezeli chodzi o ematyke sam problem... Co prawda uproszczone bardzo, ale tak, to jest co czego po ST sie widz spodziewa jako fabula.
Nadal nie podoba mi sie kwestia macochy, nie zgloszenie przelozonemu i brak hintow co do roli Tilly jako osoby, ktora musiala sama decydowac, bo nie mogla inaczej. Gdyby to poprawic tak jak wczesniej wspominalam, moglabym ten sjort uznac za zupelnie udany. Aczkolwiek naprawde mozna bylo dac cos orygianlnego, a nie taki odrzewany kotlet ekologiczno-predatorowy...

Czyli osiągnęliśmy idealny konsensus forumowy - wszyscy (tj. nas troje wypowiadających się o "Runaway") identycznie postrzegamy wady i zalety tej historii.

resetta:
Co do wyciagnietego groszka z Tilly, podejrzewam, ze to jakis kielkujacy Culber...

A zwróciłaś uwagę że to kontynuacja wątku z "What's Past Is Prologue", kiedy zarodnik w nią wniknął?

ps. Trekkerprise o "Runaway":
http://www.youtube.com/watch?v=S0lZC2GXdFA
Dreamweb
Użytkownik
#3113 - Wysłana: 11 Paź 2018 08:48:49
Odpowiedz 
Q__:
Za najgorsze zaś uznał:
"Lethe"

Ha, czyli nie tylko ja uważam, że ten odcinek jest pseudo-wysokich lotów, przekombinowany i niezamierzenie śmieszny. Serio, ma szansę stać się tym dla Menosky'ego, czym Threshold jest dla Bragi...

resetta:
w pilocie DSC one nie jezdzily na zadnych wilbladach?

Z tego co pamiętam to chodziły pieszo cały czas, ale też kojarzę jakieś promocyjne zdjęcia z jakimiś konio-wielbłądowatymi zwierzakami.

resetta:
Bardzo tez zle mu robi nowomodny proces krecenia

Ano właśnie, kiedyś jak się robiło konkretnie pod telewizję, to było porządnie - 20+ odcinków, przerwa wakacyjna, następne 20+. Formuła internetowo/streamingowo/cholera wie jaka seriali powoduje, że ich twórcom już na takim harmonogramie nie zależy. Z drugiej strony, ORV leci w TV a schemat niemal identyczny...
Q__
Moderator
#3114 - Wysłana: 11 Paź 2018 16:28:49 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Dreamweb

Dreamweb:
Ha, czyli nie tylko ja uważam, że ten odcinek jest pseudo-wysokich lotów

Nie tylko Ty. Bernd Schneider dał mu 4/10; Jammer - 2,5/4 (a pamiętajmy, że dla DSC b. łaskawy). Na IMDB "Lethe" rownież lokuje się w tyle stawki.

Dreamweb:
Serio, ma szansę stać się tym dla Menosky'ego, czym Threshold jest dla Bragi...

Z drugiej strony... "Threshold" w całej swojej beznadziejności jest b. Trekowy, tego mu nikt nie odmówi.
No i pamiętajmy, że Menosky miał tu współautora - Teda Sullivana. (Fakt, Braga też miał, był nim Michael De Luca*.)

* Scenarzysta paru znanych filmów, głównie horrorów, zresztą:
http://en.wikipedia.org/wiki/Michael_De_Luca

ps. Trochę satyry na "Runaway":
http://www.youtube.com/watch?v=G2pzXKSuRn8
Dreamweb
Użytkownik
#3115 - Wysłana: 11 Paź 2018 21:57:32
Odpowiedz 
Q__:
Scenarzysta paru znanych filmów, głównie horrorów, zresztą

To wiele wyjaśnia, zwłaszcza tę horrorową metamorfozę Parisa (nieco w stylu omawianej niedawno Muchy...).

Q__:
Z drugiej strony... "Threshold" w całej swojej beznadziejności jest b. Trekowy, tego mu nikt nie odmówi

"Lethe" w pewnym sensie też, tyle że czerpie z wątpliwej jakości wzorców, jak TNG "Phantasms", albo VOY "The Fight". Wszystko to takie odcinki oniryczne, ale słabo rozegrane. Niestety do klimatu takich "halucynacyjnych" perełek jak TNG "Frame of Mind" mu daleeeko.
Q__
Moderator
#3116 - Wysłana: 11 Paź 2018 23:09:23 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Dreamweb

Dreamweb:
To wiele wyjaśnia

Wspominałem o tym swego czasu:
http://www.startrek.pl/forum/index.php?action=vthr ead&forum=2&topic=1678&page=23#msg303783
Braga b. się zapalił do idei, że horror SF pod logo ST nakręci. Tylko 1. wyszło mu (niestraszne) horrorzysko klasy B, 2. okazało się, że to, co by przeszło u Yuzny ekranizującego Lovecrafta u Treku się nie sprawdza, zwł. w wydaniu bohaterów, którzy i tak happy end muszą dostać (co - już samo w sobie - automatycznie grozę zmieniło w groteskę).

Dreamweb:
tyle że czerpie z wątpliwej jakości wzorców, jak TNG "Phantasms", albo VOY "The Fight".

