USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Star Trek / Discovery
 Strona:  ««  1  2  3  ...  99  100  101  102  103  104  105  »» 
Autor Wiadomość
Q__
Moderator
#3061 - Wysłana: 29 Wrz 2018 17:55:32 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Doctor_Who

Doctor_Who:
Tilly na początku strasznie mnie irytowała. Z biegiem czasu awansowała do najulubieńszych postaci z DSC.

Miałem podobnie. (Twoje podejście do niej też się na dobre na etapie odcinków mirrorowych zmieniło?)

Doctor_Who:
A Short Treki i tak wypłyną w Sieć

Jasne. Niemniej mamy - w niedługim okresie - kolejną sprawę psującą klimat wokół ST (i CBS-u).
Doctor_Who
Użytkownik
#3062 - Wysłana: 29 Wrz 2018 18:00:58 - Edytowany przez: Doctor_Who
Odpowiedz 
Q__

Twoje podejście do niej też się na dobre na etapie odcinków mirrorowych zmieniło



Przede wszystkim Short Treki coś mają wnieść do serialu. Kiedyś napaliłem się na Athelstan's Journal z Wikingów i to były tylko rekapitulacje odcinków serialu przeplatane rysunkami tyt. bohatera (zbyt nierealistycznie realistycznymi jak na mediewistyczną sztukę). Tutaj mają być nowe historie, tamto można było pominąć bez szkody, tu coś widzowie tracą.
Q__
Moderator
#3063 - Wysłana: 29 Wrz 2018 18:13:10 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Doctor_Who

Czyli można sądzić, że nie tyle nasze nastawienie się zmieniło, ile sposób prowadzenia postaci. Choć niewykluczone, że jedno i drugie, że trzeba się było z Sylvią oswoić.

Doctor_Who:
tu coś widzowie tracą.

Przy czym bodaj mniej istotne jest nawet, że zostaną pozbawiemi (powiedzmy) kawałka fabularnej układanki, bo ta i tak była dotąd nieprzekonująca. Gorsze, że przejdą im przed nosem (teoretycznie) opowieści sprawiające wrażenie, że mogą zaoferować coś ambitniejszego, w duchu dawnego ST.

ps. Kolejny komentarz do sprawy nieobecności Short Treks na Netflixie:
http://trekclivos79.blogspot.com/2018/09/short-tre ks-but-not-for-uk.html
Q__
Moderator
#3064 - Wysłana: 1 Paź 2018 19:49:54
Odpowiedz 
Ogloszono, że premiera drugiego sezonu Discovery będzie mieć miejsce z styczniu 2019 (czyli znów oglądanie symultanicznie z ORV się szykuje), a także, iż moderatorem panelu DSC na NYCC będzie Rebecca Romijn:
http://www.startrek.com/article/discovery-return-d ate-nycc-panel-moderator-announced
Q__
Moderator
#3065 - Wysłana: 2 Paź 2018 20:55:02
Odpowiedz 
Kanadyjska Space TV kupiła Short Treks:
http://www.startrek.com/article/canadian-short-tre ks-schedule-revealed
(Nie wtopiła w produkcję w pierwszego sezonu, jak Netfilx, to ma z czego.)
resetta
Użytkownik
#3066 - Wysłana: 5 Paź 2018 08:12:05
Odpowiedz 
Mnie zaskoczylo info, ze dopiero co skonczono prace nad 9... odcinkiem 2 sezonu. Co to tak sie wlecze? Sybiciej robiono w czasach zwyklej tasmy i 26 odcinkow...


Tak, mnie te Shorty malo interesuja. Swoja droga mylacy skrot beda mialy. STST? STDSCST?

Do Tilly ja wciaz sie nie przekonalam. Moze dlatego, ze jest robiona na sympatyczna na sile przez scenarzystow, ze nie wychodzi to jeszcze samo z siebie z ekranu. Ale tak, docenilam jej komicznosc w ostatnich odcinkach...
Czytalam, ze wlasciwie kazdemu bohaterowi DSC chcieliby zrobic takie miniserie. Yeoh tez, tylko nie wiem w ktorej roli, chyba bym wolala jednak kapitan... Sporo osob zaluje, ze nie wykorzystano potencjalu tej postaci, azjatyckiej kapitan ST, mentorki i z furtka do subtekstu z Burnham...
Tyle, ze to ma male szanse powodzenia. Najpierw ze wgledu na to, ze Yeoh nie grywa w serialach, a jak juz to wlasnie pare odcinkow, a nie na stale, a teraz to ja nwet nie wiem czy ta jej domowa afera nie przeniesie sie jakos na propozycje amerykanskie... Ale moze nie, szczegolnie, ze dostali fiola na punkcie tej komedii romantycznej o bogatych Azjatach.
Ale drugi sezon chyba rzeczywiscie skupi sie na tej przezroczystej do tej pory obsadzie mostka...
Dreamweb
Użytkownik
#3067 - Wysłana: 5 Paź 2018 10:00:32
Odpowiedz 
Kto oglądał Runawaya? Ja już tak.

SPOILERY, ale na razie lekkie.


Mamy tu motyw ochrony środowiska i sprzeciwiania się wykorzystywaniu zasobów planety do własnych celów, czyli jak najbardziej oddech klasyki ST da się wyczuć.

A i jeszcze kłótnia z replikatorem - kojarzą się podobne sceny z VOY chociażby...

Pojawia się matka Tilly - czyżby pozazdrościli ORV, gdzie byli (i jeszcze mają być) rodzice Alary?

Na razie tyle.
Q__
Moderator
#3068 - Wysłana: 5 Paź 2018 13:56:58 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
resetta

resetta:
info

Z TrekMovie?
https://trekmovie.com/2018/09/30/jonathan-frakes-w raps-episode-9-of-star-trek-discovery-season-2/

resetta:
dopiero co skonczono prace nad 9... odcinkiem 2 sezonu. Co to tak sie wlecze?

Tradycja Discovery, jak się zdaje. Najpierw kręcą na szybko, potem widzą, że nie wyszło i robią dokrętki. A efekt finalny pewnie i tak rozczaruje...

resetta:
Tak, mnie te Shorty malo interesuja.

Dlaczego?

resetta:
STDSCST

Pewnie tak. Albo - krócej - DSC: ST (skoro już B5:TLT dostaliśmy...).

resetta:
Czytalam, ze wlasciwie kazdemu bohaterowi DSC chcieliby zrobic takie miniserie.

Na jedno dobrze: w końcu dowiemy się czegoś więcej o bohaterach. Na drugie gorzej - bo jeśli pokażą ich osobowości w pobocznych opowieściach, to mogą się poczuć z tego zwolnieni w głównej. (Coś na zasadzie obecnej filmowej mody, gdzie fabularne mięso i wątki uczłowieczające bohaterów ładuje się - w wypadku blockbusterów od razu do wyciętych scen, które się potem wsadzi w wersji TV/DVD, a do kin wędruje sama sieka.)

resetta:
rugi sezon chyba rzeczywiscie skupi sie na tej przezroczystej do tej pory obsadzie mostka...

No, to by oznaczało wyjście naprzeciw - po raz kolejny już - fanowskim oczekiwaniom.

Dreamweb

Dreamweb:
Kto oglądał Runawaya? Ja już tak.

Toś dzisiaj naczelny pirat, choć ja - drugi. Yo, ho, ho! And a bottle of Kirk!

Dreamweb:
SPOILERY, ale na razie lekkie.

A ja bezwstydnie pojadę DUŻYMI (SPOILERAMI).

Cóż zatem sądzę o DSC:ST "Runaways"?
Ogólnie mieszane mam uczucia. Na plus oczywiście początkowa scena (ładny widok hangaru i work bee), i sam fakt, że w końcu dostajemy coś na kształt dawnego Treka (jakaś psychologia postaci, jakiś dylemat, jakiś pokazany wprost - nie: między wierszami - rozwój bohaterów, a raczej bohaterek*), stanowczo w tym wydaniu Discovery milsze jest w smaku.
Neutralne, acz sympatyczne po wychwyceniu, są nawiązania do wcześniejszego Treka, także niekanonicznego - matka (a raczej macocha patrząc na kolor skóry) Tilly - faktycznie, przypominają się rodzice Alary (acz trop wiedzie głębiej, do - zapoczątkowanej przez Sareka - tradycji toksycznego Trekowego rodzicielstwa), miotający się po statku (i demolujący go) Obcy, który okazuje się sympatycznym uciekinierem (i załogantka nawiązująca z nim więź na bazie wspólnoty przeżyć) - toż to wątek Usdi z STC, dyskusja z Replikatorem - owszem, nasuwają się skojarzenia z VOY, ale także z Klydenem zamawiającym depresyjne żarcie, i przegadywaniem komputera przez Michaśkę w "Battle...", w samym DSC. Wyraźnie niewyraźność obrazu holograficznego (którego jakość jest jakby niższa niż w pierwszym sezonie) w scenie wiadomej rozmowy - widać zarazem ukłon w stronę fanów, jak i pójście w kierunku B5 (które takie starwarsowe formy holołączności wprowadziło/wprowadzić chciało - "Good bye, Refa!" - w czasach pre-kirkowych). Królewna, która nie chce być królową - wiadomo, wątek troyiusańskiej elaan się przypomina (a znów inżynieryjne talenty owej następczyni tronu każą wspomnieć - tu wykraczamy poza Treka - marvelowską Shuri, i jej wątek z filmowego "BP", choć i Łosiu się kojarzy). Scena z samotną Tilly w zdemolowanej mesie - znów humor rodem z ORV (w stylu przywodzącym na myśl bardziej udane przykłady tegoż). Oficerski trening Tilly - fajno, Beverly i Deanna też taki przechodziły. Scena z cukrem - schemat znany z "E.T." (znów wychodzimy poza ST) realizuje, ale doszukałbym się w niej i żartobliwej inwersji TOSowego motywu solnego wampira.
Co na nie? Przepakowanie obcoplanetarnej księżniczki - że jest zarazem następczynią tronu i inżynieryjnym geniuszem - akceptowalne, ale danie jej przy tym - w paru scenach - zachowań wystraszonego, półgłupiego dziecka, to - nawet w okolicznościach w jakich się znajduje - przesada (choć może do początkowego strachu Lolani chcieli tym nawiązać?). Jeszcze gorzej z jej biologią - wysuwane kolce godne jeża, naturalny mechanizm maskowania (już wiemy gdzie Klingoni, Romulanie i Yautja wiadomą technologię podpatrzyli ) i jeszcze świetlista krew - przedobrzyli na maksa.
Kolejna fabularna luka to brak zabezpieczeń/monitoringu na statku. Obca wkrada się na tajną (ze względu na grzybki) jednostkę GF, biega korytarzami, ślady krwi zostawia, demoluje mesę, Tilly dokonuje nieautoryzowanego przesyłu - i zero śladów, zero alarmów się włącza, nikt pytań nie zadaje, i konsekwencji nie wyciąga. (Jasne, bywało to już w Treku, jasne, można twierdzić, że jakieś zakłócacze czujników przy sobie miała, a Sylvia miała hakerskie talenty i potrafiła zacierać ślady, ale wydaje się to przegięte nawet jak na - niewysokie w tym względzie - standardy ST.) No i wzmianka o piątej wachcie. PIĘĆ wacht, serio? Dobrze, że nie siedemnaście...
Szczęśliwie równoważy te niedoróbki klimat klasycznego ST (Discovery w końcu go odnalazło; oby już nie zgubiło...) i ładnie rozwijająca się interakcja między bohaterkami (oraz wpisana w nią delikatna sugestia rodem z powieści Petera Davida, że oficer Floty to +/- status równy planetarnemu monarsze), tudzież parę od niechcenia dorzuconych morałów (z zakresu: wiara w siebie, girl power, odpowiedzialność przywódcy, los wynalazcy, miażdżące jednostki tryby wielkiej polityki). W efekcie dostaliśmy chyba pierwszą odsłonę Discovery, którą oglądałem bez - choćby chwilowego - zgrzytania zębami, więcej - z wyraźną sympatią**. Niech jeszcze "tylko" nad spójnością scenariuszy popracują***.

