USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Star Trek / CBS, Paramount, Abrams, zabawki - czyli przyszłość Treka...
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  6  7  8  »» 
Autor Wiadomość
Q__
Moderator
#61 - Wysłana: 4 Gru 2013 18:02:13
Odpowiedz 
Eviva

Jeszcze a'propos:
Eviva:
bywa że i tygodniami świeżego newsa nie ma

TU jeszcze gorzej:
http://www.startrekfans.net/
Zero newsów od ponad roku...
Eviva
Użytkownik
#62 - Wysłana: 4 Gru 2013 20:45:19
Odpowiedz 
Q__

Zawsze mówiłam, że my jesteśmy lepsi od najlepszych
Picard
Użytkownik
#63 - Wysłana: 4 Gru 2013 21:00:08 - Edytowany przez: Picard
Odpowiedz 
Q__:
"jedenastka" z "dwunastką" tego - lepiej czy gorzej - nie robią? Ba, przecież to już np. w DS9 "In the Hands of the Prophets" było...

Właśnie o to chodzi, że większość współczesnych filmów tańczy wokół zagadnienia źródeł terroryzmu. V jak vendetta, trylogia o Batmanie Nolana, nowe filmy z Bondem, czy wymienione przez Ciebie ,,dzieła" Abramsa wszystkie pomijają milczeniem źródło terroryzmu. To nie jest przecież tak, że jakiś super łotr chce zemsty bądź chce udowodnić prawdziwość swojej moralnej filozofii - źródłem terroryzmu jest fanatyzm religijny i ogromne, nie możliwe wręcz do pogodzenia, różnice kulturowe. Zdaje się, że Huntington pisał o tym w Zderzeniu cywilizacji. Filmy o terroryzmie made in Hollywood całkowicie olewają ten wątek. Bliższy prawdy jest już tu DS9, który o kilka lat wyprzedził zamachy na WTC - mówiąc o proroczej roli SF.
mozg_kl2
Użytkownik
#64 - Wysłana: 4 Gru 2013 21:28:52
Odpowiedz 
Picard:
Bliższy prawdy jest już tu DS9, który o kilka lat wyprzedził zamachy na WTC - mówiąc o proroczej roli SF

X meni wyprzedzili DS9 o kilkanaście lat.

Picard:
źródłem terroryzmu jest fanatyzm religijny i ogromne, nie możliwe wręcz do pogodzenia, różnice kulturowe.

źródłem terroryzmu jest bieda, Fanatyzm religijny to tylko płaszczyk który to przykrywa. Szczególnie że islam to coś więcej niż religia to cały ruch społeczno-polityczny.
Mav
Użytkownik
#65 - Wysłana: 4 Gru 2013 21:44:10
Odpowiedz 
Picard:
Bliższy prawdy jest już tu DS9, który o kilka lat wyprzedził zamachy na WTC - mówiąc o proroczej roli SF.

Pierwszy zamach na WTC mial miejsce w 1993 r. O jakim wiec wyprzedzeniu mowisz?
Q__
Moderator
#66 - Wysłana: 4 Gru 2013 22:37:11 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Eviva

Eviva:
Zawsze mówiłam, że my jesteśmy lepsi od najlepszych

Ale w nowej ankiecie głosować nie ma komu...

Picard

Picard:
Bliższy prawdy jest już tu DS9

DS9 idzie nawet krok dalej. Pokazuje - i tu faktycznie okazał się poniekąd proroczy - groźne skutki pewnych form objawowego reagowania na terroryzm.

mozg_kl2

mozg_kl2:
X meni wyprzedzili DS9 o kilkanaście lat.

Tylko jest tu pewna różnica... W X-Men mamy terroryzm "wewnętrzny" (patrz Czarne Pantery, o których wspominali sami twórcy serii, ale też lewackie bojówki typu RAAF), którego fala przetaczała się akurat w momencie powstawania serii. W DS9 mamy terroryzm "zewnętrzny" i niefortunne reakcje nań.

Mav

Mav:
O jakim wiec wyprzedzeniu mowisz?

