USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Star Trek / Szykowany jest nowy serial ze świata "Star Treka"
 Strona:  ««  1  2  ...  29  30  31  32  33  ...  54  55  »» 
Autor Wiadomość
Q__
Moderator
#901 - Wysłana: 13 Paź 2013 15:50:46 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Kor

Kor:
No tak, a jego styl to po prostu takie retro. Żywcem wyjęte z... początku XXI wieku

Cóż... Nie takie cuda w Treku znamy:

To, Panie Szanowny, Obcy są.

Kor:
Problem żaden, ale jakież to będzie naciągane. Mówimy o kilku wiekach w przyszłość. Chcesz powiedzieć, że na jakieś innej planecie zaszła konwergencyjna ewolucja ziemskiego cyber-hipstera z przełomu XX i XXI wieku?

Noo, skoro doszło w ST do konwergencyjnej ewolucji konstytucji USA m.in...

(Ale, prawda, bronię ST:R tylko z przekory.)
Kor
Użytkownik
#902 - Wysłana: 13 Paź 2013 15:54:35 - Edytowany przez: Kor
Odpowiedz 
Q__:
Cóż... Nie takie cuda w Treku znamy

I o ile pamiętam nasze stanowisko, wszyscy się tym brzydzimy i mówimy: a fe TOS, a fe

Q__:
Noo, skoro doszło w ST do konwergencyjnej ewolucji konstytucji USA m.in...



Świetne spunktowanie. Dobrze, że mam mocny chłyt, więc kubek kawy pozostał cały.

Q__:
Ale, prawda, bronię ST:R tylko z przekory

Wiedziałem! You cunning monkey
Mav
Użytkownik
#903 - Wysłana: 13 Paź 2013 15:57:42 - Edytowany przez: Mav
Odpowiedz 
Kor:
Spluń trzy razy przez lewe ramię i odpukaj w niemalowane drewno Też nie wierzę w takie przesądy, ale zważywszy, że to co możesz wykrakać analogię znajduje chyba tylko w biblijnej Apokalipsie, sam rozumiesz...

Spokojnie Abramsowi można wiele zarzucić, ale akurat stylistycznie jego Treki są na wysokim poziomie i w dobrym guście, przynajmniej dla mnie

id

Czy to nie jest udane połączenie retro z nowoczesnością?

Q__:
o nie pasuje, ale on nie jest z GF tylko dla niej pracuje, to taki pre-Harper... Jest tylko jedno małe ale... Harper dorastał po upadku Federacji, ten facecik nie... pytanie zatem skąd wzięły się slumsy lub mroczne zaułki, w których dorastał? Jakaś kolejna kolonia, w której sprawy poszły nie tak, jak w wypadku miejsc gdzie dorastali Kirk i Tasha?
Choć... co to za problem pokazać w Treku jeszcze jedną - tym razem hipstersko-cyberpunkową - planetę?

Ale on ogólnie nie pasuję do całego stylu Treka... Jest jakiś dziwny, jakby go przed chwilą z dyskoteki wyciągnęli Dobrze koresponduję to w sumie z emanującą seksem panią kapitan
Q__
Moderator
#904 - Wysłana: 13 Paź 2013 16:01:04 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Kor

Kor:
I o ile pamiętam nasze stanowisko, wszyscy się tym brzydzimy i mówimy: a fe TOS, a fe

Ale też bierzemy poprawkę na budżeta tak zwanego, a ten ST:R ma na poziomie relatywnie niższym od TOS bodaj...

Kor:
Świetne spunktowanie.

<Niski_ukłon_połączony_z_uśmieszkiem_kota,-który-p ołknął-mysz>

Kor:
Wiedziałem! You cunning monkey

Musi mi naubliżać, choćby po angielsku

Mav

Mav:
Ale on ogólnie nie pasuję do całego stylu Treka... Jest jakiś dziwny, jakby go przed chwilą z dyskoteki wyciągnęli Dobrze koresponduję to w sumie z emanującą seksem panią kapitan

No ogólnie cała ta załoga i wnętrze nieszczególnie pasują nawet na obrzeża Trekowej utopii przynajmniej czasów Roddenberry'ego. Może jeszcze w erze The Long Night jako jakaś biznesowa konkurencja dla Beki Valentine by uszli...

Ale po narastającym mroku DS9, AND, Firefly (choć tam się przytomniej stroili w sumie) inaczej już nie umieją...?