* Objawiający się m.in. tym, że świeżo upieczona chorąży odważnie "Hellami" rzuca.

** Co jej twórcy mogą sobie liczyć za podwójny sukces, bo po powtórkach z B5, serialu pokazującego jak powinno się robić prequel do TOS, byłem znacznie bardziej wymagającym widzem, niż w momencie gdy na dużym głodzie Treka rzucałem się na pierwsze sezony ORV i DSC.

*** Bo tę - choć głupio tak wypominać, gdy z przyjemnością się w/w vignette przyswoiło - najbardziej amatorskie fanprodukcje mają lepszą.
Dreamweb
Użytkownik
#3069 - Wysłana: 5 Paź 2018 14:25:04
Odpowiedz 
Q__:
Obca wkrada się na tajną (ze względu na grzybki) jednostkę GF, biega korytarzami, ślady krwi zostawia, demoluje mesę, Tilly dokonuje nieautoryzowanego przesyłu - i zero śladów, zero alarmów się włącza

No właśnie, to był mój największy problem który sygnalizowałem już przy trailerze, i niestety w samym odcinku (pozostanę przy nazwie "odcinek", no bo jak inaczej pisać? Odcineczek? ) rozbuchał się jeszcze bardziej. A co z czujnikami wewnętrznymi, co z Intruder Alert? Ja wiem, że niektórzy potrafią to obejść (agenci Sekcji 31 na ten przykład), ale daliby jakieś wyjaśnienie, jakiekolwiek... Wszędzie w serialu ta technologia taka nowoczesna, a tu taki burak...
Q__
Moderator
#3070 - Wysłana: 5 Paź 2018 14:37:03 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Dreamweb

Dreamweb:
Ja wiem, że niektórzy potrafią to obejść (agenci Sekcji 31 na ten przykład)

Sami sobie w stopy strzelili... Durasa człowiek przełknął (niby klingoński wielmoża w intrygach od dzieciństwa szkolony), Eda i Gordona człowiek przełknął (szpiedzy, kto wie co ze sobą nosili), to i princess Po by łyknął... gdyby nie jej wcześniejsze zachowania. Po prostu trudno uwierzyć, że dziewczyna, która miota się jak przestraszone dziecko/zwierzę jednocześnie myśli o zabraniu ze sobą stosownego sprzętu i posługiwaniu się nim, nawet jak się słyszy, że genialna i - z racji pochodzenia - dostęp do takich zabaweczek mogła mieć.
Dreamweb
Użytkownik
#3071 - Wysłana: 5 Paź 2018 14:52:14
Odpowiedz 
resetta:
Tak, mnie te Shorty malo interesuja

Q__:
Dlaczego?

Pewnie z powodu (prawdopodobnego) braku Georgiou, choć teoretycznie na końcu odcinka z Saru mogłaby się pokazać.

Q__:
Scena z samotną Tilly w zdemolowanej mesie - znów humor rodem z ORV

No właśnie ten fragment był mocno taki sobie - i tak im wystarczyło to głupie wyjaśnienie? Za szybko jej dali spokój, nie wypytywali.

Tak na marginesie, wydaje mi się, że Tilly/Wiseman się trochę przytyło. Może bycie chorążym jej służy?

Q__:
Królewna

Mi się jeszcze skojarzyło ENT Precious Cargo, choć tamta akurat do władzy miała pełne ciągoty.

Q__:
W efekcie dostaliśmy chyba pierwszą odsłonę Discovery, którą oglądałem bez - choćby chwilowego - zgrzytania zębami, więcej - z wyraźną sympatią

Ja też widzę postęp, niech tylko zaburaczenie zmniejszą i będzie (prawie?) dobrze.
Q__
Moderator
#3072 - Wysłana: 5 Paź 2018 16:20:13 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Dreamweb

Dreamweb:
No właśnie ten fragment był mocno taki sobie - i tak im wystarczyło to głupie wyjaśnienie?

Był. Ale też humor z ORV poza perełkami (zwykle z udziałem ISAAC-a), na ogół też taki jest (a błędy/dowody niekompetencji tamtejszych bohaterów do równie naciąganych sytuacji prowadzą). (Owszem, lubię The Orville, ale za inne rzeczy.)

Dreamweb:
Za szybko jej dali spokój, nie wypytywali.

Istnieje także opcja, że nie pokazali nam wszystkiego, że reszta dokonała się poza kadrem. Nikt nie powiedział, iż oglądaliśmy pokazane wydarzenia w czasie rzeczywistym.

Dreamweb:
Tak na marginesie, wydaje mi się, że Tilly/Wiseman się trochę przytyło.

Lub też mieliśmy okazję dokładniej ją obejrzeć, jak przestali z akcją gnać... Tak czy owak cieszy mnie to - kanoniczny (jakkolwiek dziś rozumieć kanon) prztyczek dla tych, którzy upierali się, że w GF służą sami supermodele/supermodelki (i tym samym rozwijania afirmacyjnych wątków Treka cd.).

Dreamweb:
Ja też widzę postęp, niech tylko zaburaczenie zmniejszą i będzie (prawie?) dobrze.

Albo faktycznie podnieśli poziom, albo to my się do DSC przyzwyczajamy (w końcu przymknęliśmy oko na dość grube przegięcia*), możliwe nawet, że jedno i drugie - Discovery dostosowuje się do fanów, a fani do niego...

* Do wymienionych już trzeba jeszcze dorzucić kwestię Transportu na niedookreśloną, ale istnieje obawa, że abramsowsko długą, odległość.

Aha: wracając jeszcze do:
Dreamweb:
pozostanę przy nazwie "odcinek", no bo jak inaczej pisać? Odcineczek?

MA również trzyma się nazwy "odcinek" ("episode"):
http://memory-alpha.wikia.com/wiki/Runaway_(episod e)

And one more thing: scena ponapisowa, bo o niej zapomniałem wspomnieć, tym razem nic nie ujawnia - ot, tajemniczy pan Craft budzi się i po statku rozgląda. Może będzie więc jeszcze refleksyjniej niż dziś? A może każda inna scena byłaby spoilerem?

ps. Na IMDB póki co Short Treks budzą nikłe zainteresowanie, a przy tym - paradoksalnie - pierwszy odcinek ma notę wyższą od całej serii:
https://www.imdb.com/title/tt9059594/
https://www.imdb.com/title/tt9059596/

Tu zaś mamy recenzję TrekMovie:
https://trekmovie.com/2018/10/05/review-tilly-grow s-up-in-star-trek-short-treks-runaway/

Bogato ilustrowaną:








































Okolicznościowe wypowiedzi Wiseman:
https://trekmovie.com/2018/10/03/mary-wiseman-says -her-short-treks-episode-is-a-classic-star-trek-mo rality-story/

I spoilerową dyskusję, o najnowszej odsłonie DSC, TrekCore:
http://trekcore.com/blog/2018/10/star-trek-discove ry-short-trek-discussion-runaway/
Dreamweb
Użytkownik
#3073 - Wysłana: 5 Paź 2018 20:57:58
Odpowiedz 
Q__:
Toś dzisiaj naczelny pirat

Zbierało się tych piratów LEGO od małego, to i nawyk został.

Q__:
Yo, ho, ho! And a bottle of Kirk!

Ja tam bym wolał Ten Forward vodka, choć wiem że to mało piracki trunek (ale za to bardziej polski ).

Q__:
Do wymienionych już trzeba jeszcze dorzucić kwestię Transportu na niedookreśloną, ale istnieje obawa, że abramsowsko długą, odległość

Ja odniosłem wrażenie, że ona nie tyle przetransportowała się "znikąd" w abramsowskiej tradycji, ile ukryła w jakimś ładunku czy coś takiego, ale będę musiał jeszcze raz popatrzeć dla pewności.

Zresztą, nie mogę nie wypomnieć użycia kliszy jaką jest "osobiste maskowanie" - Tosk, Jem'Hadar, czy jak porównano w tej recenzji, co linkowałeś - Predator... I teraz znowu. Ja wiem, dla fabuły było to wygodne, za wygodne nawet (inaczej musiałaby się Tilly bardziej natrudzić, by ją ukrywać).

Q__:
tajemniczy pan Craft budzi się i po statku rozgląda

Ja liczę na odcinek w stylu Twilight Zone, Outer Limits itd. - taki horrorowy klimat, protagonista tak samo jak widz nie wie, co się dzieje - i jakieś wielkie ujawnienie na koniec...
Q__
Moderator
#3074 - Wysłana: 5 Paź 2018 21:03:37 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Dreamweb

Dreamweb:
Zbierało się tych piratów LEGO od małego, to i nawyk został.



Dreamweb:
Ja tam bym wolał Ten Forward vodka

Ja też, w końcu również od TNG zaczynałem.

