USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Star Trek / Szykowany jest nowy serial ze świata "Star Treka"
 Strona:  ««  1  2  ...  38  39  40  41  42  ...  54  55  »» 
Autor Wiadomość
Fraa
Użytkownik
#1171 - Wysłana: 8 Lis 2015 14:07:20
Odpowiedz 
Eviva:
Ja tam cieszę się, że nareszcie będzie serial oficjalny, bo te wszystkie fanprodukcje już człowiekowi nosem wyłażą. Może to i dobre jako ciekawostka, ale ogólnie zdecydowanie bez sensu jest angażować czas i środki w taką zabawę. To jak podwórkowe jasełka w zestawieniu z klasycznym teatrem - ma swoich zwolenników, ale na miłość Borga, nie da sie porównać.

Całkowicie popieram i też się cieszę.
Nie mam obaw, bo nie chce ich mieć. :P Będę sarkać, jak już coś zobaczę. A na razie mam nadzieję i entuzjazm. ;) Fajnie, że coś się dzieje w temacie i tyle.
Q__
Moderator
#1172 - Wysłana: 8 Lis 2015 14:20:00 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Eviva
Fraa

Zatem garść apropośnych rozważań:
http://youtube.com/watch?v=VYKkO_3cHbk
Q__
Moderator
#1173 - Wysłana: 10 Lis 2015 08:01:01 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Kolejne rozważania, tym razem większa garść...

Shuttle Pod (czyli podcast TrekMovie) o tym czy przyjęta formuła przyszłej emisji jest dobra czy nie:
http://trekmovie.com/2015/11/09/shuttle-pod-the-tr ekmovie-com-podcast-episode-5-star-trek-returns-to -television-sort-of

I podobne rozważania Gummelta (który najwyraźniej jeszcze nie złożył broni, bo wychodzi na to, że jeszcze CBS scenarzysty nie ma):
http://www.startrekuncharted.com/captains-blog/bro adcast-vs-streaming-analytics
(Jak stąd widać ta formuła niższą oglądalność wywoła.)

A powiązane z Rodem Roddenberry'm 1701 News - chyba z tego samego powodu (scenarzysty brak) - lobbuje na rzecz Moore'a:
http://1701news.com/node/965/cbs-trying-make-star- trek-cool.html

ps. Rzućcie okiem jak sobie w commentach na TM Wasz stary admin uprzejmości z Gummeltem wymienia.


EDIT:
Wiemy też, że nowa seria nie będzie opowiadać o kapitanie Worfie i - prawdopodobnie - osadzona będzie w Abramsverse*:
http://www.treknews.net/2015/11/08/dorn-confirms-n ew-star-trek-not-captain-worf-series/
(Kapitan Worf zawsze się, jednak, może pojawić w REN, jeśli Dorn zechce...)

* fani z EAS też tak obstawiają:
http://www.ex-astris-scientia.org/poll/poll.php?mo de=results

I jeszcze trochę rozważań:
http://www.treknews.net/2015/11/10/1986-and-2015-t rek-back-to-the-future/

EDIT 2:
I jeszcze nowy podcast TrekYards o szykującej się serii:
http://www.youtube.com/watch?v=NIa6yS2SY5E
Q__
Moderator
#1174 - Wysłana: 11 Lis 2015 23:06:49 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Q__
Moderator
#1175 - Wysłana: 12 Lis 2015 23:14:47
Odpowiedz 
Q__
Moderator
#1176 - Wysłana: 18 Lis 2015 11:43:11 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Q__
Moderator
#1177 - Wysłana: 20 Lis 2015 21:43:04
Odpowiedz 
Tekst z bloga Axanaru o tym czego lepiej, by nie było w nowej serii i o jednym związanym z tąż oczekiwaniu:
http://www.axanarproductions.com/throw-forward-thu rsday-five-things-i-dont-want-from-the-new-star-tr ek/
mozg_kl2
Użytkownik
#1178 - Wysłana: 20 Lis 2015 22:23:51
Odpowiedz 
odwołując się do newsa z głównej ktoś wreszcie przeczytał mój scenariusz.
Dreamweb
Użytkownik
#1179 - Wysłana: 22 Lis 2015 15:43:32
Odpowiedz 
Niby powinienem skakać z radości że będzie nowy serial... Ale na razie nie skaczę Ma to robić częściowo ekipa od dwóch ostatnich filmów tak? To już na starcie brzmi to tak sobie. Poza tym duży minus, jeśli będzie się to działo w "zreebotowanym" uniwersum znanym z tychże filmów (a na 90% tak będzie). A już totalną porażką będzie, jeśli serial okaże się taką "ubogą wersją" filmu, tzn. ci sami bohaterowie co w filmie ale grani przez innych aktorów, mniej finansowo wymagających. Coś jak parę lat temu Terminator The Sarah Connor Chronicles, lub jeszcze dawniej RoboCop. I będziemy mieli kolejnego Kirka, kolejnego McCoya itd...
Q__
Moderator
#1180 - Wysłana: 22 Lis 2015 18:44:46
Odpowiedz 
Dreamweb

Dreamweb:
A już totalną porażką będzie, jeśli serial okaże się taką "ubogą wersją" filmu, tzn. ci sami bohaterowie co w filmie ale grani przez innych aktorów, mniej finansowo wymagających. Coś jak parę lat temu Terminator The Sarah Connor Chronicles, lub jeszcze dawniej RoboCop.

