USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Star Trek / Star Trek: Renegades
 Strona:  ««  1  2  ...  4  5  6  7  8  ...  14  15  »» 
Autor Wiadomość
Queerbot
Użytkownik
#151 - Wysłana: 21 Sier 2014 08:47:39
Odpowiedz 
Seybr:
Sekcja 31

Jeżeli ta organizacja rzeczywiście istniała i nie była tylko działaniem organizacji mafijnej, która wykorzystała chwilową słabość Federacji osłabionej wojną z Dominium - może i tak, chociaż gdybym był dżentelmenem z Sekcji 31, pewnie wybrałbym do wykonania tak wrażliwej operacji kogoś bardziej wykwalifikowanego od grupy skłóconych ze sobą przedstawicieli najbardziej antagonistycznie nastawionych do siebie ras. Może się mylę, jestem tylko puchem marnym, seminarzystą zaledwie w świecie dżentelmenów, wydaje mi się jednak, że już 2 osoby wykonujące takie zadanie to tłum, a co dopiero 6, czy ile ich tam było. Wydaje mi się również - ale znowu, jakież to ja mam kwalifikacje? - że szukając kogoś do odwalenia brudnej roboty, wybrałbym jakiegoś dobrze opłacanego oficera, lojalistę federacyjnego po kursie ideologicznym i kogoś wytrenowanego do wykonywania rozkazów i działania w stresie - bo tak na szybko mogę wymyślić co najmniej 10 powodów dla każdego członka tej grupy, dla których bez zmrużenia oka powinni zdekonspirować całą akcję.
Q__
Moderator
#152 - Wysłana: 21 Sier 2014 09:10:36 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Queerbot

Queerbot:
jakiś Borata?

Borrada, co po hiszpańsku oznacza nudę, dobre imię dla Trekowego villaina .

Tymczasem jednak i ja postanowiłem pobawić się w adwokata diabła, z czystej przewrotności, bo o REN sądzę - na podstawie dostępnych danych - z grubsza to samo co Ty.
Queerbot:
ktoś kompletnie nie zrozumiał, uznał/a, że PD to doktryna izolacjonizmu

Zauważ, że mówi to Icheb, który żył w Kolektywie Borg, a potem, jak widać, solidnie się stoczył, do bandy pozafederacyjnych wyrzutków. To nie musi być burak, to może być wyobrażenie tej bandy o PD bazujące na wątpliwej wiedzy jej członków.
W końcu orientację mają słabą - Sekcja 31 im się z UFP zajączkuje .

(Warto tu jednak dodać, że Russ kojarzy się głównie z VOY, a jednym z voyageryzmów było okazjonalne interpretowanie PD w kategoriach izolacjonizmu właśnie.)

Queerbot:
Otóż nie, Federacja działa tak, że aresztuje kogoś takiego, osądza, pozbawia władzy i osadza w schludnym więzieniu. A w celi obok sadza całą tę bandę kryminalistów, planujących potajemnie zamach stanu.

Ale i to już zdekadenciała Federacja bermanowsko-moore'owsko-pillerowska. Klasyczna UFP pochyla się nad takimi biedakami ze współczuciem i oddaje ich na leczenie (bywa, że w ręce psychiatry-sadysty).

Seybr

Seybr:
Mi się to podoba.

To jeszcze "Prelude to Axanar" zobacz.

Queerbot

Queerbot:
wybrałbym jakiegoś dobrze opłacanego oficera, lojalistę federacyjnego po kursie ideologicznym

Może po wpadce Westa boją się zostawiać tak wyraźne ślady (gdyby znów coś poszło nie tak).
Queerbot
Użytkownik
#153 - Wysłana: 21 Sier 2014 14:28:53
Odpowiedz 
Q__:
Zauważ, że mówi to Icheb, który żył w Kolektywie Borg

To chyba dochodzi tu kolejne psucie Borg - bo okazuje się, że cybermani mają bardzo słaby wywiad i wadliwe bazy danych ;)

W ogóle klimat tego Renegades jakoś mi się nie podoba. Ani to nie jest Trek, ani Firefly, ani Mad Max. Taki transwestyta wśród seriali.
Q__
Moderator
#154 - Wysłana: 21 Sier 2014 15:05:47
Odpowiedz 
Queerbot

Queerbot:
okazuje się, że cybermani mają bardzo słaby wywiad i wadliwe bazy danych ;)

Albo bardzo dobry filtr rodzinny.

Queerbot:
W ogóle klimat tego Renegades jakoś mi się nie podoba. Ani to nie jest Trek, ani Firefly, ani Mad Max.