I tu - całkiem serio - ciekaw jestem usytuowania tych renegatów w rzeczywistości ST. Do Floty - jak wiemy - nie należą, przynajmniej oficjalnie. Gdzie więc będą operować? Pod kogo się podszywać? Co im Chekov będzie zlecał?

ps. Zanim jednak zaczniemy się czepiać ST:R popatrzmy na kapitanów Okonę i Yates ze złotych lat Treka, na mostkach ich statków:




I na kapitana Chakotay'a z lat ciut mniej złotych, na mostku Val Jeana (zwanego też Zolą):


Kapitan Mudd to też ciekawy widok:


A tu jeszcze mostek Eureka Maru:




I mostek ECS Horizon:
Sheppard25
Użytkownik
#905 - Wysłana: 13 Paź 2013 21:39:30
Odpowiedz 
Wolałbym aby zapełniono jakoś pustkę między ENT a Original Series... początki federacji itp
Q__
Moderator
#906 - Wysłana: 13 Paź 2013 22:52:52 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Sheppard25

Cóż... Jednym z zapełniaczy tej pustki są sceny z początku ST '09 (Kelvin należy zarówno do starego, jak i nowego kanonu obecnie, acz jego ekranowe losy należą - oczywiście - wyłacznie do Abramsverse), drugim - powstający tak i powstający od lat, bez widocznego efektu, póki co, fanserial Star Trek: Origins, którego fabuła ma być osadzona latach '30 XXIII wieku (a więc znacznie bliżej TOS niż ENT)...

Sheppard25:
początki federacji itp

Tego się raczej spodziewać nie należy... ale... zawsze można Ci polecić serię, która była zaplanowana jako serial o narodzinach Federacji, a skończyła jako groźna konkurencja dla Treka, czyli Babylon 5 (znany w fazie projektów jako Star Trek: Babel 5).
Kor
Użytkownik
#907 - Wysłana: 14 Paź 2013 07:44:04 - Edytowany przez: Kor
Odpowiedz 
Q__:
zawsze można Ci polecić serię, która była zaplanowana jako serial o narodzinach Federacji, a skończyła jako groźna konkurencja dla Treka

Wyrażam tylko swoją opinię, ale imho ani to konkurencja, ani coś mającego cokolwiek znaczącego wspólnego z Trekiem (w sumie niby ma, ale jest to takie nieudolne w porównaniu...). Ot, przegadana bzdura. Cały Babylon to zawód nie mniejszy, niż nBSG oglądany w ten sposób, że człowiek się spodziewa czegoś wartościowego po wątku pseudo-mitologicznym (czyli właściwie - wątku głównym). Rozwiązanie całej pseudo-zagadki jest tak cienkie, że mogłoby usprawiedliwiać epizod, a nie serial.

Zawierająca, imho, bardzo zbieżne wątki DS9, zjada to cuś na śniadanie, wyciera ręce w serwetkę i idzie pograć w gałę.

Ale obejrzeć warto. Przede wszystkim, z doświadczenia wiem, że skrajna większość osób mojej opinii tutaj nie podziela.
Q__
Moderator
#908 - Wysłana: 14 Paź 2013 08:11:46 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Kor

Kor:
imho ani to konkurencja, ani coś mającego cokolwiek znaczącego wspólnego z Trekiem.

Zależy jak pojmujemy konkurencję i coś wspólnego...
Był bowiem moment gdy B5 konkurowało - w sensie popularności, powstawania oddanego fandomu - z kanonicznym ST (wtedy z DS9 właśnie) b. skutecznie, a fandomy obu serii toczyły zażartą fandom war.

Co do punktów wspólnych natomiast to jakieś tam się znajdą... Ot, silne nawiązanie do TOS "Journey to Babel" w założeniach leżących u podstaw B5. Wielokrotne próby Straczynskiego włączenia B5 do kanonu Treka. Udział w produkcji Babylon 5 weteranów TOS - Ellisona, Fontany i Gerrolda. Występ Majel Roddenberry w jednym z odcinków. Wpływ konkurencji z B5 na kształt DS9 (inna sprawa, że dość destrukcyjny, choć zapewniający napływ widzów). Wreszcie... zaproszenie Straczynskiego do pracy nad ENT, odrzucone przezeń jednak.

Kor:
człowiek się spodziewa czegoś wartościowego po wątku pseudo-mitologicznym (czyli właściwie - wątku głównym). Rozwiązanie całej pseudo-zagadki jest tak cienkie, że mogłoby usprawiedliwiać epizod, a nie serial.

A to jest inna sprawa, że klasyczny - roddenberry'owski - ST załatwiał sprawy, na które potrzeba tam paru sezonów w jeden-dwa odcinki.
Jeszcze zaś inna, że Trek stanowczo góruje w warstwie intelektualnej, filozoficznej/whatever, podczas gdy B5 skupia się zasadniczo na postaciach* i - w miarę - konsekwentnym budowaniu tła.
Sheppard25 chciał czegoś o narodzinach Federacji to nic innego nie ma (abstrahując już od sprawy czy to dobrze, że Berman nie przyjął B5 do kanonu, czy też nie).

* przy czym należy odnotować, że - podobnie jak w DS9 - prowadzi to do tworzenia postaci ciekawych per se, ale idiotycznych w podstawowym założeniu, czyli skrajnie uczłowieczonych mentalnie Obcych...

Kor:
Zawierająca, imho, bardzo zbieżne wątki DS9, zjada to cuś na śniadanie, wyciera ręce w serwetkę i idzie pograć w gałę.