I jeszcze TimeCop, choć ten nie wypadł najgorzej. (Ba, SG-1 też na tym rozwiązaniu jechało.)

Niemniej, nie spodziewam się tego... NeoTOS robić chcieli Abrams i Orci, Kurtzmanowi było chyba wszystko jedno. W efekcie CBS utrącił Abramsa:
http://www.startrek.pl/forum/index.php?action=vthr ead&forum=11&topic=3618
A Orci pocieszył się przekuwaniem swojej wizji w komiksy:
http://www.startrek.pl/forum/index.php?action=vthr ead&forum=11&topic=3727

Dlatego: wiążę z samym faktem, że postawiono na Kurtzmana (na moje oko: najmniej zdolny i najmniejsze pojęcie mający o Treku z całego tercetu) różne obawy, ale od akurat tej konkretnej jestem prawie wolny...
Picard
Użytkownik
#1181 - Wysłana: 24 Lis 2015 12:27:18
Odpowiedz 
Reagując na news na głównej stronie serwisu, o tym że nowy serial może być czymś w rodzaju Navy Seals in spaaace...

Q__:
Tu akurat masz rację, a przynajmniej duży kawałek racji. Faktycznie Paramount (a teraz chyba i CBS) zdaje się nie rozumieć na czym polega tożsamość, specyfika, Treka.

Tu się chyba nieco źle zrozumieliśmy, bo mnie nie tylko rozchodziło się o brak trekowej tożsamości, ale o brak jakiejkolwiek tożsamości, czegoś co mogło by wyróżniać reboot Abramsa, spośród morza podobnych filmów akcji. Ja osobiście takiego elementu nie dostrzegam; pierwszy film był kolejną tuzinkową historią o tym jak to młody gniewny, który cierpi z powodu tzw. daddy issues, zostaje wybrańcem mocy, by ocalić świat przed Wielkim-Złym-Kimś tam. Tą historię widzieliśmy już wielokroć w kinie amerykańskim, na dodatek nie raz była ona lepiej zrealizowana niż to co zaserwował nam Abrams. Więc gdzie unikatowość zrebootowanego Treka? Ostatnio odsiewałem sobie znajomość z oryginalną trylogią Gwiezdnych wojen na AXN i doszedłem do wniosku, że o ile historia tam przedstawiona jest w gruncie rzeczy równie banalna jak to co pokazał nam Abrams, to o tyle świat, czy też wszechświat tam przedstawiony jest wielokroć ciekawszy i to on IMO, zadecydował o sukcesie produkcji Lucasa; nie tylko niesamowitość poszczególnych planet, ale historia całego uniwersum, jak i mistyczno-baśniowa otoczka, decyduje o atrakcyjności i wyjątkowości. U Abramsa tego nie ma - jego świat to współczesna Ameryka rodem przeniesiona z serialu dla nastolatków - krótko mówiąc: nic szczególnego. Drugi film z tego co się orientuje - wiąż go nie widziałem i nie zamierzam oglądać - to kolejna wariacja na temat wątku; strzeżcie się terrorystów! Znowu nic wyjątkowego; bo Nolan poruszył ten wątek w swojej trylogii o Batmanie, zrebootowany Bond też jest o tym, a nawet Marvel poruszył podobną tematykę w drugim filmie o Kapitanie Sterydzie , więc ja znowu nie widzę niczego wyjątkowego w tym co zrobił Abrams. Jeśli miał bym jego reboot określić jednym słowem to powiedział by, że jest on tuzinkowy - tj., że właśnie brakuje mu tożsamości, bo po prostu zwyczajnie kopiuje to co robiły inne blockbustery.
Q__
Moderator
#1182 - Wysłana: 24 Lis 2015 14:35:08 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Picard

Picard:
Ostatnio odsiewałem sobie znajomość z oryginalną trylogią Gwiezdnych wojen na AXN i doszedłem do wniosku, że o ile historia tam przedstawiona jest w gruncie rzeczy równie banalna jak to co pokazał nam Abrams, to o tyle świat, czy też wszechświat tam przedstawiony jest wielokroć ciekawszy i to on IMO, zadecydował o sukcesie produkcji Lucasa; nie tylko niesamowitość poszczególnych planet, ale historia całego uniwersum, jak i mistyczno-baśniowa otoczka, decyduje o atrakcyjności i wyjątkowości.