Na moje oko Parszywa dwunastka przebrana w to co zostało w szafach kostiumologów ANDzi.
Mav
Użytkownik
#155 - Wysłana: 29 Sier 2014 16:17:32 - Edytowany przez: Mav
Odpowiedz 
Obejrzałem ten nowy klip "The Mission". To naprawdę nie ma nic wspólnego z Trekiem. Star Trek to gloryfikacja nauki, filozofia egzystencjalna, miłość do eksploracji wszechświata i człowieka. Renegades to jakiś gangsterski szajs w kosmosie... Treki Abramsa nawiązywały chociaż do przygodowego charakteru filmów z załogą TOS-a, gdzie była akcja, ale też miejsce na humor i przesłanie. To coś zwane Renegades szkoda nawet komentować.
Lech
Użytkownik
#156 - Wysłana: 30 Sier 2014 08:31:19
Odpowiedz 
Odmalowanie mniej czarnobiałego świata i mniej ślepa gloryfikacja czegokolwiek to krok w stronę realizmu i głębi psychologicznej. Ja czekam na REN ale niepokoi mnie, że poszli w stronę lasek kopiących i walących pięściami ze stęknięciem (coś jak w nowym Total Recall) oraz sztucznie warczących na ludzi. Wolę bardziej diabolicznie a jak już przemoc to może coś jak w Assasin's Creed a nie tak żałośnie jak w filmie dla przedszkolaków.
Mav
Użytkownik
#157 - Wysłana: 30 Sier 2014 13:36:41
Odpowiedz 
Lech:
Ja czekam na REN ale niepokoi mnie, że poszli w stronę lasek kopiących i walących pięściami ze stęknięciem

Dokładnie o to mi chodzi... przecież to zalatuję tandetą ma kilometr! Te groźne minki, przepychanki, te ubrania - no jak banda idiotów z wiejskiej dyskoteki! Z "damą" w lateksowych ciuszkach na czele, która wygląda jakby lubiła zaciągnąć jakiegoś faceta do dyskotekowej toalety

Sorry, na ale tak to jest wystylizowane. Nie moja wina
Q__
Moderator
#158 - Wysłana: 2 Wrz 2014 00:08:18 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Mav

Mav:
Obejrzałem ten nowy klip "The Mission". To naprawdę nie ma nic wspólnego z Trekiem. Star Trek to gloryfikacja nauki, filozofia egzystencjalna, miłość do eksploracji wszechświata i człowieka. Renegades to jakiś gangsterski szajs w kosmosie... Treki Abramsa nawiązywały chociaż do przygodowego charakteru filmów z załogą TOS-a, gdzie była akcja, ale też miejsce na humor i przesłanie. To coś zwane Renegades szkoda nawet komentować.

Potrwam w roli adwokata diabła: jest to jedna scena - owszem, od jej hollwoodzkiego schematyzmu aż zęby bolą, ale zobacz, nawet tam mamy wciśniętą wewnętrzną przemianę bohaterów i zacny morał-komunał - skąd tak do końca wiesz jak rokuje dla całości? Po drodze do rozprawy z Dajmie... z villainem, znaczy, skąd wiesz jakich odkryć ta zbieranina dokona i jakie przemiany przejdzie? Nie wiesz też w sumie co w głowie noszą, panna Singh w końcu poezje cytuje i przeżywa... Statek też jakoś potrafią obsługiwać...

Zresztą... Podejmuję się jedną linią dialogową włożoną w usta admirała Chekova przywrócić REN na grunt czystego roddenberryzmu. Jak? Wystarczy, że powie iż bandę ową wytypowały do wiadomej misji niemylne UFP-owskie komputery (abo jacy wolkańscy "mentaci" - spockowe liczenie w głowie się kłania) i - co ważniejsza - że będzie to dla owych wytypowanych również forma psychoterapii, szansa na to, że robiąc co należy dojrzeją po drodze mimochodem do federacyjnych ideałów, zstąpią do piekieł, by zmartwychwstać świadomymi obywatelami UFP. (Pomysł trochę, jakby, banksowski...)

Lech

Lech:
Odmalowanie mniej czarnobiałego świata i mniej ślepa gloryfikacja czegokolwiek to krok w stronę realizmu i głębi psychologicznej.

