USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Star Trek / "Mózg Spocka" - moralny dylemat
 Strona:  1  2  3  4  »» 
Autor Wiadomość
Eviva
Użytkownik
#1 - Wysłana: 7 Cze 2012 17:51:25
Obejrzawszy po raz n-ty odcinek o "dziecinnych feministkach" popadłam w głęboką zadumę. Cóż bowiem tam mamy (oprócz idiotycznych przygód spockowego mózgowia)? Społeczeństwo niezbyt lotnych kobietek, żyjące w cieplarnianych warunkach pod powierzchnią planety, chronione przez technologię której same nie rozumieją i półdzikich mężczyzn na powierzchni. Dodajmy, że na tej powierzchni panują bardzo surowe warunki życia. Kobiety chwytają jaskiniowców i, hm, używają, kontrolując specjalnymi urządzeniami. Szlachetna akcja Kirka powoduje, że te w gruncie rzeczy bezbronne istoty, wyrosłe pod kloszem i słabe fizycznie, zostają wydane na pastwę swych dotyczczasowych ofiar - prymitywnych samców, zapewne dzikich i brutalnych, przed którymi już nic ich nie obroni.
Nic nie mówi się o tym, jakoby siły federacji miały dopilnować pokojowej koegzystencji płci, a znając męską mentalność - wybaczcie panowie - założyłabym się o ostatniego kredyta, że los kobiet tej planety stał się dzięki Kirkowi straszny.
Jak to widzicie?
FederacyjneMSZ
Użytkownik
#2 - Wysłana: 7 Cze 2012 18:05:42 - Edytowany przez: FederacyjneMSZ
Eviva

Eviva:
Jak to widzicie?

ja widzę złamanie Pierwszej Dyrektywy, która jest i tak przestrzegana jest według widzimisię. Ale cóż, jak Kirk ma centrum dowodzenia w pewnym miejscu to ja się nie dziwię.

Eviva:
, że los kobiet tej planety stał się dzięki Kirkowi straszny.

Sorry, jak się tak traktowało Panów to nie można liczyć na bukiet róż , szampana oraz uroczej kolacji.
Eviva
Użytkownik
#3 - Wysłana: 7 Cze 2012 18:08:44 - Edytowany przez: Eviva
FederacyjneMSZ

Kirk tyle razy łamał PD, że chyba zapomniał, mjak to jest gdy się jej przestrzega. Ale fakt, dochodzi jeszcze to - zniszczenie dorobku nieznanej cywilizacji po to, by ocalić jednego członka zalogi, podczas gdy przysięgał poświęcić w razie potrzeby ochrony takowej cały okręt wraz z załogą.
FederacyjneMSZ
Użytkownik
#4 - Wysłana: 7 Cze 2012 18:10:04 - Edytowany przez: FederacyjneMSZ
Eviva

Eviva:
zniszczenie zastanej cywilizacji

może ta Cywilizacja się wzbogaci, bo przecież o to w ST chodzi - zniszczmy wszystkie bariery, łączmy się bla bla etc..

To jest jak z rewolucjami. Wszyscy cierpią, ale wg. pomysłodawców tak musi być.
Q__
Moderator
#5 - Wysłana: 7 Cze 2012 18:50:23 - Edytowany przez: Q__
Eviva

Eviva:
Szlachetna akcja Kirka powoduje, że te w gruncie rzeczy bezbronne istoty, wyrosłe pod kloszem i słabe fizycznie, zostają wydane na pastwę swych dotyczczasowych ofiar - prymitywnych samców, zapewne dzikich i brutalnych, przed którymi już nic ich nie obroni.

Z drugiej jednak strony skonfrontował owe damy z konsekwencjami czynów ich poprzedniczek (z których dziedzictwem się utożsamiały). Jaką masz pewność, że tak dysfunkcyjna społeczność nie dążyła by - naturalną drogą - do gorzkiego końca, znacznie gorszego niż kryzys fundnięty jej przez Kirka?
Pamiętajmy nadto, że UFP dysponuje sporą wiedzą praktyczną o budowaniu społeczeństw bardziej udanych niż nasze, trudno więc sądzić, że Kirk działał impulsywnie. Wcześniej zapewne na jego biurko czy też do jego kabinowego komputera trafiły zwały stosownych analiz. (To, że facet zachowuje się czasem jak pirat czy gangster nie oznacza, że posiada ich pułap intelektualny i etyczny.)

FederacyjneMSZ

FederacyjneMSZ:
ja widzę złamanie Pierwszej Dyrektywy

Technicznie, niekoniecznie. Zauważmy, że technologia, którą dysponowały owe panie pozwoliła im bez kłopotu uprowadzić pierwszego oficera federacyjnego flagowca.
Tak więc litera została zachowana, można sie najwyżej zastanawiać czy nie naruszyło to ducha - szeroko pojętej - PD.

FederacyjneMSZ:
bo przecież o to w ST chodzi - zniszczmy wszystkie bariery, łączmy się bla bla etc..

Wow! Wprost przyznajesz gdzie masz ideały Treka... Mamy Maquis na pokładzie .

FederacyjneMSZ:
To jest jak z rewolucjami. Wszyscy cierpią, ale wg. pomysłodawców tak musi być.

