USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Star Trek / CBS, Paramount, Abrams, zabawki - czyli przyszłość Treka...
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  6  7  8  »» 
Autor Wiadomość
MarcinK
Użytkownik
#91 - Wysłana: 28 Sty 2014 17:27:39
Odpowiedz 
Mav No i zguba się znalazła. Q__ już zaczynał się martwić.
Q__
Moderator
#92 - Wysłana: 28 Sty 2014 17:28:09 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Mav

Mav:
Nie wiem czy zdajecie sobie sprawę, że Riker się troszkę zmienił... Nie jest już nawet podtatusiały, tylko dziadkowaty. Moim zdaniem nie ma już tej energii Rikera z czasów świetności, to już nie to samo.

Wizualnie sporo da się załatwić farbowaniem, perukami (albo przeciwnie - ogoleniem na gładko), obróbką cyfrową. Z energią - owszem, może być kłopot.

MarcinK

MarcinK:
No i zguba się znalazła.

Nawet dwie Zguby, w tym topicu.
Christof
Użytkownik
#93 - Wysłana: 28 Sty 2014 18:21:24
Odpowiedz 
Mav:
Nie wiem czy zdajecie sobie sprawę, że Riker się troszkę zmienił... Nie jest już nawet podtatusiały, tylko dziadkowaty. Moim zdaniem nie ma już tej energii Rikera z czasów świetności, to już nie to samo. Dla mnie temat Titana jest bezsensu.

Faktycznie - to już nie ten Riker. Bardziej niż na kapitana, pasowałby na admirała Rikera - postać pojawiającą się w serialu epizodycznie; coś jak O'Neill (R.D Anderson) w SGU.
Zawsze można na start serialu dać wątek admirała Rikera, przekazującego dowodzenie Titanem komuś młodszemu ;)
ortkaj
Użytkownik
#94 - Wysłana: 28 Sty 2014 19:20:12 - Edytowany przez: ortkaj
Odpowiedz 
Christof:
podwodny Enterprise czy stworzenie osobliwości w okolicach Jowisza.

No, sceny podwodne i osobliwość (tym razem jako tunel czasowy do XX w) to mamy już od ST IV o ENT nie wspomnę chyba ze dwa odcinki toczyły się pod wodą a wokół Ziemi co jakiś czas z tunelu (IMHO tunel jest formą osobliwości) wyskakiwał Xindi. O zawirowaniach czasowych w VOY i ENT nie wspomnę. Jakoś fani to przeżyli.....
Q__:
tchnął w Treka na chwilę trochę życia, głupiego, ale jednak życia..

Fakt, tchnął życie, wykorzystał "osobliwość" w postaci atrakcyjnego wyglądu młodych Kirka i Spocka, która mogła się przyczynić do wzrostu oglądalności. wśród młodzieży..w sumie końcówki filmowych serii z Kirkiem i Picardem wymagały od młodego widza pogodzenia się z tym, że głównym bohaterem jest dziadzia wraz z kolegami.
PS. Zaznaczam, że jestem wrogiem ageizmu ale jest jak jest...
Elaan
Użytkownik
#95 - Wysłana: 28 Sty 2014 19:20:20 - Edytowany przez: Elaan
Odpowiedz 
Christof:
Bardziej niż na kapitana, pasowałby na admirała Rikera - postać pojawiającą się w serialu epizodycznie

Patrząc na to, jak obecnie wygląda Riker, i pamiętając jak trudno było mu utrzymać sprężystą sylwetkę zawodowego oficera w kolejnych filmach, nie widziałabym go jako admirała.
Pasowałby mi natomiast na kogoś, kto po długiej karierze we Flocie przeszedł do federacyjnej dyplomacji, np. jako zawodowy negocjator.
Jako taka postać, mógłby się pojawić, jak najbardziej.
Mav
Użytkownik
#96 - Wysłana: 28 Sty 2014 19:46:34 - Edytowany przez: Mav
Odpowiedz 
ortkaj:
w postaci atrakcyjnego wyglądu młodych Kirka i Spocka, która mogła się przyczynić do wzrostu oglądalności. wśród młodzieży

Kiedyś porównywałem wiek aktorów z TOS-a do tych z "Jedenastki" i różnice są skromne. Kirk z TOS ma 35 lat, a z "Jedenastki" 30. Spock z TOS ma 35 lat, a z "Jedenastki" 33.

