USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Star Trek / Star trek Continues. Nowy serial?
 Strona:  1  2  »» 
Autor Wiadomość
Ajgor
Użytkownik
#1 - Wysłana: 26 Paź 2013 12:34:33
Odpowiedz 
Witam.

Czy spotkaliście się z jakimiś informacjami o tym?:

http://www.filmweb.pl/serial/Star+Trek+Continues-2 013-693322

Wpadłem na to przez przypadek i chciał bym coś o tym wiedzieć.

Pozdrawiam.
mozg_kl2
Użytkownik
#2 - Wysłana: 26 Paź 2013 12:57:39
Odpowiedz 
Q__
Moderator
#3 - Wysłana: 26 Paź 2013 15:22:27 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Q__
Moderator
#4 - Wysłana: 16 Lis 2013 04:22:49
Odpowiedz 
Parę pochwał STC:
http://news.cnet.com/8301-17938_105-57606536-1/sup er-authentic-star-trek-fan-series-warps-into-kicks tarter/
http://www.blastr.com/2013-7-12/new-star-trek-fan- series-closest-weve-ever-seen-original
Nie jestem entuzjastą tej - rodzącej się dopiero w sumie - serii, ale, było, nie było, to dobrze dla Treka...
Mav
Użytkownik
#5 - Wysłana: 16 Lis 2013 17:27:30
Odpowiedz 
Q__:
Nie jestem entuzjastą tej - rodzącej się dopiero w sumie - serii

Dlczego? Co Ci się tam nie podoba? Na zdjęciach wygląda to wszystko przywozicie. Aktorzy wydają się nawet charyzmatyczni, co jest czymś prawie nieistniejącym w fan produkcjach.
Q__
Moderator
#6 - Wysłana: 16 Lis 2013 17:34:53
Odpowiedz 
Mav

Mav:
Dlczego? Co Ci się tam nie podoba?

Że rodziła się przy wtórze awantur niewiele mniejszych niż te na naszym forum... ;]
Q__
Moderator
#7 - Wysłana: 10 Sty 2014 12:27:05 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Czasem Trek.pl bywa szybszy. Oto ciekawostki z planu STC:
http://www.trek.pl/index.php/news/9602


Trillka?
Mav
Użytkownik
#8 - Wysłana: 10 Sty 2014 20:46:14
Odpowiedz 
Q__:
Trillka?

Kurczę, że budżet wytrzyma takie kosztowne charakteryzacje obcych
pirogronian
Użytkownik
#9 - Wysłana: 10 Sty 2014 21:34:35
Odpowiedz 
Mav:
Kurczę, że budżet wytrzyma takie kosztowne charakteryzacje obcych

Skąd wiesz, może ona codziennie się tak nosi
Mav
Użytkownik
#10 - Wysłana: 10 Sty 2014 22:11:56
Odpowiedz 
pirogronian:
Skąd wiesz, może ona codziennie się tak nosi

Może jakiś fan sobie zrobił trillowaty tatuaż, kto wie
Q__
Moderator
#11 - Wysłana: 10 Sty 2014 22:16:19 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
pirogronian

pirogronian:
Skąd wiesz, może ona codziennie się tak nosi

W tym konkretnym wypadku nie jest to niemożliwe:
http://www.yayahan.com/
http://yayacosplay.deviantart.com/
https://www.facebook.com/yayacosplay
http://yayahan.bigcartel.com/
Ogólnie zresztą niezła Yaya z niej (że pozwolę sobie na prostacki żart z nazwiska):