Można się doszukiwać - mniej lub bardziej usprawiedliwionych - analogii pomiędzy pomysłami admirała Leytona, a zjawiskiem tzw. bushyzmu w polityce wewnętrznej USA, które nastąpiło dobrych parę lat po premierze "Homefront".
mozg_kl2
Użytkownik
#67 - Wysłana: 11 Gru 2013 17:39:01
Odpowiedz 
Q__:
a zjawiskiem tzw. bushyzmu w polityce wewnętrznej USA

Nie ma czegoś takiego jak zjawisko Buszyzmu. utworzyła je amerykańska lewica by na tle busha tyrana wylansować Obame dobrego ojca narodu. Na chwilę obecną Obama jest gorszy niż sam Bush.

Q__:
W X-Men mamy terroryzm "wewnętrzny" (patrz Czarne Pantery, o których wspominali sami twórcy serii, ale też lewackie bojówki typu RAAF), którego fala przetaczała się akurat w momencie powstawania serii. W DS9 mamy terroryzm "zewnętrzny" i niefortunne reakcje nań.

Odniosłem się jedynie do tego zamachu na WTC. W X menach było powiedziane ze wieże zostaną zniszczone po ataku terrorystycznym.
Q__
Moderator
#68 - Wysłana: 11 Gru 2013 18:00:51 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
mozg_kl2

mozg_kl2:
Nie ma czegoś takiego jak zjawisko Buszyzmu. utworzyła je amerykańska lewica by na tle busha tyrana wylansować Obame dobrego ojca narodu. Na chwilę obecną Obama jest gorszy niż sam Bush.

Sam zacząłem temat więc niesprawiedliwie było by Cię teraz banować, ale zakończmy na tym.

Wracając do właściwego tematu... Taki tekścik, optymistyczny, bo pisany gdy chodziły plotki o nowej serii:
http://theweek.com/article/index/252347/how-the-ne xt-star-trek-movie-can-surpass-star-wars-episode-v ii

ps. To też poniekąd w temacie:
https://medium.com/adventures-in-consumer-technolo gy/7e7dc993b4fd
http://www.avclub.com/article/istar-trek-voyageri- accidentally-presided-over-the-98207
mozg_kl2
Użytkownik
#69 - Wysłana: 11 Gru 2013 19:31:18
Odpowiedz 
Q__:
Sam zacząłem temat więc niesprawiedliwie było by Cię teraz banować, ale zakończmy na tym.

Ciekaw byłem czy podejmiesz ten wątek.
Q__
Moderator
#70 - Wysłana: 11 Gru 2013 21:03:00
Odpowiedz 
mozg_kl2

Zamiast się w testy bawić coś byś o Treku napisał...
mozg_kl2
Użytkownik
#71 - Wysłana: 12 Gru 2013 17:17:18
Odpowiedz 
Q__:
Zamiast się w testy bawić coś byś o Treku napisał...

to była, ostatnio modne słowo, prowokacja intelektualna
Q__
Moderator
#72 - Wysłana: 10 Sty 2014 12:38:35
Odpowiedz 
Poniekąd w temacie (bo pozwala ekstrapolować). Podsumowanie minionego roku w ST:
http://www.treknews.net/2013/12/31/10-biggest-star -trek-stories-of-2013/
pirogronian
Użytkownik
#73 - Wysłana: 10 Sty 2014 16:26:00 - Edytowany przez: pirogronian
Odpowiedz 
Picard:
źródłem terroryzmu jest fanatyzm religijny i ogromne, nie możliwe wręcz do pogodzenia, różnice kulturowe