Christof:
Faktycznie - to już nie ten Riker. Bardziej niż na kapitana, pasowałby na admirała Rikera

Ja tam twardo jestem za remake-iem, a nie kontynuacją starego kanonu
ortkaj
Użytkownik
#97 - Wysłana: 28 Sty 2014 19:55:49
Odpowiedz 
Mav
Mav:
Kiedyś porównywałem wiek aktorów z TOS-a do tych z "Jedenastki" i różnice są skromne. Kirk z TOS ma 35 lat, a z "Jedenastki" 30. Spock z TOS ma 35 lat, a z "Jedenastki" 33

Za odpowiedź zacytuję... siebie
ortkaj:
w sumie końcówki filmowych serii z Kirkiem i Picardem wymagały od młodego widza pogodzenia się z tym, że głównym bohaterem jest dziadzia wraz z kolegami.

Q__
Moderator
#98 - Wysłana: 28 Sty 2014 20:14:09 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Christof

Christof:
Faktycznie - to już nie ten Riker. Bardziej niż na kapitana, pasowałby na admirała Rikera - postać pojawiającą się w serialu epizodycznie; coś jak O'Neill (R.D Anderson) w SGU.
Zawsze można na start serialu dać wątek admirała Rikera, przekazującego dowodzenie Titanem komuś młodszemu ;)

I mógłby mieć na sobie ten mundur z "All Good Things..." i identyczną charakteryzację...


ortkaj

ortkaj:
Fakt, tchnął życie, wykorzystał "osobliwość" w postaci atrakcyjnego wyglądu młodych Kirka i Spocka, która mogła się przyczynić do wzrostu oglądalności. wśród młodzieży.

To wszystko prawda (czego żywe dowody widziałem na TSF), acz mnie chodziło raczej o pewną żywiołowość "jedenastki", której brakło filmom z Łysym, o solidną - tam gdzie nie odchodziła zbyt daleko od tradycji - warstwę wizualną...

Elaan

Elaan:
Patrząc na to, jak obecnie wygląda Riker, i pamiętając jak trudno było mu utrzymać sprężystą sylwetkę zawodowego oficera w kolejnych filmach, nie widziałabym go jako admirała.

Z drugiej strony Trek ma swoje prawa. Pamiętajmy, o sylwetce Dohana czy Shatnera w ostatnich filmach/odcinkach z ich udziałem.

(Już nawet pomijam to co wiemy z HF, nawet gdy R. Roddenberry to uznał.)

Elaan:
Pasowałby mi natomiast na kogoś, kto po długiej karierze we Flocie przeszedł do federacyjnej dyplomacji, np. jako zawodowy negocjator.

Nie jestem pewien. Nie wiemy nic kanonicznego o jego nadzwyczajnych dyplomatycznych sukcesach. (No, chyba, że uszczknął wiedzy od Odana w trakcie połączenia.)

Mav

Mav:
Ja tam twardo jestem za remake-iem, a nie kontynuacją starego kanonu

Kiedy da się dwa w jednym. Dowodem TMP i trochę AND.
Christof
Użytkownik
#99 - Wysłana: 28 Sty 2014 20:47:45
Odpowiedz 
ortkaj:
osobliwość (tym razem jako tunel czasowy do XX w) to mamy już od ST IV

Tyle tylko, że osobliwość z ST XI to bardziej czarna dziura niż tunel czasowy Poza tym Kirk jest współodpowiedzialny za powstanie tejże niebezpiecznej osobliwości w układzie słonecznym, a w nagrodę zostaje dowódcą Enterprise.
Q__
Moderator
#100 - Wysłana: 30 Sty 2014 08:00:01
Odpowiedz 
Christof

Christof:
Poza tym Kirk jest współodpowiedzialny za powstanie tejże niebezpiecznej osobliwości w układzie słonecznym, a w nagrodę zostaje dowódcą Enterprise.