Zgoda. Świat SW jest jednym z głównych atutów Sagi, co procentuje także w PT (inaczej mogłaby się nie obronić), to samo zastosowana przy ukazywaniu go wymyślona wtedy (Scott z Alienem był później) konwencja used future.
BTW. EU tak łatwo było rozkręcić właśnie ze względu na ten świat i jego potencjał (a pokazało przy tym ono jak wiele można w ten świat wsadzić bez przekraczania granic sensu... choć - oczywiście - znaleźli się i twórcy, którzy te granice entuzjastycznie przekraczali...).

Picard:
U Abramsa tego nie ma - jego świat to współczesna Ameryka rodem przeniesiona z serialu dla nastolatków - krótko mówiąc: nic szczególnego.

Nie do końca... U Abramsa jest mieszanka współczesnej Ameryki (w tych uwarunkowaniach to - od biedy - dopuszczalne), TOSowo-TASowego kiczu i - to element kluczowy, stąd dobór kostiumologa z "Blade Runnera" - dark future ocierającej się miejscami o estetykę postapo prawie.

Przy czym - owszem - ten świat odpycha raczej, niż przyciąga. I zadać sobie można pytanie na ile pasuje do Treka (choć niby Multiversum wszystko zdzierży...).

Picard:
Drugi film z tego co się orientuje - wiąż go nie widziałem i nie zamierzam oglądać - to kolejna wariacja na temat wątku; strzeżcie się terrorystów!

Niezupełnie, raczej: strzeżcie się bawić życiem innych, bo wyhodujecie sobie terrorystów.

Picard:
zrebootowany Bond też jest o tym

Co nie zmienia faktu, że niektóre filmy z Craigiem są niezłe. Ergo: samo sięgnięcie po ów temat nie dyskwalifikuje.

Picard:
nawet Marvel poruszył podobną tematykę w drugim filmie o Kapitanie Sterydzie

Przy czym - choć w/w film, jak się zgodziliśmy, jest wybitny w ramach konwencji* - Abrams był tu jednak pierwszy.

* czyli jw. w sprawie dyskwalifikacji...

Picard:
Jeśli miał bym jego reboot określić jednym słowem to powiedział by, że jest on tuzinkowy - tj., że właśnie brakuje mu tożsamości, bo po prostu zwyczajnie kopiuje to co robiły inne blockbustery.

Z tym zarzutem w dużym stopniu muszę się zgodzić. Są - co byś nie gadał - u Abramsa momenty, w których przebija z jego produkcji coś ze starego Treka, czy ogólnie z szeroko pojętej trekowości, jednak większość czasu ma się wrażenie obcowania z nijaką papką dla oczu typu Transformers 2-3*...

* w "jedynce" było co najmniej trochę z ducha oryginalnych komiksów o Transformerach i sporo nowoprzygodowej spielbergowatości - osoba producenta zrobiła swoje...
Dreamweb
Użytkownik
#1183 - Wysłana: 24 Lis 2015 14:47:42
Odpowiedz 
Q__:
to element kluczowy, stąd dobór kostiumologa z "Blade Runnera" - dark future ocierającej się miejscami o estetykę postapo prawie

Jeśli wziąć pod uwagę Eugenics Wars i III WŚ, której pokłosie widzieliśmy w First Contact, to cały Star Trek to post-apo - tylko takie późne, gdzie już ludzkość doszła do siebie, zrobiło się ładnie i kolorowo
Q__
Moderator
#1184 - Wysłana: 24 Lis 2015 15:06:03
Odpowiedz 
Dreamweb

Dreamweb:
Jeśli wziąć pod uwagę Eugenics Wars i III WŚ, której pokłosie widzieliśmy w First Contact, to cały Star Trek to post-apo - tylko takie późne, gdzie już ludzkość doszła do siebie, zrobiło się ładnie i kolorowo

Owszem, dlatego nie neguję tego całkowicie*. Ba, próbowałem nawet się zastanawiać czy dałoby się ów jedenastkowy obraz wpasować w to, co znamy z Prime Timeline:
http://www.startrek.pl/forum/index.php?action=vthr ead&forum=8&topic=3828

Niemniej - choć świat ST miał b. różne epoki (co dowodzi i jego bogactwa) - z samą konwencją Treka domyślnie kojarzy się co innego (co sam przyznałeś).