Dreamweb:
Ja odniosłem wrażenie, że ona nie tyle przetransportowała się "znikąd" w abramsowskiej tradycji, ile ukryła w jakimś ładunku czy coś takiego

Owszem, ukryła się w kontenerze. Mówię o drodze powrotnej.

Dreamweb:
resztą, nie mogę nie wypomnieć użycia kliszy jaką jest "osobiste maskowanie"

Co gorsza wyglądało jakby to jej zdolność gatunkowa (a nie efekt użycia technologii) była...

Dreamweb:
protagonista tak samo jak widz nie wie, co się dzieje - i jakieś wielkie ujawnienie na koniec...

Fakt, b. się nasuwa, że pójdą w tym kierunku... Cóż, pożyjemy, zobaczymy...

ps. Jeszcze dwie wersje tego samego ujęcia S.T. spod przedostatniego linku TM:



(Faktycznie, awans oficerski jej służy.)

I recka Kethinova, o dziwo nie podzielającego naszej sympatii do "Runaway":
http://www.kethinov.com/startrekepisodes.php?serie s=8&season=2&epnumber=0.1
Dreamweb
Użytkownik
#3075 - Wysłana: 5 Paź 2018 21:38:54
Odpowiedz 
Q__:
Mówię o drodze powrotnej.

A fakt, mój błąd, no tu już raczej usprawiedliwienia nie ma.

Q__:
Co gorsza wyglądało jakby to jej zdolność gatunkowa

Głupie, ale jak się jest gatunkiem który powstał razem z planetą (nawet Tilly zauważa, że coś tu śmierdzi ), to nawet "znikanie" przy tym to mały pikuś.
Q__
Moderator
#3076 - Wysłana: 5 Paź 2018 22:14:19 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Dreamweb

Dreamweb:
ale jak się jest gatunkiem który powstał razem z planetą/.../, to nawet "znikanie" przy tym to mały pikuś.

Akurat tego kawałka warstwy dialogowej starałem się nie słuchać, a raczej wmówić sobie, że to metafory wpisujące się w tamtejszą mistykę władzy (skoro w Egipcie faraona zwano Synem Słońca, to czemu na Xahei królowej nie mogą tytułować Siostrą Planety), choć faktem jest, że po grzybach Stametsa i wątku Pahvo, DISCO-twórców ponosi po raz trzeci jakiś dziwaczny biologiczny mistycyzm przebijający najwątpliwsze pomysły z tej kategorii jakie przytrafiały się nie tylko co mniej kompetentnym scenarzystom er TOS i TNG, ale nawet B&B w najgorszej kondycji. To, że łykamy obecnego Treka mimo to, oznacza chyba, że pogodziliśmy się z jego trwałym naukowo-technologicznym zdebileniem, i skupiamy się na wątkach humanistyczno-moralistycznych, bo te potrafią wciąż trzymać poziom...

Dreamweb:
nawet Tilly zauważa, że coś tu śmierdzi

Widać jej nerdowska inteligencja potrafiła przełamać nawet ogłupiający wpływ złowrogich Obcych spoza wszechświata ST zwanych scenarzystami.

ps. Dyskusja o "Runaway" z TrekBBS (od miejsca, w którym zaczynają wypowiadać się ci, którzy widzieli):
https://www.trekbbs.com/threads/star-trek-short-tr eks-1x01-runaway.296268/page-3#post-12640095

Oraz recenzje z kanałów YT Lore reloaded:
http://www.youtube.com/watch?v=AgjoWu5M9f8
Doomcocka:
http://www.youtube.com/watch?v=2GFBjnBsny8
I Erica Henry'ego:
http://www.youtube.com/watch?v=iFLn_5P0frQ

EDIT:
Z innej beczki... Tak sobie pomyślałem, że mamy już na pokładzie Discovery troje poważnych kandydatów do kapitańskiego fotela - Michaśkę (bo przecież główna), Saru (bo już dowodził i ostatnio nieźle mu to szło, a poza tym fandom go kocha), Tilly (bo fandom kocha i ją, bo jej alternatywna wersja kapitanem jest już od dawna, no i uczy się pilnie by awansować, a Trek zwykł afirmować podjęcie takiego wysiłku); no i Stametsa trzeba chyba doliczyć jako czwartego (bo kanoniczny gej-dowódca dobrze by wyglądał w obecnej dobie). I tu pojawia się pytanie kogo z nich ten awans spotka, a może wszystkich po kolei (lub równolegle - w finale każde obejmie inny statek)?
resetta
Użytkownik
#3077 - Wysłana: 6 Paź 2018 01:45:12 - Edytowany przez: resetta
Odpowiedz 
O boze obejrzalam to to...
Dlaczego mnie nie intersuja? Przeciez sam mnie wymieniles, ze mnie nie zainteresuja, bo postaci, ktorych nawet nie lubie.
I owszem Dream tez ma czesciowo racje, ale jakby tam byl np. Lorca to by mnie juz interesowalo...

To jest poki co... nudne. Strasznie nudne i sztywne.
Nie, no powaznie interesuja was problemy kosmicznej nastolatki i to tak bez wiekszej w sumie glebi, ktora jest jakas tam zabo-krolowa?
Nie wiem czy to bylo specjalnie celem wysmiewania sie w konwecji czy glupia wiara, ze to do ST pasuje, ale wyglad obcej to byla kwintesecja przegiecia i zlego smaku co do robienia obcych w ST.
Wydawalo mi sie, ze jednak skoncza z ta maniera oblepiania ludzi lateksem i malowania ponad miare.
Koniecznie musiala miec ta trzecia powieke i ciamkac...
A i jeszcze krowi kolczyk w nosie, zeby bardziej przypominala zwierze, a nie humanoida?
Takie plytkie nawiazania do Predatora i sugerowanie, ze bedzie tajemniczo i straszno, szczegolnie, ze po raz kolejny, po scenach z glownego serialu, Discovery swieci pustkami jakby mialo za zaloge tylko obsade mostku i nikogo wiecej...
Pusta mesa, no serio? Jedna Tilly siedzaca po wyraznie skonczonej wachcie... No dajci spokoj, gdzie wy widzieliscie puste mesy w ST o jakiejkolwiek porze dnia i nocy?
Zero czujnikow, biofiltrow. Pamietacie zapewne wizyty roznych obcych w poprzednich seriach i one jednak przemykaly sie miedzy ludzmi, a komputer i systemy dosc szybko zglaszaly przynajmniej anomalie rozne...
A tutaj tej panience maskowanie niepotrzebne, pies z kulawa noga by jej nie zauwazyl, bo po korytarzach wiat hula...
O tak, cukier zajebisty. Szczegolnie, ze nawet na ziemi wiekszosc ludkziej populacji ciezko nie trawi laktozy. Bardzo madrze karmic cukrem czy czymkolwiek z naszej diety przedstawiciela obcego gatunku. Dobrze, ze nie ma genow psa, a Tilly nie poczestowala jej od razu czekolada...

Tak, aktorka gruba juz jak prosie i wcale je jdobrze to nie robi. Tak samo jak powrot do jej fryzury naturalnej, wolalam juz jak miala ulizane te wlosy. Widze dwa powody - wczesniej sama albo tworcy narzucili jej rygor, ze ma schudnac albo zrzucic. Potem jej odpuscili jak widzowie niby ja polubili i za te niedoskonalosc, chociaz ja uwazam, ze jestescie w mniejszosci z lubieniem jej wygladu.
Drugi powod, ze jest w ciazy. To od razu widac po aktorkach i na nic sie zdaje ukrywanie.
Jedyne co widze, to ze jej ukryli pypec na czole albo sobie zooperowala.
Teksty w jej wykonaniu nadal bardzo drewniane, nie wypadaja naturalnie w postaci.
Nie podoba mi sie motyw problemow z rodzicami jak zwykle, ze spelnia/nie spelnia oczekiwan, ze normlanie to jest zakompleksiona czy jakas tam. Z serialu wylanial sie jej obraz, ze owszem ma jakies sowje tiki, natrectwa, czy ze jest nerwowa, ale nie zahukana i ze lubie sama siebie i nie ma ze soba problemow, stara sie dostsowywac do otoczenia i nie jest na jego obrzezach...
Akcja dzieje sie przed Burnham... Bo spi sama. Ale NIE przed wojna, bo inaczej DSC by nie istnial, no chyba, ze jest to DSC bez grzybow, ale watpie, bo sama Tilly mowila, ze zostala w trybie przyspieszonym wcielona z akademii do projektu...
WIEC mamy wojne, a zabepiczenia na statku zadne.... Jak rozumiem Lorca dostal na czas Shortow uwstecznienia swoich nawykow i manii z mirrora, zglupienia, tak samo jak Landry, ktora powinna tam latac z patrolami jak dzika...
Ta, pewnie nie zgloszenie bytnosci obcego na statku, obce patogeny, konflikt dyplomatyczny, moza ta jej zabia planeta dolaczylabby sie do wojny, maja rizne zabawki techniczne i maskowanie....
Zrobienie burdelu w mesie, szarogeszenie sie transportem... Znanie sie na nim ot tak i na leczeniu... Kobieta pominela wszelkie lancuchy dowodzenia i funkcji. Za takie cos ja bym z roboty biurowej wyleciala, a co dopiero z pseudowojskowej floty... A ona nawet nie miala kary w postaci czysczenia mesy, czy czegokolwiek... To by ja mocno cofnelo jak nie w awansie to w dostepie do tajnych projektow, bo nie umie podstaw zachowania protokolu uprawnien i zachowania tajemnicy. Przeciez ta panienka mogla tam zebrac danych na peczki!
Nie, i ty Q twierdzisz, ze ci zeby nie zgrzytaly? Ja na taka degrangolade startrekowa patrzec nie moge, nawet jezeli nie raz tam sobie postepowali dziwacznie i po cywilnemu.
I zapowiedz kolejnego odcinka znow sugeruje, ze bedzie pusto jak w grobowcu i horrorze... No blagam, to jest startek z min 400 osob obslugi!