Swoją drogą przypomina się Lucyfer z dalszych części "Odysei...", który powstał z Jowisza. Clarke stara się jakoś uwzględniać jego istnienie w dalszych - słabowitych zresztą - tomach. "Dwunasteczka" prześlizgnęła się nad tematem. (Czyżby czarna dziura zapadła się w sobie i znikła z Układu Słonecznego - wybuchając gdzie indziej dziurą białą - nim narobiła realnych szkód?)
Q__
Moderator
#101 - Wysłana: 9 Lut 2014 12:38:25
Odpowiedz 
Picard
Użytkownik
#102 - Wysłana: 9 Lut 2014 13:26:15
Odpowiedz 
Q__:
Tylko, że TOS - i w tym jego dojrzałość - do samego końca traktuje Khana ambiwalentnie, uwypuklając jego paskudne cechy, ale i przedstawiając go ze sporą sympatią (finał daje wręcz nadzieję na zupełnie inny, b. pozytywny, ciąg dalszy). Dopiero TWoK robi z niego jednoznacznego villaina (acz nie odmawia mu prawa do wielkości i pewnego rysu tragicznego).

Kahana w Space seed porównywano do Napoleona i Aleksandra Wielkiego. Owszem, nie można tym postacią odmówić pewnej wielkości, błyskotliwości i tego, że odcisnęły one swoje piętno na ludzkiej cywilizacji, ale nie zmienia to też postaci rzeczy, że byli to krwawi despoci i agresorzy, którzy uważali, iż cel uświęca środki. Krótko mówiąc: można ich podziwiać jako dowódców i przywódców, ale nie zmienia to też postaci rzeczy, że jako jednostki ludzkie byli oni dość odrażający.

Q__:
Skądinąd - to co nam wiadomo, tego Marcus nie miał prawa wiedzieć (no, chyba, że by to wydusił ze starego Spocka).

Nie rozumiemy się. To co Marcus wiedział, bądź nie wiedział nie miało by żadnego wpływu na zachowanie Khana. Nawet gdyby Marcus traktował Noonien Singh'a jak człowiek cywilizowany, człowieka cywilizowanego - de facto tak jak potraktował go Kirk w Space seed - to Khan i tak zrobił by swoje. Ten typ już tak ma, i to jak go traktujemy niczego tu nie zmienia.

Q__:
(Nawiasem mówiąc Abrams wraca do tej ambiwalencji* - jeśli zobaczysz w końcu film, zwróć uwagę na finał, jego przesłanie jest dość dwuznaczne, tam nie chodzi tylko o to, że neoKirk nauczył się jak być lepszym, pod względem etycznym, od swoich przeciwników. Tam jest też sugestia, że Khan zawsze może się przydać.)

Co samo w sobie jest sprzeczne przesłaniem Roddenberrego, przez co nigdy się pod takim przesłaniem nie będę mógł podpisać - przynajmniej nie w przypadku filmu spod znaku Star Trek. Nie powinno być miejsca dla socjopatów w utopii.

Q__:
* acz tam gdzie TOS usiłował skłaniać do moralistyczno-historiozoficznej refleksji, zadowala się refleksją wynikłą z pragmatyczno-realistycznego oglądu polityki (która zresztą bywała również obecna w TOS), robiąc z Khana jednoznacznego szwarccharaktera, wręcz złego z natury diabła (co liczyć należy na minus, jako dalsze spłaszczenie postaci),

Nie zgodzę się z Tobą, bo tak jak mówię niektóre jednostki ludzkie rzeczywiście są takimi szatanami - lepiej rządzić w piekle niż służyć w niebie. Literacka aluzja jest tu jak najbardziej na miejscu. W Space seed wyraźnie pokazano, że dla ludzi pokroju Khana nie ma miejsca w cywilizowanym społeczeństwie w ujęciu Roddenberrego. Co najwyżej można im dać jakąś dzicz we władanie, aby ją zagospodarowali, bo wśród cywilizowanych ludzi zawsze będą stwarzać problemy - zawsze sięgną po władze, bo takie są już ich ambicje.

Q__:
Szczerze? Niezbyt... W końcu młodość Kirka to czasy takiego np. Kodosa, a w STID tytułowej ciemności tyle co kot napłakał

Kodosa, który był odstępstwem od reguły, i który był częścią tej moralnej ambiwalencji, którą tak sobie cenisz. Mnie po prostu rozchodzi się o to, że Flota w ujęciu JJ'a wcale nie jest lepsza od swoich przeciwników - organizacja militarna, która promuje jednostki mentalnie niezrównoważone i niebezpieczne, jak także nagradza za mordowanie jeńców wojennych. Marcus jest tu już tylko wisienką na torcie. Jak więc mówię, trudno mi kibicować takiej drużynie.
Elaan
Użytkownik
#103 - Wysłana: 9 Lut 2014 13:28:54
Odpowiedz 
Q__:
Swoją drogą przypomina się Lucyfer z dalszych części "Odysei...", który powstał z Jowisza. Clarke stara się jakoś uwzględniać jego istnienie w dalszych - słabowitych zresztą - tomach.