Nie zgodzę się. Źródłem terroryzmu jest przede wszystkim żądza władzy, bądź w ogóle dominacji. Kultura czy religia to tylko przykrywki. Np w krajach islamskich przez oskarżenie kogoś o obraz Islamu/Machometa/whatever często załatwia się po prostu osobiste bądź "klanowe" porachunki. Często grupy terrorystyczne mają za główne zadania wywalczyć autonomię, lub wręcz niepodległość jakiegoś regionu. Nie wspomnę o USA, dla których terroryzm jest świetna przykrywką do zajmowania kolejnych krajów, dlatego z jednej strony grzmią, że go nie będą tolerować, a po cichu go wspierają. Jeżeli więc miałby powstać film pokazujący prawdziwe przyczyny terroryzmu, to mógłby mieć problem z zaaprobowaniem przez podległych w oczywisty sposób politykom decydentów z wytwórni filmowej (po cichu podejrzewam, że właśnie z tego m inn powodu zdjęto Firefly). Twórcy filmów muszą więc siłą rzeczy iść na ustępstwa.
Q__
Moderator
#74 - Wysłana: 10 Sty 2014 16:41:07
Odpowiedz 
pirogronian

pirogronian:
machometa

Mała litera i ort. tak z rozpędu czy to jakaś demonstracja?

pirogronian:
Nie wspomnę o USA, dla których terroryzm jest świetna przykrywką do zajmowania kolejnych krajów, dlatego z jednej strony grzmią, że go nie będą tolerować, a po cichu go wspierają. Jeżeli więc miałby powstać film pokazujący prawdziwe przyczyny terroryzmu, to mógłby mieć problem z zaaprobowaniem przez podległych w oczywisty sposób politykom decydentów z wytwórni filmowej

Czy nie o tym samym był aby zeszłoroczny Star Trek: Into Darkness?
pirogronian
Użytkownik
#75 - Wysłana: 10 Sty 2014 16:48:56
Odpowiedz 
Q__:
Mała litera i ort. tak z rozpędu czy to jakaś demonstracja?

Nie, nie, broń Boże. Literówka :p

Q__:
Czy nie o tym samym był aby zeszłoroczny Star Trek: Into Darkness?

Jak się przyjrzeć, to faktycznie - było sporo punktów wspólnych. Choć imho Firefly/Serenity pokazywał to znacznie dosadniej. Ale z drugiej strony, gdyby tak samo zrobić w Treku, będącym z definicji dosyć utopijnym, to pewnie przestałby być Trekowy...
Q__
Moderator
#76 - Wysłana: 10 Sty 2014 16:54:17
Odpowiedz 
pirogronian

pirogronian:
Nie, nie, broń Boże. Literówka

To popraw, czy co.

pirogronian:
Jak się przyjrzeć, to faktycznie - było sporo punktów wspólnych.

Amerykańska krytyka wychwytywała to bez problemu i raczej chwaliła. Betonowi Trekerzy zamiast chwalić powrót do TOSowej tradycji łopatologicznych, lecz odważnych, przesłań woleli zwracał uwagę na pogwałcenia kanonu św.
pirogronian
Użytkownik
#77 - Wysłana: 10 Sty 2014 17:24:51
Odpowiedz 
Q__:
Amerykańska krytyka wychwytywała to bez problemu i raczej chwaliła.

Zasadniczo faktycznie to dość częsty moty w Treku, ale chodzi najczęściej o jakiegoś tam generała, czy jakąś sekcję w armii. W 6-stce był to cały spisek ponadpaństwowy. Jednak nigdy nie posunięto się do zasugerowania, że cała Federacja jest w większości czyjaś marionetką, np producentów Dylitu, mających chrapkę na cały kwadrant . A było by to całkiem prawdopodobne. U nas w praktyce tak właśnie jest - wszystko bazuje (oficjalnie) na ropie i Banku Centralnym. W Treku nie ma pieniędzy, więc będzie ciężko. Ale jest globalna i scentralizowana baza danych i, zdaje się, globalna sieć energetyczna, z której aż by się prosiło, żeby zrobić zły użytek. Ot - choćby odmawiać czasem dostępu do tego czy owego, lub wydzielać minimum udając, że więcej nie ma. W celu ochrony danych, oczywiście. A już zupełnie ciekawym pomysłem - w sensie sprawdzenia reakcji wytwórni etc. - byłby motyw zaczipowania wszystkich rzekomo dla ich bezpieczeństwa W SGA był dość odważny, podobny wątek z globalnie podawaną szczepionką, powodującą (globalną) bezpłodność. To nawet ciekawe, że takie pomysły przechodzą. Może są swoistym wentylem bezpieczeństwa, żeby odwrócić uwagę od teorii spiskowych na czystą fantastykę, której przecież (z definicji fantastyki) nikt poważny by nie wziął na serio.
ortkaj
Użytkownik
#78 - Wysłana: 10 Sty 2014 18:03:31 - Edytowany przez: ortkaj
Odpowiedz 
pirogronian:
W SGA był dość odważny, podobny wątek z globalnie podawaną szczepionką, powodującą (globalną) bezpłodność. To nawet ciekawe, że takie pomysły przechodzą