Tilly syczaca na krolewne. To mialo byc zabawne i nie wiem pokazywac zabawe z konwencja, ze nie ze zwyczajowym przybywamy w pokoju, tylko tak jak druga strona sie zachowuje i ze to wlasnie nowatorskie i poprawne... No nie wiem. Jak ja sykne na syczacego kota, to dostane pazurem w morde. Nie ma pojecia jak zachowywac sie wobec teog gatunku, ktore werbalne i niewerbalne sygnaly co oznaczaja... A pokazywanie takiej samej agresji zamiast spokojnego zachowania, predzej te agresje wyzwoli, jezeli juz tak bardoz chcieli poslugiwac sie przykladami ziemskich zwierzat. Kolcow jej zabraklo zeby domiacje pokazywac...
No i to co juz pisaliscie, ze zrobili z ksiezniczki idiotke, zwierzaka. No blagam, naprawde przedstawiciel dobrze roziwnietej cywulizacji musi zachowywac sie jak tepy zwierzak? I 17 lat to nastolatka i dziecko? Od kiedy? To czlowiek na rok przed matura, a w wiekszosci prmytiwnych kultur i startrekowaych to dorosla osoba.
No i moze jej gatunek zyje 30 lat, to by byla juz w wieku srednim.
Nie, takie postrzrganie i upraszczanie to ja bym mogla w TOSie jeszcze zrozumiec, a nie w XXI wieku i po tylu seriach ST.
Bredzenia o planecie i powodach ucieczki to juz prawie nie sluchalam, bardzo plytka oklepana propaganda. Ile razy jeszcze...
Zakrztuszenie sie bo ksiezniczka zabiego krolestwa... Ta, pewnie, latajac po galaktykach, bardzo bym sie przejela, ze jakas zwierzo-dzikuska jest ksiezniczka w spoleczenstwie gdzie juz dawno stanowiska i hierachie nie powinny robic wiekszego wrazenia, a jezeli juz to objawiac sie szacunkiem, a nie naboznym lekiem i zaskoczeniem. Zreszta Tilly, ktora ma w nosie lancuch dowodzenia na wlasnym statku, nagle przejmuje sie krolewskim tytulem... Jak dla mnie ten short jest uwstecznieniem postaci i bardzo niekonsekwenty, bo z jednej strony robia jej image po serialowy, z drugiej probuja ja pokazywac z czasow przed serialem i Michaska...

Wyjasnijcie mi co mowila ta krolewna na poczatku jak translator zaczal dzialac, bo prawie nic nie zrozumialam... Ja musze miec chociaz czesciowe napisy ang, nie wszystko wylapie ze sluchu.

ps. Tak tez mnie zaskczyla ta ilosc wacht... Bo normlanie to chyba ze 3 maja? No rzucilo mi sie w oczy, ze w tym hangarze jeden lazil w pidzamce, a nie spodnie i kurtka, a dwoje mialo wyraznie jakies szarfy-pasy. Czyli dwa kolejne rodzaje uniformow...
resetta
Użytkownik
#3078 - Wysłana: 6 Paź 2018 02:49:08 - Edytowany przez: resetta
Odpowiedz 
Kapitanow DSC jest tylko dwoch - Lorka z powodu pierwszenstwa albo mGeorgiou jezeliby zdecydowali sie ciagnac farse oraz sprobowac zniknac problem, ze zabili pierwowzor.
Wszyscy pozostali nie nadaja na kapitanow czegoklwiek, a wrecz pozwinni byli zostac zdegradowani w drodze do kapitanskiego stolka.
Michaska i Saru zaprzepascili wieloletnia droge do awansu poza tym pokazali, ze sa niepewni psychicznie i bardzo zmienni, mimo tego wieloletniego doswiadczenia, zachowuja sie na rowni z kadetami.
Tilly ma przed soba przynajmnie 10 lat szkolenia, jest szczawiem, do tego ma bardzo duze problemy z dyscyplina oraz nie wykazuje jakichs szczegolnych preferencji ani fizycznych, ani umyslowych do tego stanowiska. A udane udawanie mirrowej kapitan raczej swiadczy na jej niekorzysc jako kapitana federacyjnego...
Stamets? A z jakiej paki? Od poczatku mu sie nie podoba, ze zostal na ten staek przydzielony, ze wciagnieto go w uklady pseudowjskowe i tajnej misji, teraz nagle robisz z niego karierowicza flotowego? Ja go predzej widze jako oficera naukowego, takie skrzyzowanie z Bonesem, absolutnie nie jako kapitana. Do tego dochodza tez uchybienia w sluzbie, bo eugenika...
No chyba, ze w tym ST spoko, mozna trafic na dozywocie za zlamanie rozkazu, a kapitanem i admiralem byc, mimo planow ludobojstwa, proby zabicia oficerow czy lamaniu dyrektywy co do obcego...
A co do finalu, to pewnie nikt nie bedzie, bo Discovery wysadza albo znikna temporalnie razem z reszta zalogi zeby nie bruzdzil w kanonie...
Dreamweb
Użytkownik
#3079 - Wysłana: 6 Paź 2018 10:15:23
Odpowiedz 
resetta:
Akcja dzieje sie przed Burnham... Bo spi sama. Ale NIE przed wojna, bo inaczej DSC by nie istnial

Ale wyraźnie ona mówi o sobie chorąży, a nie kadet - czyli to się dzieje po 1 sezonie...

resetta:
Tilly syczaca na krolewne. To mialo byc zabawne i nie wiem pokazywac zabawe z konwencja

Mi się akurat podobało, owszem niemądre, ale ile razy ktoś tak syczał na głównych bohaterów w s-f ogólnie? W końcu ktoś odsyknął, w imieniu tych wszystkich obsyczanych. To było bardzo w stylu ORV, także znowu widać że ich sukces nie jest ekipie DSC obojętny... Co widać podwójnie, zważywszy, że jeden z tych krótkich odcinków koncentruje się na Tilly, najbardziej orvillowskiej postaci serialu (i jeszcze tę orvillowskość podkręca).

resetta:
Zrobienie burdelu w mesie, szarogeszenie sie transportem... Znanie sie na nim ot tak i na leczeniu... Kobieta pominela wszelkie lancuchy dowodzenia i funkcji. Za takie cos ja bym z roboty biurowej wyleciala, a co dopiero z pseudowojskowej floty...

Czyli to, co mówiłem już dziesiątki razy - w tym serialu nie spotka cię żadna kara, jeśli nie nazywasz się Michael Burnham...
Q__
Moderator
#3080 - Wysłana: 6 Paź 2018 13:48:49 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
resetta

resetta:
To jest poki co... nudne. Strasznie nudne i sztywne.

Czyli jak klasyczny Trek (w oczach wielu). A serio: mam wrażenie, że "Runaway" jest historią polaryzującą opinie widowni, i nasza - dość rachityczna na tle debat o "regularnym" DSC, czy o ORV - dyskusja jest tego kolejnym przykładem.

resetta:
Wydawalo mi sie, ze jednak skoncza z ta maniera oblepiania ludzi lateksem i malowania ponad miare

Hmm.. Jakież by było sarkanie, że od tradycji humanoidów odchodzą, gdyby skończyli...

resetta:
A i jeszcze krowi kolczyk w nosie, zeby bardziej przypominala zwierze, a nie humanoida?

W sumie i tak najbardziej przypominała... Lexxę Singh (jak już się zaczęła zachowywać po ludzku).

resetta:
Tilly nie poczestowala jej od razu czekolada...

Jak napisałem w jednym z poprzednich postów z E.T. to podziałało. Zresztą może miała jakiś zmysł chemiczny pozwalający jej wykrywać co jest jadalne (dla niej), a co nie? Przy tej skali ogólnego przedobrzenia jej biologicznych charakterystyk i to by mnie nie zdziwiło.

resetta:
Z serialu wylanial sie jej obraz, ze owszem ma jakies sowje tiki, natrectwa, czy ze jest nerwowa, ale nie zahukana i ze lubie sama siebie i nie ma ze soba problemow, stara sie dostsowywac do otoczenia i nie jest na jego obrzezach...

Owszem, z "Lethe" i "Magic..." wynikało, że poza (krypto)aspergeryzmem i nerdyzmem jest to party girl i flirciara, pod wieloma względami bardziej wyluzowana od Michaśki. Potem jakby się z tego wycofali.

resetta:
Kobieta pominela wszelkie lancuchy dowodzenia i funkcji. Za takie cos ja bym z roboty biurowej wyleciala, a co dopiero z pseudowojskowej floty... A ona nawet nie miala kary w postaci czysczenia mesy, czy czegokolwiek... To by ja mocno cofnelo jak nie w awansie to w dostepie do tajnych projektow, bo nie umie podstaw zachowania protokolu uprawnien i zachowania tajemnicy. Przeciez ta panienka mogla tam zebrac danych na peczki!

Wszystko to pod warunkiem, że jej prywata wyszłaby na jaw, a nie wyszła... Z drugiej strony... może jej zachowanie było najlepszą formą przekonania Xaheian do sojuszu z UFP? Nie wszystko da się wpisać w sztywne regulaminy, Trek (w którym pełno prywaty) ciągle to podkreśla...

resetta:
No blagam, to jest startek z min 400 osob obslugi!

Hmm... Kanonicznie klasa Crossfield ma raptem 136 osób załogi, co - po podzieleniu na 5 wacht - oznacza, że Discovery obsługuje na bieżąco średnio 27 osób. Z pozostałej stodziewiątki co najmniej część śpi lub ma lepsze zajęcia niż włóczenie się korytarzami. Pamiętajmy przy tym, że Crossfield jest spory, znacząco większy od Connie, więc więcej tam kątów, po których załoganci mogą się rozejść.

(Przy czym jeśli założymy, by problemów z finalnym Transportem uniknąć, że Discovery wisiał sobie gdzieś nad Xaheią, uprawniony będzie wniosek, że część personelu NCC-1031 na planetę zeszła.)

resetta:
No nie wiem. Jak ja sykne na syczacego kota, to dostane pazurem w morde.

Cóż, ja swoje czasem pacyfikuję sycząc na nie, jak naprawdę dokazują. Zawsze podają tyły.

resetta:
Nie, takie postrzrganie i upraszczanie to ja bym mogla w TOSie jeszcze zrozumiec, a nie w XXI wieku i po tylu seriach ST.

Obawiam się, że to jak - miejscami - z ENT (który ogólnie lepiej z tym sobie radził) i jak w ostatnich filmach - skoro nawiązują do TOS, to starają się być TOS-owi, a najłatwiej jest być TOS-owym w negatywnym sensie. Nie każdy urodził się Straczynskim.

resetta:
Bredzenia o planecie i powodach ucieczki to juz prawie nie sluchalam, bardzo plytka oklepana propaganda. Ile razy jeszcze...