Pierwszy napisał Braga, drugi - Menosky, mówiąc nawiasem. Z tym, że "Phantasms" to kolejny odcinek z polaryzujących opinie - 3/4 u Jammera, natomiast u Bernda S. - 4/10 i 5/10 u Kethinova.
EDIT:
Choć na IMDB ocena dość jednolita - 7,6, przy czym wyraźna większość głosów od 7 w górę.

ps. J.P. od Egotastic FunTime! jednak w sumie "Runaway" chwali:
http://www.youtube.com/watch?v=gVugazTm920

Aha: skoro przy w/w historyjce jesteśmy... Zrobiłem sobie jeszcze jeden rewatch i wyszło na to, że właściwie trudno ustalić kto wymyślił metaforę z bliźniakami, bo zdanie zaczyna Tilly, a dopowiada Po. Niemniej wygląda to raczej na produkt kreatywności principessy i jej rodaków lub Uniwersalnego Translatora niż Sylvii.
MarcinK
Użytkownik
#3117 - Wysłana: 13 Paź 2018 15:32:30 - Edytowany przez: MarcinK
Odpowiedz 
Q__:
* Scenarzysta paru znanych filmów, głównie horrorów, zresztą:
http://en.wikipedia.org/wiki/Michael_De_Luca


I Sędziego Dredda

Q__:
Braga b. się zapalił do idei, że horror SF pod logo ST nakręci. Tylko 1. wyszło mu (niestraszne) horrorzysko klasy B, 2. okazało się, że to, co by przeszło u Yuzny ekranizującego Lovecrafta u Treku się nie sprawdza, zwł. w wydaniu bohaterów, którzy i tak happy end muszą dostać (co - już samo w sobie - automatycznie grozę zmieniło w groteskę).


Moje zdanie na temat gloryfikacji Lovercrafta znasz. Poza tym mam wrażenie że nakręcenie nie B-klasowego horroru to nie lada wyczyn, a zrobienie tego z biologicznym horrorem jest jeszcze trudniej (w zasadzie tylko Carpenterowi się udało, bo nawet Obcy mimo wszystko miejscami kiczem zalatuje).
W zasadzie najbliższym wysokiej klasy horroru jest odcinek TNG Schisms , podchodzący pod horror psychologiczny gdzie złowroga siła pozostaje w ukryciu tak naprawdę do samego końca.
Q__
Moderator
#3118 - Wysłana: 13 Paź 2018 18:14:21 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
MarcinK

MarcinK:
I Sędziego Dredda

Celowo nie wspomniałem, bo lubię ten film, a dla wielu byłby okazją do stwierdzenia, że De Luca + SF = kicha .

MarcinK:
Moje zdanie na temat gloryfikacji Lovercrafta znasz.

A chyba nie znam/nie pamiętam bym znał...

MarcinK:
a zrobienie tego z biologicznym horrorem jest jeszcze trudniej (w zasadzie tylko Carpenterowi się udało, bo nawet Obcy mimo wszystko miejscami kiczem zalatuje).

Doliczyłbym jednak pierwszego "Obcego" i cronenbergowską "Muchę".

MarcinK:
W zasadzie najbliższym wysokiej klasy horroru jest odcinek TNG Schisms

Recenzenci dość lubią (Jammer - 3/4, Kethinov i Bernd Schneider 7/10), ale na IMDB nota ledwie 7,6 (na poziomie średnio ocenianych epizodów DSC i co niżej - ORV), tak samo jak "Phantasms".

ps. TrwkNews o "Runaway":
http://www.treknews.net/2018/10/12/review-star-tre k-short-treks-runaway/

I tu mamy obrazki:




MarcinK
Użytkownik
#3119 - Wysłana: 14 Paź 2018 13:20:01
Odpowiedz 
Q__:
A chyba nie znam/nie pamiętam bym znał...

Uważam że to średni pismak i wbrew pozorom nie taki pionierski bo podobne i często lepsze literacko prace publikował między innymi Hodgson. Z tą jego mitologią jest zabawne bo powstała ona jakieś 30 lat po jego śmierci, wcześniej nikt się jego pisarstwem nie przejmował.

Q__:
Doliczyłbym jednak pierwszego "Obcego" i cronenbergowską "Muchę".

Można powiedzieć że ostro balansują na krawędzi, u Conenberga ukazanie seksualności bohaterów miejscami niemal że zachacza o exploitation movie (niemal, bo scen rodem z Tetsuo i bzykaniem kobity świdrem tam nie było).
Q__
Moderator
#3120 - Wysłana: 14 Paź 2018 13:34:49 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
MarcinK

MarcinK:
wbrew pozorom nie taki pionierski bo podobne i często lepsze literacko prace publikował między innymi Hodgson. Z tą jego mitologią jest zabawne bo powstała ona jakieś 30 lat po jego śmierci, wcześniej nikt się jego pisarstwem nie przejmował.

W wypadku HPL-a nie o mitologię, ani nie o poziom literacki, chodzi, a o filozofię:
http://en.wikipedia.org/wiki/Cosmicism
(Pod tym względem Lovecraft jest Lemem-przed-Lemem, jak słusznie zauważył M. Płaza.)
 Strona:  ««  1  2  ...  102  103  104  105  106  107  108  109  »» 
USS Phoenix forum / Star Trek / Discovery

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!