USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Star Trek / Star Trek: Renegades
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  ...  10  11  12  13  14  »» 
Autor Wiadomość
Q__
Moderator
#31 - Wysłana: 22 Wrz 2013 02:49:06
Odpowiedz 
Nowe osoby w obsadzie ST:R:
http://startrekrenegades.com/home/new-cast-members /
("Chasty Ballesteros joins Renegades as Ronara, a troubled young Betazoid. /.../
In addition, we welcome Kevin Fry in the role of Jaro Ruk, a somewhat unbalanced former Bajoran freedom fighter./.../
In other casting news,
- Ethan Phillips has dropped out of the project due to scheduling conflicts. Monica Keena has also opted out of the pilot.
- Edward Furlong will now play the role of Fixer.
- Manu Intiraymi will now play the role of Boras, the son of our bad guy, Borrada (J.G. Hertzler).
- Vic Mignona will now be playing Garis, a vicious Cardassian prisoner.
- And finally, Bruce Young will be stepping into the role of Malbon, Borrada’s right hand man."
Q__
Moderator
#32 - Wysłana: 12 Lut 2014 15:55:14
Odpowiedz 
Toudi

Q__:
Tuvok na czele Sekcji 31? Chyba zaczynam go nielubić...

Toudi:
A to on nie lata na Titanie, po tym jak go uwolnili z Romulusa, po jego wpadce jako tajnego agenta?

Tak czy owak skończy jako admirał i dowódca Voyagera, już niedługo:

http://www.thetrekcollective.com/2014/01/tuvok-com ing-to-star-trek-online.html
Tylko czy STO to kanon?
Adek
Użytkownik
#33 - Wysłana: 12 Lut 2014 18:11:56
Odpowiedz 
Q__:
Tak czy owak skończy jako admirał i dowódca Voyagera, już niedługo:

Tuvok nawet podczas podróży Voya dowodził przez krótki czas okrętem kiedy to kapitan Janeway i komandor Chakotay utknęli na jakiejś planecie zapadając na jakąś nieuleczalną chorobę i tylko na tej planecie mogli przeżyć. Musieli więc na niej zostać a Janeway przeprowadzała na jakichś owadach eksperymenty w celu wynalezienia szczepionki...
Tuvok z resztą niechętnie chciał po nich wracać, jednak uległ naciskom załogi i wrócił po nich a ciepła posadka była tak blisko. Co prawda podjął taką decyzję zgodnie ze swoimi założeniami taktycznymi zostawiając im tylko na planecie prom wyciągający MAX WARP 6. Co z resztą słusznie skomentował Tom Paris, że z taką zawrotną prędkością to szefostwo będzie wracać na Ziemię dziesiątki lat (ode mnie:niczym maluchem jadąc przez Europę ).
Brakuje mi czasem fajnego treka ale chyba jednak w wolnym czasie podgonię obecne moje fascynacje serialowe. (w tym może Dr Who=zawsze to inaczej popatrzeć na coś nowego).
Q__
Moderator
#34 - Wysłana: 14 Mar 2014 07:38:26
Odpowiedz 
Ktoś miał odwagę TO napisać!
http://lunaticoutpost.com/Topic-STAR-TREK-RENEGADE S-NEW-TRAILER-2-20-WARNING-IT-SUCKS

(Samemu serialowi dam jednak szansę...)
Queerbot
Użytkownik
#35 - Wysłana: 14 Mar 2014 10:49:43
Odpowiedz 
Q__:
IT-SUCKS

Niestety tak. Z jakiegoś dziwnego powodu ludzie chcą żeby było mrocznie i brutalnie, tym powodem jest może przekonanie, że to nadaje powagi i głębi. I to się tyczy zarówno fanów jak i wytwórni - przecież NEM, 2009, ID to jest ciągle to samo: NEW ENEMY. Przykro to mówić, ale świadczy to niestety o tym, że ludzie nie wiedzą, co w Treku jest dobre. Kochają Treka, bo są fazery i torpedyyy.

Zasięgnąłem rady wyroczni I Ching, chciałem skonsultować z nią przyszłość Star Treka. Wyrocznia, znana z mglistego języka, odpowiedziała bardzo konkretnie. Łodyżki krwawnika dały następującą odpowiedź:

Dziennik kapitański: data gwiezdna: 12 Adar II 5774, NCC 180924609 USS Nostromo, kapitan Ellen L. Ripley. Star Trek: Ósmy pasażer Nostromo.
Q__
Moderator
#36 - Wysłana: 14 Mar 2014 16:50:57
Odpowiedz 
Queerbot

Queerbot:
Dziennik kapitański: data gwiezdna: 12 Adar II 5774, NCC 180924609 USS Nostromo, kapitan Ellen L. Ripley. Star Trek: Ósmy pasażer Nostromo.

Dowcip w tym, że coś takiego - jako prequel - byłoby znacznie lepsze i logiczniejsze niż te - z przeproszeniem - eksperymenty na Treku, których jesteśmy świadkami....
I bliższe sensownej SF, przede wszystkim...

Queerbot:
Z jakiegoś dziwnego powodu ludzie chcą żeby było mrocznie i brutalnie, tym powodem jest może przekonanie, że to nadaje powagi i głębi. I to się tyczy zarówno fanów jak i wytwórni - przecież NEM, 2009, ID to jest ciągle to samo: NEW ENEMY.