Z drugiej strony... Malo to nam TOS planet pokazał, które dostały się pomiędzy żarna historii (w postaci IK i UFP)?

resetta:
Bo normlanie to chyba ze 3 maja

Tak. Okazjonalnie używano też systemu czterowachtowego:
http://memory-alpha.wikia.com/wiki/Duty_shift

resetta:
Kapitanow DSC jest tylko dwoch - Lorka z powodu pierwszenstwa albo mGeorgiou jezeliby zdecydowali sie ciagnac farse oraz sprobowac zniknac problem, ze zabili pierwowzor.

O, przepraszam, oni* nawet Akademii GF nie ukończyli.

* Zakładam, że mówimy o mLorce.

resetta:
Michaska i Saru zaprzepascili wieloletnia droge do awansu poza tym pokazali, ze sa niepewni psychicznie i bardzo zmienni, mimo tego wieloletniego doswiadczenia, zachowuja sie na rowni z kadetami.
Tilly ma przed soba przynajmnie 10 lat szkolenia, jest szczawiem

Gdyby Trek był kręcony b. serio przyznałbym Ci pewnie rację (choć w arcypoważnym TMP mieliśmy bunt Spocka, a w ambitnym TNG Łosia dopuszczanego ot tak do pilotowania i dowodzenia), ale... skoro neoKirk i Watters (owszem, w specyficznych warunkach) kapitanami zostali, to i w/w trójka ma spore szanse.

resetta:
Stamets? A z jakiej paki?

Politpoprawnościowej choćby. Jak widzimy to teraz potęga jest...

resetta:
A co do finalu, to pewnie nikt nie bedzie, bo Discovery wysadza albo znikna temporalnie razem z reszta zalogi zeby nie bruzdzil w kanonie...

Sądzisz, że fani coś takiego zdołają wymusić?

resetta
Dreamweb

resetta:
Akcja dzieje sie przed Burnham... Bo spi sama. Ale NIE przed wojna, bo inaczej DSC by nie istnial

Dreamweb:
Ale wyraźnie ona mówi o sobie chorąży, a nie kadet - czyli to się dzieje po 1 sezonie...

Przegapiliście, Koleżeństwo Drodzy, widoczną w jednej ze scen wspólną fotkę Tilly i Burnham.

ps. Kolejna (negatywna) recka:
http://www.youtube.com/watch?v=lP5e-wJqr58
Dreamweb
Użytkownik
#3081 - Wysłana: 6 Paź 2018 15:08:52
Odpowiedz 
Q__:
Przegapiliście, Koleżeństwo Drodzy, widoczną w jednej ze scen wspólną fotkę Tilly i Burnham.

Nie przegapiłem, ale ta fota nie przesądza o tym, że jesteśmy po sezonie 1. Ranga owszem

Q__:
Okazjonalnie używano też systemu czterowachtowego:

O ile pamiętam to w TNG Chain of Command cała afera była o to, że Jellico im zmienił z 4 na 3...
Q__
Moderator
#3082 - Wysłana: 6 Paź 2018 16:13:33 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Dreamweb

Dreamweb:
ale ta fota nie przesądza o tym, że jesteśmy po sezonie 1. Ranga owszem

Fakt. Acz ona również falsyfikuje tezę, że jesteśmy w czasach pre-contextowych.

Dreamweb:
w TNG Chain of Command cała afera była o to, że Jellico im zmienił z 4 na 3...

Owszem. Przy czym jednak nie padł tam nigdzie argument, że nigdy tego nie praktykowano, a tylko, że to utrudni życie załogi. Natomiast w DS9 "Starship Down" z identyczną ideą wystąpiła Kira, i to się już przyjęło (wygrał argument mniejszej ilości pomyłek wynikających ze zmęczenia). Piszę zaś o okazjonalności, bo czasy były wojenne (choć do wybuchu pełnoskalowej Dominion War jeszcze trochę brakowało), i trudno powiedzieć czy rozwiązanie to przyjęto na stałe, czy tylko na okres ich trwania... Poza tym dotyczyło ono tylko jednej załogi...
resetta
Użytkownik
#3083 - Wysłana: 6 Paź 2018 18:02:10
Odpowiedz 
No to moj blad, ale mowilam bez napisow, to nie wszystko slyszalam.
Dowiem sie co mowil translator?

Czyli i tak uproszczenia i pojscie na latwizne. Nie ma kapitana, nie ma oficerow... Tilly jako jedyna z randomami, a nie z paczka i w ogole brak ludzi z innymi funkcjami jak ochrona itp. A jak taka zaprzyjazniona z michaska, to powinna do niej pierwszej poleciec z informacjami.
Naprawde nie mogli zorganizowac troche czasu ekranowego i dac hinty, chocoazby w postaci pamietniczka Tilly, ze jest w doku nad planeta, z 30 osoboami zalogi, bo reszta na planecie czy cos? Przeciez to nie tyle podsadzanie widzowi pod nos czegos, co po prostu unikniecie glupot logicznych w fabule.
Nie, nawet jak na swobode treka kompletnie nie rozumiem i nie zaakceptuje nie zgloszenia do przelozonych takiego wydarzenia. I to jest wlasnie bardzo nie trekowe. Bo zglaszali i wspolnie rozwiazywali problem, to bylo dzialanie zespolowe, zarowno w ramach hierachii jak i przyjazni, zaufania i bycia prawie rodzina. Ukrywali przed soba i dzialali przeciw tylko wtedy kiedy naprawde sytuacja byla krytyczna, nietypowa i mieli powody, czy bledne, czy w obawie o bezpieczenstwo innych albo po prostu im odbilo. No, albo kiedy sami sobie musieli byc dowodca...
Tutaj nic takiego nie ma, nie ma hinta, ze ona nie ma wyjscia, szczegolnie jezeli mowicie, ze jest juz po wojnie... Ja wiem, ze to short i ze ma byc o danej postaci, ale to jest skrajnie glupie, nawet jak wymyslony swiat i fabule. Ja tego nie akceptuje.

No dobra ok setki, z roznych wzgledow moze polowa... Przy cyzm znow, brak hinta, ze tak jest... co by usprawiedliwilo te pustki. Jakos nie wierze w zupelne opustoszenie hangaru czy pomieszczenia transportera. Zawsze chyba chociaz jedna osoba powinna byc w poblizu... Ale niezaleznie od tego zawsze w ST jednak robili tlok na tych statkach i w ENT i w DS9... Automatyzacja, automatyzacja, ale nawet malusienkie okrety podwodne z drugiej wojny to ok 20 osob... A taki gigant jak na nasze warunki tylko stowke?
Zreszta ST zawsze stoi pokazywaniem jak to zaloganci musza gdzies zapitalac i sami likwodowac bledy, cos tam waznego naprawiac i ze ci ludzie sa tam ciagle do czegos potrzebni i cos robia, bo statek to jakas niekumata kupa zlomu, co im sie ciagle psuje...
Nawet rozne zalogi duzo mniejszych stateczkow, typu rozne sokoly i takie tam, to byly duze w odniesieniu do gabarytow samego statku. A jeszcze jak w swiecie ST nie ma robotow ani sprzataczek...

I nadal to nie usprawiedliwia pustek w mesie. A w serialu jak chodzili po korytarzach, to jednak ludzie tam byli, ponadto zarowno w czasie wojny, jak i w czasie pokoju sklad zalog powinien byc powiekszony o roznych naukowcow itp., a nie tylko oficerowie i technicy.

Nie, mowilam o Lorce. Akademie skonczyl jak najbardziej i z gruntu byl mianowany, aczkolwiek bez wiedzy mianujacych, ze to nie ta sama osoba. Po raz kolejny - te Lorki nie mogly sie za bardzo realnie roznic jezeli nikt sie jednak nie orientowal, nawet w lozku g, a on od zawsze mial opinie jakiegos takiego niezbyt wzorowego fedka.

Cesarzowa nie musi konczyc akademii, tak jak i mLorka nie musial, zeby sie wpasowac w glupotki federacyjne, co wlasciwie oboje udowodnili. Bez problemu niezorientowani w prawdzie ich uznali i uwierzyli we wszelkie bajki.
Poza tym jakies tam ichnie akademie skonczyli, wiec wiedze techniczna odpowiednia maja oraz, co jest wciaz zapominane, sa osobami, ktore od lat maja dostep i studiują bazy fedkowe... Oni wiecej wiedza o naszym swiecie i federacji niz my o nich g.
A jezeli Kira miala czas nauczyc sie i pozdawac egzaminy, to cesarzowa tez, szczegolnie jak ja zwerbowali do sekcji i troche znikneli g.
Robicie kolego sztuczne problemy z mozliwoscia objecia przez nich funkcji kapitana, w swiecie gdzie kompletni ignoranci i kowboje dostaja nominacje ot tak g. Zreszta sam podajesz takie kandydatury, wiec jak dla mnie ta dwojka przebija ich wielokrotnie, o ile oczywiscie bedziemy choc troche sensu w tym nowym ST oczekiwac...

w przeciwienstwie do rasowych kadetow obie te osoby maja realna, praktyczna i bardzo zyciowa wiedze i umiejetnosci jako kapitanowie w obu swiatach... O niebo wieksza niz oba XO po tych ok 10 latach czy nawet wiecej sluzby na statkach ziemskich czy volkanow...
A jezeli uwazasz, ze poprawnosc polityczna jest obecnie wystarczajaca, zeby kogos zrobili kapitanem, to chyba taki ST bardzo nie zasluguje na ogladanie...

Jakos sie wciaz nie nudze na ENT, NG i VOY, wiec... nie? Za to nudze sie na shorcie.
Nawet nie na TOSie...

Ta, pewnie, zaba sobie od razu toksyny rozpoznaje i to, ze cukier moze jest i jadalny, ale zrobi jej sraczke. Sa granice wiarygodnosci i usprawiedliwien nawet w ST...
No chyba, ze uznajemy, ze to radosny fanfik nastolatki o MAry Sue i juz.
ET to ET i opowiesc o dzieciakach, jak wkroczyli w to profesjonalni dorosli, to zastosowali dosc niemile i drastyczne, ale profesjonalne metody. A w przypadku ST, ktore ma opracowane najrozniejsze procedury pierwszego kontaktu, takie cos jest jak nie profesjonalne, to nie do uwierzenia...
Nawet Archer takich wpadek nie mial, bo o ile pamietasz zawsze mial Tipoll i Sato, ktore probowaly go przygotowac na rozne oczekiwania ze strony obcych... Nie mamy tez sytuacji w jakiejs dziczy i rozbitka, a nawet jesli, to kurcze nadal obowiazuja ich dyrektywy, ktore podobno im sie wbija jak tabliczke mnozenia i mejoze i skladanie broni, zeby obudzeni w srodku nocy to umieli!
I jeszcze ona jest tym chorazym... Gdzie taki Nog byl obrzydliwie wzorowym i majacym w jednym palcu procedury i zachowania. To jest jakas paranoja jezeli Ferengi jest wzorowym i lepszym fedkiem niz czlowiek...

