USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Star Trek / Co jeszcze da się powiedzieć (ciekawego) o ST?
 Strona:  1  2  »» 
Autor Wiadomość
Q__
Moderator
#1 - Wysłana: 26 Maj 2012 15:18:09 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Systematycznie narzekamy, że na Phoenixie nie rozmawia się już o Treku, z drugiej jednak strony spłoszyliśmy trickstera, który (co prawda bawiąc się w przysłowiowe "odkrywanie Ameryki" i zaczynając od VOY ), jako pierwszy od dawna chciał właśnie o ST pogadać.

Proponuję zatem nową trochę dyskusję, trochę intelektualną zabawę. Zastanówmy się co jeszcze godnego uwagi o Treku (a także o "bratnich serialach", a więc B5, nBSG i AND, ale o nich tylko w odniesieniu do ST) można powiedzieć?

Wszystkie zakresy tematyczne mile widziane - wychwytywanie gier idei (z szerokim rzutem oka na inną klasykę SF, np. Data, a lemowski Calder) w czym celował Alek Roj czy Kor (także we wcześniejszych inkarnacjach), dyskusja o aspektach technologicznych (realnych i fikcyjnych - "Galaxy vs Defiant" się przypomina), nawet - metodą Kraussa - traktująca nasz ulubiony serial tylko jako punkt wyjścia do naukowych rozważań, efektowno-blyskotliwe wychwycenie kolejnych "buraków" (przypomina się znakomity artykuł Vanji), roztrząsanie aspektów moralnych i społecznych zarówno ideologii Treka, jak i poszczególnych odcinków, także w odniesieniu do tu-i-teraz (w co, za lepszych czasów, bawiliśmy się wszyscy). Ba, nawet próba sensownej reanimacji słynnego odwiecznego versusa z SW może być...

Aha: mała prośba o wypowiedzi naprawdę przemyślane, w starym dobrym stylu. Dla głoszących "mądrości" typu "królowa Bona umarła" obiecuję być przykry.
Ayala
Użytkownik
#2 - Wysłana: 24 Wrz 2012 15:56:45
Odpowiedz 
Moim zdaniem, ogólnie SF jest rozrywką i w takich kategoriach trzeba do tego podchodzić, nawet jak ktoś po raz 10-ty o czymś powie, co "wszyscy" wiedzą. Po raz któryś oglądam z żoną VOY i zawsze coś nowego i ciekawego dostrzegamy, potem planujemy TNG po raz wtóry, niestety, na TOS raczej żony nie namówię
Picard
Użytkownik
#3 - Wysłana: 24 Wrz 2012 16:01:11
Odpowiedz 
Ayala:
Moim zdaniem, ogólnie SF jest rozrywką i w takich kategoriach trzeba do tego podchodzić, nawet jak ktoś po raz 10-ty o czymś powie, co "wszyscy" wiedzą. Po raz któryś oglądam z żoną VOY i zawsze coś nowego i ciekawego dostrzegamy, potem planujemy TNG po raz wtóry, niestety, na TOS raczej żony nie namówię

Ale trzeba by była to inteligentna rozrywka, takie przyjemne z pożytecznym bo takie też były założenia i korzenie gatunku. inna sprawa, że nie dziwię się niechęci do TOS - ten serial jednak strasznie się postarzał i jego stylistyka razi.
Ayala
Użytkownik
#4 - Wysłana: 24 Wrz 2012 16:14:32
Odpowiedz 
Te seriale wbrew pozorom są bardzo inteligentne, może napiszę "coś, co wszyscy wiedzą", ale wiele problemów i sytuacji odnoszących się do obcych ras w ST, bardzo łatwo można przełożyć na problemy, konflikty i sytuacje z naszego współczesnego i rzeczywistego świata, i czasami są poruszane nie łatwe, a także nie rozwiązane w dalszym ciągu kwestie. Nie są to seriale w stylu "zabić ufola", dlatego też jak na SF mogą nie być tak popularne, gdyż mimo wszystko wymagają myślenia podczas oglądania.