Zauważ jedno: dotychczasowe rewolucje robili amatorzy, którzy rzadko mieli doświadczenie w kierowaniu jakimkolwiek społeczeństwem (nie mówiąc już o idealnym), tu mamy wyselekcjonowanego przedstawiciela najbardziej cywilizowanej z galaktycznych cywilizacji.
(Abstrahując od realizmu trekowej utopii - wewnątrz swych założeń to trzyma się kupy.)
Eviva
Użytkownik
#6 - Wysłana: 7 Cze 2012 19:12:16 - Edytowany przez: Eviva
Q__:
Pamiętajmy nadto, że UFP dysponuje sporą wiedzą praktyczną o budowaniu społeczeństw bardziej udanych niż nasze, trudno więc sądzić, że Kirk działał impulsywnie.

Działał z egoistycznych pobudek, niszcząc funkcjonujące społeczreństwo, którego nie miał prawa oceniać.

Q__:
Z drugiej jednak strony skonfrontował owe damy z konsekwencjami czynów ich poprzedniczek (z których dziedzictwem się utożsamiały).

I nie miały zielonego pojęcia, o co mu chodzi. Były jak dzieci, co sam zauważył.

Q__:
Jaką masz pewność, że tak dysfunkcyjna społeczność nie dążyła by - naturalną drogą - do gorzkiego końca, znacznie gorszego niż kryzys fundnięty jej przez Kirka?

A jaką pewność mógł mieć Kirk? Postawił pasjansa? Ta cywilizacja radziła sobie od 10 000 lat i przetrwałaby drugie tyle, gdyby nie wtrącił się kowboj z Ziemi.
A co zrobił? Zniszczył zastaną cywilizację, nie dając nic w zamian, tylko możliwość zemsty i zniewolenia, z czego jaskiniowcy na pewno z rozkoszą skorzystali. Na pewno duża część kobiet nie przeżyła ekspozycji na warunki powierzchni planety, nie miały ani odpowiedniego przygotowania, ani odporności. Z pewnością też wiele z nich zostało pobitych na śmierć w akcie pomsty i próbie zdominowania.... ładnie, panie Kirk. To się nazywa ndobra robota.
FederacyjneMSZ
Użytkownik
#7 - Wysłana: 7 Cze 2012 20:43:22 - Edytowany przez: FederacyjneMSZ
Q__

Q__:
Mamy Maquis na pokładzie

Czyli kolejne ofiary "ideałów" UFP

Q__:
Wow! Wprost przyznajesz gdzie masz ideały Treka... Mamy Maquis na pokładzie

ideały Treka to nie dogmat. To nie jest religia. Zdrowego rozsądku ideały nie zastąpią.

Rozumiem, że Rewolucja na danej planecie, która mogła by doprowadzić do cierpień milionów jest wg. Ciebie ideałem, do którego trzeba dążyć?

Q__:
tu mamy wyselekcjonowanego przedstawiciela najbardziej cywilizowanej z galaktycznych cywilizacji.

Lenin też był wyselekcjonowany, nawet go koleją podwieźli.

Q__:
Technicznie, niekoniecznie. Zauważmy, że technologia, którą dysponowały owe panie pozwoliła im bez kłopotu uprowadzić pierwszego oficera federacyjnego flagowca.
Tak więc litera została zachowana, można sie najwyżej zastanawiać czy nie naruszyło to ducha - szeroko pojętej - PD.

ale mieszanie się w obce sprawy i trwałe zmiany w ich cywilizacji to poważne przestępstwo. Jeżeli jesteśmy na tyle cywilizowani, to powinniśmy załatwić w sposób cywilizowany. Przecież UFP chełpi się tymi ideałami.

Eviva:
Zniszczył zastaną cywilizację, nie dając nic w zamian, tylko możliwość zemsty i zniewolenia, z czego jaskiniowcy na pewno z rozkoszą skorzystali

Nie oglądałem tego odcinka, ale czy Kirk poniósł konsekwencje tego czynu? Czy UFP nie widziało w tym akcie nic zdrożnego.
Q__
Moderator
#8 - Wysłana: 7 Cze 2012 21:01:41 - Edytowany przez: Q__
Eviva

Eviva:
niszcząc funkcjonujące społeczreństwo, którego nie miał prawa oceniać.

Primo: nie niszcząc, a przekształcając.
Secundo: zakładasz, że miał Twoją wiedzę o tym społeczeństwie, co jest nonsensem. Czas ekranowy odcinków ST wymaga uproszczeń.
Samego społeczeństwa zapewne nie oceniał, ale w/w wiedza mogła go poinformować, że funkcjonalność owego społeczeństwa jest pozorna, bo zmierza ono ku zagładzie.
Sama zresztą uprawomocniasz ową interpretację pisząc:
Eviva:
Były jak dzieci, co sam zauważył.

Eviva:
A jaką pewność mógł mieć Kirk? Postawił pasjansa?

Skąd taka niewiara w skuteczność nauk humanistycznych w erze, w której nauki ścisłe stworzyły takie cuda jak uniwersalny translator, czy statki, których wystarczy mieć jeden, by władać Galaktyką?
Znasz aparat naukowy XXIII wieku? Skąd wiesz, że nie stworzyli np. czegoś w rodzaju psychohistorii? Jedną funkcjonalną (i to wielogatunkową) utopię zbudowali, co bez zaawansowania nauk społecznych możliwe nie jest.

Eviva:
Ta cywilizacja radziła sobie od 10 000 lat i przetrwałaby drugie tyle, gdyby nie wtrącił się kowboj z Ziemi.

Spekulacja.