Tyle, ze DS9... hmm... rżnęło z B5 aż miło...

ps. Kolejne ploto-przecieki trafiły na stronę główną:
http://www.startrek.pl/article.php?sid=1257
Kor
Użytkownik
#909 - Wysłana: 14 Paź 2013 08:21:40
Odpowiedz 
Cóż, nie będę z tym dyskutował. Zresztą nie zgraliśmy się w tym, że mój edit trochę więcej dwuznaczności dodał do mojego posta. Powiem tyle, że kluczowe mi się wydaje:

A to jest inna sprawa, że klasyczny - roddenberry'owski - ST załatwiał sprawy, na które potrzeba tam paru sezonów w jeden-dwa odcinki.
Jeszcze zaś inna, że Trek stanowczo góruje w warstwie intelektualnej, filozoficznej/whatever


Natomiast to, że DS9 rżnęło z B5, wydaje mi się bez znaczenia, ponieważ uważam, że rżnęło twórczo i wyszło coś niepomiernie lepszego, niż serial Straczyńskiego.

Powtórzę jednak - większość osób nie podziela tu mojego zdania i naprawdę lubi, lub wręcz uwielbia B5. Więc obejrzeć warto. Osobiście jednak nie nastawiałbym się z miejsca na jakieś cudo, tylko podchodził do tego beznamiętnie.
Q__
Moderator
#910 - Wysłana: 14 Paź 2013 08:44:48 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Kor

Kor:
Cóż, nie będę z tym dyskutował. Zresztą nie zgraliśmy się w tym, że mój edit trochę więcej dwuznaczności dodał do mojego posta.

Nie musisz się asekurować . O ile formy mogę się czasem czepić jako mod, o tyle treści każdy może głosić jakie chce, póki nie łamie prawa. Jak dla mnie mógłbyś napisać nawet, dosłownie, że B5 to kupa g*** o ile byś podał to sformułowanie z wdziękiem, bez posmaku trollerki i solidnie uzasadnił.

Kor:
Powtórzę jednak - większość osób nie podziela tu mojego zdania i naprawdę lubi, lub wręcz uwielbia B5.

Ja się ustawiam gdzieś pośrodku są elementy w B5, które cenię b. wysoko, są i takie, które uważam za krok do tyłu (powrót do niektórych mniej chlubnych tradycji TOS, skupienie na settingu).
Ogólnie mam wrażenie, że tego materiału - gdyby B5 miał powstać jednak jako ST - starczyłoby na góra jednosezonową miniserię, dopowiadającą na zasadzie ciekawostki, narodziny UFP*.
(Inna natomiast sprawa, że zawartość intelektualna B5 góruje nad zawartością intelektualną najgorszych odcinków ST.)

* podobnie zresztą jak sadzę, że wątek Dominion War skomasowany do jednego sezonu tylko by na tym zyskał...

Kor:
Osobiście jednak nie nastawiałbym się z miejsca na jakieś cudo, tylko podchodził do tego beznamiętnie.

Zapewne odbiór zależy tu w dużym stopniu od gustów, preferencji i... doświadczenia widza.

(Przy czym zaryzykuję tezę, że B5 i AND to są właściwie seriale dla Trekerów tj. by je właściwie ocenić, a czasem i rozgrzeszyć ich wady i zauważyć zalety trzeba znać wcześniejsze kanoniczne Treki. Podobnie zresztą jak dla uczciwej oceny nBSG i Firefly wypada bodaj znać DS9, a w wypadku pierwszego z nich i SAAB. A dla oceny DS9 - B5.)

ps. a tak właściwie to co jest lepsze, Twoim zdaniem, B5 czy ENT? pytam serio, nie zaczepnie, ciekaw jestem Twojej odpowiedzi i jej uzasadnienia...


EDIT: poniekąd a'propos o ambasadorach w ST i B5:
http://reflectionsonfilmandtelevision.blogspot.com /2012/07/cult-tv-theme-watch-ambassadors.html
http://reflectionsonfilmandtelevision.blogspot.com /2012/07/cult-tv-faces-of-ambassadors.html
Trochę ich tam jest.
mozg_kl2
Użytkownik
#911 - Wysłana: 14 Paź 2013 20:15:53
Odpowiedz 
Sheppard25:
Wolałbym aby zapełniono jakoś pustkę między ENT a Original Series... początki federacji itp

Znowu prequel? Nic dobrego z tego nie wyniknie. ENTek pomimo tego, że był świetnym serialem nie uniknął choroby prequela i zaczął się dusić we własnym sosie, co niestety było pochodną nie umiejetnej polityki scenarzystów duetu BiB. Kolejny prequel nic nie wniesie, poza polem kolejnych buraków.

Kor:
Zawierająca, imho, bardzo zbieżne wątki DS9, zjada to cuś na śniadanie, wyciera ręce w serwetkę i idzie pograć w gałę.

Ale wiesz, że ds9 to plagiat B5? Dodatkowo bardzo marnej jakosci. Oglądam ds9 jeden odc o wojnie 10 o niczym, potem akuku trwa wojna wiec odcinek o wojnie, i znowu cisza. Tego nie ma w B5. Do momentu jak nie zacząłem oglądać b5 uważałem treka za genialny serial. JMS zmiótł wszystkich, i zostawił konkurencje na lata. Samo to, że nie powstał równie ciekawy projekt o czymś świadczy.
Q__
Moderator
#912 - Wysłana: 14 Paź 2013 20:54:16 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
biter

biter:
Star Trek: Romulan Wars. - To by się sprzedało ale ilu z starych trekerów by to pochwaliło?