A z dowcipnych rzeczy najbardziej śmieszy mnie zawsze fakt, że jeśli ktoś z GF gdzieś z kimś walczy, przeważnie nie posiadając broni "palnej"(porwanie, uwięzienie itp), to jeśli nawet z wielkim trudem uda mu się pokonać po zęby uzbrojonych przeciwników, to prawie nigdy nie zabierają broni pokonanego, chociaż nie ma żadnych przeciwwskazań do jej użycia.
Picard
Użytkownik
#5 - Wysłana: 24 Wrz 2012 16:38:46
Odpowiedz 
Ayala:
Te seriale wbrew pozorom są bardzo inteligentne, może napiszę "coś, co wszyscy wiedzą", ale wiele problemów i sytuacji odnoszących się do obcych ras w ST, bardzo łatwo można przełożyć na problemy, konflikty i sytuacje z naszego współczesnego i rzeczywistego świata, i czasami są poruszane nie łatwe, a także nie rozwiązane w dalszym ciągu kwestie. Nie są to seriale w stylu "zabić ufola", dlatego też jak na SF mogą nie być tak popularne, gdyż mimo wszystko wymagają myślenia podczas oglądania.

Oczywiście. I to dlatego ja osobiście jestem - i wiele innych przebywający na tym forum osób - żywo zainteresowany Trekiem. Odnośniki do współczesnego świata, problemy natury moralno- etycznej, filozoficznej itp. poruszone w atrakcyjny i przystępny sposób - to same sendo ST. A fantastyka naukowa nigdy nie była specjalnie popularna, gdyż właśnie wymaga od odbiorcy odrobiny myślenia. Dlatego SF jest gatunkiem niszowym.


Ayala:
A z dowcipnych rzeczy najbardziej śmieszy mnie zawsze fakt, że jeśli ktoś z GF gdzieś z kimś walczy, przeważnie nie posiadając broni "palnej"(porwanie, uwięzienie itp), to jeśli nawet z wielkim trudem uda mu się pokonać po zęby uzbrojonych przeciwników, to prawie nigdy nie zabierają broni pokonanego, chociaż nie ma żadnych przeciwwskazań do jej użycia.

Sprzeciw! Akurat jest powód by tego nie robić: http://www.startrek.pl/sevtrek.php
czemu nie używasz broni? Bo oficerowie z bronią giną
Ayala
Użytkownik
#6 - Wysłana: 24 Wrz 2012 16:48:32
Odpowiedz 
Picard:
Sprzeciw! Akurat jest powód by tego nie robić:


No tak... Najlepszym przykładem jest w VOY, gdy cała załoga zostaje teleportowana do przygotowanej dla nich ekosfery. Tam z trudem z replikatora i kilku wyhandlowanych części budują fazer, który może strzelić dwa razy, zabijają dwóch uzbrojonych strażników, potem potykając się o ich fazery wychodzą mówiąc, że wyczerpały im się baterie w skleconym fazerze
Q__
Moderator
#7 - Wysłana: 2 Lis 2012 16:01:37 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
A ja tymczasem zajrzę do własnego topicu, by powiedzieć coś co choć podskórnie przebija już z samego charakteru dyskusji na Forum, nie było chyba tak expressis verbis wyartykułowane. Otóż Trek, Moi Drodzy, jest uniwersalny. Pasuje do wszystkiego (jak tarty ser).
Szuka ktoś ambitnej filozofującej SF do zestawiania z dziełami Lema? Proszę bardzo, znajdzie w TNG stosowne odcinki. Szuka fantastyki społecznej w stylu Le Guin? Przecież Ursula na TOSie wychowana. Szuka realistyczno-pompatycznych reklamówek Programu Kosmicznego a'la Clarke? Proszę bardzo, oto TMP.
Ale wszak ambicje to nie wszystko... Woli ktoś kosmiczną marynistykę w stylu Webera? Świetnie, TWoK był nawet przed "weberami". A może preferuje jednak rasową space operę w stylu SW? Ha! Niby z czym "Gwiezdne wojny" porównywane są od dziesięcioleci? Lubi kolejny ktoś barwny komiksowy kicz? Tyz piknie, w Treku jest dość kolorków, kiczu, awantur i wyrazistych postaci, by jego crossovery z komiksami dawało się bezboleśnie tworzyć (i przyswajać). ("Jedenastka" zresztą komiksowość z Treka wydobywa, a scenariusz jej pisali faceci od "Transformerów".) Kto inny jest może fanatykiem modnych worldbuildingów? Proszę bardzo, w postaci Treka dostanie jedno z najbardziej znanych shared universes.
Są jednak i tacy, co wolą pośmiać się z kiczu i pieczołowicie wymyślanych wydumanych światów. I dla nich Trek ma ofertę: nieintencjonalna groteska (zwł. w TOS i VOY) równać się może z intencjonalną - przygód Ijona Tichego.
Komuś mało, woli mrok? A skąd niby narodziło się mroczne nBSG jeśli nie z niesamowitości TBoBW i z wojennych sezonów DS9?
Wreszcie... może ktoś po prostu nie lubi trekowej utopii i chętny byłby zobaczyć jej upadek? Proszę bardzo, DS9 dekonstruuje mit federacyjnej utopii bodaj skuteczniej niż "Firefly"...