I przecie widzimy ile powagi i głębi jest w tych produkcjach... Tyle, że człowiek ze śmiechu się zwija. Dość gorzkiego. (Pomijam niezgorszą scenkę z Robau, bo - mimo najlepszych chęci - nie uczyniła wiosny.)
Queerbot
Użytkownik
#37 - Wysłana: 15 Mar 2014 14:54:52
Odpowiedz 
Q__:
Dowcip w tym, że coś takiego - jako prequel - byłoby znacznie lepsze i logiczniejsze niż te - z przeproszeniem - eksperymenty na Treku, których jesteśmy świadkami....
I bliższe sensownej SF, przede wszystkim...

Moim zdaniem to zagrało doskonale w Obcym, ale próby ubrutalnienia i uczernienia (a także usuberbohaterowienia i uakcyjnienia) Treka wychodzą nieporadnie w najlepszym razie, a w najgorszym po prostu komicznie. No bo jak reagować na Spocka tłuczącego się z Khanem czy kimś tam na dachu rozpędzonego wahadłowca (co jest oczywistym powtórzeniem sceny bodajże z 3 epizodu Gwiezdnych Wojen, gdzie Anakin i Obo-Wan ścigają się z jakąś zmiennokształtną, włażą jej na samochód itd)?

Obawiam się, że w Treku ta zabawa z ciemnością (Into Darkness...) da efekt owszem przerażający, ale przerażająco głupi. USS Nostromo natknął się na gatunek 8979, który pochodzi z wymiaru plazmicznego, obcy przylecieli OGROOOOOOOMNYM statkiem i dokonali oralnego zapłodnienia całej populacji Tellaru Prime, w tak zwanym międzyczasie wybuchła planeta Betazed, bo tam było takie wiertło kosmiczne, co zainstalował je Saren Arterius żeby zmienić tryby grawitacyjne tak aby przekierować wiązkę Nexusa, która miała w sobie 20 bilionów ukrytych genetycznie ulepszonych Klingonów i Spock chciał go powstrzymać to skoczył na paralotni i próbował wstrzyknąć do jądra planety czerwoną antymaterię, którą dał mu Sulu z przyszłości ale Chekov z równoległego wymiaru zdradził tylko że Kirk strzelił torpedami i statek obcych wybuchł...

Na Redlettermedia przywoływany jest kiedyś odcinek Power Play z TNG. Tam scena największej akcji i największego napięcia polega na... przejściu przez korytarz. I naprawdę trzyma w napięciu.
Q__
Moderator
#38 - Wysłana: 16 Mar 2014 12:45:00 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Queerbot

Queerbot:
Moim zdaniem to zagrało doskonale w Obcym, ale próby ubrutalnienia i uczernienia (a także usuberbohaterowienia i uakcyjnienia) Treka wychodzą nieporadnie w najlepszym razie, a w najgorszym po prostu komicznie.

Queerbot:
Obawiam się, że w Treku ta zabawa z ciemnością (Into Darkness...) da efekt owszem przerażający, ale przerażająco głupi.

Pytanie trochę jednak czy wynika to z samego mroku, czy właśnie z tego jak jest do Treka indukowany. Powiedzmy sobie bowiem jasno, że technologiczny quasi-realizm (w chwili powstania owego mogący uchodzić za realizm) filmu Scotta i nawet jego "rewolwerowej" cameronowskiej kontynuacji i ich oparta na jasnych - nawet gdy owocujących bieganiną - założeniach, podsmarowana, wbrew pozorom, pewną filozofią fabuła są - co by nie gadać - znacząco mądrzejsze, spójniejsze i bardziej przemyślane od każdej - także estetycznej - strony niż to co dostaliśmy w obu filmach ekipy Abramsa (gdzie pseudo-mrok żeniony jest z radosnym do skretynienia komiksem) i co - obawiam się - może nas czekać i w ST:R.

Skadinąd Batman - w aktualnym wydaniu - też ponoć głupieje:
http://ifanboy.com/articles/is-batman-dumb/

Queerbot:
Na Redlettermedia przywoływany jest kiedyś odcinek Power Play z TNG. Tam scena największej akcji i największego napięcia polega na... przejściu przez korytarz. I naprawdę trzyma w napięciu.

Skoro Ci się to podobało, to stanowczo musisz obejrzeć "Stalkera", o którym rozmawialiśmy.
Queerbot
Użytkownik
#39 - Wysłana: 16 Mar 2014 19:10:38
Odpowiedz 
Q__:
Skoro Ci się to podobało, to stanowczo musisz obejrzeć "Stalkera", o którym rozmawialiśmy

Tylko że w Power Play ta scena trwa 2 minuty, a w "Stalkerze" z tego, co już trochę oglądałem takie sceny ciągną się po 15 :P

Q__:
Pytanie trochę jednak czy wynika to z samego mroku, czy właśnie z tego jak jest do Treka indukowany. Powiedzmy sobie bowiem jasno, że technologiczny quasi-realizm (w chwili powstania owego mogący uchodzić za realizm) filmu Scotta i nawet jego "rewolwerowej" cameronowskiej kontynuacji i ich oparta na jasnych - nawet gdy owocujących bieganiną - założeniach, podsmarowana, wbrew pozorom, pewną filozofią fabuła są - co by nie gadać - znacząco mądrzejsze, spójniejsze i bardziej przemyślane od każdej - także estetycznej - strony niż to co dostaliśmy w obu filmach ekipy Abramsa (gdzie pseudo-mrok żeniony jest z radosnym do skretynienia komiksem) i co - obawiam się - może nas czekać i w ST:R.