Kurcze, nie wiem dlaczego akceptujecie swobodne robienie z bohaterow ST cholernych amatorow... Mnie te serie przywyczaily do pewnych procedur, moze sztucznych, moze wymyslonych i tylko na potrzeby tego swiata i serialu, ale jednak i nie potrafie sowobodnie uznawac, ze wyrzucamy to do kosza, bo tak scenarzystom wygodniej.
Przeciez sami ograniczaliscie sobie swobode w ten sposob w graniu w rpga, jak ktos nie pasowal i nie odnosil sie np. po stopniach oficerskich...
Przeciez razi was zbytnia kowbojskosc i zdziczenie neokirka... czy niepasujace do Spoka i volkanow zachowanie we flocie...
Przeciez zgodzilismy sie, ze Lorka i Landry wybitnie od kopa nie pasuja na fedkow, a kiedy inni odstaja, to spoko, oni moga i pasuja?
Jezeli Tilly miala zdobyc jakies dodatkowe punkty u mnie, to tym shortem je stracila. Chcialabym, zeby byla rezolutna, blyskotliwa, sympatyczna, ale tez miala w sobie czesc tej dyscypliny co wszystkie glowne postacie ST... Tak jak juz mowilam, paradoksalnie postac doktora, ktora we wszystkich wczesniejszych seriach byla na bakier z procedurami i sie szarogesila, w DSC jest na tle reszty chyba najbardziej zachowujaca sie proceduralnie...

Nie, nie zrozumiales. Nie mam pretensji o koncepcje humanoida, nie odnosze sie tez do przekoazaczenia z umiejetnosciami jak ty.
Ale do samego braku gustu i koncepcji artystycznej tej postaci. To jest straszna odpustowosc. Oczekiwialabym wiekszego wysublimowania w koncepcji artystycznej, stworzenie czegos co moglabym uznac za naturalne, a nie sztuczne. O ile Saru nue lubie, to jego wyglad jest wlasnie zrobiony bez przesadyzmu i naturalnie, a tutaj to nawet nie cofniecie sie do innej epoki tylko najzwyklejsze bezguscie. To taka wiejska baba malowana burakiem i z domalowanymi brwiami w swiecie ST i charakteryzacji... Niewazne, ze zrobione dokladnie, a nie z odstajaym lateksem, po prostu wo dobiorze to takie sprawia na mnie wrazenie.

Jezeli kot juz syczy bezposrednio na ciebie i ty jestes obiektem agresji, to syczenie ci nie pomoze, a wlasnie sprowokuje atak.
Syknac sobie mozna jak kot sie troche za ostro bawi, poklocil sie z innym zwierzakiem, a nie kiedy w stosunku do ciebie czuje sie zagrozony. Wtedy trzeba unikac kontaktu wzrokowego i pozwolic mu sie wycofac, jezeli zareagujesz podobnym odruchem konfrontacyjnym bez mozliwosci ucieczki, kot nie bedzie sie zastanawial o co ci naprawde chodzi.
Nawet jezeli w przypadku wlasnego kota mozesz blednie zinterpretowac werbalnosc, to co dopiero wobec obcego gatunku... a mimo ze Tilly powinna miec wiedze i wyszkolenie, najwyrazniej nie ma pojecia co to za gatunek... Chociaz jak widac znajduje sie w bazie...
Dodatkowa sprawa, ta zaba musi byc cholernie wytrzymala, jezeli przetrwala transport w jakims tam kontenerze kosmicznym... Tlenu tam raczej nie bylo... A skad to zranienie tak w ogole? Poza tym, ze mialo byc ta denna podrobka predatora i sie swiecic?
Chyba rzeczywiscie oni nad ta jej planeta wisieli, ale w takim razie nadal zachowanie Tilly jest durne, ze nie informuje nikogo oraz to, ze nie wiedziala z kim ma do czynienia...
Mozna byloby przeciez nadal bawic sie w jakas tam konspire z naginaniem zasad floty, ale przy udziale wyzszego oficera...

Dream tak, ja zauwazylam czemu chyba mialo sluzyc to syczenie, ale uwazam, ze jakos to jednak nie wyszlo w momencie jak to flota... a ona chorazy, a nie kompletna amatorka. W Orv fakt, to by jak najbardziej przeszlo, bo taka maja tam konwencje, czyli robienie na bakier czy ironizowanie pewnych standardow ze ST tak jak bylo z Galaxy Q. Moze jakby ona najpierw probowala zastosowac wszystkie te ksiazkowe zasady federacyjne, a w koncu powiedziala pieprzyc to, bo nie dzialalo i zastosowala odruchowa praktyke z mysleniem, a kij moze sie na mnie rzuci, ale mnie wkurzylas juz kolezanko.
Dla mnie ten zart byl niedopracowany w tym momencie tak jak niedpracowane sa niektore zarty w orv i mimo taryfy ulgowej tez nie pasuja i nie spelniaja oczekiwan.

No tak z ta ofiarolosowoscia Burnham, cos w tym jest... To ciekawe w jakie gie tym razem wpadla, jezeli nie napatoczyla sie na te przygode Tilly i nie obarczono ja konsekwnecjami za jej samowolke g.

Ja sie nie nastawialam zle do tych shortow, poza tym, ze sami bohaterowie mnie nie interesuja i nawet nie wiedzialam czego sie spodziewac, bo nie spoilerowalam sie zajawkami czy gdybaniem, ale jak obejrzalam, to na razie jestem na nie.
Mialo byc to cos co mialo poprawic odbior DSC, a na razie obniza moja sympatie, mimo ze przeciez nie jestem orto przeciwnikiem glownego serialu.
Q__
Moderator
#3084 - Wysłana: 6 Paź 2018 19:45:05 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
resetta

resetta:
Dowiem sie co mowil translator?

Szczerze mówiąc też się nad tym nie skupiłem...

resetta:
Naprawde nie mogli zorganizowac troche czasu ekranowego i dac hinty, chocoazby w postaci pamietniczka Tilly, ze jest w doku nad planeta, z 30 osoboami zalogi, bo reszta na planecie czy cos?

Pewnie mogli, ale jednak Kurtzman to pisał. Jak na niego to i tak wyszło kino intelektualne.

resetta:
Nie, nawet jak na swobode treka kompletnie nie rozumiem i nie zaakceptuje nie zgloszenia do przelozonych takiego wydarzenia. I to jest wlasnie bardzo nie trekowe. Bo zglaszali i wspolnie rozwiazywali problem, to bylo dzialanie zespolowe, zarowno w ramach hierachii jak i przyjazni, zaufania i bycia prawie rodzina.

Prawda, to jest celny zarzut, którego nie da się łatwo odeprzeć. Gubi się w "Runaway'u" duch Trekowego kolektywizmu (który przecież i w DSC potrafił się czasem pojawiać). I o ile do ery Lorki jeszcze by to pasowało (to nie był kapitan, do którego się chciało iść z czymkolwiek), o tyle teraz, gdy załoga wróciła na pozycje zdrowego idealizmu GF, a dowodzi Saru, którego robią na Picarda-bis, jest to zgrzyt.

Aczkolwiek... skoro Harry Kim dowodził trzecią wachtą na Voyagerze (tak, przez jedną trzecią z tych 7 lat, chłopaczek za kapitana tam robił, choć rzadko nam to pokazywano), to może i Tilly w ramach swojego kapitańskiego treningu dostała (zwł. że zasłużona i odznaczona bohaterka wojenna itd.) jakieś uprawnienia pozwalające jej o takich sprawach samodzielnie decydować, zwl. gdy naczalstwo śpi, albo ma przepustkę. Naciągane, ale...

resetta:
A taki gigant jak na nasze warunki tylko stowke?

Powiem tak... Mam wrażenie, że wymyślili to a posteriori, bo zachodni fani też ich za te pustki krytykowali, i choć lepiej czy gorzej coś tam niby takim sposobem tłumaczą, to w istocie jest to jednak odsunięcie problemu zasadniczo, bo teraz to wyjaśnienie wymaga dalszych wyjaśnień.
Mści się kręcenie bez Manuala, moim zdaniem.

resetta:
I nadal to nie usprawiedliwia pustek w mesie.

Te pustki trwały ile? 5 minut (zaraz potem roześmiana gromadka nadeszła)? Powiedzmy jednak, że przy mało licznej, a podzielonej na jeszcze mniejsze grupki, załodze mogło się coś takiego raz na rok, na zasadzie wyjątku, przydarzyć...

resetta:
Po raz kolejny - te Lorki nie mogly sie za bardzo realnie roznic jezeli nikt sie jednak nie orientowal, nawet w lozku g, a on od zawsze mial opinie jakiegos takiego niezbyt wzorowego fedka.

Prawda, zresztą to wprost sugeruje wydana już (niby niekanoniczna, ale...) wardowa powieść DSC 'Drastic Measures".

resetta:
Cesarzowa nie musi konczyc akademii, tak jak i mLorka nie musial, zeby sie wpasowac w glupotki federacyjne, co wlasciwie oboje udowodnili. Bez problemu niezorientowani w prawdzie ich uznali i uwierzyli we wszelkie bajki.
Poza tym jakies tam ichnie akademie skonczyli, wiec wiedze techniczna odpowiednia maj

Zgoda, Cesarzowa musiała być kompetentna skoro tak długo na imperialnym tronie się utrzymała, bynajmniej nie w roli marionetki. Zresztą nie tylko logika to podpowiada, to się czuje patrząc na nią i jej zachowania.

resetta:
Robicie kolego sztuczne problemy z mozliwoscia objecia przez nich funkcji kapitana, w swiecie gdzie kompletni ignoranci i kowboje dostaja nominacje ot tak g. Zreszta sam podajesz takie kandydatury, wiec jak dla mnie ta dwojka przebija ich wielokrotnie

I tak, i nie. Kompetencji odmówić im nie sposób, ale brakuje im kwalifikacji etycznych właściwych dla oficera GF (które nawet neoKirk i Watters, w postaci zalążkowej, ale jednak posiadali). I to brakuje im ich, że tak powiem, stale, w sposob jednoznacznie określony, a nie tylko kiedy scenarzysta nie pomyśli.

resetta:
Sa granice wiarygodnosci i usprawiedliwien nawet w ST...
No chyba, ze uznajemy, ze to radosny fanfik nastolatki o MAry Sue i juz.