A wiesz, że fani coś takiego wykreowali?
http://www.earth-romulanwar.com/
http://stexpanded.wikia.com/wiki/Star_Trek:_The_Ro mulan_Wars
http://www.youtube.com/user/stromulanwars/videos
http://vimeo.com/user10493111/videos
Strona jeszcze w budowie, ale pierwszy sezon nakręcili i drugi zaczęli...

mozg_kl2, Sheppard25 ucieszycie się pewnie, bo to realia ENT, jak wiadomo...


EDIT:
Kor, Mav, tu macie swojego hipstera (z dwiema pannami):

oraz:
- badguy'a z panną:

- kapitan ćwiczącą skoki a'la Xena:

- i filmiki z planu:
http://www.youtube.com/watch?v=7Vp-fvqkTsw
http://www.youtube.com/watch?v=tnk54cZd1oU
Mav
Użytkownik
#913 - Wysłana: 15 Paź 2013 02:13:54 - Edytowany przez: Mav
Odpowiedz 
Q__:
Kor, Mav, tu macie swojego hipstera (z dwiema pannami):

Cholerna czapka!

Q__:
kapitan ćwiczącą skoki a'la Xena:

Przydaloby sie wiecej zdjec pani kapitan
Q__
Moderator
#914 - Wysłana: 15 Paź 2013 09:31:23 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Mav

Mav:
Cholerna czapka!

Mirax Terrik u Konkurencji b. podobną nosiła, a była zwykłą przemytniczką (i przyszłą żoną przyszłego Jedi), nie hipsterką:



http://starwars.wikia.com/wiki/Mirax_Terrik_Horn

A - mistrz Jedi zresztą - Streen to już wogle miał czapę:

http://starwars.wikia.com/wiki/Streen

Znaczy... takie odczapne czapy w amerykańskiej SF mają - całkiem już serio mówiąc - raczej podkreślać status proletariusza i kogoś kto ma do czynienia z maszynami i lataniem (co dotyczy wszak i samodzielnego pilota-przemytniczki - zawsze coś tam się znajdzie do naprawiania i "górnika"-pozyskiwacza gazów szlachetnych z atmosfery gazowego olbrzyma, czym w dobie Imperium i jego czasowego upadku trudnił się ów przyszły Jedi) niż nawiązywać do jakichś subkultur XXI wieku... zwł, że obie postacie (i ich look) pochodzą z lat '90 wieku XX. Zaś widoczne na nich gogle są funkcjonalnymi goglami pilota/spawacza/mechanika/górnika/whatever (a w najgorszym razie ozdóbką podkreślającą, w ramach zawodowego snobizmu, że ich posiadacz owym pilotem/spawaczem/mechanikiem/górnikiem/whatever jest...).
Czyli - na moje oko - niepotrzebnie z Korem panikujecie...

A tu masz Mythbustera Imaharę (także Sulu z STC) w innej czapce:

I bez, za to z admirałem Parisem:


Mav:
Przydaloby sie wiecej zdjec pani kapitan

Mówisz - masz (seksista!):


Choć nie tylko panią kapitan atrakcyjna tam mają:


A dla ostudzenia Borradę w - jakby? - zbroi:

I Icheba z Cardassianinem:

By zaś zakończyć jak na nerda przystało - LCARS z biura admirała Chekova:


ps. Widząc potomkinię Khana i te jakby-TOSowe stroje w XXIVw zaczynam się zastanawiać czy miejscem akcji nie będzie aby... Abramsverse?
Mav
Użytkownik
#915 - Wysłana: 15 Paź 2013 16:15:29 - Edytowany przez: Mav
Odpowiedz 
Q__

Podałeś dużo przykładów czapkowych postaci, ale znajdź taką w kilkudziesięcioletniej historii Treka W ENT mieli czapeczki, ale to był element munduru.

Q__:
Mówisz - masz (seksista!):

Żarty żartami, ale powiem szczerze, że nie mógłbym mieć takiej kapitan... Szanowałbym ją, wykonywał rozkazy, ale nie mógłbym odrzucić jej jako obiekt seksualny... Janeway, Kira, Troi czy Beverly, z nimi jest ok. Ale ta kapitan kontynuuje tradycje zapoczątkowaną przez 7z9 - czyli zbytnie epatowanie seksem. Ona wabi! Pokazuję, że jest chętna, że chce seksu! Długie, czarne rozpuszczone włosy, mocny makijaż, sposób ubierania się, wyraz twarzy, to znaki, że jestem ostra laska - spróbuj, może ci się uda, ale uważaj, bo potrawie ugryźć Za nic to nie pasuję do powagi stanowiska, do munduru, do wyższych idei ST.
Kor
Użytkownik
#916 - Wysłana: 15 Paź 2013 17:10:05 - Edytowany przez: Kor
Odpowiedz 
mozg_kl2:
Do momentu jak nie zacząłem oglądać b5 uważałem treka za genialny serial. JMS zmiótł wszystkich, i zostawił konkurencje na lata. Samo to, że nie powstał równie ciekawy projekt o czymś świadczy.