Myślę, że tu jednak istotną rolę w przypadku Alien odgrywa to samo, co odgrywało bardzo istotną rolę chociażby przy oryginalnych Gwiezdnych Wojnach - to znaczy bardzo solidny nadzór różnych konsultantów, producentów nauczonych klasycznego kręcenia nad tym, żeby film trzymał się kupy. Dzisiaj koło Abramsa kręcą się może graficy komputerowi, a wytwórnia nie posyła już nikogo do nadzoru tak długo, jak słupki przewidywanych zysków rosną.
Q__
Moderator
#40 - Wysłana: 18 Mar 2014 09:26:50 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Queerbot

Queerbot:
a w "Stalkerze" z tego, co już trochę oglądałem takie sceny ciągną się po 15 :P

Ale ogólnie jakie wrażenia?

Queerbot:
Myślę, że tu jednak istotną rolę w przypadku Alien odgrywa to samo, co odgrywało bardzo istotną rolę chociażby przy oryginalnych Gwiezdnych Wojnach - to znaczy bardzo solidny nadzór różnych konsultantów, producentów nauczonych klasycznego kręcenia nad tym, żeby film trzymał się kupy.

Zdaje się, że masz rację. Kiedyś przywiązywano znacznie większą uwagę do różnych spraw od - traktowanego zresztą zwykle b. wybiórczo i dość specyficznie - prawdopodobieństwa (naukowego i "zwykłego"), przez narracyjną spójność i - mimo wszelkich eksperymentów - klarowność, po wizualną solidność i artyzm (tak, nawet najlżejsze w tym gronie dwie, chronologicznie, pierwsze odsłony SW oglądało się jak swego rodzaju dzieła sztuki wizualnej).

I co ciekawe sądzę, że gdyby historyjki z filmów Abramsa poddano tym samym rygorom, trochę zwolniono tempa i dodano znane z komiksów dotłumaczenia w formie choćby onelinerów, to otrzymalibyśmy coś pomiędzy klasycznymi Trekami (II-VI, bo do TMP jednak trochę daleko), a superbohaterszczyzną Singera, Raimiego i Nolana (w lepszej formie).
Tak otrzymaliśmy bezksztaltne sushi (bo narracja jest taka siekana), pod niektórymi względami gorsze od Transformers (pod innymi lepsze - bo trafiają się wysmakowane scenografie i niezłe mundury no i coś tam ze starego Treka jednak się tli).
Do czego dochodzi kolejny problem - przeładowanie synaps widza akcją, powodujące "zagłuszenie" całej - wcale nie najgorszej - warstwy problemowej filmu. (Podobny kłopot jest zresztą z Avatarem, filmem - mimo swych wad - wcale nie głupim, choć też i nie genialnym, zawierającym dość mądrości, by zrobić z tego solidny odcinek TOS czy TNG, a do tego - jak zwykle u Camerona - imponujące technikalia i niezgorzej w sumie wymyśloną obcoplanetarną ekologię. Gnająca akcja jednak i następujące raz za razem wizualne efekty WOW nie dają widzowi szansy wyłowienia, docenienia i przemyślenia tych mądrości - zapamiętuje się głównie humanoidy, ganianiny, bitwy i obrazki świecące jak nagromadzone diody LED. Identycznie widz nie ma szansy skupić się na urywanych dialogach z ID i zastanowić jakie sensy się z nich wyłaniają, albo na tym, że konstrukcja świata Abramsverse jest niegłupią aluzją do tego, czy owego - co jednak jakimś cudem zdołałem zauważyć.) Wychodzi na to, że film nakręcony w tej konwencji, choćbyśmy pomiędzy mordobicia i strzelaniny nawtykali różnych filozoficznych mądrości od Platona po Lema i nawet zadbali o naukowe prawdopodobieństwo nie ma szansy być odbierany jako mądry. (Nolan jednak o tyle cwany, że umiał to różnicować tempo dając czas na oglądanie mordobić i na refleksję. Cameron na etapie T2 też to jeszcze potrafił.)
Swoją drogą zastanawiam się na ile to wina JJ'a z K&O, a na ile wytwórni. Kelvin sequence - choć też można się w niej tego czy owego czepić - pokazuje bowiem, że był potencjał, że mogło to wyglądać znacznie lepiej.


EDIT: tymczasem ekipa ST:R chwali się - powolnym - postępem prac:
http://startrekrenegades.com/home/str-status-updat e/
Mav
Użytkownik
#41 - Wysłana: 4 Maj 2014 00:56:22 - Edytowany przez: Mav
Odpowiedz 
Star Trek Renegades - Klingon cruiser test flyby: https://www.youtube.com/watch?v=lvkWOtD2ijY

Nawet spoko to wygląda. Ale co z tego, skoro serial ciągnie kanon, który zatrzymał się w rozwoju w latach 80? Z tego nic ciekawego wyjść nie może w 2014 roku.