* mało tego, mogę jeszcze do listy klęsk dorzucić Romulan, Xindi i Klingonów
Dreamweb
Użytkownik
#1185 - Wysłana: 24 Lis 2015 15:49:32
Odpowiedz 
A w temacie tuzinkowości neo-ST, z którą ja się absolutnie zgadzam, taka historia mi się przypomniała - jak wyszedł Star Trek (2009), pewien mój kolega, zresztą nie wiedząc że jestem fanem ST (no może trochę wiedział, ale na pewno nie zdawał sobie sprawy, w jakim stopniu ), który zresztą chadzał do kina na większość holywoodzkich blockbusterów o czym by nie były, po obejrzeniu go stwierdził: "Pierwszy raz ze Star Treka zrobiono coś, co da się oglądać."

I niestety obawiam się, że ten nowy serial również będzie bardziej pasował jemu, niż mnie
Q__
Moderator
#1186 - Wysłana: 25 Lis 2015 11:30:20 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Tymczasem Sieć obiega teaserowy plakat serii:

http://imgur.com/gallery/09lYt

Mam - arcyprzykre - wrażenie, że "It's a faaaaake!" ponieważ za dużo tam tego dobrego - hasło i widok Sovka nawiązujące do finału FC (i nadziei na "unieważnienie" Abramsverse - czego przecież Paramount nie chciał, a CBS jego filmy zaakceptował), tytuł nawiązujący tyleż do Prime Timeline, co do poprzedniej - udanej - produkcji Kurtzmana (Transformers Prime). I w dodatku nic o tym nie ma na oficjalnej stronie StarTrek.com.

ps. Publicysta "The Washington Post" (!) lobbuje tymczasem na rzecz osadzenia serii tuż po ENT, w realiach Romulan War:
https://www.washingtonpost.com/news/the-switch/wp/ 2015/11/02/why-the-new-star-trek-series-should-be- set-in-the-2150s/
Eviva
Użytkownik
#1187 - Wysłana: 25 Lis 2015 13:13:18
Odpowiedz 
Może i fake, ale fajny Trzeba mieć sie czym zająć.
Q__
Moderator
#1188 - Wysłana: 25 Lis 2015 13:18:59
Odpowiedz 
Eviva

Eviva:
Może i fake, ale fajny

Że fajny, to nie przeczę...

Eviva:
Trzeba mieć sie czym zająć.

A to zajmę się może snuciem rozważań, że skoro "The Washington Post" się czegoś domaga, to zawsze większa szansa, że CBS posłucha... Więc może warto się zastanowić jak by wyglądał bezpośredni sequel/spin off ENTka robiony przez Kurtzmana i dlaczego - w najlepszym wypadku - +/- jak kraftowy Horizon?
Eviva
Użytkownik
#1189 - Wysłana: 25 Lis 2015 14:05:26
Odpowiedz 
Q__

Jedno jest pewne - zostaniemy zaskoczeni. Pytanie tylko, czy in plus.
Q__
Moderator
#1190 - Wysłana: 25 Lis 2015 14:15:09 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Eviva

Eviva:
Pytanie tylko, czy in plus.

Mam obawy, że nie...

Nie rozumiem bowiem zachwytów pana z "WP" nad serializacją, bo dla mnie oznaczała ona konieczność wyłuskiwania dobrych (ENT) czy czasem wręcz genialnych (DS9) scen z rozwleczonego fabularnego mydła.

Nie rozumiem też krytyki monster of the week episodes, skoro Trekowymi potworami bywali Khan (TOSowy), po okudowsku animowana Horta, Doomsday Machine, M5 multitronic unit, tragiczni romulańscy dowódcy, V'Ger, Binarowie, pasożyty z "Conspiracy", holograficzny Moriarty, chcący rozmontować Datę komandor Maddox, genialny strateg Kolrami, zarazem mający racje i jej nie mający kapitan Maxwell, paranoiczna admirał Satie, składający życie na ołtarzu Kontaktu kapitan Dathon, pełen dwuznacznej charyzmy Nicholas Locarno, Obca sonda zmuszająca Picarda do przeżycia ostatnich lat umierającej rasy, Sfera Dysona, kochający swoją córkę gul Madred, niszczony przez swoją przeszłość Aamin Marritza, Melora, Tom Riker, powodujący że O'Brien skakał w czasie Romulanie, stawiający b. aktualne pytania admirał Leyton, gangster z zasadami Liam Bilby, kuszący Sisko do złego Garak, narwany Tim Watters, obłąkany Chu'lak i mefistofeliczny Joran Dax, automated personnel unit 3947, Denara Pel, wirtualna inkarnacja Strachu, Suder, komiksowo przegięty, ale mający wielką klasę, Annorax, nieszczęśliwy Arturis, przyszłościowy kapitan LaForge, Braxton - ten nadinspektor Dreyfuss ST, kapitan Ransom, statek zwany Alice, istota z "Vox Sola", kradnąca mózgi automatyczna stacja naprawcza, cogenitor czy empress Sato.