No, przecież DSC nie od dziś zdaje się być takim fanfikiem.

resetta:
Kurcze, nie wiem dlaczego akceptujecie swobodne robienie z bohaterow ST cholernych amatorow... Mnie te serie przywyczaily do pewnych procedur, moze sztucznych, moze wymyslonych i tylko na potrzeby tego swiata i serialu, ale jednak i nie potrafie sowobodnie uznawac, ze wyrzucamy to do kosza, bo tak scenarzystom wygodniej.

Nie wiem czy akceptujemy (też jestem przywiązany do idei bohaterów ST jako postaci głębokiej wiedzy, fachowości i moralności). Mam raczej poczucie (jasne, mogę tu mówić tylko za siebie), że po prostu przyjęliśmy do wiadomości, iż nie mamy co od Discovery wiele w przedmiotowym zakresie oczekiwać, i prześlizgujemy się nad takimi kfiatkami, tak jak nad kiepskimi gagami/żartami w wypadku ORV, starając się udawać, że ich nie widzimy, by tym samym uratować dla siebie jak najwięcej Treka z Treka (nolens volens podejmując tym sposobem z DISCO-twórcami grę na ich zasadach, pozwalając świadomie by odwoływali się - jak to dyplomatycznie ujął Kethinov - raczej do naszych emocji, niż rozumu).

resetta:
Tak jak juz mowilam, paradoksalnie postac doktora, ktora we wszystkich wczesniejszych seriach byla na bakier z procedurami i sie szarogesila, w DSC jest na tle reszty chyba najbardziej zachowujaca sie proceduralnie...

Owszem, i za to właśnie go lubię. On jeden (choć dał się zabić b. głupio, jak się na dziś zdaje) pasowałby do klasycznych załóg (z picardową na czele).

resetta:
Nie, nie zrozumiales. Nie mam pretensji o koncepcje humanoida, nie odnosze sie tez do przekoazaczenia z umiejetnosciami jak ty.
Ale do samego braku gustu i koncepcji artystycznej tej postaci. To jest straszna odpustowosc.

Aaa, w takim wypadku zgoda. Choć rzekłbym, że to idzie w parze - odpustowość wyglądu z odpustowym przepakowaniem w zakresie możliwości.

resetta:
Dodatkowa sprawa, ta zaba musi byc cholernie wytrzymala, jezeli przetrwala transport w jakims tam kontenerze kosmicznym... Tlenu tam raczej nie bylo... A skad to zranienie tak w ogole? Poza tym, ze mialo byc ta denna podrobka predatora i sie swiecic?

Przypuszczam, że zapatrzyli się na wątek Usdi z STC (co już delikatnie sugerowałem) i postanowili zrobić coś podobnego. Tylko nie pomyśleli, że robią - mimo wszystko - humanoida, nie - przebijającego, wzmacniany polami siłowymi, stop duranium i tritanium jak papier - ekstremofila.

resetta:
w takim razie nadal zachowanie Tilly jest durne, ze nie informuje nikogo oraz to, ze nie wiedziala z kim ma do czynienia...

Prawda, od oficerów GF oczekiwalibyśmy raczej, że będą mieć podstawowe informacje nt. napotykanych planet (wiadomo, urodzeni odkrywcy, ludzie ciekawi itd.). Choć może Tilly zwyczajnie schodzić na powierzchnię Xahei nie planowała, i dlatego odpuściła sobie lekturę stosownych danych?

ps. Z innej beczki: z tego co widzę zachodni fandom dość bulwersuje fakt, że to Po wyszła teraz na autorkę metody rekrystalizacji dwulitu, nie Spock ze Scottym. Nie mam z w/w wątkiem takiego problemu jak Zachodniacy. Można przecież przyjąć, że wiadoma królewna/królowa swojej metody Federacji nie udostępniła, i w/w oficerowie musieli wymyślać ją od zera, albo, że o dwa b. odmienne sposoby rekrystalizacji chodzi (z których ten spockowy - jako nowszy - jest znacznie lepszy*).

* Może rekrystalizacja uzyskiwana metodą Me Hani Ika Hali Ka Po była jednak - co wyszło później - zbyt słaba, by dało się tak naprawionego kryształu używać w reaktorze M/AM statku kosmicznego?
mozg_kl2
Użytkownik
#3085 - Wysłana: 7 Paź 2018 00:04:30
Odpowiedz 
Back in the saddle.

Star Trek: Discovery Season 2 streams weekly on Netflix January 2019.

Glowna
Q__
Moderator
#3086 - Wysłana: 7 Paź 2018 00:10:37 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
mozg_kl2

mozg_kl2:
Glowna

Dobra, ale jutro (mam jeden fanfilm czekający w kolejce, a do stycznia jeszcze trochę czasu), i to pod warunkiem, że znamy już terminy wypuszczania poszczególnych odcinków (jeśli nie - poczekam z tym niusem na konkrety).

Szybki EDIT:
Dat nie ma, ale nowy trailer jest:
http://www.startrek.com/article/discovery-season-2 -trailer-revealed
http://www.youtube.com/watch?v=x6eoD9rQHL4 - zablokowany oryginał
http://www.youtube.com/watch?v=tngJcV9Z9Uk - kopia

Czyli i news w najbliższym możliwym terminie będzie:
http://www.startrek.pl/article.php?sid=2005

EDIT 2:
Ujawnili również parę zdjęć promocyjnych (i datę amerykańskiej premiery - 17 stycznia):















http://www.startrek.com/article/new-discovery-seas on-two-photos-released
resetta
Użytkownik
#3087 - Wysłana: 7 Paź 2018 00:41:05
Odpowiedz 
No ja napisalam, ze dopuscilabym takie zachowanie Tilly gdyby nam wlasnie dano hint, ze ona zostala sama na wachcie ze szczatkowa zaloga i pelni po. Tak jak Alara miala w ogniu walki, to ona mogla miec normalnie... Ale tez nic nie wskazywalo na to, ze jest obarczona taka funkcja, bo chyba raczej by nie miala czasu na siedzenie w mesie oraz tym bardziej bylaby zobowiązana do zreportowania wydarzen na statku...
Ponadto jak ty sobie wyobrazasz, ze to co porobila jednak nie wyjdzie na jaw? Sa slady obcego DNA, jak pousuwa bedzie to chyba jakies dzialanie w ogole na szkode i niedopuszczalne, bo tak to robia jacys przestepcy... Miala kontakt z obcym, powinna dac sie przebadac dla dobra zalogi. Jest w koncu w posiadaniu wiedzy na temat napedu grzybowego, odpowiednie sluzby chyba chcialyby sie dowiedziec jak wygladal ten kontakt z taka jak ona osoba...
No i najwazniejsze przeciez uzycie tego transportera to logi i autoryzacja, co zabawila sie w hakera wbrew pewnie prawu i w ogole potrzebom? Bashir sie cykal sprzedac jakis tam medykament scislego zarachowania, oczywiscie nie majac kiedy indziej problemow z robieniem wrednych i glupich rzeczy, tyle ze tamte jakos tam scenariusz niby usprawiedliwial powazna racja stanu. A tu? Solidarnosc jajnikow? Przeciez akurat postac Tilly tak naprawde nie ma nic wspolnego psychologicznie i biograficznie z zyciorysem zabki...
Jedynie, ze jest bratem lata i solidaryzuje sie z pozornie uciesnionymi, tyle, ze jest chyba starsza od niej i swoje juz przezyla we flocie, wiec nie powinna zachowywac sie rownie niedojrzale. Dobrze powinna juz wiedziec, ze dyrdymaly o byciu soba i takie tam nic nie znacza, a moga spowodowac tragedie szczegolnie jak mloda osoba ma na barkach naprawde duza odpowiedzialnosc. Z takim podejsciem nadal jest cholernie marnym materialem na oficera, a co dopiero na dowodce.
Tuvok musial sie nauczyc elastycznosci, ale wiedzial w jakiej formie, a nie ze skrajnie i nie patrzenie zupelnie na to czego jego nauczyli.
O tak, wina Kurtzmana, na burzy mozgow nie bylismy. Nie wiem kto ponosi tak naprawde wine za to, ze uznano, ze mozna pozostawic widzom wymyslanie sobie, czemu Tilly sie tak zachowuje i czemu nikogo nie ma...
Te 4 sekundy wpisu do dziennika nic by im nie zaszkodzilo ani finansowo, ani czasowo...
Ciekawe czy ktos dorobi napisy... Poszukam jeszcze na torrentach, bo tam czasem wrzucaja z CC dla niedoslyszacych.

Sadzisz, ze Tilly jest adoptowana? Genetycznie taka matka nie jest mozliwa z jej uroda... Chyba, ze to macocha.
Nie przypominam sobie, zeby w treku na sile doprawiano bohaterom tragiczne przeszlosci. Moze jednej czy dwom na calosc, normalnie to byli ludzie z dobrym dzieciństwem, kochajacymi rodzicami, co najwyzej z szorstkimi ojcami, ktorzy niby byli niezadowoleni z osiagniec pociech, ale i tak koniec koncow sie dogadywali. Mowie o ludziach.
A tutaj znow jakies robienie sierot zyciowych... Tej sfiksowanej Burnham im malo? Dowalili jej dwa razy klingonami, gwaltem i smiercia matki na oczach, prawie smiercia, ozieblym Volkaninem, dla ktorego byla eksperymentem i robiono jej pranie mozgu socjologiczne (Volkanie powinni byc jednak na tyle inteligentni, zeby wiedziec, ze psa nie traktuje sie jak krowy mlecznej itp. i ze trzeba innemu gatunkowi zapewnic warunki jemu bliskie, tak jak ludzie zapewniaja obcym, w tym Volkanom). Nie wiem w ogole na jakiej zasadzie przyszlosciowe wladze zgodzily sie na takie oddanie ziemskiego dziecka, bez upewnienia sie, ze bedzie wychowywane jak człowiek, a nie jak malpka na obca modle. Takie cos to XIX wiek i Brytyjczycy...