Ile jeszcze lat ten Trek będzie tak ciągnął? Ile lat wytrzyma z aktorami pomalowanymi farbą, z doklejanymi uszami, nosami? Z upośledzoną technologią (sweterki na misjach, brak robotów i takie tam)?. Z uzbrojenie i walkami okrętów rodem z kreskówki dla dzieci? Żenada.

Takie Gwiezdne wojny to zawsze były space operą i będą. Klimat się nie zmienia, tylko jakość efektów się poprawia. A Star Trek? Z dosyć ambitnego, filozoficznego, głębszego SF, przez brak zmian, postępu, stał się materiałem na komiczne pseudo s-f. Bliżej temu do komiksowych adaptacji, jak Avengers, niż do solidnego SF.

Ekipa Renegades chce, aby stacja zaakceptowała pilota i żeby powstał serial. Screen z trailera:

a

No bez jaj, co to? "Smerfy: 20 lat później"? Smerfetka kogoś w barze wyrywa?

b

Rekini nos i kawałek plastiku z diodami - niesamowita kreacja aliena-cyborga. Kluczowym detalem jest wystylizowany zarost.

Będzie HIT.
MarcinK
Użytkownik
#42 - Wysłana: 4 Maj 2014 07:13:51
Odpowiedz 
Mav:


Rekini nos i kawałek plastiku z diodami - niesamowita kreacja aliena-cyborga. Kluczowym detalem jest wystylizowany zarost.


Może wyjdę na fanatyka , ale czy mi się zdaje czy gość na drugim planie ma hełm Kamen Rider'a Zolda?
Dathon
Użytkownik
#43 - Wysłana: 4 Maj 2014 08:29:37 - Edytowany przez: Dathon
Odpowiedz 
Mav

Panie, masz Pan wielga racja, ale nie pisz Pan tego 10 raz.

MarcinK

Pewnie zabawkowy kupili.

http://www.ebay.com/bhp/kamen-rider-helmet
MarcinK
Użytkownik
#44 - Wysłana: 4 Maj 2014 13:34:36
Odpowiedz 
Dathon:
Panie, masz Pan wielga racja, ale nie pisz Pan tego 10 raz.

Może ma nadzieję że ktoś z ekipy Renegades zajrzy na to forum, a jak napisze to 10 razy to jest większe prawdopodobieństwo że ten ktoś to zobaczy.

Dathon:
Pewnie zabawkowy kupili.

http://www.ebay.com/bhp/kamen-rider-helmet

I to jeszcze zdaje się że tył na przód go założyli.

http://070trigger.deviantart.com/art/Helmet-K-R-Zo lda-sale-147210647


Mav:
sweterki na misjach, brak robotów i takie tam

Nie martw się, skoro jest Zolda to i pewnie Magnugiga się pojawi, a to jako taki robot jest.
Mav
Użytkownik
#45 - Wysłana: 4 Maj 2014 18:15:17 - Edytowany przez: Mav
Odpowiedz 
Dathon:
Panie, masz Pan wielga racja, ale nie pisz Pan tego 10 raz.

MarcinK:
Może ma nadzieję że ktoś z ekipy Renegades zajrzy na to forum, a jak napisze to 10 razy to jest większe prawdopodobieństwo że ten ktoś to zobaczy.

Po prostu jak się dowiedziałem, że oni celują w serial, to po prostu mnie to rozwaliło i musiałem odreagować. Myślałem, że się tak tylko bawią, a oni mają jakieś aspiracje serialowe... No na pewno ktoś da temu zielone światło. Takiego serialu ludzie oczekują w 2014 roku - jaja jak berety.

Zobaczcie jaki poziom mają krótkometrażowe produkcje sf:

https://www.youtube.com/watch?v=pJIxA2RbW2A
https://www.youtube.com/watch?v=NY_kVDiMkMs
https://www.youtube.com/watch?v=G4aC1S3-wuY
https://www.youtube.com/watch?v=ikJc456pi3g
MarcinK
Użytkownik
#46 - Wysłana: 4 Maj 2014 18:33:57
Odpowiedz 
Mav:
Zobaczcie jaki poziom mają krótkometrażowe produkcje sf:

One są zwykle robione przez ludzi którzy są w jakimś stopniu profesjonalistami- grafików komputerowych itp.
Z drugiej strony nawet bez CGI da się zrobić dobre efekty, tylko trzeba sobie zdawać sprawę z tego co możemy dobrze pokazać a co nie.
Linkowany jakiś czas temu prze-zemnie film o Deathstroke:
http://www.youtube.com/watch?v=-W_FJzb2Fac
Świetna charakteryzacja, kostiumy i realizacja. Spokojnie może konkurować z nowymi filmami DC.
Patrzcie co powstaje do fan filmu o Godzilli:

https://www.facebook.com/GodzillaHeritage#
Q__
Moderator
#47 - Wysłana: 5 Maj 2014 00:48:29 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Mav

Mav:
Ile jeszcze lat ten Trek będzie tak ciągnął? Ile lat wytrzyma z aktorami pomalowanymi farbą, z doklejanymi uszami, nosami? Z upośledzoną technologią (sweterki na misjach, brak robotów i takie tam)?. Z uzbrojenie i walkami okrętów rodem z kreskówki dla dzieci? Żenada.