A boję się, że w czym jak w czym, ale w tym Kurtzman gotów go posłuchać (nawet jeśli nie przeczyta w/w artykułu ), bo takie teraz mody, takie trendy...
Eviva
Użytkownik
#1191 - Wysłana: 25 Lis 2015 15:30:13
Odpowiedz 
Q__

Cóż, pozostaje nam czekać i się trząść ze strachu
Q__
Moderator
#1192 - Wysłana: 25 Lis 2015 22:31:35
Odpowiedz 
Eviva



Tymczasem CBS robi co może by rozpropagować swoją platformę All Access zanim nadejdzie premiera:
http://trekmovie.com/2015/11/25/give-thanks-and-tr ek-out-your-holiday-with-one-free-month-of-cbs-all -access-and-these-five-thanksgiving-episodes/
Max
Użytkownik
#1193 - Wysłana: 4 Gru 2015 00:41:55
Odpowiedz 
Nie będę wypisywał ile ST znaczy w moim życiu i jak bardzo tęskniłem za tym stanem, że oto kolejny odcinek ulubionego serialu zaraz zobaczę. Niestety na wiele lat odebrano nam ten stan. Czytając coraz to nowe newsy i domysły odnośnie nowej produkcji, nachodzi mnie oczywiście ogromna obawa. Nie chcę zapeszać ani wykazywać natury malkontenta. Dlatego powiem jedynie tyle, że ufam w rozsądek i świadomość odpowiedzialności nowych twórców. Ogromnie liczę na to, że są oni na bieżąco z opiniami i falą komentarzy jaka pojawiła się w internecie od fanów. Wyciągną z nich odpowiednie wnioski. Nie wiem na jakim etapie jest projekt. Mniemam, że wiedzą już podstawową rzecz i zarazem dla Nas najważniejszą, czyli czas i miejsce akcji serialu.

Może teraz napiszę nieco o tym czego ja oczekiwałbym od nowego serialu.
Oczywiście chcę czegoś nowego, ale z poszanowaniem tego co stare i dobre. Absolutnie żadnych nowych linii czasowych i powrotów do przeszłości. Żadnego rujnowania kanonu. Tego już dosyć. Akcję umiejscowiłbym jakiś czas po ostatnim filmie z Picardem i powrocie Voyagera do domu. Raczej wolałbym aby rzecz działa się na statku niż w jakiejś bazie. Ewentualnie baza gwiezdna z okrętem na wyposażeniu, chociaż to raczej mało prawdopodobne. Statek oczywiście nowy, supernowoczesny itd. Jestem chyba bardziej za następcą Galaxy niż za szybkim i sprytnym statkiem jak Voyager. Może być podobnie jak na Enterprise w TNG. Niech na statku przebywają także rodziny i liczna załoga. Sklaniałbym się także bardziej przy klasycznej załodze niż przy marines czy grupie kadetów. A teraz sama załoga. Kapitan. Tutaj mocno się zastanawiam. Czy już czas na dowódcę obcego? Mieliśmy Szlachetnego Picarda, Sisko afroamerykanin, Kaśka. W zasadzie do pełnej kolekcji i poprawności politycznej brakuje nam homoseksualisty, Azjaty i obcego. Może wszystkie te 3 atuty w jednym? ;) Jeśli miałby to być kapitan wywodzący się z obcej rasy to jedyne co uważam, za odpowiednie to oczywiście Volkanin. Z drugiej strony to przecież byłby największy banał. Niestety nie wyobrażam sobie aby na główną postać mianowano np Bajoranina, Trilla, Andorianina, Bolianina, czy jakąś inną rasę. Istnieje też opcja nowej rasy federacyjnej, która silnie zagościłaby w uniwersum w nowym serialu i kapitan mógłby się z niej wywodzić. Ale to już silne gdybanie. Przyjmując jednak, że twórcy mianują kapitanem człowieka i będzie to raczej mężczyzna, wnioskowałbym za klasycznym typem odważnego i szlachetnego kapitana. Wiekowo ktoś między 35-45 lat. Wolałbym jednak aby był to chyba młodszy dowódca. Ktoś kto zostaje kapitanem i dostaje nowy statek. Co do reszty załogi to mam wielką nadzieję, że będzie liczna. Chciałbym, aby w głównej obsadzie było około 12-14 osób. Liczę na wszystkie stanowiska czyli: Pierwszy oficer, Szef ochrony, Doktor, Inżynier, Sternik, Operacyjny, Naukowy, Doradca, plus 2-3 postacie bez mundurów (ambasador, członek rodziny, cywile itd) Kolejna moja duża nadzieja na wygląd załogi wiąże się z jej urozmaiceniem. Chcę aby była liczna, ale też zróżnicowana rasowo i płciowo. Liczę na minimum 3 kobiety i przynajmniej 3 obcych. W załodze chciałbym zobaczyć wreszcie Andorianina i Bolianina, ale także kotopodobnego Caitianina. Z innych ras np: Bynard, Benzyt, Deltan. Może być jakaś nowa ciekawa rasa, która wyróżni się znacznie wyglądem. Nie będzie miała jedynie narośli na nosie, czole lub jedynie dziwnej fryzury do czego przyzwyczaili nas twórcy. Jeśli chodzi o fabułę to tutaj nie chcę gdybać. Życzyłbym sobie aby pojawiły się nowe rasy, także nowy oryginalny i silny wróg. Nowa wojna z nim jak najbardziej byłaby czymś ciekawym w finale serialu. Chciałbym jednak aby pojawiał się też Borg czy Dominium/Zmienni. Wszystkie znane rasy: Klingoni, Volkanie, Kardasjanie, Ferengi. Fajnie byłoby zobaczyć jakieś odcinki z nawiązaniem do starych seriali i bohaterów i pojawienie się ich w serialu gościnnie. Jestem za ciągiem fabularnym wydarzeń który zastosowano w DS9 przeplatając go osobnymi historiami, eksploracją itd. Nowy wróg byłby jednak w centrum zawiązania akcji, aby widzowie chcieli dotrwać do finału serii. więcej grzechów nie pamiętam. Ufam, wierzę, trzymam kciuki i z zapartym tchem czekam na pierwsze oficjalne doniesienia od CBS. Ciekawy jestem Waszej opinii odnośnie obsady,wyglądu załogi,statku i samej fabuły.
Q__
Moderator
#1194 - Wysłana: 4 Gru 2015 01:13:07 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Max