Mam tutaj odmienne zdanie. Oglądałem i B5 i DS9 (oba seriale więcej, niż jeden raz) i całkowicie nie obchodzi mnie kto od kogo zrzynał.

Podzielam w całej rozciągłości opinię Q__ pod tym względem, że przyznaje Trekowi znaczącą wyższość filozoficzną i intelektualną nad B5. Nie wiem, czy zgodzi się z tym sformułowaniem jeżeli pojęcie Treka ograniczyć do samego DS9, ja wszelako - mimo, że bardziej cenię inne serie - podtrzymuję tę opinię przy takim zawężeniu warunków.

Zgodzę się, że DS9 ma nierówne tempo, samo czasami nie wie dokąd zmierza pod względem głównej fabuły i temu podobne. Cóż, dla mnie jest to mało istotne, ponieważ główny wątek fabularny B5 mam za pseudointelektualizm porównywalny z wątkiem mitologicznym nBSG. Powtórzę też, że uważam B5 w tym względzie za przegadaną bzdurę. Ogólny koncept fabularny mógłby usprawiedliwić odcinek, a nie cała długą serię.

Ostatecznie całość okazuje się tak cienka i rozwodniona, że człowiek zostaje z odczuciem dużego zawodu, jeżeli nie tego, że został oszukany. Podsumowując tę kwestię - pewnie sposób budowania głównego wątku i jego prowadzenia w B5 oceniłbym znacznie wyżej, niż te z DS9, gdyby na koniec się nie okazało, że wszystko to ma w sobie tyle substancji, co próżnia.

Ostatecznie więc nawet w tym względzie, przy wszystkich wadach warsztatowych, DS9 stawiam wyżej. Bo przynajmniej do czegoś się sumuje. W wątkach pobocznych, w innych aspektach, góruje zaś nad B5 nieustannie.

Q__:
a tak właściwie to co jest lepsze, Twoim zdaniem, B5 czy ENT? pytam serio, nie zaczepnie, ciekaw jestem Twojej odpowiedzi i jej uzasadnienia...

Prawdę mówiąc tutaj to mnie zaskoczyłeś i dokonałeś na mnie psychoanalizy. Ponieważ przez chwilę gotów byłem powiedzieć, że ENTek. Trudno jest mi na to pytanie odpowiedzieć. Obiektywnie rzecz biorąc chyba jednak wyżej powinienem postawić B5.

Z drugiej strony, powiem Ci, że B5 jest dla mnie absolutnie letnie. Nie mam głębszych uczuć związanych z tym serialem. Dla mnie mógłby równie dobrze nie istnieć (nie mogę tego powiedzieć np. o nBSG, po którym tak często jeżdżę, ale które, mimo wszystko, cenię i uważam za oddzielną wartość). B5 nie porusza we mnie żadnej głębszej struny. Żadnej. Jest jak papier. Zawiodło mnie, ale jako całość zsumowana właściwie w nic. Nie trzymam urazy, po prostu ten serial jest dla mnie zupełnie beznamiętny.

Natomiast ENTka za wiele spraw wręcz nienawidzę! Gotuje się we mnie na samą myśl o nich. Ale po chwili stanie mi przed oczami postać tak barwna jak dr Phlox i nie mogę powiedzieć, że nie zrobiłoby mi różnicy, gdybym nigdy nie miał okazji śledzić jego losów, gdyby ENTek został wymazany z rzeczywistości.

Więc cóż, wniosek jest nieunikniony. Jakkolwiek obiektywnie rzecz biorąc B5 jest zrobione ze znacznie większym sensem, zarówno pod względem wątków fabularnych (niedorzeczność wojen temporalnych i Xindi po prostu jest nie do pobicia), zobrazowania pewnych spraw (początki dyplomacji międzygwiezdnej), jak i samego prowadzenia tych koncepcji (serial planowo zmierza w jakimś kierunku, powoli rozwija swoje założenia), jest po prostu serialem znacznie bardziej zbornym, tak ponieważ, może za wyjątkiem wątku G'Kar'a i Londo, ich ras i samych tych postaci (zmarnowanych imho zresztą cała ideą cieni*), resztę widzę jako po prostu mdłą, papierową, pozbawioną wyrazu, to subiektywnie wygrałby u mnie ENTek (sam się zdziwiłem!).

Już wolę, żeby się we mnie krew gotowała, niż żebym się gapił w ekran z nastawieniem pensjonariusza zakładu psychiatrycznego po sporej dawce środków uspokajających. A ujmując rzecz inaczej - gdybym właśnie szykował się do kolejnej seryjki któregoś z tych seriali, to ENTek rodziłbym we mnie jakieś uczucia; B5 spotkałoby się ze wzruszeniem ramion, oglądałbym to wyłącznie dla zabicia czasu.