Podobały mi się odcinki z Aschenami, niby tacy rolnicy a mogli dowalić....
pirogronian:
Jednak nigdy nie posunięto się do zasugerowania, że cała Federacja jest w większości czyjaś marionetką,

Ostatnio czytam Upadek Smoka P.Hamiltona tam sprawa jest dosyć jasna, rządzi wojsko i korporacja a wojnę nazywa się realizacją aktywów.
Fajna byłaby próba takiego pseudocrossovera z korporacjami w tle - statek Enterprise jako jednostka eksplorująca podlegająca Weytland Yutani
Q__
Moderator
#79 - Wysłana: 10 Sty 2014 18:06:32 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
pirogronian

pirogronian:
że cała Federacja jest w większości czyjaś marionetką, np producentów Dylitu, mających chrapkę na cały kwadrant

W sumie wątek wojny o ropę był w "Avatarze", a znów cały cykl Alien - z "Outlandem" włącznie - jest antykorporacyjny z ducha. (Edit: heh, w sprawie korporacji ortkaj mnie wyprzedził.)

pirogronian:
To nawet ciekawe, że takie pomysły przechodzą.

Z czysto spiskomaniaczego punktu widzenia najciekawsze były bodaj pilot The Lone Gunmen (spin offa TXF), ze zorganizowanym przez rządowy spisek zamachem na WTC (wyemitowany parę mies. przed prawdziwym zamachem!):
http://www.youtube.com/watch?v=kIJeJEoShBc
Zwl. w świetle takich wypowiedzi Spootnitza:
http://www.corbettreport.com/articles/20080225_gun men_911.htm
Tego chyba nic nie pobije.

Oraz odcinek JAG "Iron Coffin" wyglądający na komentarz do sprawy Kurska.
http://jag.djmed.net/127/iron-coffin-125/
Z torpedą superkawitacyjną WA-111 Szkwał w roli głównej:
http://en.wikipedia.org/wiki/VA-111_Shkval
http://pl.wikipedia.org/wiki/Torpeda_WA-111_Szkwał
http://www.globalsecurity.org/military/world/russi a/shkval.htm

A także serial Dark Skies, wspominany na forum parę razy, konsekwentnie bazujący na mitologii UFO, Area 51, MJ-12 etc.

ps. To, że takie wątki przechodzą może też świadczyć o tym, że nie ma żadnego megaspisku, po prostu.
Picard
Użytkownik
#80 - Wysłana: 10 Sty 2014 18:56:15 - Edytowany przez: Picard
Odpowiedz 
mozg_kl2:
X meni wyprzedzili DS9 o kilkanaście lat.

źródłem terroryzmu jest bieda, Fanatyzm religijny to tylko płaszczyk który to przykrywa. Szczególnie że islam to coś więcej niż religia to cały ruch społeczno-polityczny.

Nie wiem do jakiej historii dziejącej się w uniwersum X-men się odwołujesz - ja nie pamiętam tam terroryzmu powodowanego przekonaniami religijnymi. Było sporo o konflikcie pomiędzy ludźmi a mutantami, powodowanym swoistym rasizmem i uprzedzeniami, ale Magneto z pewnością Bin Ladenem nie był... A to czy DS9 pierwszy poruszył tą tematykę, jest kwestią całkowicie drugorzędną. Ważne, że ten serial to zrobił, czego nie można powiedzieć o dzisiejszych produkcjach made in Hollywood.