Co do zasady - zgoda zupełna.
Co do wykonania... Może dotrę do sedna trochę dookoła... Otóż istnieje taki odłam fanów ST - Ciebie też tu chyba liczyć - który zdaje się mieć poglądy nieco w prawo zazwyczaj i cenić szorstką męskość w swych wypowiedziach, któremu także nie po drodze z wizją Roddenberry'ego, a do Treka przyciąga ich Coon, Meyer, DS9 i staroświecki machoizm TOS. Cóż, cieszę się, że Trek jest tak różnorodny, że przyciąga różnych ludzi, ale postulaty tej części widowni, która - jak się zdaje - w postęp nie wierzy nawet gdy po Internecie śmiga, dlatego domaga się uwspółcześniania wątków i bohaterów - nie są moimi.
Powiem wręcz obcesowo, że jak się komu dana wizja nie podoba, to niech nakręci konkurencyjną - jak Whedon - a nie Treka "reformuje". (Podobnie zresztą bym protestował przeciwko robieniu z "Żołnierzy kosmosu" pacyfistycznej opowiastki, a z WH40k - sielanki. Można daną wizję lubić, lub nie, ale godzi się uszanować. Wizję zaś Treka kształtował jednak Roddenberry.) Równie bezsensowne jest - IMO - uwspółcześnianie, mentalość i obyczaj silnie jednak ewoluuje.
Nie znaczy to jednak, że mrocznych podtekstów w ST nie chcę. Przeciwnie, o ile zamiast prostacko podważać utopię pokażą jej cenę i brzydsze zakamarki. Uczmy się tu od klasyków. Cena równości? Proszę bardzo, mamy "Wydziedziczonych" Le Guin, pokazujących jak opresyjny potrafi być egalitaryzm. Dramaty osobiste? "Gracz" Banksa ukazuje, że możliwy jest perfidny szantaż i w społeczeństwie nadmiaru dóbr oraz braku tabu. Czym można zagrozić komuś kto wszystko ma i prawie wszystko mu wolno? Drobnostka, zburzeniem wizerunku, który sobie latami budował; a jak skutecznie. Prywata w społeczeństwie - teoretycznie - równych? "Imperialna Ziemia" Clarke'a opisuje ją wzorcowo, a i w/w dwójka dokłada swoje. A dylematy Pogranicza, gdy ludzie utopii zderzają się z mrokiem poza nią? "Trudno być bogiem" Strugackich (i "Trudno nie być bogiem" Oramusa) jasno mówią jak straszną cenę płaci się za wystawienie nosa z raju. "Solaris" Lema odkrywa zaś paskudztwa i atawizmy ukryte w podświadomości bohaterskich kosmonautów. A odwieczne dramaty miłosne? Pamięta kto Piotra z Ganimeda z "Obłoku Magellana" (i nawet łzy siostry głównego bohatera z "Balu na pięciu księżycach" Peteckiego)? A sytuacje bez dobrych wyjść? I raj-na-Ziemi zna takie, kłania się finał "Żuka w mrowisku" Strugackich. Zresztą... czy dobry Trek o tym zapominał? Czym się różni finał TOSowego "The City..." od ledwo co przywołanego? A przypadkowo tragiczny rozkaz, z którego wydaniem nie potrafił żyć starszy Decker w "Doomsday Machine"? A podwójny dramat jego syna w TMP - miłosny, wynikły z międzykulturowych nieporozumień i zawodowy: stłamszenie przez Kirka, który nawet nie dostrzegał, że duma z własnej kompetencji myli mu się z prywatą. A Łysy posyłający z kamienną twarzą Rikera między Klingonów, zaś Sito Jaxę - jak się okaże - na śmierć, bo taka jego robota. A tenże sam Picard muszący żyć z tym co zrobił w "TBoBW" (i inni - jak Sisko, reagujący nań repulsją wbrew woli - też z tym żyć muszący)? A cywilizacja z "The Inner Light", którą da się już tylko opłakać? A dramat Sudera - i jego ofiar - pożegnalny prezent od Pillera? A znów modny Garth?
Większość tych dramatów pasuje jednak do każdej epoki. Chcesz prawdziwego mroku Federacji? Dla mnie - ateisty i piewcy postępu - ta scena z HF, w której admirałówna Knapp z głupim zapałem występuje przeciw tradycji Bożego Narodzenia więcej mówi o cenie federacyjnego raju niż wszelkie mhroczne wydumiska z DS9 i REN wzięte do kupy!

Lech
Mav

Lech:
ale niepokoi mnie, że poszli w stronę lasek kopiących i walących pięściami ze stęknięciem (coś jak w nowym Total Recall) oraz sztucznie warczących na ludzi. Wolę bardziej diabolicznie a jak już przemoc to może coś jak w Assasin's Creed a nie tak żałośnie jak w filmie dla przedszkolaków.

Mav:
Dokładnie o to mi chodzi... przecież to zalatuję tandetą ma kilometr! Te groźne minki, przepychanki

Cóż, pewnie dlatego, że Roddenberry nienawidził przemocy, przemoc w Treku zwykle żałośnie wychodzi... choć ma piękną tradycję z najgorszą sceną walki ever na czele.

Przemoc bardziej realistyczna i Trek? Chciałem napisać, że no way, ale zaraz sobie przypomniałem finał "Conspiracy" i epicką egzekucję Gorkona w ST VI.

Mav

Mav:
te ubrania - no jak banda idiotów z wiejskiej dyskoteki! Z "damą" w lateksowych ciuszkach na czele, która wygląda jakby lubiła zaciągnąć jakiegoś faceta do dyskotekowej toalety

Czego oczekujesz po córce faceta, który otaczał się obdartymi stripteaserami?

Ale co do toalet nie zgadzam się. W permisywnej UFP - nowelizacja TMP wciąż się kłania - każda dyskoteka ma z pewnością komfortową, mówiąc modnie, bzykalnię .
Q__
Moderator
#159 - Wysłana: 10 Lis 2014 00:57:15
Odpowiedz 
Scenka z REN

https://www.facebook.com/STRtheSeries/photos/pb.51 4118728619525.-2207520000.1415577159./848914555139 939/
Jest to flashback przedstawiający młodość kapitan Singh.. czyli... jakby... czasy TNG???
Q__
Moderator
#160 - Wysłana: 12 Sty 2015 03:24:08
Odpowiedz 
By nie tylko psioczyć... Nakręcone na potrzeby tytułowego projektu ujęcia testowe klingońskiego okrętu klasy Vor'Cha:
http://www.youtube.com/watch?v=oF3eiQvksrs

Pochodzą z bogatego dorobku Tobiasa Richtera:
https://www.youtube.com/user/tlwtobiasrichter/vide os
Queerbot
Użytkownik
#161 - Wysłana: 12 Sty 2015 12:01:35
Odpowiedz 
Na stronie głównej przeczytałem:

"w w/w pilocie zobaczyć można 61 aktorów, sporą liczbę nowych gatunków Obcych, 26 odmiennych lokacji, niewiarygodną złożoność planów filmowych (wliczając pewną ilość nowo zaprojektowanych statków) oraz 637 ujęć VFX".