Eviva:
A co zrobił? Zniszczył zastaną cywilizację, nie dając nic w zamian, tylko możliwość zemsty i zniewolenia, z czego jaskiniowcy na pewno z rozkoszą skorzystali.

Znów spekulacja. Przełom niewykluczone, że był krwawy (jak wszelkie przełomy), ale skąd wiesz co powstało w jego efekcie i... co by nastąpiło bez jego dokonania?

FederacyjneMSZ

FederacyjneMSZ:
Czyli kolejne ofiary "ideałów" UFP

Raczej ofiary własnego uporu.

FederacyjneMSZ:
ideały Treka to nie dogmat. To nie jest religia. Zdrowego rozsądku ideały nie zastąpią.

IMO idealy ST są zdroworozsądkowe. Cywilizacja, o której mówimy zdroworozsądkowo zbudowana nie była.

FederacyjneMSZ:
Rozumiem, że Rewolucja na danej planecie, która mogła by doprowadzić do cierpień milionów jest wg. Ciebie ideałem, do którego trzeba dążyć?

Ideałem nie jest. Sądzę jednak, że w danym wypadku mogła być jedynym wyjściem, by uniknąć zagłady calej populacji.

FederacyjneMSZ:
ale mieszanie się w obce sprawy i trwałe zmiany w ich cywilizacji to poważne przestępstwo.

Pamiętaj, że jest to cywilizacja, która dopuściła się pierwsza agresji wobec Zjednoczonej Federacji Planet (konkretnie: Spocka).
Eviva
Użytkownik
#9 - Wysłana: 7 Cze 2012 21:05:45 - Edytowany przez: Eviva
Q__:
Primo: nie niszcząc, a przekształcając.

Odebranie cywilizacji opartej na technice zdobyczy technicznych to nie zniszczenie? Zabawny wniosek.

Q__:
Skąd taka niewiara w skuteczność nauk humanistycznych w erze, w której nauki ścisłe stworzyły takie cuda jak uniwersalny translator, czy statki, których wystarczy mieć jeden, by władać Galaktyką?
Znasz aparat naukowy XXIII wieku?

Stąd, że właśnie w Treku jest mowa o tym, że nie można standard ów ziemskich przykładać do obcych kultur

Q__:
Spekulacja.

Nie. Wniosek oparty na podanych faktach.

Q__:
Przełom niewykluczone, że był krwawy (jak wszelkie przełomy), ale skąd wiesz co powstało w jego efekcie i... co by nastąpiło bez jego dokonania?

Wytłumacz ofiarom, że przewrót był dla ich dobra. Tak tłumaczyli się Stalin, Hitler, Robespierre, Mao i bardzo wielu innych
FederacyjneMSZ
Użytkownik
#10 - Wysłana: 7 Cze 2012 21:06:03 - Edytowany przez: FederacyjneMSZ
Q__:
Znów spekulacja. Przełom niewykluczone, że był krwawy (jak wszelkie przełomy), ale skąd wiesz co powstało w jego efekcie i... co by nastąpiło bez jego dokonania?

faktem jest, że doszło do zmian zainicjowanych poprzez czynniki zewnętrzne. Ta planeta nie należała do Federacji.

Q__:
Skąd taka niewiara w skuteczność nauk humanistycznych w erze, w której nauki ścisłe stworzyły takie cuda jak uniwersalny translator, czy statki, których wystarczy mieć jeden, by władać Galaktyką?
Znasz aparat naukowy XXIII wieku? Skąd wiesz, że nie stworzyli np. czegoś w rodzaju psychohistorii? Jedną funkcjonalną (i to wielogatunkową) utopię zbudowali.

ale za tym wszystkim stoi człowiek. Istota niedoskonała. Takie same argumenty podawali inspiratorzy różnych rewolucji.

Szpital przemienienia - Lema się tutaj kłania - co czysta nauka robiła z ludźmi. Sam Lem napisał, że nauka bez spojrzenia na istotęludzką jest nic nie warta.

Eviva:
Znasz aparat naukowy XXIII wieku?

który nadal opierał się na wojnie. Nie ważne jaki mamy wiek, jakich używamy narzędzi. Chodzi o to samo

Q__:
FederacyjneMSZ:
ale mieszanie się w obce sprawy i trwałe zmiany w ich cywilizacji to poważne przestępstwo.

Pamiętaj, że jest to cywilizacja, która dopuściła się pierwsza agresji wobec Zjednoczonej Federacji Planet (konkretnie: Spocka).

Czyli cywilizowana organizacja szczycącą się ideałami od razu robi światową rewolucje. Takie miała narzędzia w XXIII w. - imponujące.

Priorytetem było uwolnienie członka załogi. A całą sprawę przedstawić Radzie Federacji. Ale tutaj mamy wolną amerykankę - nauką humanistyczną są stosunki międzyplanetarne na których Kirk chyba spał, albo uczestniczył tylko w pierwszym członie.

Q__:
Cywilizacja, o której mówimy zdroworozsądkowo zbudowana nie była.