Max:
Oczywiście chcę czegoś nowego, ale z poszanowaniem tego co stare i dobre. Absolutnie żadnych nowych linii czasowych i powrotów do przeszłości. Żadnego rujnowania kanonu. Tego już dosyć.

Chcieć to tego mogę i ja. I jeszcze chciałbym by ów kanon wzmocniono w kierunku hard SF. Tylko co Kurtzmana obchodzą nasze chcenia?

Max:
Statek oczywiście nowy, supernowoczesny itd.

Taka Andromeda Ascendant, tylko wygląd znacznie bardziej kanoniczny?

Max:
W zasadzie do pełnej kolekcji i poprawności politycznej brakuje nam homoseksualisty, Azjaty i obcego. Może wszystkie te 3 atuty w jednym?

W sumie - jeśli mam być szczery - odpowiadałby mi zestaw: kapitan Andorianin-homoseksualista (ale taki b. męski, w antycznym stylu, jak na przedstawiciela kultury wojowników przystało*) i XO - Azjatka - z wyglądu Takashima, z charakteru - Ivanova bardziej (wbrew azjatyckiemu żeńskiemu stereotypowi), do tego jakaś Arabka (nie-muzułmanka, chyba, że islam pokażą jako b. zreformowany) w roli szefowej ochrony (tak w świadomej opozycji do mniej ciekawych zjawisk kultury bliskowschodniej), mogłaby się nazywać Robau, po dziadku.

* mógłby się nawet zwać Va'Kel Shon:



Prawdę mówiąc mam zresztą wrażenie, że Uncharted szedł w dobrym kierunku, acz może tej poprawności było tam już ciut za dużo. Takie jej stężenie zachowałbym dla kolejnej serii.

Max:
także nowy oryginalny i silny wróg. Nowa wojna z nim jak najbardziej byłaby czymś ciekawym w finale serialu.

Ja bym chyba z tymi arcywrogami nie szalał. No, chyba, że by ich wprowadzić trochę w stylu SAAB (acz ze znacznie mniejszą intensywnością występów) jako taką prawdziwą Zagadkę, przez duże Z. Takich enigmatycznych, niezrozumiałych, tajemniczych. Nie tyle wrogich, bo wrednych na zrozumiały sposób (jak Zmienni) ile robiących jakieś dziwne, szkodzące Fedkom rzeczy w sobie tylko znanym, niekoniecznie pachnącym humanoidalną zbrodniczością celu.

Max:
Fajnie byłoby zobaczyć jakieś odcinki z nawiązaniem do starych seriali i bohaterów i pojawienie się ich w serialu gościnnie.

Za jestem.
Q__
Moderator
#1195 - Wysłana: 8 Gru 2015 21:38:36
Odpowiedz 
Ależ się na TrekBBS na rozdyskutowali o perspektywach nowej serii...