A co do źródeł terroryzmu - ci, którzy go finansują są akurat bardzo bogaci, co zadaje kłam twojej teorii. Przy czym akurat racje masz, że bieda niektórych grup społecznych odgrywa tu znaczącą rolę i warto też było by ten wątek w jakimś filmie fabularnym poruszyć. Inna natomiast sprawa, że bez religii i bez różnic kulturowych z niej wynikających nie było by terroryzmu w obecnym kształcie.

Mav:
Pierwszy zamach na WTC mial miejsce w 1993 r. O jakim wiec wyprzedzeniu mowisz?

Rzecz jasna mówię o zamachach z 9/11. Ten pierwszy zamach nie miał ani takiego rozmachu ani takich, międzynarodowych konsekwencji

Q__:
DS9 idzie nawet krok dalej. Pokazuje - i tu faktycznie okazał się poniekąd proroczy - groźne skutki pewnych form objawowego reagowania na terroryzm.

Czyli zgadzamy się, że serial ten lepiej opowiada o terroryzmie niż współczesne filmy z Hollywood?

pirogronian:
Nie zgodzę się. Źródłem terroryzmu jest przede wszystkim żądza władzy, bądź w ogóle dominacji. Kultura czy religia to tylko przykrywki. Np w krajach islamskich przez oskarżenie kogoś o obraz Islamu/Machometa/whatever często załatwia się po prostu osobiste bądź "klanowe" porachunki

Tyle, że to nie ma żadnego znaczenia, bo bez religii, takie załatwianie porachunków nie było by wcale możliwe. Tak samo było z nazizmem. Hitlerowi po części chodziło o zawłaszczenie majątku Żydów i o podbicie ziem nie germańskich. Może i ideologia nazizmu była tu tylko wygodną wymówką dla tych poczynań, ale 1) bez tej ideologii owe postępki wogóle nie były by możliwe, 2) czy to, że nazizm mógł być tylko przykrywką, tłumaczy to fakt, iż był on obiektywnie rzecz biorąc nienawistną i szkodliwą ideologią?
Q__
Moderator
#81 - Wysłana: 10 Sty 2014 19:01:18 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Picard

Picard:
Czyli zgadzamy się, że serial ten lepiej opowiada o terroryzmie niż współczesne filmy z Hollywood?

Raczej o tym co można zrobić pod płaszczykiem wojny z terrorem z własnego społeczeństwa, choć znów STID (mimo wszystko powinieneś go obejrzeć) bardziej dla odmiany pokazuje podobne rzeczy pod kątem - można rzec, upraszczając - geopolityki. Ideałem byłoby połączenie obu tych podejść.
Picard
Użytkownik
#82 - Wysłana: 10 Sty 2014 19:06:16
Odpowiedz 
Q__:
Raczej o tym co można zrobić pod płaszczykiem wojny z terrorem z własnego społeczeństwa, choć znów STID (mimo wszystko powinieneś go obejrzeć) bardziej dla odmiany pokazuje podobne rzeczy pod kątem - można rzec, upraszczając - geopolityki. Ideałem byłoby połączenie obu tych podejść.

Powiedź mi co tam konkretnie powiedziano takiego odkrywczego, bo wątek ,,zły" admirał - been there done that - wykorzystujący bidnego pseudo-Khana, jakoś mnie nie zachęca...
Q__
Moderator
#83 - Wysłana: 10 Sty 2014 19:14:07 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Picard

Picard:
Powiedź mi co tam konkretnie powiedziano takiego odkrywczego

Ok: terrorysta wyhodowany na własnym łonie przez wywiad organizacji, przeciw której potem się zwrócił i - choć paskudny z natury - szukający zemsty za autentyczne krzywdy (swoje i swoich ludzi), próba wykorzystania terroryzmu jako pretekstu do wywołania wojny, dowództwo manipulujące "tymi dobrymi"...
W dodatku wszystkie te tezy postawione bodaj najodważniej w całej historii najnowszej Hollywoodu, bez popadania w avatarową cukierkowość.

ps. pirogronian, w sumie to co lubisz znajdziesz też w założeniach fabuły "Elizjum" - spisek oderwanych od ziemi - tu dosłownie - elit, mających gdzieś społeczeństwo... szkoda, że sam film tak słaby...
Picard
Użytkownik
#84 - Wysłana: 10 Sty 2014 19:26:23
Odpowiedz 
Q__:
Ok: terrorysta wyhodowany na własnym łonie przez wywiad organizacji, przeciw której potem się zwrócił i - choć paskudny z natury - szukający zemsty za autentyczne krzywdy (swoje i swoich ludzi), próba wykorzystania terroryzmu jako pretekstu do wywołania wojny, dowództwo manipulujące "tymi dobrymi"...