Ale nie należała do UFP. I trzeba było to uszanować. Chyba , że UFP miała zamiary imperialistyczne

Q__:
Raczej ofiary własnego uporu.

ofiary ludzi, którzy uwierzyli w pseudoideały pseudoorganizacja, która nie potrafiła walczyć o ich prawa.
Q__
Moderator
#11 - Wysłana: 7 Cze 2012 21:24:14 - Edytowany przez: Q__
Eviva

Eviva:
Stąd, że właśnie w Treku jest mowa o tym, że nie można standard ów ziemskich przykładać do obcych kultur

Skąd teza, że to ziemskie standardy? UFP założyły cztery gatunki,k a odkryto ich jeszcze więcej. Zapewne ze znajomości zachowań społecznych różnych istot udało się wyprowadzić wspólne wzorce (tak jak udało się stworzyć uśredniony wzorzec funkcjonowania układu nerwowego - Uniwersalny Translator dowodem).

Eviva:
Nie. Wniosek oparty na podanych faktach.

Nie podałaś faktów tylko b. emocjonalną ich interpretację.

Eviva:
Wytłumacz ofiarom, że przewrót był dla ich dobra. Tak tłumaczyli się Stalin, Hitler, Robespierre, Mao i bardzo wielu innych

Poruszana materia jest b. delikatna, ale polityka (a decyzja Kirka ma charakter polityczny) jest zwykle wyborem mniejszego zła. Sądzę, że jedyną realną alternatywą była zagłada tamtej cywilizacji i to praktycznie (bo 200% pewności nigdy nie ma) pewna.

FederacyjneMSZ

FederacyjneMSZ:
faktem jest, że doszło do zmian zainicjowanych poprzez czynniki zewnętrzne. Ta planeta nie należała do Federacji.

Wojna z Federacją też wpłynęła na funkcjonowanie Dominium, a przelot Voyagera na losy Kwadrantu Delta. Rozumiem, że też uznasz je za sprzeczne z PD?

FederacyjneMSZ:
ale za tym wszystkim stoi człowiek. Istota niedoskonała. Takie same argumenty podawali inspiratorzy różnych rewolucji.

Człowiek jest niedoskonały, ale nauka jest najdoskonalszym z jego narzędzi. Błędy jednostki b. rzadko zaburzają jasność oglądu naukowego w liczącej się skali.

FederacyjneMSZ:
Szpital przemienienia - Lema się tutaj kłania - co czysta nauka robiła z ludźmi. Sam Lem napisał, że nauka bez spojrzenia na istotęludzką jest nic nie warta.

Skąd teza, że Kirkowi zabrakło tego spojrzenia?

FederacyjneMSZ:
Czyli cywilizowana organizacja szczycącą się ideałami od razu robi światową rewolucje. Takie miała narzędzia w XXIII w. - imponujące.

Narzędzia dobiera się adekatne do sytuacji. Skąd wnosek, że zastosowane nie były jedynymi dostępnymi?

FederacyjneMSZ:
Ale nie należała do UFP. I trzeba było to uszanować.

Dać jej - znaczy - prawo do samobójstwa?

FederacyjneMSZ:
ofiary ludzi, którzy uwierzyli w pseudoideały pseudoorganizacja, która nie potrafiła walczyć o ich prawa.

Raczej organizację, która nie chciała firmować ich samowoli.

ps. nad tą Waszą krytyką duch Dukata wyraźnie się unosi...
FederacyjneMSZ
Użytkownik
#12 - Wysłana: 7 Cze 2012 21:27:17 - Edytowany przez: FederacyjneMSZ
Q__:
Wojna z Federacją też wpłynęła na funkcjonowanie Dominium, a przelot Voyagera na losy Kwadrantu Delta. Rozumiem, że też uznasz je za sprzeczne z PD?

Mamy tutaj do czynienia z incydentem, a nie otwartą wojną między planetą zamieszkąłą przez te kobiety a UFP. Normalny, klasyczny incydent

Przelot przez Delte - nie był zamierzony i co najważniejsze - nie mieli kontaktu z Ziemią. Kirk tą możliwość miał. Ani razu z tego dobrodziejstwa nie skorzystał.

Dominium chciało wojny z całym kwadrantem, więc nie ta skala.

Można było uwolnić członka załogi, bez tych negatywnych konsekwencji. Dalej sprawa by poszła drogą dyplomatyczną.

Pamiętasz rasę, która porwała Picarda na planeta by razem z ich dowódcą zabili potwora? Było ciężko ale jednak dano rade po pierwsze się porozumieć oraz zapoczątkować relacje dyplomatyczne. Tam wygrał humanizm - zrozumienie języka poprzez metafory.

Q__:
Człowiek jest niedoskonały, ale nauka jest najdoskonalszym z jego narzędzi. Błędy jednostki b. rzadko zaburzają jasność oglądu naukowego w liczącej się skali.

tutaj skalą były cierpienia milionów obywateli tego świata.

Q__:
Skąd teza, że Kirkowi zabrakło tego spojrzenia?

po konsekwencjach jego czynów. Jako kapitan, jest również ambasadorem UFP po za Federacją. To zobowiązuje. Nie ma prawa prowadzić samodzielniej polityki, chyba, dana sytuacja że zagraża to suwerenności Federacji. Tutaj mieliśmy mały incydent, zamieniony przez kapitana UFP w wielką rewolucję.
Q__
Moderator
#13 - Wysłana: 7 Cze 2012 21:33:19 - Edytowany przez: Q__
FederacyjneMSZ

FederacyjneMSZ:
Pamiętasz rasę, która porwała Picarda na planeta by razem z ich dowódcą zabili potwora? Było ciężko ale jednak dano rade po pierwsze się porozumieć oraz zapoczątkować relacje dyplomatyczne. Tam wygrał humanizm - zrozumienie języka poprzez metafory.