(Dlatego zresztą, w przeciwieństwie do Jurgena, nie martwię się aż tak, że zamiast dyskutować tylko o Treku miotamy się tematycznie od filozofii Lema do barwnego kiczu Marvel Comics, choć fajniej by było gdybyśmy mówiąc o czym innym częściej podkreślali pokrewieństwa tego czegoś z ST. Co jednak nie znaczy, bym nie uważał, że powinniśmy jednak więcej gadać o Treku, bo sądzę, że jeszcze nie zgłębiliśmy dość jego głębi.)
MarcinK
Użytkownik
#8 - Wysłana: 2 Lis 2012 16:34:53
Odpowiedz 
Q__
Ładnie napisane, ale co mój drogi zaoferujesz w treku fanom np. Gore?


Taka mnie refleksja naszła, otóż żaden utwór S-F nie może istnieć bez innych S-F czemu? A choćby Trek nieważne jakby zaprzeczać znajdzie się wiele elementów zaczerpniętych z innych S-F. Za dobry przykład może posłużyć odcinek TNG "Conspiracy" który fabularnie przypomina "Zemstę kosmosu II", pojawiają się tam też sceny ala The Thing.
S-F o dziwno nie znosi próżni więc nie należy skupiać się w 100% na jednym utworze ale i być otwartym na inne.
IDIC
Użytkownik
#9 - Wysłana: 2 Lis 2012 16:44:41
Odpowiedz 
MarcinK:
ale co mój drogi zaoferujesz w treku fanom np. Gore?

może coś takiego

ST gore
Q__
Moderator
#10 - Wysłana: 2 Lis 2012 16:45:21 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
MarcinK

MarcinK:
ale co mój drogi zaoferujesz w treku fanom np. Gore?

Właśnie wspomniany przez Ciebie odcinek:
MarcinK:
TNG "Conspiracy"



EDIT: wielkie umysły myślą podobnie, Droga IDIC
Dragon
Użytkownik
#11 - Wysłana: 2 Lis 2012 23:49:39
Odpowiedz 
Wyjaśnijcie dlaczego wielkie cywilizacje potrafią wypruwać sobie flaki dla planet skoro dzielna załoga dowolnej serii i dowolnego okrętu przebiera w planetach klasy M jak w gaciach.
Q__
Moderator
#12 - Wysłana: 3 Lis 2012 11:06:27
Odpowiedz 
Dragon

Zauważ, że wszystkie te M-planety są zamieszkałe, jak co do czego, wolnych praktycznie brak...

(Nie ma to jak wyjaśnić absurd - absurdem...)
Eviva
Użytkownik
#13 - Wysłana: 3 Lis 2012 11:16:21
Odpowiedz 
Definicja z "Trekowego słowniczka":

M jako klasa planety - ogólnie planeta nadająca się do życia dla humanoidów, co może oznaczać glob skuty lodem jak rok okrągły lub gorący niczym piec hutniczy, pokryty wodą lub niemal saharyjski, do wyboru. Istnieją poważne rozbieżności co do tego, co znaczy owo "M". Wahają się one od wolkańskiego "Minshara", słowa na tyle tajemniczego, że Wolkanie nie chcą go przetłumaczyć, do "Meszuge", co odnosiłoby się do ewentualnych kolonistów.
Dragon
Użytkownik
#14 - Wysłana: 3 Lis 2012 16:08:32
Odpowiedz 
Q__:
Zauważ, że wszystkie te M-planety są zamieszkałe, jak co do czego, wolnych praktycznie brak...