Jeśli chodzi o Khana to akurat Abrams tu dał ciała, bo wiadomo nam z TOS, że nawet gdyby Nooniena Singha chlebem i solą witać, to on i tak swoje zrobi - w najlepszym razie podstępnie napadnie Cię i zabierze Ci statek, w najgorszym, postawiony w obliczu porażki, będzie się starał popełnić samobójstwo, zabierając Cię przy okazji ze sobą. To samo tyczy się atakowania Klingonów co samo w sobie nie ma sensu, bo to nie oni zniszczyli Wolkana - za to odpowiedzialni byli Romulanie i jeśli już, to ich właśnie powinno pociągać się do odpowiedzialności. Więc sorry, ale jakoś mnie nie przekonałeś, chodź muszę przyznać, że twoje zaangażowanie w próby ,,nawrócenia" mnie na J.Jizm jest cokolwiek godne podziwu.

A co do Abramsa i jego wizji wszechświata ST, to mam z nią ten podstawowy problem - poczytaj i zobacz czy się z tym nie zgadzasz?
Q__
Moderator
#85 - Wysłana: 10 Sty 2014 20:14:27 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Picard

Picard:
bo wiadomo nam z TOS, że nawet gdyby Nooniena Singha chlebem i solą witać, to on i tak swoje zrobi - w najlepszym razie podstępnie napadnie Cię i zabierze Ci statek, w najgorszym, postawiony w obliczu porażki, będzie się starał popełnić samobójstwo, zabierając Cię przy okazji ze sobą.

Tylko, że TOS - i w tym jego dojrzałość - do samego końca traktuje Khana ambiwalentnie, uwypuklając jego paskudne cechy, ale i przedstawiając go ze sporą sympatią (finał daje wręcz nadzieję na zupełnie inny, b. pozytywny, ciąg dalszy). Dopiero TWoK robi z niego jednoznacznego villaina (acz nie odmawia mu prawa do wielkości i pewnego rysu tragicznego).
Skądinąd - to co nam wiadomo, tego Marcus nie miał prawa wiedzieć (no, chyba, że by to wydusił ze starego Spocka).

(Nawiasem mówiąc Abrams wraca do tej ambiwalencji* - jeśli zobaczysz w końcu film, zwróć uwagę na finał, jego przesłanie jest dość dwuznaczne, tam nie chodzi tylko o to, że neoKirk nauczył się jak być lepszym, pod względem etycznym, od swoich przeciwników. Tam jest też sugestia, że Khan zawsze może się przydać.)

* acz tam gdzie TOS usiłował skłaniać do moralistyczno-historiozoficznej refleksji, zadowala się refleksją wynikłą z pragmatyczno-realistycznego oglądu polityki (która zresztą bywała również obecna w TOS), robiąc z Khana jednoznacznego szwarccharaktera, wręcz złego z natury diabła (co liczyć należy na minus, jako dalsze spłaszczenie postaci), sugerując jednak przy tym, że czasem i tacy potrzebni... (przypomina się wątek Sudera z VOY, ale i pewne drugoplanowe wątki TOS, o czym już zresztą rozmawialiśmy)

Picard:
To samo tyczy się atakowania Klingonów co samo w sobie nie ma sensu, bo to nie oni zniszczyli Wolkana - za to odpowiedzialni byli Romulanie i jeśli już, to ich właśnie powinno pociągać się do odpowiedzialności.

Tu wychodzi bokiem, zapoczątkowany przez B&B, nachalny fan service - w trójce i potem byli Klingoni, to muszą być Klingoni.

Picard:
chodź muszę przyznać, że twoje zaangażowanie w próby ,,nawrócenia" mnie na J.Jizm jest cokolwiek godne podziwu.