Dlaczego nie 15000000 aktorów, 500000 lokalizacji, 30000 nowych statków, 900000 nowych Obcych? To dopiero byłoby na bogato.
Q__
Moderator
#162 - Wysłana: 17 Sty 2015 15:45:51
Odpowiedz 
Queerbot

Queerbot:
Dlaczego nie 15000000 aktorów, 500000 lokalizacji, 30000 nowych statków, 900000 nowych Obcych? To dopiero byłoby na bogato.

Rozumiem, że po takim efekciarstwie spodziewasz się - zapowiadanej przez Pokloka* - abramsyzacjo-linizacji serialowego Treka (i to nie wychodzącej od złej wytwórni, a - co bardziej boli - od zasłużonych weteranów) i tym samym ją kontestujesz?

* http://www.startrek.pl/forum/index.php?action=vthr ead&forum=11&topic=3826&page=2#msg286414

Mam podobne obawy, acz... zawsze można się łudzić (choćby po tym pisanym przez Lexxę poemacie), że przy radykalnej, a najbardziej niefortunnej z niefortunnych zmianie formy, spróbują zachować jak najwięcej z dawnych treści, że to taka mimikra będzie (choć potem wspominam dialogi o Wielkiej Misji i pseudo-efekciarskie bójki i przestaję się łudzić).

Zawsze to jednak produkt z logo ST, więc wypadało zamieścić informację. Dlatego w/w CGI Klingon cruisery też mamy na main site:
http://www.startrek.pl/article.php?sid=1376
Q__
Moderator
#163 - Wysłana: 8 Kwi 2015 18:09:12 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Nowy oficjalny trailer Renegades:
http://www.youtube.com/watch?v=OjeX5drV9ms

Także main site:
http://www.startrek.pl/article.php?sid=1400

ps. Reakcje komentatorów na TrekMovie b. podzielone:
http://trekmovie.com/2015/04/07/the-jig-is-up-the- news-is-out-on-new-star-trek-renegades-trailer/
(Najczęściej podnoszony zarzut to brak klasycznego dla ST feelu.)
Q__
Moderator
#164 - Wysłana: 11 Kwi 2015 18:25:06 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Analiza w/w trailera (dość bogato ilustrowana):
http://trekclivos79.blogspot.com/2015/04/the-reneg ades-trailer-wait-is-nearly.html

Wśród ilustracji koszmarek jakim są ichnie mundury*:




* Drugi z tak ustrojonych oficerów to kapitan Alvarez. Gra go Corin Nemec:
http://www.imdb.com/name/nm0005269/
http://stargate.wikia.com/wiki/Corin_Nemec
Znany z roli Jonasa Quinna z SG-1:

http://stargate.wikia.com/wiki/Jonas_Quinn

(Mostek za plecami Alvareza b. w stylu tego Galaxy - to akurat cieszy. Trochę.)

Oraz dziwna borgowa ręka Icheba (będąca groźną bronią energetyczną przy tym):


ps. Z w/w analizy wynika, że lud, czy też organizacja, Borrady nosi miano Syphon. No comments .
Mav
Użytkownik
#165 - Wysłana: 11 Kwi 2015 19:40:39
Odpowiedz 
Q__:
Nowy oficjalny trailer Renegades:

Jest gorzej niż myślałem... Zakochani w Abramsie uzbierali 5 zł i robią Treka. Mam pytanie: gdzie w tym choć odrobina idei prawdziwego SF? No gdzie się pytam? Kpina po prostu. Tania, kiczowata sensacyjka o niczym.
Q__
Moderator
#166 - Wysłana: 11 Kwi 2015 20:06:59 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Mav

Mav:
Zakochani w Abramsie uzbierali 5 zł i robią Treka.

Mav:
Tania, kiczowata sensacyjka

Owszem, wygląda to wszystko zadziwiająco biednie (nawet efekty specjalne, choć robi je zasłużony dla fan-Treka T. Richter, mają w sobie coś nieuchwytnego z najmniej chlubnych tradycji HF), sam nie wiem dlaczego.

Mav:
Mam pytanie: gdzie w tym choć odrobina idei prawdziwego SF? No gdzie się pytam?

Ani SF w tym nie widać, ani - mimo paru znajomych twarzy i charakteryzacji - Treka. Brak elementu naukowego, brak przesłania społecznego. (W "PtA" może i ich też nie było, ale całość prezentowała się znacznie godniej, bo przynajmniej Trekowy feel tam był, nawet z sensem unowocześniony.)