Jestem właśnie w trakcie czytania całości "Odysei", skończyłam "2001", zaczęłam "2010".
Widziałam, oczywiście, ekranizacje obydwu, ale książka zawsze przemawia do odbiorcy inaczej, przynajmniej dla mnie.
Q__
Moderator
#104 - Wysłana: 9 Lut 2014 16:48:01 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Picard

Picard:
Krótko mówiąc: można ich podziwiać jako dowódców i przywódców, ale nie zmienia to też postaci rzeczy, że jako jednostki ludzkie byli oni dość odrażający.

Czyli ambiwalencja, nie czyste zło, prawda?

Picard:
Nawet gdyby Marcus traktował Noonien Singh'a jak człowiek cywilizowany, człowieka cywilizowanego - de facto tak jak potraktował go Kirk w Space seed - to Khan i tak zrobił by swoje. Ten typ już tak ma, i to jak go traktujemy niczego tu nie zmienia.

Zaraz... Sugerujesz, że pewne jednostki wolno wyjąć spod prawa, bo nam się nie podobają? A podobno tak Ci przeszkadza sposób w jaki neoKirk potraktował na koniec Nero?

Picard:
Nie powinno być miejsca dla socjopatów w utopii.

Picard:
dla ludzi pokroju Khana nie ma miejsca w cywilizowanym społeczeństwie w ujęciu Roddenberrego.

Hmmm... Ciekawa ta Twoja utopia, taka jakaś... nietolerancyjna?

Picard:
dla ludzi pokroju Khana nie ma miejsca w cywilizowanym społeczeństwie w ujęciu Roddenberrego. Co najwyżej można im dać jakąś dzicz we władanie, aby ją zagospodarowali, bo wśród cywilizowanych ludzi zawsze będą stwarzać problemy

Przypomina się sposób w jaki co bardziej odstajace jednostki traktowała banksowa Kultura. Per analogiam to by znaczyło, że ich miejsce jest... w Sekcji 31.
Q__
Moderator
#105 - Wysłana: 15 Mar 2014 12:20:45 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Mamy to czarno na białym... Trek to superbohaterszczyzna:
http://www.superherostuff.com/characters/others/st ar-trek-merchandise-t-shirts-action-figures.html
(Inna rzecz, że SW... Walking Dead...i Gra o tron też... wg tej strony. Z czego Walking Dead faktycznie przychodzi z Image Comics, a w SW sporo jest komiksów, a sednem fabuły są losy bohaterów mających zwykle nadludzkie moce...)

TU jeszcze raz, tym razem bez gier i trupów:
http://www.superherostuff.com/allheroes.html

I TU, w ramach całkiem poważnej recenzji:
http://www.foxnews.com/entertainment/2013/05/17/st ar-trek-into-darkness-and-other-superhero-films-ta ckle-terrorism/

Znaczy: nie mamy się co nastawiać na poważną SF, ale bijatyk i efektownych wdzianek nie powinno zabraknąć.

Teraz tylko czekać, aż nauczą Kirka fruwać, a Spocka - dajmy na to - zionąć iperytem... Choć... Kirk z krwia Khana już, a Spock ma wolkańskie cechy pozwalające mu - jak wiemy - rozłożyć w walce Wolverine'a...
Dathon
Użytkownik
#106 - Wysłana: 15 Cze 2014 08:06:35
Odpowiedz 
Q__
Moderator
#107 - Wysłana: 14 Lip 2014 12:24:40 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Komu się nie chciało zaglądać do topicu o Spider-manie, niech rzuci okiem na main site, gdzie powtórzyłem pewną wiadomość i pewne hipotezy nt. przyszłości Treka:
http://www.startrek.pl/article.php?sid=1329