Żaden ze mnie JJista. Po prostu uważam, że ID - choć bardzo niezręczny formalnie (mimo paru dobrych scen) - przyniósł powiew TOSowości i pierwszy sensowny - nawet jeśli ograny (w rzeczywistości pozaekranowej) - komentarz polityczny w kinowym Treku od czasów szóstki.

Picard:
A co do Abramsa i jego wizji wszechświata ST, to mam z nią ten podstawowy problem - poczytaj i zobacz czy się z tym nie zgadzasz?

Szczerze? Niezbyt... W końcu młodość Kirka to czasy takiego np. Kodosa, a w STID tytułowej ciemności tyle co kot napłakał (nie obrażając Spota i Caitian).

ps. A'propos Caitian - tak wyglądają w STO:



Fani miewają z tym problem:
http://sto-forum.perfectworld.com/showthread.php?t =516311
Woląc:
Mav
Użytkownik
#86 - Wysłana: 11 Sty 2014 18:00:50
Odpowiedz 
O,Picard się pojawił. Napiszę parę postów, pozadaję kilka pytań i zniknie porzucając dyskusję. Wróci z miesiąc dwa i rozpocznie nową, ale ją także porzuci i zniknie na kilka, kilkanaście tygodnie

Q__
Moderator
#87 - Wysłana: 26 Sty 2014 08:14:49
Odpowiedz 
Serie James Bond 007 i Doctor Who godnie uczciły swoje 50lecia. Czy to samo będzie udziałem Treka? Można wątpić...
http://www.huffingtonpost.com/william-bradley/doct or-whos-imperfect-50t_b_4586253.html
http://www.1701news.com/node/542/star-trek-may-not -be-ready-50th-anniversary.html
(Ciekawa uwaga, że franczyza potrzebuje kolejnego reBootu, sugerująca, że abramsowski epizod w dziejach Treka szybko przechodzi do historii... I już odchodzi w zapomnienie.)
Christof
Użytkownik
#88 - Wysłana: 28 Sty 2014 15:00:42
Odpowiedz 
Q__:
Ciekawa uwaga, że franczyza potrzebuje kolejnego reBootu, sugerująca, że abramsowski epizod w dziejach Treka szybko przechodzi do historii...

Wcale bym się nie pogniewał. Oczywiście to postawiłoby przed twórcami takiego rebootu ciężkie zadanie - musieliby logicznie wyjaśnić kolejny restart serii (w której Abrams zdrowo namieszał). Swoją drogą - zastanawia mnie, jakim cudem Abrams dostał ST do wyreżyserowania ?? Sam przyznał, że nie oglądał Treka, bo ten był zbyt "filozoficzny" - efekt widzieliśmy: efektowna nawalanka w kosmosie, w stylu "Gwiezdnych Wojen". Do tego kilka absurdalnych pomysłów, np. podwodny Enterprise czy stworzenie osobliwości w okolicach Jowisza.
Osobiście nie miałbym nic przeciwko powstaniu serialu ST: Titan - możnaby w nim wykorzystać kilka starych postaci; dowódcą byłby oczywiście Riker (to wszyscy wiemy ;)), a np. pierwszym oficerem mógłby być np. Nog.
Q__
Moderator
#89 - Wysłana: 28 Sty 2014 16:12:32 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Christof

Christof:
Oczywiście to postawiłoby przed twórcami takiego rebootu ciężkie zadanie - musieliby logicznie wyjaśnić kolejny restart serii

Własciwie na ich miejscu chyba bym poszedł na łatwiznę wybrał kolejną epokę raczej z oryginalnej linii czasu (jakkolwiek jej ciągłość jest od dawna rzeczą b. umowną) i wrzucił wszystkie istotne informacje o zmianach w background oraz dialogi bohaterów (klasyczna metoda TNG i AND), pewne elementy być może bym nadpisał bez silenia się na szczegółowe wyjaśnienia (metoda TMP... i TWoK).