Tymczasem - skoro o zbieraniu mowa - twórcy Yorktown: A Time to Heal ruszyli ze zbiórką:
https://www.indiegogo.com/projects/yorktown-a-time -to-heal-film-transfer
Może w końcu dokończą to swoje dzieło... Choć za wiele to nie uzbierali...*

* swoją drogą: Takei słynny jest z hojności dla takich projektów, ciekawe czy sfinansuje projekt ze sobą w roli głównej?

ps. Wracając do tematu: mamy też nowy plakacik REN:

I towarzyszący mu opis owej produkcji:

Renegades, as the name suggests, will be bold, edgy and a little dark.
/.../
Renegades will be a departure from previous Treks – delving into the dark side of the human psyche, pushing our heroes to their limits, forcing them to carry out actions that they never would have as Starfleet officers. The rules have changed, and they realize they might be the last hope to save the Federation. Star Trek: Renegades will be action oriented, filled with suspense and espionage; all while exploring new worlds, encountering both familiar and new alien species, and boldly going where no Trek has gone before.


Oraz interesujący fragment jednego z komentarzy pod trailerem (autor kryje się pod nickiem theotherway):

"If Renegades and Axanar prove successful, perhaps someday will create some kind of licensing for independant film makers to make money off the film"

Jeśli jest to prawda, to rzecz jest b. ciekawa - dostajemy trzy balony próbne - Horizon, który podąża b. wiernie za estetyką - i narracją - ENT, Axanar, który wizualnie nawiązuje do TMP, TOS i Abramsverse, a treściowo do DS9, jest przy tym b. klasyczny, ale wyraźnie unowocześniony i b. abramsowskich, mocno odległych od klasycznego ST, Renegades. Wygląda to nie tylko na sprawdzanie czy opłaci się sprzedawać licencje na robienie Treka, ale i w którym kierunku Trek powinien iść by odnieść największy sukces. Niepokoi tylko, że wszystkie trzy historie kręcą się wokół walki, co z tradycją Treka mało ma wspólnego...
Q__
Moderator
#167 - Wysłana: 20 Kwi 2015 11:52:05 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Ciekawe... Twórcy REN sam nie wiem - chwalą się, czy skarżą, że nieobrobiona jeszcze wersja ich pilota wyciekła podobno do Sieci:
https://www.facebook.com/STRtheSeries/photos/a.514 444175253647.122097.514118728619525/95539360115870 0/
Kto chce - niech szuka.

BTW. Nie sprawdzałem czy da się faktycznie Renegades w Sieci obejrzeć. Zastanawia mnie więc wciąż na ile jakość treści REN zdoła przesłonić koszmar formy, bo niby po obdartym Maquis i klingońskich kazamatach z wyciętych scen Abramsa to też jest część estetyki Treka, ale nigdy nie dominowała.
No i jestem zwolennikiem osiągania mroku subtelniejszymi metodami (kłania się wczesne DS9, "TBoBW" i "Yesterday's Enterprise"), niż walenie widza po oczach tym czy owym.
Q__
Moderator
#168 - Wysłana: 12 Maj 2015 20:35:20
Odpowiedz 
Niedługo supporterzy Renegades mają dostać DVD i/lub linki do downloadowania:
https://www.facebook.com/STRtheSeries/photos/a.514 444175253647.122097.514118728619525/96824406987365 3/
Co z streamingiem nie wiadomo, bo CBS wciąż nie odpowiedział - kupuje tego ich pilota, czy odrzuca...
Q__
Moderator
#169 - Wysłana: 8 Lip 2015 11:48:26
Odpowiedz 
REN będzie mieć oficjalną premierę 1 sierpnia:
http://startrekrenegades.com/home/str-l-a-premiere /

A tymczasem fani mogą sobie kupić (za dotację, hehe, bo wszak projekt non-profit ) fazery, tricordery i PADDy zaprojektowane na potrzeby tejże produkcji:
http://startrekrenegades.com/home/str-props-now-av ailable/

ps. Tymczasem na FB REN Walter Koenig zachwala produkcję Captain Pike, w której ma spory udział (ewidentnie wciągnął go świat drugiego obiegu Treka):
https://www.facebook.com/STRtheSeries/photos/a.514 444175253647.122097.514118728619525/99081162428356 4/
Dowiadujemy się też, że jego tamtejszy bohater ma się zwać admirał Harlan Sobol:
https://www.facebook.com/STRtheSeries/photos/a.514 444175253647.122097.514118728619525/99831492353323 4/
Q__
Moderator
#170 - Wysłana: 20 Lip 2015 21:27:29 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
W ramach podgrzewania atmosfery przed premierą...