Baroness chyba wszyscy rozpoznali, TU o drugiej postaci:
http://leagueoflegends.wikia.com/wiki/Fiora
http://gameinfo.na.leagueoflegends.com/en/game-inf o/champions/fiora/

ps. Swoją drogą w tym ujęciu wygląda trochę jak krzyżówka Trilla z tą lekarkopielęgniarką z początku ST '09, kwestia oczu:
Q__
Moderator
#12 - Wysłana: 31 Sty 2014 15:15:05
Odpowiedz 
By wyprzedzić konkurencję z NV (jak sądzę), ekipa STC tak się sprężyła, że zapowiada premierę swojego drugiego odcinka - "Lolani" już na ósmego lutego, prawie tydzień przed "The Holiest Thing" Cawley'a z Gerroldem:
http://www.startrekcontinues.com/2014/01/26/star-t rek-continues-episode-2-prepares-for-launch/
Niech żyje wolna konkurencja.
Q__
Moderator
#13 - Wysłana: 8 Lut 2014 13:09:43
Odpowiedz 
No i mamy nowy plakat "Lolani" prezentujący bohaterkę tytułową:

https://www.facebook.com/photo.php?fbid=7166408950 36096
Oraz dokładną godzinę internetowej premiery - 10 wieczór czasu PST (UTC-8).
MarcinK
Użytkownik
#14 - Wysłana: 8 Lut 2014 13:16:25
Odpowiedz 
Q__:
No i mamy nowy plakat "Lolani" prezentujący bohaterkę tytułową:

Wygląda jak okładka filmu soft-porno.
Mav
Użytkownik
#15 - Wysłana: 8 Lut 2014 18:54:56
Odpowiedz 
MarcinK:
Wygląda jak okładka filmu soft-porno.

Dokładnie Tak jak by tych dwóch miało się zająć tą zieloną na środku
ortkaj
Użytkownik
#16 - Wysłana: 8 Lut 2014 19:09:36 - Edytowany przez: ortkaj
Odpowiedz 
Mav
Przy jej feromonach to bardzo możliwe........nawet jak nie będą chcieli....
Mav
Użytkownik
#17 - Wysłana: 8 Lut 2014 19:36:29
Odpowiedz 
ortkaj:
Przy jej feromonach to bardzo możliwe.....

Nie wiem, nie znam się na Orionkach Coś mi tam świta, że miały takie możliwości, ale nie pamiętam.
MarcinK
Użytkownik
#18 - Wysłana: 8 Lut 2014 19:54:19 - Edytowany przez: MarcinK
Odpowiedz 
Mav:
Tak jak by tych dwóch miało się zająć tą zieloną na środku

Hans Closs owszem, ale łysy nie koncentruje wzroku na Orionce...
Mav
Użytkownik
#19 - Wysłana: 8 Lut 2014 20:01:21
Odpowiedz 
MarcinK:
ale łysy nie koncentruje wzroku na Orionce...

Trochę wygląda jakby na niego patrzył, może być ciekawie
MarcinK
Użytkownik
#20 - Wysłana: 8 Lut 2014 20:04:08
Odpowiedz 
Mav:
Trochę wygląda jakby na niego patrzył, może być ciekawie

Zabawią się w pociąg. Orionka będzie lokomotywą a Hans...
Q__
Moderator
#21 - Wysłana: 8 Lut 2014 20:34:09
Odpowiedz 
Panowie, żarty żartami, ale się nie zapędzajcie, bo poziom forum spada
Queerbot
Użytkownik
#22 - Wysłana: 8 Lut 2014 21:28:27
Odpowiedz 
MarcinK:
Wygląda jak okładka filmu soft-porno.

W sumie podoba mi się ten plakat, jest bardzo TOSowy. Trochę tandetny, trochę nie, trochę seksowny, trochę egzotyczny. Swoją drogą, dzisiaj ta przeklęta premiera?
Q__
Moderator
#23 - Wysłana: 8 Lut 2014 21:33:58 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Queerbot

Queerbot:
Swoją drogą, dzisiaj ta przeklęta premiera?

Patrz post #13. Ichnie dziś, nasze jutro.
Queerbot
Użytkownik
#24 - Wysłana: 8 Lut 2014 21:38:54
Odpowiedz 
Q__:
Patrz post #13

Eee, czyli na nasz czas to będzie 7 rano w niedzielę? Dobrze liczę?
MarcinK
Użytkownik
#25 - Wysłana: 9 Lut 2014 07:48:50
Odpowiedz 
Q__:
Panowie, żarty żartami, ale się nie zapędzajcie, bo poziom forum spada

To może spaść jeszcze bardziej?
Q__
Moderator
#26 - Wysłana: 9 Lut 2014 09:13:45
Odpowiedz 
Queerbot

Queerbot:
o będzie 7 rano w niedzielę? Dobrze liczę?