*Głupiej jako idea rasy, niby tak rozwiniętej, a tak infantylnej, która wraz ze swoimi adwersarzami w gruncie rzeczy rozgrywa cały ten teatr pacynek, odejmując mu samodzielną wartość. Głupia jako alegoria, bo alegorie w ogóle są głupie, a w szczególności tak bezczelne. Jako symbol, tego nie da się czytać. Jest zbyt jednowymiarowe, zbyt tekturowe, wycięte z kartki. I to jest właśnie intelektualna niższość B5 w stosunku do Star Treka. Q jako już po części pajac, jest bardziej wielowymiarowy, niż cały wątek Cieni.
Q__
Moderator
#917 - Wysłana: 15 Paź 2013 17:52:54 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Mav

Mav:
Ona wabi! Pokazuję, że jest chętna, że chce seksu! Długie, czarne rozpuszczone włosy, mocny makijaż, sposób ubierania się, wyraz twarzy, to znaki, że jestem ostra laska - spróbuj, może ci się uda, ale uważaj, bo potrawie ugryźć

Łatwo Cię nakręcić. Przyznaj, po prostu, że dziewczyna jest b. w Twoim typie, a nie ideologię dokładasz.

Kor

Kor:
W wątkach pobocznych, w innych aspektach, góruje zaś nad B5 nieustannie.

Jednym słowem zachowuje roddenberry'owską epizodyczna fabulę i to wychodzi mu na dobre?

Chociaż... B5 też posługuje się czasem epizodycznymi fabułami, czasem związanymi z watkiem głównym b. luźno... Przywołam wybitny epizod "Believers" czy nawet osławiony odcinek "Soul Hunter" (po głębszym przemyśleniu koncepcja/ideologia tytułowego gatunku okazuje się być interesująca).

Kor:
rawdę mówiąc tutaj to mnie zaskoczyłeś i dokonałeś na mnie psychoanalizy. Ponieważ przez chwilę gotów byłem powiedzieć, że ENTek.

Po prostu zdemaskowalem Cię jako fanatycznego Trekera, betonie .

Kor:
resztę widzę jako po prostu mdłą, papierową, pozbawioną wyrazu

Tak serio to uważam, że jest to w dużym stopniu wina Bermana (ha, zawsze znajdę powód, żeby dokopać temu facetowi), tzn., że świetne założenia B5 zostały nie wpuszczone do kanonu i w efekcie zrealizowane bez tego wszystkiego co miało wspominane DS9 - dobrych aktorów, zespołu profesjonalnych scenarzystów, wypasionych dekoracji.

Przypadek podobny do AND, przy czym AND z jednej strony sięgając znacznie większej żenady, z drugiej broniło się (podobnie jak "jedenastka" zresztą) odziedziczoną po TOS żywiołowością, która pojawiała się w B5 tak rzadko, choć wszak Babel 5 miał być bezpośrednim TOS prequelem.

W związku z czym obie te serie oceniam zawsze nieco w kategoriach fanprodukcji, co stanowczo podnosi im noty.

ps. o B5 negatywnie:
http://www.somethingawful.com/most-awful/most-awfu l-scifi/5/
http://www.pheasnt.demon.co.uk/Pheasant/Babylon5.h tml
http://wrongquestions.blogspot.com/2005/11/alas-ba bylon.html
http://www.rpgcodex.net/forums/index.php?threads/b abylon-5-was-a-horrible-show.54881/
Z mieszanymi uczuciami:
http://www.revolutionsf.com/article.php?id=3669
I oczami Trekerów:
http://www.trekbbs.com/showthread.php?t=149260
(Przy czym zdaje się, że cenię B5 wyżej niż Ty, za niejaką solidność... i cieszę się, że "wydusiłem" z Ciebie parę pochwał pod adresem zalet tej serii, natomiast uważam, że i głosy negatywne są w cenie, bo czynią dyskurs mniej nudnym - stąd np. założyłem dziś taki topic o Treku jaki założyłem.
Przy czym kluczowe wydają mi się w tych negatywnych, czasami celowo przeszarżowanych - jak sadzę - recenzjach dwa zdania:
1. "By all rights Babylon 5 belongs on roughly the same quality rung as Andromeda." - mówiące o tym, że B5 przyszło dorastać w trudniejszych warunkach niż kanonowi ST, jak wspominałem,
2. "Babylon 5's committed (and some of them should be) fan base are lapsed-Trekkies. They used to watch Star Trek, but for whatever reason stopped. Now they watch Babylon 5." - wskazujące na istotny fakt, że serial ten został nakręcony dla Trekerów i - dodajmy to - przez Trekera, a jednym z jego istotnych elementów było wprowadzanie tego, czego, zdaniem Straczynskiego, brakowało w kanonie. Było to więc uzupełnienie/dopełnienie TOS i TNG, stworzone w roli podobnej do tego jaką ostatecznie DS9 i VOY odegrały wobec TNG. Dlatego też nazywam B5 Wielkim Nieobecnym trekowego kanonu - nie występuje w nim, ale są sobie wzajemnie b. potrzebni.)
Mav
Użytkownik
#918 - Wysłana: 15 Paź 2013 19:50:08
Odpowiedz 
Q__:
Łatwo Cię nakręcić. Przyznaj, po prostu, że dziewczyna jest b. w Twoim typie, a nie ideologię dokładasz.