O czym ty bredzisz? Przecież co chwilka trafiają na zatną do podtrzymania życia planete klasy M i o tego niezamieszkała TOS, TNG, ENT czy DS9, ciągle trafiają na jakieś nieużytki
Q__
Moderator
#15 - Wysłana: 3 Lis 2012 16:13:03 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Dragon

Rozumiem, że tak miło to w ramach żartów (bo inaczej wiesz, bany i te sprawy).
Ja pamiętam z Treka głównie zamieszkałe planety (co krok cywilizacja, każda humanoidalna aż (nie)miło). Niezamieszkałe? Z jedną z DS9 pamiętam, co się na niej (bodaj promem) rozbili, a i tam bandę Jemików zastali...
(Jeśli w dialogach było co o mijanych po drodze niezamieszkałych eMkach, to nie zwróciłem uwagi, bo nieistotne fabularnie były.)
Dragon
Użytkownik
#16 - Wysłana: 3 Lis 2012 16:34:55
Odpowiedz 
Q__
Przecież sie uśmiechałem Za bardzo sie denerwujesz.

często wspominano lub trafiono na takie planety. W sensie jak była fabularnie potrzebna. Do rozbicia sie, do znalezienia rozbitków i tak dalej.
Q__
Moderator
#17 - Wysłana: 3 Lis 2012 17:54:13
Odpowiedz 
Dragon

Spokojnie, ja też żartowałem (choć jako mod powinienem nie mieć poczucia humoru)...
A z tymi planetami to trochę tak, że problem z nimi jest cześcią większego kłopotu. Z jednej strony w ST II słyszymy bowiem o przeludnieniu (grożącemu utopijnej Federacji!), z którym walczyć ma pomóc technologia Genesis, z drugiej zaś potem, w TNG, mamy świat wszechobfitości, który jednak technologii Genesis chyba nie używa (mimo, że było sporo lat na jej udoskonalenie). Potem znów mamy walczących o zasiedlone przez siebie planety Maquis, jednak ich walkę UFP traktuje wyłącznie w kategoriach niebezpiecznej dziecinady...
Wszystkie te zgrzyty wynikają chyba po prostu z tego, że trudno jest:
1. pokazać zrealizowaną (względną) utopię,
2. skutecznie "przewidzieć" możliwą przyszłość,
3. dokładnie wmyśleć się w skutki istnienia - i doskonalenia - wprowadzonych do fabuły technologii (rzecz b. typowa zresztą dla amerykańskiej fantastyki)...
Q__
Moderator
#18 - Wysłana: 3 Wrz 2013 16:26:39
Odpowiedz 
Sheppard25
Użytkownik
#19 - Wysłana: 13 Paź 2013 20:51:15
Odpowiedz 
Ciekawe jest to że Portosa w Enterprise grały 2 różne psy. I w dodatku (nie wiem czy oba) były to suczki beagle ;]

BTW, szkoda że zrobili tylko 4 sezony. Po przygodach z Xindi i 4 sezonie mogliby wrócić do korzeni i tak jeszcze z 10 lat pociągnąć (patrz Stargate SG-1). Jestem ciekaw jak się rozwijała federacja w pierwszych latach istnienia.
Q__
Moderator
#20 - Wysłana: 13 Paź 2013 20:57:24
Odpowiedz 
Sheppard25

Sheppard25:
Ciekawe jest to że Portosa w Enterprise grały 2 różne psy. I w dodatku (nie wiem czy oba) były to suczki beagle

Ciekawe, ale powszechnie znane... Niemniej... Witamy na pokładzie

Sheppard25:
Jestem ciekaw jak się rozwijała federacja w pierwszych latach istnienia.

Jeśli faktycznie zrobią piąty sezon ENT pewnie się dowiesz.
Sheppard25
Użytkownik
#21 - Wysłana: 13 Paź 2013 21:31:17
Odpowiedz 
Zrobić nie zrobią Archer za stary, T'Pol jeszcze by się odpicowało, Tripa uśmiercili... chyba tylko Travisa by mi nie było szkoda. Niemniej bardzo szkoda że zrezygnowano z serialu już po 4 sezonach. Widać tę różnicę w polityce konkretnych stacji. W latach 80tych a nawet 90tych aż tak bardzo nie zwracano uwagi na wahania oglądalności. Dziś gdy serial przez kilka odcinków utrzymuje oglądalność poniżej średniej, rezygnują z serialu nie patrząc na to czy wprowadzi w przszłości jakiś ciekawy wątek czy nie. (patrz: Terra Nova)
Q__
Moderator
#22 - Wysłana: 13 Paź 2013 21:59:21
Odpowiedz 
Sheppard25:
Zrobić nie zrobią