Niemniej jakoś doczekaliśmy. Oto "Lolani":
http://www.youtube.com/watch?v=4mOpmIFTxkE
http://vimeo.com/86215323
http://www.startrekcontinues.com/star-trek-continu es-episode-2-lolani/
Także u nas, na main site :
http://www.startrek.pl/article.php?sid=1281

MarcinK

MarcinK:
To może spaść jeszcze bardziej?

Bywały takie momenty, że spadał...
Queerbot
Użytkownik
#27 - Wysłana: 9 Lut 2014 12:44:28
Odpowiedz 
Widziałem już odcinek, podoba mi się. Efekty, scenografia, charakteryzacja, kostiumy, kamera, - to wszystko jest świetne i naprawdę dopracowane. Mnóstwo drobnych smaczków (jak mimika osób na drugim planie, dbałość o różne szczegóły), których często nie ma w produkcjach fanów, a które sprawiają, że produkcja dobrze wygląda. Ujęcia bardzo profesjonalne. Aktorstwo również bardzo dobre - rozmowy są naturalne, nie ma jakiegoś sztucznego recytowania. Naprawdę wielki plus za świetną scenografię i granie w prawdziwym otoczeniu, które dodaje naturalności (tu może warto dla kontrastu wspomnieć głośny niegdyś fan-serial Horizon).
To odnośnie spraw technicznych.

Co do fabuły - podoba mi się pokazanie rzadko występujących Tellarytów i sięgnięcie po Orian i nawiązanie do wątku z ENT o dominacji Orianek. Akcja jest wartka, odcinek w ogóle mnie nie nudził.
Zdziwiło mnie, kiedy Spock mówi "Nie jesteśmy dyplomatami". Trochę to dziwne, bo wydawało mi się, że są. Może ja nie rozumiem słowa "dyplomata", może tu chodzi o korpus urzędniczy MSZ Federacji, ale oglądając wszystkie seriale odniosłem wrażenie, że praca kapitana polega na eksplorowani i pracy dyplomatycznej.
Sam wątek zniewolenia Orianek jest dobry, ale nie podoba mi się sposób jego zakończenia. Jest takie wybitne dzieło amerykańskiej kinematografii zatytułowane "Pearl Harbor", dochodzi tam do dość kłopotliwej sytuacji trójkąta miłosnego - dwóch przyjaciół zakochuje się w tej samej dziewczynie. Na szczęście jeden z nich ginie i problem się rozwiązuje. Tutaj posłużono się takim samym "mykiem", który uważam za odrobinę słaby. Szczególnie, że - jak chyba wiemy z późniejszych serii - śmierć Lolani poszła zupełnie na marne i nie przyniosła żadnych efektów, więc służyła tylko zamknięciu jej wątku w tym odcinku.
Cała ta chucpa nie miałaby miejsca, gdyby Federacja posiadała dość zwyczajne w kręgu kultury ziemskiej prawo przyznania azylu - najwyraźniej nie posiada. W ogóle czy Tellaryci (zakładam - obywatele Federacji) nie powinni być pośmiertnie sądzeni za zakup niewolnicy?
Dziwię się też, że tak mało wykorzystano Uhurę, zdaje się, że wypowiada tylko jakąś maleńką kwestię. A w sumie kobieta-Murzynka-oficer mogłaby być dobrą analogią do położenia Orianki.