Nie mów mi, że jej styl nie jest wyzywający? Kristen Cloke w SAAB także była bardzo atrakcyjna, ale nie była stylizowana na taką wyzywającą. Ewidentnie ta postać z "Renegades" jest celowo tak zrobiona. Czy to jest Trekowe? Wątpie.
Kor
Użytkownik
#919 - Wysłana: 15 Paź 2013 20:37:29 - Edytowany przez: Kor
Odpowiedz 
Na tym zdjęciu, linkowanym wczęsniej przez Q__, ten jegomość mógłby tam równie dobrze stać przed nią na czworaka (na jej linii wzroku), a nasza kapitan trzymać w ręku szpicrutę

Mistress Captain

To zdjęcie również jest w ten sposób podejrzane :

Mistress Captain - exhibit B

Mav, chyba trafiłeś na coś, czego nie chciałbyś odkryć

Natomiast Q__ pewnie będzie wniebowzięty. Co prawda pisał kiedyś, że nie lubi, ale przecież wszystkiego się nie lubi nim się nie spróbuje. A jakież tolerancyjne mamy przesłanie
Q__
Moderator
#920 - Wysłana: 15 Paź 2013 23:39:38 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Mav
Kor

Panowie...Jak tak szukacie S/M w Treku to polecam raczej - pracującą dla Syndykatu Oriona - vaaliańską panią kapitan Caeleno ze spin offów HF (głównie HC), na zdjęciu niestety bez swojego charakterystycznego pejczyka:





Ew. archeińską majan (po naszemu: regentkę) Seram lubiącą dźgać sztyletem swoich kochanków:





(Jak się domyślacie ta z pomalowaną twarzą.)

Po stronie "tych dobrych" natomiast mamy nausicaańsko-boliańską porucznik Dais z ochrony USS Heleny (b. twardą zawodniczkę, która koniec końców wykończyla Caeleno gołymi rękami i tryumfalnie zabrała jako trofeum jej rękawiczki i w/w pejczyk*, a przy tym ewidentną, lubiącą ból, S/M, co niby wynika z jej genetycznej mieszanki):






* jak macie takie fetysze, to... macie...

(A swoją drogą Wy się chyba, po prostu, boicie silnych kobiet... nie mylić zaraz z sadystkami.)
Kor
Użytkownik
#921 - Wysłana: 15 Paź 2013 23:51:37 - Edytowany przez: Kor
Odpowiedz 
Q__

Bleah. Bleeee. S&M w najgorszym, niemieckim wydaniu (gdzie nie wiadomo, czy kobieta, czy transwestyta; a groteskowość tego jest większa, niż w twórczości Mrożka). Takiemu czemuś mówimy stanowcze - niet

Jeśli już jakieś kostiumowe cuda, to prędzej to jest do przełknięcia:

http://www.youtube.com/watch?v=UYxxgvA8rlM

(widziałem znacznie ciekawsze klimaty, niestety nie przypomnę tytułów)

Boimy się silnych kobiet? Hmmm. Samomianowanych księżniczek patrzących na wszystkich z góry - fizycznie wręcz nie znoszę, jeśli o to pytasz. Wszelako nie mam takiego wrażenia patrząc na rzeczoną kapitan. Ona po prostu ubiera się trochę jak Domina (przynajmniej na tych zdjęciach).
Mav
Użytkownik
#922 - Wysłana: 15 Paź 2013 23:52:30 - Edytowany przez: Mav
Odpowiedz 
Q__:
(A swoją drogą Wy się chyba, po prostu, boicie silnych kobiet... nie mylić zaraz z sadystkami.)

Jak patrze na jej zdjęcie to raczej się nie boję, tylko myślę o czymś innym Więc nie trafiłeś
Q__
Moderator
#923 - Wysłana: 15 Paź 2013 23:59:46 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Kor

Czyli jednak potrzebna Ci do tego ładna kobieta, podniet - znaczy się - szukasz.

Co ciekawe odtwórczynie wszystkich trzech ról, choć różne wiekiem, w cywilu są raczej atrakcyjne. Kolejno:




Odtwórczyni roli Dais bez makijażu nie mam, więc uwierz na słowo.

EDIT, a nie, znajdzie się i ona:

Także wersji krwiożerczej:
Kor
Użytkownik
#924 - Wysłana: 16 Paź 2013 00:04:09 - Edytowany przez: Kor
Odpowiedz 
Q__:
Co ciekawe odtwórczynie wszystkich trzech ról, choć różne wiekiem, w cywilu są raczej atrakcyjne.

Ja tak nie uważam, ta druga wygląda nieco jak facet.