Indeed. Tam porozumienie - z cywilizacją, jak się potem okazało, b. humanitarną, wysoko rozwiniętą i stanowiacą coś na kształt lustrzanego odbicia Federacji - było możliwe.
Tu mieliśmy bandę "dzieci" niewolących jaskiniowców na jawnie samobójczym kursie. To społeczeństwo nie rozwijało się, a umierało.

FederacyjneMSZ:
tutaj skalą były cierpienia milionów obywateli tego świata.

Jako jedyna alternatywa dla czegoś jeszcze gorszego.

FederacyjneMSZ:
po konsekwencjach jego czynów.

Bzdura. Nie uwzględniasz kosztów zaniechania.

FederacyjneMSZ:
Nie ma prawa prowadzić samodzielniej polityki, chyba, dana sytuacja że zagraża to suwerenności Federacji.

Znasz tak dokładnie prerogatywy kapitanów GF? Przypomnę, że w ostateczności mieli prawo prewencyjnie niszczyć całe cywilizacje (vide wiadomy General Order).
FederacyjneMSZ
Użytkownik
#14 - Wysłana: 7 Cze 2012 21:35:08 - Edytowany przez: FederacyjneMSZ
Q__

Q__:
Jako jedyna alternatywa dla czegoś jeszcze gorszego.

śmierć jednego członka załogi....

Q__:
Bzdura. Nie uwzględniasz kosztów zaniechania.

UFP nie była władna dokonywać zmian, bez zgody rządu tej planety. W ogóle nie taki był cel misji.

Q__:
Przypomnę, że w ostateczności mieli prawo prewencyjnie niszczyć całe cywilizacje (vide wiadomy General Order).

a ta planeta zagrażała UFP? Skala Q skala zdarzenia, incydentu.

Czy ta sytuacja wymagała niszczenia tej planety? Były rozkazy z Kalifornii?

Q__:
Tu mieliśmy bandę "dzieci" niewolących jaskiniowców na jawnie samobójczym kursie. To społeczeństwo nie rozwijało się, a umierało.

UFP nie jest od oceniania, tylko od realizacja swoich celów. Celem było odbicie Spocka. Dalej, trzeba było dyplomatycznie monitorować sytuacje, by mieć szerszy obraz.

UFP nie jest ONZ etem..
Q__
Moderator
#15 - Wysłana: 7 Cze 2012 21:39:05 - Edytowany przez: Q__
FederacyjneMSZ

FederacyjneMSZ:
śmierć jednego członka załogi....

Śmierć całej cywilizacji. Stagnacja, regres umysłowy - czego to pierwsze objawy?

FederacyjneMSZ:
UFP nie była władna dokonywać zmian, bez zgody rządu tej planety.

Kto był tam "rządem"? "Dzieci" czy jaskniowcy?

FederacyjneMSZ:
a ta planeta zagrażała UFP? Skala Q skala zdarzenia, incydentu.

Nie mówimy o skali incydentu, a o skali kapitańskich prerogatyw.

FederacyjneMSZ:
UFP nie jest od oceniania, tylko od realizacja swoich celów.

Mylisz sporo rzeczy w jednym zdaniu.
Primo: ocenianie (w sensie: wartościowanie) to co innego niż analiza sytuacji.
Secundo: przypomnij jakie znasz cele UFP. Pomoc humanitarna - a paradoksalnie tak należy ocenić to "wzniecenie rewolucji" - też się tu zalicza.

FederacyjneMSZ:
UFP nie jest ONZ etem..

Ani żadnym innym - współczesnym bądź przeszłym - tworem. Ocenianie jej działań przez pryzmat XXwiecznych rewolucji mija się więc z celem. To tak jak byś kazał współczesnemu chirurgowi nie operować, bo obiekty pierwszych operacji zwykle umierały.

(Zresztą o czym dyskutujemy, skoro sam twierdzisz, że nie pamietasz odcinka? O Twoich fantazjach na jego temat?)
FederacyjneMSZ
Użytkownik
#16 - Wysłana: 7 Cze 2012 21:43:33 - Edytowany przez: FederacyjneMSZ
Q__

Q__:
Śmierć całej cywilizacji. Stagnacja, regres umysłowy - czego to pierwsze objawy?

brania członka załogi i szybkiej ucieczki, i powrót w celu dalszego monitorowania, bez ingerencji.

Q__:
Kto był tam "rządem"? "Dzieci" czy jaskniowcy?

rozmawiamy poważnie czy dowcipkujemy.

I sam widzisz, że UFP była bezradna wobec tych"dzieci". Te dzieci porwały z flagowego statku oficera.. kompromitacja.

Q__:
Nie mówimy o skali incydentu, a o skali kapitańskich prerogatyw.

które są uzależnione od sytuacji. Jeżeli Wielka Federacja nie jest w stanie poradzić sobie z "dziećmi" to jest inna sprawa. Kirk zachował się w równie, "dziecinny" sposób.

Q__:
Zresztą o czym dyskutujemy, skoro sam twierdzisz, że nie pamietasz odcinka? O Twoich fantazjach na jego temat?

Ideały oraz skala to nie jest fantazja. Mówimy tutaj o planecie, która nie jest w stanie nawet zaatakować Federacji.

Q__:
niż analiza sytuacji.

czy misja polegała na ingerencje w tę cywilizację?