O technologii jaką powinni dysponować bohaterowie:
http://www.trekbbs.com/showthread.php?t=277267
O tym, że mile widziany przeskok w czasie (postulują aż XXVI wiek):
http://www.trekbbs.com/showthread.php?t=277413
O roli kobiet w niej:
http://www.trekbbs.com/showthread.php?t=277622
O tym czy będą LGBT:
http://www.trekbbs.com/showthread.php?t=277388

Mulgrew też o nowej serii się wypowiedziała:
http://www.trektoday.com/content/2015/12/mulgrew-o n-new-trek-series-and-work-balance/
http://www.huffingtonpost.com/entry/kate-mulgrew-s tar-trek_5665d3f3e4b072e9d1c6e311
Dreamweb
Użytkownik
#1196 - Wysłana: 9 Gru 2015 06:54:52
Odpowiedz 
Max:
Akcję umiejscowiłbym jakiś czas po ostatnim filmie z Picardem i powrocie Voyagera do domu. Raczej wolałbym aby rzecz działa się na statku niż w jakiejś bazie. Ewentualnie baza gwiezdna z okrętem na wyposażeniu, chociaż to raczej mało prawdopodobne. Statek oczywiście nowy, supernowoczesny itd. Jestem chyba bardziej za następcą Galaxy niż za szybkim i sprytnym statkiem jak Voyager. Może być podobnie jak na Enterprise w TNG.

Też bym tego chciał, ale rozsądek każe sądzić że pewnie będzie się to niestety kręciło gdzieś wokół świata ostatnich 2 filmów, czyli "alternatywny" XXIII wiek, z nawiązaniami do tychże filmów.

Max:
Absolutnie żadnych nowych linii czasowych i powrotów do przeszłości. Żadnego rujnowania kanonu. Tego już dosyć.

Ja obawiam się, że TAMTEN kanon w oczach twórców już nawet nie istnieje, jest teraz nowy, jedynie słuszny. Także rujnować go nie będą, po prostu go pominą.

Oczywiście bardzo chciałbym się mylić, ale czas pokaże...
Max
Użytkownik
#1197 - Wysłana: 9 Gru 2015 14:45:35
Odpowiedz 
Odnośnie tematu kobiet, LGBT i obcych w załodze. Powtórzę się i powiem, że chciałbym jak największej różnorodności. Może już dajmy spokój kapitanowi (niech sobie będzie najbardziej ludzki z ludzi i męski z mężczyzn), ale nie zniosę chyba kolejnej nudnej, człowieczej załogi plus jakiś Volkanin. 12-14 osób załogi w tym 4 kobiety i 5 obcych. Temat LGBT można załatwić sposobem. Jeśli scenarzyści uważają, że jest to nadal zbyt trudne zagadnienie (w co raczej nie chce mi się wierzyć obecnie) to wystarczy do tego postać odpowiedniego obcego. Sytuacja Dax i poprzednich nosicieli Trillów, odcinek TNG "The Outcast" lub postać Burgoyne 172 ze ST New Frontier. Obcy jednopłciowy, który jest hermoafrodytą. Dlatego wszystkie piękne i zdolne panie oraz wszelkie obce formy życia zapraszamy na casting ;)

W temacie czasu akcji również zdania nie zmieniam. Liczę na kontynuacje prawdziwego Treka. Może to być nawet 100 000 lat po Voy i Nemesis. Nie twierdzę, że serial w świecie Abramsa byłby dramatem. Przecież można stworzyć w nim świetną załogę, nowy statek i dobre scenariusze. Jestem niestety tak zniesmaczony tym co widziałem 2 razy w kinie, że nie potrafię odnieść się do takich propozycji inaczej niż jedynie negatywnie. Podobnie jeśli chodzi o to co zostało po Entku. Teoretycznie wszystko się zgadzało, ale było nudno jak na niedzielnym obiadku mojej ciotki. Niech ktoś wreszcie zrobi STAR TREK
Picard
Użytkownik
#1198 - Wysłana: 9 Gru 2015 18:20:41
Odpowiedz 
Witamy na pokładzie!

Max:
Dlatego powiem jedynie tyle, że ufam w rozsądek i świadomość odpowiedzialności nowych twórców. Ogromnie liczę na to, że są oni na bieżąco z opiniami i falą komentarzy jaka pojawiła się w internecie od fanów.

A to powiem Ci, że się bardzo zdziwisz, bo każde słowo krytyki ze strony fanów, było kwitowane do tej pory, przez drużynę Abramsa, wielce znamiennym f@#$ you! - i wcale tutaj nie przesadzam, ani nie koloryzuje, to był dosłowny cytat słów płynących z ust dwóch członków ekipy. Był jeszcze taki jeden, ale zmarło mu się, więc litościwie przemilczę, co miłego miał, swego czasu do powiedzenia... Ale fakt pozostaje faktem, że wielkiego poszanowania woli fanów, po ludziach od Abramsa się nie spodziewam.
Q__
Moderator
#1199 - Wysłana: 9 Gru 2015 22:08:03 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Dreamweb
Max

Dreamweb:
Ja obawiam się, że TAMTEN kanon w oczach twórców już nawet nie istnieje, jest teraz nowy, jedynie słuszny. Także rujnować go nie będą, po prostu go pominą.