Skoro Ty się powtarzasz i ja powtórzę jeszcze raz... Była szansa na nowoczesnego Treka (w którym i niezgorzej ucharakteryzowane humanoidy by jakoś uszły). Pierwszy raz zmarnowali ją fani (reakcja na TMP), drugi raz - Berman (koncepcja AND).

Cały serial w standardzie TMP z nowocześniejszymi patentami a'la ANDzia, czy to by nie wystarczyło, aby przywrócić Trekowi blask?

MarcinK

MarcinK:
Może ma nadzieję że ktoś z ekipy Renegades zajrzy na to forum

No. w sumie... skoro Bernd Schneider (facet od EAS) zajrzał... Choć ponoć nie zrozumiał ani słowa.

Mav

Mav:
Po prostu jak się dowiedziałem, że oni celują w serial, to po prostu mnie to rozwaliło i musiałem odreagować. Myślałem, że się tak tylko bawią, a oni mają jakieś aspiracje serialowe...

Wiesz, że nie oni jedni? Wcześniej była ekipa Phoenixa, a teraz są jeszcze producenci Equinoxa i Titana. Cawley i Mignogna także nie powiedzieli ostatniego słowa. Nie znamy też do końca pułapu ambicji Aleca Petersa od Axanaru (który wszak dorobił się dość prestiżowego stołka w CBS).

Mav:
Zobaczcie jaki poziom mają krótkometrażowe produkcje sf

Faktycznie, niezłe są .
Mav
Użytkownik
#48 - Wysłana: 5 Maj 2014 01:07:24 - Edytowany przez: Mav
Odpowiedz 
Q__:
Skoro Ty się powtarzasz i ja powtórzę jeszcze raz...

To może zacznijmy to nazywać nie powtarzaniem, tylko odświeżaniem tematów, zawsze to jakoś lepiej brzmi

Q__:
Pierwszy raz zmarnowali ją fani

Ten fakt motywował mnie do walki z Abramsofobami

Q__:
Cały serial w standardzie TMP z nowocześniejszymi patentami a'la ANDzia, czy to by nie wystarczyło, aby przywrócić Trekowi blask?

Moim zdaniem nie ma na to za dużych szans, a dowodem na to jest choćby Twoja wypowiedź zacytowana poniżej:

Q__:
Wiesz, że nie oni jedni? Wcześniej była ekipa Phoenixa, a teraz są jeszcze producenci Equinoxa i Titana. Cawley i Mignogna także nie powiedzieli ostatniego słowa. Nie znamy też do końca pułapu ambicji Aleca Petersa od Axanaru (który wszak dorobił się dość prestiżowego stołka w CBS).

Wszyscy oni robią na siłę te faprodukcje twardo w starym stylu. Jak oni takie rzeczy próbują wcisnąć TV, to tylko tym osłabiają pozycję Treka wśród potencjalnych inwestorów. Powinni się szarpnąć na coś ambitniejszego, coś na poziomie tych linkowanych Short Movies, może wtedy jakaś stacja by zaryzykowała.

Wiesz co mi się podoba w tych zaklinowanych przeze mnie filmach krótkometrażowych? Widać w nich pasję twórców. Dbałość o detale, o jakość, artyzm, a także, co bardzo ważne - kreatywność. Nawet jak poruszają oklepany temat, to starają się robić to dobrze, godnie go kontynuować i wnieś coś świeżego. Tego wszystkiego kompletnie nie mają te fanprodukcję. I jeśli są to takie tylko fanowskie luźne projekty, nawiązujące do klasyki, czujące jej ducha (jak te TOS-owe), to ok. Ale jak mają wielkie aspiracje na serialową kontynuację Treka w TV - to już co innego. To już trzeba czegoś więcej.
Q__
Moderator
#49 - Wysłana: 5 Maj 2014 08:25:35 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Mav

Mav:
To może zacznijmy to nazywać nie powtarzaniem, tylko odświeżaniem tematów, zawsze to jakoś lepiej brzmi

Z drugiej strony można też to zawsze nazwać floodem .

Mav:
Wszyscy oni robią na siłę te faprodukcje twardo w starym stylu.

Nawet gorzej... Mam obawę, że Phoenix - sądząc po pilocie, bo vignettes wypadły całkiem dobrze) - i, prawdopodobnie, Renegades idą w gorszym kierunku: biorą scenografię w starym stylu (parę ras, parę technologii, pewne elementy stylistyki mundurowej) i na jej tle usiłują opowiadać historie, które trudno uznać za Treka czy się jest fanem TMP czy TWoK, zakamieniałym roddenberystą, czy miłośnikiem eksperymentów z DS9...
Trekowość z pewnego zbioru idei została zredukowana do settingu. Nie wiem czy to nie pochodna zaistnienia kanonu.

Inna rzecz, że przykład idzie z góry... Podobnie było w NEM, w "jedenastce", a nawet w dużych partiach - znacznie bardziej Trekowych - "dwunastki" i FC....

(I w tym momencie sam siebie też powinienem zbanować za floodowanie . Chyba czas nam poszukać innych tematów...)