Q__:
cenianie jej działań przez pryzmat XXwiecznych rewolucji mija się więc z celem. To tak jak byś kazał współczesnemu chirurgowi nie operować, bo obiekty pierwszych operacji zwykle umierały.

ale Kirk zachował się w sposób XX i XXI wieczny. Ja jestem wykładnią dobra i zła, etyczności, ja zadecyduje. Jestem kapitanem statku Federacyjnego. Federacji oazy spokoju. Nasze postrzeganie jest właściwe....Ta planeta ma funkcjonowaćć wg naszego widzimisię
Q__
Moderator
#17 - Wysłana: 7 Cze 2012 21:46:50
FederacyjneMSZ

Zaraz uwierzę, że jesteś Dukatem. Ta sama zabawa w słówka, ten sam upór.

Baw się sam, wolę konstruktywniejsze dyskusje.
FederacyjneMSZ
Użytkownik
#18 - Wysłana: 7 Cze 2012 21:48:00 - Edytowany przez: FederacyjneMSZ
Q__

Q__:
Baw się sam, wolę konstruktywniejsze dyskusje

Aha, czyli się poddajesz.

Q__:
Zaraz uwierzę, że jesteś Dukatem.

oczywiście musi być uwaga osobista..

Ideały UFP są dobre ale wtedy kiedy nam jest wygodnie. Q dalsze dyskusje właśnie mnie w tym utwierdzają
Q__
Moderator
#19 - Wysłana: 7 Cze 2012 21:52:34 - Edytowany przez: Q__
FederacyjneMSZ

FederacyjneMSZ:
Aha, czyli się poddajesz.

Przeciwnie, po prostu nie mam ochoty bawić się dalej w niekończące się odbijanie piłeczki z kimś kto dyskutuje na slogany, nie na przemyślane argumenty. Nie znając nawet odcinka, o którym mówi.
Istnieją mądrzejsze zajęcia.

FederacyjneMSZ:
oczywiście musi być uwaga osobista..

Nie osobista, a co do stylu dyskusji. Bo i styl identyczny, i intencja podobna.
FederacyjneMSZ
Użytkownik
#20 - Wysłana: 7 Cze 2012 21:54:16 - Edytowany przez: FederacyjneMSZ
Q__

Q__:
dyskutuje na slogany,

Slogane jest pewnie porównanie "dzieci" do Dominium -skala bardzo odzwierciedlająca problem.

Czy zaprzeczysz, że te "dzieci" nie były w stanie zagrozić UFP?

Q__

Q__:
i intencja podobna.

OO to nawet wiesz jakie są moje intencje. Super Intencjozbrodnia. Wypowiadam się naten temat, bo znam astropolityczne relacje w Treku. Ten aspekt mnie bardzo interesuje.
Q__
Moderator
#21 - Wysłana: 7 Cze 2012 21:56:35
FederacyjneMSZ

Fedek, Fedek wracaj do kredek. Bo strasznie dziecinne to co z Evivą teraz usiłujecie zrobić.
FederacyjneMSZ
Użytkownik
#22 - Wysłana: 7 Cze 2012 21:58:18 - Edytowany przez: FederacyjneMSZ
Q__

Q__:
Fedek, Fedek wracaj do kredek

Dzięki Moderatorze. To są Twoje konstruktywne argumenty. i Cały czas nawiązujesz do mojej osoby, a to nie jest temat dyskusji.

Chyba, ze tak zamykasz dyskusje
krzychu
Użytkownik
#23 - Wysłana: 7 Cze 2012 23:54:08 - Edytowany przez: krzychu
faceci nigdy by nie dopuscili do tego by ich kobiety byly z epoki jaskiniowcow a oni budowali dla siebie swietlana przyszlosc bez kobiet
Q__
Moderator
#24 - Wysłana: 8 Cze 2012 00:17:59
krzychu

Czytałeś powieść "Ethan z planety Athos" pani Bujold?
Eviva
Użytkownik
#25 - Wysłana: 8 Cze 2012 08:12:14 - Edytowany przez: Eviva
FederacyjneMSZ:
Nie oglądałem tego odcinka, ale czy Kirk poniósł konsekwencje tego czynu? Czy UFP nie widziało w tym akcie nic zdrożnego.

Nie było o tym mowy. Zrobił swoje i zniknął - jak niejeden tatuś.

Q__:
Skąd teza, że to ziemskie standardy?

Bo Kirk jest Ziemianinem i choćby nie chciał, rozumuje po ziemsku.

Q__:
Nie podałaś faktów tylko b. emocjonalną ich interpretację.

Kara mówi, że poprzedni Kontroler czuwał nad ich cywilizacją 10.000 lat, a nowy wytrzym,a drugie tyle. Starczy?

Q__:
Dać jej - znaczy - prawo do samobójstwa?

Bawienie się w Boga jest lepsze? Ja wiem lepiej, co dla was dobre, a że mam siłę, to to wprowadzę?

Q__:
Bzdura. Nie uwzględniasz kosztów zaniechania.

A jakie one były? Ta cywilizacja rządziła się sama i nie mieszała się w sprawy innych. O jakich kosztach może tu być mowa?

Q__:
nad tą Waszą krytyką duch Dukata wyraźnie się unosi

Bo jesteśmy innego zdania niż Ty?



Q__:
Fedek, Fedek wracaj do kredek.