ps. Tyle rozważań, a może się okazać, że tylko o kilka komiksów chodzi, nic więcej, a ja dokładam filozofię...
Q__
Moderator
#108 - Wysłana: 19 Lip 2014 12:42:02
Odpowiedz 
Q__
Moderator
#109 - Wysłana: 19 Sier 2014 14:54:30 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Wiecie co? Jak tak patrzę na to co się teraz w Treku dzieje, to widzę cztery linie rozwojowe:
1. traktowane na luzie i z widocznym przymrużeniem oka eksperymentowanie z konwencją - w tym z całym jej kiczem - przy jednoczesnym zachowaniu przesłania (Abrams),
2. arcysieriozne trzymanie się kanonu w stylu bermanowskim, wolne jednak od bermanowskich wpadek i wyraźnie czyszczące ów kanon z kiczu, co idzie nieco w kierunku TMP, istnieje jednak obawa, że gubiące eksploracyjnego ducha po drodze (Axanar),
3. traktowanie kanonu po bermanowsku, połączone z pójściem dalej w kierunku wytyczonym przez DS9, czyli sprawdzaniem co jeszcze w ów kanon da się wepchnąć (Renegades, w sumie i Phoenix)
4. powielanie tego co było (wszystkie fanprodukcje w sumie od Antyllusa z Potemkinem, przez HF, po najambitniejsze odsłony NV i STC).

I tak w zasadzie nie wiem czy podejście pierwsze nie jawi mi się jednak najsensowniejszym (choć i petersowe odkiczowienie doceniam)... acz... najciekawsze intelektualnie efekty daje jak dotąd podejście czwarte!
pirogronian
Użytkownik
#110 - Wysłana: 19 Sier 2014 15:54:21
Odpowiedz 
Q__:
4. powielanie tego co było (wszystkie fanprodukcje w sumie od Antyllusa z Potemkinem, przez HF, po najambitniejsze odsłony NV i STC).

Q__:
najciekawsze intelektualnie efekty daje jak dotąd podejście czwarte!

No to chyba jak najlepiej świadczy o tym, co dotąd było
MarcinK
Użytkownik
#111 - Wysłana: 19 Sier 2014 17:06:59
Odpowiedz 
Q__:
4. powielanie tego co było (wszystkie fanprodukcje w sumie od Antyllusa z Potemkinem, przez HF, po najambitniejsze odsłony NV i STC).

I tak w zasadzie nie wiem czy podejście pierwsze nie jawi mi się jednak najsensowniejszym (choć i petersowe odkiczowienie doceniam)... acz... najciekawsze intelektualnie efekty daje jak dotąd podejście czwarte!

Może i intelektualnie dobrze, acz wtórność tematów nigdy nie jest dobra. Wynika to pewne z faktu że twórcy boją się poruszać współczesne i drażliwe tematy.
Q__
Moderator
#112 - Wysłana: 19 Sier 2014 17:56:59
Odpowiedz 
MarcinK

MarcinK:
Wynika to pewne z faktu że twórcy boją się poruszać współczesne i drażliwe tematy.

Widać, że nie oglądałeś.

Trzymanie się tradycji w fanprodukcjach oznacza właśnie sięganie po gorące tematy - sztandarowy przykład to homoseksualizm w HF i NV (o czym powinieneś pamiętać, bo obrodził u nas licznymi flame'ami), do czego dochodziły takie zagadnienia jak rola tradycji, depresja (oba HF), kwestia ingerowania w politykę innych kultur (NV: P2 "Kitumba"), sprawy genderowe + problem seksualnego niewolnictwa (STC "Lolani"), temat prywatnych wad wybitnych jednostek (FAR "Price of Anything")... (Filmy Abramsa mordują znów temat terroryzmu, to chyba wiesz...)

To nie Trek nie nadąża za tematami, tylko Ty za Trekiem...
MarcinK
Użytkownik
#113 - Wysłana: 19 Sier 2014 18:52:59
Odpowiedz 
Q__:
Widać, że nie oglądałeś.

Może zobaczę kiedy zaliczę seriale z mojej listy (Andromeda, Gundam TOS, Macross, Firefly).

Q__:
To nie Trek nie nadąża za tematami, tylko Ty za Trekiem...

Powiedzmy że oficjalny Trek nie nadąża z tematami.
Motyw terroryzmu jest wałkowany ostatnimi laty na okrągło, Treki Abramsa, Iron Man 3, Skyfall, ponoć Transformers 4, pośrednio nowy Robocop...