W biurze, redakcji itp. liczacym sobie mniej niz ta zaloga nigdy nie widzialam, zeby kawiarnia, stolowka byla idealnie pusta... Szczegolnie, ze nie maja tak naprawde podzialu na dzien i noc, tylko aktywnosc i sen.
Na studiach tak samo, w jakimkolwiek budynku uczelnianym, w ktorym 100 osob na raz to chyba tylko podczas sesji, tez w kawiarenkach zawsze ktos byl... W wojsku bym uznala, (chociaz tam wtedy sa dyzurni, pelniacy warte itp.), ale fedkowie to raczej cywilna marynarka, robole, jezeli chodzi o wiekszosc obsady, a nie wojsko...
Tak, to jest babol i tyle, a nie realia na statku ST, a ktory mozna bylo naprawde latwo zatuszowac. A i to wejscie idealnie grupka po tych 5 minutach tez bylo idiotycznie sztuczne i nieprawdziwe... A nagle wspanialy komputer pokladowy jak widze przestal istniec... Zero zapytan, zero komunikatow...
Tradycja trekow jest to, ze w tych mesach klebia sie zaloganci...

Mnie sie wydaje, ze akceptujecie. Ja mowie jasno, ze to mi sie nie podoba, nie powinno tak byc, nie pasuje mi. A ty jednak szukasz usprawiedliwienia jak nie dla postaci, to dla scenarzystow, posilkujac sie, ze gdzies tam moglo byc podobnie i ze to wystarczy.
Ale podejrzewam, ze wlasnie ten short i pewnie pozostale sa robione pod nastolatkow tez... Stad taka banalnosc na razie tematyczna i nie zwracanie uwagi na konsekwencje oczywiste dla doroslych...
resetta
Użytkownik
#3088 - Wysłana: 7 Paź 2018 04:21:09 - Edytowany przez: resetta
Odpowiedz 
Drugi trailer, drugiego zezonu...

https://www.youtube.com/watch?v=7zKf7pyxa1w

Ale uprzedzam, chyba za duzo spoileruje...
Ja sie usmiechnelam...
I wiecie co, ten aktor co gra Pikea bardzo nobliwie wyglada. Co prawda pewnie bedzie obrzydliwie federacyjny i nie pokaze pazura jak Lorka, ale tak ogolnie wizulanie bardzo mi sie podoba...
A Spock... nie, akurta w tym trailerze to bardzo nie to i dlaczego tak, dlaczego nie tradycyjnie... Czyzby na zlosc, zeby pokazac, ze ten lubiany element wcale zawsze dobrze nie wyglada?
Napisze, ze brzydki i paskudny, to jeszcze bana dostane, tak?

edit: tutaj lepiej juz wyglada... Tak... szczawiowato i jak jakis elf albo zwierzak z fantasy.
Daje linka, zeby nie spoilerowac jak ktos nie chce, zamiast widocznego zdjecia.

https://i.pinimg.com/564x/f9/7b/ee/f97bee71273c36d eae4c6185891fa9ae.jpg

a tu artykul
https://www.hollywoodreporter.com/live-feed/star-t rek-discovery-spock-revealed-season-2-trailer-1149 992
Dreamweb
Użytkownik
#3089 - Wysłana: 7 Paź 2018 07:28:53
Odpowiedz 
resetta:
Dowiem sie co mowil translator?

Ja jutro planuję powtórkę, to się wsłucham.

resetta:
Naprawde nie mogli zorganizowac troche czasu ekranowego i dac hinty, chocoazby w postaci pamietniczka Tilly, ze jest w doku nad planeta, z 30 osoboami zalogi, bo reszta na planecie czy cos?

No właśnie zobaczcie to jest różnica między tym co kiedyś, a teraz... Dawniej jak trzeba było, aby załogant na statku był sam (Picard w "Starship Mine") albo jako jedyny na chodzie (Seven w "One", Phlox w "Doctor's Orders"*), to się dawało ku temu powód. Teraz - a chrzanić to, reszta załogi się pochowała i już.

*Ludzie tak psioczyli na ten ENT, ale patrzcie jaki on wyszedł "klasyczny" na tle tego co po nim... Nawet jeśli odgrzewany chwilami. Bądź co bądź jest to najlepszy Star Trek jaki dostaliśmy w XXI w...

Q__:
Dat nie ma, ale nowy trailer jest:

No ciekawe, klasyczniej wyglądający Klingon, klasyczniej wyglądający klingoński statek... A Stammets bawi się w Ghostbusters?
resetta
Użytkownik
#3090 - Wysłana: 7 Paź 2018 08:36:19 - Edytowany przez: resetta
Odpowiedz 
A to ja nie mialam tego edita postu Q jak poslalam. Staram sie nie spoilerowac, ale Q, co tam, walic to, dajemy po bandzie g.

Dream ludzie narzekaja, ze nadal ci Klingoni wygladaja dziwnie, sztucznie, ze jak orki... No tak moze faktycznie jakos za bardzo fantasy, bardziej pasuja do ja wiem, jakichs lodowych olbrzymow niz do ST.
Niektore poprawki fanowskie w fotoszopie wygladaly o wiele lepiej i interesujaco.
Przy czym zupelnie wylecialo mi z pamieci, ze zrobili ich lysych juz w Into Darkness. Moze dlatego, ze wygladali ogolnie bardzo humanoidalnie, tylko ze ogoleni. I DSC moglo spokojnie pojsc ta droga, pewnie byloby zaakceptowane.

Spock charakteryzacja koszmarna plus beznadziejny kat ujecia, mozna tylko miec nadzieje, ze to tymczasowa krzaczastosc. Bo o ile na tych zdjeciach portretowych wyglada lepiej, to ludzie nie chca zeby tak zwierzakowato, dziko i jak jakis Wolverine...
Ja chyba tez nie, ogolnie nie przepadam za brodami realnie, a ta jest wyjatkowo niechlujna, w dodatku aktor zle juz wygladal prywatnie z zarostem, ale chyba nikt nie przypuszczal, ze takie zapuszczone klaki mu zostawia, a nie ze go ogola.

Nie wiem czemu wiekszosc widzac mGeorgiou w tej masce, myslalo, ze jakis kolejny Klingon. Ja takiego skojarzenia nie mialam, raczej z jaszczurka, w dodatku uwazam, ze CGI tego jest beznadziejne... To prawe oko wygladajace jak krzywe i slepe przez chwile...

Ale wieszanie psow na tym trailerze uwazam za robione na sile. Tak, nie ma gwarancji, ze sezon bedzie reprezentowal cos lepszego niz pierwszy, ale sam trailer wypada dosc ladnie trekowo. A przynajmniej w tych nawiazaniach wizualnie tosowych.
Co prawda nadal kompletnie nic nie rozjasnia co do nowego watku i jest to metny belkot, ale jednoczesnie moim zdaniem za duzo pokazuje rzeczy, ktore powinnismi obejrzec jako widzowie w odcinku, a nie widziec je w trailerze...
Tak wiec, to co faktycznie zaskoczylo mnie w trailerze, niestety nie zaskoczy mnie w odcinkach i jestem dosc poirytowana takim podejsciem. Mozna bylo ograniczyc sie do tej metnosci jak w pierwszym trailerze... Kiedys to byloby to jeszcze do wybaczenia, bo takie trailery robi sie z dwoch, moze trzech pierwszych odcinkow, ale nie w momencie kiedy caly sezon ma ich nascie, a trailer prawdopodobnie operuje polowa odcinkow...
Tak samo pokazanie Spoka jest ewidentnie proba wkurzenia fanow ST. Mogliby tego nie robic, trzymac go w tajemnicy do samego konca i zaskoczyc w odcinku. Gdzie pewnie przez wiekszosc fabuly bedzie wygladal inaczej niz w scence z trailera...

Ulozenie kurtki munduru na Saru jak dla mnie wybitnie wyklucza posiadanie czegos takiego pod nia g.

Aha, nie moglam skojarzyc skad ja znam Rebecce Romijn. Buzka faktycznie wygladala mi znajomo. Najpierw sie przestraszylam, ze to ta policjantka z Lucka, ale nie sprawdzilam i juz wiem. Ja ja znam glownie z Bibliotekarzy. Tam nie przypadla mi do gustu. Uwazalam, ze wypadala tam bardzo ciezko, krowiasto, nie miala odpowiednich warunkow fizycznych, a jednoczesnie nawet jako wojskowa baba nie ruszala sie odpowiednio sprawnie i przekonujaco. Jako postac byla nawet sympatyczna, ale uwazalam jej gry tez za jakas gladka aktorsko. Zupelnie jej nie wiazalam z Mistic... To bylo tak dawno... Tam byla przeciez wrecz drobniutka i chyba dosc wygimnastykowana, jezeli to nie dublerka robila te wygibasy. No, ale jak glownie latala w niebieskim lateksie, to nic dziwnego, ze nie rozpoznalam.
Tutaj ma ladna charakteryzacje i zobaczymy, czy moje oceny jej jako aktorki sie powtorza, czy okaze sie, ze jednak umie grac, a Bibliotekarze tak po prostu jej nie wyszli...
Przy czym to chyba ladny uklon w strone Pierwszej Majel z pilota... Jak widac ma wybitnie mundurek meski, a nie ktoras z wersji spodniczkowej, tunikowej.

Swoja droga to chyba swiadczy, ze jednak serial scancelowali na dobre i nie udalo sie glownemu aktorowi znalezc chetnych na kontynuacje pod innym szyldem.
No coz, ja juz mam powod, moze dwa, zeby kilka odcinkow drugiego sezonu z zalozenia obejrzec, na pewno nie jest to wciaz ST jako powod sam w sobie...

Dream, dlatego ja ENT lubilam i docenialam od samego poczatku, nie widzialam w nim tak naprawde przerwania ciaglosci sposobu pokazywania ST.

Co do Tilly, doczytalam sie, ze aktorka tak, usunela narosl, chyba jakos tak w kwietniu.

Prosze, znalazlam transkrypt shorta
https://www.springfieldspringfield.co.uk/view_epis ode_scripts.php?tv-show=star-trek-discovery-2017&e pisode=s01e90
 Strona:  ««  1  2  3  ...  99  100  101  102  103  104  105  »» 
USS Phoenix forum / Star Trek / Discovery

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!