Tego już za wiele.
Wypłaszasz uzytkownika, który założył kilka tematów podobnych do tych, coi już istnieją. Potem sam robisz to samo.
Tępisz ludzi za jednozdaniowe posty, a sam ich puszczasz bez liku, najwyżej ozdobione jakimś linkiem.
Gromisz za argumenty ad personam, a sam ich używasz
Co z Ciebie za moderator?
Q__
Moderator
#26 - Wysłana: 8 Cze 2012 10:52:48 - Edytowany przez: Q__
Eviva

Eviva:
Ta cywilizacja rządziła się sama i nie mieszała się w sprawy innych. O jakich kosztach może tu być mowa?

Na to odpowiem...
Trek, a dokładniej TOS zawiera przesłanie, że "rajska" stagnacja jest czymś bardzo złym, bo hamuje rozwój, sprzyja izolacjonizmowi i zwykle prowadzi do intelektualnego uwstecznienia mieszkańców takiego "raju". (Współgra to zresztą z przesłaniem "Klatki orchidei" Herberta W. Franke'go, "Powrotu z gwiazd", a nawet - częściowo - "Obłoku Magellana" Lema czy "Miasta i gwiazd" Clarke'a.) Policz ilość podobnych tubylczych "utopii", które Kirk świadomie zlikwidował, z tej samej przyczyny. (Odwrotne przesłanie INS jest więc anty-Trekowe.)
Mówisz o kolejnych 10 tys. lat. Być może... Pomyśl jednak jaki los czekałby przez te lata męskich "jaskiniowców", pomyśl też o tym, że dalej dziecinniejąca żeńska społeczność mogla by przez te lata stracić ostatnie szczątki dawnej wiedzy i los podobny do fundniętego im teraz przez Kirka spotkał by pokolenie jeszcze bardziej bezbronne i zdziecinniałe.
Nadto: nie uwzględniasz w równaniu klęsk naturalnych typu epidemie, upadek meteorytu etc. Coś takiego potrafi wybić cywilizację w szybkim tempie. Sądzisz, że mieszkańcy w/w planety byli na to przygotowani? A na spotkanie jakichś bardziej agresywnych Obcych? Jak myślisz co by zrobili z zemsty za uprowadzenie I oficera Klingoni, Romulanie czy - tak to się chyba odmienia - Gornowie, albo Kzinti?
Powtórzę: Kirk zrobił to, co było konieczne.

Q__:
Wypłaszasz uzytkownika, który założył kilka tematów podobnych do tych, coi już istnieją. Potem sam robisz to samo.

Są różne stopnie podobieństwa.

Q__:
Tępisz ludzi za jednozdaniowe posty, a sam ich puszczasz bez liku, najwyżej ozdobione jakimś linkiem.

Jest jednozdaniowość i jednozdaniowość. Porównaj poziom merytoryki moich postów (owe linki) i tych "tępionych".

Eviva:
Co z Ciebie za moderator?

Wreszcie twardy wobec trollingu. I to Cię/Was boli.
Eviva
Użytkownik
#27 - Wysłana: 8 Cze 2012 11:15:03 - Edytowany przez: Eviva
Q__
Q__:
Trek, a dokładniej TOS zawiera przesłanie, że "rajska" stagnacja jest czymś bardzo złym, bo hamuje rozwój, sprzyja izolacjonizmowi i zwykle prowadzi do intelektualnego uwstecznienia mieszkańców takiego "raju".

Jednak to ICH wybór, a Federacja nie ma prawa narzucać im swojego modelu życia. Popatrz, co się dzieje, gdy właśnie to robi USA - choćby tylko Korea, dwa miliony ofiar.

Q__:
Mówisz o kolejnych 10 tys. lat. Być może... Pomyśl jednak jaki los czekałby przez te lata męskich "jaskiniowców", pomyśl też o tym, że dalej dziecinniejąca żeńska społeczność mogla by przez te lata stracić ostatnie szczątki dawnej wiedzy i los podobny do fundniętego im teraz przez Kirka spotkał by pokolenie jeszcze bardziej bezbronne i zdziecinniałe

Czy ktoś - ktokolwiek - prosił Kirka o pomoc? Czy dowództwo zatwierdziło jego akcję? Czy poradził się chociaz jakiegoś autorytetu? Sam o sobie mówił "Jestem żołnierzem, nie dyplomatą."

Q__:
Nadto: nie uwzględniasz w równaniu klęsk naturalnych typu epidemie, upadek meteorytu etc. Coś takiego potrafi wybić cywilizację w szybkim tempie. Sądzisz, że mieszkańcy w/w planety byli na to przygotowani? A na spotkanie jakichś bardziej agresywnych Obcych? Jak myślisz co by zrobili z zemsty za uprowadzenie I oficera Klingoni, Romulanie czy - tak to się chyba odmienia - Gornowie, albo Kzinti?

Zatem i konkwistadorzy, i kolonizatorzy środkowej Ameryki mieli prawo zrobić to, co zrobili. Alleluja!

Q__:
Powtórzę: Kirk zrobił to, co było konieczne.

Nie. Zrobił to, co dyktowały mu ludzkie emocje.

Q__:
Jest jednozdaniowość i jednozdaniowość. Porównaj poziom merytoryki moich postów (owe linki) i tych "tępionych".

Q__:
Są różne stopnie podobieństwa.

Ale tylko Ty je oceniasz. Takie jedynowładztwo zabija forum. Zostaniesz na placu sam jako triumfator ze zgagą.