Q__:
Trzymanie się tradycji w fanprodukcjach oznacza właśnie sięganie po gorące tematy - sztandarowy przykład to homoseksualizm w HF i NV (o czym powinieneś pamiętać, bo obrodził u nas licznymi flame'ami), do czego dochodziły takie zagadnienia jak rola tradycji, depresja (oba HF), kwestia ingerowania w politykę innych kultur (NV: P2 "Kitumba"), sprawy genderowe + problem seksualnego niewolnictwa (STC "Lolani"), temat prywatnych wad wybitnych jednostek (FAR "Price of Anything")...

Gdyby Orci poruszyłby którychś z tych problemów na wielkim ekranie w ST 3 to udowodnił by że ma jaja.
Q__
Moderator
#114 - Wysłana: 20 Sier 2014 18:47:55 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
pirogronian

pirogronian:
No to chyba jak najlepiej świadczy o tym, co dotąd było

No chyba!

MarcinK

MarcinK:
Gdyby Orci poruszyłby którychś z tych problemów na wielkim ekranie w ST 3 to udowodnił by że ma jaja

Indeed, choć sądzę raczej - choć staram się oddać mu sprawiedliwość, bo pisał i fajne rzeczy - że jeśli to zrobi, to raczej pod presją amerykańskich współfanów, bojąc się o oglądalność...


EDIT: w temacie:
http://uproxx.com/gammasquad/2014/06/netflix-wants -to-make-a-new-star-trek-series-happen/
Q__
Moderator
#115 - Wysłana: 30 Wrz 2014 20:04:27 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Przyznam, że jestem b. nieprzyjemnie zaskoczony... Właśnie stwierdziłem*, że YouTube zablokowało pierwszy (czyli 23 w chronologii TAS) odcinek kontynuacji w/w TASu (zatytułowany "And Let The Heavens Fall"), nakręcony z niemałym pietyzmem (i z b. dobrym fabularnym efektem)** przez Curta Danhausera. Zablokowało na żądanie CBSu, jak twierdzi wyświetlający komunikat.

Jeśli nie jest to pomyłka/nadgorliwość jakiegoś korporacyjnego łowcy piratów, to zaczynam się zastanawiać, co oznacza ten ruch dla przyszłości fanprodukcji (więc i Treka w ogóle). I dlaczego w ogóle został wykonany? Oraz czemu padło właśnie na Danhausera i na ten epizod?

* choć miało to ponoć miejsce jeszcze 20 marca 2014...

** recenzenci potwierdzą:
http://fiction.ex-astris-scientia.org/star_trek_an imated_reviews.htm
http://www.orionpressfanzines.com/reviews/and_let_ the_heavens_fall.htm

Od marca minęło sporo czasu, a jednak w Sieci nie znalazłem żadnych komentarzy do tej sprawy. Ani żadnych wyjaśnień.
Mav
Użytkownik
#116 - Wysłana: 30 Wrz 2014 21:33:56
Odpowiedz 
Q__:
nakręcony z niemałym pietyzmem (i z b. dobrym fabularnym efektem)

No i zapewne ta zbyt wysoka jakość tej produkcji spowodowała odzew CBS. Chociaż nie wiem jak jest dogadana w sprawach autorskich ekipa NV. Tam też poziom odwzorowania dorównuje oryginałowi.
Q__
Moderator
#117 - Wysłana: 30 Wrz 2014 23:44:19 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Mav

Mav:
No i zapewne ta zbyt wysoka jakość tej produkcji spowodowała odzew CBS.

Prawdopodobnie.

Mav:
Chociaż nie wiem jak jest dogadana w sprawach autorskich ekipa NV.

NV raz zablokowali realizację scenariusza Spinrada (tego od "Doomsday Machine"), niby dlatego, że sami chcą ten scenariusz wykorzystać, ale jednocześnie zapewniali o swojej opiece dla tej serii. Axanarowi znów CBS dał - wedle słów Petersa - błogosławieństwo. Dziwne to wszystko jest. Ja bym na ich miejscu wziął co lepsze fanprodukcje pod swoje skrzydła, zapewniając im dystrybucję w zamian za z góry określony udział w zyskach. Mogliby wręcz tym sposobem robić Treka i czerpać zeń zyski bez kosztów własnych, ba jeszcze by fani do produkcji dorzucali.

Mav:
Tam też poziom odwzorowania dorównuje oryginałowi.