Uwzględniłbym w tym jednak jakoś wydarzenia z reBootu Abramsa, dla zachowania ciągłości cyklu - może wspomniał o losie Romulusa? może o legendarnym kapitanie Robau? może pokazał mieszkańców Nibiru?

Christof:
Swoją drogą - zastanawia mnie, jakim cudem Abrams dostał ST do wyreżyserowania ??

Tzw. głośne nazwisko, po prostu. (W dodatku rozsławione sukcesem w dziedzinie seriali SF. Jak by się ten sukces nie skończył.)

Christof:
Sam przyznał, że nie oglądał Treka, bo ten był zbyt "filozoficzny" - efekt widzieliśmy: efektowna nawalanka w kosmosie, w stylu "Gwiezdnych Wojen". Do tego kilka absurdalnych pomysłów, np. podwodny Enterprise czy stworzenie osobliwości w okolicach Jowisza.

Z drugiej strony, przyznaj mu to na odchodnym, tchnął w Treka na chwilę trochę życia, głupiego, ale jednak życia. Wprowadził nową erę, nowych ikonicznych kapitanów (kto nie lubi Robau?), nową linię czasu (która chyba zaraz trafi pod dywan zresztą). No i zrobił filmy lepsze jednak - co by nie gadać - od beznadziei NEM, mające odwagę jakoś komentować realny świat.

Christof:
Osobiście nie miałbym nic przeciwko powstaniu serialu ST: Titan - możnaby w nim wykorzystać kilka starych postaci; dowódcą byłby oczywiście Riker (to wszyscy wiemy ;)),

Sentyment do ery TNG, nie? Z drugiej jednak strony mam obawy, czy Titan nie byłby jednak cieniem poprzednika, tak jak Riker tkwił - o czym świetnie napisał ongiś Queerbot - w cieniu Picarda. (Paradoksalnie zresztą zdaje mi się, że Riker jako młody kapitan, co rozważano w czasach kręcenia "TBoBW" sprawdziłby się lepiej niż dziś Riker podtatusiały..)

Zapewne pilot pokaże czego się spodziewać.

Christof:
a np. pierwszym oficerem mógłby być np. Nog.

Nie wiem jak będzie z ekranizacją, w powieściach ten stołek zarezerwowano dla tej pani:

http://memory-beta.wikia.com/wiki/Christine_Vale

Nog natomiast krąży wciąż wokół DS9 (choć miał epizod pracy w ambasadzie na Qo'noS u boku Worfa i służby na explorerze badającym Gammę):
http://memory-beta.wikia.com/wiki/Nog

Inna rzecz, że w powieściach Drugim jest Tuvok, a sądzę, że Russ skupi się raczej na Renegades (przynajmniej póki Titan będzie miał status nie wyższy od jego produkcji)... i tu jest ew. miejsce dla Noga.

ps. Skoro o Titanie mowa... Taka ciekawostka obrazująca jak upchnięto Troi w chain of commad:
http://memory-beta.wikia.com/wiki/Diplomatic_Offic er
Swoją drogą bardzo interesująca funkcja, dziwne, że tak późno wymyślona*.

* czyżby - będę zjadliwy - w odpowiedzi na błędy dyplomatyczne Sisko, które doprowadziły do wojny i kanonierkową politykę Janeway?
Mav
Użytkownik
#90 - Wysłana: 28 Sty 2014 17:21:19 - Edytowany przez: Mav
Odpowiedz 
Christof:
dowódcą byłby oczywiście Riker (to wszyscy wiemy ;))

Q__:
(Paradoksalnie zresztą zdaje mi się, że Riker jako młody kapitan, co rozważano w czasach kręcenia "TBoBW" sprawdziłby się lepiej niż dziś Riker podtatusiały..)

Nie wiem czy zdajecie sobie sprawę, że Riker się troszkę zmienił... Nie jest już nawet podtatusiały, tylko dziadkowaty. Moim zdaniem nie ma już tej energii Rikera z czasów świetności, to już nie to samo. Dla mnie temat Titana jest bezsensu.


a
b
c
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  6  7  8  »» 
USS Phoenix forum / Star Trek / CBS, Paramount, Abrams, zabawki - czyli przyszłość Treka...

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!