USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Star Trek / Star trek Continues. Nowy serial?
 Strona:  ««  1  2  3  4 
Autor Wiadomość
Q__
Moderator
#91 - Wysłana: 10 Lis 2017 20:27:32 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Lane kontynuuje swój cykl o historii Star Trek Continues pierwszym nowym wpisem:
https://fanfilmfactor.com/2017/11/09/a-history-of- star-trek-continues-feature-part-4/

A tu mamy kolejny wywiad z Kipleigh Brown:
http://wgnradio.com/2017/11/03/kipleigh-brown-and- star-trek-continues/
Q__
Moderator
#92 - Wysłana: 14 Lis 2017 15:44:43 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Q__
Moderator
#93 - Wysłana: 22 Lis 2017 17:33:20 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Cóż, powiem wprost... Obejrzałem (i to już tydzień temu z okładem) STC "To Boldly Go. Part II" i pozostaję przy swoim wrażeniu - to jest (niestety) TOS robiony w manierze (oby tylko wczesnego, bo finał półsezonu daje nadzieję na lepszy ciąg dalszy) DSC. Ręczne doprowadzanie bohaterów tam, gdzie się mają (według TMP i jego powieściowej wersji, oraz TNG "Unification") znaleźć, domykanie wątków na siłę, choćby kosztem logiki (chce się wręcz powiedzieć: popychanie akcji kijem), z trzykrotnym wyraźnym popadaniem w idiot plot. Wiadomo, że McKennah ma zginąć (co stanie się powodem, dla którego kirkowy XO przejdzie Kolinahr), to i kretyn Spock (choć ledwo co był w stanie rozproszyć telepatyczną iluzję, którą Lana i spółka na niego zesłali, chyba tylko po to by - jak kolejny dureń, Shinzon, acz on zdradził swoje złe zamiary, oni: możliwości i ich limity - ukręcić bat na własne zadki), zamiast sam sprawdzić co i jak, bierze za dobrą monetę słowa (ewidentnie owładniętego) Chekova o wskazaniach czujników i wysyła ją z misją "negocjacyjną" na opanowany przez złych statek (cóż, nie jest starszym sobą, który prawdopodobnie poznał tragiczne losy alternatywnego kapitana Robau, to i nie wie czym to pachnie ), a jego równie naiwna romulańska ex-ukochana (fakt, kanonicznie ma prawo taka być, w końcu kirkowy XO też ją pięknie za nos wodził) pozostawi dowodzenie swoim full wypas Warbirdem, niegodnemu zaufania jak już wiadomo, Talowi, by ten mógł oddać zdradzieckie strzały w kluczowym momencie. Los porucznik Smith także jest przesądzony (choć to akurat rozegrane jest bezbłędnie, mimo, że standardowo i przewidywalnie - kto dziejów Dark Phoenix nie pamięta, co wolała zginąć jak człowiek, zamiast żyć jako ułomny bóg? - zarazem nawiązanie do wyborów doktor Dehner, i tym samym fabularną klamrę, stanowiąc), odkąd dowiadujemy się - z pierwszej sceny - co przejęła od Mitchella, którego trzymała za rękę w chwili przekraczania Wielkiej Bariery. Nie zaskakuje też - acz wprowadzona jest kompletnie na zasadzie deus ex machina (i gryzie się z morałami jakie ledwo co swojemu dowódcy wygłaszał) - finalna decyzja McCoy'a, w końcu od lat wiemy, że taka zapadła. No i na niepotrzebną złośliwostkę pod adresem bratnich serii wygląda - dokonana przez ESP-erów (zanim i ich, za sprawą Smith i - nieskłonnego negocjować - Tala, szlag nie trafi) - zagłada Exetera i Potemkina wraz z załogami (no, chyba, że to taki symboliczny obraz spustoszeń-uczynionych-przez-Wytyczne miał być). (Wyjaśnia to przy tym całkiem zgrabnie niby czemu w pierwszej kinówce zrefitowany Entek był jedynym statkiem w sektorze, ale taka hekatomba jednostek GF uczucia - w najlepszym wypadku - ambiwalentne budzi.) Wreszcie - biedna Elise umiera w awarii transporterowej długo, naprawdę długo, za długo i za ładnie można rzec. I jeszcze możliwość wybaczyć Spockowi ma. Przekroczone tym samym zostaje takie stężenie patosu, po którego osiągnięciu staje się on swoim przeciwieństwem (zaś zdrowy rozsądek się gubi). (Nadto dziwnie ta scena przypomina odejście w niebyt Alany Sulu z NV/P2 "World Enough and Time", co pod papugowanie podchodzi.) No i nie wiadomo czy James Tyberiusz zaczął nagle opłakiwać poległych redshirtów, i łamać się pod ciężarem odpowiedzialności za ich zgony (co jest gwałtownym doprowadzeniem go do stanu znanego z przedmowy do G.R.-owej powieści), sam z siebie, czy też telepatycznie mu to zaindukowali przeciwnicy, i tak mu już zostało.
Nie znaczy to jednak, że nie ma w w/w odcinku i elementów godnych pochwalenia... Cieszy pojawienie się admirała Nogury. Cieszy rząd modeli w jego gabinecie (m.in. NX, Kelvin, Discovery - ładne podkreślenie jedności Treka, niezależnie od tego czy Disco okaże się zbudowany w Prime Timeline, czy nie). Dobrze rozegrane jest w/w kirkowe wypalenie - słodko-gorzkie pożegnanie ze statkiem i załogą, wyrażone w formie klasycznej Trekowej mowy (której urodę podkreśla jeszcze uroda TMP-owskiego admiralskiego munduru noszonego przez Mignognę). Śmierć Lany stanowi, co prawda, praktycznie lustrzane odbicie (czy raczej - in universe - antycypację - śmierci Khana z TWoK, ale wypada to bardzo naturalnie, i budzi dodatkowy sentyment, nie to, co pewne wysilone wątki z "dwunastki" (a do tego jeszcze dodaje tej postaci pewną głębię i nawet niejaki heroizm, czyniąc z niej tragiczną bojowniczkę o przekroczenie granic człowieczeństwa). Wreszcie - wspomniana już scena telepatycznego kuszenia Spocka, choć fabularnie, jako się rzekło, bez sensu, pozwala na b. ładne przypomnienie chemii łączącej go z Romulan Commander (szczęściarz, taka cicha woda, a ma nagle dwie piękności do wyboru), wyjawia też, że powtórne zjednoczenie Wolkan z Romulanami należało od dawna do jego najgłębszych pragnień.
Fajne są i pomniejsze smaczki - scena separacji spodka (pierwsza in universe, przy tym Sulu znowu ma okazję błysnąć), nieźle (jak na ST) pomyślana bitwa, ujednoznacznienie sprawy napierśnych delt, wzięte z TMP widoki San Francisco i Enterprise'a w doku, finalny (znowu: przewidywalny, ale niezły mimo to) wpis w dzienniku kapitańskim, wzmianka o Sektorze 001, napis o human adventure co continues, wprowadzenie kolejnej Trekowej knajpki (tym razem prowadzonej przez rodzinę poległego Drake'a).
Całościowo dam 2,75/4, bo mam wrażenie, że jest to jednak najsłabszy (jak dotąd?) z finałów Trekowych serii, że góra urodziła mysz (Borgu dzięki, że jest "potem" jeszcze ST VI). Sądzę jednak, że warto po ów epizod sięgnąć choćby dla wybranych scen (i z szacunku dla całej serii, która trochę solidnego Treka nam przez lat parę dostarczyła).

