USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Star Trek / AND done right (albo: miałeś Bermanie złoty róg) - czyli kolejna alternatywna wersja losów ST
 
Autor Wiadomość
Q__
Moderator
#1 - Wysłana: 6 Paź 2014 18:11:42 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Skoro wzięło mnie na roztrząsanie alternatywnych historii Treka już ostatnia opcja...

Pozwolicie, że zacytuję samego siebie (z topicu o niedoszłym Treku):

Czytając fascynujący wywiad z R. Moorem, doszedłem do wniosku, ze wiem jak mógł wyglądać Trekowy serial mogący nastąpić po DS9. Zauważmy, mieliśmy:
1. niezwykle interesujący zarys fabuły kolejnego serialu wraz z postaciami (historia ta "skarlała" następnie w nieszczęsną AND),
2. kreatywność (a jednocześnie wierność ideałom Roddenberry'ego) M. Plllera (która przejawiła się w początkach DS9 oraz w INS),
3. talent R. Moore'a który widoczny był już w DS9, a jeszcze bardziej rozkwitł w nBSG (talent zdolny ożywić nawet tak pozornie oklepane załozenia fabularne jakie występowały w starym BSG G. Larsona).

Połączmy to teraz. Wyobraźmy sobie Andromedę nakręconą z mrokiem i głębią nBSG przez Moore'a któremu nad głową sterczałby pilnujący wierności duchowi Treka (żyjący wtedy jeszcze) Piller. Wszyscy podkreślają, że AND mimo fatalnego wykonania miała ciekawe złożenia, wszyscy też doceniają talent Moore'a zdolny reanimować ramotę Larsona i uczynić z niej doskonały serial. Czy więc zbyt śmiałe jest założenie, że z tego połączenia wyszłoby nam arcydzieło?


Przytaknął mi wówczas Pah Wraith:

Ano. IMO też założenie stojące za AND jest świetne. Osobiście dziwię się, że i Tobie, miłośnikowi cukierkowatej wizji TNG, się to podoba.

Tedy - zachęcony - kontynuowałem:

No, w końcu to pomysł Roddenberry'ego...

Podoba mi się - bo jest to (a raczej miał być) serial o nadziei...

Zresztą skoro już o tym mówimy, powiem jak moim zdaniem powinien zostać zagrany bohater kluczowy dla tegoż serialu - kapitan Hunt (i Sorbo ze swoją "heroiczną" aparycją nawet mi tu pasuje, jego sposób "gry aktorskiej", bo jakoś trzeba to nazwać jednak już nie). Otóż wyobrażam sobie kapitana Dylana H. jako swoistego "wariata", kwintesencję ducha Treka lekkomyślnego i śmiałego jak Kirk , lecz przy tym idealistycznego i szlachetnego do naiwności jak Picard (w końcu to jeden z tych ludzi Federacji, przez których ona upadła). W końcu "wariatem" ale i tytanem trzeba być by mając jeden okręt podjąć się dzieła odbudowy kosmicznego mocarstwa. Byłby wiec Hunt czymś na kształt Supermana - postacią symbolem i bohaterem przybywającym, tam gdzie najbardziej jest potrzebny. Zderzałbym go przy tym z (nieznanymi facetowi w gaciach i pelerynie) dylematami na tle których te Sisko są wręcz niczym i mimo ostatecznej drogi ku zwycięstwu pozwalał po drodze ponosić dotkliwe klęski (wynikłe ze zderzenia idealistycznej postawy z realiami świata).

Do tego zastosowałbym w serialu swoistą "dwoistość" - opozycję "światło-mrok" znaną już z B5. Galaktyka po upadku Federacji powinna być miejscem mrocznym, niezbyt przyjemnym (acz nie aż szarym jak czasy Gomułki i okrutnym jak III Rzesza - w końcu to Trek), pogrążonym w chaosie. Na tym tle sama Andromeda (jako okręt) powinna być miejscem na miarę czasów Picarda, bezpiecznym domem, którego mieszkańcy na nowo uczą się żyć w pokoju i porozumiewać ponad podziałami. Z czasem kwitnącą stolicą odradzającej się Federacji. Mieszanką "tygla" jaki stanowiła stacja DS9 i dawnego Entka-D z czasem coraz podobniejszą do tego ostatniego. Jednak sama droga okrętu powinna być równie trudna co droga Galactiki. (Z małą różnica: o ile nBSG jest serialem o "nadziei wbrew brakowi nadziei", o tyle właściwie zrobiona AND powinna być o "nadziei wbrew logice" i to nadziei zwycięskiej).


Dodaj jeszcze, że taka AND done right powinna mieć - moim zdaniem - poziom wizualny TMP/nBSG i wszystkie patenty technologiczne zrealizowanej koniec końców ANDzi (VR, roboty, zdalnie sterowane myśliwce/promy, elementy rodem z cyberpunku), przedstawione jednak jak należy. No i żadnej ery rządów Sorbo z Engelsem (nie Friedrichem, Bobem).

I teraz pytanie: czy zgadzacie się ze mną sprzed lat, że mogło być tak pięknie i wspaniale, a tylko Rick Be urżnął kurze złote jaja , czy też zdaje wam się, że w realizacji skończyłoby się to mniej cukierkowo (tj. nie wypaliło, po prostu)?

Oraz drugie: gdyby wypaliło, co by to znaczyło dla Treka, czy powstawałyby kolejne projekty, czy też tąpnięcie nastąpiło, ale później (i boleśniejsze), a może byłoby to ostateczne, mocne, zamknięcie całości, po którym bylibyśmy teraz w erze absolutnego beztrekowia (acz z dobrymi wspomnieniami?)
Dathon
Użytkownik
#2 - Wysłana: 6 Paź 2014 23:52:45 - Edytowany przez: Dathon
Odpowiedz 
Trek z upadniętą Federacją? Co Pan?
Q__
Moderator
#3 - Wysłana: 6 Paź 2014 23:59:31
Odpowiedz 
Dathon

Dathon:
Co Pan?

Co ja? Że Federacja to - przede wszystkim - zbiór ideałów, dream, jak rzekł Ramierez, a marzenia nie przemijają (czego zresztą dowodzi - pokazując Federacji odbudowę - "Tunnel at the End of the Light", dla mnie kanoniczne zwieńczenie AND).

(Heh, popadam w ton wyznawcy, ale w końcu Trek to też pewne marzenie, marzenie o dobrym Treku, chociażby...)
Empata Wolkanin
Użytkownik
#4 - Wysłana: 18 Paź 2014 14:42:15
Odpowiedz 
Możecie mi wyjaśnić co znaczy skrót AND?
pirogronian
Użytkownik
#5 - Wysłana: 18 Paź 2014 15:25:49
Odpowiedz 
Andromeda
 
USS Phoenix forum / Star Trek / AND done right (albo: miałeś Bermanie złoty róg) - czyli kolejna alternatywna wersja losów ST

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!