Pierwsze zdjęcie, na którym mundur z REN jakoś wygląda, może to kwestia klasy aktora? Może tła?

https://twitter.com/FCD2016/status/609045571681316 864/photo/1

Dodajmy, że John Carrigan jest fanem ST od czasu, kiedy - w latach '70 - poznał Roddenberry'ego, jest też weteranem Treka (oficjalnego i nieoficjalnego) - zagrał rólkę w TNG, potem wystąpił jako klingoński kapitan Kargh w NV/P2 i klingoński oficer Kel'mag w OGaM:
http://en.memory-alpha.wikia.com/wiki/John_Carriga n
http://www.imdb.com/name/nm1042685/
http://www.johncarrigan.co.uk/pics.html
W REN również zagra(ł) dwie role jedna to - tradycyjnie - klingoński kapitan, druga - federacyjny admirał D'Agosto. Fajnie jest założyć, że to awansowany ów młody oficerek z Ent-D:
Mav
Użytkownik
#171 - Wysłana: 28 Lip 2015 13:09:46
Odpowiedz 
Q__, czy Ty wrzucałeś trailer REN? Bo przed chwilą obejrzałem i jestem przerażony i jakoś nie pamiętam bym to oglądał Zapowiada się niezły koszmarek.
Q__
Moderator
#172 - Wysłana: 28 Lip 2015 13:14:15 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Mav

Mav:
czy Ty wrzucałeś trailer REN?

Jakieś dwa razy (forum i majnsajt ):
http://www.startrek.pl/forum/index.php?action=sear ch&loc=1&forum=2&topic=3476&page=288901
I nawet odnotowałem, że jakoś b. ciepło to on przyjęty nie został...

Mav:
Zapowiada się niezły koszmarek.

Którego premiera już 1.08..
Mav
Użytkownik
#173 - Wysłana: 28 Lip 2015 13:44:17
Odpowiedz 
Q__:
Jakieś dwa razy (forum i majnsajt ):

Heh, faktycznie jest parę postów wyżej I jest nawet mój komentarz... Dziwne, jakoś wypadł mi ten trailer z głowy. No ale niby tak to działa, że człowiek stara się nie pamiętać traumatycznych przeżyć

Q__:
Którego premiera już 1.08..

Coś czuje, że może być ciężko obejrzeć to coś do końca... Już sam trailer sprawił mi problem i ani razu przez myśl mi nie przyszło, żeby obejrzeć go ponownie.
Q__
Moderator
#174 - Wysłana: 28 Lip 2015 19:19:33 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Mav

Mav:
Coś czuje, że może być ciężko obejrzeć to coś do końca...

Mnie tam cały czas zdumiewa jedno... Czemu służyła zmiana mundurów za znanego wcześniej modelu FC/DS9 (zmodyfikowanego w NF i HF przez dodanie lamówki, co niby jest wyróżnikiem gałęzi GF operujących na najdalszym pograniczu) na to - widoczne na Chekovie - dziwactwo:

Nie rozumiem tym bardziej, że Chekov wyglądał w pierwszym teaserze +/- przyzwoicie, by zaraz potem przebrać się w ten worek:


Owszem... Znamy z ST liczne zmiany mundurów, ale zawsze służyły czemuś istotnemu (zbliżeniu do ubiorów NASA - TMP; podkreśleniu, że klimaty będą hornblowerowskie - TWoK; zaakcentowaniu nastania nowej, radosnej epoki - TNG; uczynieniu uniformów bardziej eleganckimi - TNG-z-kolnierzykiem; pokazaniu stroju bardziej roboczego - wczesne DS9/VOY; pokazanie stroju bardziej militarnego i bardziej, w intencji twórców, eleganckiego - FC/późne DS9; zaakcentowaniu, że czasy bliższe naszym i ponownemu zbliżeniu do ubiorów NASA - ENT; zaakcentowaniu istnienia specjalnej odmiany GF, ale i dalszego upływu czasu - HF/NF; unowocześnieniu pod potrzeby młodego widza - Abramsverse; pokazaniu, że to epoka miedzy ENT, a TOS - Axanar - to wszystko ma jakiś sens), tymczasem nie wiem czemu ma służyć toto? Pokazaniu, że UFP biedna i upadająca po serii wojen z Borgiem, Dominium, Breenami (jeśli uwzględniają HF - także z Tholianami i Grey), wiec i Flota obdarta?

Wnętrz to samo dotyczy - te żółtawe kolorki, to wszechobecne niby-TOSowe olistwowanie, ta brzydka barierka na ładnym skądinąd mostku Archera... Estetyka TNG, nawet zmroczniała w DS9/FC-NEM była całkiem inna (i znacznie ciekawsza), a tu nagle taki przeskok? Wiem, że - patrząc kanonicznie - był niby mundurowy przeskok między TMP, a TWoK, ciągotami Cartwrighta wyjaśniany, ale toto? Dorwał się tam do władzy jakiś admirał Bezguście, czy admirał Obcy-o-innej-wrodzonej-estetyce?

I jeszcze dochodzi pytanko czy teaser jest częścią kanonu REN (oraz - właśnie - czy uwzględniają HF)? Bo jeśli tak, to dokonała się ta dziwaczna zmiana z dnia na dzień...

Zwł., że - jak już musieli - mieli same lepsze wzorce...