Takie są moje uwagi, natomiast ogólnie uważam odcinek za bardzo dobry, lepszy od TOSu. Produkcje fanów osiągają już naprawdę wysoki poziom zarówno od strony technicznej, jak i wizualnej.
Q__
Moderator
#28 - Wysłana: 9 Lut 2014 16:23:23 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Queerbot

Queerbot:
Widziałem już odcinek

Cóż powiedzieć? Ja również widziałem "Lolani"... Doszedłem w ten sposób do momentu, w którym zamiast wciąż wypominać niezbyt chlubne narodziny STC zacząłem skupiać się, po prostu, na zaletach tej produkcji.
Już sam początek niesie ze sobą inteligentny fan service - widzimy pierwsze kłopoty Kirka ze wzrokiem (Mignogna nadal nie przekonał mnie do siebie jako Kirka, ale jego grze trudno wiele zarzucić).
Potem mamy klasyczny schemat - jedyna osoba ocalała z gwałtownych zajść na pokładzie pewnego statku (ileż razy to było - od TNG po Firefly) i pytanie o jej rolę w tychże. Rozegrane jest to znakomicie, długo nie wiemy czy urodziwa Lolani jest niewinną, zastraszoną ofiarą, czy sprytnym potworem skrywającym mroczne tajemnice, tym bardziej, że dziewczyna z jednej strony b. sympatyczna, z drugiej nie waha się użyć noża czy słynnych oriońskich feromonów. Bohaterowie zmagają się z zagadką, a my przy okazji wprowadzeni jesteśmy w temat różnic pomiędzy sztywnymi rolami genderowymi u Orionów, a brakiem spętania tymiż w UFP, poznajemy też przy okazji w streszczeniu historię upadku cywilizacji oriońskiej. (W sumie są to po trosze oczywistości, ale dobrze służą wprowadzeniu początkującego widza w tematykę i postawieniu centralnego Problemu odcinka.) To, że Lolani, gdy poznamy w końcu jej historię nie okazuje się ani papierowym niewiniątkiem, ani - tym bardziej - krwawym potworem, tylko osobą chcącą walczyć o wolność wszystkimi dostępnymi metodami liczę na plus, nawet gdy wkraczamy tu w obszar DS9owskiej szarzyzny, która jednak dopełnia się z mocnym antyniewolniczym przesłaniem w najlepszej Trekowej tradycji.
Finał jest mocny, ale irytuje - za dużo DS9owskiego mroku w wizji UFP, która przedkłada dobre stosunki sąsiedzkie, nad opowiedzenie się po stronie swoich ideałów, przez co finał jedzie na tej samej bzdurze co "Cogenitor"* (i te odcinki TNG, w których Łysy okazywał się bezdusznym dogmatykiem PD). Brak pośpiechu Kirka w decydowaniu się na złamanie bezdusznych rozkazów równie mnie zmierził - ot, nasz nieustraszony kapitan decyduje się zrobić to co słuszne akurat wtedy, gdy jest na to za późno.
To jednak, co szkodzi wizerunkowi bohaterów służy odcinkowi - na tle ślamazarności Kirka i bezduszności komodor Grey (w której roli słynna gwiazda wypada... tak sobie) tragedia tytułowej postaci błyszczy szczególnie jasno. (Za to doklejony do niej pseudo-happy end tchnie wyjątkowym fałszem.)
Ale owszem... jest to i ważny, i problemowy odcinek Treka, emocjonalną intensywnością przebijający bodaj nawet dramat Alany Sulu z NV i sięgający poziomu najlepszych odsłon DS9.
Spodziewam się burzy jaką wywoła w fandomie i oskarżeń o odejście od roddenberry'owskiej jasnej wizji, ale zdaje mi się, że będzie długo pamiętany i dyskutowany.
Co prawda mógłbym się jeszcze przyczepić, że show kradną, jak we wczesnym NV, guest star i Kirk oraz... niekanoniczna - i tym razem przesadnie umalowana - doktor McKennah (dziewczyna producenta, jak by nie było), a Chris Doohan za bardzo usiłuje naśladować swojego ojca, ale odcinek jest na tyle bliski realizacyjnej perfekcji (trekowa mgiełka przesłania buraki jak rzadko), że daję 4/4.

(Aha: b. sympatyczny jest wątek młodego załoganta zakochanego w Lolani, jeszcze.)

* z "Cogenitora" wzięty jest zresztą również wątek ujmującego w obejściu przedstawiciela opresyjnej kultury, ten jednak przynajmniej pokazuje swoje prawdziwe oblicze (i za to obrywa)... (znamienne przy tym, że Lou Ferrigno i tym razem jest... zielony)

Queerbot:
Szczególnie, że - jak chyba wiemy z późniejszych serii - śmierć Lolani poszła zupełnie na marne i nie przyniosła żadnych efektów, więc służyła tylko zamknięciu jej wątku w tym odcinku.