Przy czym znów jestem chyba odosobniony w tak krytycznej opinii. Berndowi Schneiderowi się podobało:
http://fiction.ex-astris-scientia.org/star_trek_co ntinues_reviews.htm#boldly

Na IMDB - jak dotąd - 9,5 dla części drugiej, 9,3 dla pierwszej.

Na TrekBBS również przeważają opinie pozytywne:
https://www.trekbbs.com/threads/star-trek-continue s-to-boldly-go-parts-i-ii.289325/page-12
https://www.trekbbs.com/threads/star-trek-continue s-to-boldly-go-parts-i-ii-grading-discussion-threa d.291363/

ps. Na TN premierę finału STC również - w międzyczasie - zauważyli:
http://www.treknews.net/2017/11/17/star-trek-conti nues-last-episode/

I nie tylko tam:
http://www.cinelinx.com/tv/item/11689-star-trek-co ntinues-comes-to-a-classy-conclusion.html

Lane finalizuje swój cykl o historii Star Trek Continues:
https://fanfilmfactor.com/2017/11/17/a-history-of- star-trek-continues-feature-part-5/

A tu jeszcze mamy finalną wersję zbiorczego teasera tytułowej serii:
http://www.youtube.com/watch?v=eLNgNsoZgrE

Pożegnanie Mignogny z widownią (równie wzruszające co mowa jego bohatera):
http://www.youtube.com/watch?v=znKLhV2lsRM

Kolejny podcast z Kipleigh Brown:
http://synthaholics.com/episode-142-to-boldly-go-w hen-the-train-stops/

Rozważania (samego Vica M.!) czy STC to kanon:
http://www.youtube.com/watch?v=Ln5bJ4tLyLU

I następny dowód, że Shatner (a minimum prowadzący jego konto twitterowe) Continues wyraźnie nie trawi:
https://twitter.com/WilliamShatner/status/93163624 3653279744

Aha... trzeba jeszcze dodać, że jeden z dwu cancelowanych odcinków STC miał być sequelem "A Piece of the Action". Tym smutniej, że nie powstanie... (Drugi miał być musicalowy, więc może to i lepiej, że go nie ma.)
 Strona:  ««  1  2  3  4 
USS Phoenix forum / Star Trek / Star trek Continues. Nowy serial?

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!