Mav:
Wiesz co mi się podoba w tych zaklinowanych przeze mnie filmach krótkometrażowych? Widać w nich pasję twórców. Dbałość o detale, o jakość, artyzm, a także, co bardzo ważne - kreatywność. Nawet jak poruszają oklepany temat, to starają się robić to dobrze, godnie go kontynuować i wnieś coś świeżego. Tego wszystkiego kompletnie nie mają te fanprodukcję.

Trek ma z kreatywnością problem od dawna. Już VOY i ENT sa przykładem, że nawet oryginalne idee w praktyce wyglądały w nim jak powtórki.

ps. A'propos:
Mav:
Bliżej temu do komiksowych adaptacji, jak Avengers, niż do solidnego SF.

Mav
Użytkownik
#50 - Wysłana: 5 Maj 2014 13:10:20
Odpowiedz 
Q__:
Inna rzecz, że przykład idzie z góry... Podobnie było w NEM, w "jedenastce", a nawet w dużych partiach - znacznie bardziej Trekowych - "dwunastki" i FC....

Czyżby epicka wojna między ST a SW dobiegła końca? No bo Gwiezdne wojny pomimo bardziej łagodnego klimatu nowej trylogii (w tym znienawidzonego Jar Jara) pozostały sobą - epicką space operą. Własnie ruszają zdjęcia do nowej części, która zapoczątkuję kolejną trylogie i będą to dalej w stu procentach Gwiezdne wojny, lepsze czy gorsze, ale Gwiezdne wojny. A Trek? Trek się skończył. Stał się jakąś dziwną podróbką GW. Komicznym, niespójnym, chaotycznym sf. Szkoda.

Q__:
ps. A'propos:

Wiesz co jest najgorsze w tym porównaniu? Że marines w Avengers wyglądają sensownie, jak z poważniejszej produkcji... Nawet w porównaniu z taką komiksową adaptacją Trek się kompromituję. Śmiać się, czy płakać?

Q__:
Chyba czas nam poszukać innych tematów

Temat wypłynął przez ten Klingoński flyby test z Renegades, więc przez coś nowego. Choć wiadomo, że niepotrzebnie wszedł na oklepane tory, głownie przeze mnie.
Q__
Moderator
#51 - Wysłana: 5 Maj 2014 14:59:15 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Mav

Mav:
A Trek? Trek się skończył.

No to podajcie sobie ręce z Picardem. Twierdzi to samo.

Mav:
Stał się jakąś dziwną podróbką GW. Komicznym, niespójnym, chaotycznym sf.

Akurat komicznym, niespójnym, chaotycznym SF to Trek był zawsze (z drobnymi wyjątkami), tyle, że miał dla równowagi i plusy dodatnie kiedyś.

Mav:
Wiesz co jest najgorsze w tym porównaniu? Że marines w Avengers wyglądają sensownie, jak z poważniejszej produkcji...

Z drugiej strony wybielony Khan ma znacznie więcej klasy niż ten nieszczęsny sweetuśny Loki - idol nastolatek.
Mav
Użytkownik
#52 - Wysłana: 5 Maj 2014 15:29:07
Odpowiedz 
Q__:
No to podajcie sobie ręce z Picardem. Twierdzi to samo

Tylko wg mnie się skończył dużo wcześniej

Q__:
Akurat komicznym, niespójnym, chaotycznym SF to Trek był zawsze (z drobnymi wyjątkami), tyle, że miał dla równowagi i plusy dodatnie kiedyś.

Czy komicznym był... No nie wiem. Wiadomo, że się zdarzały kiczowate odcinki, z absurdalnymi scenariuszami, ale jednak osłona lat 60 w przypadku TOS-a i 80 w przypadku TNG działała na icj korzyść. To wizjonerstwo i zainteresowanie najtęższych umysłów nie wzięło się z niczego. Nie było efektów CGI i dlatego "tanich" obcych czy mizerne scenografie każdy w jakiś sposób rozumiał i w mniejszym czy większym stopniu akceptował. Dziś rozwój CGI (i nie tylko, bo nBSG pokazała, jak można zrobić dobrą scenografię, przy której ta z ENT wypada jak z serialu dla dzieci) tworzy większe wymagania i jaką byś historie nie zrobił, to pomalowana niebieską farbą aktorka ją położy, zatopi w morzu totalnego kiczu i oderwie od jakiekolwiek powagi.

Co do chaosu i niespójności. Jak zostawić tylko TOS-a, TNG i 6 pierwszych klinówek, to tylko TMP wyraźnie odstaje w innym kierunku. Reszta stanowi pewną spójną koncepcję, posiada wspólny klimat.

Q__:
Z drugiej strony wybielony Khan ma znacznie więcej klasy niż ten nieszczęsny sweetuśny Loki - idol nastolatek.

Wiesz, świrus może mieć długie włosy, krótkie, być chudy, gruby - różnie może z tym być. Ale marines to marines
Q__
Moderator
#53 - Wysłana: 6 Maj 2014 07:52:04 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Mav

Mav:
Tylko wg mnie się skończył dużo wcześniej

W sumie Picard był ongiś najbardziej zapamiętałym krytykiem ENT i NEM. Ba, twierdził nawet, że ostatnim dobrym Trekiem (noszącym przy tym już znamiona przyszłego upadku) był FC, więc...

Mav:
Czy komicznym był... No nie wiem.