W sumie nie wiemy... Orionki nie pojawiają się w sumie w kanonie w XXIV w, mamy tylko drobną - żartobliwą - wzmiankę Dukata na ten temat w odcinku "Waltz" (vide artykuł o nich w MA):
"While in the brig aboard the USS Honshu in 2374, Dukat casually requested a bottle of kanar and an Orion slave girl to help him pass the time. "
Więcej informacji:
http://en.memory-alpha.org/wiki/Waltz_(episode)

W fan-kanonie natomiast mamy jedną Orionkę z HF, która jednak jest dość groźną piratką, nie ofiarą przemocy (oraz mieszaną płciowo piracką oriońską załogę w INT "Where There's a Sea"), co świadczy o tym, że jednak coś się w oriońskim społeczeństwie przez ponad wiek zmieniło* (choć nadal pozostało paskudne):

http://en.hiddenfrontier.com/index.php/Vorina

* wygląda na to, że jednostki mają szansę wybić się na niepodległość

i potem bić innych...

Queerbot:
Cała ta chucpa nie miałaby miejsca, gdyby Federacja posiadała dość zwyczajne w kręgu kultury ziemskiej prawo przyznania azylu - najwyraźniej nie posiada.

Ba, Ziemia też go nie posiadała, w w/w "Cogenitorze". Ot, post-DS9owskie utrudnianie życia bohaterom.

Queerbot:
W ogóle czy Tellaryci (zakładam - obywatele Federacji) nie powinni być pośmiertnie sądzeni za zakup niewolnicy?

Sądzę, że tak, czyli mamy kolejnego buraka. (BTW. skoro kupił ją obywatel UFP to czy Lolani nie powinna zostać federacyjna?*)

* Tu oczywiście przypominają się Orionki służące w GF z Abramsverse i sugestia Orciego, że UFP wykupiła je, by dać im wolność. Ha, raz nowa lina czasu ma przewagę.

Queerbot:
Dziwię się też, że tak mało wykorzystano Uhurę, zdaje się, że wypowiada tylko jakąś maleńką kwestię. A w sumie kobieta-Murzynka-oficer mogłaby być dobrą analogią do położenia Orianki.

Nie tylko Ty:
http://www.trekbbs.com/showthread.php?t=237517&pag e=2
Skądinąd Stinger, która błyszczała - fakt, w tle - u Cawley'a tu zostaje zredukowana do marionetki z włosami w nieładzie, choć sama Nichols ją wychwalała...

Queerbot:
natomiast ogólnie uważam odcinek za bardzo dobry, lepszy od TOSu.

Ja także go chwalę. Acz czy lepszy od TOSu? Od statystycznych odcinków niewątpliwie, ale czy od "Doomsday Machine"?

ps. Na TrekMovie tymczasem fandom war w najlepsze:
http://trekmovie.com/2014/02/08/star-trek-continue s-set-to-premiere-2nd-episode-lolani/
Queerbot
Użytkownik
#29 - Wysłana: 9 Lut 2014 17:30:58
Odpowiedz 
Q__:
gdy poznamy w końcu jej historię nie okazuje się ani papierowym niewiniątkiem, ani - tym bardziej - krwawym potworem, tylko osobą chcącą walczyć o wolność wszystkimi dostępnymi

Również to doceniam. Jej motywacje są bardzo "ludzkie" - w sensie prawdopodobne psychologicznie, a coś takiego zawsze warto docenić w Treku, który ma czasem tendencję do stereotypowego pokazywania obcych (chociaż z wyjątkami oczywiście).
Twoje porównanie do Cogenitora jest bardzo trafne. Ten odcinek ENT myli mi się z The Outcast z TNG, w sumie są podobne.