A bo ja wiem?
http://www.startrek.pl/article.php?sid=1255
Mav
Użytkownik
#23 - Wysłana: 4 Lis 2013 17:56:38 - Edytowany przez: Mav
Odpowiedz 
5 Ways Mass Effect Is Just Like Star Trek:

http://www.nowgamer.com/features/1279606/5_ways_ma ss_effect_is_just_like_star_trek.html

Jak dla mnie prawdziwy reboot ST, powinien przypominać Mass Effect.
Q__
Moderator
#24 - Wysłana: 4 Lis 2013 18:40:41
Odpowiedz 
Mav

I to nie jest nowa myśl. Pisaliśmy o tym - niezależnie od siebie - z Picardem.

(Nawiasem mówiąc: skoro i Ty i Picard jesteście w sprawie ST/ME wyjątkowo jednomyślni, to coś w tym musi być.)
Christof
Użytkownik
#25 - Wysłana: 4 Lis 2013 20:21:11
Odpowiedz 
Sheppard25:
Archer za stary, T'Pol jeszcze by się odpicowało, Tripa uśmiercili... chyba tylko Travisa by mi nie było szkoda.

No i jeszcze NX-01 wycofali ze służby Ale zawsze mogą zrobić serial o początkach Federacji - z nową załogą i nowym statkiem, niekoniecznie o nazwie Enterprise.
Q__
Moderator
#26 - Wysłana: 4 Lis 2013 20:25:13
Odpowiedz 
Christof

Christof:
Ale zawsze mogą zrobić serial o początkach Federacji - z nową załogą i nowym statkiem, niekoniecznie o nazwie Enterprise.

Fajnie by było, ale CBS i Paramount tkwią bodaj w klinczu, który - na dziś- to skutecznie uniemożliwia. Piąty sezon ENTka nakręcony przez samo CBS wydaje się to jedynym w miarę realnym wyjściem, póki co. (Druga wersja dostępna prawnie CBS to TOS-Reunion, ale włóżmy to między bajki...)
Mav
Użytkownik
#27 - Wysłana: 4 Lis 2013 22:24:18
Odpowiedz 
Q__:
I to nie jest nowa myśl. Pisaliśmy o tym - niezależnie od siebie - z Picardem.

Wiem, ze juz bylo cos o tym n forum, ale wpadlem na ten tekst o podobienstwach to wkleilem
RaulC
Użytkownik
#28 - Wysłana: 6 Lis 2013 11:15:32
Odpowiedz 
Nie znalazłem na forum niczego na ten temat a ten wątek mi pasuje.
Nic nie ma na temat polskiego SF i odniesienia do treka.
Mało kto wie, że w naszym kraju też nakręcono kilka niezłych filmów SF, w których można odnaleźć odniesienia do treka bądź odwrotnie. Pierwszym z nich jest "Milcząca gwiazda" z 1959r. na podstawie "Astronautów" Lema. Nie wiem czy Roddenberry czytał tę pozycję lub oglądał film, ale wydaje mi się, że TOS jest poniekąd rozszerzeniem tego filmu. Wprawdzie "Milcząca gwiazda" ma w sobie wiele propagandy politycznej, ale chodzi o sam klimat i główny wątek a także sam efekt wizualny. Postacie z filmu można zestawić z postaciami z TOS i kilkoma z TNG nie zauważając wielu różnic. Ale na ten temat gdzieś już pisaliśmy wspólnie z Evivą.
Następnym niedocenionym filmem jest "Poprzez piąty wymiar" z 1973r. z doskonałą rolą Holoubka i Bacciarellego na podstawie noweli Fiałkowskiego. Wprawdzie wątpię czy Fiałkowski widział TOS ale można dopatrzeć się odniesienia do jednego z odcinków TOS, w którym Spock przenosi się w czasie do swojego dzieciństwa.
Kolejnym filmem jest "Awatar czyli zamiana dusz" z 1964r. W filmie tym następuje zamiana ciał między trzema głównymi bohaterami. Nie pamiętam w którym odcinku, ale gdzieś coś takiego miało miejsce także bodajże w TNG.
Kolejny film to "Sygnały MMXX" z 1970r. Wprawdzie był on odpowiedzią bloku socjalistycznego na "2001 Odyseję kosmiczną" to jednak można znaleźć tu wątki z ENT, a może raczej w ENT można znaleźć wątki z "Odysei".
W TNG znajdziemy całe mnóstwo odniesień do "Testu pilota Pirxa" według Lema.
"Łowca – Ostatnie starcie " z 1993r opowiada o chłopcu toczącemu grę komputerową jednocześnie w życiu i na ekranie. Czyż to nie wypisz-wymaluj odcinek DS9, w którym Quark rozgrywa partię nieznanej sobie gry?
Na koniec kultowa już komedia "Seksmisja". Gdzie tu trek? A pamiętacie odcinek TNG o idealnym społeczeństwie, w którym każdy miał swoje miejsce przypisane od urodzenia? Czy to nie przypomina w jakiś sposób społeczeństwa samych kobiet?
Kor
Użytkownik
#29 - Wysłana: 6 Lis 2013 12:36:24 - Edytowany przez: Kor
Odpowiedz 
Cóż, ja tak w gruncie rzeczy to w klasykę science fiction dopiero zaczynam się wgryzać. To, że przerobiłem sporo z Lema, to nie oznacza, że ogólnie znam dobrze tego rodzaju literaturę. Właściwie Lem był pierwszy.