Mam znowu zlinkować klasyczną TOSowo-pythonowską składankę?

Mav:
To wizjonerstwo i zainteresowanie najtęższych umysłów nie wzięło się z niczego. Nie było efektów CGI i dlatego "tanich" obcych czy mizerne scenografie każdy w jakiś sposób rozumiał i w mniejszym czy większym stopniu akceptował. Dziś rozwój CGI (i nie tylko, bo nBSG pokazała, jak można zrobić dobrą scenografię, przy której ta z ENT wypada jak z serialu dla dzieci) tworzy większe wymagania

Zgoda. Przy czym jest jedno małe ale - jeśli idziemy w realizm, to wszystko musi być realistyczne, a wtedy wątpliwe jest czy zdołamy zamknąć jakąkolwiek z Trekowych fabuł w jednym odcinku (czy choćby jednym sezonie)... choć... TMP jakoś się udało (czyli da się grać Trekowy teatrzyk w symulujących realizm dekoracjach)*.

* tak, nie sposób uciec od tej myśli:
http://www.imdb.com/user/ur2905823/

Mav:
i jaką byś historie nie zrobił, to pomalowana niebieską farbą aktorka ją położy, zatopi w morzu totalnego kiczu i oderwie od jakiekolwiek powagi.

Dobrze znać Twoje zdanie o Avatarze.

Mav:
Wiesz, świrus może mieć długie włosy, krótkie, być chudy, gruby - różnie może z tym być. Ale marines to marines

Nasi są - po prostu - bardziej metroseksualni .
Dathon
Użytkownik
#54 - Wysłana: 6 Maj 2014 08:52:03
Odpowiedz 
Mav
Użytkownik
#55 - Wysłana: 6 Maj 2014 12:40:31
Odpowiedz 
Q__:
Ba, twierdził nawet, że ostatnim dobrym Trekiem (noszącym przy tym już znamiona przyszłego upadku) był FC, więc...

No właśnie, on uważa FC za "last good trek". Ja FC baardzo nie lubię, m.in. za totalne zniszczenie koncepcji kolektywnego Borga.

Q__:
Mam znowu zlinkować klasyczną TOSowo-pythonowską składankę?

Mamy 2014 rok, a nie lata 60. Musisz wziąć na to poprawkę. Pierwsze sezony TNG też w niektórych przypadkach zaczynają coraz bardziej nosić kicz lat 80, który w latach 90 się tak nie rzucał.

Q__:
Zgoda. Przy czym jest jedno małe ale - jeśli idziemy w realizm, to wszystko musi być realistyczne, a wtedy wątpliwe jest czy zdołamy zamknąć jakąkolwiek z Trekowych fabuł w jednym odcinku

Mnóstwo odcinków TNG, czy TOS-a można by było spokojnie nakręcić ponownie w nowocześniejszym i bardziej realistycznym stylu z użyciem skafandrów, dronów i bardziej obcych obcych.

Q__:
Dobrze znać Twoje zdanie o Avatarze

a

b

Nie jestem fanem Na'vi, ale jednak zdecydowanie nie jest to to samo, co w Renegades
Q__
Moderator
#56 - Wysłana: 7 Maj 2014 11:35:10
Odpowiedz 
Mav

Mav:
No właśnie, on uważa FC za "last good trek". Ja FC baardzo nie lubię, m.in. za totalne zniszczenie koncepcji kolektywnego Borga.

"Last good" czy "second bad"... W sumie umieszczacie punkt psucia się Treka w b. podobnym miejscu...

Mav:
Mamy 2014 rok, a nie lata 60. Musisz wziąć na to poprawkę.

Biorę. Niemniej wygląda to, jak wygląda. Zwłaszcza dziś. (Acz mnie akurat to mało przeszkadza, piszesz wszak z miłośnikiem Tichego, Tarantogi i DW...)

Mav:
Mnóstwo odcinków TNG, czy TOS-a można by było spokojnie nakręcić ponownie w nowocześniejszym i bardziej realistycznym stylu z użyciem skafandrów, dronów i bardziej obcych obcych.

Temu nie zaprzeczam. Acz zastąpienie po całości Obcych choć-trochę-humanoidalnych (min. mentalnie) Obcymi "solarisowatymi" mam - w wypadku ST - za awykonalne.

Mav:
Nie jestem fanem Na'vi, ale jednak zdecydowanie nie jest to to samo, co w Renegades

Szczerze? Różnica jest kosmetyczna - to i to humanoidy. Fizyczne i mentalne.
MarcinK
Użytkownik
#57 - Wysłana: 7 Maj 2014 12:20:11 - Edytowany przez: MarcinK
Odpowiedz 
Mav:
dronów

Ciekawe jakby to wyglądało?
Kapitan rozkazuje wysłać drona na powierzchnię planety. Dron ląduje, robi kilka zdjęć ale po chwili coś go rozwala, kapitan postanawia zarzucić misję.

A teraz na serio. W nowej Nowej Fantastyce pojawiły się dwa opowiadania które spokojnie mogły by być odcinkami treka.
Gabinet Petarmanna kosmiczny survival hard sf. Są drony, skafandry itp. Choć jest jeden błąd logiczny- czego gość musiał wyłazić by rozpakować worek? Przeca mogli by go przytrzymać chwytakiem trzmiela i wtedy Bobikiem mogli by go spokojnie otworzyć.