Q__:
za dużo DS9owskiego mroku w wizji UFP

W ogóle scena obiadowa (skądinąd znakomicie zagrana) skojarzyła mi się z różnymi zmaganiami Sisco z Dukatem. Kirk bardzo tutaj skręca w kierunku Sisco, wpędza Orianina w pułapkę intelektualną kosztem swojej załogantki. Cel uświęca środki - zasada jak najbardziej przyświecająca Benjaminowi. Chociaż Kirk to też bywał taki mały trickster.

Q__:
Brak pośpiechu Kirka w decydowaniu się na złamanie bezdusznych rozkazów równie mnie zmierził - ot, nasz nieustraszony kapitan decyduje się zrobić to co słuszne akurat wtedy, gdy jest na to za późno.

Również nie do końca to rozumiem. Kirk działa tutaj wręcz histerycznie. Co on w zasadzie planował? Jeśli Orianin podniósłby osłony, to Kirk zacząłby strzelać do jego okrętu? To dopiero byłby incydent międzyplanetarny!

Q__:
W sumie nie wiemy... Orionki nie pojawiają się w sumie w kanonie w XXIV

Szkoda, bo ten temat zasługuje na rozwinięcie.

Q__:
Ja także go chwalę. Acz czy lepszy od TOSu? Od statystycznych odcinków niewątpliwie, ale czy od "Doomsday Machine"?

Mnie bardziej wciągnął niż większość odcinków TOSu. Miał bardziej klarowną strukturę, akcja była o wiele bardziej wartka, nie było niepotrzebnych przestojów.
Q__
Moderator
#30 - Wysłana: 9 Lut 2014 17:44:22
Odpowiedz 
Queerbot

Queerbot:
Również to doceniam. Jej motywacje są bardzo "ludzkie" - w sensie prawdopodobne psychologicznie, a coś takiego zawsze warto docenić w Treku, który ma czasem tendencję do stereotypowego pokazywania obcyc

Nie wiem czy nie najlepsza taka perełka od czasu... "Duetu"?

Queerbot:
Twoje porównanie do Cogenitora jest bardzo trafne. Ten odcinek ENT myli mi się z The Outcast z TNG, w sumie są podobne.

Znaczy, mamy wpisanie się w pewną tradycję. Można to liczyć na plus, i na minus (schemat!)...

Queerbot:
W ogóle scena obiadowa (skądinąd znakomicie zagrana) skojarzyła mi się z różnymi zmaganiami Sisco z Dukatem. Kirk bardzo tutaj skręca w kierunku Sisco, wpędza Orianina w pułapkę intelektualną kosztem swojej załogantki.

Kojarzy się też obiad z "Cogenitora"... Zresztą Trek ma tradycję intelektualnego biesiadowania, od obiadku z Klingonami w ST VI po pamiętny mini-bankiecik z "Year of Hell".

Queerbot:
Również nie do końca to rozumiem. Kirk działa tutaj wręcz histerycznie.

Dokładnie. Bardziej w tradycji najgorszych momentów Sisko niż standardu Jamesa Tyberiusza (to nie jest Kirk Roddenberry'ego wręcz). Może od kłopotów ze wzrokiem bolała go głowa?

Queerbot:
Szkoda, bo ten temat zasługuje na rozwinięcie.

Ano szkoda. Cała nadzieja w Intrepidzie, tak naprawdę, bo on teraz pokazuje XXIV wiek jako jedyny i ma oriońskiego badguy'a.

Swoją drogą patrząc na zróżnicowanie rasowe Syndykatu, mocne przetasowania się tam musiały dziać...

Nawiasem mówiąc: w kwestiach oriońskich zapraszam TU:
http://www.startrek.pl/forum/index.php?action=vthr ead&forum=8&topic=3668

Queerbot:
Mnie bardziej wciągnął niż większość odcinków TOSu. Miał bardziej klarowną strukturę, akcja była o wiele bardziej wartka, nie było niepotrzebnych przestojów.

Mnie też, Acz bardziej niż TOS przypomina raczej DS9 i co lepsze odcinki VOY z ich skupieniem na emocjach i wątpliwymi decyzjami bohaterów.
 Strona:  1  2  »» 
USS Phoenix forum / Star Trek / Star trek Continues. Nowy serial?

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!