Max:
Liczę na kontynuacje prawdziwego Treka. Może to być nawet 100 000 lat po Voy i Nemesis. Nie twierdzę, że serial w świecie Abramsa byłby dramatem.

Co do kanonu, to powiem Wam, że jestem w rozumieniu go konsekwentnym roddenberrystą, nie bermanowcem. Tzn. mniej mnie obchodzi, która linia czasu, na ile szczegóły tła się zgadzają, czy dani Obcy wyglądają dokładnie tak, jak wyglądali sto odcinków temu... Nawet to czy Kirk urodził się w Iowa czy na Kelvinie mało mnie rusza...
Interesuje mnie natomiast bardzo by Federacja była utopijna, Klingoni - wojowniczy, Borg - groźny, Cardassianie - niebezpieczni, ale pełni dwuznacznego uroku, Wolkanie - logiczni, wnętrza statków GF jasne i przestronne, Fedki - oświecone i pełne dobrych chęci.
Jednym słowem postrzegam ST nie tyle jako pewien setting, w który da się wcisnąć wszystko, nawet pilota REN, o ile tylko zaczepić to w kanonicznej scenografii, zaś do załogi wepchnąć znane gatunki, a jako pewien zestaw ideałów i symboli, które nie mają prawa być zmieniane, mogą natomiast przyjąć b. różną materialną realizację i rozmaite interpretacje* (znaczy: Nero np. był dla mnie b. kiepskim Romulaninem, bo nie niósł z sobą znaczeń przypisanych temu gatunkowi przez TOS i TNG; Nietzscheanie z wczesnych sezonów AND byli natomiast dla mnie akceptowalnymi, acz mocno nieortodoksyjnymi, proszącymi się o dyskusję, Wolkanami, bo ich postępowaniem rządziła logika).
Znaczy: interesuje mnie czy Trek znaczy to samo, co znaczył za Roddenberry'ego, a nie czy wygląda tak samo, jak wyglądał za Bermana.

* Tu kłaniam się Pillerowi i jego umiejętnym pogrywaniem z granicami Roddenberry's Box...

(Inna rzecz, że bermanowskie kanonu pojmowanie nie jest mi całkiem obce, tzn. uważam, że nie wszystko trzeba zmieniać na siłę tylko dlatego, że można. Uważam też, że pewien szkielet technologiczny powinien być zachowany, bo ten dość długo rozwijany był zasadniczo z sensem. To samo kierunek rozwoju stylistyki pomiędzy TOS, a TNG - im dalej w przyszłość, tym powinno być bardziej luksusowo i etycznie... Chyba, że się to inteligentnie obejdzie*.)

* Znów kłania się AND, gdzie supernowoczesny i przepotężny statek był zabytkiem lepszej przeszłości i zwiastunem lepszej przyszłości zarazem...

Max

Max:
postać Burgoyne 172 ze ST New Frontier. Obcy jednopłciowy, który jest hermoafrodytą.

Chwaliłem, swego czasu, chwaliłem... Choć i przypominałem, że Le Guin była pierwsza...

Picard

Picard:
A to powiem Ci, że się bardzo zdziwisz, bo każde słowo krytyki ze strony fanów, było kwitowane do tej pory, przez drużynę Abramsa, wielce znamiennym f@#$ you!

Tylko, że teraz nie będzie już drużyny Abramsa. Będzie drużyna Kurtzmana (owszem, jednego z abramsowych ludzi), w której - paradoksalnie - może on mieć mniej do gadania niż scenarzyści. Może spaść do rzędu Bermana, którym jego współpracownicy kręcą, jak chcą. Ba, jeśli chce robić dobrego Treka może nawet powinien dobrać sensowną ekipę i dać się jej do tej roli zredukować. Pytanie - oczywiście - czy tak zrobi...
I co zrobi Paramount nasz kochany...
Picard
Użytkownik
#1200 - Wysłana: 9 Gru 2015 23:34:07
Odpowiedz 
Q__:
Tylko, że teraz nie będzie już drużyny Abramsa. Będzie drużyna Kurtzmana (

Jako, iż to człowiek ze wspomnianej właśnie drużyny, nie mam do niego specjalnego zaufania - na fanów do tej pory nie nabluźnił, ale wszystko jeszcze przed nim. Półki co nie widzę dowodów na to, żeby przejmował się opiniami tychże fanów.
 Strona:  ««  1  2  ...  38  39  40  41  42  ...  54  55  »» 
USS Phoenix forum / Star Trek / Szykowany jest nowy serial ze świata "Star Treka"

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!