(Inna sprawa, że i tam nie ma pełniej konsekwencji, albo są dwie wyraźnie różne linie czasu, albo też zmiany mody w tę i nazad, bo Data z - chwilę kanonicznego - "Countdown" ma strój wyraźnie zmieniony już w roku 2387, podczas gdy Geordi z "Timeless" nosi w - alternatywnym - roku 2390 mundur b. klasyczny, z innym tylko komunikatorem, natomiast mundur Beverly pojawia się praktycznie zawsze w różnych przyszłościach i oglądamy go w latach 2395/2404/2422.
REN to, przypomnijmy, rok 2388. Czyli styl Daty, albo Geordiego*. HF i INT, jako i teaser, sugerują raczej to drugie. A może był to okres obowiązywania dwu stylistyk - załoga flagowca, dajmy na to, dostała jakieś nowe mundury do testowania? Tylko po co jeszcze trzecia wobec tego?)

* Jakby tego było mało Nog w 2889, w "The Visitor", wygląda tak:

To, po drobnych naciągnięciach - zgodnych z interpretacją, że mundury TNG/DS9-VOY/późne DS9-FC+ współistnieją czasowo, tylko mają różne zastosowania (służbowe/robocze/bojowe) - umacnia jeszcze, w jakimś stopniu, wersję z mundurami HF i z Geordim (pokazując, że nurt historii jakby ciąży w tamtym kierunku, w różnych odnogach Multiversum).

ps. Owszem, krytykowałem nie raz to co DS9/VOY/FC-NEM robiły z estetyki TNG, ale na tle tego teraz i tamto wspominam z sentymentem...
Mav
Użytkownik
#175 - Wysłana: 28 Lip 2015 20:27:04
Odpowiedz 
Q__:
Mnie tam cały czas zdumiewa jedno... Czemu służyła zmiana mundurów za znanego wcześniej modelu FC/DS9 (zmodyfikowanego w NF i HF przez dodanie lamówki, co niby jest wyróżnikiem gałęzi GF operujących na najdalszym pograniczu) na to - widoczne na Chekovie - dziwactwo:

Cały Renegades jest jak te mundury - brzydki, dziwaczny, niezrozumiały, niepotrzebny

Generalnie stawiam tezę, że czerpali inspiracje z "All Good Things". Są to podobne bezgustowne worki. Ale taki jest cały REN. Spójrz na ten obrzydliwy okręt tytułowych renegatów. Po prostu cały ten projekt to wielka klapa. Klapa tym większa, że mają ambicje telewizyjne.
Q__
Moderator
#176 - Wysłana: 28 Lip 2015 20:49:24 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Mav

Mav:
Generalnie stawiam tezę, że czerpali inspiracje z "All Good Things".

Pięknie, też zauważam pewne podobieństwo... ale... to co zaproponowało "All Good Things..." ma swoją ustaloną pozycję w kanonie, bo potem identyczne mundury pokazał - jak przed chwilą wspomniałem - "The Visitor", a po raz ostatni zobaczyliśmy je w "Endgame". Znaczy: ładna, czy brzydka, rzecz się przyjęła, była rozpoznawalna, sentyment - przez skojarzenia - budziła, i nawet potem za inspirację robiła (stroje ery Robau mają inne kolory, ale fason dość podobny), zaznaczyła się w historii ST jakoś... Tymczasem mundurki REN idą w brzydotę znacznie bardziej, mieszając przy tym kolorystycznie (odcienie wyraźnie nieprzyjazne oku widza). Te z "All Good Things..." bym strawił z szacunku do jednego świetnego ("The Visitor" ofkors) i dwu głupawych miejscami, ale broniących się innymi zaletami (choćby swoistym przytupem, w pozytywnym znaczeniu), klasycznych, liczonych do czołówki, epizodów.
Tych nowych nie ratuje nic.

Mav:
Spójrz na ten obrzydliwy okręt tytułowych renegatów.

Za to USS Archer w niektórych ujęciach naprawdę niczego sobie...

Mav:
Po prostu cały ten projekt to wielka klapa.

Heh... Póki co jestem gotów się z tym zgodzić, ale bardzo bym się śmiał, gdyby się okazało, że po premierze obaj będziemy zmuszeni "odszczekać" tak surową opinie...
Mav
Użytkownik
#177 - Wysłana: 28 Lip 2015 21:03:57 - Edytowany przez: Mav
Odpowiedz 
Q__:
Za to USS Archer w niektórych ujęciach naprawdę niczego sobie...

No w miarę ok, ale deflektor jest za gruby. Natomiast wnętrza wyglądają jak z koszmarnego snu członka załogi USS Enterprise D po zażyciu LSD i grzybków halucynogennych:

a



PS. W STO też mają Archera:

aa

To zabawne i straszne zarazem, że kapitan najgorszego serialu ST w historii, czyli ENT, jest tak popularny w produkcjach po jego emisji. U Abramsa o nim mowa, w STO jest okręt jego imieniem, a także w REN. Czasem a Axanarze nie ma jakiegoś nawiązania?
Q__
Moderator
#178 - Wysłana: 28 Lip 2015 21:44:15 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Mav

Mav:
Natomiast wnętrza wyglądają jak z koszmarnego snu członka załogi USS Enterprise D po zażyciu LSD i grzybków halucynogennych:

Kiedy w sumie to wygląda niezgorzej... Klasyczny styl TNG, przerobiony delikatnie w kierunku TOS (to nieszczęsne drewno? niby-drewno?), tylko ta kolorystyka...