Q__:
Wreszcie twardy wobec trollingu.

Wobec tego, co Ty i tylko Ty uważasz za trolling - czyli sprzeciwiania się Tobie i Twoim wziętym z nieba wytycznym

Q__:
I to Cię/Was boli.

Nic mnie nie boli. Wzięłam Diclac.
Q__
Moderator
#28 - Wysłana: 8 Cze 2012 11:32:34 - Edytowany przez: Q__
Eviva

Eviva:
Jednak to ICH wybór, a Federacja nie ma prawa narzucać im swojego modelu życia. Popatrz, co się dzieje, gdy właśnie to robi USA - choćby tylko Korea, dwa miliony ofiar

Nie czytasz mojej argumentacji, tylko monologujesz. Przypominam, że UFP dysponuje wiedzą z dziedziny nauk społecznych, którą nie dysponuje USA.
To jak oceniamy pewne zjawiska naszych czasów nie może się wprost przekładać na ocenę iinej epoki i jej - innych - uwarunkowań.

Eviva:
Czy dowództwo zatwierdziło jego akcję? Czy poradził się chociaz jakiegoś autorytetu? Sam o sobie mówił "Jestem żołnierzem, nie dyplomatą."

Z drugiej strony ten "żołnierz" cieszył się dostatecznym zaufaniem dowództwa, by posiadać uprawnienia pozwalające mu - w teorii - niszczyć cale cywilizacje wg własnej oceny (nie czytasz mojej argumentacji), posiadał też dość wiedzy socjologicznej by rozwiązywać problemy społeczne - różnych - tubylców w ilościach hurtowych. Oglądałaś TOS, więc powinnaś to pamiętać.

Eviva:
Zatem i konkwistadorzy, i kolonizatorzy środkowej Ameryki mieli prawo zrobić to, co zrobili. Alleluja!

Nie wynika.

Eviva:
Nie. Zrobił to, co dyktowały mu ludzkie emocje.

Gratuluję umiejętności czytania w myślach fikcyjnych postaci.

Eviva:
Takie jedynowładztwo zabija forum. Zostaniesz na placu sam jako triumfator ze zgagą.

Gdybyś choć sama wymyśliła ten argument...

(Swoją drogą: jeśli moja moderatorska tyrania spowodowała, że ubieracie z Fedkiem swoje politykowanie i forumowe anarchizowanie w szatki trekowej dyskusji, to znaczy, że moja moderacja jest - co by nie gadać - skuteczna.)
Eviva
Użytkownik
#29 - Wysłana: 8 Cze 2012 11:54:21 - Edytowany przez: Eviva
Q__:
Z drugiej strony ten "żołnierz" cieszył się dostatecznym zaufaniem dowództwa, by posiadać uprawnienia pozwalające mu - w teorii - niszczyć cale cywilizacje wg własnej oceny (nie czytasz mojej argumentacji),

Nie, nie posiadał takich uprawnień i posiadać ich nie mógł. Miał NIE INGEROWAĆ. Ewentualnie rozmawiać. Co miał gdzieś.

Q__:
Nie wynika.

Ależ wynika. Konkwistadorzy i osadnicy uznali zastane zywilizacje za zbyt prymitywne, by mogły same o sobie decydować. Kirk tak samo.

Q__:
Gratuluję umiejętności czytania w myślach fikcyjnych postaci.

Jeśli coś lata jak kaczka, kwacze jak kaczka i wygląda jak kaczka, to prawdopodobnie jest to kaczka.

Q__:
Gdybyś choć sama wymyśliła ten argument...

"Duchem świentym ja nie jestem..."

Q__:
ubieracie z Fedkiem swoje politykowanie i forumowe anarchizowanie w szatki trekowej dyskusji,

Masz na nasz temat błędne, ale usankcjonowane moderatorsko poglądy. Chcemy dyskutować i to o Treku, ale może nie z Tobą, bo gdy mamy inne zdanie niż Jego Moderatorska Mość, zaczynasz nas traktować albo protekcjonalnie, albo jak trolle.
Q__
Moderator
#30 - Wysłana: 8 Cze 2012 12:07:22 - Edytowany przez: Q__
Eviva

Eviva:
Nie, nie posiadał takich uprawnień i posiadać ich nie mógł. Miał NIE INGEROWAĆ.

W wypadku cywilizacji pre-Warp. (Znów: nie czytasz mojej argumentacji.)

Eviva:
Ależ wynika. Konkwistadorzy i osadnicy uznali zastane zywilizacje za zbyt prymitywne, by mogły same o sobie decydować. Kirk tak samo.

Ino, że oni na zasadzie prawa silniejszego i własnej wygody, za Kirkiem stoi cały dorobek naukowy Federacji i jej ras członkowskich (nadto działa on z pobudek bezinteresownych).

Eviva:
Chcemy dyskutować i to o Treku

Cieszę się i to niezmiernie, bo pamiętam całe lata gdy w forumowych dyskusjach interesowało Was wszystko, tylko nie Trek. Najbardziej zaś pustosłowie.

Eviva:
zaczynasz nas traktować albo protekcjonalnie, albo jak trolle.

Mam obawy, że taki stosunek do Was na niniejszym Forum jest dość powszechny, zwł. od aferki z U.S.S. Independence.
 Strona:  1  2  3  4  »» 
USS Phoenix forum / Star Trek / "Mózg Spocka" - moralny dylemat

 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!