Historia Nikczennego to już trek w czystej postaci, tyle że traktuje o sztucznej inteligencji.
Mav
Użytkownik
#58 - Wysłana: 7 Maj 2014 16:22:49 - Edytowany przez: Mav
Odpowiedz 
Q__:
Acz zastąpienie po całości Obcych choć-trochę-humanoidalnych (min. mentalnie) Obcymi "solarisowatymi" mam - w wypadku ST - za awykonalne.

Ależ oczywiście, niech sobie będą humanoidy, ale w stylu Mass Effect, bo aktor z doklejonym nosem, czy paroma kropkami na czole, to po prostu jest w dzisiejszych czasach żenujące. Już nawet wolę mega słabo zrobionych Cylonów w CGI, niż gdyby mieli to być aktorzy wymalowani srebrną farbą z plastikowymi gadżetami.

Q__:
Szczerze? Różnica jest kosmetyczna - to i to humanoidy. Fizyczne i mentalne

Nieeee. W Avatarze mamy bardzo wysokich Na'vi, z wąską talią i dużymi oczami, a w Renegades kobitkę uwaloną farbą - dla mnie to bardzo duża różnica. Doceniam takie coś i moim zdaniem ma to wpływ na odbiór historii. Avatar z pofarbowanymi aktorami biegającmi w zwykłym lesie, to na pewno nie byłoby to samo, prawda? Nie można by było to nazwać "kosmetyczną" różnicą. Przede wszystkim ani Renegades, ani Avatar to nie są jakieś głębokie, filozoficzne dzieła, tylko nastawione na akcje i rozrywkę. I dlatego tym bardziej wcskanie takich głupot jak obcy z kawałkiem plastiku no twarzy i rekinim nosie, czy wspomniana smerfetka, to zwykła tandeta, żenada. A jak sie nie ma budżetu, to sie robi dla zabawy, na luzie, albo skupia na mądrej fabule, stosując umowność i symbolike, która jest w takim przypadku zrozumiała i akceptowalna, bo jest słaby budżet, ale piorytetem jest wartościowa historia. Coś takiego ma miejsce w TNG i dlatego tam takich obcych i tą teatralność bardziej sie akceptuje (choć dziś i tak od profesjonalnego serialu wymagałbym więcej w tym temacie). Od momentu gdy dowiedziałem się, że twórcy Renegades nie bawią sie, tylko robią pilota do TV, zmieniłem nastawienie do tej produkcji. Zacząłem oceniać ją pod kątem profesjonalnej produkcji TV i sie zrobiło zabawnie

MarcinK:
Ciekawe jakby to wyglądało?
Kapitan rozkazuje wysłać drona na powierzchnię planety. Dron ląduje, robi kilka zdjęć ale po chwili coś go rozwala, kapitan postanawia zarzucić misję.

Bardzo cekawie można poprowadzić historie z użyciem robotyki, wystarczy chcieć, a także przestawić się z klasycznego myślenia
Q__
Moderator
#59 - Wysłana: 8 Maj 2014 17:16:20
Odpowiedz 
MarcinK

MarcinK:
Ciekawe jakby to wyglądało?
Kapitan rozkazuje wysłać drona na powierzchnię planety. Dron ląduje, robi kilka zdjęć ale po chwili coś go rozwala, kapitan postanawia zarzucić misję.

Czytałeś "Niezwyciężonego"? Da się...

MarcinK:
W nowej Nowej Fantastyce pojawiły się dwa opowiadania które spokojnie mogły by być odcinkami treka.

Autorzy?

Mav

Mav:
Ależ oczywiście, niech sobie będą humanoidy, ale w stylu Mass Effect, bo aktor z doklejonym nosem, czy paroma kropkami na czole, to po prostu jest w dzisiejszych czasach żenujące.

Tylko czy humanoidy z ME są aż tak różne od Trekowego standardu? Mówiąc szczerze nie widzę przepastnej różnicy...

Mav:
Avatar z pofarbowanymi aktorami biegającmi w zwykłym lesie, to na pewno nie byłoby to samo, prawda?

Dla mnie prawie bez różnicy. Humanoidy dyskwalifikują rzecz jako SF serio, a na SF antropologiczną, w której się na to oczy przymyka za płytkie jedno i drugie.

Mav:
Od momentu gdy dowiedziałem się, że twórcy Renegades nie bawią sie, tylko robią pilota do TV, zmieniłem nastawienie do tej produkcji. Zacząłem oceniać ją pod kątem profesjonalnej produkcji TV i sie zrobiło zabawnie

Tylko zabawność wizualna (tandeta, po prostu) to jest najpłytszy zarzut do tej produkcji acz na etapie trailerów bodaj najśmielej można go stawiać.
Dla mnie "leżą" jak dotąd wszelkie ujawnione założenia tejże produkcji (jest cień nadziei, że wykonanie coś zmieni).
MarcinK
Użytkownik
#60 - Wysłana: 8 Maj 2014 17:22:41
Odpowiedz 
Q__:
Autorzy?

Sławomir Prochocki
John Scalzi
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  ...  10  11  12  13  14  »» 
USS Phoenix forum / Star Trek / Star Trek: Renegades

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!