W wypadku Danhausera przewyższał poziom wielu odcinków TAS (acz historia była raczej sensowna/poprawna niż porywająca). Niemniej CBS zrobił - IMO - coś b. głupiego. Sądząc po tym:
http://www.danhausertrek.com/AnimatedSeries/WhatsN ew.html
facetowi odechciało się fanowskiej działalności, a robił doskonalą robotę dla Treka (więc i dla korporacyjnych decydentów w efekcie), będąc wybitnym znawcą TAS, klasycznych komiksów ST i powieści NF oraz z tzw. The Lost Era.
Warto przypomnieć, że oddali mu zasłużony hołd twórcy DS9:
http://en.memory-alpha.org/wiki/Curt_Danhauser
A pomniejsi fani wystawiali takie oto laurki (przykład pierwszy z brzegu):
http://pub15.bravenet.com/forum/static/show.php?us ernum=1235679177&frmid=112&msgid=711841&cmd=show

Dziwię się wręcz, że nie spowodowało to jakiegoś szerszego fandomowego - negatywnego, rzecz jasna - odzewu.
Queerbot
Użytkownik
#118 - Wysłana: 1 Paź 2014 16:11:27 - Edytowany przez: Queerbot
Odpowiedz 
Q__:
YouTube zablokowało pierwszy (czyli 23 w chronologii TAS) odcinek kontynuacji w/w TASu

Bardzo podobały mi się te odcinki (znacznie bardziej niż oryginalny TAS) i być może jest tak, jak stwierdziliście z Mavem, że ten poziom stał się już za wysoki. Powiedzmy sobie szczerze - te odcinki są nieodróżnialne od TASu dla zwykłego odbiorcy, niezorientowanego, że to fanprodukcja. O ile w serialach to widać od razu, bo są inni aktorzy itd, to tutaj jest problem. O dziwo inne odcinki działają.

Jest to dziwna polityka, bo jednak w Treku zawsze było przyzwolenie na robienie fanprojektów. Ale wiadomo, że wytwórnia to nie jest muzeum (przypomina mi się aukcja pamiątek po Trekach, które niesprzedane miały zostać zezłomowane) i zależy jej przede wszystkim na zysku. Jakaś opcja biznesowa pewnie się tutaj pojawiła. I rzeczywiście brak odzewu ze strony fanów jest tutaj zastanawiający.

Zresztą - tak na marginesie - fani Treka bardzo mnie zaskakują. Potrafili przeforsować nazwę Enterprise dla wahadłowca i zdjąć serial z anteny a milczą zupełnie w takiej sprawie albo odnośnie premiery The Holiest Thing.
Q__
Moderator
#119 - Wysłana: 2 Paź 2014 08:57:01
Odpowiedz 
Queerbot

Queerbot:
I rzeczywiście brak odzewu ze strony fanów jest tutaj zastanawiający.

Wiesz czego najbardziej boje się w tym kontekście? Że "And Let The Heavens Fall" przepadnie. Kiedyś ST stanie się public domain i fani będą mogli na równi cieszyć się Trekiem "oficjalnym" i "nieoficjalnym" oceniając go tylko wedle jakości. Boję się jednak, że ów epizod nie doczeka tych czasów (bo nie wiem czy kto inny go skopiował, a Danhauser może nie mieć motywacji, by dbać o oryginał, ba... mógł go już zniszczyć np.) i będziemy mieć pierwszy smutny przypadek Trekowego odpowiednika lost stories DW, a wielka szkoda by było...
Druga obawa jest taka, ze pewnie Danhauser nic już więcej nie nakręci (i ogólnie da sobie spokój z Trekiem na stale).

Queerbot:
milczą zupełnie w takiej sprawie albo odnośnie premiery The Holiest Thing.

W sprawie "The Holiest Thing" tak znowu nie milczą... Każdy kolejny wpis na oficjalnym profilu FB ekipy NV/P2, witany jest pytaniami o ów epizod.
Queerbot
Użytkownik
#120 - Wysłana: 3 Paź 2014 11:32:08
Odpowiedz 
Q__:
W sprawie "The Holiest Thing" tak znowu nie milczą... Każdy kolejny wpis na oficjalnym profilu FB ekipy NV/P2, witany jest pytaniami o ów epizod.

Widać nie potrafię szukać Ale doczekują się jakiejkolwiek odpowiedzi?
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  6  7  8  »» 
USS Phoenix forum / Star Trek / CBS, Paramount, Abrams, zabawki - czyli przyszłość Treka...

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!