Cóż u mnie nowego? Wczoraj przeczytałem sobie sławne opowiadanko A Martian Odyssey Stanley'a G. Weinbaum'a (wreszcie doszedłem do przynajmniej takiego poziomu znajomości angielskiego, żeby nie drzeć sobie włosów z głowy czytając literaturę - bo ja nie mogę darować jak nie znam jakiegoś słowa, muszę przerwać, choćbym się jego znaczenia domyślał) i co mogę nowego powiedzieć o Star Treku?

W tym wypadku nic dobrego. Opowiadanie przypomina znany i ceniony epizod Darmok z TNG. Tyle, że traktuje o tych samych sprawach znacznie lepiej. Tweel to naprawdę ciekawy stwór i w wielu aspektach zupełnie odmienny od znanych nam istot. Nie mówiąc już o innych mieszkańcach Marsa. Bywa to niemal groteskowe, ale to poczucie dziwności jest świetne.

No i sam aspekt komunikacji międzygatunkowej. Nie jakieś absurdalne - zważywszy na wymogi postępu cywilizacyjnego - gadanie motywami wziętymi z legend. Parę podstawowych pojęć, które udaje się jako tako (bo do końca to nie wiadomo) ustalić i zbudowane na tym próby porozumienia, rozwijania tych podstawowych łączności. Ale w gruncie rzeczy nie wiemy, czy główny bohater sam sobie do pewnego stopnia nie roił tego zrozumienia. I to jest ciekawe.

Ale Ty Q__ przecież doskonale o tym wiesz. Czytałeś chyba wszystko, co dopiero klasyczne pozycje. Poza tym, to się chyba bardziej nadaje do Twojego wątku o przereklamowaniu Treka Nie wiem, ale mnie ostatnio rozmawianie o Treku nuży. Wolę go oglądać
Q__
Moderator
#30 - Wysłana: 6 Lis 2013 16:05:28 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
RaulC

RaulC:
Nie znalazłem na forum niczego na ten temat a ten wątek mi pasuje.
Nic nie ma na temat polskiego SF i odniesienia do treka.

Źle szukałeś:
http://www.startrek.pl/forum/index.php?action=vthr ead&forum=2&topic=1040

Kor

Kor:
Cóż u mnie nowego? Wczoraj przeczytałem sobie sławne opowiadanko A Martian Odyssey Stanley'a G. Weinbaum'a (wreszcie doszedłem do przynajmniej takiego poziomu znajomości angielskiego, żeby nie drzeć sobie włosów z głowy czytając literaturę

Mogłeś po polsku. Było w drugim tomie "Drogi do science fiction".

Kor:
Ale Ty Q__ przecież doskonale o tym wiesz.

Tak, czytałem lata temu.
 Strona:  1  2  »» 
USS Phoenix forum / Star Trek / Co jeszcze da się powiedzieć (ciekawego) o ST?

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!