Q__:
Czyli jednak potrzebna Ci do tego ładna kobieta, podniet - znaczy się - szukasz

Tzn. do czego? Do tego, żeby się doszukiwać S&M? Nie, ale co to za przyjemność śmiać się z tego jak Ci się kobieta nie podoba. Takie klimaty mogą być bardzo erotyczne (jeśli nie jest to niemieckie porno, a ściślej - w ogóle porno, które wszystko wulgaryzuje i doprowadza do skrajności).

Problem z naszą kapitan jest bardzo prosty. Równie dobrze, jak zauważył Mav, można by ją spotkać w klubie. I to z takich, gdzie nie chodzi się pić herbatkę.
Q__
Moderator
#925 - Wysłana: 16 Paź 2013 00:09:42 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Kor

Kor:
Ono po prostu ubiera się trochę jak Domina (przynajmniej na tych zdjęciach).

Może i trochę, ale czy tego nie rozdmuchujecie? W dodatku po nocy? Hmmm...

Wyjdźcie z fanowskich piwnic to może byle fotos nie będzie tak działał...

Mav

Mav:
Jak patrze na jej zdjęcie to raczej się nie boję, tylko myślę o czymś innym Więc nie trafiłeś

Nono... Znaczy będziesz ogladał ST:R z piekącymi uszami...

Kor

Kor:
ta druga ma wygląda jak facet.

Nawet w mundurze GF?
Kor
Użytkownik
#926 - Wysłana: 16 Paź 2013 00:15:30 - Edytowany przez: Kor
Odpowiedz 
Q__:
Nawet w mundurze GF?

Na mój gust ma zbyt pociągłą twarz i zbyt mocno zbudowaną szczękę. Nie podoba mi się też tego rodzaju makijaż. Ale fotki, jak to fotki. Wiele potrafią zakłamać, wiele nie oddać.

Q__:
Wyjdźcie z fanowskich piwnic to może byle fotos nie będzie tak działał...

Kiedy ja właśnie w tym celu chodzę do piwnicy Mam tam Orion Slave Girl. A co? Po fanowsku

Żeby nie było... na plakacie
Q__
Moderator
#927 - Wysłana: 16 Paź 2013 00:18:17 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Kor

Kor:
Nie podoba mi się też tego rodzaju makijaż

Miał z niej zrobić Hinduskę.

Jeszcze a'propos:
Kor:
Problem z naszą kapitan jest bardzo prosty. Równie dobrze, jak zauważył Mav, można by ją spotkać w klubie. I to z takich, gdzie nie chodzi się pić herbatkę.

Nie wiem po jakich Wy tam klubach chadzacie, ale jedno jest pewne miała być nasza pani kapitan renegatką, to jest. A ciuchy... Nie wiem, może AND i FSC mnie na to znieczuliły:








A może uważam, że potomkini faceta, który miał gwardię striptizerów* nie takie rzeczy przystoją?

* pamiętacie ich ciuchy?


Kor
Użytkownik
#928 - Wysłana: 16 Paź 2013 00:27:20 - Edytowany przez: Kor
Odpowiedz 
Q__:
Miał z niej zrobić Hinduskę.

Widocznie więc nie gustuję w Hinduskach (wykreśla obszar na mapie). A w każdym razie można tak podejrzewać (dostawia znak zapytania).

To jak tam Q__, opowiesz na geekom jak wygląda realny świat i... ten, tego..no...khmmm... jak to jest?

Q__:
A ciuchy... Nie wiem, może AND i FSC mnie na to znieczuliły

Cóż, nie tylko chodzi o ciuchy, ale i... sposób bycia: spojrzenie, pozy. Wiadomo, że to ma właśnie świadczyć o silnej osobowości. Ale kiedy to połączysz ze specyficznym ubiorem (w szczególności tym z mostka pod tym względem), wychodzi Ci właśnie co najmniej "ostra laska", jak to określił Mav, a całkiem możliwe, że i coś więcej
Q__
Moderator
#929 - Wysłana: 16 Paź 2013 01:13:05 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Kor

Kor:
To jak tam Q__, opowiesz na geekom jak wygląda realny świat

Zacznę od rzeczy najbardziej szokującej... nie istnieje żadna Gwiezdna Flota (a przynajmniej Department of Temporal Investigations chce byście tak myśleli).

Kor:
wychodzi Ci właśnie co najmniej "ostra laska", jak to określił Mav

Cóż... Może fakt, ze staram się otaczać wyłącznie takimi spowodował, że nie zauważam istnienia innych typów kobiet.
Poklok
Użytkownik
#930 - Wysłana: 16 Paź 2013 01:22:25
Odpowiedz 
Moim zdaniem się czepiacie. Bardziej "wyzywające" kobiety to ja tłumami widuję w metrze chociażby. A że babka ma w sobie coś i nie wygląda na miękkie kluchy, cóż. Stokroć wolałbym taką przełożoną niż np. dobrotliwego przygłupa Archera (i nie mówię tutaj o atrakcyjności).
 Strona:  ««  1  2  ...  29  30  31  32  33  ...  54  55  »» 
USS Phoenix forum / Star Trek / Szykowany jest nowy serial ze świata "Star Treka"

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!