Mav:
W STO też mają Archera:

Tak, czy owak, wzięty jest z NEM:
http://en.memory-alpha.wikia.com/wiki/USS_Archer

Mav:
To zabawne i straszne zarazem, że kapitan najgorszego serialu ST w historii, czyli ENT, jest tak popularny w produkcjach po jego emisji. U Abramsa o nim mowa, w STO jest okręt jego imieniem, a także w REN. Czasem a Axanarze nie ma jakiegoś nawiązania?

W Axanarze jest Archer Arena, na której Ramirez przemawia. I masz jeszcze Kirka w NV/P2 wymieniającego Archera wśród swoich Wielkich Poprzedników(TM).
Z tym, że ja bym w tym nie widział nic strasznego, raczej normalną dążność do utrzymania konsekwencji kanonu (skoro Archer założył UFP musi być pamiętany...).

ps. Narzekaliśmy na stroje z REN, rozmawialiśmy o ich możliwych korzeniach w "All Good Things...", warto jednak zauważyć, że jest jeszcze jedno - również TNGowskie (jak na złość) źródło tego wizualnego brzydactwa:

Przy czym nawet nie wiadomo czy jest to jakiś późny admiralski mundurek z The Lost Years, czy też cywilny koszmarek...

Wspomniałem tu też o możliwym przeplataniu się różnych typów stylistyk mundurów w tej samej epoce - wprowadzaniu nowych projektów i wracaniu do starych... Otóż, jeśli traktować NV/P2 jako kanon (a przynajmniej rzecz o zbliżonym statusie do REN), mamy jawny precedens... Przypomnę: w "Mind-Sifterze" admirał Withrow obnosi coś, co przypomina wczesną wersję cartwrightowskich wydumek z TWoK-TUC, acz wyraźnie różni się od nich kolorystyką:

Ma to miejsce w czasach, gdy wszyscy inni noszą jeszcze klasyczne mundury TOS (miejscami delikatnie ewoluujące w kierunku stylu TMP).

Jest i precedens drugi, znacznie zabawniejszy, acz (jeszcze) mniej kanoniczny (i mniej oczywisty)... Otóż w cancelowanym na dziś - choć trailery pozostały - Origins, czyli planowanym retrospektywnym podcyklu NV/P2, Kirk-prime, kadetem będąc, nosił m.in. taki oto - jawnie inspirowany GQ - mundurek:

A potem - w Dark Armada (rok po REN, jeśli nie okaże się, że te linie czasu się gryzą) - mamy coś jakby lekki powrót do tego stylu:

Także w ich wersji późno-XXIV-wiecznego Abramsverse:
Q__
Moderator
#179 - Wysłana: 29 Lip 2015 21:52:06
Odpowiedz 
Co byśmy nie gadali, trochę okołopremierowego hype'u jednak jest:
http://sciencefiction.com/2015/07/27/exclusive-sta r-trek-renegades-to-premiere-on-the-big-screen-on- august-1st/
http://www.trektoday.com/content/2015/07/star-trek -renegades-los-angeles-debut/

To i ja przyznam z tej okazji, że jeden szczególik w REN mi się podoba - to zawijanie czasoprzestrzeni wokół bogatych w dilit planet. Przegięte? Jasne. Ale jakże w tradycji Trekowych cudów/cudactw.

I jeszcze ich ComicCon-owy panel wrzucę:
http://www.youtube.com/watch?v=F48sc_TlBqU
Q__
Moderator
#180 - Wysłana: 2 Sier 2015 08:43:35
Odpowiedz 
Ekipa REN zapowiada swój pokaz, połączony z pokazem kolejnego odcinka STC (ciekawe są, zresztą, i nieprzypadkowe te związki NV/P2-Axanar i STC-REN)
https://www.facebook.com/STRtheSeries/photos/a.514 444175253647.122097.514118728619525/10127551987558 73/

Wrzucając z tej okazji nowe, efektowne, zdjęcie swojego Icarusa w akcji:


A tymczasem TrekYards bierze tegoż Icarusa pod lupę w odcinku specjalnym, którego gościem jest Scott Nakada*, jego projektant:
http://www.youtube.com/watch?v=B3Qhk7acQQI

* http://www.imdb.com/name/nm2414026/

Prawie mnie przekonali do tego brzydala, a data premiery REN na YT - jak na złość - wciąż nieznana. Piszą tylko "later this year" w odpowiedzi na każde pytanie o nią.

(Tak, mimo wszelkich swoich - i nie tylko swoich - zastrzeżeń do tej produkcji nie mogę się doczekać, by ją zobaczyć i wtedy ostatecznie ocenić. Mam chyba wciąż cień nadziei na to, że pozytywnie się rozczaruję.)
 Strona:  ««  1  2  ...  4  5  6  7  8  ...  14  15  »» 
USS Phoenix forum / Star Trek / Star Trek: Renegades

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!